Zobacz pełną wersję : Pixel Soldier - prosba o test/sprawdzenie
Walcze z moim pixel soldierem i zastanawiam sie czy go nie oddac. Otoz do 10metrow (tak dziesieciu) dziala bezblednie jesli nadajnik i odbiornik sie "widza" ale jak schowam nadajnik za siebie to juz z 8-10metrow nie wyzwala (test w mieszkaniu jesli ma to jakis wplyw - choc ze wzgledu na sciany powinno byc tylko latwiej)
W otwartym terenie "dziala" do 20-25 max (ale skutecznosc to okolo 20% ).
Na imprezie jesli lampa stoi za kims a ja jestem od niej o 5-6m mam 50:50 ze zadziala.
Mozecie sprawdzic o siebie ? powyzsze dotyczy wyzwalania bezposrednio z nadajnika (tylko impreza wyzwalana przez nadajnik na body).
Bateria w nadajniku jest OK - przerobilem 3 i nie moge miec takiego pecha. W odbiornikach sa akumulatory.
Chyba, ze "ten typ tak ma" w co nie chce mi sie wierzyc.
Jak to wyglada u Was ?
W odbiornikach sa akumulatory.
Pixela nie mam, ale na próbę zmień na baterie.
Pixela nie mam, ale na próbę zmień na baterie.
oczywiscie naladowane ("zwykle" tez byly)
Nawet naładowane mają około 1.2V, zwykłe baterie mają 1.5V. Dla najtańszych wyzwalaczy "noname" napięcie zasilania odbiornika robi dużą różnicę, dostaje 2.4V zamiast 3V i pojawiają się problemy w stylu pomijanie błysków, duże opóźnienie (np. zużyte baterie - poprawne synchro przy 1/30, nowe przy 1/160).
hmm... ok ale wowczas to samo powinno wystepowac przy odleglosciach mniejszych niz 5m prawda (a tu jest 100% skutecznosci z najszybszym mozliwym "fizycznie" wyzwalaniem).
Wraz ze zwiekszeniem odleglosci skutecznosc spada dramatycznie wiec mz odbiorniki sa OK - jesli zle cos rozumuje prosba o wyprostowanie.
Znowu będą moje domysły
Odbiornik to połączenie części "analogowej" odpowiedzialnej za odbiór sygnału z anteny, jego wzmocnienie i podanie do części "cyfrowej" która odpowiada za poprawne rozpoznanie polecenia "wyzwolić lampę" (tak w dużym skrócie). Wbrew pozorom transmisja radiowa nie jest tak prosta jak wyzwolenie przez fotocelę (jeden błysk), tylko polega na przesłaniu określonego "kodu".
Jeśli napięcie zasilania się zmienia, to mogą się zmienić warunki pracy układów, prowadząc do błędnego odczytywania (lub nieodczytywania) sygnału.
Jak pisałem wcześniej - taki efekt sprawdziłem (i pewnie wiele osób na forum) przy najprostszych, najtańszych wyzwalaczach - na bateriach działa z pewnością prawie 100/100, na rozładowanych (lub na akumulatorkach) zaczyna się gubić.
Kupilem swiezutkie baterie - bez zmian - na akku i bateriach dziala dokladnie tak samo.
Kiedyś zrobiłem test odbiornik był w domu a ja z nadajnikiem wyszedłem na zewnątrz. Z odległości 30 m od domu nie było żadnych problemów z wyzwoleniem. Pechowa sesja na której zgubiłem odbiorniki była w galerii handlowej i tam też nie miałem żadnych problemów...
Oddane, poprawione - dziala z ok 60-70m :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.