adriansocho
06-11-2014, 10:32
Chciałem tutaj się podzielić swoimi przemyśleniami odnośnie tanich obiektywów, na przykład takich od kamery przemysłowej, ukradkiem powiem, że myślę o Fujianie 35/1.7, do lustrzanki. I innych szkłach też. Myślę sobie, że do swojego D40 chciałbym takie proste jasne szkło o dość szerokim kącie widzenia. I tutaj się pojawia zazdrość względem posiadaczy bezlusterkowców, którzy mogą za pomocą odpowiedniego adaptera założyć sobie wszystko. U nas nie, bo Nikon sobie wymyślił, że mały otwór bagnetu zrekompensuje sobie dużą odległością od matrycy. Co oznacza, że "nasze" szkła pasują do prawie każdego innego systemu, a w drugą stronę nie. Tak samo małe obiektywiki do kamer, na czele ze wspomnianym Fujianem, da się założyć do Neksów i pewnie też do aparatów z MFT. Znany i szanowany "ekspert" Ken Rockwell sugerował, że pewne szkło o parametrach 50/0,95 też jest obiektywem od kamery przemysłowej (btw ich strona teraz nie działa). Niesprawiedliwość dziejowa, ja też chcę takie tanie zabawki podłączać do mojego lustra (oczywiście chcę też, aby moja lustrzanka za 300 pln miała pomiar światła ze szkłem bez procesora), aż dziwię się, że pewna wysoce roszczeniowa partia nie zajęła się tą nierównością.
W każdym razie: a co jeśli bym znalazł taki mały obiektyw, którego średnica zewnętrzna (wiadomo, pokrycie ciut mniejszej niż APS-C matrycy) pozwoli na częściowe wsunięcie go wgłąb bagnetu, co przy na stale podniesionym lustrze pozwoliłoby zbliżyć tylną soczewkę do matrycy? Fakt, D40 nie obsługuje trybu Lifeview, więc nie miałbym ani wizjera ani podglądu na ekraniku, ale jak dowodzi sukces różnych hipsterskich rozwiązań a także trendu Lomografia, da się bez tego żyć, a momentami nawet robić zdjęcia, momentami nawet dające się oglądać:D Miałbym podgląd zdjęcia po jego zrobieniu i tylko o to by chodziło.
Wiem że pomysł jest trochę nietypowy, a może i nawet niewykonalny, ale zapraszam do dyskusji.
W każdym razie: a co jeśli bym znalazł taki mały obiektyw, którego średnica zewnętrzna (wiadomo, pokrycie ciut mniejszej niż APS-C matrycy) pozwoli na częściowe wsunięcie go wgłąb bagnetu, co przy na stale podniesionym lustrze pozwoliłoby zbliżyć tylną soczewkę do matrycy? Fakt, D40 nie obsługuje trybu Lifeview, więc nie miałbym ani wizjera ani podglądu na ekraniku, ale jak dowodzi sukces różnych hipsterskich rozwiązań a także trendu Lomografia, da się bez tego żyć, a momentami nawet robić zdjęcia, momentami nawet dające się oglądać:D Miałbym podgląd zdjęcia po jego zrobieniu i tylko o to by chodziło.
Wiem że pomysł jest trochę nietypowy, a może i nawet niewykonalny, ale zapraszam do dyskusji.