PDA

Zobacz pełną wersję : Umowa ślubna fotografa z parą młodą - podzielmy się uwagami :)



Strony : [1] 2

Aeon88
20-11-2011, 23:23
Witam,

Jako że nieraz czytałem opinie kolegów/koleżanek z forum że nigdzie nie ma konkretów jeśli chodzi o te umowy, są przeważnie tylko podstawowe wzory, postanowiłem założyć ten wątek żeby tutaj zebrać wspólnie przydatne uwagi i punkty które w naszych umowach znaleść się mogą lub nawet powinny.

STYL WĄTKU
I żeby nie było rozgardiaszu - proponuję załatwić to w ten sposób, że ja w 1 poście zamieszczę pierwszą przykładową umowę, jak ktoś będzie chciał dodać punkt jakiejś umowy lub jakiś zmienić, niech napisze post w całości np pogrubiony (tak żeby było go łatwo wizualnie znaleść wśród postów komentujących umowę/punkty), gdzie treścią będzie wlaśnie ten nowy/poprawiony punkt umowy, można dodać jakieś pojaśnienie lub podstawy prawne które ułatwią akceptację i ukrócą spekulacje czy to legalne czy nie. Poniżej koledzy forumowicze będą dyskutować czy punkt jest ok czy nie (używając zwykłej niepogrubionej czcionki :P), jeśli będzie sensowny i co ważne zgodny z prawem, napiszemy posta zawierającego tą całą pierwszą umowę z dołączonym/przeedytowanym punktem który został wcześniej zaproponowany i zaakceptowany (prawnie i moralnie). Jeśli zrobimy inaczej to będzie bajzel, jeden wzór na początku + masa postów z pojedyńczymi uwagami/propozycjami, żeby mieć pełną umowę z poprawkami trzebaby wtedy przeczytać cały wątek który kiedyś pewnie będzie ogromny, a tak to wystarczy pójść na ostatnią stronę wątku i iść wstecz strona po stronie, żeby znaleść ostatni post z pełną umową, która będzie zawierać wszystkie istotne poprawki przytoczone wcześniej w calym wątku. To będzie bardzo wygodne dla każdego kto ten wątek odwiedzi w poszukiwaniu konkretnego wzoru. Co o tym myślicie?

A więc, pierwszy przykład umowy wygląda tak:



Umowa dotycząca
wykonania zdjęć ślubnych

Wstęp. Piszę tu kto z kim zawiera umowę.


§ 1

1. Piszę tu gdzie i kiedy odbędzie się wesele.

2. Tu piszę jaką opcję z mojej oferty wybiera para młoda, czyli kiedy plener, jaki album i czy wogóle ma być itp itd.

3. Plener wykonywany w dzień ślubu bez dodatkowych opłat może się odbyć w odległości do …………… km
od miejscowości, w której odbywa się wesele.

4. Plener wykonywany w inny dzień niż dzień ślubu bez dodatkowych opłat może się odbyć w odległości do …………… km od miejsca zamieszkania Wykonawcy.

5. Tu piszę ile sobie policzę za każdy kilometr przejechany więcej niż pozwala limit wpisany w punktach 3 i 4.

6. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.


§ 2

1. Tu piszę że mam 30 dni na oddanie zdjęć, oczywiście klient płaci w momencie odbioru. Potem klient ma 1 dzień na złożenie reklamacji. Jesli nie przekaże w 1 dzień żadnych zatrzeżeń przyjmuje się że zdjęcia są ok. Wpisuję tu też że zamawiający nie może przełożyć z żadnego powodu odbioru zdjęć na termin późniejszy niż te 30 dni, a jak nie może zrobić tego osobiście może powierzyć to osobie przez siebie wyznaczonej. Jeśli nie odbierze dzieła w ciągu tych 30 dni to umowa zostaje zerwana z winy zamawiającego, on nie dostaje zdjęć wogóle, mi zostają zadatki.

2. Tu piszę ile dotaję za wykonanie usługi i wypisuję że w tą cenę wliczone są koszty dojazdu na przygotowania ślub wesele i plener w ramach limitów opisanych w artykule 1 punkt 3 i 4.

3. Tu opisuję zadatki (nie zaliczki! tylko zadatki). W chwili podpisania umowy jakiś procent, przykładowo niech będzie 10% z całości. W dniu wesela (lub wcześniej, ale najpóźniej w dniu wesela) 50% z calości. W dniu odebrania zdjęc pozostała część czyli 40%.

4. Wykonawca zastrzega sobie prawo do bezterminowego i nieodwołalnego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata, Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie w tych celach swojego wizerunku znajdującego się na wykonanych fotografiach i nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych roszczeń finansowych.

5. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

6. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca. Zamawiający nie może wykorzystywać wykonanych fotografii w celach komercyjnych (zarobkowych).

7. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

8. Zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

9. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. Surowe fotografie przekazane Zamawiającemu, poddane nieumiejętnej obróbce i drukowi niskiej jakości mogłyby zaszkodzić wizerunkowi marki Wykonawcy, który te fotografie wykonał. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

10. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i nie wynikły z winy Wykonawcy pokrywa Zamawiający.

11. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż 150km.

12. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty.


§ 3

1. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.



(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)


* niepotrzebne skreślić

Część punktów napisałem kursywą nie kopiując ich słowo w słowo, to są proste punkty, każdy je ma lub wie jak sklecić. Te dodatkowe są wypisane normalną czcionką.

Zachęcam do dodawania własnych punktów i propozycji zmiany istniejących. :)

PS. Można by było to podpiąć jak będzie duże zainteresowanie tematem...

RobertMiernik
21-11-2011, 00:21
Dwie sprawy, jeśli ma to być wzór umowy to musisz napisać konkretne punkty, pisanie 'Tu piszę' nikomu nic nie da, bo chodzi właśnie o sformułowania, nie o to CO napisać tylko JAK napisać...

Druga sprawa: błagam! WYjaśnić, OBjaśnić...

JAP
21-11-2011, 01:39
- może to oczywiste ale na wstępie konieczne jest napisanie nie tylko kto i z kim ale jeszcze kiedy i gdzie podpisuje umowę
- ja wpisuję dni robocze, a nie tylko dni..
- żeby zgoda na użyczenie wizerunku miała sens trzeba dopisać przy ustalonej kwocie, że przy wycenie zastosowano rabat np. 50% (ja mam 25% - młodzi prędzej na to pójdą, a ja mam parę gratisowych złociszy, ale jak ktoś buduje folio to lepiej dać 50%) za zgodę... zgodnie z pkt. X
- o retuszu bym nie pisał bo może jakiś maniak reklamować jego brak (: (no chyba, że retuszujecie każde zdjęcie, ale wtedy może się przyczepić, że jakieś tam zmarszczki/syfek widać itp.)
- zamiast zabraniać obecności innych fotografów (prawie każda para zgłasza mi obecność wujka/kuzyna/kolegi który pomimo próśb na pewno się wychyli) można napisać, że w przypadku pojawienia się "konkurencji" nie odpowiadamy za jakość zdjęć. To samo można napisać o obecności operatora kamery (to akurat może się przydać)
- można napisać coś o ew. zastępstwie (kiedy i dlaczego, czy młodzi mogą zerwać umowę czy nie itd.)
- koniecznie napisać gdzie odbiór (żeby pary z daleka nie kazały przysyłać na nasz koszt, zawsze to 40-50 zł. w kieszeni)
- żeby wyglądało pro można dopisać podstawy prawne (robiłem ślub prawnikom (:
w pkt. o przeniesieniu własnośc Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631
z późn. zm.)
i standardowy pkt W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu
cywilnego z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) oraz
ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r.,
nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
- jeżeli umowę podpisujemy z jedną osobą, na końcu można dodać formułkę ze zgodą drugiej osoby (niby zawsze może się wycofać, ale mi jak na razie działa), jak z dwoma osobami to nie ma problemu bo w razie czego muszą zwrócić "rabat"
Ja wolę podpisywać z jedną osobą bo łatwiej mi się dogadać (jakby co nie ma "dwóch na jednego" (:

Uff, nie wiem co mnie napadło żeby w środku nocy się tak rozpisywać..
Chyba selekcja, którą chcę oddalić (:

A, no i przepraszam, że nie zastosowałem się do wytycznych z pierwszego posta, ale tyle czasu to mi już było szkoda :oops:

wer
21-11-2011, 03:19
Co do § 2 pkt 10., to akurat nie przejdzie. Każdy sąd to oddali. Musi być bezsprzeczna wina zamawiającego w uszkodzeniu sprzętu. Uszkodzenie sprzętu to jest ryzyko prowadzącego działalność gospodarczą. Można najwyżej na drodze cywilnej dochodzić od kogoś kto uszkodzi. A jeśli przed kościołem jakiś cwaniak ukradnie Ci aparat, to co? Para młoda ma za to płacić?

Aeon88
21-11-2011, 03:43
Dwie sprawy, jeśli ma to być wzór umowy to musisz napisać konkretne punkty, pisanie 'Tu piszę' nikomu nic nie da, bo chodzi właśnie o sformułowania, nie o to CO napisać tylko JAK napisać...

Jeśli chodzi o "tu piszę" - uważałem że to tak banalne punkty że każdy sobie to skleci ale można to wszystko poprawić przy wsadzeniu kolejnej wersji umowy.


- może to oczywiste ale na wstępie konieczne jest napisanie nie tylko kto i z kim ale jeszcze kiedy i gdzie podpisuje umowę
- ja wpisuję dni robocze, a nie tylko dni..

mam tam datę i miejsce, tu zapomniałem wspomnieć.


- żeby zgoda na użyczenie wizerunku miała sens trzeba dopisać przy ustalonej kwocie, że przy wycenie zastosowano rabat np. 50% (ja mam 25% - młodzi prędzej na to pójdą, a ja mam parę gratisowych złociszy, ale jak ktoś buduje folio to lepiej dać 50%) za zgodę... zgodnie z pkt. X

Rozwiń to bo Cię nie zrozumiałem, może to ta godzina tak działa... :) chodzi Ci o to żeby to wynagrodzenie było ustalone tak:
pełne_wynagrodzenie - 50% tego wynagrodz. z tyt. udziel. zgody na wykorz. wizerunku = kwota wynagrodzenia na umowie ?


- o retuszu bym nie pisał bo może jakiś maniak reklamować jego brak (: (no chyba, że retuszujecie każde zdjęcie, ale wtedy może się przyczepić, że jakieś tam zmarszczki/syfek widać itp.)

Retuszuję każde zdjęcie jeśli chodzi o syfy czy wygładzanie skóry, ale nie zmieniam rozmiarów np nosa czy uszu. O to mi chodziło w tym zapisie.


