Wybrane zdjęcia wyburzonego już Sezamu w Warszawie a poniżej mój krótki tekst do tematu.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
Owinięty otuliną reklam budynek Sezamu większość młodych ludzi zapamięta jako miejsce gdzie był całodobowy McDonald. Znajdujące się w środku stoiska z elektroniką i bibelotami nie przyciągały wielu klientów. Pewnie dlatego, że wyglądały kompletnie archaicznie w porównaniu z pobliskimi Złotymi Tarasami. Na tyłach straszył ciemny zaułek, jakby fragment drugiego obiegu miasta. Za to pod ulicą pulsowała muzyka w kultowym klubie Underground. Dziś nie ma śladu po tych miejscach.
W ostatnich latach swojego istnienia stał się swoją tandetną karykaturą. Migający stroboskopami i obwieszony płachtami twór przypominał raczej kiczowaty przełom epok bądź cyberpunkową tandetę. Wydaje się, że jego zniknięcie, jako wieszaka dla reklam potraktować można nawet z ulgą.
Sezam odzyskał pozorną wolność na krótko przed swoim końcem. Tuż przed wyburzeniem miał szansę ostatni raz pokazać efektowną choć pokrytą brudem elewację. Na krótko można było w pełni podziwiać wyjątkową, zieloną mozaikę.
Zdjęcia wewnątrz budynku zrobiłem nieświadomy tego że rok później zostanie z niego tylko wyrwa w strukturze miasta. Gdy tylko dowiedziałem się, że zaczęto rozbiórkę, pojechałem tam z zamiarem dopełnienia galerii. Dziwne i w jakiś sposób krzepiące było ilu przechodniów oglądało i uwieczniało stopniową, coraz gwałtowniejszą agonię Sezamu.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami