PDA

Zobacz pełną wersję : Windows 8, czyli szlag mnie trafił



Strony : [1] 2

doktor
24-03-2013, 01:42
Laptop mojej połowicy zdechł. Umarł, zszedł, wyzionął ducha. Ponieważ był już mocno leciwy, 13 lat już mu stuknęło, doszedłem do wniosku, że nie ma co męczyć staruszka reanimacją. Kupiłem więc laptopa, a wraz z nim przyszedł nowy, wspaniały windows 8. Dziś spędziłem nad nim ze dwie godziny. Ten system wymyślił chyba ktoś kto siedział na rozumie. Narząd uciskany źle pracuje, więc i efekty owej pracy są do tyłka. Czemu ten system próbuje cały czas coś mi sprzedać? Czemu usiłuje zmusić mnie do ustawienia różnych rzeczy tak, jak ktoś inny sobie to wymyślił? Czemu znalazłwszy muzykę na dysku odpala bez mojej wiedzy jakiś swój zakichany program? Czemu nie mogę obejrzeć filmu na DVD? Dlaczego cały interfejs jest tak dramatycznie nieintuicyjny. Czy to było testowane na kałamarnicach? To jest jakaś zemsta zza grobu. Według zapewnień firmy z Redmont miało to być nowe otwarcie, innowacyjny system, który będzie prosty w obsłudze i przysporzy autorom kupę szmalu. Kupa widzę, że jest. Życzę im wsystkiego najlepszego, ale raczej niech się najedzą na zapas. Interfejs jest tak cholernie intuicyjny, że dobrze iż działa przynajmniej alt F4. Jeśli ten genialny system ma być obsługiwany palcem, to chyba środkowym. Dobrze, że guzik off na laptopie pozostał. Zły jestem, że zapłaciłem za to badziewie pieniądze.

Od razu przyznaję się, że jestem konsumentem jabłecznika od chyba dwudziestu lat. Na swoim PC mam Xp i teraz zrozumiałem jak mi z tym dobrze. Nikt mnie nie skłoni do zmiany tego systemu. Żadna promocja. Trzymam kciuki za Linuxy i inne wynalazki. Mam nadzieję, że jak przejdą wiek dziecięcy to będą bardziej przyjazne dla nieinformatycznego użytkownika jak ja od tego bełkotu szaleńca.

Czy jest możliwość by zainstalować na podstawie licencji na 8 wersji choćby 7 (downgrade)?

P.S. Jeśli moderacja uzna, że nie jest to właściwy dział, to poproszę o przeniesienie na forum Microsoftu.
P.S. 2 Idę się uczyć*Linuxa. Jak nie dam rady, to kupię jabłko.

Borat1979
24-03-2013, 01:50
Trzymam kciuki za Linuxy i inne wynalazki. Mam nadzieję, że jak przejdą wiek dziecięcy to będą bardziej przyjazne dla nieinformatycznego użytkownika jak ja od tego bełkotu szaleńca.

To tak już z 15 lat trzymamy te kciuku i za przeproszeniem g... z tego wychodzi.
Pewnie za kolejne 15 będzie dokładnie tak samo.

Władca Pixeli
24-03-2013, 02:25
Czy jest możliwość by zainstalować na podstawie licencji na 8 wersji choćby 7 (downgrade)?

Jakiej firmy jest laptop. Zadzwoń do nich i powiedz, że nie chcesz widzieć tego systemu na oczy i niech przyślą wersję 7 a jak nie to zwracasz laptop do sklepu.
Część laptopów HP z wersji PRO przychodzi z DVD z Windows 8 i Windows 7

Johanan
24-03-2013, 02:28
Również trenowałem różne wcielenia linuxa i żadnego nie mógłbym z czystym sumieniem polecić, szczególnie na laptop dla siostrzenicy.

Źle zrobiłeś, że kupiłeś komputer z systemem, bo to w takich jak ta sytuacjach zawsze kłopot.

To z pewnością tańsza opcja, jako że oem-y, sprzedawczykom IT są udostępniane za psi grosz, ale niepraktyczne to z punktu widzenia klienta, bo z takim oem-em diabli później wiedzą co zrobić.

Nie muszę chyba mówić, że down tu raczej nie przysługuje, więc trza będzie zakupić np. w7 home w wersji pudełkowej.

Jeśli to ma być dla pannicy, to hackintosh raczej odpada, ale tak po prawdzie, to byłoby raczej najlepsze rozwiązanie.

ps.
A nie możesz ujarzmić w8 i powyłączać mu metro + wszystkie przeszkadzajki jego, a przypisać do konkretnych akcji własne oprogramowanie?

RobertMiernik
24-03-2013, 02:28
A że się tak spytam kiedy widzieliście jakiegoś linuxa ostatni raz?

W dystrybucjach biurkowych od jakichś 5 lat nie ma rzeczy, które trzeba by robić z poziomu konsoli... Oglądnijcie sobie jakieś LiveCD to zobaczycie system nie dość, że ładny (nawet całkiem ładne jabłka wymiękają), szybki i do tego przemyślany...

Johanan
24-03-2013, 02:32
A że się tak spytam kiedy widzieliście jakiegoś linuxa ostatni raz?

W dystrybucjach biurkowych od jakichś 5 lat nie ma rzeczy, które trzeba by robić z poziomu konsoli... Oglądnijcie sobie jakieś LiveCD to zobaczycie system nie dość, że ładny (nawet całkiem ładne jabłka wymiękają), szybki i do tego przemyślany...

Ty chyba żartujesz?
Linux dla nastoletniej dziewczynki?

Oczywiście, że to toporne systemy i w żadnym wypadku nie dla żółtodziobów, choć gui upodobniono do okienek, co wcale im w sumie na zdrowie nie wyszło.

Niby ubuntu jest najstrawniejszy, ale polecić go i tak nie mógłbym, bo mam do niego sporo zastrzeżeń.

RobertMiernik
24-03-2013, 03:01
Niby ubuntu jest najstrawniejszy, ale polecić go i tak nie mógłbym, bo mam do niego sporo zastrzeżeń.
Przykład?

Johanan
24-03-2013, 03:15
Przykład?

Podam tylko grzech główny, przynajmniej według mnie:
http://www.komputerswiat.pl/blogi/blog-redakcyjny/2012/12/richard-stallman-ubuntu-jest-szpiegiem.aspx
http://di.com.pl/news/47782.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+glowny-di+%280+-+DI+kanal+glowny+%28go%C5%82y%29%29

RobertMiernik
24-03-2013, 03:29
Ale, że co?
Że wyszukiwarka przetwarza zapytanie w chmurze? A google to niby jak to robi? Na dodatek wszystkie zapytania zapisuje w historii (podobno tylko tam) natomiast canonicale twierdzą, że nic nie przechowują...

Poza tym co to ma do obsługi czy prostoty i użytkowania?

Te posty pewnie piszesz z TORa?

Johanan
24-03-2013, 03:43
...

Te posty pewnie piszesz z TORa?

Bez jaj, po jaką ... z TOR-a, czy to forum, to siedlisko żmij? :)

Proxy wystarczy.

A wracając do zarzutów, to dla Ciebie Twoja prywatność nie ma znaczenia?

I nie chodzi tu oczywiście o jakieś ekscesy, tylko o to co można posklejać w całość z długoterminowej inwigilacji.
Wierzysz w zapewnienia Canonicale, przecież już sama nazwa nie budzi zaufania? :D

maciejd
24-03-2013, 09:35
Trochę chyba emocje za daleko poszły. Pracuję i na W7 i na W8. 80% mojego czasu przed komputerem (ok. 10h dziennie) spędzam przy Lenovo 520 z W8 (czyli klawiatura i myszka). Da się pracować, serio. Miałem okazję chwilę pobawić się W8 na tablecie i tam było dużo przyjaźniej - dotykowy ekran dodaje +1 do interfejsu W8. To chyba po prostu kwestia przyzwyczajenia, bo rzeczywiście jest INACZEJ niż w W7.

XP jest historią - oczywiście można wychwalać go w niebogłosy, bo szybki, prosty i w ogóle. Tyle, że ma naście lat i jest poza jakimkolwiek supportem oprócz communities. Może dla usera domowego to ma mniejsza znaczenie, ale dla firm - większe. Przypomnę tylko, że jak XP pokazywał się na rynku 12 lat temu, to też ludzie psioczyli i "za boga nie rezygnują z windowsa 98 i czekają aż Linux będzie bardziej przyjazny" :)
Typowe. Kolejna wojenka na bazie emocji a nie chłodnej oceny co i komu jest potrzebne i jakie ma opcje do wyboru. Nudne, bo nie po raz pierwszy się zdarza. Po prostu typowe i nudne. Jak kurz na matrycach i fotografowanie baterii.

Dla rozluźnienia emocji proponuję obejrzeć http://www.youtube.com/watch?v=tXpuaSAevlc

Zawsze uśmiech będzie cenniejszy, niż osobiste wycieczki w kierunku kogokolwiek - w przypadku pierwszego posta - w kierunku projektujących W8 :)

Tym niezadowolonym proponuję rozważniejsze dokonywanie zakupów - coś od Appla być może bardziej przypadnie do gustu :)

Johanan
24-03-2013, 10:15
No nie mogę, normalnie miodzikiem gość smaruje, że aż mdło. :D

W8 nie jest CAŁKIEM do rzyci, ale potrzebuje poustawiania i to dośc radykalnego jego komponentów, by zaczął i wyglądać normalnie i pracować tak, jak to znamy z wersji w7 tego systemu.

Trudno tak z biegu przywyknąć do metro i mam ten szok już za sobą, więc wiem z grubsza na co natknął się założyciel wątku.

maciejd
24-03-2013, 10:32
No nie mogę, normalnie miodzikiem gość smaruje, że aż mdło. :D

Tak, jestem przyzwyczajony do tego, że większe uznanie i sympatię można zyskać poprzez zawodowej hejtowanie wszystkiego i wszystkich :) Im jest gorzej, tym lepiej :) O tym co jest dobre, nie ma sensu pisać a przynajmniej nikomu się nie chce, bo nie warto. Warto natomiast w środku nocy napisać, co jest do duszy, w szczególności o tym, co komuś się nie podoba.
To też mdli, bądź spokojny :)

Proponuję założyć osobny wątek do blejmowania producenta samochodu, bo fotel, lusterka i stacje w radiu trzeba sobie po zakupie ustawić. Nie wspominam o parowaniu telefonu komórkowego z zestawem głośnomówiącym, o ile istnieje ;)

KS
24-03-2013, 10:51
(...) Dziś spędziłem nad nim ze dwie godziny. Ten system wymyślił chyba ktoś kto siedział na rozumie. Narząd uciskany źle pracuje, więc i efekty owej pracy są do tyłka. Czemu ten system próbuje cały czas coś mi sprzedać? (...)

Dwie godziny to nic, żeby poznać interfejs. Ja się przekonałem do Win8 po tygodniu, dwóch. Dwie godziny to zajmuje personalizacja plus instalacja podstawowych programów i przywracanie np. poczty z backupów. Ile lat pracowałeś na XP? Na początku XPka też wszyscy narzekali. Narzekali na każde nowe wydanie okienek.


(...) Czemu usiłuje zmusić mnie do ustawienia różnych rzeczy tak, jak ktoś inny sobie to wymyślił? Czemu znalazłwszy muzykę na dysku odpala bez mojej wiedzy jakiś swój zakichany program? Czemu nie mogę obejrzeć filmu na DVD? Dlaczego cały interfejs jest tak dramatycznie nieintuicyjny. Czy to było testowane na kałamarnicach? (...)

Nic nie zmusza. Instalujesz VLC lub inny program i odtwarzasz sobie DVD, BR, mp3. Domyślne programy przecież możesz zmienić.


(...) Interfejs jest tak cholernie intuicyjny, że dobrze iż działa przynajmniej alt F4. Jeśli ten genialny system ma być obsługiwany palcem, to chyba środkowym. Dobrze, że guzik off na laptopie pozostał. Zły jestem, że zapłaciłem za to badziewie pieniądze. (...)

Do interfejsu przyzwyczajałem się dwa tygodnie. Ustawiłem sobie kafelki jak chciałem, pogrupowałem jak chciałem, aplikacje przypiąłem na pasek jakie chciałem.
Problem miałem z zamykaniem programów Win8 Metro. Potem dopiero przeczytałem, żeby podjechać kursorem na górną część ekranu (pojawi się łapka), złapać i w dół. Program zamknięty. :)
Fakt, na desktopie masakra i bez informacji jak to robić może doprowadzić do q...cy.
Co do zamknięcia - racja, największa wada Win8. Musiałem sobie skrót zrobić do zamykania. To mnie najbardziej wkurzyło.

Daj szansę ósemce, popracuj trochę, skonfiguruj. Jak nie chcesz nowego menu Start, to zainstaluj Classic Shell.

Ja już nie chcę wracać do XP czy Visty (mimo, że Vistę miałem od 2007 i nie narzekałem).

doktor
24-03-2013, 11:00
Jeśli to ma być dla pannicy

Jak jest żoną, to panną być nie da rady. Powiem jej, że wzięta za podlotka została. Humor jej się poprawi.

Nie kwestionuję wydajności systemu, choć trudno mi ocenić jaka ona jest, bo ugrzęzłem na poziomie poszukiwania opcji i ustawień. Użytkuje komputery dość długo i nie chodzi o radykalność zmiany, lecz o kompletne zignorowanie przyzwyczajeń użytkowników. Swego czasu wymyślono klawiaturę w układzie odmiennym od QWERTY i podobno dużo szybciej na niej się pisało. To pewnie prawda, bo układ Qwerty został wymyślony gdyż maszynistki pisały zbyt szybko i mechaniczne maszyny do pisania się*blokowały. Cóż z tego, że pisało się*szybciej na nowym układzie klawiszy, skoro wszyscy byli przyzwyczajeni do klasycznego. Nikt tego nie chciał kupować i projekt umarł.
Microsoft jest w tej sytuacji, że nie musi pytać klientów czy chcą. Czy im się*to podoba. Może narzucić taki produkt. Użytkuję komputery pracując na nich od długiego czasu. Jeśli nie jestem w stanie opanować tego systemu "z marszu" to nie ja jestem niedorozwinięty, tylko do działu projektowania interfejsu zostali hurtem przyjęci pensonarjusze pobliskiego szpitala psychiatrycznego. Jeśli wchodzę do ciemnego pokoju, to szukam włącznika światła przy futrynie na wysokości barku. Jeśli innowacyjność polega na uwieszczeniu go pod sufitem albo na środku ściany, to dziękuję za takie pomysły.


Nic nie zmusza. Instalujesz VLC lub inny program i odtwarzasz sobie DVD, BR, mp3. Domyślne programy przecież możesz zmienić.
Tylko, że po włożeniu płyty do kompa, zanim przyszło mi do głowy, że muszę coś instalować minął kwadrans. Dopiero w necie znalazłem informację, że płyta nie ruszy, wśród programów pojawiała się lista tych, które mogą DVD odtworzyć.


Zawsze uśmiech będzie cenniejszy, niż osobiste wycieczki w kierunku kogokolwiek - w przypadku pierwszego posta - w kierunku projektujących W8
Tym niezadowolonym proponuję rozważniejsze dokonywanie zakupów - coś od Appla być może bardziej przypadnie do gustu

Jako osoba, która zapłaciła pieniądze mam prawo oceniać ten produkt. Interfejs mnie uwiera jak za ciasne buty. Niestety pomysł z zakupem windozy był mojej żony, gdyż od zawszy używała tego systemu. Pomysł z jabłuszkiem już padł z jej strony. Kupiłem windowsy, bo ona czuła się pewniej w tym systemie, gdyż od dawna go używa. Założenie powinno być słuszne. Być może nie jest geniuszem jeśli chodzi o obsługę komputera, jednak jeśli osoba z wyższym wykształceniem i doktoratem nie ogarnia zasad działania tego systemu, to projektanci grubo przekombinowali.

maciejd
24-03-2013, 11:16
Jeśli nie jestem w stanie opanować tego systemu "z marszu" to nie ja jestem niedorozwinięty, tylko do działu projektowania interfejsu zostali hurtem przyjęci pensonarjusze pobliskiego szpitala psychiatrycznego.
...
Jako osoba, która zapłaciła pieniądze mam prawo oceniać ten produkt.

Ja nie kwestionuję Twojej subiektywnej oceny produktu, bo do niej masz prawo jak każdy. Też mam wyrobione zdanie na temat tego i innych produktów, nie tylko MS.

Zastanawia mnie jednak, na ile świadomie a na ile nieświadomie nie oceniasz produktu, ale osoby które pracowały przy jego powstaniu. To niby jest bardzo subtelna różnica, a jednak. Co innego, kiedy powiesz, że produkt jest dla Ciebie mało intuicyjny, bo z trudnem znalezłeś opcję A, B czy C; co innego, kiedy zakwalifikujesz obce sobie osoby (no nie mów, że je znasz ;]) do grona pensjonariuszy szpitala psychiatrycznego.

W moim mniemaniu takie wypowiadanie opinii nie czyni ich bardziej wiarygodnymi. Postrzegam je jako chęć błyśnięcia poprzez hejtowanie, to jest dużo łatwiejsze niż konstruktywna krytyka i szukanie porady, jak inni sobie poradzili i czy też mieli podobne problemy.

Po prostu.

KS
24-03-2013, 11:16
Być może nie jest geniuszem jeśli chodzi o obsługę komputera, jednak jeśli osoba z wyższym wykształceniem i doktoratem nie ogarnia zasad działania tego systemu, to projektanci grubo przekombinowali.

Jeśli ma doktorat z projektowania systemów informatycznych i interfejsów użytkownika, to tak, inaczej nie widzę związku pomiędzy poziomem wykształcenia a znajomością obsługi komputera. :)

A z doświadczenia wiem, że to często jest nawet odwrotnie proporcjonalne. ;)

Johanan
24-03-2013, 11:48
Jak jest żoną, to panną być nie da rady. Powiem jej, że wzięta za podlotka została. Humor jej się poprawi.

...

Wiek robi swoje i po ciemku pomyliły mi się połowica z siostrzenicą. :D

... ale nic nie stoi na przeszkodzie, byś opowiedział żonie, jak to dziadek z forum ją skomplementował. ;)

maciejd
24-03-2013, 11:51
Wiek robi swoje i po ciemku pomyliły mi się połowica z siostrzenicą. :D

W praktyce gorzej by wyszło, jak byś się po ciemku pomylił w drugą stronę ;)

doktor
24-03-2013, 11:55
Ktoś ten system wymyślił i stworzył. JKtoś go zatwierdził i ktoś, poprzez specyficzny system licencjonowania oprograowania czerpie z tego zyski. Ktoś naciągnął mnie na pieniądze nie dając możliwości rezygnacji z niechcianego zakupu (przypisanie numeru seryjnego do komputera). A nie są to niestety buty, które mogę przymierzyć.
Oczywiście, że oceniam. Choć w obecnej rzeczywistości trudno ocenić na ile osoby, a na ile bezosobowy duch korporacyjny. Jeśli ktoś funkcjonuje w innej rzeczywistości niż obowiązująca, to albo jest kosmitą, albo na umyśle szwankuje. Zdaję też sobie sprawę z tego, że choroba może powstać na korporacyjnym mitingu i nie dotykać jednostek po opuszczeniu zakładu pracy.
Co do rozwiązania problemu, to powstaje pytanie na ile cierpliwość mojej małżonki będzie wyższa od ilości problemów, które jeszcze przede mną. Nie omieszkam oczywiście podzielić się swymi uwagami z firmą MIcrosoft i zapytać, czy downgrade jest możliwy

Johanan
24-03-2013, 11:58
W praktyce gorzej by wyszło, jak byś się po ciemku pomylił w drugą stronę ;)

Całe szczęście, że mi to nie grozi, bom szlachcic na zagrodzie, ale bez obciążeń. :)

devilcape
24-03-2013, 12:02
System już dawno przestał być systemem, czyli środowiskiem uruchomieniowym niestety. Dziś to ambicja by system był wszystkim, czego potrzebujesz i czego powinieneś potrzebować... nawet jeśli nie potrzebujesz;) byle jak, byle wiecej. Podzielam zdanie założyciela wątku, ergonomia dziś jest na usługach marketingu. Jak coś dla Ciebie jest nieintuicyjne, zmień sie;) dopasuj do milionów konsumentów, wyłącz myślenie i konsumuj!
Alternatywy nie ma.

maciejd
24-03-2013, 12:12
Doktorze, oczywiście masz do tego prawo, zabronić nie można i nie ma nawet takiej potrzeby :) Uważam tylko za postępowanie nie fair przypisywanie komuś cech osoby niespełna rozumu tylko dlatego, że myśli inaczej niż Ty. Powiem więcej, nawet jak porównamy dwie grupy różne grupy po 1000 osób i będą inne, to nie będzie to oznaczać, że jedna z nich jest "gupia".

Jeśli chodzi o prawo do downgrade'u - można zacząć z tego miejsca http://www.microsoft.com/oem/en/licensing/sblicensing/pages/downgrade_rights.aspx#fbid=JfgBBOc4Xdc?windows lub infolinii. Z pewnością odpowiedź otrzymasz :)

Jeżeli chodzi o

Ktoś ten system wymyślił i stworzył. JKtoś go zatwierdził i ktoś, poprzez specyficzny system licencjonowania oprograowania czerpie z tego zyski. Ktoś naciągnął mnie na pieniądze nie dając możliwości rezygnacji z niechcianego zakupu (przypisanie numeru seryjnego do komputera). A nie są to niestety buty, które mogę przymierzyć.

Z tego co piszesz, w pierwszej kolejności musisz zwrócić się do swojej Drugiej Połowy, wszak:


Kupiłem windowsy, bo ona czuła się pewniej w tym systemie, gdyż od dawna go używa.


Nauka na przyszłość - poczytać opinie w necie - mam nadzieję, że trafisz na te wartościowe. Możesz też pójść do pierwszego lepszego sklepu i pomacać. TAK, da się pomacać zarówno sprzęt jak i oprogramowanie, jest wiele odpalonych komputerów w supermarketach. Można trochę poklikać. Jeśli nadal masz wątpliwości, zdaje się, że jest cały czas możliwość pobrania wersji trial oprogramowania i jego wypróbowania. Jest cała masa filmów w necie pokazujących co się nie podoba i co się podoba.

Jest wiele sposobów na uniknięcie kłopotów. To zabawne, że kupując obiektyw za 1000 złotych ludzie biegają do sklepu z statywem, kartkami z podziałką i laptopem sprawdzając BF, FF i co tylko. Ale kupując laptopa z p-reinstalowanym oprogramowaniem nie chce się już sprawdzić, czy to, co jest kupowane, będzie odpowiadało :)


System już dawno przestał być systemem, czyli środowiskiem uruchomieniowym niestety. Dziś to ambicja by system był wszystkim, czego potrzebujesz i czego powinieneś potrzebować... nawet jeśli nie potrzebujesz;) byle jak, byle wiecej. Podzielam zdanie założyciela wątku, ergonomia dziś jest na usługach marketingu. Jak coś dla Ciebie jest nieintuicyjne, zmień sie;) dopasuj do milionów konsumentów, wyłącz myślenie i konsumuj!
Alternatywy nie ma.

Alternatywa jest, ale ta jakkolwiek rozsądna postępuje tak samo albo gorzej. Niestety.

devilcape
24-03-2013, 12:25
A jak wypróbować ma triala systemu przeciętny prawnik, lekarz, tokarz, fryzjer... Podasz maciejd jakiś sposób? Dostaje sie komputer z systemem? Czy trzeba na swoim ryzykować posypanie obecnie posiadanego środowiska produkcyjnego, które często służy do zarabiania kasy?
To jest system, coś co w świadomości większości powinno być przeźroczyste, platforma, ułatwienie. A jest ciągłym wymuszaniem i kreowaniem określonych zachowań.
Maciejd to nie jest inne, moze lepsze myślenie, ale myślenie, które ma otworzyć użytkownika na kupowanie i oswojenie z małymi płatnościami za wszystko. Nie zgadzam sie, ze to inna, moze lepsza ergonomia, której moze nie rozumiemy ale wciskanie kitu.

wacki4
24-03-2013, 12:51
Mi przejście na 8kę zajęło około tygodnia czasu, jak i na tablecie, tak i na stacjonarnym... nie wiem, czy powinienem być uważany za jakiegoś nad wyraz umiejętnego, ale również nie jednego prostego zjadacza chleba przestawiłem na ten system - i nikt nie marudził jakoby było to trudne, niezrozumiałe, bądź cokolwiek innego... jak się chce, to wszystko się zrobi - jak nie, to będzie się marudzić na każdą część życia.

maciejd
24-03-2013, 13:05
A jak wypróbować ma triala systemu przeciętny prawnik, lekarz, tokarz, fryzjer... Podasz maciejd jakiś sposób? Dostaje sie komputer z systemem? Czy trzeba na swoim ryzykować posypanie obecnie posiadanego środowiska produkcyjnego, które często służy do zarabiania kasy?

Wtedy pozostają inne opcje, które wymieniłem, a zostały przez Ciebie skrzętnie pominięte. Można iść do sklepu i poprosić o zademonstrowanie lub możliwość poklikania.

Ja kupiłem dwa samochody bez jakiejkolwiek jazdy próbnej, bo akurat nie było wersji kombi i z takim jak chciałem silnikiem. So what? Poczytałem w necie, rozważyłem i zamówiłem.



To jest system, coś co w świadomości większości powinno być przeźroczyste, platforma, ułatwienie. A jest ciągłym wymuszaniem i kreowaniem określonych zachowań.

Po troszę tak jest, po troszę nie. Nadal jednak istnieje jakaś alternatywa - są wspomniane wcześniej Linuxy. Choć one też wymuszają pewne zachowania, może nieco mniej komercyjne :)
Do póki będzie rynek zbytu na takie kształtowanie zachowań, do póty będzie generowana podaż.
Nie czuję się ani przez znajomych ani tym bardziej przez nieznajomych (MS) zobligowany do postępowania w sposób inny, niż chcę.



Maciejd to nie jest inne, moze lepsze myślenie, ale myślenie, które ma otworzyć użytkownika na kupowanie i oswojenie z małymi płatnościami za wszystko. Nie zgadzam sie, ze to inna, moze lepsza ergonomia, której moze nie rozumiemy ale wciskanie kitu.
Nie do końća mam pomysł jak to odnieść do moich wypowiedzi. Zaczynamy przeplatać ergonomię (gdzie moje stare menu start) z modelem biznesowym (dużo małych opłat za mniejsze lub większe dodatkowe aplikacje).

