Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : "Postarzenie" aparatu a serwis



redbeard
12-08-2012, 14:28
Na początek witam się ładnie ze wszystkimi. To mój pierwszy post, zaraz po zarejestrowaniu i mam nadzieję, tuż przed kupnem pierwszego Nikona.

Na pewno wśród forumowiczów znajdą się i podróżnicy, którym nieobcy jest strach przed utratą najważniejszej części ekwipunku, czyli oczywiście aparatu (bez namiotu można spać, a bez aparatu robić zdjęcia?). Na pewno znajdą się i tacy, którzy stosowali sztuczne postarzenie aparatu - oklejanie go taśmą itp, żeby zniechęcić potencjalnego złodzieja. I do nich właśnie kieruję pytanie - jak daleko można się posunąć, żeby jednocześnie mieć pewność, że nie tracimy gwarancji? :) Czy jeśli serwis zauważy ślady po taśmie na body, to nie uznają, że coś się na własną rękę majstrowało? A może znacie jakieś inne tricki których warto użyć?

Poprzedni aparat mi ukradziono. Kupuję nowy i jaki by to model nie był, dla mnie będzie to wydatek 100% moich skromnych oszczędności. Zamierzam zrobić wszystko, żeby nie stracić aparatu.
Będę więc wdzięczny za potraktowanie tematu serio mimo wszystko :)

redbeard

p.s. przy okazji, jakie są możliwości w kwestii przedłużenia jakże skromnej 12-miesięcznej gwarancji producenta?

kafecz
12-08-2012, 14:32
Na początek witam się ładnie ze wszystkimi. To mój pierwszy post, zaraz po zarejestrowaniu i mam nadzieję, tuż przed kupnem pierwszego Nikona.
redbeard

p.s. przy okazji, jakie są możliwości w kwestii przedłużenia jakże skromnej 12-miesięcznej gwarancji producenta?


Niestety trzeba dopłacić, to tyle i aż tyle :(

FHR
12-08-2012, 14:32
Czy jeśli serwis zauważy ślady po taśmie na body, to nie uznają, że coś się na własną rękę majstrowało? A może znacie jakieś inne tricki których warto użyć?

A jaki problem jest w tym, żeby takie ślady zmyć? :)

igorrro
12-08-2012, 14:33
zlodziej nie patrzy czy masz aparat oklejony tasma czy nie
jak jest okazja to "robi robote" bez wnikania w szczegoly

redbeard
12-08-2012, 14:43
kafecz - Orientujesz się ile dopłacić i gdzie?
FHR - powiedzmy że narobiłem śladów, których zmyć się nie da.
igorrro - mimo wszystko wolę dodać procencik zniechęcenia, może ukradnie komuś innemu ładniejszy aparat ;)

adriansocho
12-08-2012, 15:56
Fajnym pomysłem na polskie warunki jest umieszczenie naklejki "3ehit" w wiadomym miejscu (żeby zasłonić NIKONa). Podobno działa - kolega mówi, że ma tak któregoś D3 tak oklejonego, i wiele razy go zaczepiały różne osoby, zawsze kończyło się czymś w stylu "o, zenit, też takiego miałem, kiedyś to się pstrykało, nawet nie wiedziałem, że zaczęli robić aparaty cyfrowe":)

hostman22
12-08-2012, 17:42
tak, zwłaszcza jak wystarczająco dobrze wyjdą okleiny, to tym bardziej złodziej buchnie - pomyśli że beta tester bawi się przedprodukcyjnym aparacikiem :D.
Można także część gum pozdzierać resztę zaciapać błotem, tam gdzie jest aluminiowa konstrukcja zedrzeć farbę, porysować ekranik aby histogram dało się jako tako zobaczyć (wersja hardcore najlepiej zbić :) ), sposobów jest wiele wszystko zależ od twojej inwencji twórczej.
Na marginesie dodam, że są takie rejony na świecie gdzie dając okazję nawet zanita Ci zakoszą... ;P

(jeżeli nie ma oznak na śrubach, że próbowałaś reperować aparat metodą 'kowala', to nie widzę do czego miałby się serwis przyczepić ;) )

piotrromanowski
12-08-2012, 19:57
Tylko takiego postarzonego aparatu już nie sprzedasz. Ale jak masz w planach używać go, aż do jego fizycznego zgonu, to pomysł podoba mi się
Kiedyś widziałem reklamę Pentaxa Me - w jakimś szwedzkim piśmie foto. Nie, to był Pentax K2. Aparat wyglądał, jakby wrócil właśnie z K2.

redbeard
12-08-2012, 21:36
adriansocho - Ha! ciekawy pomysł, nie wpadłem na to, pytanie czy tak jak napisał hostman, efekt nie będzie odwrotny, bo przyciągający uwagę :)

hostman22 - Hehehe, no tak, najważniejsze to podejść do tematu z humorem. Ja niestety nie mogę złapać dystansu po tym, jak mnie okradziono. Co do serwisu - właśnie boję się, że nadmierne obdarcie puszki z zewnątrz może skutkować tym, że w razie jakiejś usterki serwis stwierdzi że musiałem rzucać aparatem i bić go kamieniami i dlatego nie działa, więc nie naprawią.

piotrromanowski - Sprzedawać nie planuję, jestem amatorem i nieczęsto miewam kasę do wydania. Jeśli już, będę zbierał na szkła powoli. Ważne, żeby serwis w razie czego uznał za stosowne naprawiać aparat.

mOSAd
12-08-2012, 23:26
Trochę różnych taśm klejących i nie trzeba niczego zrywać. Są parciane czarne, jest typowa aluminiowa srebrna, która porysowana i pozdzierana wygląda paskudnie, zatem można pod nią coś dać i nic się gumom nie stanie. Taśma izolacyjna oczywiście (niebieska, czarna, szara). Tak ze trzy różne rodzaje łatek powinny wystarczyć, by przekonać kogoś, że to sprzęt mocno eksploatowany i pewnie nic już nie wart. Aparat i obiektyw jak już zakleisz, to można na taśmie napisać jakimś korektorem, lakierem do paznokci lub porządnym mazakiem jakieś numerki ewidencyjne sugerujące magazynowy firmowy osprzęt. Lampa i pryzmat mocno rzuca się w oczy. Ją właśnie warto owinąć jakimś świństwem udającym naprawę poważnej kraksy.

Skibek
14-08-2012, 10:13
Fajnym pomysłem na polskie warunki jest umieszczenie naklejki "3ehit" w wiadomym miejscu (żeby zasłonić NIKONa). Podobno działa - kolega mówi, że ma tak któregoś D3 tak oklejonego, i wiele razy go zaczepiały różne osoby, zawsze kończyło się czymś w stylu "o, zenit, też takiego miałem, kiedyś to się pstrykało, nawet nie wiedziałem, że zaczęli robić aparaty cyfrowe":)

Potwierdzam ;)

Wiele razy w "szemranych" dzielnicach rozmowa z miejscowymi podobnie przebiegała i nikt nie proponował mi transakcji "aparat za zęby". Zazwyczaj aparat wzbudzał uśmiech, albo zdziwienie typu: "Ruski?", albo "Ale ciężki, ruska stal".

A co do śladów od taśmy na aparacie...
Serwisu nie interesuje co jest na zewnątrz (chyba, że to ślady po upadku) i możesz go nawet ufajdać w... brązowej farbie. Mój 3EHNT był kilka razy w NPS-ie w czyszczeniu i nigdy nic nie mówili (jedynie komentarz: "o znowy ten Zenit"). ;)

Warto też zaklejać napisy na obiektywach (wystarczy samo słowo Nikkor/Nikon), bo złodzieje w większości nie są idiotami.

A oto wpomniany 3EHNT ;)
Muszę odnowić naklejki, bo już się poniszczyły ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/543291_2813376873925_1843903871_1578339_427702705_ n.jpg)

Zdjęcie autorstwa kolegi Kajtuś Czarodziej zaczerpnięte STĄD (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=208375).

redbeard
15-08-2012, 19:38
Dzięki za rady.
A Zenit pierwsza klasa :D Ciekawość - z czego naklejki? Druk na czarnym papierze, czy jakoś inaczej?

Skibek
15-08-2012, 19:46
Dzięki za rady.
A Zenit pierwsza klasa :D Ciekawość - z czego naklejki? Druk na czarnym papierze, czy jakoś inaczej?

Najpierw biała folia błyszczące, a na to czarna matowa z wyciętym (na ploterze) napisem. Efekt jest taki, że wygląda jakby litery były wklęsłe (jak w oryginale).

Keek
15-08-2012, 23:20
A może znacie jakieś inne tricki których warto użyć?

