PDA

Zobacz pełną wersję : Hasło na plik



andrzej_laskowski
19-11-2012, 11:32
Mam taki mały problem. Moja nastoletnie dziecko , jak prawie każde dziś, spędza mz za dużo czasu prze komputerem.
Za dużo to w jego wypadku od 9 rano do 1 w nocy z krótka przerwą na siusiu i obiad. Który to zresztą najchętniej by jadł prze monitorem.
Różne próby ograniczenia tego nałogu spełzają na niczym z tego prostego powodu że sam sporo pracuję i nie mogę go kontrolować i zapewniać mu zajęcia w tygodniu.
Wprowadzić mu hasła na system też nie mogę bo chłopak potrzebuje komputera do np nauki no i nie tędy droga jak sądzę. Ale chciałbym mu wprowadzić hasło na to co mu zajmuje 95% czasu spędzonego przed komputerem.
Czyli LoL.
I tu pytanie. Znacie jakiś program którym bym mógł to zrobić?
Szukam w sieci ale nie bardzo mogę coś sensownego znaleźć.
No bo co z tego ze mu zahasłuję plik wykonywalny jak on usunie grę i zainstaluje ją jeszcze raz?
Macie jakiś pomysł?

Jak pisałem chodzi tylko o hasło na poszczególne plik/ pliki, a nie na cały system.

docxxx
19-11-2012, 11:36
W W7 jest kontrola rodzicielska. Dziala kapitalnie. Ustawilem dziecku, ze moze spedzac przed komputerem max 4h. Bajka. Zadnego marudzenia, ze jeszcze chwilke itd. Mozesz tam tez rowniez ograniczyc dostep do poszczegolnych programow i gier. Polecam!
;)

velaskez
19-11-2012, 12:38
Znajdź mu dziewczynę :mrgreen:

mirekkania
19-11-2012, 12:42
Utwórz mu konto, na którym nie będzie miał uprawnień nic instalować. Określ które programy moze uzywać. Resztę kont, szczególnie administratora zabezpiecz hasłem.
Niestety, jak chłopak bystry, to sciągnie u kolegi program, który pozwoli mu obejść Twoje zabezpieczenia, a który przy okazji może narobić bałaganu w komputerze.
Najlepiej byłoby mu zainstalować system na osobnym komputerze z dyskiem mającym sprzętową funkcję "read only".

charlie_kr
19-11-2012, 13:45
Znajdź mu dziewczynę :mrgreen:

:D

TOP67
19-11-2012, 13:50
Ja problem rozwiązałem inaczej. Młody ma laptopa i jedno ładowanie dziennie. Zabieram kabel i spokój.

siona
19-11-2012, 13:52
Ja problem rozwiązałem inaczej. Młody ma laptopa i jedno ładowanie dziennie. Zabieram kabel i spokój.

taaaa
mój lapek daje radę 11h w porywach na 1 ładowaniu :D

KaeF
19-11-2012, 13:52
Zamknij komputer w piwnicy, a młodemu daj piłkę.

TOP67
19-11-2012, 13:55
taaaa
mój lapek daje radę 11h w porywach na 1 ładowaniu :D

I po coś taki kupował? ;)

Gomad
19-11-2012, 14:11
Z racji mojego wieku dziwnie sie czuje czytając to :D. Ja wiem sam po sobie, że w koncu mu sie znudzi :) tym bardziej jak wpadnie w jakas pasje, no albo pojawi sie jakas dziewczyna na horyzoncie :mrgreen: . Ale ja tam problemu z grami nie miałem :P.

Pomysl z laptopem ciekawy :D


Wysłane z mojego MT11i

hydra_nt
19-11-2012, 14:13
W W7 jest kontrola rodzicielska. Dziala kapitalnie. Ustawilem dziecku, ze moze spedzac przed komputerem max 4h. Bajka. Zadnego marudzenia, ze jeszcze chwilke itd. Mozesz tam tez rowniez ograniczyc dostep do poszczegolnych programow i gier. Polecam!
;)

A to mój znalazł sposób i przestawia datę systemową. Nie doszedłem do tego jak to zablokować. Ma ktoś rozwiązanie ?