Nigdy nie kwestionowałem ani nie upierałem się, że wprowadzenie nowego produktu na rynek to nie jest próba sprzedaży czegoś nowego. Przejście na model usługowy oprogramowania powoli staje się faktem (Adobe Creative Cloud, Microsoft Office 365, Google Docs) i należy się liczyć, że nidługo tak będzie wyglądał rynek. Póki co, obok usług w kształcie subskrypcji, mamy mniejsze lub większe "dodatki" mniej lub bardziej płatne. Firmy sprzedające sprzęt (nie ważne, czy aparat foto, drukarkę czy samochód) też liczą bardziej na szybsze jego zużycie lub stały zysk z eksploatacji niż jednorazowy zysk z sprzedaży raz na ćwierć wieku. Do tego zmierza gospodarka. Cała i bez wyjątku.
Co z tego? Można się z tym nie zgadzać, można oponować, założyć ruch oburzonych i tym podobne, albo funkcjonować w zgodzie ze sobą na ile się da. Inaczej łatwo o frustrację i pretensje do całego świata, że "mi się coś nie podoba".

Generalnie - jak się domyślam - piszesz w tym poście konkretnie o braku orpogramowania do odtwarzania filmów DVD w standardzie i obecność tworu pod tytułem marketplace (czy inny windows store, whatever), gdzie możesz sobie za mniejsze lub większe pieniądze wybrać aplikację. Czym to się różni od Apple'a czy Androida?
Z jednej strony widzę opinie, że (np.) Windows jest do niczego, bo nie ma całej masy aplikacji dostępnych z jednego miejsca tak jak dla Adroida czy iOS. Ale jak się pojawia taka opcja, gdzie można je sobie kupić albo ściągnąć za friko, to też jest źle.

Podobna zadyma była, jak do systemu Windows MS zaczął dołączać przeglądarkę - za friko. To było niemal 20 lat temu. Skutecznie zamordował tym Netscape'a. Było źle, lub nawet bardzo źle, skończyło się wielką chryją. Bo jak to możliwe, żeby coś dawać za darmo i wypierać z rynku coś innego, co było (dla firm) płatne.

Tak jak nie mam pretensji do Appla o ich model marketingowy i biznesowy, tak samo nie mam do Microsoftu. I jedni i drudzy chcą zarobić jak najwięcej, bo do tego te firmy zostały stworzone. Do przynoszenia zysku. Gdyby którakolwiek z alternatyw była by znacząco lepsza czy bardziej atrakcyjna, to szybko zdobyła by przewagę na rynku. Na tym polega wolny rynek.

Fakt, że wszyscy wielcy gracze są tak samo "źli", bo chcą na mnie zarobić i to w dodatku jak najwięcej i w dodatku nie zawsze dyskretnie, osobiscie mi się nie podoba. Tylko że staram się w ocenach zachować zimną krew. A już na pewno nie skracam drogi od produktu, z którego >ja< jestem niezadowolony do ludzi, którzy go zaprojektowali.

doktor
24-03-2013, 13:30
Mi przejście na 8kę zajęło około tygodnia czasu, jak i na tablecie, tak i na stacjonarnym... nie wiem, czy powinienem być uważany za jakiegoś nad wyraz umiejętnego, ale również nie jednego prostego zjadacza chleba przestawiłem na ten system - i nikt nie marudził jakoby było to trudne, niezrozumiałe, bądź cokolwiek innego... jak się chce, to wszystko się zrobi - jak nie, to będzie się marudzić na każdą część życia.

Jeśli chciałeś powiedzieć, za osobę obdarzoną wyjątkowymi umiejętnościami, to jestem gotów ci przytaknąć. Taki bezinteresowny prezent z niedzielnego poranka. Jak się chce to się da. Sądzisz, że moje niezadowolenie jest równoznaczne z marudzeniem? Trochę zbyt duży skrót myślowy. To, że do lekarza specjalisty mogę się dostać za miesiąc przyjmuję do wiadomości, ale nie muszę być z tego zadowolony. Chcesz powiedzieć, że mam wziąć cokolwiek i się z tego cieszyć?


Jeśli chodzi o prawo do downgrade'u - można zacząć z tego miejsca http://www.microsoft.com/oem/en/lice...Oc4Xdc?windows lub infolinii. Z pewnością odpowiedź otrzymasz
Dz^ęki za linka, nie omieszkam sprawdzić, co mogę w tej sytuacji uczynić. Przynajmniej jest jakieś wyjście.


Ale kupując laptopa z p-reinstalowanym oprogramowaniem nie chce się już sprawdzić, czy to, co jest kupowane, będzie odpowiadało

Nie było preinstalowane, mam płytkę instalacyjną.


Doktorze, oczywiście masz do tego prawo, zabronić nie można i nie ma nawet takiej potrzeby Uważam tylko za postępowanie nie fair przypisywanie komuś cech osoby niespełna rozumu tylko dlatego, że myśli inaczej niż Ty. Powiem więcej, nawet jak porównamy dwie grupy różne grupy po 1000 osób i będą inne, to nie będzie to oznaczać, że jedna z nich jest "gupia".

Czekaj, czekaj, twórca surrealistycznego obrazu może być geniuszem. Twórca surrealistycznego systemu operacyjnego nie jest. W moim rozumieniu system jest "przedmiotem" użytkowym i jak każdy użytkowy przedmiot powinien uwzględniać funkcjonalność oczekiwaną przez odbiorców. Modyfikowanie formy krzesła jest świetnym pomysłem dokąd nie koliduje z podstawową funkcją jaką jest siedzenie na nim. Gdy siedzenie jest niemożliwe krzesło staje się*obiektem sztuki a nie przedmiotem użytkowym. Trudno zaprzeczyć, że na poniższym zdjęciu jest żelazko, jednak jego wartość użytkowa jako przedmiotu do prasowania jest zerowa

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/gift-1.jpg
źródło (http://winnata.blox.pl/resource/gift.jpg)

Nie oczekuję od systemu operacyjnego spełniania moich życzeń. Jeśli chcę kupić muzykę wiem jak to zrobić. Gdy potrzebuję aplikacji biurowej także dam sobie radę. Próba permanentnego włażenia z butami do mojego komputera i oferowanie usług powoli zbliża twórców oprogramawania do telemarketerów, którzy za wszelką cenę chcą mi opchnąć kołdrę (ktrórych mam trzy), kartę kredytową (nie proponują spłacającego w komplecie), ubezpieczenie posagowe (nie mam dzieci) albo odkurzacz (ale sprzątać już nie chcą).

maciejd
24-03-2013, 14:25
Dochodzimy powoli do poziomu uogólnień i populizmu, który mnie przerasta.


Nie było preinstalowane, mam płytkę instalacyjną.
Moje niedoprecyzowanie. Preinstalowane - rozumiałem przez to, że zakupiłeś sprzęt z systemem operacyjnym w wersji OEM.
W większości przypadków producenci, obok płyty, dostarczają soft preinstalowany na dysku, wystarczy odpowiedzieć na kilka pytań i jest gotowy do użycia. Płytki używa się, kiedy chce się od zera cośpoinstalować.
Lenovo np. swego czasu nie dawało płyty, system był na dysku i za pomocą kreatora można było sobie zestaw 4 czy 6 płyt nagrać, które to przywracały komputer do stanu "fabrycznego".



Próba permanentnego włażenia z butami do mojego komputera i oferowanie usług powoli zbliża twórców oprogramawania do telemarketerów, którzy za wszelką cenę chcą mi opchnąć kołdrę (ktrórych mam trzy), kartę kredytową (nie proponują spłacającego w komplecie), ubezpieczenie posagowe (nie mam dzieci) albo odkurzacz (ale sprzątać już nie chcą).

Tak samo irytuje mnie 100 wersji softu pod tytułem latarka do telefonu, jedna za friko, inna za dolara a inna za pięć dolarów. Nawet nie wnikam, czym ten soft "latarka" za 5USD się różni od tego za friko.
Rozumiem natomiast, że możliwość takiego wyboru jest akceptowana i pożądana przez wiele osób a takie "instant kupowanie" wpisuje się w konsumpcyjny styl życia sporej części ludzi. Gdyby tak nie było, to żaden z producentów by w to nie szedł. Pisałem o tym we wcześniejszym poście.
"Popatrz jaką fajną latarkę sobie zainstalowałem. Jaaaa, super. Też sobie zaktualizuję, będę miał płynną regulację mocy świecenia". Tak to wygląda :(

Generalnie - z mojej strony już chyba zamykając wątek - mnie najbardziej poirytował w W8 brak softu do DVD. Jestem minimalistą i w poprzednich wersjach Windows Media Player odtwarzający DVD w zupełności mnie zadowalał. Brak tego out of the box mnie zirytował. Zapytałem kolegi, czego używa. Ściągnąłem, działa. Jest OK.

"Rozbawiło mnie" natomiast w wersji RTM, że możliwość przywrócenia "starego" menu start została wyłączona. W którymś pre-RTM było to możliwe - kilka grzebnięć w rejestrach. Jak w wersji RTM próbowałem, to już nie zadziałało. Przerzucić się musiałem na modern-ju-aj (zwane wcześniej metro) i zanim ekran startowy zaczął spełniać moje oczekiwania, długo minęło.

Wyłączanie systemu przez "settings" jest tak samo intuicyjne, jak było poprzednio przez "start" - "wystartuj aby zakończyć". Niby logiczne, a jednak tak jakoś nie bardzo ;-) Wyciągnięcie tego gdzieś na pulpit ma większy sens, choć zwykle po prostu zamykam klapę laptopa a on idzie spać.

Nie pamietam, czy system mnie atakował koniecznością czy sugerowaniem zakupu czegokolwiek. Jeśli tak, po prostu to zignorowałem, nigdy nic "dodatkowo" nie kupiłem, a na W8 pracuję od lipca 2012, podobnie działającego systemu na telefonie od dwóch lat albo dłużej (od pierwszych na rynku Windows Phone 7).
To czy kupię aplikację dodatkowo czy nie, to jest cały czas mój wybór i potrafię sobie wyobrazić, że sporo osób doceni sugestie i ułatwienie, bo nie musi robić tego na własną rękę, tylko zrobi klik-klik i po sprawie, myśli za nich ktoś inny.

Proponuję też jasno rozgraniczać ergonomię oprogramowania od modelu biznesowego, bo to są dwie różne bajki i cały czas jest możliwość wyboru "nie kupowania".

Szacunek do czytających i być może szukających porady lub pomocy w podjęciu decyzji tego nakazuje. Przynajmniej powinien. Takie jest moje zdanie ale rozumiem, że ktoś może mieć inny cel i światopogląd.

Jestem też dość ostrożny i nie zgadzam się z sugestywnymi obrazkami, jak przedstawiłeś powyżej z żelazkiem, w kontekście tego wątku. Szanuję jednak i taki sposób przekonywania do swoich racji.

Pamiętaj, że jeśli produkt nie spełnia swoich funkcji zgodnie z specyfikacją, możesz go zwrócić.
Miałeś szansę sprawdzenia, spróbowania, poczytania, obejrzenia i tym podobnych przed zakupem.
Internet jest tego pełny. Nie zrobiłeś tego i w dość specyficzny sposób wylewasz złość publicznie.
Ok, masz prawo.
Mówisz jednak o swoich odczuciach uciekając się do populizmu i uogólnień, nie próbując nawet racjonalizować swoich indywidualnych ocen.
Jak by powiedział pewien kabaret: rzutkie, ale miałkie :)

Mimo wszystko życzę Ci, aby nowa zabawka przyspożyła choć minimum zadowolenia.

Z mojej strony EOT.

doktor
24-03-2013, 15:33
To, że mnie zeźliło to fakt, gdyby irytujący nie był pewnie by mnie z równowagi nie wyprowadził. z linku, który podałeś wynika, że aby zrobić downgrade muszę najpierw kupić upgrade do wersji 8 Pro, tak wynika z pobierznej lektury. Zadzwonię, zapytam, może maila trzeba będzie spłodzić. Teoretycznie miałem możliwość sprawdzenia, założyłem, że producent uszanuje moje przyzwyczajenia jako użytkownika i przynajmniej pozostawi możliwość skonfigurowania sysytemu tak, by mi odpowiadał. Wychodzi na to, że moje przypuszczenia były pozbawione podstaw. Producent może zrobić wszystko, co mu się podoba. Jak dotychczas moje wysiłki trudno nazwać sukcesem. W 3 przypadkach na 4 muszę wyszukać odpowiedź na pytanie "jak to zrobić" lub "gdzie się to zmienia" w necie. Trudno to nazwać intuicyjną obsługą.

Model biznesowy został właśnie wpisany w interfejs, czy mnie się to podoba czy nie. Dotychczas dział marketingu miał swoje poletko, a programiści swoje. Może przypadkiem miejsce, z którego pobierasz uaktualnienia nazywa się "sklep", choć*nie wierzę w przypadki. Nie wierzę również by np. soft do odtwarzania DVD wylądował poza pakietem przypadkowo. Stałem się kupując program pozycją w takim modelu biznesowym. Jakie jeszcze niespodzianki mnie czekają, nie wiem. Nie pasuje mi to i tyle.


Pamiętaj, że jeśli produkt nie spełnia swoich funkcji zgodnie z specyfikacją, możesz go zwrócić.
To prawda, jednak sądzę, że tabuny prawników napisały tekst maczkiem, który oznacza, że nic mi się nie należy i jeśli chcę coś wymienić lub zrócić i dostać za to zwrot kasy, to muszę być królową brytyjską i mieć na to papiery. Mogę nie mieć racji, ale szanse na to są niewielkie.


Mówisz jednak o swoich odczuciach uciekając się do populizmu i uogólnień, nie próbując nawet racjonalizować swoich indywidualnych ocen.
Jak by powiedział pewien kabaret: rzutkie, ale miałkie

Jak mam zracjonalizować nieporęczność interfejsu? Czy to, że mi nie leży, nie wiem gdzie znajdują się poszczególne funkcje i ustawienia nie świadczy o tym? Poszukiwanie w necie sposobu wyłączenia urządzenia nie jest tego dowodem? Próba odpalenia pliku o nieznanym rozszerzeniu wyrzuca okienko, w którym pierwszą pozycją jest sklep. Gdy zrzuciłem muzykę na dysk uaktywnił się nie wiem po jaką cholerę program "muzyka", który zaczął odtwarzać utwory, a ja nie miałem pojęcia jak go wyłączyć. To nie jest komplikacja porozumiewania się z użytkownikiem? Próba wywołania paska z narzędziami udaje się raz na trzy razy, bo nie wiadomo gdzie tą myszą przejechać, kliknąc, czy nie klikać. Nie da się wrócić do paska, trzeba go na nowo wywołać. Cały screen z kafelkami w wersji jaką mam jest dla mnie bez sensu, pomijając to, że zawiera treści promujące M i jego brandy jak bing czy Yahoo. Ok, pewnie można to ustawić, tylko znów będę musiał wygooglać jak i gdzie.
Gdybym napisał, że mam problem z rejestrami to byłby poważny problem, a jeśli twierdzę, że cały koncept jest kulawy to nie jest problem, bo mogę pracowicie brnąć przez kolejne opcje szukać rozwiązań w sieci i po miesiącu mieć system, który jako tako mi odpowiada.
Co do projektowania, kiedyś obowiązywała zasada "Form follows function". Nie wiem jaka teraz obowiązuje.

Andrzej1974
24-03-2013, 17:06
doktor, IMHO Windows 8 to najlepszy system, jaki M$ wypuścił na rynek. W domu mam Windows 8 a w pracy XP. I jak się z Windows 8 przesiadam na XP to jestem chory. Dla mnie na XP nie da się pracować...

KS
24-03-2013, 17:23
Szanowny doktorze, spróbuj zainstalować Classic Shell i zobacz, czy to Ci jakoś pomoże. :)

http://www.classicshell.net/

Kafelki w nowym menu Start bardzo łatwo się ustawia -> prawy myszy i na dole masz opcje.

Cosnek
24-03-2013, 17:35
Podobno co drugi Windows jest dobry


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/849/winid.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Chociaż nie do końca się z tabelka zgadzam bo XP-ka nienawidzę jak psa. Za to przesiadka z Ubuntu na W7 odbyła się bezboleśnie.

Johanan
24-03-2013, 17:47
...
Chociaż nie do końca się z tabelka zgadzam bo XP-ka nienawidzę jak psa. ...

A co Ci pies zawinił, jesteś kotem, czy jak? :D

No i co masz przeciw XP-owi, bo taka opinia jest co najmniej szokująca?

kkokosz
24-03-2013, 18:14
Hm, tabelka tabelką - używałem wszystkich Windowsów i ewidentnie zły był tylko Windows Millenium, w tabelce nie ujęty :D Na pewno złym nie nazwałbym Windowsa 2000 - ten system był genialny! Visty używałem przez ponad trzy lata i też nie powiem na ten system złego słowa - nigdy nic mi nie szwankowało, wszystkie programy działały prawidłowo :) Od trzech miesięcy używam Win8 i... od dwóch i pół miesiąca już nie narzekam, tylko korzystam i cieszę się ze stabilności i szybkości :)

irek6311
24-03-2013, 18:32
Ja oprócz Visty używałem wszystkie wersje Windows i ok było bez ekscesów ,
Milenium i Vista to były niewypały Microsoft bo często reanimowałem PC znajomych i niesmak pozostał ,
Windows 8 zakupiłem na 3 komputery bo przekonałem się do niego ,
interfejs intuicyjny jak się zna system a trzeba go poznać bo to nie XP który nie miał połowy aplikacji ,
większość aplikacji za free w Windows 8 użyteczna a te zbędne można odinstalować ,
doktor pojechałeś po Windows 8 tak dla rozrywki ?
fan Apple może mieć niechęć do Windows ale po co taka demonstracja wyższości jednego systemu nad drugim ,
Windows 7 też monitoruje system/użytkownika więc nie licz że obejdzie się bez inwigilacji ,
można to powyłączać ale trzeba mieć trochę wiedzy < Windows staje się mniej aktywny w sieci ,

maciejd
24-03-2013, 19:01
To, że mnie zeźliło to fakt, gdyby irytujący nie był pewnie by mnie z równowagi nie wyprowadził. z linku, który podałeś wynika, że aby zrobić downgrade muszę najpierw kupić upgrade do wersji 8 Pro, tak wynika z pobierznej lektury. Zadzwonię, zapytam, może maila trzeba będzie spłodzić.

Zadzwoń, zobacz jak to wygląda. ZTCP wsparcie dla systemów OEM świadczy producent sprzętu komputerowego, nie MS. Ale nie zaszkodzi zadzwonić i zapytać.




Teoretycznie miałem możliwość sprawdzenia, założyłem, że producent uszanuje moje przyzwyczajenia jako użytkownika i przynajmniej pozostawi możliwość skonfigurowania sysytemu tak, by mi odpowiadał. Wychodzi na to, że moje przypuszczenia były pozbawione podstaw. Producent może zrobić wszystko, co mu się podoba. Jak dotychczas moje wysiłki trudno nazwać sukcesem. W 3 przypadkach na 4 muszę wyszukać odpowiedź na pytanie "jak to zrobić" lub "gdzie się to zmienia" w necie. Trudno to nazwać intuicyjną obsługą.

Sęk jest w tym, że Windows 8 nawet jest reklamowany jako zupełnie nowy UI i mi np. nie przyszło do głowy, aby patrzeć na to w ten sposób. Kupuję nową, dość rewolucyjną jeśli chodzi o UI wersję, nie nastawiam się automatycznie, że wszystko zostanie po staremu.



Model biznesowy został właśnie wpisany w interfejs, czy mnie się to podoba czy nie. Dotychczas dział marketingu miał swoje poletko, a programiści swoje. Może przypadkiem miejsce, z którego pobierasz uaktualnienia nazywa się "sklep", choć*nie wierzę w przypadki. Nie wierzę również by np. soft do odtwarzania DVD wylądował poza pakietem przypadkowo. Stałem się kupując program pozycją w takim modelu biznesowym. Jakie jeszcze niespodzianki mnie czekają, nie wiem. Nie pasuje mi to i tyle.

No tu jest kilka rzeczy wartych wyjaśnienia:
1. uaktualnienia pobiera się z Microosft Update
2. nowe aplikacje pobiera się z MS Store (nie uaktualnienia, jak napisałeś)
3. Oficjalnego stanowiska nie widziałem, ale słyszałem, że koszt kodeków do odtwarzania DVD był dość duży, dlatego nie zdecydowano się na ich dołączenie w standardzie w bieżącej edycji. Jak było naprawdę - możesz zapytać MS, może odpowie. Albo gdzie na stronie czy blogu kogoś z MSFT jest wyjaśnienie. Akurat to, że W8 nie obsługuje odtwarzania filmów DVD było wiadome, więc nie powinno Cię to szokować. Z reguły, tak bywało drzewiej, producenci sprzętu dodawali soft do odtwarzania filmów czy nagrywania płyt swój własny lub zanabyty.



To prawda, jednak sądzę, że tabuny prawników napisały tekst maczkiem, który oznacza, że nic mi się nie należy i jeśli chcę coś wymienić lub zrócić i dostać za to zwrot kasy, to muszę być królową brytyjską i mieć na to papiery. Mogę nie mieć racji, ale szanse na to są niewielkie.

To nie prawnicy producenta sprzętu czy oprogramowania, ale prawa konsumenta. Problem polega na tym, że wszystko wskazuje na to, że kupiłeś produkt zgodny z specyfikacją i opisem (miał być W8, jest W8), ale Ci się on nie podoba. To jest trochę inna sprawa i tutaj kiszka :( Gdyby w opisie sprzętu z OSem który kupujesz było napisane, że na pewno Ci się spodoba, bo OS jest napisany tak, aby Doktor z forum nikoniarzy nie odczuł różnicy, to był byś kryty.



Jak mam zracjonalizować nieporęczność interfejsu? Czy to, że mi nie leży, nie wiem gdzie znajdują się poszczególne funkcje i ustawienia nie świadczy o tym?

Mój ojciec (60+) skorzystał do nowego Office'a z samouczków, bo tak zwany ribbon, po naszem "wstążka", go zszokował na początku.



Poszukiwanie w necie sposobu wyłączenia urządzenia nie jest tego dowodem?

Próbowałeś F1? :) A tak serio -> skrót klawiaturowy "windows" + X wyświetli mega przydatne menu. Będziesz prawie w domu :)



Próba odpalenia pliku o nieznanym rozszerzeniu wyrzuca okienko, w którym pierwszą pozycją jest sklep.

Opcję "Look for an app in the Store" - czy jak to tam jest po Polsku (nie mam wersji PL), można wyłączyć, jeśli ktoś bardzo chce: http://www.thewindowsclub.com/remove-look-for-an-app-windows-8 - choć muszę przyznać, że akurat dla mnie to dosćciekawa opcja - właśnie ją przeklikałem; zakłądając, że ktoś jest kompletnym laikiem ma szansę w intuicyjny sposób odszukać potrzebną aplikację. MS Store to nie tylko aplikacje Microsoft: na służbowym komputrze wybrałem plik PSD (nie mam PSa na nim), wybrałem "look for an app in the store" i pokazał mi się Corel PAintShop Pro X5 jako opcja do wybrania. Po jego wskazaniu dostałem opis programu, odnośniki do producenta, rekomendowane wymagania. Szczerze powiem, że pod względem łatwości użycia - jak dla mnie - dużo lepsze niż standardowe "wybierz program z listy", które w praktyce oznacza "albo wiesz jaki program jest potrzebny, albo se na necie sam szukaj po rozszerzeniu".
Dla mnie opcja akurat naprawdę fajna, choć nie korzystam.



Gdy zrzuciłem muzykę na dysk uaktywnił się nie wiem po jaką cholerę program "muzyka", który zaczął odtwarzać utwory, a ja nie miałem pojęcia jak go wyłączyć. To nie jest komplikacja porozumiewania się z użytkownikiem? Próba wywołania paska z narzędziami udaje się raz na trzy razy, bo nie wiadomo gdzie tą myszą przejechać, kliknąc, czy nie klikać. Nie da się wrócić do paska, trzeba go na nowo wywołać. Cały screen z kafelkami w wersji jaką mam jest dla mnie bez sensu, pomijając to, że zawiera treści promujące M i jego brandy jak bing czy Yahoo. Ok, pewnie można to ustawić, tylko znów będę musiał wygooglać jak i gdzie.

Nic nie musisz, jesteś po prostu "na nie" i tyle. Co najwyżej możesz. Generalnie większość rzeczy sobie spersonalizujesz z poziomu panelu sterowania. Myszka w prawy dolny róg, wyświetli się pasek, wybierasz Settings i na kolejnym pasku masz Control Panel.
Myszka w dolny prawy róg, Settings, Masz PC Info (odpowiednik właściwości komputera w W7) albo Personalization (kolorski, duperelki itp).



Gdybym napisał, że mam problem z rejestrami to byłby poważny problem, a jeśli twierdzę, że cały koncept jest kulawy to nie jest problem, bo mogę pracowicie brnąć przez kolejne opcje szukać rozwiązań w sieci i po miesiącu mieć system, który jako tako mi odpowiada.

To jest bardzo osobiste odczucie. Trudno z nim dyskutować, tak samo jak trudno podważyć, że inni mają mniejsze problemy lub, ale to już ekstremum: mój 11-letni bratanek w ogóle o nic nie pytał a system po pół dnia wyglądał kompletnie inaczej niż "pudełkowy". I o dziwo bratanek był zadowolony :)

Tejk yt yzi, naprawdę.

Szczerze polecam: http://windows.microsoft.com/pl-pl/windows-8/get-started
I tutaj nie ma żadnej złośliwości - trzeba pooglądać i poczytać opisy, które są i pod myszkę i pod ekran dotykowy :)

burz
24-03-2013, 19:40
Postawiłem W8 na próbę jako uaktualnienie do W7 - i po pół godzinie był format C: i zainstalowałem 8 na stałe. To jest bardzo dobry Windows, być może najlepszy w historii MS... tylko trzeba podejść bez uprzedzeń. I zapamiętać bardzo użyteczne skróty klawiaturowe Win+C, Win+X, Win+Z - żeby nie machać myszką bez potrzeby:) Mega użyteczny jest też Win+Tab. Natomiast Alt+F4 uleczy Cię ze stresu przy zamykaniu całoekranowych aplikacji i pomoże wyłączyć komputer (z pulpitu)...
No i nie stresować się kafelkami, bo to tylko takie inne menu Start. Jak nie pasują kafelki, to w czym problem myk, na pulpit?
A IE10 jest świetna, po latach zrezygnowałem z FF.

doktor
24-03-2013, 19:42
fan Apple może mieć niechęć do Windows ale po co taka demonstracja wyższości jednego systemu nad drugim ,
Windows 7 też monitoruje system/użytkownika więc nie licz że obejdzie się bez inwigilacji ,
można to powyłączać ale trzeba mieć trochę wiedzy < Windows staje się mniej aktywny w sieci ,
To jest akurat twoja czysta supozycja. Nie odnosiłem się w tym wątku do porównania widows - MacOS nigdzie, więc nie wiem skąd wziąłeś ten zarzut. Poza tym na drugim domowym kompie mam windę od wersji 95. Nie ma znaczenia, czy ja jestem fanem appla czy nie. Komputer należy do mojej żony i ona chciała Windę. Tak uczyniłem, bo czemu miałbym jej robić wbrew.


Zadzwoń, zobacz jak to wygląda. ZTCP wsparcie dla systemów OEM świadczy producent sprzętu komputerowego, nie MS. Ale nie zaszkodzi zadzwonić i zapytać.
Czyli oznacza to, że raczej sprzedawca komputera niż MS. OK, sprawdzę obie drogi.

Czyli bez instrukcji obsługi ani rusz. Co do kodeków, ktoś tam (VLC) widać może sobie pozwolić. Nie jest to najważniejsze.


Nic nie musisz, jesteś po prostu "na nie" i tyle. Co najwyżej możesz. Generalnie większość rzeczy sobie spersonalizujesz z poziomu panelu sterowania. Myszka w prawy dolny róg, wyświetli się pasek, wybierasz Settings i na kolejnym pasku masz Control Panel.
Myszka w dolny prawy róg, Settings, Masz PC Info (odpowiednik właściwości komputera w W7) albo Personalization (kolorski, duperelki itp).

No właśnie nie byłem na nie. Zakładałem, że bez problemu dam sobie radę. Albo z niewielką pomocą. Nie każda rewolucja musi od razu oznaczać ścinanie cara, była też aksamitna rewolucja. Zobaczę, co da się zrobić w kwestii zamiany w dół. Jak nie to pewnie będę musiał walczyć z materią nieożywioną.

Kurtz
24-03-2013, 19:58
Mowicie o tym odtwarzaniu DVD. Pamietam jak aafera byla o to ze dodaja IE i WMP do systemu. Bo przeciez to niszczenie konkurencji! I kare im przywalila jakoas komiska EU. A teraz to zle, ze ni ema wszystkiego w systemie. loled^2

Cosnek
24-03-2013, 20:07
A IE10 jest świetna, po latach zrezygnowałem z FF.

Używałem FF przez kilka lat ale ostatnio pojawiły się problemy i zamieniłem na G chrome, czuje jakbym przeskoczył cala dekadę! To co dla FF jest sufitem dla GC jest podłogą:)



No i co masz przeciw XP-owi, bo taka opinia jest co najmniej szokująca?

Tyle co nerwów zjadłem na tym systemie to bajka. Ktoś postawił mi Ubuntu i skończyła się moja gehenna z W/XP.

Zaznaczam ze to moja prywatna opinia i np. mój brat nie miał takich problemow.

Jarkod
24-03-2013, 23:08
Podam tylko grzech główny, przynajmniej według mnie:
http://www.komputerswiat.pl/blogi/blog-redakcyjny/2012/12/richard-stallman-ubuntu-jest-szpiegiem.aspx
http://di.com.pl/news/47782.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+glowny-di+%280+-+DI+kanal+glowny+%28go%C5%82y%29%29

Co do pierwszego, to uczą się od najlepszych: http://pl.wikipedia.org/wiki/Windows_8, sekcja "Zbieranie danych o zainstalowanych programach"

Z innej strony (http://www.wykop.pl/ramka/1247821/windows-8-wysyla-dane-o-programach-ktore-probujesz-zainstalowac/) (http://www.wykop.pl/ramka/1247821/windows-8-wysyla-dane-o-programach-ktore-probujesz-zainstalowac/):
"Ukryta funkcja Windows 8 o nazwie Windows SmartScreen wysyła do Microsoftu dane o każdej aplikacji, którą użytkownik ściągnął z Internetu, próbował zainstalować lub zainstalował w systemie operacyjnym – poinformował programista Nadim Kobeissi, który odkrył tę funkcję.
Celem SmartScreen jest ochrona użytkownika przed szkodliwym oprogramowaniem. Dane wysyłane są wtedy, gdy użytkownik uruchamia instalację.
„Informacja o każdej aplikacji, którą ściągacie i instalujecie jest wysyłana natychmiast. Jest to bardzo poważny problem poufności, w związku ze współpracą Microsoftu z organami władzy i jego gotowości do przekazywania danych strukturom państwowym” – zaznacza Kobeissi.
Funkcja SmartScreen jest włączona domyślnie. Jeśli wyłączyć ją (co nie jest takie proste), to Windows będzie natrętnie przypominać użytkownikowi o tym, by znów ją aktywował."

Johanan
24-03-2013, 23:21
Też już o tym pisałem, tylko w wątku o w8, i choć można jednak to gówniątko unieszkodliwić (jak zresztą niemal każdą pluskwę), to wolę korzystać z w7, w którym takich mechanizmów nie ujawniono.

Świat potwornieje i czasem to od tego aż chce się rzygać.

irek6311
24-03-2013, 23:42
Też już o tym pisałem, tylko w wątku o w8, i choć można jednak to gówniątko unieszkodliwić (jak zresztą niemal każdą pluskwę), to wolę korzystać z w7, w którym takich mechanizmów nie ujawniono.

Świat potwornieje i czasem to od tego aż chce się rzygać.Windows 7/8 tak samo gada z Microsoftem < ósemka bardziej ;)
Norton 360 blokuje mi te aktywne aplikacje których się nie da unieszkodliwić ,
SmartScreen się wyłącza i powiadomienia po krzyku :D
jak dobrze się okroi/skroi Windows 8 to wydajność mocno podskoczy bo sprzęt/komputer mniej obciążone .

maciejd
24-03-2013, 23:44
Funkcja SmartScreen jest włączona domyślnie. Jeśli wyłączyć ją (co nie jest takie proste), to Windows będzie natrętnie przypominać użytkownikowi o tym, by znów ją aktywował."
http://windows.microsoft.com/pl-pl/windows-8/windows-defender#1TC=t1 - takie trudne to chyba nie jest :)

Johanan
24-03-2013, 23:48
Również i ja, mam nadzieję w miarę skutecznie kastruję tego ciekawskiego skurczybyka, ale przyznać musicie, że to dość obrzydliwe, by tak zaglądać użytkownikowi przez ramię.

Większość userów tych systemów, żyje przecież w kompletnej nieświadomości tego, że są przedmiotem korporacyjnego macania.

irek6311
24-03-2013, 23:58
Johanan trzeba być świadomym użytkownikiem systemu a nie zdawać się na łaskę Microsoft ;)
wszystko w necie więc trzeba poszukać to przecież szybsze i tańsze niż książki o zaawansowanej obsłudze ,
ale kto czyta instrukcje obsługi do czegokolwiek w dzisiejszych czasach < jednostki chyba !

doktor
25-03-2013, 00:05
Gdyby chodziło o korporacyjne macanie pomyślałbym, że to wścibskie szuje. To jest zwyczajna inwigilacja. Oczywiście obetnę mackę gadzinie.

Johanan trzeba być świadomym użytkownikiem systemu a nie zdawać się na łaskę Microsoft wszystko w necie więc trzeba poszukać to przecież szybsze i tańsze niż książki o zaawansowanej obsłudze ,ale kto czyta instrukcje obsługi do czegokolwiek w dzisiejszych czasach < jednostki chyba !
Problem w tym, że trochę krótkie jest życie na czytanie wszystkich instrukcji obsługi. Poza tym wolę ambitniejszą literaturę

Johanan
25-03-2013, 00:07
Co mogę to sprawdzam, ale w dobie nanospytechniki dokładnie wszystko jest możliwe.

Niezadługo, będą dodawać takie moduły do śniadaniowych płatków, by zbadać delikwenta od środka po całej długości układu trawiennego (nie mam już nawet siły postawić w tym miejscy emotikonki).

... że nie wspomnę o skanowaniu komórką przez ściany i takich gadgetach. od których skóra normalnie cierpnie, nie powiem Wam gdzie.

doktor
25-03-2013, 00:14
Co mogę to sprawdzam, ale w dobie nanospytechniki dokładnie wszystko jest możliwe.

Niezadługo, będą dodawać takie moduły do śniadaniowych płatków, by zbadać delikwenta od środka po całej długości układu trawiennego (nie mam już nawet siły postawić w tym miejscy emotikonki).
A jak już po zjedzeniu taki moduł dotrze do końca kiszek, to zobaczą co mam w d... Wolałbym żeby ta informacja nie została upubliczniona.

Johanan
25-03-2013, 00:25
MS zatem, nie jest tu największym złoczyńcą, gdy czubek góry lodowej, czyli jakieś opisywane powszechnie w prasie drony, czy nadmiar kamer, nad którymi nikt nie sprawuje kontroli, to nasza codzienność.

ps.
Dam jako ciekawostkę, bo może dla kogoś to będzie nowość: http://di.com.pl/news/44828,0,Telefonem_przeswietlimy_sciany.html

maciejd
25-03-2013, 00:48
Windows 7/8 tak samo gada z Microsoftem < ósemka bardziej ;)
Norton 360 blokuje mi te aktywne aplikacje których się nie da unieszkodliwić ,


Napisałeś to tak, jak by Symantec był sprawiedliwym wśród narodów świata. Rozumiem, że jego Download Insight też wyłączyłeś? :) Przeca korzysta z "Symantec Quorum Backend Intelligence Technology" ...

irek6311
25-03-2013, 00:57
maciejd tego Symantec nie ukrywa jak Microsoft swojej inwigilacji ;)
mam to wyłączone tak na marginesie .

maciejd
25-03-2013, 01:08
Irek, rzeczywiście, zapomniałem, że MS się z tym kryje makabrycznie: http://windows.microsoft.com/pl-pl/windows-8/windows-8-privacy-statement ;)

Johanan
25-03-2013, 01:13
Irek, rzeczywiście, zapomniałem, że MS się z tym kryje makabrycznie: http://windows.microsoft.com/pl-pl/windows-8/windows-8-privacy-statement ;)

Nie podłamuj mnie, bardzo Cię proszę.

Takie informacje, powinny być dodawane w formie ulotki do każdego sprzedawanego systemu, tak osobno, jak i zaimplementowanego na nowych maszynach, bo inaczej co komu po informacji na stronach MS, do których prawdopodobnie nigdy nie dotrze, chyba że przez przypadek.

maciejd
25-03-2013, 01:48
Nie podłamuj mnie, bardzo Cię proszę.

Takie informacje, powinny być dodawane w formie ulotki do każdego sprzedawanego systemu, tak osobno, jak i zaimplementowanego na nowych maszynach, bo inaczej co komu po informacji na stronach MS, do których prawdopodobnie nigdy nie dotrze, chyba że przez przypadek.

Sam się podłamujesz a mnie przy okazji, tylko z jakby innego powodu :)

Oczywiście, że są przedstawiane. Na pudełku masz odnośnik do terms of use, nie musisz pudełka otwierać nawet. W terms of use masz kwestie prywatności wraz z odnośnikami dla dociekliwych. W książeczce w środku masz napisane "użytkownikowi podczas instalacji zostaną przedstawione zasady użycia i ochrony prywatności..." albo jakoś podobnie. Całej książeczki nie czytałem, ale jak byk tam to stoi, łącznie z odnośnikami do terms of use oprogramowania - jak na pudełku... Podczas instalacji też masz terms of use. I tak do znudzenia, tylko wszyscy na to zdrowo leją, za przeproszeniem.
Ja kiedyś przeczytałem, z ciekawości, bo pudełek windowsów, ofisów, wiżual studio i tym podobnych mam w domu sporo i pomyślałem, że dobrze wiedzieć, z czego korzystam. I nawet nie wyłączałem smartscreena i tym podobnych bo uznałem, że mnie to nie boli a może być pożyteczne.

Oczywiście możecie z tego zrobić kolejną batalię, ale akurat do kwestii privacy to MS podchodzi sumiennie :) Inaczej oburzeni i załamani jak we wcześniejszych postach zadziobali by go na śmierć.

Ciekawe, czy ktokolwiek to czytał: http://www.adobe.com/privacy.html ? :) Też podniesie się larum? :) Czy się nie podniesie, bo posiadany CS6 nie wymagał akurat aktywacji? ;) hiehiehie :)

Jeżeli ktoś się jeszcze chce pociąć o wałek do ciasta, to proponuję poczytać prawo telekomunikacyjne (nasze, PL) i przepisy dot. ISP.

Johanan
25-03-2013, 02:01
Masz rację, sprawdziłem, ale to w ogólnym rozrachunku i tak niewiele zmienia, bo jak sam zauważyłeś, mało kto zechce te informacje przeczytać i w związku z tym stanie się tak, czy owak przedmiotem dogłębnej analizy.

W związku z coraz powszechniejszym zjawiskiem inwigilacji, skróty projektów cywilnych i wojskowych można mnożyć, ale zakładam, że osoby zainteresowane znają już te zagadnienia, a radośni sceptycy i tak machną na to ramionami, więc pozwolę się nie pchać przed skanery, skoro wszelkie informacje są dostępne w sieci.

Konkludując, świat autentycznie potwornieje i dzieje się to trochę za naszym przyzwoleniem, co raczej nie napawa optymizmem.

maciejd
25-03-2013, 02:13
No tak. Ja do tego podchodzę jeszcze inaczej - nie przeszkadza mi to bardziej, niż cała masa innych rzeczy na które akurat mam większy wpływ.

Są opcje softu, z których nie korzystam dla zasady. Z dużym sceptycyzmem używam FB, NK i tym podobnych. Wystarczy popatrzeć, co ludzie sami i na własne życzenie robią z swoją prywatnością.
To, jakie programy ściągam analizowane na potrzeby zapewnienia jakiejś ochorny (nieważne, czy robi to MS czy Symantec), to małe miki przy tym.

Świat potwornieje głównie dzięki nam i tego jak się zachowujemy, tak ogólnie, jako ludzie. Terms of use oprogramowania to jest piąty czy fafnasty rząd kolejności jak dla mnie :)

RobertMiernik
25-03-2013, 03:35
A wracając do zarzutów, to dla Ciebie Twoja prywatność nie ma znaczenia?
Owszem ma, ale nie na tyle, żeby popadać w paranoję...

Proxy wystarczy.
^ to mówi samo za siebie...



I nie chodzi tu oczywiście o jakieś ekscesy, tylko o to co można posklejać w całość z długoterminowej inwigilacji.
Wierzysz w zapewnienia Canonicale, przecież już sama nazwa nie budzi zaufania? :D
Nie, nie wierzę, ale są rzeczy, których nie przeskoczysz. Jeśli chcesz sobie obciąć nogę w imię zmniejszenia zapotrzebowania na buty - Twoja sprawa, ale ja uważam, że to droga donikąd...


sceptycy i tak machną na to ramionami
Że czym?

A tak na serio: Dziś nawet lodówka inwigiluje Twoje zapasy, żeby przypomnieć Ci o kończącym się mleku. Oczywiście można zamknąć się w jaskini, zainstalować sobie zaporę ogniową za 150 tysięcy i każde oprogramowanie przed instalacją analizować instrukcja po instrukcji czy przypadkiem czegoś gdzieś...
Tylko widzisz, jeśli ktoś po drugiej stronie będzie chciał Cię śledzić to i tak to zrobi, jak aktywnie się nie będzie dało, to zbierze informacje na Twój temat pasywnie - ok, trwa to trochę dłużej ale nie wszystkim i nie zawsze zależy na czasie.

Świat to już nie globalna wioska, świat to globalne podwórko, teraz wszyscy o wszystkich mogą wiedzieć wszystko, czy tego chcesz czy nie, nie zmienisz tego a Twoje zabiegi dają Ci jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa, nic więcej...

Kurtz
25-03-2013, 03:41
Jeżeli ktoś się jeszcze chce pociąć o wałek do ciasta, to proponuję poczytać prawo telekomunikacyjne (nasze, PL) i przepisy dot. ISP.
Czytalem, zacny gniot. Jak się człowiek weźmie za to co chcą wprowadzić w EU ( i wprowadzają ) to też sobie poczyta fajne rzeczy. Te "ACTA" przeciw którym lemingi, przeraszam, internauci, wyszli na ulice, wprowadzane opłotkami i w kawałkach, ale za to na większą skalę. I co? Ano nic.

@maciejd
Praktycznie w 100% zgadzam sie z takim podejsciem.
Instalujac oprogramowanie Symantec, daje mu 100% dostep do mojej maszyny. Ten program moze czytac wszystko, przegladac wszelkie dane. Tak samo robie, uzywajac systemow MS Windows. Bardziej ufam Microsoft czy Symantec niz ówczesnemu aparatowi wladzy, ktory wprowadza inwigilacje zarowno informatyczna, jak i generuje najwieksze ilosci podsluchow, zbiera coraz więcej informacji, etc od lat. to wszystko jest kwestia zaufania. Jezeli ktos nie ufa nikomu, niech napisze sobie sam, od zera OS, sterowniki, W sumie to niech zlutuje sprzęt od zera, bo przecież w karcei sieciowej może mieć zaszyte oprogramowanie spziegowskie ( to wcale nie SF ani żart ). Bo przeciez, sciagajac slacka, moze sciagnac podmieniona przez hackerow plyte, instalujac jakis soft, nawet kompilujac go samemu, nie ma mozliwosci sprawdzic co on dokladnie robi. Nie z kazdym programem, szkoda zycia.

Dziś, zagrożenia informatyczne są na tyle zaawansowane, że gołym okiem, nieuzbrojona myszką, nawet znawca zagadnień bezpieczeństwa i systemów komputerowych niewiele zdziała. Zautomatyzowane ataki są na tyle wyrafinowane, że całkowicie niewidoczne dla użytkownika końcowego. Podmienianie instalek programów na serwerach, czy "update hijacking" ( ma to inna powszechnie stosowaną nazwę, ale to chyba nie ma aż takiego znaczenia ), wszelkie skomplikowane ataki na kryptografię, etc. Zagrożeń jest multum i potrzeba odpowiednich zautomatyzowanych zabezpieczeń. Problem w tym, że inteligencja programu zabezpieczającego nas nie może być jedynie lokalna. Mamy zagrożenia globalne, atakujące wiele komputerów i często jedyną skuteczna metodą jest wymiana danych dotyczących bezpieczeństwa między jednostkami w sieci. Dla tego, jeżeli ktoś, komu i tak ufam, czy też daje ogromny kredyt zaufania, dodaje program który ma poprawić moje bezpieczeństwo, ale jednocześnie musi wysłać pewne informacje zwrotne, to ja się cieszę. I jednocześnie pozdrawiam wszystkich, którzy uważają, że sprawa bezpieczeństwa w internecie to sprawa jednostkowa, że nie ważne co jest na zewnątrz, ważne, żeby mi nic nie przeszkadzało na moim podwórku. Dzięki nim, botnety maja się tak dobrze.


Używam Nortona 360, Pierwszego dnia gdy go instalowalem i zapytal mnie czy zgadzam sie na wysyłanie czegoś do firmy Symantec, w celu zwiększeni abezpieczeństwa, radośnie, świadomie, kliknąłem "TAK!". Używam MSowego raportowania o bledach, jak i paru innych funkcji systemu.
Jak potrzebujecie robic coś tak strasznie tajnego, to i tak macie do tego dedykowane offline maszyny.
Najfajniej jest, jak czytam o prywatnosci i wielkich zalach wylewanych na programy, od ludzi ktorzy na fejsie i paru innych szatanskich portali niszczacych czlowieczenstwo, wypisuja o sobie wszystko, podaja prywatne informacje, wklejaja dla calego swiata zdjecia nie tylko z wakacji ale i bardziej prywatne, to moje mysli staja sie coraz bardziej czarne.


^ to mówi samo za siebie...
+1 :)


a Twoje zabiegi dają Ci jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa, nic więcej...
A złudne poczucie bezpieczeństwa, jest gorsze niż świadomość niebezpieczeństwa.

Wszystkim którzy tak dbają o swoją prywatność radzę odciąć się od największego kocernu inwigilującego ludzi. Google. Koneic z youtube! Koniec z odwiedzaniem stron na których są reklamy google, bądź używają statystyk google! Koniec z google+, pisaniem jakichkolwiek maili do ludzi ze skrzynkami na gmailu, okniec z uzywaniem google chrome, gtalk, calendar, google maps, translate, picassa, drive, wszystkiego innego.
To rpzecież google dopasowywuje reklamy do tresci korespodencji, to przecież google łaczy wszelkie swoje usługi i konta ( tozsamosci, jezeli chcemy byc dokladni ) co pozwala im twozyc profil psychologiczny o nieocenionej jakosci i dokladnosci. Moze warto zaczac od tego? Stop dla google! Stop dla facebooka! I o ile będziemy szczęśliwsi...

doktor
25-03-2013, 11:57
Nie używam NK ani FB. Nie czuję, by dawało mi to coś, czego potrzebuję. Nazywanie tych serwisów społecznościowymi jest nadużyciem, gdyż to nie jest żadna społeczność. Nie podoba mi się to, co rabią firmy softwarowe. Nie życzę sobie by ktoś zaglądał do mojego kompa, sprawdzał co ściągam i instaluję. I nie wierzą,*że chodzi o bezpieczeństwo mojego komputera. Łżą jak psy.

Microsoft przyznał, że już nieraz przekazywał owym służbom dane swoich użytkowników, przy okazji europejskiej premiery usługi Office 365 na bazie amerykańskiego prawa (tzw. USA Patriot Act)[25][26]
Jeśli amerykański rząd chce inwigilować swoich obywateli to sprawa między nimi a rządem. Jeśli jednak wujek Sam chce mi zaglądać pod kołdrę to niech się łaskawie goni.

Johanan
25-03-2013, 13:56
...
Wszystkim którzy tak dbają o swoją prywatność radzę odciąć się od największego kocernu inwigilującego ludzi. Google. Koneic z youtube! Koniec z odwiedzaniem stron na których są reklamy google, bądź używają statystyk google! Koniec z google+, pisaniem jakichkolwiek maili do ludzi ze skrzynkami na gmailu, okniec z uzywaniem google chrome, gtalk, calendar, google maps, translate, picassa, drive, wszystkiego innego.
To rpzecież google dopasowywuje reklamy do tresci korespodencji, to przecież google łaczy wszelkie swoje usługi i konta ( tozsamosci, jezeli chcemy byc dokladni ) co pozwala im twozyc profil psychologiczny o nieocenionej jakosci i dokladnosci. Moze warto zaczac od tego? Stop dla google! Stop dla facebooka! I o ile będziemy szczęśliwsi...

Nie korzystam z "dobrodziejstw" facebooka, ani żadnych tego typu inicjatyw, które uważam za ekshibicjonistyczne i kompletnie niepotrzebne.

Nie korzystam też na swoim IP z google, ani tworów jego.

Co do bezpieczeństwa komputera, to jest ono raczej standardowe i nic wymyślnego, poza rozumnym korzystaniem z systemu nie jest potrzebne, chyba że ktoś faktycznie ma konika, że tak się wyrażę na tym punkcie.

Tak jednak sobie myślę, że to nie ja, czy doktor mamy problem, tylko raczej cała radosna masa tabletowych pląsawców, której przedstawiciele sami już nie wiedzą, co wystawić na publiczny widok, żeby w ogóle zaistnieć, i żeby według nich było zabawniej.

Już kiedyś o tym mówiłem, że koszmarny sen Żeromskiego się ziszcza, i to w formie, jaka nie śniła się ówczesnym filozofom, a przemiany jakie zachodzą w dzisiejszym społeczeństwie, mogą zmierzać w sumie jedynie na własny pohybel, bo jakkolwiek pokrętnie nie nazywać naszej planety, "globalna wioską", czy w jeszcze bardziej głupawy sposób, to nie zmienia to faktu, że jest to ten sam świat, pozostawiony nam przez naszych przodków, z którym to właśnie my uczyniliśmy to, co on sobą dziś reprezentuje.

A czym on jest i co sobą reprezentuje, to polecam każdemu z Was do głębszych przemyśleń, ale do tego, to musielibyście się choć na chwilę zatrzymać, co wydaje mi się mało prawdopodobne.

Trzymam jednak pomimo to za Was kciuki. ;)

Kurtz
25-03-2013, 14:54
Nie korzystam też na swoim IP z google, ani tworów jego.
Wchodzisz na strony które używają reklam/statystyk google? Oglądasz tu na forum obrazki z picassy? Wysyłasz znajomym maile na skrzynki gmailowe?



Co do bezpieczeństwa komputera, to jest ono raczej standardowe i nic wymyślnego, poza rozumnym korzystaniem z systemu nie jest potrzebne
To jest bzdura, relikt z czasow DOSu. Takie twierdzenie, swiadczy o calkowitym braku zrozumienia dzisiejszych zagrozen teleinformatycznych.

Używasz za to iPhone? Ten telefon który zapisuje o uzytkowniku ogromne ilosci informacji, a nie wiadomo ile wysyla dalej? :)

Johanan
25-03-2013, 15:03
Wchodzisz na strony które używają reklam/statystyk google? Oglądasz tu na forum obrazki z picassy? Wysyłasz znajomym maile na skrzynki gmailowe?

To jest bzdura, relikt z czasow DOSu. Takie twierdzenie, swiadczy o calkowitym braku zrozumienia dzisiejszych zagrozen teleinformatycznych.

Używasz za to iPhone? Ten telefon który zapisuje o uzytkowniku ogromne ilosci informacji, a nie wiadomo ile wysyla dalej? :)

Coś mi się zadaje Kurtz, że uważasz mnie za kompletnego kretyna, ale to jest absolutnie Twój problem, a nie mój.

Masz również bardzo dobre mniemanie o sobie, co odsłania --> co odsłania ;) , więc dodaj sobie 2 do 2 jeśli potrafisz i masz na to ochotę.

Branża IT nie jest mi obca od początków pecetów, więc masz rację, że nic o niej nie wiem.

Ot, taki ciemniak ze mnie, pośród jaśnie oświeconych.

Ech.

Kurtz
25-03-2013, 15:09
Nigdzie nie napisalem, ze uwazam Cie za kretyna. Czytaj uwazanie.
Poddaje jedynie w watpliwosc, to co piszesz, glownie o bezpieczenstwie komputerowym. To jakie ja mam o sobie zdanie, Ty masz o mnie, czy moze kroliczek wielkanocny o nas nie ma tutaj najmniejszego znaczenia.

Ciekawy jestem, co to wg ciebie jest rozsadne korzystanie z komputera i przed czym ma niby obronic.

Johanan
25-03-2013, 15:17
...
Ciekawy jestem, co to wg ciebie jest rozsadne korzystanie z komputera i przed czym ma niby obronic.

Oczekujesz wykładu na temat bezpieczeństwa, czy może konkretów, rodem z moich maszyn? :D

Tak sobie myślę, że jedno i drugie jest kompletnie bez sensu, bo raczej obydwaj wiemy jak to powinno wyglądać.

... ale w zarysie mogę Ci powiedzieć co dla mnie znaczy standard, a jest to: wyłączenie niepożądanych usług, korzystanie z sieci na mocno ograniczonym koncie użytkownika + niesystemowy firewall (odpowiednio skonfigurowany) + dobrze ustawiony antywirus i maksymalne ograniczenie używania jawy w przeglądarkach.

To jest standard.

Johanan
28-03-2013, 18:09
News dla tych, którym myślenie nie sprawia bólu: http://di.com.pl/news/47836.html .

burz
28-03-2013, 18:42
Gdzieś była chyba wypowiedź, że brak "start" to wielka niedoróbka W8.
Tydzień temu zainstalowałem triala Start8 z myślą, że jak się spodoba, to kupię... I po krótkiej zabawie (faktycznie, stare dobre menu start jak żywe) ANI RAZU z niego nie skorzystałem przy normalnej obsłudze kompa. Hmm, zobaczę, jak będzie dalej (trial jest 30. dniowy).

Huskacz
28-03-2013, 19:12
Pasek startu z win7 pod win8 podobno można zainstalować. Ja tam się nie bawię w wielkie pesonalizowanie win8, idę od razu na ubuntu... tylko photoshopa szkoda.

Jarek78
28-03-2013, 20:25
Zaglądnij sobie na strone Stardock i za kilka $ kup sobie Start Menu ... u mnie od 3 miesiecy Win 8 wyglada jak 7, nikt mi nic nie wciska, nikt nie odpala niczego "tak jak on chce", jak chce to jednym klawiszem przerzucam kafle na desktop. Zanim kupilem 8 nasluchalem sie jakie to go... .. dzisiaj - nie zmienilbym na niższy. Zwlaszcza w kwestii szybkosci działania..

docxxx
28-03-2013, 20:33
Po co kupowac W8 i przerabiac go na W7? Gdzie tu sens? Dlaczego nikt nie przerabia W7 na XP, a XP na 3.11?

Johanan
28-03-2013, 20:36
Zaglądnij sobie na strone Stardock i za kilka $ kup sobie Start Menu ... u mnie od 3 miesiecy Win 8 wyglada jak 7, nikt mi nic nie wciska, nikt nie odpala niczego "tak jak on chce", jak chce to jednym klawiszem przerzucam kafle na desktop. ...

Ta aplikacja nie blokuje aplikacji metro, więc i tak Ci aplikacje metro "wciskają", tyle że tego nie widać.

Czyli w sumie wygląda to tak, jakbyś wzorem strusia wsadził głowę w piasek.

Trzeba ręcznie powyłączać każde z tych metrowych "udogodnień" i dopiero wówczas jest spokój.

Chyba, że czegoś nie wiem.

Jarek78
28-03-2013, 20:38
Dla mnie cala idea kafli i dotyku w Win8 i tak sie nie sprawdza na stacjonarnym.... A po co? Ja wole jednak Menu Start, wole miec mozliwosc odpalenia kilku programow naraz w okienkach, czego kafle mi za bardzo nie daly i taki skype wywalal mi na cale okno monitora tym samym uniemozliwiajac w tym czasie prace na drugim programie. A i tak Win8 chodzi mi i stabilniej i znacznie szybciej niz 7

Johanan
28-03-2013, 20:43
Nie mówię NIE, sam bowiem używałem podobnego rozwiązania, tyle że freeware-owego, ale i tak trzeba ręcznie powyłączać elementy metro w systemie, bo inaczej, choć tego nie widać, są aktywne i Szatani wiedzą, co tak naprawdę ślą do swoich mocodawców. ;)

edit:
http://www.benchmark.pl/testy_i_recenzje/klasyczne-menu-start-w-windows-8.html

burz
28-03-2013, 22:13
docxxx
Po co? Bo Win8 jest obecnie najlepszym systemem MS, a wszelkie utyskiwania biorą się z przyzwyczajenia do starego i niechęć do nowości.

Tom01
08-05-2013, 14:30
Odkopię nieco.

Objawy "niekompatybilności" użytkowników w nowymi rozwiązaniami biorą się stąd, że intuicyjnie szukamy podobieństw do wersji z jaką mamy większe doświadczenie. Tymczasem lepszą, moim zdaniem, metodą jest próba poznania intencji twórców nowych rozwiązań i korzystanie w zaproponowanej formie. Wiele z nowości okazuje się przydatne. W pierwszym odruchu, bojkot Win8 wydawał mi się najsensowniejszym wyjściem, ale po którymś podejściu Metro okazuje się całkiem, całkiem. Czysto, schludnie, porządnie. Idea pełnoekranowej pracy, nomen omen zerżnięta od konkurencji, w niektórych przypadkach jest bardzo fajna, no, może poza wspomnianym wywalaniem się Skype na cały ekran i dość komiczną reklamą mówiącą, że teraz system daje możliwość pracy w dwóch programach na raz. :)

Pawel92
08-05-2013, 14:42
Na horyzoncie widać ponoć Win8.1 z całą masą poprawek, które można podsumować stwierdzeniem "cała wstecz" do poprzedniego GUI.

doktor
08-05-2013, 14:58
Obserwowałem jak poradzi sobie małżonka, która to właścicielem owego laptopa jest. Dała radę. bardzo sprawnie nauczyła się omijać ekran z kafelkami. W tym starciu żona 1 – Windows 0.


Tymczasem lepszą, moim zdaniem, metodą jest próba poznania intencji twórców nowych rozwiązań i korzystanie w zaproponowanej formie. Wiele z nowości okazuje się przydatne. W pierwszym odruchu, bojkot Win8 wydawał mi się najsensowniejszym wyjściem, ale po którymś podejściu Metro okazuje się całkiem, całkiem. Czysto, schludnie, porządnie. Idea pełnoekranowej pracy, nomen omen zerżnięta od konkurencji, w niektórych przypadkach jest bardzo fajna, no, może poza wspomnianym wywalaniem się Skype na cały ekran i dość komiczną reklamą mówiącą, że teraz system daje możliwość pracy w dwóch programach na raz.

Widać niedzisiejszy jestem, ale uważam, że twórcy powinni poznać intencje klientów i zaproponować poręczną formę. Chyba,*że tworzą sztukę nowoczesną.

Tom01
08-05-2013, 15:03
Chyba, że tworzą sztukę nowoczesną.

Metro, jakby nie patrzeć, taką jest. Jest taki termin "sztuka użytkowa". :)

doktor
08-05-2013, 16:21
Metro, jakby nie patrzeć, taką jest. Jest taki termin "sztuka użytkowa".

Owszem, ale w tym przypadku nie ma zastososwania. Zasada Form Follows Function przestała obowiązywać.

Greg77
09-05-2013, 16:26
Na horyzoncie widać ponoć Win8.1 z całą masą poprawek, które można podsumować stwierdzeniem "cała wstecz" do poprzedniego GUI.

Co Ty gadasz...serio, jestem zainteresowany!
:)

Sławol
09-05-2013, 16:40
http://www.chip.pl/news/oprogramowanie/systemy-operacyjne/2013/05/microsoft-oficjalnie-o-windows-8.1

majster-b
13-05-2013, 22:47
Ja potestowałem sobie RC i jak wyszedł oem na rynek to sobie kupiłem i jestem w pełni zadowolony. Nie wiem o co te krzyki. Pamiętam podobne jak wyszedł office 2007, windows XP i każdy z nich okazywał się finalnie hitem... może po prostu trzeba przeczekać niemoc i się przyzwyczaić. Mnie nic nie przeszkadza bo mocno korzystam ze skrótów klawiaturowych a one się nie zmieniły....

RAF7705
13-05-2013, 23:14
Ale Vista to już takim hitem nie była i 8 też nie będzie.

azaz44
13-05-2013, 23:40
Linux nigdy dla szarych ludzie się nie będzie nadawał, lepiej się z tym pogodzić. Dla grafika albo fotografa też nie. Dla gracza też nie. Do biura też nie. Internet można pooglądać ;)

Update: ojć, napisało mi się przeczytaniu pierwszej strony a tych jest już 9, więc mój post może nie być up-to-date..

Marcin_gda
14-05-2013, 11:42
Linux nigdy dla szarych ludzie się nie będzie nadawał, lepiej się z tym pogodzić. Dla grafika albo fotografa też nie. Dla gracza też nie. Do biura też nie. Internet można pooglądać ;)

Update: ojć, napisało mi się przeczytaniu pierwszej strony a tych jest już 9, więc mój post może nie być up-to-date..

Ośmielam się niezgodzić, przynajmnie w temacie fotografii0.
Aktualne wersje linuxa instalują się tak samo łatwo jak windows.
Ma CMS, aplikacje także zaczynają wyglądać atrakcyjne.
Do obróbki znany gimp, do archiwizacji digikam. Zaraz bedzie lightzone za darmo, a juz jest lightable, czy jakos tak.
W scribusie ponoś 600 stronicowego gatalogu domy wysyłkowego nie zrobisz, ale gazetki ludzie śmigają ze hej.
Inkscape nie jest jedynym wektorowcem, ciekawie wygląda sk1...
Zawsze 'teoretycznie' przygladałem sie projektom opensourcowym. Rozwijały sie one dość dynamicznie, ale dobra dość sytuacja ekonomiczna na swiecie i racjonalna polityka Adobe w zakresie polityki aktualizacji i cen zmniejszyła zainteresowanie tym obszarem. Pomysły na licencjonowanuie czasowe windowsa, nymer wycięty przez adobe i kilka innych czynników spowodować mogą znaczący wzrost zainteresowania się tej branży wolnum oprogramowaniem, czego nam wszystkim życzę.

Władca Pixeli
27-07-2013, 04:07
No i Microsoft zakpił sobie ponownie z użytkowników. W wersji 8.1 mieli przywrócić Strat i menu a wstawili tylko ikonkę start, która przełącza miedzy starym deskop a nowymi gównianymi kafelkami. :mrgreen:

Połączenie z wireless zajęło 2 godziny bo Windows pytał o użytkownika :shock: i hasło.
Windows XP, Vista, Windows 7, tablety, telefony zawsze pytały się tylko o hasło i nigdy nie było problemów z połączeniem.

Po pierwszym restarcie komunikat o problemach Windows i prośba o wysłanie info do Microsoft.

RobertMiernik
27-07-2013, 09:10
No i Microsoft zakpił sobie ponownie z użytkowników. W wersji 8.1 mieli przywrócić Strat i menu a wstawili tylko ikonkę start, która przełącza miedzy starym deskop a nowymi gównianymi kafelkami. :mrgreen:

Połączenie z wireless zajęło 2 godziny bo Windows pytał o użytkownika :shock: i hasło.
Windows XP, Vista, Windows 7, tablety, telefony zawsze pytały się tylko o hasło i nigdy nie było problemów z połączeniem.

Po pierwszym restarcie komunikat o problemach Windows i prośba o wysłanie info do Microsoft.

Jak z wirelessem połączenie, tył chyba pytał o usera i password...

wacki4
27-07-2013, 10:27
Połączenie z wireless zajęło 2 godziny bo Windows pytał o użytkownika :shock: i hasło.
Windows XP, Vista, Windows 7, tablety, telefony zawsze pytały się tylko o hasło i nigdy nie było problemów z połączeniem.
niektóre połączenia wireless wymagają użytkownika i hasła ;) więc tu nic niezwykłego, musiało Ci sieć wykryć pokracznie.

jerryjola
27-07-2013, 11:28
Ja mam ósemkę od ponad pół roku - trafiłem na promocję za 129 zł i skorzystałem.
Przycisk Start musiałem sobie dorobić - ale byłem świadomy.
Jak usłyszałem o aktualizacji do 8.1 - to powiedziałem sobie: poczekam.
Jak się wypuszcza aktualizację w tak krótkim czasie do - jakby nie mówić - lekko niedorobionego systemu, to świadczy o czymś.
Jak do tej pory ósemka z siecią łączy mi się automatycznie. Po wskazówce Władca Pixeli, jednak popoczekam...

RobertMiernik
27-07-2013, 11:49
Dlaczego ósemka jest niedorobiona?
Mi brak startu nie przeszkadza, prawdę mówiąc nawet kafelki bardziej mi się podobają, bo mogę je ustawić jak mi się podoba a nie jak w Menu Start gdzie były alfabetycznie.

Jest parę irytujących rzeczy, na przykład nietykany laptop sam mi gaśnie nie wiadomo dlaczego, bo zaznaczone ma nieusypianie, ale przypuszczam, że wynika to bardziej z braku motywacji i czasu na grzebanie w systemie i to dlatego wydaje się bardziej skomplikowany niż XP, którego mieliśmy otrzaskanego do bólu.

Władca Pixeli
27-07-2013, 17:34
niektóre połączenia wireless wymagają użytkownika i hasła ;) więc tu nic niezwykłego, musiało Ci sieć wykryć pokracznie.
Tyle, że jest to mój domowy wireless do którego jest podłączone sporo sprzętu i z żadnym nie było problemów.

Manage Wireless Networks -nie ma już go w ustawieniach Control Panel - komu to przeszkadzało?

RobertMiernik
27-07-2013, 21:41
Tyle, że jest to mój domowy wireless do którego jest podłączone sporo sprzętu i z żadnym nie było problemów.

Manage Wireless Networks -nie ma już go w ustawieniach Control Panel - komu to przeszkadzało?

Może dlatego nie ma, że wystarczy na ikonkę sieci kliknąć?
(swoją drogą czego nie ma dokładnie bo ja mam centrum sieci...)

piotrromanowski
27-07-2013, 22:00
Dyskusja o nieudolnym systemie z Redmont powoduje porównanie z linuksem. I powstaje wojna. Dorzucę swoje parę groszy, choć od dawna olewam te wojny, ale przez szacunek dla doktora napiszę coś
IOSA nie znam.
Dystrybucje linuksa ćwiczę od 8 lat. Windowsa obecnie mam siódemkę, na osobnej partycji Minta.
Przy Linuksie naprawdę odpoczywam. Czuję, że panuję nad systemem, nad komputerem. Wypasione KDE chodzi szybko, aktualizacje wtedy, gdy JA tego chcę. Programy działają szybko, a dedykowane urządzenia działają bez mrugnięcia. Windowsa trzymam dla:
1. Skanera Canona ( jak będę zmieniał to działanie pod kontrolą pingwina).
2. Gry
Nie potrzebuję drogich programów, które chodza tylko pod Windą. Jeżeli producent nie dostrzega linuksa, ja go również nie dostrzegam
Winda tak naprawdę wymaga znacznie więcej pracy i zachodu, by można jej używać tak jak się chce. a i tak wyjdzie jakiś bobol.
Nie jestem informatykiem. Zawód medyczny

PS. Linuksów używam wyłącznie na laptopach, czyli urządzeniach z założenia wspieranych gorzej przez pingwina ( niektórzy producenci stosują swoje pomysły ). Wszystko zawsze działało
( Toshiby, IBM, teraz Lenovo ).

jerryjola
27-07-2013, 23:46
Dlaczego ósemka jest niedorobiona?
Mi brak startu nie przeszkadza, prawdę mówiąc nawet kafelki bardziej mi się podobają, bo mogę je ustawić jak mi się podoba a nie jak w Menu Start gdzie były alfabetycznie.

Jest parę irytujących rzeczy, na przykład nietykany laptop sam mi gaśnie nie wiadomo dlaczego, bo zaznaczone ma nieusypianie, ale przypuszczam, że wynika to bardziej z braku motywacji i czasu na grzebanie w systemie i to dlatego wydaje się bardziej skomplikowany niż XP, którego mieliśmy otrzaskanego do bólu.


Niektóre programy odmawiają z nim współpracy, zwłaszcza te starsze, kiedy np. pod win7 chodzą.
Być może to kwestia jeszcze paru aktualizacji.

Jak poprzednik - mam na lapku oprócz windy (niestety, być musi ze względu na dokładnie jeden program) Minta (ale nie z KDE na pokładzie). Kiedyś miałem - jak jeszcze były aktualizacje - Xtreme, ale na Ubuntu/Mint chodzi zdecydowanie lepiej.

Do grafiki - masa bezpłatnych, a z płatnych np. już nieprodukowany Bibble 5. I to po polsku!

Być może inaczej będzie z win8 na kompach z dotykowymi ekranami czy na tabletach.

irek6311
27-07-2013, 23:50
Tej nowej wersji narazie się nie tykam bo niedorobiona z tego co mi wiadomo ,
Windows 8 mam na 4 komputerach i złego słowa na niego nie powiem ,
poczekam na normalną wersję po tej 8,1 bo jest w przygotowywana ;)

docxxx
28-07-2013, 01:40
Przy Linuksie naprawdę odpoczywam.

Zainstaluj go swojej mamie lub cioci. No chyba, ze jest nerdem.
Nie rozumiem udowadniania na siłę takich rzeczy jak "linux jest taki sam jak windows". Nie jest i koniec. Jest trudniejszy w obsłudze i na pewno nie dla takich, co mają komputer do FB i poczty. Nie wscisniesz mi kitu, ze na Linuxie dziala wszystko tak samo dobrze, jak na Windowsie. Nie dziala i nie zmienisz tego chocby skały s...

Linux jest po prostu inny i w pewnych obszarach duzo, duzo lepszy, ale na pewno nie w obsludze i dostepnosci.

piotrromanowski
28-07-2013, 08:23
Zainstaluj go swojej mamie lub cioci. No chyba, ze jest nerdem.
Nie rozumiem udowadniania na siłę takich rzeczy jak "linux jest taki sam jak windows". Nie jest i koniec. Jest trudniejszy w obsłudze i na pewno nie dla takich, co mają komputer do FB i poczty. Nie wscisniesz mi kitu, ze na Linuxie dziala wszystko tak samo dobrze, jak na Windowsie. Nie dziala i nie zmienisz tego chocby skały s...

Linux jest po prostu inny i w pewnych obszarach duzo, duzo lepszy, ale na pewno nie w obsludze i dostepnosci.

Ja nie mam zamiaru komuś wciskać kitu, że jest lepszy ( bo to zależy od użytkownika ), czy że wspiera więcej sprzętu ( nie wspiera).
I nigdzie nie napisałem że jest taki jak windows ( nie jest ). Ale na pewno obecne dystrybucje ( może poza slackwarem ) są łatwiejsze w obsłudze ( pomijam przyzwyczajenia użytkowników )
A może klucz do zrozumienia jest w przyzwyczajeniach. Mamy wszystko poustawiane a tu bach... ósemka zmienia zasady gry.
PS. Linuksa RAZ zainstalowałem teściowi w dobrej wierze. Dalej męczy się z Windowsem. Naprawdę wolał męczyć się na starym dellu niż mieć wydajny system do poczty i do internetu. I już nigdy na siłę nikomu nie będę go wciskał

DlaZabawy
28-07-2013, 13:54
Zainstaluj go swojej mamie lub cioci. No chyba, ze jest nerdem.
Nie rozumiem udowadniania na siłę takich rzeczy jak "linux jest taki sam jak windows". Nie jest i koniec. Jest trudniejszy w obsłudze i na pewno nie dla takich, co mają komputer do FB i poczty. Nie wscisniesz mi kitu, ze na Linuxie dziala wszystko tak samo dobrze, jak na Windowsie. Nie dziala i nie zmienisz tego chocby skały s...

Linux jest po prostu inny i w pewnych obszarach duzo, duzo lepszy, ale na pewno nie w obsludze i dostepnosci.

I to jest główny problem z przekonaniem ludzi do Linuksa - oczekują, że będzie w nim tak samo, jak w Windowsie. Otóż - nie będzie, i całe szczęście. System (mówię tutaj o Linuksie z KDE) inaczej podchodzi do użytkownika, nie próbuje go uszczęśliwiać na siłę, a drobne, ułatwiające życie gadżety po prostu trafiają do systemu - a nie są implementowane jako systemowe hacki w nie zawsze stabilnych programikach.

Nie podoba się usunięcie dokumentów z pulpitu i wrzucenie ich do (domyślnie jednego) plazmoidu (w/g mnie genialny pomysł, ale niektórych wkurza)? Można przywrócić stare zachowanie kilkoma kliknięciami (a spróbuj w Windows 8 przywrócić menu Start...). Język systemu, słownik sprawdzania pisowni? Można wybrać takie, jakie się chce, bez kłopotu czy dodatkowych opłat (wiem, że amerykanie nie uczą się języków obcych - ale ja tak!).

Przeciągam gdzieś jakiś plik? Nigdy do końca nie wiem, czy Windows go skopiuje, czy przeniesie... Linux pyta się, co chcę zrobić (można nawet utworzyć z GUI dowiązanie symboliczne - pod Windowsem można tego dokonać chyba tylko z wiersza poleceń).

Aplet zegara/kalendarza? Wyświetla czas w interesujących mnie strefach (kto miał kontrahentów w krajach, które kiedy indziej przechodzą na czas letni zdaje sobie sprawę, jak to ułatwia życie), pokazuje święta, nawet dni wolne od pracy (jeśli chcę, to w kilku różnych państwach).

Wiele pulpitów? W Linuksie oczywistość (żeby nie było - Amiga miała to już w połowie lat osiemdziesiątych), w Windows - niby są do tego jakieś programiki, ale o bajerach typu przypinane okna można tylko pomarzyć.

Układ aplikacji w menu? W Windows -> "Programy->SuperHiper Corp Gmbh (TM)->Snaffucator (R) FTM 5 (TM)->Snaffucator (R)" W Linuksie? "Aplikacje->Multimedia->Snaffucator". Nic dziwnego, że Microsoft uznał, że menu Start jest niewygodne - w takim układzie rzeczywiście nie jest. Wpadł za to na pomysł kafelków (wpiera, że jest to innowacja - otóż nie jest, to tylko odświeżona koncepcja, którą widziałem już w latach 80-tych w programie Koala Paint), w/g mnie nietrafiony - żeby uruchomić interesujący mnie program musiałbym nieraz podążać wzrokiem i jechać myszką na drugi koniec ekranu, albo i jeszcze ten ekran przewijać.

I tak można by wymieniać w nieskończoność. Nie twierdzę, że Linux nie ma wad (ma ich całkiem sporo), ale poczta i FB to akurat nietrafione przykłady - przeglądanie stron WWW działa akurat tak samo, jak w Windows, nawet plugin do flash'a wywala się tak samo często. Acha, Facebook'a można podłączyć pod systemowy komunikator, razem z GG - spróbuj tego w Windows Live Messantger (czy jak to się teraz nazywa...)

docxxx
28-07-2013, 14:43
To co piszesz, to są rzeczy drugiej kategorii. Niech linux zacznie działać normalnie na laptopach z nvidia itd. Marzy mi się, aby Linux różnił się tylko GUI, a wspierał sprzęt tak samo dobrze jak Windows.

Bielack
28-07-2013, 15:06
Kilka razy podchodziłem do Linuxa na swoich laptopach; O ile ze starym FujitsuSiemens miałem mnóstwo problemów http://www.amilo1818.com/ to na Dell XPS M1330 Ubuntu chodził jak złoto. LAN, WiFi - wszytko działało z marszu, pytając tylko o hasło. Jedyna rzecz która mnie irytowała, to brak wiernej kopii Total Commandera (przyzwyczajenie druga naturą człowieka). Gdybym potrzebował laptopa właśnie tylko do Internetu i FB wydaje mi się, że Ubuntu byłby do tego doskonały.
Z drugiej strony wcale nie jest tak absolutnie idealnie; Ubuntu również potrafił mi się przewrócić lub zawiesić. Ciekawe jak bedzie z MaciemMini do jakiego się przymierzam ;-)

RobertMiernik
28-07-2013, 15:30
To co piszesz, to są rzeczy drugiej kategorii. Niech linux zacznie działać normalnie na laptopach z nvidia itd. Marzy mi się, aby Linux różnił się tylko GUI, a wspierał sprzęt tak samo dobrze jak Windows.

Nie wiem kiedy ostatni raz widziałeś linuxa ale problemy z popularnymi i rozsądnie nowymi (nie ta wydana wczoraj i nie ta z przed 15 lat) nie istnieją od 2-3 lat minimum.
W laptopach czasem zdarzają się problemy z dziwnymi kartami sieciowymi (WiFi - jeśli to są jakieś chińskie wynalazki laptopowe) i obsługą klawiszy specjalnych (jeśli laptop ma takie - zwykle multimedialne jakieś dodatki).

Poza tym każdy linux ma teraz liveCD można bez żadnego ryzyka zapodać sobie i sprawdzić czy wszystko działa tak jak powinno jeszcze przed jakimiś 'drastycznymi' krokami.

wacki4
28-07-2013, 16:24
Nie wiem kiedy ostatni raz widziałeś linuxa ale problemy z popularnymi i rozsądnie nowymi (nie ta wydana wczoraj i nie ta z przed 15 lat) nie istnieją od 2-3 lat minimum.
W laptopach czasem zdarzają się problemy z dziwnymi kartami sieciowymi (WiFi - jeśli to są jakieś chińskie wynalazki laptopowe) i obsługą klawiszy specjalnych (jeśli laptop ma takie - zwykle multimedialne jakieś dodatki).

Poza tym każdy linux ma teraz liveCD można bez żadnego ryzyka zapodać sobie i sprawdzić czy wszystko działa tak jak powinno jeszcze przed jakimiś 'drastycznymi' krokami.

powodzenia życzę w poprawnym odpaleniu i skonfigurowaniu srodowisk z 2 kartami graficznymi produkcji della czy hp na linuxie ;) nie widziałem żadnego rozwiązania by to działało prawidłowo - jedyny przypadek to bez przełączania gdy obie chodzą jednocześnie i zżerają niemożliwe ilości prądu wyładowując nowsze czy troszkę starsze konstrukcje (dla przykładu mój hp tm2) zamiast w godzin 5-6 to w półtora ;) ot, takie dobre i poprawne zarządzanie energią.

RobertMiernik
28-07-2013, 17:48
powodzenia życzę w poprawnym odpaleniu i skonfigurowaniu srodowisk z 2 kartami graficznymi produkcji della czy hp na linuxie ;) nie widziałem żadnego rozwiązania by to działało prawidłowo - jedyny przypadek to bez przełączania gdy obie chodzą jednocześnie i zżerają niemożliwe ilości prądu wyładowując nowsze czy troszkę starsze konstrukcje (dla przykładu mój hp tm2) zamiast w godzin 5-6 to w półtora ;) ot, takie dobre i poprawne zarządzanie energią.

Co to jest środowisko z dwiema kartami i kiedy w laptopie potrzebujesz dwóch kart graficznych?

Problemy pojawiają się zawsze i w każdym sprzęcie, niezależnie od zainstalowanego na nim systemu.

Jeśli mam na laptopie uruchomionego Windowsa (Win8, HP 8570w) i podepnę do niego telewizor przez DisplayPort mimo poprawnej wydawałoby się konfiguracji domyślnych urządzeń odtwarzających, dźwięk raz słychać z telewizora, raz z laptopa, a raz nie słychać w ogóle.

To samo na Ubuntu działa za każdym razem poprawnie.

W drugą stronę (znaczy, działa na Windowsie - nie działa na 'innym systemie') jest dokładnie tyle samo przykładów. Tak jest i pewnie zawsze będzie, bo jakby wszystko działało wszędzie identycznie to nie byłoby sensu istnienia różnych systemów - byłby jeden.

jerryjola
28-07-2013, 18:43
Ja , gdyby nie to, że pracuję z jednym programem, którego nie da się "odpalić" pod Linuxem , już dawno przesiadłbym się na niego i tylko na niego. Jak dla moich potrzeb, nie potrzebowałbym nic innego. Udało mi się nawet CNX odpalić i działał całkiem fajnie, choć spokojnie można używać Bibble Por 5, którą mam (w cenie były wersje na oba systemy). Już nie pamiętam, czy próbowałem odpalić CNX2.

Linus jest tak samo dobry, jak Windows. Ale co najwyżej Win 7. Na ósemkę jeszcze przyjdzie czas. A to jest wątek o ósemce - tzn. co nas "bawi" i co "cieszy".
Mam na tym samym laptopie i Win7 i Linuxa. Jak do tej pory (a mam lapka dwa lata już) raz kompa restartowałem jak mu niechcący wyciągnąłem w trakcie pracy ExpressCart z USB 3.0.
Ósemkę na tablecie Fujitsu Stylistic 5112. Jak na taki staroć i podzespoły, sprawuje się o dziwo dobrze, ale czasami mam problem instalacją starszych programów. Niektóre się nie da, inne się nie uruchamiają, a inne wysypują...

Borat1979
28-07-2013, 19:42
Ponad dwa lata temu zainstalowałem sobie Ubuntu i zawsze był z czymś problem. Pierwszym był skaner, który w końcu odpaliłem to kilku wieczorach walki i rzeźbienia w konsoli. Mimo, że działał to i tak jego funkcjonalność była gorsza niż pod windą. Po pół roku kupiłem cyfrowy Tuner TV, który znakomicie działał na windzie i był całkowicie bezużyteczny na Linuxie bo mimo, że były sterowniki to nie było oprogramowanie do obsługi pod Linuxem. Później po którejś z automatycznych aktualizacji systemu wywalił się interfejs graficzny :) Poz tym na Linuxie nie działał mi Corel i kilka innych programów, do których nie mogłem znaleźć sensownego zamiennika, który by mnie nie irytował po dłuższym użytkowaniu.

Stwierdziłem, że to nie ma sensu i usunąłem partycję z Linuxem. Zainstalowałem Win7, od dwóch lat mam spokój i nie marnuję czasu na utrudnianie sobie życia Linuxem.

wacki4
28-07-2013, 20:03
Co to jest środowisko z dwiema kartami i kiedy w laptopie potrzebujesz dwóch kart graficznych? jakis czas, a w sumie nadal, jest to dośc naturalna tendencja umożliwiająca pracę na zintegrowanej oraz dedykowanej karcie, niezależnie, pozwalając zachować równowagę między wydajnością gdy jej chcemy, a długością pracy na baterii. I niestety, nie spotkałem chyba się jeszcze z dobrze i zawsze działającym przypadkiem linuxa na takim sprzęcie, a przecież twierdziłeś że przez ostatnie 2-3 lata wydany sprzęt nie ma żadnego problemu z jego obsługą. A to jedynie przykład, bardzo prosto wyczytać o wielu problemach z acpi w urządzeniach mobilnych, na których linux potrafi zjeść baterię w kilkadziesiąt minut gdy na inny systemie bez problemu pracuje on niemalże kilkanaście godzin. I nie, nie ma aż tylu przykładów podobnej sytuacji w wypadku z Windowsem, bo praktycznie każdemu producentowi zależy na tym by mieć pełną kompatybilność z tym systemem i w wypadku występującyh problemów można liczyć na wydanie chociażby aktualizacji sterowników - co dla urządzeń z przeznaczeniem Home nie jest tak częste dla systemów unixowych.

Poza tym o czym my tu, otwórzmy wątek "dla unixowców" i będziemy mogli wtedy prowadzić wojny jak w macowym wątku ;)

A nie umniejszam unixom, na serwerach, w pracy, używam. Nawet zdarzało się że instalowałem znajomym, i pracowali. jednak zawsze po czasie wychodziło jakieś 'Ale' nie do przeskoczenia albo wymagające zbyt wielkiego wkładu czasu, i szybciej było sformatować dysk, wgrać windowsa, i odpalić wszystko znów na nim ;)

piotrromanowski
28-07-2013, 21:47
Ja wiedziałem że tak będzie :)

eskimos
28-07-2013, 22:00
Kilka razy podchodziłem do Linuxa na swoich laptopach; O ile ze starym FujitsuSiemens miałem mnóstwo problemów http://www.amilo1818.com/ to na Dell XPS M1330 Ubuntu chodził jak złoto. LAN, WiFi - wszytko działało z marszu, pytając tylko o hasło. Jedyna rzecz która mnie irytowała, to brak wiernej kopii Total Commandera (przyzwyczajenie druga naturą człowieka). Gdybym potrzebował laptopa właśnie tylko do Internetu i FB wydaje mi się, że Ubuntu byłby do tego doskonały.
Z drugiej strony wcale nie jest tak absolutnie idealnie; Ubuntu również potrafił mi się przewrócić lub zawiesić. Ciekawe jak bedzie z MaciemMini do jakiego się przymierzam ;-)

Macmini czy cokolwiek innego tez od czasu do czasu zaliczy zwieche czy wywrotke, jeszcze nie wymyslili systemu ktory by nie mal takiego "feature" zainstalowanego, bajki o niemozliwosci takich akcji mozna latwo zweryfikowac na np myapple.pl gdzie watek z problemami to jeden z najbardziej rozbudowanych dzialow :wink:


Co to jest środowisko z dwiema kartami i kiedy w laptopie potrzebujesz dwóch kart graficznych?

.


Ja mam w sumie 3 sztuki, dwa radki7870 w crossfire plus zintegrowana Intel4000 :wink:

RobertMiernik
28-07-2013, 22:58
Masz rację nie ma co kolejnego bitewnego wątku robić.

Jedna uwaga tylko: coś do wszystkiego jest do niczego. Jeśli chcesz mobilności kup sprzęt mobilny, jeśli wydajności kup wydajny. Oczywiście można łatać ale prędzej czy później będą problemy bo coś się nie przełączy albo przełączy mimo, że nie powinno.

eskimos: też mam zintegrowaną, ale używam dedykowanej i nigdy by mi nie przyszło do głowy się przełączać po to, żeby zyskać pół godziny pracy na baterii.
radki chyba nie do laptaka wepchnąłeś, że Ci soczku z beterii brakuje? ;>

eskimos
28-07-2013, 23:34
Masz rację nie ma co kolejnego bitewnego wątku robić.

Jedna uwaga tylko: coś do wszystkiego jest do niczego. Jeśli chcesz mobilności kup sprzęt mobilny, jeśli wydajności kup wydajny. Oczywiście można łatać ale prędzej czy później będą problemy bo coś się nie przełączy albo przełączy mimo, że nie powinno.

eskimos: też mam zintegrowaną, ale używam dedykowanej i nigdy by mi nie przyszło do głowy się przełączać po to, żeby zyskać pół godziny pracy na baterii.
radki chyba nie do laptaka wepchnąłeś, że Ci soczku z beterii brakuje? ;>

Radki siedza w lapku, i u mnie zysk nie jest pol godziny, tyle to trzyma na baterii pod pelnym obciazeniem, do zdjec w terenie czy odebrania poczty zintegrowana w zupelnosci wystarcza i da rade kilka godzin uzywac, ale to taka 1/5 mozliwosci sprzetu, pazur pokazuje jak sie go podepnie pod zasilacz, cos tam w drodku potrzebuje tych 400W :wink:

RobertMiernik
28-07-2013, 23:45
Ok, tylko ten laptop waży z 10 kg jeśli ma mieć chłodzenie odpowiednie dla takiego sprzętu, no chyba, że na północy wystarczy okno otworzyć, żeby się schłodził. A takiej bestii na pewno nie kupiłeś z myślą o maksymalizacji czasu pracy na baterii.

Każdy sprzęt i każdy system ma ograniczenia, nigdy nie próbowałem instalować linuxa, na którym bym później przełączał karty dlatego nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć temu, że są z tym problemy jakieś. Być może. W każdym razie niczym to się nie różni od moich problemów tyle, że zamiast karty graficznej, mam problem z kartą muzyczną (a w zasadzie głośnikami do niej tylko).

W każdym razie w 80% domów, które używają komputera do internetu, gadu-gadu, skype i paru gierek z facebooka, nikt nie zauważy różnicy między linuxem a Windowsem, jeśli tylko pominiemy kwestie związane z przyzwyczajeniem do pewnych elementów GUI wynikającym z wcześniejszego używania jednego albo drugiego systemu.

Charlie11
28-07-2013, 23:45
Nie rozumiem ludzi krytykujących Win 8. To najszybszy i najbardziej mobilny system jaki jest na rynku, kwestia przyzwyczajenia się ;)

eskimos
29-07-2013, 00:37
Ok, tylko ten laptop waży z 10 kg jeśli ma mieć chłodzenie odpowiednie dla takiego sprzętu, no chyba, że na północy wystarczy okno otworzyć, żeby się schłodził. A takiej bestii na pewno nie kupiłeś z myślą o maksymalizacji czasu pracy na baterii.

Każdy sprzęt i każdy system ma ograniczenia, nigdy nie próbowałem instalować linuxa, na którym bym później przełączał karty dlatego nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć temu, że są z tym problemy jakieś. Być może. W każdym razie niczym to się nie różni od moich problemów tyle, że zamiast karty graficznej, mam problem z kartą muzyczną (a w zasadzie głośnikami do niej tylko).

W każdym razie w 80% domów, które używają komputera do internetu, gadu-gadu, skype i paru gierek z facebooka, nikt nie zauważy różnicy między linuxem a Windowsem, jeśli tylko pominiemy kwestie związane z przyzwyczajeniem do pewnych elementów GUI wynikającym z wcześniejszego używania jednego albo drugiego systemu.


To mial byc taki przenosny desktop, tak zebym mogl w kazdej chwili bez wylaczania przeniesc z jednego pokoju do drugiego albo zabrac ze soba, na szczescie nie wazy 10kg bo by byl problem w samolocie :wink: chlodzenie ma chyba dobre bo w kolana nie grzeje a czasami by sie przydalo :wink:

Miałem 7, 8 i lunuxa, gui tak na prawde to mi niepotrzebne, wszystko co robie musi przejsc przez dwupanelowy total commander, tak mi zostalo po dosie i NC i tak mi najwygodniej i najszybciej. Teraz stoi 8, linux odpadl po tygodniu, za stary juz jestem na grzebanie, ustawianie i konfiguracje pod stare przyzwyczajenia. Wlaczam i ma dzialac reszta mnie nie interesuje :wink:

RobertMiernik
29-07-2013, 00:57
pod stare przyzwyczajenia
Niestety w ten sposób właśnie w ten sposób małomiękki uzależnił ludzi od swoich produktów. Ilość pieniędzy idąca na szeroko rozumiany marketing (w tym licencje dla szkół i uczelni) jest kolosalna, ale odcinają później od tego kupony, bo ludzie 'mają przyzwyczajenia', których zwyczajnie im się nie chce zmieniać.
To jak z układem menu w starych nokiach i wieloma innymi ficzerami, które przywiązują ludzi do marki.

Marketingowo - miodzio!

piotrromanowski
29-07-2013, 08:21
Pierwszy post doktora jest z marca. Jestem ciekawy, czy doktor
1. Nauczył się linuksa ?
2. szarpnął się na Maca ?
3. Zaakceptował W8 ?

I chyba można zamknąć wątek, bo do tematu już nic się nowego nie wniesie

Johanan
29-07-2013, 08:52
Na urządzenia, takie jak tablety etc. MS powinien napisać inną wersję systemu, a jeśli już planował rewolucję w systemie na pecety, to powinien wcześniej ogłosić szeroko zakrojone konsultacje społeczne, w końcu na biedaka nie trafiło.

... ale przemocą ludziskom zmieniać przyzwyczajenia, to jest zwyczajnie nie fair.

RobertMiernik
29-07-2013, 11:06
Taa, nie fair bo przecież gigantyczne korporacje troszczą się o nas a nie o siebie ;>

eskimos
29-07-2013, 13:13
Niestety w ten sposób właśnie w ten sposób małomiękki uzależnił ludzi od swoich produktów. Ilość pieniędzy idąca na szeroko rozumiany marketing (w tym licencje dla szkół i uczelni) jest kolosalna, ale odcinają później od tego kupony, bo ludzie 'mają przyzwyczajenia', których zwyczajnie im się nie chce zmieniać.
To jak z układem menu w starych nokiach i wieloma innymi ficzerami, które przywiązują ludzi do marki.

Marketingowo - miodzio!

To juz nawet nie chodzi o uzaleznienie od produktu, pod linuxem mam wiecej zabawy zeby to wszystko dzialalo tak jak chce, troche zabawy ze sterownikami mam bo sprzet byl robiony wg moich zachcianek. Ood winda nie mam takich cudow, instaluje czysta winde, wrzucam plyte od producenta jeden klik, ide na fajke, kawe i wszystko gotowe. Pod linuxem musze szukac sterownikow ktore nie zawsze dzialaja tak jak trzeba czemu sie nie dziwie bo sprzet nie jest jakis standardowy z polki sklepowej. Pare lat temu to pewnie byla by frajda ale teraz mi sie nie chce, czlowiek robi sie leniwy i wygodnicki na starosc. Jak dokuoilem trzeci dysk to zadzwoniłem oo serwisanta, moglbym to zrobic sam w 10min bo budowa lapka jest modulowa jak desktop ale mi sie nie chcialo, pojechalem w gory a serwisant zrobil wszystko za darmo :wink:


Gdzies mi sie obilo o uszy ze ta wersja 8.1 to dopiero developerska jest a finalna ma byc we wrzesniu, wiec jest jeszcze szansa ze cos sie zmieni.

RobertMiernik
29-07-2013, 13:37
pod linuxem mam wiecej zabawy zeby to wszystko dzialalo tak jak chce
Niby tak ale pod linuxem możesz zrobić jak chcesz, pod Windowsem masz tak jak chce Bill...
;)

Cóż sterowniki bywają problemem, wprawdzie dawno już nie miałem problemów z nimi ale wierzę, że mogą być bo pamiętam lata 90 i re-kompilację jajka, żeby uruchomić najprostsze sprzęty.

irek6311
29-07-2013, 14:09
Temat o Windows 8 więc trzymajcie się tematu ;)
każdy chwali swój ulubiony OS ale bez przesady z tymi stabilnymi linuxami i tp bo amator/laik ich nie ogarnie ...
ja chwalę sobie Windows 8 i na 4 komputerach go mając nie miałem z nim żadnych problemów ,
przykład z Windows 8 który na koniec instalacji pokazuje intro jak go obsługiwać a co 10 pyta jak wejść w te ukryte menu ,
trzeba napisać że nikt nie czyta jak go obsługiwać a tylko narzeka i jak Microsoft ma OS pod klienta zrobić ...
za naście lat będą komputery co wyczują intencje użytkownika i będą za niego myśleć i wykonywać wszystkie operacje :roll:

doktor
29-07-2013, 15:00
Pierwszy post doktora jest z marca. Jestem ciekawy, czy doktor
1. Nauczył się linuksa ?
2. szarpnął się na Maca ?
3. Zaakceptował W8 ?

I chyba można zamknąć wątek, bo do tematu już nic się nowego nie wniesie

1. Nie. Żona także odmówiła nauki, co akurat nie dziwi mnie, bo to niewiasta narowista i chadzająca własnymi drogami. Poza tym nie wyobrażam sobie informatyka, który by ją pouczał i przeżył. Albo by go zabiła, albo on by popełnił samobójstwo.
2. Tak. Proszę jednak tym nie sugerować, gdyż na makówce pracuję od dawna. Jeśli kto ma zamiar napisać, że jestem durną ofiarą marketingu, to niech sobie daruje.
3. Nie. Nadal uważam, że jest to system zrobiony nie dla mnie. I nie dla mojej żony. Nawet jeśli 86 koma 46 setnych procenta respondentów badania marketingowego zdeklarowało, że nigdy w życiu nie miało lepszego systemu operacyjnego, to ja w to nie wierzą. Sceptycyzm mój może też wynikać z braku wiary w marketing jako źródło jakiejkolwiek kreatywności. Ale ja zawsze byłem sceptykiem.
Z brakiem menu start, moja żona poradziła sobie naokoło. Wchodzi w "szukaj", gdzie są wszystkie programy. I nadal uważa kafelki za zbędne. Wynik: żona 1 programiści 0.

piotrromanowski
29-07-2013, 20:42
I tym pozytywnym akcentem zakończmy ten wątek :)

Władca Pixeli
27-08-2013, 06:33
I tym pozytywnym akcentem zakończmy ten wątek :)
I następny pozytywny akcent :mrgreen:
Lecą kolejne głowy w firmie.
http://pclab.pl/news54580.html

Fudzi
30-08-2013, 01:29
A ja jednak chciałbym dodać, że linuxa i laik ogarnie, np. takie ubuntu jest całkiem przyjazne dla nowego użytkownika i z dużo w terminalu grzebać nie trzeba.

irek6311
30-08-2013, 13:56
A ja jednak chciałbym dodać, że linuxa i laik ogarnie, np. takie ubuntu jest całkiem przyjazne dla nowego użytkownika i z dużo w terminalu grzebać nie trzeba.Po co mi Linux na PC jak Windows 8 działa rewelacyjnie i zero sprzętowych problemów ,
jakbym miał PC 10letnie to spok Linux ok bo mniej zasobów zżera ...
na nowym Windows 8 śmiga aż miło i wsparcie do sprzętu pełne co vs Linux nie jest tak oczywiste .

Johanan
30-08-2013, 21:53
Po co mi Linux na PC jak Windows 8 działa rewelacyjnie i zero sprzętowych problemów ,
jakbym miał PC 10letnie to spok Linux ok bo mniej zasobów zżera ...
na nowym Windows 8 śmiga aż miło i wsparcie do sprzętu pełne co vs Linux nie jest tak oczywiste .

Kiedy czytam takie "mądrości", to zwyczajnie odechciewa mi się zaglądać do tego działu.

irek6311
30-08-2013, 22:17
Johanan mnie wkurza jak wychwalają jaki to Linux naj :|
korzystam z Linuxa też ale to nie jest system dla wszystkich i do wszystkiego .

Johanan
30-08-2013, 22:32
Nie istnieje lepszy system od Linuxa, w którym możesz skompilować jądro konkretnie pod Twój sprzęt, więc wszystko wówczas chodzi na Twojej maszynie jak w zegarku.

To wymaga minimum wiedzy, ale gdzie tam w8 do takiego rozwiązania?

Wszystkie systemy MS to okrutna siermięga, na którą niestety jesteśmy skazani przy komputerach do obróbki fotek.

Szczególnie kiedy ktoś nie znosi "ogryzków", tak jak ja.

irek6311
30-08-2013, 22:55
Johanan jakby nie sterowniki i soft to mógłbym tylko na Linux się przesiąść ale tak różowo ni jest ,
świadomy użytkownik nie narzeka na żaden OS więc tyle tylko napiszę .

Kurtz
30-08-2013, 23:03
Nie istnieje lepszy system od Linuxa, w którym możesz skompilować jądro konkretnie pod Twój sprzęt, więc wszystko wówczas chodzi na Twojej maszynie jak w zegarku.
Czasem trzeba tylko usiąść, coś poprawić, dopisać, odkomentować część kodu drivera, żeby mieć obsługę czego się potrzebuje. A czasem albo od zera napisać własne drivery, albo poczekać aż ktoś to zrobi za nas, żebyśmy mogli skorzystać z naszej karty sieciowej zintegrowanej, bo to nowy model, ma dopiero rok(!). O kolosalnych problemach z WPA2 i łącznością bezprzewodową w minionych czasach nawet nie wspominając. Albo na przykład, znajomy administrator ( taki w koszuli flanelowej, z kablami w kieszeni i mówiący w perlu ) wspominał, że znalazł błąd w kernelu albo Xach ( albo w jednym i drugim ), który powodował wzrost zużycia RAMu przez Xy w jego konfiguracji, co kończyło się poważnymi problemami po kilku dobach ( w zależności od warunków i ilości RAM ) i wymagało nie tylko restartu Xów, ale najlepiej całego systemu. Oczywiście, pokazał mi patcha który teraz testuje i dzięki któremu wszystko powinno wrócić do normy. Ale on nie ma problemu z czytaniem src kernela, a nawet ja, staram się nie zapuszczać w te tematy, o ile nie muszę napisać jakiegoś modułu.


To wymaga minimum wiedzy, ale gdzie tam w8 do takiego rozwiązania?
Grzebanie w opcjach kompilacji kernela to minimum wiedzy? To może patchowanie kernela też robi 10 latek z ipadem?
2 różne zupełnie klasy rozwiązań, z zupełnie innymi celami i zastosowaniami.
Większość osób nie ma czasu ( jak np moi znajomi ), bądź po prostu im się nie chce ( jak np mi ), spędzać godzin przed komputerem zmuszając go, żeby pracował i żebym mógł skorzystać z najprostszych rzeczy. Jak ktoś nie ma ciekawszych rzeczy w życiu, tylko rozgryzanie czemu walą mu się Xy, czemu KDE świruje i czemu nie dostał IP ( bo musi luser sam sobie dhclienta odpalic... ), to chyba nie do końca mu zazdroszczę, a z własnego doświadczenia wiem o czym mówię.
Bawić się z linuxem, tweakować ustawienia kernela, grzebać w konfiguracjach, to ja mogę przy serwerach, najlepiej jak mi za to płacą, ale nie na komputerze, po to, żeby obejrzeć film full HF bez przycięć, czy w normalnej rozdzielczości, bo akurat nowe grafiki z ivy bridge są dziwnie obsługiwane...

Pracowałem na systemach linuxowych. Debian, Slackware, Ubuntu (-_-), arch. Z każdym z nich miałem problemy, których rozwiązanie zajmowało mi sporo czasu. Jeżeli robi się cokolwiek więcej niż uruchamianie firefoxa i trochę rzebania w plikach, to prędzej czy później były problemy. A to jakaś aplikacja się "skończyła" - brak wsparcia, projekt upadł, a akurat miała kilka błędów które uniemożliwiały jej pracę z moim archaicznym/nowoczesnym sprzętem, a alternatywy nie było ( kolegi kara TV dla przykładu, czy kamerka internetowa ).

Windows 8, po kilku miesiącach doświadczenia, to dla mnie jeden z najlepszych i najbardziej stabilnych systemów do komputera domowego/tabletu ( widziałem topowe surface i parę z RT ), jak również do komputera ogólnego zastosowania. Moje tempo pracy, po krótkim przyzwyczajeniu, ani trochę nie spowolniło, czasem wręcz przeciwnie. Używam głównie tradycyjnego desktopu, ale aplikacje metro również pojawiają się u mnie na laptopie.
Nie czuję parcia, żeby przejść na Windows 8 na stacjonarnym, tak jak i korporacje nie czują takiej presji, bo nie jest to system dla nich, ale jednocześnie, nie miałbym nic przeciwko Windows 8 na desktopie.


jakbym miał PC 10letnie to spok Linux ok bo mniej zasobów zżera ...
Mógłbyś się miejscami zdziwić. Znajomy używa ubuntu na desktopie. Po zainstalowaniu Windows 8 stwierdził, że ten system jest szybszy i bardziej responsywny od jego linuxa i co więcej, mniej zasobożerny. Środowiska graficzne na linuksa na prawdę potrafią się rozpasać.

Johanan
30-08-2013, 23:08
Kurtz, ja też wyrosłem z linuxa, ale nie dlatego że sprawiał mi kłopot, tylko dlatego, że nie znajduję dla niego zastosowań w mojej obecnej działalności.

Kurtz
30-08-2013, 23:16
Dobra, wiem jak to zabrzmi...
Ja wyrosłem z linuxa jak poznałem dziewczynę i nagle przewartościowało mi się trochę podejście do czasu. ;)
Trochę już od tego minęło. Pracuję czasem z desktopowymi linuxami, backtrackiem, trochę Ubuntu u klientów, etc. Ale w domu, w moim otoczeniu, same Windowsy. Dla wygody. W końcu, czy dostosowanie systemu w najmniejszym szczególe jest takie ważne? W większości to była zabawa która tak na prawdę nic nie usprawniała.

irek6311
31-08-2013, 12:14
Kurtz dobrze piszesz ;0
jak miałem ~ 25 lat to grzebałem w Linux i innych a teraz trzeba na życie zarobić i czasu mało ..
wolę więc łatwiejszą i szybszą drogą iść i Windows 8 pod siebie ustawić .

Mikołaj
31-08-2013, 19:43
A wracając do tematu wątku, uważam że autor ma całkowitą racje i zgadzam się z nim - sterowanie W8 to tragedia!

GoOrange
31-08-2013, 22:11
Ja tam od Linuxa zawsze wolałem FreeBSD, zwłaszcza jak zobaczyłem ile zasobów potrzebuje router dla 600 klientów IPFW z Dummynet vs. Iptables z HTB. Nigdy żadne Unixy / Linuxy nie interesowały mnie poza serwerami, routerami, firewallami, itp.

Tak na marginesie OpenBSD był jeszcze lepszy ale miałem wnerw na Altq...

Co do czasu, po prostu starzejemy się. Pomijając nawet komputery, dawno, dawno temu, za czasów WizjaTV, siadając o 22.00 z zerową wiedzą i programatorem o 2.00 miałem odblokowaną całą ofertę z testowym i chyba nigdy nie udostępnionym Private Gold ;) włącznie. Dziś albo by mi się nie chciało albo z tydzień bym siedział...

button
31-08-2013, 22:46
A ja właśnie dlatego, że szkoda mi czasu wywaliłem z nowego lapka tragiczną Wingrozę 8 i pracuję na Ubuntu 13.04. Aktualnie z Kde 4.10.4
Nie mam problemów z kosmicznym przyrostem plików na dysku ssd, na którym siedzi system (Win 8 to na początku ok 20gb)
System uruchamia mi się i cały czas działa błyskawicznie. Nie ma też tendencji jak Win do zwalniania z czasem
Nie wiem co to fragmentacja
Nie martwię się antywirusami
Nie irytuje mnie pomysł (chyba sabotażysty z Microsoft) z MetroUi, brakiem menu Start i innymi, nowymi udogodnieniami.
Jeżeli potrzebuję coś z Win (np viewnx) to mam świetnie działającego w Virtualbox.

Do tej pory wielokrotnie robiłem podejścia żeby przerzucić się z Win na Lin - za każdym razem z irytacją wracałem do Win
Teraz po 2 próbach i podejściach do Win8 z przyjemnością wracam do Ubuntu.

docxxx
31-08-2013, 23:14
Nie rozumiem tego pisania, że system nie_Win jest super, extra i fajny, a jak potrzebuję coś z Windowsa to mam wirtuala. W takim razie ten nie_Win nie jest wcale taki super, skoro posiłkujecie się wirtualną maszyną. To jakby napisać, że Canon jest idealny, ale do koronkowej roboty mam Nikona. Nie trzyma się to kupy.

Johanan
31-08-2013, 23:24
docxxx, tu naprawdę nie ma wiele do rozumienia, jako że najlepsze narzędzia do fotek są tylko na dwa OS-y: MS i OSX, więc jeśli ktoś nie trawi ani jednego, ani drugiego, to pozostają mu protezy, takie jak VirtualBox, który tak na marginesie, jest super narzędziem na wszelkie problemy, szczególnie na szybkich maszynach.

button
31-08-2013, 23:33
docxxx to akurat nie wina systemu, że ktoś nie zrobił dla tego systemu konkretnej aplikacji.
W zasadzie to mój jedyny problem związany z Linuxami.
To w jakiś sposób olewanie klienta przez producentów oprogramowania.

