Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Bali na leniwca.



tomajk
03-03-2014, 15:12
Taki więc zainspirowany wyjazdami "kedy" pomyślałem sobie, ten gość, z małym dzieckiem pruje na wczasy na koniec świata, bez żadnych oporów, a ja się tu spinam, bo komary, bo koszty, a w duszę z tym wszystkim, JADĘ, a raczej jedziemy.
Ale jestem już stary i nie mam tyle odwagi, na domiar nie posługuję się językiem angielskim dobrze, a w ręcz nawet baaaaaa........rdzo słabo, więc poszukałem biura podróży, które "szyje" wczasy na miarę.
No i znalazłem (tu ................... by nie robić reklamy, jak ktoś chce to ma PW.) B24PL no i zabuliłem no i POLECIAŁEM.
Tak więc może nie wiele w życiu widziałem, ale już parę wycieczek zaliczyłem po okolicach. począwszy od Szkocji, przez dojczlandję, szwajs, austrię, włoszczyznę, horwatski kraj, grecką wyspę Kreta, po Białoruś, Litwę, itp.
Większość tych wycieczek to była tygodniowa MAX i to nawet w paru przypadkach miałem dość przed czasem i wracałem do domu w podskokach, gotów zrezygnować z ostatnich dni urlopu.
Jednak nie tym razem. Z racji odległości i ceny za sam przelot, postanowiłem na pobyt 2 tygodniowy, tak wiem, że są tacy którzy mogą spokojnie na 3tygodnie, a nawet i dłużej jechać, jednak nie ja, ba kto mnie zna, dobrze wie, że ja mieszkam i żyję ciągle jak na wczasach, więc po co się urywać, najczęściej w domu mam lepiej niż gdzieś tam w świecie hen daleko.
Ale jednak doba lotu, koszty nie małe no i zima w kraju, zmobilizowała mnie do opuszczenia swojego barłogu na ciut dłużej.
POLECIAŁEM! a ja pierniczę, przepraszam za wyrażenie, ale nie da się tego określić inaczej. Lot sam w sobie jest super, ale czas przesiedziany w bardzo niewygodnym SIEDZISKU jest MASAKRĄ. Lot z Amsterdamu do Singapuru trwa 13godzin, a jak w ostatnim fotelu siądzie, opasły Holender i śpi jak zabity, to nawet do toalety nie ma jak się wydostać. Ogólnie dla masywnie otłuszczonych :D jest to bardzo nie komfortowa sytuacja.
Ale DOLECIAŁEM.
Teraz bez zbędnego ględzenia, po kolei pokazuję foty i w miarę jak będzie warto strzępić klawisze, to coś tam skrobnę.
AAAA no i najważniejsze, NIE wybrałem się na koniec świata by spełniać się fotograficznie, ja tam byłem WYPOCZYWAĆ !!!
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img703/4971/wnsy.jpg)

Nikt nie wspominał, że lot jest tak męczący a żarcie ledwo przechodzi przez gardło, i to tylko z nudów. Ależ ci europejczycy nędznie jedzą.

Nie będę się wdawał w szczegóły, ale było CIĘŻKO, na szczęście na miejscu z racji ceny którą wybuliłem czekał na mnie samochodzik, przewodnik, kierowca a i hotelik niczego sobie.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img69/4654/y4kr.jpg)

Oczywiście kwiatki, przywitania, muzyczka itp. było, ale 1K zdjęć nie w sposób jest tu przedstawić.
Jest DOBRZE o to najważniejsze.
Będzie ze 100 zdjęć, więc powoli na spokojnie, bo neta mam słabego.

stock
03-03-2014, 15:43
widze ze wróciłes więc komary Cię nie zjadły i Deet nie był potrzebny :) Dawaj foty - będę zaglądał..

tomajk
03-03-2014, 16:40
DEET?????????jakiego komara?. żadnego komara tam nie widziałem, ba, nawet mogę śmiało powiedzieć, że u nas jest o miliadry więcej latającego dziadostwa więcej niż na Bali. Tam poza wielkimi motylami, mrówkami, i jaszczurkami, które wpylają wszystko co się rusza, nie widziałem nawet przyzwoitej wielkości muchy.

stock
03-03-2014, 16:46
na Filipinach też zero - przyzwiozłem całego deeta z powrotem :)

tomajk
04-03-2014, 08:26
Pierwszy kwaterunek w okolicach Ubud, tam jest zagłębie rękodzielnictwa. Z racji tego iż ryż rośnie 3 miesiące większość rolników oddawało się w tym czasie przeróżnym pracom, a że ryż uprawiany jest tam wszędzie, to i tych małorolnych artystów nie brakowało.
Zaczniemy od tarasów ryżowych, oczywiście te na pierwszym zdjęciu to zysku jako uprawa pewnie wielkiego nie przynoszą, ale ściągają turystów którzy kupią to i owo i tak się kręci biznesik.
3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img594/8092/tswu.jpg)

Ta uprawa jednak już jest rentowna, a takich nie brak tam.
4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img42/2151/cu6a.jpg)

tomajk
04-03-2014, 15:41
Naturalne siedlisko małpek Makaki zostało przez Holendrów zagarnięte na własne potrzeby, między innymi świątynie, później rękę przyłożyli też sami Balijczycy. Małpeczki jednak się ze swojego miejsca nie wyniosły, żyje im się razem z ludźmi dobrze, tym bardziej, że są dobrze traktowane jak też i większość zwierząt na tej wyspie.
Tak powstał park - królestwo - małpi las czy może gaj - Monkey Forest.
5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img824/747/ihqb.jpg)

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img571/461/l0kk.jpg)

7. Makaki są przesympatyczne, tu chyba przyszły fotograf zainteresował się sprzętem. Myślałem, że będzie jak w zoo, czyli śmierdząco, brudno i pazury a tu zonk, małpki czyste zero agresji aż chciałoby się wziąć taką do domu.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img850/9291/cyau.jpg)

moshica
04-03-2014, 16:57
Jestem coraz bardziej zainteresowany, czekamy na więcej, zaczyna być zabawnie ;-)

tomajk
04-03-2014, 18:19
Małpy lubią o dziwo się kąpać, skaczą do wody, nurkują, bawią się. Spotkałem się również z luksusowymi basenami zbudowanymi specjalnie dla małp. Nie ma tych małp bardzo dużo, ale jest ich kilka większych siedlisk na wyspie i są czczone.
8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img827/3334/ahxl.jpg)

Ludzie również mają gdzie popływać. Ogólnie bardzo dużo wody we wszelakiej maści fontannach, basenach, strumieniach itp. Nie zawsze jest to krystalicznie czysta woda, bo i bardzo ulewne deszcze porywają ze sobą wszelkie śmieci, a tego niestety na Bali nie brakuje. Śmieci pochodzą głównie z darów które są wystawiane najczęściej na ulicy. Dary te są dla złych bogów, by trzymały się daleko od siedliska. W tych darach jest wszystko, bo jak i człowiek, bogowie lubią i jeść, i zapalić, i potrzebują kasy na bilety do kina. Niestety tych darów nikt nie zbiera i tworzy się z tego naprawdę niezły śmietnik. Na szczęście nie ma smrodu jak i też Balijczycy to czysty naród, choć przy tych temperaturach to i nie ma się czemu dziwić, bo ma się chęć na prysznic nawet i kilka razy dziennie.
Jednak trzeba przyznać, że ich potrzeba czystego obejścia kończy się na granicy działki, na ulicy to już różnie bywa, najczęściej niezłe syfilisanto. :D

Postanowiliśmy skorzystać z atrakcji jaką jest spływ pontonami po rzece Ayung. Pływam sporo kajakiem ale muszę przyznać, że zabawa była przednia, oj szkoda, że nie miałem tam kajaka, bo Chińczycy to nie należą do asów wioślarstwa, a to z nimi przyszło mi się płynąć. Tak czy siak było bardzo fajnie no i zorganizowany ten rafting był na medal.

