PDA

Zobacz pełną wersję : Akt - oświetlenie



Mposo
01-02-2013, 01:16
Witajcie ;)

Ostatnimi czasy po głowie krążą mi plany aby spróbować swych sił z aktami.
Ponieważ nie mam takiej możliwości (ach niechętne te koleżanki :(), w sobotę podczas okazji skorzystania ze studia, chciałbym popróbować różnych kluczy oświetleniowych wykorzystywanych w akcie z ubraną (:() modelką.

Czy jednak mógłby ktoś chociaż naprowadzić mnie na trop jak uzyskać oświetlenie zastosowanych na tych zdjęciach (http://www.fotografuj.pl/News/W_kontrze_wernisaz_wystawy_Pawla_Wodnickiego/id/4985)?

Dziękuję z góry za pomoc ;)
Peace.

donkiszot
01-02-2013, 01:21
Przecież masz podpowiedź już w tytule wystawy, którą zalinkowałeś. ;)

fafniak
01-02-2013, 02:05
widać - potrzebny jest przepis na rosół - teraz wydaja całą masę takich przewodników

Mposo
01-02-2013, 10:21
Może nie koniecznie przepis na rosół a podpowiedź: szczypta jakiej przyprawy nada mu wyjątkowego smaku ;)

fafniak
01-02-2013, 10:23
Ta przyprawa jest iście magiczna........zowie się wyobraźnia

donkiszot
01-02-2013, 10:25
A co jeszcze można podpowiedzieć na temat kontry? Kontra jest kontrą, no czasem są dwie kontry, czasem jest to ostra kontra, a czasem miękka, czasem nieco boczna, a czasem nie, ale kontra to kontra i większej filozofii tu nie ma.

Mposo
01-02-2013, 10:28
Eh... W każdym bądź razie, zamierzam pobawić się studio oświetleniem, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli uda mi się uzyskać zamierzony efekt, pochwalę się tym tutaj na forum :)

Pozdrawiam

donkiszot
01-02-2013, 10:32
Jeśli nie wiesz co znaczy słowo kontra, to szkoda czasu i kasy na studio -- poważnie. Zamysł z treningiem masz dobry, ale może woda nieco za głęboka?

Mposo
01-02-2013, 10:52
Studio mam za darmo, koleżanka zgodziła się być maltretowana przez parę godzin ;)
Nie szkoda mi pieniędzy ani tym bardziej czasu aby się kształcić i szlifować fotoskilla. Metodą prób i błędów wraz ze szczyptą wyobraźni powinienem spokojnie ogarnąć, przynajmniej, podstawy.

fafniak
01-02-2013, 17:34
Nie szkoda mi pieniędzy ani tym bardziej czasu aby się kształcić i szlifować fotoskilla.

Ten fotoskill to jakiś kamień ?
Jak nie szkoda ci kasy to super - pytanie co rozumiesz przez kształcenie się....

Mposo
01-02-2013, 20:26
Oprócz przyswajania sobie suchej teorii, staram się też stosować ją w praktyce. A jako początkujący fotoamator, działam metodą prób i błędów. Widzę czarno na białym, że coś mi nie wychodzi, fotografuję dalej aż osiągnę zamierzony efekt. Czasem też warto popytać i poprosić o pomoc czy poradę bardziej doświadczone osoby, które też fascynują się fotografią i wiedzą w tym temacie więcej niż ja.
Widzę jednak, że osoby, które udzieliły się w tym wątku już zaczynając swą przygodę z fotografią, biorąc pierwszy raz do ręki aparat, od początku wiedziały wszystko co i jak. Bezcelowa dla nich byłaby możliwość darmowego korzystania ze studia aby zapoznać się i zapanować nad studyjnym oświetleniem aby osiągnąć zamierzony efekt. W końcu po co marnować swój cenny czas na właśnie fotografowanie (czyt. kształcenie się)?
Nie zamierzam ciągnąć tej jałowej dyskusji. Na szczęście są tu osoby, na których pomoc mogłem liczyć i za to im bardzo dziękuję ;)
Oby lustro klapało Wam jak najczęściej.

fafniak
01-02-2013, 20:30
To zacznij od przeczytania co to jest kontra co to jest rysunek a co wypełnienie ;) - za darmo

donkiszot
01-02-2013, 20:46
[...]osoby, które udzieliły się w tym wątku już zaczynając swą przygodę z fotografią, biorąc pierwszy raz do ręki aparat, od początku wiedziały wszystko co i jak.[...]

Może Cię to zdziwi, ale gdy pierwszy raz byłem w studio byłem zielony jak banan przed transportem. No i właśnie. Nie nauczyłem się wtedy niczego! Tak, niczego! Mogłem sobie zmieniać co chciałem i ustawiać światła jak chciałem, ale nie wiedziałem ani czego chce, ani co mogę chcieć.

Gdybym dziś wszedł do studio zupełnie inaczej spożytkowałbym w nim i czas, i przestrzeń.


Domyślam się, że nie podobają Ci się przeczytane tu rady, ale uwierz (może kiedyś), dobrze Ci radzimy.

Marek
01-02-2013, 21:18
Jeżeli to Twój pierwszy raz ;) w studio, to poczytaj może troche literatury: takiej (http://helion.pl/ksiazki/akty-fotografia-cyfrowa-dla-profesjonalistow-roderick-macdonald,akty.htm) lub takiej (http://helion.pl/ksiazki/fotografia-obnazona-mistrzowskie-sesje-aktu-radoslaw-brzozowski,aktstu.htm). Możesz zajrzeć tutaj (http://www.szerokikadr.pl/poradnik/artykul/fotografia_aktu).

Z rad praktycznych ode mnie tylko jedna. Pozostań przy jednym źródle światła. Serio. Tylko jedno źródło.
Dobrze by też było żebyś namówił koleżankę chociaż na strój kąpielowy. Zobaczysz jak światło układa się na ciele modelki.

artuss811
14-02-2013, 08:43
Oprócz przyswajania sobie suchej teorii, staram się też stosować ją w praktyce. A jako początkujący fotoamator, działam metodą prób i błędów. Widzę czarno na białym, że coś mi nie wychodzi, fotografuję dalej aż osiągnę zamierzony efekt. Czasem też warto popytać i poprosić o pomoc czy poradę bardziej doświadczone osoby, które też fascynują się fotografią i wiedzą w tym temacie więcej niż ja.
Widzę jednak, że osoby, które udzieliły się w tym wątku już zaczynając swą przygodę z fotografią, biorąc pierwszy raz do ręki aparat, od początku wiedziały wszystko co i jak. Bezcelowa dla nich byłaby możliwość darmowego korzystania ze studia aby zapoznać się i zapanować nad studyjnym oświetleniem aby osiągnąć zamierzony efekt. W końcu po co marnować swój cenny czas na właśnie fotografowanie (czyt. kształcenie się)?
Nie zamierzam ciągnąć tej jałowej dyskusji. Na szczęście są tu osoby, na których pomoc mogłem liczyć i za to im bardzo dziękuję ;)
Oby lustro klapało Wam jak najczęściej.

Na tym forum musisz się do tego przyzwyczaić, rzadko się zdarza że zadajesz w miarę proste pytanie a odpowiedzi są tego typu (poczytaj, doucz się, albo twoje pytanie jest bez sensu). I zawsze są uwagi ze ci się nie chce uczyć, szukać czytać. Już to kiedyś pisałem "tylko geniusz widzi odpowiedz zanim zada pytanie" A i jeszcze inna bardzo istotna sprawa która mówi o tym forum, często jak sam chce jakiejś porady, oceny, rozwiązania problemu i zadaje pytanie na forum to dostaje odpowiedzi na PW pytanie dlaczego tu już każdy musi wnioski wyciągnąć sam

donkiszot
14-02-2013, 13:57
Ale o co chodzi? Kolega zadał pytanie:


Czy jednak mógłby ktoś chociaż naprowadzić mnie na trop jak uzyskać oświetlenie zastosowanych na tych zdjęciach?

więc go naprowadziłem, że odpowiedź już sam podał. Proszę, powiedz jak jeszcze można naprowadzić?


A może naprowadzić to: ustaw lampę 500WS z softboxem 42,34 x 57,21 [cm] w odległości 231 cm od modelki z azymutem na wschód pod kątem 38st w płaszczyźnie poziomej i 4st w płaszczyźnie pionowej na 1/4 mocy przy parametrach ekspozycji 1/125s f5,6 ISO 100; obiektyw 85 mm odległość fotografa od modelki 4 m, wymiary modelki: 90/60/90, najodpowiedniejsza pora naświetlenia to 23:59 w ostatniej kwadrze księżyca?

-- tylko potem nie miej do mnie pretensji, że trylion innych ustawień to również kontra.


