Zobacz pełną wersję : Okulary progresywne
Art Erie
02-01-2013, 13:06
Od podstawówki byłem dalekowidzem, teraz z wiekiem oczy wymagają też szkieł do czytania...
Trochę to kłopotliwe używać 2 par okularów - jedne do dali, a drugie na przykład by zerknąć na wyświetlacz aparatu.
Przeczytałem info w necie na temat okularów progresywnych, i wiem jak to działa.
Pytanie do użytkowników takich szkieł: jak to się sprawuje w praktyce?
A może jest na sali Optyk ?
Ja nie mam, ale moja mama takowe posiada. Jak to się sprawuje - już 11 lat ma tego typu okulary i nie wyobraża sobie życia z normalnymi. Natomiast trzeba się nauczyć w takich chodzić.
natomiast czy warto - to zależy od Twojej wady. Dobre szkła do progresów kosztują nawet ponad 2 tys. zł.
Tylko trzeba uważać, bo często okulary dwuogniskowe są reklamowane jak progresywne, ale to czy potrzebujesz takich czy takich powie tobie już porządny okulista lub optometryk.
Od osób mających progresy wiem, że w Vision Express robią dobre badania i szkła progresywne.
grzegorzant
02-01-2013, 16:47
ja odpuściłem, kręciło mi się w głowie za bardzo. Lekarz powiedział mi, że to sprawa bardzo osobnicza - niektórym pasuje a inni.. no cóż mam dwie oprawki :)
Ja jeszcze nie używam - wystarczą takie do czytania, które non stop mam ze sobą - najczęściej na głowie. Ale używa żona i w zasadzie się z nimi nie rozstaje. Zakres od -0,5 do 1,75. Na początku musiała się przyzwyczaić , były problemy np. przy chodzeniu czy schodzeniu ze schodów, ale teraz nie wyobraża sobie innych. Ja również się "przymierzam". To co mnie powstrzymuje to cena i łatwość z jaką niszczę, rysuję szkła, gubię okulary (zawsze mam dwie pary).
To na co musisz zwrócić uwagę, to aby szkła nie były zbyt wąskie. Chodzi o to, aby progres miał "miejsce" szczególnie, że jak sądzę będzie to od "-" do "+" Ważne jest tez dopasowanie oprawek.
Generalnie jak nie spróbujesz, to nie będziesz wiedział. Jest to dość kosztowne, ale w rezultacie warto. U mnie to kwestia czasu. Nasz optyk zaproponował układ, że jak w przeciągu miesiąca się nie przyzwyczaję, to zrobi mi w cenie zwykłe szkła zamiast progresu.
Art Erie
03-01-2013, 10:53
Dziękuję za odpowiedzi, wygląda na to że trzeba osobiście się do tego przymierzyć.
Dziękuję za odpowiedzi, wygląda na to że trzeba osobiście się do tego przymierzyć.
Jak do każdego wyrobu medycznego, wykonywanego na zamówienie. Dziwne nie jest.;)
kronos28
03-01-2013, 17:55
jaka korekcja i czy badanie było już robione?
Do progresów z VE podchodził bym z duuuużą rezerwą...
Art Erie
03-01-2013, 18:01
W minusie mam 2, pewnie teraz będzie jeszcze coś po przecinku; a do bliży jeszcze nie wiem, ale pewnie niewiele. Badanie nie było jeszcze rozbione.
kronos28
03-01-2013, 23:47
no właśnie o to do bliży, czyli addycję, się rozchodzi najbardziej. Jak będzie dokładna korekcja od optometrysty/okulisty to podam parę opcji. Soczewki nosisz?
Art Erie
04-01-2013, 00:48
Nie, zwykłe okulary "druciaki" i plastikowe soczewki.
Co to jest progresy z VE? I dlaczego ostrożnie?
EDIT
"vision express" :)
Nie, zwykłe okulary "druciaki" i plastikowe soczewki.
Co to jest progresy z VE? I dlaczego ostrożnie?
EDIT
"vision express" :)
Żeby przypadkiem nie przyszło Ci do głowy tzw. bezpłatne badanie wzroku w VE w cenie zakupu soczek lub oprawek.
Jeśli do VE to z tylko z receptą od specjalisty, który robisz szerszy zakres badań oka, niż "komputerowe badanie wzroku" jak to ma miejsce w VE.
Nie wiem jakie Wy macie doświadczenia z VE, ale poza komputerowym badaniem, przeprowadzanym wstępnie przez sprzedawcę, zawsze miałem normalne badanie wzroku w gabinecie okulisty. Ostatnio przy wyborze okularów siedziałem tam prawie godzinę, marudząc i dobierając soczewki, tak żeby było jak najlepiej. Jak ktoś sam nie wie czy dobrze widzi za to powie, że jest OK, bo chce już wyjść od okulisty, to nic dziwnego, że potem ma pretensje. Tylko powinien mieć nie do VE, ale do siebie.
Oczywiście za badanie nie płaciłem dodatkowo.
kronos28
04-01-2013, 10:42
Nie wiem jakie Wy macie doświadczenia z VE, ale poza komputerowym badaniem, przeprowadzanym wstępnie przez sprzedawcę, zawsze miałem normalne badanie wzroku w gabinecie okulisty. Ostatnio przy wyborze okularów siedziałem tam prawie godzinę, marudząc i dobierając soczewki, tak żeby było jak najlepiej. Jak ktoś sam nie wie czy dobrze widzi za to powie, że jest OK, bo chce już wyjść od okulisty, to nic dziwnego, że potem ma pretensje. Tylko powinien mieć nie do VE, ale do siebie.
Oczywiście za badanie nie płaciłem dodatkowo.
właśnie o tym pisze freefly:
Żeby przypadkiem nie przyszło Ci do głowy tzw. bezpłatne badanie wzroku w VE w cenie zakupu soczek lub oprawek.
Jeśli do VE to z tylko z receptą od specjalisty, który robisz szerszy zakres badań oka, niż "komputerowe badanie wzroku" jak to ma miejsce w VE.
zależy od salonu VE - czasami jest w nim specjalista (okulista/optometrysta) a czasami nie. Są nawet takie akcje, że nie jest codziennie ale to już pół biedy. Tu kolega freefly dobrze zauważył że trzeba na to uważać. Jeżeli badanie przeprowadza specjalista to już ok. Natomiast na co ja bym zwrócił uwagę to na ofertę i ceny. VE to wcale nie jest najtańszy optyk. BA! pokuszę się o stwierdzenie, że to jeden z droższych. Do tego niestety poziom obsługi w tych salonach mocno kuleje. Chociaż nie generalizujmy, bo zdarzają się chlubne przypadki naprawdę dobrze wyszkolonych (w sensie znajmości produktu i wiedzy "ogólnotematycznej") optyków/sprzedawców (i dobrze). Natomiast ich znajomość i wiedza jest często ograniczana przez ofertę tych salonów.
Proponował bym bardziej renomowanego optyka w twoim mieście/okolicy niż VE. Cenowo może wyjść nawet taniej (a raczej na pewno) a zostanie ci zaoferowany szeroki wachlarz produktów.
Nadmienię jeszcze, że progresy to nie jest "złoty środek" na wszystko. Jest to soczewka, która stanowi prawie że idealne połączenie pomiędzy możliwościami technicznymi a tym co ma oferować. Niestety (albo i stety) ale w dziedzinie rozwiązań dla prezbiopów (czyli takich osób, które już mają "za krótkie" ręce) progresy to świetne rozwiązanie "na co dzień" natomiast przydają się jeszcze inne pary okularów, które do pewnych zastosowań po prostu będą wygodniejsze. To tak jak z aparatami - 18-200mm jest fajny i wygodny ale na spacerek a jego ograniczenia i wady są znane. Dlatego mamy typowe tele, szkiełka do makro itd. Zależy kto co potrzebuje. Tak samo jest w przypadku okularów. W tym momencie najważniejsze jest badanie. Reszta później.
Art Erie
04-01-2013, 10:48
[...]To tak jak z aparatami - 18-200mm jest fajny i wygodny ale na spacerek a jego ograniczenia i wady są znane. Dlatego mamy typowe tele, szkiełka do makro itd. Zależy kto co potrzebuje. Tak samo jest w przypadku okularów. W tym momencie najważniejsze jest badanie. Reszta później.
I tutaj mnie zniechęciłeś, bo cenię sobie komfort widzenia, w zasadzie nie ma tu miejsca na kompromisy. Zobaczymy jaki będzie wynik badań, ale powoli muszę się chyba oswoić z myślą o drugiej parze okularów.
Z tego co wiem VE zawsze oferuje bezpłatne badanie wzroku o ile u nich kupi się okulary lub soczewki kontaktowe. Badanie nie polega tylko na komputerowym badaniu wzroku, ale też na tradycyjnym badaniu w gabinecie okulisty. Raz z ciekawości pytałem w takim małym salonie VE, który miałem blisko domu i lekarz też był, ale nie non-stop i trzeba się było umówić na konkretną godzinę.
Wydaje mi się, że czasy optyków, co to sprzedawca przeprowadzał "badanie" wzroku maszynką, a następnie na podstawie wyników sprzedawał okulary już się skończyły. Przynajmniej w dużych miastach. Jeżeli jednak nie skończyły, to oczywiście takich optyków należy unikać.
Nie polecam natomiast badania w VE w przypadku soczewek kontaktowych. Jeżeli klient wyraźnie nie zaznaczy, to zostanie mu przepisany produkt dostępny tylko w sieci VE. Potem trzeba dobierać eksperymentalnie samemu, na podstawie przepisanych soczewek lub niemało płacić VE. Tu zdecydowanie polecam "niezależnego" okulistę, ale kumatego w zakresie soczewek kontaktowych. Inaczej się je dobiera niż okulary.
Chyba od 9 lat mam progresywne i bardzo sobie chwale, trzeba sie tylko przestawic na troszke inne "patrzenie" szczegolnie podczas prowadzenia samochodu.
kronos28
04-01-2013, 13:21
I tutaj mnie zniechęciłeś, bo cenię sobie komfort widzenia, w zasadzie nie ma tu miejsca na kompromisy. Zobaczymy jaki będzie wynik badań, ale powoli muszę się chyba oswoić z myślą o drugiej parze okularów.
nie zniechęcaj się bo z progresami i tak skończysz, bo to wygoda ale tak jak mówiłem nie jest to produkt i okulary idealne, bo takich nie ma. Praw fizyki złamać nie da rady. Dlatego do różnych zastosowań są różne typy soczewek korekcyjnych. Czasy kiedy miało się dwie pary, do bliży i dali, odeszły w niepamięć. Progresy to pewien rodzaj kompromisu i tyle. Oczywiście im wyższej klasy soczewka im bardziej spersonalizowana (tzw. indywidualna lub optymalizowana) tym komfort widzenia jest lepszy. Natomiast:
Chyba od 9 lat mam progresywne i bardzo sobie chwale, trzeba sie tylko przestawic na troszke inne "patrzenie" szczegolnie podczas prowadzenia samochodu.
i bardzo dobrze piszesz. Aczkolwiek nie jest to reguła bo są klienci, którzy przyzwyczajają się momentalnie a są też i tacy, którzy potrzebują nawet i dwóch tygodni. Zasady na to nie ma, bo każdy reaguje inaczej. Ale jako, że jesteś koleżanko już doświadczonym użytkownikiem, zapytam - jak z długotrwałym czytaniem np. w łóżku albo z długotrwałą pracą przy komputerze (takie 5-6h) jest tak samo komfortowo jak na co dzień w tych progresach?
Kronos, z czytaniem nie mam najmniejszego problemu, to kwestia odpowiedniego polozenia ksiazki, to samo z praca przy komputerze. Musze nieco inaczej ustawic wysokosc krzesla i pod innym katem niz inni uzytkownicy ustawic monitor. W progresach czy bez po 5-6 godz przy kompie kazde oczy zaczna sie buntowac ;)
kronos28
04-01-2013, 16:59
Kronos, z czytaniem nie mam najmniejszego problemu, to kwestia odpowiedniego polozenia ksiazki, to samo z praca przy komputerze. Musze nieco inaczej ustawic wysokosc krzesla i pod innym katem niz inni uzytkownicy ustawic monitor. W progresach czy bez po 5-6 godz przy kompie kazde oczy zaczna sie buntowac ;)
hehehe czyli tak jak myślałem. No ale to już właśnie kwestia nauki i pogodzenia się z tym że dołem szkiełka czytamy i jak ktoś lubi oglądać np TV w łóżku na leżąco albo czytać książki w różnych innych dziwnych pozycjach w łóżku to progres może być średnio wygodny - wtedy do czytania będą wygodniejsze drugie zwykłe okulary do czytania. To samo komputer jeżeli ktoś może sobie niżej ustawić kompa (zależy jaki to komp) to jak najbardziej ale jeżeli ktoś (np pani w banku gdzie ekran jest zazwyczaj po prawej/lewej i nijak da się go obniżyć) miał by siedzieć parę ładnych godzin z głową lekko zadartą do góry (bo strefa pośrednia/progresji jest nieco powyżej tej do czytania ale poniżej tej do dali) to nie zazdroszczę - wtedy np. lepsze będą okulary do tzw bliży i odległości pośrednich - gdzie mamy zasięg widzenia do np. metra itd. a strefy widzenia wyglądają troszkę inaczej do tego widzenie peryferyjne jest też bardziej komfortowe.
Wszystko zależy od tego czego potrzebujemy i wymagamy.
Art Erie
04-01-2013, 18:18
kronos28 mocno mnie uświadamiasz o praktycznym korzystaniu z progresów, dzięki.
Jednak coraz bardziej się zniechęcam :(
Blat biurka mam dość wysoko, więc monitor też; do tego dochodzi planowana praca w systemie dwu monitorowym.
Czasem lubię też oglądac TV w pozycji horyzontalnej, więc chyba progresy to jednak nie dla mnie, no może jako 3 para szkieł...
kronos28
04-01-2013, 19:54
uświadamiam cię i właśnie o taki wniosek jaki wyciągnąłeś powyżej mi chodzi.
Progresy są fajne ale nie do wszystkiego - to nie wytrych i alleluja wśród korekcji okularowych. Skoro masz takie a nie inne wymagania jak wyżej, to w twoim przypadku dwie pary świetnie współgrających ze sobą okularów pięknie by się sprawdzały. Mianowicie:
1. na co dzień czyli do sklepu, na wyjścia, praca w plenerze, wyjście do knajpy gdzie trzeba ogarnąc menu, samochód i ogarnięcie navi itp. progresy, troszkę trzeba będzie zmienić przyzwyczajenia co do oglądania TV ;) albo znaleźć jakiś złoty środek. Ewentualnie jeżeli nie chcesz czytać menu w knajpie i obsługiwać navi - okulary jednoogniskowe ;) ale czy to ma sens?.
2. do pracy przy kompie, tak jak napisałeś system dwumonitorowy, wysokie biurko itd. soczewki tzw. biurowe czyli do bliży i odległości pośrednich. Jeżeli nie potrzeba ci większego zakresu widzenia niż metr (czyli całe biurko ewentualnie ktoś siedzący pod drugiej stronie) to np. Hoya robi soczewki AddPower 60. Działa to na zasadzie soczewki progresywnej z tym, że pola widzenia są diametralnie szersze a zakres widzenia to oko ~1m (to właśnie zależy od badania) w dolnej partii szkiełka masz swoją wartość przepisaną do bliży a w górnej partii masz je o okolo 0,75D słabsze (czyli w twoim wypadku idące w większy minus) co pozwala ci widzieć na większą odległość. Są też takie szkiełka, które pozwalają widzieć na odległości 2 i 4 metrów.
Trochę bez badania wybiegam tu przed szereg i tak strzelam. Jak będziesz mieć badanie to mogę ci jeszcze parę opcji zapodać. Zapytam jeszcze krótko - ileż wiosen już masz naliczone?
