PDA

Zobacz pełną wersję : Miałem to dać do humoru, ale...



Strony : 1 [2]

zdyboo
05-12-2011, 14:28
Jakiś czas temu szukając czegoś na strychu u rodziców znalazłem pismo o dumnie brzmiącej nazwie Antena, czy jakoś tak, z wczesnych lat 80-tych. Przeczytałem sobie program TV pr1 i pr2. W PR1 w południe zaczynał się sejm lub jak kto woli zjazd PZPR, potem była przerwa, ok 16 startował ponownie program, głównie z publicystyka i wieczorem jedna pozycja bardziej rozrywkowa. Natomiast program PR2 już po jednym przeczytaniu można było nauczyć się na pamięć.

Ja pamiętam jak jakimś cudem przez zwykłą antenę na balkonie dało się złapać RTL. Wracałem ze szkoły, kręciłem anteną i łapałem Garfielda i inne kreskówki. Śnieżyło, niemieckiego do tej pory nie umiem, ale oglądałem.
Potem we Wrocławiu mieliśmy pierwsza prywatna telewizje Echo, która mocno wypłynęła w trakcie powodzi w 1997 roku, ostatecznie ją chyba wykupił Polsat.

wonito
05-12-2011, 14:28
Tak tez się zgodzę, no bo pamietacie czasy kiedy na lepszy film czekało się w sobotę do 23,30
reklamy nie były wliczone w grafik więc wiecznie były przesunięcia ale film był w całości...
w każdym razie po filmie... juz tylko plansza i ten dwięk...żeby przypadkiem nie zapomnieć wyłączyć telewizora... :)



z tego co pamietam to to sie wlasnie Kuchnia nazywalo, ale glowy nie dam :)
Brakuje teraz takich programow... a zastepuje je youtube i jackass'y...

Bo trzeba mieć odpowiednie programy :)
moja żona wiecznie coś na Club... coś tam ogląda... można z nudów zgłodnieć ;)

sote
05-12-2011, 14:33
Tak tez się zgodzę, no bo pamietacie czasy kiedy na lepszy film czekało się w sobotę do 23,30

teraz tez na jakis ciekawy film czy program trzeba czekac do okolic polnocy, bo wczesniej ogladac sie nie da...


moja żona wiecznie coś na Club... coś tam ogląda... można z nudów zgłodnieć ;)

moja najczesciej oglada Travel Channel ;)

wonito
05-12-2011, 14:38
No nie wiem... teraz jak oglądam jakiś dobry film i przerwnie mi go na chwilkę reklama...
to jak po 20 min zapomnę co akurat oględałem mogę jutro czy góra pojutrze wrócić do tego filmu... taka jest rotacja :)

ps.
ale tak poważnie to filmy lecą całkiem dobre... o ile coś dobrego nakręcą ;)

stock
05-12-2011, 14:39
a na mam telewizor kineskopowy i 4 kanały. I jestem z tym mega szczesliwy. A i tak najchętniej bym go wywalił do kubła - jedyne co oglądam to Makłowicza przy weekendzie :)

pil74
05-12-2011, 14:44
Jak już jesteśmy przy reklamach przerywanych filmem, to pamiętacie jak zaczęły pojawiać się masowo magnetowidy VHS?? Latało się po "wypożyczalniach" polokowanych gdzie popadnie, w piwnicach kurnikach czy innych budach.
Rambo, Rocky i cała reszta.
Jakość koszmarna ale frajda była przednia.
Czasami zamiast tego co napisane było co innego, co się potem z wypiekami na twarzach oglądało :)
Nigdy tylu filmów nie obejrzałem co wtedy, tych od wypieków też :)

prz3mo
05-12-2011, 14:49
Dobra cwaniaczki, a Tutti-Frutti na RTL'u który oglądał? :lol:

wer
05-12-2011, 14:50
Co do Pankracego, wcześniej był Teodor i Telesfor. Jeden z animatorów kukiełek zmarł, więc stworzono nowy program już tylko z jedną kukiełką. Z kukiełkowych były też dwa Michały. Przez pewien czas odczuwałem głów telewizji, w latach 90, ale potem mi przeszło. W tej chwili nie oglądam telewizji od jakiś 6 lat. Nie czuję potrzeby i nie rozumiem osób, które włączają telewizor i non stop jest włączony, niezależnie co leci.

pil74
05-12-2011, 14:50
Dobra cwaniaczki, a Tutti-Frutti na RTL'u który oglądał? :lol:

:oops:

stock
05-12-2011, 14:50
a tzw wymiany kaset video. U nas były zawsze w centrum na placu w sobotnie poranki. Stało się z pudełkami wypchanymi kasetami VHS i się wymienało filmami. Niektóre tytuły się widziało tam takie co to ich jeszcze premieny nie było :) A jak się właczało to dziennik i prognioza pogody 3h :) No ale cóz, potem nowa naklejka i taki Rambo VIII szedł do nastepcy na wymianę :)

p.s. A lody na patyku - wszystkie czesci przerobiłem :) :)

zdyboo
05-12-2011, 14:51
Jak już jesteśmy przy reklamach przerywanych filmem, to pamiętacie jak zaczęły pojawiać się masowo magnetowidy VHS?? Latało się po "wypożyczalniach" polokowanych gdzie popadnie, w piwnicach kurnikach czy innych budach.

Rodzice należeli do dwóch wypożyczalni kaset. Jednej osiedlowej full legal, wszystkie filmy oryginalne z prawami do wypożyczania. Drugiej zakładowej, gdzie warunkiem zapisania się było dostarczenie dwóch kaset z filmami. Dopóki nikt nawet nie udawał, że u nas się szanuje jakieś prawa autorskie, to zakładowa działa prężnie. Potem musiała zostać zlikwidowana, a zbiory rozdano członkom. ;)

pil74
05-12-2011, 14:53
Po obejrzeniu Freddiego Krugera przez pierwsze noce spałem przy zapalonym świetle :)

Sapphiron
05-12-2011, 14:55
ach te wypożyczalnie VHS... pierwsze horrory, Smętarz dla Zwierzaków, Martwica Mózgu, Piątek Trzynastego... Potem Mortal Kombat, wszystkie filmy z tym co krzyczał ja Vam Dam, Rambo, Rocky i wiele innych...

A filmy od wypieków no cóż, jakoś za dzieciaka nie ciągnęło, ale ja tam podobno dziwny jestem, ja truskawki cukrem posypuje.

stock
05-12-2011, 14:56
, ja truskawki cukrem posypuje.

ja też :) A wypieki to podstawa była :)

hubik
05-12-2011, 14:56
Dobra cwaniaczki, a Tutti-Frutti na RTL'u który oglądał? :lol:

Się spytaj, kto mający wówczas kablówkę nie oglądał. ;-)

hubik
05-12-2011, 14:58
ja też :) A wypieki to podstawa była :)

Uhm, a to bagietka, a to kajzerka, czasem grahamka, całkiem odmienne niż w najbliższej piekarni. ;-)

prz3mo
05-12-2011, 15:01
Się spytaj, kto mający wówczas kablówkę nie oglądał. ;-)

hehehhe... w ogóle to wtedy na RTL, Pro7 i Saturn (tak to się chyba nazywało) leciały takie fajne rubaszne erotyki, hehehe... :lol:
Od 23-ciej ;)

zdyboo
05-12-2011, 15:04
hehehhe... w ogóle to wtedy na RTL, Pro7 i Saturn (tak to się chyba nazywało) leciały takie fajne rubaszne erotyki, hehehe... :lol:
Od 23-ciej ;)

Ale tylko w wybrane dni tygodnia. Potem przyszła czeska NOVA, gdzie przynajmniej na początku okresu nadawania jechali po bandzie do oporu. Oczywiście też po 23.
Ja pamiętam jak na osiedlu, gdzie mieszkała ciotka, poszła petycja odbiorców do kablówki, żeby wyłączyli RTL i PRO7 ze względu właśnie na wypieki. ;)

prz3mo
05-12-2011, 15:06
Ale tylko w wybrane dni tygodnia. Potem przyszła czeska NOVA, gdzie przynajmniej na początku okresu nadawania jechali po bandzie do oporu. Oczywiście też po 23.
Ja pamiętam jak na osiedlu, gdzie mieszkała ciotka, poszła petycja odbiorców do kablówki, żeby wyłączyli RTL i PRO7 ze względu właśnie na wypieki. ;)

zdyboo, na początku chyba codziennie były erotyki, później coraz rzadziej... :(

wonito
05-12-2011, 15:09
a pamiętacie te telewizory "jowisz" tak mi się zdaje...
okrągły ekran... 3 przyciski na programy i... zero pilota :shock:

ps.
nie przepraszam... ja byłem pilotem :)

credka
05-12-2011, 15:10
Bozia ukarała i teraz trzeba okulary na nos zakładać... :D A babcia ostrzegała, żeby nie gapić się tak w tv... z bliska, nocami... Ale horrory fajne puszczali. Ulubionym kot, któremu z pyska wyskakiwał inny ... coś :D Nie wiem ile razy to obejrzała, ale masę razy puszczali to samo...


a pamiętacie te telewizory ...
... zero pilota :shock:
Do dziś taki stoi, sprawny ;) Max 4 programy do ustawienia, ręcznie, pokręcidełkami...

wer
05-12-2011, 15:10
Nie Saturn tylko Sat 1.

zdyboo
05-12-2011, 15:13
a pamiętacie te telewizory "jowisz" tak mi się zdaje...
okrągły ekran... 3 przyciski na programy i... zero pilota :shock:

Okrągły ekran to miał oscyloskop. :-P
Rodzice mieli najpierw czarno-biały telewizor, ale już nie pamiętam co.
Potem był używany, radziecki Elektron, który się rozgrzewał z 10 minut i miał okrągły przełącznik na 12 programów.
Potem został zakupiony nowoczesny telewizor produkcji polskiego Polkoloru, Helios 506, cztery programy i możliwość dołączenie kablowego pilota, który był trudniej dostępny od samego telewizora.

prz3mo
05-12-2011, 15:17
Nie Saturn tylko Sat 1.

Aaa... racja :-D

wonito
05-12-2011, 15:17
Okrągły ekran to miał oscyloskop. :-P


poważnie prawie okrągły był...zero rogów nawet nadawany obraz był pościnany... w ogóle kineskop to był owałny wycinek kuli :-P

stock
05-12-2011, 15:17
nova rządziła :) Ale kurde jak szybko bylismy się w stanie zwinąc usłyszawsze zblizacące się kroki rodzica - w nanosekundę suseł do TV, wyłaczenie i myk pod kołdrę :) Dziś w zyciu bym się tak szybko nie zwinął hehe

wonito
05-12-2011, 15:23
Dziś w zyciu bym się tak szybko nie zwinął hehe
ciekawe...a jak by Ci dziecko wpadło do pokoju ;)

stock
05-12-2011, 15:25
to jeden z powodów dla którego nie chce ich mieć :)
Ale podejrzewam iz musi byc to mega stresujące :)

hubik
05-12-2011, 15:48
Tia... RTL, Sat1, Pro7 z reklamami "ruf ann, nul nul einz echt nul nul..., ruf ann"... ;-)

Amadeusz
05-12-2011, 16:11
Dobra cwaniaczki, a Tutti-Frutti na RTL'u który oglądał? :lol:

Obecny :)


3 przyciski na programy i... zero pilota :shock:

Dwa programy w użyciu to pilot by śmiesznie wyglądał :) Ale sąsiad z "dołu" z zawodu elektryk jako jedyny w bloku zrobił sobie "pilota" z przełącznika do zapalania lampki nocnej. Włącz - TVP1, wyłącz - TVP2 :)

