Zobacz pełną wersję : Leica M - warto ???
artfotopolis
06-12-2014, 13:16
Witam
Trochę zmęczony wielkością moich puszek i słoików zadaje sobie pytanie...co dalej z mobilnością ???
Jeśli kasa to nie jedyne ograniczenie to co myślicie o kultowej Leice ???
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=196951
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=242385
itd.
artfotopolis
06-12-2014, 13:45
Bardzo dziękuję ...i bardzo przepraszam za moje lenistwo...
Witam
Trochę zmęczony wielkością moich puszek i słoików zadaje sobie pytanie...co dalej z mobilnością ???
Jeśli kasa to nie jedyne ograniczenie to co myślicie o kultowej Leice ???
Masz w stopce obiektywy rzędu 200mm - takich w systemie M nie ma. Więc narzekając na rozmiary szkieł spójrz na to z drugiej strony - alternatyw wielkościowych do wynalazków typu 70-200 nie ma. Body nowej Mki wcale nie jest takie małe.
Do tego w M masz sporo gorsze ISO niż w lustrzankach, mniej klatek na sekundę i w ogóle mniej wszystkich wodotrysków, niektórym ponoć niezbędnych. A tu masz porównanie rozmiarów:
http://camerasize.com/compare/#495,389
Czy to dużo bardziej mobilne? Bo ja wiem... Nikon wyższy jedynie o pryzmat, na szerokość to samo, grubości nie widać (w sensie w trakcie fotografowania nie widać jej 'z zewnątrz'). Waży to 80gram więcej... Szkła lekkie wcale nie są, mimo że dość małe.
Poza tym jeśli chcesz mieć kultową Leikę, to cyfra odpada. Tylko analogowe Leiki są kultowe. Cyfrowe może kiedyś będą kultowe, ale na razie są normalne. :twisted:
Witam
Trochę zmęczony wielkością moich puszek i słoików zadaje sobie pytanie...co dalej z mobilnością ???
Jeśli kasa to nie jedyne ograniczenie to co myślicie o kultowej Leice ???
2 lata temu mając d700, 16-35, 50 i 70-200, też zadałem sobie takie pytanie i znalazłem odpowiedź: M9 + 35 + 90. Franek wymienił już wszystkie "wady" systemu M, ale to człowiek przekorny jest ;-) Nie traktowałbym jego wypowiedzi jako próby odwiedzenia Cię od Leiki. Trzeba po prostu mieć świadomość pewnych ograniczeń tego systemu (każdy system jakieś ma). Wpisz sobie na flickerze "summilux 35", "summilux 50" czy "summicron 90" i jeśli ten rodzaj obrazowania podoba Ci się tak samo jak mnie i akceptujesz ograniczenia M9, to nie ma się nad czym zastanawiać. Tym bardziej, że dziś zapłacisz za M9 połowę tego, co ja 2 lata temu ;-)
A gdyby ktoś Ci opowiadał o rozwarstwiających się matrycach w M9, to właśnie dziś Leica wydała oświadczenie, że zobowiązuje się bezpłatnie wymienić uszkodzoną matrycę niezależnie od daty zakupu M9. Użytkownicy, którzy w przeszłości wymienili matrycę na własny koszt dostaną zwrot opłaty. Takie podejście lubię...
Cooderze, ale zwróć uwagę, iż kolega pytał się o zmianę systemu w kontekście rozmiarów. A pełnoklatkowa lustrzanka oraz dwie dość małe stałki nie są o wiele większe od Mki.
Cooderze, ale zwróć uwagę, iż kolega pytał się o zmianę systemu w kontekście rozmiarów. A pełnoklatkowa lustrzanka oraz dwie dość małe stałki nie są o wiele większe od Mki.
Dla mnie powodem zmiany systemu był tzw. "obrazek" oraz jak najbardziej rozmiary. Czy pełnoklatkowa lustrzanka jest niewiele większa od Mki? Dla mnie jednak sporo większa/cięższa:
Nikon D700 is 6% (8 mm) wider and 54% (43 mm) taller than Leica M9.
Nikon D700 is 108% (40 mm) thicker than Leica M9.
Nikon D700 [1095 g] weights 87% (510 grams) more than Leica M9 [585 g] (*inc. batteries and memory card).
