Zobacz pełną wersję : TOSKANIA fotowyprawa czerwiec 2012
nikonista02
10-05-2012, 23:52
Tak na szybko. Planuję wyjazd naszej grupy w nocy, myślę, że około 2.00 w sobotę. Mam nadzieję, że to pozwoli dotrzeć na miejsce wieczorem. W piątek będę jeszcze pracował a przed podróżą chciałbym się przespać.
Możemy cię poinformować SMSem jak nam poszła podróż 2 dni wczesniej :)
Jestem ciekaw czy te 2 samochody z kuj-pom pojadą tą samą trasą (i w podobnych godzinach). Jak pojedziemy różnymi trasami (jedna trasa i tak będzie odmienna - przez Czechy) to ci napiszemy jak poszło komu najlepiej i bez przeszkód.
Była informacja , ze w ośrodku nie ma internetu, mam pytanie do rezydenta , w której sieci GSM można tam na miejscu korzystać z internetu z jakimś sensownym transferem i którą ofertę przedpłaconą warto kupić na te niemal 10 dni by posiadać okienko na świat, między fotografowaniem a spaniem.
Pozdrawiam AP.
ZoomTeam
11-05-2012, 08:01
Podłącze sie do pytania. Jarku. jak ogarnąć problem braku internetu? nie żeby jakoś ne dało sie te pare dni przeżyć bez neta ale jednak do poczty i fb ;) dostęp warto by mieć. czy np prepaid orange free zadziała? tanie to na allegro jest.czy lepiej coś na miejscu kupić o ile wogóle tam jeest bo coś czytałem ża w Toskanii to z netem wogóle słabiutko.
JAcku, tak jak pisałem już wcześniej bede raczej starał sie dotrzeć do Piły i Renault Artura. nie wiem jeszcze o której Artur planuje wyjazd ale pewnie jakies polączenia czy to PKP czy busem z Wwy bedzie ,abym dotarł na czas.
Tomek, moim zdaniem im wyjedziemy z Piły szybciej tym lepiej ... ja będę gotowy do wyjazdu powiedzmy od 19.00 a myślę, że na pewno przed północą należałoby wyjechać najpóźniej ... teraz to będzie zależało od Ciebie i Piotrka o której możecie do Piły podjechać ... oczywiście podjadę po Was na dworzec, moja żona zaprasza na kolację przed wyjazdem i ... jedziemy :)
Dajcie znać o której możecie być w Pile, sprawdźcie dojazd ... ja też rzucę okiem, ale nie wiem od której będziecie w środę wolni czyli o której możecie najwcześniej wyjechać od siebie ...
Z tego co pamiętam, Piotrek pisał, że w środę będzie dość długo zajęty ... ale też i z Bydgoszczy jest chyba sporo połączeń do Piły ...
Wg googli z Piły mamy do Pienzy (w Polsce przez Gorzów Wlkp) 16 h 46 min.
Z Warszawy, jeśli będzie problem z połączeniem do Piły to ewentualnie moglibyśmy z Piotrkiem pojechać z Piły przez Poznań i stamtąd zabrać Ciebie Tomek ... lub też z Poznania odebrałbym Was obu ...
Przez Poznań wychodzi dla mnie z Piły 17 h 35 min + czas na wjazd i wyjazd do/z centrum (Dworzec).
Piła wydaje się więc być lepszym punktem startowym ... a na pewni wygodniejszym na spokojne upakowanie się w samochodzie no i ... kolacyjkę :)
To czekam na propozycje ... pozdrawiam :)
ZoomTeam
11-05-2012, 08:57
. Artur. ja czasowo jestem dość swobodny wiec sie dopasuję. tu ne ma problemu. Dzięki za zaproszenie na kolacyjkę ;) poznań jest o tyle ciekawą alternatywą dla mnie że mam OLT Expres za 99 zł. wsiadam o 20 a o 20.45 jestem w Poznaniu czyli omija mnie 5 godzinna podróz PKP, co biorac pod uwage ze bede potem kierowcą zmiennikiem nie jest bez znaczenia. . ale to juz szczegóły które uzgodnimy na priv.
Była informacja , ze w ośrodku nie ma internetu, mam pytanie do rezydenta , w której sieci GSM można tam na miejscu korzystać z internetu z jakimś sensownym transferem i którą ofertę przedpłaconą warto kupić na te niemal 10 dni by posiadać okienko na świat, między fotografowaniem a spaniem.
Pozdrawiam AP.
Jeżeli ktoś jest w T-mobile to jest opcja wykupu pakietu internetowego na kraje Euro; chyba 500Mb za 100PLN.
JaroPienza
11-05-2012, 13:49
Rozumie ze trzeba uzupełniać blogi i sprawdzać fb na bierzaco. Internet musicie wziąć ze sobą :). Kupno karty typu pre-paid wiąże sie z rejestracja i potrzebne są dokumenty ze stałym adresem włoskim, codice fiscale. Tak mała inwigilacja ;)
Ja kozystam z tim-u ze względu na największy zasięg we Włoszech.
To czekam na propozycje ... pozdrawiam :)
Może pogadamy dzisiaj wieczorem (20.00?) na żywo: skype lub telefon i ustalimy co i jak?
Może pogadamy dzisiaj wieczorem (20.00?) na żywo: skype lub telefon i ustalimy co i jak?
Ok, wysyłam ci numer mojej komórki na PW ... albo prześlij mi swój to zadzwonię koło 20.00, pozdrawiam :)
Artur Magdziarz stworzył fajną relację/poradnik a'propos fotografowania Toskanii ... warto przeczytać i ponownie wczuć się w klimat no ale i też dla kilku cennych wskazówek o tyle ciekawych, że nie pod kątem turystycznym ale stricte pod kątem pleneru w Toskanii właśnie ...
Warto poczytać i pooglądać dopóki wszystkiego nie zweryfikujemy na miejscu w tym przy pomocy Jarka ...:)
http://www.labellatoscana.eu/poradnik
nikonista02
11-05-2012, 20:20
A propos relacji Artura Magdziarza. Nie chcę być nudny, ale wspomina, że najciekawsze ujęcia robił przed świtem, w maju o 5.00 i spotykał o tej porze grupy innych zorganizowanych fotografów krajobrazu. U nas w środku czerwca przed świtem wypadnie o 4.30. Oczywiście, możemy ignorować wszystko to co jest istotne dla fotografii krajobrazu i wyjeżdżać w plener gdy inni będą z niego wracali.
A propos relacji Artura Magdziarza. Nie chcę być nudny, ale wspomina, że najciekawsze ujęcia robił przed świtem, w maju o 5.00 i spotykał o tej porze grupy innych zorganizowanych fotografów krajobrazu. U nas w środku czerwca przed świtem wypadnie o 4.30. Oczywiście, możemy ignorować wszystko to co jest istotne dla fotografii krajobrazu i wyjeżdżać w plener gdy inni będą z niego wracali.
Marek, nie wyobrażam sobie abyśmy nie byli tam we właściwym miejscu o właściwej porze ... wydaje mi się, że po to tam właśnie jedziemy by o 4.30 mieć już na statywie aparat z dopracowanym, długo oczekiwanym kadrem ...:)
Ale wiem do czego pijesz ... tak, też mi się wydaje, że być może będzie trzeba jednak weryfikować nieco na miejscu nasze ambitne plany i poświęcić dla takich kadrów (również a może przede wszystkim jak u Jarka) kilka pięknych turystycznie miejsc ...
Ale nie jesteśmy w stanie w tej chwili chyba sobie tego wszystkiego tak na sucho poukładać ... poczekajmy, jestem pewien, że wszystko pod okiem Jarka się doskonale poukłada i wrócimy naprawdę z takimi kadrami jakich każdy z nas oczekuje ... :)
Najwyżej będzie chodzenie spać po dobranocce :)
A propos relacji Artura Magdziarza. Nie chcę być nudny, ale wspomina, że najciekawsze ujęcia robił przed świtem, w maju o 5.00 i spotykał o tej porze grupy innych zorganizowanych fotografów krajobrazu. U nas w środku czerwca przed świtem wypadnie o 4.30. Oczywiście, możemy ignorować wszystko to co jest istotne dla fotografii krajobrazu i wyjeżdżać w plener gdy inni będą z niego wracali.
No i ja na to liczę, że o 4.30 będziemy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie - oczywiście dzięki Jarkowki :)
JaroPienza
11-05-2012, 20:42
... Oczywiście, możemy ignorować wszystko to co jest istotne dla fotografii krajobrazu i wyjeżdżać w plener gdy inni będą z niego wracali.
do czego brniesz?? Widziałeś plan??
Henio Jawa
11-05-2012, 21:09
No i ja na to liczę, że o 4.30 będziemy w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie
... o tak. Zasypiać u boku cudownie delikatnej, czarnowłosej Włoszki.
To jest coś co człowiek powinien robić o czwartej rano w Toskanii:-)
nikonista02
11-05-2012, 21:19
Do niczego nie piję i nie brnę. Raczej staram się wywołać dyskusję. Sam zapisałem się do zwiedzania Uffizi. Też chciałbym być w kilku miejscach i przy tym odpocząć a wieczorami posiedzieć przy winie. Pora spania przed północą jest dla mnie cokolwiek wczesna, szczególnie w czasie urlopu. Z drugiej strony nie chcę się oglądać po tygodniu spania 3h na dobę i dwóch dobach spędzonych w podróży. Wiem też, że dobre zdjęcia krajobrazowe czy architektury po które tam jedziemy wymagają poświęceń. Należy to jakoś pogodzić. To jest problem do rozwiązania. Jakoś nie zakładam, że sam się rozwiąże. Korzystamy ze wspólnych aut, wspólnych pokoi i posiłków, tworzymy grupę. Wyjazdy w dzień planujemy jako całodzienne, zatem dosyć męczące. Wydaje mi się, że wymaga to wcześniejszej aranżacji, zastanowienia, pomysłu. Jestem trochę poirytowany bo sam takiego pomysłu nie mam. Był pomysł na sjestę, ale jak to zrealizować będąc na całodziennym wypadzie do Sieny, Florencji albo po podróży czy przed powrotem? Zaplanowanie porannych sesji to loteria. Mgiełki są albo nie, słońce świeci lub wschodzi za chmurami a w ciągu 1-1,5h można zrobić najwyżej jedną, dwie lokalizacje. Właściwą podpowiedzią byłoby próbować codziennie. Nasz gospodarz może nam pomóc ale nie zrobi niczego za nas a byłoby szkoda wrócić do domu ze zdjęciami jak z google earth.
JaroPienza
11-05-2012, 21:46
Plan został tak skonstruowany aby był czas i na zdjęcia wschodów i zachodów, a i czas na spanie odpoczynek musi być. Ja tez nie jestem robotem i odpoczynku potrzebuje. Kto będzie chciał robić codziennie wschody i zachody nie będzie problemu. Jest więcej kierowców, a i w miejscu noclegów jest gdzie wyjść. Nie ma co się za w czasu przejmować :) w ostateczności mogę coś odsprzedać ;)
Uwierz mi Marku też jest moim"zmartwieniem" to czy przywiezie się dobre zdjęcia, bo co oczywiste chce byście byli zadowoleni. Ale mnie martwi co innego - rzecz na jaką nie mamy wpływu - pogoda. To przy plenerach (nawet modelkowych) okazuje się bardzo ważne. Jesli pogoda będzie OK to chyba każdy przywiezie kilkadziesiąt dobrych ujęć.
Miałem pytanie w jakiejś z rozmów telefonicznych czy Jarek będzie się dzielił informacjami o swojej obróbce. Nie wiem czy my będziemy mieli czas i siłę siadac wieczorem do komputera. Zresztą ja np nie zabiorę laptopa.
Henio Jawa
11-05-2012, 21:50
Miałem pytanie czy Jarek będzie się dzielił informacjami o swojej obróbce.
Jakby co to użyjemy na nim lokalnego wina.
Powie wszystko:-)
JaroPienza
11-05-2012, 21:55
Jakby co to użyjemy na nim lokalnego wina.
Powie wszystko:-)
Lubelska Perła bardziej mnie przekonuje :D
... Raczej staram się wywołać dyskusję. Sam zapisałem się do zwiedzania Uffizi. Też chciałbym być w kilku miejscach i przy tym odpocząć a wieczorami posiedzieć przy winie. Pora spania przed północą jest dla mnie cokolwiek wczesna, szczególnie w czasie urlopu. ... Nasz gospodarz może nam pomóc ale nie zrobi niczego za nas a byłoby szkoda wrócić do domu ze zdjęciami jak z google earth.
Do wyjazdu jeszcze prawie miesiąc , plany zdjęciowe na miejscu będzie modyfikować między innymi pogoda, wysiłek z poprzedniego dnia, nie nastawiaj się na moc wspaniałych zdjęć jak z portfolio gospodarza, na trzeba zamieszkać na miejscu i polować na fotookazje.
Jeśli przywiozę 10 interesujących zdjęć , w tym dwa, trzy świetne z tygodniowego wyjazdu będę bardzo zadowolony. Będzie cudownie, gdy uda się ich zrobię trochę więcej. A jadę tam po to by wracać . U siebie w promieniu 10 km zdarza mi się zrobić ciekawe zdjęcia kilka razy w roku, będąc często w tych samych miejscach przy zmieniającej się pogodzie i rożnych porach roku.
Nie ustawiajmy się na gonienie króliczka. Ja nastawiam się na poznawanie, i nasiąkanie Toskanią , chcę móc wiedzieć dokąd chcę jeszcze wrócić , a co omijać przy kolejnych wizytach.
Pozdrawiam AP.
nikonista02
11-05-2012, 22:25
Jarku, plan widziałem i chciałbym go wspólnie zrealizować. Nikt poza mną nie podejmuje tematu rozkładu godzinowego więc zapytam, nie dlatego że mam wątpliwości co do planu ale byśmy wszyscy zdawali sobie sprawę z tego co zawiera. Jeśli wschód słońca o 5.30 w Radi/Asciano 40/30km od Pienzy, po śniadaniu, to o której śniadanie?
Jarku, plan widziałem i chciałbym go wspólnie zrealizować. Nikt poza mną nie podejmuje tematu rozkładu godzinowego więc zapytam, nie dlatego że mam wątpliwości co do planu ale byśmy wszyscy zdawali sobie sprawę z tego co zawiera. Jeśli wschód słońca o 5.30 w Radi/Asciano 40/30km od Pienzy, po śniadaniu, to o której śniadanie?
Z tym wschodem jest coś nie tak o 5.30 , to on jest teraz u mnie, a tam jesteśmy o 1300 km na południe. O której wschodzi teraz słońce w Pienzie? I o której to będzie między 07 a 17.06.
Lubelska Perła bardziej mnie przekonuje :D
Która? Pewnie pojadę we dwójkę , spróbuje dostać kilka buteleczek ...
nikonista02
11-05-2012, 22:43
http://www.timeanddate.com/worldclock/astronomy.html?month=6&year=2012&obj=sun&afl=-12&day=1&n=341
Z tym wschodem jest coś nie tak o 5.30. - można i tak, jak za wcześnie to przesunąć.
nikonista02
11-05-2012, 22:54
To w sumie pomocna strona dla fotografii, podaje też azymuty wschodu i zachodu. Po przeniesieniu kierunków na google earth mamy dokładnie wkreślone położenie słońca względem fotografowanego obiektu. Czytając wysokości w zenicie możemy obliczyć usytuowanie słońca nad obiektem we wskazanym dniu. Podobnie dla księżyca.
http://www.timeanddate.com/worldclock/astronomy.html?month=6&year=2012&obj=sun&afl=-12&day=1&n=341
Z tym wschodem jest coś nie tak o 5.30. - można i tak, jak za wcześnie to przesunąć.
Ok. Dzięki 5:30 czasu lokalnego - uspokoiłeś mnie, ale jak o 4:30 nie jestem na swojej górce w czerwcu, to najciekawszą cześć misterium Natury mam z reguły z głowy. Wschodzi zatem tak samo.
Jak nic, błękitna godzina zaczyna się o 4.30 ...:)
Spokojnie, damy radę kilka wschodów w dobrych miejscówkach zaliczyć ... Fantastyczne światło jest tam długo, dłużej niż u nas ... spokojnie do 8-mej można moim zdaniem jeszcze coś fajnego w krajobrazie ustrzelić ... (nie wiem co Jarek na to ?)
Po powrocie z pleneru, będzie jeszcze całkiem rano aby pofotografować budzące się do życia miasteczko ... a potem konkretne śniadanie i ... pewnie wyjazd gdzieś poznawać smaki Toskanii ... sjesta raczej w różnych miejscach ... popołudniowo/wieczorny powrót to łapanie klimatów po drodze ... a będą takie na pewno ...
I pewnie to tyle ... może jeszcze uda się jakiś wieczorny spacer po Pienzy na przykład ...
Spanie pewnie raczej wcześniej niż później, max 22.00 jak sądzę, aby dać radę na kolejny dzień ...
Zatem jak nic czuję, że łatwo nie będzie ... ale w sensie zobaczyć i zrealizować nasz plan odwiedzenia tych wszystkich pięknych miejsc w Toskanii ... ale może się mylę ...
Jedno jest pewne, nawet jeśli zrealizujemy plan w 1/3 to jestem pewien, że będziemy mocno, mocno zadowoleni ...
No dobra, ale może jednak do Pitigliano też pojedziemy ...? :)
JaroPienza
11-05-2012, 23:19
Jarku, plan widziałem i chciałbym go wspólnie zrealizować. Nikt poza mną nie podejmuje tematu rozkładu godzinowego więc zapytam, nie dlatego że mam wątpliwości co do planu ale byśmy wszyscy zdawali sobie sprawę z tego co zawiera. Jeśli wschód słońca o 5.30 w Radi/Asciano 40/30km od Pienzy, po śniadaniu, to o której śniadanie?
Pierwsze śniadanie (kawa,herbata,rogaliki itd) będzie gotowe do konsumpcji po waszym wstaniu. Drugie śniadanie (suchy prowiant, czyli kanapki, napoje,owoce itd) chce abyśmy robili gdzieś po drodze na świeżym powietrzu. Może gdzieś na polnej drodze.
Ja używam tego
kalkulatora (http://jekophoto.eu/tools/twilight-calculator-blue-hour-golden-hour/index.php)
Która? Pewnie pojadę we dwójkę , spróbuje dostać kilka buteleczek ...
Perła to perła. Będę wdzięczny
Jak nic, błękitna godzina zaczyna się o 4.30 ...:)
Spokojnie, damy radę kilka wschodów w dobrych miejscówkach zaliczyć ... Fantastyczne światło jest tam długo, dłużej niż u nas ... spokojnie do 8-mej można moim zdaniem jeszcze coś fajnego w krajobrazie ustrzelić ... (nie wiem co Jarek na to ?)
Po powrocie z pleneru, będzie jeszcze całkiem rano aby pofotografować budzące się do życia miasteczko ... a potem konkretne śniadanie i ... pewnie wyjazd gdzieś poznawać smaki Toskanii ... sjesta raczej w różnych miejscach ... popołudniowo/wieczorny powrót to łapanie klimatów po drodze ... a będą takie na pewno ...
I pewnie to tyle ... może jeszcze uda się jakiś wieczorny spacer po Pienzy na przykład ...
Spanie pewnie raczej wcześniej niż później, max 22.00 jak sądzę, aby dać radę na kolejny dzień ...
Zatem jak nic czuję, że łatwo nie będzie ... ale w sensie zobaczyć i zrealizować nasz plan odwiedzenia tych wszystkich pięknych miejsc w Toskanii ... ale może się mylę ...
Jedno jest pewne, nawet jeśli zrealizujemy plan w 1/3 to jestem pewien, że będziemy mocno, mocno zadowoleni ...
No dobra, ale może jednak do Pitigliano też pojedziemy ...? :)
Plan jaki ułożyłem jest napięty ,ale do przemierzenia w spokojnym tempie. Po wschodzie ruszamy od razu w drogę i nie wracamy do agroturisma. Wschody planowałem co drugi dzień, a chętni mogą robić nawet codziennie.
Ale zaznaczam ,że będziemy trzymać się planu ,bo porządek musi być.
Ja używam tego
kalkulatora (http://jekophoto.eu/tools/twilight-calculator-blue-hour-golden-hour/index.php)rewelacja :)
[QUOTE=JaroPienza;2815050...
Ja używam tego
kalkulatora (http://jekophoto.eu/tools/twilight-calculator-blue-hour-golden-hour/index.php)
[/QUOTE]
Jeden z przyjaźniejszych jakie widziałem. Dzięki za wskazanie.
Wszystkich szykujących się do Toskanii ostrzegam - szykujcie się na b.ciężką orkę fotograficzną. Nie ma przebacz, zwłaszcza jeśli jest się tam gościem. Mimo, że byłem tam drugi raz a od powrotu mija drugi tydzień jeszcze nie mogę fizycznie i psychicznie dojść do siebie :) Macie ogromne szczęście - Jarek to przewodnik i kompan znakomity :) oby tylko światło Wam dopisało. Jestem więcej jak pewien, że wrócicie z ogromnym niedosytem i poczuciem braku uchwycenia piękna Toskanii - IMO mimo najszczerszych chęci nie da się w pełni przelać tego piękna na matrycę.
Przynajmniej ja tego nie potrafię. W zdjęciach Jarka jest to już widoczne tak więc słuchajcie go uważnie bo wie co mówi i ma duże doświadczenie ;)
Pozdrawiam
Sławek
ps. dzięki Jarku za wspólnie spędzony czas, gifty rozdane ;)
Wszystkich szykujących się do Toskanii ostrzegam - szykujcie się na b.ciężką orkę fotograficzną. Nie ma przebacz, zwłaszcza jeśli jest się tam gościem
Bylibyśmy rozczarowani gdyby tak nie było ... :)
Bylibyśmy rozczarowani gdyby tak nie było ... :)
dobrzeeeee... :) tam potrzebny jest młodzieńczy zapał...
ZoomTeam
12-05-2012, 11:12
dobrzeeeee... :) tam potrzebny jest młodzieńczy zapał...
weżcie nie straszcie
JaroPienza
12-05-2012, 13:37
weżcie nie straszcie
Uwierz mi , po powrocie do Polski będziesz zupełnie innym człowiekiem :D
A musimy wracać? ;) Pewnie nie będziemy chcieli :)
Wieczorkiem zgadajmy się ponownie na skype - mam parę pytań i parę info.
Na razie kupiłem 2 tys euro. Jeden tys po 4,2 drugi juz po 4,24 i ... euro idzie w górę. Ale może zacznie spadać? Podobno to zależy od tego czy grecy utworzą rząd :(
ZoomTeam
12-05-2012, 14:29
to zeby nieco zejsc z przykrego tematu finansow. Widze że Jarek planuje dla Nas mały hardcore turystyczono-survivalowy;) to sie dopytam : zabieracie torby naramienne czy plecaki foto do noszenia fotogratow.?
I przy okazji - jakie buty? Takie do chodzenia po górach, grube, wysokie z porządnymi podeszwami nie bardzo się nadaja potem do chodzenia po miastach. Adidasy? Przynajmniej uniwersalne. Czy będziemy zabierali do samochodu dwie pary butów i przebierali w zalezności czy góry czy miasto? Czy te góry to takie raczej pagórki, a i tak będziemy blisko samochodu i nie ma co przesadzać z górskim obuwiem?
to zeby nieco zejsc z przykrego tematu finansow. Widze że Jarek planuje dla Nas mały hardcore turystyczono-survivalowy;) to sie dopytam : zabieracie torby naramienne czy plecaki foto do noszenia fotogratow.?
ja mam to zabieram mały plecak typu SlingShot .. przyda mi się wszędzie i zawsze ... również w mieście bo daje mi szybki dostęp do sprzętu ...
być może wezmę jeszcze torbę naramienną, ale raczej do upakowania akcesoriów i pewnie nie będę jej zabierał w plener ...
mam kłopot z 70-200 bo niestety to duże szkło i jeśli je schowam do plecaka to aparat będę miał na szyi lub ramieniu ... inna opcja to noszenie tego szkła w oryginalnym futerale na pasku ... a to troszkę uciążliwe ...
ZoomTeam
12-05-2012, 16:58
tez mi targanie tego 70-200 średnio sie widzi.No ale skoro Jarek kazał brać to biorę ;)
czy któryś z kolegów bedzie może praktykował time laps?
JaroPienza
12-05-2012, 17:09
To niejest hardcore a jedynie lekki spacerek. Buty w plener zabieram dwie pary. Jedna do jazdy (sportowe) i drugie do lazenia po polach, czyli błoto i rosa. Wydaje mi sie, ze przy 26 stopniowym ciepelku spacer po mieście w traperach mogłoby sie skończyć odparzeniami. Nie zawsze i nie każdy będzie wlazil na pola, ale przezorny zawsze ubezpieczony, a przecież piechotą nie chodzi.
tez mi targanie tego 70-200 średnio sie widzi.No ale skoro Jarek kazał brać to biorę ;)
czy któryś z kolegów bedzie może praktykował time laps?
Kazał nie kazał. Jezeli nie chces żałować ze nie miałeś czegoś dłuższego. To ja tylko radzę wziąć.
Chyba ze chcesz żałować tak jak Sławek dwa lata temu. Miał przy sobie tylko szeroki, a wtym roku przytachal Sigme 50-500 ;)
ZoomTeam
12-05-2012, 17:17
nie no, jasne że wezmę. Za to w ciągu dnia na street'a to nex'a planuje wiec calkiem lajcik. do kieszeni szortów sie mieści.
I przy okazji - jakie buty? Takie do chodzenia po górach, grube, wysokie z porządnymi podeszwami nie bardzo się nadaja potem do chodzenia po miastach. Adidasy? Przynajmniej uniwersalne. Czy będziemy zabierali do samochodu dwie pary butów i przebierali w zalezności czy góry czy miasto? Czy te góry to takie raczej pagórki, a i tak będziemy blisko samochodu i nie ma co przesadzać z górskim obuwiem?
dobre, wygodne sandały na nogach będą w 95% czasu ...
na plener krajobrazowy, włażenie gdzie się da ... dobre, sprawdzone ale wychodzone (że żal nie będzie) buty sportowe ... i to tyle chyba ...
ewentualnie jakieś buty sportowe na co dzień, ale ... mogą nie być używane z uwagi po prostu na upał ... no chyba że będzie jakieś pogorszenie pogody ... :)
Za to w ciągu dnia na street'a to nex'a planuje wiec calkiem lajcik. do kieszeni szortów sie mieści.
tego nexa to ci zazdraszczam ... ja w ciągu dnia będę tachał plecak a może i 70-200 nawet ...:)
inna opcja, będę łaził z szerokim kątem tylko, ewentualnie z 17-50 do podpięcia ...
no i mam jeszcze opcję, że 18-250 podepnę, ale od czasu kiedy mam inne szkiełka to za bardzo widzę różnicę ... choć z drugiej strony taki travell-zoom ma też swoje plusy, oprócz braku konieczności dźwigania na przykład dwóch czy trzech szkiełek to przede wszystkim brak konieczności ich zmieniania a więc też szybsza reakcja na różnego rodzaju sytuacje ... niestety kosztem jakości fotografowania i zdjęć ...
no zobaczymy .. będę musiał wybierać na miejscu ... a może 18-250 w ogóle nie wezmę by nie kusił łatwością ...:)
Gór ani podejść ciężkich nie ma ale dobre buty z membraną zapewnią odporność na rosę i stabilność na glinie - no chyba, że ktoś lubi mieć mokre stopy w pierwszym kwadransie focenia :) W czerwcu druga, lżejsza para wskazana do zwiedzania.
W czym nosić obiektywy ? - jak kto lubi, nawet w kieszeniach, aby szybciej było jak słońce wstaje :)
Jak pisał Jarek, na pierwszym wyjeździe miałem 70-200 ale jako, że pracuję głównie szerokim nie przyszło mi do głowy przez długi czas aby zoom'a wyjąć z plecaka. Przez tydzień z 14-24 nie mogłem się odnaleźć. Z perspektywy dwóch wyjazdów myślę, że uniwersalny zakres to 70-300. Oczywiście warto mieć szeroki obiektyw ale to raczej dla świadomych i wyrafinowanych celów, podobnie powyżej 300 mm. IMO poniżej 70mm ciężko jest oddać toskański charakter landszaftu. Przed wyjazdem zlecam uważne przestudiowanie portfolio Jarka ;)
nikonista02
12-05-2012, 18:23
Gobi: Można obejrzeć Twoje zdjęcia z Toskanii?
Niestety nie bardzo, z pierwszego wyjazdu żenada ;) z obecnego jest surowy materiał. Do przesiewania i obróbki zabiorę się dopiero jesienią lub pod koniec wakacji. Zresztą... ja nie jestem reprezentatywny i z pewnością nie godny podpatrywania. Fotografuję pod konkretnie zamierzony efekt i zdjęcia są jedynie materiałem do dalszego przetworzenia. Być może z tego powodu jest mi tam tak ciężko pracować. Pewnie Jarek wspomni jaki ze mnie dziwak ;) i czego nie należy robić w Toskanii. Często widziałem cuda natury i jednocześnie wiedziałem, że nie będę miał czasu ich uchwycić, techniczny aspekt fotografii mnie dusi.
Też mam "szklany" dylemat. Pewnie skończy się na 17-50, 70-300 i fishu, choć jak zwykle głos z tyłu głowy mi podpowiada, żeby pójść na łatwiznę i wziąć 18-200. :)
IMO poniżej 70mm ciężko jest oddać toskański charakter landszaftu.
No ale nie tylko landszaftem człowiek żyje ... :)
przyda się, przyda poniżej 70 mm a i szeroki kąt będzie czasem jak znalazł ...:)
krajobrazy to podstawa, ale oczywiście będzie tez co fotografować w miasteczkach i to o różnych porach ... oprócz oczywiście klimatów, zapewne street toskański a i pewnie po prostu fajnych turystycznych zdjęć też nie ma co się wstydzić by przywieźć do pokazania rodzince ...:)
ja jeszcze mam nieśmiałą nadzieję, że Jarek ze swoją znajomością ludzi, języka, pomoże w nawiązaniu kontaktów przydatnych do zrobienia kilku środowiskowych plenerów, ciekawych ludzi ... a choćby wtedy kiedy zobaczymy produkcję sera pecorino czy wina brunello di montalcino ...:)
ZoomTeam
12-05-2012, 19:26
Jarku , a czy bedzie jakaś prelekcja pt "Toskania dla fotograficznie opornych "? ;)
fajnie jakby była
nikonista02
12-05-2012, 19:41
Jarku, czy można gdzieś obejrzeć zdjęcia uczestników poprzednich Twoich plenerów?
No ale nie tylko landszaftem człowiek żyje ... :)
:)
Ja żyję... :)
Ale masz całkowitą rację, w żadnym wypadku nie wolno zapomnieć o szerokim kącie. W sytuacjach, które opisałeś jest niezbędny, moja monotematyczność zakrawa na obsesję :) mówię Toskania myślę landszaft stąd wzięła się konkluzja o 70mm. Oczywiście krajobrazy to tylko bardzo wąski fragment tego co można fotografować w Toskanii aby poczuć jej klimat.
Mój szklany dylemat ogranicza się do tego w jakim sklepie i za co kupić w końcu jakieś fajne tele ;)
Jarku, czy można gdzieś obejrzeć zdjęcia uczestników poprzednich Twoich plenerów?
Nie chce odpowiadać za Jarka, ale przeszukując forum trafiłem na coś takiego: http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=192424, wakacyjna fota robiona z pomocą Jarka. Może w czymś pomoże.
nikonista02
12-05-2012, 22:08
widziałem już. ładne
JaroPienza
12-05-2012, 22:45
Jarku , a czy bedzie jakaś prelekcja pt "Toskania dla fotograficznie opornych "? ;)
fajnie jakby była
Będziemy wszyscy razem to podyskutujemy i każdy z nas się nauczy czegoś nowego.
Jarku, czy można gdzieś obejrzeć zdjęcia uczestników poprzednich Twoich plenerów?
Grupa FOTOPLENERY odwiedzała mnie już kilka razy tu zdjęcia (http://picasaweb.google.com/fotoplenery)
Grzesio "osowiak" znajdziecie na naszym forum.
Regularnie uczę naszego kolegę z forum Pitbul69, ktorego prace znajdziecie na tym forum.
Kolega Jędrek "Gio" też umieścił kilka zdjęć z Toskanii na tym forum.
Myślę ,że grupa ktora teraz przyjedzie to najliczniejsza z jaką będę miał przyjemność spędzić czas na fotografowaniu i powiększaniu wiedzy.
nikonista02
12-05-2012, 23:30
Dzięki, na naszym forum niestety niewiele znalazłem, natomiast w grupie Fotoplenery wiele udanych zdjęć. To mnie napawa optymizmem. Widać, że nawet podczas krótkiego pobytu można trafić na dobre warunki. Większość kadrów dosyć szeroka, więc pozostaje pytanie o optymalne tele dla fx. Przy niebie zasnutym chmurami w środku dnia raczej próżny był trud. Może warto modyfikować plan na miejscu w zależności od pogody? Miejsca świetne. Architektura i street raczej mało reprezentatywne co może stanowić podpowiedź (Jacku), że poza "urlopowmi" kadrami nie bardzo mamy na co liczyć. Bronisz tych kategorii, ale pokażcie mi do licha jakieś interesujące portfolio z architekturą Toskanii. A szukałem. Mam pytanie o dostępność dróg polnych dla ruchu. Czy są jakieś zwyczajowe ograniczenia?
Architektura i street raczej mało reprezentatywne co może stanowić podpowiedź (Jacku), że poza "urlopowmi" kadrami nie bardzo mamy na co liczyć. Bronisz tych kategorii, ale pokażcie mi do licha jakieś interesujące portfolio z architekturą Toskanii. A szukałem.
Nie trać nadziei ... nic nie stoi na przeszkodzie aby po naszym plenerze nie trudno było znaleźć dobre zdjęcia w temacie ... :)
Architektura ... nie przepadam zbytnio za tą kategorią ... z tego co widzę trendy jest teraz pokazywanie modernistycznych kształtów ... zabawa formą, liniami ...
Architektura dawna nie ma wzięcia, jest mało popularna, niewiele jej w galeriach jak sądzę, aczkolwiek można odnajdować perełki ... na przykład w skądinąd bardzo interesującym dla nas, przed toskańskim plenerem, portfolio Sacharowa na plfoto :
http://plfoto.com/zdjecie,architektura,siena,1597409.html
http://plfoto.com/zdjecie,architektura,toskania,1811649.html
http://plfoto.com/zdjecie,architektura,bez-tytulu,1479143.html
http://plfoto.com/zdjecie,architektura,bez-tytulu,1806575.html
http://plfoto.com/zdjecie,architektura,bez-tytulu,1584135.html
co do fotografii ulicznej ... no tutaj będzie co fotografować ... ale tak naprawdę każdy z nas w swoim miasteczku znajdzie sporo tematów, tyle, że tam będziemy szukać i znajdować ludzi, sceny, klimaty, motywy, kolory i światło toskańskie ... a koloryt jest nie mniejszy niż w Lizbonie, Barcelonie, na Kubie czy w innych miejscach, gdzie życie toczy się i wygląda wyjątkowo w sposób dany tylko temu miejscu ...
mam nadzieję, że o tym tez się przekonamy ....:)
Oby, bo przyznam szczerze, że o ile plenery toskańskie są urzekające, to wszystkie zdjęcia są na jedno kopyto...
nikonista02
13-05-2012, 00:37
Sacharowa nie liczyłem, w sumie daje mu to (architektura z toskanii) bardziej inspirację do działania, niż jest tematem samym w sobie. To taki wyjątek potwierdzający regułę.
Costi: w sumie tak jak Wielki Kanion, Antelope, Josemite, Lofoty i wiele innych, ktoś je pierwszy odkrywa i wszyscy później robią to samo. Ja się na to nie gniewam. Przyjemnie powiesić na ścianie swoje własne.
Tak naprawdę to będzie nas 12 osób w tym samym miejscu o tej samej godzinie fotografowało coś odległego o kilometry. Perspektywa identyczna, kadr pewnie bliźniaczy. Będziemy mieli bardzo podobne foty. Może jedna osobna weźmie aparat i da reszcie pliki? ;) Zdjęcia najbardziej się będą różniły obróbką.
W miastach to inna sprawa - tu na pewno zróżnicowanie naszego widzenia będzie wiele większe.
Ja tam jadę bardziej to wszystko zobaczyć i utrwalić jedynie dla wspomnień. Nigdy nie byłem krajobrazowcem. Jestem chyba jedyny, który nie jedzie tam głównie dla zdjęć. Ja chcę zobaczyć/poznać Toskanię.
Naprawdę zastanawiam się nad zabraniem statywu, bo to cięzkie do noszenia (tym bardziej, że nie mam lekkiego statywu), a ja się nie zasadzam na robienie krajobrazów. Ba, ja nie mam aparatu fotograficznego! D700 sprzedałem, a D800 ciagle nie jest kupiony. I nie wiadomo jak to będzie, bo dostawy są raz na 2 tygodnie i to mikroskopijne. Nie wspominając o tym, że na razie cena body jest zawyżona ze względu na duży popyt. Naprawdę mam problem i to ogromny. Podobnie zresztą ze szklarnią - nie mam obiektywów jakie chyba by były na te wyprawę optymalne wg mnie. No i nie mam plecaka, tylko torbę. Masakra. Będę teraz musiał ciężko kombinować co zrobić.
... Ba, ja nie mam aparatu fotograficznego! D700 sprzedałem, a D800 ciagle nie jest kupiony. I nie wiadomo jak to będzie, bo dostawy są raz na 2 tygodnie i to mikroskopijne...
Jak zobaczysz mojego EPL-1 i OM-D ze szkłami 4/3 to się dopiero uśmiejeszł. A i ja się zastanawiam , czy warto brać ze sobą E-5-ke, bo ciężko i pilnować trzeba.
O mocno reklamowanym ostatnia Nikonie 1 też nie myślałeś?
Oglądając zdjęcia w necie widzę, że tam potrzeba trzy szkiełka: coś ala Sigma 10-20, jakiś spacer-zoom ew. ulubiona stalka, i obiektyw odpowiadający Canonowemu 100-400 na FF. To ostatnie szkiełko w krajobrazach jest tam używanym najczęściej.
Będę miał ze sobą Olympusowego XZ-ta do latania ( kompakt z zoomem w przeliczeniu 28-108 ) chętnie użyczę , będą pamiątkowe wyjątkowe zdjęcia dla uczestników pleneru - pojawiła się własnie w cytowanym tekście szansa na " osobistego" , plenerowego fotografa.
Ale nie wierzę, że czegoś nie wymyślisz , trzy tygodnie przed nami jeszcze przecież.
Pozdrawiam AP.
Jak zobaczysz mojego EPL-1 i OM-D ze szkłami 4/3 to się dopiero uśmiejeszł. A i ja się zastanawiam , czy warto brać ze sobą E-5-ke, bo ciężko i pilnować trzeba.
Ech te bezlusterkowce ... biedne lustrzanki niedługo wylądują w szafach, nikomu nie będzie już się chciało ich dźwigać ... :)
A tak serio, to jestem strasznie ciekaw jak Twoje czy innych (np. nex Tomka) bezlusterkowce będą się sprawować na takiej wyprawie ... nigdy dotąd nie miałem możliwości ich używać, a wyobrażam sobie, że fotografowanie nimi w mieście (a i nie tylko) z uwagi i na ich wagę, na dyskretność, którą zapewniają i pewnie sporo innych cech, to musi być niezła frajda ... :)
Sacharowa nie liczyłem, w sumie daje mu to (architektura z toskanii) bardziej inspirację do działania, niż jest tematem samym w sobie. To taki wyjątek potwierdzający regułę.
Costi: w sumie tak jak Wielki Kanion, Antelope, Josemite, Lofoty i wiele innych, ktoś je pierwszy odkrywa i wszyscy później robią to samo. Ja się na to nie gniewam. Przyjemnie powiesić na ścianie swoje własne.
Ja tez się nie gniewam, ba, mam wręcz nadzieję, że trochę takich kadrów przywiozę ;) Co nie zmienia faktu, że chętnie przywiózłbym też jakieś inne fotki.
No i nie mam plecaka, tylko torbę.
Ja też mam torbę ;) Konkretnie Inverse 200 AW, którą mogę nosić jako naramienną albo biodrówkę (albo oba). Łaziłem z nią przez miesiąc dzień w dzień po 10+ godzin, to i tydzień przeżyję.
Jacku, ja podobne mam podejście do Toskanii, (być może biorące się z trudności fotograficznych :) ) przede wszystkim zapijam się winem na które nigdy nie pozwoliłbym sobie w PL, zajadam miejscowe specjały i rozmawiam ze spotkanymi ludźmi wdychając pełnym płucem tamtejszy klimat. Tam większość turystów to specyficzni ludzie, nie spotkałem nikogo kto obojętnie opuszcza Toskanię, wręcz przeciwnie, dużo ludzi przyjechało tam n-ty raz i jeszcze n-razy odwiedzi to samo miejsce, ja się do nich zaliczam i kto wie, może kiedyś sam tam zamieszkam jak groszek odchowam :) Unikam zwiedzania jak ognia, Pienza mi wystarcza aż nadto (jak dla mnie Toskania w pigułce).
Co do powtarzalności kadrów z jednego miejsca przez znaczną liczbę fotografów - jasne, że będą powtórki, ale nie ma bólu, każdy znajdzie z tego samego miejsca coś ciekawego dla siebie (w dużej mierze zależnie od ogniskowej :) )
Do końca życia nie zapomnę jak dokładnie z tego samego miejsca (punktu na wzgórku) z Jarkiem fociliśmy kompletnie różne rzeczy odwróceni do siebie plecami - dzielił nas niespełna metr. On pod słońce ja "z". To samo miejsce, dwa różne światy. Był to również mglisty poranek, którego urok będę dłuuuugo pamiętał. Nie wiedziałem czy podziwiać czy fotografować :)
Statyw to obowiązek, nawet jeśli nie będziesz go nosił.
JaroPienza
13-05-2012, 11:29
Jacku, ja podobne mam podejście do Toskanii, (być może biorące się z trudności fotograficznych :) ) przede wszystkim zapijam się winem na które nigdy nie pozwoliłbym sobie w PL, zajadam miejscowe specjały i rozmawiam ze spotkanymi ludźmi wdychając pełnym płucem tamtejszy klimat. Tam większość turystów to specyficzni ludzie, nie spotkałem nikogo kto obojętnie opuszcza Toskanię, wręcz przeciwnie, dużo ludzi przyjechało tam n-ty raz i jeszcze n-razy odwiedzi to samo miejsce, ja się do nich zaliczam i kto wie, może kiedyś sam tam zamieszkam jak groszek odchowam :) Unikam zwiedzania jak ognia, Pienza mi wystarcza aż nadto (jak dla mnie Toskania w pigułce).
Co do powtarzalności kadrów z jednego miejsca przez znaczną liczbę fotografów - jasne, że będą powtórki, ale nie ma bólu, każdy znajdzie z tego samego miejsca coś ciekawego dla siebie (w dużej mierze zależnie od ogniskowej :) )
Do końca życia nie zapomnę jak dokładnie z tego samego miejsca (punktu na wzgórku) z Jarkiem fociliśmy kompletnie różne rzeczy odwróceni do siebie plecami. On pod słońce ja "z". To samo miejsce, dwa różne światy. Był to również mglisty poranek, którego urok będę dłuuuugo pamiętał. Nie wiedziałem czy podziwiać czy fotografować :)
Statyw to obowiązek, nawet jeśli nie będziesz go nosił.
Słowa prawdy i święte słowa
Poza tym kocham Włochów za ich przepisy drogowe :)
Przy bardzo rozsądnym dozowaniu Nobile i Brunello pojawiają się już od śniadania i towarzyszą przez cały dzionek (choć oczywiście absolutnie nie zalecam naśladownictwa, choćby rozważnego, aby nie weszło w krew ;) - licho nie śpi).
Tam większość turystów to specyficzni ludzie, nie spotkałem nikogo kto obojętnie opuszcza Toskanię, wręcz przeciwnie, dużo ludzi przyjechało tam n-ty raz i jeszcze n-razy odwiedzi to samo miejsce .... Unikam zwiedzania jak ognia, Pienza mi wystarcza aż nadto (jak dla mnie Toskania w pigułce).
Też się zgadzam w 100% ... tam nie przyjeżdżają typowi plażowicze ... na szczęście do morza jest kawałek :)
A więc ludzie świadomi czego szukają ... no, chyba, że amerykańskie wycieczki ;)
"Siena jest naprawdę pięknym miastem, ale wszystko jest tu pod górę, a restauracje nie podają prawdziwego włoskiego jedzenia ... za to w McDonald's jest nawet piwo ! Niesamowite, co ?"
Ja jadę do Toskanii po raz trzeci ... i tak naprawdę, też marzę o tym by mieć kiedyś komfort spędzenia całego czasu w jednym miasteczku ... takim jak Pienza choćby ... Tyle, że niestety na taki komfort długo mnie jeszcze stać nie będzie ... nie oprę się możliwości zobaczenia tych wszystkich niesamowitych miejsc, jazdy po toskańskich drogach ... Krótko mówiąc ten dobry tydzień jaki tam będziemy nie sposób nie wykorzystać na maks możliwości własnego organizmu ... ;)
JaroPienza
13-05-2012, 12:29
Też się zgadzam w 100% ... tam nie przyjeżdżają typowi plażowicze ... na szczęście do morza jest kawałek :)
A więc ludzie świadomi czego szukają ... no, chyba, że amerykańskie wycieczki ;)
"Siena jest naprawdę pięknym miastem, ale wszystko jest tu pod górę, a restauracje nie podają prawdziwego włoskiego jedzenia ... za to w McDonald's jest nawet piwo ! Niesamowite, co ?"
Ja jadę do Toskanii po raz trzeci ... i tak naprawdę, też marzę o tym by mieć kiedyś komfort spędzenia całego czasu w jednym miasteczku ... takim jak Pienza choćby ... Tyle, że niestety na taki komfort długo mnie jeszcze stać nie będzie ... nie oprę się możliwości zobaczenia tych wszystkich niesamowitych miejsc, jazdy po toskańskich drogach ... Krótko mówiąc ten dobry tydzień jaki tam będziemy nie sposób nie wykorzystać na maks możliwości własnego organizmu ... ;)
eee nie musisz z nami jeździć, możesz zostać w miasteczku cały tydzień ;)
eee nie musisz z nami jeździć, możesz zostać w miasteczku cały tydzień ;)
to może następnym razem jednak ... ;)
Ja w żadnym wypadku nie pisałem o siedzeniu w Pienzie przez tydzień :). Na myśli miałem spędzanie całych dni za kółkiem podziwiając krajobrazy Toskanii. Pienza to start, stop, odpoczynek, relaks. Problem jest tylko jeden - robienie obiazdówki 100-300km dziennie słono kosztuje - 1l paliwa to ca. 2 eurolandy :) Dla mnie główny koszt wyprawy to paliwo, nawet przy nie najoszczędniejszym sposobie zakwaterowania i żywienia :)
JaroPienza
13-05-2012, 13:15
Ja w żadnym wypadku nie pisałem o siedzeniu w Pienzie przez tydzień :). Na myśli miałem spędzanie całych dni za kółkiem podziwiając krajobrazy Toskanii. Pienza to start, stop, odpoczynek, relaks. Problem jest tylko jeden - robienie obiazdówki 100-300km dziennie słono kosztuje - 1l paliwa to ca. 2 eurolandy :) Dla mnie główny koszt wyprawy to paliwo, nawet przy nie najoszczędniejszym sposobie zakwaterowania i żywienia :)
było tak nie cisnąć pod górkę ;)
Ja w żadnym wypadku nie pisałem o siedzeniu w Pienzie przez tydzień :)
a ... to źle Cię zrozumiałem ... :) ja natomiast absolutnie też nie pomyślałbym nawet o tygodniu siedzenia w Pienzy w kontekście tego pleneru ... miałem na myśli raczej abstrakcyjne wyobrażenie, marzenie, że kiedyś byłoby mnie "stać" na to by nie mieć parcia na zobaczenie jak najwięcej, ale by powolnie, bez pośpiechu siedzieć sobie na stołku i powolnie smakować, przyglądać się, rozmawiać i na przykład fotografować życie takiego małego środowiska ...
Ale powtarzam, na taki komfort mnie nie stać ... i nigdy mnie stać nie będzie ... to tylko takie naiwne marzenie, wyobrażenie ... ot :)
ZoomTeam
13-05-2012, 13:28
Artur, ale Ty już możesz sobie pozwolić na "siedzenie na stołeczku i nieco leniwe rozkoszowanie sie Toskanią". Trzeci raz już jedziesz. Z pewnością pierwszy głód zdjęć i smaków też już nieco zaspokojony. a co mają powiedziec Ci co pierwszy raz.? ;)
było tak nie cisnąć pod górkę ;)
:) :) jak wiesz ciśnięcie i ciśnienie to moje drugie imię - niestety... to kula u nogi i serca.
i tu samoistnie pojawia się kolejna rada dla pragnących cieszyć się wyjazdem: jakiekolwiek ciśnienie na cokolwiek zostawiamy w PL - bo w Toskanii ten stan kłóci się ze wszystkim i wszystkimi :)
JaroPienza
13-05-2012, 19:57
Na zachętę wstawiłem zdjęcie (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=207578) z wspolnego wypadu ze Sławkiem "Gobi"
centrum1972
13-05-2012, 20:37
Jacku nie problem 1 statyw więcej mogę zabrać i plecaki tez mam 2
Jakby ktoś jeszcze potrzebował, to i ja mam nadmiarowy statyw. Nie jest to żaden szał, bo raptem Goldphoto, ale swoją funkcję spełnia znośnie.
Plecak właśnie zakupiłem przez internet (jest w drodze). Statywów mam ... niech policzę. Jeden kolumnowy studyjny. :mrgreen:Jeden olbrzymi drewniany - był pod LF (Globica):mrgreen:. Jeden monopod :). No i dwa normalne, ale ... potężny Manfrotto 075B - waga bez głowicy 4,5 kg i 055CB - waży bez głowicy 2,5 kg + głowica 029Mk2 - waga 1,9 kg. Razem 4,4 kg. Sporo.
Jak patrzę to o swicie jest faktycznie mało światła. Ostatnie zdjęcie Jarka - 1/4 s i przysłona 8.
Na FX trzeba będzie bardziej przymykac. Przysłona 11 da 1/2 s. Bez statywu faktycznie się nie obędzie.
Plecak właśnie zakupiłem przez internet (jest w drodze). Statywów mam ... niech policzę. Jeden kolumnowy studyjny. :mrgreen:Jeden olbrzymi drewniany - był pod LF (Globica):mrgreen:. Jeden monopod :). No i dwa normalne, ale ... potężny Manfrotto 075B - waga bez głowicy 4,5 kg i 055CB - waży bez głowicy 2,5 kg + głowica 029Mk2 - waga 1,9 kg. Razem 4,4 kg. Sporo.
Jak patrzę to o swicie jest faktycznie mało światła. Ostatnie zdjęcie Jarka - 1/4 s i przysłona 8.
Na FX trzeba będzie bardziej przymykac. Przysłona 11 da 1/2 s. Bez statywu faktycznie się nie obędzie.
ja statywu nie będę używał:) w tym czasie, waży z głowicą jakieś 1,75kg - chcesz?
JaroPienza
14-05-2012, 00:24
Jezeli macie na zbyciu jakiś dobry sprzęt to ja chętnie przyjme:) Nie będę wybrzydzal. W czasie kryzysu przyjmuje każda chęć pomocy w rozwoju mojej pasji. Amen :)
ja statywu nie będę używał:) w tym czasie, waży z głowicą jakieś 1,75kg - chcesz?No się zastanowię ;)
Zastanowiłem się. Chcę :)
Plecak mam (prawie), obiektyw jeden mam (dam swój 70-200VR za .. 70-300VR kolegi, oczywiście na chwilę).
No to jeszcze tylko ten kłopot z body i odpowiednio do tego z szerokim kątem. Bo jak wejdę w DX to chętnie bym poszukał sigmy 10-20. A jak w FX to nikkora 16-35VR.
Jak widac do fotografii krajobrazowej to ja byłem dotąd zupełnie niegotowy :)
Jeśli weźmiesz DX, to ja mogę Sigmę 10-20 wziąć (i tak pewnie będę brał, najwyżej fisha wezmę oprócz niej na wszelki smerf).
No się zastanowię ;)
Zastanowiłem się. Chcę :)
Plecak mam (prawie), obiektyw jeden mam (dam swój 70-200VR za .. 70-300VR kolegi, oczywiście na chwilę).
No to jeszcze tylko ten kłopot z body i odpowiednio do tego z szerokim kątem. Bo jak wejdę w DX to chętnie bym poszukał sigmy 10-20. A jak w FX to nikkora 16-35VR.
Jak widac do fotografii krajobrazowej to ja byłem dotąd zupełnie niegotowy :)
Ja wierzyłem , że tak będzie - jeszcze pożyczka jakiegoś zapasowego body na ten przykład D300 lub D300s i marzenie o prywatnym, plenerowym fotografie rozwieje się jak mgła o poranku. Co drugi dzień na górce zostawać o świcie w samochodzie i w drzemkę zapadać tamże, to przecież byłoby jakieś totalne nieporozumienie... Trzymam kciuki za powodzenie.
Pozdrawiam AP.
Jacku, pytanko - plan wyjazdu jest już ustalony ostatecznie? Czas wniosek urlopowy wypisać ;)
ZoomTeam
14-05-2012, 09:00
Laptopa ktos bierze? no żeby było jak zrzucić foty z kart na external HDD. w sumie to miałem tablecik zabrać ale jak tam neta nie ma to uzytecznośc tego gadżetu niewielka. ... choć w sumie foty można na HDD zrzucić za jego pomocą.
Rozważałem wzięcie, ale skoro neta nie ma to średnio mi się chce... ale faktycznie do zrzucania fot można wziąć.
ZoomTeam
14-05-2012, 09:07
Nie wiem czy jest taka opcja żeby Jarek udostępnił na miejscu jakiegoś lapka do zgrywania kart. nie trzeba by wieżć ze sobą. jak to było przy poprzednich plenerach? foto wieżli ze sobą laptopy?
i jeszcze pytanie do JArka. czy jakiś weżyk/pilota dokupić? bedzie przydatny?
Jacku, pytanko - plan wyjazdu jest już ustalony ostatecznie? Czas wniosek urlopowy wypisać ;)Tzn ? Termin wszystkim juz jest znany. Jak ktoś dołączy to się będzie musiał dostosować.
Obie osoby, o których ostatnio pisałem niestety do nas nie dołączą. Ba, jeszcze zgłosiła się kolejna "parka", ale dzień później się odmyśliła. Wiec ciągle jest nas 11.
Laptopa ktos bierze? no żeby było jak zrzucić foty z kart na external HDD. .Ja też mam nadzieję, że będzie tam jakiś laptop :)
mam malutki dysk 2"5 zewnętrzny ale tylko 60 GB lub duży 3,5" .. 2 TB (nowiutki, jeszcze pusty).
Jeśli weźmiesz DX, to ja mogę Sigmę 10-20 wziąć (i tak pewnie będę brał, najwyżej fisha wezmę oprócz niej na wszelki smerf).DX to ostateczność. Ciągle liczę na D800.
JaroPienza
14-05-2012, 10:31
Nie wiem czy jest taka opcja żeby Jarek udostępnił na miejscu jakiegoś lapka do zgrywania kart. nie trzeba by wieżć ze sobą. jak to było przy poprzednich plenerach? foto wieżli ze sobą laptopy?
i jeszcze pytanie do JArka. czy jakiś weżyk/pilota dokupić? bedzie przydatny?
Wezyk/pilot jak najbardziej. Laptopa niestety nie posiadam. Tylko stacjonarny. Jezeli wezmiecie laptopy lub tablety to w Pienzy znajdzie sie internet w sensie darmowego wifi
Będzie laptop, proszę , by ktoś wziął czytnik kart, ja używa kabelka dedykowanego do Olympusa. Dell z usb 2.0
Pozdrawiam AP.
Tzn ? Termin wszystkim juz jest znany. Jak ktoś dołączy to się będzie musiał dostosować.
Obie osoby, o których ostatnio pisałem niestety do nas nie dołączą. Ba, jeszcze zgłosiła się kolejna "parka", ale dzień później się odmyśliła. Wiec ciągle jest nas 11.
Chodzi mi o sklad aut i terminy wyjazdu.
Ja też mam nadzieję, że będzie tam jakiś laptop :)
mam malutki dysk 2"5 zewnętrzny ale tylko 60 GB lub duży 3,5" .. 2 TB (nowiutki, jeszcze pusty).
Ja biore 2.5" 200GB.
Skoro jeden laptop bedzie, to ja chyba nie bede targal, chyba ze jest wybitna potrzeba.
Wysyłane z mojego HTC Vision za pomocą Tapatalk 2
Chodzi mi o sklad aut i terminy wyjazdu.
napisałem
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2813683&postcount=247
a twój kierowca odpisał
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2813927&postcount=251
wymień się na PW telefonami z nikonistą i z Heniu Jawa i ustalcie co i jak. Heniu Jawa cie zabierze z W-wy.
Jakby co to ja również biorę laptopa, oraz dysk przenośny ;)
JaroPienza
14-05-2012, 13:42
Jezeli ktoś chciałby abym mu pokazał moja obrobke zdjęć proponuje zabrać laptopa. W przeciwnym razie będzie musiał korzystać z tego co może udostępnią inni.
Mi osobiście najlepiej pracuje sie na sprzęcie który znam.
A tak z ciekawości, czego używasz do obróbki? Lightroom? Photoshop? Coś innego?
JaroPienza
14-05-2012, 16:24
A tak z ciekawości, czego używasz do obróbki? Lightroom? Photoshop? Coś innego?
Lr, Ps, CNX2 zależy od dnia ;)
Teraz testuje Lr 4
Jezeli ktoś chciałby abym mu pokazał moja obrobke zdjęć proponuje zabrać laptopa. W przeciwnym razie będzie musiał korzystać z tego co może udostępnią inni.
laptopa zamiar zabrać mam ... a i czytnik jakowyś też ... tego czytnika rzadko używałem bo mam wbudowany w kompa ... taki plastikowy gadżet, ale może się nada ...:)
W laptopach są gniazda na SD, ale jak ktoś ma karty CF to czytnik musi być. Żebym tylko zapamiętał zabrać :)
Widzę, że chyba też lapka wezmę, bo poradami odnośnie obróbki jestem żywo zainteresowany :)
Wygląda na to , że będzie nas 12 osób. Resztę ogłosi pewnie Główmy Organizator.
Pozdrawiam AP.
Wygląda na to , że będzie nas 12 osób. Resztę ogłosi pewnie Główmy Organizator.
Pozdrawiam AP.
ładnie wprowadziłeś tego 12-go uczestnika ...:)
z niecierpliwością i zaciekawieniem czekamy teraz na ogłoszenie ... któż to ... :)
ZoomTeam
17-05-2012, 09:24
Jacek to potrafi dawkować emocje ;)
Wygląda na to , że będzie nas 12 osób. Resztę ogłosi pewnie Główmy Organizator.
Pozdrawiam AP.
Z forum KKM z Głogowa Robert?
Pisał i rozmawiał. Ale był mały problem z urlopem, więc się nie zarzekał, że da radę. (na PW na innych forach były ostatnio w sumie 4 osoby "przelotnie" zainteresowane - tzn spasowali)
Robert z Głogowa preferował termin od 9.06, a my mieliśmy wolne miejsce od 7.06 i to w samochodzie jadącym z Andrychowa (apz). Miał pisać i umawiac się z apz, co chyba jak widzę zrobił. Ale teraz się jeszcze ze mną nie kontaktował, wpłaty nie zrobił (bo zresztą nie ma nr konta) itd. Nie mam też jego nr tel, więc jesli to czytasz to ... napisz do mnie i podaj numer :)
Była opcja by pójść mu na rękę tak by sie dogadał z costi, costi by pojechał 2 dni wcześneij niż zamierzał i nie z Piły a z Andrychowa (co by mu chyba mniej pasowało). No a wtedy ten nowy Robert by mógł jechac od 9.06 z Bydgoszczy. Ale na szczęscie takiej zmiany chyba nie trzeba będzie rozważać poważniej.
Patrzycie co się dzieje z euro? Musicie dla siebie też kupic troszeczkę. Na samo paliwo/winiety/autostrady trzeba mieć jakieś 250 euro (rozliczenie z kierowcami). No i na drobne wydatki (wino ;) napoje, pizza, lody) na miejscu. Wejścia na wieże widokowe (w kościołach, dzwonnice) bywaja też płatne pare euro.
Ja kupiłem kolejny 1 tys euro przed szczytem paniki - za 4,3650 :-?. Ale wczesniej kupowałem po 4,2 i 4,25 więc nie ma tragedii. Zobaczymy za ile mi wyjdzie kupno całości. Ale niestety to chyba będzie kilkaset zł (na całości 400-800 zł) więcej niż liczyłem, a jeśli tak, to chyba się do was uśmiechnę o dodatkowe kilkadziesiąt zł. Zobaczymy jak kupię wszystko po ile wyjdzie średni kurs. Na razie kupuję po prostu co pare dni (w walutomacie).
Do Jarka puściłem przelew (zaliczkę) kilka dni temu. Powinien dostać wpłatę dziś lub jutro.
Kurier przyniósł mi plecak. Kupiłem taki duży, bo normalnie mam sporo sprzetu do targania. Do Toskanii biore mało, plecak będzie w połowie pusty (albo w połowie pełny, jak kto woli ;). Załatwiłem sobie na plener D800 :)
Henio Jawa
17-05-2012, 12:06
Kurier przyniósł mi plecak. Kupiłem taki duży, bo normalnie mam sporo sprzetu do targania. Do Toskanii biore mało, plecak będzie w połowie pusty (albo w połowie pełny, jak kto woli ;). Załatwiłem sobie na plener D800 :)
Nie przejmuj się.
Coś Ci tam dołożymy.
Zresztą zawsze możesz nieść parę butelek wody. Zawsze się przyda:-)
Taaak. Albo pozbieram na polach jakieś ładne kamienie ;)
Henio Jawa
17-05-2012, 12:17
Załatwiłem sobie na plener D800 :)
Nieźle:-)
Teraz wszyscy będą chcieli być z Tobą w pokoju.
Mam nadzieję, że do przyjazdu grupy sobotniej nie popsujecie.
No i jak pójdziecie do galerii we Florencji, gdzie zapewne nie wolno wnosić aparatów, to ja Ci go przypilnuje:-)
Nieźle:-)
Teraz wszyscy będą chcieli być z Tobą w pokoju.
Mam nadzieję, że do przyjazdu grupy sobotniej nie popsujecie.
Jako osoba niezainteresowana nowinkami z obawy o swój portfel mogę spokojnie stanąć w tej rywalizacji na pozycji widza ;)
Była opcja by pójść mu na rękę tak by sie dogadał z costi, costi by pojechał 2 dni wcześneij niż zamierzał i nie z Piły a z Andrychowa (co by mu chyba mniej pasowało). No a wtedy ten nowy Robert by mógł jechac od 9.06 z Bydgoszczy. Ale na szczęscie takiej zmiany chyba nie trzeba będzie rozważać poważniej.
Oby, bo już uprzedziłem w pracy, że 7. będę jednak dostępny i nie chciałbym nadużywać uprzejmości szefowej. Dlatego tak się dopytywałem, czy przewidywane są zmiany planu wyjazdowego.
Robert przeczytał PW, rozmawialiśmy, mam jego telefon.
On nie jest zdecydowany na wyjazd, tzn go chce :), ale nie wie czy pojedzie.
Poprosił o jeszcze kilka dni na zastanowienie i załatwienie różnych spraw.
On się próbuje dostosować do nas, czyli do wyjazdu z apz 7.06, co nic dla ciebie, costi, nie zmieni.
Jeśli by miały być jakieś zmiany, to tylko takie jak ty wyrazisz zgodę, bo ty byłeś pierwszy i już wszystko wpłaciłeś. Spokojnie.
... Załatwiłem sobie na plener D800 :)
Wspaniała wiadomość - będę mógł z bliska pooglądać to cudo!
Dzięki, wiesz za co... AP.
Witam czy jest jeszcze szansa na dołączenie się do pleneru.
Tak.
Proszę o PW z podaniem nr telefonu.
Jarek układa jadłospis :)
Czy mamy kogoś z jakimiś szczególnymi upodobaniami (albo zakazami) co do diety?
Pisząc wprost: czy jest wśród nas wegetarianin ?
Jarek układa jadłospis :)
Czy mamy kogoś z jakimiś szczególnymi upodobaniami (albo zakazami) co do diety?
Pisząc wprost: czy jest wśród nas wegetarianin ?
Z tego co wiem to jedzie abstynent;)
Masz mnie na myśli ? :)
Ja nie piję piwa i nie lubię wódek i innych mocnych alkoholi. Ale wina w akurat lubię i to bardzo :)
Natomiast przyznam, że głowę mam słabą :)
JaroPienza
18-05-2012, 18:09
Masz mnie na myśli ? :)
Ja nie piję piwa i nie lubię wódek i innych mocnych alkoholi. Ale wina w akurat lubię i to bardzo :)
Natomiast przyznam, że głowę mam słabą :)
To jak Ci to D800 zniknie to napewno nie będę ja :D
To jak Ci to D800 zniknie to napewno nie będę ja :D
Ani ja bom niezainteresowany...
Jeśli o nas idzie , jesteśmy standardowo drapieżnikami lub wszystkożercami , zależnie od dnia, pory roku itd, itp.
Pozdrawiam AP.
Mi też gastronomicznie wsio jedno.
Mi też gastronomicznie wsio jedno.
wsio nie wsio ... byle po toskańskiemu było i będzie dobrze ...:)
zatem wino do śniadania, wino do obiadu i wino do kolacji ... ;)
JaroPienza
18-05-2012, 20:21
Mam rownież nadzieje ze nikt nie ma nadprzyrodzonych mocy wchlaniania pokarmu, mówię o ilościach liczonych na tony :D
Ja również nie mam jakiś szczególnych preferencji. Jedynie mogę poprosić o bezmięsne piątki
JaroPienza
18-05-2012, 20:49
Ja również nie mam jakiś szczególnych preferencji. Jedynie mogę poprosić o bezmięsne piątki
damy Ci więcej wina i nawet nie zauważysz rożnicy ;)
P.S. Zaznaczę kucharce o piątkach bez mięsnych
Mam rownież nadzieje ze nikt nie ma nadprzyrodzonych mocy wchlaniania pokarmu, mówię o ilościach liczonych na tony :DWidzę, że jedynym naszym posiłkiem ma być wg waszych życzeń wino :) Ale w pewnym powiedzeniu były jeszcze kobiety i śpiew :). U mnie ze śpiewem nie bardzo. A będa tam jakieś włoszki ? ;)
Schudniemy troszeczke biegając przez tydzień po górach.
Ktoś zaczął chodzic na siłownie? ;) A może na rowerek ;)
Z innej paczki - znajoma, która była na plenerach malarskich w Toskanii zaopatrzyła mnie w rozmówki włoskie :) oraz w mapę Florencji i dwa przewodniki - po Florencji i po Toskanii.
Może się pouczymy włoskiego. Pamiętam, że to dość łatwy język.
tak - si
nie - no
dziekuje - grazie
dzień dobry - buongiorno
czesc - ciao :)
do widzenia - arrivederci
przepraszam - scusi
:) :) :)
JaroPienza
18-05-2012, 22:24
Widzę, że jedynym naszym posiłkiem ma być wg waszych życzeń wino :) Ale w pewnym powiedzeniu były jeszcze kobiety i śpiew :). U mnie ze śpiewem nie bardzo. A będa tam jakieś włoszki ? ;)
Schudniemy troszeczke biegając przez tydzień po górach.
Ktoś zaczął chodzic na siłownie? ;) A może na rowerek ;)
Z innej paczki - znajoma, która była na plenerach malarskich w Toskanii zaopatrzyła mnie w rozmówki włoskie :) oraz w mapę Florencji i dwa przewodniki - po Florencji i po Toskanii.
Może się pouczymy włoskiego. Pamiętam, że to dość łatwy język.
tak - si
nie - no
dziekuje - grazie
dzień dobry - buongiorno
czesc - ciao :)
do widzenia - arrivederci
przepraszam - scusi
:) :) :)
Ja was nauczę wszystkiego co najważniejsze. Po butelce wina dogadacie się bez znajomości jednego słowa ;)
Jarek układa jadłospis :)
Czy mamy kogoś z jakimiś szczególnymi upodobaniami (albo zakazami) co do diety?
Zgłębiałem temat Perły. Pakują w karton po 20 sztuk - tyle zapakuję. Jest Perła chmielowa , Perła export - obie w zielonych butelkach i Perła niepasteryzowana w brązowych. Ile której?
Pozdrawiam AP.
to ja też nieco z innej beczki ... i dwa takie tematy :
temat 1 : ciekawe pod kątem fotografowania są dni i miejsca targowe ... kiedy wypada (wypadają) taki (-e) w Pienzy .. ewentualnie może gdzieś w okolicy coś ciekawego pod tym kątem ... ?
temat 2 : mamy mocno zaplanowane dni niedziela - piątek, w sobotę wyjazd ... i to jest ok ... a co planujemy na pierwszy piątek i sobotę ... ?
w piątek pośpimy może ciut dłużej ... (?) wieczorem zapewne mecz i klimaty wokół ... (też temat fajny fotograficznie) .. w ciągu dnia to może po prostu zgłębianie Pienzy ... ?
na sobotę można by już jednak coś wymyślić ... co proponujesz Jarek ? ... tak się zastanawiam, bo w planie nie bardzo widzę czas na tematy : pracownia kowalstwa / produkcja sera pecorino / winnica Barbi ... a przyznam, że dość mocno jestem do nich zapalony ... to może właśnie gdzieś w piątek/sobotę ... czy inaczej to planujesz ?
z drugiej strony, to część z nas przyjedzie dopiero w sobotę wieczorem, a też pewnie byliby zainteresowani ... no więc trudny orzech do zgryzienia ...:)
Ja wiem, że przyjedziemy, będziemy sobie wszystko układać i weryfikować jak już wcześniej pisaliśmy, niemniej skoro już plan jest, którego bądź co bądź dobrze się będzie trzymać, to może spróbujmy go troszkę już dopasować pod nasz nieco wydłużony pobyt, ale oczywiście tak na luzie, w ramach rozgrzewki przedwyjazdowej ... :)
to ja też nieco z innej beczki ... i dwa takie tematy :
temat 1 : ciekawe pod kątem fotografowania są dni i miejsca targowe ... kiedy wypada (wypadają) taki (-e) w Pienzy .. ewentualnie może gdzieś w okolicy coś ciekawego pod tym kątem ... ?
temat 2 : mamy mocno zaplanowane dni niedziela - piątek, w sobotę wyjazd ... i to jest ok ... a co planujemy na pierwszy piątek i sobotę ... ?
w piątek pośpimy może ciut dłużej ... (?) wieczorem zapewne mecz i klimaty wokół ... (też temat fajny fotograficznie) .. w ciągu dnia to może po prostu zgłębianie Pienzy ... ?
na sobotę można by już jednak coś wymyślić ... co proponujesz Jarek ? ... tak się zastanawiam, bo w planie nie bardzo widzę czas na tematy : pracownia kowalstwa / produkcja sera pecorino / winnica Barbi ... a przyznam, że dość mocno jestem do nich zapalony ... to może właśnie gdzieś w piątek/sobotę ... czy inaczej to planujesz ?
z drugiej strony, to część z nas przyjedzie dopiero w sobotę wieczorem, a też pewnie byliby zainteresowani ... no więc trudny orzech do zgryzienia ...:)
Ja wiem, że przyjedziemy, będziemy sobie wszystko układać i weryfikować jak już wcześniej pisaliśmy, niemniej skoro już plan jest, którego bądź co bądź dobrze się będzie trzymać, to może spróbujmy go troszkę już dopasować pod nasz nieco wydłużony pobyt, ale oczywiście tak na luzie, w ramach rozgrzewki przedwyjazdowej ... :)
Żadnego spontanu , wszystko zaplanować...
Jestem za kowalem i wizytą w winnicy i foty gdzieś blisko o wschodzie.
Pozdrawiam AP.
downunder
18-05-2012, 22:59
Śledzę jak szykujecie się na plener w Toskanii i nie powiem znajduję czasami bardzo przydatne informacje.
M. in. dziękuję Jacku za info o Muzeum Ferrari (ponoć rewelacja).
Wybieramy się do Toskanii tydzień przed wami i w związku z tym żałuję, że nie będzie okazji spotkać się na ziemi włoskiej.
My akurat planujemy nocleg po drodze w Weronie, aby uniknąć nocnej podróży, a przy okazji chcemy tam zorganizować sobie nocny mini plener.
Gdy nasza "Toskanka" dowiedziała się o tym, to zaproponowała nam odwiedzenie Wystawy fotografii Roberta Capa (http://portale.comune.verona.it/nqcontent.cfm?a_id=33673).
Podpowiadam o tym wydarzeniu bo może również akurat ktoś by chciał na żywo zobaczyć jego fotografie. :)
JaroPienza
18-05-2012, 23:06
Zgłębiałem temat Perły. Pakują w karton po 20 sztuk - tyle zapakuję. Jest Perła chmielowa , Perła export - obie w zielonych butelkach i Perła niepasteryzowana w brązowych. Ile której?
Pozdrawiam AP.
jessu nie pasteryzowaną bym musiał wypić w kilka dni bo się szybko psuje. Chmielowa będzie ok.
jessu nie pasteryzowaną bym musiał wypić w kilka dni bo się szybko psuje. Chmielowa będzie ok.
Mogę wymieszać , ale będzie 20 sztuk.
Żadnego spontanu , wszystko zaplanować...
Jestem za kowalem i wizytą w winnicy i foty gdzieś blisko o wschodzie.
Pozdrawiam AP.
:) ... to nawet nie chodzi by zaplanować ... wzięło mnie dzisiaj na klimaty toskańskie, czytam właśnie subiektywny po Toskanii przewodnik, popijam sobie dobre wino i pomyślałem, że fajnie byłoby pogadać w temacie ... :) ... a tak naprawdę to mnie też właśnie rajcuje jak piszesz ... kowal, wizyta w winnicy ale jeszcze i temat pecorino (uwielbiam ten ser !) ... a patrząc sobie dzisiaj na spokojnie na nasz plan to zmartwiłem się, że nie bardzo jest tam gdzieś te tematy wcisnąć ...
a mamy dodatkowy piątek i sobotę, stąd propozycja by sobie nieco na nowo ten plan przełożyć z 6 na 8 pełnych dni ...
A wykon będzie i tak taki jak będzie ... :)
A ... i jeszcze ten dzień targowy ... bywając w Toskanii, zawsze starałem się chociaż jeden poranek spędzić na miejscowym targu, podglądając miejscowych ... fajna sprawa :)
ttemat 2 : mamy mocno zaplanowane dni niedziela - piątek, w sobotę wyjazd ... i to jest ok ... a co planujemy na pierwszy piątek i sobotę ... ?W piątek trzeba pospać, fakt, wschodu wtedy nie róbmy. W sobotę Marek (i 2 osoby - Michał i Tomek) przyjadą dość późno, bo wyruszą o 2 w nocy, więc będą gdzieś koło 19-tej. Na opóźnioną obiado-kolację. W sobotę możemy planować nawet dość "pełen" dzień.
Kowala, sery, winiarnie zostawmy na potem, Marek, Tomek i Michał na pewno też to chcą "zaliczyć".
Podobało mi sie to "wymarłe miasto". Florencja jest dość daleko niestety, a tam jest tyle do zobaczenia, że faktycznie by sie przydały na nią 2 dni. Może jeden dodatkowy dzień wygospodarujmy właśnie w sobotę? Albo spokojnie zapoznajmy się z Pienzą (w piątek, bo blisko).
A może jednak w jakiś z tych dni Piza i krzywa wieża, którego to miejsca nie mamy w normalnym programie? Jest sporo opcji.
Mecz otwarcia ME jest w piątek 8.06 o godz 18. Jeśli będziemy chcieli go oglądać, to piątek musi być skromny jesli chodzio nasz "wypad", bo późno wstaniemy po męczącej podróży i wcześnie wrócimy na 18.00 na mecz?
Następne nasze mecze sa 12 i 16 czerwca, ale o 20.45 więc spokojnie powrócimy z fotografowania (o ile będzie taka wasza wola - zresztą może na mecze wrócić jedne samochód, nier musimy wszyscy).
Ja nie jestem fanem piłki (mogę być w terenie i coś zwiedzać czy fotografować - jak wolimy), ale taką imprezę mogę oglądać. Dostosuje się do was.
Jarku - co możemy zrobić w piątek w pół dnia? I w całą sobotę?
Zorientuj sie też co do możliwości fotografowania (bez użycia lampy błyskowej i bez statywu - to oczywiste) w muzeach (tzn w naszym przypadku w Uffizi), kościołach itp. Są sprzeczne info na ten temat.
JaroPienza
18-05-2012, 23:53
Właśnie popijałem brunello i analizuje plan. Pierwsza zmiana to na pewno Florencja. Tylko na jaki dzień i na pewno nie weekend bo się nie dopchamy. W poniedziałek przydało by sie kupić bilety do muzeum.
Myślę że sobotę zrobimy Pitigliano i umarłe miasto mapa (http://g.co/maps/u5ekf)
a piątek zrobimy jakiś przedsmak hmmm zaraz coś wymyślę
A więc jest opcja Orvieto (http://pl.wikipedia.org/wiki/Orvieto) link (https://www.google.com/search?tbm=isch&q=orvieto&biw=1680&bih=935&sei=qsa2T5L3EsvEswa4-rX7Bw), mapa (http://g.co/maps/uez95)
Myślę że sobotę zrobimy Pitigliano i umarłe miasto mapa (http://g.co/maps/u5ekf)
moje pełne poparcie ...:D
co do Florencji ... może planowany poniedziałek zamienimy z planowaną środą ... ?
czyli w poniedziałek Asyż / Perugia a w środę Florencja ?
wtedy nie zmieniłby się układ by co drugi dzień (niedziela, wtorek, czwartek) wczesny plener krajobrazowy ...
JaroPienza
19-05-2012, 00:08
moje pełne poparcie ...:D
co do Florencji ... może planowany poniedziałek zamienimy z planowaną środą ... ?
czyli w poniedziałek Asyż / Perugia a w środę Florencja ?
wtedy nie zmieniłby się układ by co drugi dzień (niedziela, wtorek, czwartek) wczesny plener krajobrazowy ...
co dwie głowy to nie jedna, a szczególnie po dobrym winie ;)
Ja jak najbardziej za.
co do Florencji ... może planowany poniedziałek zamienimy z planowaną środą ... ?
czyli w poniedziałek Asyż / Perugia a w środę Florencja ?
wtedy nie zmieniłby się układ by co drugi dzień (niedziela, wtorek, czwartek) wczesny plener krajobrazowy ...
Ja jak najbardziej za.
Jak najbardziej za. Florencje trzeba zamienić by nie była w poniedziałek. Możemy zamienić miejscami z wypadem "środowym". OK.
Zorientuj się Jarku czy na 8 osób (ty wejdziesz czy nie? - nie liczyłem ciebie) to już bliet grupowy czy nie :), sprawdź jak tam z mozliwością fotografowania (bez lampy), czy bilet kupiony przez internet ma konkretną godzinę wejścia do muzeum?
No i na ile wczesniej sie te bilety kupuje. Kasę już masz, przelałem dlatego własnie więcej byś miał na bilety.
Możesz bilety kupić nawet przed naszym przyjazdem (na środę 13 czerwca), bo jak my będziemy to nie będziesz miał czasu.
Ale poczekajmy może na 12-go uczestnika, może on też będzie chciał wejść i będzie 9 biletów.
W ostatnim tygodniu pisało do mnie 5 osób. Ale tylko dwie z tych osób jakoś rokują, że może pojadą.
A więc jest opcja Orvieto (http://pl.wikipedia.org/wiki/Orvieto) link (https://www.google.com/search?tbm=isch&q=orvieto&biw=1680&bih=935&sei=qsa2T5L3EsvEswa4-rX7Bw), mapa (http://g.co/maps/uez95)
Opcja bardzo ok na piątek ... jestem również bardzo za ... zatem pośpimy trochę i jedziemy do Orvieto ... wracamy na mecz do Pienzy :)
Jarek, tylko ciągle nie wiem kiedy wygospodarujemy czas na atrakcje związane z wyrobami regionalnymi kowalstwo/brunello/pecorino ... czy myślisz, że damy radę tym trzem tematom, czy raczej planujesz, że zaliczymy na przykład tylko jeden z nich ... ?
A jeśli to kiedy ... czy jednego dnia, czy w różne trzy dni ... ?
Po butelce wina dogadacie się bez znajomości jednego słowa ;)
To jest kryterium uniwersalne i mocno międzynarodowe - swego czasu po solidnie zakrapianej nocy dowiedziałem się, że przegadałem z pewnym Brazylijczykiem pół nocy po hiszpańsku, a znam z tego języka dwa zdania na krzyż ;)
jessu nie pasteryzowaną bym musiał wypić w kilka dni bo się szybko psuje.
Dwa-trzy tygodnie postoi, jak nie dłużej - do tego "niepasteryzowania" bym podchodził z rezerwą (nie ujmując nic Perle, ale teraz jest moda na takie piwa, więc twory niby niepasteryzowane są utrwalane innymi metodami).
Co do Euro - mi jest wszystko jedno, kibic ze mnie jak z koziego tyłka waltornia ;) Jeśli chodzi o Galerię Uffizi, to chętnie bym obejrzał, ale jestem w stanie to poświęcić jeśli będzie drastycznie kolidowało z innymi plenerowymi planami. Reprodukcje dzieł zawsze się znajdą, reprodukcje plenerów - nie bardzo ;)
wtedy nie zmieniłby się układ by co drugi dzień (niedziela, wtorek, czwartek) wczesny plener krajobrazowy ...
Jeżeli część grupy przyjeżdża w sobotę wieczorem - mogą mieć problem ze wstaniem w niedziele na wczesny plener. Tak samo jak my w piątek. Może zacząć od soboty?
Jeżeli część grupy przyjeżdża w sobotę wieczorem - mogą mieć problem ze wstaniem w niedziele na wczesny plener. Tak samo jak my w piątek. Może zacząć od soboty?
zgadza się ... wtedy my mielibyśmy dzięki temu 4 dni poranno-mgielne-krajobrazowe a chłopaki, którzy przyjadą późno w sobotę, mieliby zapewnione trzy czyli jak w planie ... bo racja, że mogliby nie dać rady wyjść już w niedzielę na poranek i wtedy faktycznie dla nich mogłoby skończyć się na ledwie dwóch takich wypadach ...
mój pomysł jest taki, aby zatem w stosunku do naszego pierwotnego planu ... dni krajobrazowe zasadniczo przesunąć o 1 w tył (czyli zacząć od niedzieli) a wycieczkowe o 1 w przód, czyli od Florencji we wtorek ...
Czyli :
- piątek, późne śniadanie, Orvieto, i mecz
- sobota, wschód słońca pod .... a potem Pitigliano i umarłe miasto (tutaj od razu pytanie czy wschód słońca może dałoby się zrobić z wykorzystaniem niesamowitych murów jednego z tych miejsc ... ?)
- niedziela : Asyż i Peruggia (czyli IV dzień z planu)
- poniedziałek : wschód słońca pod Pienzą i wędrówka po okolicy (czyli I dzień z planu)
- wtorek : Florencja (czyli II dzień z planu)
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
- sobota wyjazdowa, ewentualnie do zaplanowania na miejscu w zależności od możliwości, chęci i potrzeb ...
no i moje zmartwienie gdzie w tym wszystkim zmieścimy trójpak kowal/wino/ser ... ;)
JaroPienza
19-05-2012, 09:22
Tak poprzestawiany plan ma sens. Czwartek byłby dniem na odwiedziny winnicy w Montalcino, damy radę i kowalowi. Z wyrobem peccorino muszę sie upewnić ,czy ze względów higieny mozna wchodzić do takich miejsc.
ZoomTeam
19-05-2012, 09:47
Patrząc na ten plan stwierdzam że dwie zgrzewki energetyków to bedzie malo. idę po trzecią ;)
ps. a który dzień jest przeznaczony na wino, kobiety i spiew?
JaroPienza
19-05-2012, 10:01
Patrząc na ten plan stwierdzam że dwie zgrzewki energetyków to bedzie malo. idę po trzecią ;)
ps. a który dzień jest przeznaczony na wino, kobiety i spiew?
Wszystkie jezeli nie jestes kierowca;)
Energetyki zostaw na kiedy indziej. Eksperesso działa zdecydowanie lepiej;)
Tak poprzestawiany plan ma sens.(...)
Plan wydaje się ok, oby nie pokrzyżowała go nam pogoda ;)
JaroPienza
19-05-2012, 10:34
Oby... Narazie w kratkę jest. Od przyszłego tygodnia ma już być temperatura od 20stopni.
Henio Jawa
19-05-2012, 10:38
Jak już zaczęła się modyfikacja planów to wtrącę swego eurocenta.
Czy grupa sobotnia jest zainteresowana Florencją?
Pytam bo jeśli nie to wtedy moglibyście sobie zrobić ją i muzeum w piątek po przyjeździe.
IMHO Florencja to piękny ale jednak turystyczny moloch. By trochę zobaczyć jej uroku to warto tam być pomiędzy 5 a 9 rano. Potem jest tłum ludzi. My akurat zgodnie z planem będziemy w samym szczycie.
Ja akurat z chęcią bym ją poświęcił na rzecz innych specyficznych miejsc zaproponowanych przez Jarka w które sam bym nie trafił. Np. to "miasto umarlaków" czy jakieś inne malownicze ale mniejsze mieściny czy wioski. Do Florencji to zawsze można pojechać przy okazji samodzielnego wyjazdu (autostrada, samolot, pociąg).
Natomiast jeśli Marek czy Costi jest mocno nastawiony na muzeum to oczywiście nie ma tematu.
Jeżeli nie to może warto przesunąć ją na piątek przed naszym przyjazdem.
Tam są jeszcze jakieś rzeczy w drodze powrotnej.
Ja nie wiem bo może ta droga to najciekawsza rzecz wyprawy a Florencja jest tylko trzygodzinnym dodatkiem?
Jarek?
Tak poprzestawiany plan ma sens. Czwartek byłby dniem na odwiedziny winnicy w Montalcino, damy radę i kowalowi. Z wyrobem peccorino muszę sie upewnić ,czy ze względów higieny mozna wchodzić do takich miejsc.
Mogę załatwić 12 jednorazowych ubrań sterylnych niestety jasno zielonych i 12 par butów foliowych jeśli by było potrzeba , sprawdzę , cze jest możliwość zamiany na białe.
może to ułatwi wejście , jeśli potrzeba ściągnę paczkę czepków na głowę ( włosy)- takich operacyjnych. Potrzebuję słowo , czy dopakować.
Co do Florencji , ja chętnie schronię sie przed tymi tłumami w muzeum , ale też i chętnie przystanę na powłóczenie się o świcie. W sobotę? niedzielę rano? Dojazd to półtorej godziny autostradą w jedną stronę i jak to pogodzić z programem dnia?
Pozdrawiam AP.
Jeśli chodzi o Florencję i muzeum, to zadeklarowałem chęć, ale spokojnie mogę to odpuścić (tym bardziej, że wkurzają mnie masy turystów). Dużo bardziej interesowałoby mnie owe umarłe miasto, na które w obecnym wariancie się nie załapuję.
nikonista02
19-05-2012, 17:56
Henio Jawa, Costi: Pisałem wcześniej do Jacka, że plan wydaje mi się tak intensywny, że nie widzę siebie w jego kompleksowej realizacji. Z pewnością pomogłaby mi sjesta. Z tego względu Florencję w ciągu dnia z pewnością będę musiał odpuścić, mimo, że pierwotnie planowałem wizytę w Uffizi. Podobnie Asyż i Perugię. Co do porannego pleneru architektonicznego to Siena jest u mnie na pierwszym miejscu i San Gimigliano. Przy czym ze względu na spójność kierunku i odległość - tego samego dnia. W Sienie na ten moment interesuje mnie tylko katedra i to zasadniczo przed wschodem słońca. Sorano i Pitigliano są dla mnie obowiązkowe. Jeśli nasi współplenerowicze będą tam przed naszym przyjazdem to ja będę planował taką wycieczkę niezależnie. Przy tym ze względu na odwrotną ekspozycję pewnie dwukrotnie tzn. rano i wieczorem. Wymarłe miasto, którego nie było w oficjalnym planie odpuszczę na korzyść wcześniej wymienionych. Florencję, jeśli w ogóle, to odwiedzę praktycznie dla jednego kadru, dla którego pora dnia jest właściwie obojętna. Może być też pochmurnie, najlepiej rano, może przed wschodem. Wszystkie poranne sesje chciałbym oczywiście zrezlizować z grupą i pod kierunkiem Jarka.
Wymarłe miasto wydaje się przereklamowane. Po pierwsze wcale nie jest wymarłe, po drugie estakada dla pieszych psuje kadr na panoramę. Po trzecie uliczki są szerokie co uniemożliwia fotografowanie w ciągu słonecznego dnia, po czwarte turystów jest tam sporo. Jedyne interesujące kadry jakie widziałem były robione przy mgle w dolinie zasłaniającej estakadę. Na tyle szczęścia bym nie liczył.
Henio Jawa
19-05-2012, 18:29
No to jeśli we trzech jesteśmy skłonni odpuścić Florencję a chcemy zobaczyć to co nasi koledzy planują na sobotę to może:
- zrobią sobie Florencję jak nas nie będzie (piątek lub sobota).
- Pitigliano i okolicę zrobią jak my będziemy - zamiast Florencji?
No to jeśli we trzech jesteśmy skłonni odpuścić Florencję a chcemy zobaczyć to co nasi koledzy planują na sobotę to może:
- zrobią sobie Florencję jak nas nie będzie (piątek lub sobota).
- Pitigliano i okolicę zrobią jak my będziemy - zamiast Florencji?
Florencja to piękne miasto, dekadencją byłoby być w Toskanii i tam nie pojechać ... z drugiej strony, pozostanie najpewniej rozczarowanie tłumem turystów, tłokiem ... niestety dotyczyć to może również galerii Uffizzi i niekoniecznie kolejkę po bilety mam na myśli ...
Ale ok ... Florencji nie da się wykreślić z planu, to jest pewnik (?)
Florencja na weekend odpada, więc ewentualnie w piątek a więc zaraz po przyjeździe ... może to miałoby sens, pod warunkiem, że celem byłoby tak naprawdę muzeum i zwiedzenie miasta .... a więc zainteresowani winni się wypowiedzieć i Jarek czy jest w stanie bilety na ten piątek zorganizować ...
Ja byłbym za taką zmianą, ale wtedy najchętniej (jeśli oczywiście nie byłbym niezbędny jako kierowca z samochodem dla florentczyków) to zostanę w Pienzy, aklimatyzując się i zgłębiając jej tajemnice i uroki ... :)
I w takim układzie na sobotę przełożylibyśmy Orvieto ze wschodem słońca po drodze czy też tam na miejscu ... a na wtorek Pitigliano ... jako ukłon dla naszych kolegów :)
Zatem plan mógłby wyglądać wtedy tak :
- piątek : późne śniadanie, Florencja (czyli II dzień z planu) i mecz + ewentualnie grupa niezainteresowanych,która zostaje w Pienzy (w tym ja chętnie)
- sobota : wschód słońca po drodze albo w Orvieto,
- niedziela : Asyż i Peruggia (czyli IV dzień z planu)
- poniedziałek : wschód słońca pod Pienzą i wędrówka po okolicy (czyli I dzień z planu)
- wtorek : Sorano, Pitigliano i umarłe miasto
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
- sobota wyjazdowa, ewentualnie do zaplanowania na miejscu w zależności od możliwości, chęci i potrzeb ...
No nie wiem jak ten powyższy plan teraz się spodoba pozostałym ... przyznam, że ten wcześniejszy wyglądał logiczniej ... no ale kompromisy są też potrzebne ...
No dobrze, odważę się ... ja jeszcze wyrzuciłbym całkowicie z planu Asyż/Peruggia ... na rzecz jakiegoś pleneru w pobliżu Pienzy nawet z wczesnym wstawaniem, zawsze można wrócić i położyć się znowu spać na dwie godzinki jak ktoś chce ... a po południu jakieś jeszcze inne ciekawe sąsiedzkie małe miasteczka ... wszak takich miejscówek pod Pienzą jest bez liku ... no ale to rewolucja i jeśli Asyż/Peruggia jest dla Was ważny, to ja się absolutnie dostosuję i pojadę ...:)
ZoomTeam
19-05-2012, 21:03
Prosze mnie równiez dopisać do grupy niezainteresowanej Florencją. ostatią rzeczą jakiej oczekuję od Toskanii jest przeciskanie sie przez tłumy turystów. Dlatego chetnie dołącze do jakiejś podgrupy i może zrobimy jakiś niewielki wypadzik po okolicy z wieczornym fotografowaniem. Pewnie Jarek wskaże nam jakieś fajne fotograficzne miejsce bo jak mniemam sam bedzie z wiekszą grupą która uda sie do Florencji. Mam nadzieję ze miejsce naszego zakwaterowania da szansę na jakąś fotograficzną pieszą wycieczkę nawet jesłi wszyscy inni pojadę amochodami zwiedzać florencję. Choć wierze że znajdzie sie jeszcze jedna osoba która ewentulanie pozostanie na miejscu wtedy mielibyśmy do dyspozycji auto co zwieksza szanse na dojechanie gdzieś w okolicy do ciekawej lokacji.
Panowie, zaraz narysujemy tu 11 programów dnia. Póki to dyskusja, to OK, ale wg mnie za bardzo kombinujecie. Szczególnie, że nie realizowaliscie nic z programu, więc nie wiecie ile czasu co zajmuje. Porozłazi się nam to wszystko, w efekcie całe godzin stracimy tam na kombinowaniu i głosowaniu kto jest za jaką opcją modyfikowania planu dnia. Na razie nie przesadzajmy w tych zmianach. Na miejscu i to po kilku dniach, w zależności od naszego zmęczenia i poznania specyfiki Toskanii i specyfiki naszej grupy fotowyprawowiczów możemy zmodyfikować końcówke pleneru. Nie mówię, że wszyscy, obsada jakiegoś auta może realizować co innego.
Ja się zdaję na Jarka, który sam już takie trasy robił. Właściwie nie sam - także z innymi fotografami, którzy u niego byli. Na razie możemy poprzestawiać dni między sobą i to tyle. Proponuję nie mieszać więcej. Jak ktoś będzie chciał realizować co innego i znajdzie się na to tylu chętnych by był to jeden samochód - to OK, ale będzie to robione bez Jarka, który będzie towarzyszył nam, tzn jadącym wg programu, większości.
Widzę, że Marek bardzo dokładnie sobie zaplanował co chce i o jakich godzinach fotografować. Na początku gdy mówił o wschodach słońca myślałem, że mówi o krajobrazach, teraz widzę, że chce także fotografować o wschodach miasta. Tak chyba w programie Jarka nie jest. Więc w efekcie to będzie do realizacji przez Marka gdy będzie większa obsada na jego samochód niż on sam. No chyba, że zaliczy wschód w czasie gdy my będziemy spali i wróci. Ale czy w takim razie chcesz robić 6 x wschody słońca? Nie dasz rady. Co do sejesty w ciągu dnia - my będziemy liczyli na podróże twoim samochodem, więc .. dasz komuś kluczyki ? Kolejny problem - często te miejsca są na tyle daleko, że nie będziemy mogli sobie zawitać na kwaterę na sjestę. Wyjazd mamy w planach rano, powrót wieczorem. W środku dnia (sjesta) jesteśmy o 100 km od miejsca noclegu.
Widzę, że 2 osoby (nikonista i costi) w efekcie chyba do muzeum nie pójdą, choć na nie wpłacili. Widzę, że nie ma się co spieszyć z kupnem biletów, bo teraz to już nie wiem czy kupić 8 czy 6. Nie będziemy stali w kolejce do muzeum. Po to kupimy bilety w przedsprzedaży o kilka euro drozej by tego czasu nie tracić.
Heniu Java i Zoom Team na muzeum się nie pisali, ale to po prostu oznacza, że w tym czasie mieli się włóczyć po uroczych zapewne ulicach, robić/oglądać architekturę - taka jest alternatywa. Muzeum będzie w środku dnia, więc i tak nie ma po co (te osoby, które nie pójdą) się wyrywać za miasto na jakieś fotografowanie. Nie ta godzina by focenie miało sens.
Nie róbmy z imprezy wycieczki grupy osób, która chce miec kadry od godziny 4.30 rano do 21.00 wieczorem i fotografującej w trybie seryjnym, mającymi z każdego dnia setki zdjęć. W środku dnia tez trochę wchłońmy Toskanii. W dodatku bierzcie pod uwagę, że każdego dnia nawet kilka godzin (2-3) spędzimy w samochodach.
JaroPienza
19-05-2012, 21:40
Kupno biletow musi być na określony dzień i godzinę i na wybrany kwadrans. Grupy są wpuszczane co 15minut. Ja wybrałem 13:15
Wstrzymaj się jeszcze z zakupem, bo jak widze to już nie wiem ile będzie osób i jaki to będzie dzień.
Teraz najlepiej weygląda takie poprzestawianie, bo uwzględnia wschody i Florencje nie w poniedziałek, a we wtorek:
zgadza się ... wtedy my mielibyśmy dzięki temu 4 dni poranno-mgielne-krajobrazowe a chłopaki, którzy przyjadą późno w sobotę, mieliby zapewnione trzy czyli jak w planie ... bo racja, że mogliby nie dać rady wyjść już w niedzielę na poranek i wtedy faktycznie dla nich mogłoby skończyć się na ledwie dwóch takich wypadach ...
mój pomysł jest taki, aby zatem w stosunku do naszego pierwotnego planu ... dni krajobrazowe zasadniczo przesunąć o 1 w tył (czyli zacząć od niedzieli) a wycieczkowe o 1 w przód, czyli od Florencji we wtorek ...
Czyli :
- piątek, późne śniadanie, Orvieto, i mecz
- sobota, wschód słońca pod .... a potem Pitigliano i umarłe miasto (tutaj od razu pytanie czy wschód słońca może dałoby się zrobić z wykorzystaniem niesamowitych murów jednego z tych miejsc ... ?)
- niedziela : Asyż i Peruggia (czyli IV dzień z planu)
- poniedziałek : wschód słońca pod Pienzą i wędrówka po okolicy (czyli I dzień z planu)
- wtorek : Florencja (czyli II dzień z planu)
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
- sobota wyjazdowa, ewentualnie do zaplanowania na miejscu w zależności od możliwości, chęci i potrzeb ...
no i moje zmartwienie gdzie w tym wszystkim zmieścimy trójpak kowal/wino/ser ... :wink:
wejdź na skype
Florencja to piękne miasto, dekadencją byłoby być w Toskanii i tam nie pojechać ... z drugiej strony, pozostanie najpewniej rozczarowanie tłumem turystów, tłokiem ... niestety dotyczyć to może również galerii Uffizzi i niekoniecznie kolejkę po bilety mam na myśli ...
Ale ok ... Florencji nie da się wykreślić z planu, to jest pewnik (?)
Florencja na weekend odpada, więc ewentualnie w piątek a więc zaraz po przyjeździe ... może to miałoby sens, pod warunkiem, że celem byłoby tak naprawdę muzeum i zwiedzenie miasta .... a więc zainteresowani winni się wypowiedzieć i Jarek czy jest w stanie bilety na ten piątek zorganizować ...
Ja byłbym za taką zmianą, ale wtedy najchętniej (jeśli oczywiście nie byłbym niezbędny jako kierowca z samochodem dla florentczyków) to zostanę w Pienzy, aklimatyzując się i zgłębiając jej tajemnice i uroki ... :)
I w takim układzie na sobotę przełożylibyśmy Orvieto ze wschodem słońca po drodze czy też tam na miejscu ... a na wtorek Pitigliano ... jako ukłon dla naszych kolegów :)
Zatem plan mógłby wyglądać wtedy tak :
- piątek : późne śniadanie, Florencja (czyli II dzień z planu) i mecz + ewentualnie grupa niezainteresowanych,która zostaje w Pienzy (w tym ja chętnie)
- sobota : wschód słońca po drodze albo w Orvieto,
- niedziela : Asyż i Peruggia (czyli IV dzień z planu)
- poniedziałek : wschód słońca pod Pienzą i wędrówka po okolicy (czyli I dzień z planu)
- wtorek : Sorano, Pitigliano i umarłe miasto
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
- sobota wyjazdowa, ewentualnie do zaplanowania na miejscu w zależności od możliwości, chęci i potrzeb ...
No nie wiem jak ten powyższy plan teraz się spodoba pozostałym ... przyznam, że ten wcześniejszy wyglądał logiczniej ... no ale kompromisy są też potrzebne ...
No dobrze, odważę się ... ja jeszcze wyrzuciłbym całkowicie z planu Asyż/Peruggia ... na rzecz jakiegoś pleneru w pobliżu Pienzy nawet z wczesnym wstawaniem, zawsze można wrócić i położyć się znowu spać na dwie godzinki jak ktoś chce ... a po południu jakieś jeszcze inne ciekawe sąsiedzkie małe miasteczka ... wszak takich miejscówek pod Pienzą jest bez liku ... no ale to rewolucja i jeśli Asyż/Peruggia jest dla Was ważny, to ja się absolutnie dostosuję i pojadę ...:)
Fajne , a może zrealizujemy program w piątek sobote i niedzielę , a kolejny tydzień zostawimy każdemu na swobodne fotografowanie? Bez aparatów , dałoby się przecież objechać.
A teraz na poważnie:
I tak dużo na temat planu będzie miała do powiedzenia pogoda.
Jak pogodzić poranne fotografowanie we Florencji z popołudniowym do niej wyjazdem, a dwa razy jechać tylko do Florencji się mi wcale nie uśmiecha.
Pozdrawiam AP.
Zaczynam sie powoli gubic... ;) najgorzej, ze srednio mam czas siasc i poczytac o miejscach, ktore chcemy odwiedzic, wiec ciezko mi sie konstruktywnie wlaczyc do dyskusji :(
Takze ja sie chyba zdam na Jarka & Jacka i bede sie trzymal ich wersji planu.
Wysyłane z mojego HTC Vision za pomocą Tapatalk 2
ZoomTeam
19-05-2012, 22:37
Jacku, z tymi godzinami spedzonymi w samochodach oczywiście masz rację. Ale pewnie samo przemieszczanie sie pomiędzy kolejnymi miasteczkami także bedzie miało swój urok i Toskania nie pozałuje nam pięknych widoków. Bedzie sie można zatrzymać i ustrzelić jakis fajny kadr po drodze /tak, tak, wiem, nie najlepsza pora dnia , /
tak, tak, będą przystanki.
Rozmawiałem z Jarkiem przed momentem na temat tych modyfikacji programu, ale rwało nam połączenie. Jutro rano dokończymy rozmowę.
Ale on jest też przeciwny większym modyfikacjom. Mówi, że na miejscu będziecie zadowoleni z programu i sami odpuścicie modyfikacje :)
Chyba te Toskanie zrobimy kiedyś jeszcze raz, bo program mamy wypełniony, a jeszcze wiele jest do zobaczenia. Nie ma co dokładac nic do tego co jest, bo jest ciasno. Resztę zrobimy jesienią ;) albo za rok. :) :)
JaroPienza
19-05-2012, 22:59
tak, tak, będą przystanki.
Rozmawiałem z Jarkiem przed momentem na temat tych modyfikacji programu, ale rwało nam połączenie. Jutro rano dokończymy rozmowę.
Ale on jest też przeciwny większym modyfikacjom. Mówi, że na miejscu będziecie zadowoleni z programu i sami odpuścicie modyfikacje :)
Chyba te Toskanie zrobimy kiedyś jeszcze raz, bo program mamy wypełniony, a jeszcze wiele jest do zobaczenia. Nie ma co dokładac nic do tego co jest, bo jest ciasno. Resztę zrobimy jesienią ;) albo za rok. :) :)
Dokładnie.
Plan był układany tak ,aby nie zajechać się i czerpać zadowolenie z tej wyprawy.
Henio Jawa
20-05-2012, 00:11
Nie chciałem modyfikować planu dziennego zaplanowanego przez organizatora.
Zaproponowałem jedynie abyście przenieśli dzień z Florencją na piątek lub sobotę.
Ponieważ osoby dojeżdżające później są średnio zainteresowani tym miastem a są zainteresowane tym co Wy zaplanowaliście sobie na sobotę.
Dla mnie jest to tylko zamiana całych dni. Ich układ pozostaje taki jak zaplanował Jarek. Nic mu tu nie chce mieszać.
nikonista02
20-05-2012, 00:26
Mieszać trzeba!
JaroPienza
20-05-2012, 00:30
Mieszać trzeba!
Jesteś pewien?? :D
nikonista02
20-05-2012, 00:34
Jestem pewien?
Jacek: Nie róbmy z imprezy wycieczki grupy osób, która chce miec kadry od godziny 4.30 rano do 21.00 wieczorem i fotografującej w trybie seryjnym. Nie obrażasz nikogo przypadkiem?
Racja, nie ma co już mieszać ...
Na dzisiaj zaplanowaną mamy Florencję na wtorek i niech tak zostanie ...
Na piątek i sobotę dołożyliśmy do planu pierwotnego Orvieto i Pitigliano/umarłe miasto ... i niech tak zostanie.
Plan jest fajnie ułożony i ja nie widzę powodów by go spokojnie nie zrealizować ...
Myślę, że pomysł z wczesnym wstawaniem co drugi dzień jest bardzo rozsądny i wykonalny ...
Natomiast rozumiem chłopaków, którzy przyjadą później, że woleliby we wtorek zamiast Florencji, kierunek Sorano/Pitigliano/umarłe miasto ...
Ale jest jak jest ... Orvieto oraz Pitigliano/umarłe miasto to były pomysły na dwa dodatkowe dni i chyba trzeba się z tym pogodzić ...
Jest ostatecznie opcja, że we wtorek jeśli jest grupa nie zainteresowana Florencją, to może ruszyć w kierunku na Pitigliano ...
Tak samo przecież, tak jak pisze Jacek, jeśli zbierze się grupa, która zechce powiedzmy zostać w Pienzy ... to przecież nie będzie stać nic na przeszkodzie by sobie jakąś wycieczkę odpuścić ....
Ale moim zdaniem nieco większy obowiązek będzie ciążył na kierowcach, bo my będziemy się musieli zawsze podporządkować założeniom planu zasadniczego aby nie psuć innym zabawy ... ja przynajmniej tak zakładam ... więc jeśli piszę o tym, że na przykład nie muszę jechać do Florencji oraz Asyżu/Peruggi to tylko w założeniu, że okazałoby się, że mój samochód nie byłby potrzebny do realizacji tego kierunku wyprawy ... w przeciwnym wypadku oczywiście wsiadam w samochód i nie ma, że boli ... jadę choćby do Asyżu :)
Jacek pisze o tym, że możemy ewentualnie modyfikować końcówkę pleneru ... ja już się martwię, bo na koniec tak naprawdę mamy zaplanowane najlepsze rzeczy to jest :
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
dla mnie powyższe to murowane hity, z których ja osobiście rezygnować nie chciałbym bardzo :)
nikonista02
20-05-2012, 01:19
Demokracja ideałem nie jest, ale jeśli to Sorano/Pitigliano wzbudza emocje, Florencja, Perugia i Asyż nie. Wymarłe Miasto mimo moich zastrzeżeń tak, a Bagno Filippo jest nam obojętne??, to może warto się organizatorom zastranowić? Czy mamy traktować plan jako instrukcję bez dyskusji?
Jcek: "wg mnie za bardzo kombinujecie. Szczególnie, że nie realizowaliscie nic z programu, więc nie wiecie ile czasu co zajmuje." Próbowałem się dowiedzieć ale trzymacie to w tajemnicy.
Jarek:
Dokładnie.
Plan był układany tak ,aby nie zajechać się
To rozumiem:)
Demokracja ideałem nie jest, ale jeśli to Sorano/Pitigliano wzbudza emocje, Florencja, Perugia i Asyż nie. Wymarłe Miasto mimo moich zastrzeżeń tak, a Bagno Filippo jest nam obojętne??, to może warto się organizatorom zastranowić? Czy mamy traktować plan jako instrukcję bez dyskusji?
Źródła termalne - świetny pomysł - jestem za a nawet przeciw. Ja mogę wziąć Twoich pasażerów, jak Ty weźmiesz Edę do źródeł....
Ale wiesz ja podróżuję klasą turystyczną, nie wiadomo czy Oni będą chcieli pójść na taką wymianę.
Może jeszcze ktoś się do Ciebie dosiądzie. Trzeci , czwarty dzień wyprawy do dobry moment na dzień odpoczynku. A tych źródełek jest tam znacznie więcej.
Pozdrawiam wiosennie AP.
Ja jestem w podobnej sytuacji jak costi. Ostatnio nie mam czasu na dokładne poczytanie o odwiedzanych miejscach. W nawale pracy, odliczam tylko dni do upragnionego urlopu :)
W takim wypadku muszę się zdać na organizatorów. Jeżeli będą konieczne drobne zmiany w planie - nie mam nic przeciwko. Jednakże np. odpuszczenia Florencji bym nie chciał.
JaroPienza
20-05-2012, 10:22
Raczej godziłes sie na taki plan zgłaszając sie do uczestnictwa.
Widzę ze emocje sie powoli rozkrecaja;) Wiecej luzu. Pasja jaka nas łączy wymaga cierpliwości.
Na pewno zobaczysz i sfotografujesz to co bedziesz chciał :)
Nikt nie chce Ci tego odebrać.
Ale do rozpoczatku pleneru jeszcze tyle czasu, ze zdążyli byście zmienić go 100razy. Ja będę jednak twardo stał przy tym co już jest.
Jak już przyjedziecie i ktoś będzie chciał zrezygnować z jednego dnia na rzecz czegoś innego to nie będzie problemu. Przecież jesteśmy dorośli i każdy wie i może robić na co ma ochote.
Zalecam jednak troszkę ostudzić emocje tak abyśmy nie sprzeczali sie , a spędzali ze sobą przyjemnie czas.
Jeszcze jedno. Nie które dni są luzniejsze ze niektóre osoby chcą abym podzielił sie moja wiedza obróbki. Wymaga to czasu nie mniej niż samo fotografowanie.
Nie obrażasz nikogo przypadkiem?Marku, no coś ty. A już znając twoje tempo fotografowania na pewno nie mogę mieć ciebie na mysli ;)
Demokracja ideałem nie jest, ale jeśli to Sorano/Pitigliano wzbudza emocje, Florencja, Perugia i Asyż nie. Wymarłe Miasto mimo moich zastrzeżeń tak, a Bagno Filippo jest nam obojętne??, to może warto się organizatorom zastranowić? Czy mamy traktować plan jako instrukcję bez dyskusji?Uogólniasz pisząc nam, jakby w imieniu wszystkich. A piszesz o swoich preferencjach. Na 100% jest tak, że jedni coś chcą, drudzy wolą co innego (co widać chcoćby po muzeum). Demokracja się faktycznie nie sprawdzi. Dlatego realizujemy program, natomiast wiele już razy pisałem, że jeśli ekipa zapełni jakiś samochód, to może ta grupka zrobić coś innego jakiegoś dnia. Ale nie przekonuj do zmiany całego programu dla wszystkich. Niektóre pomysły sporo zmieniają (Florencja o świcie), a chcesz tam zrobić jedno ujęcie. A skąd wiesz, że ono ci "wypali"? Wszyscy w 12-tu mamy jechać je robić? Zauważ tez, że ryzykowne nastawiać się na konkretne kadry, bo często jest tak, że te co się zaplanowało nie sa ciekawe (nie takie światło tego dnia?), w fajnie wyszło coś, o czym nie mysleliśmy. Jest wiele pięknych fotografii wykonanych o świcie, wymieniasz te miejsca. Ale by się "nie zajechać" my będziemy robili ze 3 - 4 wschody słońca, więc o świcie możemy być w 3-4 miejscach. Reszta miejsc o świcie- na kolejnym plenerze. Nie tylko godzina jest ważna, ważne jest też zamglenie bądź jego brak itd. Na szczęscie zachodów słońca możemy robić więcej, a to też dobre światło. No i w ciagu dnia w miastach też zrobimy coś dobrego, albo po prostu wypijemy espresso czy wino, zjemy pizzę itd.
Artur bardzo dobrze opisał to co mam na mysli:
Racja, nie ma co już mieszać ...
Na dzisiaj zaplanowaną mamy Florencję na wtorek i niech tak zostanie ...
Na piątek i sobotę dołożyliśmy do planu pierwotnego Orvieto i Pitigliano/umarłe miasto ... i niech tak zostanie.
Plan jest fajnie ułożony i ja nie widzę powodów by go spokojnie nie zrealizować ...
Myślę, że pomysł z wczesnym wstawaniem co drugi dzień jest bardzo rozsądny i wykonalny ...
Natomiast rozumiem chłopaków, którzy przyjadą później, że woleliby we wtorek zamiast Florencji, kierunek Sorano/Pitigliano/umarłe miasto ...
Ale jest jak jest ... Orvieto oraz Pitigliano/umarłe miasto to były pomysły na dwa dodatkowe dni i chyba trzeba się z tym pogodzić ...
Jest ostatecznie opcja, że we wtorek jeśli jest grupa nie zainteresowana Florencją, to może ruszyć w kierunku na Pitigliano ...
Tak samo przecież, tak jak pisze Jacek, jeśli zbierze się grupa, która zechce powiedzmy zostać w Pienzy ... to przecież nie będzie stać nic na przeszkodzie by sobie jakąś wycieczkę odpuścić ....
Ale moim zdaniem nieco większy obowiązek będzie ciążył na kierowcach, bo my będziemy się musieli zawsze podporządkować założeniom planu zasadniczego aby nie psuć innym zabawy ... ja przynajmniej tak zakładam ... więc jeśli piszę o tym, że na przykład nie muszę jechać do Florencji oraz Asyżu/Peruggi to tylko w założeniu, że okazałoby się, że mój samochód nie byłby potrzebny do realizacji tego kierunku wyprawy ... w przeciwnym wypadku oczywiście wsiadam w samochód i nie ma, że boli ... jadę choćby do Asyżu :)
Ostatni akapit o kierowcach jest istotny.
Dobrze Marku, że dodając jakies punkty programu inne zarazem ujęłeś, bo nie da się zrobić wszystkiego.
Myślę, że zmiany dotyczące wyprawy jednego samochodu jednego dnia to żaden problem i nawet nie trzeba tego na forum "przepychać". Cały czas piszę, że to jest do zrobienia.
..Nie które dni są luzniejsze No i ten trójpak wino/sery/kowal też wtedy się realizuje jak rozumiem.
Raczej ... niektóre osoby chcą abym podzielił sie moja wiedza obróbki. Wymaga to czasu nie mniej niż samo fotografowanie.
