milk
15-07-2012, 14:50
Z Krywaniem to było tak …
Od zawsze widoczny z każdej strony, obserwowany od wielu naszych wędrówek po Tatrach polskich i słowackich. Ostatnio podziwiana imponująca Jego stożkowa piramida widziana z Furkota wystarczająco nas zachęciła więc decyzja została podjęta!
1.
Krywań z Furkota rok 2011 relacja: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193366
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/1885/kr01.jpg)
Jak zwykle prognozy pogodowe i wstępny skład… później decyzja o piątku… sprawdzenie stanu osobowego oraz ostateczna decyzja 2 samochody i 8 osób – ustalenia godzin i miejsc wsiadania – wszystko dograne. W ostatnim momencie zbiegiem okoliczności z Warszawy przyjeżdża niespodziewanie 3 osoby więc mamy 10-osobowy skład w dwóch samochodach.
Miejsca spotkań i wyjazdów z Krakowa ustalamy między 3 a 3.30 w nocy. Maciek przyjeżdża z Kaśką i Pawłem dosiada się Kuba i ja. Drugi zespół pod wodzą Ryśka to Jacek, Paweł oraz Paulina z Krzyśkiem. Ogólnie rozrzuty „peselowe” mamy dość konkretne ale to teraz nie ważne :)
Po 180km na godz. 6 meldujemy się na parkingu Tri Studnicki zarządzanego przez słowackiego ”Rumcajsa”
Przebieramy butki, jemy pospieszne kanapeczki i szykujemy się do wyjścia. 6.30 rozpoczynamy naszą drogę zielonym szlakiem na narodową górę Słowaków i jednocześnie symbol Tatr – Krywań!
Z Trzech Studniczek szlak pnie się w górę wśród pozostałości po wiatrołomach z 2004, częściowo porośniętych zieloną roślinnością.
Nasza Młodzież czyli Kasia i Paweł – Maratończycy :) oraz Paulina z Krzyśkiem od początku narzucają dość szybkie tempo co w połączeniu z nachyleniem stoku szybko dzieli naszą liczną grupę.
Pierwszy postój robimy niedaleko tablicy na głazie poświęconej partyzantom oraz rekonstrukcji bunkra partyzanckiego.
Luźne rozmowy, napoje, krówki … zastanawiam się nad realnym podzieleniem nas na dwie grupy (wg Pesel :) ) ale nie otrzymuję na to „odgórnej” aprobaty :)
Po odpoczynku ruszamy dalej umawiając się na kolejny postój z oczekiwaniem na resztę przy połączeniu szlaków.
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/5996/kr02.jpg)
Częściowo lasem wznosimy się na szczyt Gronik (1576 m) i tuż za nim wchodzimy w piętro kosówki. Rozpoczynają się nam ukazywać przepiękne widoki, zwłaszcza na same zbocza Krywania.
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img210.imageshack.us/img210/5039/kr03.jpg)
Widok do tyłu w kierunku na Tatry Zachodnie z każdą minuta poszerza się i jest naprawdę bardzo ładny. Choć stopniowo jest on przyciemniany wyraźną linią formujących się chmur… spodziewamy się deszczu ale liczymy, że jeszcze nie teraz …
Idziemy teraz długimi zakosami przez kosodrzewinę. Coraz piękniejsze widoki odsłaniają się nam z każdą chwilą. Za naszymi plecami widać równinę Liptowa z zamykającymi ją Tatrami Niskim.
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/7985/kr04.jpg)
Po pewnym czasie szlak wrzyna się w zbocze i wchodzi w zachodnią ścianę Wielkiego Żlebu.
Szeroką kamienną ścieżką z jednostajnym nachyleniem pokonujemy kolejne metry wysokości, dzisiejszy cel mamy przed sobą po lewej stronie. Widzimy miejsce połączenia szlaków ale jest do niego jeszcze kawałek-zatrzymujemy się na odpoczynek. W dół w kierunku kopuły Gronika widać całą ścieżkę na której intensywnie wypatruję Ryśka z Pawłem-ruszamy po ”złapaniu” kontaktu wzorkowego.
Trawersujemy żleb… większość grupy odpoczywa już przy drogowskazie ... głośny gwizd zatrzymuje mnie i jednocześnie zdradza miejsce skąd pochodzi… aparat do oka i trzy szybkie klatki okazałego Świstaka powyżej głównej ścieżki…
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/3999/kr05.jpg)
Miejsce spotkania szlaków nazywa się rozstajem pod Krywaniem (2120 m npm) – jest godzina 10 stąd na szczyt jest 1.10min
Rozsiadamy się wygodnie w zakamarkach głazów…zapowiada się dłuższa przerwa w oczekiwaniu więc każdy wykorzystuje czas jak może… zdjęcia, posiłek, drzemka.
Naszą dwójkę na szlaku poniżej obserwuję przez teleobiektyw a gdy docierają potwierdzają się moje przypuszczenia, że z Pawłem nie jest dobrze. Lewe kolano wręcz sztywne i przy każdy zgięciu intensywnie boli. Decyduje o odwrocie… będzie powoli schodził niebieskim szlakiem aż do Niego dołączymy po powrocie ze szczytu… Pogoda powinna się utrzymać jeszcze przez co najmniej godzinę w tym czasie spokojnie zejdzie z grani na całkiem łatwy już chodnik.
Zbieramy się pod drogowskazem i wykonujemy zbiorową pamiątkową fotkę…
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/22/kr06.jpg)
Wspinamy się teraz nieco poniżej grani i po pewnym czasie osiągamy szczyt Małego Krywania (2334 m). Roztaczają się coraz piękniejsze widoki zwłaszcza na Tatry Wysokie.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/7171/kr07.jpg)
Nasi „Maratończycy” narzucili dość solidne tempo więc nawet nie próbowałem ich gonić… od tego miejsca zaczyna się bardzo fajna wspinaczka granią, chowam kije jako mniej przydatne , bardziej ufając rękom.
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img829.imageshack.us/img829/227/kr09.jpg)
Następnie osiągamy Krywańską Przełączkę, skąd możemy zerknąć w dół na Zielony Staw Ważecki, leżący około 300 metrów pod nami. Pospieszne zdjęcia bo mamy świadomość nadciągających od tyłu chmur i mgły.
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/4953/kr08.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/3329/kr10.jpg)
Szlak wiedzie stąd na szczyt głównie piargami i gruzowiskami jest generalnie ładny, niesamowicie widokowy i dość łatwy. Zaczynamy czuć już pierwsze krople padającego deszczu. Robi się ciemniej i mglisto.
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/2424/kr11w.jpg)
Osiągamy wreszcie wierzchołek. Oczom naszym ukazuje się 360-stopniowa panorama. Widać praktycznie wszystko w Tatrach. Przy ładnej pogodzie jest to chyba najlepszy tatrzański punkt widokowy. Na szczycie znajduje się dwuramienny krzyż oraz tablice pamiątkowe. Jest godzina 11.30 … 5 h od wyjścia z parkingu wliczając postoje.
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img835.imageshack.us/img835/7303/kr12q.jpg)
Jeszcze coś widzimy choć chmury nadciągają bardzo szybko, robi się zimno głównie za sprawą deszczu i wiatru…
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/img207/5918/kr13l.jpg)
Widać Gerlach, Wysoką, Łomnicę, Rysy, Mięguszowieckie … a bardziej z lewej grań Orlej Perci ze Świnicą, Kozimi Wierchami… troszkę bliżej wypatrujemy Bystrej Ławki i Furkota z „urodzinowego” wypadu a bezpośrednio pod nogami mamy Stawy Teriańskie… jest pięknie i jak to często powtarzam dla takich widoków i przestrzeni warto ponieść trud długiej i mozolnej drogi …
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/5605/kr14r.jpg)
Znów pospieszne zdjęcia… nawet nie wycieram filtra ochronnego na obiektywie zbyt szybko pokrywa się kroplami …
Docierają pozostali z naszej grupy… na wierzchołku jest kilkanaście osób. Schodzimy do uskoku poniżej wierzchołka i aby mieć coś w tle pospiesznie ustawiamy się do zbiorowego zdjęcia.
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img822.imageshack.us/img822/6035/kr15b.jpg)
Mimo padającego deszczu zaczynam gotować … bo być na Krywaniu i kawy nie wypić to nie uchodzi :)
W takich warunkach posiłek dość pospieszny… nie obyło się bez komentarzy i narzekań, że gorące, za słodkie a później, że rozcieńczone … spokojnie, wszelkie uwagi zostały skrzętnie odnotowane i zostaną wykorzystane w odpowiedniej chwili ;)
16.Zielone i Teriańskie Stawy z główną panoramą…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/img689/5834/kr16w.jpg)
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img836.imageshack.us/img836/9259/kr18.jpg)
Wyciągamy cieplejsze i przeciwdeszczowe ciuchy… i zaczynamy zbierać się do zejścia… wracamy na pusty już główny wierzchołek… robimy zdjęcie przy krzyżu i zaczynamy ostrożne zejście.
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img13.imageshack.us/img13/4465/kr20e.jpg)
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/7304/kr19a.jpg)
Idę jako ostatni zamykając naszą grupkę. Mijamy spóźnionych Słowaków, którzy jeszcze mimo warunków próbują zdobyć wierzchołek.
Skały są śliskie i odcinek do rozstaju szlaków wymaga uwagi i ostrożności.
20. Kilkanaście metrów poniżej zasłoniętego wierzchołka …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img267.imageshack.us/img267/2079/kr21.jpg)
Tak jak uzgodniliśmy z Pawłem wracamy niebieskim szlakiem w Kierunku Jamskiego Stawu… z otaczających nas widoków niewiele już zostało...wszystko przykryły chmury i mgła… padający non stop deszcz też ma wpływ na samopoczucie w trakcie powrotu…
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img707.imageshack.us/img707/373/kr22.jpg)
Na granicy kosówki i lasu spotykamy Pawła… niedobrze miałem nadzieję, że zejdzie niżej…:( do samochodów jest przed nami jeszcze kawał drogi… jest po 14 … następny odcinek zajmuje nam ok. 1,5h wolno schodzimy próbując jakoś pocieszać naszego Kolegę.
Dochodząc do Magistrali rozważamy z Maćkiem zawiadomienie Horskiej Służby … mamy stosowne ubezpieczenie a sytuacja staje się poważna.
W okolicach Jamskiego Plesa (nawet go nie zobaczyliśmy … nie było na to głowy) spotykamy się z resztą grupy. Paweł decyduje o pójściu dalej więc się rozdzielamy, Jacek z Pauliną i Krzyśkiem idzie w prawo dłuższą drogą do parkingu a nasza reszta wybiera wariant zejścia do przystanku Podbański Biały Wag – opcja najkrótsza, mało uczęszczany zarośnięty szlak prosto do drogi… wg przewodnika ok. 40 min. Przed wyruszeniem poimy Pawła „białymi witaminkami” + pierniczki, zabieramy mu plecak aby było mniejsze obciążenie i zaczynamy powolną drogę zejścia…
Kolejna godzina dłuży się niemiłosiernie… chyba jako jedyny z naszej grupki „znam ten ból” bo to samo dopadło mnie podczas powrotu Doliną Białego… każdy krok zgięcie i postawienie nogi to ból i wysiłek …
Zakończenie i ostatnie zdjęcie będzie mocno nie typowe…
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/9936/kr23.jpg)
Tym razem zamiast zwyczajowego schroniskowego toastu mamy mokro, zimno, zdrowaśki, nerwy i pierdoły opowiadane dla rozładowania sytuacji… mokra trawa, zarośla, mokra ścieżka, robi się szaro… odgłosy ulicy wyławiane z optymizmem, którego apogeum to zapalone i widoczne światła samochodu.
Z ulgą wychodzimy na jezdnię kończąc 15 km pętlę.
Góry uczą szacunku i pokory ... każdy z nas mógł być na miejscu Pawła... a ja, jak nikt doskonale o tym wiem!
Szczególne podziękowania za zaangażowanie i pomoc w bezpiecznym zejściu ... wszystkich nas kosztowało to trochę wysiłku i nerwów, ale szczęśliwie doprowadziliśmy to do końca.
Ukłony dla Kierowców Maćka i Ryśka, którzy do zmęczenia dołożyli jeszcze bezpieczną drogę przejazdu.
KRYWAŃ AD 2012 to już historia ... każdy z nas na długo ją zapamięta bo mimo 13-tego to był świetny wypad i przednie Towarzystwo!
