Witam!
Od pewnego czasu obserwuję ciekawy problem... Przykładowa sytuacja wygląda tak ->
Zrobię sumarycznie kilkanaście-kilkadziesiąt-kilkaset zdjęć w kilku sesjach, oddalonych od siebie o dowolny (długi) okres czasu, np zrobię 30 zdjęć w jeden weekend, potem 6 dni nic, 30 zdjęć w następny weekend, znów 6 dni przerwy i znów 30 zdjęć w weekend. Za każdym razem wskaźnik baterii pokazuje max (3 kreski). Zdjęcia były bez LV, bez lampy itd., więc zużycie prądu małe. No i teraz załóżmy, że mija kolejny długi okres, np znów 6dni bez dotykania aparatu. Wyjmuję go z torby, przekręcam włącznik i... nic. Dead. Najmniejszego dźwięku, najmniejszego mrugnięcia diodą, LCD czarne itd. No więc ładuję baterię, wkładam i po takiej "akcji" zawsze na karcie znajduje się jedno nowe zdjęcie, wykonane z przesłoną f/1, o czasie 1s, całe czarne...
Sytuacja taka wydarzyła mi się już kilkukrotnie - wystarczy że aparat poleży trochę dłużej nieużywany i bateria po prostu zdycha do zera... Zdarza się to z obiektywem 35mm f/1.8, ale nie wiem czy z innym też, bo głównie mam podłączony właśnie 35mm. W zasadzie to mógłbym nawet ani jednego zdjęcia nie zrobić, tylko zostawić aparat na tydzień-dwa i 99% szansy że stanie się to samo.
Przydarzyło się komuś coś podobnego? Czym to może być spowodowane? Sprzęt planuję wysłać do serwisu na delikatną kalibrację AF, więc przy okazji może zgłosiłbym i to, choć sam nie wiem czy to wada fabryczna czy może ja coś zepsułem, ... Aparat jest generalnie nowy (8 miesięcy), zrobiłem nim kilka tysięcy zdjęć (zastosowanie amatorskie oczywiście), więc raczej nie jest "zajechany".
4\/3!!
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami