PDA

Zobacz pełną wersję : Bombaj



WojtehP
24-11-2012, 22:46
W marcu lecę do Bombaju ... Był ktoś ??? Jakieś porady??

stock
24-11-2012, 23:43
zabierz aparat. Bombaj to samograj. Wskazówek nie trzeba - jeśli chodzi o fotografowanie :)

WojtehP
24-11-2012, 23:47
Slumsy ? Jak wyglada tam fotografowanie ?

Pawel92
24-11-2012, 23:51
Byłem w Bombaju wiele razy. Nigdy nie przyszło mi do głowy fotografowanie slamsów... Samo miasto do najpiękniejszych w India napewno nie należy.
http://lech.zenfolio.com/p761598876

Jeżeli jedziesz pod koniec marca, to mogą już być tamtejsze mango: Alphonso. Spróbuj koniecznie, choćby po to warto się wybrać do Bombaju :wink:

WojtehP
25-11-2012, 00:19
Będę tez na święcie Holi ...

Dlaczego slumsow nie ? Zastanawia mnie to ...

A byłeś w slumsach ? Pralnia ?

Pawel92
25-11-2012, 00:25
Wyjdziesz z samolotu i na pierwszym skrzyżowaniu zobaczysz ludzi śpiących na ziemi. Slumsy są olbrzymie w centrum. Możesz się przejść i fotografować pralnie, ludzi, domki (?)... ale nie musisz. Sam zadecydujesz.

124miko
25-11-2012, 01:29
Będę tez na święcie Holi ...

Dlaczego slumsow nie ? Zastanawia mnie to ...

A byłeś w slumsach ? Pralnia ?

Slumsy widziałem wielokrotnie w różnych punktach Ziemi i nigdy nie uważałem ich za coś co chciałbym fotografować. Wiem, że są osoby o różnych gustach...
2 tyg. Temu byłem trochę niżej ( Goa: Agonda, Palolem ) ciekawa przyroda. Poza tym nuda ( plaże, morze itp.).
Bombay widziałem tylko podczas międzylądowania. Jak się mocno upierasz, to slumsy widać już podczas podchodzenia do lotniska.

WojtehP
25-11-2012, 10:48
Ja nie widzę właśnie problemu - fotografowałem ludzi w różnych miejscach ... dlaczego biedak z Brukseli czy Londynu ma mieć fotografie, a biedak z Indii już nie.

stock
25-11-2012, 10:56
na temat slumsów piszą różnie. Jeśli chodzi o Dharavi to ostrzegaja przed zapuszczaniem się do środka samemu z aparatem. Choć z drugiej strony jest mnóstwo genialnych zdjęć stamtąd i kurna ktoś je musiał zrobić. Jak to mawiają - kij ma zawsze dwa końce.

WojtehP
25-11-2012, 12:16
no właśnie tez tak myślę .... podobno najlepiej jest wynająć przewodnika po slumsach i od razu mu zaznaczyć ze sie chce fotografować ... tak czytałem sprawdzę na miejscu ...

stock
25-11-2012, 12:38
rozglądałem się za takim tematem - ale jako że nie trafiłem do Bombaju to temat olałem. Niemniej było kilka opcji do wyboru ale niestety w każdej był zakaz fotografowania. Choć podejrzewam ze gdybyś wziął jakiegoś wąsacza lokalnego jako przewodnika a nie biuro które tym się zajmuje - to ógłbyś focić ile wlezie :)

WojtehP
25-11-2012, 16:14
ja nie jadę z biura ... jadem sam i chce na miejscu jakiegoś hindusa wyczaić ...

stock
25-11-2012, 18:03
ja rozumiem że nie jedziesz z biura :) Mówię o sytuacji na miejscu - sa małe firemki które wprowadzają w głąb slumsów, ale pewnie i też można szukać jakiegoś lokalesa który to zrobi i też będzie dobrze :)

WojtehP
25-11-2012, 21:18
chce odszukać zwykłego nie związanego z biurami człowieka ... nie wiem na ile mi się to uda ... chce zapłacić więcej ale być tam ze 3-4 dni - w samych slumsach ... w moich dotychczasowych podróżach unikałem ludzi (przejście kawałka Sahary) - tu chce sie zmierzyć z z ............ ludźmi i szczurami, smrodem i bieda

stock
25-11-2012, 22:12
W Indiach nie sposób się z nimi nie zmierzyć. Sa wszedzie. Smród, bieda, szczury i ogólny syf jest wszedzie. Tu nie trzeba zbyt długo szukać :) W zasadzie nie musisz szukać :) Niemniej powodzenia i czekam na foty.

Pawel92
25-11-2012, 23:25
W Indiach nie sposób się z nimi nie zmierzyć. Sa wszedzie. Smród, bieda, szczury i ogólny syf jest wszedzie. Tu nie trzeba zbyt długo szukać :) W zasadzie nie musisz szukać :) Niemniej powodzenia i czekam na foty.

