PDA

Zobacz pełną wersję : Czarnobyl



Adamtkd
05-11-2013, 20:01
Cześć!
Wybieram się w najbliższych dniach do Czarnobyla. Z aparatem oczywiście :)
Macie może jakieś wskazówki gdzie iść, na co zwrócić uwagę, czym się zainteresować?

Saimon
05-11-2013, 20:04
Wrażenie robią opuszczone blokowiska i szkoła opuszczana w pośpiechu przez dzieci.

gryson
06-11-2013, 08:08
Jedziesz na własną rękę czy ze Strefą, bądź Bispolem?

Adamtkd
06-11-2013, 09:05
Jadę z Bispolem :)

Rafał_Sz
06-11-2013, 09:23
Jadę z Bispolem :)
To bedziesz mógł się poruszać jedynie tam, gdzie Cię zawiozą, i tam, gdzie pozwoli na to przewodnik. Na miejscu będziesz chłonął wszystko duszą i aparatem. Tego nie da się opowiedzieć, wytłumaczyć. Jak staniesz na "strefowej" ziemi, zrozumiesz o czym napisałem.

pgaik
06-11-2013, 09:53
Dokładnie, tego się nawet nie da opowiedzieć najlepszymi zdjęciami. ;)
Jak Wam się uda to oczywiście obok obowiązkowej Prypeci polecam Buriakiwkę (składowisko sprzętu) i stare barki na rzece.
No i "Oko Moskwy" ale nie wiem jak tam teraz z dostępnością.

gryson
06-11-2013, 22:45
Barek już nie ma - już wiosną obiegłego roku je rozmontowywali, a pod Oko Moskwy nawet Strefa nie jeździ już, a co dopiero Bispol.
Bispol nie jeździ też chyba do Burakiwki, chyba, że się mylę.
Ogólnie powiem tak: zazdroszczę wyjazdu, chętnie pojechałbym trzeci raz, ale współczuję Bispolu ;)
Nie wiem jak to będzie wyglądać na miejscu z nimi, ale będzie na pewno mało czasu i nie za wiele możliwości.
Ja polecam przedszkole "Kiwaczek", Fujijama też byłaby obowiązkowa, żeby zrobić panoramę Prypeci, szkoła muzyczna, o ile się nie zawaliły stropy już (w ubiegłym roku już było ryzykownie), ma na sali koncertowej fortepian (klasyk). Basen, ale tam trzeba uważać na sali gimnastycznej, bo już 2 lata temu ledwo zipała podłoga. Dorzucić można technikum i klinikę dziecięcą. Na szpital nie starczy Ci czasu.

Adamtkd
07-11-2013, 10:22
Dzięki wielkie za odpowiedź, zrobię listę i zobaczymy na co mi starczy czasu :)

Rafał_Sz
07-11-2013, 11:11
Nie rób żadnych list, bo to Ci się nie sprawdzi. Zobaczysz tylko to, na co pozwolą Ci opiekunowie z BisPolu i przewodnicy ze strefy. Tu nie ma mowy, że sobie samemu zaplanujesz zwiedzanie.

Kurtz
07-11-2013, 12:20
No battle plan ever survives contact with the enemy
Może, akurat nie chodzi tutaj o uber-nuclear-zombie z zony, ale...
Robienie planu może być bezsensowne, ale lepiej być przygotowanym i mieć listę opcji, wiedzieć czym się jest zainteresowanym. Moim zdaniem elementem rozpoznania sytuacji jest rozpisanie sobie możliwych ewentualności i ważnych informacji, więc lista jak najbardziej powinna mieć prawo bytu.

I czekamy na zdjęcia ;)

gryson
07-11-2013, 14:14
To prawda, plan można mieć, a na miejscu się okaże, czy da się cokolwiek z tego planu zrealizować.
Plan jest o tyle potrzebny w tym przypadku, że warto sobie zaplanować co się chce zobaczyć, w czasie wyjazdu znaleźć kogoś, kto chce również zobaczyć te same miejsca, i jeśli okaże się, że będzie można, to razem się tam udać. W pojedynkę chodzić po Prypeci odradzam, najlepsze są 3-4 osobowe grupy, wszyscy pilnują siebie nawzajem. Przynajmniej ja tak robiłem, i inni również, przy wyjazdach ze Strefą, że dobieraliśmy pod kątem miejsc, które chcemy zobaczyć, i to było podstawowe kryterium ;)

abre
16-11-2013, 18:49
E tam, z Bispolem można było pertraktować, nas zabrali wszędzie tam gdzie chcieliśmy. Poza szpitalem. Ale tłumaczyli większym skażeniem i zwierzętami (jakieś dzikie koty się zalęgły i nie chcieli ryzykować). Byliśmy jeden dzień (taką opcję wyjazdu wybraliśmy), dojechaliśmy na miejsce wcześnie rano, wracaliśmy w nocy.
Dla mnie atrakcji było dość i nie czułam potrzeby oglądania więcej.

gryson
16-11-2013, 21:36
To masz szczęście... że nie dopadł Cię zew Prypeci ;)

abre
20-11-2013, 11:24
Dla mnie to miejsce było tak potwornie przygnębiające, że nie mogę się do tej pory otrząsnąć. A byłam tam w 2011 roku. Mąż powtarza, że chce wrócić. Ja mam poważne wątpliwości. Filmy leżą niewywołane.

gryson
20-11-2013, 14:30
Albo się takie klimaty lubi, albo nie. Owszem, jest przygnębiająco, ale jednocześnie "niesamowicie", choć to chyba niewłaściwe określenie. Na pewno wrażenia są niesamowite i warto to miejsce odwiedzić, a czy ktoś zdecyduje się wrócić, bo będzie miał niedosyt to już indywidualna sprawa.

abre
20-11-2013, 19:17
To raczej nie kwestia lubienia. Ja na miejsca takie jak Czarnobyl patrzę przez pryzmat ludzi. Fascynuje mnie historia tego miejsca, jestem ciekawa dalszych losów mieszkańców zony. Dlatego mniej niż widok elektrowni zapadła mi w pamięci opowieść o zorganizowaniu miejsca, gdzie ludzie zostawiali listy mogące pomóc odnaleźć przyjaciół czy historia pomnika strażaków (skądinąd marnej jakości artystycznej ;) ).

Adamtkd
21-11-2013, 20:41
(skądinąd marnej jakości artystycznej ;) ).

No właśnie fajny OGÓLNIE ten pomnik był, to nic że ręka jednego strażaka była większa niż brzuch drugiego :D

shelby89
28-11-2013, 13:41
Podróż moich marzeń!


Sent from my OMNIA7 using Tapatalk

robin102
03-12-2013, 12:57
http://www.youtube.com/watch?v=wRhRWTOVjDQ
kurna też masz marzenia ;)

shelby89
04-12-2013, 00:35
Oglądałem. Historia nie jest kolorowa. Ale zobaczyć to miejsce - musi robić wrażenie. A emocje mogą być różne. To że ktoś chce zobaczyć Oświęcim nie znaczy, że fajna historia się tam przydarzyła.

rooner
04-12-2013, 00:57
Ukraina otwiera Czarnobyl dla turystów. Będzie coś takiego jak Disneyland, tylko dwumetrowa mysz będzie prawdziwa ;)

Rafał_Sz
04-12-2013, 07:02
Jak ktoś chce spędzić Nowy Rok w Kijowie, a wcześniej zwiedzić Prypeć, wnętrze reaktora i Oko Moskwy, to jest taka możliwość. StrefaZero organizuje wypad.