PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Hasior



Baart1980
10-11-2012, 17:13
1

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/11/8172145723_7f074f5be5_c-2.jpg
źródło (http://www.flickr.com/photos/baart1980/8172145723/)
_DSC0586 (http://www.flickr.com/photos/baart1980/8172145723/) by baartosz.o (http://www.flickr.com/people/baart1980/), on Flickr

Me_how
11-11-2012, 01:10
Jak to co to jest! Instalacje autorstwa Hasiora w Koszalinie. Naprawdę nie wiedziałeś? ;-)

Baart1980
11-11-2012, 01:22
Ha :)
Takiej odpowiedzi sie nie spodziewalem ;)
Tak, to instalacja autorstwa Władysława Hasiora - Płomienne Ptaki. Jeśli się przyjrzycie, są one "uzbrojone" w bagnety (robią wrażenie z bliska) i ogólnie cała instalacja ma militarny wydźwięk.

Dla zainteresowanych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Hasior

Radek_1
11-11-2012, 09:59
Cenniejszą informację można wyczytać gdzie indziej:
"... hasior należał do tych artystów, którzy byli przychylni władzom po prowadzeniu stanu wojennemu, co pozwoliło na otwarcie jego autorskiej galerii w zakopanem (obecnie w muzeum tatrzańskim). ta "współpraca" z władzami PRL-u zaowocowała także kontrowersyjnym 13-metrowym pomnikiem poległym o utrwalenie władzy ludowej na podhalu (organy), poświęcony pamięci "wiernych synów ojczyzny poległym na podhalu w walce o utrwalenie władzy ludowej".

To może dopomóc w rozmyślaniach nt rekwizytów umieszczanych w jego rzeźbach. tyle OFF

Zdjęcie przeciętne, bo niestarannie ( PD i tylne elementy maszyny z lewej) i nieciekawie przedstawione...

Baart1980
11-11-2012, 11:19
PD ?
Co byś zmienił w tym zdjęciu ?

admin
11-11-2012, 13:05
Możemy też podyskutować nt. tego ile prac świetnych artystów nie pojawilłoby się publicznie nigdy gdyby przez jakiś czas artysta nie calowałby za przeproszeniem w tyłek lokalnego kacyka PZPR-ru.

Prace Hasiora są po prostu genialne i tyle. Ciężko jest je oddać fotograficzne. To inna sprawa.

Radek_1
11-11-2012, 13:15
PD ?
Co byś zmienił w tym zdjęciu ?

Coś zostało z kolejnej "maszyny".


Piotrze. W tzw. "podziemiu" też powstawały arcydzieła. Argument, który przywołujesz ( w takim dniu dodatkowo) na mnie robi wrażenie odwrotne, żeby nie powiedzieć wymiotne... :(

amirez
11-11-2012, 13:31
...
Piotrze. W tzw. "podziemiu" też powstawały arcydzieła. Argument, który przywołujesz ( w takim dniu dodatkowo) na mnie robi wrażenie odwrotne, żeby nie powiedzieć wymiotne... :(
Nie przesadzaj. Nie wszystko było wówczas be.

admin
11-11-2012, 13:53
Jestem ostatnim który z różnych powodów miałbym chwalić komune ale dla mnie oglądać lub nie oglądać ma ogromne znaczenie. I kończę politykę i idę oglądać sztukę przez pryzmat zdjęcia a nie autora.

Baart1980
11-11-2012, 13:55
Kochani, jak łatwo zmieszać sztukę z polityką.
Faktycznie wstawiając to zdjęcie, dopiero później doczytałem kim właściwie był Hasior, pomimo, że Płomienne Ptaki to jeden ze znaków rozpoznawczych Koszalina.

Co do "tamtych czasów" faktycznie nie wszystko było be. Wystarczy przez chwilę pogadać z ludźmi, których młodość przypadała na lata 70-80-te...ale to już inna historia.

Radek_1
11-11-2012, 14:05
Nie przesadzaj. Nie wszystko było wówczas be.

Jasne. Żona Gierka ładna była bo do Paryża jeździła włosy robić... :)


Baart1980 - wtedy gdy autor rzeźby się układał z kacykami miałem właśnie 18 wiosen...

Kończę politykować, nie miejsce. O zdjęciu się wypowiedziałem...

admin
11-11-2012, 18:44
Ano tak to już jest. Ja za bibułę wyleciałem z liceum ale nie winię za to Hasiora tylko chory i porypany system. Dzisiaj mogę podziwiać Jego prace, czytać poezję Szymborskiej też wykorzystanej przez tamten reżim. To były zupełnie inne czasy i rozpatrywać w obliczu konkretnych nazwisk można je tylko indywidualnie.

telly
11-11-2012, 20:47
Zdjęcie, mz, bez walorów artystycznych. Pooglądałbym je z bliska i z różnych perspektyw, bo nie mam okazji na żywo.


ps. Raczej to nie jest architektura, bardziej martwa natura, w tym wypadku wręcz swoista abstrakcja.:)

ps. A propo's samego Hasiora. Pod koniec lat 50. ub.w. wyjechał za granicę z wystawą swoich prac oraz prac swojego kolegi, który się nazywał bodajże Kądziołka. Bardzo szybko się zorientował, że o ile jego prace na nikim nie robią wrażenia, o tyle prace kolegi (przyjaciela?) zdecydowanie tak. Wówczas zdecydował się prace kolegi sygnować własnym nazwiskiem (oczywiście dziś nie bardzo byłoby to możliwe, pamiętajmy jednak, że 50 lat temu nie było takiego przepływu informacji jak dziś, szczególnie w kraju tzw. demokracji ludowej, kraju odciętym od świata).
Później już poszedł w tym kierunku...