Ciekawy ton tych rozważań :shock: Zastanawiam się jak byśmy się czuli, gdyby ktoś taki teksty wypisywał o Polsce?
Może warto sobie uzmysłowić, że gdy w Indiach pisano poezje, to nad Wisłą żyliśmy jeszcze na drzewach.

124miko
26-11-2012, 01:20
Ciekawy ton tych rozważań :shock: Zastanawiam się jak byśmy się czuli, gdyby ktoś taki teksty wypisywał o Polsce?
Może warto sobie uzmysłowić, że gdy w Indiach pisano poezje, to nad Wisłą żyliśmy jeszcze na drzewach.

Powyższe wypowiedzi to czysta prawda. Nie ma ona w tym przypadku wiele wspólnego z poezją, drzewami i upływem czasu.

stock
26-11-2012, 08:21
Ciekawy ton tych rozważań :shock: Zastanawiam się jak byśmy się czuli, gdyby ktoś taki teksty wypisywał o Polsce?
Może warto sobie uzmysłowić, że gdy w Indiach pisano poezje, to nad Wisłą żyliśmy jeszcze na drzewach.

Poważna nadinterpretacja. Czy ja gdziekolwiek napisałem coś złego na temat Indii ? Uwielbiam ten kraj, szanuję i wróce tam jeszcze wiele razy. Nalezy też zauwazyć że w dalszym ciagu nad Wisła i Odra wiele ludzi żyje tak jakby z tych drzew nigdy nie zeszło... Niestety.

WojtehP
26-11-2012, 10:58
Ciekawy ton tych rozważań :shock: Zastanawiam się jak byśmy się czuli, gdyby ktoś taki teksty wypisywał o Polsce?
Może warto sobie uzmysłowić, że gdy w Indiach pisano poezje, to nad Wisłą żyliśmy jeszcze na drzewach.

czyli co ??? ładnie tam pachnie kwiatami jak w Holandii na polach tulipanów ??? jest czysto jak w Austriackim miasteczku ??

mam jechać z takim wyobrażeniem czy być przygotowany na rzeczywistość ...

a o Polsce ??? co byś napisał ?? jesteś z Krakowa ... tu tez o jednym mieście mówimy .... porównaj te dwa miasta ....

Pawel92
26-11-2012, 11:51
czyli co ??? ładnie tam pachnie kwiatami jak w Holandii na polach tulipanów ??? jest czysto jak w Austriackim miasteczku ??

mam jechać z takim wyobrażeniem czy być przygotowany na rzeczywistość ...

a o Polsce ??? co byś napisał ?? jesteś z Krakowa ... tu tez o jednym mieście mówimy .... porównaj te dwa miasta ....

Wojtek, ja nie mam zamiaru niczego Ci zabraniać :smile:. Masz ochotę fotografować i pokazywać tego typu zdjęcia, to Twoje prawo. To, że można znaleźć okropną nędzę w Indiach i nie wszędzie pachnie fiołkami, to już wiemy. Czy trzeba to pokazywać i kto to ma/może/powinien robić, to już inna sprawa. Spróbuj się dowiedzieć, czy ludziom których będziesz fotografował sprawi to radość. Jeśli tak, to masz absolutnie racje robiąc to.
Dajmy już spokój temu tematowi. Wiesz, co na ten temat myślę. Zrobisz jak będziesz uważał.

WojtehP
26-11-2012, 12:11
czy radość sprawia fotografia z konfliktów ??? czy radość sprawia fotografia street w Londynie, Barcelonie - ludziom których fotografujemy ... dlaczego każdy chce wyróżnić slumsy ??? czyżby jakieś sumienie gryzie ... ??? ja pomagam dzieciom w Kamerunie skończyć szkołę podstawową, dzięki temu wiem co to bieda i jak wygląda

czy Kevin był szczęśliwy fotografując umierającą dziewczynkę w Sudanie i sępa ???

podstawowe pytanie kim jesteś ?? ja fotografem i tak się postrzegam - być obiektywnym i przekazywać świat ...


jedno zdjęcie zrobiło niekiedy więcej niż miliony ton pomocy humanitarnej ...

Pawel92
26-11-2012, 14:29
Uważam, że robienie (i publikowanie) zdjęć ludziom bez ich zgody, choćby to miało być zwykle skinienie głową, nie jest dobrym pomysłem. I nie ma to znaczenia, czy będzie to Bombay, Londyn, Bruksela czy inne miejsce. Ale to tylko moje, prywatne zdanie.
Skoro czujesz, że możesz w ten sposób komuś pomoc, to OK.

WojtehP
26-11-2012, 15:59
zgodnie z prawem prasowym obowiązującym w kraju publikacji ...

zdyboo
26-11-2012, 16:42
Uważam, że robienie (i publikowanie) zdjęć ludziom bez ich zgody, choćby to miało być zwykle skinienie głową, nie jest dobrym pomysłem. Ale to tylko moje, prywatne zdanie.

Rozumiem, że od tych wszystkich Azjatów, których zdjęcia prezentujesz na Swojej stronie masz pozwolenie na zdjęcia i publikację?
Widzę dużo zdjęć robionych teleobiektywem, trochę się musiałeś nabiegać.

Pawel92
26-11-2012, 17:45
Rozumiem, że od tych wszystkich Azjatów, których zdjęcia prezentujesz na Swojej stronie masz pozwolenie na zdjęcia i publikację?
Widzę dużo zdjęć robionych teleobiektywem, trochę się musiałeś nabiegać.

Od części tak, a od części nie. Czas płynie i człowiek się zmienia, a z nim podejście do świata. Oczywiście moje osobiste :wink:

fufinek
26-11-2012, 18:36
Nie sądzę , żeby było cokolwiek niewłaściwego w fotografowaniu slumsów. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach i wszystko zależy od tego JAK będziesz fotografował.
I to jest tu najważniejsze. Co będziesz focił, jak to przedstawisz, jaką relację z ludźmi złapiesz
Możesz tam wejść jak słoń w skład porcelany , czyli jak tzw "fukin turist". Lepsze wejście będzie wymagać aklimatyzacji . Ale da też lepsze foty.
Pozdrawiam :)

ranbir kapoor
26-11-2012, 19:37
znam wojtka, wejdzie najglebiej jak tylko sie da

WojtehP
26-11-2012, 20:37
niestety

Cosnek
27-11-2012, 00:25
tzw "fukin turist".

Dobre. Tak sobie myślę ze chodzenie z D3 i dużym obiektywem nie będzie postrzegane entuzjastycznie przez tambylcow i może się rożnie skończyć, np. rabunkiem. Mały dyskretny kompakt czemu nie?

WojtehP
27-11-2012, 01:38
Ja używam dalmierza analogowego Zeiss Ikon i Fuji x-pro1 :) ... Takie małe kompakty ...

Amadeusz
27-11-2012, 11:18
Tak samo chętnie oglądamy Polskę w zachodnich mediach: Przejeżdża pijany, brudny chłop bez zębów w kufajce wozem z koniem obok monopolowego mijając innych takich samych chłopów w podobnym stanie :) - to złe podejście. Polska wieś już tak nie wygląda.

Ale z tego co widzę to jesteś świadomy turysta - i bardzo dobrze. Wejdź w interakcję i zrób dobry reportaż. Powodzenia!

fufinek
27-11-2012, 18:20
Mniejsze znaczenie ma to jakim aparatem będziesz pstrykał zdjęcia. W slumsach i tak będziesz wyglądał jak Prime Minister. Każdy będzie Cię widział z daleka. Możesz wysiąść z taksówki, przejść się jak święta krowa po terenie i napstrykać zdjęć ( raczej entuzjazmu nie wzbudzisz , a może nawet wrogość).
Możesz też wynająć lokalnego kolesia (riksiarze wiedzą wszystko) i wgłębić się nieco w klimat. Mając tłumacza nawiążesz łatwiej kontakt. Nasz riksiarz (rowerowy) był znany przez wszystkich. Wchodziliśmy do domów, zaglądaliśmy ludziom do kuchni. Na pieszo, bez rikszy. Traktowano nas jak swoich (a w zasadzie nie nas tylko tego kolesia, bo my nadal jako Prime Minister i Prime Ministra.
W zasadzie mogliśmy focić co chcieliśmy, trochę żal , że mieliśmy za mało czasu. (aha -to w biednych dzielnicach Madurai , a nie Bombaju).
Myślę , że jeśli wejdziecie przez zaskoczenie i z kimś "swoim" to nikt nawet nie zdąży pomyśleć , że dobrze by było Was skroić. Jak będziesz chciał tam pomieszkać , to może ktoś znajdzie czas , żeby się Tobą "zaopiekować". Oby nie...

Ps. Aha - wianuszek dzieciaczków , które będą się za Wami wlec sprawi , że nie masz szans być niewidzialnym.

WojtehP
09-12-2012, 11:32
dobra bilety kupione .. hotel zarezerwowany i tu wielkie dzięki dla Doktor z naszego forum bardziej znanego w AO za namiary na hotel i doradztwo ... (mam cicha nadzieje ze po powrocie tez będę mu dziękował za ten hotel ) i w lutym wylot ...

doktor
09-12-2012, 13:17
Spoko. I tak cię porwą, sprzedadzą w jasyr a potem zjedzą. A kobietę, która z tobą jedzie porwą i będę trzymali dla ozdoby (jeśli jest blondynką), albo zjedzą. Mnie nie zjedli, bo jestem chydy, żylasty, niewegetariański, palę, piję i przeklinam. Bali się, że takie mięso może zaszkodzić. Mojej żony też nie zjedli, ale nie wiem czemu.

WojtehP
09-12-2012, 17:50
kurna ja nie pije i nie palę nie jestem chudy ani żylasty ... może czas się nauczyć tych pierwszych dwu ...