PDA

Zobacz pełną wersję : Punkty karne



charlie_kr
13-10-2014, 16:33
Witajcie
Mam pytanie. Miałem na koncie 13 punktów karnych. Miesiąc temu dostałem 14 za wykroczenie. Do dzis nie dostałem pisma na skierowanie na egzamin ani nic. Poszedłem na komendę i sprawdziłem dzis ilośc punktów. Wciąż mam 13 wiec kolejne jeszcze nie zostały dodane.
Teraz pytanie: czy jeśli odbędę kurs zbijający 6 punktów to po naliczeniu nowych nie bedzie problemu? Czy kurs mi nic nie da? Bo na dzień mandatu miałem jednak te 13 na koncie.
Pozdrawiam

GonzoG
13-10-2014, 16:39
Zawsze liczy się punkty na dzień w którym zostały naliczone... tak to wygląda od strony prawnej. A jak jest w rzeczywistości - zależy już tylko od systemu który im to podlicza i jaki czas potrzebuje na aktualizację stanu, bo może się okazać, że ten kurs też będzie Ci odliczony z kilkutygodniowym opóźnieniem.

RobertMiernik
13-10-2014, 16:57
Miesiąc temu dostałem 14 za wykroczenie.

Czyli to Ty jesteś tym gościem z białego BMW...

;]



Tak na poważnie, jeśli pójdziesz na kurs, powinno Ci się udać uniknąć powtórnego egzaminu. Znajomy w tamtym roku miał taką samą prawie sytuację.

velaskez
13-10-2014, 17:53
Sprawa dosyć dyskusyjna. Tutaj opisany podobny problem.
http://prawo.rp.pl/artykul/862933.html

Po mojemu - spiesz się z tym szkoleniem zanim się zorientują.

jo44
13-10-2014, 18:07
Za co dają 14 punktów?

velaskez
13-10-2014, 20:25
Za co dają 14 punktów?

Wielka kumulacja :mrgreen:
Np. jazda powyżej dopuszczalnej od 41 do 50km/h i przejazd na czerwonym. 8+6=14
Za jedno wykroczenie jest maks 10, ale wykroczenia się dodają. Jedynie mandat ma limit bodajże 1000zł i się chyba nie dodaje, znaczy jeśli popełniasz dwa wykroczenia jeden za więcej PLN, to dostajesz z tego, gdzie więcej biorą. A punktów można nałapać ile kto chce, dla każdego starczy.

ropusz
14-10-2014, 08:21
Miałem kiedyś podobnie. Policja prowadzi rejestr i mogłaby wpisać Ci rezerwę na te nowe punkty ale na ogół z braku czasu tego nie robi. Punkty się naliczają tak jak zostały wpisane do rejestru. Zatem czym prędzej na kurs obniżający o 6 póki nie wpiszą tych nowych. Ja to nawet jeździłem na kurs 100km byle zrobić jak najszybciej.

Dorian
14-10-2014, 10:10
Jedynie mandat ma limit bodajże 1000zł i się chyba nie dodaje, znaczy jeśli popełniasz dwa wykroczenia jeden za więcej PLN, to dostajesz z tego, gdzie więcej biorą.

Chyba nie do końca. Przykład choćby przekroczenia prędkości + braku dokumentów. Dostajesz przykładowo 500zł za prędkość + 50zł za brak prawka + 50 za brak dowodu rejestracyjnego + 50zł za brak oc. ;)

velaskez
14-10-2014, 10:52
Chyba nie do końca. Przykład choćby przekroczenia prędkości + braku dokumentów. Dostajesz przykładowo 500zł za prędkość + 50zł za brak prawka + 50 za brak dowodu rejestracyjnego + 50zł za brak oc. ;)

Ja nie do końca zorientowany, nigdy nie nabiłem kumulacji. Ale więcej niż 1000zł chyba nie dostaniesz.

mazilis
14-10-2014, 11:00
U nas na doszkalaniu obniżającym uczą, że punkty są liczone od momentu wykroczenia i 30% z obecnych na szkoleniu i tak bez prawka zostanie

zolton
14-10-2014, 11:09
Max jest 1000 zł i więcej dać nie mogą.

RobertMiernik
14-10-2014, 11:35
Aktualnie dostajesz 50zł za brak dokumentów, nie ważne jakich i ilu - o ile znajdą Cię w bazie i tam jest wszystko ok

ropusz
14-10-2014, 13:22
U nas na doszkalaniu obniżającym uczą, że punkty są liczone od momentu wykroczenia i 30% z obecnych na szkoleniu i tak bez prawka zostanie

Nie jest to prawda. Dostałem kiedyś mandat z fotoradaru po 3 miesiącach od wykroczenia i wtedy wprowadzili do rejestru. Od tego momentu się liczy rok na przedawnienie.

