Zobacz pełną wersję : Jedno zamiast trzech?
Daniel_Foto
12-01-2012, 21:07
Witam.
Jak w temacie. Zastanawiam się nad wymianą 3 swoich szkieł na jedno. Ponieważ przesiadkę na FX odłożyłem z racji planowanej premiery D800, postanowiłem doinwestować zestaw DX.
Jako że mój tamron 17-50 VC to kicha o czym wielokrotnie pisałem na forum. A N18-105 mimo że mam do niego sentyment jest dla mnie zbyt ciemny. To wymyśliłem że w zamian za nie oraz T10-24, kupię używanego N17-55. Lub "zestaw" stałek tylko tutaj mój budżet może być zbyt mały (3500-3700zł).
Co myślicie? Zależy mi na szybkim AF i dobrej jakości obrazka.
krolewicz
12-01-2012, 21:36
sprzedaj tampona, kup sobie 35/1.8 i rób zdjęcia, masz kompletny zestaw
UWA, 35 + 50 + 85 + 70-200
co ty chcesz jeszcze kupować?
Kup raz a porządnie 17-55/2.8 i sprzedaj wszystko z tego zakresu, po czym policz ile straciłeś nie kupując tego nikkora od razu na początku.
Daniel_Foto
12-01-2012, 22:21
No tak ale 35/1,8G jest dość wolny, albo mi się wydaje. A zoom zakresy 17-55 to u mnie podstawowe szkło. A o 17-55 czytałem głównie pochwały :)
jest jeszcze s 7-50 ;) niektóre osoby porównują ja właśnie do 17-55 :)
A zoom zakresy 17-55 to u mnie podstawowe szkło.
oj, chyba już podjąłeś decyzje...;-)
Nie potrzebujesz ultra szeroko bo inaczej nie sprzedawałbyś Tamrona. Plastik-fantastk 18-105 to też nie to a Tamrona 17-50 nie spełnia Twoich oczekiwań....
Masz trzy szkła, którymi żonglujesz zamiast robi zdjęcia....;-)
Tak popieram, sprzedaj je i kup N17-55.
Kupuj N 17-55. Miałem i chwaliłem. Potem sprzedałem go koledze co miał właśnie tamiego i jak kupił N to T leży na półce. Wniosek 1 Tylko N.
Daniel_Foto
13-01-2012, 17:39
Jak będę kupował to używkę, warto na coś konkretnego zwrócić uwagę? Jakieś charakterystyczne wady?
Widze, ze masz takie same problemy jak ja kiedys. Przez przypadek wpadl mi w lapy uzywany 17-55 i teraz nie sciagam go z body. Wczesniej mialem 35, ale czasmi mialem ochote ja wyrzucic przez okno bo AF zawodzil w najwazniejszych momentach. Co nie zmienia faktu, ze to super szklo za grosze. 17-55 to pancerny odrzutowiec ;-) bezblednie szybki AF super plastyka.
Kiedys robilem maly test 17-55 VS 35mm (oba na 2,8 + ta sama ogniskowa) i musze powiedziec, ze ostrosc, kolorki, bokeh wrecz identyczny. Zaznaczam ze to tylko moja osobista ocena i nie mowie tu, ze 35 jest gorsza czy cos, wiadomo zaleta swiatlo 1,8.
Sprawdz czy plynnie chodza pierscienie, mozesz ew zapytac sie o nr seryjny i zadzwonic do znanego nam serwisu zeby sprawdzic ew przeszlosc i nie przejmuj sie rozciagnieta guma na pierscieniu ogniskowania to chyba norma w 17-55. Walnij pare fotek zeby zobaczyc czy ostry, a reszta wyjdzie w praniu. Moim zdaniem do idealne szklo, ale pamietaj, ze nie warto za nie przeplacac.
Daniel_Foto
13-01-2012, 20:04
No czyli tak jak myślałem :) N17-55 i doinwestowanie DX-a :) Dzięki za rady :)
A moim zdaniem robisz karkołomny błąd, skoro planujesz przesiadkę na FX (chyba że masz za dużo kasy, to spoko).
Zajrzyj do tego wątku i mojego posta (w tym momencie na końcu):
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2680438#post2680438
Kupowanie 17-55 ma sens w zasadzie jedynie wtedy, gdy planujesz go sobie zostawić. Albo używać dłuższy czas chociaż.
Kupowanie 17-55 ma sens w zasadzie jedynie wtedy, gdy planujesz go sobie zostawić. Albo używać dłuższy czas chociaż.
używany??? :?
przy przesiadce na FX odsprzeda za tyle za ile kupi lub z symboliczną "stratą".
A moim zdaniem robisz karkołomny błąd, skoro planujesz przesiadkę na FX (chyba że masz za dużo kasy, to spoko).
Zajrzyj do tego wątku i mojego posta (w tym momencie na końcu):
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?p=2680438#post2680438
Kupowanie 17-55 ma sens w zasadzie jedynie wtedy, gdy planujesz go sobie zostawić. Albo używać dłuższy czas chociaż.
W 100% popieram. Skoro planujesz przerzucić się na FX to wydawanie ponad 3k na szkło TYLKO pod DX to szczyt głupoty mz.
W 100% popieram. Skoro planujesz przerzucić się na FX to wydawanie ponad 3k na szkło TYLKO pod DX to szczyt głupoty mz.
większy czy mniejszy niż trzymanie trzech już posiadanych szkieł DXowych?
przecież kolega chce WYMIENIĆ te trzy szkła na N17-55...
jak kolega planuje zakup FX to niech lepiej zaczyna myśleć o szkłach pod FX ;) zmiana 3 szkieł DX na jedno DX w perspektywie posiadania FX nie ma żadnego sensu!
Lepiej kup sigmę 17-50 2,8 OS HSM najnowszy model - świetna optyka, szybki AF i do tego stabilizacja :) Kupisz nówkę z 5-letnią gwarancją w cenie używanego Nikkora.
jak kolega planuje zakup FX to niech lepiej zaczyna myśleć o szkłach pod FX ;) zmiana 3 szkieł DX na jedno DX w perspektywie posiadania FX nie ma żadnego sensu!
pytanie tylko kiedy to będzie... zapewne każdy w jakiejś perspektywie planuje przejść na FX :wink:
dysponując budżetem kolegi w którego zdaje się wliczona jest jeszcze kaska ze sprzedaży trzech szkieł DX to ten FX pewnie za jakiś czas dopiero. Bo D800 to raczej do tanich nie będzie należał :wink:
A ile w tym czasie można zdjęć zrobić?
używany??? :?
przy przesiadce na FX odsprzeda za tyle za ile kupi lub z symboliczną "stratą".
Właśnie: ze stratą czasu i pieniędzy.
Oczywiście, zależy kiedy kolega planuje przesiadkę. Ja na jego miejscu nie czekałbym ani chwili.
W tym kontekście zamienianie szkieł na 17-55 jest sztuką dla sztuki.
Gorąco polecam jak najszybciej nabyć D700 i szkło/szkła do niego. Chyba, że kolegę stać na pozostanie jedną nogą w DX, to jak najbardziej, popieram 17-55, które świetnym szkłem jest.
Daniel_Foto
14-01-2012, 16:53
Co do FX-a to przy sprzedaży D90 i dwóch szkieł +(filtry, grip i inne pierdoły) myślę że około 4k był bym wstanie "zrobić". Przy dołożeniu kolejnych 4 (tutaj myślę np o ratach w FJ) ma D700 ale nie mam pod niego standard zooma a jestem przyzwyczajony do 17-50 na DX czyli 24-70 na FX na które to szkło po prostu mnie nie stać. W DX "jedną nogą" i tak zostanę (D300s). Sigma 17-50 nie wchodzi w grę, nie chce pchać się w nie systemowa szkła (stabilizację w 17-50 mam w 90% wyłączoną) A D800 patrząc na specyfikację o jakiej mowa w w wątku spekulacyjnym czyli 36mpx i mało fps to nie dla mnie :) karolt czyli mówisz że przy planach FX-owych jakiekolwiek doinwestowanie DX-a nie ma sensu?
z sigmą trzeba ostrożnie:) dzisiaj znowu podpiąłem w innym sklepie 17-50 2,8 i znowu mydło :(
z sigmą trzeba ostrożnie:) dzisiaj znowu podpiołem w innym sklepie 17-50 2,8 i znowu mydło :(
A jakie masz body? Może coś z korpusem nie tak ? ;)
d200 a to by było dziwne bo robiłem jeszcze 10-20 i swoim 18-70 i te wyszły ostrzejsze:) też zastanawiam sie nad 17-55 tylko że ja potrzebuję ostrego szkła które fajnie rysuje na wycieczki:) a nikkor wagę ma;)
Co do FX-a to przy sprzedaży D90 i dwóch szkieł +(filtry, grip i inne pierdoły) myślę że około 4k był bym wstanie "zrobić". Przy dołożeniu kolejnych 4 (tutaj myślę np o ratach w FJ) ma D700 ale nie mam pod niego standard zooma a jestem przyzwyczajony do 17-50 na DX czyli 24-70 na FX na które to szkło po prostu mnie nie stać. W DX "jedną nogą" i tak zostanę (D300s). Sigma 17-50 nie wchodzi w grę, nie chce pchać się w nie systemowa szkła (stabilizację w 17-50 mam w 90% wyłączoną) A D800 patrząc na specyfikację o jakiej mowa w w wątku spekulacyjnym czyli 36mpx i mało fps to nie dla mnie :) karolt czyli mówisz że przy planach FX-owych jakiekolwiek doinwestowanie DX-a nie ma sensu?
NIE MA!! :D
Sprzedaj D300 i szkła pod DX. D90 jako zapas w zupełności wystarczy. A jak już kupisz D700 to zobaczysz, że zapomnisz o czymś takim jak DX ;)
Masz już przecież N50 F/1,4D | N85 F/1,8D |S70-200 F/2,8 - te szkła dostaną niezłego "kopa" na FX!
Jak bedzie problem z kasą to kup np. używanego Tamrona 28-75. Bardzo fajne szkło za bardzo przyzwoite pieniądze. A dalej to już zobaczysz co ci będzie potrzebne.
Tak czy inaczej - nie ma się co zastanawiać - kupuj FX.
Ja sprzedałem prawie wszystko co miałem i zostałem z D700 + N35 2.0 - warto było!
Daniel_Foto
14-01-2012, 18:02
To ja bym chyba wolał np sprzedać D90 szkła DX i do tego D700 dokupić np 35/2 albo S24. I "powalczyć" stałkami a jak mi nie będzie wychodzić to T28-75 :)
To ja bym chyba wolał np sprzedać D90 szkła DX i do tego D700 dokupić np 35/2 albo S24. I "powalczyć" stałkami a jak mi nie będzie wychodzić to T28-75 :)
..pozbędziesz się D90, stać Cię będzie na n35/2 ..pozbędziesz się D300s, stać Cię będzie na nową s24-70.. a jak jeszcze troche dorzucisz (bo kredyty Ci nie straszne), to i na używke n24-70..
Mając już FX, D300s pójdzie w odstawkę dość szybko.. a jeśli szczypiesz się z kasą, D90 jako backup spokojnie wystarczy.
karolt czyli mówisz że przy planach FX-owych jakiekolwiek doinwestowanie DX-a nie ma sensu?
Pamiętaj, że nasze sądy mogą być zbyt kategoryczne, ostatecznie to Ty będziesz się "męczył" ze skutkami decyzji więc dobrze przemyśl :-) Ale moje zdanie jest takie:
Jeśli bym focił amatorsko, to podjąłbym męską decyzję:
Albo zostaję w DX i idę na całość (D300s + 17-55/2.8 itp. itd.).
Albo idę na całość i przechodzę całkowicie na FX (D700 + 24(28)-70/2.8 itp. itd.)
Pozostawanie jedną nogą w DX a drugą włażenie w FX (jak ja do niedawna robiłem) ma sens tylko wtedy, kiedy masz ku temu dobry, bardzo dobry powód. Jeśli nie masz, no to czas na męską decyzję.
Nawet mając jeszcze DX, już bardzo dawno nie miałem żadnych szkieł DX, tak na marginesie. W jakimś stopniu pewnie dlatego, że przesiadka na wyłącznie FX była u mnie z góry założona. Po prostu na doczepkę do całego systemu miałem jedną puszkę DX, której czasem używałem. Dlaczego? Bo mała, leciutka, malutka, i fajnie filmująca (D7000). W parze z małym, lekkim szkiełkiem, w rodzaju 35/2, spisywała się wspaniale. A jak trzeba było podpiąć coś potężniejszego, to też się podpinało (14-24 itp.). Ale koniec końców - D7000 sprzedany, jak tylko było mnie stać na drugie pełnoklatkowe body. Co nie znaczy, że nie tęsknię do czegoś małego i lekkiego, ale to mi załatwia Nikon FG i marzenie o jakiejś Leice (M3, M6, M7, M9, ach...) :-D Co tam: jak potrzebuję czegoś lekkiego i małego, to mam telefon(!).
No i jeszcze co do samych szkieł, pamiętaj, że nie jesteś wcale skazany na 24-70. Jeśli nie brzydzisz się żonglować szkłami, to zestaw np. 35/2 + 85/1.8 (czy nawet jeszcze + 50/1.8 a nawet 50/1.4), jest równie świetny, jeśli nie lepszy (nie licząc konieczności żonglowania szkłami), a znacznie tańszy. Brakuje w nim może jedynie czegoś w rodzaju 24(28)/1.8, a szkoda, ale da się z tym żyć (ratując się na przykład 24(20)/2.8, które złym szkłem nie jest).
Inna sprawa, że 24(28)-70 zamiata i zastępuje wszystkie te stałki, w 99% zastosowań, ale za cenę ceny, wagi i rozmiarów. Wiadomo - nierozstrzygalny dylemat: stałki kontra zoom. To już sam zdecydujesz, podpowiadam tylko opcje.
Najprawdopodobniej na Twoim miejscu sprzedałbym wszystkie graty i nabył D700 + 35/2 + 85/1.8 + 50/1.4 (pewnie wersję G), bo te ogniskowe najbardziej są dla mnie chyba użyteczne w lustrzankach formatu 35mm.
Także dlatego, że w formacie DX nadal brakuje sensownej stałki zastępującej zakres 24-35mm w FX. Gdyby nie to, to bym rozważał zostanie w DX.
Daniel_Foto
16-01-2012, 23:26
A więc ostatecznie postanowione, wchodzę w FX-a. I na razie bez standard zooma. Po tym sukcesywnie wymiana szkieł z DX na FX. Ale tutaj kolejny dylemat. Nowe D700 czy używane D3. Wiem że D3 to profi puszka i może i nie dla mnie ale jednak kusi. Za nowe D700 dam obecnie ponad 8k a D3 znajomy oferuje za 9,5k z przebiegiem ponad 30 tyś klatek. Bardzo bym prosił o taką recenzję praktyczną D700 vs D3. W żołnierskich słowach. Robię głównie fotoreportaż, portretu chciał bym się nauczyć. Szklarnie mam już sprecyzowaną. Teraz tylko dopasować korpus i już nie będę zawracał wam głowy :)
Herr Mec
17-01-2012, 02:19
Chyba troszkę nie ten dział
A więc ostatecznie postanowione, wchodzę w FX-a. I na razie bez standard zooma. Po tym sukcesywnie wymiana szkieł z DX na FX. Ale tutaj kolejny dylemat. Nowe D700 czy używane D3. Wiem że D3 to profi puszka i może i nie dla mnie ale jednak kusi. Za nowe D700 dam obecnie ponad 8k a D3 znajomy oferuje za 9,5k z przebiegiem ponad 30 tyś klatek. Bardzo bym prosił o taką recenzję praktyczną D700 vs D3. W żołnierskich słowach. Robię głównie fotoreportaż, portretu chciał bym się nauczyć. Szklarnie mam już sprecyzowaną. Teraz tylko dopasować korpus i już nie będę zawracał wam głowy :)
tutaj piszemy o obiektywach a wątki porównujące puszki znajdziesz jak użyjesz "szukajki"
Nowe D700 czy używane D3.
Moja opinia: nowe D700. D3 to jest de facto to samo, tylko w innym, droższym opakowaniu. Bardzo się ucieszyłem, jak Nikon wypuścił D700, to było genialne posunięcie (znaczy, nie wiem czy genialne, ale dla mnie wspaniałe).
Nowe D700 czy używane D3s, to by można się było zastanawiać.
Używałem wszystkich trzech, D3 mnie nie wzruszył. D700 jest choćby dlatego fajniejszy, że tańszy i można zdjąć gripa.
Nie wsadzisz za to dwóch kart pamięci... i będziesz mieć jedynie marne 5 klatek na sekundę.
Z gripem i odpowiednim zasilaniem do 8 kl/s jest w D700. Tak tylko prostuję.
Mariusz888
21-01-2012, 13:59
nowe D700. D3 to jest de facto to samo, tylko w innym, droższym opakowaniu.
Mam równolegle oba i to NIE jest to samo :) było to wałkowane wiele razy na forum, jednak dla mnie różnice są dosyć spore wbrew pozorom - tyle że w moim wypadku "zauważalność" tych różnic bierze się właśnie z ich równoległego użytkowania. Z głównych różnic to D700 ma lampę jeśli ktoś potrzebuje no i jest mniejsze i lżejsze dlatego np w góry zawsze ciągnę właśnie D700 ;) w każdym innym aspekcie jednak wygrywa D3 :)
Tak na papierze fakt faktem te puszki wyglądają praktycznie na identyczne "różniące się ceną i opakowaniem" :) Ale też jak komuś nie potrzeba ewidentnie tego co daje mu D3 to chyba lepszą opcją jest nowe D700 :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.