Kurtz
01-09-2013, 00:24
Tak z ciekawości, ile popracowaliście na Win8, zanim przerzuciliście się na inny system?


docxxx to akurat nie wina systemu, że ktoś nie zrobił dla tego systemu konkretnej aplikacji.
Niekoniecznie i nie do końca.


To w jakiś sposób olewanie klienta przez producentów oprogramowania.

Mały rynek, dziesiątki dystrybucji stosujących niekompatybilne rozwiązania, dziesiątki sposobów na rozwiązanie jednej rzeczy w ramach jednej dystrybucji. Dodajmy do tego problemy z kompatybilnością rozwiązań między kolejnymi wersjami oprogramowania w systemie, samego kernela, etc. Świetny powód, żeby poważnie zastanowić się przed wydaniem aplikacji na dany system.


System uruchamia mi się i cały czas działa błyskawicznie. Nie ma też tendencji jak Win do zwalniania z czasem
A skąd wiesz, że Win 8 ma tendencję do zwalniania z czasem? Już win 7 nie miał takich problemów praktycznie.

Nie wiem co to fragmentacja
No to akurat wypadałoby wiedzieć, ale na Windowsie tak samo nie musisz o tym wiedzieć czy pamiętać.


Jeżeli potrzebuję coś z Win (np viewnx) to mam świetnie działającego w Virtualbox.
Świetnie, ale wolniej - o ile wolniej, sprawdź sam na określonych zadaniach.

Edit:
I jeszcze pytanie, ile musieliście przy tych distro linuxowych grzebać "powyżej" standardowej wiedzy użytkownika ( konsola, grzebanie bezpośrednio w configach, etc ) ? Ile pracujecie? Ile problemów spotkaliście ? Może żadnych? I co na takim komputerze robicie?
Moja ostatnia próba zrobienia update na ubuntu o 1 wersje żeby móc skorzystać z nowych paczek skończyła się spektakularnym fiaskiem i rozsypaniem systemu paczek :)

button
01-09-2013, 00:37
Na Win straciłem łącznie kilka dni. Przełączanie do MetroUi po zamykaniu aplikacji, rzeczy o których wcześniej wspominałem, wymuszona integracja z kontem Microsoft Live w celu uruchamiania niektórych aplikacji - być może dałoby się z tym żyć, ale wygodą pracy bym tego nie nazwał.
Fajnie, że system potrafi szybko działać, szybko się budzi jeżeli ma włączone odpowiednie usługi ale jego apetyt na zasoby hdd, co ma niemałe znacznie w przypadku niewielkiego SSD, to problem.

Win 7 ma problemy ze zwalnianiem z czasem. Zwłaszcza używany intensywnie do pracy (Eclipse, SOAPUi, Microsoft Sql Management Studio, Oracle Server + Client 12g, Oracle Forms Developer i inne)
W sumie Win 7 by mi pasował gdybym tylko miał możliwość downgrade'u w ramach licencji Win8 którą mam z lapkiem.

Nie zmienia to faktu, że dla mnie w walce Win8 vs Ubuntu 13.04 wygrywa ten drugi.

Kurtz
01-09-2013, 01:03
Win 7 ma problemy ze zwalnianiem z czasem. Zwłaszcza używany intensywnie do pracy (Eclipse, SOAPUi, Microsoft Sql Management Studio, Oracle Server + Client 12g, Oracle Forms Developer i inne)
U nas w firmie pracują programiści na dokładnie takim zestawie aplikacji - spowolnienie, jeżeli się pojawia, jest winą zazwyczaj aplikacji takich jak dodatkowe startujące usługi, czy latająca w tle baza danych. Mamy systemy kilkuletnie, na których pracują ludzie i twierdzą, że pracują komfortowo.
U mnie, win 7 stoi od 1.5roku i nie służy tylko do gier i siedzenia na forum - VStudio, MSSQL, oracle, eclipse ( jak muszę ) i dziesiątki innych narzędzi, często dość ciężkich.


Przełączanie do MetroUi po zamykaniu aplikacji
Hmm? Nie do końca rozumiem - mówisz o klasycznym desktopie, czy samym metro?
Bardzo mnie to dziwi, bo ja się przestawiłem w 4 tygodnie leżenia w szpitalu tylko z laptopem ( aczkolwiek instalacja systemu była ambitna ). Używając klasycznego desktopu, nie korzystając za dużo z aplikacji metro ( aczkolwiek, kilka jest i da się je przeżyć ).
Twoje kilka dni to wcale nie jest tak dużo. Znam kilku ludzi, którzy byli niesamowicie sceptyczni i narzekali na Win8, a teraz mają go na wszystkich komputerach - w większości ludzie spędzający sporo czasu przy komputerze ( praca, etc ).


Fajnie, że system potrafi szybko działać, szybko się budzi jeżeli ma włączone odpowiednie usługi ale jego apetyt na zasoby hdd, co ma niemałe znacznie w przypadku niewielkiego SSD, to problem.
Ja mam 256GB Samsunga 830 i system jest błyskawiczny - nic dziwnego. Ale najbardziej pozytywnie byłem zaskoczony, jak działa ten system na HDD - spory krok w przód od win7. A ilość zajętego miejsca, mi to nigdy nie przeszkadzało. A na VirtualBoxie, też musisz mieć obraz maszyny i systemu, więc, tutaj tylko tracisz ;)

manfred
11-10-2013, 13:55
Czy może mi ktoś pomóc jak w Tośce 855 połączyć się z routerem za pomocą wifi. Sprawdziłem nie jestem w trybie samolotowym. Wifi jest włączone świeci na pomarańczowo. Za każdym razem wyskakuje mi komunikat że nie można się połączyć jak autora postu szlag mnie trafia.

Kurtz
11-10-2013, 14:04
To napisz coś więcej o tym wifi. Gdzie Ci wyskakuje komunikat, czy jakiś błąd podaje, jaki to AP, jaki masz zasięg? Może na AP jest filtracja MAC ustawiona, bądź inne dobrodziejstwo..

manfred
11-10-2013, 14:11
Nie wyskakuje mi komunikat. Tylko jak uruchomię laptop to mam połączenie z netem. Ale po kilkunastu minutach zrywa mi połączenie. Gdy próbuje się znowu połączyć poprzez połączenia sieci bezprzewodowej nie mogę się połączyć. Zasięg to jest ok 2 metry od routera TPLink TDW8961ND. Nie wiem co jest na routerze ustawione ale inne dwa lapki łączą się bez problemu jak i stacjonarny PC

Kurtz
11-10-2013, 14:20
Jaka karta sieciowa? Może to jej wina? Masz aktualne sterowniki? Może dodatkowe oprogramowanie jakieś?
Ja się na swoim laptopie ni spotkałem z problemami z WiFi na Win8.

manfred
11-10-2013, 14:22
To jest nowy lap z zainstalowanym systemem.

Kurtz
11-10-2013, 14:59
http://forums.toshiba.com/t5/Networking-Wi-Fi/WiFi-issue-Satellite-S855-S5378/td-p/377965
A to widziałeś?

Możliwe, że karta Wifi jest do dupy, jakiś najtańszy realtek z walniętymi sterami.

bognik
11-10-2013, 15:41
Ja też mam problem z podłączeniem się do Internetu przez wifi. Kupiłam Lenovo z Windows 8. Jakiś czas było wszystko dobrze. Później komputer przestał się łączyć automatycznie z Internetem. Łączył się dopiero po jakimś czasie. Znajomy postawił system od nowa i było dobrze. Po jakimś czasie znowu to samo. Wyczytałam w Internecie żeby wyłączyć tryb oszczędzania energii, a że taki miałam włączony, to wyłączyłam. Problem na parę miesięcy minął. Niestety znowu wrócił. Gdy na parę dni wrócę do domu, to wysyłam laptopa do serwisu i niech wymieniają kartę sieciową. To prawdopodobnie ona się gryzie z systemem.

irek6311
11-10-2013, 16:43
Możecie pokazać zrzut z inSSIDer 3 KLIK (http://www.metageek.net/support/downloads/) to trochę więcej będzie wiadomo ...
Windows 8 jak i 7 nie sprawia mi problemów z połączeniem wi-fi ale mam mocny sygnał i zero zakłóceń ,
podstawa to kanał nie zakłócany przez sąsiadów (blok) i poprawne ustawienie routera jeśli taki macie .

bognik
11-10-2013, 17:17
Ja w domu mam maksymalny zasięg. Sąsiadów za ścianą nie mam. To samo dzieje się, gdy chcę się połączyć z innymi sieciami (sieci znajomych, publiczne) więc to nie jest błąd routera.
Wszystkie inne urządzenia w domu nie mają z tym problemów (komputery, tablety, telefony).

irek6311
11-10-2013, 21:37
Trefna karta sieci wi-fi lub niedopracowane sterowniki często nawet Serwis na to nic nie poradzi bo oni podmienią tylko na identyczną kartę ,
znajomi na Samsungach często miewają takie problemy ale te problemy Allegro załatwia za ~ 60zł (używana karta wi-fi te jednokanałowe) ,
jak sprzęt po gwarancji to można podmienić kartę sieci wi-fi i problem zniknie a na Allegro ~ 80zł można dostać używaną często lepszą od tej zamontowanej ,
zresztą jak plomb brak można też podmienić kartę to chwila dla ogarniętego choć trochę z elektroniką ,
sam zmieniłem w swoim Dell Vostro kartę wi-fi bo badziew tam był na obsługującą oprócz 2,4GHZ też 5GHz bo ten zakres bez zakłóceń prawie .

bognik
11-10-2013, 22:12
Laptop nowy, na gwarancji. Znajomy od komputerów nie może sobie poradzić z tym moim problemem. Przed moim wyjazdem (jak na złość problem się pojawił krótko przed wyjazdem) chciał na szybko zmienić mi kartę, ale nie miał na miejscu odpowiedniej. Będę w domu, to wyślę do serwisu. Bo po coś mam gwarancję ;) Jeśli to nie pomoże, to będę myśleć dalej.

Kurtz
11-10-2013, 23:02
Takie problemy pojawiają się głównie w tańszym sprzęcie, gdzie używa się najtańszych kart. Czasem pomagają najnowsze sterowniki dostępne w danym momencie, czasem trzeba czekać, aż zostaną wydane sterowniki z poprawkami.


sam zmieniłem w swoim Dell Vostro kartę wi-fi bo badziew tam był na obsługującą oprócz 2,4GHZ też 5GHz bo ten zakres bez zakłóceń prawie .
A miałeś antenę dla 5GHz? Ja właśnie pewien czas temu kupując laptopa przez przypadek kupiłem wersję tylko 2.4GHz ( nie, żebym miał inną dostępną, ale to i tak błąd )

irek6311
12-10-2013, 10:59
Kurtz ta seria uniwersalna jest ma 2 anteny i przygotowana na moduł gsm ale ten mi nie potrzebny ,
mam 3 laptopy Dell w domu to co trochę coś nowego (używanego) im wrzucę bo producent w podstawowej konfiguracji mało daje .
wkleję zdjęcia z mojej sieci w domu (są 2 by pokryć cały dom) ...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img571/6581/gfqz.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img594/133/c78r.jpg)
bardzo chwalę sobie TP-Link bo wewnątrz sieci bardzo szybki transfer a w necie maksymalnie wykorzystuje łącze ,
Asus RT-N10U trochę odstaje parametrami od TP-Link ...
ale działa jako AP (Punkt Dostępu) więc mniej krytyczne tu wymagania i 50% tańszy .

Artur28
14-10-2013, 12:29
tak to racja tplink też mam w domu i działa świetnie dla 2 laptopów i tv.

GoOrange
14-10-2013, 20:20
Właśnie pomykam sobie na Windows 8 Pro, mimo że na co dzień używam OS X i iOS to absolutnie nie zgadzam się z opinią że to nieudany czy mało intuicyjny system. Fakt że zapoznaje się z nim na tablecie Microsoft Surface 128 i zaryzykuję stwierdzenie że interfejs Metro w ramach tego co do tej pory na niego stworzono działa lepiej niż iOS. Ja co prawda w 80% używam wbudowanych aplikacji i do tego się odnoszę ale sama filozofia i kafelki bardziej mi odpowiadają niż to co dostałem z iOS7. Myślę że dotyk sprawdza się lepiej niż obsługa myszką (nie wiem jak touchpad) ale mam wrażenie (z resztą to już zostało powiedziane) że ludzie podświadomie, za bardzo oczekują czegoś co znają począwszy od Windowsa 3.11 czy 95.

Oj chyba grubo się zastanowię czy następny telefon nie będzie na Windows Phone a Tablet na RT. Bo jednak na kompie na razie zostaje OS X. Choć jutro na próbę i tam postawie Windows 8, zobaczę co i jak się synchronizuje.

MRLAURINE72
17-10-2013, 11:22
Na początku trochę się gubiłem w obsłudze tego systemu, nie widziałem opcji wyłącz komputer itd, ale po jakimś czasie te kafelki już nie były takie denerwujące, o ile dobrze się orientuje dzisiaj powinna nastąpić aktualizacja do wersji 8.1.

eskimos
17-10-2013, 20:46
Jest juz do pobrania pelna wersja 8.1

Ciekawe co sie zmienilo :wink:

GoOrange
17-10-2013, 23:09
Na zmiany w pierwszej kolejności patrzę przez pryzmat interfejsu metro ponieważ Windows używam na tablecie. Na pewno jeszcze bardziej można go spersonalizować, teraz ekran można podzielić też na pół a nie na 1/4 - 3/4 jak poprzednio. Ciekawe że kilka zmian jakie zauważyłem są jak dla mnie cofnięciem się ale pewnie wywołane są krytyką ludzi, którzy nie poznali, lub nie chcieli lepiej poznać tego systemu. Np. dodano wyszukaj w sklepie Microsoftu , teraz niepotrzebnie zajmuje miejsce i psuje ładny układ, sam w pierwszej chwili nie wiedziałem jak szukać aplikacji ale w 2 min. zorientowałem się że wysuwający się pasek z prawej strony jest jakby kontekstowy do głównej zawartości i opcja wyszukiwania w nim właśnie służy do odnalezienia zawartości zasobów w jakich się poruszamy.

W ogóle ósemka od strony metro jest piekielnie szybka i funkcjonalna, metro bije na głowę (moim zdaniem) iPada, nie ważne czy iOS 6 czy 7, fakt ze używam tego na i5 z SSD. Gdyby nie to że Surface Pro nie jest klasycznym tabletem, to raczej, tableto-netbooko-komputer, cięższy, grubszy a i bateria ze 3x krócej trzyma to pewnie iPada bym się pozbył. Na pewno jeśli Surface z Windowsem RT w metro działa tak jak Pro a do tego zachowuje mobilność iPada to przy zachowaniu odpowiednio niższej ceny za brak porównywalnego ekranu będzie dla mnie lepszą alternatywą.

GoOrange
17-10-2013, 23:48
Nie mogę już edytować ale nie mogę też się powstrzymać żeby nie dopisać. Jestem w niezłym szoku ale IE10 wydaje się szybszy od Chrome!!! Niech jeszcze dodadzą podobną funkcjonalność to już będzie naprawdę rewelacja.

irek6311
18-10-2013, 18:45
Cóż też w Windows 8 wolę IE od innych przeglądarek bo mniej obciąża komputer i zero z nią problemów,
Mozilla często się wysypuje i to mocno mnie wkurza ale na Windows 7 ją tylko mam .

rb_zg
18-10-2013, 21:21
W Win 8.1 IE jest już w wersji 11. Można tą wersję też pobrać na Win 7.

Kurtz
18-10-2013, 21:37
Akurat IE od wersji 9 jest już bardzo konkretną przeglądarką, w wersji 10 i 11 cały czas się poprawia. Chrome, wcale taki szybki nie jest, jeżeli używa się kilku okien i dużych ilości zakładek - zużycie RAM ma ogromne. Opera po zmianie silnika nie jest już starą dobrą operą, firefox ma swoje problemy i tutaj już użytkownicy będą wiedzieć, a alternatyw sensownych wcale nie jest tak dużo.

Ciekaw jestem 8.1, ale nie miałem okazji jeszcze nigdzie tego systemu "pomacać" - jak macie jakieś spostrzeżenia czy uwagi, to myślę, że sporo osób tutaj chętnie je przeczyta :)

Johanan
19-10-2013, 15:20
Akurat IE od wersji 9 jest już bardzo konkretną przeglądarką, w wersji 10 i 11 cały czas się poprawia. ...

A to już IE nie służy już jedynie to tego, by pobrać z sieci inne przeglądarki?

Nie jest już oknem, przez które inni przyglądają się ... nam? ;)

eskimos
19-10-2013, 15:50
A to już IE nie służy już jedynie to tego, by pobrać z sieci inne przeglądarki?

Nie jest już oknem, przez które inni przyglądają się ... nam? ;)

Jakby to powiedziec, specjalistka zabezpieczen od windowsa zdaje sie xp przeszla do Apple i skonczylo sie darmowe podgladactwo w IE, za to teraz w Apple, wiadomo, nie ma wirusow, nie ma wirusow, nie ma wirusow :wink:


A tak powaznie, musieli podkupic konkurencje bo ilez mozna miec przegladarke ktora od kilku lat lamia jako pierwsza :wink:

Johanan
19-10-2013, 16:36
...
A tak powaznie, musieli podkupic konkurencje bo ilez mozna miec przegladarke ktora od kilku lat lamia jako pierwsza :wink:

To powiadasz, że coś istotnego się zmieniło w tej podglądarce?

Muszę się zatem przełamać i spróbować, bo mam ciągle wyraźny IE-wstręt. :)

RobertMiernik
19-10-2013, 16:54
Zmieniło się całkiem sporo ale jedno i to najważniejsze zostało bez zmian, IE to program pozwalający przeglądać z komputera internet i na odwrót...

eskimos
19-10-2013, 17:50
To powiadasz, że coś istotnego się zmieniło w tej podglądarce?

Muszę się zatem przełamać i spróbować, bo mam ciągle wyraźny IE-wstręt. :)

Zle sie wyrazilem, moj blad. to nie IE najszybciej pada na wszelakich zawodach hakerskich, chodzi o Safari.

Co do IE, duzo sie pozmienialo, ja nie uzywam bo od dawna korzystam z innej a jak to mowia, starych drzew sie nie przesadza :wink:



Zmieniło się całkiem sporo ale jedno i to najważniejsze zostało bez zmian, IE to program pozwalający przeglądać z komputera internet i na odwrót...

To akurat ma tyle wspolnego z rzeczywistoscia co twierdzenie ze na windows jest do anusa bo ciagle wyskakuje blue screen. Z jednym i drugim tak bylo, trzeba przyznac, ale od przynajkniej dwoch numerow do tylu sporo sie pozmienialo.


Ale wciaz, winda sie wiesza a IE to drzwi od stodoly otware na osciez, apple jest stabilne i nie ma zagrozen a linuxa potrafia uzywac tylko nerdy, stereotypy od ladnych paru lat nie majace potwierdzenia w rzeczywistosci. :wink:

RobertMiernik
19-10-2013, 20:17
Ale wciaz, winda sie wiesza a IE to drzwi od stodoly otware na osciez, apple jest stabilne i nie ma zagrozen a linuxa potrafia uzywac tylko nerdy, stereotypy od ladnych paru lat nie majace potwierdzenia w rzeczywistosci. :wink:

Zgodziłbym się, gdyby nie to, że w miarę na bieżąco to śledzę, ledwo miesiąc temu został odkryty kolejny 0day, pozwalający uruchomić na komputerze dowolny kod...
Błąd istniał od wersji 6 do 11 - pikuś nie? ;>

Microsoft Security Advisory (2887505) (http://support.microsoft.com/kb/2887505/pl)

eskimos
19-10-2013, 20:56
Zgodziłbym się, gdyby nie to, że w miarę na bieżąco to śledzę, ledwo miesiąc temu został odkryty kolejny 0day, pozwalający uruchomić na komputerze dowolny kod...
Błąd istniał od wersji 6 do 11 - pikuś nie? ;>

Microsoft Security Advisory (2887505) (http://support.microsoft.com/kb/2887505/pl)

Zostala wykryta i juz zalatana, jak to wyglada przy dziurach w Safari starszych od wegla? jesli to sledzisz to dobrze wiesz ze zdana przegladarka nie jest bezpieczna, jedyne co mozna brac pod uwage to szybkosc latania dziur, tu fakt prowadzi chrome bo google placi spora kase za wyszukiwanie dziur. Na pown2own polegly wszystkie przegladarki w wersjach desktop i mobile, Ile z tych dziur zostalo zalatanych? W firefoxie zadna ten sam exploit rozlozyl ja w 2012 roku.

Pytanie ile osob potrafi uzyc tych dziur? IE to juz nie to samo ze kazdy gowniarz mogl robic z nim co chce, "to se ne wrati".

Kurtz
20-10-2013, 11:05
To, że IE jest mniej bezpieczna od innych przeglądarek to mit. W dzisiejszych czasach, skłaniam się do poglądu, że jest wręcz przeciwnie, szczególnie parząc jak wygląda naprawianie błędów w darmowych projektach, nie prowadzonych przez wielkie firmy.


Pytanie ile osob potrafi uzyc tych dziur?
Hacking to teraz część globalnego biznesu. Na każdym kroku są zagrożenia wykorzystujące luki w oprogramowaniu, zarówno znane jak i nie znane - w większości przypadków w celu tworzenia botnetów, przejmowania danych. Nie ma bezpiecznych przeglądarek. Mówienie o tym, że applowa przeglądarka jest bezpieczniejsza, czy, że systemy linuksowe są bardziej odporne na ataki, to jeden wielki mit.

RobertMiernik
20-10-2013, 15:49
No to nieźle im idzie w tej szybkości jak od wersji 6 łatali...

//...telefonowane...//

Kurtz
20-10-2013, 17:08
A zostało to wykryte przy 6 wersji, czy niedawno?

irek6311
26-10-2013, 19:36
Kurtz kupiłem hurtem 10 sztuk i teraz układam pod siebie ...
bardziej dopracowany vs win8 jest stąd dopiero teraz zakupiłem OS a wcześniej na 90 dniowych win 8 jechałem ,
sterowniki z 8 pasują więc problemów z OS nie ma a aplikacje też wszystkie co z win 7 działały tu działają ,
mniej chyba będzie narzekań jak to było na win 8 bo interfejs wygodniejszy i warto było poczekać na win 8.1 .

BialyBST
28-10-2013, 18:20
A jak wygląda sprawa z zarządzaniem kolorem? Posiadam monitor szeroko gamutowy dlatego pytam

Wysyłane z mojego Grand X In za pomocą Tapatalk 2

Tom01
28-10-2013, 18:21
A jak wygląda sprawa z zarządzaniem kolorem?

Tak samo jak wcześniej.

BialyBST
28-10-2013, 18:23
:-(

Wysyłane z mojego Grand X In za pomocą Tapatalk 2

Władca Pixeli
29-10-2013, 03:49
Banda idiotów z Microsoft.
Chciałem ściągnąć 8.1 na dyska aby w przyszłości nie robić tego po raz drugi. Pokazało, że muszę zrobić to przez "Store" (wielkość 3.6 GB). Po kilku godzinach ściągania pokazało, że najpierw muszę wyinstalować "HP Protect Toools"
Wyinstalowałem "HP Protect Toools" ale instalacja 8.1 nie nie chciała już iść.
Restart komputera i Windows na nowo ściąga 3.6 GB !!!

RobertMiernik
29-10-2013, 12:34
Kurczaki, właśnie mi się ściąga 8.1 a protect tools zainstalowane ;)

Majek
29-10-2013, 12:39
A skąd się bierze 8.1? To jest bezpłatne uaktualnienie, czy trzeba dokupić? Bo przez Windows Update to nie wchodzi. Więc raczej przez sklep?

RobertMiernik
29-10-2013, 12:46
bezpłatne.

w sklepie poszukaj, mi się po zalogowaniu pojawiła łatka (taka jak z informacją o słabej baterii czy aktualizacjach) z guzikiem do sklepu i informacją.

T&T
29-10-2013, 12:57
Ciekawe czy całość oprogramowania będzie współpracować z W8.1. Mam tu na myśli głównie PS, CNX, VNX, basIIColor. Np Nikon pisze, że dopiero będą prowadzić testy zgodności (https://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/58777).

Majek
29-10-2013, 16:23
Tak trochę z innej paki... Ciekawostka taka.

Chcę kupić laptopa. Trochę zależy mi na czasie i kasie, więc dzwonię do partnera Della, u którego zawsze się zaopatruję (tam mam i ceny dobre i chłopaki są wstanie wygrzebać mi jakąś okazję od ręki), proszę o ofertę na takiej i takiej klasy sprzęt, wszystko fajnie, system Win 7 lub Win 8 z zastrzeżeniem, że musi to być wersja Pro. Przychodzi oferta po jakimś czasie, ale wszędzie Win 8 w wersji standard. No to dzwonię do nich i pytam, o co chodzi. Otrzymuję informację, że w standardowym wydaniu w lapkach z linii Inspiron instalowane są 8-ki w wersji standard, a te oferty, które dostałem są na sprzęt leżący na regale, dostępny od ręki. Jak bym się bardzo usrał, to mogę zamówić taki komputer z systemem w wersji Pro, ale muszę miesiąc poczekać i Dell wyprodukuje dla mnie teki laptop. Ale myślę sobie, pewnie jest jakiś sposób, żeby podnieść wersję systemu.
Więc telefon do M$... Miła pani informuje mnie, że oczywiście jest możliwość upgrade'u z wersji standard do Pro, nazywa się Windows 8 Pro Pack i kosztuje... uwaga... 580 PLN! Czaicie? Podczas gdy OEMowy Win8 Pro można kupić już w granicach 500 PLN. A upgrade z Visty lub 7-ki (w dowolnej wersji, niekoniecznie Business/Pro) do 8 Pro kosztuje 280PLN! Więc mi śmignęło przez myśl, że może przysługuje prawo do downgrade'u tej 8-ki w laptopie, wtedy bym zszedł do 7-ki i kupił upgrade do 8 Pro. Ale nieee, Win8 standard preinstalowany w laptopie nie daje prawa do downgrade'u... No ależ się na wku*^$@&em dzisiaj... Normalnie złodziejstwo w biały dzień. Bandytyzm...

RobertMiernik
29-10-2013, 17:51
Sciągnąłem 8.1 po pobraniu krzyknął o HP Protect Tools - kazał je odinstalować więc odinstalowałem a po restarcie sam się zainstalował, bez pobierania jeszcze raz...

Albo naprawili albo popsułeś ;>

RobertMiernik
31-10-2013, 01:33
A i jeszcze jeden fajny fakt o 8.1
...wywala w kosmos zainstalowaną na komputerze instancję SQL Servera, wypróbowałem 4 kolejne znalezione w sieci sposoby naprawienia serwera SQL i żaden nie zadziałał - wypas po pachi i ubaw na sto dwa...

Żeby dopełnić obraz geniuszu małomiękkiego - witryna służąca do wyszukiwania aktualizacji dla serwera SQL mówi, że nie obsługuje mojej wersji systemu operacyjnego...

irek6311
01-11-2013, 14:07
Microsoft serwuje co rok nowy OS to dziwna strategia i ciekawe do czego doprowadzi ,
wiadomo że chodzi o kasę ale jaki zysk z tak krótko terminowych systemów ...
bo na logikę nikt mający nowy komputer nie kupi starego systemu a ten najświeższy ,
win 8 będzie wspierany do 2015 ale to krótko terminowy OS ...
przesiadka za free na win 8.1 ale to trochę uprzykrzy życie nieobeznanym z OS ,
potem ma nadejść win 9 i wielka niewiadoma co wtedy z win 8.1 :|
tak na marginesie Vista ma wsparcie do 2017 a win 7 do 2020 .

Ymanuel
02-11-2013, 13:20
Serwus, pare swiatecznych dni wolnych sprawilo ze zabrałem się za lubienie Windows8... i idzie mi to w bolach, no ale skoro Slowacki wielkim poeta był to i Windows 8 lubie lubie lubie...
Ad rem.

Szukam po internetach rozwiązania problemu, który mogl wam już rzucic się w oczy :) wewnątrz przeglądarki nie potrafie wpisywać polskich znakow (te pare slow z ogonkami automat mi uzupelnil). Nie mogę ich uzywac wewnątrz przeglądarki, ale już w oknie wyszukiwania (pasek adresu) mogę do woli.
Dla zobrazowania oto pisze:
"z z kropka": |
"z z kreska": z
"u z kreska": ó
"l jak lucja": B
"s z kreska": [
Pozostale (większość klawiszy z prawym altem) nie reagują (nic się nie pokazuje).

Mam zainstalowany tylko jezyk polski (programisty) - zresztą to nie problem bo nie potrafie wpisywać tylko wewnątrz Internet Explorer'a. Nie mam pluginow ani toolbarow, wylaczylem skroty klawiszowe oprogramowania grafiki Radeon. Ktos poratuje?


PS. I pytanie z innej beczki, zastanawiam się nad organizacja pracy wielu uzytkownkow na jednym komputerze - szukam dobrego poradnika/bloga/książki opisującej wady i zalety Windowsowych userow (najlepiej Windows 8) - gdyby ktoś znal pozycje godne polecenia, czy strony ciekawe, to poproszę.. :)

kkokosz
06-11-2013, 08:53
Zainstalowałem sobie wersję 8.1. Pomijam długi czas spędzony na tej operacji, ale najbardziej mnie wkurzyło, gdy uruchomiłem Photoshopa (CS6) - wyświetlił mi się monit, że nie znaleziono kompatybilnej karty graficznej (mam Radeona) i wsparcie dla GPU zostaje wyłączone (oczywiście w 8.0 działało - z problemami, ale po instalacji sterowników 13 beta nawet te problemy zniknęły). Zainstalowałem ostatnie oficjalne sterowniki - nic. Najnowsza beta - nic. Po prostu nie działa i już - PS nie widzi wsparcia GPU. Oczywiście karta graficzna działa bez problemów, odpaliłem kilka zainstalowanych (jeszcze pod 8.0) gierek i one bez żadnych kłopotów działają. A Photoshop - nie. Na forum Adobe żadnych informacji, poza wskazówką "zainstaluj najnowsze sterowniki"... :( Ech...

Spotkał się ktoś może z takim problemem? A jeśli nie, to niech moja przygoda będzie przestrogą dla instalujących 8.1 posiadaczy CS6 i Radeona ;)

Kurtz
06-11-2013, 09:54
Sterowniki od AMD... heh ^^
A jakiego Radeona masz? Podaj więcej informacji o sprzęcie.

kkokosz
06-11-2013, 10:07
Sterowniki od AMD... heh ^^
A jakiego Radeona masz? Podaj więcej informacji o sprzęcie.
Mam lekko nieświeżego już Radeona 4850 (ale do moich celów wystarcza, nawet Test Drive Unlimited działa mi na nim w pełnych detalach w 1920x1200). Wg Adobe linia Radeonów 4000 jest zgodna ze wsparciem GPU w Photoshopie (i była testowana). No i do wgrania 8.1 PS działał z włączonym wsparciem GPU. Teraz w ogóle wyszarzył sekcję GPU i pokazuje, że nie wykrył zgodnej karty graficznej. Nie pomogła wymiana sterowników, resetowanie ustawień PS, wyłączanie synchronizacji pionowej - podejrzewam, że od teraz jedynym rozwiązaniem jest kupno jakiegoś GeForce'a i tyle... Szkoda, że GPU nie działa tylko w Photoshopie.

Kurtz
06-11-2013, 11:15
Pytanie czyja to wina teraz. Czy niedoróbek photoshopa, czy sterowników AMD ( obydwa dość prawdopodobne ). Używanie GPU do obliczeń to kilka poziomów na których może coś pójść źle - sterowniki karty, biblioteki w software, ustawienia software, widoczność w systemie, etc.

Johanan
06-11-2013, 14:52
Byłeś tu:
http://helpx.adobe.com/photoshop/kb/gpu-opengl-support-photoshop-cs4.html#main_1__Turn_off_OpenGL_
http://helpx.adobe.com/photoshop/kb/photoshop-cs6-gpu-faq.html ?

kkokosz
06-11-2013, 14:55
Byłeś tu:
http://helpx.adobe.com/photoshop/kb/gpu-opengl-support-photoshop-cs4.html#main_1__Turn_off_OpenGL_
http://helpx.adobe.com/photoshop/kb/photoshop-cs6-gpu-faq.html ?

Oczywiście, że byłem. Nie ma tam nic przydatnego poza radą: zainstaluj nowe sterowniki (pobrane ze strony producenta). No i informacją, że Radeony z serii 4000 powinny działać. To było wręcz pierwsze miejsce, które sprawdziłem.

Johanan
06-11-2013, 15:11
Oczywiście, że byłem. Nie ma tam nic przydatnego poza radą: zainstaluj nowe sterowniki (pobrane ze strony producenta). No i informacją, że Radeony z serii 4000 powinny działać. To było wręcz pierwsze miejsce, które sprawdziłem.

A instalowałeś tą betę: http://www2.ati.com/drivers/beta/amd_catalyst_13.4_legacy_beta_vista_win7_win8.exe ?

Jest z kwietnia to może ... i jeszcze bym spróbował z tym: http://www2.ati.com/drivers/legacy/13-9-legacy_vista_win7_64_dd_ccc_whql.exe się pobawić.

kkokosz
06-11-2013, 17:04
A instalowałeś tą betę: http://www2.ati.com/drivers/beta/amd_catalyst_13.4_legacy_beta_vista_win7_win8.exe ?

Jest z kwietnia to może ... i jeszcze bym spróbował z tym: http://www2.ati.com/drivers/legacy/13-9-legacy_vista_win7_64_dd_ccc_whql.exe się pobawić.

Zainstalowałem wszystkie najnowsze sterowniki - i oficjalne, i beta. Nie tędy droga (przynajmniej na razie).

kkokosz
06-11-2013, 17:43
Nie mogę już edytować wcześniejszego posta, więc dodaję nowy. Znalazłem rozwiązanie problemu. Odinstalowanie i instalowanie sterowników AMD nic nie dawało, a żeby wreszcie PS dostrzegł, że mamy w komputerze Radeona z serii 4000 (a pewnie i innych), należy wykonać następujące kroki:
- instalujemy sterownik AMD (mimo, że nie zadziała)
- wchodzimy do Panelu sterowania, tam w Sprzęt i rozwijamy węzeł Karty graficzne
- widzimy tam wpis w rodzaju AMD Radeon HD 4800 Series (Microsoft Corporation WDL 1.1)
- wchodzimy w ustawienia karty graficznej i wybieramy aktualizację sterownika
- wskazujemy, że mamy sterownik i chcemy wybrać jeden z zainstalowanych
- na liście, która się pokaże, szukamy AMD Radeon HD 4800 Series (ale bez dodatku Microsoft Corporation...)
- sterownik się zainstaluje
- odpalamy Photoshopa i widzimy, że nagle karta graficzna już działa i włączenie wsparcia GPU jest możliwe

Uf... Może się komuś to przyda.

Zolty
08-11-2013, 00:38
Nic mnie tak nie przekonuje do przejscia na Appla jak Win 8 ;) - jak znikna ostatnie laptopy z opcja Win7 64 to na stare lata zaczne sie uczyc Makowkowych systemow.
Szkoda - "komu to (Win7) panie przeszkadzalo?'

Johanan
08-11-2013, 01:00
Nic mnie tak nie przekonuje do przejscia na Appla jak Win 8 ;) - jak znikna ostatnie laptopy z opcja Win7 64 to na stare lata zaczne sie uczyc Makowkowych systemow.
Szkoda - "komu to (Win7) panie przeszkadzalo?'

Ma być wsparcie dla os-ów w7 do 2020, więc jeszcze nieprędko znikną z rynku, póki zatem można nabywać lapki bez systemu, to ta opcja jest jak najbardziej ok dla mających awersję do metro we wszystkich odmianach.

Zolty
08-11-2013, 01:14
... tylko gdzie nabyc sam system Win7? MS zeby nie obciac metro-wej galezi na ktorej usiadl, nie sprzedaje juz Win7. Mam w domu jedna plytke z oryginalem, ale jest w uzyciu na blaszaku-skladaku mlodszego Zoltego.
Na teraz pozostaje opcja laptopow typu Dell, HP, Lenovo z serii profi, ktore zwykle maja opcje wyboru systemu - stad moje spojrzenie w strone Lenovo do podrozy. Za kilka lat kiedy sie wysluzy moze byc problem - chociaz wtedy pewnie wejdzie Win 10.1 instalowany "w chmurze", do obslugi ktorego bedzie potrzebne szybkie lacze i okulary 3D ;). Wtedy wszyscy zaczna chwalic tradycyjny interfejs Metro.

Johanan
08-11-2013, 01:25
Nie przedają już siódmych okienek?
A to mi zabiłeś ćwieka, to będę musiał czym prędzej przeszukać rynek, by jeszcze wydłubać ze dwie sztuki na zaś.

Zolty
08-11-2013, 01:32
Pospieszylem sie z tym stwierdzeniem - przepraszam za sianie zametu. Sprawdzilem - Win7 jeszcze osiagalny.
Wydaje mi sie ze czytalem ze MS wycofal sie juz ze sprzedazy Win7.

Johanan
08-11-2013, 01:40
Nic się nie stało i dobrze, że na razie jest osiągalny, to sobie kupię ze dwa oemy i niech leżą na półce.

http://www.x-kom.pl/p/47571-oprogramowanie-systemowe-microsoft-windows-7-home-premium-pl-64bit-oem.html

irek6311
09-11-2013, 17:08
Taki już jest windows 8. To nie 7 która nadawała się do wszystkiego...Windows 8.1 jest uniwersalny ...
można pograć i Photoshopa używać a poza tym win 8 jest dużo stabilniejszy i lepiej zarządza zasobami komputera ,
jak ktoś nie chce wni 8.1 to win 7 jest jeszcze w sklepach i będzie ~ 5 lat ,
tak na marginesie to że wsparcie Microsoft wstrzyma nie znaczy że win 7 nie będzie do użytku ...
spokojnie przez kilka lat da się na nim popracować bo poprawki pomocne ale najważniejszy jest Firewall + Antywirus ...
robactwa jak się nie chwyci to aktualizacje zbędne .

Johanan
09-11-2013, 19:01
...
...win 8 jest dużo stabilniejszy i lepiej zarządza zasobami komputera ...

Masz jakieś dowody na poparcie tych tez, czy tylko tak Ci się powiedziało przy sobocie?

ps. Rozumiem entuzjazm, ale nie popadajmy w przesadę.

irek6311
09-11-2013, 19:35
Ok globalnych danych nie mam win 8 Bee ,
ja jestem zadowolony i znajomi którym składałem PC + win8 ...
wiadomo że są niezadowoleni z działania win8 ale tak jest w każdej branży ...
problem zawsze po części klienta li sprzętu i nigdy nie ma 100% zadowolonych .

Johanan
09-11-2013, 20:00
Ok globalnych danych nie mam win 8 Bee ,
ja jestem zadowolony i znajomi którym składałem PC + win8 ...
wiadomo że są niezadowoleni z działania win8 ale tak jest w każdej branży ...
problem zawsze po części klienta li sprzętu i nigdy nie ma 100% zadowolonych .

Pop swoje i Czort swoje, jakby powiedzieli Rosjanie. :)

Ja proszę o udowodnienie postawionych tez, a Ty mówisz o jakimś zadowoleniu i niezadowoleniu.
Ni przypiąć tego, ni przyłatać.

irek6311
09-11-2013, 20:17
Cóż tu do udowodniania Johanan :roll:
zajrzyj na Elektroda jak mało problemów z win8 a ile z win7 ,
składany obecnie komputer do wydajnej pracy potrzebuje niezawodny system a obecnie to win8 jest takowym ,
zainstaluj win8.1 90dniowy i sam się przekonasz jak stabilnie on działa ,
w moim odczuciu ~ 30% mniej zasobów zabiera win 8 czy win8.1 a to dużo jeśli na max chcesz wykorzystać komputer ,
mam na 2 laptopach win 7 ale tylko z musu bo wsparcia dla win8 (sterowniki) nie ma < jakby nie to pozbył bym się staruszka win7 ,
win7 pomimo że chwalony często sprawia problemy mniej świadomym użytkownikom (sterowniki czy mniejsza odporność na zagrożenia z netu) .

Johanan
09-11-2013, 20:27
Cóż tu do udowodniania Johanan :roll:
zajrzyj na Elektroda jak mało problemów z win8 a ile z win7 ,
składany obecnie komputer do wydajnej pracy potrzebuje niezawodny system a obecnie to win8 jest takowym ,
zainstaluj win8.1 90dniowy i sam się przekonasz jak stabilnie on działa ,
w moim odczuciu ~ 30% mniej zasobów zabiera win 8 czy win8.1 a to dużo jeśli na max chcesz wykorzystać komputer ,
mam na 2 laptopach win 7 ale tylko z musu bo wsparcia dla win8 (sterowniki) nie ma < jakby nie to pozbył bym się staruszka win7 ,
win7 pomimo że chwalony często sprawia problemy mniej świadomym użytkownikom (sterowniki czy mniejsza odporność na zagrożenia z netu) .

Zamiast czytać byle co na elektrodzie, posłuchaj kogoś, kto użytkuje w7/64 na co dzień i nie ma z nim żadnych, powtarzam żadnych kłopotów.
Dobrze skonfigurowany okienkowy system, działa tak samo dobrze bez względu na wersję i nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, czy jest to xp, vista, w7, czy w8.1 wszystkie działają tak samo.

Przeczytaj test systemów ms, dokonany przez użytkownika, a nie kolędników ms rodem z różnych redakcji:
http://winclub.pl/index.php?/topic/182-windows-7-vs-windows-8-test-por%C3%B3wnuj%C4%85cy-wydajno%C5%9B%C4%87-system%C3%B3w/ .

Wnioski mogą być dla Ciebie szokujące. ;)

irek6311
09-11-2013, 20:48
Przeczytałem test z linka i nadal stoję na pozycji że win8 jest lepszy od win7 i starszych OS od Microsoft ,
najlepsze te statystyki win8 na rynku toć Chiny zdominował (może mniej legalnie ale jednak) :roll:
to chyba coś znaczy bo tam rynek komputerowy bardzo rozwinięty i raczej by nie pchali się tak agresywnie w kiepski OS ,
czytam o testach i sprzęcie ale najbardziej cenię sobie swoje doświadczenia (25lat z komputerami) ,
nie myślę nikogo namawiać na win8 bo Microsoft nic mi nie daje $ ale nie będę pisać że win8 ustępuje win7 bo to nieprawda .

eskimos
09-11-2013, 21:00
Zamiast czytać byle co na elektrodzie, posłuchaj kogoś, kto użytkuje w7/64 na co dzień i nie ma z nim żadnych, powtarzam żadnych kłopotów.
Dobrze skonfigurowany okienkowy system, działa tak samo dobrze bez względu na wersję i nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, czy jest to xp, vista, w7, czy w8.1 wszystkie działają tak samo.

Przeczytaj test systemów ms, dokonany przez użytkownika, a nie kolędników ms rodem z różnych redakcji:
http://winclub.pl/index.php?/topic/182-windows-7-vs-windows-8-test-por%C3%B3wnuj%C4%85cy-wydajno%C5%9B%C4%87-system%C3%B3w/ .

Wnioski mogą być dla Ciebie szokujące. ;)


Uzytkowalem 7 kilka ladnych lat i uwierz, nie chce juz do niej wracac. Nie mam zadnych danych, nie prowadzilem badan ale widze po swoim komputerze jak dziala, mi wiecej nie trzeba, jakis wymuskanych statystyk czy innych bzdur, szybciej uruchamia sie komputer, ps6, NXC, nie mam problemu z battlefieldem ba nawet 4 ktory wysypuje sie ludziom kilka razy na godzine. Wszystko dziala bez problemu tak jak na win7, tylko ze sporo operacji szybciej i w dodatku wyglada tak samo wiec po co mam byc uwiazany do siodemki ? z sentymentu? Byla promocja na win8 kupilem za grosze, lezal kilka miesiecy na pendrive, wyszla poprawka 8.1 zainstalowalem i jestem zadowolony, choruje w pracy jak musze cos na win7 robic, cale szczescie ze chociaz pozbyli sie mackow. :wink:

Władca Pixeli
09-11-2013, 22:06
Wiele osób ocenia Windows 8 na podstawie oprogramowania typu PhotoShop w cenie poniżej $1000. Problem polega na tym, że duże firmy pracuję na programach do obsługi całych firm, których cena sięga setek tysięcy dolarów i wiele tych programów nie pracuje poprawnie pod Windows 8.
Np. większość oprogramowania do kontroli maszyn cyfrowych w USA to oprogramowanie firmy Rockwell a to nie jest jak na razie przystosowane do WIndows 8
Sprzedaż W8 rośnie ale nie jest to spowodowane zwiększonym zainteresowaniem tylko wymuszaniem przez Microsoft.
W USA w sklepach nie można już kupić sprzętu z Win7. Duże firmy kupują jeszcze PC z Win7 tylko w dużych firmach sprzedających komputery.
Niedawno rozmawiałem z przedstawicielem takiej firmy i okazuje się, że sprzedaż Win8 jest bardzo kiepska, wobec czego Microsoft zaczyna naciskać na duże firmy komputerowe aby zaprzestali sprzedawania komputerów z Windows 7.

Johanan
09-11-2013, 22:36
... ale nie będę pisać że win8 ustępuje win7 bo to nieprawda .

Nigdzie nie napisałem, że ustępuje, bo według mnie KAŻDY system ms jest jednakowo "dobry".
Używam w7/64 właściwie z przymusu kompatybilności z narzędziami do pracy, a powiem że próbowałem też w8 i to już w wersji finalnej, ale jakoś ni Czorta nie mogłem się do nowego przemóc.
I ja nie jestem nowicjuszem w branży IT, dlatego potrafię wypatroszyć każdy system pod swoje potrzeby, ale jak do tej pory, z os-ów ms, najlepszym zdaje mi się właśnie w7.

Może, kiedyś zrobię jeszcze jedną przymiarkę, już z w8.1, ale to raczej nie jutro i nie pojutrze. ;)

Kurtz
09-11-2013, 22:52
Ten test o niczym nie mówi, a wnioski są bzdurne i świadczą o braku wiedzy w dziedzinie budowy systemów ( nawet takiej na poziomie studiów ) bądź celowym wprowadzaniu w błąd.

Win 7 jest systemem, w tym momencie dla dużych klientów biznesowych, gdzie są zupełnie inne priorytety i zapotrzebowania niż na rynku konsumenckim. Te firmy wciąż, wymieniając komputery będą wchodziły w Windows 7 i Microsoft nic na to nie poradzi, ba, nie powinien próbować tego zmieniać.

Zmiana systemu to nie tylko wyciąganie kasy z kieszeni użytkowników. W tej chwili, nie można się spodziewać większej wydajności, rozumianej przez wyniki w benchmarkach, czy milisekundowe pomiary. Można się spodziewać, przy podobnej ( moim zdaniem bardzo dobrej ) szybkości działania dodatkowych możliwości, features, etc. Rakich rzeczy jak większa integracja usług dostępnych "w chmurze" z systemem, rozwinięcie narzędzi dostępnych dla użytkownika, etc.
Backupy w Windows 7 były ok, w Windows 8 jest to już niezwykle wygodne narzędzie. Proste odtwarzane systemu, proste backupowanie, kopie przyrostowe i to bez większej wiedzy informatycznej. Jest wiele rzeczy, które przechylają szalę na korzyść Win8, dla użytkownika domowego.
Pracuję na Win 8 na kilku komputerach i mimo, że nie mam problemów z przesiadką na Windows 7, to jednak wolę Win8.

Johanan
09-11-2013, 23:00
Ten test o niczym nie mówi, a wnioski są bzdurne i świadczą o braku wiedzy o budowie systemów ( nawet takiej na poziomie studiów ) bądź celowym wprowadzaniu w błąd.

Chcesz zamieszać, OK, tylko powiedz mi co wnosi to co powiedziałeś?
Każdy, nawet średnio rozgarnięty człowiek, po przeczytaniu tekstu o którym wspominasz, potrafi wyciągnąć z niego wniosek w rodzaju, że to testowanie systemów ma charakter stricte amatorski i właśnie o takie odczucia tutaj chodzi, a nie o jakieś napuszone, kompletnie nieobiektywne "testy", dokonywane przez redakcje portali, które mają większe, czy mniejsze związki z ms. ;)

Pokaż mi choć jeden, profesjonalny, obiektywnie przeprowadzony test porównawczy systemów ms, to pochylimy się nad nim obaj z uwagą, ale póki tego nie uczynisz, to dajże spokój z wybrzydzaniem.

Kurtz
09-11-2013, 23:10
Ale porównywanie tych systemów, na takim poziomie, żeby warto było to robić dla "tłumów", to jedynie porównywanie opcji, dodatkowego oprogramowania.
Porównanie wydajności, pracy wielowątkowej, stabilności pewnych akcji, to już jest wyższy "science" i sporo matematyki.

Przedstawiłeś test, gdzie mamy kilka benchmarków, na jednym tylko sprzęcie, laptopie z beznadziejną rozdzielczością. Większość tego "testu", to takie same wyniki benchmkarków, co jest niezwykle przewidywalne i dość oczywiste dla każdej osoby mającej pojęcie o benchmarkowaniu sprzętu czy działaniu takiego softu. Nie wnosi to praktycznie nic do porównania systemów. Brakuje najważniejszych porównań - funkcjonalności, dołączonego oprogramowania, rozwiązania pewnych kwestii bezpieczeństwa, kont, dostępu do usług "chmurowych", responsywności UI i "stabilności" systemu pod zmiennym obciążeniem wszystkich podzespołów. Rzeczy które byłyby bardziej interesujące, niż benchmarki stworzone do testowania sprzętu, nie systemów, można wymienić dużo.

Edit:
Ludzie czytają takie testy i później pojawiają się kwiatki w stylu:

Dobrze skonfigurowany okienkowy system, działa tak samo dobrze bez względu na wersję i nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, czy jest to xp, vista, w7, czy w8.1 wszystkie działają tak samo.

Dobrze skonfigurowany Windows XP, będzie znacznie mniej bezpiecznym systemem niż Windows 7, czy Windows 8. Będzie znacznie trudniej go obsługiwać, szczególnie jeżeli chodzi o instalacje, konfigurację i aktualizację.
Windows XP niedługo straci jakiekolwiek aktualizacje i wsparcie - już kilka/kilkanaście miesięcy temu, należało od tych systemów odejść, co wszyscy robią, od dużych korporacji, po małe firmy.
To jest niebezpieczny system, któremu bardzo ciężko zapewnić bezpieczeństwo, a ze względu na popularność, oraz wiele niezałatanych dziur w systemie i oprogramowaniu ( któe nie ma aktualizacji ) ciągle będzie celem ataków automatycznych. Wszyscy eksperci do spraw bezpieczeństwa to potwierdzą. I bzdurą jest, że wystarczy uważać i mieć antywirusa. Pracując na Windows XP, na koncie administratora ( w końcu większość tak robi ), każde udane zdalne wykonanie kodu na naszym komputerze będzie oznaczać skuteczne przejęcie komputera.

Johanan
09-11-2013, 23:23
A... Rzeczy które byłyby bardziej interesujące, niż benchmarki stworzone do testowania sprzętu, nie systemów, można wymienić dużo.
...
A czy ja mówię, że nie?
Problem tylko w tym, że nigdzie jak dotąd nie mogłem znaleźć uczciwie dokonanych porównań systemów ms, poza amatorskimi próbami, z którą to jedną zapoznałeś się dziś.

Każdy kolejny system ms, przedstawiany jest jako lepszy wydajniejszy i same ochy i achy, tylko że jakoś tego nie widać, a wierz mi że starałem się dostrzec jakieś plusy i ni cholery nie dałem rady.

Plusy widzą przeważnie entuzjaści, zmamieni marketingową propagandzią, ale tych to raczej nie warto traktować poważnie (?!). ;)

ps.
Kurtz, bardzo przepraszam, ale praktycznie żaden system ms nie jest dobrze zabezpieczony i trzeba podpierać się zewnętrznym softem i "koszeniem stokrotek".

irek6311
09-11-2013, 23:56
Johanan w strefie bezpieczeństwa Windows 8 się mylisz i to grubo ...
jądro systemu jest odporne na złośliwe kody a zapora wystarcza ta wbudowana ,
Microsoft zrobił porządny OS a że pasek start zniknął ten z poprzedniej epoki (win7/xp) to nie katastrofa ,
test z linka po przemyśleniu mało techniczny bo na zwykłym hdd win8 z opcją szybkiego startu (bios) ~ 15s i można pracować ,
usługi w win8 czy 8.1 nie działają cały czas tak jak win7 czy xp a to przekłada się na mniejsze zajęcie zasobów komputera (pamięć/procesor) ,
na początku na swoim PC miałem win7 ale startował 25s bo opcja szybki start w bios zgodna tylko z win8 ...
nie byłem zadowolony z win7 bo pożerał mocno RAM i procesor (mniej racjonalne zarządzanie zasobami),
testuje się wydajność czy system na nowoczesnym PC a nie laptopie bo to mobilny sprzęt (wydajność jest ograniczona przez zasilacz i podzespoły) ,
w większych firmach długo jeszcze win7 pobędzie ale to zmieni się z czasem bo producenci profesjonalnego sprzętu nadrobią zaległości .

Johanan
10-11-2013, 00:26
irek6311, mam problem z zaufaniem ms, dlatego koszę zaraz po instalacji większość usług, łącznie systemowym firewallem, a bezpieczeństwo realizuję poprzez zewnętrzny soft.

Mnie tam wszystko jedno na jakim sprzęcie amatorzy testują używane przez nich systemy, mogą sobie testować nawet na kiepskich laptopach, zupełnie mi to nie przeszkadza, równie dobrze jak na laptopie można by testować systemy ms na multiprocesorowych gigantach, jeśli by to komuś przyszło do głowy, tyle że systemy ms nie bardzo się do tego nadają. ;)

irek6311
10-11-2013, 00:50
Też nie wierzę w 100% Microsoft i Norton 360 używam bo cenię swoje dane na komputerze ,
w Windows 8 część usług nie wykosisz bo zintegrowane z chmurką ;)
ale to nowoczesny system i mając 4 konta na ich serwerze mogę upchnąć trochę plików ...
nie trzeba korzystać z płatnych serwerów to in plus tak na marginesie a znajomi mogą mieć do nich też dostęp (pliki nie konta oczywiście) .

zbyszekD7000
10-11-2013, 14:01
A można jeszcze testować WIN przez 90dni ?
Skąd ściągnąć ?

Johanan
10-11-2013, 16:19
A można jeszcze testować WIN przez 90dni ?
Skąd ściągnąć ?

http://technet.microsoft.com/en-us/evalcenter/hh699156.aspx

irek6311
10-11-2013, 16:39
Testowa wersja Windows 7 pozwalała zresetować licznik 3x
Na win 8 też to działało ale nie zawsze 3x
taka otwarta furtka (legalna bo Microsoft sam to opisał) dla testerów
otwieramy wiersz poleceń jako Administrator i wpisujemy slmgr -rearm
jeśli komenda nadal działa to ~ 180dni testów .

jerryjola
13-11-2013, 23:12
A ja tak parę słów od siebie...
mam tablecik Fujitsu Siemens 5112.
Był oryginalny win 7, zachciało mi się zaktualizować na początku roku do win 8 (skusiła mnie promocja).
Jak na tak leciwą już maszynkę z niezbyt mocnymi (jak na dziś) podzespołami, system działał sprawnie.

...no i zainstalowałem 8.1
Zaczęły się cuda - część podzespołów nie działa - w tym: bluetooth, karta wifi, czytnik kart SD. Podczas aktualizacji sterowników pojawia się komunikat, że stery do tych podzespołów nie są dostępne.
Poprzednio nie musiałem w zasadzie nic robić, tak win 7 jak i 8 poprawnie wykryły wszystkie podzespoły.
Żeby było ciekawiej - mam starą kartę GSM na PCMCIA. Na szczęście, 8.1 ją rozpoznał i mam łączność ze światem...

Teraz w weekend muszę siąść i rozgryźć problem - bo wątpię, aby to była wina starych podzespołów.

irek6311
14-11-2013, 12:18
Wszystko rozbija się o wsparcie pod Windows 8.1 ,
to że coś działało pod Windows 8 wcale nie musi znaczyć że pod win8.1 też będzie działać ,
Microsoft namieszał wprowadzając win 8.1 i stare komputery czy tablety będą bez wsparcia raczej ...
wątpię żeby producent sterowniki zaktualizował bo lepiej zmusić klienta do zakupu nowego produktu ,
Windows 8 ma wsparcie do 2015 więc pozostaje poczekać może coś się zmieni a odpuścić win8.1 jerryjola .

jerryjola
14-11-2013, 16:55
Wiem. Też do takiego wniosku doszedłem.
Nie doczytałem, czy jest możliwość odinstalowania 8.1 (ja zaktualizowałem 8-mkę), bo nie uśmiecha mi się przeinstalowywanie od nowa.
Na razie jakoś sobie radzę.
Ale to też przestroga dla innych na przyszłość.

irek6311
14-11-2013, 17:18
Po to są testowe wersje Windows by sprawdzić kompatybilność ze sprzętem ...
najpierw się testuje a potem instaluje ale to widać nie wszyscy stosują ,
powinna być opcja odinstalowania win8.1 jerryjola ,
z tego co wyszukałem zero wsparcia do win8.1 więc goły system ...
zastanawia mnie po co przechodziłeś na ten win 8 bo to mało sensowne ,
win7 wspierają do 2020 więc trzeba było pozostać na nim do końca ,
Microsoft w Win8 daje za free win8.1 ale powinien ostrzec żeby sprawdzić zgodność ze sprzętem ...
nie jeden się przejedzie na tej aktualizacji bo pomimo że na stronie Microsoft jest to opisane żaden tego nie czyta raczej .

jerryjola
15-11-2013, 21:03
Szczerze?

Z ciekawości....
Syn dostał laptopa gdzie (niestety) był tylko win8.
Ponieważ była promocja na win8 na aktualizację, postanowiłem się trochę podszkolić. Żeby cokolwiek wiedzieć, jak toto działa.
O dziwo, stary tablecik na tej ósemce dostał jakby nowe życie.
Ale po tej aktualizacji, zaczęła się agonia.
Niby chodzi, ale i co z tego?

Niby to czytałem, ale w życiu nie przyszło by mi do głowy, że tak podstawowy element jak wbudowany czytnik kart SD czy karta wifi, nie będą działać.
Jeszcze w stanie jestem zrozumieć, że np. drukarka nie pójdzie (jak np. mój stary lexmark x1330) - ją można jeszcze wymienić. Ale podzespoły kompa?

Kurtz
16-11-2013, 00:27
Wbudowany czytnik SD, zazwyczaj podpięty jest jako urządzenie do USB huba. Karta wifi, tak samo potrzebuje sterowników, to w końcu osobny podzespół. Muszę zrobić update do 8.1 na kilku sprzętach, zobaczyć jak to wygląda.
Może wina leży w braku podpisanych sterowników do konkretnych podzespołów? Albo nie wszyscy producenci przygotowali sterowniki do 8.1, mimo, że nie wymagają zmian w stosunku do sterowników do Win 8? Moim zdaniem, jest to możliwe, a starsze sterowniki, wgrane ręcznie mogą zadziałać. Tylko, że nie po to używa się Windowsa, żeby mieć taki problem. Na nowych komputerach, gdzie mamy Win 8 ( nowe latopy, ivy bridge ), update poszło bezproblemowo.

GoOrange
16-11-2013, 00:58
Ja też się dziwię bo na żadnym kompie po update 8 > 8.1 nie miałem podobnych problemów. Inna sprawa że jakoś nie kojarzę żeby którykolwiek z nich przeszedł drogę 7 > 8 > 8.1, to raczej nowsze laptopy, które poaktualizowałem z 8 do 8.1.

Majek
17-11-2013, 13:40
Kupiłem laptopa z preinstalowanym Win 8 (standard, nie PRO). A że laptop ma pracować w takim środowisku, że potrzebna jest wersja PRO, coś musiałem z tym fantem zrobić. Telefon do Microsoftu i okazało się, że jest coś takiego, jak Windows 8 PRO Pack, który z wersji standard robi PRO. Tylko że cena takiego czegoś jest wyższa niż cena osobnej licencji OEM na Win 8 PRO. I ta różnica wynosi około 200 PLN, więc niemało w stosunku do ceny produktu. Prawie połowa. Stwierdziłem więc, że dokupię dodatkową licencję i przyoszczędzę kilka złotych. I co się okazało? Po zainstalowaniu systemu z dostarczonej płyty, zobaczyłem go w wersji standard, nie PRO. Instalator pobrał sobie numer seryjny systemu przypisanego do komputera zaszyty w UEFI i zainstalował go w takiej wersji, jaką przewidział producent. Nie było żadnego wpisywania S/N, czy aktywacji systemu. I nie ma sposobu, żeby zainstalować system, który kupiłem i za który zapłaciłem pieniądze. Jestem skazany na to, co zostało mi zaproponowane przez producenta laptopa. Informacja pochodzi z Della i MS, więc ze źródeł najbliższych sprawie. Pewnie jakoś można zgrzebać UEFI, ale nie chcę tego robić, żeby nie stracić gwarancji dellowskiej. Dlatego, chcąc podnieść wersję systemu do PRO, muszę skorzystać z "atrakcyjnej" oferty Win 8 PRO Pack, a zakupiony dodatkowo system mogę sobie w rzyć wsadzić... Albo komuś odsprzedać, żeby przynajmniej część kwoty odzyskać. Opakowanie jest rozplombowane, płytka była raz w napędzie, ale system nie był aktywowany, a nic...

RobertMiernik
17-11-2013, 13:50
OEM to OEM nie można go kupić i zainstalować na dowolnym komputerze.
Dlatego sprzedaż wersji OEM luzem i zainstalowanie go na swoim komputerze też nie powoduje, że ma się legalny system...

Majek
17-11-2013, 14:27
"OEM" to oprogramowanie zakupione z nowym komputerem lub jakimś jego składnikiem (jakim - to określa umowa licencyjna). Kupiłem komputer i razem z nim kupiłem system na licencji OEM. Nie wiem, co w tym nielegalnego.

Z resztą, wszystkie sklepy sprzedają systemy OEMowe i z tego co wiem, to nie jest nielegalne, podobnie jak instalowanie takiego systemu. Jak składam sobie kompa, to jestem jego producentem i mogę użyć systemu z licencja OEM...

Kurtz
17-11-2013, 14:44
Ale laptopa już sobie nie składasz. Kupujesz gotowy produkt, z licencją OEM z puli licencji dla danego producenta sprzętu. Za którą on pewnie zapłacił grosze. Dla tego, jak chcesz lepszą licencję, to musisz zabulić, żeby MS na tym faktycznie zarobił.

Majek
17-11-2013, 15:10
Łomatko, mundrzejsze od telewizora jesteśta... Zanim kupiłem to wszystko sprawdziłem w MS, czy mogę coś takiego zrobić. I wyimaginujcie sobie, że mogę. Jak kupuję komputer, to do tego komputera mogę dokupić system na licencji OEM. Bo OEM jest wersją do rozpowszechniania z, uwaga, nowymi komputerami. Nie ważne, czy one tam już mają w sobie jakiś system, czy nie. A jak kupuje laptop bez systemu, to co? System muszę kupować BOXowy wtedy? Bzdura i dobrze o tym wiecie.

RobertMiernik
17-11-2013, 15:26
No co ty powiesz, możesz ale jednak nie możesz bo odsprzedać chcesz?

OEM jest preinstalowany na laptopie, gdybyś kupił laptopa bez systemu mógłbyś do niego dokupić system w wersji OEM.

Majek
17-11-2013, 15:38
Formalnie mogę, bo licencja mi na to pozwala, ale technicznie nie mogę, bo zostało to sztucznie ograniczone z poziomu UEFI i to jest powód całej zaistniałej sytuacji. Myślisz, że jakbym postawił wersję BOXową, to coś by się zmieniło? Ano nic, bo i tak instalator by pociągnął S/N z UEFI i zainstalował to, co było do niego przypisane, nawet nie sprawdzając, jaki mam kod produktu (instalator jest zunifikowany i wspólny dla wszystkich wersji, to S/N determinuje, jaka wersja zostanie zainstalowana). W Dellu twierdzą, że można to wyłączyć, ale trzeba wymieniać płytę główną (oczywiście muszę pokryć koszty wtedy) i nie będzie to niezgodne z prawem. Generalnie, jak w Microsofcie zapytałem co mam zrobić, żeby mieć system w wersji PRO na komputerze, który od producenta wyszedł z systemem w wersji standard, to Pani na infolinii zajmującej się licencjonowaniem sama zaproponowała mi zakup pakietu Win 8 PRO Pack lub właśnie osobna licencję OEM (naklejam wtedy drugiego stickera). A wiedząc, że laptop ma preinstalowany system w wersji standard, zamówiłem go razem z nośnikiem i licencją na Win 8 PRO. Jedno i drugie jest na jednej fakturze. Nie rozumiecie istoty problemu, filozofujecie, jesteście mądrzejsi od MS i świętsi od Papieża...

RobertMiernik
17-11-2013, 15:58
No a ja mam oema 8 i boxowy win 8 zainstalował się bez problemu pytając o klucz, też dell i też UEFI

A i dodam jeszcze tylko, że we właściwościach komputera jest guzik zmień klucz produktu, który też powinien działać (też dell, też uefi).

A pani z linii wprowadziła Cię w błąd, oem kupiony dla komputera z oemem nie jest 'legalny'.

Majek
17-11-2013, 17:01
To, że Pani z Della wprowadziła mnie w błąd, to nie mój problem. Zanim kupiłem i zanim podjąłem w ogóle jakieś działania, zasięgnąłem wiedzy u źródła i ją uzyskałem. Aczkolwiek nie jestem przekonany, czy zostałem w błąd wprowadzony, bo podobne akcje już robiłem wcześniej (każdorazowo potwierdzając to w MS) z wcześniejszymi wersjami systemów... Np. mam ACERa z preinstalowaną Vistą i nie było licencyjnego problemu zainstalować na nim OEMowej 7-ki (wg infolinii MS). Poza tym partner Della (w sensie doradca handlowy), który mi to sprzedawał, nie powiedział nic słowem (a jestem takim klientem, że raczej nie chcieliby mnie w konia robić).
Jeżeli chodzi o zmianę klucza produktu, to pewnie zadziała, ale chyba raczej nie sprawi, że system standard stanie się PRO (nie ubędzie jednych funkcjonalności i nie przybędzie innych).
Ja jeszcze sądzę, że to wynika z tego, że to jest Inspiron, czyli raczej niższy model z oferty Della, na rynek konsumencki i tam to zrobili dla "wygody" użytkownika. Żeby użyszkodnik nic nie pomieszał. Być może w Vostro, Latitudach i Precisionach takich mechanicznych ograniczeń nie ma.

Kurtz
17-11-2013, 17:20
A jak kupuje laptop bez systemu, to co? System muszę kupować BOXowy wtedy? Bzdura i dobrze o tym wiecie.

OEM jest preinstalowany na laptopie, gdybyś kupił laptopa bez systemu mógłbyś do niego dokupić system w wersji OEM.

To co mówisz Majek, jest niezgodne z ideą OEMu.
To ma być system preinstalowany na nowym, czystym komputerze, a nie do kupowania jako następny. Jak to wygląda od strony licencji, to jedno, bo tutaj można się spierać prawnie, a MS, na pojedynczych przypadkach nie zależy ( było swego czasu sporo wypowiedzi na ten temat, również prawników ). Chodzi o to, że nie dziwią mnie wszelkie utrudnienia w korzystaniu z OEMowych systemów przy laptopach które są sprzedawane z OEMem i moim zdaniem są uzasadnione.

Jeżeli chodzi o zmianę klucza produktu, to pewnie zadziała, ale chyba raczej nie sprawi, że system standard stanie się PRO (nie ubędzie jednych funkcjonalności i nie przybędzie innych).
Ale czemu nie? Mi się wydaje, że w tą stronę, gdzie instalator był z wersji PRO, to nie powinno być problemu. Raczej. Win 8 miał chyba opcję do upgrade do wyższej wersji, jeżeli posiada się sam klucz PRO.

BTW, ile kosztuje Cię upgrade do pro?

Majek
17-11-2013, 17:41
To co mówisz Majek, jest niezgodne z ideą OEMu.
To ma być system preinstalowany na nowym, czystym komputerze, a nie do kupowania jako następny. Jak to wygląda od strony licencji, to jedno, bo tutaj można się spierać prawnie, a MS, na pojedynczych przypadkach nie zależy ( było swego czasu sporo wypowiedzi na ten temat, również prawników ). Chodzi o to, że nie dziwią mnie wszelkie utrudnienia w korzystaniu z OEMowych systemów przy laptopach które są sprzedawane z OEMem i moim zdaniem są uzasadnione.

Dobrze, tylko czemu mi nikt o tym nie powiedział. Już nawet nie chodzi o mechanizm zabezpieczenia. Gdyby mi powiedziano, że to jest nielegalne, to bym zaniechał i w ogóle się na takie kroki nie decydował. Ja poszedłem tą drogą, bo nikogo taka metoda absolutnie nie zdziwiła. Ani MS, ani Della, ani dystrybutora tegoż, od którego bezpośrednio kupowałem to wszystko. Wręcz zostałem do takich kroków zachęcony. Żeby była pełna jasność, ja nie narzekam, nie przeklinam. Tylko konstatuję sytuację ku przestrodze dla innych. A tak na marginesie... Przecież jeśli kupuję kolejną licencje OEM, to wydaję kolejne pieniądze na coś, co już teoretycznie mam. To moja sprawa, że mi nie pasuje, więc kupuję kolejną licencję, tamta traci ważność (mimo, że została zapłacona), tę nową przywiązuję do sprzętu umieszczając naklejkę. Czemu to ma być nielegalne?



Ale czemu nie? Mi się wydaje, że w tą stronę, gdzie instalator był z wersji PRO, to nie powinno być problemu. Raczej. Win 8 miał chyba opcję do upgrade do wyższej wersji, jeżeli posiada się sam klucz PRO.No właśnie nie wiem... Musze to sprawdzić... Tak z ciekawości nawet...


BTW, ile kosztuje Cię upgrade do pro?
Zakup osobnej licencji OEM to wydatek rzędu 500 PLN (z moimi rabatami u sprzedawcy), natomiast upgrade do PRO, czyli cały ten PRO Pack, w marketplace jest do kupienia za 699, czy 689, jakoś tak (i tu nie mam rabatów). Nie ukrywam, że zadziałało jakieś tam skompstwo, bo gdybym od razu zrobił to tak, jak ustawa przewiduje, nie miałbym teraz problemu, co zrobić z niepotrzebną licencją na Win8 PRO.

RobertMiernik
17-11-2013, 18:26
To, że Pani z Della wprowadziła mnie w błąd, to nie mój problem./quote]
A jednak Twój, kontrolowane będą Twoje komputery a nie komputer pani z Della...
(w najczarniejszym możliwym scenariuszu oczywiście - jednak tak to właśnie wygląda jeśli już przychodzi kontrola)

[quote=Majek;3254716]
Przecież jeśli kupuję kolejną licencje OEM, to wydaję kolejne pieniądze na coś, co już teoretycznie mam. To moja sprawa, że mi nie pasuje, więc kupuję kolejną licencję, tamta traci ważność (mimo, że została zapłacona), tę nową przywiązuję do sprzętu umieszczając naklejkę. Czemu to ma być nielegalne?


Nie ma to znaczenia co kupiłeś pierwszy albo drugi raz, efekt jest taki, że uwaga WYŁUDZIŁEŚ ( :P ) tańsze oprogramowanie.


W każdym razie mimo, że pozostaje to dalej nielegalne wpisz klucz w miejscu, które Ci podałem, to zadziała, bo windowsy są identyczne różnią się właśnie tylko kluczami...

Majek
17-11-2013, 19:13
Nie, jak już to raczej kupię PRO Pack. Pozostanie mi jedynie zrobić coś z tą licencją, którą mam. Chyba, że rzucę na półkę i niech leży, czeka na swój czas...

kkokosz
17-11-2013, 19:38
Ja generalnie powiem tylko, że do MS da się zrazić, i to w kontekście Win8. Ja miałem dwie przygody: pierwsza przy zakupie, gdy kupiłem sobie wersję Win8, otrzymując z MS informację, że płacąc raz, dostaję licencję i na system 32-bitowy, i 64-bitowy (na którym mi zależało, bo to był cały sens migracji z 32-bitowej Visty). Po zapłaceniu (w celu obniżenia kosztów o 80zł - bez płyty, tylko w postaci elektronicznej) dostałem link do programu ściągającego obraz płyty, obraz nagrałem, zainstalowałem i co? System 32-bitowy. Dzwonię do MS i dowiaduję się, że wprawdzie na stronie nie ma takiej informacji, ale instalator ściągający obraz płyty po prostu sprawdza pierwotny system i ściąga taką samo (bitowo) wersję. Czyli nie ma możliwości upgrade'u z 32-bitowej Visty na 64-bitową "Ósemkę". Jakie rozwiązanie? "No musi Pan kupić nośnik, z przesyłką prawie 100zł". Okazało się, że to nieprawda, po prostu ściągnąłem obraz u kolegi, na 64-bitowej "Siódemce" i wszystko było ok. Druga przygoda miała miejsce po awarii płyty głównej. Chciałem "przy okazji" zainstalować system na nowym, szybszym dysku, skoro i tak poprzednią "Ósemkę" szlag trafił. Po instalacji - nie mogę aktywować, bo system trzeba zainstalować jako upgrade Visty, a nie na pustym dysku (mimo że za pierwszym razem też instalowałem na pustej partycji i jakoś się dało). Co ciekawe, na nowej płycie głównej i z nowym procesorem nie dało się już zainstalować Visty, żeby zrobić z niej upgrade (każdorazowa próba kończyła się bluescreenem). I co, mając legalną Vistę i legalną "Ósemkę", nie mogę ich używać... Całe szczęście przez przypadek okazało się, że zachowana partycja systemowa "Ósemki" sprzed awarii płyty głównej zadziałała z nowymi "bebechami" - trochę "pomieliła" przy starcie, ale ruszyła i nawet nie trzeba było niczego aktywować, tylko doinstalować nowe sterowniki. Ale gdyby nie to, musiałbym pewnie popołudnie spędzić, gawędząc z konsultantem MS, tłumacząc, co, jak, dlaczego... No cóż, chytry dwa razy traci ;)

Majek
17-11-2013, 20:02
No cóż, chytry dwa razy traci ;)Ano właśnie...

Kurtz
17-11-2013, 20:21
Może ja się gubię i coś mylę, ale, na stronie MS jest trochę inna cena niż 600+ PLN...

http://www.microsoftstore.com/store/msusa/en_US/pdp/Windows-8-Pro-Pack/productID.255571800

Do supportu technicznego, niestety trzeba mieć pewien dystans, również do tego co mówią. W każdej firmie. MS, Adobe, home.pl... Niewiele jest firm, gdzie support techniczny naprawdę zna się na rzeczy.


Już nawet nie chodzi o mechanizm zabezpieczenia.
Nie, nie, to nie jest zabezpieczenie. To jest mechanizm ułatwienia Ci życia, żebyś jak przeinstalujesz system, nie musiał szukać naklejki, którą zalałeś kawą... ;)

Edit:

Popatrzyłem za tym upgrade i faktycznie, stoi 570PLN na Ceneo. Ja z przyzwyczajenia patrzę na angielskojęzyczne systemy - stąd taka różnica między strona MS? hmm...

Majek
17-11-2013, 20:46
No widzisz, na Ceneo zaczyna się od tych 570, ale w Marketplace jest za prawie 700. I też nie wiadomo, skąd taka różnica. W sklepie internetowym trzeba czekać na przesyłkę. Bo tam i jakiś nośnik jest i pudełko i w ogóle. Kupując w Marketplace mamy to od ręki.

EDYTA:
A tak przy okazji, jak gdyby i zmieniając nieco temat... Z Win 8.1 wyszedł IE 11. Jest też on też dostępny na Win 7. Widział ktoś z Was? Bo mi się zainstalował razem z innymi uaktualnieniami, uruchomiłem z ciekawości i powiem Wam, że... jestem zachwycony!

Gdyby nie to, że od wielu lat używam Mozilli i jestem do tej przeglądarki bardzo przyzwyczajony, to nie zastanawiałbym się nad przesiadką. W tym momencie IE dostał funkcjonalności, których brak do tej pory go dyskwalifikował. Czyli brak filtra reklam i brak korekty pisowni. A teraz nawet otwieranie wyników wyszukiwania w nowej karcie jest! I jaki szybki jest! No szok normalnie! Pierwszy raz chyba, IE nie będzie służył jedynie do tego, żeby pobrać inna przeglądarkę.

irek6311
17-11-2013, 20:46
Kupiłem laptopa z preinstalowanym Win 8 (standard, nie PRO). A że laptop ma pracować w takim środowisku, że potrzebna jest wersja PRO, coś musiałem z tym fantem zrobić. Telefon do Microsoftu i okazało się, że jest coś takiego, jak Windows 8 PRO Pack, który z wersji standard robi PRO. Tylko że cena takiego czegoś jest wyższa niż cena osobnej licencji OEM na Win 8 PRO. I ta różnica wynosi około 200 PLN, więc niemało w stosunku do ceny produktu. Prawie połowa. Stwierdziłem więc, że dokupię dodatkową licencję i przyoszczędzę kilka złotych. I co się okazało? Po zainstalowaniu systemu z dostarczonej płyty, zobaczyłem go w wersji standard, nie PRO. Instalator pobrał sobie numer seryjny systemu przypisanego do komputera zaszyty w UEFI i zainstalował go w takiej wersji, jaką przewidział producent. Nie było żadnego wpisywania S/N, czy aktywacji systemu. I nie ma sposobu, żeby zainstalować system, który kupiłem i za który zapłaciłem pieniądze. Jestem skazany na to, co zostało mi zaproponowane przez producenta laptopa. Informacja pochodzi z Della i MS, więc ze źródeł najbliższych sprawie. Pewnie jakoś można zgrzebać UEFI, ale nie chcę tego robić, żeby nie stracić gwarancji dellowskiej. Dlatego, chcąc podnieść wersję systemu do PRO, muszę skorzystać z "atrakcyjnej" oferty Win 8 PRO Pack, a zakupiony dodatkowo system mogę sobie w rzyć wsadzić... Albo komuś odsprzedać, żeby przynajmniej część kwoty odzyskać. Opakowanie jest rozplombowane, płytka była raz w napędzie, ale system nie był aktywowany, a nic...Tak z marszu ...
kupiłeś licencję na win 8 pro to nie musisz go instalować a wpisujesz klucz produktu 8 pro tylko ,
mam Delle i znam ich proceder odnośnie klienta ale jeśli coś dla nich znaczysz to spok mogli ci wytłumaczyć to co ja napisałem ,
tak na marginesie od win8 (wszystkie wersje) OS nie przypisuje się do komputera i można go zainstalować na innym komputerze ,
co do licencji OEM to kilka lat wstecz przepisali mi Licencję Win XP pro przypisaną do PC który padł po burzy do nowego ...
trochę to trwało i na @ faktury musiałem przesłać ale warto było bo zaoszczędziłem $ (trzeba konkretnie rozmawiać z konsultantem ) ,
tak na koniec to odradza zakupu komputerów (laptopów/netbooków szczególnie) z zainstalowanym win 8 (8.1) ...
bo mają zaszyty klucz produktu a to utrudnia życie przy zmianie systemu .

irek6311
18-11-2013, 12:04
Zapomniałem dodać > trzeba wyłączyć zabezpieczenia w Bios by klucz produktu tam zaszyty stał się nieaktywny ...
inaczej win8 nie zmienisz na pro i podobnie przy czystej instalacji (wtedy zapyta o klucz produktu) ,
wyłączanie zabezpieczeń w bios (i inne tam modyfikacje) tak jak i dodanie RAM nie narusza gwarancji Dell .

Majek
18-11-2013, 15:05
A masz mniej więcej pojęcie, jak to wyłączyć? Tego nie ma w opcjach BIOSu. W Dellu powiedzieli mi, że trzeba wymieniać płytę główną, żeby usunąć zabezpieczenie.