Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Ech… Ty Krywaniu jeden…



milk
15-07-2012, 14:50
Z Krywaniem to było tak …
Od zawsze widoczny z każdej strony, obserwowany od wielu naszych wędrówek po Tatrach polskich i słowackich. Ostatnio podziwiana imponująca Jego stożkowa piramida widziana z Furkota wystarczająco nas zachęciła więc decyzja została podjęta!
1.
Krywań z Furkota rok 2011 relacja: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=193366


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img18.imageshack.us/img18/1885/kr01.jpg)

Jak zwykle prognozy pogodowe i wstępny skład… później decyzja o piątku… sprawdzenie stanu osobowego oraz ostateczna decyzja 2 samochody i 8 osób – ustalenia godzin i miejsc wsiadania – wszystko dograne. W ostatnim momencie zbiegiem okoliczności z Warszawy przyjeżdża niespodziewanie 3 osoby więc mamy 10-osobowy skład w dwóch samochodach.
Miejsca spotkań i wyjazdów z Krakowa ustalamy między 3 a 3.30 w nocy. Maciek przyjeżdża z Kaśką i Pawłem dosiada się Kuba i ja. Drugi zespół pod wodzą Ryśka to Jacek, Paweł oraz Paulina z Krzyśkiem. Ogólnie rozrzuty „peselowe” mamy dość konkretne ale to teraz nie ważne :)
Po 180km na godz. 6 meldujemy się na parkingu Tri Studnicki zarządzanego przez słowackiego ”Rumcajsa”

Przebieramy butki, jemy pospieszne kanapeczki i szykujemy się do wyjścia. 6.30 rozpoczynamy naszą drogę zielonym szlakiem na narodową górę Słowaków i jednocześnie symbol Tatr – Krywań!

Z Trzech Studniczek szlak pnie się w górę wśród pozostałości po wiatrołomach z 2004, częściowo porośniętych zieloną roślinnością.
Nasza Młodzież czyli Kasia i Paweł – Maratończycy :) oraz Paulina z Krzyśkiem od początku narzucają dość szybkie tempo co w połączeniu z nachyleniem stoku szybko dzieli naszą liczną grupę.

Pierwszy postój robimy niedaleko tablicy na głazie poświęconej partyzantom oraz rekonstrukcji bunkra partyzanckiego.
Luźne rozmowy, napoje, krówki … zastanawiam się nad realnym podzieleniem nas na dwie grupy (wg Pesel :) ) ale nie otrzymuję na to „odgórnej” aprobaty :)

Po odpoczynku ruszamy dalej umawiając się na kolejny postój z oczekiwaniem na resztę przy połączeniu szlaków.

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img7.imageshack.us/img7/5996/kr02.jpg)

Częściowo lasem wznosimy się na szczyt Gronik (1576 m) i tuż za nim wchodzimy w piętro kosówki. Rozpoczynają się nam ukazywać przepiękne widoki, zwłaszcza na same zbocza Krywania.
3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img210.imageshack.us/img210/5039/kr03.jpg)

Widok do tyłu w kierunku na Tatry Zachodnie z każdą minuta poszerza się i jest naprawdę bardzo ładny. Choć stopniowo jest on przyciemniany wyraźną linią formujących się chmur… spodziewamy się deszczu ale liczymy, że jeszcze nie teraz …
Idziemy teraz długimi zakosami przez kosodrzewinę. Coraz piękniejsze widoki odsłaniają się nam z każdą chwilą. Za naszymi plecami widać równinę Liptowa z zamykającymi ją Tatrami Niskim.

4.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img855.imageshack.us/img855/7985/kr04.jpg)

Po pewnym czasie szlak wrzyna się w zbocze i wchodzi w zachodnią ścianę Wielkiego Żlebu.
Szeroką kamienną ścieżką z jednostajnym nachyleniem pokonujemy kolejne metry wysokości, dzisiejszy cel mamy przed sobą po lewej stronie. Widzimy miejsce połączenia szlaków ale jest do niego jeszcze kawałek-zatrzymujemy się na odpoczynek. W dół w kierunku kopuły Gronika widać całą ścieżkę na której intensywnie wypatruję Ryśka z Pawłem-ruszamy po ”złapaniu” kontaktu wzorkowego.