Dziękuję i pozdrawiam
Grzegorz vs Milk
Od zawsze widoczny z każdej strony, obserwowany od wielu naszych wędrówek po Tatrach polskich i słowackich. Ostatnio podziwiana imponująca Jego stożkowa piramida widziana z Furkota wystarczająco nas zachęciła więc decyzja została podjęta!
1.
Krywań z Furkota rok 2011 relacja: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193366
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/1885/kr01.jpg)
Jak zwykle prognozy pogodowe i wstępny skład… później decyzja o piątku… sprawdzenie stanu osobowego oraz ostateczna decyzja 2 samochody i 8 osób – ustalenia godzin i miejsc wsiadania – wszystko dograne. W ostatnim momencie zbiegiem okoliczności z Warszawy przyjeżdża niespodziewanie 3 osoby więc mamy 10-osobowy skład w dwóch samochodach.
Miejsca spotkań i wyjazdów z Krakowa ustalamy między 3 a 3.30 w nocy. Maciek przyjeżdża z Kaśką i Pawłem dosiada się Kuba i ja. Drugi zespół pod wodzą Ryśka to Jacek, Paweł oraz Paulina z Krzyśkiem. Ogólnie rozrzuty „peselowe” mamy dość konkretne ale to teraz nie ważne :)
Po 180km na godz. 6 meldujemy się na parkingu Tri Studnicki zarządzanego przez słowackiego ”Rumcajsa”
Przebieramy butki, jemy pospieszne kanapeczki i szykujemy się do wyjścia. 6.30 rozpoczynamy naszą drogę zielonym szlakiem na narodową górę Słowaków i jednocześnie symbol Tatr – Krywań!
Z Trzech Studniczek szlak pnie się w górę wśród pozostałości po wiatrołomach z 2004, częściowo porośniętych zieloną roślinnością.
Nasza Młodzież czyli Kasia i Paweł – Maratończycy :) oraz Paulina z Krzyśkiem od początku narzucają dość szybkie tempo co w połączeniu z nachyleniem stoku szybko dzieli naszą liczną grupę.
Pierwszy postój robimy niedaleko tablicy na głazie poświęconej partyzantom oraz rekonstrukcji bunkra partyzanckiego.
Luźne rozmowy, napoje, krówki … zastanawiam się nad realnym podzieleniem nas na dwie grupy (wg Pesel :) ) ale nie otrzymuję na to „odgórnej” aprobaty :)
Po odpoczynku ruszamy dalej umawiając się na kolejny postój z oczekiwaniem na resztę przy połączeniu szlaków.
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/5996/kr02.jpg)
Częściowo lasem wznosimy się na szczyt Gronik (1576 m) i tuż za nim wchodzimy w piętro kosówki. Rozpoczynają się nam ukazywać przepiękne widoki, zwłaszcza na same zbocza Krywania.
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img210.imageshack.us/img210/5039/kr03.jpg)
Widok do tyłu w kierunku na Tatry Zachodnie z każdą minuta poszerza się i jest naprawdę bardzo ładny. Choć stopniowo jest on przyciemniany wyraźną linią formujących się chmur… spodziewamy się deszczu ale liczymy, że jeszcze nie teraz …
Idziemy teraz długimi zakosami przez kosodrzewinę. Coraz piękniejsze widoki odsłaniają się nam z każdą chwilą. Za naszymi plecami widać równinę Liptowa z zamykającymi ją Tatrami Niskim.
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/7985/kr04.jpg)
Po pewnym czasie szlak wrzyna się w zbocze i wchodzi w zachodnią ścianę Wielkiego Żlebu.
Szeroką kamienną ścieżką z jednostajnym nachyleniem pokonujemy kolejne metry wysokości, dzisiejszy cel mamy przed sobą po lewej stronie. Widzimy miejsce połączenia szlaków ale jest do niego jeszcze kawałek-zatrzymujemy się na odpoczynek. W dół w kierunku kopuły Gronika widać całą ścieżkę na której intensywnie wypatruję Ryśka z Pawłem-ruszamy po ”złapaniu” kontaktu wzorkowego.
Trawersujemy żleb… większość grupy odpoczywa już przy drogowskazie ... głośny gwizd zatrzymuje mnie i jednocześnie zdradza miejsce skąd pochodzi… aparat do oka i trzy szybkie klatki okazałego Świstaka powyżej głównej ścieżki…
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/3999/kr05.jpg)
Miejsce spotkania szlaków nazywa się rozstajem pod Krywaniem (2120 m npm) – jest godzina 10 stąd na szczyt jest 1.10min
Rozsiadamy się wygodnie w zakamarkach głazów…zapowiada się dłuższa przerwa w oczekiwaniu więc każdy wykorzystuje czas jak może… zdjęcia, posiłek, drzemka.
Naszą dwójkę na szlaku poniżej obserwuję przez teleobiektyw a gdy docierają potwierdzają się moje przypuszczenia, że z Pawłem nie jest dobrze. Lewe kolano wręcz sztywne i przy każdy zgięciu intensywnie boli. Decyduje o odwrocie… będzie powoli schodził niebieskim szlakiem aż do Niego dołączymy po powrocie ze szczytu… Pogoda powinna się utrzymać jeszcze przez co najmniej godzinę w tym czasie spokojnie zejdzie z grani na całkiem łatwy już chodnik.
Zbieramy się pod drogowskazem i wykonujemy zbiorową pamiątkową fotkę…
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/22/kr06.jpg)
Wspinamy się teraz nieco poniżej grani i po pewnym czasie osiągamy szczyt Małego Krywania (2334 m). Roztaczają się coraz piękniejsze widoki zwłaszcza na Tatry Wysokie.
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/7171/kr07.jpg)
Nasi „Maratończycy” narzucili dość solidne tempo więc nawet nie próbowałem ich gonić… od tego miejsca zaczyna się bardzo fajna wspinaczka granią, chowam kije jako mniej przydatne , bardziej ufając rękom.
8.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img829.imageshack.us/img829/227/kr09.jpg)
Następnie osiągamy Krywańską Przełączkę, skąd możemy zerknąć w dół na Zielony Staw Ważecki, leżący około 300 metrów pod nami. Pospieszne zdjęcia bo mamy świadomość nadciągających od tyłu chmur i mgły.
9.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/4953/kr08.jpg)
10.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/3329/kr10.jpg)
Szlak wiedzie stąd na szczyt głównie piargami i gruzowiskami jest generalnie ładny, niesamowicie widokowy i dość łatwy. Zaczynamy czuć już pierwsze krople padającego deszczu. Robi się ciemniej i mglisto.
11.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/2424/kr11w.jpg)
Osiągamy wreszcie wierzchołek. Oczom naszym ukazuje się 360-stopniowa panorama. Widać praktycznie wszystko w Tatrach. Przy ładnej pogodzie jest to chyba najlepszy tatrzański punkt widokowy. Na szczycie znajduje się dwuramienny krzyż oraz tablice pamiątkowe. Jest godzina 11.30 … 5 h od wyjścia z parkingu wliczając postoje.
12.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img835.imageshack.us/img835/7303/kr12q.jpg)
Jeszcze coś widzimy choć chmury nadciągają bardzo szybko, robi się zimno głównie za sprawą deszczu i wiatru…
13.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/img207/5918/kr13l.jpg)
Widać Gerlach, Wysoką, Łomnicę, Rysy, Mięguszowieckie … a bardziej z lewej grań Orlej Perci ze Świnicą, Kozimi Wierchami… troszkę bliżej wypatrujemy Bystrej Ławki i Furkota z „urodzinowego” wypadu a bezpośrednio pod nogami mamy Stawy Teriańskie… jest pięknie i jak to często powtarzam dla takich widoków i przestrzeni warto ponieść trud długiej i mozolnej drogi …
14.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/5605/kr14r.jpg)
Znów pospieszne zdjęcia… nawet nie wycieram filtra ochronnego na obiektywie zbyt szybko pokrywa się kroplami …
Docierają pozostali z naszej grupy… na wierzchołku jest kilkanaście osób. Schodzimy do uskoku poniżej wierzchołka i aby mieć coś w tle pospiesznie ustawiamy się do zbiorowego zdjęcia.
