PDA

Zobacz pełną wersję : Wyprawa na Rysy



zgera
06-12-2013, 18:50
W ubiegłym roku wchodziłem na Rysy od strony Słowackiej z powodu zamkniętego szlaku od Czarnego Stawu.
W tym roku postanowiłem wejść od naszej strony aby porównać stopień trudności.
Sobota 3 sierpień, wyjazd o godzinie 2 rano, przed 6 jesteśmy w Palenicy na parkingu, spakowanie bagażu i w drogę.

Zapraszam do wirtualnej wędrówki.

1.
Kilka minut przed 8 jesteśmy nad Morskim Okiem, chwila odpoczynku i w dalszą drogę, niestety, dalej idę sam, żona zostaje.

Prawie cztery godziny marszu na szczyt, liczę że troszkę skrócę idąc swoim tempem.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img28/8320/3grh.jpg)

2.
Po trzydziestu minutach marszu jestem nad Czarnym Stawem, turystów niewiele, idę dalej.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img7/5389/ajzk.jpg)

3.
Pionowa ściana Kazalnicy robi wrażenie.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img690/1796/gmdi.jpg)

4.
Mijam Czarny Staw, podejście robi się bardziej strome i na szlaku więcej turystów.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img513/1756/32oc.jpg)

5.
Jestem na Buli pod Rysami, chwila odpoczynku, mały posiłek i w drogę.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img842/7060/9fgt.jpg)

6.

Krótkie spojrzenie za siebie, na szlaku zaczyna się robić tłoczno.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img844/2752/e4w9.jpg)

7.

Zaczyna się prawdziwa wspinaczka, pojawiają się pierwsze łańcuchy.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img585/3164/kmcd.jpg)

8.

Jak na razie nie ma kolejki, jak będzie dalej zobaczymy.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img841/123/0wjf.jpg)

9.

Teraz muszę przepuścić turystów schodzących w dół, robi się bardziej tłoczno, ale wierzchołek już blisko.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img690/5948/geq6.jpg)

10.

Jestem na szczycie Rysów, jest godzina 10,45 jest bardzo tłoczno, skorzystam z gościnności Słowaków i przechodzę na wierzchołek po stronie słowackiej.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img268/9917/r6ds.jpg)

11.

Na naszym wierzchołku wygląda to tak, w dolnej części kadru nietypowy turysta:)
Tutaj robię 30-to minutowy odpoczynek i wracam na naszą stronę.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img812/830/qx0u.jpg)

12.

Jestem ponownie na wierzchołku po naszej stronie, spoglądam w dół, przy łańcuchach tworzą się kolejki, za pół godziny schodzę.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img843/3974/kvgm.jpg)

13.

Schodzenie w dół idzie powoli, trzeba przepuszczać tych co idą do góry, na szczęście warunki pogodowe są dobre i niektóre łańcuchy można opuścić.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img9/736/ydwh.jpg)

14.

Niestety, jest tłoczno, mimo tego schodzenie idzie mi sprawnie, za chwilę będę nad Bulą.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img202/302/95yo.jpg)

15.

Widzę już Czarny Staw, jest bliżej jak dalej, siły jeszcze są więc dam radę.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img12/7184/aocu.jpg)

O 14,20 jestem nad MO, za dwie i pół godziny Palenica.
Pozostaje tylko powrót do domu, 260 km, czuję trochę zmęczenie, ale mocna kawa powinna postawić mnie na nogi.

milk
06-12-2013, 20:12
Jak widać nasz najwyższy Szczyt przyciąga wielu turystów dlatego często też powtarzam, że w wekendy nie ma przyjemności z obcowania z tatrzańską naturą.
Na Rysach byłem wielokrotnie w różnych warunkach i paradoksalnie najlepiej wspominam drogę w lekkiej mgle i mżawce... cisza i spokój nikogo po drodze i na szczycie ot tylko nasza dwójka.
Najlepszym i najciekawszym rozwiązaniem jest wejście od naszej strony (droga ciekawsza i efektowniejsza) a następnie zejście przez Wagę na Słowację... piękne kółeczko i atrakcyjna wycieczka się robi. Wprawdzie klimatu satrej Wagi (schroniska) już chyba niema, niemniej piwo smakuje tam wybornie.

Co do zdjęć to również polecam polara na obiektyw, w górach nieodzowny. Momentami trochę za jasno. Kadry standardowe jak na relacje dobrze obrazujące stopień trudności. Za 4 i 5 należy się nagana za niedbałe kadrowanie góry.

Ze szczytu brakuje mi widoku w kierunku Wysokiej, Ganku i Gerlacha :)

krzychun
06-12-2013, 20:20
Dobra relacja, przypomniała mi ścisk podczas wyjścia bodaj w sierpniu, sam mam nadzieje wybrac się tam jeszcze kiedy będzie tam luźniej.

bajcy
06-12-2013, 22:12
Bardzo fajnie pokazana wyprawa, w koncu i ja muszę się tam wybrać;) może następny rok będzie bardziej owocny:D
Ale przede wszystkim podziwiam Cię, za zaparcie, mnie ciężko jest wstać wczas rano, mimo iż 100 km mam do zakopanego, a Ty tyle drogi i jeszcze tak wcześnie rano:)

zgera
06-12-2013, 22:36
Ale przede wszystkim podziwiam Cię, za zaparcie, mnie ciężko jest wstać wczas rano, mimo iż 100 km mam do zakopanego, a Ty tyle drogi i jeszcze tak wcześnie rano:)

Prawda jest taka że ja praktycznie nie muszę wcześnie wstawać, przed każdym takim wyjazdem nie śpię.
Jak przejeżdżam przez Nowy Sącz to już tak jak bym był w górach.
Większy problem jest w drodze powrotnej, oczka się kleją, a wrócić jakoś trzeba.
Pasja to wezwanie, góry wzywają, więc cóż można zrobić, spakować plecak i w drogę.

imat
07-12-2013, 00:25
Fajnie Rysy. Rysy są bardzo fajnie z naszej strony ale jak Milk zaznaczył sobota i niedziela przy wakacyjnej pogodzie to koszmarne korki na szlaku. Ja preferuję bardzo wczesne wejście czas wyliczyć tak by za Bulą być przed wschodem jeszcze prawie po ciemku z czołówkami oświetlającymi szlak. Na pierwszy łańcuch wejść z pierwszym światłem. Mamy wtedy wschód słońca i Rysy praktycznie dla siebie, spokojną kawkę na szczycie z kanapeczką, widoki. No i zejście w dobrym tempie, schodząc mijamy pierwszych śmiałków podchodzących więc korki są raczej do uniknięcia a jak się trafi to kilka osób z uśmiechem odpowie "cześć" albo "zdravim" :) Mimo tego, że do Zakopanego mam ponad 150 km takie rozwiązanie jest najlepsze wyjazd z domu około 12-1 w nocy i da się to zrobić bez większego bólu.
Fajna relacja - pozdrowienia

smutniacha
08-12-2013, 01:50
Ja też obejrzałem i oczywiście podoba mi się, Byłem na Rysach w tym roku raz, sam na szczycie przez 20 minut.
Foto. nr11 to dla mnie trochę szok. Pozdrawiam.

skarcity
18-06-2014, 10:19
Nie wiem czy ktoś zauważył, że na zdjęciu 11 jest... pies. Niezły kozak!

Pozdrawiam

moshica
18-06-2014, 10:54
Nie wiem czy się ekcytować czy płakać za głupotę innych. Ja bym swojego pasa tam nigdy nie zabrał.
Ale poczytajcie tę relację : http://www.zakopaneportal.pl/rysek-psiak-uratowany-przez-taternikow-w-drodze-na-rysy/ (http://www.zakopaneportal.pl/rysek-psiak-uratowany-przez-taternikow-w-drodze-na-rysy/)
Moi ziomkowie okazali się w porzo ludźmi !

zgera
18-06-2014, 11:04
Nie wiem czy ktoś zauważył, że na zdjęciu 11 jest... pies. Niezły kozak!

Pozdrawiam

Od strony słowackiej ludzie często prowadzą psy, tylko po co, tego nie wiem.

moshica
18-06-2014, 11:17
Zbyszek 2 lata temu mój pies też był w jednej z dolin po stronie słowackiej, ale raz że bezpieczniej i nie w terenie skalistym a dwa to była kilka tylko godzin na luzie. Wejście z psem na Rysy zakrawa wg. mnie na głupotę. Szczytem nie powim czego to zostawić tam psa wysoko w górze !