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img853/1279/i8eu.jpg)

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img196/6778/83t4.jpg)

Jednak muszę przyznać, że z czasem potrafili się zintegrować i okazywali nawet chęć pomocy.
11.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img513/4341/j4rk.jpg)

zbyszekD7000
04-03-2014, 18:47
Dawaj dalej, bo fajnie się twoją relację czyta i ogląda :-)

tomajk
04-03-2014, 20:33
Teraz trochę na temat świątyń. Oczywiście przeważają hinduiści, jest to około 80% jednak tam jest tak olbrzymia tolerancja religijna, że nie ma mowy o jakiejkolwiek dyskryminacji. Choć muzułmanie jeśli chodzi o święta, są bardziej przewidywalni. Taki sobie pracownik Balijczyk potrafi szefowi oznajmić w poniedziałek, że od środy do soboty ma święta no i klops, nie ma dyskusji, święta rzecz święta :D A świąt wszelakich mają baaaardzo wiele. Jest oczywiście w marcu jeden wielki dzień "ciszy" tak dokładnie w ten dzień nawet poza samymi wiernymi inni z racji szacunku również siedzą cicho. Nieczynne są w ten dzień sklepy, restauracje i kompletnie wszystko zamiera na wyspie. Tak więc jest to naród bardzo religijny więc i modlić się muszą mieć gdzie, tak też i świątyń wszelakiej maści jest tam po prostu bez liku. Ba ja nawet przez pierwsze dni nie fotografowałem wejść do domów, ha no właśnie, bo tam człowiek ma wrażenie, że kapliczka za kapliczką, świątynia za świątynią a że naczytałem się, że tego nie wolno, tamtego nie wolno to i nawet nie robiłem zdjęć, by kogoś nie urazić. A tu się okazuje, że to są najzwyklejsze "furtki" i im zamożniejszy Balijczyk, tym bogatszą ma furtkę no i nawet do tego ma swoją świątynię. Jedynie czego trzeba było się pilnować, to że kolana muszą być zakryte by nie prowokować bogów, gdyż jeden z nich bardzo niewyżyty i nie należy go prowokować. Tak więc sarong, czyli chusta którą się najlepiej przewiązać w pasie no i po problemie. A saronga z ładnymi frendzelkami dostaliśmy od naszego tour operatora więc nie było problemu.

12.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img833/403/19ig.jpg)

13.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img600/1056/xcrl.jpg)

To oczywiście żadne świątynie, no może troszkę, ale widać tu czym Balijczycy okazują swoją zamożność.

Zapomniałem dodać, że z tymi kolanami i sarongiem, to tylko jak się wchodzi już na sam teren świątyni, tak na zewnątrz, to można wręcz w stroju kąpielowym.
Jeszcze na początku XXwieku Balijki miały odkryte piersi, i dopiero pod naciskiem pruderyjnych turystów zaczęły zakrywać swoje walory. A Ballijki są urodziwe nie ma to tamto.

tomajk
04-03-2014, 22:06
Dary dla wszelkich Bogów, dla złych na chodnikach, ulicach, byle nie w obejściu i domu, a dla dobrych w świątyniach itp.

14.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img543/3408/ul9p.jpg)

15. Znak krzyża, który został przywłaszczony przez Musoliniego, później przez Hitlera oznacza na Bali znak wielkiej szczęśliwości, faktycznie nam źle się kojarzy.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img856/6361/xvoh.jpg)

Jak już mówiłem o kobietach, to wypada wspomnieć ogólnie o ludziach na tej wyspie.
Wyjątkowy naród, bardzo życzliwy i chętny do pomocy, nie koniecznie za pieniądze. Jednak jeśli już się chce wynagrodzić Balijczyka za jego zaangażowanie, czy dać mu napiwek to należy to zrobić solidnie. Często lepiej nie dać nic niż dać marne grosze, bo gotów jest wtedy się obrazić. W większości przypadków spotkałem się w olbrzymią bezinteresownością i w zupełności wystarczyło powiedzieć teri makasi baniak, oczywiście napisałem to tak jak się mówi nie wiem czy poprawnie lecz znaczy to dosłownie bardzo dziękuję.
Nie spotkałem się ani razu z nachalnością o której czytałem, że są natarczywi i za wszystko chcą kasę. Być może dla tego, żem kawał chłopa i czuli respekt hehe, wystarczyło jak powiedziałem no thanks you więc z rękoma złożonymi kłaniali się i z uśmiechem odchodzili, to oczywiście chodziło o przysłowiowe baby z kwiatami, ale najczęściej dotyczyło masaż, masaż, masaż kupi, łan dolar, łan dolar. :D Tak czy owak ludzie tam w moich oczach są fantastyczni i bardzo miło ich wspominam.

Lecąc na koniec świata, trzeba przecież zobaczyć największe atrakcje. Uznałem, że taką atrakcją jest wulkan Ijen. No jakże być tam i nie zaciągnąć się smrodem siarki, no nie ma opcji, muszę.
Wyprawa zaczęła się rankiem, miniwan z kierowcą i przewodnikiem czekali, no i tu wypadałoby skrobnąć coś o motoryzacji.
Skutery, skutery i jeszcze raz skutery. Na jeden samochód na drodze przypadało jak na moje oko 5 skuterów. Żeby było ciekawiej, to na Bali nie ma czegoś takiego jak przepisy o ruchu drogowym.
Prawojazdy się po prostu kupuje, policjantom płaci się nie mandaty, tylko daninę, czy łapówkę nie wiem jak to nazwać. Krótko mówiąc spotkanie z policjantem kosztuje i koniec kropka. Pasy, znaki nakazu czy zakazu, nie no wolne żarty, toż przecież sporo z tych kierowców nie wie o co kaman z tymi znakami czy światłami. Tam się jeździ na czerwonym i stoi na zielonym, bo przecież ci na czerwonym jadą. Światła i takie tam bzdety wprowadzono około 10lat temu i oczywiście była kampania reklamowa jak kierowca powinien się zachować w takich sytuacjach, ale kto by sobie tam takimi błachostkami głowę zaprzątał. Jednym słowem jeździ się tam WOOOOOLNO, bardzo wolno, ba do tego mają wcale niezłe autka i skutery, wszystko czyściutkie, lśniące no i zero jakiś zadrapań. Ale jak tu nie wyhamować przy 30km/h a często nawet wolniej. Przejścia dla pieszych, hmm no nie, wolne żarty, jak liczysz nędzny turysto, że ktoś się zatrzyma i cię na pasach przepuści toś naiwny i głupi. Tam się po prostu wchodzi na jezdnię z ręką w górze no i wszyscy stają, bez żadnych problemów. Pojazd Balijczyka jest sprawny, światła, nie kopci, czysty, papiery w porządeczku no i ma KLAKSON.
Trąbią wszyscy i na wszystkich, ale to nie jest takie trąbienie jak u nas, tam się daje w ten sposób znać, że jadę, a to przed zakrętem, a to przed skrzyżowaniem, a to przy wyprzedzaniu. To jest po prostu forma sygnalizacji, tak jak u nas światła do jazdy dziennej. Z racji swojego charakteru, nawet jak się tam jeden drugiemu wciśnie na piątego i natrąbią na niego, to nawet sekunda nie mija jak wszyscy o tym zapominają. U nas to nie ma opcji na następnym skrzyżowaniu wysiadam i normalnie tęgie baty, a tu nie mogłem wyjść z podziwu, po prostu siok.

16.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img196/9305/ow09.jpg)

By dodać pikanterii, to powiem, że tam nie istnieje coś takiego jak ubezpieczenie. Nie tylko komunikacyjne, tam wszystko jest za kasę, tak więc można sobie wyobrazić jak oni na drodze uważają, bo nie dość, że trzeba gościowi za straty zapłacić to jeszcze opłacić wszystkich policjantów no i nie są to oczywiście mandaty. Więc stłuczek tam nie ma i nikt na drogach nie ginie. Ale nie ma słodko, miarą odległości na Bali jest nie kilometr, tylko czas, tam się odległość podaje w czasie przejazdu. Dla przykładu odległość z naszego hotelu na koniec wyspy to było około 150km pokonaliśmy w szalonym czasie 6h tak sześć godzin taki marny kawałek i do tego często skóra mi cierpła jak nasz kierowca wyprzedzał na piątego, a droga wąska. Jednak nie dla nich, jak jest miejsce to jedziesz i koniec.

17.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.com/a/img203/3564/zngm.jpg)

tomajk
05-03-2014, 08:08
Mówisz o świątyni Uluwatu, a ja mówiłem o Monky forest czyli takie małe zoo w Ubud.
Czy napisałem, że hidnuiści modlą się do małp? Nie bardzo rozumiem cel tego sprostowania.
W takim razie wrzucam ostatnie zdjęcie właśnie z Mokey Temple i pozostawiam wątek by ktoś inny mógł się doktoryzować.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/XUXCl_O8Sj4bHD00vaA8YgHTyEA6jX6g7xOXTffK-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/XUXCl_O8Sj4-bHD00vaA8YgHTyEA6jX6g7xOX-TffK4=w1024-h576)

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

moshica
05-03-2014, 09:37
Tomajk pokaż rejon plaż, zatok jeśli możesz, przecież Bali słynie z tego. No i jak na razie gratki za egzotykę i mieszczaństwo...;-)

tomajk
05-03-2014, 12:44
Gdybym faktycznie napisał nieprawdę, można byłoby się czepiać, ja jednak omijam skrupulatnie tematy co do których pewien nie jestem.
Oddawanie czci to nie to co modlitwa, rola małp jako wcielenia jest mi znana, lecz nie po to zakładałem ten temat by douczać kolegów.
To jest tylko i wyłącznie relacja z urlopu w egzotycznym kraju, moje subiektywne wrażenia i odczucia. Wszystkie wiadomości otrzymałem od licencjonowanego przewodnika, Polaka który mieszka tam 15lat, ma żonę Balijkę i wrósł już tam z korzeniami. Wszelkie pytania oczywiście jak najbardziej wskazane, jeśli coś będę wiedział to odpowiem jeśli nie przyznam się bez bicia.

Plaże, no to pod tym względem Bali wygląda nieciekawie. Nie to, żeby piasku brakowało, ale niestety są spore pływy i tej wody po prostu często brakuje, a najczęściej brakuje jej wtedy kiedy my chcemy się potaplać. Fakt, że tam teraz można powiedzieć jest lato i pora deszczowa, więc chluśnie czasami z nieba. Lecz nie należy tego zjawiska kompletnie porównywać do naszej pogody. To raczej coś w stylu letniej burzy, która przyniosła wytchnienie po dziennym skwarze. Więc jak nie brak wody, to deszcz :D Trzeba też pamiętać, że to wyspa wulkanów, więc generalnie plaże są szare, bądź nawet czarne, jedynie południowa część wyspy ma naniesiony piasek, ale bardziej przypomina on nasz z nad Bałtyku, jedynie ciut bardziej szorstki i grubszy, jednak do bieli sporo mu brakuje.
Z pewnością jest tam raj dla surferów, bo faktycznie fale przyboju miejscami są pokaźne.
Na sąsiednich wysepkach Lombok, Gili, sytuacja wygląda podobno lepiej, tam też są i rafy, więc możliwe, że piasek powinien być bielszy.
My co prawda byliśmy przez ostatni tydzień na Nusa Dua, czyli część półwyspu wydzielona tylko dla turystów, tam plaże są sprzątane, piasek czysty no i w ogóle super hiper, ale nie ma żywej rafy, pływy spore no i pozostaje tylko leżeć na leżakach w oczekiwaniu na przypływ. Dodam że woda z powodu właśnie tych pływów do krystalicznych nie należy, ale cieplutka jest bez dwóch zdań.
Czyli nie jest źle, ale dla nastawionych na plażowanie i kąpiele w oceanie radziłbym jednak szukać innych miejsc, gdyż mogą być trochę zawiedzeni.

19. Tak wygląda plaża w Nusa Dua jak jest pogoda.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/wVF_meGGKNgSB7ZctzynlXpfdkv2MgPtc6rUaumj-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/wVF_meGGKNgSB7ZctzynlXpfdkv2MgPtc6rUaumjWoI=w1280-h720-no)

20. Tak sprzątane są plaże, później wykopują te dołki i wywożą przegnite już liście na wózkach.
Wilgotność i zmiany temperatury między klimatyzowanym pokojem a plażą powoduje, że ze dwie godziny ma się sprzęt praktycznie wyłączony z użycia.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/KCfnpAUMgTsg2dnI4itSYMl7avHhsR5qepCyb45N-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/KCfnp-AUMgTsg2dnI4itSYMl7avHhsR5qepCyb45Ny8=w1235-h824-no)

21. Tak wygląda zazwyczaj :)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/250JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-17n9Yuo5pqU/Uxb83AeNO8I/AAAAAAAAAcc/14qPMDZMsZI/w1235-h824-no/250.JPG)

22. Takich klifów nie brakuje również.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_4748-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-hPemPGY071Y/Uxb84Dfkd0I/AAAAAAAAAco/QeGEYyjVa3A/w1280-h720-no/DSC_4748.jpg)

O nurkowaniu, rafach będzie jeszcze.

moshica
05-03-2014, 13:21
Pierwsze co mi się nasuwa to podobieństwo linii brzegowej, plaż do Goa w Indiach, no ale to bliski tamten rejon.
Druga sprawa to że Bali zawsze uchodziło w mediach za synonim "nie wiadomo "czego, ale na tych zdjęciach widzę że daleko mu do takiego określenia. Ze zdjęć wynika że bliżej Bali do wysp takich jak Sri lanka, itp. niż białych karaibskich plaż lub wysp polinezji francuskiej. Takie moje spostrzeżenia...
No to czekamy na więcej ;-)

stock
05-03-2014, 15:35
plaże na Bali sa ładne i fajne ino na razie nie zostały tu pokazane albo Tomajk nie trafił na nie :)
A dam sobie rękę uciąc że w całej Indonezji spokojnie można trafić na setki plażże tak się wyraże folderowo katalogowych. Potrzebna miejscówka i odpowiednia pora.
Czekam na kolejne wpisy i chyba z wieczora tu z watkiem filipińskim wjade - jak tak się wszyscy rozkręcają.

moshica
05-03-2014, 16:56
Każda dawka materiału i dobrego opisu mile widziana. Nie jeden potem ma możliwość kolejnych planów w oparciu o to co tu zobaczy...

tomajk
05-03-2014, 18:11
Plaże te z folderów są przeważnie z sąsiednich małych wysepek choćby Lembongan. Sama Bali niestety nie jest plażowa, taka jest prawda. To, że pogoda nie sprzyjała to jedno, ale ja po prostu też nie podkolorowałem zdjęć, to co można zastać najczęściej to widać i tak jest niestety. Plaże Nusa Dua są w sumie najbardziej czyste i tam też pobudowano ekskluzywne hotele i zamknięto tą część tylko dla turystów.
Jest jeszcze Kuta, ale tam już śmietnik, a im dalej na zachód to już tylko raj dla surferów.
Na północy wyspy, piasek wulkaniczny czarny, Lovina poza delfinami raczej kolorem nie zachęca.

23.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/qUGRXHrZp9QWlwMQrZzFgy8OMMIVXuwHii2OFGsN-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/qUGRXHrZp9QWlwMQrZ-zFgy8OMMIVXuwHii2OFGsN-E=w1280-h720-no)

24.
Często plaże trzeba zorganizować ciut wyżej, ale pomysłowość ludzka nie zna granic.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/bTl6MpyuEj18BHvCBGBnRdMIZ1JwylBsezon5mUg-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/bTl6MpyuEj18BHvCBGBnRdMIZ1JwylBs-ezon5mUgkA=w1280-h720-no)

25.
Są też ładniusie małe, ale co tam jest jak przestanie padać?

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/TA7XT_mS2S_cewAeE2ptG32wy_pb1mgg0QRDoycl-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/TA7XT_m-S2S_cewAeE2ptG32wy_pb1mgg0QRDoycl8Q=w1280-h720-no)

26.
Taki brzeg, to najczęstszy widok.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/M_kIjR6df6kNFSst_V1tfIqQYK7cUxcddAGm6uWm-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/M_kIjR6df6kNFSst_V1tfIqQYK7cUxcddAGm6uWm2pE=w1240-h824-no)

Żeby było jasne, ja nikogo nie zniechęcam do wyjazdu tam w poszukiwaniu plaż, ba ja nawet gorąco zachęcam do wyjazdu na Bali bo przecież tam poza wodą i piaskiem jest naprawdę dużo do zwiedzania.
W sezonie suchym podobno jest niższa temperatura ale też i silniejsze wiatry, co pewnie przekłada się na lepsze warunki do surfowania.


Rzecz najważniejsza, ja tu przedstawiam tylko i wyłącznie to co jest na Bali, sama Indonezja, to tysiące wysp i wysepek, też myślę, że folderowe miejsca się znajdą.

tomajk
07-03-2014, 13:11
To jedziemy na Ijen, wulkan słynny z tego, że kilkuset robotników na własnych barkach nosi ciężkie kosze wypełnione taflami siarki by w ten sposób utrzymać rodzinę. Jawa jest biedniejsza, widać to po wszelkich pojazdach, domach itp. Jest to wyspa zamieszkałą głównie przez muzułmanów, ja pierwsze co odczułem, to zdecydowanie uboższe menu, przynajmniej jak dla mnie.
Nasz przewodnik i kierowca zatrzymali się po drodze by zakupić owoce, był w tym również bardzo kontrowersyjny DURIAN. Niezwykle słodki, włóknisty ulepek ze środka, lecz jego zapach niestety dla mnie był nie do przyjęcia. Określiłbym to jako woń psującej się cebuli, jednak w tej części świata uchodzi za króla owoców.

27.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image48-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-yivk2r3ZTjQ/UxY5ZEmb3cI/AAAAAAAAAVc/3FhBrT5VYc4/w1235-h824-no/Image48.jpg)

28.
Po drodze zajechaliśmy do Chińskiej świątyni, niestety mnie nie przypadło to do gustu.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/BRQWLhd7pOR_pO_z5d1pL4nNRKaZ_DS6GzwflE5k-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/BRQWLhd7pOR_pO_z5d1pL4nNRKaZ_DS6GzwflE5kWW4=w1280-h720-no)

29. Później prom i jesteśmy na Jawie.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image68-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-kLdLqNiT-pY/UxY5uiLk3oI/AAAAAAAAAXM/pd1U93-jg38/w1280-h720-no/Image68.jpg)

CDN.

shaolin
07-03-2014, 13:28
Oj Tomek, Tomek... po pierwsze to nie jest chinska swiatynia tylko tamtejsza ;) swiatynia moze byc buddyjska, taoistyczna, konfucjanska, itd, ale nie chinska (chyba, ze w Chinach :mrgreen:). I myslalem, ze twardszy chlop jestes, a tu durian Cie wystraszyl :mrgreen: przyjedz do mnie to Cie zaprowadze tam gdzie robia choudoufu :twisted:

Wyglada na to, ze dwa konkurencyjne watki bo okolice podobne - Twoj i stocka :D zobaczymy komu lepiej wyjdzie calosc :mrgreen: czekam na wiecej!

KaarooL
07-03-2014, 15:31
Jak dla mnie foto nr 4 rządzi. Zarówno widoczek, jak i kompozycja. Z kolei 22 powala klimatem.

Skoro zatoczyłeś szerszy krąg, to i smaku nabrałeś na więcej. Wrzucaj fotki z kolejnych wojaży.

tomajk
07-03-2014, 19:29
To wszystko jest z jednej podróży, wulkan Ijen jest na sąsiedniej wyspie no i ni jak nie pasowało by go odpuścić.

30. Zbliżamy się do Ijen, mamy okazję zobaczyć Jawajską wioskę.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/OujKJC3B3kOvV4Mgof2PHmihU6UOOT3432ez3QSW-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/OujKJC3B3kOvV4Mgof2PHmihU6UOOT3432ez3-QSWmE=w1240-h824-no)

31.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/RLustmHpsbULuwgj7DT_6GG_oqrwsl9wq6ZmkzZY-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/RLustmHpsbULuwgj7DT_6GG-_oqrwsl9wq6ZmkzZYfE=w1235-h824-no)

32. Upraw ryżu tam też nie brakuje.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/y1tGaOziR6IRCmxF9eHTxus6B13uUPXza1K8XXVq-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/y1tGaOziR6IRCmxF9eHTxus6B13uUPXza1K8XXVqH_o=w1235-h824-no)

33.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_1567JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-Pl1dieV4JOQ/Uxn5JGYkyEI/AAAAAAAAAfc/XoYsHgYqU1E/w1240-h824-no/DSC_1567.JPG)

W lewym górnym rogu jak się przyjrzycie to widać latanię :D hehe no właśnie powiem Wam, że zadupie straszliwe i nie ma co liczyć na drogi, czy latanie zbudowane z państwowych środków. Ludzie sami sobie radzą i wioska marna a nocą normalnie siok, oświetlona jak mało gdzie w Polsce. Tam przed każdym domem wisi taka przenośka i proszę bardzo ulica oświetlona. Nie tylko ulica, oni mają jakieś upodobanie do używania światła w nocy i nie dość, że obejście oświetlone, to widać, że w domu również palą się światła. Nie wiem czy to czasem nie ma coś wspólnego z religią, bo podejrzana solidarność jest w tej materii.

Widząc drogę którą podążamy i domy które mijaliśmy, obawiamy się, że będzie w naszym hotelu mata do spania i kij do sr..nia. Jednak zza drzew zaczyna się wyłaniać całkiem przyzwoity widoczek.