Pytać zawsze warto, ale mniej się chce odpowiadać gdy dla pytającego zadanie pytania to szczyt zaangażowania na jaki jest się wstanie wznieść, ale za to ma niewyczerpane zasoby chęci aby kręcić nosem na wszystkie odpowiedzi, które wymagają od niego choćby minimalnej wiedzy wstępnej. Ba, nawet już o te podstawy pokornie zapytać się nie chce, lepiej kręcić nosem i tupać nóżką. Bo tak.

sailor
14-02-2013, 16:49
Kontra jest kontrą, no czasem są dwie kontry, czasem jest to ostra kontra, a czasem miękka

czy moglbys zdradzic tajemnice jak uzyskac miekkie kontrowe swiatlo?
bo z tego co zdazylem sie do tej pory nauczyc kontra zawsze jest i bedzie swiatlem ostrym. tak z definicji.
ale z przyjemnoscia sie czegos nowego naucze

donkiszot
14-02-2013, 17:17
Et tu, Brute, contra me?

sailor
22-02-2013, 11:44
Et tu, Brute, contra me?

oj tam oj tam :)

z cala reszta sie zgadzam w 100% zaintrygowala mnie tylko ta miekka kontra.. a co .. kazdy czasem palnie cos z czego mozna sie posmiac. nie jestesmy idealni .. ja niedawno rubensa w renesansie umiescilem wiec pelen luz :)

donkiszot
22-02-2013, 12:52
Ze mnie, a jeszcze lepiej ze mną, to się można pośmiać zawsze. Niechaj to tylko będzie śmieszne. ;)

A co do kontry. Nie wiem, w studio, a tym bardziej w zakresie książkowych definicji światła, to jestem wątłą płotką. Najczęściej też na ten temat się nie wymądrzam. Może być tak, że błędnie zakładam, że kontra to światło znajdujące się mniej lub bardziej za obiektem fotografowanym. Może to zbyt duży skrót myślowy i kontra jako kontra ma o wiele węższą definicję.

Niemniej, jeśli moje skróty myślowe nie są zbyt duże, to wyobrażam sobie tylne światło w wersji miękkiej, a nawet bardzo miękkiej.

Jeśli więc chciałbyś kontynuować temat, pewnie z pożytkiem dla wszystkich czytających, to może zacznijmy od definicji kontry oraz od tego czym różni się od innych ustawień światła znajdującego się za linią obiektu fotografowanego. Pozwoli to wykluczyć nieporozumienia na linii słów znaczenia.

Jest szansa, wcale nie przeczę, żem kiep i palnąłem oksymoron nie na miejscu, i równie dobrze możesz mi mówić Roch Kowalski. ;)

Flux
22-02-2013, 13:16
Naturalnie musisz mieć czarne tło i modelkę ustawioną jak najdalej od niego. Po bokach (albo lekko z tyłu - pokombinuj) dwie lampy z modyfikatorem światła dobranym do smaku. Duże źródło światła / bliżej modelki - miększy efekt, małe źródło / dalej - twardsze światło. Pamiętaj, że kontrast można zawsze podciągnąć w postprodukcji, zwracaj uwagę na przepały i jak masz możliwość to kup jakąś pleksi czy inny materiał który ułożony pod modelką da lekkie odbicie. Co do tworzywa z jakiego ten materiał powinien być wykonany to nie jestem pewien. Przydały by się też coś do blokowania światła przed bezpośrednim "wyciekaniem" na tło i w obiektyw aparatu.

Staraj się nie prosić aby podano Ci wszystko na tacy bo to się nie stanie :) Czytaj książki, oglądaj tutoriale i szukaj materiałów instruktażowych. Podstawy fotografii musisz mieć opanowane, wiedzieć jak działają lampy, jak zachowuje się światło przepuszczane przez różne modyfikatory, co to jest prawo odwrotności kwadratu itd, w przeciwnym wypadku będziesz się drapał po głowie nie wiedząc co się dzieje jak coś pójdzie nie po Twojej myśli zamiast koncentrować się na kontakcie z modelką :)

Sergiuszone
22-02-2013, 13:23
Naturalnie musisz mieć czarne tło i modelkę :)

Ta modelka to ma być biała czy czarna? Z linka czarna jakaś taka? Skąd wziąć czarną? Może u was są ale u nas jak na lekarstwo.

sailor
23-02-2013, 02:29
Naturalnie musisz mieć czarne tło i modelkę ustawioną jak najdalej od niego

ile to jest jak najdalej? 3? 10? 15 metrow?


dwie lampy z modyfikatorem światła dobranym do smaku

a smaku czego? modyfikatora? ja bym sie obawial gryzc softboxa bo moglbym sobie zeby polamac .. :)



Duże źródło światła / bliżej modelki - miększy efekt, małe źródło / dalej - twardsze światło.

czyli wg tego co napisales 100cm beauty dish ustawiony blizej modelki da bardziej miekkie swiatlo niz softbox 60x80 ustawiony dalej modelki?
miekkosc swiatla poza wielkoscia jego zrodla bardzo zalezy od rodzaju uzytego dyfuzora. jak zalozysz garnek na lampe dostaniesz inne swiatlo na modelce niz gdy na lampe wsadzisz soczewke fresnela. mimo iz zrodlo i odleglosc od obiektu sie nie zmienia.


Ta modelka to ma być biała czy czarna? Z linka czarna jakaś taka? Skąd wziąć czarną? Może u was są ale u nas jak na lekarstwo.
pomalowac plakatowka..

ps. ten sergiusz? :D kope lat!

Flux
23-02-2013, 11:57
no i przybiły sobie kamraty piątkę jak za starych dobrych lat... Miło, że podzieliliście się swoją wiedzą wnosząc coś do tematu pożytecznie wykorzystując swój wolny czas :)

fafniak
23-02-2013, 12:06
Miękka kontra to ciężka sprawa ale z drugiej strony zaprzeczanie (stwierdzenie że nie istnieje) jest błędne. O ile kontra ustawiona po osi nie zmieni się po zastosowaniu rozpraszacza (pomijając naturalne osłabienie światła) to kontra ustawiona dalej od osi - tu już wpływ będzie widoczny. Przy czym jest dość istotne na ile dobrze wypacykowany będzie fotografowany obiekt. Przy tym bardziej/lepiej wypacykowanym będzie to mniej widoczne :)

donkiszot
23-02-2013, 12:56
Jednakowoż wolałbym aby sailor rozwiał moje wątpliwości co do nazewnictwa oświetlenia.

Dla mnie zalinkowane zdjęcia mają dość miękkie cienie jak na kontrę -- stąd pojawiła się miękka kontra w mojej wypowiedzi. Przykładem zaś megamiękkiej kontry w moim wyobrażeniu będzie kontra w warunkach gęstego powietrza (mgła, dymiarka). Toż przecież będzie miękko jak kaczuszka, a kontra, moim zdaniem, niewątpliwa. ;)

To jak to jest? Błądzę w definicjach czy nie?

fafniak
23-02-2013, 13:39
Spokojnie możesz mówić i pisać o miękkiej kontrze - problem leży bardziej jednak nie w tym czy wsadzimy w kontrę rozpraszacz (który naturalnie zmniejszy intensywność strumienia światła) i rozproszy światło - co bardziej właśnie w jego wielkości.
Czyli jeżeli wpakujesz rozpraszacz do lampki np takiej :
http://www.cameraworks.co.nz/rentals/dedolight-100w-dimmable-30-p-day/
i wpakujesz ten rozpraszacz pomiędzy soczewkę a skrzydełka - efekt będziesz miał bardzo delikatny i nadal będziesz mógł modelować światło skrzydelkami
Jeżeli wpakujesz rozpraszacz na skrzydełka ale na zasadzie "ścisłego oklejenia ich" - efekt będziesz miał tylko troszeczkę inny - tracisz możliwosc modelowania światła (prawie)
Zupełnie inną sprawą jest sytuacja gdy na skrzydełka dajesz "poduszkę" - czyli rozpraszacz który dość luźno przypięty jest do skrzydełek i tworzy taką "bułę". Tu mamy efekt taki że pracuje on jako dużo większa powierzchnia i daje znacznie bardziej miękkie światło. Ale efekt największy osiągany jest poprzez powierzchnię świecenia a nie samo rozproszenie. Jeszcze lepszy efekt dostaniesz stawiając pomiędzy lampą a obiektem "kawałek" folii rozpraszającej rozpiętej na dużej ramie lub blendę typu białą półprzepuszczalną.
I tu mamy doczynienia właśnie z miękkimi kontrami. I te różnice najbardziej widoczne są gdy kontra pracuje nie w osi aparatu/kamery lecz pod pewnym kontem.

donkiszot
23-02-2013, 14:21
No i zepsułeś całą zabawę sailorowi :lol: Mnie nieco też, ale nic to. Przynajmniej konkretna wiedza się pojawiła, a przecież to jest najważniejsze.

Dobrze dedukuję, że z filmem (kamerą) masz sporo wspólnego? Ech, Dedolight, urocze są te lampeczki i nieocenione (bez dedo się nie do ;)). Zresztą, wiele patentów światła filmowego jest genialnych, dużo się można nauczyć tylko przyglądając się temu całemu żelastwu na sucho. Ramy, o których piszesz też piękna sprawa.

sailor
23-02-2013, 19:06
I tu mamy doczynienia właśnie z miękkimi kontrami.

polecam:

dederko "swiatlo w fotografii"
freeman "oswietlenie studyjne"

KAZDE swiatlo kontrowe bez wzgledu na zastodowane modyfikatory bedzie swiatlem ostro rysujacym. tak z definicji i podstawowych zasad optyki. przesuwajac ja w bok od osi w pewnym momencie zmieniasz kontre na oswietlenie boczne / skosnoboczne i konczy sie temat kontry. mam nadzieje ze to wyczerpuje temat o miekkich kontrach.


Miło, że podzieliliście się swoją wiedzą wnosząc coś do tematu pożytecznie wykorzystując swój wolny czas :)

zamiast wylewac zale proponowalbym pisac w oparciu o wiedze a nie o to co sie wydaje. bo ktos moze w to uwierzyc i bedize kolejny fotopstryk gdajacy bzdury



Miękka kontra to ciężka sprawa ale z drugiej strony zaprzeczanie (stwierdzenie że nie istnieje) jest błędne. O ile kontra ustawiona po osi nie zmieni się po zastosowaniu rozpraszacza (pomijając naturalne osłabienie światła) to kontra ustawiona dalej od osi - tu już wpływ będzie widoczny. Przy czym jest dość istotne na ile dobrze wypacykowany będzie fotografowany obiekt. Przy tym bardziej/lepiej wypacykowanym będzie to mniej widoczne :)

prosze cie .. nie pisz bzdur.. wypacykowanie przedmiotu fotografowanego ma sie nijak do tego czy padajace na niego swiatlo jest ostre czy miekkie. bedzie po prostu bardziej lub mniej ukierunkowango swiatla odbitego.
to jakie swiatlo pada na przedmiot zalezy od rozmiaru zrodla swiatla i jego odleglosci. stosujac dowolny modyfikator zmieniasz wielkosc zrodla swiatla, a co za tym idzie jego "miekkosc". Nie dotyczy to oswietlenia kontrowego ktore ZAWSZE bedzie swiatlem ostrym, bez wzgledu na rodzaj uzytego modyfiaktora.

fafniak
23-02-2013, 19:25
poczytaj uważniej to może dostrzeżesz coś jeszcze co napisałem.
Bzdury powiadasz... niech ci będzie.... niech moc twojej wiedzy będzie przy Tobie

Flux
23-02-2013, 20:43
zamiast wylewac zale proponowalbym pisac w oparciu o wiedze a nie o to co sie wydaje. bo ktos moze w to uwierzyc i bedize kolejny fotopstryk gdajacy bzdury



:D Jakie żale? :) To co napisałem jest oparte na doświadczeniu - zapewne nie ujęte w sposób mogący zadowolić Twoją książkową manierę ale nie o Ciebie tutaj chodzi ... Mposo (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=59463) sobie popróbuje, wyjdzie mu tak a nie inaczej czegoś jednak ucząc a potem zajrzy do książek albo skorzysta z innych materiałów instruktarzowych. Kto wie, może kiedyś będzie nawet prowadził dysputy na temat definicji światła kontrowego :) Jeśli będzie to robił w miejscu nieco bardziej do tego przeznaczonym w sposób choć trochę bardziej sympatyczny niż Twój (czyt dyskutując zamiast się nabijając) to już w ogóle będzie fajnie :)

sailor
23-02-2013, 21:27
poczytaj uważniej to może dostrzeżesz coś jeszcze co napisałem.
Bzdury powiadasz... niech ci będzie.... niech moc twojej wiedzy będzie przy Tobie

bardzo dokladnie przeczytalem to co napisales. i podtrzymuje swoje zdanie. nie ma czegos takiego jak miekkie oswietlenie kontrowe. ale z przyjemnoscia poznam metode takiego swiecenia bo efekty bylyby znakomite i z przyjemnoscia bym z nich skorzystal.
swiatlo o ktorym piszesz mowiac o swietle z boku (w dodatku rozproszonym przez przepuszalna zastawke) to nie kontra. jego miekkosc wynika z zupelnie innego kata padania wzgledem obiektu i fotografa. stwierdzenie "ok, pomylilem pojecia" nie boli... no offence


To co napisałem jest oparte na doświadczeniu

poprosze zatem o przyklad ze:



100cm beauty dish ustawiony blizej modelki da bardziej miekkie swiatlo niz softbox 60x80 ustawiony dalej modelki

bo wg tego co napisales tak wlasnie powinno byc. z przyjemnoscia zobacze przyklad oparty na doswiadczeniu.

co zas do nabijania sie i prowdzenia dyskusji w nieprzyjemny sposob - nie ma nic gorszego niz porady od "fachowcow"
mam nadzieje ze nie okazesz sie "fachowcem" tylko faktycznie posiadajacym doswiadczenie uzytkownikiem ktory udowodni swoja teze.

donkiszot
23-02-2013, 21:37
[...]przesuwajac ja w bok od osi w pewnym momencie zmieniasz kontre na oswietlenie boczne / skosnoboczne i konczy sie temat kontry. mam nadzieje ze to wyczerpuje temat o miekkich kontrach.[...]

Czyli według tego co piszesz, to autor zalinkowanych zdjęć pomylił się w nazwie i powinien nazwać swój cyk: W skośnobocznym tylnym. A może to ja się mylę i na tych zdjęciach światło i co za tym idzie cienie są ostre? :?


Jeśli chodzi o kontrę w Twojej definicji, to doskonale ją rozumiem, ba, uważam nawet, że masz rację w uogólnieniu, bo rzeczywiście najczęściej kontra kojarzy się z ostrą, świetlistą kreską dookoła obiektu fotografowania. Z tym, że trudno mi się zgodzić z tak ciasną definicją, choć może (aby nie wprowadzać w błąd) rzeczywiście wypadałoby mówić "skośnoboczne tylne".


A co powiesz o moim pomyśle z zadymieniem, zamgleniem? Będzie to jeszcze kontra dla Ciebie, czy już nie? :?

fafniak
23-02-2013, 21:55
sailor... obawiam się że ze swoimi rewelacjami musisz koniecznie podzielić się z tuzami kina na świecie :) - Jam nie godzien startować w dyskusji z Tobą...

Dwie sprawy
1 - przeczytaj jeszcze raz uważnie co napisałem we fragmencie dotyczącym właśnie wielkości źródła światła..... bo jeżeli to jest według Ciebie błędne to ... oj....
2 - kwestię wypacykowania i tego co napisałeś - nie będę komentował bo wykazałeś sie kompletnym brakiem rozumienia słowa pisanego.

Wygląda na to że zaraz dojdziemy do rewelacji że frost od silka się nie różni ;)

sailor
23-02-2013, 22:39
no i przybiły sobie kamraty piątkę jak za starych dobrych lat...

wybacz offtop ale Sergiusza znam z zupelnie innego forum i jako posiadacza "wrogiego :)" systemu, a jednoczesnie autora znakomitych fotografii w czasach gdy wiekszosc uzytkownikow tego forum mowiac aparat miala na mysli ten na zebach. milo bylo go tu zobaczyc.



sailor... obawiam się że ze swoimi rewelacjami musisz koniecznie podzielić się z tuzami kina na świecie :) - Jam nie godzien startować w dyskusji z Tobą...
wybacz nie zrozumialem. byc moze jestem za glupi ale mam nadzieje ze mnie nie obrazasz.




Dwie sprawy
1 - przeczytaj jeszcze raz uważnie co napisałem we fragmencie dotyczącym właśnie wielkości źródła światła..... bo jeżeli to jest według Ciebie błędne to ... oj....

nigdzie nie tweirdzilem ze mylisz sie w tym co napisales. twierdzilem jedynie ze swiatlo kontrowe z definicji jest swiatlem ostrym. kropka.
co do wielkosci zrodla swiatla i jego wplywu na efekt oswietlenia nie mam zastrzezen.




2 - kwestię wypacykowania i tego co napisałeś - nie będę komentował bo wykazałeś sie kompletnym brakiem rozumienia słowa pisanego.


zrozumialem doskonale. tylko ze zrodlo swiatla nie ma tu nic do rzeczy - swieci tak samo zarowno na obiekt blysczacy jak i matowy. napisales oczywisice oczywista oczywistosc ktorej nikt chyba nie zamierza negowac :) tak samo jak moznaby napisac ze od lustra odbije sie wiecej niz od sciany ;)
nijak to sie jednak ma do zrodla swiatla i tylko o to mi chodzilo.

mysle ze wystarczy w tym temacie.

donkiszot
23-02-2013, 23:02
Widzę, że zostałem pominięty w dyskusji, to na koniec dodam tylko przykład, moim zdaniem, miękkiej kontry (w wersji radykalnej wręcz):


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://payload18.cargocollective.com/1/4/129086/2666265/DSC02801_905.jpg)
Lukas Furlan (http://cargocollective.com/lukasfurlan)

fafniak
23-02-2013, 23:36
lecę po chrupki i browar :)

!AGresT
23-02-2013, 23:46
donkiszot - nie idź w stronę światła!

donkiszot
23-02-2013, 23:58
:lol:

fafniak
24-02-2013, 00:59
Najciekawsze jest to że jednym z popularniejszych "działań" jest właśnie wstawianie ram rozpraszających do lamp kontrowych. Nie jest jakiś ewenement w realizacji zdjęć filmowych :). A sens jest taki że powiększamy właśnie powierzchnię świecenia , zmniejszamy intensywność strumienia i rozpraszamy światło. Mało tego możemy modelować używając choćby np. silka, frosta czy gęstego białego .... możliwości jest wiele. Zmiany czasem są delikatne ale czasem właśnie o takie subtelności chodzi.

Flux
24-02-2013, 12:33
To co napisalem jest oparte na doswiadczeniu

poprosze zatem o przyklad ze:

100cm beauty dish ustawiony blizej modelki da bardziej miekkie swiatlo niz softbox 60x80 ustawiony dalej modelki

bo wg tego co napisales tak wlasnie powinno byc. z przyjemnoscia zobacze przyklad oparty na doswiadczeniu.

co zas do nabijania sie i prowdzenia dyskusji w nieprzyjemny sposob - nie ma nic gorszego niz porady od "fachowcow"
mam nadzieje ze nie okazesz sie "fachowcem" tylko faktycznie posiadajacym doswiadczenie uzytkownikiem ktory udowodni swoja teze.



Niestety nie mogę Ci sprawić tej przyjemności bo takiego przykładu nie ma. Pojecie przyjemności jest niewątpliwie przez nas obu interpretowane zupełnie inaczej wiec za bardzo sobie nie porozmawiamy.

Jeśli natomiast chodzi o światło to wiesz o nim więcej niż ja z czego zdaje sobie sprawę wiec tutaj Twoja jak to napisał donkiszot zabawa się kończy - to czy jestem czy nie "fachowcem" w Twoim mniemaniu nie ma dla mnie żadnego znaczenia :)

Mposo na pewno wyniesie więcej z tego co ja napisałem niż Twoich "żartów". Być może nie zrozumiał tego co pisze (rozumiem, ze on mógł) więc już na wszelki wypadek objaśniam.

Rodzaj światła (miękkie, twarde) jest zależny od wielkości jego źródła. Tutaj musisz pamiętać, ze ten rozmiar (względem modelki) jest tez uwarunkowany odległością w jakiej się od niej znajduje. Im dalej tym źródło światła jest "mniejsze" i co za tym idzie twardsze. Jak kolwiek Sailor by się tutaj nie nakombinował zawsze będzie to prawda (większy beauty dish da miększe światło niż mniejszy). Kolejną cechą mającą wpływ na rodzaj światła jest jego modyfikator. Tutaj musisz po prostu sam popróbować i poczytać.


wybacz offtop ale Sergiusza znam z zupelnie innego forum i jako posiadacza "wrogiego " systemu, a jednoczesnie autora znakomitych fotografii w czasach gdy wiekszosc uzytkownikow tego forum mowiac aparat miala na mysli ten na zebach. milo bylo go tu zobaczyc.


Tak, i pojechać przy okazji po kimś razem, nice :)

sailor
24-02-2013, 14:40
przykład, moim zdaniem, miękkiej kontry (w wersji radykalnej wręcz):


kontra nadal bedzie ostra. miekkosc daje swiatlo boczne z uzytego dyfuzora. wpadnij do studio to ci pokaze na przykladzie.


lecę po chrupki i browar :)

przynies wiecej, dla mnie jakas AIPA poprosze :)


Najciekawsze jest to że jednym z popularniejszych "działań" jest właśnie wstawianie ram rozpraszających do lamp kontrowych. Nie jest jakiś ewenement w realizacji zdjęć filmowych :). A sens jest taki że powiększamy właśnie powierzchnię świecenia , zmniejszamy intensywność strumienia i rozpraszamy światło. Mało tego możemy modelować używając choćby np. silka, frosta czy gęstego białego .... możliwości jest wiele. Zmiany czasem są delikatne ale czasem właśnie o takie subtelności chodzi.

napisales 1000% prawdy. tylko ze kontra pozostaje ostra kontra a z racji duzego rozpraszacza dochodzi nam miekkie swietlenie boczne ktore lagodzi ostrosci naszej kontry. mowimy caly czas o tym samym - klocimy sie o nazewnctwo.



Tutaj musisz po prostu sam popróbować i poczytać.


powinienes dostac medal z kartofla za umiejetnosc odwracania kota ogonem. nie myslales o karierze polityka?

donkiszot
24-02-2013, 15:27
[...]- klocimy sie o nazewnctwo.[...]

Toż mówiłem, żeby zacząć od definicji. :p :D

Dobra, już zdaje mnie się, że rozumiem o co Ci chodzi. Chcesz powiedzieć, że nie ważne skąd pochodzi światło, ale to jak wirują fale (czy cząsteczki, nie jestem na bieżąco z nowinkami z zakresu fizyki), które padają na obiekt? Jednocześnie z lampy ustawionej w kontrze możemy uzyskać światło kontrowe oraz (dzięki czemukolwiek na czym światło się załamie) jakieś boczne/skośne-tylne rozmiękczenia mimo, że pochodzą z tego samego źródła światła?

Teoretycznie podchodząc do zagadnienia masz rację. Jednak w rozmowie, w skrótach myślowych, w zaokrągleniach dla większości rozmówców kontra to będzie każde światło pochodzące z lampy ustawionej w kontrze, a nie tylko kontrowe światło z tejże.

Idąc tym tropem każde miękkie światło jest też ostrym (jakaś tam jego część), ale wzbogaconym o zmiękczenie, rozproszenie. Pokrętne to, ale -- w sumie -- zgodne z prawdą.

fafniak
24-02-2013, 15:32
No to nie wyobrażam sobie co jest na planie - kwestia porozumienia to kluczowa sprawa ...

donkiszot
24-02-2013, 15:37
Slang jest w każdej branży ;) Na planie nawet połówka ma inne znaczenie niż na co dzień. :lol:

fafniak
24-02-2013, 15:47
tu jesteśmy znacznie głębiej w kwestii pryncypiów. Uważam ze wręcz przekroczona jest granica sensu.
Wyrażenie miękka kontra , 400setka z mlekiem itp.... a tu facet wyskakuje z tekstem - nie ma miękkiej kontry... jest tylko ostra...
PO CO ? Żeby zaistnieć w pamięci wspólpracowników/słuchaczy czytaczy? Dla mnie żałosne i bez sensu

edit:
połówka jest ok... ale dramat jest teraz z ćwiartką :( - eurozojuz nam ją zabrał ;)

donkiszot
24-02-2013, 15:54
Ale chyba nie dyfuzyjną? :D

fafniak
24-02-2013, 16:02
no tej nie... ale to już nie to samo ;)

Flux
24-02-2013, 18:26
sailor (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=35762) tak, naturalnie. Miłej niedzieli u udanego rzucania kartoflami :)

sailor
24-02-2013, 19:29
a tu facet wyskakuje z tekstem - nie ma miękkiej kontry... jest tylko ostra...
PO CO ? Żeby zaistnieć w pamięci wspólpracowników/słuchaczy czytaczy?
Dla mnie żałosne i bez sensu

wybacz ale nie skomentuje. przy takich tekstach uwazam dyskusje za bezsensowna. dziekuje za dotychczasowa i zycze milego wieczoru

fafniak
25-02-2013, 08:42
Nie musisz komentować - sam zacząłeś, po prostu wskoczyłem na tory podobne do twoich
Zdrowia życzę

fafniak
02-03-2013, 09:43
Na zakończenie dodam tylko jedno takie doświadczenie które może każdy sam wykonać.
Taka namiastka studyjnego świecenia poprzez dużą białą płaszczyznę.
Wieszamy sobie prześcieradło (może być doklejone taśmami do sufitu) stawiamy lampę błyskową za prześcieradłem (np. 1m) a obiekt fotografowany przed prześcieradłem.
Lampę ustawiamy jako idealną kontrę (w osi obiektywu) i ustawiamy moc na taką aby pomiar na głowie dawał te "złote" f5.6 .
Potem wystawiamy lampę nad prześcieradło i ponownie ustawiamy ekspozycję tak aby padające światło było na f5.6
Proponuję obejrzeć sobie dokładnie wyniki :)

mOSAd
04-03-2013, 05:38
Czy moneta sfotografowana z bliska na tle softboksa (wypełniającego cały kadr) to przykład oświetlenia kontrowego? Jeżeli tak, to raczej będzie to światło miękkie (no chyba, że i tu nie ma zgody co do nazewnictwa). Jeżeli nie, to problem leży w definicji, która to może być inaczej formułowana przez jednych, a inaczej przez drugich. Dederko raczej piszą o świetle tylnym niż o kontrze, z tego co kojarzę. W dodatku w podstawowych modelach oświetlenia portretowego nie opisują wspomnianego typu oświetlenia (przynajmniej w fotografii portretowej) - używają natomiast klasycznego punktowego źródła światła kontrowego, dającego ostrą aureolę i podkreślającą kontury.
Jeżeli ktoś szuka miękkiego światła tylnego, potrzeba rzeczywiście dużego jasnego panelu. Czy to będzie softboks, czy podświetlone od tyłu prześcieradło, czy coś innego - obojętne. Ważny jest rozmiar i bliskość od modelki. Wstawiłbym przykład, ale niestety imageshack zatrudnił jakiś automat, który cenzuruje zdjęcia aktowe, a nie chce mi się szukać innego hostingu w tym momencie.
A na linkowanych zdjęciach są chyba użyte wspomniane już dwa tylno-boczne źródła światła.

Jeżeli za źródło światła uznamy punkt, to trudno mówić w ogóle o miękkim świetle. Jednak źródło może mieć postać rurki świetlówki. A w potocznym znaczeniu to płaszczyzna rozpraszająca staje się naszym źródłem światła na zdjęciu. Zatem nie jest ono już punktowe i może być miękkie, jednocześnie świecąc zza pleców modelki (i z boków - to jest jedno i to samo zmodyfikowane źródło światła). Oczywiście można argumentować, że efekt jest zbliżony do dostawienia bocznych płaszczyzn refleksyjnych i poprzestaniu na punktowym źródle ostrego światła kontrowego. Jednak to już brzmi jak bardzo naciągana teoria.

Chyba większość fotografów utożsami światło tylne ze światłem kontrowym. Czy będzie ono miękkie, czy ostre. Czy lekko pod kątem, czy jako tło.

Jeżeli ja miałbym tutaj coś precyzować to użyłbym innego określenia - światła konturowego, czyli wydobywającego i ostro rysującego kontury właśnie. Natomiast kontra, oznacza dla mnie przeciwieństwo - czyli kierunek padania światła, przeciwny do kierunku spojrzenia przez obiektyw. Brak mi w tym słowie jakiegokolwiek odniesienia do charakteru światła.

fafniak
04-03-2013, 08:53
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2013/03/80651973-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/80651973.jpg)

_Ocean_
04-03-2013, 12:08
A ja myślałem, że światło kontrowe ( z książek, które czytuję) to ani światło naprzeciw obiektywu, ani z tyłu obiektu, a jedynie światło mające "skontrować" (jak sama nazwa mówi) główne lub każde inne dowolne źródło światła (stąd przeciwny do niego kierunek padania).

Przykład (dla zobrazowania - główne światło oświetla twarz modelki, kontra oświetla jej tył (plecy, tył głowy itp))

mOSAd
04-03-2013, 13:15
_Ocean_ czyli jeżeli głównym jest światło tylne to kontra jest z przodu? Światło przeciwne do głównego nazywane jest zazwyczaj światłem wypełniającym, gdyż główne tworzy cienie, a wypełniające je rozprasza - zwykle delikatnie. W wielu przypadkach przeciwne źródło do głównego jest po prostu blendą i raczej nikt go nie nazwie kontrą. Przykładem jest zdjęcie pod Słońce. Blendę dajesz wówczas "w kontrze" do niego, czyli od dołu, z przodu modelki. Jednak to światło słoneczne jest światłem kontrowym, a nawet konturowym, a nie światło odbite od blendy. A głównym światłem raczej jest światło najmocniejsze - dominujące.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jakie książki podają wspomnianą definicję, ale już na pierwszy rzut oka z rzeczywistością ma ona niewiele wspólnego.

Fafniak - no na przykład takie zdjęcie właśnie. Tu widać również, że to samo światło zmienia swój charakter *na zdjęciu*, w zależności od tego, na co pada (z jakiej odległości). Przykładowo daleko odsunięte dłonie są już w świetle stosunkowo ostrym, natomiast trudno to powiedzieć o oświetleniu twarzy, a szczególnie włosach.

fafniak
04-03-2013, 14:13
Dodam tylko że światło nie zmiękczone (twarde) bezpośrednio skierowane na np.włosy do kompletnie inną konterkę niż to co mamy tutaj.

Bonzo
05-03-2013, 00:30
_Ocean_ idealnie i czytelnie to zobrazował :) dokładnie jest tak jak pisze, a czy ta kontra jest miękka czy ostra nie ma tu znaczenia bo zawsze będzie kontrą za obiektem :) Fotografujemy od przodu zawsze i wszędzie no chyba że mamy peryskop taki se dużawy że stoimy przed modelką a fotografujemy jej plecy ;) wtedy kontra znowu nie jest kontrą tylko głównym a główne kontrą ;) Proste to jest jak budowa cepa i nie potrzebnie jest wprowadzone zamięszanie popieram w 100 % fafniaka i _Ocean_ bo piszą tak jak faktycznie jest :)

P.S.
Słońce może być głównym jak i kontrą gdy przygasimy je dostatecznie mocnym światłem głównym zazwyczaj błyskowym lub fotografujemy ze słońcem a błyskiem je kontrujemy :) wuala ;)

fafniak
05-03-2013, 00:43
no właśnie ma znaczenie czy świecisz miękko czy ostro..

Bonzo
05-03-2013, 00:56
ma znaczenie dla efektu jaki chcesz osiągnąc ale tak czy siak jest to kontra zgadza się :) ok prosze przykład na moim zdjęciu czy ta kontra jest ostra ? :)

http://www.megamodels.pl/usr/66/10744/128763.jpg

czy raczej ta jest ostra

http://www.megamodels.pl/usr/66/10744/128991.jpg

ale tak czy siak obie są kontrami :)

donkiszot
05-03-2013, 01:19
Jednakowoż na tym pierwszym -- moim zdaniem -- kontry nie ma. Jest jakieś światło na tło, ale na postaci już go nie ma, modelka odcina się od tła cieniem, a nie światłem, znacz, że kontry brak.

Bonzo
05-03-2013, 01:42
prawa strona zdjęcia modelka długie włosy bo o tym mowa. Zerknij dokładniej bo jest tam napewno :)

mOSAd
05-03-2013, 02:09
_Ocean_ idealnie i czytelnie to zobrazował :) dokładnie jest tak jak pisze, a czy ta kontra jest miękka czy ostra nie ma tu znaczenia bo zawsze będzie kontrą za obiektem :) Fotografujemy od przodu zawsze i wszędzie no chyba że mamy peryskop taki se dużawy że stoimy przed modelką a fotografujemy jej plecy ;) wtedy kontra znowu nie jest kontrą tylko głównym a główne kontrą ;) Proste to jest jak budowa cepa i nie potrzebnie jest wprowadzone zamięszanie popieram w 100 % fafniaka i _Ocean_ bo piszą tak jak faktycznie jest :)

P.S.
Słońce może być głównym jak i kontrą gdy przygasimy je dostatecznie mocnym światłem głównym zazwyczaj błyskowym lub fotografujemy ze słońcem a błyskiem je kontrujemy :) wuala ;)
Sugerujesz, że pojęcie kontry zależy od siły światła? A co, jeżeli kontra jest jedynym źródłem światła na zdjęciu? Przestaje być kontrą? No bo jak to? Nagle nie ma czego kontrować przecież. No i jakie natężenie pozorne ma mieć kontra, by była kontrą? 1:2, 1:4 względem światła głównego?
Ćwiczenie 1. Zrób zdjęcie typowe dla siebie z kontrą. Następnie wyłącz inne lampy i zostaw jedynie kontrę. Wykonaj zdjęcie. Zapytaj siebie lub innych, co za światło widzimy na zdjęciu.

donkiszot
05-03-2013, 03:19
[...] jest tam napewno :)

Nie przeczę, że była tam jakaś lampa ustawiona w tym celu, ale po tej miniaturce którą widzę, biorąc pod uwagę o wiele mocniejsze światło boczne (ramię), śmiem twierdzić, że kontry na zdjęciu nie ma. Może gdybym zobaczył efekt bez tej niewidocznej kontry, to bym zmienił zdanie, ale takiego porównania nie mam.

Jest jeszcze inna ewentualność, że skupiłem się w poszukiwaniach na oświetleniu tła i świetle bocznym, a to właśnie jest miękka kontra po skosie (to światło na ramieniu), która z tłem nie ma nic wspólnego (choć na włosach również niemal niewidoczna). I z taką ewentualnością się zgadzam.


Niemniej uważam, że jest to wyjątkowo kłopotliwy (mało wyrazisty) przykład do dyskusji na temat kontry.

RobertMiernik
05-03-2013, 12:05
Przecież definicja jest prosta, kontra to światło świecące w obiektyw, czy może być miękka? Pewnie tak, jeśli chodzi o samo światło, ale efekty przy ekspozycji na 0 daje twarde bo model będzie odcięty od tła równą krawędzią. Przykład miękkiej kontry podany wyżej to przykład zdjęcia prześwietlonego, więc nie bardzo moim zdaniem można się nim posługiwać.

mOSAd
05-03-2013, 12:26
No jak to prześwietlonego? A to da się nie prześwietlić silnego (celowo) źródła światła bijącego w obiektyw? Ej no bez przesady. Ale rzeczywiście można obniżyć ekspozycję w takim przypadku. Tylko to nic nie zmienia. Ekspozycja i prześwietlenie zdjęcia nie wpływa na charakter światła. Zmniejszy się udział jasnych obwódek, a powiększy ilość zacienionej skóry. Jednak mowa o prześwietleniu nie jest tu uprawniona.
A definicja kontry oczywiście jest taka jak podałeś. To światło w kierunku obiektywu. I już.
I jeszcze jeden przykład dlaczego kontra w fotografii nie ma nic wspólnego z innymi źródłami światła. Typowe zastosowanie to podświetlenie głowy, włosów od tyłu. Oznacza to, że jakieś inne światło musiałoby być na aparacie by było na przeciw tej kontry. A tak właściwie prawie nigdy nie jest (jak chce się zrobić dobre zdjęcie). Powiem więcej. Światło główne niemal *nigdy* nie powinno być naprzeciw kontry. Będzie ono u góry, po skosie, albo z boku, albo damy dwa światełka po bokach, albo zrobimy muszelkę z jednym od góry i jednym od dołu. Ale nie damy reflekotra na obiektyw. Jest jeden wyjątek (jak zawsze) i jest nim słoneczko, czyli ring flash (ale ten stosuje się najczęściej w ogóle bez kontry). W filmie, czy na scenie kontra pada raczej z reflektora wiszącego pod sufitem. Światło główne musiałoby się zatem znajdować pod stopami aktora by była mowa o jakimś "przeciwieństwie", czy kontrowaniu czegokolwiek.

RobertMiernik
05-03-2013, 14:56
No jak to prześwietlonego? A to da się nie prześwietlić silnego (celowo) źródła światła bijącego w obiektyw? Ej no bez przesady.
Oczywiście masz rację, byłem nieprecyzyjny. Nie chodzi o to, że samo w sobie źródło światła jest prześwietlone, ale o to, że całość jest prześwietlona przez co na matrycy krawędzie obiektu są rozmyte, to jest tylko pozorna miękkość światła, efekt jest spowodowany prześwietleniem.


Ale rzeczywiście można obniżyć ekspozycję w takim przypadku. Tylko to nic nie zmienia.
No właśnie zmienia, zmienia, model miałby takie krawędzie jak na dłoniach gdzie w tych warunkach ekspozycja jest "najpoprawniejsza".


Ekspozycja i prześwietlenie zdjęcia nie wpływa na charakter światła. Zmniejszy się udział jasnych obwódek, a powiększy ilość zacienionej skóry. Jednak mowa o prześwietleniu nie jest tu uprawniona.
Uważam, że miękkość światła w kontekście kontry to właśnie nie miękkość tylko obwódki od prześwietlenia.


A definicja kontry oczywiście jest taka jak podałeś. To światło w kierunku obiektywu. I już.
I jeszcze jeden przykład dlaczego kontra w fotografii nie ma nic wspólnego z innymi źródłami światła. Typowe zastosowanie to podświetlenie głowy, włosów od tyłu. Oznacza to, że jakieś inne światło musiałoby być na aparacie by było na przeciw tej kontry. A tak właściwie prawie nigdy nie jest (jak chce się zrobić dobre zdjęcie). Powiem więcej. Światło główne niemal *nigdy* nie powinno być naprzeciw kontry. Będzie ono u góry, po skosie, albo z boku, albo damy dwa światełka po bokach, albo zrobimy muszelkę z jednym od góry i jednym od dołu. Ale nie damy reflekotra na obiektyw. Jest jeden wyjątek (jak zawsze) i jest nim słoneczko, czyli ring flash (ale ten stosuje się najczęściej w ogóle bez kontry).


