Zobacz pełną wersję : Barcelona co i jak?
Witam. Planuje wyjazd do Barcelony we wrześniu i chciałem się trochę dowiedzieć co i jak?
Wypad na jakieś 5 do 7 dni z dwuletnim dzieckiem.
Pierwsze pytanie to kwestia zakwaterowania. Gdzie najlepiej i najtaniej. Nie zależy mi na luksusach bo nie planuje za wiele czasu spędzać bezczynnie. Najważniejsze to żeby dało się spokojnie wypocząć po ciężkim dniu.
Druga sprawa to co warto zobaczyć tak żeby nie lecieć na złamanie karku tylko żeby miło spędzić dzień.
Najbardziej zastanawia mnie nocleg resztę pewnie sam ogarnę ale wszystkie wskazówki mile widziane.
Dzięki i pozdrawiam.
Sent from my GT-I9505 using Tapatalk
Grzesiek_G
25-06-2014, 23:38
Oj, ale lenistwo! Szukajki brak? Tutaj masz wszystko jak na dłoni: http://forum.nikoniarze.pl/forumdisplay.php?f=185
Jako rodzic dwulatka polecałbym:
Akwarium i Zoo dla młodego - w zoo jest także delinarium oraz można wyporzyczyć melexa, bo jest duże.
Park Guell - bo kolorowy, na powietrzu a ty też znajdziesz ciekawe tematy zarówno ludzi, jak architekturę od Gaudiego
co do Gaudiego polecam Sagradę Familię, bo to Sagrada i La Pedrer-ę,
Nie polecam La Rambla - taka Floriańska z Krakowa, tylko szersza i dłuższa :) i więcej doliniarzy, a w nocy kurtyzany i doliniarze :)
Co do lokalizacji - nasze były ok, ale była to jednak podróż ok 20-30 minut metrem, z tego co pamiętma do centrum, weź też poprawkę, że atrakcje przeze mnie wymienione sa w sporych odległościach.
Aha, w Barcelonie jest także plaża - pewnie ci 2-latek nie odpuści i dosyć ciekawa kolejka nad zatoką.
Grzesiek_G
26-06-2014, 00:01
No dobra, jeszcze z ciekawych miejsc:
1. Casa Batlo (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=151952)
2. Camp Nou (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=151513)
2. Sagrada (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=151510)
Dzięki wielkie kolego. Szukajka mnie zawiodła tym razem.
Dzięki za link, nie mogę go otworzyć może dlatego że siedzę na telefonie ale sprawdzę jeszcze w domu.
Możesz coś poradzić z zakwaterowaniem? Gdzie szukać? Przeglądałam tripadvisor w poszukiwaniu apartamentów ale nie wiem czy to najlepsze miejsce.
Gdzie najlepiej szukać w jakich częściach miasta? Blisko centrum czy lepiej trochę na uboczu? Tak żeby było w miarę blisko wszędzie iw miarę bezpiecznie ;-).
Dzięki za informacje i linki jeżeli ktoś ma ochotę dodać swoich kilka groszy niech się nie krępuje.
Sent from my GT-I9505 using Tapatalk
Jeśli nie chcesz hoteli, to polecam Airbnb (www.airbnb.pl/c/tpiotrowski). My nocowaliśmy niedaleko Sagrady w samodzielnym mieszkaniu (5 osób). Jedyny problem stanowił język. Właścicielka władała chyba tylko kastylijskim.
Wieczorem warto obejrzeć magiczną fontannę (https://www.google.pl/search?q=barcelona+magiczna+fontanna&newwindow=1&espv=2&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=8ZesU8unKKnb7Ab_wYHADA&ved=0CB4QsAQ&biw=1306&bih=886),
Spitfire303
27-06-2014, 12:59
Jeśli szukasz taniego noclegu w przyzwoitych warunkach to polecam akademiki miejscowych uczelni. Każdy pokój jest klimatyzowany, z łazienką, śniadanie w cenie i przeważnie w spokojnej okolicy, blisko komunikacji miejskiej. W niektórych są baseny, boiska itp.
Poszukaj w necie prostodobarcelony, chłopak nazywa się Paweł i oferuje pokoje w samodzielnym mieszkaniu za 19 euro.
Bardzo czysto i schludnie. Byłem dwa tygodnie temu. Do plaży Mar Bella 15 minut na piechotę, do metra 5 minut a z lotniska jakieś 40 minut.
Nr do Pawła +34 634 18 67 25
Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka
stoodent1
27-06-2014, 16:57
Jesteś w Barcelonie to warto zobaczyć klasztor Montserrat 65 km od Barcelony.
Fajne miejsce.
W samej Barcelonie to zdecydowanie:
park Gaudiego,
Sagrada Familia,
pokaz fontann http://pl.wikipedia.org/wiki/Font_m%C3%A0gica
Byłem w 2002 roku, Barcelona całkiem fajne miasto ;)
Jeśli chodzi o akwarium, to polecam wizytę w Walencji. W sumie z 2-3 godziny jazdy pociągiem z Barcy. Fajna, nowoczesna architektura do fotografowania, ciekawe stare miasto.
Co do Barcelony, z niewymienionych:
Wzgórze Montjuic. Ciekawy park, fort, widok na port i miasto.
Torre Agbar - świetne iluminacje wieży w nocy.
Tibidabo - chyba najlepsza panorama na miasto od strony wzgórz.
Casa Mila - ciekawa architektura Gaudiego.
Na Sagrada, najlepiej rezerwować bilet w necie. Uniknie się godzinnego (lub dłużej) stania w kolejce!
Dwulatkowi to pewnie wszystko jedno czy Barcelona, Dubaj, Gliwice czy Biskupin.
Byle była jakaś "atrakcja", która wcale nie jest atrakcją dla rodziców - konik za 2 zł, plac zabaw, krowa, kura przy drodze...
Dziecko skutecznie może zepsuć taki wyjazd, no chyba że się nastawiamy, że cały wyjazd jest "pod dziecko",ale wtedy nie trzeba jechac do Barcelony by dzieciak był zadowolony.
No niby tak takie dziecko fascynuje wszystko tylko z rodzicami różnie bywa ;-)
Dziękuję wszystkim za informacje i wskazówki teraz trzeba zrobić dokładny research.
Miłego dnia.
Sent from my GT-I9505 using Tapatalk
dołożę muzeum morskie (zaraz obok monumentu z kolumbem) no i koniecznie cosmo caixa czy jakoś tak to się pisze czyli muzeum nauki i techniki. wprawdzie do londyńskiego science museum nieco mu brakuje, ale londyńskie science to baaardzo wysoko postawiona poprzeczka.
co do la rambli to oczywiście zgadzam się z przedmówcami, ale jednak nie wyobrażam sobie pominąć tą atrakcję, tak samo jak trzeba skręcić na targ la boqueria - wiem, że drogo i pod turystów, ale jak wyżej - uważam, że zobaczyć trzeba.
no cała dzielnica barri gotic - można zatopić się w te uliczki na wiele godzin
Jacek S.
16-09-2015, 16:17
Hej, żeby nie zakładać nowego tematu podłączę się tutaj :)
Za kilka dni (22.09) lecę na plener ślubny do Barcelony. Nie znam kompletnie tego miasta, nigdy nie byłem w Hiszpanii. Czy moglibyście polecić kilka miejsc, w które można się udać? Chodzi raczej o pewniaki, bo czasu na błądzenie po mieście raczej nie będzie - mam maksymalnie dwa dni na zrobienie zdjęć. Nie interesują mnie muzea, kościoły (chyba, że mają jakąś fajną bryłę i coś można przy nich cyknąć), nie jadę zwiedzać, lecz typowo na zdjęcia.
Pomożecie?
Edit: Dodam, że do dyspozycji mamy auto, także można gdzieś dalej podjechać :)
Byłem w samej Barcelonie. Do dyspozycji masz park Guell, plażę, Plac Kataloński. A samochodem można się wybrać na Costa Brava.
Pod fotkami masz mapę, może coś wybierzesz.
http://www.top67.pl/Miejsca/Barcelona/Guell/index.html
Jacek S.
16-09-2015, 17:10
Dzięki TOP :) Już widzę, że łatwo nie będzie - ludzi jak mrówków :( Mam tylko nadzieję, że byłeś tam w okresie typowo letnim, sam siebie oszukuję, że będzie luźno :)
BTW. Widzę, że sporo podróżujesz :)
Byłem w połowie maja, więc ludzi prawie nie było. Na plaży pustki
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2015/09/TP4_2208-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-UlBnEunq56Y/UZur9Y8vmmI/AAAAAAAEP6c/l-PrVAGjvHc/s800-Ic42/TP4_2208.jpg)
Jacek S.
16-09-2015, 19:55
Nie pocieszyłeś mnie...
Jeszcze z takich kwestii praktycznych, czy wejście do tego parku Guell wiąże się z jakąś opłatą - w szczególności fotografowanie?
A byłeś na Montserrat? Zastanawiam się nad zachodem słońca w tym miejscu, bo plaża to niestety południowo-wschodni kierunek (może wschód byłby ciekawy na plaży?). A może masz jakiś inny pomysł na romantyczny zachód?
Wstęp do parku był bezpłatny, ale to się mogło zmienić. Do Monserrat nie dotarliśmy.
cz4rnuch
16-09-2015, 21:17
Jeśli chodzi o Park Guell to jest on podzielony na dwie części, bezpłatną i płatną. Osobiście nie uważam, że warto wbić się do części płatnej. Ja byłem pod koniec marca więc turystów w Barsie prawie nie było (z wyjątkem Sagrady). Nocleg - jak dla mnie świetna miejscówka to El Raval - tanio jak za barszcz, wiele miejsc można zwiedzić "z buta", mauretańskie klimaty, niskie ceny, butiki, fajne kluby, dużo młodych ludzi. Jestem zachwycony tą dzielnicą. Tu naprawdę czuć, że to miasto żyje.
Jacek S.
17-09-2015, 12:58
Dziękuję chłopaki za wszelkie sugestie :) Co do noclegu, to Młodzi go organizują (są już na miejscu, ja do nich dolatuję) i nie mam na niego wpływu.
Gdyby ktoś jeszcze chciał coś dodać, to nie musi się krępować :D
Martin_64
18-09-2015, 00:35
Witam,
Z miejsc "fotograficznych" w Barcelonie polecić chciałem mniej znany szerokim rzeszom turystów, Labirynt Horta, mieszczący się w położonym na północy miasta parku o podobnej nazwie. Labirynt, jak sama nazwa wskazuje, jest... labiryntem zbudowanym z wysokiego na ponad dwa metry żywopłotu, a pokazany był na przykład w filmie Pachnidło, jeśli ktoś oglądał ;). Miejsce jest nastrojowe, spokojne, bardzo zielone, chwilami rzec by można, że magiczne, mało zadeptane przez zwiedzających, wstęp kosztuje jakieś symboliczne grosze, wiec nic tylko brać parę młodą i na tle zieleni pstrykać.
Montserrat, kolega pytał, to i owszem, do zdjęć plenerowych pierwsza klasa miejscówka, tyle tylko, że wymaga dużo czasu bo raz, że spory kawałek od Barcelony, ale to najmniejszy problem mając samochód do dyspozycji, a dwa - dotarcie do klasztoru to dopiero połowa sukcesu, bo później jeszcze trzeba wjechać wyżej, w górne partie masywu, kolejką zębatą, taką jak na Gubałówkę ;) (można też inną kolejką w dół, również świetna miejscówka), a następnie na nóżkach trochę podrałować górskimi szlakami. Długo to wszystko trwa, ale kiedy już się znajdzie fajne miejsce do focenia, to nic tylko się zachwycać i pstrykać na całego. Można też oczywiście na przykład na dziedzińcu przed klasztorem, z bajecznymi zboczami górskimi w tle, ale ja polecam tą wyższą wycieczkę - widoki prima sort.
Park Guell, wspomniany wyżej, w istocie nie wymaga wchodzenia do części płatnej (choć ja, jako miłośnik twórczości Gaudiego polecam) aby znaleźć miejsca do sesji, jest tam masa nastrojowych miejsc, alejek, grot, podcieni, bajecznej zieleni i... hałaśliwych, zielonych papużek :D. Problem w parku jest tylko jeden, za to wielki, jak zresztą w całym mieście, a mianowicie nieprzebrane tłumy przewalających się w te i we w te ludzi. Z tego względu polecam wizytę zaplanować na wczesne godziny poranne, 7.30 - 8.00, bo wtedy i łebków mniej się plącze pod nogami, przy odrobinie szczęścia prawie wcale, a i światło oczywiście lepsze.
Z innych miejsc w samym mieście polecam jeszcze ogólnie dzielnice Barri Gotic i Born, położone na lewo od La Rambli, idąc w kierunku morza, pełne wąskich, otoczonych wysokimi kamienicami, nastrojowych uliczek, chwilami strasznych, ciemnych, z pomalowanymi sprayem oknami i roletami na witrynach nieczynnych sklepów, balkonami obwieszonymi roślinami i... wypranymi gaciami tudzież pościelą. Wszystko to tworzy klimat, to "coś", co jest niezbędne do unikalnej sesji. Problem oczywiście stanowią turyści, tysiące turystów, ale cóż... nikt nie mówił, że będzie lekko :D.
Chcąc trochę zminimalizować czynnik ludzki, proponuje zapuścić się tam po zmroku, szczególnie w okolice Katedry Św. Eulalii, gdzie można złapać naprawę niesamowite, gotyckie klimaty, pięknie oświetlone latarniami stare mury, głębokie cienie, słowem kolejna unikalna miejscówka dla młodej pary ;).
To tyle tak na szybko, jeśli coś mi się jeszcze przypomni, to skrobnę później.
Jacek S.
21-09-2015, 11:44
Martin_64 - dziękuję za tak dużą ilość informacji :)
jotro - również dzięki.
Martin_64
21-09-2015, 13:56
Nie ma sprawy, najważniejsze, żeby sesja była udana, a jeśli coś mogłem pomóc, to tylko radość i przyjemność po mojej stronie :).
Z Casa Mila, wspomnianym powyżej, podobnie zresztą jak z Casa Batlo, mimo że w istocie piękne są i teoretyczne jako plener do sesji foto doskonałe, szczególnie oczywiście dachy, o tyle w praktyce może być problem. Rzecz jasna najważniejsze są tłumy ludzi, mimo wysokiej ceny biletów nieprzerwane, to jeszcze dodatkowo w zeszłym roku nie pozwolono mi w Casa Mila wnieść do środka statywu... Nie wiem po co, jak i dlaczego, cóż ja tam mogłem takiego przemycić w tych rurkach, ale fakt jest faktem, że po prześwietleniu bagażu jak na lotnisku :D, i wykryciu tej "kontrabandy" w plecaku, kazali mi statyw zostawić w szafce na parterze. Myślę więc, że w przypadku jakiejś większej ilości sprzętu narobiliby w galoty ze strachu i przydzielili Wam pluton wojska jako obstawę :D, jeśli oczywiście uzyskalibyście zgodę na wejście tam z całym majdanem. W Casa Batlo takich problemów nie było, ale w środku i na dachu jest za to ciaśniej i mniej przestrzeni do ustawienia obiektów do focenia.
A wracając jeszcze do plaży, również przez kogoś poleconej, to ja proponowałbym nie ograniczyć się do jej części blisko centrum, na wysokości dzielnicy Barceloneta, ale udać się kilka kilometrów dalej, w kierunku płn.-wsch., gdzie i plaże są szersze, a i ludzi znacznie mniej. Jest tam również wielki parking przy samej plaży, więc ze sprzętem i młodymi byłoby łatwiej.
Ogólnie plaża w Barcelonie jest ogromna, ciągnie się chyba z 5 km, a podzielona jest na kilka części, każda o innej nazwie. I właśnie te miejsca podziału, raczej umowne, gdyż nie ma żadnych płotów i przegród, są fajnym miejscem do sesji. Każde kolejne części plaży przedzielone są, ale tylko w wodzie ;), taką ostrogą, falochronem, częścią wysuniętą w głąb morza, usypaną z wielkich kamieni, na których można parę młodą zgrabnie rozłożyć, rozstawić, usadzić, czy co tam chcecie :D.
Inną fajną miejscówką około plażową jest taka fikuśna alejka wzdłuż pasażu nadmorskiego, ciągnąca się od Portu Olimpijskiego, jedynego miejsca przecinającego plażę i uniemożliwiającego ciągłe przejście 5 km po piasku, tuż za nim w kierunku od centrum, a charakteryzująca się dość nietypowymi, bardzo niskimi palmami. Normalnie robiąc zdjęcia przy barcelońskich palmach ma się w obiektywie tylko pnie, ewentualnie wierzchołki w dalekim planie, a tu korony są niewiele wyżej od czubków głów, a niektóre nawet tak niskie, że można wychylić głowę pomiędzy palmowymi liśćmi. Myślę, że fajne efekty można tam uzyskać ;).
W sumie to można by tak pisać i pisać o Barcelonie, bo to i jeszcze plaża nudystów tam jest, legalna i oficjalna, więc można ślubne foto z golasami w tle zaliczyć i jeszcze dalej widoczne z daleka miejsce z wielkimi panelami słonecznymi, pod które można podejść bez skrępowania, jak też obiekty olimpijskie z otwartym stadionem, ogród botaniczny z kapitalnymi, ogromnymi kaktusami, Poble Espaniol, Magiczne Fontanny - o, to też jest prima sort miejscówka - i wiele, wiele innych fascynujących miejsc... No ale Wy macie tylko dwa dni, czego Wam serdecznie współczuję..., zazdroszcząc jednocześnie "aż" dwóch dni :D, bo mi wciąż Barcelony mało i mało.
Jacek S.
21-09-2015, 15:50
Nie ma sprawy, najważniejsze, żeby sesja była udana, a jeśli coś mogłem pomóc, to tylko radość i przyjemność po mojej stronie :)
Dzięki Martin jeszcze raz :) Niestety strasznie mało zostało takich ludzi Ty w internecie :(
Jeżeli będziesz w okolicy Lublina, masz u mnie piwo, tfu, dobrą flaszkę :)
Martin_64
22-09-2015, 00:21
Dzięki pięknie za miłe słowa :D, zaś jeśli chodzi o Lublin to kto wie, może kiedyś mnie tam zawieje...
W kwestii natomiast Barcelony widzianej z perspektywy obiektywu aparatu, to mam nadzieję, że po powrocie pojawi się tutaj jakiś efekt Twojej dwudniowej pracy :).
Jacek S.
23-09-2015, 08:34
Przede mna ciezki orzech do zgryzienia. Podczas gdy ja bylem w samolocie, Mlodzi mieli wlamanie do samochodu, wywalona szyba... Niestety akurat byli w trakcie zmiany hotelu i wszystkie rzeczy mieli przy sobie. Zniknely 4 torby z absolutnie wszystkim co mieli... Ubrania, pamiatki, laptop ze zdjeciami z calego trzytygodniowego wyjazdu (cala zachodnia Europa). Na szczescie suknia i garnitur zostaly, ale nie ma butow, koszuli, muszki i kilku rzeczy, ktore Mlodzi przygotowali na sesje.
Na dodatek zepsula sie pogoda.
Teraz nie wiem, czy robic ten plener tutaj, czy pojechac gdzies np. do Francji. Obawiam sie, ze zdjecia moga byc pamiatka z kiepskiego pobytu w Barcelonie... Po prostu tragedia...
Przepraszam za brak polskich znakow.
Przykra sprawa. Jak byliśmy w Barcelonie, to mieszkańcy często podchodzili o ostrzegali, żeby pilnować aparatów.
Martin_64
23-09-2015, 11:22
(...) Zniknely 4 torby z absolutnie wszystkim co mieli... Ubrania, pamiatki, laptop ze zdjeciami z calego trzytygodniowego wyjazdu (...)
O ja cież pierdz...lę :(, przerąbane jak w ruskim czołgu. Współczuję serdecznie, trudno mi wyobrazić sobie taką sytuację u siebie, choć jak wspomniał TOP67, w Barcelonie szczególnie trzeba mieć oczy dookoła głowy. Wiele się naczytałem przed naszymi tam podróżami o pladze złodziejaszków opanowującej to miasto, ale zawsze była mowa raczej o kieszonkowcach, a nie o takich dość brutalnych rabunkach.
Wcale się nie dziwię pojawiającej się niechęci do kontynuowania pobytu w tym miejscu i chęci jak najszybszej stamtąd ucieczki, nie o taką bowiem "podróż życia" młodym zapewne chodziło...
Ja jednak, z mojego czystego barcelońskiego egoizmu, mam cichutką nadzieję, że po ochłonięciu, takim wstępnym rzecz jasna, bo na spokój ducha to chyba dłuuuuugo trzeba będzie poczekać, nowożeńcy się przełamią i kilka fotek jeszcze w Barcelonie ustrzelicie, a brak butów może paradoksalnie ułatwić wybór plaży na scenerię do zdjęć. Koszulę też chyba można na szybko skołować, a akcesoria..., to młodzi są ważni i Oni mają być na zdjęciach, Oni i ich miłość, a nie jakieś dodatkowe duperele, tak myślę ;).
Tak czy inaczej - trzymajcie się i nie zniechęcajcie do miasta, ono naprawdę jest piękne i nic niewinne temu, że ludzie to idioci..., nie wszyscy na szczęście ;).
Jacek S.
23-09-2015, 14:36
Garderobe udalo sie w czesci dokompletowac, pogoda tez sie poprawila, zaraz zaczynamy zdjecia. Chociaz sytuacja jest ciezka, to mam nadzieje, ze uda sie nam zrealizowac zalozenia, lub ich czesc.
Nie zrekompensuje to strat, ale zaoferowalem Mlodym, ze wykonam ten plener za free. Uwazam, ze to jedyne co moglem i powinienem zrobic. Moze to jakos ich podbuduje, bo same finansowe straty to okolo 15 000 pln... A gdzie to, czego sie nie da przelozyc na pieniadze?
M.in. z tego powodu obawiam się podróży w to miejsce. Staram się być dobrej myśli.
Martin_64
07-10-2015, 12:24
M.in. z tego powodu obawiam się podróży w to miejsce. Staram się być dobrej myśli.
Eeeeee tam..., kradną wszędzie, na całym świecie, więc choć sam kieszonkowcami straszyłem, wciąż i niezmiennie uważam, że nie można dać się zwariować. Barcelona jest na tyle piękna i urokliwa, że nie wolno poddać się tej powszechnej psychozie i zachowując zdrowy rozsądek i odrobinę czujności, bawić się w najlepsze :).
Spędziłem tam wiele dni i nocy, metrem przejechałem w te i wewte i nazad, o każdej porze doby i naprawdę zgrzeszyłbym, gdybym powiedział, że na każdym kroku spotkałem złodzieja. Owszem, chyba ze dwa razy miałem podejrzenie odnośnie jakiś kręcących się w pobliżu indywiduów, ale za rękę nie złapałem ani w akcji nie widziałem, a wypatrzyłem ich chyba tylko z powodu wspomnianej zwiększonej czujności. Fakt, nie testowałem tylko jednego wariantu, a mianowicie doprowadzenia się do alkoholowego upodlenia w środku nocy i w środku miasta :D, wówczas, jak podejrzewam, ryzyko obrobienia wzrasta niewspółmiernie, ale to chyba przypadłość spotykana pod każdą szerokością geograficzną.
Generalnie - nie zastanawiać się, nie stresować, tylko jechać, fotografować i cieszyć się pięknym miejscem ;).
pioterkow
07-10-2015, 22:11
M.in. z tego powodu obawiam się podróży w to miejsce. Staram się być dobrej myśli.
Nie demonizujcie tej Barcelony tak bardzo :)
Pomieszkiwałem w tym mieście przez kilka miesięcy i faktycznie złodziejstwo w turystycznych okolicach (Las Ramblas, Guell, niektóre ulice Barrios i plaże) jest mocno rozwinięte.
Nie spuszczać sprzętu z oka, nie nosić na pasku przewieszony na plecach i NIGDY (!) nie kłaść luzem na stoliku w knajpie - zwłaszcza na Rambli i w okolicach.
Barcelona to piękne miasto, jest co fotografować ale raczej PO SEZONIE :)
Jacek S.
13-12-2015, 15:41
Trochę wody w polskich rzekach upłynęło, ale w końcu uporałem się z obróbką zdjęć z Hiszpanii.
Jak obiecałem, tak czynię. Tu możecie zobaczyć krótką zapowiedź pleneru: https://www.facebook.com/jacekschererfoto/posts/926316900787273
Wkrótce więcej zdjęć :)
Jeszcze raz DZIĘKUJĘ wszystkim, którzy pomogli mi w lokalizowaniu ciekawych miejsc :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.