Zobacz pełną wersję : DxO Optics Pro 7 i systemowy DEP
Pociagnalem triala, zeby sprawdzic co tam ciekawego ma ta nowa wersja. Instaluje -- wszystko ok. Uruchamiam i mam request:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img703.imageshack.us/img703/9430/dxodep.gif)
OK. Dodaje execka do listy wyjatkow DEP. Restartuje system uruchamiam DxO i... to samo. :| Po kliknieciu "Continue" pokazuje sie ekran uruchamiania aplikacji, ale w tym czasie kilka razy wyrzuca taki:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img338.imageshack.us/img338/7845/dxodep2.gif)
W koncu pojawia sie komunikat, ze "Program DxO Optics Pro przestal dzialac." i dupa!
Dla testow wylaczylem DEPa calkowicie -- ten pierwszy komunikat sie nie pokazal, ale uruchamianie zatrzymuje sie na obrazku startowym programu. Ma ktos jakis pomysl na to badziewie? W "problemach" na stronie DxO jest o tym wzmianka, ale jako rozwiazanie jest jedynie to samo, co i ja wiem (dodanie DxO do listy wyjatkow DEPa). Opisana jest sytuacja zatrzymywania sie procesu uruchamiania, ale tyczyla sie wersji 6, ktora u mnie uruchamia sie bez problemow (a sugestia byla, zeby zmienic przecinki na kropki w ustawienia jezyka -- nooo... wiadomo o co chodzi).
Aaaa... Sytuacja ma miejsce w Win 7 x64. Zaden inny program nie sprawial tego typu problemow. Nawet bardzo stare oprogramowanie dziala prawidlowo, a tu calkiem nowy soft, a kisi sie jak jakas pieprzona amatorszczyzna gimnazjalistow! :[
Jak już DEP trzeba wyłączyć, to bardzo źle to świadczy o kodzie. :( Jeżeli się nie mylę, to zabezpieczenie zasadniczo ma ograniczyć mazanie poza pamięcią programu (poza jego stosem). Czyli zawsze powinno być włączone i działać właściwie bezbłędnie. OK, mogę zrozumieć jakieś próby wykorzystania akceleracji sprzętowej do obróbki, ale wówczas program powinien się ładnie odpalać z wyłączoną opcją potencjalnie niebezpieczną dla użytkownika. Możliwe, że program wykorzystuje jakieś własne zarządzanie pamięcią, ale nadal to mnie nie prowadzi do sensownych wniosków co dalej.
Niestety gadam se ot tak - nie mam pomysłu jak to obejść. Może jakaś aktualizacja komponentów związanych z DirectX się nie udała kiedyś? Cholernie mało prawdopodobne. Jakiś antywirus może w tle coś bruździ? Restart kompa z jakimś minimalnym zestawem rzeczy w tle? Może jakaś bardziej prozaiczna sprawa typu mało miejsca na dysku systemowym? Zgaduj zgadula...
Może jakaś aktualizacja komponentów związanych z DirectX się nie udała kiedyś?Zadna aplikacja nie marudzi.
Jakiś antywirus może w tle coś bruździ?Sprawdzone po zamknieciu uslugi NODa. To samo (nie wspominajac, ze zadnemu innemu tez nie przeszkadza).
Restart kompa z jakimś minimalnym zestawem rzeczy w tle?Probowalem z wylaczeniem wszystkiego, co tylko mozliwe.
Może jakaś bardziej prozaiczna sprawa typu mało miejsca na dysku systemowym?Jestem raczej powaznym czlowiekiem jesli chodzi o prace. :) Takie rzeczy to nie u mnie. Dysk systemowy ma prawie 100 GB wolnego.
Nie będę Ci mówił, że "u mnie działa" (Win 7 x64), bo to nie wiele zmieni :smile:
Wyślij maila do DxO z opisem problemu i szczegółowym opisem Twojego peceta. Odpowiadają.
Nie będę Ci mówił, że "u mnie działa" (Win 7 x64), bo to nie wiele zmieni :smile:
Wyślij maila do DxO z opisem problemu i szczegółowym opisem Twojego peceta. Odpowiadają.Poszlo juz kilka raportow.
stig, na pierwszy rzut oka pomysł z haczeniem DirectX wydaje się sensowny.
Podłub przy tym.
Władca Pixeli
01-03-2012, 06:50
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=163799
Firma przyznała się, że stosowali jakieś gówno do zabezpieczenia programu
http://help.dxo.com/faq/index.php?action=artikel&cat=11451&id=1145130&artlang=en
Teraz niby nie ma zewnętrznego programu ale coś stosują w programie.
