PDA

Zobacz pełną wersję : D80 - przesada dla amatora?



kowalski
25-03-2007, 21:21
Hej,

Noszę się z zakupem DSLR już od pewnego czasu. Prawie się zdecydowałem, zostało już tylko paru kandydatów i najsilniejszym z nich jest D80.

Mam tylko taką wątpliwość: W sumie, jakby na to nie patrzeć, na zdjęciach raczej zarabiać nie będę. Dla mnie jest to po prostu mnóstwo frajdy, sposób na spędzenie wolnego czasu, itp. Lubię kombinować i interesuje się tym mocno 'ponadamatorsko', bawi mnie fotografia z artystycznym smaczkiem ale to ciągle jest tylko i wyłącznie zabawa.

Trudno mi jest ocenić ilu z was zajmuje się fotografią zawodowo, ale czasem jak czytam wątki o tym, że pomiar matrycowy w D80 przepala w jakichśtam warunkach i że to tragedia, to mam wrażenie, że poza kilkoma maniakami foto na tym forum udzielają się głównie ludzie, którzy biorą średnio 1000$ za jedną fotę. Do tej pory fotografuję aparatem znacznie gorszej jakości. Mój obiektyw ma chyba wszystkie wady najgorszego DSLR*10 i jeszcze do tego matryca szumi mocno na ISO400 i jakoś z tym żyję i nawet czasem specjalnie sieknę sobie takie wysokie iso bo mi to jakóś pasuje do koncepcji :)

Generalnie nie mam zamiaru fotografować komarów z kilometra.

Stąd pytanie, skierowane głównie do _amatorów_ o ile tacy wogóle tutaj są: Czy waszym zdaniem D80 to nie przesada? Jak na polskie warunki, 3000pln za samą puchę to jednak sporo i chociaż nie jest to dlamnie jakiś wielki problem finansowy, to jednak trochę mnie strzyka... Zalety D80 znam, bardzo mi się ten sprzęt podoba i jakość obrazu ergonomię no i frajdę jaką daje trzymanie porządnego body na pewno wykorzystam(do poprawy humoru głównie i chwalenia się fotkami :)) ), ale może to po prostu nie ma sesnu?

Czy pogoni za megajakością nie napędzają przypadkiem profesjonaliści? Czy jest tu ktoś, kto fotografią zajmuje się wyłącznie hobbystycznie i może powiedzieć 'Ale zaje**** ten D80, nie zamieniłbym go na nic innego'?

prz3mo
25-03-2007, 21:31
Ja jestem amatorem tak jak Ty. Nie zarabiam na zdjeciach (bo i kto by je chcial kupic ;) ). Fotografowanie sprawia mi przyjemnosc, relaksuje sie biegajac z aparatem :)
Jesli wydatek na D80 nie bedzie dla Ciebie zabójczy (czyli ze nadal przez najblizszy rok bedzie Cie stac na jedzenie, opłaty itd ;) ) to KUP.
Mnie D80 kosztował sporo czasu odkładania pieniedzy... Pocztakowo zbieralem na D50 z 18-55, pozniej udało mi sie wyskrobac na D70s... Ale jak wiadomo - apetyt rosnie w miare jedzenia.. Wiec powiedzialem sobie, ze tylko D80 z 18-70:) I tak zrobiłem. Nie żałuje :)
Pamietaj tez o jednym - lepiej kupic gorsza puszke, a lepszy obiektyw... Na moje potrzeby D80 z Nikkorem 18-70 na razie styka, teraz planuje zakup stałki i jakiegos tele.
Pozdrawiam :)

ps. Ja zawsze w takich sytuacjach mowie sobie - "raz sie żyje" :) Trzeba sobie umilac to życie jak tylko sie da i nie odmawiac sobie przyjemnosci :)

DXT
25-03-2007, 21:32
Kazdy aparat z automatyka ustawien jest dla amatora.

J@sió
25-03-2007, 21:34
Odpowiedz sobie na 2 pytania:
- czy fotki będziesz robił w RAWach i potem je obrabiał
- czy będziesz robił odbitki 20x30 i większe
Jeśli obie odpowiedzi są twierdzące, to bierz D80 - nie zawiedziesz się.
Jeśli natomiast chcesz mieć gotowe, super jakości jpegi prosto z puszki (takie jak z kompakta), to się rozczarujesz. Jestem amatorem i właśnie taki szok przeżyłem. Ale odkąd pstrykam tylko w RAWach, to żaden wyostrzająco-koloryzujący kompakt się nie umywa. Tylko roboty jest więcej.

prz3mo
25-03-2007, 21:38
Jeśli natomiast chcesz mieć gotowe, super jakości jpegi prosto z puszki (takie jak z kompakta), to się rozczarujesz.

Absolutnie sie z tym nie zgadzam, poki co robie głównie w jpg i moim zdaniem jakosc jpg z D80 jest bardzo dobra.
W ustawieniach osobistych mam tylko wyostrzanie ustawione na +1 (ale nawet na NORMAL jakosc z jpg jest spoko).

hasnik
25-03-2007, 21:39
Witam.Posiadam D80 i jestem zachwycony.To jest super amatorski aparat -bo kto miałby tyle zdrowia jako zawodowiec żeby zgłebiać wszystkie " opcje techniczne " martwić się o sposoby pomiaru expozycji , NEF - y itd .
Ja jako amator mam wielkie pole do działania te wszytkie funkcje ,przepały ....... to mi zajmie rok . Np do dziś od grudnia mam 5000 klapnięć migawki . Takich foto zeby pokazać mam zero .Ale nic to walczę .Dlatego szanowny kolego tylko D80 .Moim zdaniem jest wspaniały a że trzeba się sporo uczyć to inna "inszość" .Tylko amator może sobie na to pozwlić.

swider
25-03-2007, 21:42
Czy jest tu ktoś, kto fotografią zajmuje się wyłącznie hobbystycznie i może powiedzieć 'Ale zaje**** ten D80, nie zamieniłbym go na nic innego'?
ja jestem :) Wlasciwie kiedys bylem w podobnej sytuacji jak Ty. Mialem wysluzonego Canona S1 i tez sie zastanawialem czy taki sprzet pol-profi jak D80 nie bedzie zbytnia przesada. Glownie robilem zdjecia przyrodnicze i krajobrazowe. Do zakupu lustrzanki sklonil mnie rodzaj robionych przezemnie zdjec, tzn. jak zwial mi sprzed obiektywu (zanim ten po 5 sek. ustawil ostrosc :) )kolejny ptasior, pomyslalem: DOSC! Zbieram na lustro (wahalem sie miedzy D80, a Pentaxem K10D). I tak jestem teraz szczesliwym posiadaczem tej puszki. Jesli chodzi o przepaly na Matrixie ja z tym nie mam problemow. Nie musze juz mowic o wyzszosci praktycznie pod kazdym wzgledem lustrzanki nad kompaktem. Jak masz tylko kase i jestes zapalonym fotoamatorem to bierz i sie nie zastanawiaj :D Pozdrawiam

Vadim
25-03-2007, 21:51
Kup sobie D70s i lepsze szkło.

Pozdrawiam

Jacek_Z
25-03-2007, 22:18
... ale czasem jak czytam wątki o tym, że pomiar matrycowy w D80 przepala w jakichśtam warunkach i że to tragedia, to mam wrażenie, że poza kilkoma maniakami foto na tym forum udzielają się głównie ludzie, którzy biorą średnio 1000$ za jedną fotę...
...
...Stąd pytanie, skierowane głównie do _amatorów_ o ile tacy wogóle tutaj są...
..
...Czy pogoni za megajakością nie napędzają przypadkiem profesjonaliści? Czy jest tu ktoś, kto fotografią zajmuje się wyłącznie hobbystycznie i może powiedzieć 'Ale zaje**** ten D80, nie zamieniłbym go na nic innego'?

żartujesz prawda?
na tym forum ponad 90 % to fotoamatorzy, o czym świadczą zresztą wątki i problemy tam poruszane. mam nadzieje, mże zawodowcy nie maja takich dylematów.
tę pogoń za megajakością też w duzej części chcą amatorzy (zoomy koniecznie 2,8 - po co one wszystkim?), brak zaawansowanych funkcji w d50 itd.
wysnułeś złe wnioski co do uzytkowników forum.

a co do twego pytania. To nieistotne czy jesteś amatorem czy zawodowcem. Ważne na co cię stać finansowo i ile "poświęcisz" pieniędzy na hobby (ulubione?)
tu część ludzi zarabia robiąc śluby na D50 (zawodowcy czyli), a niektórzy amatorzy mają D2X - dla nich to zabawa i satysfakcja, kasę zarabiają na giełdzie :) a zdjęcia robią bo lubią.
Jak cię sprzęt cieszy i cię stać - kup najlepsze na co cie stać (bo body się szybko starzeje) - D80 jak najbardziej polecam.

corso
25-03-2007, 23:34
Odp jest prosta - jesli kogos stac to zaden aparat nie bedzie przesada, bo kto wie jaki poziom umiejetnosci reprezentuje jego wlasciciel :)

Czesto jest tak ze, mowi sie ze to fotograf a nie aparat robi zdjecie, ale prawda jest taka ze fotograf moze miec pomysl dobry, przygotowanie dobre, a sprzet.. 'da dupy' , bardzo czesto sie tak dzieje. Sprzet jest istotny tak samo jak jego wlasciciel ktory robi przy jego pomocy zdjecia, czesto ich jakosc jest zalerzna od samego aparatu. Dobrze miec dobry sprzet.

Ja za jakies 3 tyg. tez kupuje d80 z kitem 18-135, a potem chcem dokupic 50mm 1.8

Lu_natyk
25-03-2007, 23:41
Kazdy aparat z automatyka ustawien jest dla amatora.

Może to i racja... tylko czy trzeba używać automatyki.... ??

Bo chyba nie...

ja np. 90% zdjęć robię na M'ce...

I choć moje D70s.. ma pełno automatyki.... nie czuję się amatorem choć na fotach nie zarabiam...

a D80...

to następne body... chyba że będzie coś milszego i za przystępną kasę...

pozdrawiam

DXT
26-03-2007, 00:31
(http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=8117)Lu_natyk - amator oznacza nie tylko osobe niedoswiadczona - moze okreslac po prostu milosnika danej dziedziny nie uprawiajacego jej zawodowo.Bo zawodowiec sie z fotografii utrzymuje.Druga rzecz ze amatorski aparat moze byc z powodzeniem uzywany przez profesjonalistow(zwlaszcza przy polskich realiach finansowych)

cyrusvirus
26-03-2007, 01:14
Lu_natyk - amator oznacza nie tylko osobe niedoswiadczona - moze okreslac po prostu milosnika danej dziedziny nie uprawiajacego jej zawodowo.Bo zawodowiec sie z fotografii utrzymuje.Druga rzecz ze amatorski aparat moze byc z powodzeniem uzywany przez profesjonalistow(zwlaszcza przy polskich realiach finansowych)
hehe dokladnie ;-)

Dariusz Walus
26-03-2007, 02:30
Napisal Jacek_Z :

To nieistotne czy jesteś amatorem czy zawodowcem. Ważne na co cię stać finansowo i ile "poświęcisz" pieniędzy na hobby (ulubione?)



I wszystko na ten temat.

tharatyn
26-03-2007, 08:50
Witam,

to mój pierwszy post, ale forum czytam już ponad miesiąc, bo i puchę D80 mam tyleż czasu. Wcześniej miałem kompakty, potem trochę (pożyczonego) Canon'a EOS 350D... Robię głównie JPEGi i głównie na Manualu.

Moje spostrzeżenia, jako amatora...

Tryb matrycowy - porażka, wg. mnie nie do użycia. W dobrych warunkach oświetleniowych - przepala zdjęcia nagminnie. Przestałem używać...

Szum przy wysokich ISO - do 1200 bardzo przyzwoicie, potem wiadomo... Generalnie z tymi dużymi szumami mit.

Jakość zdjęć - bardzo średnia. D80 jest dosyć "wymagający". Rozumiem przez to, że nawet w dobrych warunkach trzeba się mocno starać, aby wyszła przyzwoita fotka.

Przykro mi to pisać, ale poniekąd "żałuję" zakupu... Teraz kupiłbym Canon'a (ale już za późno). Wiem, wiem... nagrabiłem sobie na forum, ale cóż - tak ja to widzę...

Odpowiadając kowalski'emu - pucha dobra, ale za te pieniądze można oczekiwać czegoś więcej, a jej wady (np. przepalanie) dotykają w szczególności amatorów (bo profesjonalista lub pół poradzą sobie z nimi).

MGS
26-03-2007, 09:24
Przykro mi to pisać, ale poniekąd "żałuję" zakupu... Teraz kupiłbym Canon'a (ale już za późno). Wiem, wiem... nagrabiłem sobie na forum, ale cóż - tak ja to widzę...



wytlumacz mi przytoczony cytat... stoje przed powaznymi zakupami jako amator z pewna wiedza... i chce dobrze zainwestowac pieniadze... moj wybor jest troche wyzszy niz w tym dziale bo D200 vs 30D z topowymi szklami... a zaczynam od zera... aczkolwiek posiadalem juz dwa D70s...

wiec czemu teraz canona bys wybral... i jakiego i z jaka szklarnia...

;]

tharatyn
26-03-2007, 10:44
Co do szkieł to się nie wypowiem, bo z Canonem używałem KITowego obiektywu (opinie, że dramatycznie kiepski) i jakiejś stałki (nie pamiętam dokładnie jakiej). Generalnie obiektywy dla ubogich.

A co do powodu wyboru...

Kiedy wziąłem do ręki Canona i rozpocząłem z nim zabawę (mieszkanie - słabe sztuczne oświetlenie), pierwsze co zrobiłem to przestawiłem się na tryb P (zawsze na początku tak robię). Pstryknąłem parę fotek. Były średnie, bo wiadomo - poruszone. Poprawiłem warunki oświetleniowe (łazienka) i uzyskałem na trybie P całkiem przyzwoite fotki (jakościowo, parametry ekspozycji ustawione poprawnie). Potem bawiłem się już tylko na M Fotki były całkiem okay.

Ale myślałem sobie... Większość znajomych poleca mi Nikona (+ dużo czytałem), to kupię lepszą puchę (D80) i lepszy obiektyw. Obiektyw wprawdzie na początek KITowy, ale to i tak dużo wyżej niż KIT Canona.

I byłem rozczarowany. Wykonałem te same "testy" i D80 wypada dużo gorzej. Pozostaje tylko tryb M, albo tryby A i S, ale wg. mnie z korekcją EV, bo D80 chce robić za jasne fotki i trzeba mieć do tego dobre oświetlenie.

Przy zdjęciach w dobrych warunkach (na powietrzu, słoneczna pogoda) D80 z pomiarem matrycowym - oj trzeba się pomęczyć żeby nie przepalić... I generalnie trzeba więcej "kombinować" niż robiąc fotki Canonem. Ja rozumiem, że na przyzwoite zdjęcie trzeba poświęcić trochę czasu, ale nie każde zdjęcie ma być artystyczne. Oczekuje od aparatu, że w dobrych warunkach oświetleniowych, robienie zdjęć "reporterskich" (spacer z dzieckiem) nie będzie wymagało tyle zachodu i ciągłego kontrolowania parametrów ekspozycji przy minimalnych zmianach warunków.

To są moje (bardzo) subiektywne odczucia. KITowy zestaw Canona (400D) wyniósł by mnie ponad 1500 zł mniej i byłbym już bliżej dodatkowego obiektywu...

corso
26-03-2007, 13:20
I znowu sie zaczyna, Canon vs Nikon, z tego co ja widzialem na testach np. [ebook.ita.fotografia].[test].Canon.400D.Nikon.D80.Sony.Alpha.100.rar Nikon wypada najlepiej, koniec i kropka.

corso
26-03-2007, 13:23
btw: do robienia zdjec na spacerku z dzieckiem polecam kompakta a nie prawie kilogramowa cegle (wliczajac obiektyw) ktora jest kierowana do semi prof a nie amatorow ktorzy 'niechca sie bawic' ustawieniami.

sorki za ta arogancje, ale juz mnie wkurza takie ciagle narzekanie na aparat ktory bogu ducha zawinil!

saboteur81
26-03-2007, 14:01
kiepskiej baletnicy rąbek...

tharatyn
26-03-2007, 14:33
>> narzekanie na aparat ktory bogu ducha zawinil

Ano zawinił... Przepalanie na matrycowym - skandaliczna własciwość...


>> Trudno mi jest ocenić ilu z was zajmuje się fotografią zawodowo, ale czasem jak czytam wątki o tym, że pomiar matrycowy w D80 przepala w jakichśtam warunkach i że to tragedia, to mam wrażenie, że poza kilkoma maniakami foto na tym forum udzielają się głównie ludzie, którzy biorą średnio 1000$ za jedną fotę.

Właśnie dowodziłem, że jest to problem który dotyka amatrów.


Wątek rozpoczął się od pytania czy warto... A zatem moim zdaniem nie warto... A przynajmniej warto poznać alternatywy...


>> kiepskiej baletnicy rąbek...

Pozdrawiam wszystkich super "semi prof" - na pewno wszystko wiecie...

saboteur81
26-03-2007, 14:39
>> narzekanie na aparat ktory bogu ducha zawinil

>> kiepskiej baletnicy rąbek...

Pozdrawiam wszystkich super "semi prof" - na pewno wszystko wiecie...



Hyh, ja akurat dopiero planuję zacząć swoją przygodę z lustrem, ale wkurza mnie marudzenie, że coś nie wychodzi. Spędzam naprawdę dużo czasu czytając fachową literaturę, przeglądając strony z poradami jak focić. I z góry wiem, że pierwsze moje fotki na lustrze będą klęska dopóki sie nie naucze. Wiec nie czaję ludzi którzy marudzą i zwalają winę na aparat.

tharatyn
26-03-2007, 14:49
Nie zwalam winy na aparat, bo można z niego dużo wyciągnąć. Jestem z niego zadowolony, ale nie wiem czy było warto go kupować. Bardziej zadowolony byłbym, gdyby nie przepalał. W chwili obecnej matrixu nie używam. Ale czy tak powinno być... za body ponad 3000...

Miałem doswiadczenie z dwoma lustrami (D80 i Canonem) i tym doswiadczeniem się dzielę. Przykro mi, że mojej subiektywnej ocenie lepiej wypaga Canon... Nie mam kompleksów na punkcie aparatu i mogę to przyznać posiadając D80.

PS. D80 to aparat dla amatorów.

DXT
26-03-2007, 14:53
Po tych opowiesciach mam wrazenie ze D80 ma slabszy pomiar matrycowy niz moj trabant d50...a to malo prawdopodobne..

swider
26-03-2007, 14:55
Jakość zdjęć - bardzo średnia. D80 jest dosyć "wymagający". Rozumiem przez to, że nawet w dobrych warunkach trzeba się mocno starać, aby wyszła przyzwoita fotka.

No to jest bardzo ciekawe spostrzezenie. Pierwszy raz slysze zeby ktos tak narzekal na jakosc zdjec z tego aparatu, a stwierdzenie, ze nawet w dobrych warunkach trzeba sie nameczyc zeby pstryknac fotke to juz wogle mnie powala. To zostaje Ci tylko C 5D i wyzej.

Jacek_Z
26-03-2007, 14:56
D80 to aparat dla amatorów.
jak najbardziej - dla amatorów fotografii. Mozna z niego wiele wyciągnąc - praktycznie tyle samo co z D200 pod względem obrazu. Zdecydowanie lepiej jak sie umie nim posługiwac i używa nie matrycowego, a CW.
canon 350 czy 400 to zdecydowanie niższa pólka, nie ma co porównywać i dlatego nie dziwią mnie wyniki takiego zestawienia w czasopiśmie, ani tego że sa wiele tańsze od D80. Dlaczego by miały byc droższe?

DXT
26-03-2007, 15:10
To zostaje Ci tylko C 5D i wyzej.
One sa jeszcze bardziej wymagajace - a im wyzej tym mniej trybow automatycznych ;]

corso
26-03-2007, 15:18
Kolega jednak powinien zostac przy kompakcie ;D

pacyf
26-03-2007, 15:31
Po tych opowiesciach mam wrazenie ze D80 ma slabszy pomiar matrycowy niz moj trabant d50...a to malo prawdopodobne..

Start OT
a czytałeś gdzieś o problemach z pomiarem matrycowym w D50??
nie zawsze nowszy znaczy lepszy :)
moim zdaniem z roku na rok, z modelu na model spada jakość wykonania i dopieszczenie sprzętu
nie chodzi tylko o sprzęt foto a praktycznie o wszystko, nawet mercedes to już nie to samo co 10-15 lat temu.
Wracając do D50 wiesz dobrze że do tej puszki nigdy nie ukazała się żadna aktualizacja softu co świadczy tylko o tym
że puszka była przygotowana starannie i bez pośpiechu.
Do D80 aktualizacje już się ukazały ...
Podsumowując OT: D80 to bardzo dobre amatorskie body Nikona ale jeśli ktoś myśli że jest przepaść jakościowo/technologiczna pomiędzy D50/D70s a D80 to jest w błędzie.
End OT

DXT
26-03-2007, 15:33
jeśli ktoś myśli że jest przepaść jakościowo/technologiczna pomiędzy D50/D70s a D80 to jest w błędzie.
End OT

Jesli myslisz ze przepasci nie ma - nie patrzyles w wizjery wymienionych puszek - TO wlasnie przepasc.

MGS
26-03-2007, 15:37
mi nie chodzi o wywolanie kolejnej wojny... tylko o konkretne zainwestowanie okolo 20k PLN... wiec jak widze ze ktos sie przesiadl z N na C to chcialbym wiedziec czemu... szczegolnie ze jak polazlem do sklepu to gosciu mi mowi ze skoro zaczynam od zera to zebym zmienil sys na C... z powodu sensora i wiekszego wyboru szkiel... tyle ze majac dwa D70s wczesniej nie jestem przekonany do C... wiec chialbym wiedziec/dowiedziec/poczytac ile sie da o obu sys'ach bez wprowadzania wojen...

;]

tharatyn
26-03-2007, 15:48
Kolega jednak powinien zostac przy kompakcie ;D

Pisałem, że robię i wyłącznie na Manualu...

Chyba się nie rozumiemy. Ja nie mam problemu z robieniem zdjęć.

Może ujmę moje powyższe wypowiedzi następująco. Canonem robi się przyjemniej zdjęcia niż D80 z którym trzeba "walczyć".


mi nie chodzi o wywolanie kolejnej wojny... [...] wiec chialbym ile sie da o obu sys'ach bez wprowadzania wojen...

Nie da się... Chłopaki maja kompleksy...

pacyf
26-03-2007, 15:51
Jesli myslisz ze przepasci nie ma - nie patrzyles w wizjery wymienionych puszek - TO wlasnie przepasc.

Jeśli chodzi o nikonowskie body to patrzyłem w wizjery D40/D50/D70s/D200/D2x
Jest dla mnie przepaść pomiędzy D2x a całą resztą.
Jeśli rozmawiamy o wizjerach w D50 i D80 to wg mnie jest znaczna różnica w komforcie pracy na korzyść D80 ale nie jest to przepaść za którą warto zapłacić kilka tysięcy złotych.

Remol71
26-03-2007, 16:02
Hej,

Noszę się z zakupem DSLR już od pewnego czasu. Prawie się zdecydowałem, zostało już tylko paru kandydatów i najsilniejszym z nich jest D80.

Mam tylko taką wątpliwość: W sumie, jakby na to nie patrzeć, na zdjęciach raczej zarabiać nie będę. Dla mnie jest to po prostu mnóstwo frajdy, sposób na spędzenie wolnego czasu, itp. Lubię kombinować i interesuje się tym mocno 'ponadamatorsko', bawi mnie fotografia z artystycznym smaczkiem ale to ciągle jest tylko i wyłącznie zabawa.

Trudno mi jest ocenić ilu z was zajmuje się fotografią zawodowo, ale czasem jak czytam wątki o tym, że pomiar matrycowy w D80 przepala w jakichśtam warunkach i że to tragedia, to mam wrażenie, że poza kilkoma maniakami foto na tym forum udzielają się głównie ludzie, którzy biorą średnio 1000$ za jedną fotę. Do tej pory fotografuję aparatem znacznie gorszej jakości. Mój obiektyw ma chyba wszystkie wady najgorszego DSLR*10 i jeszcze do tego matryca szumi mocno na ISO400 i jakoś z tym żyję i nawet czasem specjalnie sieknę sobie takie wysokie iso bo mi to jakóś pasuje do koncepcji :)

Generalnie nie mam zamiaru fotografować komarów z kilometra.

Stąd pytanie, skierowane głównie do _amatorów_ o ile tacy wogóle tutaj są: Czy waszym zdaniem D80 to nie przesada? Jak na polskie warunki, 3000pln za samą puchę to jednak sporo i chociaż nie jest to dlamnie jakiś wielki problem finansowy, to jednak trochę mnie strzyka... Zalety D80 znam, bardzo mi się ten sprzęt podoba i jakość obrazu ergonomię no i frajdę jaką daje trzymanie porządnego body na pewno wykorzystam(do poprawy humoru głównie i chwalenia się fotkami :)) ), ale może to po prostu nie ma sesnu?

Czy pogoni za megajakością nie napędzają przypadkiem profesjonaliści? Czy jest tu ktoś, kto fotografią zajmuje się wyłącznie hobbystycznie i może powiedzieć 'Ale zaje**** ten D80, nie zamieniłbym go na nic innego'?

Kupuj to na co Cię stać i tyle. Nie ma co dorabiać do tego polityki. Aparat to aparat. Narzędzie jak każde inne.

DXT
26-03-2007, 16:08
Jeśli chodzi o nikonowskie body to patrzyłem w wizjery D40/D50/D70s/D200/D2x
Jest dla mnie przepaść pomiędzy D2x a całą resztą.
Jeśli rozmawiamy o wizjerach w D50 i D80 to wg mnie jest znaczna różnica w komforcie pracy na korzyść D80 ale nie jest to przepaść za którą warto zapłacić kilka tysięcy złotych.
d80 ma wizjer d200,roznica w cenie to ok 1200-1300 a nie "kilka tysiecy", druga rzecz ze roznica to nie tylko wizjer.

pacyf
26-03-2007, 16:34
d80 ma wizjer d200,roznica w cenie to ok 1200-1300 a nie "kilka tysiecy", druga rzecz ze roznica to nie tylko wizjer.

Zgadza się, nie tylko wizjer różni te dwa modele ale w mojej opinii różnica w cenie nie jest ich warta.
Dewagacje na temat subiektywnych odczuć są bez sensu.
Zastanawia mnie fenomen popularności D80 przy obecnej cenie D200.

żółto-czarny
26-03-2007, 16:41
Canonem robi się przyjemniej zdjęcia niż D80 z którym trzeba "walczyć".
Z aparatem nie trzeba walczyć, tylko się do niego przyzwyczaić. To czasem jak ze zmianą samochodu na inną markę - niektórym nie odrazu wszystko pasuje i dopiero po jakimś czasie odczuwają komfort i przyjemność z jazdy :)

pn
26-03-2007, 16:51
Canonem robi się przyjemniej zdjęcia niż D80 z którym trzeba "walczyć".

Ale ktorym Canonem, ktorym? Bo ja robie 30D i walcze z matrycowym korekta -1/3 lub -2/3 EV na okraglo. Do tego konieczna korekta przy blyskaniu lampa, czego w Nikonie nie musialem nigdy robic - blysk byl zawsze bezbledny.

A juz sposob dzialania protezy przycisku AEL (tutaj"*") oraz spawarka do AFa, jak nie masz zewnetrznej lampy doprowadzaja czasem do szalu.

swider
26-03-2007, 17:47
One sa jeszcze bardziej wymagajace - a im wyzej tym mniej trybow automatycznych ;]
Ale mi chodzilo o jakosc zdjec :) co do reszty zgadzam sie z Toba absolutnie :)

corso
26-03-2007, 20:36
Start OT
a czytałeś gdzieś o problemach z pomiarem matrycowym w D50??
nie zawsze nowszy znaczy lepszy :)
moim zdaniem z roku na rok, z modelu na model spada jakość wykonania i dopieszczenie sprzętu
nie chodzi tylko o sprzęt foto a praktycznie o wszystko, nawet mercedes to już nie to samo co 10-15 lat temu.
Wracając do D50 wiesz dobrze że do tej puszki nigdy nie ukazała się żadna aktualizacja softu co świadczy tylko o tym
że puszka była przygotowana starannie i bez pośpiechu.
Do D80 aktualizacje już się ukazały ...
Podsumowując OT: D80 to bardzo dobre amatorskie body Nikona ale jeśli ktoś myśli że jest przepaść jakościowo/technologiczna pomiędzy D50/D70s a D80 to jest w błędzie.
End OT


Chlopie glupio piszesz, naprawde!
Co ma mercedes do aparatu?
Czytales wogule co ta 'aktualizacja' daje?
Ona tylko poprawia bledy jezykowe i redukuje ilosc szumow w wiekszych czestotliwosciach.
Pozatym nie robi nic istotnego!

corso
26-03-2007, 20:41
btw:w kwesti przepalen - nie ma roznicy ktory Canon, (sam mam canona!) - kazdy w trybie automatyki jest w stanie zrobic ci przepalenie jesli obiekt bedzie przeswietlony, a pomiar zrobisz w trybie centralnie wazonego pomiaru swiatla - wiec prosze mi nie pisac bzdur ze canon pod tym wzgledem jest lepszy od nikona.. bo tutaj nie chodzi o aparat! ale zwyczajnie o to by fotograf sam dokonal wlasciwego pomiaru i ustawil potrzebne opcje.

jerryjola
26-03-2007, 20:51
Hej,

Noszę się z zakupem DSLR już od pewnego czasu. Prawie się zdecydowałem, zostało już tylko paru kandydatów i najsilniejszym z nich jest D80.

Mam tylko taką wątpliwość: (....) ale może to po prostu nie ma sesnu?

Czy pogoni za megajakością nie napędzają przypadkiem profesjonaliści? Czy jest tu ktoś, kto fotografią zajmuje się wyłącznie hobbystycznie i może powiedzieć 'Ale zaje**** ten D80, nie zamieniłbym go na nic innego'?


jak Cię stać, to spokojnie kup....nie ma idealnych aparatów, przede wszystkim cyfrowych. Ja wykorzystuję pomiar matrixowy w pomieszczeniach...a cw czy punktowy na zewnątrz, zawsze biorę pod uwagę przepalenia, dlatego gdy nawet robię zdjęcia na matrixie na zewnątrz, to koryguję ekspozycję o -1/3 EV lub o -2/3. Tak też miałem w Olku e 300...nie znam aparatu, który idealnie robiłby zdjęcia w każdych warunkach bez problemu - stąd też masz różne metody pomiaru: matrix, CW czy punktowy...wszystko w zależności od sytuacji.
I całe szczęście, że właśnie są to cyfrówki, bo dzięki temu można próbować bez końca, aż do osiągnięcia pożądanego przez nas efektu.
Zauważ jeszcze jedną rzecz: każdy ma inny gust, i inny odbiór świata, więc każdy może sobie ustawiać tak, jak mu pasuje - jeden woli kolory żywsze, inny zdjęcie bardziej stonowane, a inny bardzo ostre...np. w byłym olku e 300 pomiar matrycowy był do bani, ale punktowy, na którym generalnie robiłem, był bardzo dobry...
I faktycznie-jak ktoś chce mieć idealny pomiar światła, lepiej niech kupi kompakta.
I właśnie amator ma przyjemność z tego, ze może powalczyć z aparatem tak jak chce.
I jeszcze raz wybrałbym d80, bo jest to dobry aparat, mimo iż z olka e 300 byłem bardzo zadowolony (sprzedałem, bo cholernie byłem ciekawy tego d80 i póki co nie zawodzi mnie)

MYSZ
26-03-2007, 21:08
jesli Cię stać, zamiast D80 bierz D200, aktualna cena sklepowa to jakieś 4700 dokup stałkę 50 1.8D i rób zdjęcia, jakością wymieciesz wszystkie spory o przepalenia a potem jakiś zoom jak opanujesz sprzęt. Powodzenia:)

Seeker
26-03-2007, 22:00
Ja jestem zadowolony.
Czy jest to cudowny aparat? NIE!
Nie ma cudownych aparatow, ale ten jest wyjatkowo fajny.
Pelny manual wymaga sporo nauki i moze byc dobra weryfikacja umiejetnosci, ale bardzo wiele mozna z niego wydobyc.
Cieszy mnie, ze ustawien jest mnostwo (szczegolnie tych wlasciwych i odpowiedni wkomponowanych w calosc).
Jeszcze bardziej mnie cieszy jednak, ze on na te ustawienia reaguje. W widoczny sposob.
To nawet nie do konca jest aparat. Bardziej lab foto z obiektywem ;)

żółto-czarny
27-03-2007, 08:20
Zastanawia mnie fenomen popularności D80 przy obecnej cenie D200.
Ano, wiele razy radzono: "lepiej kup sobie gorszą puszkę a lepsze szkło, niż na odwrót". Oba CCD mają tę samą rozdzielczość, więc w którym wypadku użytkownik powinien być bardziej zadowolony z uzyskanego obrazu? Poza tym, jak wieść gminna niesie, 80 mniej szumi :mrgreen:

Krawat
30-03-2007, 21:03
Witam Wszystkich.
Chcialbym sie podzielic swoimi wrazeniami z "obslugi" d200 i 50/1.4.
piekna słoneczna pogoda -łazienki Warszawskie .zrobiłem z 300 zdjec .
I teraz ...wrzucam na komp i szok.
Jasne, brzydkie kolory,przebłyski światla słonecznego,jakieś niebieskawe obwoluty na posagach.......SZOK

Ale musze powiedzieć że jestem totalnym amatorem jesli chodzi o ustawienia /a pewnie jest co tam ustawiać/.

Właścicielem sprzetu jest mój syn ktory powiedzial mi co i jak .no ale?....i wypuścil mnie w plener.I widze ze musze chyba jeszcze mnostwo lekcji uzyskac od niego.
a miało byc tak pieknie .Widze czytając posty ze nie jestem odosobniony przy robieniu niezbyt dobrych fotkek na takim sprzecie.
Tu na forum juz sie sporo dowiedziałem i chwała wam za te posty.

I na KONIEC
Musze sie nauczyc i poznać sprzet.
I cos tu pokaże ze swoich prac.

A moze jakis porady ,ułatwiajace zycie.