- See more at: http://camerasize.com/compare/#181,213
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn.camerasize.com/cameras/213-2-1.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn.camerasize.com/cameras/567-2-1.png)
Z podpiętym szkłem zestawienie wygląda jeszcze bardziej "drastycznie". Pomijam fakt, że Nikkor 35 1.8 nijak się ma (IMHO) do Summiluxa 35 ;-)
Ok, może D700 jest dużo większe. Ale to też pełna klatka:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/12/19LYzF-2.jpg
źródło (http://imagizer.imageshack.us/v2/1024x768q90/905/19LYzF.jpg)
O obrazku kolega nic nie pisał, to i ja nie pisałem=)
OK, w zestawieniu z Df-em faktycznie różnice trochę maleją, choć nadal są wyraźne. Na Twoim zdjęciu M-ka jest w pogrubiającym ubranku, a i perspektywa wybrana tak, żeby zatrzeć różnice. Te zdjęcia są nieco lepsze:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn.camerasize.com/cameras/213-2-1.png)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://cdn.camerasize.com/cameras/495-2-1.png)
Czy mówiem już o obrazku z Summiluxa 35 vs. Nikkor 35? ;-)
Summilux Summiluxem, ale obrazki z pięćdziesięcioparoletnich obiektywów, to jest dopiero radość. Aż wierzyć się nie chce, jakiej jakości szkła do Leiki już wtedy były robione. Przy tym małe, że trzy na raz w kieszeni się mieszczą. To jest prawdziwy fotoszpas. :)
To jest zrozumiałe o tyle, że ówczesne obiektywy składały się z soczewek, przysłony i oprawy, i nie musiały zawierać żadnych wymyślnych mechanizmów, sprzężeń z mechanizmami aparatu, i elektroniki. We współczesnych obiektywach szkło stanowi jakąś tam drobną część całości. ;-)
To jest zrozumiałe o tyle, że ówczesne obiektywy składały się z soczewek, przysłony i oprawy, i nie musiały zawierać żadnych wymyślnych mechanizmów, sprzężeń z mechanizmami aparatu, i elektroniki. We współczesnych obiektywach szkło stanowi jakąś tam drobną część całości. ;-)
Jeżeli mówimy o obiektywach do systemu M, to współczesne obiektywy Leiki składają się - podobnie jak te stare - wyłącznie ze szkła i metalu. Nie ma w nich elektroniki, sprzężeń z aparatem czy innych pizdryków. Pjur fotografy ;-)
A jeśli chodzi o starocie, to ostatnio bardzo podoba mi się na Leice Jupiter 8 za "czysta" złotych...
sokrates
11-12-2014, 09:24
Szkło za czysta na lejce - toż to profan w czystej postaci ;-) Do piekła za to pójdziesz...
Szkło za czysta na lejce - toż to profan w czystej postaci ;-) Do piekła za to pójdziesz...
Nie pójdę. Odbyłem ciężką pokutę: w ramach 50 mm kupiłem też Summiluxa ASPH ;-)
sokrates
11-12-2014, 11:04
pójdziesz, pójdziesz ;-)
ranbir kapoor
11-12-2014, 12:15
Do piekla sie nie chodzi
Tam dowożą
sokrates
11-12-2014, 12:18
Słyszałem że w piekle każdy dostaję Leice M9 za darmo na zawsze.... tylko samo body... cała szklarnia pojechała DHLem do nieba ;-)
Do piekla sie nie chodzi
Tam dowożą
Mariusz, skromnie nie zapraszasz na sobotnie spotkanie, a to jakiś pomysł, by się przekonać czy warto M.
Mariusz, skromnie nie zapraszasz na sobotnie spotkanie, a to jakiś pomysł, by się przekonać czy warto M.
Gdzie, kiedy? Poszedłbym, mimo że i tak wiem, że warto M ;-)
Gdzie, kiedy? Poszedłbym, mimo że i tak wiem, że warto M ;-)
spotkanie otwarte, więc chyba mogę
http://www.wsfoto.art.pl/wydarzenia/
tez wiem, że warto i może jakimś cudem przyjadę, ale mam daleko
ranbir kapoor
11-12-2014, 14:12
zapraszam :)
Wstep darmowy bedzie czy zaproszenia jakies albo cos ?
ranbir kapoor
11-12-2014, 18:01
Free
Wiec moze? Zobaczymy. Jakies tam szanse sa.
Ale tez i dla mnie, qurka, ciut daleko...
Jutro sie ustali:)
Dzięki za info.
www.jaipur.format.com
Właśnie wszedłem sobie na Twoją stronę. Pogratulować świetnych zdjęć! Naprawdę fajne ujęcia, a ich tzw. "plastyka" byłaby w stanie przekonać mnie do zmiany systemu N -> L - gdybym nie zrobił tego wcześniej...
dziękuję, ostatnio miałem romans z Fuji, ale jako uzupełnienie, bo lejkowa CCD jest jednak wyjątkowa
No właśnie ostatnio się zastanawiam, czy ta wyjątkowość to faktycznie w pierwszym rzędzie zasługa CCD... I im więcej oglądam zdjęć z M-ki, tym bardziej wydaje mi się, że ta "magia" Leiki to zasługa szkieł. Tu i ówdzie pojawiają się opinie, że nowa M-ka to już nie to, że chwała na wysokości M9 i takie tam... Jest w sieci już dość porównań M/M9 i wynika z nich, że owszem surowe obrazki z tych puszek różnią się w pewien sposób, ale w obróbce bardzo łatwo jest przywrócić M-kowym zdjęciom charakter M9 (większy kontrast, nasycenie barw). Natomiast odwrotnie już to nie działa: mniejsza rozpiętość tonalna M9 nie pozwoli w obróbce wyciągnąć tyle detalu, co z M-ki. Większa rozpiętość tonalna sprzyja też konwersji BW. Niektórzy są na tyle zadowoleni z rezultatów, że odstawiają na półkę Monochroma ;-) Zresztą następny Monochrom tak czy siak będzie na CMOSie...
sorry za ten poranny wytrysk onanizmu sprzętowego :oops:
To kombinacja CCD i szkieł. Pure magic :)
żadnej magii nie ma, każdym aparatem o zbliżonych parametrach można zrobić prawie identyczne zdjęcie
ja w żadną emfazę nie wpadam, po prostu lubię obrazki z tej CCD mimo jej ułomności
żadnej magii nie ma, każdym aparatem o zbliżonych parametrach można zrobić prawie identyczne zdjęcie
ja w żadną emfazę nie wpadam, po prostu lubię obrazki z tej CCD mimo jej ułomności
Również jestem daleki od przypisywania Leice nadprzyrodzonych właściwości. Słowo "magia" napisałem w cudzysłowie i miałem na myśli jedynie "to coś, co w zdjęciach robionych M9 + szkła Leiki mnie osobiście bardzo przypada do gustu" ;-)
W kontekście m9, "ułomność" to słowo - klucz.
W kontekście m9, "ułomność" to słowo - klucz.
O jakąż to ułomność M9 chodzi?
Manifest, prośbę, argumentację i w konsekwencji list otwarty Piotra Fotografa do Leiki oczywiście znam. Chodzi mi o to, czy jest coś jeszcze.
pozdrawiam
Sławek
List jest z listopada 2013, a tu można się też pod nim podpisać:
http://photographsbypeter.com/2014/11/19/my-open-letter-to-leica-325-signatures-so-far/
Ale za to jak pasja i zaangażowanie :).
Ale za to jak pasja i zaangażowanie :).
Jak to u wariatów. :)
O jakąż to ułomność M9 chodzi?
Manifest, prośbę, argumentację i w konsekwencji list otwarty Piotra Fotografa do Leiki oczywiście znam. Chodzi mi o to, czy jest coś jeszcze.
Nie wiem czy to coś pomoże, ale dorzuce swoje 3gr.
Jakiś rok temu miałem dylemat czy nie sprzedać wsio i kupić M9. Stwierdziłem że:
1) niewiele to wniesie w zdjęcia ktore robie
2) sprzęt jest niepewny (drogie serwisowanie - może po prostu mnie nie stać)
2a) wysyłanie na kalibracje
3) szkło na sensorze koroduje
4) obiektywy z L można podpinać pod A7/r/s (z róznym skutkiem)
5) nie wiem czy potrafiłbym pracować z dalmierzem
6) CCD - w dzien zaleta, w nocy wada
Jak zauważyłem w liście otwartym ktoś ma ten sam problem co ja kiedyś. Producent przerzucił się na lipną technologię, CMOS-a dobrze opanował tylko Sony, reszta próbuje z róznym skutkiem.
