PDA

Zobacz pełną wersję : Dom i ogród -- co kupić?



Strony : 1 [2]

eagis
18-06-2013, 21:19
Zdecydowanie odradzam wynalazki z plastikową pompą. Trwałość żadna.
No i jak ktoś tam wyżej napisał - samą myją auta nie umyje - gąbka/szmata potrzebne tak czy siak...

robin102
18-06-2013, 22:06
Tu (http://allegro.pl/virgo-myjka-cisnieniowa-215-bar-3000-watt-karcher-i3313902134.html) jest z troszkę większym ciśnieniem, ale jeśli chodzi o trwałość to cholera wie :)
dzięki, chyba wygląda na porządny sprzęt, tylko co to za marka ;)
tu jest trochę taniej
http://sklep.evirgo.pl/urzadzenia-czyszczace/39-myjka-cisnieniowa-virgo-215-bar-3000-watt.htmlparametry
parametr na papierze ma jak inne myjki uznanych producentów za 2-3 kzł :)
a tu już w ogóle tanizna jak z Biedrony
http://sklep.evirgo.pl/myjki-cisnieniowe/158-myjka-wysokocisnieniowa-virgo-180-bar.html

robin102
19-06-2013, 23:16
coś takiego było w Lidlu
http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/lidl_pl/hs.xsl/index_35932.htm

piwkoo
19-06-2013, 23:38
oglądałem, ogólne wrażenia jak najbardziej pozytywne, zdecydowanie lepiej wykonana niż moja obecna ;)

robin102
20-06-2013, 07:20
Parametry pisane też ma niczego sobie tylko gdzie to teraz w Lidlu kupić :( jak to promocja na wiosnę była.
W każdym razie alternatynie zostaje coś od NILFISK bo mają aluminiowe pompki, a i niektóre modele nawet 120 bar cisnienie, ale podobno ważniejsza wydajność na minute, czy godzinę. Długość weża 5 czy 6 m też zaczyna robić różnice na korzyść np NiLFISK ALTO C120.3-6u niektórych sprzedawców na allegro za około 500zl i z 5 letnią ! gwarancja dystrybutora.
http://allegro.pl/myjka-cisnieniowa-nilfisk-alto-c120-3-6-i3298425667.html
20.3-6

Majek
05-08-2013, 22:06
Odgrzebię troszkę wątek, choć sprawa nie jest natury sprzętowo-onanistycznej i się parametrami pisanymi nie poprzerzucamy... ;-) Ale dotyczy ogrodu jak najbardziej...

Otóż zauważyłem dzisiaj wzmożoną aktywność szerszeni. Rośnie sobie w kącie działki wierzba mandżurska, ma już tak ok 2.5 metra wysokości. I właśnie to drzewo upodobały sobie owady. Tylko zupełnie w niezrozumiały dla mnie sposób się zachowują. Dużo niedobrego o szerszeniach ludzie gadajo, wiadomo, sporo w tym wszystkim przesady, ale mam dziecko i wole na zimne dmuchać. Zwierza nie są agresywne ani nachalne, ale niech przez przypadek młody depnie, jak po działce na bosaka sobie bryka... A jest alergikiem (tak ogólnie). W każdym razie szerszenie siadają sobie to na konarze, to na liściach, tak przelatują z miejsca na miejsce. Ewidentnie upodobały sobie jedno miejsce, na rozgałęzieniu konara i czasem siadają tam po kilka sztuk na raz. Przy drzewie zawsze jest od kilku do kilkunastu sztuk. Zazwyczaj nie mniej niż 4, nie więcej niż 10. Nic nie budują, nic nie gryzą, po prostu sobie latają i siadają co jakiś czas. Czasem tez na rabacie wysypanej korą pod drzewem siadają. Tam generalnie sporo jest owadów - mrówki, żuczki i inne ślimaki... Nie bardzo rozumiem ich intencje. Nie wyglądają, jak by chciały budować gniazdo. W pierwszej chwili pomyślałem, że może przylatują na wyżerkę. Że może ta wierzba coś wydziela smakowitego właśnie w miejscu rozgałęzienia tych konarów, ale tam nic nie ma. No ale dobra, przecież szerszeń to drapieżnik. A z kolei z listków, na których też siadają, mogłyby jakieś mszyce wcinać. Tylko liście też są czyste. Jedynie jak na ziemi siadają, to z mrówkami jakieś boje prowadzą. Jak napisałem, nie są agresywne. Siadałem sobie dzisiaj kilka razy w odległości metra od drzewa i sobie je obserwowałem po kilkanaście minut. Zupełnie nie przejmowały się moją obecnością. Starałem się wyczaić, czy od drzewa nie lecą w jakimś konkretnym kierunku, do gniazda, ale też nie. Bo pomyślałem też, że może towar na gniazdo tu pozyskują. Ale to nie to. Jeżeli któryś oddali się od drzewa, to leci w zupełnie przypadkowym kierunku. Oblazłem też dom dookoła, pozaglądałem w zakamary, czy sobie gdzieś bliżej nas nie założyły gniazda, i nic nie znalazłem.

I teraz pytanie. Może znajdzie się na sali entomolog. O co im biega? Co one chcą? Nie chcę podejmować jakichś radykalnych kroków, chciałbym je jedynie zniechęcić do przebywania w tej okolicy. Generalnie mieszkamy na wsi i natura na każdym kroku wdziera nam się na działkę, ale przecież nie zrzucę napalmu na wszystko dookoła. Są jakieś sposoby na delikatne wygonienie lub ewentualnie podtrucie tych szerszeni? Czy może to jakaś tymczasowa akcja i zaraz sobie same polecą? Zostawić, to ich tak raczej nie zostawię. Coś będę musiał podziałać. Najgorsze jest to, że te wszystkie specyfiki dostępne na rynku służą do likwidowania gniazd. A tu nie ma gniazda, tylko tak po prostu sobie fruwają. Czy jest jakiś specyfik, który po prostu je odstraszy? Owady pojawiły się dzisiaj, jestem przekonany, że jeszcze wczoraj późnym wieczorem ich nie było.

sote
20-09-2013, 09:44
Majek o ogrodzie a ja o domu, a raczej o czyms do domu ;)
Szukam malego recznego odkurzacza, zeby czasem costam rozsypanego nim wciagnac, np. jak corka zajada biszkopta i polowa tego biszkopta laduje na ziemi obok jej krzeselka ;)
Nie musi toto miec jakiegos mega ciagu, ot zeby takie drobiny wciagalo.
Zatanawiam sie nad tym: http://allegro.pl/odkurzacz-electrolux-rapido-zb404wd-na-mokro-2w1-i3552791976.html to z firmowych sprzetow, albo wrecz nad takim czyms po taniosci: http://allegro.pl/odkurzacz-reczny-sucho-mokro-clatronic-aks828-i3540855295.html, znalazlem jeszcze taki: http://allegro.pl/odkurzacz-samochodowy-hyundai-101-wet-dry-i3503930473.html i nie wiem czy ten mi najbardziej nie pasuje ;)

macie doswiadczenia z takimi sprzetami?

aha... czasem moze sie przydac w aucie, posprzatac dookola fotelika corki ;)

Tom01
20-09-2013, 10:08
Ssanie takich odkurzaczy jest katastrofalnie słabe. Problemem jest malutki silniczek i jeszcze mniejszy akumulator. Do wciągnięcia kilku pyłków jest ok, ale posprzątanie w samochodzie to mordęga. Kupiłem jakiś czas temu w celu szybkiego sprzątnięcia koło kominka, zawsze spadną jakieś trociny. Niestety, nie sprawdza się. Mam go 2 lata, na początku jeszcze jako-tako ciągnął, obecnie od roku ledwo ledwo. Kłaczek kurzu, ale nic większego. Z okruszkami po preclach jest problem. Zamierzam wymienić w nim silnik na trójfazowy modelarski, bezszczotkowy, regulator i akumulator LiPol lub LiFe. Takie silniki potrafią mieć obroty 40 tys obr/min, moc kilku KM, wszak stosuje się je do napędu helikopterów o rozpiętościach wirnika do 2m. Do tego są małe i bardzo oszczędne. Po takim tuningu, będzie można to nazwać odkurzaczem.

sote
20-09-2013, 10:25
Tom, piszesz ze masz ktorys z tych co podalem linki?
Czy ogolnie ze masz taka po*******ke mala?
Wiem ze ciag maja mizerny, ale nie chce mi sie po pare okuszkow wyciagac "normalnego" odkurzacza.

A ten "tjuning" to jak bedziesz robil i ci sie uda to najwyzej ci wysle moj (jak juz kupie) i mi tez przerobisz? ;)

Tom01
20-09-2013, 10:31
Akurat tych nie mam, połasiłem się na jakiegoś wypasionego Philipsa. Wykonanie, akcesoria, podstawka ładująca, wszystko pięknie. U swojego ojca kiedyś widziałem właśnie jakiegoś Clatronica, w sklepie macałem Elektroluxa, coś jeszcze i ów Philips ciągnął najlepiej.

Powód zakupu był identyczny, aby był pod ręką. Kłopot że ma wciągać brudy a nie zajmować miejsce.

Do tego tuningu zabieram się już pół roku. Mam trochę silników i innej elektroniki modelarskiej, tylko czasu nie ma.

ekonet
20-09-2013, 10:35
w aucie, posprzatac dookola fotelika corki ;)
A mnie zastanawia, czemu dzieci w samochodzie muszą koniecznie jeść, gdy tylko wsiądą? Żadne z moich dzieci (a mam troje) nie żarło w aucie, po prostu nie pozwalałem na to. Przez godzinę czy dwie z głodu nikt nie umrze, a na dłuższej trasie można zatrzymać się i zjeść jak biały człowiek. ;) Nie żebym był strasznym czyściochem, brudno w samochodzie mam i bez tego, ale nauczyłem dzieci, że każda czynność powinna mieć swoje miejsce i jakieś warunki.

fotograf58
20-09-2013, 11:11
A mnie zastanawia, czemu dzieci w samochodzie muszą koniecznie jeść, gdy tylko wsiądą? Żadne z moich dzieci (a mam troje) nie żarło w aucie, po prostu nie pozwalałem na to. Przez godzinę czy dwie z głodu nikt nie umrze, a na dłuższej trasie można zatrzymać się i zjeść jak biały człowiek. ;) Nie żebym był strasznym czyściochem, brudno w samochodzie mam i bez tego, ale nauczyłem dzieci, że każda czynność powinna mieć swoje miejsce i jakieś warunki.

Wyrodny Tatuś :D

pinio
20-09-2013, 11:13
A mnie zastanawia, czemu dzieci w samochodzie muszą koniecznie jeść, gdy tylko wsiądą? Żadne z moich dzieci (a mam troje) nie żarło w aucie, po prostu nie pozwalałem na to. Przez godzinę czy dwie z głodu nikt nie umrze, a na dłuższej trasie można zatrzymać się i zjeść jak biały człowiek. ;) Nie żebym był strasznym czyściochem, brudno w samochodzie mam i bez tego, ale nauczyłem dzieci, że każda czynność powinna mieć swoje miejsce i jakieś warunki.
A co robisz, aby nie było piasku z bucików ;) :)

P.S> Też nie pozwalam dzieciakom na wyżerki w samochodzie

sote
20-09-2013, 11:20
:) mojej czasem sie zdaza jesc w aucie, nie mowie o obiedzie czy kolacji, ale jakis biszkopcik czy inne chrupki.
Obiadki i inne normalne posilki je w wyznaczonym miejscu.
Ja tez czasem cos przegryze w aucie, a co wolno mi :)
Nie rozumiem dlaczego w aucie niby nie mozna jesc? Oczywiscie nie mam na mysli goracych posilkow, a drobne przekaski.

pinio
20-09-2013, 11:50
Do samochodu nie, ale w domu, zamiast małego odkurzacza akumulatorowego może coś takiego by się sprawdziło: http://www.karcher.pl/pl/Produkty/Home__Garden/Szczotki_elektryczne/12585090.htm
Może ktoś ma i jest w stanie napisać jak się sprawuje?

Majek
20-09-2013, 11:56
Takie silniki potrafią mieć obroty 40 tys obr/min, moc kilku KM, wszak stosuje się je do napędu helikopterów o rozpiętościach wirnika do 2m. Do tego są małe i bardzo oszczędne. Po takim tuningu, będzie można to nazwać odkurzaczem.
Tylko podczas uzytkowania należy zachować szczegolną ostrożność, bo przy tak wysokich obrotach rozlatujący sie wentylator takiego ustrojstwa może rozstrzelać domowników. ;-)

adamtg
06-08-2014, 10:20
Odkopię stary temat. Szukam wiertarko-wkrętarki akumulatorowej dla ojca. Jako, że w ogóle się na tym nie znam nie jestem w stanie nawet budżetu określić. Szukam czegoś dobrej jakości, ale nie żeby nie jakoś bardzo przepłacać. Jakieś typy?

wuel
06-08-2014, 10:49
Pewnie zaraz powiedzą, że tylko Makita albo niebieski Bosch. U mnie od roku na budowie tyra taka (http://panfleks.blogspot.com/2013/07/tania-wkretarka-parkside-pabsw-108-a1.html) wkrętarka z Lidla. Na razie bez problemów.

seler
06-08-2014, 11:03
Ja od trzech lat usiłuję zajechać wkrętarkę z udarem B&D 18v i mimo zrobienia tym dwóch remontów, kompletu mebli do kuchni, remontu starego samochodu i mnóstwa innych prac, w tym szlifowania tarczami ściernymi i wiercenia w betonie - nie udało mi się :) a kosztowała poniżej 500zł

adamtg
06-08-2014, 11:30
Pewnie zaraz powiedzą, że tylko Makita albo niebieski Bosch. U mnie od roku na budowie tyra taka (http://panfleks.blogspot.com/2013/07/tania-wkretarka-parkside-pabsw-108-a1.html) wkrętarka z Lidla. Na razie bez problemów.

Jako, że potrzebuje ją na przyszły tydzień to opcja z Lidla odpada, bo nie mogę czekać na promocję. Ale dzięki za odpowiedź!






Ja od trzech lat usiłuję zajechać wkrętarkę z udarem B&D 18v i mimo zrobienia tym dwóch remontów, kompletu mebli do kuchni, remontu starego samochodu i mnóstwa innych prac, w tym szlifowania tarczami ściernymi i wiercenia w betonie - nie udało mi się :) a kosztowała poniżej 500zł

Rozejrze się za B&D. Dzięki i jeszcze wiesz może gdzie najtaniej, z pewnego źródła kupić narzędzia?

seler
06-08-2014, 12:12
Ja tego BD kupiłem na promocji w casto :)