Zobacz pełną wersję : Filmowanie za pomocą d90
Witam,
próbuję na podstawie filmików z youtube i różnych stron nauczyć się kręcić filmy lustrzanką. Jedną z podstawowych zasad jest ustawienie aparatu w tryb manualny i ustawienie migawki na 1/50 i ustawienie ekspozycji albo za pomocą przesłony albo (gdy np. zależy nam na określonej głębi ostrości) posługiwanie się filtrami - bo w innym razie obraz wychodzi nam zbyt ciemny/zbyt jasny.
Próbuję to zrobić za pomocą nikona d90 i mimo przejścia w tryb manualny i ustawienia migawki na 1/50 i wyboru określonej przesłony aparat sam kompensuje mi automatycznie ekspozycję. Czyli np. robiąc dwa filmiki jeden na ustawieniach 1/50 i f 1.8 oraz drugi na 1/50 i f9 filmiki wychodzą identycznie naświetlone. Jak więc rozumiem z jakiegoś powodu aparat zupełnie ignoruje moje nastawy podczas kręcenia filmów i jedzie w trybie automatycznym.
Czy D90 tak po prostu ma i nic się z tym nie da zrobić, czy też trzeba coś ustawić w menu - szukałem, ale nic nie mogę na ten temat znaleźć. Innymi słowy chciałbym mieć prawdziwy manual podczas kręcenia filmów.
Przestań oglądać te filmy, bo tylko bzdur się nauczysz.
1. poprawności ekspozycji nie ustawia się przesłoną, jak już to czasem. Poza tym w Nikonie przesłonę możesz zmienić tylko przed włączeniem LV. Wyjątek to obiektywy z pierścieniem przesłony.
2. kłania się instrukcja - D90 nie ma manuala przy filmach.
3. wszelkie ustawienia w LV tyczą się zdjęć. Poza tym czas migawki przy filmach nie ma większego znaczenia i to on służy do ustawienie poprawnej ekspozycji.
pioter m
11-07-2014, 17:18
Filmowanie w tym aparacie to kiedyś był super bajer. Obecnie lepiej filmuje się telefonem. Efekty zazwyczaj dużo lepsze. Żadnych pasów chrzanów z ekspozycją itp..
Żadnej możliwości w kwestii zmiany nastawów.
No właśnie po przeczytaniu i zanalizowaniu tematu doszedłem do podobnego wniosku. Co prawda coś mi się tam udaje wyostrzyć w lightworks, ale filmowanie d90 jest trudne. Porównałem z canonem 550d znajomego i lepsze filmiki uzyskuje z tej puszki i jakiegoś taniego mega zuma tamrona niż ja z nikona d90 i stałki.
Pytanie czy za pomocą 7100 (myślę nad zmianą puszki i chciałbym zostać przy nikonie bo mam już szkiełka i lampę) da się nakręcić przyzwoity i ostry jak żyleta filmik, zakładając, że ostrzenia będę dokonywał właśnie w programie typu lightworks - na produkty adobe niestety w tym projekcie sobie nie mogę pozwolić.
Widzę, że d7100 też nie jest idealny do filmów - zdaje się, że nie można w nim ustawić przesłony? Pytanie czy przesłona jest dobierana automatycznie czy zostaje taka jakiej ostatnio używano w trybie foto?
cz4rnuch
15-07-2014, 16:12
W d7100 przyslonę musisz ustawić zanim wejdziesz do trybu filmowego. No chyba że masz obiektywy z pierścieniem przysłony.
A to spoko - bałem się, że po prostu się sama automatycznie dobiera do parametrów oświetlenia. Ja kręcę bardzo statyczne obrazy więc nie mam potrzeby zmiany przesłony w obrębie danego klipu - przyda się natomiast możliwość jej ustawienia ręcznie przed samym kręceniem. Chyba się zdecyduję na d7100 bo z tego co widzę to fajne rzeczy ludzie nim robią.
Ostrość możesz jedynie ustawić na obiektywie. Żaden program w tym nie pomoże.
Jak nie opanujesz ręcznego ustawiania ostrości, to nawet i najlepsza lustrzanka, czy super profesjonalna kamera nie da lepszej ostrości niż komórka czy zwykły kompakt.
A jak się już nauczysz ręcznie ostrzyć, to D7100 da lepsza jakość niż dowolny Canon z APS-C.
A jeśli chodzi o lustrzankę do filmów, to najlepiej wychodzi D5200.
Chodzi mi bardziej o wyostrzanie w postprodukcji. Wszyscy radzą aby w aparacie ustawić wyostrzenie obrazu na 0 a potem ostrzyć w postprodukcji - faktycznie rezultat wychodzi mi lepszy niż ostrzenie w aparacie czy ostrzenie w aparacie+w postprodukcji.
Oczywiście sam "focus" łapie ręcznie obiektywem, co nie jest trudne, bo jak pisałem kręcę proste ujęcia ze statywu więc w trakcie kręcenia już nie muszę ostrzyć. Niestety oczy aktorki wychodzą fatalnie jeśli 35mm łapie coś więcej niż popiersie - faktycznie widziałem ostrzejsze sceny kręcone iphonem. I nie jest to kwestia mnie jako operatora, bo robiłem też testy i w trakcie jednego filmu przestawiałem focus co skok co 10s w filmie i w każdym ustawieniu był ten efekt nieostrych oczu.
Tak jak mówię na razie zrobiłem wyostrzanie na 0 w aparacie i klip ostrzę w programie do składu filmu (lightworks) - jest zdecydowanie lepiej i sceny powiedzmy obejmujące aktorkę do pasa wychodzą akceptowanie, ale wymaga to pracy "na granicy" - często muszę wyeksportować klip 2-3 razy, bo jak przesadzę o 2-3% to się pojawiają dziwne artefakty, a jak zejdę 2-3% od optimum to już zaczyna mydlić.
Przy nieco gorszych warunkach oświetleniowych to już w ogóle jest tragedia - przypuszczam, że wtedy aparat po prostu podbija iso, a jak wiadomo d90 to jeszcze generacja, gdzie z iso nie można szaleć. Niestety nic nie wiadomo, bo aparat nie informuje jakich ustawień używa do kręcenia filmu.
Widziałem sample z d7100 na vimeo i obraz jest całkiem ostry w warunkach gdzie u mnie już by się praktycznie nie dało kręcić.
Zastanawiam się tylko ile w tym roli postprodukcji (na której się praktycznie nie znam), a ile jakości aparatu. Też słyszałem że d5200 jest porównywalny z d7100 w kwestii filmów, ale chyba jednak sprzedam d90 i kupię d7100. Muszę zobaczyć oba aparaty w jakimś sklepie na żywo.
Ale nie porównuj pierwszej lustrzanki z filmami i to jeszcze tylko 720p, to aparatów, czy nawet telefonów, które kręcą 1080p.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.