PDA

Zobacz pełną wersję : Ogrzewanie gazowe



qualin
22-11-2012, 23:53
Niedlugo przeprowadzam sie na wybrzeze i szukam jakiegos fajnego lokum do zamieszkania na stale.
Znalazlem oferte fajnych domkow szeregowych i mam w zwiazku z tym pare watpliwosci do rozwiania.
Jako, ze zawsze zamieszkiwalem w bloku nie mialem stycznosci z gazowym ogrzewaniem.
Jakie sa mniej wiecej koszty ogrzania 115 m2 ? dokladniej to 100 metrow ma mieszkanie, reszta to garaz.
Wszystko jest na dwoch poziomach, po glowie chodzi tez ogrzewanie podlogowe, tylko czy ogrzanie w ten sposob mieszkania nie wychodzi drozej ? Kazdy domek ma tez kominek tylko musze sie dowiedziec czy jest mozliwosc instalacji plaszcza przez co moznaby troche dogrzewac kominkiem.

Michał Jędrak
23-11-2012, 00:11
Ogrzewanie gazowe jest super albo fatalne: zależy jak na to patrzeć.

Jest super, bo jak sobie zaprogramujesz piec, to zaglądasz do niego raz na rok, żeby zobaczyć jak się ma. Po prostu wchodzisz do kotłowni, patrzysz, że piec stoi na swoim miejscu i wychodzisz. Z drugiej strony gaz teraz stał się koszmarnie drogim paliwem. Za jakieś 150m2 zapłacisz pewnie powyżej 4000zł za sezon. Może być mniej lub więcej, zależnie od zadanej temperatury, szczelności budynku itd... Jednak to może być suma tego typu. Ja mam domek wolnostojący i ogrzewam jakieś 250m2 i sezon wynosi ponad dychę. Masakra jakaś.

Jako, że sporo jestem w domu to będę instalował jakiś zwykły piec na paliwo stałe. Z wyliczeń wynika, że zmniejszę rachunek przynajmniej o połowę. No ale jednak będę musiał zejść do pieca co parę godzin (kupuję piec bez podajnika) i pewnie raz na parę dni wyczyścić popiół. Czyli średniowiecze pełną gębą, ale chyba nie będzie mi to przeszkadzać.

Ogrzewanie podłogowe jest wyśmienite. Po pierwsze nie masz koszmarnych kaloryferów pod oknami. Po drugie te kaloryfery nie ogrzewają ściany połową swojej energii. Po trzecie można mieć o parę stopni chłodniej w domu, bo ważne, żeby stopy były ciepłe, a przy ogrzewaniu podłogowym ciepło idzie od dołu. W przypadku kaloryferów ciepło rozpoczyna swoją wędrówkę ku górze na wysokości metra a po nogach dalej zimno nawala. Gdybym miał na to kasę i cierpliwość, to bym wszystkie kaloryfery wyrwał i wstawił podłogowe.

ajt
23-11-2012, 00:38
Mieszkam w domku właśnie nieco ponad 100m2 (licząc parter i piętro, do tego dochodzi piwnica z lekko ogrzewanym garażem) i roczna opłata za gaz wyniosła w sumie coś koło 5300 (łącznie ogrzewanie, piecyk łazienkowy i kuchenka gazowa). Poza sezonem grzewczym faktury tylko za piecyk i kuchenkę przychodzą rzędu 350 na dwa miesiące, więc samo ogrzewanie na sezon wychodzi 3550, nawet nie tak dużo :)

qualin
23-11-2012, 01:12
No to widze, ze zona bedzie miala kolejny argument zeby lepiej kupic mieszkanie w bloku niz domek :/
Chociaz z drugiej strony majac domek w srodku szeregow ogrzewaja nas takze sasiedzi po bokach wiec powinno to dac lekka oszczednosc.
Kurde ciezka decyzja bo za cene 60 metrowego mieszkania na obrzezach gdanska mozemy miec 115 metrowy domek jakies 15 km od centrum miasta (6 km od granicy gdanska).

124miko
23-11-2012, 01:29
Podłogowe na gaz jest moim zdaniem ok. Mam od ok. 13 lat w moim domu ( tylko kuchnia i łazienka - bo wtedy to był wypas ) i jestem zadowolony. W tym roku miałem podobny dylemat ( buduję nową siedzibę firmy ) i miałem do wyboru gaz i podłogówka, pompa ciepła, ogrzewanie powietrzne. Stanęło na podłogówce i gazie. Technologia sprawdzona, instalatorzy doświadczeni, więc myślę, że bez ryzyka.
Jeśli chodzi o ogrzewanie kominkiem ( jako jedynym ), to słyszałem o takich rozwiązaniach, lecz moim zdaniem to nie ma sensu.
1.Zrobisz z siebie palacza.
2. Będziesz miał wieczny bałagan w pokoju kominkowym ( myślę, że w głównym )
3. Każdy wyjazd to problem z załatwieniem zastępcy palacza
Itp.
Gaz te problemy eliminuje

Zacząłem pisać tego posta ok. 1,5 godz. temu ( telefon od brata z USA ) i nie było jeszcze wpisów. Jeśli masz wybór nie kupuj mieszkania w bloku. Za ogrzewanie tych 60 m2 zapłacisz podobnie jak za 115 m2 domku ( komfort zamieszkania nieporównywalny ).

mpwt
23-11-2012, 01:38
To może kocioł na ekogroszek? Po znajomych wiem, że koszty węgla dla domów do 200m oscylują w granicach do 3000 zł

qualin
23-11-2012, 01:51
Kominkiem napewno bym nei ogrzewal domu, mialby on tylko sluzyc jako dodatek do dogrzewania nie jako glowne zrodlo ciepla. poprostu fajnie sobie posiedziec przy ogniu, a majac plaszcz wodny mozna od razu to cieplo rozprowadzic po reszcie domu skoro i tak sie pali to czemu tego nie wykorzystac.
Musze podpytac dewelopera czy jest mozliwosc zainstalowania kotla na inne paliwo niz gaz bo wg planow ma byc ogrzewanie gazowe.
Wiec tak sobie kombinuje, ze jak wybiore srodkowy szereg, do tego podlogowka + dogrzewanie kominkiem to koszty nie powinny byc jakies wielkie.

Dokladniej to tak wygladaja domki jakie nas interesuja: http://www.marsol.pl/opis-zukowo2.html i rzuty http://www.marsol.pl/karty-zukowo2.html

Mamrot
23-11-2012, 01:55
Wszystko zależy od termoizolacyjności domu.
Według moich wyliczeń płacę miesięcznie za ogrzewanie domu 200m gazem około 600-700zł,
sezon trwa sześć miesięcy, czyli rocznie około 4000zł.
Znajomi w blokach przeliczając na metry, płacą rocznie dużo więcej.

mpwt
23-11-2012, 02:10
poprostu fajnie sobie posiedziec przy ogniu, a majac plaszcz wodny mozna od razu to cieplo rozprowadzic po reszcie domu skoro i tak sie pali to czemu tego nie wykorzystac.

Bo w praktyce wcale tak często w kominku palić nie będziesz. A jak policzysz sobie koszty budowy kominka z płaszczem + instalację + zakup drewna to biznes może być z tego żaden...


Dokladniej to tak wygladaja domki jakie nas interesuja: http://www.marsol.pl/opis-zukowo2.html i rzuty http://www.marsol.pl/karty-zukowo2.html

Niestety nie widzę miejsca gdzie mógłbyś wstawić kocioł np. na ekogroszek :(

Michał Jędrak
23-11-2012, 02:45
Kocioł na ekogroszek jest niewiele większy od pieca gazowego, więc spokojnie może sobie gdzieś stanąć. Trzeba tylko zainstalować wymiennik ciepła pomiędzy obiegiem otwartym a zamkniętym. Ja u siebie mam sporo miejsca więc staną dwa piece obok siebie: jak będzie mi się chciało to palę w piecu, a jak nie to piec przygasa i włącza się gaz.

W każdym razie nawet się nie waż kupować mieszkania. No chyba, że masz kasę na to, aby później kupić sobie dom. Jednak wnioskuję, że kupujesz lokum przynajmniej na 10 lat, więc lepiej mieć domek. Zupełnie inna jakość.

MarS
23-11-2012, 03:10
Opinie będą różne bo wszystko zależy w jakim budynku i ... jaki piec
Powyżej już pisali o termoizolacyjności ... a ja wspomnę o piecu, bo są różne i rózniaste
Ja sobie kupiłem bardzo dobry [niestety drogi] piec gazowy tzw kondensacyjny [odzyskiwanie ciepła ze spalin itd] z pełna automatyka sterowania + oddzielny zasobnik na ciepłą wodę.
Mieszkam w bliźniaku po sąsiedzku z bratem. każdy z nas ma po 174 m w tym 120m pow mieszkalnej. Dom jest dość dobrze ocieplony, tyle ze brat kupił zwykły najprostszy piec gazowy bez automatyki i z przepływowym grzaniem wody ponieważ jego z rodzina więcej w tym domu nie ma niż są wiec stwierdził ze po co ma kupowac dobry piec ..... i tu nastąpił zonk.
Ja za cały zeszły sezon [liczony od wrzesnia 2011 do wrzesnia 2012 zapłaciłem 3600,- zł gdzie na czujniku pokojowym mam ustawiona temperaturę 22 stopnie oraz mam też duże zużycie ciepłej wody. Czesć brata praktycznie najzimniejsze miesiące była pusta - przez sześc miesięcy od października do marca dom był zamieszkały tylko przez jeden miesiąć i wtedy grzali mocniej bo lubia ciepełko ale przez pozostałe miesiące temperatura była obnizona na 18-19 stopni .... zuzycie wody też praktycznie żadne .... Brat za ten sam okres grzewczy zapłacił 5100,- zł
Jak zobaczyłem te rachunki to kopara mi opadła, najpierw ze zdziwienia potem z radości ze jednak czasem opłaca się zpłacić wiecej na starcie aby potem płacic mniej

mpwt
23-11-2012, 10:13
Kocioł na ekogroszek jest niewiele większy od pieca gazowego, więc spokojnie może sobie gdzieś stanąć. Trzeba tylko zainstalować wymiennik ciepła pomiędzy obiegiem otwartym a zamkniętym.

Można też bez wymiennika ciepła podziałać (z kotłem na ekogroszek można działać bez obiegu otwartego - masz zawory bezpieczeństwa i automatykę kotła - to inny świat niż piec zasypowy, który ty planujesz). No i tak trzeba zarezerwować 1,5x2m minimum. Tylko z kotłem na ekogroszek jest jeszcze jeden problem. Będzie dookoła brudno. :(

124miko
23-11-2012, 12:15
Podłogówka jest systemem niskotemperaturowym ( ok. 35 C ), nie znam kotłów na ekogroszek i nie wiem czy można go zmusić do pracy na tak niskim parametrze ( musisz się dopytać ). Pod tym względem gaz nie sprawia kłopotów.

mpwt
23-11-2012, 12:19
Podłogówka jest systemem niskotemperaturowym ( ok. 35 C ), nie znam kotłów na ekogroszek i nie wiem czy można go zmusić do pracy na tak niskim parametrze ( musisz się dopytać ). Pod tym względem gaz nie sprawia kłopotów.

Jak najbardziej przy ogrzewaniu kotłem na ekogroszek można mieć ogrzewanie podłogowe. :D
Kocioł będzie sterował pompką od podłogówki, żeby ta działała tylko w zadanej temperaturze. Poza tym masz zawór mieszający, głowicę termostatyczną i takie tam. Wiem, bo sam mam :)

PS. z tego co widzę to idea dla kotła gazowego jak i na ekogroszek jest taka sama :)

mirekkania
23-11-2012, 12:47
Mam dom 270 mkw pow. uzytkowej, razem z garażem. Ogrzewam do temp. 20,5 stopnia jakieś 200 mkw, reszta to pom. gospodarcze, gdzie jest 10-15 stopni. Sezon grzewczy, czyli od początku października do konca kwietnia to przeciętnie 4000 złotych. W tym roku wymieniłem grzejniki z żeliwnych na aluminiowe i mam nadzieję, że koszty się zmniejszą.

rg2000
23-11-2012, 13:36
Również polecam piec kondensacyjny. Moja mama ma mieszkanie 110m2, wysokie prawie 4 metry. W częsci mieszkania drewniane stare okna i za sezon płaci niewiele przy dużym konforcie cieplnym.

<| MICHAŁ |>
23-11-2012, 13:53
tez mam piec kondensacyjny, podlogowka w calym domu oprocz kotlowni, powierzchnia 300. rachunek - maksymalny dwumiesieczny to 950zl - tempertaura w domu 20^C, na wyjsciu z pieca 22^C, na powrocie 21^C.
Sezon za C.O. - ponizej 3000pln. Niski rachunek okupilem duzymi wydatkami na skuteczne ocieplenie.... zwroci sie dosc szybko (mam nadzieje)

barracuda
23-11-2012, 14:26
Mam dom parterowy 140m2 po podłodze, 106 użytkowych.
Ogrzewanie to piec gazowy + kominek z płaszczem wodnym. Generalnie w całym domu grzejniki tylko w łazienkach i w kuchni podłogówka. Gdybym budował się drugi raz to dałbym więcej podłogówki po długo trzyma ciepło, co przy grzaniu gazem ma duże znaczenie, bo grzejniki praktycznie od razu po wyłączeniu się pieca stygną.
Jeśli chodzi o koszty to na sezon niecałe 100zł za gaz i drugie tyle drewno. Temperatury w dzień do 16.00 około 20 stopni, po rozpaleniu kominka około 22 stopni.
Tym brudem o którym wszyscy piszą bym się tak nie przejmował. Ja palę aktualnie już czwarty rok i nie zauażyłem jakiegoś specjalnego zabrudzenia okolicy kominka. Bardziej brudny jest sufit bezpośrednio nad grzejnikami.

robin102
23-11-2012, 16:19
Jakie sa mniej wiecej koszty ogrzania 115 m2 ?
Zgrubną odpowiedź uzyskasz zapoznając sie ze świadectwem energetycznym budynku który Cię interesuje. Jeśli ogrzewany gazem, znając kaloryczność tego paliwa to energochłonność budynku trza przeliczyć na metry sześc gazu i pewnie Ci wyjdzie około 1000 metrów na sezon 7-8 miesięczny, trzeba do tego dodać jakieś 50 % i będzie wielkie szczęście jak wyrobisz się w 1500 metrów sześć na rok. Raczej będzie to wartość bliższa 2000 metrów sześciennych na rok. Przynajmniej w pierwszym sezonie :) Takie domy rzędu 110-140m kw powierzchni i o kubaturze budynku rzędu 650-750 metrów sześciennych łykają 6-8 metrów sześciennych gazu na dobę. Jeśli za oknem mrozy po minus 20 stopni to piec gazowy może spalić i 20-25 metrów gazu na dobę. ! Jeden metr gazu to 2 zł plus miesięczny abonament w gazowni 30- 70 zł chyba, zależnie od taryfy. Jeśli zdecydujesz się na piec gazowy to koniecznie kondensacyjny i lepiej jedno funkcyjny z zasobnikiem (100-150 litrów) na ciepłą wodę i z zamkniętą komorą spalania. Sam piec dobierz mądrze do budynku nie dając się wkręcić w teorię, że piec musi mieć dużą moc na zapas :). Owszem niech se ma nawet i te 28 KW ! :) ale najważniejsze jest aby miał duży zakres modulacji mocy. Czyli np 2,5 kW - 24 KW, a nie jak gro wciskanych przez instalatorów-handlowców pieców 8,5 KW - 24KW :mrgreen: dobre na domy 300-400 metrów kw powierzchni. Potem taki piec który startuje dużą mocą pracuje taktując bo przez większą część roku zapotrzebowanie budynku na energie nie jest duże wiec się włącza i wyłącza, zużywając się i spalając na rozruch więcej gazu niż trzeba. Za duże pice w domach ma większość użytkowników domów :) Na taki dom jak Twój o ile coś z izolacją nie zepsute to wystarczy piec gazowy 2,5 KW do 12,5 KW i o takiej modulacji pieca szukaj. Podsumowując na ogrzewanie, gotowanie to ze 4-4,5 tys zl rocznie zejdzie do tego prąd zasilający centralne ogrzewanie też z 200-300zł bo pompki, zaworki ;) piec gazowy prąd potrzebuje ze 100 Wat jak żarówka dobra. Oglądałem ostatnio piec gazowy który potrzebuje zasilani230V aż 128 Wat.
Plusy ogrzewania gazowego to wygoda i jeszcze raz wygoda, ale drożej niż węglem czy eko groszkiem czy peletem. Drożej to chyba tylko olejem. O pompie ciepła to nie myśl bo to inwestycja raczej na duże domy i dla bogatych. Sensowna to koszt najmniej 80 tys zł, a ona też od cholery prądu żre. Za 7-9 tys kupisz nowoczesny piec gzowy którym w połączeniu z inteligentną centralką alarmową będziesz mógł sterować nawet z komórki przez neta będąc na drugim końcu świata. Nie każdy dom ma kotłownie zaprojektowaną pod ogrzewanie gazowe, to miej na uwadze przy zakupie domku. Koszty przyłączenia gazu do budynku łącznie z projektami i wykonaniem też może stuknąć z 10-12 tys zł, ale to już indywidualnie zależy od wielu czynników. Kupując wybudowany dom pod sprzedaż weź na ogledziny ze dwóch znających się na budownictwie ludzi.

Majek
24-11-2012, 00:27
Z tym ekogroszkiem, to też nie tak różowo... Czwarty sezon właśnie przerabiam. Przekleństwo normalnie... koło mnie nie ma gazu, więc byłem do tego ekogroszku niejako zmuszony. Nie dość, że kotłownia mała, bo przewidywana pod gazowy piec, to jeszcze non stop na maksa zasyfiona. Już nawet jej teraz nie sprzątam, bo nie ma sensu, za dwa dni wygląda dokładnie tak samo.
Jak zasypię zasobnik pod czubek, to na jakiś tydzień starcza przy temperaturach powyżej 0. Ale już popiół, a właściwie to, co ze spalania ekogroszku zostaje (bo ciężko to popiołem nazwać) co dwa, trzy dni trzeba wygarnąć. Jak są duże mrozy, to zasobnik starcza na 4 dni, a syf trzeba wygarniać co dzień. I weź tu wyjedź gdzieś na kilka dni. To trzeba angażować kogoś z rodziny lub sąsiada, żeby na czas naszej nieobecności zaopiekował się piecem. A nie daj, wyłączą prąd na kilka godzin i piec wygaśnie. Sam się nie rozpali.
Przy ogrzewaniu domu 300m2 (w tym ok 250 części mieszkalnej, a reszta to garaż w zasadzie, gdzie zimą temperatura dyżurna ok. 10 stopni panuje) spalam jakieś 6-7 ton węgla na sezon. Taką ilość węgla trzeba mieć gdzie złożyć. Można kupować po tonie co miesiąc, tak robiłem do tego roku, ale raz - wychodzi drożej, dwa - za każdym razem kupujemy inny węgiel (nawet od tego samego sprzedawcy), trzy - kup zimą suchy węgiel. Do tego ustawienie sterownika, szczególnie przy zmieniającym się opale to dramat. W tym roku się wkurzyłem i wypatroszyłem z pieca całe sterowanie, założyłem nowsze z regulatorem PID, z modułem ethernetowym, dotykowym ekranem itd. Taki trochę bajer, ale najbardziej mi na tym PIDzie zależało. Teraz przynajmniej piec sam sobie parametry spalania ustawia na podstawie odczytów z czujników. Po co o tym wszystkim piszę? Jak bym mógł, to bym wyp... ten kocioł na złom. Z tego, co się dowiadywałem, perspektyw na gaz w najbliższym czasie nie ma, bo coś tam... Już mi się nawet w to nie chce wnikać. Sytuacja jest kretyńska, bo dosłownie 800 metrów ode mnie stoi stacja gazowa redukcyjno - pomiarowa, nitka niskiego ciśnienia od stacji gazowej na jednym końcu ulicy, do centrum wsi na drugim końcu ulicy biegnie polami równolegle do tej ulicy, później wraca juz pod ulicą do mniej więcej 1/3 jej długości i tam się kończy. Ja mieszkam w połowie długości ulicy, do końca nitki mam 200 metrów, a przez okno widzę żółte słupki gazowe stojące w polu za ulicą. I podłączyć się nie mogę. Normalnie jakaś paranoja. Już kombinuję, żeby zbiornik na PB zakopać gdzieś na działce. Później, jak mi gaz kiedyś może podłączą, to tylko kwestia zamiany głowicy w piecu. Znajomy tak ma i twierdzi, że nei wychodzi mu w kalkulacji drożej, niż jak by palił gazem ziemnym (niby PB jest droższy, ale bardziej kaloryczny, więc de facto idzie go mniej). Ja jestem już trochę zdesperowany. Dosyć mam tego węgla i zapłaciłbym każde pieniądze za komfort "niemuszenia" zaglądania do kotłowni...

Aaa... W kwestii kominka. Mnie płaszcz odradzali. Jak się robi płaszcz to raczej z nastawieniem na regularne ogrzewanie domu tą metodą. Kupę kasy to kosztuje, szkoda, żeby stało nieużywane. Więc nam się robi kotłownia w salonie. Jeżeli chcesz mieć ciepło z okazjonalnego palenia w kominku, zrób sobie rozprowadzenie ciepłego powietrza po chałupie. Prostsze toto w wykonaniu niż płaszcz, mniej kłopotliwe, tańsze. Tzn. gdyby była konieczność wymuszenia obiegu tego powietrza, to też tanie nie będzie, ale i tak tańsze niż płaszcz wodny.

mpwt
26-11-2012, 00:24
Jak ci podłączą gaz to zatęsknisz za eko groszkiem :)
Swoją drogą, w czym masz problem żeby postawić przed domem zbiornik na gaz płynny? Jak ci pociągną gaz do domu to kocioł zostanie.

Co do kominka to jak pisałem. Trzeba wszystko ładnie (i prosto) policzyć. Mi wyszło, że się nie opłaca inwestować. Wolałem wziąć dobry kocioł na ekogroszek. Na razie nie narzekam :) A że brudno? W końcu bawimy się węglem to inaczej być nie może. Ale ja od razu zaprojektowałem większą kotłownię, żeby można było składować węgiel.


Kupując wybudowany dom pod sprzedaż weź na ogledziny ze dwóch znających się na budownictwie ludzi.

Słuchając historii znajomych jak to kupili domy od "deweloperów" stwierdzam, że budowa domu we własnym zakresie to słuszna decyzja :)

Onsajt
26-11-2012, 00:49
Pomijając dywagacje na temat ogrzewania....byłeś kiedyś w Żukowie? jeśli nie, a pracować będziesz przy/za obwodnicą to przyjedź tam kiedyś i zrób planowaną trasę do pracy w godzinach szczytu, chyba że praca w Żukowie...

Onsajt
26-11-2012, 00:53
Pomijając dywagacje na temat ogrzewania....byłeś kiedyś w Żukowie? jeśli nie, a pracować będziesz przy/za obwodnicą to przyjedź tam kiedyś i zrób planowaną trasę do pracy w godzinach szczytu, chyba że praca w Żukowie...

Co do gazu.... ogrzewanie domu 120-130 m2 użytkowej, dobrze ocieplonego, piec kondensacyjny to 650 zł największy rachunek za miesiąc ( w tym grzanie wody i gotowanie)....domów od tandeciarzy deweloperów z zasady nie polecam - jeśli już musisz to opłać porządnego rzeczoznawcę/inspektora.

Jaskier
26-11-2012, 01:02
Słuchając historii znajomych jak to kupili domy od "deweloperów" stwierdzam, że budowa domu we własnym zakresie to słuszna decyzja :)

Pierwszy "swój dom" - buduje się dla nieprzyjaciela; drugi - dla teściowej; dopiero trzeci dla siebie :)

mpwt
26-11-2012, 01:08
Pierwszy "swój dom" - buduje się dla nieprzyjaciela; drugi - dla teściowej; dopiero trzeci dla siebie :)

Ten dla nieprzyjaciela to od "dewelopera" lepiej się nada ;)

qualin
26-11-2012, 01:34
Pomijając dywagacje na temat ogrzewania....byłeś kiedyś w Żukowie? jeśli nie, a pracować będziesz przy/za obwodnicą to przyjedź tam kiedyś i zrób planowaną trasę do pracy w godzinach szczytu, chyba że praca w Żukowie...

Wlasnie nei bylem, mam zamiar si eprzejechac na poczatku grudnia. Pracowac bede w gdansku (nowy port, oliwska), a zonka w Gdyni stad szykamy czegos zeby dojazd byl optymalny dla kazdego z nas. pod uwage bierzemy tez mieszkania na Szadolkach, ale tam niestety zapachy slabe jak wiatr zawieje, ewentualnie na poludniu (Łostowice), ale wtedy malzonka bedzie prawie 1,5 godziny do Gdyni dojezdzala wiec troche slaby temat jest :/

Co do dobiorow itp to mam szwagra inspektora budowlanego. Czlowiek wybudowal niejedno osiedla wiec zna sie na rzeczy jak i na mykach dwewloperskich, o ktorych mi nie raz opowiadal jak to sie przekreca klientow :P

robin102
26-11-2012, 15:08
Jak ci podłączą gaz to zatęsknisz za eko groszkiem :)
Słuchając historii znajomych jak to kupili domy od "deweloperów" stwierdzam, że budowa domu we własnym zakresie to słuszna decyzja :)
To nie trzeba słuchać i być znawcą. Wystarczy pojeździć po swojej okolicy gdzie wystawione są domki na sprzedaż. W ogromnej większośsci budowane na zasadzie każde okno z innej promocji. Ze stu metrów widać takie szajsowne budowle na który każdy obrotny i super znający siłę na budownictwie chce od razu przyciąć minimum 100 tys zł :) Niestety to plon niedawnej hossy budowlanej. Wiele tych konstrukcji będzie stać jeszcze z kilka lat i mchem porastac.

Zolty
26-11-2012, 19:59
Jesli chodzi o dojazd to z Zukowa w godzinach szczytu obydwoje mozecie miec okolo 1.5 godziny jazdy. Niestety.
Komunikacyjna porazka w postaci lacznikow Obwodnica-miasto to gwarancja korkow.
Co do gazu - stary szereg z epoki poznego Gierka (okna wymienione, nie ocieplony, piec 16 kW kondensat i 200 litrow wody w zeliwnych grzejnikach) z 5 osobami na jakichs 180 m2: w najgorszym miesiacu zeszlej zimy to bylo 900 PLN, zwykle blizej 650-700 PLN/miesiac.

qualin
26-11-2012, 20:34
Zone ratowalby jeszcze pociag z zukowa do gdyni, alebja skazany bede na dojazdy autem.
Co do pieca to cos mi sie mocno zdaje, ze tam montuja raczej te przeplywowe gdzies w lazience na parterze, bo kondensacyjny chyba potrzebuje miejsce na zbiornik, a na planach takowego nie widac. Chyba, ze ma byc jedna kotlownia dla wszystkich domkow czyli ogrzewanie jak w bloku.

robin102
26-11-2012, 20:50
Co do pieca to cos mi sie mocno zdaje, ze tam montuja raczej te przeplywowe gdzies w lazience na parterze, bo kondensacyjny chyba potrzebuje miejsce na zbiornik, a na planach takowego nie widac. . Czy kondensacyjny, czy zwykły atmosferyczny to tego po wielkości i obudowie nie widać. Przepływowy tzw. dwu funkcyjny nie posiada zbiornika na wodę ciepłą, ale może być za równo zwykły jak i kondesacyjny. Przepływowy jeśli od pieca jest krótka droga wody do łazienek to w sumie też da rade, co najwyżej chwile po odkreceniu cieplej wody poczekasz na nią. W jednofunkcyjnym jest zasobnik który zawsze trzyma goracą wodę, jest to bardziej komfortowe ale trochę drożej wychodzi bo tą wodę w zbiorniku np. 150 l trzeba co chwile podgrzewać aby np ciagle miała temperaturę .50 stopni. Piece gazowe dzisiejsze są bardzo małe i do tego ciche. Można taki dwu funkcyjny nawet w łazience czy w kuchni obok lodówki na ścianie powiesić pod warunkiem, że jest doprowadzenie powietrza niezbędne do spalania i odprowadzenie spalin zgodne z przepisami.

Onsajt
26-11-2012, 21:51
Dopiero teraz skojarzyłem...ulica Oliwska - oddział SG:)
Z czasami przejazdu ktoś powyżej napisał prawdę, co do lokalizacji - koniecznie przyjedź do Żukowa, nie każdemu może odpowiadać klimat tego miasteczka (bez obrazy oczywiście)...z drugiej strony na Kaszuby szybciej jak lubisz.

MARYJAN
26-11-2012, 21:58
W jednofunkcyjnym jest zasobnik który zawsze trzyma goracą wodę, jest to bardziej komfortowe ale trochę drożej wychodzi bo tą wodę w zbiorniku np. 150 l trzeba co chwile podgrzewać aby np ciagle miała temperaturę .50 stopni.

Całkowicie zię z tym nie zgadzam, błędny sposób myślenia. Podgrzewanie wody w czasie przepływu jest najbardziej energochłonnym sposobem jej podgrzewania, dużo bardziej ekonomicznie jest podgrzewać zasobnik, bo nie trzeba do tego używać tak dużej mocy kotła, a dodatkowo nieodebrane ciepło może powtórnie przepłynąć przez wężownicę i zostać optymalnie wykorzystane. Co prawda znakomita większość, o ile nie wszystkie kotły kondensacyjne, do podgrzewania wody używają wysokich parametrów pracy, co powoduje brak zjawiska kondensacji i cała oszczędność idzie w komin. Jeśli chodzi o utrzymanie temperatury w zasobniku, to jest to naprawdę niewielki wydatek energetyczny, bo średnio na dobę stracimy około 6 stopni w zasobniku.

Zolty
26-11-2012, 22:11
Wada jest taka ze moze zbraknac wody, a ogrzanie zasobnika wody "od zera" troche trwa -dlatego wybralem tzw warstwowy. Co do utraty ciepla - straty sa niewielkie, odrobine wieksze przy cyrkulacji cieplej wody.

robin102
26-11-2012, 22:25
...używają wysokich parametrów pracy, co powoduje brak zjawiska kondensacji i cała oszczędność idzie w komin. O jo joj nie jest tak . Punkt rosy jest dość wysoko, a jak sobie ustawimy temperaturę na zasilaniu instalacji CO powiedzmy 44 stopnie , na powrocie w dobrej instalacji mamy 42 stopni to piec kondensacyjny w pełni wykorzystuje swoje możliwości. lubi tylko w przeciwieństwie do zwykłych pieców pracować nie na dużym obciążeniu bo przy dużym obciążeniu jest mniej sprawny. Przy parametrach zapewniający wykorzystanie zjawiska kondensacji sprawność takich pieców sięga 108 % Co do podgrzewania przepływowego czy w zbiorniku to wydaje mi się że dostarczenie cieczy tej samej energii pochłonie tyle samo energii :) oczywiście nie uwzględniając strat na transporcie, a to jest dyskusyjne czy przepływowy, czy zbiornikowy podgrzewacz. Dobierać rodzaj podgrzewania wody należy do konstrukcji, -długości instalacji i sposobu korzystania z tej wody.
można poczytać
http://www.budujemydom.pl/component/option,com_content/task,specialblogcategory/act,view/id,8780/Itemid,39/