- zamiast zabraniać obecności innych fotografów (prawie każda para zgłasza mi obecność wujka/kuzyna/kolegi który pomimo próśb na pewno się wychyli) można napisać, że w przypadku pojawienia się "konkurencji" nie odpowiadamy za jakość zdjęć. To samo można napisać o obecności operatora kamery (to akurat może się przydać)

Nie możesz napisać że w przypadku pojawienia się kameruna twoje fotki mogą być gorszej jakości bo to oczywisty fakt w naszej branży że jakiś jeden kamerun przeważnie jest. W tym punkcie chodziło mi nie o kuzynów z kompaktami tylko o kogoś drugiego z "pro" sprzętem wcinającym mi się w kadr co chwila.


- można napisać coś o ew. zastępstwie (kiedy i dlaczego, czy młodzi mogą zerwać umowę czy nie itd.)

No to by się przydało :) Zaproponuj jak by brzmiał ten punkt.


- koniecznie napisać gdzie odbiór (żeby pary z daleka nie kazały przysyłać na nasz koszt, zawsze to 40-50 zł. w kieszeni)

Pisze w umowie że odbiór w miejscu wyznaczonym przez Wykonawcę. Czyli Ty im mówisz gdzie odbierają. Jak będą psioczyć to niech przyślą kogoś za siebie, wkońcu mogą - mają to w umowie. Ja jak mam wesele setki km od domu to niestety ale muszę wysylać paczką album i DVD, wtedy najpierw płacą przelewem, jak mam kase na koncie to dopiero wysyłam, takie zabezpieczenie w razie W. Polecam kilka zł zwiększyć koszt pakietu jeśli para jest z daleka właśnie na poczet wysłania paczki. Sam tak nie robię bo to nie są jakieś duże pieniądze i częste wesela tak daleko ale jak ktoś ma tak często to warto przyoszczędzić.


- żeby wyglądało pro można dopisać podstawy prawne (robiłem ślub prawnikom (:
w pkt. o przeniesieniu własnośc Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631
z późn. zm.)
i standardowy pkt W sprawach nieuregulowanych niniejszą umową zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu
cywilnego z dnia 23 kwietnia 1964 r. (Dz. U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) oraz
ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r.,
nr 90, poz. 631 z późn. zm.).

Można tylko z takiej umowy robi się 5 stron zamiast 2 jak by pod każdym punktem pisać odsyłacz do Dz. U. :P


- jeżeli umowę podpisujemy z jedną osobą, na końcu można dodać formułkę ze zgodą drugiej osoby (niby zawsze może się wycofać, ale mi jak na razie działa), jak z dwoma osobami to nie ma problemu bo w razie czego muszą zwrócić "rabat"
Ja wolę podpisywać z jedną osobą bo łatwiej mi się dogadać (jakby co nie ma "dwóch na jednego" (:

Nie do końca jestem pewien czy ta jedna osoba ma prawo podpisywać się za tą drugą. W razie bidy mogą krętaczyć.


Co do § 2 pkt 10., to akurat nie przejdzie. Każdy sąd to oddali. Musi być bezsprzeczna wina zamawiającego w uszkodzeniu sprzętu. Uszkodzenie sprzętu to jest ryzyko prowadzącego działalność gospodarczą. Można najwyżej na drodze cywilnej dochodzić od kogoś kto uszkodzi. A jeśli przed kościołem jakiś cwaniak ukradnie Ci aparat, to co? Para młoda ma za to płacić?

Do klienta szedł bym po kasę za sprzęt jak by mi ktoś z gości pijany przyszedł i wziął aparat ode mnie (na siłę albo z miejsca gdzie go kładę) i zaczął np cwaniakować przed towarzyszką jaki on to nie jest fotograf a aparat by mu np spadł. Jak mi by ktoś przed kościołem zakosił aparat to bardziej moja wina niż młodych, wkońcu ja nie upilnowałem. Za to pijany narwaniec to już inna beczka, niech młodzi sobie z nim gadają.

Chyba że tak jak mówisz taki zapis nie jest zgodny z prawem, trzeba to sprawdzić.

wer
21-11-2011, 04:47
Do klienta szedł bym po kasę za sprzęt jak by mi ktoś z gości pijany przyszedł i wziął aparat ode mnie (na siłę albo z miejsca gdzie go kładę) i zaczął np cwaniakować przed towarzyszką jaki on to nie jest fotograf a aparat by mu np spadł. Jak mi by ktoś przed kościołem zakosił aparat to bardziej moja wina niż młodych, wkońcu ja nie upilnowałem. Za to pijany narwaniec to już inna beczka, niech młodzi sobie z nim gadają.

Chyba że tak jak mówisz taki zapis nie jest zgodny z prawem, trzeba to sprawdzić.

W tym pkt. przeniesiona jest wszelka odpowiedzialność za uszkodzenie sprzętu na PM. Para młoda nie odpowiada za zachowanie dorosłych osób. Każdy sam odpowiada za własne czyny (nie dotyczy osób ubezwłasnowolnionych i niepełnoletnich). To przedsiębiorca ponosi ryzyko w czasie wykonywania działalności. Możesz się skontaktować UOKiK w celu dopytania się o ten zapis. Dla analogii, czy taksówkarz może obciążyć pasażera kosztem naprawy samochodu, gdy wjedzie mu ktoś w kufer? Bo jakby dać analogiczny zapis do regulaminu przewozu osób, to właśnie tak by wyglądało.

JAP
21-11-2011, 10:37
Rozwiń to bo Cię nie zrozumiałem, może to ta godzina tak działa... :) chodzi Ci o to żeby to wynagrodzenie było ustalone tak:
pełne_wynagrodzenie - 50% tego wynagrodz. z tyt. udziel. zgody na wykorz. wizerunku = kwota wynagrodzenia na umowie ?
- ja mam wpisaną kwotę, którą podaje, a poniżej pkt taki jak podałem. W sumie tak jak napisałeś, ale nie podaję tego na tacy bo mogło by to zrażać (:


Retuszuję każde zdjęcie jeśli chodzi o syfy czy wygładzanie skóry, ale nie zmieniam rozmiarów np nosa czy uszu. O to mi chodziło w tym zapisie.
- będziesz miał więcej pracy to ograniczysz.. Ale i tak nie retuszujesz wszystkich osób? A po takim zapisie ktoś może zacząć wymagać żeby trochę mamusię odmłodzić (:


Nie możesz napisać że w przypadku pojawienia się kameruna twoje fotki mogą być gorszej jakości bo to oczywisty fakt w naszej branży że jakiś jeden kamerun przeważnie jest. W tym punkcie chodziło mi nie o kuzynów z kompaktami tylko o kogoś drugiego z "pro" sprzętem wcinającym mi się w kadr co chwila.
- dla nas oczywiste, ale dla młodych? A jaka różnica czy przeszkadza wynajęty kamerun czy kuzyn, który często gęsto też ma pro sprzęt?


Można tylko z takiej umowy robi się 5 stron zamiast 2 jak by pod każdym punktem pisać odsyłacz do Dz. U. :P
- to nawet lepiej bo nie będą czytać (: oczywiście żartuję; lepiej żeby przeczytali i zrozumieli to potem lepsza współpraca. A te paragrafy to zajmują tylko 2 linijki.


Nie do końca jestem pewien czy ta jedna osoba ma prawo podpisywać się za tą drugą. W razie bidy mogą krętaczyć.
- czyli? To ma działać bardziej na to żeby po weselu, na które miałem umowę z Młodą - jej mąż nagle nie zaczął wietrzyć okazji do wysępienia jakiegoś rabatu czy czegoś. Tak pamięta, że się zgadzał. Teoretycznie może to odwołać i jeżeli chodzi o ten pkt to lepiej mieć umowę z 2 osobami.

robin102
21-11-2011, 13:23
W samym druku umowy warto sobie jako ostatni punkt na przykład zostawić czyste miejesce na jakieś uwagi które można dopisać w ostatniej chwili. Ludzie płacą często spore pieniądze więc czasem mogą i mają prawo mieć jakieś kaprycho. Miałem parę która chciała aby w umowie byl zapis jak fotograf bedzie ubrany na ich uroczystości bo na ślub brata Młodego foter przyszedł w dresach i obciach był okrutny. Raz się z tym spotkałem. Ostatnio Młoda pyta czy ja piję na weselach i czy można dopisać, a by pan nie pił :mrgreen: dopisałem :) Trudno przewidzieć co się zrodzić może w głowach ludzkich :) Najlepiej takie umowy tworzyć o doświadczenia oparte.
Z drugiej strony trzeba mieć do tego dystans bo to tylko kawałek papieru i tak na serio słabo można wyegzekwować jego zapisy od jednej jak i od drugiej strony bo materia delikatna przecież.


-
- zamiast zabraniać obecności innych fotografów (prawie każda para zgłasza mi obecność wujka/kuzyna/kolegi który pomimo próśb na pewno się wychyli) można napisać, że w przypadku pojawienia się "konkurencji" nie odpowiadamy za jakość zdjęć.
to jest dobry zapis, czasem działa odstrasząjąco. Mam taki podobny.
Większość zapisów to strachy na lachy po prostu :)

gerronimo
21-11-2011, 13:29
"10. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i nie wynikły z winy Wykonawcy pokrywa Zamawiający."

Taki zapis na pewno nie przejdzie. Miałem rok temu niezłą batalię z klientem na ten właśnie temat. Na nasze drugie spotkanie przyszedł ze swoim kuzynem, prawnikiem, który zrobił mi mały wykład i tylko wstydu się najadłem. Nie można obciążyć pary młodej odpowiedzialnością za zachowanie gości na weselu. Ale oczywiście gdy jakiś podpity wujek zniszczy Ci w czasie wesela sprzęt, to możesz oddać sprawę do sądu i żądać od kogoś takiego naprawy szkody.

Aeon88
21-11-2011, 14:24
- ja mam wpisaną kwotę, którą podaje, a poniżej pkt taki jak podałem. W sumie tak jak napisałeś, ale nie podaję tego na tacy bo mogło by to zrażać (:

hmm, czyli twierdzisz że jak w umowie nie jest zawarte że młodzi mają coś z tego że użyczają wizerunku to jest to bezpodstawne i tak naprawdę ich wizerunku używać nie mogę mimo że podpisali punkt że wyrażają na to zgodę? Napisane tam jest że nieodpłatnie i bezterminowo, taki zapis jest w większości wzorów umów, sądziłem że to jest ok.


- będziesz miał więcej pracy to ograniczysz.. Ale i tak nie retuszujesz wszystkich osób? A po takim zapisie ktoś może zacząć wymagać żeby trochę mamusię odmłodzić (:

Nie, nie wszystkich, chyba bym zwariował :D retuszuję młodych jeśli tego wymagają, przeważnie jednak jest ok i nie ma jakiegoś nawału syfów i krost do usunięcia. Ale dobrze by było dopisać że nie retuszuję twarzy gości weselnych a wyłącznie młodych.