PS. wtedy jeszcze nie było logo TVP1,2 - się wiedziało co się ogląda bo się znało rozpiskę na pamięć ;)

bogdi64
05-12-2011, 16:14
http://www.youtube.com/watch?v=z95jFK6UxW4&feature=player_embedded

rooner
05-12-2011, 16:34
Dobra cwaniaczki, a Tutti-Frutti na RTL'u który oglądał? :lol:

;)
Nigdy później, już nie widziałem tylu nieogolonych bobrów...

wer
05-12-2011, 16:52
Mi się wydaje, że w tutti-frutti to był tylko topless.

rooner
05-12-2011, 17:10
Mi się wydaje, że w tutti-frutti to był tylko topless.

Pamiętam bobry. Nie mogę się mylić, niczego innego wtedy z taką uwagą nie oglądałem;)

prz3mo
05-12-2011, 17:29
Pamiętam bobry. Nie mogę się mylić, niczego innego wtedy z taką uwagą nie oglądałem;)

Nie kłam, bo w Tutti Frutti tylko "górę" ściągały tak jak kolega wyżej słusznie zauważył :-P

GeparD
05-12-2011, 17:54
skoro byly bobry to musialbyc to jakis program przyrodniczy ;)

pinio
05-12-2011, 17:56
skoro byly bobry to musialbyc to jakis program przyrodniczy ;)
Masz rację, sama natura ;) :)

pil74
05-12-2011, 18:47
Kolega oczami wyobraźni pewno te bobry widział :)

rooner
05-12-2011, 19:40
Zabraliście mi najpiekniejsze telewizyjne wspomnienia z czasów dojrzewania...
Spadajcie podli mordercy bobrów
;)

pinio
05-12-2011, 19:43
Zabraliście mi najpiekniejsze telewizyjne wspomnienia z czasów dojrzewania...
Spadajcie podli mordercy bobrów
;)
To musiało równie mocno zaboleć, jak uświadomienie prawdy o Św. Mikołaju :)

coach_lodz
05-12-2011, 19:47
proszę koledze oddać bobry !! ja tam Tutti Frutti nie pamiętam... ale tyrolskie klasyki owszem ;)

zdyboo
05-12-2011, 19:48
To musiało równie mocno zaboleć, jak uświadomienie prawdy o Św. Mikołaju :)

Przecież Św. Mikołaj istnieje. Byłem, rozmawiałem, 4 lata temu nawet fotosa mam.

rooner
05-12-2011, 19:48
To musiało równie mocno zaboleć, jak uświadomienie prawdy o Św. Mikołaju :)

Nadal nie jestem przekonany, co do bobrów, oczywiście;). Z tego co pamiętam, to chyba większość niemieckich kanałów o tej porze było w klimacie tutti frutti;).

coach_lodz
05-12-2011, 19:49
Nadal nie jestem przekonany, co do bobrów, oczywiście;). Z tego co pamiętam, to chyba większość niemieckich kanałów o tej porze było w klimacie tutti frutti;).

no i na reklamach wcale nie trzeba było wychodzić zrobić herbatę ;)

wer
05-12-2011, 20:09
To musiało równie mocno zaboleć, jak uświadomienie prawdy o Św. Mikołaju :)

Biorąc pod uwagę tematykę, to raczej uświadomienie o bocianie.

stock
05-12-2011, 20:42
proszę koledze oddać bobry !! ja tam Tutti Frutti nie pamiętam... ale tyrolskie klasyki owszem ;)

już sam nie wiem co lepsze :) :) W tyrolskich klasykach przecie też były wszędobylskie bobry i obleśni panowie z wielkimi brzuchami, kudłaci, z wąsami, z sygnetami i okularami w rogowych oprawach !! Boże, o czym my tu rozprawiamy - zaczęło się wspomnieniami z dzieciństwa, jedzeniu truskawek prosto z krzaka a konczymy na bobrach - brrrr :)

coach_lodz
05-12-2011, 20:46
wszędobylskie bobry i obleśni panowie z wielkimi brzuchami, kudłaci, z wąsami, z sygnetami i okularami w rogowych oprawach

no niby brrrr... ale kolega widzę dość dobrze pamięta ;) hehe

hubik
05-12-2011, 20:49
Nie dziw się. Takie wypieki to trauma na całe życie.