RobertMiernik
19-11-2012, 14:24
A to mój znalazł sposób i przestawia datę systemową. Nie doszedłem do tego jak to zablokować. Ma ktoś rozwiązanie ?

Hm, przecież trzeba mieć uprawnienia do zmiany daty systemowej, zwykły użytkownik nie powinien móc zmieniać daty/godziny...

zawodnique
19-11-2012, 15:21
Zawsze może zmienić w BIOSie.

RobertMiernik
19-11-2012, 15:23
Zawsze może zmienić w BIOSie.

Nie może, BIOS ma swoje hasło...

docxxx
19-11-2012, 15:53
A to mój znalazł sposób i przestawia datę systemową. Nie doszedłem do tego jak to zablokować. Ma ktoś rozwiązanie ?

Nieprawda. Tylko konto z prawami admina moze zmienic date! Normalny uzytkownik nie moze. Nie czytasz ze zrozumieniem, co pisze do Ciebie.

Kurtz
19-11-2012, 16:33
Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze mlodzi zdobywaja wiedze szybciej niz starzy i dosc szybko ucza sie obchodzic tego typu zabezpieczenia. dla mnie bylo to zazwyczaj max 2-3 dni, czasem trzeba bylo kompa z linuxa zbootowac, czasem dorobic jakis kabel, czy "zorganizowac" dodatkowy modem...

Jezeli chcesz cos zrobic, odpoczatku do konca musisz zaczac dobrze zeby odebrac mu jak najwiecej mozliwosci.
- Haslo na BIOS
- Ustawienie bootowania jedynie zdysku twardego.
- Ustawienie hasel na wszelkich kontach w systemie
- Utworzenie osobnego, maksymalnie ograniczonego konta dla mlodego
- Ograniczenie mozliwosci zapisu na dysku twardym
- Mechanizmy kontroli rodzicielskiej
- Odinstalowanie / zablokowanie programow ktorych nei chcesz aby uzywal. ( W dobie pendrive majacych pare GB, moze sie okazac ze lol zmeisci sie na takowym - ups mamy problem, moze skopiowac od kolegi :P )
- Blokada lacznosci ( port/ip ) danej gry na routerze badz nawet w firewallu zainstalowanem na komputerze.

Zainstaluj vns i jak jestes w pracy okresowo sprawdzaj co robi i w jaki sposob spedza czas przy komputerze ;)

A najlepszym rzowiazaniem, byloby zainteresowanie go czyms z poza kmputera. Nie ograniczaj sie do fotografii ;P Zabierz go na scianke, zaprowdz na zajecia krav magi ( chyba ze si eboisz ze bedize walczy o komputer winny sposob :P ), sproboj wprowadzic go w jakies fajne towrzystwo, z ktorym zwiaze sie zainteresowaniami, ktore odciagna go od komputera. Najgorzej jest jak jest sie zwiazanym z ludzmi z ktorymi sie gra. LoL to i tak nie jest az takie zlo jak WoW czy L2/Aion. :)

Jak pojdziesz z nim na wojne to skonczy sie tym ze dzieciak zrobi clear CMOS, odpali bootowalnego linuxa, zmieni haslo konta administracyjnego i po sprawie. Czy w dziesiatki innych sposobow ominie Twoje blokady. Fizyczny dostep do sprzetu oznacza praktyczni enieograniczone mozliwosci. Wyjecie dysku z komputera i zmiana hasel u znajomego, na komputerze gdzie podepnie ten dysk to tez jest rozwiazanie. Bude na klodke mozesz zamknac, ale jak nie bedzei fajna, to dzieciak nauczy si eja otwierac zgietym spinaczem ( nie zartuje, znajomy w miesiac nauczyl sie otwierac 90% klodek w gimnazjum :P ). Oczywiscie klodki na szyfr odpadaja, bo nawet majac 5 cyfrowy szyfr, nie trzeba AZ TAK duzo czasu ;)

A co do daty/godziny - jezeli mamy wlaczony auto update z serverow microsoftu, to podpinajac komputer stacjonarny do innego komputera, dzialajacego jak tymczasowy router z odpowiednio skonfigurowanym serverem DNS i czasu mozemy podac mu po sieci zla date i np uzyskac tym inne dzialani esystemow zabezpieczajacych.