- dla nas oczywiste, ale dla młodych? A jaka różnica czy przeszkadza wynajęty kamerun czy kuzyn, który często gęsto też ma pro sprzęt?

każdy trochę przeszkadza, ale wiadomo że bardziej przeszkodzi drugi fotograf czy kamerun któremu coś tam zapłacili niż ten kuzyn z pro sprzętem - kuzynowi powiesz delikatnie żeby się odsunął i musi posłuchać (jeśli ktoś mi się notorycznie ryje wszędzie idę do młodych i mówię że jak chcą zdjęcia kolegi-fotografa to niech mu zrobią, ja bym wolał robić zdjęcia im a nie jego pleców), a ten komu zapłacili będzie fuczył że on też MUSI mieć ok foty bo mu płacą itp itd.


- to nawet lepiej bo nie będą czytać (: oczywiście żartuję; lepiej żeby przeczytali i zrozumieli to potem lepsza współpraca. A te paragrafy to zajmują tylko 2 linijki.

Ok, a co jeśli dokument ma np 3 strony? Nie zmniejszę czcionki niewiadomo jak bo to brzydko wygląda, jak pokręcone umowy polskiego Skarbca. Jak to jest wtedy z podpisem? Trzeba chyba każdą kartkę podpisywać bo jak jest podpis tylko na drugiej to pierwszą możnaby dowolnie podmienić. A może na każdej stronie? Ja obecnie mam umowę 2stronną i podpis jest na drugiej stronie na dole, ale mimo że tylko na jednej stronie a nie na dwóch to raczej wymienić treści tej pierwszej się nie da..


- czyli? To ma działać bardziej na to żeby po weselu, na które miałem umowę z Młodą - jej mąż nagle nie zaczął wietrzyć okazji do wysępienia jakiegoś rabatu czy czegoś. Tak pamięta, że się zgadzał. Teoretycznie może to odwołać i jeżeli chodzi o ten pkt to lepiej mieć umowę z 2 osobami.

Ja mam w umowie miejsce do wypełnienia danymi obydwu osób i miejsce na podpis obydwojga młodych. Tylko że Ty napisałeś żeby dać punkt że jedna osoba podpisująca umowę, podpisuje ją również w imieniu tej drugiej co w razie kłopotów może rodzić konflikty. Nie tak?


"10. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i nie wynikły z winy Wykonawcy pokrywa Zamawiający."

Taki zapis na pewno nie przejdzie. Miałem rok temu niezłą batalię z klientem na ten właśnie temat. Na nasze drugie spotkanie przyszedł ze swoim kuzynem, prawnikiem, który zrobił mi mały wykład i tylko wstydu się najadłem. Nie można obciążyć pary młodej odpowiedzialnością za zachowanie gości na weselu. Ale oczywiście gdy jakiś podpity wujek zniszczy Ci w czasie wesela sprzęt, to możesz oddać sprawę do sądu i żądać od kogoś takiego naprawy szkody.

No to już wiemy jaki zapis musi z umowy zniknąć. Ciekawy fakt, bo w bardzo wielu wzorach umów w sieci znajduje się taki punkt, więc możnaby pomyśleć że jest ok.

gerronimo
21-11-2011, 14:35
No to już wiemy jaki zapis musi z umowy zniknąć. Ciekawy fakt, bo w bardzo wielu wzorach umów w sieci znajduje się taki punkt, więc możnaby pomyśleć że jest ok.
Zgadza się, ten punkt jest w większości wzorów umów ślubnych jakie widziałem w sieci. Jest to niezgodne z prawem, ale wydaje mi się, że przechodzi dlatego, że większość młodych albo w ogóle nie czyta umów, albo ma blade pojęcie o tym co podpisuje. Ja parę umów spisałem z takim zapisem zanim nie trafiłem na tego prawnika, który mi co nieco wytłumaczył ;)

Aeon88
21-11-2011, 15:05
no to wrzucam lekko poprawiony wzór umowy (wyłącznie te poprawki są naniesione które są pewne w 100%, te nad którymi jeszcze dumamy czekają w kolejce :)):



Umowa dotycząca wykonania zdjęć ślubnych


W dniu …………………………………………� �………… r. w …………………………………………� �…………

pomiędzy …………………………………………� �…………………………………………� ��……

oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��……………

zwanymi dalej „Zamawiającym” a Janem Kowalskim, zam. Biedronka 222, 32-222 Nibylandia., PESEL: 112233432524, zwanym dalej „Wykonawcą” została zawarta umowa następującej treści:



§ 1

1. Wykonawca zobowiązuje się w dniu ……………………………………… r. wykonać dzieło w postaci reportażu fotograficznego
z uroczystości ślubu i wesela Zamawiającego w miejscowościach:
a) przygotowania: ………………………………………… i …………………………………………� �
b) ślub: …………………………………………� �……………………………………
c) wesele: …………………………………………� �……………………………………
oraz plener w miejscu i dniu ustalonym wspólnie przez Zamawiającego i Wykonawcę.

2. Zgodnie z ustaleniami obu stron dzieło będzie składało się z fotografii wykonanych podczas:
przygotowań / ślubu / pleneru (w ten sam/inny* dzień) / wesela (do godz. …………………………………………)*
umieszczonych w formie cyfrowej na …… płycie/płytach* DVD oraz …………………………………………� �…………
…………………………………………� �…………………………………………� ��………………………………… .

3. Plener wykonywany w dzień ślubu bez dodatkowych opłat może się odbyć w odległości do …………… km od miejscowości, w której odbywa się wesele.

4. Plener wykonywany w inny dzień niż dzień ślubu bez dodatkowych opłat może się odbyć w odległości do …………… km od miejsca zamieszkania Wykonawcy.

5. Jeśli plener wykonywany jest w większej niż wyznaczone powyżej odległości zostaną naliczone opłaty dodatkowe na poczet kosztów paliwa oraz amortyzacji samochodu Wykonawcy w kwocie Xzł/1km, liczonej od miejsca odbywania się wesela (plener w ten sam dzień) lub od miejsca zamieszkania Wykonawcy (plener w inny dzień), pomniejszonej o ilość kilometrów możliwych do przejechania bezpłatnie w ramach limitów opisanych w punkcie 3. oraz 4. §1.

6. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć plenerowych nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.


§ 2

1. Wykonawca przekaże Zamawiającemu dzieło o którym mowa w §1 w terminie XX dni od daty wykonania ostatnich zdjęć dotyczących tego dzieła w miejscu wskazanym przez Wykonawcę. Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru w.w. dzieła na termin późniejszy pod groźbą rozwiązania umowy z winy Zamawiającego, co będzie skutkowało utratą wpłaconych zadatków oraz niemożnością odebrania przedmiotu tej umowy. Zamawiający może powierzyć odebranie dzieła wskazanej przez siebie osobie jeśli nie będzie mógł uczynić tego osobiście. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w terminie 1 dnia od momentu odbioru przedmiotu umowy uznaje się, iż został przyjęty bez zastrzeżeń.

2. Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się wypłacić Wykonawcy wynagrodzenie w wysokości ………………………zł brutto. Wynagrodzenie to obejmuje koszty dojazdu Wykonawcy na przygotowania, ślub oraz wesele Zamawiającego.

3. W chwili podpisania tej umowy Wykonawca pobrał od Zamawiającego bezzwrotny zadatek w wysokości ………………………zł brutto. W dniu ślubu Zamawiający jest zobowiązany do wypłacenia Wykonawcy drugiego zadatku w wysokości 50% (połowy) wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 2. §2. Drugą połowę wynagrodzenia pomniejszoną o zadatek wpłacony w dniu podpisania umowy Zamawiający wypłaca Wykonawcy w momencie odbioru dzieła.

4. Wykonawca zastrzega sobie prawo do bezterminowego i nieodwołalnego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata, Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie w tych celach swojego wizerunku znajdującego się na wykonanych fotografiach i nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych roszczeń finansowych.

5. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

6. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca. Zamawiający nie może wykorzystywać wykonanych fotografii w celach komercyjnych (zarobkowych).

7. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci, retusz twarzy gości weselnych. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia na fotografiach każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

8. Zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

9. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. Surowe fotografie przekazane Zamawiającemu, poddane nieumiejętnej obróbce i drukowi niskiej jakości mogłyby zaszkodzić wizerunkowi marki Wykonawcy, który te fotografie wykonał. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

10. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż XXXkm.

11. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty.


§ 3

1. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.



…………………………………………� �……

…………………………………………� �…… …………………………………………� �……
(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)


* niepotrzebne skreślić

gerronimo
21-11-2011, 15:30
Mam taką uwagę do sformułowania "bezzwrotny zadatek". Zadatek w swojej istocie jest bezzwrotny i myślę, że nie trzeba słowa "bezzwrotny" dopisywać w umowie. Tutaj jest trochę na ten temat: http://prawa-konsumenta.wieszjak.pl/konsument-uslugi/200116,Roznice-miedzy-zaliczka-a-zadatkiem.html

Aeon88
21-11-2011, 15:41
To słowo jest raczej w gestii informacyjnej a nie jako wymagany przy słowie "zadatek" dodatek. Mało kto z PM wie czym się różni zadatek od zaliczki. Ale jak ktoś chce może to słowo usunąć jak najbardziej, bo wymagane nie jest :)

robin102
21-11-2011, 15:59
Ja mam jeszcze taki zapis, może się tu przydać do tej zbiorowej produkcji bo czarno na białym kto za co płaci jak by trzeba było :)

Dodatkowe koszty związane z realizacją fotograficznej sesji plenerowej, takie jak dojazd w miejsca plenerowe, koszty wynajęcia pojazdów do zdjęć, odzieży, wejściówki, bilety do obiektów, itd. leżą po stronie Zamawiającego.
Jeśli życzeniem Zamawiającego jest, aby fotograficzna sesja plenerowa odbyła się w odległej lokalizacji np. nad morzem, w górach czy innych miejscach ponad 50 km od miejsca zamieszkania Wykonawcy, wymaga to odrębnych ustaleń w formie aneksu do umowy.

J51
21-11-2011, 16:08
W umowie warto dopisać ilość oraz rozmiar oddawanego materiału.

njght_84
21-11-2011, 16:12
ja ostatnio klecę umowę i podsunę swoje spostrzeżenia w formie zapisków, może ktoś coś dołoży i zrobimy jakąs wspólną umowę?