Trawersujemy żleb… większość grupy odpoczywa już przy drogowskazie ... głośny gwizd zatrzymuje mnie i jednocześnie zdradza miejsce skąd pochodzi… aparat do oka i trzy szybkie klatki okazałego Świstaka powyżej głównej ścieżki…

5.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img713.imageshack.us/img713/3999/kr05.jpg)

Miejsce spotkania szlaków nazywa się rozstajem pod Krywaniem (2120 m npm) – jest godzina 10 stąd na szczyt jest 1.10min
Rozsiadamy się wygodnie w zakamarkach głazów…zapowiada się dłuższa przerwa w oczekiwaniu więc każdy wykorzystuje czas jak może… zdjęcia, posiłek, drzemka.

Naszą dwójkę na szlaku poniżej obserwuję przez teleobiektyw a gdy docierają potwierdzają się moje przypuszczenia, że z Pawłem nie jest dobrze. Lewe kolano wręcz sztywne i przy każdy zgięciu intensywnie boli. Decyduje o odwrocie… będzie powoli schodził niebieskim szlakiem aż do Niego dołączymy po powrocie ze szczytu… Pogoda powinna się utrzymać jeszcze przez co najmniej godzinę w tym czasie spokojnie zejdzie z grani na całkiem łatwy już chodnik.

Zbieramy się pod drogowskazem i wykonujemy zbiorową pamiątkową fotkę…

6.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/22/kr06.jpg)

Wspinamy się teraz nieco poniżej grani i po pewnym czasie osiągamy szczyt Małego Krywania (2334 m). Roztaczają się coraz piękniejsze widoki zwłaszcza na Tatry Wysokie.

7.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img805.imageshack.us/img805/7171/kr07.jpg)

Nasi „Maratończycy” narzucili dość solidne tempo więc nawet nie próbowałem ich gonić… od tego miejsca zaczyna się bardzo fajna wspinaczka granią, chowam kije jako mniej przydatne , bardziej ufając rękom.

8.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img829.imageshack.us/img829/227/kr09.jpg)

Następnie osiągamy Krywańską Przełączkę, skąd możemy zerknąć w dół na Zielony Staw Ważecki, leżący około 300 metrów pod nami. Pospieszne zdjęcia bo mamy świadomość nadciągających od tyłu chmur i mgły.

9.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img152.imageshack.us/img152/4953/kr08.jpg)

10.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/3329/kr10.jpg)

Szlak wiedzie stąd na szczyt głównie piargami i gruzowiskami jest generalnie ładny, niesamowicie widokowy i dość łatwy. Zaczynamy czuć już pierwsze krople padającego deszczu. Robi się ciemniej i mglisto.

11.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/2424/kr11w.jpg)

Osiągamy wreszcie wierzchołek. Oczom naszym ukazuje się 360-stopniowa panorama. Widać praktycznie wszystko w Tatrach. Przy ładnej pogodzie jest to chyba najlepszy tatrzański punkt widokowy. Na szczycie znajduje się dwuramienny krzyż oraz tablice pamiątkowe. Jest godzina 11.30 … 5 h od wyjścia z parkingu wliczając postoje.

12.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img835.imageshack.us/img835/7303/kr12q.jpg)

Jeszcze coś widzimy choć chmury nadciągają bardzo szybko, robi się zimno głównie za sprawą deszczu i wiatru…

13.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img207.imageshack.us/img207/5918/kr13l.jpg)

Widać Gerlach, Wysoką, Łomnicę, Rysy, Mięguszowieckie … a bardziej z lewej grań Orlej Perci ze Świnicą, Kozimi Wierchami… troszkę bliżej wypatrujemy Bystrej Ławki i Furkota z „urodzinowego” wypadu a bezpośrednio pod nogami mamy Stawy Teriańskie… jest pięknie i jak to często powtarzam dla takich widoków i przestrzeni warto ponieść trud długiej i mozolnej drogi …

14.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img846.imageshack.us/img846/5605/kr14r.jpg)

Znów pospieszne zdjęcia… nawet nie wycieram filtra ochronnego na obiektywie zbyt szybko pokrywa się kroplami …
Docierają pozostali z naszej grupy… na wierzchołku jest kilkanaście osób. Schodzimy do uskoku poniżej wierzchołka i aby mieć coś w tle pospiesznie ustawiamy się do zbiorowego zdjęcia.

