Zobacz pełną wersję : upadek YN 560 III
Dino1984
12-02-2014, 21:26
Hej,
Lampa spadła z ok 1m na twardą podłogę i nie chce się włączyć.
Czy jest jakiś zestaw "standardowych" awarii po takiej przygodzie? Warto w ogóle naprawiać?
Nie ma standardowych procedur upadku, każdy upadek może skutkować inną usterką.
Jeśli dwoje ludzi przewróci się na chodniku to czy w oby przypadkach złamią nogę?
adolfik9501
13-02-2014, 14:05
Znajomy elektronik może rzucić okiem, a nawet naprawić za przysłowiową flaszkę, jeśli coś się poluzowało czy coś w ten deseń. Serwis zedrze kasę, bo musi zarobić na ZUS i darmozjadów na Wiejskiej. Moim zdaniem przy braku opcji pierwszej pozostaje kupno nowej, a ta zostanie na wszelki wypadek na części.
Marcosinus
16-02-2014, 20:34
Jak adolfik, bywa tak, że jeden kabel padnie, a nic się nawet nie połamie ;)
Akurat YN są łatwo rozbieralne - śrubokręt zegarmistrzowski w rękę i jedziesz :) Jedną ze swoich już dwa razy rozbierałem, jak mi przycisk on/off wcisnął się na stałe :) Nie szarp tylko nic na siłę, dostań się do koszyka baterii - jest podłączony kablem z mini wtyczką do "płyty głównej" lampy - może wtyczka się rozłączyła? Sprawdź też pozostałe połączenia - a jest ich tam sporo :) Jak dostaniesz się do elektorniki, to lutownicą "dogrzej" luty - może któryś puścił i jakiś element nie ma kotnaktu (to bym zrobił zaraz po kabelkach). Jeśli nie masz samozaparcia i lutownicy, to...trudno :)
A tak swoją drogą, to jedna z moich YN poleciała razem ze statywem z wysokości około 2m na kostkę brukową i...kompletnie nic się jej nie stało, a byłem przekonany, że pozbyłem się właśnie lampy, jak widziałem ten lot...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.