UMOWA Z FOTOGRAFEM - WYKONANIE REPORTAŻU ŚLUBNEGO (data ślubu..................................)
Zawarta w dniu ……………………………………..
pomiędzy:
ZAMAWIAJĄCYM
.................................................. .................................................. ............................................
.................................................. .................................................. ............................................
.................................................. .......................................tel........ .........................................
WYKONAWCĄ
Agencja Fotograficzna "Foto Poniewierski"
ul. Głowackiego 51
32-800 Brzesko
nip 869-184-74-69
nr konta: 04 1090 1838 0000 0001 1276 8115 (proszę o kontakt w celu weryfikacji nr konta)
www.poniewierski.com [email protected]
tel.: 507 022 923
§1.
Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła polegającego na fotograficznym udokumentowaniu przebiegu uroczystości
w dniu …………………
Ślub godzina………………
Miejscem wykonania dzieła są :
1/ Błogosławieństwo, adres:……………............................. ..........................…………………..
2/ Kościół ……............................................ ................………......................... .....................
w: ……...……………………………….
3/ przyjęcie weselne adres: …….................……..................... ................…………………………
4/ sesja plenerowa miejsce: ……....…………………………………� ��………...................................


5/ inne………………………………………� ��……………………………..
6/ telefon osoby będącej pod zasięgiem w dniu uroczystości..................................... .......................








§2.
Zdjęcia w łącznej ilości …........…zostaną wykonane na papierze (błysk / mat/jedwab/metalik) formatu ~21x15, 15x23, 15x15(kwadratowe) 30x15(panorama) w zależności od ujęcia. Biała ramka tak/nie?
Zdjęcia będą kolorowe/w kolorach sepii/ biało czarne/mieszane (można to ująć procentowo).
Zdjęcia w ilości…….......……….(dodatkowo każde ujęcie15zł /szt) zostaną przez wykonawcą przekazane w torebce na zdjęcia, lub w albumie(+……zł), wraz z nośnikiem cyfrowym z oryginalnymi plikami. Podczas wyboru najtańszej opcji filmowania zamawiający otrzyma tylko oryginał.
§3.
Wykonawca zrealizuje dzieło własnym staraniem, przy użyciu własnych narzędzi i na własnych materiałach.
Wykonawca oświadcza, że wykona fotografie z najwyższą starannością i na poziomie technicznym właściwym dla tego rodzaju dzieł.
§4.
Wykonawca wyraża zgodę na obecność podczas uroczystości kamerzysty z odbytym kursem filmowania podczas liturgii ceremonii mszy świętej.
Wykonawca nie wyraża zgody na obecność innych fotografów w kościele podczas ceremonii ślubu.
§5.
Zamawiający zobowiązuje się do zapłaty na rzecz wykonawcy wynagrodzenia w wysokości ........................................zł; Zapłata wynagrodzenia nastąpi w dniu przekazania dzieła.
W przypadku, gdy wykonawca korzysta z własnego środka transportu zamawiający zgadza się pokryć koszta dodatkowe w wysokości 1 zł/km wg faktycznego stanu przejechanych km lub w ogólnej kwocie ustalonej przez strony w wysokości…………....zł.(dotyczy również pleneru)
Jeżeli zamawiający nie ma własnego środka transportu może wynająć w dniu pleneru samochód za kwotę 100zł plus koszty w wysokości 1 zł/km wg faktycznego stanu przejechanych km lub w ogólnej kwocie ustalonej przez strony w wysokości…………....zł..
W dniu dzisiejszym wykonawca potwierdza odbiór od zamawiającego kwoty ........ zł tytułem zadatku.
§6.
1 Przekazanie dzieła nastąpi w terminie do 21 (przeważnie jest to termin 7-14dni)dni od daty uroczystości.
2 W przypadku ustalenia daty sesji plenerowej późniejszej niż data uroczystości, przekazanie działa nastąpi w terminie ustalonym powyżej liczonym od daty tejże sesji. Sesję plenerową planuje się do 14dni od daty ślubu, w innym przypadku trzeba uregulować wpłatę do 30dni od daty uroczystości.
3 W razie opóźnienia zapłaty za zdjęcia stanowiące przedmiot niniejszej umowy zamawiający zobowiązany jest zapłacić wykonawcy karę umowną w wysokości 10zł, za każdy dzień opóźnienia.
4 Jeżeli zdjęcia będą udostępnione kamerzyście do filmu musi widnieć przed projekcją zdjęć w filmie: „Zdjęcia wykonane przez Wojciecha Poniewierskiego” czytelnymi napisami biała czcionka na czarnym tle, to samo tyczy się okładki, celem uniknięcia sytuacji w której firma filmująca pokazywać zdjęć jako swoje co już się zdarzało.


§7.
Wykonawca zachowa na swój użytek, w szczególności dla celów swojej reklamy i promocji, kopie fotografii. Zamawiający wyraża zgodę na późniejsze wykorzystanie dzieła w materiałach reklamujących działalność wykonawcy i z tego tytułu w przyszłości nie będzie przedstawiał żadnych roszczeń finansowych. Jednocześnie wykonawca zobowiązuje się nie wykorzystywać dzieła w żadnym innym charakterze niż wspomniane w niniejszym paragrafie.
§8.
Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
§9.
Ewentualne spory między stronami rozstrzygane będą przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania wykonującego zlecenie.
§10.
W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego.
§11.
Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.
§12
Ewentualne koszty naprawy sprzętu fotograficznego spowodowane uszkodzeniem przez gości weselnych pokrywa w całości Zamawiający.
§13
Zamawiający zapewnia obiad, wodę, oraz miejsce siedzące w czasie wykonania zlecenia.
§14
Zamawiający rezygnując z usług płaci kare do 1 rok wcześniej to 30% wynagrodzenia, do 6 miesięcy to 50% wynagrodzenia, do 3 miesięcy to 80% wynagrodzenia, mniej niż miesiąc 100% wynagrodzenia.
§15
Stawki mogą ulec zmianie do 15% w skali rocznej (licząc rok od 1 stycznia do 31 grudnia).
§16
Wykonawca przekazuje nabywającemu prawa autorskie, z zastrzeżeniem niemożności dalszej odsprzedaży.






WYKONAWCA ZAMAWIAJĄCY

RobertMiernik
21-11-2011, 16:14
Strony wystarczy parafować, nie musi być miejsca na podpis na każdej stronie.

Aeon88
21-11-2011, 16:17
njght_84 tu nie chodzi o to żeby każdy wrzucał wlasną umowę tylko żeby była jedna główna, udoskonalona przez wspólne rady/wysiłki. Tylko wtedy nie będzie bajzlu.

Także zamiast wrzucać nowy wzór podaj tylko punkty których nie ma we wzorze obecnym a które mogłyby lub powinny się tam znaleść.

p4oj
21-11-2011, 16:30
"10. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i nie wynikły z winy Wykonawcy pokrywa Zamawiający."

Taki zapis na pewno nie przejdzie. Miałem rok temu niezłą batalię z klientem na ten właśnie temat. Na nasze drugie spotkanie przyszedł ze swoim kuzynem, prawnikiem, który zrobił mi mały wykład i tylko wstydu się najadłem. Nie można obciążyć pary młodej odpowiedzialnością za zachowanie gości na weselu. Ale oczywiście gdy jakiś podpity wujek zniszczy Ci w czasie wesela sprzęt, to możesz oddać sprawę do sądu i żądać od kogoś takiego naprawy szkody.

Pozwolę sobie nie zgodzić z usunięciem tego zapisu. Ja bym co najwyżej uszczegółowił o zapis
"celowe i świadome zniszczenie sprzętu"
Gospodarzami imprezy weselnej są państwo młodzi i oni odpowiadają za bezpieczeństwo na tej imprezie.
Jeśli nie są pewni swoich gości to niech zatrudnią ochronę tak jak to robi się w przypadku imprez masowych.

A wypity wujek nie jest stroną umowy, więc prawnik sprał ci mózg żeby dopiąć swego. Ja bym go olał i jak nie
podpiszą to nie ma wesela. Było iść do innej papugi i zapytać, zdziwiłbyś sie jak potrafią interpretować.

Osobiście miałem sytuacje gdzie dostałbym po ryju od wychlanego kuzyna za to ze byłem i robiłem
zdjęcia, cyt: "albo usuniesz albo dostaniesz po ryju" usunąłem... powiedziałem młodym - rozłożyli ręce
i fotek nie ma.

Dlatego uważam ze taki zapis musi być, niech wiedzą ze oni odpowiadają i niech na drugi raz wyproszą awanturnika
z wesela.

robin102
21-11-2011, 16:42
Gospodarzami imprezy weselnej są państwo młodzi i oni odpowiadają za bezpieczeństwo na tej imprezie.
Jeśli nie są pewni swoich gości to niech zatrudnią ochronę tak jak to robi się w przypadku imprez masowych.
A wypity wujek nie jest stroną umowy, więc prawnik sprał ci mózg żeby dopiąć swego. .

dlatego ja od zawsze ma taki zapis:

Zamawiający zapewnia Wykonawcy w dniu wykonywania utworu określonego w umowie możliwość nieodpłatnego korzystania z posiłków, napojów, oraz noclegu jeśli wymagają tego okoliczności realizacji utworu, co określa Wykonawca.
Zamawiający zobowiązany jest także zapewnić bezpieczeństwo Wykonawcy w czasie wykonywania utworu.

mooondry on czy guuupi, ale jest

witus
21-11-2011, 16:42
"p4oj" gdybyś ty zamawiał zdjęcia podpisałbyś coś takiego ? ... nigdy bym się na coś takiego nie zgodził niech sobie fotograf pilnuje swoich zabawek taką ma pracę ! Myślę, że wiele pobożnych życzeń, które zawarte są w umowach przechodzą tylko dlatego, że ludzie tego nie czytają ...

robin102
21-11-2011, 16:47
Aaaaa i jeszcze drobna uwaga, nie wpisujcie w umowy zawierane czasem półtora roku wcześniej miejsca plenerowego, bo to bez sensu jest. Przecież kto to wie jaki fajny pomysł przyjdzie przez ten czas do głowy i czy ulubionej hali fabrycznej w międzyczasie nie zburzą.
Warto zaznaczyć ile sesja w plenerze trwa, 3-4 godziny ? u mnie tyle zejdzie z jeżdżeniem po okolicy.
Wyżej tam w czyjejś umowie jest na to wykropkowanie.

Krzysiek B
21-11-2011, 17:43
"p4oj" gdybyś ty zamawiał zdjęcia podpisałbyś coś takiego ? ... nigdy bym się na coś takiego nie zgodził niech sobie fotograf pilnuje swoich zabawek taką ma pracę ! ...

Witus dziwnie postrzegasz pracę fotografa.
Myślę, że kolega p4oj ma rację.
Punkt o odpowiedzialności PM za bezpieczeństwo na imprezie czy jak to ujął robin102 "Zamawiający zobowiązany jest także zapewnić bezpieczeństwo Wykonawcy w czasie wykonywania utworu" dla mnie jest obowiązkowy.
U mnie brzmi on tak:

"Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia pokrywa Zleceniodawca".