RobertMiernik
19-11-2012, 16:49
A co do daty/godziny - jezeli mamy wlaczony auto update z serverow microsoftu, to podpinajac komputer stacjonarny do innego komputera, dzialajacego jak tymczasowy router z odpowiednio skonfigurowanym serverem DNS i czasu mozemy podac mu po sieci zla date i np uzyskac tym inne dzialani esystemow zabezpieczajacych.

Pewnie, można też emacsem przez sendmaila...

Chyba nie o to chodzi, chyba z dziećmi można rozmawiać a system ma ich tylko motywować/nadzorować/przypominać?

Może komputer wstawić do sejfu a na zewnątrz tylko kable do monitora/klawiatury/myszki i guzik POWER wyprowadzić?...

Kurtz
19-11-2012, 16:56
To jest pewne rozwiazanie jezeli kontrolujesz hardware i restarty komputera. W kafejce nikt Ci nie wyniesie dysku twardego z komputera cyz n eizacznie grzebac na plycie zeby zrobic clear CMOS.
Jezeli potencjalny atakujacy moze uzyskac dostep do samego dysku twardego komputera, to niemozliwe jest praktyczn eizabezpieczenie pracy calej masyzny. Power on password w biosie, warto dodac, ale jezeli jest ono kasowane przy czyszczeniu ustawien biosu na wiele sie nie da ( w niektoych komputerach jest w innych, nie jest :P )

RobertMiernik
19-11-2012, 17:08
Sorry Kurtz chyba edytowałem posta jak pisałeś ;)

Żeby było jasne, pisałem o rozwiązaniach 'kafejkowych' - o tym, że windows może się nadgrywać po każdym restarcie komputera, dzięki temu niemożliwa jest jakakolwiek ingerencja w ustawienia.

W trakcie pisania zastanowiłem się jednak nad tym "Quo Vadis Ojcze", stąd "Chyba nie o to chodzi, chyba z dziećmi można rozmawiać a system ma ich tylko motywować/nadzorować/przypominać?"

Ament :)

amirez
19-11-2012, 17:39
Sprzedaj komputer na aledrogo. Będziesz miał święty spokój. Do zajęć może się przygotować w szkole ;)

andrzej_laskowski
19-11-2012, 19:34
W W7 jest kontrola rodzicielska. Dziala kapitalnie. Ustawilem dziecku, ze moze spedzac przed komputerem max 4h. Bajka. Zadnego marudzenia, ze jeszcze chwilke itd. Mozesz tam tez rowniez ograniczyc dostep do poszczegolnych programow i gier. Polecam!
;)

Zrobiłem jak polecałeś, jednak metoda ma istotną wadę.
W celu wprowadzenia kontroli zmuszony jesteś do stworzenia nowego konta użytkownika, które to jest zupełnie "puste".
Wówczas dzieciak nawet przeglądarki nie odpali bez hasła. Nie wspominając o całej masie programów do matematyki, fizyki, Skype, PS itp.
Chyba nie ma wyboru innego jak to wszystko mu poinstalować i "zapomnieć" tylko o LoL.

I żeby nie było, ja zapewniam mnóstwo zajęć chłopakowi, i staram sie mu wypełniać czas, ale on już jest w tym wieku że robić cokolwiek ze starym to zwyczajnie obciach. I wzbrania się przed tym rękami i nogami.
Za kolejny level w LoL jest gotowy oddać pięć weekendów z rodzicami. ;)

freefly
19-11-2012, 19:56
Zrobiłem jak polecałeś, jednak metoda ma istotną wadę.
W celu wprowadzenia kontroli zmuszony jesteś do stworzenia nowego konta użytkownika, które to jest zupełnie "puste".
Wówczas dzieciak nawet przeglądarki nie odpali bez hasła. Nie wspominając o całej masie programów do matematyki, fizyki, Skype, PS itp.


