PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z zasilaniem D5100



Freddie Chopin
03-04-2012, 13:31
Witam!

Od pewnego czasu obserwuję ciekawy problem... Przykładowa sytuacja wygląda tak ->

Zrobię sumarycznie kilkanaście-kilkadziesiąt-kilkaset zdjęć w kilku sesjach, oddalonych od siebie o dowolny (długi) okres czasu, np zrobię 30 zdjęć w jeden weekend, potem 6 dni nic, 30 zdjęć w następny weekend, znów 6 dni przerwy i znów 30 zdjęć w weekend. Za każdym razem wskaźnik baterii pokazuje max (3 kreski). Zdjęcia były bez LV, bez lampy itd., więc zużycie prądu małe. No i teraz załóżmy, że mija kolejny długi okres, np znów 6dni bez dotykania aparatu. Wyjmuję go z torby, przekręcam włącznik i... nic. Dead. Najmniejszego dźwięku, najmniejszego mrugnięcia diodą, LCD czarne itd. No więc ładuję baterię, wkładam i po takiej "akcji" zawsze na karcie znajduje się jedno nowe zdjęcie, wykonane z przesłoną f/1, o czasie 1s, całe czarne...

Sytuacja taka wydarzyła mi się już kilkukrotnie - wystarczy że aparat poleży trochę dłużej nieużywany i bateria po prostu zdycha do zera... Zdarza się to z obiektywem 35mm f/1.8, ale nie wiem czy z innym też, bo głównie mam podłączony właśnie 35mm. W zasadzie to mógłbym nawet ani jednego zdjęcia nie zrobić, tylko zostawić aparat na tydzień-dwa i 99% szansy że stanie się to samo.

Przydarzyło się komuś coś podobnego? Czym to może być spowodowane? Sprzęt planuję wysłać do serwisu na delikatną kalibrację AF, więc przy okazji może zgłosiłbym i to, choć sam nie wiem czy to wada fabryczna czy może ja coś zepsułem, ... Aparat jest generalnie nowy (8 miesięcy), zrobiłem nim kilka tysięcy zdjęć (zastosowanie amatorskie oczywiście), więc raczej nie jest "zajechany".

4\/3!!

kkokosz
03-04-2012, 13:42
Według mnie coś jest nie halo z aparatem. Mam D50, który jest już mocno wiekowy i ma ciągle tę samą, równie wiekową baterię i potrafi wytrzymać włączony w torbie kilka tygodni bez robienia zdjęcia. Po tym czasie można zrobić kilkanaście-dziesiąt zdjęć i znowu go odłożyć na tydzień lub dwa. Moim głównym body jest D200, po D50 sięgam rzadko (właśnie co kilka tygodni) i nigdy nie miałem tego typu przygody (tzn. raz zdarzyło mu się wyładować po długim czasie włączenia, ale żadne zdjęcie się nie pojawiło na karcie.

Freddie Chopin
03-04-2012, 13:43
Aparat w torbie oczywiście jest WYŁĄCZONY... Zapomniałem tego napisać.

4\/3!!

Luke210
03-04-2012, 21:03
Zdarzylo mi sie z dwa razy cos podobnego, moze wydawac sie to glupie ale wg mnie mialo to zwiazek z "nieobroconym na wylaczenie" ekranem LCD.

XXL
04-04-2012, 11:36
Samo rozładowywanie się akumulatora to "normalka" Zależy jak długie to są przerwy, po kilku dniach, tygodniach, dobry akumulator nie powinien sam od siebie paść, ale po miesiącu, lub dłużej - może. Istotne tu może być zastosowanie gripa. Sam grip pobiera jakiś tam prąd, (było na ten temat sporo pisane w wątku o D90) i nie istotne czy wyłącznik na body jest w ON, czy OFF.
Jeżeli masz gripa, odepnij go i sprawdź z samym body. Sprawdź na innym akumulatorze, może on jest felerny.

Freddie Chopin
04-04-2012, 11:40
Nie ma gripa, a czas leżenia po jakim aparat umiera jest rzędu tygodnia. Nie mam też baterii na zmianę, żeby sprawdzić z inną (trochę drogie są...) );

4\/3!!

XXL
04-04-2012, 12:06
Ewidentnie coś jest nie tak, pytanie co? akumulator, czy aparat? Niestety w warunkach domowych tylko poprzes zastapienie akumulatora innym możesz to sprawdzić.
Możesz jeszcze na takie tygodniowe przerwy wyjmować akumulator z body, jeśli to on pada to wyjęty również padnie, jeśli coś z body, to po włożeniu powinien działać. Niepokojące wydaje sie to "czarne" zdjęcie zrobione samoczynnie po włożeniu akumulatora do aparatu i ta przysłona f1, takiej nie ma.

kazwita
04-04-2012, 16:34
Witam.

Miałem podobny problem ze służbowym D90. W ciągu nocy paskudnik całkowicie rozładował akumulator (do 1,7V!). Po konsultacji z serwisem sprzęt wysłałem na naprawę gwarancyjną. Skończyło się na wymianie „elektroniki górnej obudowy” (TOP COVER FPC UNIT - 1C999-736).

Aha, wyłączony aparat podobnej klasy (D60) pobiera około 0,12...0,13 mA, włączony w stanie uśpienia podobnie, więc nie ma szans by tym sposobem szybko rozładował akumulator. Wątek z pomiarami poboru prądu (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=198693).

Pozdrawiam.

ASAHI
04-04-2012, 17:59
Wynika z tego że jak masz gwarancję, to nie czekaj tylko serwis.

Prezo
07-04-2012, 15:31
Ewidentnie coś jest nie tak z samym body.
Miałem kiedyś podobny przypadek, tyle, że baterię rozładowywał grip.
Po wymianie na gwarancji na nowy, problemu nie było....

Freddie Chopin
07-05-2012, 09:56
Chyba jednak bez wysyłki do serwisu się nie obejdzie... Tym razem było tak:
1. akumulator naładowany we wtorek.
2. we wtorek ze 3 zdjęcia, w sobotę ze 100.
3. zdjęcia zgrane na kompa w sobotę wieczorem (stan baterii - max).
4. w niedzielę aparat martwy...

Tego kuriera DHL trzeba załatwić jakoś telefonicznie? Bo zamawiając przez stronę nie ma możliwości podania numeru klienta który przerzucałby koszt przesyłki na odbiorcę...

Czy możliwe jest, żeby akumulator już padł? Aparat ma przecież trochę ponad pół roku i nie używam go zawodowo...

4\/3!!

zgera
07-05-2012, 12:44
Ja zamawiałem przez telefon, możesz również przez internet, numer płatnika podasz kurierowi przy odbiorze
przesyłki.
tel. DHL z telefonu komórkowego 426345345
nr. płatnika serwis nikon 1243919

Freddie Chopin
07-05-2012, 14:36
A tak właśnie sobie pomyślałem, że przecież akumulatory nie są objęte gwarancją, więc moja wysyłka sprzętu do serwisu pewnie nawet nie zostanie zdiagnozowana tylko powiedzą żebym sobie kupił nową baterię za 200zł...

4\/3!!

miszyzm
07-05-2012, 18:28
Freddie Chopin, ale masz ciągle możliwość skorzystania z NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ. Do 2lat można się na tym opierać.
A próbowałeś odpinać na noc obiektyw?

Aherus
07-05-2012, 18:34
Freddie, zajrzyj do instrukcji, bo coś mi się kojarzy, że przy pierwszy czytaniu było wspomniane o 6 miesiącach gwarancji na akumulator. Możliwe, że to nie była instrukcja do aparatu, a do czegoś innego, ale warunki gwarancji tam były wypisane.

Freddie Chopin
07-05-2012, 18:42
Freddie Chopin, ale masz ciągle możliwość skorzystania z NIEZGODNOŚCI TOWARU Z UMOWĄ. Do 2lat można się na tym opierać.
Tyle że powyżej pół roku ja muszę udowodnić, że wada była w momencie zakupu, a właśnie generalnie problem jest tego typu, że jej nie było...


A próbowałeś odpinać na noc obiektyw?
Pierwszy raz wystąpiło to tak szybko - wcześniej zwykle od naładowania musiało minąć np 3 tygodnie i aparat musiał leżeć nieużywany przez np. tydzień - takie coś ciężko zdiagnozować sensownie, bo zmiennych jest tyle, że zajęłoby mi to z pół roku...

Trzeba go wysłać i tyle - zobaczymy co z tego będzie...

4\/3!!

miszyzm
07-05-2012, 18:58
Tyle że powyżej pół roku ja muszę udowodnić, że wada była w momencie zakupu, a właśnie generalnie problem jest tego typu, że jej nie było...

Jesteś pewien, że właśnie tak jest?
Dałbym głowę, że przez dwa lata, jeśli cokolwiek się stanie, to reklamacja będzie rozwiązana na korzyść klienta.
Przynajmniej ja wiele razy tak miałem.

zgera
07-05-2012, 19:03
Jeśli faktycznie problemem jest akumulator, to wysyłanie aparatu do serwisu nie ma sensu.
Ja też gdzieś przeczytałem że nowy akumulator jest objęty 6 miesięczną gwarancją, sprawdziłem
instrukcję, ale nigdzie nie znalazłem takiego zapisu. Ze strony Nikona dowiaduję się że akumulatory
nie są objęte gwarancją, czytaj: TU (https://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/14689/~/informacje-o-akumulatorze-en-el)
Jeśli będziesz kupował oryginał, uważaj na podróbki oryginałów, mnóstwo tego na rynku.

STomasz
08-05-2012, 08:24
Z drugiej strony może mu coś w aparacie zjada ten prąd, choć to chyba mało prawdopodobne...

Freddie Chopin
08-05-2012, 10:17
Jesteś pewien, że właśnie tak jest?
Dałbym głowę, że przez dwa lata, jeśli cokolwiek się stanie, to reklamacja będzie rozwiązana na korzyść klienta.
Przynajmniej ja wiele razy tak miałem.
Taka podobno panuje praktyka - do 6 miesięcy zakłada się automatycznie, że wada była w momencie zakupu i to sprzedawca/producent musi udowodnić, że tak nie jest. Powyżej 6 miesięcy zakłada się, że wady w momencie zakupu nie było i to ja muszę udowodnić, że jest inaczej.


Jeśli faktycznie problemem jest akumulator, to wysyłanie aparatu do serwisu nie ma sensu.
Ja też gdzieś przeczytałem że nowy akumulator jest objęty 6 miesięczną gwarancją, sprawdziłem
instrukcję, ale nigdzie nie znalazłem takiego zapisu. Ze strony Nikona dowiaduję się że akumulatory
nie są objęte gwarancją, czytaj: TU (https://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/14689/~/informacje-o-akumulatorze-en-el)
Jeśli będziesz kupował oryginał, uważaj na podróbki oryginałów, mnóstwo tego na rynku.

właśnie również przejrzałem warunki gwarancji dołączone do aparatu i nie ma tam nic o wyłączeniu akumulatora z gwarancji. Tak czy siak aparat wysyłam na kalibrację (licząc że będzie lepiej), więc może przy okazji znajdą jakiś problem z zasilaniem.

We'll see...

Jeśli nic nie naprawią w tej kwestii, to będzie trzeba zafundować sobie nowy, najtaniej znalazłem za 180zł.

4\/3!!

zgera
08-05-2012, 12:13
Tak czy siak aparat wysyłam na kalibrację (licząc że będzie lepiej), więc może przy okazji znajdą jakiś problem z zasilaniem.

Oby Ci tylko dobrze skalibrowali, mnie w D5000 z BF zrobili FF, wysłałem do ponownej kalibracji, zadzwonili do mnie,
twierdząc że u nich na komputerze pokazuje minimalny BF, w tym tygodniu ma wrócić puszka, zobaczę efekty ponownej kalibracji.

miszyzm
16-05-2012, 20:02
Ostatnio zostawiłem specjalnie mój D5100 na tydzień w torbie w trybie ON i bateria ciągle pełna.
Życzę powodzenia z serwisami. Duże dobrego czytałem o serwisach Canona. Nic nie wiem o serwisie Nikona, ale chyba nie mogą być gorsi,
więc jak dobrze opiszesz sytuację, to powinno dac radę. Życze powodzenia!

artitor
16-05-2012, 23:10
Pytanie z innej beczki. Zgubiłem ładowarkę. Nową nabyłem na Allegro, ale jest inna od tej oryginalnej. Nowa ma kabel, poprzednia była składana. Do nowej bateria wchodzi z dużym trudem. Po naładowaniu aparat nie chciał odpalić, Dopiero po trzeciej próbie włożenia baterii aparat zatrybił, a wskaźnik pokazuje pełną baterię. Pytanie: czy nie zniszczę akumulatora (lub aparatu), korzystając z ładowarki, której pochodzenia nie jestem pewny? Ładowarka produkcji chińskiej ale model się zgadza: MH-24. Na ładowarce napis Nikon.

zgera
17-05-2012, 08:30
Pytanie z innej beczki. Zgubiłem ładowarkę. Nową nabyłem na Allegro, ale jest inna od tej oryginalnej. Nowa ma kabel, poprzednia była składana. Do nowej bateria wchodzi z dużym trudem. Po naładowaniu aparat nie chciał odpalić, Dopiero po trzeciej próbie włożenia baterii aparat zatrybił, a wskaźnik pokazuje pełną baterię. Pytanie: czy nie zniszczę akumulatora (lub aparatu), korzystając z ładowarki, której pochodzenia nie jestem pewny? Ładowarka produkcji chińskiej ale model się zgadza: MH-24. Na ładowarce napis Nikon.

Niewłaściwa ładowarka może uszkodzić akumulator, a co najmniej skrócić jego żywotność.
Do prawidłowego ładowania akumulatora potrzebne są dwa parametry, natężenie prądu, oraz określony czas ładowania.
Po pełnym naładowaniu akumulatora ładowarka samoczynnie kończy proces ładowania.
Niektóre ładowarki posiadają jeszcze czujnik temperatury, zabezpieczając akumulator przed przegrzaniem w trakcie ładowania.
Lepiej jest ładować nieoryginalny akumulator w oryginalnej ładowarce, niż odwrotnie.
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć czy tą ładowarką możesz uszkodzić akumulator lub aparat, uszkodzony akumulator może uszkodzić aparat, np. gdy się wyleje lub wybuchnie, rzadko się takie przypadki zdarzają, ale są możliwe.

Freddie Chopin
24-05-2012, 08:05
Sprzęt już do mnie wraca - wysłany 10.05, odebrany przez serwis następnego dnia, wprowadzony do systemu 16.05, odesłane wczoraj. W statusach napraw (bo wysłałem też dwa obiektywy na kalibrację) brak jakichkolwiek komentarzy - tylko że odesłane. Ciekawe czy cokolwiek się zmieni... Zobaczymy już wkrótce.

4\/3!!

zgera
24-05-2012, 14:16
Freddie Chopin, napisz jakie są efekty kalibracji, jesteś zadowolony z serwisu?

Freddie Chopin
24-05-2012, 14:18
Dopiero za 2h będę miał okazję ocenić efekty (;

4\/3!!

Freddie Chopin
24-05-2012, 17:02
No cóż...

Aparat był przedmiotem długotrwałych testów, wszystkie funkcje działają prawidłowo.
Obiektyw kitowy - j.w.
Obiektyw 35/1.8 - ponoć wykalibrowany, ale na strzałach testowych nie widzę żadnej różnicy względem tego co było wcześniej.

Zobaczymy jak będzie w rzeczywistości, bo testy testami, ale mnie interesują faktyczne zdjęcia. No a co do akumulatora, to się przekonamy czy coś się zmieniło za jakiś czas...

4\/3!!