Bez względu na brzmienie PM muszą mieć świadomość, że pracujemy na sprzęcie, który często kosztuje kilkadziesiąt tys pln i z tego względu należy nam zapewnić bezpieczeństwo wykonywania pracy.

Porównania z taksówkarzem proszę sobie darować.
Kierowcy (nie tylko zawodowi) mogą sobie wykupić AC, fotograf ślubny nie posiada tego komfortu.

robin102
21-11-2011, 17:55
Z tym zwrotem o pokrywaniu strat powstałych przy realizacjach reportaży to bym nie szarżował za bardzo. Co innego groźny ;) zapis o zapewnieniu bezpieczeństwa wykonawcy, a co innego roszczenia do portfela PM za potłuczone szkło. Wesele to potencjalnie kozacka impreza która zawsze może się przerodzić w kataklizm dla fotografa, szczególnie tu u mnie na kresach. Ludzie tu gościnni, ale i temperamentni, no i bardzo zazdrośni o swoje kobity :mrgreen:

Aeon88
21-11-2011, 18:00
Pozwolę sobie nie zgodzić z usunięciem tego zapisu. Ja bym co najwyżej uszczegółowił o zapis
"celowe i świadome zniszczenie sprzętu"
Gospodarzami imprezy weselnej są państwo młodzi i oni odpowiadają za bezpieczeństwo na tej imprezie.
Jeśli nie są pewni swoich gości to niech zatrudnią ochronę tak jak to robi się w przypadku imprez masowych.

A wypity wujek nie jest stroną umowy, więc prawnik sprał ci mózg żeby dopiąć swego. Ja bym go olał i jak nie
podpiszą to nie ma wesela. Było iść do innej papugi i zapytać, zdziwiłbyś sie jak potrafią interpretować.

Osobiście miałem sytuacje gdzie dostałbym po ryju od wychlanego kuzyna za to ze byłem i robiłem
zdjęcia, cyt: "albo usuniesz albo dostaniesz po ryju" usunąłem... powiedziałem młodym - rozłożyli ręce
i fotek nie ma.

Dlatego uważam ze taki zapis musi być, niech wiedzą ze oni odpowiadają i niech na drugi raz wyproszą awanturnika
z wesela.

No to trzeba to u prawnika sprawdzić i najlepiej jak by był na to jakiś paragraf który można przytoczyć w umowie, żeby młodzi nawet nie próbowali wciskać że to niezgodne z prawem (jeśli oczywiście jest zgodne). Dla mnie i pewnie dla wielu innych to bardzo wazny punkt umowy, dobrze by było jak by mógł w niej zostać. Ja bym go ujął tak:

"Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i wynikły z winy uczestników uroczystości pokrywa Zamawiający, który zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa Wykonawcy podczas wykonywania jego pracy."

Teraz tylko trzeba znaleść na to paragraf.


njght_84 ta Twoja umowa jest napisana strasznie chaotycznie i niepoprawnie językowo, niektóre treści nie trzymają się kupy:
- przekazanie autorskich praw bez możliwości odsprzedaży - nie możesz przekazać praw autorskich, są one niezbywalne, mozesz tylko prawa majątkowe
- pisanie przy terminie 21dniowym że średni termin to 7-14dni - po co to?
- dawanie w umowie opcji typu zamawiający zapłaci tyle LUB tyle, nie może to tak wyglądać, albo piszesz że wynajęcie auta na plener to 100zł + 1zł/1km albo wstawiasz puste pole na wpisanie kwoty. Jeśli ustalisz na gębę z młodym że to będzie 300zł bo to daleko, to młody może tak naprawdę zapłacić wg pierwszej wersji bo ma w umowie to LUB, i wtedy jesteś w plecy, nie możesz mu nakazać płacenia 300zł jeśli ma wybór który mu dałeś

Ale jeden punkt bym dodał do naszego wzoru ogólnego który rozbudowujemy, tylko zapisałbym go trochę innymi słowami:

"Jeśli Zamawiający udostepni wykonane fotografie będące przedmiotem tej umowy kamerzyście w celu umieszczenia ich w filmie, na okładce etui lub na etykiecie nośnika zawierającego materiał z uroczystości, kamerzysta musi umieścić informację o autorze zdjęć w miejscu w którym owe zdjęcia wykorzystał w sposób wyraźny, czytelny i jednoznaczny, nie utrudniający odnalezienie tej informacji przez osoby oglądające materiał. W przeciwnym wypadku w kierunku kamerzysty zostaną skierowane odpowiednie kroki prawne w celu zadośćuczynienia strat wynikłych z reklamowania jego działalności przy użyciu fotografii Wykonawcy."

Myślę że to przydatny punkt.

gerronimo
21-11-2011, 19:31
@Aeon88, też myślę że przydatny. Ale ten zapis o przeniesieniu odpowiedzialności na Zamawiającego za uszkodzenia sprzętu podczas reportażu to moim zdaniem przesada. W takiej formie jak to było tutaj proponowane na pewno do niego nie wrócę. Jeśli zdarzyłoby się, że faktycznie ktoś uszkodzi mi aparat, to "rozliczał" się będę z tą konkretną osobą. A jak np. poślizgniecie się w kościele i upadając uszkodzicie obiektyw, to też za to ma odpowiadać para młoda? A może ksiądz, bo nie zadbał o wyczyszczenie kościoła? ;)

Ja w mojej umowie mam jeszcze takie zapisy, których tutaj nie widziałem.

"Zamawiający może publikować zdjęcia w Internecie (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, wysyłać e-mailem itp.) wyłącznie w formie otrzymanych na płycie DVD miniatur z sygnaturą (logo) Wykonawcy. Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy."

"Wykonawca zobowiązuje się przechowywać kopie bezpieczeństwa wykonanych fotografii w formie cyfrowej przez okres 12 miesięcy, licząc od daty ślubu. Po tym czasie kopie zdjęć zostaną usunięte."

"W przypadku zdarzeń losowych lub choroby, uniemożliwiających Wykonawcy realizację zlecenia, Wykonawca dołoży wszelkich starań, żeby wyznaczyć w zastępstwie innego fotografa, który wykona usługę dla Zamawiającego na poziomie nie niższym niż Wykonawca. "

"W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła."

"Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę. Po zawarciu umowy rezygnacja z jakiejkolwiek przyczyny z sesji plenerowej poślubnej i/lub sesji narzeczeńskiej nie powoduje obniżenia ceny za usługę."

Aeon88
21-11-2011, 20:01
Jeśli zdarzyłoby się, że faktycznie ktoś uszkodzi mi aparat, to "rozliczał" się będę z tą konkretną osobą.

Jeśli ten zapis który tu omawiamy jest sprzeczny z prawem to tak trzeba będzie to załatwiać w razie takich sytuacjach.


A jak np. poślizgniecie się w kościele i upadając uszkodzicie obiektyw, to też za to ma odpowiadać para młoda? A może ksiądz, bo nie zadbał o wyczyszczenie kościoła? ;)

Proszę Cię, to są porównania na poziomie... no właśnie. Nie popadajmy w skrajności :) wyraźnie było napisane że PM płaci jeśli "uszkodzenia wynikły z winy uczestników uroczystości" :)

A co do Twoich punktów:


"Zamawiający może publikować zdjęcia w Internecie (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, wysyłać e-mailem itp.) wyłącznie w formie otrzymanych na płycie DVD miniatur z sygnaturą (logo) Wykonawcy.

To powyżej to moim zdaniem troche naciągane jest.. Nie można narzucać młodym żeby pokazywali innym zdjęcia np na nk wyłącznie z Twoim logo.. Za to drugą część tego punktu jak najbardziej bym dodal do naszej umowy:


Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy."

Te cztery poniższe też są ok :)


"Wykonawca zobowiązuje się przechowywać kopie bezpieczeństwa wykonanych fotografii w formie cyfrowej przez okres 12 miesięcy, licząc od daty ślubu. Po tym czasie kopie zdjęć zostaną usunięte."

"W przypadku zdarzeń losowych lub choroby, uniemożliwiających Wykonawcy realizację zlecenia, Wykonawca dołoży wszelkich starań, żeby wyznaczyć w zastępstwie innego fotografa, który wykona usługę dla Zamawiającego na poziomie nie niższym niż Wykonawca. "

"W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła."

"Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę. Po zawarciu umowy rezygnacja z jakiejkolwiek przyczyny z sesji plenerowej poślubnej i/lub sesji narzeczeńskiej nie powoduje obniżenia ceny za usługę."
[/I]

JAP
21-11-2011, 20:31
Cytat:
hmm, czyli twierdzisz że jak w umowie nie jest zawarte że młodzi mają coś z tego że użyczają wizerunku to jest to bezpodstawne i tak naprawdę ich wizerunku używać nie mogę mimo że podpisali punkt że wyrażają na to zgodę? Napisane tam jest że nieodpłatnie i bezterminowo, taki zapis jest w większości wzorów umów, sądziłem że to jest ok.
- jeżeli nie zawrzesz klauzuli o "rabacie za wizerunek" w każdej chwili mogą odwołać zgodę bez podania przyczyny. Zapis o nieodpłatności i bezterminowości jest niezgodny z prawem. Jeżeli jest ta klauzula to owszem mogą cofnąć zgodę ale muszą "zwrócić" rabat (:



Cytat:
... Ale dobrze by było dopisać że nie retuszuję twarzy gości weselnych a wyłącznie młodych.
- ja bym nie pisał, możesz to powiedzieć na spotkaniu, ale umieszczając taki zapis możesz wdepnąć na minę..


Cytat:
każdy trochę przeszkadza, ale wiadomo że bardziej przeszkodzi drugi fotograf czy kamerun któremu coś tam zapłacili niż ten kuzyn z pro sprzętem - kuzynowi powiesz delikatnie żeby się odsunął i musi posłuchać (jeśli ktoś mi się notorycznie ryje wszędzie idę do młodych i mówię że jak chcą zdjęcia kolegi-fotografa to niech mu zrobią, ja bym wolał robić zdjęcia im a nie jego pleców), a ten komu zapłacili będzie fuczył że on też MUSI mieć ok foty bo mu płacą itp itd.
- dlatego piszesz, że w razie ich obecności jakość może zostać zaniżona (jak ktoś już dopisał) - nie przejmujesz się wtedy fuczeniem, młodzi też mogą na Twoje uwagi odpowiedzieć: masz sobie poradzić, po to cię wynajęliśmy żebyś był niewidzialny i wszystko widział (:


Cytat:
Ok, a co jeśli dokument ma np 3 strony? Nie zmniejszę czcionki niewiadomo jak bo to brzydko wygląda, jak pokręcone umowy polskiego Skarbca. Jak to jest wtedy z podpisem? Trzeba chyba każdą kartkę podpisywać bo jak jest podpis tylko na drugiej to pierwszą możnaby dowolnie podmienić. A może na każdej stronie? Ja obecnie mam umowę 2stronną i podpis jest na drugiej stronie na dole, ale mimo że tylko na jednej stronie a nie na dwóch to raczej wymienić treści tej pierwszej się nie da..
- No i co, że ma 3 strony? Na każdej parafujecie, na ostatniej i ew. aneksach podpisujecie w odpowiednim miejscu.
A jak podpisujesz inne umowy na kablówkę, internet, telefon?


