PDA

Zobacz pełną wersję : Windows 7 OEM na nowym dysku



Vinci
25-08-2012, 17:13
Mam pytanie, bo trochę laikiem jestem. Kupiłem i mam zainstalowany Windows 7 wer. OEM (płyte mam, numer itp) na HDD w komputerze. Zmieniam dysk na SSD w tym komputerze i chcę zainstalować tego samego Windowsa na nowym dysku. Oczywiscie wiem, że nie moge mieć starego systemu i nowego (w sensie 2 Os-ów) na jednym kluczu, ale czy jeżeli usunę stary system to będę mógł aktywować nowy? Wiem, ze w zasadzie takie działanie jest pod BOX, ale podobno przy wymianie jednego komponentu w komputerze taka reinstalacja jest możliwa?
No i jak zdezaktywować ten poprzedni windows? Oczywiście zależy mi na legalności, wiec pytam.

fizyk21
25-08-2012, 17:25
zgodnie z licencją OEM nie możesz (w sensie bedzie nielegalny system). Jakakolwiek zmiana w sprzęcie powoduje, że licencja traci ważność

kazwita
25-08-2012, 17:36
zgodnie z licencją OEM nie możesz (w sensie bedzie nielegalny system). Jakakolwiek zmiana w sprzęcie powoduje, że licencja traci ważność

Proponuję najpierw sprawdzić stanowisko Microsoftu w takich sprawach. Cytuję ze strony Licencjonowanie — często zadawane pytania (http://www.microsoft.com/OEM/pl/licensing/sblicensing/Pages/licensing_faq.aspx#fbid=R0Y1aG-FG4D)


Pyt. Jeśli mój klient poprosi mnie o uaktualnienie komputera nowymi elementami sprzętowymi, kiedy konieczny jest nowy system operacyjny? Kiedy komputer zostanie uznany za „nowy”?

Odp. Na ogół użytkownik końcowy może uaktualniać lub wymieniać elementy sprzętowe w komputerze — z wyjątkiem płyty głównej — i zachować licencję na oryginalny system operacyjny OEM firmy Microsoft. Jeśli płyta główna zostanie uaktualniona lub wymieniona z powodu innego niż defekt, powstanie nowy komputer. System operacyjny OEM firmy Microsoft nie może zostać przeniesiony na nowy komputer i jest wymagana licencja na nowy system operacyjny.

Jeśli płyta główna zostanie wymieniona z powodu wady, nie trzeba kupować nowego systemu operacyjnego dla komputera, o ile wymieniona płyta główna pochodzi od tego samego producent i jest to ten sam model lub odpowiednik oferowany przez producenta, zdefiniowany przez gwarancję producenta.

Vinci
25-08-2012, 18:34
Dzięki, tak właśnie mi się wydawało, ze się da, o ile płyta pozostaje
A od strony technicznej - trzeba coś zgłaszać do MS? czy wystarczy odinstalować i zainstalować na nowym dysku?

Majek
25-08-2012, 19:22
Nic nie zgłaszasz. Po prostu aktywujesz system po instalacji i tyle.

Zolty
28-08-2012, 20:22
Potwierdzam slowa Majka: przerabialem to dwa razy (raz zmiana padnietego HDD na nowy HDD, za drugim razem zmiana z HDD na SSD - wszystko w tym samym kompie) - po prostu zainstaluj i juz. Zadne podania, wnioski i prosby do MS nie sa potrzebne. ;)

Aeon88
29-08-2012, 00:02
Ale wy ludzi w błąd wprowadzacie. OEM przypisywany jest do płyty głównej. Możesz wymienić procka, dołożyć ram, wymienić grafikę, wsadzić 15 nowych dysków, i dalej możesz używać na tym kompie Win7. Dopiero jak wymienisz płytę główną na inny model nie możesz już zainstalować windy swojej na tym kompie.

