PDA

Zobacz pełną wersję : Autofokus nie działa



kasia_niew
14-09-2014, 09:53
Witam, jestem posiadaczką Nikon D5100 AF-S Nikkor 18-105mm. DO tej pory nie było problemu z użytkowaniem sprzętu, dodam że powoli się uczę, jednak wczoraj chciałam zrobić kilka zdjęć, ale zobaczyłam że poziom akumulatorka jest już niski i chciałam rozładować, więc włączyłam nagrywanie filmu, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło żeby film nagrywało max po 10-20sek i koniec. Myślałam że może karta jest pełna, rozładowałam akumulatorek, i choć karta nie była pelna to ją sformatowałam kartę i problem na szczęście znikł, jednak męczy mnie to i zadaję sobie pytanie czy tak krótkotrwałe nagrywanie mogło byc spowodowane słabym aku. i w ramach oszczędności sprzęt jest tak mądry że wyłącza nagrywanie sam?

A druga sprawa jest nieco poważniejsza. Zazwyczaj korzystałam z autofokusu A a nie M, dzisiaj jednak nie mogłam żadnego zdjęcia zrobi na A, co któreś wychodziło, ale aparat nie zachowywał się tak jak zawsze, czyli nie było słychac jak "łapie" ostrość poza tym nie ma zielonego/czerwonego kwadratu który informuje czy ostrość jest odpowiednia. Wiem że nie wyrażam się fachowo, za co przepraszam. Resetowałam wszelkie ustawienia, przywracałam do stanu fabrycznego i nic. Co może być przyczyną, coś jest zablokowane? Nic nie zmieniałam.

MstrG
14-09-2014, 09:56
Witam, jestem posiadaczką Nikon D5100 AF-S Nikkor 18-105mm. DO tej pory nie było problemu z użytkowaniem sprzętu, dodam że powoli się uczę, jednak wczoraj chciałam zrobić kilka zdjęć, ale zobaczyłam że poziom akumulatorka jest już niski i chciałam rozładować, więc włączyłam nagrywanie filmu, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło żeby film nagrywało max po 10-20sek i koniec. Myślałam że może karta jest pełna, rozładowałam akumulatorek, i choć karta nie była pelna to ją sformatowałam kartę i problem na szczęście znikł, jednak męczy mnie to i zadaję sobie pytanie czy tak krótkotrwałe nagrywanie mogło byc spowodowane słabym aku. i w ramach oszczędności sprzęt jest tak mądry że wyłącza nagrywanie sam?

Miał nagrywać do samego końca i zostawić lustro otwarte czy nagrywać pomimo rozładowanej baterii?


A druga sprawa jest nieco poważniejsza. Zazwyczaj korzystałam z autofokusu A a nie M, dzisiaj jednak nie mogłam żadnego zdjęcia zrobi na A, co któreś wychodziło, ale aparat nie zachowywał się tak jak zawsze, czyli nie było słychac jak "łapie" ostrość poza tym nie ma zielonego/czerwonego kwadratu który informuje czy ostrość jest odpowiednia. Wiem że nie wyrażam się fachowo, za co przepraszam. Resetowałam wszelkie ustawienia, przywracałam do stanu fabrycznego i nic. Co może być przyczyną, coś jest zablokowane? Nic nie zmieniałam.

Może przełączyłaś na AF-C?

kasia_niew
14-09-2014, 10:06
Miał nagrać (bo już nie raz tak robiłam) że przy słabym aku włączyłam nagrywanie na jakimkolwiek programie, aby tylko rozładować i nie byo czegoś takiego że po 10sek i przerywał.

Może przełączyłaś na AF-C? Nie wiem czy się rozumiemy.... ale na obiektywie mam 2 opcje, albo A(automat) albo M(manual), do tejo pory zawsze na A działał aparat, a teraz nie. Jest na AF-A. Ja nic nie zmieniałam.

nikoniarz
14-09-2014, 10:10
Może przełączyłaś na AF-C? Nie wiem czy się rozumiemy.... ale na obiektywie mam 2 opcje, albo A(automat) albo M(manual), do tejo pory zawsze na A działał aparat, a teraz nie. Jest na AF-A. Ja nic nie zmieniałam.

Chodzi o zmianę trybu pracy AF z poziomu aparatu a nie obiektywu.

kasia_niew
14-09-2014, 10:12
Na poziomie aparatu jest AF-A a mi nie działa na ustawieniu na obiektywie A

abiks22
14-09-2014, 10:49
Ale nie łapie Ci ostrości,czy łapie ją ale nie potwierdza ?

kasia_niew
14-09-2014, 10:58
Ja wogóle zdjęcia nie mogę zrobić. Nie słychac pracy silniczka, nic sie nie dzieje

kasia_niew
14-09-2014, 11:05
Teraz zobaczyłam że zrobi zdjęcie, ale po uprzednim przyciśnięciu przycisku "AE-L/FE-L" z którego wcześniej nie korzystałam, do tej pory przykładowo jeśli było na obiektywie A wybrane i jakikolwiek program ustawiony nie było problemu ze zrobieniem zdjęcia, fakt wychodziło jakie wychodziło ale mówię teraz o ogólnym działaniu sprzętu, a teraz tylko działa ma manualu, robi zdjęcie za zdjęciem.

kasia_niew
14-09-2014, 11:09
Aparat przy użyciu spustu migawki nie ustawia sam ostrości, nie słychać pracy sprzętu.

MstrG
14-09-2014, 11:15
Teraz zobaczyłam że zrobi zdjęcie, ale po uprzednim przyciśnięciu przycisku "AE-L/FE-L" z którego wcześniej nie korzystałam, do tej pory przykładowo jeśli było na obiektywie A wybrane i jakikolwiek program ustawiony nie było problemu ze zrobieniem zdjęcia, fakt wychodziło jakie wychodziło ale mówię teraz o ogólnym działaniu sprzętu, a teraz tylko działa ma manualu, robi zdjęcie za zdjęciem.

Co to znaczy "a teraz tylko działa ma manualu"?
Wejdź w menu ustawień osobistych, f Elementy sterujące, Rola przycisku AE-L/AF-L

kasia_niew
14-09-2014, 11:16
I ja też już do tego doszłam :) i teraz działa okejo :D tak jak było wcześniej. Ehhh... Dzięki wszystkim udzielającym się.

MstrG
14-09-2014, 11:24
I ja też już do tego doszłam :) i teraz działa okejo :D tak jak było wcześniej. Ehhh... Dzięki wszystkim udzielającym się.

Zapraszam do czynnego udziału w innych tematach na forum.

kasia_niew
14-09-2014, 11:43
Oczywiście :)

myforroom
14-09-2014, 11:46
Jeśli chodzi o akumulatorki litowo-jonowe to nie warto rozładowywać ich za każdym razem do zera a nawet nie powinno się tego robić, chyba że planujemy go długo nie używać.
Lepiej ładować taką baterie kiedy ma jeszcze 15-30 % procent energii niż 5% lub 3%.

pawulonxxx
14-09-2014, 12:02
Ja zawsze wykorzystuję do momentu zablokowania spustu czyli 0-1%. Używam tak dwóch aku (oryginał i zastępnik newell) już 3 lata i nie zauważyłem żeby któryś z nich trzymał gorzej. Oba po 3 latach trzymają jak nowe.

kjakub
14-09-2014, 14:00
Jeśli chodzi o akumulatorki litowo-jonowe to nie warto rozładowywać ich za każdym razem do zera a nawet nie powinno się tego robić, chyba że planujemy go długo nie używać.
Co?! :o Skąd wziąłeś taki pomysł? Ogniwa litowo-jonowe nie znoszą przechowywania w stanie rozładowanym!!! Najlepiej przechowywać je naładowane do bodajże około 40%, ale w żadnym wypadku nie rozładowane!

Lepiej ładować taką baterie kiedy ma jeszcze 15-30 % procent energii niż 5% lub 3%. Tu też Ci się pomieszało. O ile ogniwa litowo-jonowe nie mają efektu pamięci i można je bez obaw doładowywać, to warto zwrócić uwagę na inną kwestię: Ogniwa te (jak zresztą wszystkie inne ogniwa) mają ograniczoną żywotność pod względem ilości cykli ładowanie-rozładowanie, co z czasem powoduje spadek parametrów takich ogniw. Cykl pełnego rozładowania (do całkowitego rozładowania i tak nie dopuści elektronika montowana zazwyczaj w takich akumulatorkach) i ładowania pozwala na pełniejsze jego wykorzystanie - przy tej samej ilości cykli sumarycznie wykorzystuje się efektywnie więcej energii, a nie "traci" kolejnych cykli na częste doładowywanie akumulatorka. Owszem, na początku różnicy w parametrach ogniwa nie widać, ale z czasem i kolejnymi cyklami jest ona większa.

Mając dwa akumulatorki, z czego jeden rozładowany do powiedzmy 35%, a drugi pełen i wiem, że może się zdarzyć, że jeden może nie wystarczyć, ale na pewno nie muszę mieć dwóch pełnych baterii, to nie rozładowuję tego 35% i nie ładuję go, ani nie doładowuję do pełna, tylko korzystam z niego, a jak się już rozładuje, to wymieniam na ten pełny. I to jest moim zdaniem najlepsze wyjście, a podobne podejście zdaje się polecać też fachowa literatura. Mając niewiele czasu i jeden akumulatorek w niewielkim stopniu rozładowany, to go sobie doładowuję. Jeśli jednak jest już bardziej rozładowany (np. te wspomniane 35%) i mam więcej czasu, to wolę go rozładować przed ładowaniem, bo bawet jeśli nic nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi.

myforroom
14-09-2014, 19:50
zgadza się z przechowywaniem - zalecane jest te 40% niż pełne naładowanie lub rozładowanie to fakt, pomieszało mi się. PRZEPRASZAM ZA WPROWADZENIE W BŁĄD

Jednak drugiego wątku będę bronił :)
To nie chodzi o efekt pamięci tylko o temperaturę ogniw.
Ogniwa litowo-jonowe nie lubią wysokich temperatur. Dlatego ich żywotność w przypadku tzw. szybkich ładowarek ładujących większym prądem jest dużo niższa ponieważ ogniwa w tym przypadku podczas ładowania mocno się nagrzewają.
Ładowarki nikona mają prąd ładowania 1.2A - a to ani mało ani dużo.
Bezpieczne ładowanie ogniw litowo-jonowych (jeśli chodzi o osiąganą temperaturę podczas ładowania) odbywa się przy prądzie do 0,7A.
Dlatego w przypadku takich ładowarek jak te firmowe nikona ładując baterię rozładowaną do powiedzmy 30% skracamy czas ładowania a tym samym nie narażamy do mocnego i długotrwałego nagrzania ogniw.

kjakub
14-09-2014, 20:37
Bezpieczne ładowanie ogniw litowo-jonowych (jeśli chodzi o osiąganą temperaturę podczas ładowania) odbywa się przy prądzie do 0,7A. A to ciekawe. Niestety nie mogę się zgodzić. Chcesz powiedzieć, że zarówno takie ogniwo typu 18650 o pojemności 2,2 Ah, typu 26650 o pojemności 4,5 Ah, jak i typu 14500 o pojemności 1,2 Ah należy ładować natężeniem do 0,7 A?
Myślę, że miałeś zamiar powiedzieć o natężeniu równym 0,7 c, co spełnia większość ładowarek.


(...)ładując baterię rozładowaną do powiedzmy 30% skracamy czas ładowania a tym samym nie narażamy do mocnego i długotrwałego nagrzania ogniw.
Chciałbym zauważyć, że podzas łądowania ogniwa nagrzewają się dosyć szybko, ale ze wzrostem temperatury szybciej oddają ciepło. Przedłużenie czasu ładowania o 30%, czyli w praktyce do kilkudziesięciu minut więcej przy już ustalonej temperaturze ma marginalne znaczenie, w przeciwieństwie do ładowarek tzw. szybkich, które ładują akumulatory w pół godziny - przy takim ładowaniu akumulatory nie są w stanie zgromadzić energii odpowiadającej ich pojemności, innymi słowy im szybciej ładowane, tym mniej energii mogą oddać. Niewątpliwie jakieś niebezpieczeństwo szybkiego ładowania przy którym następuje silne nagrzewanie ogniwa wynika z możliwego rozszczelnienia - elektrolit jest fazą organiczną, w której dodatkowo znajdują się bardzo reaktywne związki litu, czego rezultatem jest bardzo wysoka łatwopalność.

EOT

mikemek
14-09-2014, 21:38
Przy zgrubnym założeniu, że na jednym ładowaniu robimy tylko ~200 fotek, a aku wytrzyma (ledwie) 500 cykli ładowania, wychodzi 100 000 zdjęć... Ja tam bym się akumulatorem specjalnie nie przejmował :)

myforroom
14-09-2014, 22:13
No zgadza się, tym bardziej że teraz te akumulatory są bardzo "wdzięczne".

Ale chciałbym jeszcze wrócić do mojej pomyłki sprzed paru postów.
Kiedyś czytałem, że przechowywanie dłuższy czas rozładowanych ogniw litowo-jonowych
to zabójstwo dla nich i zastanawiałem się skąd wzięła się informacja w mojej głowie, że jest inaczej.
I przypomniałem sobie...
Kupiłem ostatnio oryginalny akumulator nikona EN-EL 15 i w instrukcji pisze:
"Jeśli akumulator nie będzie używany przez pewien czas, należy go wcześniej włożyć do aparatu i całkowicie rozładować a następnie wyjąć i umieścić w miejscu przechowywania"

myforroom
14-09-2014, 22:29
Przy zgrubnym założeniu, że na jednym ładowaniu robimy tylko ~200 fotek, a aku wytrzyma (ledwie) 500 cykli ładowania, wychodzi 100 000 zdjęć... Ja tam bym się akumulatorem specjalnie nie przejmował :)

Czytałem, że ładując akumulator rozładowany do połowy ilość cykli wzrasta do 1500 cykli.

myforroom
14-09-2014, 22:45
http://batteryuniversity.com/ -> tutaj można wyczytać takie rzeczy ...