Zobacz pełną wersję : Basen - pływalnia
Pytanie raczej do warszawiaków - który basen możecie polecić i dlaczego?
Interesuje mnie pływanie od ścianki do ścianki, bez wygłupów na zjeżdżalniach i innych bajerów... Jakie są warunki (czystość, suszenie włosów, szatnia) i wymagania (czepek, kostium, worek)?
Wujka Google znam, linki do stron basenów znajdę, liczę na Wasze opinie :)
ja ponad 3 lata regularnie jeździłem na Potocką na Żoliborzu. Basen jest czysty, można bez czepka pływać, ale bez kostiumu nikogo tam nie znalazłem :-P Jaki jest możesz na stronie ośrodka zobaczyć. Szatnia jest duża, po wyjściu z niej masz suszarki.ogólnie jest OK
teraz obok mnie otworzyli basen to się przeniosłem...
Ja jestem niepływający ale narzeczona jest i z tego, co mówi to najlepsza jest Warszawianka - duży basen, ozonowany a nie chlorowany, jakieś tam cuda-wianki w stylu zjeżdżalni itepe. Czepek mieć trzeba, kostium też (chcesz bez kostiumu pływać?). Suszarki są w szatni "siłowniowej" to w basenowej podejrzewam, że też mają.
edit: Aha, w Wesolandii jest basenik nie basen.
Sendilkelm
24-11-2011, 12:45
Ostatnio (w tym miesiącu) korzystałem z basenu w Hiltonie (Holmes Place - http://www.holmesplace.pl/). Czysto było bardzo. Dają 2 ręczniki. Jeśli chodzi o szatnie to bardzo duża, dużo swobody (męska) i na kłódki. W szatni jest dodatkowo solarium i sauna. Czysto było bardzo.
Co do wymagań to chyba żadne z wymienionych. Kostium dowolny, bez czepka.
Jedyny mankament jak dla mnie to wielkość basenu, bo są tylko 4 tory w tym jeden, jak byłem został wykorzystany na naukę pływania. Akurat były po 2 osoby na torze więc źle nie było. Długość 25m.
Generalnie super, ale ja mam porównanie do basenu na Rokossowskiej (OSiR ochota) na którym byłem 4-5 lat temu. Chociaż tam też mi się podobało wtedy, ale głównie dlatego, że było tanio.
Ja byłem tam na zaproszenie, żeby przetestować siłownie. Jeśli Cię interesuje, to mogę się dowiedzieć czy nie da się takiego zaproszenia darmowego uzyskać...
można bez czepka pływać, ale bez kostiumu nikogo tam nie znalazłem :-P
Uff! :D Oczywiście nie chodziło mi o jego całkowity brak, ale o to, czy musi być jednoczęściowy, bo takie wymagania (z opinii w necie) miał któryś basen. Niespecjalnie mam ochotę kupować kolejny kostium ;)
Thorcik, czy Warszawianka nie jest zatłoczona? Ma sporo dobrych opinii, chociaż dosyć starych...
Kilka lat temu byłam na Inflanckiej i pamiętam, że praktycznie nikt poza mną tam nie pływał, a po opiniach w necie wcale się nie dziwię, że brakowało tam ludzi :D Jak to wygląda obecnie?
Ja byłem tam na zaproszenie, żeby przetestować siłownie. Jeśli Cię interesuje, to mogę się dowiedzieć czy nie da się takiego zaproszenia darmowego uzyskać...
Chętnie :)
Thorcik, czy Warszawianka nie jest zatłoczona? Ma sporo dobrych opinii, chociaż dosyć starych...
Jest to możliwe, aczkolwiek, jak pisałem, mam opinie z drugiej ręki, sam bywam tylko na siłce i to w godzinach przedpołudniowych. Wtedy jest wręcz pusto ;oP
Aha, wart uwagi jest też Wodnik (OSiR Gocław) i OSiR na Kwatery Głównej.
ale o to, czy musi być jednoczęściowy, bo takie wymagania (z opinii w necie) miał któryś basen. Nie specjalnie mam ochotę kupować kolejny kostium ;)
ja tam mało kogo w jednoczęsciowym widywałem :)
ja tam mało kogo w jednoczęsciowym widywałem :)
Pływasz w dwuczęściowym? ;oDDD
no pewnie ;-) a Ty bez?
Ja? W ogóle, największym akwenem do którego wejdę z własnej woli jest duża wanna ;oP
Ale wtedy faktycznie bez kostiumu ;oD
no to jesteś hardcorem ;-)
Ja? W ogóle, największym akwenem do którego wejdę z własnej woli jest duża wanna ;oP
Ale wtedy faktycznie bez kostiumu ;oD
ale mam nadzieję ze chociaż w czepku i masce z rurką :)
Ostatnio (w tym miesiącu) korzystałem z basenu w Hiltonie ...
Na bogato, panie Kolego ;)
A żeby nie było off-top: zdecydowanie NIE polecam OSiR na Rokosowskiej - tłok jak cholera (dawno tam nie byłem, ale chyba nic się nie zmieniło)... Warszawianka lepsza nawet uwzględniając różnicę w cenie - no i basen 50m. Słyszałem, że ludzie z Ursusa bardzo chwalą sobie swój basen, ale dla niektórych to może być za daleko.
wasilewk
24-11-2011, 13:53
czy Warszawianka nie jest zatłoczona? Ma sporo dobrych opinii, chociaż dosyć starych...
Dość rzadko, ale systematycznie bywam tam z wnuczkami: chyba najlepiej dopasowany basen dla rodziny. Zresztą tym się chwalą, niestety ceny odstraszają. Ale za to parking wygodny i kultura wszędzie (pływalni jest kilka różnych na tym obiekcie).
Pzdr.
Krzysiek C
24-11-2011, 14:06
Ja swojego czasu chodziłem na basen 25m na Balkonowej (Muszelka) na Bródnie. Jest to basen rehabilitacyjny, więc nie zawsze wolne są wszystkie tory, ale kiedyś zasada była taka, że spokojnie pływało się 6-8 i 17-22. No i to co było najlepsze - mają tam karnety open. Kiedyś płaciłem 90zł za cały miesiąc codziennego pływania, teraz kosztuje 140. Obok zwykłego basenu jest rekreacyjny, jakies dżakuzi i 2 sauny koedukacyjne (mokra i sucha) wraz z osobnymi natryskami do schładzania. Niestety ostatnio jak tam pływałem, czyli około rok temu, sporo osób przychodziło wieczorem. Luźno robiło się dopiero około 21.
Kilka lat temu byłam na Inflanckiej i pamiętam, że praktycznie nikt poza mną tam nie pływał, a po opiniach w necie wcale się nie dziwię, że brakowało tam ludzi :D Jak to wygląda obecnie?
Chętnie :)
Na inflanckiej praktycznie nic się nie zmieniło od 2003 roku....ale ludzi nigdy nie brakowało ;)
Również dobre opinie słyszałem o Warszawiance :)
Warszawianka wymiata jakością, ale cena jest naprawdę wysoka.
Wesolandia to dla mnie syf i kiła, raz byłem i dziękuję.
Polecam basen w Aninie, przystępne ceny, warunki i woda ok. Czepek wprawdzie obowiązkowy ale to akurat w niczym mi nie przeszkadza. Zależy gdzie się mieszka, teściowie mieszkają na Marysinie więc czasem tam bywam.
O Wodniku na Gocławiu słyszałem też dużo dobrego, chociaż nie byłem.
teściowie mieszkają na Marysinie
Pacz, moi (przyszli) też ;oP
Moim zdaniem nie powinnaś się kierować opiniami z forum. Sprawdź najbliższe w swojej okolicy - trzy, cztery i idź na każdy z nich. Po czterech wizytach sama będziesz mogła ocenić, który jest dla Ciebie najlepszy. Pamiętaj, że jak mają to być regularne ćwiczenia w wodzie, to te 3 razy w tygodniu dobrze jest pójść na basen. A sama wiesz, że w Warszawie jechanie do basenu na drugą stronę miasta nie jest przyjemne. A nie warto np. jechać na drugą stronę miasta tylko dlatego, że tam jest lepsza suszarka do włosów niż na innym basenie.
Ja np. byłem w wielu basenach w Warszawie i skończyło się na tym, że chodzę na najbliższy bo tak jest mimo wszystko wygodniej. Na Warszawiance też byłem kilkanaście razy, ale rezygnuję właśnie z racji dojazdu i po części wyższych cen. Jak miałbym jendak się czepiać - to na każdym basenie mogłoby mi coś nie pasować i wtedy jeździłbym do Sopotu :)
I tak pewnie się skończy... Popróbuję, przetestuję, bo nie do końca wiem, czego można się spodziewać oprócz podstaw.
Dzięki wszystkim za opinie :)
Sendilkelm
24-11-2011, 16:00
Moim zdaniem nie powinnaś się kierować opiniami z forum. Sprawdź najbliższe w swojej okolicy - trzy, cztery i idź na każdy z nich. Po czterech wizytach sama będziesz mogła ocenić, który jest dla Ciebie najlepszy. Pamiętaj, że jak mają to być regularne ćwiczenia w wodzie, to te 3 razy w tygodniu dobrze jest pójść na basen. A sama wiesz, że w Warszawie jechanie do basenu na drugą stronę miasta nie jest przyjemne. A nie warto np. jechać na drugą stronę miasta tylko dlatego, że tam jest lepsza suszarka do włosów niż na innym basenie.
Ja np. byłem w wielu basenach w Warszawie i skończyło się na tym, że chodzę na najbliższy bo tak jest mimo wszystko wygodniej. Na Warszawiance też byłem kilkanaście razy, ale rezygnuję właśnie z racji dojazdu i po części wyższych cen. Jak miałbym jendak się czepiać - to na każdym basenie mogłoby mi coś nie pasować i wtedy jeździłbym do Sopotu :)
No bez przesady. Ja np. mógłbym chodzić na baseny na Woli, na Mokotowie, na Tarchominie i w centrum i na każdy miałbym po drodze i na żaden z nich nie musiałbym jeździć specjalnie w to miejsce. Także wybór jest duży i wtedy warto wybrać pod siebie. W Warszawie pewnie wiele osób tak ma. Mało kto mieszka, pracuje i przebywa przez cały tydzień w jednym konkretnym miejscu. Np. w promieniu 2-3km.
Jako że trochę trenowałem, jeździłem po basenach na zawody to podam kilka, które znam.
Warszawianka - duża, basen 50m (ja osobiście nie lubię na takim pływać) ale tak to wszystko pięknie.
Aha, wart uwagi jest też Wodnik (OSiR Gocław) i OSiR na Kwatery Głównej.
Na Wodniku dosyć dużo pływałem ale parę lat temu. Nie wiem czy się dużo zmieniło, ale zawsze dużo ludzi, system szatni nie za bardzo mi się podobał. Co kto lubi.
Na Kwatery Głównej ładnie odnowiony basen,, bardzo nowoczesny. Warty uwagi.
hm.. Rekreacyjnie pływam w Józefowie (nie wiem jak dokładnie nazywa się basen) i jedyny minus to strasznie ciepła woda i czasami można trafić na sporo ludzi.
Był jeszcze basen na Ursynowie - tam jeździłem tylko na zawody. Jak dobrze pamiętam to było na Hirszfelda. Mogę polecić. Duży, zadbany. No ale nie wiem jak jest z ilością osób.
No i WAT, ale tutaj nie wiem czy jest otwarty dla wszystkich (nie pływałem tu rekreacyjnie). Moim zdaniem nie warty uwagi, mimo że był odnowiony.
Pływałem jeszcze na inflandzkiej i na poloni, ale już to dawno było i nie wiem czy coś się zmieniło. Moim zdaniem oba też nie do polecenia.
maciey75
25-11-2011, 10:12
Chodze na Koncertowa i okazyjnie na Wilczy Dol ale tutaj glownie z dzieckiem. Okolo 20.30 robi sie pusto (oprocz poniedzialku). Ostatnio na 6 torow byly 2 osoby wiec nie wiedzialem na ktorym plywac ;). Czepek wymagany ale nie pamietam jak ze strojem dla Pan. Zobacz na http://ucsir.pl/.
"Szatnie i suszarki znajdują się w strefie płatnej." czyli wchodzę na teren, płacę przy kasie, kasuję bilet, a dalej już za opłatą: wchodzę do szatni, przebieram się, dochodzę na pływalnię, korzystam, wychodzę z wody, idę się suszyć, ubierać, i podchodzę do kasy, a za to wszystko pobierana jest opłata? Trochę to niefajne... szczególnie kiedy inne obiekty pobierają opłatę za samo pływanie, ewentualnie dają gratisowy czas na ogarnięcie się, jak ubieranie, suszarka...
przemo1978
25-11-2011, 22:33
Witam
Korzystam na co dzień z Wodnika na Abrahama jak i z Szuwarka Przy Kwatery G.
Moje spostrzeżenia :
Abrahama :
Czystość - na wysokim poziomie,
basen i atrakcje - zjeżdżalnia( ta wyłączona czasami jak są zajęcia programowe na małym baseniku - rozkład zajęć dostępny przy recepcji basenu jak i zajętości torów), mały basen połączony z brodzikiem i dwoma urządzeniami ala jakuzzi (też wyłączone jak są zajęcia) ,jakuzzi na zewnątrz b.małe wchodzi 6 osób, sauna - sucha 2 szt , przed 14 godzina tylko jedna czynna.Suszarki przed strefą podbijania chipów wiec czas leci - drogo bo 18 zł /h + sauna dodatkowo płatna - 6zł .Za tą cenę wysoka jakość. Zauważyłem że niektóre kobitki suszą włosy przy szatni przy wyjściu swoimi suszarkami - jest tam kontakt. (jest to już za bramkami liczącymi czas).
Kwatery głównej - przyjemny basen ale bez fajerwerków czysto, miło tylko w ciągu dnia dużo grup szkolnych, brak sauny, suszarki przed bramkami, brak sauny ale za to jest mała siłownia. Cen nie znam bo korzystałem tylko z karty benefit. Czasami jak ma się szczęście to można samemu popływać ;)). Pływać bez majtek nie próbowałem na zadnym z w/w basenów :wink:
Po dzisiejszej wizycie w sklepach i przymierzaniu czepków wiem już, że szukam basenu bez obowiązku używania czepka ... :| Długość i grubość moich włosów w żaden sposób nie dogadała się z czepkami, nawet najlepszymi.
Czyli wybór znacznie się zmniejszył.
przemo1978
25-11-2011, 22:50
Po dzisiejszej wizycie w sklepach i przymierzaniu czepków wiem już, że szukam basenu bez obowiązku używania czepka ... :| Długość i grubość moich włosów w żaden sposób nie dogadała się z czepkami, nawet najlepszymi.
Czyli wybór znacznie się zmniejszył.
no cóż na obydwu trzeba mieć czepek. Ale Czepek taki z materiału też nie chce gadać z Twoimi włosami ;) ??
"Szatnie i suszarki znajdują się w strefie płatnej." czyli wchodzę na teren, płacę przy kasie, kasuję bilet, a dalej już za opłatą: wchodzę do szatni, przebieram się, dochodzę na pływalnię, korzystam, wychodzę z wody, idę się suszyć, ubierać, i podchodzę do kasy, a za to wszystko pobierana jest opłata? Trochę to niefajne... szczególnie kiedy inne obiekty pobierają opłatę za samo pływanie, ewentualnie dają gratisowy czas na ogarnięcie się, jak ubieranie, suszarka...
Większośc basenów jest tak liczona - z dzieciakami to się drugie tyle płaci za szatnię, co za pływanie :)
My korzystamy z basenu przy AON w Rembertowie. Tylko pływalnia (żadnych zjeżdżalni czy brodzików), trąci myszką, ale w miarę czysto. Zaletą jest, że płaci się za rzeczywisty czas pływania, tzn. za pół godziny (oczywiście możesz wykupic na 1h itd) a w szatni i pod prysznicami siedzisz ile chcesz. Dodatkowym atutem jest dośc chłodna woda, zmuszająca do pływania :) Za pół godziny biorą chyba 7zł, wstęp tylko popołudniami (trzeba się dowiedziec od której), bo wcześniej zajęty. W weekendy chyba przez całe dnie dostępny.
p.s. - czepki raczej obowiązują, ale widziałem kilka razy, że pływali bez, więc da się dogadac z ratownikiem ;)
czepki raczej obowiązują, ale widziałem kilka razy, że pływali bez, więc da się dogadac z ratownikiem ;)
No więc o to pytałam od razu na wstępie, bo pamiętam sprzed tych kilku lat, że gdzieś mogłam wejść bez czepka... Ale to były inne czasy ;) Alternatywą dla czepka może być związanie włosów w kok. Czepek materiałowy zmoczy włosy zdecydowanie bardziej, niż jego brak, ale rozumiem, że czepek służy niewypadaniu włosów do wody, a nie zabezpieczaniu przed wodą ;)
Gumka na czepku materiałowym (kilka przymierzyłam) odcisnęła mi się na skórze czoła w kilka sekund. Pomijając wygląd jak ukoronowanego Chrystusa, nie było to przyjemne dla skóry ;)
Jest tu jaki długowłosy pływak, coby mnie dobrze zrozumiał? :D
Jest tu jaki długowłosy pływak, coby mnie dobrze zrozumiał? :D
Jest :) , chociaż w porównaniu do Twojego avatara, to mam trochę krótsze.
Starszy syn też ma długie i na tym basenie pływa tak, że ma czepek założony na rozpuszczone - znaczy wygląda, jakby czepka nie miał. Dopiero ostatnio zaczął spinac, bo doszedł do tego, że jest mu wygodniej.
Jest :) , chociaż w porównaniu do Twojego avatara, to mam trochę krótsze.
Awatar jest stary, a od zrobienia tegoż foto nie byłam u fryzjera ;)
Próbowałam oczywiście wcisnąć się w koku, bo po tym jak czepek się gładko zsunął z głowy zrobiło się ze mnie coś mega naelektryzowanego :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.