PDA

Zobacz pełną wersję : [ Foto-żart ] Marynata



ycp
02-01-2013, 11:37
Nie ma to jak marynata w piwie... Ta chrupiąca skórka... aż ślinka leci...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img109/1016/20130101r0010157.jpg)

RomanZWrocławia
06-01-2013, 19:21
Czy to naprawdę przygotowanie psa, jego mięsa do jedzenia? Faktycznie polewany jest piwem czy alkoholem? Ile ma przejść takich zabiegów przed rzezią? Opowiedz coś więcej o całej sytuacji ze zdjęcia. Natomiast bez względu na to, czy to prawda czy nie to żart raczej gruborurowy . Owszem jem świnie, krowy, kury , kaczki, gęsi, ryby, a wychowany w tamtej kulturze wciągałbym psie potrawy. Ale próbując żartnąć sobie z tego pokazałeś jakoś nie potrafię. Jeśli to miał być żart skrajnie gorzki, może należało to zdjęcie umieścić raczej w dziale reportaż? Ale wtedy nie obroniło by się, bo bez pisanego dodatku do zdjęcia widzę tylko kobietę kąpiącą psa, w skośnym kadrze

korkillus
09-01-2013, 16:56
oni tam psów nie " marynują " przed zabiciem. oglądałem film dokumentalny o tym, ponoć są wierzenia w których mowa np o tym że jeśli zwierzak cierpi w trakcie uboju to jego mięso jest lepsze w związku z czym obdziera się je żywcem ze skóry i zostawia takie same sobie aż padną z bólu. Fakt autentyczny, film ciężko dostępny , ja widziałem na zajęciach na uczelni.

ycp
10-01-2013, 09:28
Oj, zrobiło się bardzo poważnie.

Przede wszystkim: nie było moim zamiarem kogokolwiek urazić samym zdjęciem ani jego opisem.
Psiak, a w zasadzie suczka, ma się dobrze. A babcia nie przejawia w jej kierunku zapędów kulinarnych.

W Azji rzeczywiście praktykuje się przygotowanie mięsa za jego żywota. Stosuje się odpowiednią dietę, która jest wzbogacana sosem sojowym bądź odgazowanym piwem. Niekiedy, jak w przypadku wołowiny Kobe, zwierzę się masuje używając przy tym sake. Niekiedy zwierzętom puszcza się też muzykę. Cóż, tylko zwierzę zrelaksowane i wypoczęte da dobre, kruche mięso, dzięki diecie mające też bardzo przyjemny aromat.
Dzielnica w której zrobiłem zdjęcie jest zamieszkana przez Malajów i Chińczyków, dla których jakość jedzenia ma podstawowe znaczenie. Oni żyją żeby jeść. Ale może o tym to jakiś reportaż w przyszłości.

Ubój rytualny nie ma z kuchnią nic wspólnego, i rządzi się całkiem innymi prawami. I jest poza forumową dyskusją.

pozdrawiam

RomanZWrocławia
11-01-2013, 15:11
Teraz faktycznie nie rozumiem po co to zdjęcie w tym dziale i z tym tytułem.
Nie uraziłbyś mnie fotografując rzeczywiście scenę którą zasugerowałeś tytułem. Nie ma wg. mnie istotnej różnicy między naszym - "cywilizowanym i humanitarnym" sposobem zdobywania mięsa zwierząt, a "ichnim" - "dzikim i barbarzyńskim". To już temat na zupełnie inną dyskusję. Pewnie uznałbym umieszczenie takiego zdjęcia w dziale żart za niefortunne
Skoro sfotografowany moment nie ma nic wspólnego z przygotowaniem zwierzęcia do uboju - po co ten tytuł?
Cieszę się, że psiak i babcia czują się dobrze. Zdjęcie słabe.