U mnie stracili zaufanie raz na zawsze
2pompony
01-03-2012, 15:20
W zasadzie wzorując się na Katonie starszym mógłbym rzec w każdej dowolnej sytuacji życiowej: a poza tym sądzę, że rozsądnym jest trzymanie się jak najdalej od wszystkiego z DxO, a od jego triali zwłaszcza! :)
Ok. Czuje, ze wpakowalem sie w niezle lajno, ktorego chyba lepiej bedzie juz nie tykac. :|
Przyznam szczerze, ze DxO interesuje/owalo mnie tylko ze wzgledu na mozliwosci korekcji znieksztalcen obiektywu. A konkretnie chodzi o znieksztalcenia cylindryczne, typowe dla szkiel UWA. Moze ktos polecic takie narzedzie (plug do Shopa), ktory radzi sobie z takimi znieksztalceniami?
Władca Pixeli
03-03-2012, 18:15
Firma przyznała się, że stosowali jakieś gówno do zabezpieczenia programu
http://help.dxo.com/faq/index.php?action=artikel&cat=11451&id=1145130&artlang=en
Wygląda na to, że DXO wykasował stronę z niewygodną informacją.
Również wszystkie dyskusje na forum DXO dotyczące togo tematu są wykasowane.
WP, link działa, także bez paniki. ;)
Pace, to faktycznie dość wredne dziadostwo, ale da się temu wyrwać zęby.
Władca Pixeli
04-03-2012, 20:49
WP, link działa, także bez paniki. ;)
Wczoraj pisało, że strona o tym adresie nie istnieje.
Wygląda, że u nich nie tylko programy ale i strony web nie działają poprawnie :mrgreen:
Dla zainteresowanych tematem: http://www.paceap.com/products/interLok/interlok.html
2pompony
04-03-2012, 22:36
Potwierdzam ze spokojem, że po zarażeniu komputera kumpla Pace Interlokiem przez triala firmy DxO, a następnie po wyczyszczeniu całego dysku najróżniejszymi metodami (i po odtrąbieniu zwycięstwa nad draństwem) - za dwa dni wszytko pojawiło się ponownie. Tak samo jak dawniej, tylko lepiej ukryte. Było to przy wersji DxO koło 6 lub 6,5.
Nie pamiętam już dokładnie jakie były u niego symptomy - poza tym, że oczywiście cały system Pace siedział na dysku i hulał aż miło - natomiast zapamiętałem jedno: pod żadnym pozorem nie próbować instalować czegokolwiek od DxO, obojętne co to jest: trial, free, czy pełnopłatny program. Firma, która bez uprzedzenia instaluje mi świństwo spowalniające mój komputer, ukrywające swoją obecność na wiele różnych sposobów (np. przez zaśmiecanie rejestru wieloma wpisami, aby zmylić pogoń), w dodatku świństwo, które jest w zasadzie nei do usunięcia - otóż firma, która mnie tym częstuje nie zyskuje mojego zaufania.
Od tamtej pory jeśli mnie kto spytał - szczerze odradzałem jakiekolwiek próby DxO, ale ponieważ na ogół zaraz znajdował się znawca i mądrala mowiący że zainstalował, że mu hula aż miło, że nic się nei dzieje, że widocznie to ja mam muszki w oczach i się nei znam - zaprzestałem ostrzegać. W końcu co mnie obchodzi, jak znawcom i mądralom działają komputery. Mnie to nie boli.
PS
Stig - mam nadzieję, że szybko dojdziesz do ładu ze sprzętem. Mam też nadzieję, że to co teraz Cię dotknęło nie jest tak dożarte jak było kiedyś. Co do tego, czym próbować niwelować zniekształcenia od UWA, to też liczyłem na to, że DxO nam pomoże (mnie i temu kumplowi, co go zainstalował). Nie pomogło. Ma dwa algorytmy prostowania, o których bardzo mądrze pisze, ale nie bardzo mądrze działają. Ja w każdym razie nie żałuję.
Cześć Bąbel!
Powiadają, uderz w stół a nożyce ...
No to jestem. :)
Nie mam się za jakiegoś znawcę, a tym bardziej mądralę, ale mam pewną zasadę, która dobrze mi służy, że komputer do internetu, jest do internetu, a nie do czegokolwiek innego.
