Sławol
06-09-2013, 02:18
Witajcie!
Byłem dzisiaj (a właściwie wczoraj) po raz kolejny odwiedzić opuszczony cmentarz żydowski w Gorzowie. Planowałem dobić trochę klatek, zanim poskładam całość, bo z poprzednich wypadów czegoś mi jeszcze brakowało.
No i już miałem wracać do domu, ale zatrzymałem się raz jeszcze przed bramą i strzeliłem parę dodatkowych ujęć. Pojawił się kot. Zwykły, osiedlowy. Popatrzył na mnie, a potem mnie ominął. Scena normalna w środku osiedla, dachowców tam sporo i są dość oswojone. Obok na boisku za ogrodzeniem młodzi kopali piłę. A kot przeszedł przez otwartą bramę i spokojnie podreptał na cmentarz. A ja oczywiście za nim w bezpiecznej odległości, a nuż uda się ciekawe zdjęcie zrobić.
No i uwielbiam koty.
I jak się okazało, wlazł na ruiny i inne zniszczone fragmenty i czegoś tam szukał, węszył. Ale ogólnie był spokojny na tyle, że dało się podejść na jakieś 3 metry. Wystarczyło mi :)
Narobiłem trochę zdjęć, idiotę z siebie też robiłem, bo jakoś musiałem go zachęcić do spojrzenia w obiektyw ;)
Zdjęcia z kotem zupełnie nie były planowane, ale skoro już się napatoczył, to i jest. Nieco się pewnie zlewa z otoczeniem, ale ogólnie ze zdjęć jestem zadowolony :)
Wrzucam tutaj, bo ani to przyroda, ani krajobraz, ani też architektura.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot1_zps2802dafd-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot1_zps2802dafd.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot2_zps87a3ec7e-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot2_zps87a3ec7e.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot3_zpse5b3cc87-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot3_zpse5b3cc87.jpg)
Byłem dzisiaj (a właściwie wczoraj) po raz kolejny odwiedzić opuszczony cmentarz żydowski w Gorzowie. Planowałem dobić trochę klatek, zanim poskładam całość, bo z poprzednich wypadów czegoś mi jeszcze brakowało.
No i już miałem wracać do domu, ale zatrzymałem się raz jeszcze przed bramą i strzeliłem parę dodatkowych ujęć. Pojawił się kot. Zwykły, osiedlowy. Popatrzył na mnie, a potem mnie ominął. Scena normalna w środku osiedla, dachowców tam sporo i są dość oswojone. Obok na boisku za ogrodzeniem młodzi kopali piłę. A kot przeszedł przez otwartą bramę i spokojnie podreptał na cmentarz. A ja oczywiście za nim w bezpiecznej odległości, a nuż uda się ciekawe zdjęcie zrobić.
No i uwielbiam koty.
I jak się okazało, wlazł na ruiny i inne zniszczone fragmenty i czegoś tam szukał, węszył. Ale ogólnie był spokojny na tyle, że dało się podejść na jakieś 3 metry. Wystarczyło mi :)
Narobiłem trochę zdjęć, idiotę z siebie też robiłem, bo jakoś musiałem go zachęcić do spojrzenia w obiektyw ;)
Zdjęcia z kotem zupełnie nie były planowane, ale skoro już się napatoczył, to i jest. Nieco się pewnie zlewa z otoczeniem, ale ogólnie ze zdjęć jestem zadowolony :)
Wrzucam tutaj, bo ani to przyroda, ani krajobraz, ani też architektura.
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot1_zps2802dafd-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot1_zps2802dafd.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot2_zps87a3ec7e-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot2_zps87a3ec7e.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/09/kot3_zpse5b3cc87-2.jpg
źródło (http://i906.photobucket.com/albums/ac269/Slawol666/kot3_zpse5b3cc87.jpg)