Cytat:
Ja mam w umowie miejsce do wypełnienia danymi obydwu osób i miejsce na podpis obydwojga młodych. Tylko że Ty napisałeś żeby dać punkt że jedna osoba podpisująca umowę, podpisuje ją również w imieniu tej drugiej co w razie kłopotów może rodzić konflikty. Nie tak?
- jeżeli podpisujesz umowę z obydwiema osobami to podpisują obydwoje, jak z jedną to podpisuje tylko jedna, nie może podpisać w imieniu drugiej (chyba, że z upoważnieniem). Druga co najwyżej może niezależnie podpisać odpowiednią formułkę (ja tak mam, ale teoretycznie nie jest to najbezpieczniejsze rozwiązanie, tak jak pisałem jest to wynik kompromisu między podpisywaniem z dwiema osobami, a uzyskaniem zgody tej drugiej osoby przy umowie z jedną stroną - yy, rozumiecie co mam na myśli? (:


Napisał gerronimo Zobacz post
"Zamawiający może publikować zdjęcia w Internecie (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, wysyłać e-mailem itp.) wyłącznie w formie otrzymanych na płycie DVD miniatur z sygnaturą (logo) Wykonawcy.
To powyżej to moim zdaniem troche naciągane jest.. Nie można narzucać młodym żeby pokazywali innym zdjęcia np na nk wyłącznie z Twoim logo.. Za to drugą część tego punktu jak najbardziej bym dodal do naszej umowy:
- dlaczego?? To jest w Twoim interesie żeby w sieci pokazywali zdjęcia odpowiednio przygotowane pod internet z Twoim podpisem (więcej osób trafi na Twoją stronę) i bez przeróbek, które mogą szkodzić Twojej marce.
Klient nasz pan, ale tu akurat trzeba szanować swoją pracę (napisał ten co jak miesiąc temu zmienił kompa to nie znalazł czasu na nagranie akcji tworzącej miniaturki i oddaje któryś materiał z kolei bez tej darmowej reklamy :confused:

wer
21-11-2011, 22:15
"10. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i nie wynikły z winy Wykonawcy pokrywa Zamawiający."

Taki zapis na pewno nie przejdzie. Miałem rok temu niezłą batalię z klientem na ten właśnie temat. Na nasze drugie spotkanie przyszedł ze swoim kuzynem, prawnikiem, który zrobił mi mały wykład i tylko wstydu się najadłem. Nie można obciążyć pary młodej odpowiedzialnością za zachowanie gości na weselu. Ale oczywiście gdy jakiś podpity wujek zniszczy Ci w czasie wesela sprzęt, to możesz oddać sprawę do sądu i żądać od kogoś takiego naprawy szkody.

Ja bym pomyślał o punkcie gwarantującym możliwość zaprzestania reportażu gdy sytuacja robi się nieciekawa. Może nie każde wesele kończy się pokazem tradycyjnej sztuki walki sztacheta-do, ale lepiej mieć zapis, że PM ma zagwarantować warunki do wykonania reportażu i w razie braku takich warunków fotograf może przerwać reportaż z odpowiednimi skutkami finansowymi dla pary.

gerronimo
21-11-2011, 23:40
Nie można narzucać młodym żeby pokazywali innym zdjęcia np na nk wyłącznie z Twoim logo.

Uważam przeciwnie :) Ja zawsze nagrywam młodym zdjęcia na DVD w dwóch folderach: 1 folder - w oryginalnej rozdzielczości, 2 folder - pomniejszone do wielkości 800 px na dłuższym boku i z moją sygnaturą. Oczekuję od klienta, że jeśli będzie gdzieś te zdjęcia pokazywał, to właśnie w takiej formie, ewentualnie musi podać nazwisko autora, czyli moje.

Foto7
22-11-2011, 00:39
Napisał Aeon88
Nie można narzucać młodym żeby pokazywali innym zdjęcia np na nk wyłącznie z Twoim logo.

jakie narzucanie, należy się jak psu buda:)
to obowiązek i to ustawowy!

Warto pamiętać że o ile prawa majątkowe możemy sprzedać, to prawa autorskie (generalnie) mamy dożywotnio, więc sprzedanie zdjęcia nie zwalnia kupującego z umieszczenia nazwiska autora.

A zresztą:

"
Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną
w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem,
a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania
go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.


Tak więc mam wg pkt 2 do oznaczenia swojego utworu i to ja decyduje w jakiej formie, czy to podpis pod lub na zdjęciu lub logo które jest też moim podpisem.
Jak ktoś dostaje ode mnie oryginały które może wywołać to ma też przygotowane miniatury do publikacji w internecie.

njght_84
22-11-2011, 11:21
to jest narazie zbiór paragrafów, dałem tutaj żeby może doprowadzić umowę ślubną do perfekcji.

Sapphiron
22-11-2011, 12:02
to jest narazie zbiór paragrafów, dałem tutaj żeby może doprowadzić umowę ślubną do perfekcji.

Więc zbierz te paragrafy, pójdź do prawnika, zapłać mu i ciesz się perfekcyjna umową...


Człowieku marudzisz bardziej niż ja a to już jest bardzo niebezpieczne...

gerronimo
22-11-2011, 12:34
to jest narazie zbiór paragrafów, dałem tutaj żeby może doprowadzić umowę ślubną do perfekcji.

A czym jest umowa jak nie zbiorem paragrafów? Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak umowa idealna, ale taka luźna wymiana zdań pozwala przynajmniej otworzyć oczy na pewne sprawy.



- żeby zgoda na użyczenie wizerunku miała sens trzeba dopisać przy ustalonej kwocie, że przy wycenie zastosowano rabat np. 50% (ja mam 25% - młodzi prędzej na to pójdą, a ja mam parę gratisowych złociszy, ale jak ktoś buduje folio to lepiej dać 50%) za zgodę...

A'propos tego właśnie. Czy ktoś to jeszcze stosuje i z jakimi rezultatami? Bo moim zdaniem klient czytając taką umowę może poczuć się jakby fotograf próbował go naciągnąć. No chyba, że wcześniej, gdy wysyłacie ofertę jest wzmianka o tym, że ceny w niej podane zawierają rabat w zamian za możliwość publikacji zdjęć.

Aeon88
22-11-2011, 15:05
- jeżeli nie zawrzesz klauzuli o "rabacie za wizerunek" w każdej chwili mogą odwołać zgodę bez podania przyczyny. Zapis o nieodpłatności i bezterminowości jest niezgodny z prawem. Jeżeli jest ta klauzula to owszem mogą cofnąć zgodę ale muszą "zwrócić" rabat (:

Podaj na to jakiś paragraf, że taki zapis jest niezgodny z prawem a powinno to wyglądać tak jak mówisz czyli w jakiejś formie musi w umowie być zapis że młodzi coś z użyczania wizerunku mają bo inaczej to bezprawne jest.

Taki punkt jak podałem jest w każdym wzorze umowy w sieci, zarówno w tych zrobionych przez zwykłych ludzi jak i tych niby po porozumieniu z prawnikiem. Jeśli masz rację trzeba to będzie jak najprędzej zmienić i coś takiego jak piszesz w umowie zamieścić.


- dlatego piszesz, że w razie ich obecności jakość może zostać zaniżona (jak ktoś już dopisał) - nie przejmujesz się wtedy fuczeniem, młodzi też mogą na Twoje uwagi odpowiedzieć: masz sobie poradzić, po to cię wynajęliśmy żebyś był niewidzialny i wszystko widział (:

Masz rację :)


- jeżeli podpisujesz umowę z obydwiema osobami to podpisują obydwoje, jak z jedną to podpisuje tylko jedna, nie może podpisać w imieniu drugiej (chyba, że z upoważnieniem).

Dokladnie. Nawet to upoważnienie nie jest jakimś rozwiązaniem, bo przecież młody pisząc upoważnienie dla młodej nie zna jeszcze warunków mojej umowy, bo młoda też ich nie zna więc nie może mu ich przedstawić aby uzyskać upoważnienie do jej podpisania (bo mimo że oboje widzą moją ofertę na stronie czyli to co dostaną w cenie to pełnej umowy którą mają podpisać i ich warunków nie widzą). A podpisywanie upoważnienia w ciemno jest bez sensu prawnego. Są dwie osoby, podpisują dwie i tak jest najlepiej. Jest jedna, podpisuje jedna, i tylko za siebie.


Uważam przeciwnie :) Ja zawsze nagrywam młodym zdjęcia na DVD w dwóch folderach: 1 folder - w oryginalnej rozdzielczości, 2 folder - pomniejszone do wielkości 800 px na dłuższym boku i z moją sygnaturą. Oczekuję od klienta, że jeśli będzie gdzieś te zdjęcia pokazywał, to właśnie w takiej formie, ewentualnie musi podać nazwisko autora, czyli moje.

Też tak robię, tylko jak do tej pory prosiłem wyłącznie slownie aby w internecie umieszczali zdjęcia z moim logo bo to dla mnie reklama. I część tak robiła, część nie.


Warto pamiętać że o ile prawa majątkowe możemy sprzedać, to prawa autorskie (generalnie) mamy dożywotnio, więc sprzedanie zdjęcia nie zwalnia kupującego z umieszczenia nazwiska autora. A zresztą:

"
Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną
w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem,
a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania
go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.


Tak więc mam wg pkt 2 do oznaczenia swojego utworu i to ja decyduje w jakiej formie, czy to podpis pod lub na zdjęciu lub logo które jest też moim podpisem.
Jak ktoś dostaje ode mnie oryginały które może wywołać to ma też przygotowane miniatury do publikacji w internecie.

Macie rację, to jest w naszym interesie. A skoro jest na to paragraf że mam prawo żądać żeby każde moje zdjęcie umieszczone w sieci czy gdziekolwiek miało mój podpis/logo podklejone to jak najbardziej jestem ZA żeby taki zapis do umowy wprowadzić.