15.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img822.imageshack.us/img822/6035/kr15b.jpg)
Mimo padającego deszczu zaczynam gotować … bo być na Krywaniu i kawy nie wypić to nie uchodzi :)
W takich warunkach posiłek dość pospieszny… nie obyło się bez komentarzy i narzekań, że gorące, za słodkie a później, że rozcieńczone … spokojnie, wszelkie uwagi zostały skrzętnie odnotowane i zostaną wykorzystane w odpowiedniej chwili ;)
16.Zielone i Teriańskie Stawy z główną panoramą…
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/img689/5834/kr16w.jpg)
17.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img836.imageshack.us/img836/9259/kr18.jpg)
Wyciągamy cieplejsze i przeciwdeszczowe ciuchy… i zaczynamy zbierać się do zejścia… wracamy na pusty już główny wierzchołek… robimy zdjęcie przy krzyżu i zaczynamy ostrożne zejście.
18.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img13.imageshack.us/img13/4465/kr20e.jpg)
19.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/7304/kr19a.jpg)
Idę jako ostatni zamykając naszą grupkę. Mijamy spóźnionych Słowaków, którzy jeszcze mimo warunków próbują zdobyć wierzchołek.
Skały są śliskie i odcinek do rozstaju szlaków wymaga uwagi i ostrożności.
20. Kilkanaście metrów poniżej zasłoniętego wierzchołka …
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img267.imageshack.us/img267/2079/kr21.jpg)
Tak jak uzgodniliśmy z Pawłem wracamy niebieskim szlakiem w Kierunku Jamskiego Stawu… z otaczających nas widoków niewiele już zostało...wszystko przykryły chmury i mgła… padający non stop deszcz też ma wpływ na samopoczucie w trakcie powrotu…
21.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img707.imageshack.us/img707/373/kr22.jpg)
Na granicy kosówki i lasu spotykamy Pawła… niedobrze miałem nadzieję, że zejdzie niżej…:( do samochodów jest przed nami jeszcze kawał drogi… jest po 14 … następny odcinek zajmuje nam ok. 1,5h wolno schodzimy próbując jakoś pocieszać naszego Kolegę.
Dochodząc do Magistrali rozważamy z Maćkiem zawiadomienie Horskiej Służby … mamy stosowne ubezpieczenie a sytuacja staje się poważna.
W okolicach Jamskiego Plesa (nawet go nie zobaczyliśmy … nie było na to głowy) spotykamy się z resztą grupy. Paweł decyduje o pójściu dalej więc się rozdzielamy, Jacek z Pauliną i Krzyśkiem idzie w prawo dłuższą drogą do parkingu a nasza reszta wybiera wariant zejścia do przystanku Podbański Biały Wag – opcja najkrótsza, mało uczęszczany zarośnięty szlak prosto do drogi… wg przewodnika ok. 40 min. Przed wyruszeniem poimy Pawła „białymi witaminkami” + pierniczki, zabieramy mu plecak aby było mniejsze obciążenie i zaczynamy powolną drogę zejścia…
Kolejna godzina dłuży się niemiłosiernie… chyba jako jedyny z naszej grupki „znam ten ból” bo to samo dopadło mnie podczas powrotu Doliną Białego… każdy krok zgięcie i postawienie nogi to ból i wysiłek …
Zakończenie i ostatnie zdjęcie będzie mocno nie typowe…
22.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/9936/kr23.jpg)
Tym razem zamiast zwyczajowego schroniskowego toastu mamy mokro, zimno, zdrowaśki, nerwy i pierdoły opowiadane dla rozładowania sytuacji… mokra trawa, zarośla, mokra ścieżka, robi się szaro… odgłosy ulicy wyławiane z optymizmem, którego apogeum to zapalone i widoczne światła samochodu.
Z ulgą wychodzimy na jezdnię kończąc 15 km pętlę.
Góry uczą szacunku i pokory ... każdy z nas mógł być na miejscu Pawła... a ja, jak nikt doskonale o tym wiem!
Szczególne podziękowania za zaangażowanie i pomoc w bezpiecznym zejściu ... wszystkich nas kosztowało to trochę wysiłku i nerwów, ale szczęśliwie doprowadziliśmy to do końca.
Ukłony dla Kierowców Maćka i Ryśka, którzy do zmęczenia dołożyli jeszcze bezpieczną drogę przejazdu.
KRYWAŃ AD 2012 to już historia ... każdy z nas na długo ją zapamięta bo mimo 13-tego to był świetny wypad i przednie Towarzystwo!
Dziękuję i pozdrawiam
Grzegorz vs Milk