Nie wiem czy to coś pomoże, ale dorzuce swoje 3gr.
Jakiś rok temu miałem dylemat czy nie sprzedać wsio i kupić M9. Stwierdziłem że:
1) niewiele to wniesie w zdjęcia ktore robie
2) sprzęt jest niepewny (drogie serwisowanie - może po prostu mnie nie stać)
2a) wysyłanie na kalibracje
3) szkło na sensorze koroduje
4) obiektywy z L można podpinać pod A7/r/s (z róznym skutkiem)
5) nie wiem czy potrafiłbym pracować z dalmierzem
6) CCD - w dzien zaleta, w nocy wada
Jak zauważyłem w liście otwartym ktoś ma ten sam problem co ja kiedyś. Producent przerzucił się na lipną technologię, CMOS-a dobrze opanował tylko Sony, reszta próbuje z róznym skutkiem.
Spróbuje dorzucić kilka słów korzystając z tego, co napisał qbic.
Otóż, półtora roku temu miałem okazje pobawić się M9 kumpla i ... przekonałem się do ustrojstwa.
Ad1. Pełna zgoda. Zadecydowały gabaryty puszki. Do dzisiaj jest ona dla mnie najlepszym kompromisem waga/gabaryty/ergomomia.
Ad2. Niestety mogę tylko potwierdzić. Z samą puszką problemów nie miałem (pewnie wszystko przede mną :mrgreen:), ale mój nowy Lux50 miał taką komę, że aż strach. Naprawili na gwarancji.
Ad2a. Kalibracja dalmierza oscyluje u mnie mnie między 0 a 80€. Jeszcze nie kalibrowałem.
Ad3. Widziałem kilka puszek z niemiłosiernie zasyfionymi matrycami a także z porysowanymi. O pękajacych i korodujących tylko słyszałem. Najnowsza "polityka" Leitza w jakimś stopniu ten problem rozwiązuje, ale niektórzy mogą się czuć zawiedzeni :wink:
Ad4. Nie próbowałem, więc się nie wypowiadam.
Ad5. Przyzwyczaiłem się nawet szybko, ale "do wszystkiego" nie udaje mi się go użyć. Za wolny pewnie jestem.
Ad6. Lubię te cukierkowe kolorki CCD :wink:, a w nocy, cóż, ale trzeba spać, albo uruchomić opcję monochrom.
Może zbyt ogólnie zapytałem, ale odnoszę się do "Leica M - warto?" i dotyczy to czy CCD czy CMOS. Ja nie mam cyfrowej przeszłości w ramach Leiki z CCD (analogowo owszem M3 - stare dzieje). Od razu wskoczyłem w M. Owszem tonalność matrycy z M9 może kojarzyć się ze slajdowym obrazkiem, ale to bez problemu do uzyskania w M. Przypomina mi się gdy przesiadłem się z D70 na D700, różnica była ogromna. Zdjęcia z D700 były tak bardzo "ocieplone" w stosunku do D70. Robiłem dla porównania zdjęcia z M-E i mojej M i tu różnice były dla mnie niemal niezauważalne. Stąd moja ciekawość, skąd ta atencja do CCD w wykonaniu Leiki w porównaniu do Leikowego CMOS-a. Może analizując pod lupą rodzaj/strukturę szumu da się odróżnić. Czasami surowe RAW-y jak trochę zwariuje auto WB też. Ale pole manewru w obróbce pozwala na wersje chłodne a'la M9 czy wręcz porównywalne do 5d.
A serwis, to oddzielna sprawa 2 m-ce moja M wraz luxami 35 i 50 spędziła w serwisie chociaż chodziło tylko o kalibrację z 50-tką. Fakt, teraz jest idealnie.
Przejście na dalmierz (choć z D700 się nie rozstałem) było absolutnie świadome - nie mam tu zamiaru udowadniać, że to coś lepszego w ogóle od DSLR z AF. Dla mnie tak, bo dla mnie to w 100% hobby.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.