Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Zestaw "do kotleta" do oceny



dloogiDM
29-04-2013, 09:04
Witam.
Bardzo prosze o opinie i ew. korekty do zesrawu jak w temacie

Podstawa d600+24-70 2.8+ sb900 (planowany zakup)
Drugi d90+35 1.8+ nissin 622

Mam jeszcze 50 mm 1.8 i T 70-200 2.8.

Warto go zostawic (tamrona) czy np jakis UWA za niego.

I czy ewent zamiast d600+24-70 kupic d800.

Pięknie dziękuje za pomoc.

remos
29-04-2013, 16:24
Kup 28 1.8 oraz 85 1.8 zamiast zooma jak masz dwa body.

manfred
29-04-2013, 17:21
Jak już co to 2 x FX

karolt
30-04-2013, 17:43
Zamiast SB-900, czyli przestarzałej drogiej krowy, kup SB-700. D800 olej, za drogi, za duża matryca, za wolny. Świetny do filmowania.

manfred
30-04-2013, 17:49
Nie kupuj SB 700 jest za słaba kup se używaną SB 800 i ciesz się życiem.

karolt
30-04-2013, 23:32
Nie kupuj SB 700 jest za słaba kup se używaną SB 800 i ciesz się życiem.

Za słaba do czego? Coś przegapiłem, używając jej na co dzień w różnistych warunkach?
SB-800... nie wiem co gorsze, SB-900 czy używana SB-800...

Maciek N
30-04-2013, 23:58
Do kotleta 24-70 to ideał. Kotlet lubi zaskoczyć, czasem komuś spadnie, czasem ktoś się przy nim skrzywi:) Trzeba być gotowym w każdej chwili a ten zoom cię nie zawiedzie. Szybki, pewny, bardzo ostry, choć nie daje tak artystycznych efektów jak stałki. Sb900 używam 2szt i jestem baaardzo zadowolony. Dobra komunikacja. Stosując softboks trzeba się trochę pod niego ustawić ale z parasolką praktycznie 100% reakcji w obrębie 7-8 metrów.

dloogiDM
02-05-2013, 09:20
Do kotleta 24-70 to ideał. Kotlet lubi zaskoczyć, czasem komuś spadnie, czasem ktoś się przy nim skrzywi:) Trzeba być gotowym w każdej chwili a ten zoom cię nie zawiedzie. Szybki, pewny, bardzo ostry, choć nie daje tak artystycznych efektów jak stałki. Sb900 używam 2szt i jestem baaardzo zadowolony. Dobra komunikacja. Stosując softboks trzeba się trochę pod niego ustawić ale z parasolką praktycznie 100% reakcji w obrębie 7-8 metrów.

No tak myślałem o nim. Niezawodne szkło. Ale do kościoła 2.8? Nie wiem czy da radę :/

Stałka z 1.4 bajka. Tylko nie lubię żonglerki słoikami. Szczególnie gdy mnie czas goni. 2xFF było by idealnym rozwiązaniem ale nie wyrobie się w budżecie więc chyba d90 musi zostać.

Maciek N
02-05-2013, 10:12
Nie wiem jaki masz system pracy i jakie założenia. Do jakich zdjęć dążysz. Dla mnie w reportażu najważniejsze są emocje dlatego w szybkiej akcji zoom jest niezastąpiony. Reportaż ma także momenty gdzie jest więcej czasu i tam można się skupić na ujęciach bardziej kreatywnych. Wówczas przydaje się szeroki kąt i stałki.
Nie oznacza to że stałką nie można złapać gestu czy emocji. Można, tyle tylko że jest trochę trudniej. Szczególnie gdy ograniczają ściany, ławki itp. Żonglerka szkłami na weselu to stały element pracy fotografa chyba że masz 2-3 puszki to jeszcze lepiej:)

malwinka
02-05-2013, 13:34
Ja robie 2,8 w Kościele i daje radę naprawdę! A przy tym jest szybki i uniwersalny, a według mnie to podstawa przy kotlecie

dloogiDM
02-05-2013, 13:41
Ja robie 2,8 w Kościele i daje radę naprawdę! A przy tym jest szybki i uniwersalny, a według mnie to podstawa przy kotlecie

Dzięki!

Z 24-70 strzelasz lampą czy tylko z zastanym światłem?

malwinka
01-06-2013, 11:11
nie toleruje lamp błyskowych w Kościele, światło zastane oczywiście.

MARTINK
01-06-2013, 11:17
ja na tym nie zarabiam chociaz troszke doswiadczenia juz mam.
D700 + 24-70 - super ALE jak zapialem D700 + 50 i 35 w kosciele to od tej pory zoom lezy w torbie (a dodatkowo zachorowalem na 85 1.8/1.4), jednak jesli w stalki raczej 2 body.
Tzw 'plastyka' ze stalek (roznica jednak jest na 1.6 vs 2.8 kolosalna) powoduje ze zdjecia sa po prostu "inne" (specjalnie nie pisze ze lepsze)

coroner
01-06-2013, 12:01
Ile ludzi, tyle opinii.
Mając 2 puchy zrobiłbym tak:
Zostawić D600, D90, 35G, 50, Nissina.
Upłynnić Tamka
Dokupić jakąś konkretną lampę (może być i SB-900), stałkę 85/1.8 i jakiś szeroki kąt (choćby nawet Tokina 12-24)

Na ślubie mieć jako pierwszą puchę D600 + 50/85 (zamiennie, dokupić pas biodrowy z sakwą na jedno szkło)
Jako drugą puchę D90 z Nissinem i Tokiną.

Ślub jest imprezą przewidywalną, i spokojnie możesz sobie pozwolić na wojowanie stałkami, mając 2 fajne body


Opcja D600 + 24-70 + SB-900 oraz D90 + 35 + Nissin również będzie ok, jeśli masz mniejsze doświadczenie ślubne. Można rozważyć zamianę Tamka na szeroki kąt typu Tokina 11-16/2.8, ale to zależnie od tego, co jest dla Ciebie ważniejsze - Tamek bardziej przyda się w plener, szeroki kąt na kościół, salę, czasem też przygotowania.

zwola79
01-06-2013, 12:13
a gdzie problem z używaniem błysku gdzie kolwiek , nawet w kościele? światło to gwarancja a tego potrzeba w scenach niepowtarzalnych. od lat profesjonaliści bazują na dobrym błysku a reszta udanej/lub nie imprezymyśli że tak musi być.

coroner
01-06-2013, 12:27
Przejrzyj zdjęcia topowych fotografów ślubnych. Zastanów się, ilu z nich używa światła lampy błyskowej.
Obecne FXy, a nawet DXy (Vide D7100) posiadają czułości niedostępne dla fotografów jeszcze 4 lata temu, dlatego wtedy trzeba było posługiwać się lampą. Obecnie Fotografowanie na ISO 3200 nie stanowi żadnego problemu, a i 6400 można się posługiwać. W połączeniu z jasną stałką 1.8 / 1.4 lampa praktycznie robi się zbyteczna.
Można?? Można.

Glowa
01-06-2013, 12:38
Można, co nie znaczy, że używanie lampy to zło. Ja wprawdzie nie znam się na tego typu fotografii, ale kiedyś oglądałem stronę www, na której fotograf (jakiś zagraniczny) wyjaśniał, jak należy używać lampy w poszczególnych sytuacjach. I wszystko dobrze wyglądało. Poza tym skoro lampa to takie zło, to dlaczego jednak, kiedy oglądam tv, to widzę jak wielu fotoreporterów nadal jej używa. Ba, na filmie "Świadectwo" o Janie Pawle II widać jak oficjalny fotograf papieski błyska chyba jakimś Metzem-młotkiem. Ale widocznie on nie jest topowym fotografem (pomijam fakt, że nie chodziło o zdjęcia na ślubie).

zwola79
01-06-2013, 12:46
Light means everything

zwola79
01-06-2013, 12:50
Przejrzyj zdjęcia topowych fotografów ślubnych. Zastanów się, ilu z nich używa światła lampy błyskowej.
Obecne FXy, a nawet DXy (Vide D7100) posiadają czułości niedostępne dla fotografów jeszcze 4 lata temu, dlatego wtedy trzeba było posługiwać się lampą. Obecnie Fotografowanie na ISO 3200 nie stanowi żadnego problemu, a i 6400 można się posługiwać. W połączeniu z jasną stałką 1.8 / 1.4 lampa praktycznie robi się zbyteczna.
Można?? Można.

czyli jedyny logiczny powód nie używania błysku to - che być bezszelestny

Kartofelinder
01-06-2013, 12:53
Ja też nie czaję tej fascynacji światłem zastanym. Jeśli jest ono fajne, to w porządku, ale za wszelką cenę? Uważam, że lampę warto mieć niezależnie od iso jakim nasz aparat może się posługiwać. W wielu sytuacjach dużo lepiej jest samemu kontrolować kierunek światła/miękkość/kontrast itp.
Ja rozumiem, że jesteśmy w czasach fotoszopa, ale po co się tyrać, skoro można zrobić piękne zdjęcia już z puszki i to używając nawet względnie starych aparatów. Popatrzcie sobie na zdjęcia jakie Neil van Niekerk trzaskał przy iso 400-800. Porównując obiektywnie, nie zauważam aby wielki krok w osiągalnym iso aparatów był jednocześnie wielkim krokiem w przód w jakości samych fotografii. Technicznej jakości - może tak - ale zgadnijcie jak bardzo ona obchodzi kogoś, kto ogląda zdjęcia na odbitkach 13x18.

Rekomenduję zatem rozsądek w inwestycjach :)

arwic
01-06-2013, 12:56
czyli jedyny logiczny powód nie używania błysku to - che być bezszelestny

Może lubię światło zastane? Fakt, mało w tym logiki :)

coroner
01-06-2013, 12:59
Można, co nie znaczy, że używanie lampy to zło. Ja wprawdzie nie znam się na tego typu fotografii, ale kiedyś oglądałem stronę www, na której fotograf (jakiś zagraniczny) wyjaśniał, jak należy używać lampy w poszczególnych sytuacjach. I wszystko dobrze wyglądało. Poza tym skoro lampa to takie zło, to dlaczego jednak, kiedy oglądam tv, to widzę jak wielu fotoreporterów nadal jej używa. Ba, na filmie "Świadectwo" o Janie Pawle II widać jak oficjalny fotograf papieski błyska chyba jakimś Metzem-młotkiem. Ale widocznie on nie jest topowym fotografem (pomijam fakt, że nie chodziło o zdjęcia na ślubie).

Chłop o niebie baba o chlebie.
Gdzie ja napisałem, że lampa to absolutne zuo ??
Można używać lampy, owszem. Pytanie tylko po co, jeśli możesz podkręcić ISO, otworzyć przysłonę i robić w zastanym, nie zwracając na siebie uwagi, otrzymując naturalne zdjęcia.
Sam jeszcze do niedawna tłukłem wszystko z lampą, nawróciłem się jakieś 3 śluby temu, i od tamtej pory stwierdziłem, że moje zdjęcia są ciekawsze i przyjemniejsze dla oka.
Idź na kurs diecezjalny dla kamerzystów/fotografów ślubnych, tam od razu Ci powiedzą, że się lampy w kościele nie używa. Choć oczywiście respektowanie tego przez fotografów to inna kwestia.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale papież zmarł w roku 2005, gdy w Nikonie (nie znam Canonów) mieliśmy raptem tylko D200 (i odmiany D2 w zaporowych cenach), gdzie max używalne ISO oscylowało w okolicach 800-1000.


Light means everything
Flash light is not the only light You may use.

Glowa
01-06-2013, 13:52
Można używać lampy, owszem. Pytanie tylko po co, jeśli możesz podkręcić ISO, otworzyć przysłonę i robić w zastanym, nie zwracając na siebie uwagi, otrzymując naturalne zdjęcia.


Zdjęcie z lampą jest nienaturalne? Czym się różni światło z żarówek dominujące w kościele od światła błyskowego? Oczywiście różni się, ale i jedno i drugie jest światłem sztucznym, a mam wrażenie, jakbyście traktowali je jak światło naturalne. Osobiście wolę zdjęcia z lampą i nie uważam, że są one nienaturalne.



Idź na kurs diecezjalny dla kamerzystów/fotografów ślubnych, tam od razu Ci powiedzą, że się lampy w kościele nie używa. Choć oczywiście respektowanie tego przez fotografów to inna kwestia.


Nie muszę iść na żaden kurs, bo co wolno w kościele, a czego nie wolno wiem doskonale. Zakaz używania lampy dotyczy zazwyczaj zabytkowych świątyń.

coroner
01-06-2013, 13:58
Czym się różni światło z żarówek dominujące w kościele od światła błyskowego?
Wiesz, jeśli nie rozróżniasz światła żarowego z sufitu od światła błyskowego emitowanego równolegle do osi optycznej aparatu, to wybacz, ale ja Ci tutaj nie pomogę.


Nie muszę iść na żaden kurs, bo co wolno w kościele, a czego nie wolno wiem doskonale. Zakaz używania lampy dotyczy zazwyczaj zabytkowych świątyń.

Jeśli chcesz się zająć ślubami na poważnie to Cię zmartwię, ale musisz, bo się srogo zdziwisz, jeśli pewnego dnia ksiądz zabroni Ci fotografować na ślubie, ponieważ nie będziesz miał ważnego zezwolenia z kurii, do czego będzie ów ksiądz miał pełne prawo.

zwola79
01-06-2013, 14:01
Zdjęcie z lampą jest nienaturalne? Czym się różni światło z żarówek dominujące w kościele od światła błyskowego? Oczywiście różni się, ale i jedno i drugie jest światłem sztucznym, a mam wrażenie, jakbyście traktowali je jak światło naturalne. Osobiście wolę zdjęcia z lampą i nie uważam, że są one nienaturalne.



Nie muszę iść na żaden kurs, bo co wolno w kościele, a czego nie wolno wiem doskonale. Zakaz używania lampy dotyczy zazwyczaj zabytkowych świątyń.

zakaz głównie dotyczy danej części mszy świętej , gdzie wielki pobożny nie życzy sobie przechadzania się z aparatem przed amboną kogokolwiek i o tym mówią na spotkaniu przed ślubem z mediami. z drugiej jednak strony nie należy się bardzo przejmować. fotograf bierze za focenie a ksiądz za sakrament i obie strony nie wchodzą sobie w droge. proste.

Glowa
01-06-2013, 14:13
Wiesz, jeśli nie rozróżniasz światła żarowego z sufitu od światła błyskowego emitowanego równolegle do osi optycznej aparatu, to wybacz, ale ja Ci tutaj nie pomogę.


Dlaczego nie zacytowałeś dalszej części mojego wpisu? Przecież wyraźnie napisałem, że się różni. Poza tym nie pisałem, że należy błyskać lampą na wprost.



Jeśli chcesz się zająć ślubami na poważnie to Cię zmartwię, ale musisz, bo się srogo zdziwisz, jeśli pewnego dnia ksiądz zabroni Ci fotografować na ślubie, ponieważ nie będziesz miał ważnego zezwolenia z kurii, do czego będzie ów ksiądz miał pełne prawo.

Skąd przypuszczenie, że miałbym się fotografią zajmować zawodowo? Raczej zatem się nie zdziwię, a poza tym mam inny dokument wobec którego świadectwo ukończenia kursu wygląda mizernie. Ale nie przeczę, że osoby zajmujące się fotografią ślubną, powinny uzyskać minimum wiedzy o liturgii i prawie Kościoła.

Jacek_Z
01-06-2013, 22:44
.Można używać lampy, owszem. Pytanie tylko po co, jeśli możesz podkręcić ISO, otworzyć przysłonę i robić w zastanym, Bo zastane może być nie z tego kierunku jaki chcesz. Bo robiąc pod światło będziesz miał sylwety, więc niektóre kierunki będa dla ciebie w praktyce "zakazane".


.. od światła błyskowego emitowanego równolegle do osi optycznej aparatu, to wybacz, ale ja Ci tutaj nie pomogę.1. Kto każe błyskać na wprost?
2. Błysk na wprost słabszy od zastanego jest dobry.
3. Można mieć lampę zdjętą z body (CLS)

josephebeloki
01-06-2013, 23:55
Może mi ktoś wyjaśnić, co to znaczy zestaw "do kotleta". Stwierdzenie pojawia się w kilku wątkach, nawet w tych niezwiązanych z kulinariami.

A co do kłótni. Bez przesady... ale w dość ciemnej sali przy tańcach hulańcach na szybko bez lampy bądź w plenerze w słoneczny dzień to się nie da. Ostatnio w słoneczny dzień pstrykam, nie mam blendy, a nawet gdybym miał to nie ma mi kto trzymać.. zatem przeważnie doświetlam przód tak na -2, -3 EV, mowa o wbudowanej lampie.

Ja przymierzam się do lampy bo nie wyobrażam sobie ślubniaków w 100% bez błyśnięcia... to samo plener w serii przodem błyśnięty w słoneczny dzień. Lampa daje spore możliwości...

MstrG
01-06-2013, 23:57
Może mi ktoś wyjaśnić, co to znaczy zestaw "do kotleta". Stwierdzenie pojawia się w kilku wątkach, nawet w tych niezwiązanych z kulinariami.[...]

Ślubniaki ;)
O fotografach ślubnych mówi się czasem kotleciarze.

Glowa
01-06-2013, 23:58
Może mi ktoś wyjaśnić, co to znaczy zestaw "do kotleta".

Oznacza właśnie to, czym zamierzasz się zająć ;)

josephebeloki
02-06-2013, 00:20
Dzięki ... :) kurde ciekawe czym/kim ktoś się inspirował wymyślając tą nazwę. Pewno tym, że kotlet na drugie na weselu :).
Ja do D600 mam zamiar dokupić D300 ze względu na mikroregulacje AF. Ale jakbym miał D90 ze szkłami bez FF/BF to bym był zadowolony :)

manfred
02-06-2013, 03:04
Co Wy tam wiecie o ciemnych kościołach a raczej ciemnych starych góralskich kościółkach ;-)

malwinka
17-06-2013, 14:55
cała ta dyskusja czy z lampą czy nie.. ja jeszcze raz powiem swoje zdanie. Uważam, że lampa daje piekne efekty, ale jestem osobą religijną i szanuje świętości, nie chcę za wszelką cenę zrobić najpiękniejszych ujęć chcę żeby zdjęcia były dobre, a ja żeby nie rzucała się za bardzo w oczy, a to uzyskam wykorzystując światło zastane. Gdybym myślała inaczej to bym zabrała lampę do Kościoła ale chce żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami a klienci akceptują te zdjęcia bo kolejni podpisują umowy, więc taki styl im odpowiada.

Glowa
17-06-2013, 15:56
Szanuję Twoje zdanie, ale jakoś nie widzę związku między świętością, a raczej sakralnością a użyciem lampy w świątyni. Chyba że podyktowane jest to troską o zabytkowe freski, rzeźby, etc. Ale to już kwestia niejako pragmatyczna, a nie wewnętrznych przekonań :)

Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2

piotru89
17-06-2013, 16:46
EEE Jeśli ktoś nie błyska jak stroboskop, to chyba nie przeszkadza ludziom - każdy już przyzwyczajony do paparazzi na ślubie ;)

zagubiony
17-06-2013, 17:36
Sztuką jest tak błysnąć, aby błysku nie było widać na zdjęciu:)
Moim zdaniem każdy fotograf powinien umieć robić zdjęcia z błyskiem, aby w pełni wykorzystać zastanę.

Fotografia to światło odbite i zapisane, kto panuje nad światłem ten jest fotografem przez F.

darek-pl
17-06-2013, 21:33
Jeśli jest możliwość nie używania lampy (jasne szkło, jasny kościół), to lepiej nie błyskać. Ja awaryjnie mam cały czas podpiętą lampę, ale używam jej tylko w awaryjnych sytuacjach. Ale wiadomo, ilu fotografów tyle szkół :)

malwinka
16-07-2013, 11:20
Szanuję Twoje zdanie, ale jakoś nie widzę związku między świętością, a raczej sakralnością a użyciem lampy w świątyni. Chyba że podyktowane jest to troską o zabytkowe freski, rzeźby, etc. Ale to już kwestia niejako pragmatyczna, a nie wewnętrznych przekonań :)

Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2

Uważasz, że nie ma to związku? Jeśli wczuwasz się w słowa Księdza, Pastora itp. a ktoś chodzi i błyska lampą to psuje ten klimat po prostu. Uważam (z punktu widzenia osoby wierzące, zaangażowanej w to co dzieje się na ślubach), że lepiej po prostu użyć w tym momencie światła zastanego, tym bardziej, że są teraz takie możliwości. A porównywanie, że ten czy tamten profesjonalny nie używa to nie argument, bo jest wielu co i będą ustawiać wszystko całą ceremonie pod idealne ujęcia ale to nie znaczy, że trzeba się na nich wzorować. Co fotograf to inne podejścia, ja hołduje swojemu i klienci to doceniają, ale inni będą szukać innego podejścia, nie możemy być wszyscy tacy sami :)

tomtytus
16-07-2013, 11:43
A ja zamiast d90 kupiłbym d300.

ps: a odnośnie błysku: chciałbym umieć dobrze wykorzystywać lampę...pewnie częściej bym błyskał :)

popi
24-07-2013, 09:36
Powyższa polemika jest strasznie "jałowa"; poprzyjcie może swoje argumenty poglądowymi zdjęciami...

Na marginesie: pojęcie "kotleciarz" kojarzy mi się ze słowem "partacz" (choćby takim, który wybiera się na Ślub z jednym body, z jednym obiektywem i bez lampy).

josephebeloki
24-07-2013, 11:13
OT:
Ehhh no moim zdaniem śluby są jedną z cięższych branż jeśli chodzi o foto. To zderzenie amatorów modeli z zawodowym fotografem, który musi zrobić z nich profesjonalnych modeli !!! Jeszcze jak młodzi są sobą to jest super, ale jak są tacy co chcą wyglądać EXTRA (jak jej koleżanka na fejsie) no to zaczynają się schody ;/. Byłem świadkiem, że po ceremonii ok. 30min Panna Młoda zmieniła nazwisko na fejsie i kiedy będą fotki z wesela bo ona chce na fejsa wrzucić ->pytanie zaraz po wręczeniu prezentów :). No to jak się odbędzie wesele to będą fotki, na razie musi ono być, aby je można było sfotografować i pokazać :).

A wiecie, ludzie są różni, kaprysy, złe samopoczucie i wypadki przy pracy -> np, szkło w nodze Panny Młodej na plaży, a zachód ucieka, ceremonia kościelna która w 99.8% jest tylko 1 w życiu. Nie ma mowy o czymś takim jak usterka w tych momentach bo możesz spakować manatki za antyreklamę.
Modelce zapłacisz i stoi... nawet ze szkłem w nodze :)

W życiu bym się nie porwał z 1 body na kotleta.

rul3z
24-07-2013, 13:14
..."partacz" (choćby takim, który wybiera się na Ślub z jednym body, z jednym obiektywem i bez lampy).

żałosne...

popi
24-07-2013, 15:36
rul3z, takie wycięcie z kontekstu nasuwa jawnie skrajne przypuszczenia ;)

rul3z
24-07-2013, 18:00
Wiem, wiem. Wkurza mnie po prostu takie generalizowanie. Co do 1 body, to absolutnie się zgadzam, że to duża nieodpowiedzialność wybierać się z jedną puszka na kotleta, ale co do 1 szkła i bez lampy? nie!
Wg popi1612 idąc z jednym szkłem i bez lampy jestem partaczem.

MstrG
24-07-2013, 18:02
Wiem, wiem. Wkurza mnie po prostu takie generalizowanie. Co do 1 body, to absolutnie się zgadzam, że to duża nieodpowiedzialność wybierać się z jedną puszka na kotleta, ale co do 1 szkła i bez lampy? nie!
Wg popi1612 idąc z jednym szkłem i bez lampy jestem partaczem.

Z jakim szkłem idziesz?

rul3z
24-07-2013, 18:53
na przykład 24-70 2.8 albo 14-24 2.8

popi
24-07-2013, 19:01
rul3z, i inni wg powyższego, czy naprawdę nie potraficie przewidzieć co się stanie gdy ten jedyny zestaw nawali Wam choćby podczas przysięgi?!


Z jakim szkłem idziesz?

Nawet nie pytam o klasę sprzętu ponieważ i profi zestaw potrafi dać ciała.


na przykład 24-70 2.8 albo 14-24 2.8

Miałem oba i też nie odważyłbym się pójść tylko z jednym... Chwila, masz dwa szkła a zabierasz tylko jedno?!!!


Wg popi1612 idąc z jednym szkłem i bez lampy jestem partaczem.

Wybacz, ale pozostawię to bez komentarza.

rul3z
24-07-2013, 19:19
Chyba nie zrozumiałeś kontekstu moich wypowiedzi oraz retorycznego charakteru pytania.

popi
24-07-2013, 19:38
Poczekaj: mówisz Młodym, że będziesz miał na Ich Ślubie, Jedynym wg nich, Niepowtarzalnym, tylko jeden zestaw foto i że jak Ci się ten zestaw spitoli (w końcu to tylko elektronika) to "sorry, resztę zdjęć ma Wasz wujek z Nokii Pure"?` rul3z, bądź poważny ;)
Nawet jeśli nie weźmiesz za focenie ani centa (bo znajomi bliscy) to kultura... Nie, SZACUNEK! względem osób, które Ci ZAUFAŁY, wymaga choćby pożyczenia od kogoś drugiego zestawu i powieszeniu go sobie na pasku mając pod ręką ew.koło ratunkowe.

W dzisiejszej dobie bardzo wielu "fotografów" (niestety, to określenie też muszę ująć w cudzysłów) myśli tylko o sobie (wygoda noszenia tylko jednego body z jednym tylko obiektywem i bez lampy jest bardzo kusząca) a PM ma w d.... (mam nadzieję, że Ty do takich nie należysz).

rul3z
24-07-2013, 20:36
Popi, czytaj moj post wyżej.

popi
25-07-2013, 09:44
rul3z, przeczytanie wskazanego posta nic mi nie da skoro, jak twierdzisz, nie zrozumiałem kontekstu Twojej wypowiedzi.

Pzdr życząc kasy na wymarzony zestaw x2 :)

niceguy
25-07-2013, 12:35
rul3z, przeczytanie wskazanego posta nic mi nie da skoro, jak twierdzisz, nie zrozumiałem kontekstu Twojej wypowiedzi.

Pzdr życząc kasy na wymarzony zestaw x2 :)

Moim zdaniem to jest tylko kwestia chęci i zrozumienia potencjalnego problemu, a nie kasy. Ja sam przed moim pierwszym ślubem kupiłem na allegro najtańsze, używane D70 tylko po to, żeby mieć zapas w razie w. Taki zestaw 'awaryjny' zwróci się po jednym zleceniu

rul3z
25-07-2013, 18:37
rul3z,

Pzdr życząc kasy na wymarzony zestaw x2 :)

Nie trafiłes. Na brak sprzętu i funduszy akurat nie narzekam ;p

kcr
26-07-2013, 12:09
Panowie wątek idzie "nie w tą stronę".
Wracając do tematu: jeżeli nic nie stoi na przeszkodzie bierz d800 z 28 i 85 (na zapas d90 z 35)
Na + jest rozmieszczenie punktów af w stosunku do d600.
Na - waga plików

popi
27-07-2013, 10:01
Nie trafiłes. Na brak sprzętu i funduszy akurat nie narzekam ;p

rul3z, ja Cię chciałem "ratować" a Ty, ostatnim zdaniem, tylko się pogrążyłeś...


jeżeli nic nie stoi na przeszkodzie bierz d800

Ja wziąłbym D800E.

kcr
28-07-2013, 12:29
rul3z, Ja wziąłbym D800E.

Szkoda pieniędzy, a za różnice można kupić karty pamięci i dodatkowe aku:)

popi
29-07-2013, 19:44
kcr, jesteś tego pewien na łanhandrid procent? ;)

kcr
30-07-2013, 08:09
kcr, jesteś tego pewien na łanhandrid procent? ;)
teraz dałeś mi do myślenia:roll:

Glowa
17-08-2013, 18:52
Chłop o niebie baba o chlebie.
Gdzie ja napisałem, że lampa to absolutne zuo ??
Można używać lampy, owszem. Pytanie tylko po co, jeśli możesz podkręcić ISO, otworzyć przysłonę i robić w zastanym, nie zwracając na siebie uwagi, otrzymując naturalne zdjęcia.
Sam jeszcze do niedawna tłukłem wszystko z lampą, nawróciłem się jakieś 3 śluby temu, i od tamtej pory stwierdziłem, że moje zdjęcia są ciekawsze i przyjemniejsze dla oka.
Idź na kurs diecezjalny dla kamerzystów/fotografów ślubnych, tam od razu Ci powiedzą, że się lampy w kościele nie używa. Choć oczywiście respektowanie tego przez fotografów to inna kwestia.
Popraw mnie jeśli się mylę, ale papież zmarł w roku 2005, gdy w Nikonie (nie znam Canonów) mieliśmy raptem tylko D200 (i odmiany D2 w zaporowych cenach), gdzie max używalne ISO oscylowało w okolicach 800-1000.


Flash light is not the only light You may use.

Odkopuję temat, ponieważ przy okazji lektury artykułu moją uwagę zwróciło zdjęcie przy nim zamieszczone. Niestety nie potrafię rozszyfrować jaki model body. Wyraźnie jednak widać młotka przytwierdzonego do body :) Ech, co za ciemniak z tego fotografa, przecież teraz profi wyciągają z cienia i nie stosują lampy. Pewnie jest tak samo staroświecki jak cały ten Kościół katolicki...

A oto link:
http://wpolityce.pl/depesze/60472-staruszka-napisala-list-do-papieza-franciszek-odpowiedzial

rafalko
17-08-2013, 22:57
Odkopuję temat, ponieważ przy okazji lektury artykułu moją uwagę zwróciło zdjęcie przy nim zamieszczone. Niestety nie potrafię rozszyfrować jaki model body. Wyraźnie jednak widać młotka przytwierdzonego do body :) Ech, co za ciemniak z tego fotografa, przecież teraz profi wyciągają z cienia i nie stosują lampy. Pewnie jest tak samo staroświecki jak cały ten Kościół katolicki...

A oto link:
http://wpolityce.pl/depesze/60472-staruszka-napisala-list-do-papieza-franciszek-odpowiedzial

Zdjęcie do analizy bardzo ciekawe - nie potrzebne tylko te komentarze - tu powinniśmy wypowiadać się na tematy fotograficzne, a nie światopoglądowe.

1. Widać, że podlinkowane zdjęcie zostało zrobione bez lampy. Wyobraźmy sobie jak by wyglądało, gdyby zostało zrobione z lampą...
2. Fakt, że ktoś trzyma korpus oraz lampę, nie jest jednoznaczne z tym, że właśnie użył / zamierza użyć lampy. Może ma ją tylko właśnie "na wszelki wypadek"? W końcu światło jest za nim, więc będzie mu łatwiej zrobić prawidłowe zdjęcie bez lampy niż temu, który go przypadkiem uwiecznił - mylę się?
3. Co byście powiedzieli takiemu człowiekowi, który błysnąłby właśnie w chwili, gdy Wy bylibyście bezpośrednio naprzeciw niego i również próbowali uwiecznić dany moment? Akurat tamten pan ma "trochę" gorszą pozycję do wykonania ciekawego ujęcia.
4. To, że jesteśmy w roku 2013 nie oznacza, że wszyscy fotografowie używają tegorocznego sprzętu. Może ten pan trzyma D80 albo i D90? Choć mnie to wygląda bardziej na D300/D700. Tylko ta lampa jakaś taka przedpotopowa...

A co Wy myślicie o tym zdjęciu?

krolewicz
17-08-2013, 23:51
nie ma sensu dorabiać ideologi, lampy się używa kiedy jest potrzeba, a nie kiedy pasuje do jakiejś chorej ideologii

thmedia
18-08-2013, 10:58
no dokładnie.

jamnik
18-08-2013, 11:31
@rafalko
Z tą "przedpotopową lampą" to nieźle pojechałeś. Przecież to niezniszczalny i ponadczasowy Metz 45 w którejś tam wersji. Takiej konfiguracji używał (a może i nadal - na emeryturze - używa) Arturo Mari, papieski fotograf. Zmieniały się czasy, zmieniały się korpusy aparatów, a on niezmiennie, nawet do cyfry, podczepiał Metza.
A od kiedy to używanie lampy jest fragmentem ideologii bądź za takową uchodzi? Coś przegapiłem?

rafalko
19-08-2013, 09:29
@rafalko
Z tą "przedpotopową lampą" to nieźle pojechałeś. Przecież to niezniszczalny i ponadczasowy Metz 45 w którejś tam wersji. Takiej konfiguracji używał (a może i nadal - na emeryturze - używa) Arturo Mari, papieski fotograf. Zmieniały się czasy, zmieniały się korpusy aparatów, a on niezmiennie, nawet do cyfry, podczepiał Metza.
A od kiedy to używanie lampy jest fragmentem ideologii bądź za takową uchodzi? Coś przegapiłem?

Nic na temat jakiejkolwiek ideologii nie pisałem. Jeśli już, to tylko delikatnie zwróciłem uwagę koledze Glowa, żeby nie prezentował swojego wyrobionego stanowiska wobec Kościoła, bo tu nie na to miejsce.

A co do zdjęcia przez niego znalezionego, to tylko sobie wyobraziłem jak by wyglądał odbłysk na glacy tego pana w okularach po prawej (na czołach innych również), gdyby fotograf zdecydował się na użycie lampy. Sam mam SB 900 - jak ją kupiłem, błyskałem jak najęty zafascynowany jakością zdjęć z lampą. Teraz używam jej rzadziej, a najczęściej odbijam od sufitu np. w przedszkolu, gdzie zawsze jest i światło dzienne i jarzeniowe.

Jak najbardziej popieram pogląd, że użycie lampy w małym drewnianym kościółku psuje "kotleta" i powoduje, że "mistrzem ceremonii" jest pan z palnikiem, a nie on nim być powinien. Sam byłem na takiej ceremonii.
Prawie 2 lata minęły, jak kolega kanonier na chrzcie mojego syna zrobił przepiękne zdjęcia w ciemnym - podziemnym kościele. Zrobił to bez jednego błysku! Oczywiście, wszystkie zdjęcia były przez niego obrabiane.

Glowa
19-08-2013, 21:54
Jeśli już, to tylko delikatnie zwróciłem uwagę koledze Glowa, żeby nie prezentował swojego wyrobionego stanowiska wobec Kościoła, bo tu nie na to miejsce.

A co do zdjęcia przez niego znalezionego, to tylko sobie wyobraziłem jak by wyglądał odbłysk na glacy tego pana w okularach po prawej (na czołach innych również), gdyby fotograf zdecydował się na użycie lampy.

A jakie niby jest moje stanowisko?

Zdjęcie miało raczej ukazać, że nadal papieski fotograf używa zaawansowanych lamp Metza mimo coraz wyższego uzywalnego ISO matryc. Niektórzy twierdzili w tym wątku, że parę lat temu max. czułość matryc była gorsza, dlatego korzystał z mocnych lamp. Dlaczego jednak używa ich i dziś? Przecież zdaniem niektórych używanie lampy burzy sacrum, niszczy mistyczne uniesienie etc. Myślę, że to ciekawy temat do dyskusji, choć oczywiście może w innym wątku.

Wysyłane z mojego MT11i za pomocą Tapatalk 2

Jacek_Z
19-08-2013, 22:49
Myslę,że używa młotków Metza ze wzgledu na ich solidność (miałem 45 CT4). Z kolei wielu forumowiczów myśli, że zawodowiec musi ciagle pracowac na wg nich najlepszym, tzn najnowszym sprzęcie. Tymczasem nie zawsze najnowszy jest najlepszy, a zawodowcy pracuja na tym co jed do ich celów wystarczające, solidne i chcą w pełni zamortyzować sprzęt. Fotografia to jest dla niektórych praca i jej celem jest zarabianie pieniędzy, a nie praca na najnowszym sprzęcie.

rafalko
21-08-2013, 14:48
A jakie niby jest moje stanowisko?

Moje zastrzeżenia budziło tylko jedno Twoje zdanie, cytuję: "Pewnie jest tak samo staroświecki jak cały ten Kościół katolicki..."

Reszta dyskusji jest jak najbardziej ok :) Choć nadal zastanawiam się nad tym czy rzeczywiście potrzebny byłby błysk w tamtej sytuacji zdjęciowej... Ja tu jednak cały czas jestem i będę amatorem...

rafalko
21-08-2013, 15:49
Przecież zdaniem niektórych używanie lampy burzy sacrum, niszczy mistyczne uniesienie etc.



Tu nie chodzi o zdanie niektórych, ale o podejście do wykonywanej pracy: albo jestem obserwatorem dziejącej się właśnie ciekawej "akcji" i nie mam zamiaru na nią w żaden sposób wpływać - takie podejście do fotografii najbardziej do mnie przemawia, vide: fotografowanie dzieci - najlepiej to robić z dala, gdy dziecko nie spodziewa się i nie zauważa obserwatora/fotografa - moje pierwsze tele właśnie w tym celu zostało zakupione; albo wręcz przeciwnie, używam palnika ile wlezie, bo właśnie pod hotel podjechała gwiazdeczka tabloidów, która jest przeszczęśliwa pławiąc się we fleszach...

To odwieczny dylemat, już Einstein twierdził, że sam fakt istnienia obserwatora zmienia warunki eksperymentu, co może mieć wpływ na jego wyniki.
Jeden fotograf chce być tym obserwatorem - stara się być niewidoczny, a drugi przeciwnie - ma najnowszy sprzęt, więc musi pokazać jego właściwości; wszyscy muszą widzieć jak pracuje - słowem chce być właśnie tym "mistrzem ceremonii". Jeden chce nim być świadomie, a drugi poprzez swoje działanie się nim po prostu staje - koncentruje uwagę całego otoczenia na swojej pracy - nie pozwala zgromadzonym na spokojne przeżycie zdarzenia, które właśnie się dzieje.

Nie odnosi się to tylko do ślubów, ale całej pracy fotografa. Jak nie ma innej możliwości, nie ma dyskusji - muszę użyć palnika, ale może jednak jest inna droga? Warto to przemyśleć. Wynajmując fotografa chcę, by zrobił piękne zdjęcia, ale jednoczenie, by nie zepsuł całej imprezy. Rozumiem też klienta, który wynajmuje nawet kilku fotografów, by stroboskopem uświetnili triumfalny przyjazd gwiazdeczki - bo właśnie takie działanie również może być częścią zaplanowanej wcześniej innej imprezy.

Oprócz celu, równie ważna powinna być dla nas droga do niego prowadząca. Chyba, że uważamy, że to cel uświęca środki...