Pozdrawiam

krzysiud
30-03-2007, 21:36
<ciach>
jak zwial mi sprzed obiektywu (zanim ten po 5 sek. ustawil ostrosc :) )kolejny ptasior, pomyslalem: DOSC! Zbieram na lustro
<ciach>

Z ust mi wyjąłeś te słowa. Dokładnie rok temu poczułem dokładnie to samo. Z różnych przyczyn kolejny rok zajęło mi podjęcie decyzji o zakupie. Wreszcie jutro wybieram się po D80 :-D

patyna1
31-03-2007, 10:30
mimo ze watek stary dopowiem swoje piec groszy. jestem amatorem w 100% na fotach nie zarabiam. a przed podobnym dylematem satlem jakies pol roku temu. wybieralem poczatkowa miedzy canonem d20 a nikonem d70 i d80. a skonczylo sie na d200 + 18-200vr. jakby nie patrzec w 100% po namowie forumowiczow[wieeeelkie dzieki] z czego sie bardzo ciesze. wiec jesli stac cie na d80 to kup d80 albo to co najlepsze mozesz, puchy starzeja sie szybko a obiektyw latwiej zmienic niz puszke- pozdrawiam

matka997
31-03-2007, 11:59
Pytasz czy d80 jest oki dla amatora. Gdybyś nie wiedział czego chcesz, odpowiedziec byloby trudno. ale wiesz, bo piszesz: "Lubię kombinować i interesuje się tym mocno 'ponadamatorsko', bawi mnie fotografia z artystycznym smaczkiem ale to ciągle jest tylko i wyłącznie zabawa."
więc kompakt to szybko bedzie dla Ciebie za mało. Wez aparat wyskakujący troche ponad Twoje umiejetnosci, ale taki, ktorego nie bedziesz odczuwal potrzeby szybko zmienic, nie okrojony ze sruokreta itd. D80 z pewnoscia nie bedzie za duzo, podobnie jak d70 czy d70 s. d70s + lepsze szkło lub sabinka to jest niezla alternatywa,
ale z70 i 80 bedziesz miał co robic, ale nie obawaj sie, glupio by wyglądał dopiero koles z Markiem ktory by sie pytal co jak ustawic
:)

DXT
31-03-2007, 12:26
Niby czemu glupio by wygladal?Dlatego ze powaznie potraktowal nowe hobby i go stac na najlepszy sprzet?Bez przesady - aparat to nie relikwia.

matka997
31-03-2007, 12:49
Niby czemu glupio by wygladal?Dlatego ze powaznie potraktowal nowe hobby i go stac na najlepszy sprzet?Bez przesady - aparat to nie relikwia.

słuchaj, pisze swoją subiektywną opinię, i skoro piszę że koleś z markiem pytający sie co jak ustawić albo lecący stale na p i robiący gnioty wygladałby troche głupio, to znaczy, że tak jest - w moich oczach, nie przesadzam, prawde napisałem, tak uważam, aczkolwiek nie ma zakazu, wszak jak piszesz - nie relikwia, tu zgadzam się. mam nadzieje jedynie że z naszej wymiany nie zrobi sie podwątek, bo temat raczej nie jest godny dyskusji.

DXT
31-03-2007, 13:03
Przesz wlasnie z podobnych wypowiedzi biora sie tematy takie jak ten - z dzielenia aparatow na takie dla poczatkujacych,zaawansowanych,profesjonalistow...i tp Tak naprawde kazdy ma priorytet czasu,przeslony i nie ma co sie przejmowac - jak kogos stac to czemu niby nie mialby kupic najlepszego jaki jest dostepny?Tak jest w kazdej dziedzinie i nie ma sensu udawac ze fotografia jest czyms innym.Aparat to tylko narzedzie.

Gawronik
31-03-2007, 14:03
witam wszystkich

jestem całkowitym amatorem, fotki robię tylko dla siebie i dla własnej przyjemności. Czasu nie mam zbyt dużo bo siedzę w firmie od 10 do 12 godzin, moja obecna puszka to D50 - rok temu najtańsza w stajni Nikona. Ostatnio zmieniałem obiektyw i po wielu tygodniach męczarni i targania emocjami padł wybór 17-55/2,8 nikkora - wiem że jest drogi ,powiem wiecej - jak na amatora którym jestem jest $$#^&%$% drogi ale akurat miałem na niego środki i powiem jedno nie żałuje żadnej złotówki na niego wydanej. Lubię fotografować więc uwielbiam ten magiczny moment gdy w wizjerze zapanuje na chwilę ciemnaść aby za moment obraz powrócił, chwila uwieczniona. Może parę osób pomyśli że jakiś forsiasty snob trzasnął sobie szkło bo jest drogie i fajne, no trudno ich problem a ja mam fajne szkło. W tej chwili planuję wymianę D50 na D200 bo podoba mi się ten korpus i miałem przyjemność dwa dni popstrykać nim trochę. Mam śwadomośc że to są duże wydatki lecz inwestowanie w jakość popłaca, nie chciałbym aby moje dywagacje obraziły tych Forumowiczów którzy mają ograniczone budżety i realizują pasję środkami takimi jakimi dysponują. Każda fotka popełniona własnoręcznie cieszy obojetnie czy zrobiona Zenitem 12XP (miałem takiego) czy D2x i mam nadzieje że ta pasja fotografowania nas wszystkich tu łączy.

jedym słowem jak cie stać to kup a świadomośc ograniczeń i ułomności korpusów wszystkich tu wymienionych śwadczy tylko o naszej świadomej woli decydowania o popełnionej fotce. Sam nie korzystam z programu M przeważnie P lub A - czy to mnie dyskredytuje? w moich oczach nie, jestem amatorem i nigdy tego nie ukrywałem, po prostu jestem wygodny i tle. D80 nie jest zbyt zaawansowanym korpusem dla Ciebie a wręcz uważam że za jakiś czas powstanie niedosyt korpusu - czego Tobie i wszystkim czytającym życzę.

Gawronik

Kacper_84
31-03-2007, 15:42
Witam.Posiadam D80 i jestem zachwycony.To jest super amatorski aparat -bo kto miałby tyle zdrowia jako zawodowiec żeby zgłebiać wszystkie " opcje techniczne " martwić się o sposoby pomiaru expozycji , NEF - y itd .
Ja jako amator mam wielkie pole do działania te wszytkie funkcje ,przepały ....... to mi zajmie rok . Np do dziś od grudnia mam 5000 klapnięć migawki . Takich foto zeby pokazać mam zero .Ale nic to walczę .Dlatego szanowny kolego tylko D80 .Moim zdaniem jest wspaniały a że trzeba się sporo uczyć to inna "inszość" .Tylko amator może sobie na to pozwlić.

....dokładnie :D a zabawa jest przy tym Przednia ;]

kupilem d80 jako swoj pierwszy własny jedyny prywatny aparat choc wczesniej mialem duzo stycznosci z cudzesami, zwlaszcza ojca lustrzankami, kiedyś na tym zarabiał i był niezły. Dla amatora jeżeli są to osiągalne pieniądze to jest to niezastąpione uczucie kiedy robisz zdjęcia swoim pierwszym dslr'em, troche się zapędziłem że 18-70 jest słaby i zacząłem ostatnie pieniądze ładować w słoiczki a teraz bardzo często wracam do kita bo zacząłem doceniać jego za....ść w jakości elastyczności i wszechtronności. też od października - 6 miesięcy - nasypałem 15000 zdjęć i nie mam czym się za bardzo pochwalić a uzmysłowiłem sobie jak wiele muszę się jeszcze nauczyć ale nie muszę do tego zmieniać aparatu tylko lepiej poznać to co mam. choc jestem w polowie rat i oddaje pol pensji to nie zaluje ani zlotowki. Tez jeszcze nie zarobilem na swoich zdjeciach - z tego aparatu - aparat nie zarobil na siebie, glownie obrabiam cudze zdjecia ale to tez drobnizna... mysle ze jesli kiedys mial bym zarabiac jako ten z pierwszego etapu powstawania zdjecia czyli jako pstrykacz to te umiejetnosci zdobyte z d80 beda nieocenione.

a co do tego czy jest pro czy nie pro to wolal bym zeby nie byl... w miejscach publicznych budzi sporo emocji i wiele pytań pracowników ochrony - szczególnie ostatnia wizyta w złotych tarasach gdzie mnie wyprowadzili pod ramię za "robienie zdjęć kosntrukcji obiektu", chcieli mi również zabrać materiał zdjęciowy, musiałem przy nich sformatować kartę - gosh, dobrze ze mozna odzyskac zdjecia;].
znajomych i nieznajomych straszy.. plus to to że ludzie nie biegają Ci w kadrze tylko oczekają aż zrobisz zdjecie:D

żółto-czarny
31-03-2007, 16:31
...w miejscach publicznych budzi sporo emocji i wiele pytań pracowników ochrony - szczególnie ostatnia wizyta w złotych tarasach gdzie mnie wyprowadzili pod ramię za "robienie zdjęć kosntrukcji obiektu", chcieli mi również zabrać materiał zdjęciowy, musiałem przy nich sformatować kartę - gosh, dobrze ze mozna odzyskac zdjecia;].:D
To akurat nie jest wadą D80 ani innych podobnych. Parę lat temu zabrali siostrze film z taniego kompaktu w centrum handlowym (mniejsza o sieć). A więc masz do wyboru: z góry podarować sobie takie miejsca na focenie, albo focić i... adrenalinka :) zgarną Cię, czy nie?

MGS
31-03-2007, 21:36
Gwronik rozumiem CIe dobrze... bo w chwili obecnej mam juz calkiem ladna sumke odlozona na aparat... i tak jak na poczatku myslalem o niesystemowych szklach, tak teraz mam wystarczajaco kasy na szkla systemowe... wiec se mysle a co mi tam... wydam kase raz a dobrze... a ze tez jestem amator i nie focilem juz od ponad pol roku (buchneli mi D70s z osprzetem) wiem ze D200 z n17-55 i 70-200VR to zbyt dobry sprzet dla mnie... ale coz w koncu sie naucze i bede nadal szczeliwy i bogatszy w wiedze...

;]

TiTeUF
31-03-2007, 22:33
.zrobiłem z 300 zdjec .I teraz ...wrzucam na komp i szok.
Jasne, brzydkie kolory,przebłyski światla słonecznego,jakieś niebieskawe obwoluty na posagach.......SZOK

Ja sie nauczylem robic foty na analogu a to wlasnie ze wzgledu na max 12, 24 albo 36 kadrow ktore mnie limitowaly. Teraz jak robie na cyfrze to zanim cos cykne (chodzi o rzeczy statycznie, nie w ruchu) to obejde dookola, zobacze jak pada slonce z kazdej strony i jak robi sie cien, czy da sie pod slonce bez zbytniego zaciemnienia obiektu glownego czy lepiej ze sloncem (czy nie bedzei przeswietlonych jasnych czesci ??). A moze z boku bazujac sie bardziej na swiatlocieniu niz na ksztalcie obiektu. Patrze na kolory czy nie bede prze/niedoswietlone. Ogladam przez wizjerek jak prezentuje sie tlo, czy lepjej uzyc wiekszej F czy mniejszej (ukazac je bardziej czy zablurowac) itp nie robiac jednak fotek w tym czasie Dopiero pozniej jak juz obejze sobie to we wszystkich pozycjach jakie mnie interesuja cykne kilka fotek i na tym koniec. Wynikiem czego z wypadow mam 20 - 30 fotek i wiekszosc jest dobra.

Musisz sie po prostu limitowac i dokladnie obejzec to co chcesz sfotografowac i pomyslec co chcesz uwidocznic i jak najlepjej to zrobic, przy jakich ustawieniach itp i wtedy cykac.

Albo wez sobie pozycz od kogos analoga i zrob wycieczke do miasta. Bedziesz limitowany do 36 fotek, to cie zmusi do myslenia i dobrego nastawiania (czasu, przyslony itp) bo nie bedziesz mogl tego obrobic w fotoszopie po wywolaniu (chyba ze zeskanujesz) :)