Zobacz pełną wersję : Portret
bialy260
25-02-2007, 08:15
Witam mam pytanko może dziwne ale jednak związane jesz z wykonywaniem zdjęc portretowych za pomocą stałek powiedzmy 50 mm/1,4 chcialbym zapytać jak technicznie powinno robić sie takie zdjęcia czy można zbliżyć się do fotografowanej osoby na taką odległośc jaka bedzie mi pasowala? Wiem ze w obiektywach zmiennoogniskowych portret najlepiej wykonywac na zoomie nie nalezy zblizac sie do fotografowanej osoby aby jego twarz nie zostala znieksztalcona. Chciałbym po prostu dowiedziec sie pare podstawowych zasad jak fotografowac portrety obiektywami staloogniskowymi pozdrawiam
z tego co wiem z wlasnej zabawy w portrety 50 1.4 to troszke mało i zbyt ostro jeśli bedziesz się zblizał do modelki lekko ją uwypuklisz 50mm to jest normalne powiekszenie zgodne z ludzkim okiem bez zniekształceń ale to jest dla ANALOGÓW dla cyfry to odpowiednik 75mm
od 75 moim zdaniem portrety dopiero wychodzą ciekawie i naturalnie
Jeśli gdzieś popełniłem bład prosze o poprawe
Czy zoom jest lepszy ??
chyba wyłącznie nasza wygoda stałka oznacza lepsza jakoś zdjec, kolorystyke, kontrasty
Tak samo sie robi jak zoomem, za zoom robia Twoje nogi.
Poczytaj ogolnie o portrecie co ma wyrazac a nie pytaj jakie szklo. Napisze ci ze takie i tylko takie szklo a potem powiesz, ze nie wychodzi Ci. Na zdjecia trzeba miec pomysl a srodki techniczne dopasowujesz do pomyslu. Robisz cos zupelnie odwrotnego, najpierw srodki techniczne a potem bedziesz na sile staral sie je zastosowac.
Troche reklamy wlasnej malzonki: http://models.fotogalleria.info oraz wlasnej: http://www.fotosabat.org/wyswietl_kat_aut.php?autor_id_=39&kat_aut_id_=1494 ... ktore stalka, a ktore zoomem, konia z rzedem temu kto zgadne bez czytania EXIFa (o ile jest tam EXIF). Szkla jakie byly w uzyciu to od 20 do 100 mm.
PATI, 50mm w pelnej klatce tak samo sie nie nadaje do portretow jak i w cyfrze. Ogniskowa jest stala, czyli 50mm i basta, w cyfrze bedziesz mial owszem ekwiwalent 75mm ale w kacie widzenia a nie ogniskowej.
andrzej_laskowski
25-02-2007, 15:01
To ja sie także wypowiem.
Ja tez uważam że do portretów to minimum 85mm a poza tym 1.4 w 50mm i portrecie jest zupełnie bezuzyteczne.
Bo nosek będziesz miał ostry, a usta juz zupełnie nie.
andrzej500
25-02-2007, 16:09
trzy ogniskowe
czerwone kreski są równe
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img339.imageshack.us/img339/6498/perspek1qr8.jpg)
Przy 18 mm widać o ile rozciągnęło przednią krawędź. Około 30%
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img339.imageshack.us/img339/7914/perspek2sk2.jpg)
Przy 48 troche mniej.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img292.imageshack.us/img292/9776/perspek3yk9.jpg)
Przy 135mm ledwo.
Czyli im więcej tym mniej - zniekształceń. Cała rada.
teh_14m3
25-02-2007, 16:22
andrzej, wytłumacz co ten test miał dowieść, bo nie za bardzo rozumiem te ujęcia z różnych perspektyw?!
andrzej500
25-02-2007, 19:01
Spróbuję powiedzieć.
Ważne jest, aby na wstępie zaznaczyć – To nie jest żaden test-
To, że szerokokątne obiektywy przerysowują, zniekształcają perspektywę jest oczywiste, lecz nie dla wszystkich.
Odnośnie ujęć to:
Namalowane czerwone kreski są równe i równoległe na poszczególnych zdjęciach. Powstały przez skopiowanie warstwy i przesunięcie.
Na 1 bardzo wyraźnie widać, że przód skrzynki poszerzył się i jednocześnie „zwichrował”
Na 2 przy ogniskowej 48 mm (prawie 50mm) dalszym ciągu widać przerysowanie i zmianę kąta z przodu skrzynki.
W przypadku takich obiektów zniekształcenia nie mają takiego znaczenia jak przy fotografowaniu twarzy. Natura i ewolucja wykształciła w nas zmysł obserwacji i rozpoznawania uczuć i myśli na ludzkiej twarzy. Mały grymas potrafi dać zupełnie odmienny od spodziewanego rezultat. Co dopiero przerysowania lub zniekształcenia głowy.
50 mm to zbyt mało, aby można było podejść blisko. Z mojego doświadczenia dobrze zaczyna być od 80mm., Ale to kwestia płynna. Bo może 70 mm wystarczy.
1 i 2 są zrobione z innej perspektywy niż 3.
Żeby 3 zrobić z tej samej perspektywy trzeba by wejść na drabinę.
Wtedy tył i przód skrzynki przy 135 mm miałby tą samą szerokość. Praktycznie bez przerysowań. Wynikałoby wtedy, że aby obiektyw nie zniekształcał portretów powinien mieć więcej niż 50 mm ogniskowej. A 135 wystarczy z pewnością. Czyli prawda leży gdzieś po środku.
Te zdjęcia i opis można traktować tylko poglądowo jako niedoskonałą próbę możliwie skrótowego ujęcia tematu. Jeśli ktoś będzie chciał lub potrzebował dokładniejszego opisu i zdjęć wtedy posłużę się statywem i sześcianem, aby wszystko było dokładnie widoczne.
zwykły piesek - ogniskowa około 230mm
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img464.imageshack.us/img464/1898/perspek98165fz4.jpg)
teh_14m3
25-02-2007, 20:44
było to pytanie retoryczne. Widać, że porównanie to zawiera duży błąd pomiaru ze względu na zmianę perspektywy na każdym z ujęć... Aby dokładniej udowodnić twoja teze (oczywista zresztą), musiałbyś zastosować przy każdej z ogniskowych ten sam kąt "padania" względem obiektyw/przedmiot (niewiem jak to wyrazić słowami) oraz obiektyw musi znajdować sie w odległości wprost proporncjonalnej do przedmiotu wraz ze wzrostem ogniskowej.
andrzej500
25-02-2007, 22:22
Dokładnie jest tak jak mówisz.
bialy260
26-02-2007, 12:22
Dzieki za rady sa bardzo spasione i wiele zrozumalem ale jakies szkiełko musze mieć jesli cokolwiek chce fotografowac chodzi mi o portret narazie mam 80-200/2.8 raczej ciezko biegac z tym obiektywem prawie poltorakilo i robic portrety jasne moze byc statyw ale gdzies w plenerze przydaloby sie cos malego i w miare lekkiego dla spontanicznej fotki dlategop wlasnie myslalem o stałce 50 mm i mam dylemat po waszych wypowiedziach
Wszystko zależy do jakich zastosowań portretowych potrzebujesz szkła i czy musisz mieć F1.4.
Za tą samą kasę kupisz zoom ok. 28-70 F2.8 używkę tokiny, tamrona, sigmy, który w ekwiwalencie do cyfry 42-105 pokryje Ci w zupełności ogniskowe portretowe (no, poza 135). Dodatkowo będzie do bardzo uniwersalny obiektyw (w porównaniu np. do stałki 50/1.4).
Jeśli nie dowierzasz jakości tych szkieł, to zawsze jeszcze pozostaje (...tu peany nt. tego szkła...) Nikkor 35-70/2.8. Krótszy z przodu, przez co mniej uniwersalny, szczególnie w cyfrze, za to o niepodwarzalnej jakości optycznej.
Przysłona 2.8 w zupełności wystarcza IMHO do portretów jeśli chodzi o GO, a czasem ma nawet za małą GO.
Pozostaje jeszcze kwestia bokeh'u. Ale o to pytaj Czornyja, bo to jego konik i podstawowy parametr, jaki go w szkle interesuje.
bialy260
27-02-2007, 20:34
http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=168551457 co sadzicie o tym obiektywie mysle ze p[osiada te cechy o ktorych piszecie
Marny pomysl do portretu ... ot takie b. drogi spacerzoom, gorszy od AF-S 24-85/3.5-4.5
bialy260
27-02-2007, 23:06
Marny pomysl do portretu ... ot takie b. drogi spacerzoom, gorszy od AF-S 24-85/3.5-4.5
Ok naczytalem sie rowniez innych watkow w moki temacie udzie maja podzielone zdania na temat 50 1.8 czy 1.4 jedni wola zoomy drudzy stalke mozna sie pogubic sam wiesz o co chodzi ale znalazlem cos w necie czy ty sie z tym zgadzasz?http://www.fotal.pl/artykul/Obiektyw_do_portretu_8211_jaki_wybrac_doc13116.htm l w zwiazku z tym co tu pisza najlepiej kupic rozsadnie cenowo 85 1,8 D lub moze
SIGMA 105 mm 2.8 Ex DG Mackro?
Ogolnie zgadzam sie z tym co tam zostalo napisane, poza jednym
"Nikkor AF DC 105 mm F2,0 D, wysokiej klasy, obiektyw portretowy (nadający się także do makrofotografii) oferujący poza klasycznym rozmyciem także regulację bokehu przed i za fotografowanym obiektem."
Komus mylily sie szkla:
1. Nikkor AF-D 105/2.8 mikro
z
2. Nikkor AF-D 105/2.0 DC
A na temat szkiel do portretu to juz nie raz tu pisalem, tak samo jak o uzywaniu makro do portretu.
IMFO albo rybka albo akwarium.
bialy260
28-02-2007, 06:54
Wiec co my mozna wybrac z tych obiektywow ktore na tej stronce wystukali raczej nie wiele jest NIKONA ale moze NIKKOR 85 mmf1.8 D albo SIGME 105mm f2.8 EX DG MACKRO co o tym sadzisz? Interesuja mnie portrety w plenerze jak i w domu oczywiscie nie tylko rodzinka na zdjeciu chcialbym sie rowniez pobawic w portrety typowo pozowane
teh_14m3
28-02-2007, 16:24
(...) chcialbym sie rowniez pobawic (...)
nie myślałeś o czymś na m42? do zdjęć pozowanych AF oraz pomiaru TTL nie potrzebujesz, problem z ostrościa na nieskończoność też odpada. Z reportażem jest już gorzej, ale jak się bawić to na całego ;)
Jak ma brac M42 to niech wezmie do portretu Nikona E 100/2.8 za 250 zl i Sigme AF 105/2.8 do makro.
bukowy dziad
28-02-2007, 22:05
mam wspomniana sigme i uzywam czasem (bo jeszcze nie za czesto mam czas;) )do portretu. na szerokich dziurach ladny bokeh, wiec ok...i cholernie ostro wiec bez zmiekczania modelki moga sie obrazic:)
tyle, ze do przecietnego polskiego mieszkania, to jest na portret za dlugie (ja musze na sesje wbijac sie do ciotki, co to ma duuuzy pokoj:) )
Kacper_84
28-02-2007, 22:31
przeczytałem temat i też od razu pomyślałem o nikkorze 85 1.8D... a za cene 50/1.4 mozna kupic uzywane 50/1.8 i 85/1.8 bo rzeczywiscie w zaleznosci od oczekiwanych efektów f1.4 to płyyytkoo i dla solidniejszej obudowy i tego kawałka zapasu czy warto dopłacać drugie tyle? Oczywiście że tak:D ale jeśli mamy już inne obiektywy pokrywające zakres. jutro odbieram z poczty taira 135/2.8, który słynie ze swojego bokehu i adapter do niego z T-mount na F-mount (w miejsce gwintu m42), odpada cała dyskusja nad nieskończonością i jakością soczewek w adapterach. Nim będę się wprawiał w portrety ;] Wkrótce zdam relację... pokój pokojem, wolę teren ;] ładniejszy bokeh z dalekiego tła no ale to oczywiście można znów w dyskusje wpaść co lepsze ale to pozostaje kwestią konwencji zdjęcia. Osobiście najbardziej lubię portrety na słońcu późnym popołudniem lub pod wieczór (dlatego koniecznie f2.8 ) a jak ktoś ma pare extra złotych i pare extra metrow kwadratowcyh na aranzacje studia to czemu nie ;] Blenda jeszcze by sie przydala ehhhhh...
andrzej500, zgadzam sie z Twoja opinia i radami.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.