A te 14pkt autora to z fotoradaru czy Policja złapała? Aż dziw, że przez miesiąc nie wpisali.

charlie_kr
14-10-2014, 13:56
Policja złapała, nie wiedziałem ile mam punktów wiec mandat przyjąłem ale wciąż nie zostały zaksięgowane. Zapisałem sie na kurs i mam nadzieje ze do weekendu nie wpiszą mi tych punktów. Jeśli uda mi sie zbić przed naliczeniem napewno nie będę miał problemu?

zolton
14-10-2014, 13:57
Nie jest to prawda. Dostałem kiedyś mandat z fotoradaru po 3 miesiącach od wykroczenia i wtedy wprowadzili do rejestru. Od tego momentu się liczy rok na przedawnienie.

A te 14pkt autora to z fotoradaru czy Policja złapała? Aż dziw, że przez miesiąc nie wpisali.

Ja miałem inaczej. Wpadłem z prędkością (zarejestrował mnie pojazd GITD). Po 2-3 miesiącach dostałem list o ustalenie kierowcy z informacją o kwocie na mandat i o pkt karnych (liczone od dnia wykroczenia a nie otrzymania zawiadomienia).

freefly
14-10-2014, 14:10
Najpierw musi uprawomocnić się mandat za wykroczenie, dopiero kierowcy dopisywane są punkty.

ropusz
14-10-2014, 14:43
Dokładnie tak, mogliby tak wstępnie zarezerwować te punkty ale na ogół się nie chce i wpisują dopiero w momencie przyznania się do winy tudzież wyroku. Od tego momentu zaczyna biegnąć licznik.

Mi zrobili dwa zdjęcia 14 i 15.07 w tym samym miejscu - ustawili przenośny fotoradar bo jak się potem okazało dzień czy dwa wcześniej kierowca zabił w tym miejscu na pasach kobietę z dzieckiem. Same pasy były dość nieszczęśliwie ustawione (zaraz po zjeździe z wiaduktu) i dopiero wypadek spowodował, że je przesunęli. Pierwsze wezwanie (za 14.07) otrzymałem 24.09, poszedłem na Policję i przyjąłem mandat i 10 punktów karnych (to się w sumie zrobiło 15). Trzy dni później dostałem kolejne wezwanie za wykroczenie z 15.07. Obawiając się kolejnych 10p szybko poszedłem na kurs (na drugi dzień, 100km od miejsca zamieszkania ale nie mogłem czekać bo musiałem się zgłosić na wyjaśnienia w kwestii 15.07. Po przejściu kursu poszedłem na Policję i przyjąłem kolejny mandat i 10 punktów karnych 29.09.

Otrzymałem od Burmistrza wezwanie do stawienia się na powtórny egzamin ale odwołałem się do Komendy Głównej Policji i anulowali wezwanie.

Zatem jeśli jeszcze nie wprowadzili Ci punktów do rejestru to masz szansę. Dość szczegółowo przebadałem obowiązujące zapisy na ten czas i wychodziło na to, że znaczenie ma tylko kolejność wpisu do rejestru.

charlie_kr
14-10-2014, 14:59
No to Ci sie udało :)
Ja po ci ju liczę ze mi sie uda choć mandat wziąłem do ręki od funkcjonariusza nie z radaru.

sailor
15-10-2014, 16:46
Ja po ci ju liczę ze mi sie uda choć mandat wziąłem do ręki od funkcjonariusza nie z radaru.

a ja mam nadzieje ze ci sie nie uda - jak dla mnie tych co osiagaja limit punktow powinno sie pozbawiac prawka na minimum 3 lata. niech sobie przemysla pare spraw. codziennie na drodze spotykam takich ktorzy uwazaja ze sa bogami szos. byc moze zabranie prawka uratuje jakies zycie.

RobertMiernik
15-10-2014, 16:56
a ja mam nadzieje ze ci sie nie uda - jak dla mnie tych co osiagaja limit punktow powinno sie pozbawiac prawka na minimum 3 lata. niech sobie przemysla pare spraw. codziennie na drodze spotykam takich ktorzy uwazaja ze sa bogami szos. byc moze zabranie prawka uratuje jakies zycie.