15.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img822.imageshack.us/img822/6035/kr15b.jpg)

Mimo padającego deszczu zaczynam gotować … bo być na Krywaniu i kawy nie wypić to nie uchodzi :)

W takich warunkach posiłek dość pospieszny… nie obyło się bez komentarzy i narzekań, że gorące, za słodkie a później, że rozcieńczone … spokojnie, wszelkie uwagi zostały skrzętnie odnotowane i zostaną wykorzystane w odpowiedniej chwili ;)

16.Zielone i Teriańskie Stawy z główną panoramą…

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/img689/5834/kr16w.jpg)

17.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img836.imageshack.us/img836/9259/kr18.jpg)

Wyciągamy cieplejsze i przeciwdeszczowe ciuchy… i zaczynamy zbierać się do zejścia… wracamy na pusty już główny wierzchołek… robimy zdjęcie przy krzyżu i zaczynamy ostrożne zejście.

18.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img13.imageshack.us/img13/4465/kr20e.jpg)

19.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img10.imageshack.us/img10/7304/kr19a.jpg)

Idę jako ostatni zamykając naszą grupkę. Mijamy spóźnionych Słowaków, którzy jeszcze mimo warunków próbują zdobyć wierzchołek.

Skały są śliskie i odcinek do rozstaju szlaków wymaga uwagi i ostrożności.

20. Kilkanaście metrów poniżej zasłoniętego wierzchołka …

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img267.imageshack.us/img267/2079/kr21.jpg)

Tak jak uzgodniliśmy z Pawłem wracamy niebieskim szlakiem w Kierunku Jamskiego Stawu… z otaczających nas widoków niewiele już zostało...wszystko przykryły chmury i mgła… padający non stop deszcz też ma wpływ na samopoczucie w trakcie powrotu…

21.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img707.imageshack.us/img707/373/kr22.jpg)

Na granicy kosówki i lasu spotykamy Pawła… niedobrze miałem nadzieję, że zejdzie niżej…:( do samochodów jest przed nami jeszcze kawał drogi… jest po 14 … następny odcinek zajmuje nam ok. 1,5h wolno schodzimy próbując jakoś pocieszać naszego Kolegę.

Dochodząc do Magistrali rozważamy z Maćkiem zawiadomienie Horskiej Służby … mamy stosowne ubezpieczenie a sytuacja staje się poważna.

W okolicach Jamskiego Plesa (nawet go nie zobaczyliśmy … nie było na to głowy) spotykamy się z resztą grupy. Paweł decyduje o pójściu dalej więc się rozdzielamy, Jacek z Pauliną i Krzyśkiem idzie w prawo dłuższą drogą do parkingu a nasza reszta wybiera wariant zejścia do przystanku Podbański Biały Wag – opcja najkrótsza, mało uczęszczany zarośnięty szlak prosto do drogi… wg przewodnika ok. 40 min. Przed wyruszeniem poimy Pawła „białymi witaminkami” + pierniczki, zabieramy mu plecak aby było mniejsze obciążenie i zaczynamy powolną drogę zejścia…

Kolejna godzina dłuży się niemiłosiernie… chyba jako jedyny z naszej grupki „znam ten ból” bo to samo dopadło mnie podczas powrotu Doliną Białego… każdy krok zgięcie i postawienie nogi to ból i wysiłek …

Zakończenie i ostatnie zdjęcie będzie mocno nie typowe…
22.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img232.imageshack.us/img232/9936/kr23.jpg)

Tym razem zamiast zwyczajowego schroniskowego toastu mamy mokro, zimno, zdrowaśki, nerwy i pierdoły opowiadane dla rozładowania sytuacji… mokra trawa, zarośla, mokra ścieżka, robi się szaro… odgłosy ulicy wyławiane z optymizmem, którego apogeum to zapalone i widoczne światła samochodu.

