PDA

Zobacz pełną wersję : Narty



pil74
08-03-2014, 18:43
Postanowiłem skończyć z wypożyczaniem desek i kupić coś na dłużej.
Naczytałem się jak głupi i dalej głupim pozostałem, więc proszę o radę :)
Wybrałem dwa modele nart:
http://esklep.intersport.pl/pl/product/89518?qrtc_slt=slt_user_home_js&qrtc_tpl=tpl_user_home_js&qrtc_typ=usr&qrtc_pos=4
i
http://esklep.intersport.pl/pl/product/89774/narty-fischer-rc4-superior-sc-a07513-+-wiazania-fischer-rc4-z11-p-t13113

Fischery są w długości 165 cm, a Salomony w 163cm i 170 cm.
Przy moich 177 cm wzrostu i 80kg bardziej się skłaniam do 170cm ale tutaj też są zdania podzielone.
Bardziej mi zależy na pewnym prowadzeniu i żeby się fajnie składała do skrętów.
Będę wdzięczny za wszelkie opinie

Pabloo
08-03-2014, 21:35
Idź do sklepu specjalistycznego tylko ze sprzętem narciarskim, gdzie sprzedawca wie co sprzedaje i naprawdę zna się na sprzęcie. Za taką kwotę możesz już kupić przyzwoite nartki. Taka rada ode mnie ;)

Amadeusz
08-03-2014, 23:37
Pewne prowadzenie to race, a dobre narty kupisz już od 800 zł i nie ma co przepłacać. Sprzedawca w sklepie może jedynie coś dopowiedzieć technicznego, o czym nie wiesz (np. rdzeń narty). Wybrać musisz sam. Cokolwiek nie kupisz, będzie to jeździć.

Paablitos
08-03-2014, 23:50
Mam te pierwsze... Salomony RS 170cm...
Przy moim wzroście 180cm i ok 90kg wagi... dla mnie super. Świetne prowadzenie, znakomite tłumienie drgań... duużo frajdy z jazdy :D.
Promień skrętu niezbyt mały.
Nie mam porównania do innych nart... ale na moje RS-y złego słowa nie powiem.

Cena baardzo zachęcająca... ja dałem sporo więcej :(.

gALL
09-03-2014, 01:49
A jak jezdzisz na nartach? Moze od tego zacznijmy. Dobranie nart nie jest taka prosta sprawa i wiele zalezy od Twoich umiejetnosci. Narta sama nie zlozy sie w skret, narciarz ma ja prowadzic w skrecie a zapoczatkowujac go przez odciazenie narty oraz postawienie jej na krawedzi. Przy obecnych nartach i ich taliowaniu, w jej danych technicznych jest podany jej promien skretu.

majestickrk
09-03-2014, 13:10
Kolega gALL dobrze mówi, powiedz nam jakim zaawansowanym jesteś narciarzem, czy dopiero zaczynasz czy masz już większe doświadczenie. Jeżeli chodzi o te dwa modele, które podesłałeś: Fischer - narta race'owa więc tutaj zaleca się, aby taka narta była tak długa jak Ty masz wzrostu. Jest to narta "słabo" taliowana przeznaczona do długich skrętów i szybkiej jazdy. Jeżeli jesteś początkujący to odradzam, bo będzie z nią problem w śmigu, krótki skręt. Salomon - narta all-mountain więc dla Ciebie tylko 170cm, z tymi nartami powinno Ci być łatwiej w krótszym skręcie, mocniejsze taliowanie dziobów i tyłu narty, a pod butem też masz szerzej względem fischera, więc jakieś gorzej przygotowane stoki z miękkim śniegiem nie będą problem. Osobiście kilka lat temu miałem Fischera WC RC4, podobna charakterystyka do tego podesłanego przez Ciebie i byłem bardzo, bardzo zadowolony. Pusty stok, duża prędkość - poezja!!! Ja mam 188cm to nartę wtedy miałem 186 bodajże. Przy nartach z serii race, ważna jest stabilność przy dużych prędkościach im dłuższa narta tym lepsza stabilność. Ale tak naprawdę najważniejsze jest to jaki masz doświadczenie w jeździe na nartach.

teraz zauważyłem, że jesteś z Poznania. Sprawdź sobie stronkę http://www.skiteam.pl/ oni maja sklep na Bułgarskiej właśnie w Poznaniu, robiłem u nich zakupy kilka razy i są godni polecenia.

Pozdrawiam

Czornyj
09-03-2014, 13:37
Te Fishery to przeca mocno taliowane slalomówki do jazdy carvingiem - jaki śmig, jaka długość równa wysokości? Przy tym wzroście 155cm będzie ok

majestickrk
09-03-2014, 13:45
A tak, sorry, zwracam honor SC jak byk :)

pil74
09-03-2014, 20:38
Dzięki za wszelkie opinie.
Na stoku daje sobie radę, chociaż do Bode Miller'a sporo, sporo mi brakuje. :)
Z premedytacją wybrałem dla zaawansowanych, tak żeby były z małym marginesem na przyszłość. Zakładam, że w umiejętnościach będzie raczej progres niż regres :)
Na Salomonach enduro jeździłam 2 lata temu i były całkiem fajne i dlatego o nich pomyślałem. Rok temu miałem przyjemność pośmigać na fischerach world cup i fajnie się śmigało, ale po 3h jazdy już je czułem w nogach.
W tym roku heady chipy, ale je pominę z uwagi na cenę, a wrażenia... no du...y nie urywały.
Jakoś bardziej jestem przekonany do Salomonów.

Czornyj
09-03-2014, 21:33
Jestem d... nie narciarz i się nie znam, więc się wypowiem. Jeździć zacząłem dawno temu z nudów, bo żona postanowiła nauczyć potomka i siebie przy okazji - nędzne trunki w podstokowych knajpach szybko mi obrzydły, więc z braku laku sam zacząłem jeździć. Jestem podobnych gabarytów (176/75kg).

Pierwszy błąd polegał na kupieniu zbyt długich, miękkich desek >170, które poniewierały niemiłosiernie. Moi koledzy i koleżanki, którzy spędzili traumatyczne dzieciństwo w HKNie i latami tresowani przez sadystycznych instruktorów na nie kończących się obozach opanowali kosztem krwi, potu i łez tajemną sztukę zakręcania przy pomocy wymachów tyłkiem. Potrafili dzięki temu zakręcać nawet na nieoheblowanej tarcicy, ja zaś - będąc oportunistą pozbawionym cienia ambicji - pieprznąłem kije w kosz i zmieniłem nartki na krótsze i mocniej taliowane, które zakręcają same po przyłożeniu krawędzi do stoku.

Drugi błąd polegał na tym, że kupiłem narty all mountain - są*one być może dobre do ostrożnego zsuwania się ze stoku, natomiast przy osiągnięciu odrobinę większej prędkości zaczynają łopotać, skutecznie utrudniając utrzymanie kierunku, czy hamowanie - szczególnie na naszych fantastycznych trasach stokopodobnych, obfitujących w atrakcje typu muldy, oblodzenie i dziki tłum narąbanych narciarzy pozbawionych elementarnego instynktu samozachowawczego.

Koniec końców zaopatrzyłem się w twarde buty (flex 120), slalomówki (Rossignol 9s 155 albo 158cm, nie pamiętam bo ostatnio zapieprzyli je z piwnicy) i na tym jeździło mi się zdecydowanie najlepiej. Wprawdzie jazda z nieco większą prędkością naturalną rzeczy koleją bardziej daje w kość, ale w zamian szybko, skutecznie i posłusznie zwoziły mój tyłek na dół bez zaliczania gleby, pozwalając na skuteczne manewrowanie po lodzie, wśród gargatuicznych muld i zidiociałych snowboardzistów leżących niczym samobójcy na torach w najbardziej perfidnych i nieoczekiwanych miejscach trasy. Jeśli więc nie jeździsz tygodniami po dziewiczych, szerokich alpejskich stokach o nietkniętych obcą nartą rowkach po ratraczku i nie jesteś mistrzem śmigu klasycznego, to polecałbym raczej opcję*Fisherów, i to zdecydowanie krótszych.

dareknik
09-03-2014, 22:36
Mam te Fischery. Wcześniej miałem też z narty z grupy mountain Head. Jednak Race to super trzymanie na oblodzonych stokach, szybkość i stabilność jazdy. Stare narty po kilku latach przestały sprawiać mi radość z jazdy, były męczące, za wolne. Jeśli jeździsz już trochę czasu i myślisz rozwojowo to tylko Fischery.

gALL
09-03-2014, 22:58
A guzik, zadne narty typu Race, bo i tak nie wykorzysta ich potencjalu. Na dechach kulam sie od prawie 30 lat, lacznie z drapaniem sie po drabinie uprawnien PZN. Tak mam narty Race i do tego kiedys tzw. do giganta (twarda, duze predkosci i niemaly promien skretu). Ale aby taka narte opanowac, nawet karwingowa trzeba przylozyc pare niutonow na krawedz, aby ona poszla po tej krawedzi, a nie wozila sie zeslizgiem. Niuty przykladasz pracujac kolanami itd... Skretow nie robi sie tylkiem jak to obecnie modne (nie mowie, ze jest to poprawne) a odciazajac narty i balansujac swoim ciezarem. Dobry narciarz nie ma pozycji sedesowej, a nisko siedzi na jezykach butow.

Chcesz narty do wszystkiego? Nie ma takich a jak umiesz jezdzic pojedziesz na prostych sztachetach. Jak cos liznales z narciarstwa, wez cos dla szarego zjadacza chleba z lekkim zacieciem sportowym, ale takim ktore opanujesz i narty Ciebie beda sluchac. Nie ma na stoku nic gorszego niz narciarz walczacy z nartami, bo mu uciekaja i nabieraja predkosci. Nart nie kupuje sie na zapas a tak aby byly odpowiednie do tego co potrafisz. Jak nauczysz sie wiecej, sam ocenisz czy potrzebujesz inne (twardsze, mieksze, mniejszy czy wiekszy promien skretu, itd.)

Idz do kogos kto zna sie na tym i poradzi. Nie polecam supermaketow czy innych wielkich sieci sprzedazy. A jak chcesz oszczedzic, znajdz narty z porzedniego sezonu. Te z tego maja tylko inna kalkomanie i kolorki.

Aha, za nartami ida tez buty, ktore tez maja rozne twardosci. Dobrze spasowany zestaw sklada sie z nart z wiazaniami i butow. Pomijam juz kwestie ustawienia wiazan, ale np te ustawiam sobie sam, w zaleznosci od warunkow sniegowych, typu stoku i czy mam zamiar poszalec. Moje nogi i wiem jak ustawic wiazania.

Pamietaj, zle dobrany sprzet narciarski moze kosztowac Cie kolana.