coach_lodz
05-12-2011, 20:53
wychodzi, że to nas ukształtowało jako ludzi ;) ... ciekawe co na to pan Freud ?

ekonet
05-12-2011, 21:25
ciekawe co na to pan Freud ?
Jak to "co"?! Chichocze złośliwie, menda jedna. ;)

Sapphiron
05-12-2011, 21:48
a ja ciepło wspominam telewizor Raduga i "konsolę" Rambo :)

To były czasy...

mateo912
05-12-2011, 21:59
a ja ciepło wspominam telewizor Raduga i "konsolę" Rambo :)

To były czasy...

a "konsole" pegasus?:D

stock
05-12-2011, 22:03
no niby brrrr... ale kolega widzę dość dobrze pamięta ;) hehe

niestety takie widoki zapadają na całe życie i nie sposób tego z pamięci wymazać. Nad czym bardzo mocno ubolewam... zeby nie było :P :)
A cardridże do C64 z grami kto miał ? :) W river raid i Ganę Sisters mogłem pogrywać całymi dniami :)

mateo912
05-12-2011, 22:06
niestety takie widoki zapadają na całe życie i nie sposób tego z pamięci wymazać. Nad czym bardzo mocno ubolewam... zeby nie było :P :)
A cardridże do C64 z grami kto miał ? :) W river raid i Ganę Sisters mogłem pogrywać całymi dniami :)

osobiście nie miałem ale z dobrym znajomym kilkadziesiąt joysticków zajechaliśmy :D

coach_lodz
05-12-2011, 22:19
w rivera owszem ale na Atari !!

proszszsz http://www.pykam.pl/gry-flash/13/Strzelanki/3875/River-Raid.html

Sapphiron
05-12-2011, 22:32
my zajechaliśmy 10 dżojstików na graniu w Mortal Kombat na Amidze 500 :)

coach_lodz
05-12-2011, 22:36
my zajechaliśmy 10 dżojstików na graniu w Mortal Kombat na Amidze 500 :)

na Amisi to łamałem dżoje grając w piłkę Kick Off

zdyboo
05-12-2011, 22:38
W dżojach pękały najczęściej sprężynki od styków. Jeździło się na giełdę komputerową co by wymienili popękane sprężynki, potem zestawy naprawcze pojawiły się w sprzedaży i już można było samemu naprawiać. W ogóle giełdy komputerowe, to też był znak tamtych czasów. We Wrocławiu giełda była w budynku polibudowej stołówki, kolejki się ustawiały na kilkadziesiąt minut stania. W środku można było dostać wszystko praktycznie wszystko co się wiązało z komputerami, legalne i nielegalne.

miron19j
05-12-2011, 22:47
W środku można było dostać wszystko praktycznie wszystko co się wiązało z komputerami, legalne i nielegalne.
a zwłaszcza te drugie. :-)
Pamiętam wyprawy na Grzybowską z dyskietkami, żeby nagrali jakiegoś hiciora. :-)

stock
06-12-2011, 08:08
a pamiętacie gry w styly olimpiady lub sportowe. I np takie bieganie na 400 metrów czy na 1km. Dżojem w prawo-lewo ile sił w łapie. To gierki to dopiero zarzynały styki :) I lepsze do tego były zwykłe sprężynowe niz te Apacze na gumy :)
Choć w sumie na Pit Stopie tez chyba z dwóch dżojów wyrwałem coś przy okazji szybkiego zakrętu :)

zdyboo
06-12-2011, 09:07
a pamiętacie gry w styly olimpiady lub sportowe. I np takie bieganie na 400 metrów czy na 1km. Dżojem w prawo-lewo ile sił w łapie. To gierki to dopiero zazynały styki :)