Zrób mu skróty na pulpicie do programów z których korzysta.

docxxx
19-11-2012, 20:39
Zrobiłem jak polecałeś, jednak metoda ma istotną wadę.
W celu wprowadzenia kontroli zmuszony jesteś do stworzenia nowego konta użytkownika, które to jest zupełnie "puste".
Wówczas dzieciak nawet przeglądarki nie odpali bez hasła. Nie wspominając o całej masie programów do matematyki, fizyki, Skype, PS itp.
Chyba nie ma wyboru innego jak to wszystko mu poinstalować i "zapomnieć" tylko o LoL.




Dziwne rzeczy piszesz. U mnie bylo tak:
Wiadomo, ze instaluje sie system z prawami admina. Tam tez byly wszelkie gry, programy, przegladarki itd. Aby nie marnowac czasu na ponowna instalacje i konfiguracje, stworzylem drugie konto admina, a to "glowne" zmienilem na zwyklego uzytkownika. W taki sposob zaoszczedzilem sobie mnostwo pracy. Nastepnie zalozylem kontrole i mam swiety spokoj.
Nie wiem jakim cudem chlopak mialby nie odpalic przegladarki. Tylko niektore programy wymagaja hasla admina. Ja spotkalem sie tylko z jednym: Fraps. Reszta smiga.

Borat1979
19-11-2012, 20:44
Ja problem rozwiązałem inaczej. Młody ma laptopa i jedno ładowanie dziennie. Zabieram kabel i spokój.

To twoje dziecko jest jakieś wyjątkowo nieporadne.
Ja już dawno miałbym zapasowy kabel i ładowarkę :)

Kurtz
19-11-2012, 20:48
Za kolejny level w LoL jest gotowy oddać pięć weekendów z rodzicami.
Ale wiesz ze to Twoja wina? ;) I mowi Ci to osoba ktora sporo grala w mmo ( jakies 16h dziennie to nie bylo nic dziwnego... )
Starczy tylko ze znajdziesz mu hobby ktore stanie sie wazniejsze i ciekawsze... Aczkolwiek jezeli masz madry router po drodze to dodanie delay 200ms do pakietow na porcie ktory uzywa lol nie powinno zaszkodzic XD Gry, szczegolni ete gdzie gra sie z innymi ludzmi, przciwko ludziom, a trzeba budowac "sile" swojej postaci/konta sa strasznie wciagajace i ciezko sie od nich oderwac przez ludzi z ktorymi sie gra i przez to ze to konto staje sie dla nas bardzo waznym celem. Bardzo trudno oderwac sie od tego jak sie juz wciagnie, wiem z wlasnych doswiadczen i z tego co widze po znajomych.
Dla tego, konkretny szlaban na komputer, nie na dzien, dwa, tydzien, tylko taki na miesiac, moze pozwolilby mu zauwazyc, ze poza komputerem jest zycie, nota bene calkiem ciekawe. ;)

Na nowym koncei dostepne sa wszystkie zainstalowane programy, tak jak ustawisz ich dostepnosc. Windows pozwala Ci stworzyc uzytkownika ktorego srodowisko pracy bedzie dosc nmocno restrykcyjne i kontrolowane. W necie jest bardzo duzo lepszych i gorszych tutoriali do tego, warto troche poczytac, zanim zabierze sie do klikania :)

Chociaz jak dzieciak troche pokombinuje z komputerem, jak mu bedzie zalezalo, to moze sie i czegos nauczy, i nad sprytem popracuje ;)

Borat1979
19-11-2012, 21:13
Nie może, BIOS ma swoje hasło...
Wyjmujesz na kilkanaście sekund baterię z płyty głównej i po haśle :)

Nie oszukujmy się dzieciak zawsze znajdzie sposób bo z komputerem się wychował.
A jak sam nie wie to zawsze znajdzie się kolego, który ma odpowiednią wiedzę i umiejętności.

marekm
19-11-2012, 21:21
Wychowaliśmy z żoną dwójkę dzieci. Do kompa miały dostęp od zawsze, od połowy podstawówki własne laptopy.

Nigdy im niczego nie blokowaliśmy.

