Zobacz pełną wersję : D5100 - serwis - tragedia
Witam, wysłałem do serwisu mojego nikona ponieważ robił czarne zdjęcia. Nikon jest jeszcze na gwarancji.
Niestety serwis odmówił naprawy gwarancyjnej ponieważ stwierdził:
"Informujemy, że na podstawie ekspertyzy stwierdzilismy, iż sprzęt został uszkodzony przez ciecz lub nadmierną wilgotnosć.
Wymiana mechanizmu wybierania przysłony.
Wymiana mechanizmu migawki, bagnetu, styków F-min i okleiny"
To jest jakaś kpina bo aparat nie mógł zostać zalany ani zawilgocony. Ponieważ od dawna leży w domu.
Proszę o jakąś rade czy można się odwołać do tego?
Czy może jakiś niezależny rzeczoznawca może coś zadziałać?
Dzięki wielkie.
Przede wszystkim zażądaj dowodów. Przynajmniej zdjęcia szkód spowodowanych przez wilgoć. Nie wiem jak wilgoć może uszkodzić bagnet. Żeby uszkodzić migawkę też musiało by jej być sporo. W pierwszej kolejności pada elektronika, a tutaj tylko styki pod to podpadają.
Płatna naprawa prawie na pewno się nie opłaca (nie podałeś wyceny). Trzeba walczyć.
za naprawa życzą sobie 657zł
teraz pytanie jak zażądam dowodów w formie zdjęć, to mogą specjalnie pare na korpus puścić, a potem mi wmówią, że to ja tak zrobiłem. Może lepiej żeby odesłali. Sam nie wiem. Ewidentnie chcą mnie naciągnąć.
To są części, które niby muszą wymieni:
"Wymagane części
1K241-796 GND PLATE
1K404-176 BAYONET MOUNT
1B061-238-1 SQ BASE UNIT
1B061-408 MG PCB UNIT
1H998-213 GRIP RUBBER UNIT"
Nie wiem co robić.
Ewidentnie ktoś kogoś chce naciągnąć.
Niedawno podobny temat z serwisem dotyczył D5200, tu szczegóły: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3510653#post3510653
Niestety w polskim bagnie robi się to nagminne. Ostatnio dostałem taką samą ekspertyzę z serwisu asusa. Netbook niby zalany, ale nigdy choćby kropla na niego nie spadła... Ewentualnie przy kichaniu :). Na forach coraz częściej spotykam się z wpisami na temat odmowy naprawy gwarancyjnej z powodu rzekomego zalania. Zapewne nic nie wskórasz, ale życzę powodzenia i wytrwałości w walce...
Może w ten sposób próbują odrabiać straty związane z akcją serwisową D600 i D750 naciągając niewinnych ludzi na koszty.
Hehe, tak się robi biznes w bananowej republice polandu. Nawet bagnet chcą Ci wymienić... Butelek z browarem chyba raczej tym aparatem nie otwierałeś?
Władca Pixeli
17-02-2015, 20:17
Niedawno podobny temat z serwisem dotyczył D5200, tu szczegóły: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=3510653#post3510653
Firmie Nikon oraz innym wydaje się, że można ludzi robić w konia wmawiając im wszelkiego rodzaju wymyślone problemy aby tylko nie naprawiać na gwarancji sprzętu.
Na szczęście w dobie internetu tego sprawy bardzo szybko wychodzą na światło dzienne.
Jedynym wyjściem jest nagłaśnianie na wszelkich forach i na facebook Nikona. Wtedy więcej ludzi widzi, że jest to powszechna praktyka a nie odosobniony przypadek.
Hehe, tak się robi biznes w bananowej republice polandu. Nawet bagnet chcą Ci wymienić... Butelek z browarem chyba raczej tym aparatem nie otwierałeś?
Browary otwierałem w przeróżny sposób, ale nigdy jakoś do głowy mi nie przyszło robić tego aparatem....
Spróbuje u rzeczoznawcy niezależnego. Zobaczymy co wskóram. Na pewno nie dam im zarobić.
Jak mi nic nie wyjdzie to w ostateczności oddam nikona do kogoś kto zrobi to za inną kwotę i wymieni tylko części, które są faktycznie popsute.
Dzięki za wsparcie.
Co do fachwej naprawy,rzetelnej,to masz pare przystankow tramwajem przeciez :)
i tym sposobem nie masz ani możliwości naprawy gwarancyjnej ani niezgodności towaru z umową. Ja bym domagał się zdjęć z ekspertyzy i poszedł do rzecznika praw konsumenta w swoim mieście. Porada darmowa a być może coś pomoże. Taki rzecznik będzie urzędował albo w urzędzie miasta albo w starostwie. Ze swojego doświadczenia wiem, że serwisy tak robią i to bardzo bardzo często nie tylko nikona. Jak trzeba zrobić coś więcej niż wgrać nowy soft to piszą że uszkodzenie z winy użytkownika. Powodzenia
mariosrs
23-10-2015, 12:13
Witam, wysłałem do serwisu mojego nikona ponieważ robił czarne zdjęcia. Nikon jest jeszcze na gwarancji.