34.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_1593JPG-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-He1nwaUMfK4/Uxn91XfuUgI/AAAAAAAAAgc/QifwklwXaXY/w1240-h824-no/DSC_1593.JPG)


35. Jest nieźle, już nam się poprawiły humory.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image56-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-yDc9gujpZI4/UxY5dR-4P5I/AAAAAAAAAV0/RxdeGnK-IB4/w1240-h824-no/Image56.jpg)

36. Widok z tarasiku był fantastyczny, choć pobudka miała być o 2:30 nad ranem, to nie mogłem się oprzeć by jednak zrobić nocne zdjęcie, bo księżyc świecił, deszcz przestał lać i oczom ukazał się piękny widok.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_1680JPG-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-t2pyG5hkiJ4/Uxn93-hvDsI/AAAAAAAAAgk/vkAuz9RJUB0/w1280-h720-no/DSC_1680.JPG)

37. Za dnia też było super, jednak ulewa dawała się we znaki.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/pGCBrDSz0KV0rjM1V9HXE7Cz0dEYrRQ3m7VTVHmH-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/pGCBrDSz0KV0rjM1V9HXE7Cz0dEYrRQ3m7VTVHmHTEc=w1240-h824-no)

Za długo tu nie pobędziemy, gdyż celem jest Ijen, zaraz po zdobyciu go jedziemy z powrotem na Bali, jednak widoki z tego miejsca będziemy wspominać długo.

38.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_1662JPG-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-xweXmHFLEIc/UxoAyn4CoXI/AAAAAAAAAhI/O97dNvuSltw/w1280-h720-no/DSC_1662.JPG)

39.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/2WD2pShu8xi_AsjBEwitjs9la7Xi9yG90T7VoZhQ-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/2WD2pShu8xi_AsjBEwitjs9la7Xi9yG90T7VoZhQm1E=w1240-h824-no)

tomajk
09-03-2014, 01:47
Na wspinaczkę poszedł również kierowca jeepa, idzie solidnie, miarowo, aż mi robi się trochę głupio bo wyrwałem do przodu i mam zadyszkę, a on radzi sobie nieźle, po czasie okazuje się, że nie ma lekko i on też cieszy się jak zaczynam robić postoje dla złapania oddechu. Spotykamy po drodze pierwszego tragarza siarki, zaczyna rozmowę z kierowcą i pokazuje co chwilę, a to to ciekawego, a to tamto, a to jakieś czerwone małpy których podobno jest bardzo mało i mieliśmy szczęście zobaczyć jedną z nich.
Mijamy schodzących w dół Japończyków, wpierw myślałem, że zrezygnowali, ale okazało się, że oni byli tam przed świtem by zobaczyć opalizującą w nocy siarkę, no kurcze, mają zacięcie, a mi się wydawało, że to wielki wyczyn wyjść o 4 rano, jednak okazało się, że jesteśmy śpiochami.

40.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/O5oZp_5a53xaC3STFjyqEzT2UR_rgdKWiLOy5S7_-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/O-5oZp_5a53xaC3STFjyqEzT2UR_rgdKWiLOy5S7_8Q=w1240-h824-no)

Po drodze mijamy cafe, gdzie jest waga na której ważona jest siarka którą udało się wynieść. Ta waga ma znaczenie tylko połowiczne i służy tylko do sprawdzenia ile udało się wynieść, ta właściwa jest jeszcze 2km dalej. Chwila odpoczynku dla złapania oddechu, zakup Coli dla naszego nowo nabytego przewodnika i ruszamy dalej. Po drodze mijamy tragarza który oferuje mi przepiękną siarkową piramidkę, jednak nasz przewodnik stanowczym gestem oznajmia iż tam na miejscu będziemy mieli lepsze. No dobra skoro tak mówi to znaczy, że wie.

41. Ważenie plecaka by wiedzieć ile trzeba wnieść :D

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image67-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-M6DpZwXb6Zg/Uxud-pMFevI/AAAAAAAAAi0/0wv0oA5S-9Q/w1235-h824-no/Image67.jpg)

Docieramy na krawędź kaldery a tu jak wół stoi tabliczka, że z powodu niebezpieczeństwa turystom wstęp wzbroniony.
Nie no taki kawał drogi i miałbym nie zobaczyć najważniejszego miejsca, nie zaciągnąć się smrodem siarki to jest nie do przyjęcia.
Z pomocą przychodzi kolejny tragarz twierdzący, że turystom co prawda samym nie można tam schodzić, ale pod opieką jednego z nich można zejść i to kosztuje po 100tyś. rupi.
Nie wiele się namyślając daję znać, że się zgadzam i idziemy. Nasi tragarze wołają od nas plecaki, że będą je nieśli i pomagali nam zejść na dół. Nie no wolne żarty, nie po takich wertepach chodziłem, no ale cóż jak tak bardzo chcecie, to proszę bardzo.
42.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image60-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-iLiVHVmBDXk/UxueDeaA29I/AAAAAAAAAi8/uPW4ks1iJXY/w1240-h824-no/Image60.jpg)

Mają oni jednak system wynoszenia tej siarki, robią to etapami no i nawet działają zespołowo, jeden na dole kuje, drugi pakuje, kolejny podnosi kawałek wyżej, następny jeszcze wyżej itd. itp. aż tak na sam dół. Po drodze mijamy takie stacje pośrednie, no i schodzimy niżej. Nie powiem nawet samo zejście nie należy wcale do przyjemnych, a gdzie tu jeszcze z ładunkiem do góry.
43.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image59-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-SFWP7SUCX-k/UxY5hO8Le3I/AAAAAAAAAWM/P_wJoNpCxUc/w1240-h824-no/Image59.jpg)

Dowiadujemy się, że ludzi trudniących się wydobyciem siarki jest około 400, pracują zmianowo, czyli kolejka przypada na jeden tydzień w miesiącu. Raz że tej siarki nie ma tak wiele, chętnych jest sporo bo inną pracę jest trudno, no i na ich warunki dość przyzwoity zarobek. Obecnie cena za kilogram wynosi 2tyś rupii. co przy średnim wydobyciu 120kg dziennie daje zarobek w przeliczeniu na złotówki około 65zł. to na warunki w tych okolicach jest dosłownie kokosowym interesem.
Gdy jesteśmy na dole mój przewodnik gdzieś znika z plecakiem. Międzyczasie górnik który kuje siarkę tam na miejscu oferuje mi kawałek, lecz to wcale nie przypomina mi pięknej cytrynowej piramidki którą oferowano po drodze.

44. E no co ty mnie tu dajesz? to ma być pamiątka, takiego kamlota to ja po drodze mogę znaleźć ;)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/PLFVwe7euNe20iw0XEr2Ndweq_NzmOVSf9mIJE3C-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/PLFVwe7euNe20iw0XEr2Ndweq_NzmOVSf9mIJE3C8WU=w1235-h824-no)

Nie no myślę sobie, gdzie mój tragarz, obiecywał złote góry a tu co?
Ale właśnie gdzie on się podział, zniknął gdzieś w dymie, z moim plecakiem, a tam karty płatnicze, telefon, portfel, paszporty.
Gdy pytam się drugiego przewodnika gdzie się podział mój, tamten wzrusza ramionami w geście bezradności.
Ale siara myślę sobie, ale dałem się ładnie wyrolować, już oczami wyobraźni widzę, jakie będą przeboje, żeby wrócić do kraju.
Człowiek jednak myśli innymi kategoriami, gość z poświęceniem poszedł w dym za piramidkami dla mnie a ja tu go już posądzam o nie wiadomo co.
Po 10min. wyłonił się z dymu w rękach trzymając przepiękne jeszcze gorące siarkowe piramidki, uff jaka ulga, znalazł się mój plecak, przewodnik i mam swój siarkowy skarb.
Szybko sobie przeliczyłem ile by chłopaki musieli się trudzić by zarobić parę groszy i podwoiłem stawkę do 200tyś na głowę i wypłaciłem im tam na dole. Dla mnie to było zaledwie 120zł. Oni mieli za to dzień spaceru z turystami, po minach widziałem, że są bardzo zadowoleni, od razu zapowiedzieli, że odprowadzą nas aż do samochodu, bo dziś już nie muszą wynosić ani jednego kilograma.