Garść informacji o progresach masz np. na stronach producentów np. Hoya lub Rodenstocka
http://www.hoya.pl/index.php?SID=50e71683e4840832167595&page_id=3346
a tu o biurowych/do bliży i odległości pośrednich http://www.hoya.pl/index.php?SID=50e71683e4840832167595&page_id=3345
Wiesz nie sztuką jest sprzedać komuś najdroższe progresy, kiedy okaże się, że np. tak jak w twoim przypadku, przy pracy mogą okazać się nieergonomiczne, niewygodne itd. ale "na co dzień" są dobre. Dlatego optyk powinien wypytać o jak najwięcej rzeczy aby jak najlepiej spersonalizować ofertę pod klienta. Fajnie, że to się zmienia i coraz częściej jest to robione. Dlatego progresy tak ale nie tylko! Sporo moich klientów samemu doszło do tego wniosku tak lekko niedowierzając kiedy oferowałem im więcej niż jedną parę okularów (fajnie tak się patrzy na człowieka jaki szok przeżywa jak mu się wyjedzie z ofertą np. 3 par :D a on przyszedł po jedne aby w końcu mieć tylko jedne a nie 2 czy 3). Myk w tym, że to tylko oferta - klient wybiera i nie musi wszystkiego na raz. Ja mogę wiedzieć, że to dla ciebie będzie dobre ale ty wybierasz. Jeżeli tak jak koleżanka kulama jest w stanie zmienić swoje przyzwyczajenia, środowisko pracy i po tych modyfikacjach jedne progresy dobrze takiemu komuś się spisują to świetnie! Wierzę bo tak jest i nie raz się z tym spotkałem. Aczkolwiek czasami nawet i jest w ofercie 5 par dla danego klienta - bo i do uprawiania sportu, przeciwsłoneczne z korekcją itp. itd. nawet gogle pływackie czy chociażby soczewki kontaktowe i są ludzie którzy po prostu mają więcej niż tą jedną jedyną parę progresów. Jasne - progres jest ich najczęściej używaną parą ale do biura są biurowe a na rower przeciwsłoneczne (też często progresywne) takie jakieś fajne itd. itp.
Jak widzisz oferta jest gigantyczna - badanie to początek ale i podstawa.
Art Erie
04-01-2013, 20:02
bardzo dobrze, że wybiegasz przed szereg; bo rozszerzasz moje horyzonty :)
Przynajmniej będę wiedział na co zwrócić uwagę przy doborze okularów. Co do wieku, to 48 lat.
Art Erie
21-06-2013, 20:31
Z planowym opóznieniem, jak na PKP (albo jak kto woli, jak przy budowie autostrad ) ;) zamówiłem progresy, które dziś odebrałem.
Jest refelka ! GO jak na f 32; a że nie ma przesłony, to i dyfrakcji brak :) Widzę daleko i wyrażnie hen, aż do Kielc :-P
Zezując w dół, można czytać to co ktoś wydrukował drobną czcionką, albo zerkać na LCD w body :)
Czytanie i praca na laptpopie, prowadzenie samochodu i obcinanie lasek na chodniku; FULL COMFORT :-P
Problem występuje jedynie ze stacjonarnym monitorem (umieszczony na wprost, na wysokości oczu), gdzie muszę patrzeć na wprost. Jest dokładnie tak jak napisał kronos28 - w poniedziałek zamówię szkła do EIZO i będzie git :)
Refelka? Coś słabe te okulary...
Art Erie
21-06-2013, 20:48
Refelka? Coś słabe te okulary...
Wręcz przeciwnie. Progresywne mam do użytku na zewnątrz, bez potrzeby targania i zmiany drugiej pary "do patrzenia" i do "czytania". Druga parę potrzebuję jedynie do kompa, gdzie patrzę na wprost na odległość 50-60cm.
Progresy z racji swej budowy do tego się nie nadają ( do dali patrzy się na wprost, do bliży zerka w dół bez pochylania głowy).
Zamówię druga parę do bliży i będą sobie leżakować na kapturze.
kronos28
21-06-2013, 21:09
do eizo biurowe lub odpowiednio dobrane jednoogniskowe (zależy) i bedzie gitarrra ;)
Z ciekawości zapytam - jaka optyka?
Art Erie
21-06-2013, 21:18
do eizo biurowe lub odpowiednio dobrane jednoogniskowe (zależy) i bedzie gitarrra ;)
Z ciekawości zapytam - jaka optyka?
Kinol poszedł jakies 7cm wstecz do ściany i jest chyba gitara (przetestuję bez chmielu), więc jeszcze się wstrzymam z zamawianiem drugiej pary szkieł.
Optyka L-2,5 i P-3,0; do bliży oba 0,5; latka lecą, a w woju był urlop za urlopem na strzelnicy :(
Wręcz przeciwnie. Progresywne mam do użytku na zewnątrz, bez potrzeby targania i zmiany drugiej pary "do patrzenia" i do "czytania". Druga parę potrzebuję jedynie do kompa, gdzie patrzę na wprost na odległość 50-60cm.
Progresy z racji swej budowy do tego się nie nadają ( do dali patrzy się na wprost, do bliży zerka w dół bez pochylania głowy).
Zamówię druga parę do bliży i będą sobie leżakować na kapturze.
Bo piszemy "rewelka". ;)
Art Erie
21-06-2013, 21:28
Bo piszemy "rewelka". ;)
Daj spokój, wiesz jaka była dziś temperatura? Browar też robi swoje, czymś trzeba się w końcu schłodzić :)
A na klawiaturę się nie patrzy :-P
Mlody jesteś, można Ci wybaczyć. ;)
Art Erie
21-06-2013, 21:47
Mlody jesteś, można Ci wybaczyć. ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.deaf.pl/Smileys/emoty/szacun.gif)
kronos28
21-06-2013, 23:20
A szkła jakie coście waść zanabyli?
Art Erie
22-06-2013, 10:29
A szkła jakie coście waść zanabyli?
Nie bardzo rozumiem pytanie; szkła chyba takie normalne - plastikowe z jakimiś powłokami i antyrefleksem.
Trochę OT, bo raczej nie progresywne, ale i ja muszę sobie sprawić okulary. Wzrok nie wyostrza mi poniżej 30 cm. To podobno normalne u mężczyzn po 40-ce.
Tak na szybko, to szkła +0,5 poprawiają znacząco widzenie na bliskie odległości. Nie będę w tym chodził, więc oprawki za parę złotych. Pytanie czy warto iść w jakieś lepsze szkła? Odblasków przy czytaniu też raczej nie będzie.
A pytanie raczej mam gdzie się z tym udać? Od razu do jakiejś sieci typu VE? Mam zalecenie od lekarza pracy i 200 zł dopłaty z firmy.
Może Fileman (galeria dominikańska). Oprawki wyrwiesz od 19zł a przy kwocie 80zł można spokojnie wybierać i przebierać. Szkła spokojnie też dobre dasz radę kupić - ja np mam astygmatyzm i bez problemu wybrałem tam szkła w cenie niecałych 500zł (no ale ja nosze okulary non stop więc i inne wymagania w stosunku do szkieł). W VE raz brałem i nigdy więcej nie wezmę. Nie dość ze cenowo średnio korzystnie to jeszce się oprawki rozwaliły i marudzili strasznie przy reklamacji. No chyba ze koniecznie musisz na oczach mieć rajbany to wtedy VE :)
kronos28
22-06-2013, 18:36
Nie bardzo rozumiem pytanie; szkła chyba takie normalne - plastikowe z jakimiś powłokami i antyrefleksem.
interesuje mnie, tak z czysto zawodowej ciekawości, jaki producent, typ konstrukcji progreswynej, uszlachetnienie (czyli typ antyrefelksu) itd. Dane te powinieneś mieć na zamówieniu od optyka, lub też na opakowaniach po szkłach, które powinieneś otrzymać wraz z okularami przy odbiorze.
Trochę OT, bo raczej nie progresywne, ale i ja muszę sobie sprawić okulary. Wzrok nie wyostrza mi poniżej 30 cm. To podobno normalne u mężczyzn po 40-ce.
Tak na szybko, to szkła +0,5 poprawiają znacząco widzenie na bliskie odległości. Nie będę w tym chodził, więc oprawki za parę złotych. Pytanie czy warto iść w jakieś lepsze szkła? Odblasków przy czytaniu też raczej nie będzie.
A pytanie raczej mam gdzie się z tym udać? Od razu do jakiejś sieci typu VE? Mam zalecenie od lekarza pracy i 200 zł dopłaty z firmy.
jeżeli jest już badanie i jest ono pewne (to znaczy dobre i rzetelne, bo wiemy jak to z badaniami w medycynach pracy, aczkolwiek nie zawsze) to przy takiej korekcji znalezienie tanich okularów nie jest niczym trudnym. To "schorzenie" "po 40-ce" ;) o którym napisałeś dotyczy wszystkich, nie tylko mężczyzn (paniom troszkę chyba trudniej oswoić się z faktem, że czas płynie do przodu a nie w odwrotnym kierunku ;)). Nazywa się to zgrabnie -"prezbiopia". Resztę wytłumaczy wujek google. Prędzej czy później dopadnie każdego.
Może Fileman (galeria dominikańska). Oprawki wyrwiesz od 19zł a przy kwocie 80zł można spokojnie wybierać i przebierać. Szkła spokojnie też dobre dasz radę kupić - ja np mam astygmatyzm i bez problemu wybrałem tam szkła w cenie niecałych 500zł (no ale ja nosze okulary non stop więc i inne wymagania w stosunku do szkieł). W VE raz brałem i nigdy więcej nie wezmę. Nie dość ze cenowo średnio korzystnie to jeszce się oprawki rozwaliły i marudzili strasznie przy reklamacji. No chyba ze koniecznie musisz na oczach mieć rajbany to wtedy VE :)
z natury polecam dobrych, sprawdzonych optyków lokalnych a nie marki "sieciowe" typu VE, F, PO itp. Raz - nie zawsze jest w nich tanio - bah nawet często jest kosmicznie drogo albo tylko drogo jeżeli porównamy sobie te same produkty i nie zawsze jest dobrze pod względem jakości produktu w stosunku do ceny. Na to trzeba w sieciahc zwracać szczegółną uwagę - co (czyli producent, typ, konstrukcja itd.) i za ile proponują.
W każdym mieście/miejscowości jest na bank dobry, renomowany optyk lokalny, będący na rynku od dawna, który ma wyszkolony personel (a to jest najważniejsze), szeroką ofertę produktów i usług w różnych cenach. Poza tym zawsze będę promował wspieranie firm lokalnych i takich, które istnieją na rynku od...x czasu.
Najlepiej przejść się po optykach popytać, zobaczyć jak oferta wygląda i przede wszystkim "co" sprzedają i w jakich cenach. Nie zawsze ten najlepszy optyk w mieście, który uchodzi za tego najdroższego, może okazać się tak naprawdę tym najdroższym.
A Ray Bany mają inni optycy nie tylko VE... Co więcej RB w VE nie jest wcale najtańszy...
jeżeli jest już badanie i jest ono pewne (to znaczy dobre i rzetelne, bo wiemy jak to z badaniami w medycynach pracy, aczkolwiek nie zawsze) to przy takiej korekcji znalezienie tanich okularów nie jest niczym trudnym. To "schorzenie" "po 40-ce" ;) o którym napisałeś dotyczy wszystkich, nie tylko mężczyzn (paniom troszkę chyba trudniej oswoić się z faktem, że czas płynie do przodu a nie w odwrotnym kierunku ;)). Nazywa się to zgrabnie -"prezbiopia". Resztę wytłumaczy wujek google. Prędzej czy później dopadnie każdego.
Raczej nie. Badanie na tablicy przeszedłem wzorcowo, do najmniejszych literek. Wszelkie inne też. Dopiero na koniec pani mi podetknęła książkę pod sam nos i spytała czy widzę. Po założeniu +0,5 było lepiej. W domu już z linijką zmierzyłem, że mogę wyostrzyć najmniej na 29 cm. Normalnemu śmiertelnikowi to w zupełności wystarczy, ale lubię sobie podłubać np. w obiektywach i faktycznie czasem potrzebuję zrobić zbliżenie. Mam od tego specjalne lupy, ale zaczęło mnie to męczyć. Może na zasadzie "całe życie mówiłem prozą, ale nie wiedziałem o tym"? Po prostu zauważyłem problem.
Okulary mają być tylko do pracy, więc oprawki to rzecz drugorzędna. Muszę najpierw pójść do optyka lub optometrysty. Kusi taki w VE, bo blisko i za darmo.
Ostatnio w Biedronce widziałem okulary korekcyjne na wagę ;). No dobra, na sztuki, ale ludzie wybierali z koszyka, jak skarpetki.
Art Erie
22-06-2013, 19:55
interesuje mnie, tak z czysto zawodowej ciekawości, jaki producent, typ konstrukcji progreswynej, uszlachetnienie (czyli typ antyrefelksu) itd. Dane te powinieneś mieć na zamówieniu od optyka, lub też na opakowaniach po szkłach, które powinieneś otrzymać wraz z okularami przy odbiorze.[...]
Ciężko mi rozszyfrować skróty jakie zostały użyte w opisie.
Generalnie było tak, że Pani wpisała mi chyba full opcję, a ja nie oponowałem. Z pewnością jest antyrefleks i chyba jakieś dodatkowe powłoki, w prawym szkle jakiś słaby cylinderek.
Za same szkła bez oprawek zapłaciłem 1k w VE Legnica. Z badania jestem zadowolony, optometrystka poświęciła i sporo czasu i badane byo wykonane bardzo szczegółowo. W sumie jestem zadowolony, okulary są OK; tyle że teraz nie widzę pieniędzy :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.