Laptop laptopem , ale tutaj przydałby się jakiś rzutnik , kabelek i kawałek białej ściany lub ekran. Łatwiej byłoby chłonąć Twój przekaz , sącząc powoli lokalne wino niż wpatrywać się w mały ekranik stojąc półokręgiem za Twymi plecami .
Może ktoś z uczestników ma dostęp i mógłby dopakować do swoich gratów takie urządzenie. Ja go niestety nie posiadam.
Pozdrawiam AP.
dla lekkiego rozładowania atmosfery, chciałbym Wam pokazać jedną moją fotografię, obrazując w ten sposób jak można pogodzić zwolenników muzeum-street-siedzenia w Pienzy ... :)
a ponadto ktoś wspominał zdaje się o Włoszkach ...:)
1. Centrum historyczne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img821.imageshack.us/img821/9378/dsc00546lzn1800x600.jpg)
pozdrawiam :)
JaroPienza
20-05-2012, 11:30
...
No i ten trójpak wino/sery/kowal też wtedy się realizuje jak rozumiem.
Zdecydowanie tak. Na pewno w czwartek będziemy w Montalcino i wtedy odwiedzimy winnicę Barbi (http://www.fattoriadeibarbi.it/01_en-1-home.html)
Kowal jest na miejscu i nie muszę nic rezerwować, a zadzwonić wcześniej żeby rozpalił w piecu ;)
Sery są w zasadzie na miejscu. Dlatego ,że agroturismo w którym się zatrzymujecie zajmuje się hodowlą owiec, a mleko z tych owiec jest wykorzystywane do produkcji sera Peccorino.
Więc jest wszystko pod kontrolą i do zrealizowania. :)
JaroPienza
20-05-2012, 11:31
dla lekkiego rozładowania atmosfery, chciałbym Wam pokazać jedną moją fotografię, obrazując w ten sposób jak można pogodzić zwolenników muzeum-street-siedzenia w Pienzy ... :)
a ponadto ktoś wspominał zdaje się o Włoszkach ...:)
1. Centrum historyczne
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img821.imageshack.us/img821/9378/dsc00546lzn1800x600.jpg)
pozdrawiam :)
te Panie juz nie są takie młode ;) Zdecydowanie wyglądają inaczej :D
Kobiety juz widzę wyżej :), śpiewu nie idzie zobaczyć, zapytam więc o wino :)
Zdecydowanie tak. Na pewno w czwartek będziemy w Montalcino i wtedy odwiedzimy winnicę Barbi (http://www.fattoriadeibarbi.it/01_en-1-home.html)
Mniej więcej jakie są ceny wina?
Nie mówię o cenach w marketach, ani o jakiś wyselekcjonowanych starych rocznikach.
Przy takiej winiarni zapewne mozna nabyć ich wyrób. Rzuć cyframi, jaki to jest zakres cen? :)
Słyszałem, że w tych nastawionych na turystów "muzeach" jest drogo. A podobne wina mozna obok kupic taniej. Jak to jest?
Mariola na plenerze we Dworze mówiła, że przywiozła sobie duże zapasy wina do kraju. Ma to sens?
Są tak dobre czy są tak tanio ? :)
Mariola na plenerze we Dworze mówiła, że przywiozła sobie duże zapasy wina do kraju. Ma to sens?
Są tak dobre czy są tak tanio ? :)
Jarek na pewno zaraz sypnie garścią informacji z pierwszej ręki ... ja natomiast zawsze przywoziłem stamtąd zapas wina, który starczał mi na jakieś pół roku ... ale spokojnie, nie piję codziennie :)
po pierwsze wina są dobre, po drugie spokojnie mozna znaleźć w cenie znacznie lepszej niż w Polsce, chyba że oczywiście komuś zależy na jakiś słynnych gatunkach ... a po trzecie i chyba najważniejsze ... wino regionalne, toskańskie idealnie później pomaga w podtrzymaniu klimatu, wspomnień, smaków i zapachów Toskanii u siebie w domu ...
ja zawsze kupowałem jakieś wino/-a w miasteczkach do których zajeżdżałem i oczywiście jak najbardziej miejscowe ...
Ja jestem ciekaw w jakiej cenie dostępne byłoby brunello di montalcino i czy jeśli pojedziemy do winnicy to można tam zaopatrzyć się w nie w jakiejś przystępnej cenie ?
Laptop laptopem , ale tutaj przydałby się jakiś rzutnik , kabelek i kawałek białej ściany lub ekran. Łatwiej byłoby chłonąć Twój przekaz , sącząc powoli lokalne wino niż wpatrywać się w mały ekranik stojąc półokręgiem za Twymi plecami .
Może ktoś z uczestników ma dostęp i mógłby dopakować do swoich gratów takie urządzenie. Ja go niestety nie posiadam.
Pozdrawiam AP.
Kable VGA i HDMI wezmę w takim razie, do projektora dostępu nie mam (a już w szczególności małego). Co do laptopa to siedzę okrakiem na płocie - wolałbym nie brać, ale jak będzie trzeba to jakoś go upcham.
Tematem cen wina tez jestem zainteresowany ;) Wybitnym smakoszem ani znawcą nie jestem, ale czasami lubię sobie wypić kieliszek albo dwa.
Ze swojego doświadczenia myślę, że dobry stosunek jakość/cena mają wina od 12-25eur/but (tanio nie jest ale warto).
Jest oczywiście napitek w zakresie 3-8eur ale tych raczej bym nie targał do Polski. Jak popijecie tego za 15eur to będziecie wiedzieli czemu :)
Myślę, że dobre wino w dobrej cenie (<10eur) pomoże znaleźć wam Jarek :)
Pzdr.
Sławek
Henio Jawa
20-05-2012, 13:40
Jeszcze raz wydam głos na puszczy.
Proponuję zamianę dnia z Florencją na dzień z Pitigliano (to co wymyśliliście na sobotę).
Nie chcę nic zmieniać w programie tych dni. Chcę zmienić ich kolejność. Tak jak już raz zmieniliście bo coś nie pasowało z muzeum.
Dla tych co jadą na cały termin NIC się nie zmienia zobaczą WSZYSTKO zgodnie z planem.
Zmienia się TYLKO dla tych co jadą na dwa dni krócej. Oni wolą zobaczyć Piti… niż Florencje.
Proszę nie topcie mego postulatu w dyskusjach o kowalach, wstawaniu rano do Florencji czy innych modyfikacjach programów zawartości konkretnych dni.
Moja zmiana nic nie miesza w misternie zaplanowanym przez Jarka porządku poszczególnych dni!
Proszę o konkretną odpowiedź. Nie można tak zrobić bo….
JaroPienza
20-05-2012, 13:59
Jeszcze raz wydam głos na puszczy.
Proponuję zamianę dnia z Florencją na dzień z Pitigliano (to co wymyśliliście na sobotę).
Nie chcę nic zmieniać w programie tych dni. Chcę zmienić ich kolejność. Tak jak już raz zmieniliście bo coś nie pasowało z muzeum.
Dla tych co jadą na cały termin NIC się nie zmienia zobaczą WSZYSTKO zgodnie z planem.
Zmienia się TYLKO dla tych co jadą na dwa dni krócej. Oni wolą zobaczyć Piti… niż Florencje.
Proszę nie topcie mego postulatu w dyskusjach o kowalach, wstawaniu rano do Florencji czy innych modyfikacjach programów zawartości konkretnych dni.
Moja zmiana nic nie miesza w misternie zaplanowanym przez Jarka porządku poszczególnych dni!
Proszę o konkretną odpowiedź. Nie można tak zrobić bo….
Mozna. Do takiej zmiany potrzebowalbym decyzji osob, które by chciały jechac do Florencji w piątek i czy nikomu by to nie przeszkadzało oczywiscie.
Mozna. Do takiej zmiany potrzebowalbym decyzji osob, które by chciały jechac do Florencji w piątek i czy nikomu by to nie przeszkadzało oczywiscie.
ja osobiście nie mam nic przeciwko abyśmy zaczęli w piątek od Florencji ...
tyle, że jeśli na wtorek przesuniemy z soboty Sorano/Pitigliano/umarłe miasto to rozumiem, że zaplanowane na piątek Orvieto przesuniemy na sobotę ... ?
Zatem plan mógłby wyglądać wtedy tak :
- piątek : późne śniadanie, Florencja (czyli II dzień z planu) i powrót na mecz
- sobota : wschód słońca po drodze albo w Orvieto,
- niedziela : Asyż i Peruggia (czyli IV dzień z planu)
- poniedziałek : wschód słońca pod Pienzą i wędrówka po okolicy (czyli I dzień z planu)
- wtorek : Sorano, Pitigliano i umarłe miasto
- środa : wschód słońca pod Asciano + Siena (czyli III dzień z planu)
- czwartek : Castiglione d'Orcia, Montalcino itd (czyli VI dzień z planu)
- piątek : wschód w Radi + San Gimignano i Volterra (czyli IV dzień z planu)
- sobota wyjazdowa, ewentualnie do zaplanowania na miejscu w zależności od możliwości, chęci i potrzeb ...
piszę plan ... bo oczywiście wszelkie opcje, że ktoś zrobi coś inaczej (typu : nie chce do Florencji, nie chce do Asyżu czy chce sobie po prostu któregoś dnia odpocząć w Pienzy), ale biorąc różne uwarunkowania logistyczne o których rozmawialiśmy wcześniej, pozostają najpewniej bez zmian ...
ZoomTeam
20-05-2012, 14:36
ale jak ktoś nie bedzie chciał w piątek do FLorencji w tłum turystów sie pchać, tylko połazić po okolicy to siłom ;) łańcuchami do zderzaka nie przykujecie ? Czy przykujecie?
ale jak ktoś nie bedzie chciał w piątek do FLorencji w tłum turystów sie pchać, tylko połazić po okolicy to siłom ;) łańcuchami do zderzaka nie przykujecie ? Czy przykujecie?
no ma sie, że przykujemy ... :)
JaroPienza
20-05-2012, 14:50
ale jak ktoś nie bedzie chciał w piątek do FLorencji w tłum turystów sie pchać, tylko połazić po okolicy to siłom ;) łańcuchami do zderzaka nie przykujecie ? Czy przykujecie?
nic na siłę :) Coś wymyślimy w zastępstwie. Jakiś spacer np.
nic na siłę :) Coś wymyślimy w zastępstwie. Jakiś spacer np.
a poza tym zawsze można obiad przygotować ... ewentualnie posprzątać pokoje ... znajdzie się coś na nudę ...:)
a poza tym zawsze można obiad przygotować ... ewentualnie posprzątać pokoje ... znajdzie się coś na nudę ...:)
durne żarty oczywiście ... :)
a co do Florencji to jak wcześniej pisałem też się zastanawiam poważnie czy nie zrezygnować z tego wyjazdu na rzecz pozostania na miejscu, podjechania do Pienzy, zaaklimatyzowania się, zapoznania się z klimatami ... co do spacerków, to na przykład 2 km od nas leży ciekawe stare opactwo Sant'Anna in Camprena ... w sumie chyba dość mało znane, chociaż na pewno bardziej od czasu kiedy kręcono tam sceny z Angielskiego Pacjenta ...
z drugiej strony, Florencja na początek, pierwszego dnia ... jednak, jednak też troszkę kusi ... nie muzeum, ale połazić po ulicach, może gdzieś wejść w nieco bardziej boczne i spróbować trochę zapuścić się w żywioł włoskiej, toskańskiej ulicy ... hm, to też nie najgorszy start dla Toskanii ...
a więc sam nie wiem jeszcze ... tak naprawdę ocenimy na miejscu, po podróży :)
z drugiej strony jako kierowca się oczywiście dostosuje jak trzeba do większości.
Jeszcze raz wydam głos na puszczy.
.
Dla tych co jadą na cały termin NIC się nie zmienia zobaczą WSZYSTKO zgodnie z planem.
Zmienia się TYLKO dla tych co jadą na dwa dni krócej. Oni wolą zobaczyć Piti… niż Florencje..….OK, skoro dotyczy to obsady jednego samochodu, to wiele razy pisałem, że problemu nie ma.
Chciałbym zauwazyć, że nie musimy mieć obsady w samochodach takiej, jak jedziemy z Polski. Tam możemy mieć co dzień inne konfiguracje.
Pisze to dlatego, że sugerujesz auto Marka z tobą i costi. Tymczasem costi tak w miarę chętnie jak rozumiem Florencję by zaliczył. Może wtedy byście jechali Marek, ty i Zoom Team, który sie do Florencji nie pali. Zresztą jak ktoś nie chce Florencji to wejdzie do was na czwartego.
Ja bym Florencji w weekend nie chciał, bo sugerujecie nam to miasto upchnąć na dzień, kiedy jest najwięcej turystów, co nam nie odpowiada. Bo to największy moloch i robienie go w taki dzień ... no nie bardzo. W dodatku w te dni nie byłoby jeszcze costi u nas. To też wskazuje na Florencje we wtorek.
Swoją drogę się dziwię, że właśnie Florencja jest takim niechcianym kukułczym jajem.
Cały problem polega chyba na tym, że niektórzy już w Toskanii byli i by chcieli odpuścić miejsca, jakie zaliczyli, na rzecz miejsc mniej znanych. No ale nie wszyscy tam byliśmy i te miejsca chcemy (powinno się) zobaczyć.
Nkt nie zauważył, że w planach nie ma Krzywej Wieży w Pizie ? Jarek sugeruje odpuścić to słynne miejsce, bo podobno nie ma tam nic innego ciekawego poza wieżą. I ja się na to zdaję.
Zamiast na PW to tu odpiszę Markowi, bo lepiej to szerzej dyskutować.
Marek sugeruje jak rozumiem robić miasta o świcie i wymienia kilka miast gdzie dobrze by było być jak mają puste uliczki. No pewnie, ale ...
Dotąd sądziłęm, że generalnie nastawiacie się na krajobrazy i o świcie chcecie być "w terenie" - dolinki, pagórki itp. Jesli mamy pare razy być na tych pagórkach i parę razy w miasteczkach to znaczy, że codziennie coś robimy o 4 rano i 6 razy wstajemy przed świtem. Nie sądzę byśmy dali radę - kondycja nie ta, zmęczenie.
Jesli mamy te 3-4 świty do dyspozycji to jak chcecie to podzielić? Gdzie o tych świtach mamy być?
3x pagórki, miasta wcale? 2x pagórki, 1x miasto? 2x miasta, 1x dolinki?
Nie da rady zrobić więcej.
Jak dotąd to w programie chyba jesteśmy o świtach nie w miastach, tylko gdzies tam na drogach, pagórkach, dolinkach. Myślę, że jak w mieście będziemy o 6 rano to na turystów też sie nie natkniemy, choć co do światła nie wiem. Przeciez jak będą cienie to też zalezy od uliczki - czy biegnie ze wschodu na zachód czy z pólnocy na południe. Skąd wiemy czy danego dnia będzie w mieście ostre światło czy będzie pochmurnie i bezproblemowo?
Modyfikujmy plan na miejscu.
Tzn nie mam nic przeciwko temu jak kilka osób się skrzyknie na inną wyprawę niż program dnia. Ale prośba - ostrożnie z modyfikowaniem programu dla nas wszystkich. Głeboko wierzę, że to co Jarek zaplanował ma sens, szczególnie dla osób dla których Toskania będzie nowym miejscem.
Na pewno w Toskanii jest więcej ciekawych miejsc niż to co mamy w planie, więc łatwo wymieniać miejsce, które by było można jeszcze zaliczyć. Ale zaczyna się tu rysować w dyskusjach coś takiego jakby program był be, a ciekawe miejsca są poza planem. Na pewno poza planem są fajne miejsca, ale tam jedziemy na 7-9 dni. I Jarek daje głowę, że będziecie zadowoleni z tego w jakie miejsca was zaprowadzi. On tam mieszka od lat i fotografuje, więc ja się zdaje na niego. W 7-9 dni nie zrobimy wszystkiego, trzeba będzie tam jechac jeszcze raz. ;) Toskania jest ładna o różnych porach roku :)
Henio Jawa
20-05-2012, 20:41
Ja bym Florencji w weekend nie chciał, bo sugerujecie nam to miasto upchnąć na dzień, kiedy jest najwięcej turystów, co nam nie odpowiada. Bo to największy moloch i robienie go w taki dzień ... no nie bardzo. W dodatku w te dni nie byłoby jeszcze costi u nas. To też wskazuje na Florencje we wtorek.
Nie na sobotę. NA PIĄTEK. Miałem wrażenie, że na miejscu jesteście w czwartek.
Costi niech się wypowie. Mam wrażenie że wolał P...... o d Florencji.
Nic nie sugeruje odnośnie obsady samochodów.
Mówię o nas trzech bo my jesteśmy na miejscu dwa dni później.
Możemy się potem porozkładać na samochody tak jak będzie pasować.
Nie na sobotę. NA PIĄTEK. Miałem wrażenie, że na miejscu jesteście w czwartek.
Costi niech się wypowie. Mam wrażenie że wolał P...... o d Florencji.
Nic nie sugeruje odnośnie obsady samochodów.
Mówię o nas trzech bo my jesteśmy na miejscu dwa dni później.
Możemy się potem porozkładać na samochody tak jak będzie pasować.
Wiecie co - jak mam jechać w piątek po późnym śniadaniu do Florencji i późnym wieczorem gnać na złamanie karku oglądać co z piłką robi 22 kopaczy, to ja poproszę o następny program - może wcześniej rano kanapki i źródła termalne , a zamiast meczu zachód słońca w ładnym miejscu? I może jakieś ruiny po powrotnej drodze. Każdy z nas będzie miał ponad 1300km jazdy w plecach i w piątek może być tylko luźny plan , albo tylko coś po południu. Będziemy potrzebowali czasu na regenerację , a nie na prolog fotograficzno-piłkarskiego wyścigu.
W Toskanii nie byłem , ale będę i wtedy zaplanuję jakąś kwaterę pod Florencją , by mieć miasto o wschodzie i o poranku i o zachodzie słońca i czas na interesujące mnie muzea.
PS. Nie znam zdania naszego współtowarzysza podróży.
Nie, piątek sobota i niedziela nie. Poniedziałek też nie. Czyli wtorek lub czwartek. Wtorek.
..
PS. Nie znam zdania naszego współtowarzysza podróży.Żony ? ;)
Na razie ciagle nas jest 11.
Sporo było pisania do mnie na PW, ale jakoś nikt definitywnie nie dołączył.
apz - nie, tak program dnia nie będzie wyglądał. Spokojnie.
Nie, piątek sobota i niedziela nie. Poniedziałek też nie. Czyli wtorek lub czwartek. Wtorek.
\
Jacek i o to chodziło ... męska decyzja, zostajemy z Florencją na wtorek i po temacie. Czyli plan znamy.
Jeśli ktoś we wtorek nie zechce Florencji, wybiera dla siebie inną opcję i tyle, jeśli oczywiście będzie wolny samochód na inną ...
Nie, piątek sobota i niedziela nie. Poniedziałek też nie. Czyli wtorek lub czwartek. Wtorek.
Żony ? ;)
Na razie ciagle nas jest 11.
Sporo było pisania do mnie na PW, ale jakoś nikt definitywnie nie dołączył.
apz - nie, tak program dnia nie będzie wyglądał. Spokojnie.
PW poszło - Edę mam obok.
nikonista02
20-05-2012, 21:20
Jacku, tak jak pisałem do Ciebie, to tylko dyskusja o preferencjach. Ich poznanie wśród uczestników pozwoli nam przygotować się na ewentualne korekty. Nie jest moim zamiarem tworzenie innego, nowego czy antagonistycznego planu. Chciałbym jednak aby przy tak niewielkiej grupie jaką tworzymy, szczególnym charakterze naszego wyjazdu można sobie pozwolić na współtworzenie i współdecydowanie o rodzajach naszej aktywności. Ze względu na ilość aut, ograniczenie obszaru w którym będziemy się poruszali nie widzę problemu abyśmy mieli całkiem dużo swobody. Przynajmniej dopóki jak już pisałeś nie będzie 11 różnych propozycji na każdy z 7 dni. Ale do tego daleko. Atrakcje które przygotował Jarek są raczej turystyczne niż fotograficzne. Poza oczywiście porannymi plenerami krajobrazowymi. Florencja, Siena, Asyż, Perugia to must have turystyczne a nie fotograficzne. Twoje obawy w kwestii naszej wytrzymałości są jak najbardziej uzasadnione. Wystarczy wziąć jakikolwiek przewodnik po Toskanii aby zorientować się, że m-ce czerwiec, lipiec i sierpień nie są szczególnie polecane na zwiedzanie, a to ze względu na męczące upały, a to ze względu na tłumy turystów. Poddawałem już w wątpliwość we wcześniejszej dyskusji nasze możliwości fizyczne i psychiczne jeśli chodzi o takie dni w które mamy zaplanowane poranne plenery krajobrazowe a potem całodzienne wycieczki turystyczne (całość trwająca nieprzerwanie przez ca. 14-16h). Po to aby znależć się w zapewne arcyciekawym miejscu w stanie ciała i ducha wykluczającym nawet zwykłą radość bycia i oglądania. Pozwól też, że proporcje naszej Fotowyprawy w kształcie, którego bronisz jak Częstochowy ocenię ponownie jako bardziej turystyczne niż fotograficzne. Jeszcze raz podkreślę, że nie zamierzam sterować w kierunku zmiany planu ale proszę nie zabieraj nam swobody dyskusji. Ona nam ułatwi wzajemne poznanie naszych oczekiwań przed plenerem a Tobie jako organizatorowi powinno na tym najbardziej zależeć. Nie jestem też za organizowaniem plebiscytu na najciekawsze miejsca w Toskanii, myślę, że śmiało ustalimy wszystko na miejscu z tym, że lepiej dzisiaj jest wiedzieć co dla kogo jest mniej, co bardziej ważne. Po to dyskusja.
Jesli mamy te 3-4 świty do dyspozycji to jak chcecie to podzielić? Gdzie o tych świtach mamy być?
3x pagórki, miasta wcale? 2x pagórki, 1x miasto? 2x miasta, 1x dolinki?
Jeżeli chodzi o określanie preferencji - wolałbym poświęcić te 3-4 świty na krajobrazy, tak jak to było planowane pierwotnie.
JaroPienza
20-05-2012, 21:43
Krajobraz jest priorytetem ze względu ,że tak ustawiłem większość wschodów. Osoby zainteresowane robieniem więcej wchodów będę instruował gdzie jechać na "szybki wschód", czyli nie daleko od miejsca gdzie się zatrzymacie.
Ewentualnie sam z nimi pojadę. Myślę ,że stresowanie się stratą jednego wschodu w Toskanii nie pomoże w skoncentrowaniu się nad zrobieniem strzału życia ;)
nikonista02
20-05-2012, 21:46
Może piszę niewyraźnie ale chyba nawet podkreślałem, że te 3 świty w krajobrazie to jak najbardziej tylko jeśli fotografowanie architektury to nie ma na to dobrych godzin w planie a wygospodarowanie dodatkowych wczesnych poranków wiązałoby się z koniecznością odstąpienia od zwiedzania czegoś zgodnie z planem w środku dnia.
Jacku, tak jak pisałem do Ciebie, to tylko dyskusja o preferencjach.... Florencja, Siena, Asyż, Perugia to must have turystyczne a nie fotograficzne.....
Jesli chodzi o moje preferencje to jestem hetero i nie lubię blondynek. Ale rozumiem , że nie o tym piszesz choć to wieloznacznie zabrzmiało.
A jeśli idzie o sprawy foto, to niebieska i złota godzina trwają krótko i są tylko dwukrotnie w ciągu doby. Może dobry klimat do fotografii zrobią dla nas chmury, ale na to nie mamy wpływu. - tyle oczywistych oczywistości. W środku dnia gdy światło jest niefotograficzne zaplanowane zostały atrakcje turystyczne z możliwością szukania ciekawego ujęcia ulicznego.
Ja osobiście wolę poszukać o świcie krajobrazu z miejsca wskazanego przez przewodnika, jak szukać szczęśliwego kadru w nieznanym mi mieście.
Dyskutować możemy, czy dzienne przebiegi samochodowe nie powinny być ograniczone do jakichś 150 km. Czy możemy dojechać do Florencji na piątą trzydzieści rano i jak wytrzymamy potem do zachodu słońca i dowieziemy bezpiecznie naszych pasażerów. Ale zarys planu pozostawmy na tę chwilę.
Proponuję poważnie rozważyć zorganizowania dwóch tras w niektóre dni , co zresztą zakłada organizator od samego początku.
Pozdrawiam AP.
Może piszę niewyraźnie ale chyba nawet podkreślałem, że te 3 świty w krajobrazie to jak najbardziej tylko jeśli fotografowanie architektury to nie ma na to dobrych godzin w planie a wygospodarowanie dodatkowych wczesnych poranków wiązałoby się z koniecznością odstąpienia od zwiedzania czegoś zgodnie z planem w środku dnia.
Marek, sobota, poniedziałek, środa i piątek to 4 świty krajobrazowe ... bez dwóch zdań
niedziela, wtorek, czwartek i sobota ... teoretycznie śpimy dłużej ... moim zdaniem spokojnie da się coś z tego wygospodarować na dodatkowe ze dwa świty .. oczywiście indywidualnie czy tez w jakiejś mniejszej grupce, może nawet z Jarkiem jak pisze ...
spokojnie można coś z tych dodatkowych świtów przeznaczyć na architekturę ... ale może zaproponujesz jak byś to widział, ewentualnie gdzie ... czy Pienza, czy gdzieś dalej ...
ja natomiast chętnie wygospodarowałbym dla siebie dodatkowe może nie świty, ale w każdym razie poranki na Pienzę tudzież inne bliskie miasteczko na zdjęcia street ... ludzi, sytuacji, kolorów ... w świetle poranka ... i myślę, że dam radę ...
Jak dobrze Cię rozumiem, obawiasz się, że po robieniu świtów czy to "krajobrazowych" czy to tych dodatkowych, Twoich "architektonicznych" czy moich "streetowych" nie damy rady pojechać gdzieś dalej, do miast toskańskich ...
Moim zdaniem damy radę ... Jarek już o tym wspominał a ma doświadczenie największe, ja mogę od siebie dodać, że dawałem radę w czasie moich toskańskich wojaży również ... poza tym zawsze można zrezygnować z jednego czy dwóch zaplanowanych wyjazdów i po prostu zostać na miejscu .... (jednak nie zapominając bądź co bądź o obowiązkach kierowcy wobec innych ...)
Inna sprawa ... fotograficznie to świty, poranki oczywiście ... (poranki są fotograficznie naprawdę długie w Toskanii), ale mamy jeszcze piękne światło po południu/wieczorem ....
A w miastach, na ulicy, jeśli ktoś lubi fotografować ludzi, kolory, jakieś ciekawe sceny, zdarzenia ... to będzie miał co robić praktycznie cały dzień ... bez obaw ... oczywiście bez szaleństw ... w czasie sjesty gdzieś tam sobie poodpoczywamy, pogadamy, a pewnie im bardziej po południu tym bardziej znowu skupimy się na fotografowaniu itd. ...
Podsumowując ... może plan jest bogaty, ale nie sposób inaczej ... natomiast spokojnie modyfikowalny dla każdego indywidualnie pod kątem własnych upodobań i ja bym nie martwił się zawczasu, bo nie ma innej opcji, że każdy z nas nie wyjedzie stamtąd z takimi zdjęciami po jakie jedzie a mam wrażenie, że nawet z lepszymi ...:)
I jeszcze jedno, dyskusja jak najbardziej jest na miejscu, organizatorzy nie powinni też się tym denerwować ... plan jest znany i tego się trzeba trzymać ...
Natomiast może fajnie byłoby jakby każdy z nas jednak napisał od siebie parę słów, na przykład czego oczekuje, co chce fotografować, które tematy podobają mu się bardziej, które mniej itd ... zobaczymy, może z tego powstała by jakaś taka myśl, koncepcja, która wpłynęłaby ostatecznie na jakąś zmianę już na tym etapie ... a może jednak wcale i okaże się, że plan jest taki jakiego właśnie potrzebujemy ... ?
O, apz mnie ubiegł i już o swoich "preferencjach" napisał ... ;)
nikonista02
20-05-2012, 22:26
Artur: 3... bez dwóch zdań. W sobotę przyjeżdżamy z Costi i HeniemJ wieczorem.
Jacku, tak jak pisałem do Ciebie, to tylko dyskusja o preferencjach. Ich poznanie wśród uczestników pozwoli nam przygotować się na ewentualne korekty. ...
nie zabieraj nam swobody dyskusji. Ona nam ułatwi wzajemne poznanie naszych oczekiwań przed plenerem a Tobie jako organizatorowi powinno na tym najbardziej zależeć. Nie jestem też za organizowaniem plebiscytu na najciekawsze miejsca w Toskanii, myślę, że śmiało ustalimy wszystko na miejscu z tym, że lepiej dzisiaj jest wiedzieć co dla kogo jest mniej, co bardziej ważne. Po to dyskusja.Doszliśmy do consensusu, OK. Poznawanie preferencji - tak, OK.
Co do "samodzielności". Jesli ktoś był 100x za granicą i zna angielski to śmiało planuje sobie indywidualnie jakieś atrakcje (czytaj - pojedzie gdzie indziej niż reszta). Ale część z nas nie zna Toskanii, nie ma tam obycia, nie zna języka i będzie chciała być tam gdzie Jarek.
O swoich preferencjach chyba nie napiszę, bo sa one zupełnie odmienne niż wasze :) , ale one sa mało ważne, ja się dostosuję do was.
Artur: 3... bez dwóch zdań. W sobotę przyjeżdżamy z Costi i HeniemJ wieczorem.
Marek masz rację .... Wy oczywiście 3 świty ... ale ja policzyłem razem z sobotą czyli dla ekipy, która będzie już w czwartek na miejscu ... a to "bez dwóch zdań" dotyczyło kwestii "krajobrazowe" :)
nikonista02
20-05-2012, 23:06
To korzystając z 1-szej poprawki i prawa do marzeń napiszę na dobranoc, że gdyby była przewidziana w planie sjesta w naszym agroturismo pozwalająca na 2h odpoczynek od największego upału to moglibyśmy z zachowaniem sił wstawać co rano na wschód słońca czy w krajobrazie czy w miasteczkach, nawet w odleglejszych lokalizacjach a 8h do sjesty pozwalałoby na całkiem długie wycieczki i do tego popołudnia i wieczory na fotografowanie i wypoczynek. Wszystko bez pośpiechu z realizacją planu tylko w taki sposób aby wszędzie tam gdzie planujemy być w godzinach fotograficznych, bez tłoku i upału.
Widzę, że moja ksywka się tu regularnie pojawia, więc może spróbuję wyjaśnić parę kwestii:
1. W Toskanii nigdy nie byłem, a że (jak pisałęm) nie bardzo mam chwilowo czas czytać przewodniki czy przewalać wikipedię, to muszę zdać się na innych co do planu. Aczkolwiek zdecydowałem się na wyjazd głównie pod kątem fotografii krajobrazowej i to z nią wiążę największe nadzieje.
2. W związku z punktem 1. jeśli chodzi o wschody słońca, to interesują mnie plenery, a nie szukanie pozbawionych turystów uliczek.
3. Florencja: zadeklarowałem chęć odwiedzenia tejże, zaznaczając jednocześnie, że w razie czego mogę ją odpuścić. Rzecz jest prosta: Florencja (jak już zostało tu słusznie zauważone) jest popularnym miastem turystycznym, pojechać do niej na własną rękę jest dużo łatwiej, niż na tą samą własną rękę zwiedzać miejsca rozrzucone po okolicy. Dlatego wolę zostawić Florencję na inny raz, a zwiedzić inne miejsca.
To korzystając z 1-szej poprawki i prawa do marzeń napiszę na dobranoc, że gdyby była przewidziana w planie sjesta w naszym agroturismo pozwalająca na 2h odpoczynek od największego upału to moglibyśmy z zachowaniem sił wstawać co rano na wschód słońca czy w krajobrazie czy w miasteczkach, nawet w odleglejszych lokalizacjach a 8h do sjesty pozwalałoby na całkiem długie wycieczki i do tego popołudnia i wieczory na fotografowanie i wypoczynek. Wszystko bez pośpiechu z realizacją planu tylko w taki sposób aby wszędzie tam gdzie planujemy być w godzinach fotograficznych, bez tłoku i upału.To jest totalnie inna koncepcja pleneru, zmieniająca wszystko w sposób dość zasadniczy. Burzy totalnie wszystko. Zauważ jak wyglądają mapy google tzn nasze trasy - zataczamy koła. W środku dnia jesteśmy najdalej od kwatery. Trzeba by zupełnie inaczej poukładac trasy, w dodatku nie planując bardziej oddalonych miejsc. A ta Toskania nie jest taka mała. My robimy czasem i ponad 200 km jednego dnia. Jesli mamy z odlełego miejsca wracać na sjestę, a potem znowu jechać to nalezy znacząco zwiększyć nasze kilometrówki. Przy tej opcji krótszej, 7 dni to i tak normalnie zrobimy jak liczę 30+256+188+208+240+123=1045 km. Ekipa będąca 2 dni wcześniej niech liczy kolejne 200 km jak sądzę. Gdyby wracać na sjesty, to po tej Toskanii byśmy zrobili z 1,5 - 2 tys km jak nic. Co się wiążę z wiekszymi wydatkami na paliwo. Za dużo czasu byśmy spędzali w samochodach, albo nie chcąc wiele jeździć byśmy byli cały czas blisko Pienzy - jedno i drugie nie jest fajne. Zburzyło by to też kwestie posiłow - mamy w planach obiadokolacje po powrocie na kwaterę. A gdyby była sjesta to by wypadało wtedy zrobić posiłek (obiad) a po późnym powrocie - kolację. To trochę za duża rewolucja w planach i zresztą niestety w kosztach też.
Co do kosztów.
Podobno jednak ma być ta dwunasta osoba, zobaczymy jutro.
Większość z nas (8-9 osób) będzie miała 2 trasy więcej, więc przejedzie kilkaset km (200?) więcej. Euro drożeje, benzyna (tzn ropa) też nie potaniała, a chyba wręcz przeciwnie.
Trochę się będe tłumaczył. Euro taniało dłuższy czas (od poczatku roku). Ja liczyłem plener w czasie gdy euro stało po 4,17 zł, ale do obliczeń przyjąłem zaokrąglenie - 4,20, wolałem mieć "zapas". Tymczasem zamiast dalszego spadku ceny euro ono zaczęło rośnąć. No i zamiast małego zapsu zrobił się niedobór. Kupuję po 1 tys euro co kilka dni, co pozwoli uśrednić cenę. Kupowałem po 4,200, 4,240 itd, ale i niestety po 4,365. Dziś jest ciut tanej - 4,335, ale to i tak ponad 4,2, a jeszcze muszę kupić ponad 2 tys. Na całości może się okazać, że zapłaciłem za walutę o około 500 - 800 zł więcej niż liczyłem. No i wtedy będę się musiał do każdego uśmiechnąć po dodatkowe mniej więcej 50-80 zł. Benzyna, szczególnie dla tych co będe 2 dni dłużej też przekroczy ten 1 tys na głowę. Szacuję, że na całosci plener się może zrobić droższy o chyba nawet ponad 200 zł. Ciężko to wyliczyć dokładnie, bo nie wiem ile spalą samochody i po ile średnio kupię całość euro.
Ja liczyłem zakup euro po 4,2 i to, że każdy samochód spali po 400 l ropy na trasie 4200 km (z Polski i po Toskanii sumarycznie) oraz opłaty drogowe (autostrady, winiety itd) na autko będą w wysokości 100 euro. Przy takich założeniach plener kosztował 2 miesiące temu 2400 + 1000 za podróż. Dziś dla grupy co będzie dłużej to raczej będzie 3100 + 1200 zł.
Jak zmienimy kwestię posiłków (obiad i kolacja) i doliczymy kilkaset km po Toskanii to ta powyższa kalkulacja będzie znowu o jeszcze kilkaset zł za niska.
Tak więc jest kilka powodów by takiej rewolucji nie wprowadzać.
ZoomTeam
21-05-2012, 06:31
Podpisze sie pod słowami Costi. Dla mnie również absolutnym priorytetem jest fotografia krajobrazowa. Jak wspominałem , ostatnią rzeczą jakej oczekuję od Toskanii są miasta obleżone przez turystów. Z tego też tytułu odpuszczam Florencje i może jeszcze którś z tych tłumniejszzych punktów programu.. Moim zdaniem uważam to za "marnowanie Jarka" bo o ile turystyczną Florencje można spokojnie zwiedzić samemu za rok to już tych ciekawych fotograficznie miejsc plenerowowych nikt nam nie wskaze tak jak to zrobi teraz Jarek.
Dodam że prawdopodobnie szukamy problemów na wyrost bo w praktyce na miejscu nie bedzie problemu podzielenia sie na florenczykow i resztę. Mamy 4 samochody przecież i pewnie sokojnie każdy pofotografuje to co lubi /oczywiście z pewną dawką niezbędnego przy takkich fotowyprawach kompromisu /. Pamietajmy że cały plener dochodzi do skutku własnie ze względu na osobę Jarka który umożliwi nam sfotografowanie miejsc jakich w praktyce jadąc w pojedynke byśmy w ciągu tygodnia nigdy nie zobaczyli . tak wiec nie ma co kombinować bo fotoskuteczność ;) bedzie wysoka.
Krajobraz jest priorytetem ze względu ,że tak ustawiłem większość wschodów. Osoby zainteresowane robieniem więcej wchodów będę instruował gdzie jechać na "szybki wschód", czyli nie daleko od miejsca gdzie się zatrzymacie.
Ewentualnie sam z nimi pojadę. Myślę ,że stresowanie się stratą jednego wschodu w Toskanii nie pomoże w skoncentrowaniu się nad zrobieniem strzału życia ;)
Taki amator jak ja potrzebuje wielu prób zanim coś mu wyjdzie ;)
...
Co do kosztów.
...
Jest dla mnie oczywistym, że wydłużenie pobytu musi przynieść podwyższenie kosztów pobytu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie kształtować się kurs euro dziś jutro i za tydzień.
Wyrównanie od nas dostaniesz bez żadnych problemów.
Zdecydowaliśmy się pojechać we dwójkę własnym samochodem po uważnym przeczytaniu programu, zapoznaniu się z portfolio przewodnika i dłuższej analizie. Eda miała ponadto trochę komplikacji z urlopem.
Nasza decyzja była świadoma i dotyczyła tego konkretnego planu i zamiaru jego realizacji oraz zakłada pomoc przewodnika i ułatwienie w dostępie do interesujących jego zdaniem fotograficznie miejsc.
Innymi słowy tygodniowy pobyt w Toskanii oczami Jarka i z Jarkiem jako przewodnikiem po Jego Toskanii. I taki plan chcemy zrealizować.
Dodatkowe przepychanki w tej sprawie i dyskusja o sposobie zupełnie innej realizacji wspólnego już przecież zamiaru, od momentu zapłacenia za pobyt, są cokolwiek moim zdaniem nie na miejscu. Wszak dyskutujecie o tym wyjeździe od półtora miesiąca. I takie propozycje wcześniej nie padły.
Wydawało mi się ,że (na Olympusclubie 28.04.) przedstawiona została uzgodniona oferta a przynajmniej jej mocno zaawansowana wersja.
Funkcjonuje w publicznym obiegu powiedzenie: "Słowo się rzekło, kobyłka u plota".
Prosiłbym o dosłowne jego zastosowanie w tej sprawie przez wszystkich uczestników pleneru. Modyfikacje? Przecież nikt nigdzie nie wykluczył alternatywnych częściowych realizacji indywidualnych. Ale nie róbcie proszę wrażenia chęci wywrócenia do góry nogami całego pleneru.
Pozdrawiam porannie AP.
Jest dla mnie oczywistym, że wydłużenie pobytu musi przynieść podwyższenie kosztów pobytu. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie kształtować się kurs euro dziś jutro i za tydzień.
Wyrównanie od nas dostaniesz bez żadnych problemów.
Zdecydowaliśmy się pojechać we dwójkę własnym samochodem po uważnym przeczytaniu programu, zapoznaniu się z portfolio przewodnika i dłuższej analizie. Eda miała ponadto trochę komplikacji z urlopem.
Nasza decyzja była świadoma i dotyczyła tego konkretnego planu i zamiaru jego realizacji oraz zakłada pomoc przewodnika i ułatwienie w dostępie do interesujących jego zdaniem fotograficznie miejsc.
Innymi słowy tygodniowy pobyt w Toskanii oczami Jarka i z Jarkiem jako przewodnikiem po Jego Toskanii. I taki plan chcemy zrealizować.
Dodatkowe przepychanki w tej sprawie i dyskusja o sposobie zupełnie innej realizacji wspólnego już przecież zamiaru, od momentu zapłacenia za pobyt, są cokolwiek moim zdaniem nie na miejscu. Wszak dyskutujecie o tym wyjeździe od półtora miesiąca. I takie propozycje wcześniej nie padły.
Wydawało mi się ,że (na Olympusclubie 28.04.) przedstawiona została uzgodniona oferta a przynajmniej jej mocno zaawansowana wersja.
Funkcjonuje w publicznym obiegu powiedzenie: "Słowo się rzekło, kobyłka u plota".
Prosiłbym o dosłowne jego zastosowanie w tej sprawie przez wszystkich uczestników pleneru. Modyfikacje? Przecież nikt nigdzie nie wykluczył alternatywnych częściowych realizacji indywidualnych. Ale nie róbcie proszę wrażenia chęci wywrócenia do góry nogami całego pleneru.
Pozdrawiam porannie AP.
Podpisuję się w 100% pod każdym słowem.
Nie przejmowałbym się jednak zbytnio rzucanymi tu i ówdzie propozycjami modyfikacji .... Spokojnie, jeśli dobrze przeanalizować program pleneru to będzie w jego ramach do zrealizowania i maksimum fotografowania krajobrazu i dobra sjesta tu i ówdzie ... a i czas i miejsce dla architektury czy street każdy zainteresowany w ramach planu wygospodaruje ...
Ponadto, spokojnie myślę, że każdy w granicach rozsądku i nie wypinania się na grupę zrealizuje swoje małe marzenia ... a to wody termalne, a to architektura o wschodzie a to poranek na targowisku czy inne ...
Tak samo myślę, że każdy z nas będzie miał możliwość dokonania wyboru i na przykład na jeden czy dwa wyjazdy nie pojechać z grupą ...
Tak więc Jacek, plan naprawdę nie jest zagrożony ... i nawet być nie może.
________________________________________
Oczywiście już wiemy, że Florencja być musi, bo są nią zainteresowani mocno ... Wtorek więc Florencja na mur beton, ale kilka osób może w tym czasie zrobić co innego i to też już chyba przedyskutowaliśmy ....
Asyż/Peruggia ... w tym temacie czytałem też kilka głosów by rozsądnie z tego wyjazdu może jednak zrezygnować ... na rzecz choćby niedzielnego powłóczenia po okolicy i na przykład zaliczenia tematu wód termalnych czy odwiedzenia malutkich miasteczek na wzgórzach .... nie chcę tutaj niczego modyfikować, ale zastanowić może się warto ... Dla Marka i ekipy to tez będzie pierwszy dzień po przyjeździe ....
Ja byłbym za ... czy w grupce małej a najlepiej w dużej :)
.Dla mnie również absolutnym priorytetem jest fotografia krajobrazowa. Jak wspominałem , ostatnią rzeczą jakej oczekuję od Toskanii są miasta obleżone przez turystów.
1. Popatrz na portfolio Jarka i zobacz ile tam jest fotografii miast.
http://jaroslawpawlakphotography.500px.com/portfolio/#/0
Skąd te obawy? Przecież plener jest skrojony bardziej pod krajobraz. W miastach będziemy w godzinach w jakich nie ma sensu robić krajobrazu (południe).
2. Napisałeś o wracaniu kiedy indziej (za rok) do Toskanii by zobaczyć miasta (Florencję). Tu bym polemizował, bo jak się już jest i ma wolne południe, to dlaczego nie zobaczyć? W dodatku to kolejna podróż, a może ktoś za rok będzie wolał zaliczać inny kraj czy inne miasta - Barcelonę czy Paryż? Nie ma się chyba nieograniczonych możliwości co do urlopu, a finanse też grają rolę. Więc nie ma co tak rezygnować z zobaczenia miast.
Zmienię temat nie co ;)
Pytanko do Jarka i osób, które już w Toskanii były - jakie filtry polecacie zabrać (jeśli w ogóle)? Zastanawiam się nad kupieniem holdera i jakichś filtrów Cokina (przede wszystkim połówkowych) - jest sens się tym bawić?
JaroPienza
21-05-2012, 14:07
Zmienię temat nie co ;)
Pytanko do Jarka i osób, które już w Toskanii były - jakie filtry polecacie zabrać (jeśli w ogóle)? Zastanawiam się nad kupieniem holdera i jakichś filtrów Cokina (przede wszystkim połówkowych) - jest sens się tym bawić?
Nigdy nie uzywalem i nie używam filtrów. Podejrzewam jednak, ze w popołudnie w mieście może sie przydać polar. Szara polowka tez może być użyteczna.
Osobiście polecam kilku krotne naswietlanie i łączenia ich.
Jezeli zajdzie taka potrzeba. Powiem szczerze ze wszystkie moje zdjecia Sto arrivando! Z pojedynczych naswietlen, a to ze względu na zminimalizowanie nieba lub całkowite kadrowanie bez niego.
JaroPienza
21-05-2012, 15:00
Nigdy nie uzywalem i nie używam filtrów. Podejrzewam jednak, ze w popołudnie w mieście może sie przydać polar. Szara polowka tez może być użyteczna.
Osobiście polecam kilku krotne naswietlanie i łączenia ich.
Jezeli zajdzie taka potrzeba. Powiem szczerze ze wszystkie moje zdjecia Sto arrivando! Z pojedynczych naswietlen, a to ze względu na zminimalizowanie nieba lub całkowite kadrowanie bez niego.
Cholerne telefony :D
Chodziło mi o to, ze sa z pojedynczych naswietlen :)
a ja już myślałem że to 'Sto arrivando!' to jakieś fotograficzne określenie którego kompletnie nie znam:-P
nikonista02
21-05-2012, 16:26
Jest fajnie. GrupaA przekonuje GrupęB, że z pewnością B będzie w miejscowości K zgodnie z planem chociaż A woli w tym czasie być w Z ale planu nie zmieni bo dogmatów się nie zmienia. Dodatkowo jak B będzie w S to A może będzie chciała do W, na co B, że oczywiście mogą bo przecież są dorośli i o ile to nie zmieni planu to nie mają nic przeciwko. A stoi na stanowisku, że plan można modyfikować, z czym B się zgadza pod warunkiem, że się go nie zmieni. Grupa B mówi, że widziały gały co brały i jak się chciało do W zamiast do S to trzeba było z inną pielgrzymką. Przy czym B rozumie, że każdemu według potrzeb i że każdy jest kowalem swego losu. Na to A, że kowal owszem w planie jest i bez dwu zdań musi być bo pielgrzymka bez kowala to nie pielgrzymka. B odpowiada, że kowal wprawdzie jest ale nie najważniejszy. Najważniejsza jest idea a ta będzie tylko wtedy gdy B będzie w K zgodnie z planem.
Jedno jest dobre, Po kilku tygodniach dyskusji nie ukonstytuowały się grupy C,D,E i F.
ZoomTeam
21-05-2012, 17:24
Jeszcze 2 tygodnie do wyjazdu. alfabetu braknie ;)
nikonista02
21-05-2012, 17:36
ZoomTeam: wiedziałem, że ktoś to tak podsumuje ale wydaje się na ten moment, że nie masz racji i bardzo dobrze.
ZoomTeam
21-05-2012, 17:44
oj tam. podtrzymujemy zainteresowanie wątkiem co by uczestnicy nie zapomnieli ze start już całkiem niedługo. Nie wiem jak inni ale torba foto dokupiona, wezyk dokupiony, dysk na zrzut fot znaleziony .... Panie Premierze - zgłaszam gotowość mojego resortu.
a nie. to nie to forum ;)
nikonista02
21-05-2012, 17:54
Nigdy nie uzywalem i nie używam filtrów. Podejrzewam jednak, ze w popołudnie w mieście może sie przydać polar. Szara polowka tez może być użyteczna.
Osobiście polecam kilku krotne naswietlanie i łączenia ich.
Jezeli zajdzie taka potrzeba. Powiem szczerze ze wszystkie moje zdjecia Sto arrivando! Z pojedynczych naswietlen, a to ze względu na zminimalizowanie nieba lub całkowite kadrowanie bez niego.
Po południu w mieście polar się nie przyda, będzie ciepło, może nad ranem ale tego nie ma w planie:)
JaroPienza
21-05-2012, 18:05
Po południu w mieście polar się nie przyda, będzie ciepło, może nad ranem ale tego nie ma w planie:)
A co ma piernik do wiatraka? Znaczy sie co ma polar do ciepła? Nie wiem, nie używam możliwe ze odbicia w oknach sa inne w cieple?
Poza tym widzę lekka nutke aluzji :)
Po południu w mieście polar się nie przyda, będzie ciepło, może nad ranem ale tego nie ma w planie:)
A to zależy do czego...
nikonista02
21-05-2012, 18:19
Jarek: Polartec to prawnie zastrzeżona nazwa materiału do szycia odzieży sportowej, wojskowej itp. W Twojej Ojczyźnie popularnie zwany "polarem". Ce****e go bardzo dobra izolacyjność termiczna i "oddychalność". Odzież z Polartecu jest częstym wyborem wśród fotografów krajobrazu, zwłaszcza w chłodniejszych krajach Europy, jak Polska, Norwegia czy Irlandia.
dysk na zrzut fot znaleziony ....
a jaki można wiedzieć ...? mi chyba laptop starczy, mam dysk zewnętrzny, ale to cegła ciężka jak laptop prawie :)
JaroPienza
21-05-2012, 19:07
Jarek: Polartec to prawnie zastrzeżona nazwa materiału do szycia odzieży sportowej, wojskowej itp. W Twojej Ojczyźnie popularnie zwany "polarem". Ce****e go bardzo dobra izolacyjność termiczna i "oddychalność". Odzież z Polartecu jest częstym wyborem wśród fotografów krajobrazu, zwłaszcza w chłodniejszych krajach Europy, jak Polska, Norwegia czy Irlandia.
Na chłodne poranki może być jak w sam raz.
W fotografii krajobrazowej na filtr polaryzacyjny mówimy polar (w każdym bądź razie z osobami z którymi się do tej pory spotkałem to tak mówiliśmy). Teraz będę bardziej dokładny, obiecuje. :)
a jaki można wiedzieć ...? mi chyba laptop starczy, mam dysk zewnętrzny, ale to cegła ciężka jak laptop prawie :)
Cały czas miałbyś go nosić ze sobą? ( dysk zewnęrzny).
nikonista02
21-05-2012, 19:11
No Tak, to teraz obydwaj jesteśmy mądrzejsi:)
a jaki można wiedzieć ...? mi chyba laptop starczy, mam dysk zewnętrzny, ale to cegła ciężka jak laptop prawie :)
Ja biorę jakieś 2.5", mam ze dwa w domu. No chyba, że jednak laptop pójdzie w ruch.
ZoomTeam
21-05-2012, 19:29
Artrur, mam zewnętrzny pqi 500 http://www.chip.pl/testy/pamieci-masowe/dyski-twarde-zewnetrzne-25-cala/pqi-h560-500gb. niewiele miejsca zajmuje.
Po południu w mieście polar się nie przyda, będzie ciepło, może nad ranem ale tego nie ma w planie:)
nie ma nic lepszego do ciemni cyfrowej jak polar, zasłania super wizjer body przed światłem;)
nikonista02
21-05-2012, 21:25
Znowu czegoś nie łapię?
nikonista02
21-05-2012, 21:49
Ale ja mam ciągle z tym kłopot w tym wątku;) Może już jedźmy na ten plener...
Jest fajnie. GrupaA przekonuje GrupęB, że z pewnością B będzie w miejscowości K zgodnie z planem chociaż A woli w tym czasie być w Z ale planu nie zmieni bo dogmatów się nie zmienia..
Przekręcasz. Cały czas piszemy, że mała modyfikacja planu (dla jakiegoś auta) jest mozliwa. Natomiast dązysz do tego by robić wszystkie świty, robić sjesty itd. O ile zwolenników odpuszczenia Florencji znajdujesz, to nie widzę głosów poparcia dla takiej rewolucji by to wszystko co Jarek wyrysował na mapach google w pierwszym poście wrzucić do kosza. Bo praktycznie to to oznacza. Nie zmienimy programu na wszystkie wschody + sjesty na kwaterze w opcji by to zrobić dla wszystkich uczestników. Nie ma mowy. Może tak zrobicie we 3 osoby, OK, choć to może komplikować sytuację z posiłkami dla was. Ale to się chyba da jakoś rozwiązać.
Dziś miałem dłuższą rozmowę z Robertem, osoba nr 12, która być może dołączy do auta apz. No i on sobie to czyta i nie wie czy pojedzie, bo .... bo chce zwiedzać Florencje, a tu nie wie czy się zapisze na imprezę a tu nagle ... Florencja wypadnie. Faktycznie jak ktoś z boku czyta ten wątek to może zwariować.
Przestańcie. Florencja nie wypadnie z planu, przynajmniej dla tych co chcą w niej się znaleźć.
Nie wiem co zdecyduje Robert, czy z nami pojedzie. On chce wizyty w muzeum (ba, i to najlepiej w niejednym), a zdaje się, że 2 osoby choć wpłaciły, to sobie to odpuszczają? Bilety nie sa kupione, te kasę oddam. Ale Jarek musi wiedzieć ile ma tych biletów kupić, bo je kupujemy wcześniej.
Kto z 8, którzy zapłacili dodatkowe 63 zł, odpuszcza wtorkowe południe we Florencji i Galerię Uffizi, bo to o te bilety chodzi. Nie ma problemu, bo widać, że kilka osób będzie chciało zrobić inną trasę.
Robert (z Głogowa) też pyta o rozliczanie drogi. Z nim mamy po 3 osoby na każdy samochód, więc możemy właściwie rozliczać każda trójka swój samochód.
Ale Robert z Głogowa do Andrychowa ma 400 km w jedną stronę i pyta czy to też jest wliczane do wspólnej puli kosztów transportu 12 osób i potem dzielone, czy też to jest jego indywidualny problem. Z drugiej strony oni jadąc samochodem apz i tak mają najkrótszą trasę, bo 1300 km w jedną stronę.
Pyta też czy kase dla kierowców mamy mieć w euro, czy w złotówkach.
W Toskanii będziemy wędrować w różnych konfiguracjach jeśli chodzi o obsadę samochodów i o długości tras poszczególnych samochodów.
Moja propozycja jest taka, by wrzucać wszystko do jednej puli, aż do 16.06, czyli do dnia kiedy się będziemy rozstawali. Nawet policzyć trasę warszawiaków do Bydgoszczy i okolic czy trasę Roberta do Andrychowa. Po Toskanii będziemy pewnie robili różne trasy (w sensie różne grupy mogą mieć odmienne przebiegi w km) - to bez znaczenia. Wrzucamy do puli całe wydatki na benzyne. 16.06 wszystko rozliczymy. Proszę zachowywać paragony ze stacji, bilety z bramek autostradowych itp, znać ceny winiet itd. itp
Każdy z nas niech ma przynajmniej (oprócz kasy na swoje wydatki, wino itd) 250 euro i 200 zł na paliwo (lepiej mieć za dużo niż za mało), które to pieniądze będzie sukcesywnie dawał kierowcy przy tankowaniach. Niech każdy zgłasza mi potem ile wydał. 16.06 to zbilansujemy. Ktoś dostanie zwrot, ktoś doda coś do puli.
Drogę powrotną Pienza - Polska będzie się rozliczało już we trójkę, każdy tylko swoje auto.
Droga powrotna będzie więc każdemu wychodziła ciut inaczej jesli chodzi o jej koszt. Ale wolałbym tak, bo inaczej potem ciężko się rozliczyć. No chyba, że wiedząc ile było w jedną stronę to założymy, że w powrotnej drodze będzie tyle samo.
Kierowcy może już niech teraz się zainteresuja trasą, winietami (można kupić wcześniej), niech mają też nadmiar kasy na paliwo, nigdy nic nie wiadomo.
Macie w samochodach nawigacje GPS z mapami Włoch, Niemiec itd ?
O której godzinie kto wyjedzie z Polski i o której przewiduje swój dojazd do Pienzy ?
apz i nikonista jadą sami, ale centrum1972 i arturst - ten sam termin, ta sama (prawie - Piła i Tuchola) trasa. Skoordynować te dwa samochody, czy to nie ma sensu, bo każdy ma inne tempo?
Spróbujmy choć wylądować w Pienzie mniej więcej o tej samej porze (3 samochody).
Proponuję by być 7.06 (czwartek) w południe czy po południu na miejscu. Na obiadokolacji.
..Może już jedźmy na ten plener...
oooo. Mamy za dużo czasu na roztrząsanie opcji. A na miejscu wszystko naprawdę będzie prostsze.
PS - kupiłem własne D800 w AB Foto. Juz doszło. O D800 mówiłem, ale wtenczas myślałem, że będę miał pożyczone, phoenixa. A będe miał swoje :)
oooo. Mamy za dużo czasu na roztrząsanie opcji. A na miejscu wszystko naprawdę będzie prostsze.
PS - kupiłem własne D800 w AB Foto. Juz doszło. O D800 mówiłem, ale wtenczas myślałem, że będę miał pożyczone, phoenixa. A będe miał swoje :)
Gratuluję nabytku - sam czekam na ostatni produkt Olympusa OM-D E-M5, powinien być dla mnie wyfakturowany jutro, a dojść do mnie w tym tygodniu. Inna skala i kaliber, ale też podobna radość . Czekam też na przerobionego na podczerwień EPL-1 - to do krajobrazu w samo południe.
Wg. google mam z Uherskieho Hradiszcza na Morawach 11,5 godziny jazdy do Pienzy. będziemy na późnej obiadokolacji. O Roberta , o ile zdecyduje się pojechać zadbam jak należy, a do Florencji pojadę z moimi pasażerami na pewno. Potwierdzam - proszę o bilety do muzeum dla dwóch osób - Andrzej i Eda.
Pozdrawiam wieczornie AP.
PS. Proszę na PW. o włoski nr. telefonu do Jarka - tak bedzie pewnie taniej niż korzystać z roomingu do ewentualnego kontaktu z drogi.
Roześlę wszystkim telefony do nas wszystkich. To się zawsze może przydać, szczególnie tam na miejscu gdybyśmy sie pogubili w jakimś miasteczku. Nigdy nie wiadomo który telefon się przyda, więc wbijcie sobie wszystkie 12 kontaktów (pozostałej 11-tki i Jarka)
Ale to za pare dni. Jak będzie komplet, cała 12-tka (na to się zanosi) to wtedy wyslę.
Ja sobie zakładam z każą imprezą kolejną grupę w telefonie i tam umieszczam uczestników. To fajne, można np łatwo rozesłac SMS do wszystkich.
.Wg. google mam z Uherskieho Hradiszcza na Morawach 11,5 godziny jazdy do Pienzy. będziemy na późnej obiadokolacji..
No ale o której z tych Moraw wyruszysz?
Roześlę ...
No ale o której z tych Moraw wyruszysz?
Pewnie 6-7 rano. po szybkim porannym śniadaniu. Chciałbym wcześniej , ale nie wiem o której w dniu poprzednim dojedzie Robert. Najlepiej byłoby przed siódmą zostawić za sobą Wiedeń, czyli wyruszyć około 5-tej rano.
Czyli tam będziesz w czwartek około godziny 19.00. Jak dobrze pójdzie na trasie to o 18.00. OK
Kierowcy może już niech teraz się zainteresuja trasą, winietami (można kupić wcześniej), niech mają też nadmiar kasy na paliwo, nigdy nic nie wiadomo.
Macie w samochodach nawigacje GPS z mapami Włoch, Niemiec itd ?
O której godzinie kto wyjedzie z Polski i o której przewiduje swój dojazd do Pienzy ?
apz i nikonista jadą sami, ale centrum1972 i arturst - ten sam termin, ta sama (prawie - Piła i Tuchola) trasa. Skoordynować te dwa samochody, czy to nie ma sensu, bo każdy ma inne tempo?
Spróbujmy choć wylądować w Pienzie mniej więcej o tej samej porze (3 samochody).
Proponuję by być 7.06 (czwartek) w południe czy po południu na miejscu. Na obiadokolacji.
Trasą miałem już okazję jechać, winiety kupujemy na ostatniej stacji benzynowej przed granicą ... a nawet na pierwszej zagranicą można, jeśli czasem coś się przegapi ... :) W każdym razie nie jest to problem.
Mam nawigację, sprawdzoną na tej trasie, więc powinno być ok ...:) ... jakby co mapy też będę miał. Niemcy/Austria/Włochy ... dodatkowo zabiorę atlas Włoch Marco Polo - będzie przydatny, szczególnie na miejscu.
Co do koordynacji, to myślę, że nie ma takiej potrzeby ... każdy nieco inaczej pojedzie, innym tempem itd. ... na pewno fajnie będzie mieć kontakt w drodze i ewentualnie wymieniać się doświadczeniami czy postępem w dojeździe ....
Czwartek w południe na miejscu to duży optymizm ... GPS wskazuje ponad 16 godzin jazdy ... a przerwy też będą i nawet jeśli nie będzie potrzeby na sen po drodze (oczywiście w samochodzie na parkingu) to te 18 godzin bezpiecznie trzeba liczyć ... Jeśli zakładam wyjazd z Piły około 22.00 to na miejscu będziemy około 16.00 ...
Tak naprawdę nie wiem jak to jest ze zmiennikami, bo ja zazwyczaj robiłem tę trasę sam z około 3-4 godzinną przerwą na sen ... więc może jak pójdzie super to w 16 godzin przejedziemy ... zatem na 14.00 około, ale raczej myślę, że to będzie koło 16.00 a nawet 17.00 ... czyliż na kolację jakąś smaczną mam nadzieję ... :)
Artrur, mam zewnętrzny pqi 500 http://www.chip.pl/testy/pamieci-masowe/dyski-twarde-zewnetrzne-25-cala/pqi-h560-500gb. niewiele miejsca zajmuje.
no to niezła maszynka jak przeczytałem :
H560 spełnia rygorystyczne wymogi wojskowych standardów odporności na upadki armii amerykańskiej (MIL-STD-810F, Method 516.5, Procedure IV) i jest polecany do pracy w trudnych warunkach.
na plener jak znalazł :)
a na serio, to zastanawiam się czy nie zaopatrzyć się w dysk zewnętrzny jako dodatkowy back-up ... chociaż mając ze 40 GB na kartach + laptop to nie wiem czy to jest sens ...
posiadam co prawda dysk WD, ale raz, że to cegła, której nie chce mi się zabierać, dwa, służy jako back-up dla zawartości twardziela na moim kompie ... więc powinien bezpiecznie pozostać w domu ...:)
a na serio, to zastanawiam się czy nie zaopatrzyć się w dysk zewnętrzny jako dodatkowy back-up ... chociaż mając ze 40 GB na kartach + laptop to nie wiem czy to jest sens ...
posiadam co prawda dysk WD, ale raz, że to cegła, której nie chce mi się zabierać, dwa, służy jako back-up dla zawartości twardziela na moim kompie ... więc powinien bezpiecznie pozostać w domu ...:)
Ja mam na 2 kartach pamięci 32 i 16 GB. Ale pliki z D800 w 14 bitowym RAW są duże, to raptem będzie z 500-600 zdjęć. Może nieco więcej, nie mam na razie doświadczeń z D800. W każdym razie jak na 10 dni fotografowania to chyba mało. Więc muszę zabrać dysk zewnętrzny. A że stare dyski mi się zapełniły to wezmę właściwie pusty, nowy HDD ... 2TB. To jest duży dysk, 3,5" i mam obudowę Unitek gdzie sę fajnie tylko dyski (SATA) wsuwa. Więc jak ktoś chce wziąć twardziela to ja biorę obudowę.
Spore to i ciężkie, ale przeciez będzie sobie leżało w pokoju, w teren tego nie będe nosił. Zresztą to musi być zasilane z 230V.
We Włoszech są takie gniazdka jak nasze czy mają na inne wtyczki (jak anglicy)?
Wyczytałem, że mają troche inne, ale jak wtyczka jest bez uziemnienia i z "chudymi" bolcami to wejdzie.
Ładowarka telefonu, ładowarka akku nikona i obudowa HDD (to chyba wszystko z elektryki co biorę) mają takie właśnie zwykłe wtyczki z cienkimi bolcami, będzie OK ?
We Włoszech są takie gniazdka jak nasze czy mają na inne wtyczki (jak anglicy)?
Wyczytałem, że mają troche inne, ale jak wtyczka jest bez uziemnienia i z "chudymi" bolcami to wejdzie.
Ładowarka telefonu, ładowarka akku nikona i obudowa HDD (to chyba wszystko z elektryki co biorę) mają takie właśnie zwykłe wtyczki z cienkimi bolcami, będzie OK ?
na bank do laptopów i większych wtyczek potrzebna będzie przejściówka; pozostałe cienkie wtyczki wchodzą.
Bierzecie jedno body? Czy tak jak ze ślubami :) - zabieracie rezerwowe? :)
JaroPienza
22-05-2012, 12:41
Ja mam na 2 kartach pamięci 32 i 16 GB. Ale pliki z D800 w 14 bitowym RAW są duże, to raptem będzie z 500-600 zdjęć. Może nieco więcej, nie mam na razie doświadczeń z D800. W każdym razie jak na 10 dni fotografowania to chyba mało. Więc muszę zabrać dysk zewnętrzny. A że stare dyski mi się zapełniły to wezmę właściwie pusty, nowy HDD ... 2TB. To jest duży dysk, 3,5" i mam obudowę Unitek gdzie sę fajnie tylko dyski (SATA) wsuwa. Więc jak ktoś chce wziąć twardziela to ja biorę obudowę.
Spore to i ciężkie, ale przeciez będzie sobie leżało w pokoju, w teren tego nie będe nosił. Zresztą to musi być zasilane z 230V.
We Włoszech są takie gniazdka jak nasze czy mają na inne wtyczki (jak anglicy)?
Wyczytałem, że mają troche inne, ale jak wtyczka jest bez uziemnienia i z "chudymi" bolcami to wejdzie.
Ładowarka telefonu, ładowarka akku nikona i obudowa HDD (to chyba wszystko z elektryki co biorę) mają takie właśnie zwykłe wtyczki z cienkimi bolcami, będzie OK ?
Zależy gdzie, ale napewno znajdziesz kontakt odpowiedni. Sa trzy rodzaje kontaktów, czyli jest szansa :)
ZoomTeam
22-05-2012, 13:12
Bierzecie jedno body? Czy tak jak ze ślubami :) - zabieracie rezerwowe? :)
Rozsądek nakazywalby zabrać ale kręgosłup mówi STOP.
Ale by był jako zapas. Ja bym go nie nosił, tylko by leżał w bazie.
ZoomTeam
22-05-2012, 14:08
apropos bazy. jako że pewnie sporo sprzętu podczas naszych wycieczek bedzie zostawało w bazie , rozumiem że obawiać sie o pozostawiony sprzęt sie nie trzeba? Jak to jest zwyczajowo zorganizowane. tam ktoś na stałe jest na miejscu?
Bierzecie jedno body? Czy tak jak ze ślubami :) - zabieracie rezerwowe? :)
Gdybym miał to bym brał. A tak jeden problem z głowy i trochę mniej bagażu do wożenia.
JaroPienza
22-05-2012, 14:36
apropos bazy. jako że pewnie sporo sprzętu podczas naszych wycieczek bedzie zostawało w bazie , rozumiem że obawiać sie o pozostawiony sprzęt sie nie trzeba? Jak to jest zwyczajowo zorganizowane. tam ktoś na stałe jest na miejscu?
Napewno właściciele agroturisma. Oprócz was nikogo tam nie będzie.
Gdybym miał to bym brał. A tak jeden problem z głowy i trochę mniej bagażu do wożenia.
To samo u mnie.
EDIT: Jarku, czy standardowy kabel "koniczynka" do laptopowego zasilacza (w tym przypadku Dell, ale to chyba bez znaczenia) będzie pasował bez przejściówek?
Kolejne info. Mamy (najprawdopodobniej) 12-tą osobę, grupę możemy uważać za zamknietą. :)
Jest to Robrym czyli Robert, z Głogowa. Jedzie z apz w terminie wcześniejszym, tzn od 7.06
Wszystkie samochody będą więc miały obsadę 3-osobową. W Toskanii dosiądzie się oczywiście do jakiegoś z nas Jarek i w num będzie wtedy 4 pasażerów.
Zresztą - czy będziemy tam jeździć 4 samochodami? To będa krótkie trasy, możemy się zapakować do 3 samochodów. Bo bez bagaży zrobi sie w nich więcej miejsca. To nam pozowli zaoszczędzić na paliwie z jednego auta z dystansu około 1000 km.
W Niemczech ropa podobno około 1,5 euro, we Włoszech najdrożej - około 1,7 euro.
Kilka dni przed nami jedzie samochodem do Rzymu (z przystankiem w Wenecji 1 dzień i 2 dni koło San Gimiliano) wilk325, więc liczę na "nowiusieńkie" informacje z trasy. Wraca kilka dni przed naszym wyjazdem.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.