Z ulgą wychodzimy na jezdnię kończąc 15 km pętlę.

Góry uczą szacunku i pokory ... każdy z nas mógł być na miejscu Pawła... a ja, jak nikt doskonale o tym wiem!

Szczególne podziękowania za zaangażowanie i pomoc w bezpiecznym zejściu ... wszystkich nas kosztowało to trochę wysiłku i nerwów, ale szczęśliwie doprowadziliśmy to do końca.

Ukłony dla Kierowców Maćka i Ryśka, którzy do zmęczenia dołożyli jeszcze bezpieczną drogę przejazdu.

KRYWAŃ AD 2012 to już historia ... każdy z nas na długo ją zapamięta bo mimo 13-tego to był świetny wypad i przednie Towarzystwo!

Dziękuję i pozdrawiam

Grzegorz vs Milk

kaga
15-07-2012, 15:14
Grzesiek powinieneś pisać książki :)

ktur
15-07-2012, 15:25
No brawo brawo jest co podziwiać.

Reportaż pierwsza klasa :)

Jest na kim się wzorować jeśli chodzi o zdjęcia :)

tot1977
15-07-2012, 16:55
Witam.
Relacja jak zwykle pierwsza klasa !. Aż łezka się kręci że nie mogłem być z Wami ;(
Pozdrawiam
Tomek

Szardin
15-07-2012, 20:49
Grześ - gratulacje i podziękowania - a reszta przy piwie :-)

Kelvin
16-07-2012, 10:48
Relacja jak zwykle klasa ! Pięknie tam na górze było... widoki imponujące. Szkoda, że nie doszedłem, ale dobrze, że w ogóle wróciłem :-)

milk
16-07-2012, 11:03
Relacja jak zwykle klasa ! Pięknie tam na górze było... widoki imponujące. Szkoda, że nie doszedłem, ale dobrze, że w ogóle wróciłem :-)


I to najważniejsze: suma wyjść = suma powrotów!

milk
16-07-2012, 11:04
Grześ - gratulacje i podziękowania - a reszta przy piwie :-)

no właśnie ... kiedy ??? :)

evilseed
17-07-2012, 07:42
Relacja pierwsza klasa :) Zazdroszczę dotarcia na Krywań, nie udało mi się jeszcze zdobyć tej góry :)

Endryou
17-07-2012, 08:45
Zazdraszczam widoków :) Ja w zeszłym roku na Krywaniu miałem "widoki" jak na zdjęciu 18. przez całe 360 stopni :(
Relacja jak zwykle zacna.

Pzdr

moshica
18-07-2012, 14:25
Grzesiek, lubię czytać Twoje recenzje, ale wracając do tematu, to chyba był on długi i wyczerpujący, niekoniecznie technicznie trudny szlak, czy możesz potwierdzić ? Z Twoich poprzednich relacji wynikało, że tamte wejścia kosztowały Was więcej uwagi aby spokojnie wejść i zejść ?

stachmuszel
18-07-2012, 17:36
Ja bylem na Krywaniu pod koniec czerwca tego roku. Pogode mialem przednia. Szedlem jednak szlakiem ze Strbskego Plesa a nie z Trzech Studniczek, jak koledzy. Technicznie szlak jest latwy, ale troche kondycyjny, przynajmniej dla mnie (47 wiosen:-) ). W okolicach Malego Krywania jest kilka miejsc, gdzie trzeba uwazac. Przy sprzyjajacej pogodzie widoki niesamowite. Szczerze polecam.

milk
18-07-2012, 19:58
Grzesiek, lubię czytać Twoje recenzje, ale wracając do tematu, to chyba był on długi i wyczerpujący, niekoniecznie technicznie trudny szlak, czy możesz potwierdzić ? Z Twoich poprzednich relacji wynikało, że tamte wejścia kosztowały Was więcej uwagi aby spokojnie wejść i zejść ?


Wychodziliśmy z Trzech Studniczek to opcja najkrótsza ... praktycznie od razu jest podejście i nachylenie...ze Strybskiego jest łagodniej i startuje się z wyższej wysokości. Różnica to ok 200 m wysokości na plus ze Strybskiego.

Szlak praktycznie jest łatwy, od rozstaju ( miejsce spotkania szlaków) trzeba troszkę bardziej wyciągnąć nogi i jak Kolega pisze od Małego Krywania trzeba troszkę uważać... samo wejście na ostatnich metrach jest technicznie łatwe choć mówią że to 3-ka taternicka. Nie ma łańcuchów ani żadnych ubezpieczeń. Gorzej zaczyna się robić przy mokrej skale ... gorsze nie trzymające buty i można leżeć ( Kolega tego doświadczył ze dwa razy)

To narodowa góra Słowaków ...coś jak nasz Giewont na którą co roku ciągną pielgrzymki ( jakoś w sierpniu) więc widok matek z dzieciakami to normalka ... podczas naszego wejścia też dzieciaczki były ...

Polecam śmiało bo góra warta trudu... przy dobrej pogodzie wynagrodzi wspaniałymi widokami ... aż sięsobie dziwię że tak późno się na nią wybrałem :)

moshica
19-07-2012, 09:51
Dzięki za relację, Krywań więc przede mną, widoki są faktycznie bardzo obiecujące, oby tylko pogodę trafić !

stachmuszel
19-07-2012, 11:14
Dzięki za relację, Krywań więc przede mną, widoki są faktycznie bardzo obiecujące, oby tylko pogodę trafić !

Ważna pogoda i wczesne wyjście na szlak! Około południa nawet w super-hiper pogodny dzień zbierają się obłoczki, które skutecznie utrudniają fotografowanie. Ja ruszyłem o 6-tej rano.

moshica
20-07-2012, 08:36
Musiałbym mieć znów nocleg po stronie słowackiej, aby tam uderzyć, muszę to rozważyć ;-)

milk
20-07-2012, 09:06
Musiałbym mieć znów nocleg po stronie słowackiej, aby tam uderzyć, muszę to rozważyć ;-)

albo tak jak my wyjazd w nocy...

moshica
20-07-2012, 12:27
A z jakiego miasta uderzacie konkretnie, Krakowa ? O której średnio wyjeżdżacie, chyba po 3 coś pisałeś ? Mnie z Katowic do Tatrzańskiej Łomnicy dojazd zajął aż prawie 4,5h, więc dosyć długo...

milk
20-07-2012, 12:34
A z jakiego miasta uderzacie konkretnie, Krakowa ? O której średnio wyjeżdżacie, chyba po 3 coś pisałeś ? Mnie z Katowic do Tatrzańskiej Łomnicy dojazd zajął aż prawie 4,5h, więc dosyć długo...


Starty zawsze z Krakowa. Ten na Krywań: ruszyliśmy z miasta 3.30 i na 6 byliśmy w Trzech Studniczkach więc dość szybko ... świtem się dobrze i szybko jedzie...

Przeważnie startujemy o podobnej porze przedział 3-4 w zależności jak daleko... w tym wypadku Krywań był najdalej i objeżdżaliśmy całe Taterki wjeżdżając przez Jurgów na Słowację. W przypadku braku czasu na dłuższy wypad to optymalne rozwiązanie jednodniowe... fakt, że obciążenie jest ale robiliśmy mocniejsze trasy i było ok. Jeden z nas na Krywań przyjechał z W-wy więc Kraków to mały pikuś :)