Tak jest, dokładnie się zgadzam. (Tylko słoneczko to zwykle beaty dish a nie ring flash ale całość dotyczy w zasadzie obu przypadków więc i tak nie można się nie zgodzić).


W filmie, czy na scenie kontra pada raczej z reflektora wiszącego pod sufitem. Światło główne musiałoby się zatem znajdować pod stopami aktora by była mowa o jakimś "przeciwieństwie", czy kontrowaniu czegokolwiek.
Przypuszczam, że nieścisłości biorą się właśnie z nomenklatury, według języka polskiego światło kontra może oznaczać źródło światło będące dokładnie naprzeciw (czegokolwiek, w tym innego źródła światła), ale w fotografii kontra to światło na przeciw "fotografa".

donkiszot
05-03-2013, 15:27
[...]krawędzie obiektu są rozmyte, to jest tylko pozorna miękkość światła, efekt jest spowodowany prześwietleniem.[...]
Ale przecież o miękkości światła nie mówią krawędzie obiektu, a krawędzie/przejścia światła do cienia. Prześwietlenie nie ma tu nic do rzeczy.


No właśnie zmienia, zmienia, model miałby takie krawędzie jak na dłoniach gdzie w tych warunkach ekspozycja jest "najpoprawniejsza".
I według Ciebie na rękach, ramionach widać ostre cienie, które wskazywałyby na ostre światło?


Uważam, że miękkość światła w kontekście kontry to właśnie nie miękkość tylko obwódki od prześwietlenia.[...]
I chciałbyś to rozwinąć na podstawie zalinkowanych w pierwszym poście zdjęć, od których zaczęła się cała dyskusja? Przecież prześwietlenie nie ma tu nic do rzeczy. To jest insza inszość. ;)
Może wróćmy do przykładów z czarnym tłem, bo tak to się już nikt z nikim nie dogada.


Nieźle namieszaliście w już -- wydawałoby się -- zakończonej dyskusji. Zamiast wyprostować niedomówienia pojawiło się sporo nowych. A co do kontry jako przeciwstawności światła głównego, to również uważam to za bezpodstawne. Jak i to, że światło główne powinno być rzekomo najsilniejsze. Czyż to nie kontrę (tę klasyczną, obrysowującą) właśnie ustawia się na +2EV względem ogólnej ekspozycji? A poza tym, czasem światła głównego nie ma wcale, więc jak może ono być dominujące?


Może mówmy o konkretach na konkretnych przykładach. Może też nie dodawajmy kolejnych przykładów, bo mamy już ich wystarczająco aby zrobić z tego wątku czeski film. :lol:

RobertMiernik
05-03-2013, 15:50
Ale przecież o miękkości światła nie mówią krawędzie obiektu, a krawędzie/przejścia światła do cienia. Prześwietlenie nie ma tu nic do rzeczy.
Tak, oczywiście zgadza się.
Dlatego to nie kontra jest miękka, a wrażenie miękkiego światła dookoła głowy to przepał.



I według Ciebie na rękach, ramionach widać ostre cienie, które wskazywałyby na ostre światło?
Zauważ, że światło na ramionach nie pochodzi bezpośrednio z kontry tylko jest odbite. Światło z kontry widać po prawej stronie i na dłoniach, lewa strona i głowa to rozmycie spowodowane prześwietleniem a tors (u dziewczynek też się to tak nazywa?) i ramiona (z boku) to światło odbite.


I chciałbyś to rozwinąć na podstawie zalinkowanych w pierwszym poście zdjęć, od których zaczęła się cała dyskusja? Przecież prześwietlenie nie ma tu nic do rzeczy. To jest insza inszość. ;)
Może wróćmy do przykładów z czarnym tłem, bo tak to się już nikt z nikim nie dogada.
Zdjęcia z pierwszego posta nie są świecone 'samą kontrą', oprócz tego po obu stronach (czasem z góry) są stripy robiące wypełnienie.

Zdjęcie nr 1:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/304133/kontra1.png)

Zdjęcie nr 2:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.picshot.pl/pfiles/304134/kontra2.png)



A poza tym, czasem światła głównego nie ma wcale, więc jak może ono być dominujące?

Nie może nie być głównego światła, może kontra być głównym, ale głównego nie może być - chyba, że robisz zdjęcia bez lampy w piwnicy, w bezksiężycową noc.


Może mówmy o konkretach na konkretnych przykładach. Może też nie dodawajmy kolejnych przykładów, bo mamy już ich wystarczająco aby zrobić z tego wątku czeski film. :lol:
Czesi fajny naród! ;]


Edit: to coś ustawione na zdjęciu to moim zdaniem powinny być wąziutkie stripy, (nie znalazłem takiego 'modela', więc wziąłem softboxy zwykłe).

donkiszot
05-03-2013, 16:35
O, jaki fajny konkret. :)


Tak, oczywiście zgadza się.
Dlatego to nie kontra jest miękka, a wrażenie miękkiego światła dookoła głowy to przepał.
Rozróżnijmy, przejście obiektu w tło w sposób rozmyty za sprawą przepalenia to jedno.
Przejście światła w cień, dzięki któremu mówimy o świetle miękkim lub ostry, to drugie.
Tu złożyły się dwie te sprawy na raz. Zarówno prześwietlenie rozmywa obiekt w tło, jak i miękkie światło rozmywa linie światła i cienia w łagodne przejście.



Zauważ, że światło na ramionach nie pochodzi bezpośrednio z kontry tylko jest odbite. Światło z kontry widać po prawej stronie i na dłoniach, lewa strona i głowa to rozmycie spowodowane prześwietleniem a tors (u dziewczynek też się to tak nazywa?) i ramiona (z boku) to światło odbite.
No i tu się właśnie rozgrywa cała dyskusja. Jak nazwać takie miękkie światło, które mimo, że pochodzi z lampy ustawionej w kontrze, to jest na tyle zawirowane, że wygląda jak odbite/boczne/tylne_skośne? Ja nazywam je miękką kontrą. Z tego co się domyślam, Twoja postawa jest bliższa sailorowej i doszukujesz się ostrego charakteru kontry, a miękkie światło tłumaczysz odbiciami lub światłem bocznym.



Zdjęcia z pierwszego posta nie są świecone 'samą kontrą', oprócz tego po obu stronach (czasem z góry) są stripy robiące wypełnienie.
Otóż, według mnie są (według autora wystawy chyba też, bo chyba nie nazwał cyklu tylko dla draki lub z przekory), właśnie te owe stripy na Twoich rysunkach są dla mnie ustawione w kontrze. Są za linią obiektu i świecą bardziej w kierunku aparatu niż w przeciwnym -- dla mnie to kontra, może nie klasyczna, ale nadal kontra. Oczywiście może się okazać, że nikt oprócz mnie takiego światła kontrą nie nazwie, ale już ten wątek pokazał, że tak nie jest.

Więc, te właśnie światła, które zaznaczyłeś, to według Ciebie nazywają się boczne? tylne_skośne? czy jakie? I jaka jest granica w stopniach aby światło było kontrą, albo nią nie było? Jaka jest powierzchnia kontry aby mogła być nadal kontrą? (przy odpowiednio dużej powierzchni boki źródła światła będą już mocno po skosie).


Nie może nie być głównego światła, może kontra być głównym, ale głównego nie może być - chyba, że robisz zdjęcia bez lampy w piwnicy, w bezksiężycową noc.
Tu znowu poproszę o definicję.

Jeśli światłem głównym jest światło o największej mocy, to tak, nie może go nie być.
Jeśli jest to światło nadające najwięcej charakteru świetlnego na zdjęciu to również nie może go nie być.
Ale jeśli jest to ten rodzaj światła, który oświetla od przodu obiekt fotografowany i przebija się swoim charakterem przez inne światła od przodu, to może go nie być wcale.

Gdy w pokoju zgaszę górne światło i zostają mi tylko światełka lokalne, świeczki, kinkiety itp. to mówię, że zgasiłem światło główne. Jeśli w biały dzień w pokoju zaświecę bardzo silne punktowe światło o znacznie większej mocy niż wpadające przez okna słońce, to nadal słońce będzie światłem głównym, mimo, że nie najsilniejszym.

W każdym razie, dla mnie światło główne to światło globalnie oświetlające od strony fotografowania obiekt, i takie światło możemy uzupełniać, dopełniać i kontrować.


Oczywiście znów może się okazać, że moja definicja światła głównego jest tylko moja i nikt się z nią nie zgadza, toteż czekam na sprostowania.



Czesi fajny naród! ;]
A filmy jeszcze lepsze. ;)

RobertMiernik
05-03-2013, 17:07
No i tu się właśnie rozgrywa cała dyskusja. Jak nazwać takie miękkie światło, które mimo, że pochodzi z lampy ustawionej w kontrze, to jest na tyle zawirowane, że wygląda jak odbite/boczne/tylne_skośne? Ja nazywam je miękką kontrą. Z tego co się domyślam, Twoja postawa jest bliższa sailorowej i doszukujesz się ostrego charakteru kontry, a miękkie światło tłumaczysz odbiciami lub światłem bocznym.

Wyobraź sobie modelkę stojącą plecami do słońca, które twarz oświetlona jest odbitym blendą światłem tego słońca...
Nie można ograniczać nazwanych świateł tylko do żarówek/palników, źródłem światła może być ściana, blenda, dyfuzor, cokolwiek.
Dlatego na zdjęciu z łapami mamy co najmniej dwa źródła światła, jednym jest lampa z tyłu (kontra i światło główne jednocześnie) drugim to o co ona się opera czy tam ściany studia czy szyba, cokolwiek (i to drugie światło jest światłem wypełniającym.
Źródło światła jest tam skąd pochodzą 'promienie' czyli jedna lampa ustawiona tak, żeby jej światło padało na odbijającą powierzchnię da nam dwa źródła światła, jeśli ta powierzchnia będzie odbijała światło na inną, to będzie już trzecie źródło światła.
Powszechny błąd spowodowany jest tym, że potocznie źródłem światła może być tylko to co to światło wzbudza, a w fotografii źródłem będzie dowolny przedmiot 'promieniujący' bo to, to światło będzie rejestrować matryca (czy dla ortodoksów błona ;P)...


Otóż, według mnie są (według autora wystawy chyba też, bo chyba nie nazwał cyklu tylko dla draki lub z przekory), właśnie te owe stripy na Twoich rysunkach są dla mnie ustawione w kontrze. Są za linią obiektu i świecą bardziej w kierunku aparatu niż w przeciwnym -- dla mnie to kontra, może nie klasyczna, ale nadal kontra. Oczywiście może się okazać, że nikt oprócz mnie takiego światła kontrą nie nazwie, ale już ten wątek pokazał, że tak nie jest.
Nie no spoko, ja nie mówię, że to nie jest kontra ale to nie jest tylko kontra, z prostej przyczyny, że kontra musi świecić w obiektyw a z dwóch postawionych po przeciwnych stronach świateł tylko jedno może być kontrą.


Więc, te właśnie światła, które zaznaczyłeś, to według Ciebie nazywają się boczne? tylne_skośne? czy jakie? I jaka jest granica w stopniach aby światło było kontrą, albo nią nie było? Jaka jest powierzchnia kontry aby mogła być nadal kontrą? (przy odpowiednio dużej powierzchni boki źródła światła będą już mocno po skosie).
Matko, to jak rozmowa o tym, czy ziemniak to przypadkiem nie jest jednak kartofel... ;]
W fotografii masz tylko 4 rodzaje światła, ich klasyfikacja wcale nie pochodzi od kątów padania czy (tylko) od mocy:
Podstawowe - decyduje o charakterze oświetlenia w kadrze
Wypełniające - wypełnia cienie spowodowane innymi światłami
Kontrę - świeci 'w obiektyw'
Efektowe - ficzery typu fioletowy spot na papierosku trzymanym przez damę ;)


Jeśli światłem głównym jest światło o największej mocy, to tak, nie może go nie być.
Jeśli jest to światło nadające najwięcej charakteru świetlnego na zdjęciu to również nie może go nie być.
Ale jeśli jest to ten rodzaj światła, który oświetla od przodu obiekt fotografowany i przebija się swoim charakterem przez inne światła od przodu, to może go nie być wcale.
Światło główne, to światło dominujące na zdjęciu, ani to jak i na co ani jego moc bezwzględna nie mają znaczenia. To jest to światło, które decyduje o układzie cieni na zdjęciu, czyli jakby się ktoś chciał upierać przy czysto fizycznym określaniu to będzie to, które jest najmocniejsze.



Gdy w pokoju zgaszę górne światło i zostają mi tylko światełka lokalne, świeczki, kinkiety itp. to mówię, że zgasiłem światło główne. Jeśli w biały dzień w pokoju zaświecę bardzo silne punktowe światło o znacznie większej mocy niż wpadające przez okna słońce, to nadal słońce będzie światłem głównym, mimo, że nie najsilniejszym.
A skąd pomysł, że słońce będzie głównym? Nie będzie miało żadnego wpływu na to co oglądasz, więc moim światłem głównym będzie twoja wypasiona żarówka


W każdym razie, dla mnie światło główne to światło globalnie oświetlające od strony fotografowania obiekt, i takie światło możemy uzupełniać, dopełniać i kontrować.
Niet ;)

donkiszot
05-03-2013, 17:55
[...]Nie można ograniczać nazwanych świateł tylko do żarówek/palników[...]
Doskonale to rozumiem, a co do gdybania na temat źródeł światła w tym konkretnym przypadku, to może poczekamy na autora, bo możemy się spierać czy ono się od czegoś z przodu odbiło, czy też nie, a przecież żaden z nas tam nie był.



Nie no spoko, ja nie mówię, że to nie jest kontra ale to nie jest tylko kontra, z prostej przyczyny, że kontra musi świecić w obiektyw a z dwóch postawionych po przeciwnych stronach świateł tylko jedno może być kontrą.
:lol: A dlaczego tylko jedno? Nie mogę obu świateł ustawić na kontrę? A czemu kontra musi świecić w obiektyw? Nie może świecić tuż obok? To już wtedy nie jest kontra? No to czym? A może to jest 2w1? Kontra_tylne_boczne_wypełnienie?



[...]W fotografii masz tylko 4 rodzaje światła, ich klasyfikacja wcale nie pochodzi od kątów padania czy (tylko) od mocy:
Podstawowe - decyduje o charakterze oświetlenia w kadrze
Wypełniające - wypełnia cienie spowodowane innymi światłami
Kontrę - świeci 'w obiektyw'
Efektowe - ficzery typu fioletowy spot na papierosku trzymanym przez damę ;)
Ufff, przynajmniej co do wypełnienia wszyscy mamy tę samą definicję.

Co do podstawowego, rozumiem, że to to samo, co główne? A jeśli na zdjęciu jest tylko kontra, to ona jest światłem głównym? A jeśli z lewej jest boczne, a z prawej jest mocna kontra to które jest główne? Które nadaje bardziej charakter?

A światło główne może być światłem efektowym? Czy te efekty są za mało charakterne?


Wybacz pytania, ale czytając takie definicje, takie pytania same cisną się na usta.



Światło główne, to światło dominujące na zdjęciu, ani to jak i na co ani jego moc bezwzględna nie mają znaczenia. To jest to światło, które decyduje o układzie cieni na zdjęciu, czyli jakby się ktoś chciał upierać przy czysto fizycznym określaniu to będzie to, które jest najmocniejsze.
Z pierwszą częścią tego akapitu się niemal zgadzam, z końcówką już gorzej, bo...


A skąd pomysł, że słońce będzie głównym? Nie będzie miało żadnego wpływu na to co oglądasz, więc moim światłem głównym będzie twoja wypasiona żarówka
Nie zrozumieliśmy się, chodziło mi o punktowe światełko o dużej mocy, ale małej powierzchni. Cały pokój w słońcu a obraz na ścianie (1% kadru) w spocie wypalony do bólu.



Niet ;)
Yhy :) 1:1

fafniak
05-03-2013, 19:26
Zgubiłem się w tym co piszecie.
Szkoda że nie mam czasu zrobić przykładu kontry twardej i miękkiej :( NA tym samym obiekcie. Bo na różnych to sobie można porównywać ;)
Sporo robię zdjęć foto i video na białym tle, które samo z siebie prześwietlone do 102% wizji (skóra na 70%) jest gigant światłem kontrowym. Bo jest po prostu źródłem światła :) Jak zupełnie inaczej wygląda kontra z dodatkowej lampy z fresnelem :) Jak inaczej błyszczą włosy, skóra...

RobertMiernik
05-03-2013, 19:38
:lol: A dlaczego tylko jedno? Nie mogę obu świateł ustawić na kontrę? A czemu kontra musi świecić w obiektyw? Nie może świecić tuż obok? To już wtedy nie jest kontra? No to czym? A może to jest 2w1? Kontra_tylne_boczne_wypełnienie?

Możesz dwa w kontrze ustawić jeśli będą świeciły "w obiektyw".
Tuż obok czyli gdzie? W lewe ucho fotografa?
Wtedy będzie wypełniającym pewnie - to od konkretnego zdjęcia zależy.




Co do podstawowego, rozumiem, że to to samo, co główne? A jeśli na zdjęciu jest tylko kontra, to ona jest światłem głównym? A jeśli z lewej jest boczne, a z prawej jest mocna kontra to które jest główne? Które nadaje bardziej charakter?

A światło główne może być światłem efektowym? Czy te efekty są za mało charakterne?

Powiedziałbym, że wykluczają się tylko podstawowe i wypełniające, reszta może występować równolegle.




Z pierwszą częścią tego akapitu się niemal zgadzam, z końcówką już gorzej, bo...
Nie zrozumieliśmy się, chodziło mi o punktowe światełko o dużej mocy, ale małej powierzchni. Cały pokój w słońcu a obraz na ścianie (1% kadru) w spocie wypalony do bólu.
Jeśli kadr będzie obejmował tylko obrazek, to główne będzie słońce, jeśli cały pokój, to główne będzie słońce a obrazek będzie oświetlony 'efektowym' spotem.
Właśnie dlatego pisałem, że:

W fotografii masz tylko 4 rodzaje światła, ich klasyfikacja wcale nie pochodzi od kątów padania czy (tylko) od mocy

mOSAd
05-03-2013, 19:42
Ja za donkiszotem dokładnie. Kontra nie musi świecić *prosto* w obiektyw. Chodzi o to, że nie świeci od nas, ale do nas. Czyli cienie które od niej powstają na (wypukłym) obiekcie - modelce - są od strony aparatu (właściwie to cienie własne - ściślej powinna być mowa raczej o cieniu rzucanym przez modelkę, ale to jeszcze bardziej komplikuje opis). Zatem każde boczne światło przekoszone choć trochę w naszym kierunku, będzie dawać efekt kontry na zdjęciu (jak je w ogóle zarejestrujemy oczywiście). Dodatkowo kontr może być wiele. Jedna na włosach od góry, druga na dymku z papierosa, inna na samochodzie lub motorze obok itd. Widać to już bardziej w strobingu, w którym stosujemy lampki reporterskie. Łatwe do pochowania w różnych miejscach. Wówczas każda lampka, która świeci "mniej więcej" w naszym kierunku, będzie pełniła rolę kontry.
Co do światła głównego - propnuję temat porzucić, bo jest to raczej akademicki spór o słówka. Semantyka wskazuje jedno - światło dominujące na zdjęciu. O dziwo mogą być fotografie bez światła głównego. Przykładem są nocne fotografie nieba i gwiazd. Głównym motywem jest wówczas "brak światła", a jedyne światła które widać, są zdjęcia tematem, a nie "napędem".
Co do miękkości kontry myślę, że jest w miarę jasne, że przy uznanej przez nas trzech definicji, może ona mieć charakter miękki - czyli być światłem rozproszonym i dawać miękkie cienie.
Jeżeli istnieje książkowa definicja mówiąca o tym, że kontra to jest ostre światło, chętnie zobaczyłbym taki cytat - najlepiej z kontekstem.