Aktualnie nie mam więcej niż 5 pkt, ale kilka lat temu udało mi się trafić nagrodę główną i kiedyś musiałem zdawać prawko drugi raz. Proponuję zamiast takie debilne teorie wygłaszać, wyjechać czasem poza miasto i zobaczyć jak wygląda jazda po polskich drogach.
Ograniczenia do 40 po remontach z ubiegłego wieku to standard, a na dużej części z nich non stop czatują obrońcy dziury budżetowej, nie ma tu do rzeczy ani to, że jestem bogiem szos, ani to że przekroczyć 100 km/h poza autostradą zdarza mi się bardzo rzadko.

Drogi są oznakowane pod mandaty a nie pod bezpieczeństwo i jeśli takie ograniczenie mijam to je ignoruję za każdym razem jeśli tylko warunki na drodze na to pozwalają.

Uwielbiam komentarze ludzi robiących samochodem rocznie przebiegi takie jak ja w kwartał i uważających się za strażników przyzwoitości na drodze. (nie, nie jestem przedstawicielem handlowym)


Edit: Nie, nie popieram piracenia na drogach, ale nałapać punkty na bezsensownych zakazach jest niezwykle łatwo, więc wrzucanie wszystkiego co jeździ do jednego wora z kierowcami białych BMW jest, jak każda generalizacja, "ubogie"...

sailor
15-10-2014, 17:12
Proponuję zamiast takie debilne teorie wygłaszać, wyjechać czasem poza miasto i zobaczyć jak wygląda jazda po Polskich drogach.
zapewniam cie ze wiem jak wyglada sytuacja na drogach i rowniez mi sie nie podoba. nie jest to powod by nie przestregac przepisow


Ograniczenia do 40 po remontach z ubiegłego wieku to standard a na dużej części z nich non stop czatują obrońcy dziury budżetowej, nie ma tu do rzeczy ani to, że jestem bogiem szos, ani to że przekroczyć 100 km/h poza autostradą zdarza mi się bardzo rzadko.

jesli ograniczenie jest po remoncie a remontu nie ma to nie przyjmujesz mandatu i po problemie.


Drogi są oznakowane pod mandaty a nie pod bezpieczeństwo i jeśli takie ograniczenie mijam to je ignoruję za każdym razem jeśli tylko warunki na drodze na to pozwalają.

to ze lapia pod statystyki i budzet to fakt, ale nieprzestrzeganie przepisow nie jest sposobem na ich zmiane.
raz dostalem w zyciu mandat za predkosc (prawko mam od 20 lat) - idiotycznie i dla statystyk ja piszesz ale co zrobic.


Uwielbiam komentarze ludzi robiących samochodem rocznie przebiegi takie jak ja w kwartał i uważających się za strażników przyzwoitości na drodze. (nie, nie jestem przedstawicielem handlowym)

nie wiem ile km robisz w kwartal i nie zamierzam sie licytowac. ja przez ostatnie 2-3 lata jezdze mniej - mam srednia roczna ok 50tys.(nie uwazam by bylo to malo) ale zdarzalo sie i po 100kkm po calej europie. Polska jest jedynym krajem w ktorym naprawde obawiam sie jazdy samochodem. nie uwazam ze przepisy sa dobre, jestem zdania ze wiele z nich nalezy zmienic - piratow drogowych karac poteznymi mandatami a jezdzacych po pijaku traktowac jako potencjalnych zabojcow, przy czym przestac nastawac na rowerzystow po jednym piwie i kierowcow jadacych 62 na 50tce.
ale to trzeba zmieniac szanujac istniejace prawo a nie lamiac je bo jest zle.

nie powiesz mi (jesli jezdzisz w miare przepisowo i jak piszesz duzo) ze nie masz codziennie sytuacji niebezpiecznej spowodowanej przez jakiegos kretyna - wymuszenie pierszenstwa, przejazd na czerwonym, wyprzedzanie na 3go lub 4go ... no chyba ze mieszkasz np w danii to owszem uwierze :)

ps. sprobuj majac za soba tira zwolnic na trasie przejezdzajac przez strefe zabudowana do 50ciu. Albo przejedz przez miasto 50tka i zobacz ile aut cie wyprzedzi. to mniej wiecej obrazuje szacunek do przepisow w naszym kraju.



Edit: Nie, nie popieram piracenia na drogach, ale nałapać punkty na bezsensownych zakazach jest niezwykle łatwo, więc wrzucanie wszystkiego co jeździ do jednego wora z kierowcami białych BMW jest, jak każda generalizacja, "ubogie"...

qrcze ... 20 lat za kolkiem .. i naprawde uwazam ze trzeba sie postarac zeby wycisnac te 24pkt. o bialych bmw nie pisze - bo temat jest oczywisty. ale wszelkie inne marki im nie ustepuja. podjedz na skrzyzowanie w jakimkolwiek wiekszym miescie i zobacz ilu "zdazy" przejechac na czerwonym.