Trzec, trzec, trzec. Cierpliwie trzec :D


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.bl.egir.dk/pikeman/IMG_MP0001.JPG)

MariuszJ
16-08-2012, 00:07
Najpierw biała folia błyszczące, a na to czarna matowa z wyciętym (na ploterze) napisem. Efekt jest taki, że wygląda jakby litery były wklęsłe (jak w oryginale).

Skibek, jak masz dostęp do sprzętu, pomyśl nad mikrobiznesem - przyznam, że sam chętnie kupiłbym taki komplet naklejek. W ich działanie antyporwaniowe nie wierzę, ale aparat wygląda czadowo - jak pojawisz się na Allegro, biorę od razu i na zapas :)

Skibek
16-08-2012, 13:11
Skibek, jak masz dostęp do sprzętu, pomyśl nad mikrobiznesem - przyznam, że sam chętnie kupiłbym taki komplet naklejek. W ich działanie antyporwaniowe nie wierzę, ale aparat wygląda czadowo - jak pojawisz się na Allegro, biorę od razu i na zapas :)
Hjehje ;)
Można to zrobić w każdej agencji reklamowej za kilka groszy. Agencje zazwyczaj liczą za 1m2 (ok. 20-30zł), a sami wiemy ile tkich napisików zmieści na się na 1 metrze ;)

kewlas
16-08-2012, 13:39
Jeżeli będzie sprawiało Ci przyjemność posiadanie i używanie postarzanego aparatu to na pewno coś wykombinujesz by go oszpecić , ja proponuję po prostu pilnować sprzęt jak każdą inną rzecz , jak kupisz sobie nowy samochód kiedyś w życiu to też porysujesz lakier by Ci go nie ukradli ? Tym tokiem myślenia nie będziesz się cieszył z niczego w życiu ...

Skibek
16-08-2012, 13:46
Jeżeli będzie sprawiało Ci przyjemność posiadanie i używanie postarzanego aparatu to na pewno coś wykombinujesz by go oszpecić , ja proponuję po prostu pilnować sprzęt jak każdą inną rzecz , jak kupisz sobie nowy samochód kiedyś w życiu to też porysujesz lakier by Ci go nie ukradli ? Tym tokiem myślenia nie będziesz się cieszył z niczego w życiu ...
A widziałeś kiedyś terenowy samochód? Tylko chodzi mi o TERENOWY, a nie o bulwarowo-plażowy ;) Widziałeś, żeby któryś był ładny (w sensie - błyszczący i umyty)? ;) Terenówka to narzędzie (i nie kupuje się jej, żeby była ładna tylko niezawodna).

Jeżeli aparat służy jako narzędzie, to ma być niewazodny technicznie, a to jak wygląda to kwestia drugorzędna. Oczywiście są ludzie, dla których wygląd jest ważny, ale oni kupują białego Pentaxa, albo inne bezlusterkowce w kształcie aparatu Leica ;)

Co innego, jeżeli robimy śluby, albo jakieś bardziej "dostojne" reporaże. Wtedy otoczenie zwraca uwagę na estetykę (ale z reguły tacy nie będa próbowali nam zabrać aparatu, żeby go potem opchnąć za flaszkę) ;)

Ark
16-08-2012, 14:49
Niestety trzeba dopłacić, to tyle i aż tyle :(
kafecz, tak w UK "wystarczy" dopłacić do ceny aby przedłużyć gwarancję lub ubezpieczyć od kradzieży/zniszczenia, ale w PL nie ma takiej możliwości i chyba dobrze o tym wiesz...;-)

miron19j
16-08-2012, 15:13
A widziałeś kiedyś terenowy samochód? Tylko chodzi mi o TERENOWY, a nie o bulwarowo-plażowy ;) Widziałeś, żeby któryś był ładny (w sensie - błyszczący i umyty)? ;) Terenówka to narzędzie (i nie kupuje się jej, żeby była ładna tylko niezawodna).


tylko, że tu nie chodzi o wygląd pracującego sprzętu, tylko o celowe "niszczenie", żeby wyglądał jak stary.

kafecz
16-08-2012, 15:46
kafecz, tak w UK "wystarczy" dopłacić do ceny aby przedłużyć gwarancję lub ubezpieczyć od kradzieży/zniszczenia, ale w PL nie ma takiej możliwości i chyba dobrze o tym wiesz...;-)

Niestety trochę przesiąkłem już. Tutaj za każdym razem jak coś kupuje to od razu insurance wciskają.