Wyrosły na normalnych, ciekawych świata młodych ludzi, mających swoje hobby, przyjaciół, uprawiający sport, itd. Może dlatego, że są wyjątkowe, a może dlatego, że z nimi dużo rozmawialiśmy, razem jeździliśmy na narty, wycieczki rowerowe, basen i takie tam inne.

Skoncentruj się na wychowywaniu. Z tresurą daj sobie spokój. Będzie dobrze. :D

A pro pos, przypomniał mi się dowcip w temacie.

Przychodzą rodzice do lekarza i proszą o pomoc;
Lekarz pyta w czym problem;
Rodzice: "Nasz syn całymi dniami siedzi zamknięty w swoim pokoju i gra na komputerze, świata poza kompem nie widzi".
Lekarz, po chwili zadumy odpowiada: "Trzeba będzie leczyć"
Rodzice: "Ale jak ?"
Lekarz: "Tradycyjnie - dziewczyny, papierosy, alkohol..."

docxxx
19-11-2012, 21:49
marekm, to wcale nie jest tak, ze "my wychowalismy". Zdarzaja sie dzieci rozne i rodzice nie maja na to wplywu. Jeden bedzie pochlanial ksiazki jak snikersy, a drugi za cholere nie zrobi nic poza "dwa" w dzienniku.

ropusz
19-11-2012, 21:51
Może załóż kłódkę na skrzynkę z bezpiecznikami i prąd odłączaj :) A tak na poważnie z blokowaniem kompa to nie tędy droga, zawsze się znajdzie jakiś sposób na jego ominięcie.

marekm
19-11-2012, 22:12
Może załóż kłódkę na skrzynkę z bezpiecznikami i prąd odłączaj :) A tak na poważnie z blokowaniem kompa to nie tędy droga, zawsze się znajdzie jakiś sposób na jego ominięcie.

Dokładnie. Kompów jest pełno wszędzie. Walka z wiatrakami.

Na marginesie dodam, że moje dzieci spotykały się z rożnymi pomysłami rodziców swoich znajomych, na blokowanie / ograniczanie dostępu do kompów i zawsze doceniały, że u siebie w domu mają wolny wybór.

Michał Jędrak
20-11-2012, 03:38
Nie wpadliście chyba tylko na jeden pomysł... Kupić dzieciakowi taki komputer, na którym żadna gra nie pójdzie... Ja kiedyś kupowałem takie komputery, jak stawiałem mini serwery domowe sobie i znajomym. Kosztuje to 50-150zł i ma takie parametry, że internet chodzi,, winamp chodzi, jakiś office też i to w sumie wszystko. Są to komputery po biurach, więc można zapomnieć o dobrej karcie graficznej i wielkiej ilości RAMu. Swój komputer zahasłuj już na starcie i w sumie po problemie. Wracasz do domu to mu dajesz trochę pograć, a jak Ciebie nie ma o wiesz, że nie traci czasu na gry, bo nie ma jak.

marekm
20-11-2012, 09:25
Nie wpadliście chyba tylko na jeden pomysł... Kupić dzieciakowi taki komputer, na którym żadna gra nie pójdzie...

A jak nastoletnie dziecko będzie chciało pójść na randkę, to kup dziecku takie buty, w których ujdzie nie więcej niż 150 m. Dzięki temu, nigdy do żadnej knajpy nie dojdzie, Ty będziesz miał pewność, że jest blisko domu. :mrgreen:

Robert_P
20-11-2012, 11:57
Ja tylko Ci powiem że dla mnie konmputer to było przekleństwo ile ja nawalczyłem :(
I powiem Ci o jeszcze jednym, jak będzie za mało komputera dzieciaki są wstanie iść do kafejki lub kumpla żeby napierdzielać w te zasrany giery ! Weź to pod uwagę ....

ps.
Marku , pogratulować dzieci, ale nie wszystkie są tak poukładane mimo starań rodziców :(

ropusz
20-11-2012, 12:20
Dopóki nie zawala szkoły to jest ok. Zasady muszą być proste - są dobre wyniki w nauce to jest granie na komputerze czy jakakolwiek inna przyjemność, są wyniki kiepskie to gry nie ma.

krolewicz
21-11-2012, 12:59
do LoLa potrzebny jest internet, może zablokować port w routerze albo dostęp do internetu dla tego programu ;)

tyra
21-11-2012, 13:28
tak czytam ten wątek i trochę mnie przeraża ... mój syn jest jeszcze mały ale pewnie za jaakiś czas też się będzie bardziej interesował kompami (już widząc reklamę tableta pytał "kupisz mi taki?") ... Jak na razie bardziej zabawki go interesują i gry planszowe i staram się własnie żeby bardziej planszowki go ciągnęły. No i chyba najważniejsze to to, żeby rozwijał jakieś swoje hobby, jeździł na wycieczki itp. Raczej nie chcialabym wprowadzać zakazów, limitów ... ale żeby sam wiedzial że komp i gry to nie wszystko ...

bognik
21-11-2012, 13:53
Ciekawe, bo za moich czasów w wieku lat nastu chodziło się od rana do szkoły, a do domu wracało się dość późno. Czas wolny na komputer miało się wieczorem.


Fajne życie musi mieć nastolatek, który od rana do nocy siedzi przed komputerem ... :lol:

ASAHI
21-11-2012, 13:56
Fajne życie musi mieć nastolatek, który od rana do nocy siedzi przed komputerem ... :lol:
:mrgreen:

costi
21-11-2012, 14:07
tak czytam ten wątek i trochę mnie przeraża ... mój syn jest jeszcze mały ale pewnie za jaakiś czas też się będzie bardziej interesował kompami (już widząc reklamę tableta pytał "kupisz mi taki?") ... Jak na razie bardziej zabawki go interesują i gry planszowe i staram się własnie żeby bardziej planszowki go ciągnęły. No i chyba najważniejsze to to, żeby rozwijał jakieś swoje hobby, jeździł na wycieczki itp. Raczej nie chcialabym wprowadzać zakazów, limitów ... ale żeby sam wiedzial że komp i gry to nie wszystko ...

Podtrzymuj u niego te zainteresowania, jak będzie starszy zabieraj go na spotkania planszówkowe czy zapisz do jakiegoś kółka zainteresowań. Jak będzie miał z kim grać, to raczej nie będzie problemów z siedzeniem bez opamiętania przed kompem ;)

docxxx
21-11-2012, 15:10
Bla, bla, bla. A teraz reka do gory, kto ma dzieci w tym wieku, a kto tylko o nich pisze tu glupoty. Teoria jedno, a praktyka drugie

Rafał_Sz
24-11-2012, 14:19
Mam trzynastolatka. Jest "plej", są komputery. Może mam inne dziecko, a może to kwestia wychowania, ale nigdy, ale to nigdy nie było problemu z właściwym zrozumieniem przez syna komunikatu: Emil, za pięć minut wyłączasz. Może dlatego, że jeśli on czegoś chce czy potrzebuje, to nie jest olewany.

Nie rozumiem sytuacji, kiedy dziecko ma w du*ie rodziców i robi co chce. I w 99% przypadków jest to wina rodziców.

kZC_
24-11-2012, 19:38
po co ograniczasz dziecko?? Może ma aspiracje, żeby zostać profesionalnym zawodnikiem jak np. drużyna MyM, która wygrała dzisiaj turniej w LoL - nagroda 15 tys dolarów.
Obecnie esport to przyszłość, co roku organizowane są zawody w tą gre z niebagatelnymi nagrodami. Podczas MŚ w USA, gdzie przybyło 10 najlepszych teamów w League of Legens, nagrodą dla 5os teamu było 1mln dolarów.

http://cybersport.pl/artykul,22503,mym-mistrzem-na-iem-singapur.html
http://www.leagueoflegends.pl/news/100/taipei-assassins-mistrzami-sezonu-drugiego

docxxx
24-11-2012, 20:39
Przepraszam za wyrazenie, ale "ale ty glupi jestes".

kZC_
24-11-2012, 20:53
Przepraszam za wyrazenie, ale "ale ty glupi jestes".

i po co wyzwiska?
Sam obecnie współpracuje z RIOT (wydawcą gry) jako polski support i nie tylko. Zdziwiłbyś co do wynagrodzenia.

docxxx
24-11-2012, 21:58
Ostatnio slyszalem od nastolatka, ktory z historii ma 3 x "szmate", 2 x 2 i 2 x nieprzygotowanie, ze on nie bedzie sie uczyl, bo na YouTube tez mozna zarabiac i ze jest taka jedna osoba, o ktorej czytal.
Twoja wypowiedz jest w tym guscie, co "z picia wina tez mozna wyzyc".
ps. Obecne pokolenie nazywam "pokoleniem DAJ". Wszystko na gotowe. Zero pracy i zaangazowania. Ostatnio chcialem zalatwic kilka osob do pomocy. Kazda miala dostac po 60 zl dniowki na czysto. Bez problemu, bez odpowiedzialnosci, bez zbytniego przemeczenia. Na 20 osob ze studiów i szkoly sredniej zdecydowala sie pomoc jedna osoba. Reszta miala w dupie i wolala w piatek i sobote wyciagnac od matki 10 zl i wyjsc z kolegami.
Ten jeden okazal sie gosciem z tak poukladana glowa, ze az zazdrosze jego rodzicom.

kZC_
24-11-2012, 22:40
dyskusja bez sensu, gracz to obecnie zawód taki sam jak choćby fotograf czy malarz, murarz. Jeśli ktoś ma ambicje do zarabiania pieniędzy po przez robienie tego co lubi to w końcu tak się stanie.
Obecnie student płytko myśli; liczy na to, że po studiach i tytule "inż" będzie zarabiał krocie.. kiedyś tak, obecnie marzenie.
Co do pokolenia; np ja za 60zł dniówki również 4liter bym nie ruszył, bo mój czas jest warty 2x, a nawet 5x tyle, zależy od zaangażowania i zadania :)

ok, tyle mego.
Peace, nie chce spamować wątku.

MARTINK
24-11-2012, 22:52
taaaa
mój lapek daje radę 11h w porywach na 1 ładowaniu :D

Moj max 10 min (w porywach) :D

Rafał_Sz
24-11-2012, 22:53
Moj max 10 min (w porywach) :D
To może Andrzej się na ten sprzęt skusi? ;)

MARTINK
24-11-2012, 23:03
To może Andrzej się na ten sprzęt skusi? ;)

Bateryjki chetnie podmienie :D nawet piwko dorzuce...

WojtehP
24-11-2012, 23:12
Mam syna 12 letniego i 7 letniego .... I wiem ze może być bardzo trudno lub zupełnie inaczej rożne sa dzieci. Ale tez jestem pracodawca i wiem jak bardzo w nosie maja prace ... Ostatnio na rozmowę o prace mama przeprowadziła syna "studenta" a on gdy zostaliśmy sami bez mamy od razu powiedział ze pracować nie zamierza a mama kazali to przyszedł ...

docxxx
24-11-2012, 23:38
Co do pokolenia; np ja za 60zł dniówki również 4liter bym nie ruszył, bo mój czas jest warty 2x, a nawet 5x tyle, zależy od zaangażowania i zadania :)

Ciagnac ten OT zaznacze, ze jednej z osob nie chcialo sie isc do tej pracy, a za kilka dni poprosila mnie o 2 zl, bo nie ma nawet na bulke. Asertywnie odpowiedzialem "nie", a w glowie grzmialo "spierd... leniu smierdzacy".
Wiadomo, na forum nie opisze sie danej sytuacji dokladnie, wiec nie chodzi o to, aby sie licytowac. Warto jednak zapamietac, ze "pokolenie DAJ" dazy do autodestrukcji. Ew. przyszly pracowadca bedzie prebieral jak w ulęgałkach.

sea21
24-11-2012, 23:47
(...) Ale tez jestem pracodawca i wiem jak bardzo w nosie maja prace ... Ostatnio na rozmowę o prace mama przeprowadziła syna "studenta" a on gdy zostaliśmy sami bez mamy od razu powiedział ze pracować nie zamierza a mama kazali to przyszedł ...