Dlatego wszelkie oprogramowanie do roboty, jest na odrębnej maszynie, której w sumie wszystko jedno, czy w DxO działa Paceap, czy nie działa.
Nie zauważyłem też specjalnego spowolnienia działania komputera, systemu, czy w końcu owego strasznego programu.
Oczywiście rozumiem Twoja awersję, bo również nie bardzo lubię np. mechanizmy, które są mądrzejsze od użytkownika i wyczyniają własne harce, co spotka niebawem "szczęśliwych" użytkowników nowego systemu z Redmond, ale spróbuj zrozumieć człowieków :) , którzy miewają ociupinkę odmienny pogląd.
2pompony
04-03-2012, 23:39
Ja nei mam tego luksusu, żeby - jak pewna sympatyczna panna w reklamie - mieć osobno czerwony do rozmów, zielony dla znajomych, czarny do DxO, a futerkowy do pracy. :) Nie stać mnie na to, bo mam małą pracownię, i tyle komputerów mi nie wchodzi.
Ja po prostu nauczyłem się jakichś elementarnych wzorów zachowań, które powodują, że mniej więcej od epoki DX286 jadę na tym wózku bez większych wpadek. Bez konieczności przełączani się pomiędzy czerwonym, a futerkowym, w zależności co robię... :)
I powiem Ci jedno - przez te dwadzieścia kilka lat nikt mi tak nie zaszedł za skórę, jak ci spece z DxO; poważnie. Nikt nei okazał się tak krótkowzroczny, żeby mnie, ich rodzonego klienta skopać i spotwarzyć, a potem jeszcze namawiać, żebym kupił od nich program. Nie tylko chcieli mnie zbiorowo zgwałcić (mówię bardzo eufemistycznie), ale jeszcze mają mnie za debila i notorycznego idiotę.
Nie zyskali mojej sympatii, jak chcesz wiedzieć.
...
Nie zyskali mojej sympatii, jak chcesz wiedzieć.
Nie dziwię się też nie lubię takich klimatów, bo podnoszą mi one ciśnienie i potrafię wtedy być niezwykle szczery. :)
... ale rozważ tak na spokojnie takie rozwiązanie jak ja opisałem, bo w świecie opanowanym przez maniaków (ACTA, EFI, UEFI, czy innego draństwa), nie da się już normalnie funkcjonować, korzystając z sieci bez dwóch niezależnych maszyn.
Nie mam co prawda w komputerze żadnych tajemnic, ale nie lubię kiedy mi ktoś przy robocie zagląda przez ramię, jakiś tam wIELKI bRAT.
Świat zwariował i trzeba jakoś w nim żyć. w miarę możliwości nie wyrzekając się samego siebie.
2pompony
05-03-2012, 15:57
No to zgodnei z Twoją logiką gość będzie miał komputer do internetu czysty - bo ma go tylko do surfowania i tam nei instaluje programów do pracy. Dla odmiany, zarażony będzie miał komputer do pracy, który miał być czysty - bo tam zainstaluje triala programu graficznego, bo program graficzny potrzebuje do roboty. A ten trial mu narobi bigosu.
Ergo - albo takie rozgraniczenie nei ma sensu na dłuższą metę, albo rozgraniczmy jeszcze dalej: osobny komputer do pracy, osobny do triali dobrych, osobny do triali podejrzanych, a osobny na resztę śmiecia - filmy, gry, rozrywka, itd...
Nie, nie i nie. Ja nie chcę dać się zwariować. Jeśli ktoś robi takie rzeczy jak DxO - jasno i wyraźnie mówię stop temu gównu. I zachowując zdrowy rozsądek i nie paranoidalne* środki bezpieczeństwa ciągnę dalej ten wózek.
-----------
*mówię o nei paranoidalnych nie akurat do Ciebie, ale jak słyszę co niektórzy wyprawiają, to naprawdę zaczynam powątpiewać w istnienie zdrowego rozsądku
To co prawda nie jest wątek o zdrowiu psychicznym, ale w tym zwariowanym świecie trzeba się albo przystosować, albo ...
Istnieje tylko wiele przystosowawczych rozwiązań i ja przyjąłem właśnie takie, jak to wcześniej opisywałem.
Pewnie, że nie jest to może rozwiązanie idealne, ale się sprawdza, choć obarczone jest ono świadomym kompromisem w rodzaju akceptacji dla DxO z jego ilokiem, choć z nadpiłowanymi zębami.
Na tym jednak dość kompromisów, bo więcej to i ja bym nie zniósł,. :)
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.