PDA

Zobacz pełną wersję : trwałość akumulatora Nikon EN-EL 3e



Altro
11-11-2012, 09:44
Ile lat może funkcjonować bezawaryjnie Nikon EN-El 3e przy intensywnej ale amatorskiej eksploatacji w dwóch cyfrowych Nikonach? Mój sześcioletni akumulator (stosowany zamiennie z identycznym drugim ale młodszym) rozładował się znienacka do 2% mocy, podłączany do ładowarki ładuje się parę minut, ładowarka przestaje migać ale naładowanie tylko do 6%. Wielokrotne podłączanie daje ten sam efekt.
Wyrzucić i kupić nowy czy jest jakiś sposób by go ożywić?

mini21
11-11-2012, 10:07
Prodcucent chyba nie podaje żywotności baterii, ale ja bym stawiał na zbliżoną do zwykłych paluszków, czyli teoretycznie winny wytrzymać 1000 cykli, ale to tylko moje domysły.

A może masz po prostu nieoryginalny akumulator?
O podróbkach dużo się pisało...

GonzoG
11-11-2012, 10:15
Żywotność jest określona w ilości cykli ładowania, a nie w czasie. Może działać i 100 lat... Jednak żywotność ogniw określa się na max 500-1000 cykli (te raczej koło 500) - czyli podłączeń do ładowania. Przy intensywnym używaniu powinny wytrzymać ze 3-4 lata. Każdy kolejny rok należy traktować jako promocyjny gratis.

Co do szybkiego rozładowania się i nie możności naładowania - mogą być powody:
1) "zwarcie" w ogniwie - ogniwo uległo zużyciu i znacznej degradacji, przez co pojemność drastycznie spadła - szybko wykazuje oznaki naładowania, ale po podłączeniu obciążenia okazuje się, że prądu w nim nie ma.
2) uszkodzenie elektroniki sterującej baterią - jest w baterii i odpowiada za minimalny i maksymalny poziom naładowania. Baterie Nikona mają dość rozbudowany procesor w środku i mógł on się uszkodzić. Może źle sygnalizować poziomy baterii, albo uszkodzenie zezwoliło na zbytnie rozładowanie ogniwa, które powoduje jego degradację i niemożność ponownego naładowania.

Ogryzek
11-11-2012, 14:12
Mnie ostatnio padł akumulator, który był w świetnym stanie. Padł z dnia na dzień, przestał się poprawnie ładować.
Wyjąłem płytkę z cpu ze starego akku i włożyłem do niego. Mam teraz akku ze wskaźnikiem rozładowania "0" trzymające jak nówka. Staram się nie wierzyć w teorie spiskowe ale po ostatniej awarii akumulatora w netbooku i teraz w aparacie uważam, że cpu może sam odcinać ładowanie pomimo, że ogniwa są dobre.

Altro
11-11-2012, 14:55
Akumulator to oryginalny Nikon, jak zresztą cały mój sprzęt. Oceniam, że ma przebieg jakichś 50 000 fotek. Ciekawe, że w menu aparatu w czterostopniowej skali zużycia figuruje jako noworodek mimo 6 lat pracy. Najprawdopodobniej uznał, że czas na emeryturę. Przy okazji podjadę do serwisu Nikona na Łopuszańską i poproszę o przetestowanie. Nowy to jakieś 240 PLN, trzeba mieć zapasowy gdy trafia się duży serwis na kilka tysięcy zdjęć...
Dziękuję Kolegom za pochylenie się nad moim problemem.

Ogryzek
11-11-2012, 18:31
Jak cpu akumulatorka jest ok to w środku powinny być standardowe ogniwa, które możesz wymienić samodzielnie.
Tak mi się wydaje.

xp3r
11-11-2012, 18:58
Może działać i 100 lat...
Chyba żartujesz :) Wszystko się starzeje a ogniwa litowo-polimerowe i litowo-jonowe tracą swoje właściwości bardzo szybko gdy są przechowywane w pełni naładowane albo rozładowane do "zera". Cykle to tylko jedna z charakterystyk opisująca ich żywotność.

Borat1979
11-11-2012, 19:07
Żywotność jest określona w ilości cykli ładowania, a nie w czasie. Może działać i 100 lat...Baterie i akumulatory oprócz cykli ładowania mają też określona trwałość i po kilku czy kilkunastu latach zmieniają się jej właściwości. 10 letnia bateria do niczego się już nie nadaje a ty tu o 100 latach mówisz :)

markB
12-11-2012, 01:49
Sto lat może i nie pociągnie, ale przy prawidłowym przechowywaniu, to 15-20 powinny wytrzymać. Ja mam 9-letnie EN-EL3 (bez a) i działają bez zająknięcia. Aż się ostatnio zdziwiłem, że po doładowaniu i wykonaniu ok. 150 zdjęć jeden z nich nie zgubił ani kreski na wyświetlaczu aparatu.

Altro
12-11-2012, 14:24
Dziś rano w serwisie Nikona sprawdzono mój akumulatorek i wydano wyrok - "uszkodzony, nie da się nic z nim zrobić". Pielęgnowałem go jak matka noworodka, sześć lat mi służył wiernie i bezproblemowo, trudno. ROMA LOCUTA, CAUSA FINITA. Zaniosę biedaka do pojemnika na baterie do recyklingu. Kupiłem w Fotojokerze nowy Nikon En-El 3e za całe 249 złotych i właśnie go ładuję. Fotojoker nie chciał słyszeć o jakiejkolwiek gwarancji na nowy akumulatorek. Fotografia to rzeczywiście hobby dla pasjonatów...