W lipcu otwierałem nowy sklep. Oczywiście wiązało się to ze skompletowaniem załogi. Istna droga przez mękę. Przychodzili tatusiowie, mamusie, babcie i pytają się o pracę na swoich pociech... Na pytanie dlaczego pociechy same nie przyjdą z CV odpowiedź była: bo się wstydzi... I jak ja mam kogoś takiego zatrudnić do obsługi klienta?

kZC_
24-11-2012, 23:55
ich rodziców trzeba było zatrudnić :D

docxxx
24-11-2012, 23:58
W lipcu otwierałem nowy sklep. Oczywiście wiązało się to ze skompletowaniem załogi. Istna droga przez mękę. Przychodzili tatusiowie, mamusie, babcie i pytają się o pracę na swoich pociech... Na pytanie dlaczego pociechy same nie przyjdą z CV odpowiedź była: bo się wstydzi... I jak ja mam kogoś takiego zatrudnić do obsługi klienta?

Dokladnie. Przechodzilem przez to samo. Nawet nie mialem zalu mowic po miesiacu "dziekuje, tam sa drzwi". Czasami po tygodniu mialem ochote to zrobic, ale umowa obowiazywala.
To, co dzieje sie teraz to masakra. Z drugiej strony bardzo sie ciesze z tego faktu, bo wiem, ze jestem naprawde cennym ew. pracownikiem ;)

Rafał_Sz
25-11-2012, 00:00
+1. :)

andrzej_laskowski
25-11-2012, 20:43
Zrobiłem tak jak koledzy radzili. Uruchomiłem "kontrolę rodzicielską", udostępniłem komputer na 5h dziennie. Założyłem hasło na BIOS, aby nie kombinował z zegarem i przez trzy dni działało.
Od wczoraj znów gra kiedy chce. Jakoś młody to omija i pojęcia nie mam jak. Na bank nie zna haseł.
Jutro rano jest w szkole to pokombinuję, póki co toczę z nim cyfro-wojnę . Przynajmniej chłopak angażuje głowę do czegoś innego niż LoL.

Oczywiście mógłbym mu zabrać kabel, ale nie o to chodzi. Poza tym ciekawi mnie to i nawet trochę bawi.

docxxx
25-11-2012, 21:56
A wiesz, ze najslabszym ogniwem zabezpieczen jest czlowiek? ;) Ja powiedzialem swojemu, ze jak zlamie konto admina, to moze grac. Odgrazal sie dluzszy czas, ale jak ma wolna chwile na kompa, to zamiast szukac sposobu, gra. I tak kolo sie zamyka ;)

Pabloo
25-11-2012, 22:04
Czyli, że jeśli mu polecisz, że ma nie grać tyle to on i tak robi po swojemu?;)
Nie lepiej od krótkotrwałego wytresowania wychować dziecko, nauczyć je na stałe pewnych zasad?
Tym sposobem chłopak będzie starał się omijać nieegzekwowaną w domu zasadę, a kiedyś kiedyś po wyfrunięciu z domu dalej nie będzie w stanie reguł panujących na świecie respektować, tylko konsekwencje tego będą już gorsze, bo już nie będzie tylko taty, który pogrozi palcem.

Może nie jestem odpowiednią osobą do prawienia takich rad, bo jeszcze całkiem niedawno (a chyba nawet teraz, chyba nie zdajemy sobie sprawy, że dla niektórych kończy się to bardzo późno :) ) to ja byłem tym ,,młodym", ale wiem, że takim tresowaniem nie nauczysz go niczego pozytywnego. Jeśli dziecko nie poniesie żadnych konsekwencji swojej niesubordynacji, to dlaczego miałoby przestać to robić? Sam nigdy nie miałem bezpośrednio ograniczanego czasowo dziennie dostępu do komputera, ale swój czas sam musiałem tak wykorzystać, aby poczytać, pograć, zrealizować wszystkie obowiązki (np. domowe), a ze szkoły przynosić odpowiednie oceny. Bo jak nie to nie ma komputera, ale nie dlatego, że nie ma kabla, albo jest hasło, ale po prostu nie i koniec.