Aeon88
22-11-2011, 16:58
to wrzucam umowę z nowymi poprawkami:



Umowa dotycząca wykonania zdjęć ślubnych


W dniu …………………………………………� �………… r. w …………………………………………� �…………

pomiędzy …………………………………………� �…………………………………………� ��……

oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��……………

zwanymi dalej „Zamawiającym” a Janem Kowalskim, zam. Biedronka 222, 32-222 Nibylandia., PESEL: 112233432524, zwanym dalej „Wykonawcą” została zawarta umowa następującej treści:



§ 1

1. Wykonawca zobowiązuje się w dniu ……………………………………… r. wykonać dzieło w postaci reportażu fotograficznego z uroczystości ślubu i wesela Zamawiającego w miejscowościach:
a) przygotowania: ………………………………………… i …………………………………………� �
b) ślub: …………………………………………� �……………………………………
c) wesele: …………………………………………� �……………………………………
oraz plener w miejscu i dniu ustalonym wspólnie przez Zamawiającego i Wykonawcę.

2. Zgodnie z ustaleniami obu stron dzieło będzie składało się z fotografii wykonanych podczas:
przygotowań / ślubu / pleneru (w ten sam/inny* dzień) / wesela (do godz. …………………………………………)*
umieszczonych w formie cyfrowej na …… płycie/płytach* DVD oraz …………………………………………� �…………
…………………………………………� �…………………………………………� ��…………………………… …… .

3. Plener bez dodatkowych opłat może odbyć się w odległości do XXkm od miejscowości w której odbywa się wesele (plener w ten sam dzień) lub od miejsca zamieszkania Wykonawcy (plener w inny dzień). Jeśli plener wykonywany jest w większej niż wyznaczona odległości, za każdy kolejny km zostaną naliczone opłaty dodatkowe na poczet kosztów paliwa oraz amortyzacji samochodu Wykonawcy w kwocie Xzł/1km.

4. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć plenerowych nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.

5. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu może trwać maksymalnie 3 godziny licząc od momentu przyjazdu na miejsce wykonywania zdjęć do momentu wyjazdu z tego miejsca. Za każdą dodatkową godzinę pracy zostanie naliczona opłata dodatkowa w kwocie XXXzł/1h.

6. Dodatkowe koszty związane z realizacją fotograficznej sesji plenerowej, takie jak koszty wynajęcia pojazdów do zdjęć, odzieży, wejściówki, bilety do obiektów, itd. leżą po stronie Zamawiającego.


§ 2

1. Wykonawca przekaże Zamawiającemu dzieło o którym mowa w §1 w terminie XX dni od daty wykonania ostatnich zdjęć dotyczących tego dzieła w miejscu wskazanym przez Wykonawcę. Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru w.w. dzieła na termin późniejszy pod groźbą rozwiązania umowy z winy Zamawiającego, co będzie skutkowało utratą wpłaconych zadatków oraz niemożnością odebrania przedmiotu tej umowy. Zamawiający może powierzyć odebranie dzieła wskazanej przez siebie osobie jeśli nie będzie mógł uczynić tego osobiście. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w terminie 1 dnia od momentu odbioru przedmiotu umowy uznaje się, iż został przyjęty bez zastrzeżeń.

2. Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się wypłacić Wykonawcy wynagrodzenie w wysokości ………………………zł brutto. Wynagrodzenie to obejmuje koszty dojazdu Wykonawcy na przygotowania, ślub oraz wesele Zamawiającego.

3. W chwili podpisania tej umowy Wykonawca pobrał od Zamawiającego zadatek w wysokości ………………………zł brutto. W dniu ślubu Zamawiający jest zobowiązany do wypłacenia Wykonawcy drugiego zadatku w wysokości 50% (połowy) wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 2. §2. Drugą połowę wynagrodzenia pomniejszoną o zadatek wpłacony w dniu podpisania umowy Zamawiający wypłaca Wykonawcy w momencie odbioru dzieła.

4. Wykonawca zastrzega sobie prawo do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata, Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie w tych celach swojego wizerunku znajdującego się na wykonanych fotografiach i nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych roszczeń finansowych.

5. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

6. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca.

7. Jeśli Zamawiający udostepni fotografie będące przedmiotem tej umowy kamerzyście w celu umieszczenia ich w filmie, na okładce etui lub na etykiecie nośnika zawierającego materiał z uroczystości, kamerzysta musi umieścić informację o autorze zdjęć w miejscu w którym owe zdjęcia wykorzystał w sposób wyraźny, czytelny i jednoznaczny, nie utrudniający odnalezienie tej informacji przez osoby oglądające materiał.

8. Zamawiający może publikować zdjęcia w internecie, prasie lub innego typu mediach (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, lokalnych gazetkach itp.) wyłącznie wraz z umieszczonym na zdjęciu podpisem lub logiem autora zdjęć, czyli Wykonawcy. Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy.

9. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci, retusz twarzy gości weselnych. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia na fotografiach każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

10. Zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

11. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. Surowe fotografie przekazane Zamawiającemu, poddane nieumiejętnej obróbce i drukowi niskiej jakości mogłyby zaszkodzić wizerunkowi marki Wykonawcy, który te fotografie wykonał. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

12. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż XXXkm.

13. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty. W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia i/lub dodatkowych kamerzystów, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła.

14. W przypadku zdarzeń losowych lub choroby, uniemożliwiających Wykonawcy realizację zlecenia, Wykonawca dołoży wszelkich starań, żeby wyznaczyć w zastępstwie innego fotografa, który wykona usługę dla Zamawiającego na poziomie nie niższym niż Wykonawca.


§ 3

1. Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości lub sesji plenerowych określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę.

2. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.



…………………………………………� �……

…………………………………………� �…… …………………………………………� �……
(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)


* niepotrzebne skreślić


Do dodania obecnie mamy jeszcze taki punkt (trzeba znaleść paragraf potwierdzający jego zgodność z prawem):

"Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i wynikły z winy uczestników uroczystości pokrywa Zamawiający, który zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa Wykonawcy podczas wykonywania jego pracy."


A do zmiany mamy ten:

4. Wykonawca zastrzega sobie prawo do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata, Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie w tych celach swojego wizerunku znajdującego się na wykonanych fotografiach i nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych roszczeń finansowych.

na mniej więcej ten:

4. Wynagrodzenie dla Wykonawcy ujęte w punkcie 2. §2 zawiera rabat w wysokości 50% z tytułu wyrażenia zgody na wykorzystywanie wizerunku Zamawiającego na potrzeby reklamowe Wykonawcy, co upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody będzie zobowiązany do zwrotu rabatu w pełnej jego kwocie.

JAP, czekam tylko na paragraf ;)

Aeon88
22-11-2011, 17:54
Hmm, wpadłem na pewien pomysł jak załatwić propozycję kolegi JAP, bo jak zaczniemy wypisywać rabaty itp to sie zaczną pytania jak to księgować (czy kwota pełna i wpisywać rabat czy podawać tylko kwotę po rabacie itp) i zamiast czegoś takiego:

4. Wynagrodzenie dla Wykonawcy ujęte w punkcie 2. §2 zawiera rabat w wysokości 50% z tytułu wyrażenia zgody na wykorzystywanie wizerunku Zamawiającego na potrzeby reklamowe Wykonawcy, co upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody będzie zobowiązany do zwrotu rabatu w pełnej jego kwocie.

napisałbym coś takiego:

4. Kwota wynagrodzenia dla Wykonawcy ujęta w punkcie 2. §2 uwzględnia fakt, iż Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie jego wizerunku w celach reklamowych Wykonawcy, i upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody z przyczyny innej niż niezgodne z niniejszą umową wykorzystywanie jego wizerunku, zostanie spisana osobna umowa dotycząca przekazania majątkowych praw autorskich do wykonanych fotografii, gdzie Wykonawca zrzeknie się praw do wykorzystywania zdjęć na jakichkolwiek polach eksploatacji na rzecz Zamawiającego, za co będzie Wykonawcy przysługiwało odopowiednie wynagrodzenie.

Czyli że cena jest taka a nie inna bo klient wyraża zgodę na publikację zdjęć z jego wizerunkiem w celu mojej reklamy. Jeśli klient zmieni zdanie bez poważnego powodu (jeśli go nie skrzywdziłem w jakikolwiek sposób) podpiszemy umowę o przekazanie autorskich praw majątkowych, ja się zrzeknę praw do zdjęć i dostanę odpowiednią za to kasę. Nie ma tu mowy o jakimś rabacie więc z księgowaniem tego nie będzie problemu - wszystko zostanie jak do tej pory :)

Co myślicie?

logitech55
22-11-2011, 19:38
JAP, czekam tylko na paragraf ;)

kodeks cywilny
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

kazzi
22-11-2011, 20:15
Nie zajmuję się zawodowo fotografią ale takie umowy wyglądają jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.Rozumiem,że pewne sprawy muszą być uzgodnione ,jednak nadmierne ograniczanie praw drugiej
strony potrafi zniechęcić potencjalnych klientów.Chodzi mi tu o prawo do wykorzystania wizerunku i ograniczenia w dysponowaniu produktem za który zamawiający zapłacił.Nie wszyscy zgodzą się na
zamieszczanie zdjęć z ich prywatnej imprezy na wirtualnych lub realnych witrynach.Co zrobisz jeśli nie wyrażą na to zgody,pomnożysz cenę za usługę.Wtedy z pewnością Ci podziękują.Ten punkt powinien
być na zasadzie pełnej dobrowolności w zamian np za kilka dodatkowych fot w dużym rozmiarze a i tylko tych które wybrali by zamawiający.Nigdy nie uzyskasz zgody do publikacji wizerunku od wszystkich
gości weselnych więc publikacja takich zdjęć przypomina stąpanie po kruchym lodzie.Nigdy też nie sprawdzisz co zrobią młodzi ze zdjęciami ze swojej imprezy ,nawet jak wykorzystają je wbrew podpisanym
umową to nie zdecydowałbym się na jakieś cywilne powództwa i procesy sądowe.Zyskasz tylko nieprzychylną opinię i w rezultacie stracisz klientów.Próba przeniesienia odpowiedzialności na PM za
uszkodzony lub zniszczony sprzęt to jakiś chory pomysł,od tego są paragrafy kodeksu cywilnego lub prawnego.

RobertMiernik
22-11-2011, 20:18
Rzeczywiście trochę topic idzie w kierunku: "Młodzi, ale wam przypie_ole", ale z drugiej strony wydaje mi się, że dobrze przerobiona z młodymi, taka umowa jest dobrą dupochronką na 'wszelkie' okazje...