RobertMiernik
16-08-2012, 16:01
W PL też jest taka możliwość, nie każdy sklep ją oferuje, ale ostatnio coraz więcej, bez problemu można znaleźć taki, który ma takie ubezpieczenie.

redbeard
16-08-2012, 18:03
Jeżeli będzie sprawiało Ci przyjemność posiadanie i używanie postarzanego aparatu to na pewno coś wykombinujesz by go oszpecić , ja proponuję po prostu pilnować sprzęt jak każdą inną rzecz , jak kupisz sobie nowy samochód kiedyś w życiu to też porysujesz lakier by Ci go nie ukradli ? Tym tokiem myślenia nie będziesz się cieszył z niczego w życiu ...

Możeś nigdy nie był w sytuacji, gdy grożą ci nożem w celu przejęcia przedmiotów należących do ciebie. I życzę ci, żebyś nie był :) Co do cieszenia się, już ty się nie martw o moje zadowolenie z życia, poradzę sobie z tym. Sprzęt będzie działać, to i ja będę zadowolony. Porysowany samochód? Dla mnie to nie problem, samochód ma mnie przewozić z lakierem czy bez.

@Skibek - szkoda że nie mam dostępu do plottera, nie da rady nożykiem wyskubać :D

RobertMiernik
16-08-2012, 18:20
Da radę nożykiem bez problemu.
Drukujesz na zwykłej kartce, przykładasz kartkę do taśmy i tniesz nożem modelarskim albo skalpelkiem, obrysowując wydrukowany kształt.

zgera
16-08-2012, 21:41
Przyklej kartkę: Obiekt monitorowany!!!

moro
17-08-2012, 01:16
Zmień pasek na taki bez logo, wygodne są wszelkie odmiany reporterów. A co do postarzania, wkrótce gumy zaczną Ci odłazić i nie będziesz musiał już nic robić.

andre84
17-08-2012, 09:18
Warto też zaklejać napisy na obiektywach (wystarczy samo słowo Nikkor/Nikon), bo złodzieje w większości nie są idiotami.

A oto wpomniany 3EHNT ;)
Muszę odnowić naklejki, bo już się poniszczyły ;)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/543291_2813376873925_1843903871_1578339_427702705_ n.jpg)

Zdjęcie autorstwa kolegi Kajtuś Czarodziej zaczerpnięte STĄD (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=208375).



Dobra robota !
Ale żeby tak tą trójkę zbezcześcić :-)
Skibek, tylko ta gwiazda (mz) powinna być większa i czerwona, taka jaką Czerwonoarmiści mieli na czapkach :-)

Skibek
17-08-2012, 09:23
Ale żeby tak tą trójkę zbezcześcić :-)
E... Staroć... Aż tak żal nie było ;)



Skibek, tylko ta gwiazda (mz) powinna być większa i czerwona, taka jaką Czerwonoarmiści mieli na czapkach :-)
Ale wtedy chyba by się za bardzo rzucała w oczy i przeciwnicy "siepra i młota" mogliby próbować wyrwać aparat i rzucić nim o ziemię ;)

A tak swoją drogą to jestem ciekaw, czy posiadająć aparat Leica Luftwaffe (była taka wersja z gapą i "swastrygą") i robiąc nim zdjęcia np. w kościele to czy ksiądz by mnie wyprosił (że niby propaguję nazizm) ;)

kewlas
19-08-2012, 12:23
A widziałeś kiedyś terenowy samochód? Tylko chodzi mi o TERENOWY, a nie o bulwarowo-plażowy ;) Widziałeś, żeby któryś był ładny (w sensie - błyszczący i umyty)? ;) Terenówka to narzędzie (i nie kupuje się jej, żeby była ładna tylko niezawodna).

Jeżeli aparat służy jako narzędzie, to ma być niewazodny technicznie, a to jak wygląda to kwestia drugorzędna. Oczywiście są ludzie, dla których wygląd jest ważny, ale oni kupują białego Pentaxa, albo inne bezlusterkowce w kształcie aparatu Leica ;)

Co innego, jeżeli robimy śluby, albo jakieś bardziej "dostojne" reporaże. Wtedy otoczenie zwraca uwagę na estetykę (ale z reguły tacy nie będa próbowali nam zabrać aparatu, żeby go potem opchnąć za flaszkę) ;)

Sorki ale nie widzę związku :( z tym co napisałem...
Widzę setki ludzi którzy noszą lustrzanki , nie widziałem ani jednej która by postarzała sprzęt , wniosek - chcesz się wyróżnić .
Co do grożenia nożem nie będę komentował . Takie sytuacje się zdarzają i nie sposób się ustrzec. Wątpię by robiło oprychowi różnicę
czy kradnie sprzęt z napisem Zenit czy Nikon , a jeżeli się zna na tym co kradnie to i tak będzie wiedział co masz na szyi .

Skibek
19-08-2012, 14:47
Sorki ale nie widzę związku :( z tym co napisałem...


...jak kupisz sobie nowy samochód kiedyś w życiu to też porysujesz lakier by Ci go nie ukradli ? Tym tokiem myślenia nie będziesz się cieszył z niczego w życiu ...

Chodziło o to, że narzędzia nie są od tego, żeby się nimi cieszyć (od tego są zabawki erotyczne), ale żeby nimi pracować. Nie muszą być ładne i błyszczeć, tylko mają należycie działać (stąd porównanie do samochodu terenowego).
Nie oszukujmy się, rzeczy ładne i nowe łatwiej znajdą nowego "właściciela" niż te odrapane i wyglądające na stare (czyt. bezwartościowe). Tym bardziej, jeżeli są charakterystycznie "podrapane" to z pewnością żaden paser się nimi nie zainteresuje.


Widzę setki ludzi którzy noszą lustrzanki , nie widziałem ani jednej która by postarzała sprzęt , wniosek - chcesz się wyróżnić.
Albo jesteś młody i mało w życiu widziałeś, albo oglądasz nie tych ludzi ;)
Powiem Ci w sekrecie, że ja widziałem nie setki, a tysiące ludzi i nigdy nie widziałem rudej baby w zielonym kapeluszu. Wniosek - taka baba nie isnieje. Ciemnej strony księżyca też nie widziałem... ;)

A tak serio, to zakleiłem słowo NIKON z chwilą, gdy firma Nikon nie zapłaciła mi za reklamę jej sprzętu. Często bywam na imprezach masowych (i niemasowych), a za reklamę w takich miejscach się zazwyczaj płaci ;)


Co do grożenia nożem nie będę komentował . Takie sytuacje się zdarzają i nie sposób się ustrzec. Wątpię by robiło oprychowi różnicę
czy kradnie sprzęt z napisem Zenit czy Nikon , a jeżeli się zna na tym co kradnie to i tak będzie wiedział co masz na szyi .

Przytoczę Ci anegdotkę z targów fotograficznych w Warszawie (chyba 2009 lub 2010r.). Stoisko Nikona. Ja sobie stoję, oglądam te 3 szkła w gablocie (bo więcej nie mieli), na szyi mam Nikona D300 z naklejoną blaszką z napisem ZENIT. Pan ze stoiska podchodzi i z niedowierzaniem pyta: "To Zenit?" Ja mówię "Tak, wierna kopia Nikona, tylko mniejsza matryca, 1/3 tańszy i ma ruskie menu" [oczywiście miałem takowe ustawione]. Pan najwyraźniej zszokowany wyjął komóreczkę i zapytał, czy może zrobić zdjęcie, bo chce pokazać chłopakom z serwisu. Przypominam - to był Pan z Nikona.
Zatem jak widzisz sugestia (słowo pisane) jest silniejsze niż zdrowy rozsądek (a już na pewno znajomość wszystkich modeli wszystkich marek produkowanych na rynku aparatów). Ów złodziej musiałby być geniuszem, żeby od razu zorientować się co może ukraść, albo musiałby siedzieć dość głęboko w danej marce.

A Ty potrafisz powiedzieć co to za aparat (poza tym, że Nikon)?

burz
20-08-2012, 00:57
A tak serio, to zakleiłem słowo NIKON z chwilą, gdy firma Nikon nie zapłaciła mi za reklamę jej sprzętu. Często bywam na imprezach masowych (i niemasowych), a za reklamę w takich miejscach się zazwyczaj płaci ;)


Żartujesz oczywiście?
Bo przecież nie nazywasz się Silberstein czy jakoś tak...

Skibek
20-08-2012, 08:41
Żartujesz oczywiście?

No, trochę...


Bo przecież nie nazywasz się Silberstein czy jakoś tak...
No, trochę...


;)