Warto wiedzieć że ilość aktywacji jest ograniczona, nawet jeśli robisz sobie poprostu formata co miesiąc i instalujesz windę zawsze na identycznym sprzęcie (nic nie dokładasz/wymieniasz). Nie ma podanej konkretnej liczby aktywacji, ale jak będziesz to zbyt często robił to po pewnej nieznanej ilości aktywacje się wyczerpią i potem za każdym razem będziesz aktywował telefonicznie (aktywują bez problemu, ale komu się chce dzwonić za każdym razem...)

Warto wiedzieć jeszcze jedno - płyta wymieniona na gwarancji na inny model może być używana z systemem, który był przypisany do starej. Odbywa się to tak: masz 2 miesiące do końca gwarancji, nagle płyta pada, idziesz do serwisu, serwis płyty nie naprawi bo nie da rady więc wymieni na nową. Dostajesz świstek z serwisu świadczący że była to wymiana gwarancyjna. Po powrocie do domu instalujesz winde, dzwonisz do microsoftu w polsce i mowisz zeby aktywowali ci system i że płytę masz wymienioną gwarancyjnie. Albo zrobią to od ręki albo poproszą o skan świstku który dostałeś w serwisie, więc go nie zgub. Po takim telefonie system zostaje przypisany do nowej płyty i nie trzeba już za każdym razem do nich dzwonić.

Należy też wiedzieć że są pewne ograniczenia - płyta powinna być wymieniona na mniej więcej podobny model (np jak miałeś budżetówkę za 200zł nie możesz wymienić na high-end za 900zł i tam aktywować systemu, bo ci spece z microsoftu powiedzą że to upgrade już a nie tylko sama gwarancyjna wymiana. Sklep musi wymienić Ci płytę na podobną jakościowo (półkowo).

Także, używaj spokojnie i niczym się nie przejmuj. Pamiętaj że musisz mieć fakturę zakupu, płytkę instalacyjną i naklejkę COA. Bez tego system jest nielegalny, także takie rzeczy musisz trzymać. Pozdrawiam ;)

Vinci
29-08-2012, 08:15
Dziękuje Wszystkim za pomoc.
System wyemigrował na nowy dysk (tylko ten element zmieniałem) i przeszedł aktywację bez problemu.

Majek
29-08-2012, 11:24
A w praktyce wygląda to tak, że jak się zainstaluje OEMowego Windowsa na innej płycie, to też się bez problemu system aktywuje. Kiedyś mi się płyta upaliła właśnie, przywiozłem sobie ze sklepu nową (tego samego producenta, z tej samej półki mniej więcej), przełożyłem klamoty, zainstalowałem system, poszło. W związku z tym, że komputer był mi potrzebny, nie bawiłem się w reklamacje, wysyłania do producenta, czekanie 3 tygodnie na reakcję serwisu itd. Musiałem mieć sprawny komputer natychmiast. Generalnie system stracił swoją legalność, ale prawdę mówiąc mam to gdzieś. Gdybym wszystko przeprowadził zgodnie z procedurami, tej legalności by nie stracił z tym, że wszystko trwałoby minimum tydzień (tydzień, przez który komputer by nie pracował i nie zarabiał pieniędzy np. na zakup kolejnego komputera z kolejną licencją). Więc nie mam specjalnie wyrzutów sumienia. To było parę lat temu. Od jakiegoś czasu sukcesywnie wymieniam sprzęt na taki z wieloletnią gwarancją i serwisem on site, next business day. I teraz to ja już mam wszystko w pupie. ;-)

bialogardzianin
30-08-2012, 09:05
Wczoraj zmieniłem płytę główną. System zorientował się, że zmienił się kluczowy element kompa, pojawił się monit o aktywację. Kliknąłem i aktywacja została przeprowadzona. na wszelki wypadek, poprosiłem od serwisanta papier o zmianie wadliwego podzespołu jakby MS się czepiał.

Aeon88
31-08-2012, 22:48
Majek, co to za sprzęt trzeba kupić żeby mieć wieloletnią gwarancję realizowaną u klienta w domu? Rozumiem że składaka się tak nie da zakupić? (w sensie kupić części poszczególne z taką gwarancją i samemu kompa z nich skręcić)

Kurtz
31-08-2012, 23:10
Komputery systemowe, czyli ( czasem ) laptopy, workstation, servery i inne formy sprzetu ktory kupuje sie w calosci, wybierajac jedynie podzespoly z ograniczonej listy.
NBD, naprawa u klienta i natychmiastowa wymiana podzespolow to dosc kluczowe dla klientow biznesowych aspekty, za ktore moim zdaniem warto zaplacic.

Na skladaka nikt nie da takiej gwarancji, bo nikt nie bedzie trzymal kilku ciezarowek sprzetu, bo przeciez, co pecet to inna konfiguracja a opcji jest masa. Jezeli ktos faktycnzie zarabia na sprzecie, pracujac kilka godizn dziennie, to skladak jest jedynie tansza opcja. Czasem troche bardziej awaryjna i troche bardziej problemowa, ale to zlezy od konfiguracji i podejscia. Dobrze, z glowa zrobiony skladak bedzie rownie stabilny i bezproblemowy.

Psychotrop
09-09-2012, 22:22
MS generalnie się nie czepia.
a nawet jeśli aktywacja się nie powiedzie, wystarczy zadzwonić do nich, powiedzieć, że płyta była wymieniana, a oni resetują poprzednią aktywację nawet nie pytając o powód.
przerabiałem ten temat kilkukrotnie, zawsze z powodzeniem.

Aeon88
09-09-2012, 23:06
No to ciekawe ile kosztują takie stacje robocze bo miałem zamiar zrobić składaka miniPC do firmowych zadań ale za taką gwarancję bym był chętny zapłacić i coś takiego mieć. Rozejrzę się. Thx!

Majek
10-09-2012, 10:43
Jeśli szukasz komputera biurowego lub do obróbki zdjęć, to nie masz co się wpychać w stacje robocze. Ich ceny zaczynają się od około 5-6 tysięcy i dążą do nieskończoności, w zależności od konfiguracji. Tyle, że są to komputery do naprawdę bardzo wymagających prac. Tam już kompromisów nie ma. Xeony, Quadro, pamięci uDIMM itd... Natomiast do obróbki foto, szczególnie jeżeli rozglądasz się za czymś małym, wystarczy Ci coś z serii Optiplex lub Vostro (tak, Vostro - Dell ma też linię komputerów biurkowych Vostro - wg mnie są ładniejsze i wizualnie mniej "korporacyjne" niż Optiplexy). I tu masz np. linię 260 i 470. 260-tki są w obudowach slim i chyba nie wkładają do nich więcej niż i5, natomiast linia 470 jest bardziej pękata i tam możesz mieć nawet i7. Popatrz sobie po Allegro. Rozrzut cenowy jest całkiem spory. Jeżeli komputer sprzedaje partner Della (a tak w zdecydowanej większości przypadków jest), to każdy komputer możesz sobie doposażyć (np. o SSD, czy większą ilość RAMu). Z tego co widzę, każdy jeden ma gwarancję 3 lata NBD w standardzie, trzeba jeszcze doliczyć jakieś 200 PLN za przedłużenie jej do 5 lat.
Zwróć tylko uwagę, że w tych komputerach nie znajdziesz super nowości. Te konfiguracje są dobierane, testowane w laboratoriach, sprawdzane pod względem stabilności, kompatybilności itd i później taki model funkcjonuje na rynku przez jakieś 2 lata. Teraz na jesień ma Dell wypuścić jakieś nowości (przynajmniej jeżeli chodzi o stacje robocze), więc może warto zaczekać, bo coś świeższego się może pojawić (ale raczej nie będą to nowości typu Sandy Bridge, czy coś w tym rodzaju).

EDIT:
O, ale widzę, że komputery z procesorami na Ivy Bridge są w ofercie Della, więc to nawet nie takie próchno.

EDIT 2:
Weź np taki:
http://allegro.pl/komputer-dell-vostro-470-i7-3770-8gb-500gb-hd7570-i2592649143.html
I spróbuj złożyć podobny zestaw na samemu. Wyjdzie Cię bardzo podobnie cenowo, jeżeli nie więcej. I nigdy nie masz gwarancji, że zrobisz to dobrze.

EDIT 3:
Nie, nie jestem pracownikiem Della, ani wymienionej w linku firmy. Próbuję doradzić koledze. ;-)

Kurtz
10-09-2012, 17:50
Komputer z linka nie ma systemu operacyjnego. Ma ubuntu.


Te konfiguracje są dobierane, testowane w laboratoriach, sprawdzane pod względem stabilności, kompatybilności itd i później taki model funkcjonuje na rynku przez jakieś 2 lata.
Troche tworzenie mitu jak dla mnie - szczegolnie jezeli chodzi o serie komputerow vostro. ;)

Na pewno jest to wygodne rozwiazanie dla osoby nie interesujacej sie sprzetem, nie planujacej podkrecania a potrzebujacej gwarancji NBD. Dla klientow biznesowych, majacych duze ilsoci jednostek tego typu rozwiazania sa chyba najlepsze.

Majek
10-09-2012, 22:29
Troche tworzenie mitu jak dla mnie - szczegolnie jezeli chodzi o serie komputerow vostro. ;)No nie wiem... Może trochę... Ale na pewno te konstrukcje są bardziej przemyślane i zracjonalizowane, niż by to zrobił przeciętny składacz, który nie chce zagłębiać się w tajniki hardware'owo konfiguracyjne. Ot, wchodzi sobie taki na kompuszrotnika i konfiguruje sobie zestaw. Bez wyczytywania na forach, że ten procesor to nie bo coś tam, ta płyta to nie, bo coś innego itd... Z resztą... Z czystej ciekawości sobie tak dzisiaj zrobiłem. Co wyszło? Coś podobnego do tego komputera z linka. Wiadomo, nie to samo, bo tego samego się nie da złożyć... Generalnie nie jakieś tam hajendy, ale też bez dziadowania na podzespołach. A o, taka średnia półka cenowa, żeby zbliżyć się do Della (np. płytę główna wybrałem Intela, bo dla Della płyty robi Intel):


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2012/09/konfiguracja-1.jpg
źródło (http://majkon.pl/blog/uploads/2012/09/konfiguracja.jpg)

I co? Jest drożej. Oczywiście to Komputronik, więc sklep nie najtańszy. Chcąc szperać po necie, po Morelach i innych Topcośtam, można by z 10% urwać, ale to ciągle ten sam poziom cenowy, co gotowy Dell, a na takie szperanie trzeba mieć czas i ochotę. I ta konfiguracja też jest BEZ systemu (dodam tylko, że o ile Win7 Pro OEM kupowany w sklepie kosztuje koło 6 stów, tak jako dodatkowa pozycja w konfiguracji Della, to tylko 250-300 PLN). A gdzie 3 letnia gwarancja NBD? No i oczywiście nie mam pewności, że jak taki komputer do mnie przyjdzie, to będzie chodził idealnie. A taki Vostro będzie. Na 99,9%. Oczywiście, jak ktoś jest dłubacz i krętacz (w sensie, że podkręca), to tu ma możliwości ograniczone. Ale jak ktoś sobie ceni święty spokój, to ja polecam. Do tego, ten mój zestaw jest z boxowym wiatrakiem. Trzeba by dołożyć jakiegoś wielkiego radiatora z wolnoobrotowym wentylatorem za min. 100-150, żeby mieć ciszę. W Vostro ciszę mamy w cenie.

Aeon88
10-09-2012, 23:19
Ja jestem dłubacz i krętacz, ale kompa do zadań firmowych bym nie ruszał. Obecnie mam tylko 1 blaszak, prywatny do zastosowań firmowych, mam więc na nim wszystko i prywatne fotki cyknięte żonce i te dla klientów. Mój blaszak zostanie u mnie jako stricte prywatny sprzęt z prywatną zawartością i w nim będę dłubał i krętaczył. Nowy komp ma być wyłącznie do obróbki zdjęć i w niedalekiej przyszłości montażu filmów. Tu chcę mieć spokój, kupić raz i używać, bez podkręcania, grzebania itp.

Ten dell z linku ma gwarancję NBD, a mi chodzi o taką żeby serwisant naprawiał sprzęt u mnie a nie przywoził mi nowy w następny dzień. Jak się taka gwarancja nazywa?

Majek
11-09-2012, 00:21
Yyy... Chodzi Ci o on-site? To jest chyba część gwarancji NBD. W sensie, że serwisant przyjeżdża następnego dnia i wymienia u Ciebie na miejscu to, co się zepsuło (jeżeli jest co wymieniać). Czasem, jak uznają, że nie warto wysyłać serwisanta, bo całość jest do wymiany, to po prostu wsadzają w kuriera i masz u siebie na miejscu nowy sprzęt następnego dnia. Stary masz odesłać na ich koszt w przeciągu tygodnia. Ja tak z monitorem miałem. Zgłosiłem, następnego dnia przyjechał nowy.
Jak uwali się coś konkretniej, to przyjeżdżają z nowym kompem (identycznym, jak Twój), przekładają tylko dysk i możesz dalej pracować.
Warto jeszcze doczytać o opcjach rozszerzonej gwarancji Della... Bo jest możliwość przedłużenia na 5 lat (o tym już pisałem wcześniej), ale jest tez np. opcja pozostawienia uszkodzonego podzespołu u Ciebie. Bo normalnie jest tak, że serwisant przywozi nowy element, to go wkłada, a stary zabiera. Tylko mnie np. tak średnio uśmiechałoby się oddanie komukolwiek swoich dysków. Nie pamiętam tylko, czy ta opcja dotyczy samych dysków, czy wszystkich klamotów...

Kurtz
11-09-2012, 09:05
To zestawienie nie jest najuczciwsze ;P Processor w wersji K, obudowa dla mnie fajniejsza niz w tym vostro, wiec cenowo wypada to bardzo podobnie. Rowniez, jezeli chodzi o glosnosc pracy takiego vostro czy optiplexa to nie odbiega ona od tego skladaka ktory podales.

Dla mnie takie pisanie jakie to sprzety systemowe sa lepsze, testowane, cichsze, bez problemow to troche tworzenie mitu i nakrecanie rynku. Moze nie koniecznie swiadomie. to mogloby byc prawda w porownaniu do komputera stacjonarnego 10 lat temu, gdzie z kompatybilnoscia i standardami bylo bardzo roznie. W tej chwili jednak, wiekszych roznic nie ma. Zlozylem w zyciu troche komputerow i w zadnych nie bylo problemow dopoki ktos nie zaczal w nich grzebac. Cenowo roznic ogromnych tez nie ma, ale samemu zlozony komputer czesto jest lepiej dopasowanyc do naszych potrzeb i preferencji. Zaczynajac od wygladu zewnetrzengo, obudowy, konczac na mozliwosci podkrecania.

Zaleta komputera systemowego, dla odbiorcy duzych ilosci sprzetu jest wlasnie jego systemowosc. Identycznosc jednostek zamowionych, latwosc naprawy dla firmy zewnetrznej dajacej gwarancje, etc. To wszystko obniza koszta zarzadzania takimi jednostkami.

Majek
11-09-2012, 10:18
To zestawienie nie jest najuczciwsze ;P Processor w wersji K, obudowa dla mnie fajniejsza niz w tym vostro, wiec cenowo wypada to bardzo podobnie. Rowniez, jezeli chodzi o glosnosc pracy takiego vostro czy optiplexa to nie odbiega ona od tego skladaka ktory podales.

No dobra, teraz to już jest akademicka dyskusja. Faktycznie, nie zauważyłem, że wybrałem procesor K. Chcąc zejść do zwykłego 3770, zaoszczędzamy dwie i pół stówy. Co do obudowy, to bym polemizował. Nawet w takim Vostro obudowa jest wykonana na wysokim poziomie. Nie dawałem w zestawieniu jakiegoś strupa, ale też nic z najwyższej półki. Z chłodzeniem tak samo. Uwierz, Vostro, z którymi mam do czynienia są praktycznie bezgłośne. Żeby składak był bezgłośny, trzeba wywalić boxowe chłodzenie i dać min. jakiegoś Scythe (czyli dołożyć do zestawienia jakieś 100-150PLN).

Mnie generalnie chodzi o pokazanie, że składanie samemu komputera wcale nie musi być jakoś drastycznie tańsze. Bo pokutuje opinia sprzed kilku jeszcze lat, że np. Dell = mega drożyzna. A jeżeli komuś nie zależy na możliwościach tweakowania, a za to zależy na świętym spokoju, pewności, niezawodności, gwarancji itd, to komputer markowy jest dobrym rozwiązaniem. Zobacz ile ludzi tutaj prosi o poradę w złożeniu komputera. Skoro proszą, to znaczy, że nie znają się na tym tak, jak Ty. Skoro się nie znają, to raczej też nie będą podkręcać i kombinować. Zwróć też uwagę, ile jest wątków z opisami problemów, że coś się sypie, zawiesza itd. Takie Vostro to są komputery właśnie dla takich ludzi. Wiesz, ja też złożyłem w życiu sporo komputerów i w większości przypadków pracowały (niektóre nadal pracują) dobrze. Pewnie nadal bym składał, gdyby nie wątek, który założyłem dość dawno temu z prośbą o pomoc w złożeniu maszyny serwerowej (tak, ja też poprosiłem o taką pomoc). Wtedy dałem się przekonać do zakupu markowego serwera. I poznałem zalety takiego rozwiązania. Później sprawy potoczyły się lawinowo. Komputer, składak, który był moim narzędziem pracy, zaczął fiksować. Doprowadziło mnie to do frustracji, wkurzyłem się i kupiłem stację roboczą z prawdziwego zdarzenia. A że zbiegło się w to w czasie, gdy rozbudowywałem ilość stanowisk, kupiłem ich więcej. Później doszło jeszcze kilka Vostro, bo już po prostu nie chciało mi się konfigurować, składać itd. Po prostu telefon do firmy sprzedającej Delle, zamówienie i za dwa dni komputer jest u mnie. Od tamtej pory nie mam absolutnie potrzeby czegokolwiek dotykać przy nich. W odróżnieniu od tego mojego nieszczęsnego składaka, który nadal fiksuje i też założyłem na tę okoliczność wątek nie tak dawno temu. Do tej pory nie wiadomo, co jest z nim grane, bo przypadłość jest bardzo przypadkowa, a nie mam czasu ślęczeć nad tym komputerem i go testować na wszystkie możliwe strony.

Ja o tym wszystkim piszę w kontekście postów kolegi Aeon88, który ze sprzętem do pracy chce mieć święty spokój.
Bo zgodzę się, podkreślę to po raz któryś, że do zabawy w domu, jak ktoś lubi, składak może dostarczyć więcej doznań. Sam się zastanawiam, co zrobić z domowym komputerem. Czeka mnie jego modernizacja w najbliższym czasie i się biję z myślami, czy kupić sobie gotowca (w domu też raczej nic nie podkręcam, nie cuduje, ale czasem mi się zdarzy coś tam dłubnąć), czy wymieniać podroby w istniejącym zestawie. Tym bardziej, że mam fajną budę, dobry zasilacz, niezłą kartę... Więc przy modernizacji sporo klamotów bym zostawił...

Kurtz
11-09-2012, 18:00
Roznic cenowych miedzy vostro a skladakiem praktycznie nie ma. Co do jakosci obudowy - dla mnie nie jest ona powalajaca, przynajmniej w tych vostro i optiplexach ktore mialem okazje rozbierac i uzywac. Z glosnoscia bardzo podobnie. box od i5-3570K nie jest strasznie glosny, a w takiej obudowie jaka podales bedzie prawi enie slyszlany w dzien, w normalnym otoczeniu. Dyskusja jest akademicka, bo roznice sa bardzo male i nie da sie udowodnic ze dell jest lepiej wykonany etc, bez doglebnej analizy. Ja tylko nie zgadzam sie z gloryfikowaniem tych komputerow. Na wszystko trzeba patrzec realistycznie.


Mnie generalnie chodzi o pokazanie, że składanie samemu komputera wcale nie musi być jakoś drastycznie tańsze. Bo pokutuje opinia sprzed kilku jeszcze lat, że np. Dell = mega drożyzna.
Z tym sie jak najbardziej zgodze, chyba nigdy nie zaprezczalem ;)


A jeżeli komuś nie zależy na możliwościach tweakowania, a za to zależy na świętym spokoju, pewności, niezawodności, gwarancji itd, to komputer markowy jest dobrym rozwiązaniem.
Z takiego postawienia problemu, wynika ze skladak to problemy, brak pewnosci i niezwodnosci, a to nie jest prawda. Mysle ze roznice w zawodnosci komputerow zlozonych samemu, badz w firmie zajmujacej sie sprzedaza komputerow, a komputerow klasy vostro beda w granicach bledu statystycznego. Z optiplexami mysle ze bardzo podobnie. Jedyna roznica, ktora faktycznie moze sie zdazyc jest kwestia testowania pamieci RAM, tutaj faktycznie, vostro moga byc w fabryce jeszcze testowane ichniejsyzm odpowiednikime memtesta.



Pewnie nadal bym składał, gdyby nie wątek, który założyłem dość dawno temu z prośbą o pomoc w złożeniu maszyny serwerowej (tak, ja też poprosiłem o taką pomoc). Wtedy dałem się przekonać do zakupu markowego serwera. I poznałem zalety takiego rozwiązania. Później sprawy potoczyły się lawinowo.
Servery to juz zupelnie inna klasa sprzetu i zastosowan. Wyciagnie wnioskow z tego pola na sprzet klasy konsumenckiej i komputery do zastosowan domowych/biurowych jest troche nie na miejscu ;)


Od tamtej pory nie mam absolutnie potrzeby czegokolwiek dotykać przy nich. W odróżnieniu od tego mojego nieszczęsnego składaka, który nadal fiksuje i też założyłem na tę okoliczność wątek nie tak dawno temu. Do tej pory nie wiadomo, co jest z nim grane, bo przypadłość jest bardzo przypadkowa, a nie mam czasu ślęczeć nad tym komputerem i go testować na wszystkie możliwe strony.
I tu pojawia sie najwazniejsza roznica, ktora zawsze podkreslam - co zrobic jak juz cos sie zepsuje. Przy komputerze skladanym samemu badz w sklepie, trzeba go odeslac do sklepu, byc moze nawet samemu testowac zeby przyspieszyc proces. To zabiera czas, a komputer nawet przez ponad 2 tygodnie moze byc niedostepny. Przy komputerach systemowych jest to zupelnie inaczej, a czemu to chyba juz bylo wiele razy wyjasniane.