44. Cudowny powrót :D

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/LQTmTndcbQsDTr5r5GsYxkMzTjEHfnHris9QHBXy-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/LQTmTndc-bQsDTr5r5GsYxkMzTjEHfnHris9QHBXyzM=w1235-h824-no)

45. Wszyscy zadowoleni.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image64-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-jC0Y6D8p278/UxuaVT9HkTI/AAAAAAAAAiI/OlvZzHaTFIk/w1280-h720-no/Image64.jpg)

Trochę nas jeszcze napadł dym z krateru, bo zmienił się wiatr, nie no faktycznie do przyjemności to nie należy, najgorsze, że nie bardzo jest gdzie uciekać, gdzie szukać czystego powietrza. Sam smród nie jest straszny, ale złapać oddechu nie idzie. Trwa to parę minut, zaczynamy szybko uciekać w górę, by złapać oddech czystego powietrza. Współczuję temu dziadkowi który mi oferował kawałek siarki, mogłem mu odpalić dniówkę, by mógł wyjść z tego piekła choć na jeden dzień.
OD DZIŚ NIE UŻYWAM ZAPAŁEK :D

Na górze czeka na nas nasz przewodnik Sigit, jeszcze ostanie pożegnalne zdjęcie na krawędzi i czas wracać.
Przed nami pół dnia jazdy, tym razem na Nusa Dua.
46.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_1761JPG-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-bc6ORC7UaGo/UxurrWl4dFI/AAAAAAAAAjw/39vOf_yeWqY/w1240-h824-no/DSC_1761.JPG)

CDN.

tomajk
11-03-2014, 22:48
Odległości na Bali nie są podawane w kilometrach a w czasie przejazdu, tak więc pomimo iż odcinek głównego szlaku komunikacyjnego miał długość 170km to na jego pokonanie potrzeba było ponad 6 godzin. Maksymalna prędkość osiągnięta na tym odcinku wynosiła 80km i tyło to zaledwie parę razy na krótką chwilę, po prostu z górki. Człowiek przyzwyczajony do naszego ruchu i prędkości jest w szoku, jednak nie ma wyjścia i trzeba się uzbroić w cierpliwość. Wyspa jest mała, zaledwie 170/70km to i tak zamieszkuje ją ponad 5mln ludzi, do tego górzysty wulkaniczny teren więc każde miejsce w miarę płaskie i nadające się do zamieszkania jest po prostu zabudowane i to gęsto. Nie występuje tam coś takiego jak teren nie zabudowany. Ciągle mijamy domy, różnią się trochę architekturą, nawet trafiamy na takie typowo mieszkalne, w których nie ma sklepu bądź warsztatu. Docieramy do stolicy Denpasar, wjeżdżamy na most który zbudowano na zatoce, ma on długość około 5km. tam ograniczenie prędkości do 80km/h jednak widać, że Balijczycy boją się takich prędkości i mimo pustki na drodze poruszamy się maksymalnie 70/h, piąty pieg? pewnie większość z tutejszych kierowców nie miała w ogóle okazji go użyć, tam się jeździ na 3 biegu a na tej autostradzie na 4. Późno wieczorem docieramy do strefy Nusa Dua. Jesteśmy zaskoczeni, bramka, kontrola bezpieczeństwa, tego żeśmy się nie spodziewali.

47.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/6JPG-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-NNOBgTaSKwY/Ux8q7UvI1jI/AAAAAAAAAlU/AIHwqedChkM/w1280-h720-no/6.JPG)

48. Przed recepcją wita nas obsługa hotelu i tancerki.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/f0_coyilY5nPdxfr_RMbKHw8NKb7Ce1qRBiG4Swf-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/f0_coyilY5nPdxfr_RM-bKHw8NKb7Ce1qRBiG4Swfa0=w1235-h824-no)

Na początku nie spodobało nam się to, przecież można się pogubić w tym luksusie, ale do dobrego człowiek szybko się przyzwyczaja. Na szczęście by wydostać się z "getta" nie trzeba było daleko iść, mijając pola golfowe, ładnymi alejkami wchodziliśmy do świata tubylców,
49.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image01-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-9mlBAUEyq78/UxY4aqhHU9I/AAAAAAAAAOs/x62cn_wtBEE/w1280-h720-no/Image01.jpg)

50.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image113-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-LEJY5h0XerY/UxY4uH3TBqI/AAAAAAAAARM/r2b7K_UxX9w/w1280-h720-no/Image113.jpg)

52.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/4Sxo7QiT6oWI7hpChqROTl13q3hQXPOmpcinaf9M-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-4Sxo7QiT6oWI7hpChqROTl13-q3hQXPOm-pcinaf9M=w1235-h824-no)

53.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/R6bjLZaeYYIufg1RjlBpFAo0Ty14SWQAbJHE8Sel-2.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/R6bjLZaeYYIufg1RjlBpFAo0Ty14SWQA-bJHE8Sel4o=w1280-h720-no)

54.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2608JPG-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-OaIozcGBZLU/Ux9vB-lGmRI/AAAAAAAAAmE/7_szhOKFciU/w1280-h720-no/DSC_2608.JPG)

55.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/9WGISmuON0mtebxsU8SVsxBMDgynU7jvB3V5p4fU-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/9WGISmuON0mtebxsU-8SVsxBMDgynU7jvB3V5p4fUXU=w1280-h720-no)

56.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image85-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-ERjOwmFyh_E/UxY6NCNgomI/AAAAAAAAAZU/sZlQIKiElN0/w1280-h720-no/Image85.jpg)

57. Mijamy przeróżne manufaktury.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image86-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-MlVWtl-nCsE/UxY6OzAytFI/AAAAAAAAAZc/CD4cKucdMIk/w1235-h824-no/Image86.jpg)

58.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image87-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-jaPTIj3agfg/UxY6Q1CsGHI/AAAAAAAAAZk/xIo3XJF5ycA/w1235-h824-no/Image87.jpg)

59. Znaleźliśmy małą ale bardzo schludną restauracyjkę "Tawerna" gdzie każdego wieczoru czekał na nas suto zastawiony stolik.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/Image91-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-vq7eUJil_zc/UxY6Wm9Bm-I/AAAAAAAAAZ8/23a79g7prKo/w1235-h824-no/Image91.jpg)

60. i sympatyczna obsługa.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/JvrpebUDNo5LbQWKYSBVYY5Y4qnAfet8DJtSKS8r-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/JvrpebUDNo5LbQWKYSBVYY5Y4qnAfet8DJtSKS8r22U=w1235-h824-no)

61. Zadomowiliśmy się w tej knajpce a kucharze mieli przykazane by dla nas przyrządzać i doprawiać potrawy w jak dla siebie, czyli na ostro i z wypasem.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/lZoRCEICGBX18UHSY5pVJppN47K5ED00dQKHbBb6-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/lZoRCEICGBX18UHSY5pVJppN47K5ED00dQKHbBb6Giw=w1235-h824-no)

A ja bałem się przed wyjazdem czy aby na pewno będzie tam smaczne jedzenie, bo jakoś tak różne relacje trafiałem. Oj za mało czasu, za mało by poznać dobrze kuchnię ich kuchnię, ale trochę spróbowałem.
Widziałem sporo turystów czy to w hotelowych restauracjach, czy nawet w tej, że zamawiali schabowego z frytkami. Balijczycy jednak nie znają dobrze kuchni europejskiej i moim zdaniem ryzykowne było zamawiać dania z poza regionu. Za to potrafią fantastycznie przyrządzać potrawy kuchni azjatyckich.

62.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/meicmbeZBGQXNRvLS65qBACY1aBJlrPfjK8VuRhe-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/meicmbeZB-GQXNRvLS65qBACY1aBJlrPfjK8VuRheFg=w1235-h824-no)

zbyszekD7000
13-03-2014, 19:44
Ale smaka narobiłeś tym 61 , by się zjadło coś takiego :-)

Ma się rozumieć że to była porcja dla ciebie ;-)

tomajk
13-03-2014, 21:16
Hehe no nie, ja nie przepadam za owocami morza, to była porcyjka dla mojej małżonki :D
Ale wbrew pozorom to z tych robali, same kości a mało mięsa :D

zbyszekD7000
13-03-2014, 23:12
A tak okazale i smakowicie to wygląda :-)

tomajk
15-03-2014, 03:07
Oczywiście w planie było nurkowanie na rafie. Po śniadaniu czekał już samochód, który zawiózł nas do centrum nurkowego. Ja jak szczerbaty na suchary napaliłem się na pełne nurkowanie, tym bardziej iż naszym instruktorem miał być nasz rodak, Michał.
Oprócz nas na wyprawę szykowało się jeszcze sześciu Rosjan jednak przy pakowaniu się na łódź okazało się, że niestety nie dotarli, więc jesteśmy sami i na nasze usługi 3 pracowników firmy. Nie no bajer na całego się zapowiada.

63.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/WSP0M7k7NoagmPMZac2EzbUWgBnhg8CXm6rPd_Ew-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/WSP0M7k7NoagmPMZac2EzbUWgBnhg8CXm6rPd_EwQKQ=w1024-h576)
Potężne silniki ryczą na pełnych obrotach i tak po około godzinie dopływamy do wyspy Lembongan gdzie mamy nurkować.
Ania miała tylko snorkować więc bach do wody i za chwilę już słyszę jak woła, NASZE MIŚKI SĄ!!! :D czyli nasze Nasso Lopezi. Ja przechodzę krótkie szkolenie, zakładamy ekwipunek i wskakujemy z Michałem do wody. Niestety pod wodą okazało się, że mi nie odpowiadało ciśnienie z automatu oddechowego, niestety był bez regulacji i by nie robić kłopotów pod wodą postanowiłem jednak zrezygnować z głębokiego nurkowania i po prostu z maską, rurką i płetwami snorkować na płytkiej rafie.
Strasznie nami miotało, do tego pochmurno więc z fantastycznych zdjęć które miałem zamiar zrobić nici, ale co zobaczyłem to moje. Mam akurat morskie akwarium i mogłem na własne oczy zobaczyć ryby i koralowce w ich naturalnym środowisku. Oj jest pięknie, szkoda że nie można naszych zwierzątek zwrócić naturze.

64.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/7FVOqO3braSnSTbyHf4pxZwNgMiPwYZzH7_WuNAf-2.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/7FVOqO3braSnSTbyHf4pxZwNgMiPwYZzH7_WuNAfBOQ=w1280-h720-no)

65.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://imagizer.imageshack.us/v2/2048x1152q50/21/1d2x.jpg)

66.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://imagizer.imageshack.us/v2/1704x958q90/842/7i0j.jpg)

Miota w wodzie strasznie, do tego mało światła, bo pochmurno i pada deszcz, więc bardzo trudno o nie poruszone zdjęcia.
67.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://imagizer.imageshack.us/v2/1702x958q90/35/wmk4.jpg)

68.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2229-2.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-uk7fGBpV8c0/UyOg7WxOoSI/AAAAAAAAAnQ/RQ9PmranJ3g/w1280-h720-no/DSC_2229.jpg)

Przemieszczamy się w drugie miejsce, tam z kolei dość silny prąd wody zmusza nas do ciągłego wysiłku, by utrzymać się w miejscu. Na szczęście mojej żonce pomaga jeden z chłopaków i przytrzymuje koło ratunkowe by mogła trzymając się go spokojnie oglądać rafę i rybki. Ja jakoś radzę sobie sam, jednak po godzinie jestem już wypompowany z sił. W sumie w wodzie siedzieliśmy prawie 4 godziny i okazało się, że jesteśmy wytrwałymi pływakami, bo najczęściej ludziska wyłażą z wody po 10 minutach i tak muszą krążyć z nimi po różnych miejscach.
69.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2238-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-0O2JziBORg4/UyOg75pGA3I/AAAAAAAAAnU/ThFyucKbPfc/w1280-h720-no/DSC_2238.jpg)

Żeby trochę niżej zanurkować zdjąłem piankę, doczepiłem sobie trochę balastu i było ciut lepiej.
70.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2244-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-UD3wjsxb_iM/UyOg8jjZBvI/AAAAAAAAAng/MsTM4uKxZ60/w1280-h720-no/DSC_2244.jpg)
Jednak brak słońca uniemożliwiał zrobienie fajniejszych ujęć.
71.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2254-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-NSsxH19zLxg/UyOg9K81FCI/AAAAAAAAAnk/l6FDEuf6eSU/w1280-h720-no/DSC_2254.jpg)


Zwijamy manele i silniki w ruch, płyniemy z powrotem do bazy, zaczyna mocno padać deszcz i wieje coraz silniej.
72.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_4377JPG-2.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-siwwjoDCQU0/UyOg-d8t2AI/AAAAAAAAAn0/8p6cjJN3EUk/w1240-h824-no/DSC_4377.JPG)

73.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_4373JPG-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-AGnW5lkua6s/UyOg9wYdFXI/AAAAAAAAAnw/N2-qAZe8wYU/w1240-h824-no/DSC_4373.JPG)

Jak na złość gdy zbliżamy się do Bali, przestało padać i nawet słońce gdzieś przebija się między chmurami.
Może wcale źle jednak nie wyszło, my do tej pory nie mieliśmy czasu by się opalać, skóra nie przyzwyczajona do słońca a tam po tych paru godzinach okazało się, że spiekliśmy się pomimo iż było mocno pochmurno.
Kolejny dzień raczej nie zapowiada się pod znakiem plażowania i opalania, trzeba pomyśleć o wycieczce na której nie załatwimy się na amen. Na szczęście od czego mamy Pana Andrzeja, on na pewno coś wymyśli na szybkiego :)

Johny42
15-03-2014, 03:39
Śledzę tą relację od początku i cały czas mnie zaskakujesz. Muszę przyznać, że potrafisz dozować emocje :). Wspaniale się to czyta i jeszcze przyjemniej ogląda.
Ja proszę uprzejmie o kontynuację :).

keda
15-03-2014, 16:24
Taki więc zainspirowany wyjazdami "kedy" pomyślałem sobie, ten gość, z małym dzieckiem pruje na wczasy na koniec świata, bez żadnych oporów, a ja się tu spinam, bo komary, bo koszty, a w duszę z tym wszystkim, JADĘ, a raczej jedziemy.

po kilku pierwszych słowach prawie naplułem sobie na monitor...

ciesze się, że w jakiś sposób natchnąłem cię na wyjazd...
jak widzę bardzo owocny i udany.. czekam na kolejne info :)

mam nadzieję, że już masz w głowie pomysł na kolejny wyjazd?

tomajk
15-03-2014, 19:01
Tak zgadza się, to właśnie Twoje wyjazdy, szczególnie z małą Nadią, popchnęły mnie do wyjazdu, tak jak pisałem brakowało mi odwagi.
Jednak zleciłem firmie by zorganizowała mi wyjazd, na szczęście wszelkie atrakcje i wycieczki były tylko dla nas więc nie musieliśmy się do nikogo dostosowywać no i była możliwość dowolnej modyfikacji. Myślę jednak, że trochę za gęsto było tego zwiedzania i brakowało mi czasu na spokojne plażowanie, taki najprostszy odpoczynek.
Następna wycieczka chyba gdzieś na Karaiby, w grę wchodzi Kuba, Haiti, Wenezuela no i Dominikana. Chcemy tak naprawdę poleniuchować. U mnie z wyjazdami to tylko luty, więc wybór bardzo się zawęża. Będziemy tak skakać raz w zatokę Meksykańską, a raz do dalekiej Azji. Bali jednak będzie wyspą którą bardzo mile wspominamy i jeśli nie będzie pomysłu na wyjazd to właśnie pojedziemy tam.
CDN.

keda
15-03-2014, 22:46
Tak zgadza się, to właśnie Twoje wyjazdy, szczególnie z małą Nadią, popchnęły mnie do wyjazdu, tak jak pisałem brakowało mi odwagi.
Jednak zleciłem firmie by zorganizowała mi wyjazd, na szczęście wszelkie atrakcje i wycieczki były tylko dla nas więc nie musieliśmy się do nikogo dostosowywać no i była możliwość dowolnej modyfikacji. Myślę jednak, że trochę za gęsto było tego zwiedzania i brakowało mi czasu na spokojne plażowanie, taki najprostszy odpoczynek.
Następna wycieczka chyba gdzieś na Karaiby, w grę wchodzi Kuba, Haiti, Wenezuela no i Dominikana. Chcemy tak naprawdę poleniuchować. U mnie z wyjazdami to tylko luty, więc wybór bardzo się zawęża. Będziemy tak skakać raz w zatokę Meksykańską, a raz do dalekiej Azji. Bali jednak będzie wyspą którą bardzo mile wspominamy i jeśli nie będzie pomysłu na wyjazd to właśnie pojedziemy tam.
CDN.

bardzo mi miło :)

tomajk
24-03-2014, 00:12
Nadeszła pora by przedstawić parę ciekawostek które widziałem na tej wyspie.
Pierwsza to oczywiście Luwak no i to co z siebie wydala, czyli kupa kawy :D dosłownie i w przenośni.
Być może słyszeliście o kawie z Luwaka za której filiżankę w jednej z kawiarni w warszawie życzą sobie po 100zł.
Podobno kilogram tej kawy to tysiąc złotych, NIE o zgrozo coś co przeszło przez układ trawienny co prawda dość sympatycznego koto-szczura kosztuje aż tyle?
Luwak mały, mało też je, jego podstawowym pożywieniem są owoce kawy, trawi jak się można domyślić tylko zewnętrzną warstwę, pozostałe "orzeszki" (dodatkowo męski i żeński w jednym owocu) są tylko częściowo nadtrawione przez enzymy układu pokarmowego i wydalane. Ludzie skrupulatnie te ekskrementa zbierają, suszą, czyszczą palą no i tak powstaje najdroższa kawa na świecie.

74. Luwak we własnej osobie, niestety ten za kratkami, bo zobaczyć go na dziko nie jest łatwo.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/KqAbqzThqGMt6KNpjyrBVENSTBvQ31b5A8TfamxC-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/KqAbqzThqGMt6KNpjyrBVENSTBvQ31b5A8Tfam-xCAI=w988-h659)

75. Kolejne etapy przygotowywania ziaren kawy z Luwaka.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2082JPG-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/-UZGmetE23F8/Uy9TuNzX6AI/AAAAAAAAAqE/WMumeEYhVDw/w1235-h824-no/DSC_2082.JPG)

76. Prawie gotowy produkt, hmm no strasznie to nie wygląda.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2084JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-JTfNZaf-cwA/Uy9TuuPw-lI/AAAAAAAAAqM/eiVVZwggoUs/w1235-h824-no/DSC_2084.JPG)


Odwiedziny na plantacji kawy nie obyły się bez degustacji, kaw różnych smaków było naprawdę wiele, jednak tej NAJLEPSZEJ nie chciałem próbować. Gdybym może nie był świadom tego jak ona powstaje, to kto wie, ale hehe kurczaki pieczone no nie mogłem się jednak przemóc :D

Batik czyli jedwabny materiał barwiony w bardzo pracochłonny i przemyślny sposób, bardzo podobny do techniki malowania naszych wielkanocnych pisanek.
Wpierw artysta, no powiedzmy utalentowany rzemieślnik ołówkiem rysuje wzór który w kolejnym etapie tym razem już artystki, no powiedzmy utalentowane rzemieślniczki zamalowują rozgrzanym woskiem pszczelim.

77. Pierwsze woskowanie.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2027JPG-1.jpg
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/-sW3hKnAzqDI/Uy9TrtICmnI/AAAAAAAAApw/L4ZoWERBd08/w1235-h824-no/DSC_2027.JPG)

78.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_2024JPG-1.jpg
źródło (https://lh5.googleusercontent.com/-pw_Nnzc8D2c/Uy9TrFjacdI/AAAAAAAAApo/d8gq9fizNMA/w1280-h720-no/DSC_2024.JPG)

Później materiał jest barwiony, jak się można domyślić, miejsca pokryte woskiem są zabezpieczone przed barwnikiem. Po tym materiał jest prany z wosku i nanoszony jest kolejny woskowy wzór i proces barwienia się powtarza. Takich etapów może być bardzo dużo, wszystko zależy od tego ile różnych kolorów ma być utrwalone.

79. Efekty potrafią być naprawdę zadziwiające.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/dAuYqnRdzkEhcQAe6QtXVtHtsr4INjaicY1DsuqS-1.jpg
źródło (https://lh3.googleusercontent.com/dAuYqnRdzk-EhcQAe6QtXVtHtsr4INjaicY1DsuqSRM=w1240-h824-no)

80.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/03/DSC_4163JPG-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/-8EHrOVgWfws/Uy9aWXc4hDI/AAAAAAAAAq8/VwC_SA_xTNw/w1280-h720-no/DSC_4163.JPG)

Za dużo dostałem tam informacji, chciałoby się wiele opowiadać, ale jak się tego nie widzi na własne oczy to trudno docenić pracę tych ludzi. To samo dotyczy rzeźbiarzy, malarzy, artystów jak i tych co łażą na czworaka za luwakiem czekając na jego kupala.
Tam trzeba pojechać i zobaczyć na własne oczy.

CDN.

zbyszekD7000
24-03-2014, 23:20
Nie mogłeś przywieźć takiego jednego Luwaka, biznes murowany ;-)
a tak poza tym całkiem sympatyczny zwierzak :-) pokojowo mu z pyska patrzy.
Ciekawa ta technika malarska, aż dziw bierze że się ludziom w dzisiejszych czasach chce robić coś tak pracochłonnego. Powiedz czy te dzieła wykonywane woskiem są jakoś drogie w stosunku do normalnych materiałów ?

tomajk
24-03-2014, 23:55
Już sama tkanina jedwabna jest droga, do tego ta ilość pracy powoduje, że metr/kw to wydatek około 300zł. w zależności od ilości kolorów i złożoności.
Hehe luwak spoko zwierzak faktycznie, ale czym by tu u nas go karmić, on ciągle na kawie jedzie :D

nowart
26-03-2014, 22:17
tomajk, to nie żadne luwaki tylko cywety :)
Swoją drogą jak byłeś już na Lembongan to mogłeś skuterkami pojechać mostem linowym na wyspę Cenigana. Tam dopiero są cudowne klify (błękitna laguna) i świetne plaże.

cz4rnuch
26-03-2014, 23:09
tomajk, to nie żadne luwaki tylko cywety :) Łaskun, cyweta, luwak. Przeca to jedno i to samo. Tą ostatnią nazwą podobno często posługują się lokalesi.