Zobacz pełną wersję : Tani dalmierz do slajdu.
Jaki możecie polecić dalmierz do fotografowania na slajdzie, powinien posiadać.
- Mocowanie filtrów.
- Światłomierz
- Preselekcje czasu lub przysłony
- Manual
- Podgląd oprócz kropki parametrów ekspozycji w wizjerku było by fajnie
- Najlepiej jakby się zmieścił do 500zł
- Wymienność obiektywów zbędna jeśli to będzie szkło między 35 a 40mm
Dalmierz ma być uzupełnieniem Fuji X20 na wycieczki górskie więc fajnie by było jakby był jak najmniejszy i lżejszy. Naświetlał nim będę wyłącznie slajdy, już od dawna nie bawię się w negatyw. Lustrzanki odpadają nie mam ochoty tachać korpusu z ciężkim szkłem.
RobertMiernik
16-09-2013, 19:27
Tanio, ze światłomierzem i dalmierz raczej nie idzie w parze niestety..
Wysłane z mojego GT-N7000 przy użyciu Tapatalk 4
De Camtrois
16-09-2013, 19:51
To zależy co rozumieć przez pojęcie "tanio". Czy porównując do dalmierzy Leica, czy do amatorskich lustrzanek - rozpiętość dość znaczna. Moim zdaniem, jeśli już rzucać się na dalmierze, to nie warto pchać się poniżej Voigtlanderów, np Bessa R3A. Można kupić używane body za ok. 1500-2000 zł. Ale pierwszą wersję można mieć już za 2.5 tys. z obiektywem 35/2.5. Porównując do Leica to tanio:)
wzorcem tego typu aparatów to KONIKA HEXAR (bez wymiennej optyki), Contax G1-2, tu masz wymienną optykę, masz dość dużą rodzinę made in ZSRR, albo szukać dość już starych modeli typu Yashica Electro35, Canonet.
Niestety w przypadku diapozytywów przy dalmierzu to co widzisz będzie się dość różniło różniło z klatką (paralaksa :)), może faktycznie poszukać małej lustrzanki typu OM10 lub podobny ?, z 35 to jest naprawdę mały zestaw
pastwisko
16-09-2013, 20:43
Musisz dorzucic conajmniej jedną cyferkę do tej ceny jesli chcesz takie parametry jakie podałeś ;)
Nie śledzę już cen, ale jeszcze czas jakiś temu w tej cenie mieścił się Canonet, nawet QL-17. Z niewymienną optyką to Minolty Hi-Matic zbierały większość ochów, ale ich dostępność (zwłaszcza 7SII) jest praktycznie zerowa. bardzo fajne szkło ma Yaśka GSN/GTN (ta druga to to samo, tylko w całej czarnej skorupie), tylko, że aparat raczej sporawy - chyba nawet większy od Pentaxa ME-Super, albo Olka OM1/2. jak kto lubi szukać szkieł na stary gwint (bliskowschodnia 35/2, jak dobrze pamiętam, była warta grzechu), to fajną puszką jest Zorka 4k, ale bez światłomierza. wyżej to już mocowanie M, najlepszym tylnym wejściem jest chyba Bessa, ale i tak szkła nawet Voitlandera są drogie, a korpusy też ponad zamierzony budżet. po drodze Contax G - niedoceniony, ale z optyką na bardzo, bardzo wysokim poziomie,
a rządzi i tak czerwone kółko... ;-)
jak namieszałem, proszę mnie poprawić.
a tak w ogóle, to jest cała masa (no dobrze - kilka) manualnych luster, bardzo małych i poręcznych, do których można zakolekcjonować fajne szkło. z dalmierzami chyba jest m.in. taki problem, że nie ma tak dużej podaży na rynku wtórnym, zapewniającej dostępność na każdym progu cenowym.
miron19j
16-09-2013, 23:25
Niestety w przypadku diapozytywów przy dalmierzu to co widzisz będzie się dość różniło różniło z klatką (paralaksa :))
nie przesadzajmy, w górach? :-)
Też polecę Contaxa G1. Dwójka ponoć lepsza, ale i droższa. Choć oba kosztują więcej niż 500,-
Sergiuszone
17-09-2013, 00:10
W górach to i tak większość będzie na nieskończoność. Stąd dalmierz to taki trochę przerost formy nad treścią. Pięć stówek to też trochę mało. Ja bym polecił Leica Minilux ( nie mylić z Minilux II ) ma poza AF ręczne ustawianie ostrości i preselekcję przysłony i naprawdę niezły obiektyw 40mm f 2,8 tytanową obudowę. Drugi taki rodzynek to Olympus Mju II ( ma pomiar spot ) znacznie tańszy a jakość zdjęć w porównaniu z powyższą Leica niezauważalna.
a jak się nazywało takie małe jak paczka fajek, od Rolleja, z Sonnarem HFT?
Sergiuszone
17-09-2013, 01:16
Rollei 35 SE
grimoald
18-09-2013, 18:12
Olympusy 35, Canonety, Yashica, Minolty Hi matic. Do 500 zł znajdziesz, potrzebna tylko cierpliwość. Konica S2/S3, Hexar (drogi). Ppolecałbym znaleźć z ogniskową do 40mm.
Ok w takim razie wszystko jasne, ale widzę że ktoś polecał lustrzankę więc jeszcze zapytam a co z nikona manualnego możecie polecić w tej cenie. No i jakie szkiełko proponujecie na pewno wolałbym coś jasnego żeby w lesie też móc zrobić zdjęcie choć chyba wypada założyć nowy wątek ;)
RobertMiernik
18-09-2013, 19:41
Z Nikona bierz f90 bardzo fantastyczny aparacik mam wersję X
//...telefonowane...//
miron19j
18-09-2013, 21:58
polecam FA, ma tryb A.
Tryb a mi jest niepotrzebny ale preselekcja owszem :)
grimoald
19-09-2013, 00:27
Bez urazy, ale F90 jest duży i ciężki. Może Nikon manualny, albo Pentax Me, Olek z serii OM? Bierz coś nieduzego z pomiarem światła.
Wspominałem wyżej o nikonie manualnym, a co do nikona f90, to tak jest ciężki i wielki a z gripem jeszcze większy choć chyba F5 jest od niego większe.
Wczoraj oglądałem Nikona FE10 jest mały i lekki ale strasznie plastikowy i to aż nieprzyjemnie plastikowy, więc odpada
Bo to tak naprawdę nie nikon a cosina :-)
pastwisko
19-09-2013, 09:14
Tryb a mi jest niepotrzebny ale preselekcja owszem :)
ekhem, tryb A (lub Av) to tryb preselekcji przesłony :P
Człowiek na chwile odstawi aparat i od razu złe skojarzenia przychodzą ;)
Ok w takim razie wszystko jasne, ale widzę że ktoś polecał lustrzankę więc jeszcze zapytam a co z nikona manualnego możecie polecić w tej cenie. No i jakie szkiełko proponujecie na pewno wolałbym coś jasnego żeby w lesie też móc zrobić zdjęcie
Z ręki, na 50 ISO lesie, po zmęczeniu górami ... może być cięzko na czymkolwiek.
A nikonów "aefowych" F70 jest bardzo lekki (zarazem nie pozbawiony pomiaru z manualnymi, dla mnie decydujące). A nie jest to total plastik.
Z manualnych FG.
Choć najmniejsze Olympusy są mniejsze.
A F90x prosze nie obrażać, nikogo się nie zmusza do chodzenia w góry z gripem, bywam z nim w Beskidach. Ja akurat nie szukam extramalnego tempa wyprawy czy wysokości, i nie szukam 50 gramów oszczędności wagi. W ogóle zabranie dziś analoga w góry wyznacza pewne spojrzenie, kompaktowa cyfra jest ZNACZNIE lżejsza.
Oj żebyś widział zdziwienie ludzi jak się wyciąga aparat analogowy :D
Nie obrażam, ale jeśli już to osobiście wolę f801 chociaż f90x jest sporo nowocześniejszy.
Na razie fotografowałem na Provi 400X ale ciężko ja ostatnio kupić więc muszę się rozejrzeć za jakimś turystycznym statywem bo swojego klocka nie będę dźwigał w góry ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.