Swoją drogą dość długo jechałeś... Katowice Kraków to 45 min i od razu na obwodnicę ... wjazd na zakopiankę w Mogilanach i już jesteś na "prostej" później Targ, Białka, Jurgów i Cesta Swobody ( trzeba zwolnić - bo pilnują :) )

moshica
20-07-2012, 12:38
Chociaż, chyba bardziej efektywnie wyszłoby, mieć nocleg chociaż na 1 dzień i wracać drugiego robiąc jeszcze dodatkową trasę. Dlaczego nie jedziecie z piątku i powrót w niedzielę ? Mnie nie chciałoby się gnać na 1 dzień, raz zmęczenie drogą a potem na szlaku i jeszcze powrót, nawet finansowo chyba lepiej mieć weekend w górach. Dlaczego taką opcję macie ?

milk
20-07-2012, 12:43
Chociaż, chyba bardziej efektywnie wyszłoby, mieć nocleg chociaż na 1 dzień i wracać drugiego robiąc jeszcze dodatkową trasę. Dlaczego nie jedziecie z piątku i powrót w niedzielę ? Mnie nie chciałoby się gnać na 1 dzień, raz zmęczenie drogą a potem na szlaku i jeszcze powrót, nawet finansowo chyba lepiej mieć weekend w górach. Dlaczego taką opcję macie ?

Generalnie nie lubię wekendów z racji dużej ilości ludków... nie które popularne miejsca gromadzą ich całe masy i mocno wpływają na "jakość" wycieczki :) ... wiadomo, że wygodniej byłoby od schronu do schronu jak to dawniej bywało... ale czasu teraz coraz mniej stąd takie rozwiązania... Co do finansów to też różnie ... nocleg najtańszy to przedział 12-20E, paliwo zwykle rozliczamy na wszystkich więc takich obciążeń znowu nie ma ...

Często też pogoda rozdaje karty i nie zawsze wekend jest ok ...

stachmuszel
20-07-2012, 12:47
Proponuję nocleg w Strbie, tuż przy kolejce zębatej. Właścicielka nie robi nigdy problemów, cena 10Euro. Rano 15 minut kolejką do Strbskego Plesa za 1Euro i jesteś na szlaku.
Ja zawsze się tam zatrzymuję, co prawda na kilka dni, ale wiem że jednodniowo też turyści nocują.
Pozdr.

moshica
20-07-2012, 12:49
A Wasza ekipa to forumowicze z Krakowa ? Sorki za dociekliwość;-)

stachmuszel
20-07-2012, 13:21
A Wasza ekipa to forumowicze z Krakowa ? Sorki za dociekliwość;-)

Kogo pytasz?

moshica
20-07-2012, 13:35
Skoro sam pytasz, to udziel również odpowiedzi ;-) a na poważnie to ciekaw jestem ogólnie na ile nasza forumowa brać "chodzi" wspólnie po górach ?

milk
20-07-2012, 13:36
A Wasza ekipa to forumowicze z Krakowa ? Sorki za dociekliwość;-)


spoko nic się nie dzieje ... na Krywaniu było 7 osób Forumowicze z Krakowa oraz Trójka gościnnie z W-wy "niezrzeszona" - chyba najlepiej na tym wyszli ... mają najwięcej zdjęć... :)

Ale składy się zmieniają ... wiadomo jak to dziś z pracą kto może się wyrwać ten jedzie, dlatego skład ogólny jest dość duży...

moshica
20-07-2012, 13:40
Kurcze szkoda że nie jestem z grodu Kraka ;-)

milk
20-07-2012, 13:59
Kurcze szkoda że nie jestem z grodu Kraka ;-)

nic nie stoi na przeszkodzie :) jak widać mamy w Stolicy sympatyków więc Katowice nie tak daleko ...

Podeślij na priv maila to dostaniesz powiadomienie jak coś się będzie "kroić" :)

stachmuszel
20-07-2012, 14:18
Skoro sam pytasz, to udziel również odpowiedzi ;-) a na poważnie to ciekaw jestem ogólnie na ile nasza forumowa brać "chodzi" wspólnie po górach ?

Już odpowiadam. Jestem z Rawy Mazowieckiej (między Łodzią a Warszawą). W góry jeżdżę z "reguły" sam, aby odreagować. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby tę "regułę" złamać :-)