RobertMiernik
15-10-2014, 17:29
nie powiesz mi (jesli jezdzisz w miare przepisowo i jak piszesz duzo) ze nie masz codziennie sytuacji niebezpiecznej spowodowanej przez jakiegos kretyna - wymuszenie pierszenstwa, przejazd na czerwonym, wyprzedzanie na 3go lub 4go ... no chyba ze mieszkasz np w danii to owszem uwierze :)

Tylko widzisz, tacy mandaty dostają bardzo rzadko, bo nasza policja nie ściga tych co powodują niebezpieczeństwo, tylko stoi sobie elegancko w krzaczorach, żeby złapać kogoś przekraczającego prędkość...

Co do tego ile się trzeba postarać, żeby zdobyć 24 - jakieś dwa lata temu, jechałem z Rzeszowa do Gdańska, dwa razy w jednym miesiącu, po jakimś czasie dostałem 5 mandatów z tej trasy, na każdym jechałem +/- 7 km ponad dozwoloną prędkość...
Nie pamiętam jak wyglądałyby punkty za coś takiego, bo wtedy chyba nie przyjąłem tych mandatów (coś z min 10km powyżej limitu było jeśli dobrze pamiętam) ale pewnie 5x 3pkt i już masz ponad połowę limitu - w jeden miesiąc.

Pewnie, że trzeba mieć sporo pecha, ale ze swojego doświadczenia wiem, że niestety pechowcy żyją wśród nas i tyle tylko chciałem skomentować :)

sailor
15-10-2014, 17:46
Robert - co do lapania niestety wszystko sie zgadza. I jesli autor watku napisze ze dostal te swoje 24pkt za przekroczenia rzedu 10km/h to go z przyjemnoscia przeprosze. Z doswiadczenia jednak wiem ze przypadki wymienionych przez Ciebie pechwcow sa naprawde rzadkie ;)

Dorian
15-10-2014, 20:37
ps. sprobuj majac za soba tira zwolnic na trasie przejezdzajac przez strefe zabudowana do 50ciu. Albo przejedz przez miasto 50tka i zobacz ile aut cie wyprzedzi. to mniej wiecej obrazuje szacunek do przepisow w naszym kraju.

Też mnie to wkurza. Codziennie jeżdżę krajówką (94) jakieś 20km do Wrocławia. Codziennie widzę idiotów wyprzedzających na podwójnej ciągłej całe sznurki aut, jadących przez teren zabudowany sporo ponad 100.

Miasto na wjeździe codziennie jest zakorkowane i codziennie widzę takich, którzy wyprzedzają w korku (sic!). Wtedy żałuję, że jak zwykle policji nie ma, bo wyprzedzanie kilkunastu/kilkudziesięciu aut naraz, po podwójnej ciągłej, przez skrzyżowania i wciskanie się na siłę, jak auto z przeciwka jest naprawdę blisko, to idiotyzm jakich mało.

Chyba nie muszę też dodawać, że średnio raz w tygodniu widzę auta na awaryjnych po stłuczkach/wypadkach. I straż miejską z fotoradarem w krzakach. ;) Ukrywają się na tyle dobrze, że sam dostałem raz mandat (przekroczenie prędkości o 16km/h) i nawet nie wiedziałem, że tego dnia gdzieś stali. ;)

RobertMiernik
15-10-2014, 21:46
Nawet kiedyś ze znajomymi się śmieliśmy, że jeśli kiedyś będzie można zostać policjantem z drogówki z wynagrodzeniem będącym 0,01% kwoty wystawionych mandatów, to rzucam robotę i zostaję drogicjantem i bez wystawienia choćby jednego mandatu za prędkość będę milionerem w góra 6 miesięcy...
A dowolnie wybrane miasto, w Polsce do którego zostanę przydzielony, zostanie rajem dla kierowców...

ropusz
15-10-2014, 22:44
Jak jadę poza obszarem zabudowanym ok 100 km/h to się czuję niepewnie bo nie znam drogi, czasem nie ma pobocza albo jest wąskie, nigdy nie wiadomo co z naprzeciwka wyskoczy ale jestem koło domu i są dwupasmowe jezdnie rozdzielone dodatkowo trawnikiem, znam drogę doskonale bo jeżdżę ją codziennie to się czuję jak zawalidroga jadąc 50 km/h. A nie daj Boże zatrzymaj się przed przejściem, żeby przepuścić pieszego to albo ryzykujesz naprawę tyłu samochodu albo to, że ten obok nie wyhamuje przed pasami.

jaś
15-10-2014, 23:19
w tym kraju nikt (lub prawie nikt) nie jeździ zgodnie z przepisami, zdarzyło mi się kiedyś przejechać trasę łeba-kraków zgodnie z przepisami - mordercze doświadczenie - byłem bardziej zmęczony niż po trasie lyon-kraków którą kiedyś zrobiłem jednym ciosem, ogólna absolutna pogarda dla przepisów, system nastawiony raczej na ściganie "planktonu" czyli kierowców delikatnie przekraczających przepisy, system drogowy nastawiony na generowanie ograniczeń najczęściej nie mających nic wspólnego z bezpieczeństwem powoduje ogólne przekonanie że przepisy należy łamać.
co do ograniczenia w mieście do 50km/h to nie mam nic przeciwko (wystarczy sobie przeczytać średnią prędkość z komputera po paru dniach jazdy po mieście żeby wiedzieć ile rzeczywiście się jeździ) ALE istnieje spora grupa "kierowców" którzy jadą zawsze "ograniczenie-10" czyli 40km/h (albo jeszcze trochę mniej) powodując irytację innych uczestników ruchu i stwarzając swoją jazdą potencjalnie niebezpieczną sytuację na drodze.

ropusz
15-10-2014, 23:38
Jak byłem na kursie zmniejszającym to zanim Gmina wzięła fotoradary w swoje ręce to były ustawione na +20 km/h bo nie miałby kto tych wszystkich mandatów później wystawiać. Najważniejszy zdrowy rozsądek, zdarzyć się może, że i 50 km/h będzie za dużo.

MARTINK
17-10-2014, 23:46
Moim zdaniem obecnie ludzie jezdza duzo spokojniej niz kiedys ale zawsze trafia sie "wariaci" - ale duuuzo mniej.
3 dni temu dostalem pozdrowienia od strazy miejskiej za 62 na 50tce (mala miescina na trasie).
Slyszalem o takiej teorii, ze wszycy co jada wolniej od Ciebie to ofiary, a wszyscy co Cie wyprzedzaja to szalency - tylko my jezdzimy idealnie :)
Pozdrawiam,

charlie_kr
18-10-2014, 15:24
Koledzy to nie jest wątek o spokojnej lub niespokojnej jeździe.
Kurs zbijający 6 punktów odbyłem dzis. Wczoraj miałem na koncie 13 punktów, dzis mam juz 7. Jeśli mi nalicza 14 to jak to w końcu jest? Bo jedno twierdza ze nie będę miał problemu a inni ze jednak będę miał. Ktoś cos?

nikoniarz
18-10-2014, 15:37
Uwielbiam komentarze ludzi robiących samochodem rocznie przebiegi takie jak ja w kwartał

A ja uwielbiam tych, co wiedzą wszystko, nawet ile kto robi rocznie kaemów...

sailor
18-10-2014, 17:32
Koledzy to nie jest wątek o spokojnej lub niespokojnej jeździe.

Ktoś cos?


poza tym ze przyznales poniekad ze dostales je w pelni zasluzenie to chyba nic :P
moze by tak po prostu noge z gazu zdjac? dla portfela lepiej i dla bezpieczenstwa innych :)

ropusz
18-10-2014, 19:52
Nawet jak sobie ktoś przypomni o tych 14 punktach to nie może do rejestru wpisać ich z wsteczną datą. A jak wpisze to przez czas jakiś będziesz musiał bardzo ostrożnie jeździć aby nawet za parkowanie punktów nie otrzymać. Wiem, że świadomość tego, że za byle co przekroczysz limit może być stresująca dla kierującego.

ekonet
20-10-2014, 09:05
ALE istnieje spora grupa "kierowców" którzy jadą zawsze "ograniczenie-10" czyli 40km/h (albo jeszcze trochę mniej) powodując irytację innych uczestników ruchu i stwarzając swoją jazdą potencjalnie niebezpieczną sytuację na drodze.
Bardzo złe podejście do tematu. Istnieje spora grupa kierowców mylących maksymalną dozwoloną prędkość z prędkością minimalną. Nie tędy droga.
Ja może nie jeżdżę dużo, bo jedynie 2-5 tys. tygodniowo, i to nie co tydzień. Polskie drogi nie są jakieś mega tragiczne, nie przesadzajmy. Co roku jest coraz lepiej i nie bądźmy malkontentami. :)


widzę idiotów wyprzedzających na podwójnej ciągłej
Co za bzdura. A ma jakieś znaczenie, czy "ciągła" jest podwójna czy pojedyncza?

RobertMiernik
20-10-2014, 10:15
Co za bzdura. A ma jakieś znaczenie, czy "ciągła" jest podwójna czy pojedyncza?

Bo może być lewociągła-prawoprzerywana ;)

mikemek
20-10-2014, 12:35
A ma jakieś znaczenie, czy "ciągła" jest podwójna czy pojedyncza?

Ciągła pojedyńcza rozdziela pasy ruchu w tym samym kierunku, a podwójna w przeciwnych.

ekonet
20-10-2014, 13:43
Ciągła pojedyńcza rozdziela pasy ruchu w tym samym kierunku, a podwójna w przeciwnych.
To nie ma znaczenia - jeśli Twój pas ruchu jest ograniczony linią ciągłą, nie wolno Ci jej przekraczać niezależnie od tego, czy jest druga linia i jaka ona jest. To jest proste.

mikemek
20-10-2014, 13:54
To nie ma znaczenia - jeśli Twój pas ruchu jest ograniczony linią ciągłą, nie wolno Ci jej przekraczać niezależnie od tego, czy jest druga linia i jaka ona jest. To jest proste.

Proste jest również to, że przekraczając podwójną ryzykujesz czołowe i wyższy mandat.

ekonet
20-10-2014, 14:31
Proste jest również to, że przekraczając podwójną ryzykujesz czołowe i wyższy mandat.
Ale wytłumacz, na jakiej podstawie wyższy mandat?
Druga linia nie jest dla Ciebie - to jest linia dla kierowcy auta jadącego w przeciwnym kierunku.

MstrG
20-10-2014, 14:42
Znak P-4 (podwójna ciągła) raczej jest tutaj dla zobrazowania sytuacji. Ja nic złego w tym nie widzę.

Poprawne wg Ciebie: "widzę idiotów wyprzedzających na ciągłej"


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/10/2a6wf2c-1.jpg
źródło (http://i35.tinypic.com/2a6wf2c.jpg)

mikemek
20-10-2014, 14:49
Ale wytłumacz, na jakiej podstawie wyższy mandat?
Druga linia nie jest dla Ciebie - to jest linia dla kierowcy auta jadącego w przeciwnym kierunku.

Na podstawie taryfikatora mandatów, do przeczytania np. tu (http://moto.onet.pl/porady-ekspertow/aktualny-taryfikator-mandatow-i-punktow-karnych/rvgp8#ZNAKI I SYGNAŁY DROGOWE). Niedostosowanie się do znaku P2 to 100PLN i 1 punkt, a do P4 - 200PLN i 5 punktów. Druga linia jest tak samo dla Ciebie - jest informacją, że sąsiedni pas jest przeznaczony do ruchu w przeciwnym kierunku.

ekonet
20-10-2014, 15:44
Poprawne wg Ciebie: "widzę idiotów wyprzedzających na ciągłej"
O właśnie. :)

mikemek
20-10-2014, 15:54
O właśnie. :)

Właśnie nie. O ile przekraczanie pojedyńczej ciągłej jest wykroczeniem, to wyprzedzanie, gdy znajdujemy się na pasie oddzielonym nią już nie. Co innego z podwójną ciągłą - trzeba zjechać na swój pas, zanim się zacznie. A jak ktoś idiota, to zagrożenie stworzy i na prostym odcinku autostrady.

Majek
20-10-2014, 19:27
A wiecie, że z taryfikatora to nic nie wynika? To jest taka trochę ściema. Policjant w każdym przypadku ma prawo nałożyć mandat karny w wysokości od 50 do 500 zł i chyba 10 punktów w przypadku pojedynczego wykroczenia, i chyba do 1000 albo 1500 zł i punktów ile wlezie za kumulację? Taryfikator to jest tylko wewnętrzne rozporządzenie Komendanta Głównego Policji, żeby pomóc policjantom wymierzyć w miarę sprawiedliwą karę. Ale oni wcale nie muszą się tego trzymać. Jak ktoś zacznie fikać, to może z miejsca 5 stówek zaliczyć, albo policjant skieruje sprawę do sądu bez pytania kogokolwiek o cokolwiek. A w najgorszym przypadku może zatrzymać prawo jazdy z art. 135 pkt.2 PoRD. I dupa... I bujaj się teraz po sądach, żeby swoją niewinność udowadniać... Na szczęście jest to tylko zatrzymanie dokumentu uprawniającego do kierowania, a nie odebranie uprawnień...

freefly
20-10-2014, 19:51
A wiecie, że z taryfikatora to nic nie wynika? To jest taka trochę ściema. Policjant w każdym przypadku ma prawo nałożyć mandat karny w wysokości od 50 do 500 zł i chyba 10 punktów w przypadku pojedynczego wykroczenia, i chyba do 1000 albo 1500 zł i punktów ile wlezie za kumulację? Taryfikator to jest tylko wewnętrzne rozporządzenie Komendanta Głównego Policji, żeby pomóc policjantom wymierzyć w miarę sprawiedliwą karę. Ale oni wcale nie muszą się tego trzymać. Jak ktoś zacznie fikać, to może z miejsca 5 stówek zaliczyć, albo policjant skieruje sprawę do sądu bez pytania kogokolwiek o cokolwiek. A w najgorszym przypadku może zatrzymać prawo jazdy z art. 135 pkt.2 PoRD. I dupa... I bujaj się teraz po sądach, żeby swoją niewinność udowadniać... Na szczęście jest to tylko zatrzymanie dokumentu uprawniającego do kierowania, a nie odebranie uprawnień...

Z taryfikatora wynika, że na 77 pozycji w taryfikatorze dotyczących ruchu pojazdów tylko 5 pozycji to widełki kwotowe.
Reszta to sztywne kwoty.

mikemek
20-10-2014, 20:01
A wiecie, że z taryfikatora to nic nie wynika? To jest taka trochę ściema. (...)

Nie wiem, czy taka ściema. Podstawą prawną dla taryfikatora jest "Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń" (Dz. U. Nr 208, poz. 2023, z poźn. zm.).

Majek
20-10-2014, 20:16
Tak, tylko to jest jakoś tak, że przepisem nadrzędnym jest ustawa, z której wynika to, co napisałem... Choroba, nie przywołam numerków, ja się po tym niezbyt sprawnie poruszam, a nie mam szwagra pod ręką. On bieglejszy jest w te klocki, bo robi w tej robocie... ;-) Też się z nim kiedyś kłóciłem o to, ale mnie ostatecznie przekonał, więc chyba ma rację... ;-)

freefly
20-10-2014, 20:28
Tak, tylko to jest jakoś tak, że przepisem nadrzędnym jest ustawa, z której wynika to, co napisałem... Choroba, nie przywołam numerków, ja się po tym niezbyt sprawnie poruszam, a nie mam szwagra pod ręką. On bieglejszy jest w te klocki, bo robi w tej robocie... ;-) Też się z nim kiedyś kłóciłem o to, ale mnie ostatecznie przekonał, więc chyba ma rację... ;-)

Ile wypiliście?;)

Majek
20-10-2014, 20:32
Khyhy... ;-)

Dobra, ja się nie upieram... To rozporządzenie wygląda sensownie. Przy najbliższej okazji zbiję mu ćwieka i niech się tłumaczy. ;-)

freefly
20-10-2014, 20:45
Khyhy... ;-)

Dobra, ja się nie upieram... To rozporządzenie wygląda sensownie. Przy najbliższej okazji zbiję mu ćwieka i niech się tłumaczy. ;-)

Ta nadrzędna ustawa to Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia.:wink:
Art.95 par. 6 a w nim w dziale postępowanie mandatowe:

§ 6. W celu ujednolicenia sposobu reakcji organów uprawnionych do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za określone wykroczenia Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych, złożony w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, określi, w drodze rozporządzenia, zróżnicowaną wysokość mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń, uwzględniając rodzaj naruszonego lub zagrożonego dobra oraz stopień szkodliwości poszczególnych czynów.:lol:

ekonet
20-10-2014, 22:47
Dobrze, to jeszcze inaczej. Jest podwójna ciągła linia i jest linia ciągła pojedyncza. Której z nich BARDZIEJ NIE WOLNO przekraczać?

.:Gerard:.
20-10-2014, 22:55
Której z nich BARDZIEJ NIE WOLNO przekraczać?

:mrgreen:

blaise1973
20-10-2014, 22:55
A nasz ekonet tak się zacietrzewił, że dwukrotnie napisanego wyrazu "pojedyńczej" nie zauważył :) I jeszcze to zacytował :)

zolton
20-10-2014, 22:55
Dobrze, to jeszcze inaczej. Jest podwójna ciągła linia i jest linia ciągła pojedyncza. Której z nich BARDZIEJ NIE WOLNO przekraczać?

Wg mnie to ani jednej ani drugiej nie można ale mogę się mylić ;)

Boryszuk
20-10-2014, 22:57
Dobrze, to jeszcze inaczej. Jest podwójna ciągła linia i jest linia ciągła pojedyncza. Której z nich BARDZIEJ NIE WOLNO przekraczać?

Krzyś, mowa była o wyprzedzaniu a nie przekraczaniu. ;)

ekonet
20-10-2014, 22:59
A nasz ekonet tak się zacietrzewił, że dwukrotnie napisanego wyrazu "pojedyńczej" nie zauważył :) I jeszcze to zacytował :)
Do cietrzewia to mi jeszcze daleko. ;)

blaise1973
20-10-2014, 23:14
Do cietrzewia to mi jeszcze daleko. ;)

:)

mikemek
20-10-2014, 23:24
Dobrze, to jeszcze inaczej. Jest podwójna ciągła linia i jest linia ciągła pojedyncza. Której z nich BARDZIEJ NIE WOLNO przekraczać?

To jeszcze inaczej. Używanie sygnałów dźwiękowych w terenie zabudowanym i prowadzenie pojazdów po użyciu alkoholu to też wykroczenia - czy tu widzisz różnicę?

Ekonecie, przekraczanie podwójnej ciągłej jest związane ze stwarzaniem znacznie większego ryzyka, co jest między innymi odzwierciedlone w taryfikatorze, ale mniejsza o to. Pytałeś o różnice, wymieniłem je. Miłej nocy :)

.:Gerard:.
20-10-2014, 23:40
P-2) "linia pojedyncza ciągła" - oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku, jednocześnie zakazuje przejeżdżania przez linię lub najeżdżania na nią.

P-4) "linia podwójna ciągła" - rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz najeżdżania (przejeżdżania) przez tę linię; zabrania się również poruszania się pojazdem po lewej stronie tej linii, nawet jeśli zjechał na ten pas wcześniej, gdy było to dozwolone.

Linia ciągła to linia ciągła, światło czerwone to światło czerwone itd.


przekraczanie podwójnej ciągłej jest związane ze stwarzaniem znacznie większego ryzyka, co jest między innymi odzwierciedlone w taryfikatorze, ale mniejsza o to. Pytałeś o różnice, wymieniłem je. Miłej nocy :)

gdzie można sie dowiedzieć kto napisał ten taryfikator, wyśle mu młotek w prezencie.

ekonet
20-10-2014, 23:41
No to jeszcze jedna próba.
Czy wyprzedzanie "na podwójnej ciągłej" jest bardziej niedozwolone niż tam, gdzie po Twojej stronie jest linia ciągła, a po drugiej przerywana? Lub bardziej niebezpieczne?

.:Gerard:.
20-10-2014, 23:46
Krzychu najpierw haczyk zarzucił a teraz zanęcił :wink: :D

RobertMiernik
21-10-2014, 05:22
No to jeszcze jedna próba.
Czy wyprzedzanie "na podwójnej ciągłej" jest bardziej niedozwolone niż tam, gdzie po Twojej stronie jest linia ciągła, a po drugiej przerywana? Lub bardziej niebezpieczne?

Pewnie, że tak.
Wskaźnik niedozwoloności w tym przypadku wynosi 1,37, wskaźnik niebezpieczeństwa 1,29.

mikemek
21-10-2014, 07:34
No to jeszcze jedna próba.


Dzień dobry :) Jakbym nie wiedział lepiej, to bym pomyślał, że trollujesz :P

freefly
21-10-2014, 08:59
No to jeszcze jedna próba.
Czy wyprzedzanie "na podwójnej ciągłej" jest bardziej niedozwolone niż tam, gdzie po Twojej stronie jest linia ciągła, a po drugiej przerywana? Lub bardziej niebezpieczne?

Jeśli na podwójnej ciągłej któraś lina jest przerywana, to znaczy , że ci co malowali linie odwalili fuszerkę.;)

velaskez
21-10-2014, 09:43
I Na szczęście jest to tylko zatrzymanie dokumentu uprawniającego do kierowania, a nie odebranie uprawnień...


Ale jak policjant bedzie msciwy, albo mial zly dzien, to jak ruszysz zatrzyma Cie do kontroli i da mandat za brak dokumentow :mrgreen: i tak az nie znajdziesz innego kierowcy.

Majek
21-10-2014, 22:19
Ale jak policjant bedzie msciwy, albo mial zly dIen, to jak ruszysz zatrzyma Cie do kontroli i da mandat za brak dokumentow :mrgreen: i tak az nie znajdziesz innego kierowcy.

No nie do końca. Bo dokument jest zatrzymywany za pokwitowaniem i ten kwitek upowaźnia do prowadzenia bez prawka przez 7 dni.