Zobacz pełną wersję : Nikkor AF Micro 60 mm f/2.8G
Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zakupu macro 60mm do ff. Co gorsze, ww obiektyw to towar słabo dostępny w polskich sklepach i przez to wydaje się dość pożądany.
Zastosowanie obiektywu to zastąpienie 50mm i oczywiście macro, którego będę się uczył dopiero (raczej produktowa niż natura, owady, etc). Teraz pytanie do posiadaczy, czy to dobry wybór, czy może iść w starszą literkę D, a może zamienniki, albo 105 (choć to już dłuższa ogniskowa). Widziałem jeszcze Zeissa 50f2, ale tam macro 1:2.
Prośba o opinie, komentarze, uwagi np, na co uważać przy zakupie w/w obiektywu.
Miałem N60/2.8D, a od jakiegoś czasu mam N60/2.8G (i N105/2.8 VR) więc coś tam mogę napisać.
Co cię konkretnie interesuje?
1. Jakość. W sieci krąży wiele testów, które raz wychwalają G a raz D.
2. Rozdzielczość dla ff. W centrum i brzeg.
3. Bokeh, gdsie ładniejszy, choć wiem, że to mocno subiektywne.
4. Odległość robocza, nie od matrycy tylko od szkła.
Ogolne wrażenia jak af, szybkość, etc.
Co Cię skłoniło do zmiany? I co o 105vr można napisać?
——————————————————
Nie wszystko jest takim jakim sie wydaje.
1. Wersja D, to metal i szkło, G jest plastikowe, ale nie uważam tego za wadę. Tutaj moim zdaniem jest remis.
2. Niestety nie miałem okazji używać na FF, ale z testów wynika, że G na brzegu jest lepsza.
3. Lubiłem bokeh w D. Jest bardziej ''nerwowy'' i ogólnie do fotografii ludzi uważam bokeh z wersji D za lepszy.
4. D ma większą odległość roboczą w skali odwzorowania 1:1, ale wysuwa mu się ''ryjek'' który straszy robale.
Nie ma też osłony obiektywu, co przy ostrzejszym świetle w przednią soczewkę skutkuje mocniejszym spadkiem kontrastu, ale to mi się nawet podobało w starym szkle...;-) Ogólnie G ma lepszy kontrast, pod światło szczególnie.
Jak widać z powyższego wersja D ma wiele zalet i osobiście wspominam to szkło bardzo miło.
Zmieniłem na wersję G, bo zależało mi na w miarę szybkim i celnym AF-ie, a tutaj wersja G jest o niebo lepsza.
Nawet 105-tka przeostrza dużo wolniej.
Na temat N105/2.8VR można napisać bardzo wiele. Dla mnie, to ukochane szkło.
Sprzedam je tylko w przypadku rezygnacji z systemu Nikona, a że nie zamierzam, to... pobędzie u mnie jeszcze chwilę :-)
Dzięki za obfite info. A powiedz jeszcze jak z rozdzielczością na 60-tkach i 105. Która rysuje lepiej? Na tą chwilę pewnie 60, ale za jakiś czas 105, choć jak będzie dużo zalet za 105, to może daruje sobie 60 i zostane przy 85 w portrecie i 50 ogolnego zastosowania.
Stałem jakiś czas temu przed zakupem szkła , które zastąpiło by mi niejako 85 i było ciut dłuższe. Znalazłem idealną ogniskową do moich zastosowań 105VR i 105 DC.
Przeglądałem masę informacji,filmów ,testów, dzwoniłem do sklepów w zasięgnięciu opinii który lepiej wybrać. Suma summarum większość opinii obiektywnych była za 105VR. Nabyłem 105 VR/2.8 . Wcześniej miałem 180/2.8 ale sprzedałem ze względu na zbyt długa ogniskową. 105 VR daje piękny kolisty bokeh, pięknie rysuje i jest ostra (niektórzy twierdzą, ze jest zbyt ostra do portretów ale ja mam inne zdanie).
Plastyka tego szkła daje niesamowite wrażenia. Macro się czasami przydaje. Szkło ma jeden mankament-obiektyw potrafi w ciemnych warunkach na mniej kontrastowych scenach myszkować i szukać dość długo-jest to irytujące. Znam osoby, które to szkło z tego powodu sprzedały.(np. Fatman)Posiadając to szkło, trzeba się z tą wadą pogodzić i z tym jakoś żyć ;-). Mi to nie przeszkadzało i byłem świadom tego mankamentu. Nie ma idealnego szkła.
Plastyka, ostrość i bokeh rekompensują wszystko.Dla mnie wymiana 85 na 105 VR była na prawdę udana. Jedno z moich najukochańszych szkieł.
A jak w tej batalii wypadały sigma 105 i tamron 90, które mogłby z powodzeniem zastąpić 85. Czytalem, ze nowa sigma 105 ma wyższą ostrość niż nikkora 105. Ciekawe, trzeba by samemu przetestować.
adrianek32
05-01-2014, 23:32
z testow wynika ze to tamron 90 usd vc jest ostrzejszy i lepiej pracuje pod swiatlo od sigmy 105mm i ma skuteczniejsza stablizacje - jako dodatek (mowa tu oczywiscie o szklach do makro o ogniskowych ok 90-105mm)
Dzięki za obfite info. A powiedz jeszcze jak z rozdzielczością na 60-tkach i 105. Która rysuje lepiej? Na tą chwilę pewnie 60, ale za jakiś czas 105, choć jak będzie dużo zalet za 105, to może daruje sobie 60 i zostane przy 85 w portrecie i 50 ogólnego zastosowania.
Rozdzielczość obydwu 60-tek jest więcej niż OK. Starszy Nikkor 60/2.8D potrafił trochę przyświecić aberracją, ale softem można to zamaskować. Nowe Nikkory G, które posiadam nie mają z tym problemów, ale podobno trafiają się takie egzemplarze...
Trudno mi porównać ostrość 60-tek do 105VR, bo ja nie analizuję cropów ;-), a na zdjęciach różnicy nie zobaczysz. Miałem kilka lat temu Tokinę 100, testowałem ''starego''Tamrona 90 i Sigmę 105. Różnice w ostrości we wszystkich szkłach makro jakie miałem w ręku są trudne do uchwycenia na tzw. oko. Wszystkie były bardzo ostre.
Dla mnie podstawowym szkłem do makro jest 105-tka, 60-tkę kupiłem jako uzupełnienie, bo jedyną wadą tego pierwszego jest waga. Fotografuję amatorsko i nie zawsze chce mi się targać tonę klamotów więc jeśli wybieram się w tzw. plener, to zabieram Tokinę 12-24 i 60/2.8. Jeśli idę typowo w krzaczory na robaki, to N105 ma pierwszeństwo. Ostatnio zastanawiam się nad dokupieniem Tokiny 35 makro, bo mam pewną koncepcję, ale nowa jest trochę droga, a używek nie widziałem nigdzie...
Jeśli 60-tka ma zastąpić 50/1.8D, to jedna i druga będzie lepszym rozwiązaniem. Do fotografii produktowej podobnie, ale na robaki lepiej mieć dłuższe szkło.
Jak już pisałem, w starszej wersji D nie byłem zadowolony z pracy auto focusa. Dużo zdjęć robię na bocznych punktach AF-u, co w połączeniu z D90 dawało marne efekty, szczególnie w makro.
Nie chcę rozpoczynać kolejnej dyskusji na temat używania AF w makro, bo raz zacząłem, to mnie taliby i onaniści cropowi zjechali, że nie po bożemu, a tak w ogóle to zdjęcia poruszone były... Wymiękłem jak mawiają młodzi ;-)
Ja używam AF-u i (o zgrozo!) VR-a i bardzo mi to pomaga, więc jeśli myślisz poważniej o makro, to ja bym dozbierał do Tamrona 90VC lub N105VR.
Kolega Davit słusznie wspominał o tym, że w 105-tce AF w gorszych warunkach potrafi jeździć od końca, do końca. Co ciekawe, N60/G trafia w tych samych warunkach szybko i na AF-C ładnie ''trzyma'' ostrość nawet w makro.
Do portretu najbardziej lubiłem N60/D, N105 jest dla mnie zbyt ostra.
Dzięki za wyczerpujacą odpowiedź. Pewnie się skończy, że najpierw 60 za 50f1.4 a później 105VR. Nad tamronem jeszcze dumam, cena lepsza niż nikkor, choć te 15mm ogniskowej może się czasem przydać.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.