Niestety serwis odmówił naprawy gwarancyjnej ponieważ stwierdził:
"Informujemy, że na podstawie ekspertyzy stwierdzilismy, iż sprzęt został uszkodzony przez ciecz lub nadmierną wilgotnosć.
Wymiana mechanizmu wybierania przysłony.
Wymiana mechanizmu migawki, bagnetu, styków F-min i okleiny"
To jest jakaś kpina bo aparat nie mógł zostać zalany ani zawilgocony. Ponieważ od dawna leży w domu.
Proszę o jakąś rade czy można się odwołać do tego?
Czy może jakiś niezależny rzeczoznawca może coś zadziałać?
Dzięki wielkie.
witam
ja dostalem ten sam tekst to ich chyba standard tylko ze u mnie to calosc do wymiany a problem byl tylko z autofocus przez wizjier nie mozna zrobic foty w zadnym trybie tylko w manualu przez LV dziala ale tam AF jest inaczej realizowany
Tak jak w powyższym przypadku, zażądaj zdjęć zalanych elementów. Oczywiście, jeśli chcesz naprawiać aparat na gwarancji. Jeśli gwarancji już nie ma, to wybierz inny serwis, albo sam sobie kup nowy aparat. Zakładam, że kalkulacja na "całość" jest na poziomie nowego aparatu.
mariosrs
23-10-2015, 14:22
niestety dałem za wygrana i juz po gwarancji jest wiec pozostaje tylko inny serwis muszę jakis we wroclawiu poszukac zeby oddac i poprosic o ichj wycene
Jak widac to ich stala polityka zeby nie naprawiac to zalany i wilgosc maskara
niestety dałem za wygrana i juz po gwarancji jest wiec pozostaje tylko inny serwis muszę jakis we wroclawiu poszukac zeby oddac i poprosic o ichj wycene
Jak widac to ich stala polityka zeby nie naprawiac to zalany i wilgosc maskara
We Wrocławiu masz Kolegę TOP67, post powyżej, nie takie trupy ożywia, nawet solone:-)
Tomek jest nieoceniony w naprawach aparatów.
stanseba
13-11-2015, 20:26
Może w ten sposób próbują odrabiać straty związane z akcją serwisową D600 i D750 naciągając niewinnych ludzi na koszty.
Za akcje wymiany migawki, serwisowi płaci firma Nikon.
- - - - kolejny post - - - - - -
Sporo osób poleca, miłą i fachową obsługę, firmę - Studio 5S z Warszawy.
Andrzej1974
13-11-2015, 20:36
Widać, że nawet gwarancja dla N nie ma żadnego znaczenia...
Powodzenia w walce z N.
Bouviera
16-02-2016, 18:10
Witam, mam podobną sytuację z D5100. Również oddałam do naprawy gwarancyjnej bo robił czarne zdjęcia. Nie dość, że prawie miesiąc nie miałam żadnej informacji, to dziś zadzwoniłam do sklepu i miła pani poinformowała mnie że . dostała informację że aparat ma uszkodzony bagnet. Jestem kompletnym amatorem i dopiero od was dowiedziałam co to w ogóle jest. Aparat mi nigdzie nie spadł, nie odkręcałam obiektywu i używałam go tylko ja. Moje pytanie od czego takie coś może się uszkodzić? Bo w zasadzie mogą mi wkręcić wszystko a tymczasem jestem pewna, że w żaden sposób nie uszkodziłam go mechanicznie.
Jeśli to prawda, to dołączyłaś tym samym do grona wydym***ch przez ten słynny serwis. Wiele ciekawych historii już tu opisywano, wiele osób zmieniło system na inny żeby się nie użerać.
Na przyszłość ślij do Niemiec albo do Fixation UK. Paczka kosztuje, ale czas i nerwy też nie są darmowe. Policz sobie czy warto.
Przed wysyłką do dowolnego serwisu warto zrobić filmik z działającym sprzętem (i jego numerami seryjnymi) oraz gazetą z danego dnia, z widoczną datą. Jest to dobra metoda przy sprzedaży sprzętu ale przyda się też przy innych okazjach. Takie czasy.
Studio5s
17-02-2016, 21:07
A jaki opis dokładnie dostałeś od serwisu. Odrzucenie gwarancji na jakiej podstawie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.