Na powyższych przykładowych diagramach ze stripami, dają te softboxy właśnie światło kontrowe - gdyż znajdują się za linią modelki i świecą w kierunku obiektywu. Co więcej - brak tu typowego światła głównego, dominującego, czy jak je tam zwać. Brak też wypełniającego. I w porządku. W akcie artystycznym to jak najbardziej sensowne posunięcie.

fafniak
05-03-2013, 20:01
kontra jest światłem "od tła" w stronę aparatu - nie musi świecić "w szkło"

donkiszot
05-03-2013, 20:10
[...]W lewe ucho fotografa?
Wtedy będzie wypełniającym pewnie - to od konkretnego zdjęcia zależy.
Tak, może być, w lewe ucho fotografa. ;) To już wtedy nie jest kontra?

Co do kontry, mam właśnie takie zdanie jak mOSAd, a Twoja teoria klasyfikuje na oko licząc 90% kontr (nawet tych ostrych, obrysowujących) jako wypełnienie.


Powiedziałbym, że wykluczają się tylko podstawowe i wypełniające, reszta może występować równolegle.
Ale nadal nie powiedziałeś jaki to charakter decyduje o tym które światło jest główne. Chyba, że przez "równolegle" rozumiesz równoległe zadania i kontra staje się głównym gdy jest jedynym światłem na zdjęciu?
Ale skoro tak, to które światło jest główne gdy mamy dwa światła o równej sile charakteru? Wtedy mamy dwa światła główne? Przecież to paradoks.

Przy czym, światło główne, to nie to samo co główne źródło światła (bo tak bym nazwał Twoje podejście do tematu).


[...]Właśnie dlatego pisałem, że:
No właśnie, raz piszesz, że światło główne dominuje i jest najmocniejsze, a potem, że nie musi być najmocniejsze. Więc jakie cechy decydują o tym czy jest główne czy nie?

RobertMiernik
05-03-2013, 23:17
kontra jest światłem "od tła" w stronę aparatu - nie musi świecić "w szkło"


Tak, może być, w lewe ucho fotografa. ;) To już wtedy nie jest kontra?
W aparat - kontra nie w aparat nie kontra, ok nie musi być w osi obiektywu, mea culpa zapomniałem, że rozmowa mocno semantyczna jest. Przyznaję odwołuję obiecuję poprawę ;>


Ale nadal nie powiedziałeś jaki to charakter decyduje o tym które światło jest główne. Chyba, że przez "równolegle" rozumiesz równoległe zadania i kontra staje się głównym gdy jest jedynym światłem na zdjęciu?
Tak, tak uważam, tak jest.


Ale skoro tak, to które światło jest główne gdy mamy dwa światła o równej sile charakteru? Wtedy mamy dwa światła główne? Przecież to paradoks.
Na przykład?
Każda reguła ma jakieś wyjątki, może myślisz o oświetleniu symetrycznym (muszelka na przykład). Cóż wtedy można przyjąć, że oba są główne albo żadne nie jest, nie ma to znaczenia, bo to znów dyskusja o tym czy ziemniak to kartofel czy pyra.
Według mnie mamy wtedy jedno podwójne kompleksowe światło główne...


Przy czym, światło główne, to nie to samo co główne źródło światła (bo tak bym nazwał Twoje podejście do tematu).
Tak jest.


No właśnie, raz piszesz, że światło główne dominuje i jest najmocniejsze, a potem, że nie musi być najmocniejsze. Więc jakie cechy decydują o tym czy jest główne czy nie?
Dominuje jeśli chodzi o układ światła nie o moc. Zwykle jest to to światło, które rzuca największe cienie, ale nie da się tak tego określić.
Pokaż zdjęcie, którego nie jesteś pewny to Ci rozpiszę światła.

Dyskusja rzeczywiście czysto akademicka...

Zauważcie, że "moja" (to wcale nie moja) teoria powoduje, że można bardzo prosto i logicznie podzielić światło na każdym zdjęciu, najprostsze "teorie" są najskuteczniejsze...

donkiszot
06-03-2013, 00:35
Ale ta (nie)Twoja teoria jest słuszna, tylko słowa Twoje ją rozmywają, zamiast gruntować. Generalnie mam wrażenie, że mówimy o tym samym w jakimś tam sensie, tylko dobierasz takie słowa, które wskazują tu i ówdzie na coś całkiem przeciwnego.

Nie mam problemu z żadnym zdjęciem. Potrafię sobie rozrysować światła. Dyskutujemy o nazewnictwie, bo jeśli będziemy nazywać te same rzeczy inaczej to jak tu się dogadać? Jeśli definicje będą za wąskie, to będzie trzeba ich przyswajać zbyt wiele, jeśli zbyt niedokładne, nie będą miały racji bytu. Poszło najpierw o miękką kontrę, a teraz o światło główne.

Najpierw powiedziałeś, że na zdjęciach z pierwszego linku nie ma kontry, albo jest nie sama, a potem zaznaczyłeś na rysunku tylko dwie kontry. Właśnie tak będziemy się wszyscy mijać w słowach jeśli tego nie ujednolicimy.

Co do światła głównego, myślę, że obaj wiemy o co chodzi, tylko, że ja wolę nie nazywać światłem głównym sytuacji gdy za światło główne służy akurat światło, które łatwiej nazwać inaczej (np. kontra z obu stron, tu zwana też tylno_boczno_wypełniającą_miękką_kontrą :lol:). Ty zaś wolisz przede wszystkim nazwać to co jest światłem głównym na danym zdjęciu. Dla mnie światło główne to dość konkretna teoria świecenia, Ty zaś wolisz pod tę teorię dopasować każdą sytuację oświetleniową. I tu się różnimy, albo rozumiem z tej całej dyskusji jeszcze mniej niż mi się do tej pory wydawało. ;)

Bonzo
06-03-2013, 00:49
Sugerujesz, że pojęcie kontry zależy od siły światła? A co, jeżeli kontra jest jedynym źródłem światła na zdjęciu? Przestaje być kontrą? No bo jak to? Nagle nie ma czego kontrować przecież. No i jakie natężenie pozorne ma mieć kontra, by była kontrą? 1:2, 1:4 względem światła głównego?
Ćwiczenie 1. Zrób zdjęcie typowe dla siebie z kontrą. Następnie wyłącz inne lampy i zostaw jedynie kontrę. Wykonaj zdjęcie. Zapytaj siebie lub innych, co za światło widzimy na zdjęciu.

Skoro używamy jednego źródła światła nie mamy czego kontrować i jest ono głównym na zdjęciu :) Kontra ma za zadanie rysować,podkreślać kształt np twarzy żebyś nie miał jej jak naleśnik płaskiej patrząc na zdjęcie :) a czy ona jest miękka, ostra czyt. bardziej kontrastowa nie ma tu dla mnie znaczenia :) jest to kontrowanie światła głównego i na tym kończe wywody bo jak zwykle zaczyna się szukanie dziury w całym w zagadnieniu prostym jak budowa cepa raz jeszcze podkreśle :) a jak masz ochotę na cwiczenia to zawsze możesz je porobić ja nie musze bo wiem o czym mówię i mam na tyle rozbudowaną wyobraźnię że nie potrzebuje mieć wszystkiego rozrysowanego żeby widzieć jaki efekt osiągne :)

mOSAd
06-03-2013, 02:55
No cóż Bonzo, widać, że nic nie zrozumiałeś z naszych wywodów. Trudno się jednak powtarzać. Bo zostało powiedziane chyba wszystko. Powodzenia w kontrowaniu światła głównego!

Bonzo
07-03-2013, 00:43
Powodzenia w kontrowaniu światła głównego!

Dziękuje i wzajemnie :) temat uważam za wyczerpany dalszej dyskusji już nie będe prowadził :)

Amadeusz
11-03-2013, 15:54
Czyli co to jest ta kontra? ;)

mOSAd, chyba prościej już się nie da :) O co chodzi w kontrze?:


...Chodzi o to, że nie świeci od nas, ale do nas...Zatem każde boczne światło przekoszone choć trochę w naszym kierunku, będzie dawać efekt kontry na zdjęciu...

fafniak
11-03-2013, 16:15
a zaczęło się od tego czy moze być miękka kontra...

Amadeusz
11-03-2013, 16:31
a zaczęło się od tego czy moze być miękka kontra...

Jak to na forum ;)

A może taki konsensus:

Czy światło może być jednocześnie miękkie i twarde? Nie, nie może być (sailor). Czy można go zmiękczyć? Tak, można (fafniak).