Zobacz pełną wersję : ODPOWIEDNIK iso...
CzlowieQ
02-02-2015, 20:47
witam
nie wiem czy temat zakładam w dobrym dziale więc ewentualnie proszę o przeniesienie tematu.
Ostatnio zainteresowało mnie, dlaczego w katalogach, internecie itp. nie ma np. "max czułość iso 12800" tylko
"max czułość iso 6400 z możliwością podwyższenia do ODPOWIEDNIKA 12800". czemu jest to odpowiednik a nie konkret? czemu zamiast konkretnych czułości są np LO1, HI1 czy HI2 ?
może ktoś z Was wie. jeśli tak to proszę o wyjaśnienie ;)
pozdrawiam!
nikoniarz
02-02-2015, 20:50
LO1,HI2 itd to są "sztuczne" wartości ISO. Dlatego też, nazwane są odpowiednikami.
LO i HI są czułościami które nie mają jednej konkretnej wartości np. ustawiając HI1 aparat dobierze sobie ISO 8000 dla jaśniejszej sceny, a dla ciemniejszej ISO 10000.
nikoniarz
02-02-2015, 21:03
Cyferki przy LO oraz HI to nic innego jak skok EV. Pierwsze słyszę, żeby ta wartość różniła się w zależności od sceny. Wartość jest zależna od skoku ISO jaki mamy ustawiony w body.
EDIT:
w przypadku puszki autora:
Hi 0,3 - odpowiednik ISO 4000
Hi 0,5 - odpowiednik ISO 4400
Hi 0,7 - odpowiednik ISO 5000
Hi 1 - odpowiednik ISO 6400
I analogicznie dla Lo w skokach EV odpowiednich dla wartości 200
Ludzie, zabieracie głos i piszecie na ogół pierdoły.
Otóż maks. czułość 6400 ISO, to jest maksymalna natywna czułość matrycy - to znaczy osiągana na drodze sprzętowej, czy to przez wartość napięcia na półprzewodniku, czy jakąś inną metodą (nie znam szczegółów jak to wygląda w rzeczywistości). Czułości HI, to czułości programowe, czyli matryca działa z czułością maksymalną, tj. 6400, a poprzez obróbkę programową uzyskuje się plik, który wygląda mniej-więcej (raczej mniej), jakby był naświetlony z wyższą czułością - jest jaśniej, ale szum też jest wyraźniejszy - zdjęcie jest po prostu automatycznie "wyciągane".
Podobnie sprawa wygląda z czułołciami "LO", w przypadku, gdy natywna czułość matrycy to np. 200-6400 ISO, to czułość LO odp. 100 ISO oznacza, że zdjęcie w istocie zostało zrobione z czułością 200 ISO, ale programowo zostało "przyciemnione" o jedną działkę. Z tego powodu pliki na czułości LO nie zawierają nic więcej informacji niż na minimalnej czułości natywnej, natomiast zmniejszając czułość z jednej (nie najniższej) wartości natywnej, na kolejną, niższą o 1 EV czułość natywną uzyskuje się więcej informacji w pliku - przede wszystkim większy zakres tonalny.
Możliwe, że użycie ISO z wartości LO, czy HI w aparacie może dać minimalnie lepsze rezultaty, niż użycie odpowiednio minimalnej, lub maksymalnej czułości natywnej i wyciągnięcie podczas wywoływania RAW-ów, ale jeśli jakiś rezultat będzie, to naprawdę minimalny.
spiritus
02-02-2015, 21:47
Cyferki przy LO oraz HI to nic innego jak skok EV. Pierwsze słyszę, żeby ta wartość różniła się w zależności od sceny. Wartość jest zależna od skoku ISO jaki mamy ustawiony w body.
EDIT:
w przypadku puszki autora:
Hi 0,3 - odpowiednik ISO 4000
Hi 0,5 - odpowiednik ISO 4400
Hi 0,7 - odpowiednik ISO 5000
Hi 1 - odpowiednik ISO 6400
I analogicznie dla Lo w skokach EV odpowiednich dla wartości 200
Jak to obliczasz?
Też mam D300 i chętnie bym się dowiedział jakie są wartości dla Lo 0.3, Lo0.5 i Lo1
nikoniarz
02-02-2015, 21:50
Ludzie, zabieracie głos i piszecie na ogół pierdoły
W którym miejscu?
Jak to obliczasz?
Ale tu nie ma magicznej sprawy do obliczania. Tak jak pisałem- cyferki przy Lo czy Hi to odpowiedni skok EV. W przypadku Lo1 masz skok 1EV od najniższej natywnej (niesztucznej jak ja to nazywam) czułości czyli w przypadku D300 jest to ISO 200. Podobnie "w górę" czyli Hi1, to 1EV więcej względem IS0 3200.
Lo1 - 100
Lo0.3 - 125
Lo0.5 - 140
Lo0.7 160
W którym miejscu?
W tym, że nie odpowiedziałeś na pytanie zadane przez autora, a napisałeś co innego, i to jeszcze błędnie - u autora maks. czułość natywna to 6400, a HI1 to 12800, a Ty gdzieś zjadłeś jedną działkę w wartościach które podałeś. Przeczytaj jeszcze raz (albo kilka) pierwszy post ze zrozumieniem.
nikoniarz
02-02-2015, 22:00
W tym, że nie odpowiedziałeś na pytanie zadane przez autora, a napisałeś co innego, i to jeszcze błędnie - u autora maks. czułość natywna to 6400, a HI1 to 12800, a Ty gdzieś zjadłeś jedną działkę z podanymi wartościami. Przeczytaj jeszcze raz (albo kilka) pierwszy post ze zrozumieniem.
Zasugerowałem się stopką gdzie ma D300, a tam maksymalna natywna wartość to ISO 3200 i do tego odniosłem swoją wypowiedź.
spiritus
02-02-2015, 22:03
Ale tu nie ma magicznej sprawy do obliczania. Tak jak pisałem- cyferki przy Lo czy Hi to odpowiedni skok EV. W przypadku Lo1 masz skok 1EV od najniższej natywnej (niesztucznej jak ja to nazywam) czułości czyli w przypadku D300 jest to ISO 200. Podobnie "w górę" czyli Hi1, to 1EV więcej względem IS0 3200.
Lo1 - 100
Lo0.3 - 125
Lo0.5 - 140
Lo0.7 160
Czyli jak? Jak robię zdjęcie na ISO 200 lub ISO LoX to szum pozostaje taki sam? Jak robię na statywie to nie bawić się w te LoX tylko od razu 200 bo i tak i tak mi nic to nie da?
nikoniarz
02-02-2015, 22:07
Czyli jak? Jak robię zdjęcie na ISO 200 lub ISO LoX to szum pozostaje taki sam? Jak robię na statywie to nie bawić się w te LoX tylko od razu 200 bo i tak i tak mi nic to nie da?
ISO LoX można stosować wg. mnie tylko w przypadku poprawnie naświetlonych scen. Jeśli wynikną gdzieś przepały, to zdecydowanie gorzej je zniwelować na nienatywnych wartościach. Przynajmniej tyle wynika z mojego doświadczenia. Dla najlepszej jakości obrazka należy stosować najniższą natywną wartość czyli dla D300 ISO200.
ISO podawane przez producenta aparatu, czyli zakres jaki oferuje dany model nijak ma się do rzeczywistego ISO.
Ostatnio przeglądałem tabelki z deklarowanym ISO i zmierzonym i w niektórych modelach deklarowane ISO 3200 odpowiadało rzeczywistemu niewiele ponad 1600.
Nie mogę znaleźć tej strony ale znalazłem przykład z D700 i wygląda to tak:
Deklarowane/rzeczywiste
400 / 327
800 / 651
1600 / 1277
3200 / 2566
6400 / 4871
12800 / 8436
25600 / 14085
Robiąc zdjęcia w RAWach to używając czułości Hi i Lo daje niemal takie same efekty co późniejsze przyciemnienie lub rozjasnienie zdjęcia w obróbce. Niemal, bo jednak matryca ma trochę większy zakres niż zapisane zdjęcie, ale można to pominąć.
Natomiast robiąc zdjęcia w JPEGach to można przyjąć że są to dane czułości - czyli Lo/Lo1 o 1 EV mniej on najniższej natywnej Hi/Hi1 o 1EV więcej od najwyższej natywnej i Hi2 o 2EV więcej od najwyższej natywnej.
szymon708
03-02-2015, 12:52
LO i HI są czułościami które nie mają jednej konkretnej wartości np. ustawiając HI1 aparat dobierze sobie ISO 8000 dla jaśniejszej sceny, a dla ciemniejszej ISO 10000.
wow ! jedno zdjęcie dwie różne czułości. Co ja bym dał za taką matrycę !
Ja czułość LO1 rozumiem tak, że element światłoczuły o nominalnej czułości minimalnej 200 jest naświetlany tak, jakby miał czułość 100 (czyli prześwietlany o 1EV). Potem aparat zmniejsza programowo ekspozycję i wyciąga prześwietlone szczegóły z rawa ile się da (czyli mniej niż 1EV). Stąd bierze się zjawisko, że zdjęcie zrobione z czułością LO1 z ma reguły nieco mniejszą dynamikę niż przy czułości minimalnej matrycy, jak to ma miejsce m. in. w D300 (http://www.dpreview.com/reviews/nikond300/20). Jest szansa na troszkę ładniejsze cienie (z jpega), kosztem ryzyka trwale uciętych świateł.
Podobny efekt można osiągnąć obrabiając rawa na komputerze w domu, kontrolując ten proces. Dlatego z reguły nie warto używać czułości LO. Chyba, że np stoisz w pełnym słońcu, chcesz uzyskać bardzo płytką głębię ostrości, brakuje Ci czasów na skali migawki i chcesz mieć szybko gotowe zdjęcie. Albo zależy Ci na wyjątkowo dlugim czasie ekspozycji.
fader_audio
03-02-2015, 13:50
ISO podawane przez producenta aparatu, czyli zakres jaki oferuje dany model nijak ma się do rzeczywistego ISO.
Ostatnio przeglądałem tabelki z deklarowanym ISO i zmierzonym i w niektórych modelach deklarowane ISO 3200 odpowiadało rzeczywistemu niewiele ponad 1600.
Nie mogę znaleźć tej strony ale znalazłem przykład z D700 i wygląda to tak:
Deklarowane/rzeczywiste
400 / 327
800 / 651
1600 / 1277
3200 / 2566
6400 / 4871
12800 / 8436
25600 / 14085
na optycznych teraz przy testach puszek dają taki wykres, jak nic nie zamieszam to ta strona nazywa się dxomark, jak nie to poprawcie mnie
wow ! jedno zdjęcie dwie różne czułości. Co ja bym dał za taką matrycę !
Bazowałem na wypowiedzi tego Pana --> https://www.akademianikona.pl/wykladowcy/24/marek-dziedzic/
Tłumaczył, że wartości LO i HI są nieskalibrowane i mogą się wahać. Nie chodzi o to, że robiąc jedno zdjęcie mamy dwie czułości na raz tylko dla ustawienia dajmy na to HI1 nie mamy sztywno wartości np. 12 800. Dobierana jest ona z pewnego zakresu czułosći.
...ale wygląda na to, że wykładowcy Nikona się nie znają.
Ja czułość LO1 rozumiem tak[...] Stąd bierze się zjawisko, że zdjęcie zrobione z czułością LO1 z ma reguły nieco mniejszą dynamikę niż przy czułości minimalnej matrycy, jak to ma miejsce m. in. w D300 (http://www.dpreview.com/reviews/nikond300/20). Jest szansa na troszkę ładniejsze cienie (z jpega), kosztem ryzyka trwale uciętych świateł.
Podobny efekt można osiągnąć obrabiając rawa na komputerze w domu, kontrolując ten proces. Dlatego z reguły nie warto używać czułości LO. Chyba, że np stoisz w pełnym słońcu, chcesz uzyskać bardzo płytką głębię ostrości, brakuje Ci czasów na skali migawki...
No właśnie, załóżmy że jest jasno, brakuje mi zakresu migawki. I odruchowo schodzę z ISO na LO. Teraz pytanie czy to ma sens :) Jeśli światła i tak będą przycięte, to lepiej już "zepsuć" GO i skręcić przysłonę. Albo użyć aparatu z szybszą migawką i nie bawić się w Lo. Oczywiście najlepszy sposób to filtr ND, niestety ja mam na myśli repo, gdzie to odpada.
Czekam na komentarz :)
szymon708
03-02-2015, 21:40
Bazowałem na wypowiedzi tego Pana --> https://www.akademianikona.pl/wykladowcy/24/marek-dziedzic/
Tłumaczył, że wartości LO i HI są nieskalibrowane i mogą się wahać. Nie chodzi o to, że robiąc jedno zdjęcie mamy dwie czułości na raz tylko dla ustawienia dajmy na to HI1 nie mamy sztywno wartości np. 12 800. Dobierana jest ona z pewnego zakresu czułosći.
...ale wygląda na to, że wykładowcy Nikona się nie znają.
ale ty piszesz, że inna czułość będzie w ciemniejszych a inna w jaśniejszych partiach obrazu. Nie ma czegoś takiego.
Wind Mill
03-02-2015, 21:48
ale ty piszesz, że inna czułość będzie w ciemniejszych a inna w jaśniejszych partiach obrazu. Nie ma czegoś takiego.
Na pewno lucek92 pisze o ciemniejszych i jaśniejszych partiach obrazu? ;)
Bo ja w jego poście coś innego przeczytałem.
LO i HI są czułościami które nie mają jednej konkretnej wartości np. ustawiając HI1 aparat dobierze sobie ISO 8000 dla jaśniejszej sceny, a dla ciemniejszej ISO 10000.
lodzermensch
03-02-2015, 22:05
ISO podawane przez producenta aparatu, czyli zakres jaki oferuje dany model nijak ma się do rzeczywistego ISO.
Ostatnio przeglądałem tabelki z deklarowanym ISO i zmierzonym i w niektórych modelach deklarowane ISO 3200 odpowiadało rzeczywistemu niewiele ponad 1600.
Nie mogę znaleźć tej strony ale znalazłem przykład z D700 i wygląda to tak:
Deklarowane/rzeczywiste
400 / 327
800 / 651
1600 / 1277
3200 / 2566
6400 / 4871
12800 / 8436
25600 / 14085
Mocne...
wow ! jedno zdjęcie dwie różne czułości. Co ja bym dał za taką matrycę !To się robi softem. Jest taki soft do Canona, Magic Lantern dający m.in mozliwość pracy w tzw Dual ISO.
Oczywiście jest o okupione pewnymi stratami (w rozdzielczości itd).
Więcej info masz tu: http://acoutts.com/a1ex/dual_iso.pdf
Co do Nikonów to tak w wielkim skrócie - tryb Lo to poprawnie podane ISO, ale dla szarości. Niestety biele są przepalone, bo są poza DR z ISO natywnego (w tym przypadku bazowego).
witam
nie wiem czy temat zakładam w dobrym dziale więc ewentualnie proszę o przeniesienie tematu.
Ostatnio zainteresowało mnie, dlaczego w katalogach, internecie itp. nie ma np. "max czułość iso 12800" tylko
"max czułość iso 6400 z możliwością podwyższenia do ODPOWIEDNIKA 12800". czemu jest to odpowiednik a nie konkret? czemu zamiast konkretnych czułości są np LO1, HI1 czy HI2 ?
może ktoś z Was wie. jeśli tak to proszę o wyjaśnienie ;)
pozdrawiam!
Czułość ISO i wcześniejsze odpowiedniki ASA, DIN, a nawet Polska Norma czy rosyjski GOST, opracowano na postawie badań sensytometryczych dla światłoczułych materiałów, gdy nikomu nie śniła się fotografia cyfrowa. I dotyczyły światłoczułych materiałów chemicznych.
Tak więc każde ISO w fotografii cyfrowej jest zgodnie z normą ISO 12232: 2006 odpowiednikiem czułości w odniesieniu do chemicznych materiałów fotograficznych. ISO negatywów, czy pozytywów i ISO w odniesieniu do matryc to nie jest to samo, tylko odpowiednik, gdyż oba procesy są różne.
Normy i ich treści są do kupienia w Polskim Komitecie Normalizacji. Objęte są prawami autorskimi, więc publikacja jest zabroniona.
Ciężko znaleźć treść norm ISO w necie.
Możesz poszukać Standard of the Camera & Imaging Products Association i CIPA DC-004.
Czułość ISO jest stała bez znaczenia jaki to materiał światłoczuły jest użyty.
Określona jest w bardzo prosty sposób. Przy danej wartości strumienia światła poprawne naświetlenie uzyska się w dokładnie podanym czasie.
A że rzeczywista czułość w aparatach cyfrowych odbiega od normatywnej, to tylko kwestia niedokładnej kalibracji układu matryca/wzmacniacz.
Czułość ISO jako norma, podobnie jak inne wszelakie normy, to wskazany zakres tolerancji jak również opis metod pomiarowych stosowanej przy określanie zgodności z normą. Po prostu jest to kompromis. Wszystko co mieści się widełkach określonych przez normę, jest zgodne z ta normą.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.