Amator, w takie gry się grało, trzymając dżoja za podstawę i trzęsło tak, żeby rączka sama latała lewo - prawo. ;)

pil74
06-12-2011, 09:47
Giery na C64 to było coś.
Calutki komplet C64+magnetofon+joye+kasety mam spakowany u rodziców. Więc może przy okazji świątecznego pobytu odpalę jakaś gier :)
Pamiętam moją fascynacje grą planszową Magia i Miecz. Grało się w to całe noce. :)

thorcik
06-12-2011, 09:53
Pamiętam moją fascynacje grą planszową Magia i Miecz. Grało się w to całe noce. :)

Dalej mam! Chyba ze wszystkimi dodatkami, nawet tym dziadowym w kosmosie.

Się grało ;o)

Damn, przypomniało mi się - Jaskinia jest niekompletna, czegoś brakowało.

wer
06-12-2011, 11:12
Ta i jeszcze zabawy śrubokrętem, żeby wyregulować skos głowicy w magnetofonie.

ALF
06-12-2011, 11:21
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/12/uu11-1.jpg
źródło (http://forum2.magnetofon.de/bildupload/uu11.jpg)

Miałem taki, tylko prędkość 9,5 przerabiało się na 38 :D Po taśmy jeździło się na giełdę do Pałacyku :D

zdyboo
06-12-2011, 11:24
Miałem taki

Do Commodore C64? Szacun. ;)

Sapphiron
06-12-2011, 11:25
a adapter i grające pocztówki pamiętacie?

doktor
06-12-2011, 11:51
Ja tam w piwnicy u rodziców mam nadal takie cudo


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://c.wrzuta.pl/wi16835/fd178eaa000d54ad4e2a4045/magnetofon_szpulowy_tonette_zrk_kasprzak)

pil74
06-12-2011, 12:40
Dalej mam! Chyba ze wszystkimi dodatkami, nawet tym dziadowym w kosmosie.

Się grało ;o)

Damn, przypomniało mi się - Jaskinia jest niekompletna, czegoś brakowało.
Też mam komplecik. Pierwsze wydania. :)
Patrzyłem ostatnio na alledrogo po ile to chodzi i się za głowę złapałem. Lepsze to niż obligacje państwowe :)

Majek
07-12-2011, 16:45
Ojacie... Padłem na glebę...

http://itunes.apple.com/pl/app/made-in-ussr-wolf-eggs/id350718845?mt=8

:mrgreen:

sinner
07-12-2011, 18:05
ALF kurczaczku to je Aria chyba w wersji eksportowej, ja dorobiłem się wtedy tylko Zodiaka i Damy Pik, a za Koncertem to kumpel wystawał co tydzień w kolejce i co tydzień nie było ...

ALF
07-12-2011, 18:51
W życiu warszawy. M2405 był w wersji srebrnej, a później pojawił się M2405s w czarnej. Była też jakaś wersja mono. Aria miała być następcą Damy Pik.
Zodiaka też miałem. Ale później zmieniłem na wzmacniacz WS405 i dokupiłem Daniela.

jurek1906
07-12-2011, 20:53
To ja miałem tak: ws 303 emerson,aria,faust i kolumny altony.Załatwienie kolumn kosztowało mnie 1 l wódy :). To były czasy :).

ALF
07-12-2011, 23:24
Kolumny miałem... i mam nadal w ciągłym użyciu 40W na licencji Thomsona, takie z bierną membraną. Przez ponad 30 lat użytkowania (w tym kilka lat na dyskotekach) wymieniłem w nich tylko 1 niski, jedną membranę i chyba ze 4 gwizdki. :D

sinner
07-12-2011, 23:52
2405s był też w wersji srebrnej i fakt przecież Aria miała potencjometry głośności z prawej strony z góry do dołu... :rolleyes: