PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon d80 - problem z zasilaniem.



axxies
22-04-2013, 17:14
Witam szanownych Nikoniarzy :).
Przychodzę do Was z pewną zagadką (proszę, tylko nie odpowiadajcie mi na wstępie "serwis", bo tę odpowiedź już słyszałam x razy i nie wątpię w jej zasadność).
Parę dni temu mój Nikon d80 "popływał" trochę w torbie zalanej napojem, i teraz jest w trakcie reanimacji. Co prawda płyn nie dostał się głęboko - matryca czysta, lustro też, zdjęcia wychodzą jak Pan Bóg przykazał, aczkolwiek jest pewien szkopuł - kiedy wkładam baterię, robię zdjęcie, to po chwili aparat zaczyna wariować, bateria spada do jednej kreski, aparat się wyłącza i tyle go widzieli działającego.

Dlatego kieruję do Was pytanie - czy wiecie może, co dokładnie (no, oprócz zalania oczywiście) może być tego przyczyną? Dodam jeszcze, że aparat wydaje takie ciche "trtrtrtr" właśnie w okolicy włącznika i baterii.

Dziękuję serdecznie za każdą sugestię i pozdrawiam. :).

GonzoG
22-04-2013, 17:17
Powodować może wiele, ale w twoim przypadku jest to na 90% skutkiem zalania. Szczególnie, że w okolicach wyłącznika/spustu jest układ zasilania całego aparatu.

axxies
22-04-2013, 18:13
A jest może jakiś sposób, żeby to naprawić bez zanoszenia do serwisu, czy powinni się tym zająć specjaliści?
I nie wiecie, ile może taka naprawa kosztować? (Nikon ma przebieg ponad 80tys).

wasilewk
22-04-2013, 18:19
Na tej płytce zasilania (aparat ma kilka płytek) są bardzo czułe układy pojemnościowe (sterowane rezystancją), więc w najlepszym razie wymaga ona czyszczenia (czyli rozebrania aparatu na czynniki pierwsze). Do takiej pracy niezbędne jest jakieś doświadczenie. Tak czy siak - lepiej samemu nie uczyć się naprawy sprzętu elektronicznego na takim aparacie, bo może już nie wstać.

Pzdr.

P.S.
W samym akumulatorze też jest płytka elektroniki - może od niej zacząć ?

Borat1979
22-04-2013, 18:20
Był to napój z cukrem wiec lepki syf dostał się do środka.
Bez rozkręcenia aparatu wyczyszczenia się nie obejdzie.
Pozostaje jedynie serwis bo później może być jeszcze gorzej jak zalane elementy metalowe zaczną korodować.

axxies
22-04-2013, 20:18
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :).

Mam jeszcze jedną istotną informację - na górnym wyświetlaczu w trakcie, kiedy aparat jest włączony wyświetla się znaczek "clock". Zdążyłam wyczytać, że odpowiada za stan baterii wewnętrznej w aparacie. Zapewne ma to wpływ na moją usterkę, pytanie tylko - jaki?

Pozdrawiam!

wunat
22-04-2013, 22:19
moze to byc informacja ze napoj dostal sie az tak gleboko do aparatu ze zwiera tamta sekcje, ale to moze bardziej doswiadczeni koledzy powiedza.

jo44
22-04-2013, 22:24
Tak czy siak - lepiej samemu nie uczyć się naprawy sprzętu elektronicznego na takim aparacie, bo może już nie wstać.
Powiedziałbym raczej, że właśnie na takim aparacie należy się uczyć. :)
Mam pewne doświadczenie z kosztorysami serwisu więc sądzę
iż w tym przypadku naprawa w serwisie będzie kosztowała więcej niż
mniej przechodzony D80 na RPA. Dlaczego więc nie spróbować
naprawy samodzielnie. Serwisówka jest łatwo dostępna w sieci -
wystarczy zapytać wujka Gugla.
Powodzenia. :)

Borat1979
22-04-2013, 22:25
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :).

Mam jeszcze jedną istotną informację - na górnym wyświetlaczu w trakcie, kiedy aparat jest włączony wyświetla się znaczek "clock". Zdążyłam wyczytać, że odpowiada za stan baterii wewnętrznej w aparacie. Zapewne ma to wpływ na moją usterkę, pytanie tylko - jaki?

Pozdrawiam!
To bateria, która odpowiada za podtrzymywanie ustawień daty, godziny itp. i zapobiega ich zresetowaniu po wyjęciu akumulatora. Pewnie też ją zalało a zalana płynem bateria nie wróży nic dobrego. Serwis i to jak najszybciej.


Powiedziałbym raczej, że właśnie na takim aparacie należy się uczyć. :)
Mam pewne doświadczenie z kosztorysami serwisu więc sądzę
iż w tym przypadku naprawa w serwisie będzie kosztowała więcej niż
mniej przechodzony D80 na RPA. Dlaczego więc nie spróbować
naprawy samodzielnie. Serwisówka jest łatwo dostępna w sieci -
wystarczy zapytać wujka Gugla.
Powodzenia. :)

Jak nie wiesz co tak naprawdę uległo uszkodzeniu to nie mając w tym doświadczenia niewiele zrobisz bo nie zdiagnozujesz usterki. Serwisówka pomoże jedynie w rozebraniu i złożeniu sprzętu w odpowiedniej kolejności tak aby czegoś nie uszkodzić. Poza tym do rozebrania niektórych elementu trzeba wkrętaka o nietypowych końcówkach. Tak jest np. w przypadku wyświetlacza w D80. Panel wraz większością elementów odkręcisz standardowym ale już blaszka przytrzymująca wyświetlacz ma ma śruby o nietypowym kształcie. Niektóre podzespoły wymagają wlutowania lutowania wiec to wcale takie fajne nie jest a już na pewno nie po zalaniu aparatu.

axxies
22-04-2013, 22:40
Okej, jutro prawdopodobnie aparat jedzie do serwisu. Ciekawe też jest, że bateria zaczęła trzymać, ale clock nie zniknął.
Jeśli naprawa nie będzie opłacalna, czy ktoś z Was mógłby mi podać jakie instrukcje co zrobić, żeby to naprawić? Czy są takie rzeczy w internetach?

Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.

axxies
24-04-2013, 16:43
A więc, wieści są następujące: clock zniknął po ustawieniu zegara, bateria już nie robi trtrtr po przesunięciu jednej ścieżki na tasiemce w środku aparatu (jakiej dokładnie nie potrafię powiedzieć, bo to zasługa domowej Złotej Rączki).
Niestety lampa jak nie błyskała, tak nie błyska, a serwis po usłyszeniu, że aparat jest po zalaniu wydukał tylko: "Zalany?! Nie, nie, nie, to trzeba wymienić całą elektronikę, my się nie podejmiemy tej naprawy, proszę wysłać do serwisu Nikona."

Mam zamiar poszukać części, tj tej tasiemki właśnie, bo jest uszkodzona. Możliwe, że to właśnie ona odpowiada za lampę.