Wszystko zależy od tego w jaki sposób przedstawi się młodym swoją stronę...

gerronimo
22-11-2011, 21:46
Nie zajmuję się zawodowo fotografią ale takie umowy wyglądają jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.Rozumiem,że pewne sprawy muszą być uzgodnione ,jednak nadmierne ograniczanie praw drugiej
strony potrafi zniechęcić potencjalnych klientów.Chodzi mi tu o prawo do wykorzystania wizerunku i ograniczenia w dysponowaniu produktem za który zamawiający zapłacił.Nie wszyscy zgodzą się na
zamieszczanie zdjęć z ich prywatnej imprezy na wirtualnych lub realnych witrynach.Co zrobisz jeśli nie wyrażą na to zgody,pomnożysz cenę za usługę.Wtedy z pewnością Ci podziękują.Ten punkt powinien
być na zasadzie pełnej dobrowolności w zamian np za kilka dodatkowych fot w dużym rozmiarze a i tylko tych które wybrali by zamawiający.Nigdy nie uzyskasz zgody do publikacji wizerunku od wszystkich
gości weselnych więc publikacja takich zdjęć przypomina stąpanie po kruchym lodzie.

Temat publikacji zdjęć w portfolio powraca jak bumerang i tak naprawdę nie ma idealnego wyjścia z tej sytuacji. Jeśli w umowie będzie zapis o rabacie, to PM może zapytać na jakiej zasadzie wysokość tego rabatu jest wyliczana. Ciężko będzie to sensownie uzasadnić. Poza tym jak pisałem, młodzi mogą poczuć się jakby fotograf chciał ich naciągnąć na dodatkowe koszty. Pewnym wyjściem z tej sytuacji mogłoby być informowanie młodych jeszcze przed spotkaniem, że ceny zawierają ten rabat i jeśli nie wyrażą zgody na publikację, to cena rośnie. Ale w taki sposób w ogóle do spotkania i spisania umowy może nie dojść (klient się zrazi). Kwestia przeniesienia na klienta praw autorskich majątkowych też jest trochę dyskusyjna. Ja jutro idę spisać umowę i prawdopodobnie zostawię zapis, że "zamawiający wyraża zgodę na publikację zdjęć w portfolio Wykonawcy". I tak przeważnie młodzi umowy dokładnie nie czytają, a nie zamierzam ich naprowadzać na ten zapis, czy dawać wyboru pt. "wyraża zgodę/nie wyraża", bo w 99% przypadków nie wyrażą zgody. Tak sobie myślę, że skoro większość fotografów ślubnych publikuje na bieżąco na swoich blogach reportaże ślubne, to chyba tak ciężko z tymi młodymi nie jest ;)

RobertMiernik
22-11-2011, 22:06
Nie naprowadzając ich na ten punkt, też nie jesteś fair, to tak jakbyś to napisał czcionką 2 i umieścił "w gwiazdce", stricte oszukańska metoda bankowa...

Czy na prawdę nie dadzą się namówić na umieszczenie _kilku_ zdjęć w portfolio??

gerronimo
22-11-2011, 22:13
Ale moja umowa jest klarowna, napisana dużą czcionką. Zawsze daję ją parom do przeczytania i jeśli mają pytania, uwagi, czy wątpliwości, to na bieżąco je sobie wyjaśniamy. Kiedyś jak miałem w umowie "wyraża/nie wyraża zgody na publikację", to cztery na pięć par nie wyraziło zgody. A potem tego w żaden sposób nie można było odwrócić i zdjęcia wędrowały do szuflady.

Krzysiek B
22-11-2011, 22:13
Nie przesadzajcie tak z brakiem zgody PM na prezentacje swoich zdjęć.
Ja zwykle ręcznie dopisuje w umowie 2-3 odbitki 20x30 gratis w zamian za zgodę na publikację i problemu nie ma.
W żaden sposób nie ujmuję tego formalnie w formie rabatów itp.

W umowie mam zapis o wyrażeniu zgody przez PM (bez wyboru tak/nie).
Ostatnio młody pytał co by było gdyby nie wyrazili zgody na prezentacje zdjęć.
Odparłem, że znikły by dodatki gratisowe 3szt wspomnianych 20x30 i sesja narzeczeńska.
Zgodę oczywiście wyrazili.
Sesja narzeczeńska jest elementem promocyjnym mojej oferty nie mającym związku ze zgodą na publikacje.

gerronimo
22-11-2011, 22:22
Nie przesadzajcie tak z brakiem zgody PM na prezentacje swoich zdjęć.
Ja zwykle ręcznie dopisuje w umowie 2-3 odbitki 20x30 gratis w zamian za zgodę na publikację i problemu nie ma.
W żaden sposób nie ujmuję tego formalnie w formie rabatów itp.

W umowie mam zapis o wyrażeniu zgody przez PM (bez wyboru tak/nie).
Ostatnio młody pytał co by było gdyby nie wyrazili zgody na prezentacje zdjęć.
Odparłem, że znikły by dodatki gratisowe 3szt wspomnianych 20x30 i sesja narzeczeńska.
Zgodę oczywiście wyrazili.
Sesja narzeczeńska jest elementem promocyjnym mojej oferty nie mającym związku ze zgodą na publikacje.

Najwidoczniej trafiasz na fajnych klientów :) A co jeśli trafi Ci się para, która powie, że nie interesują ich żadne gratisy, zgody nie wyrażają i koniec kropka?

RobertMiernik
22-11-2011, 22:35
To nie opublikujesz ich zdjęć w portfolio...

gerronimo
22-11-2011, 22:52
No i właśnie dlatego dyskutujemy o tym jakby to wszystko ładnie w umowie zapisać, żeby klient ot tak po prostu nie zabronił nam publikacji zdjęć w portfolio.

RobertMiernik
22-11-2011, 23:10
Tak czy tak, wszystko sprowadza się do tego jak z klientem porozmawiasz.

Jeśli klient od początku będzie nastawiony negatywnie do publikacji zdjęć w pf to samo zobaczenie w umowie 'rabatu' na pewno go nie przekona, a wręcz przeciwnie...

gerronimo
22-11-2011, 23:28
Dlatego chyba najlepiej tego tematu nie poruszać dopóki klient sam nie zwróci uwagi. Umowę może sobie spokojnie przeczytać przed podpisaniem. Ja niczego tam drobnym maczkiem nie wpisuję, wszystko jest jasne i klarowne.

Aeon88
22-11-2011, 23:58
kodeks cywilny
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Ale co ma artykuł przez Ciebie przytoczony do kwestii wykorzystania wizerunku pary młodej do reklamy własnej działalności? Oświeć mnie bo nie rozumiem.


Nie zajmuję się zawodowo fotografią ale takie umowy wyglądają jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.Rozumiem,że pewne sprawy muszą być uzgodnione ,jednak nadmierne ograniczanie praw drugiej
strony potrafi zniechęcić potencjalnych klientów.Chodzi mi tu o prawo do wykorzystania wizerunku i ograniczenia w dysponowaniu produktem za który zamawiający zapłacił.Nie wszyscy zgodzą się na
zamieszczanie zdjęć z ich prywatnej imprezy na wirtualnych lub realnych witrynach.Co zrobisz jeśli nie wyrażą na to zgody,pomnożysz cenę za usługę.Wtedy z pewnością Ci podziękują.

A powiedz mi dlaczego zdjęcia z przekazaniem na klienta praw majątkowych mają mieć tą samą wartość co zdjęcia których prawa majątkowe zostają u mnie i mam możliwość ich publikacji? W ameryce by Cię wyśmiali za te poglądy, tam prawo autorskie to świętość której każdy broni jak może, w polsce tylko jest takie zadupie gdzie wszyscy robią wielkie oczy jeśli za wyrzucenie zdjęć przez fotografa do szuflady woła się dodatkowe pieniądze.


Ten punkt powinien być na zasadzie pełnej dobrowolności w zamian np za kilka dodatkowych fot w dużym rozmiarze a i tylko tych które wybrali by zamawiający.

Tu jest inna zasada. Albo wynagrodzeniem dla fotografa są mniejsze pieniądze za usługę + zdjęcia z możliwością dodania ich do portfolio, a więc zdjęcia które na fotografa jeszcze zarobią rekompensując mu mniejszy zarobek w gotówce odrazu, albo wynagrodzenie to sama kasa tyle że większa, a zdjęcia idą do szuflady. Młodzi mają taniej zdjęcia dlatego że pozwalają je publikować. Jeśli nie pozwalają ich publikować dlaczego mają płacić za nie tyle samo? To bez sensu. Biznes to biznes, albo robisz coś na wyłączność i bierzesz konkretne pieniądze, albo robisz coś dla kogoś z możliwością późniejszej odsprzedaży i wtedy możesz dla tego kogoś zejść odpowiednio z ceny. Coś za coś.

Zresztą, chcesz tak im gratisy dawać, a powiedz mi ile par młodych zapłaciło Ci za zdjęcia więcej niż mieli w umowie ot tak poprostu w formie gestu czy gratisu? Bo mi raptem kilka. Zdecydowana większość sępiła każdą złotówkę a bardzo często pary już po weselu przy odbiorze zdjęć dalej prosili o 'rabacik' bo wesele drogie było...


Nigdy nie uzyskasz zgody do publikacji wizerunku od wszystkich gości weselnych więc publikacja takich zdjęć przypomina stąpanie po kruchym lodzie.

Nie muszę, wesele to impreza w której poszczególni goście stanowią jedynie jeden z jej elementów a nie są głowną postacią na nich, zobacz sobie artykuły prawne dotyczące publikacji zdjęć z imprez tam doczytasz szczegóły.


Nigdy też nie sprawdzisz co zrobią młodzi ze zdjęciami ze swojej imprezy ,nawet jak wykorzystają je wbrew podpisanym umową to nie zdecydowałbym się na jakieś cywilne powództwa i procesy sądowe. Zyskasz tylko nieprzychylną opinię i w rezultacie stracisz klientów.

Tu nie chodzi o młodych, młodzi pół biedy, za nikim nie będę łaził i ciągał po sądach. Tu chodzi o zabezpieczenie swojej pracy przed wykorzystaniem jej przez konkurencję lub innych 'nieprzychylnych'. No chyba że młodzi w jakiś sposób biją kokosy na moich fotografiach, ale takie rzeczy to raczej skrajność, jeszcze się z czymś takim nie spotkałem.


Próba przeniesienia odpowiedzialności na PM za uszkodzony lub zniszczony sprzęt to jakiś chory pomysł, od tego są paragrafy kodeksu cywilnego lub prawnego.

A skąd wiesz jak się mają te paragrafy jeśli chodzi o imprezy tego typu? Może rzeczywiście młodzi jako organizator imprezy musza zadbać o moje bezpieczeństwo i odpowiadają za wybryki gości których zaprosili? Ja tego nie wiem, Ty wiesz? Jeśli nie to trzeba to sprawdzić żeby bylo czarno na białym jak to wygląda, zresztą po to założyłem ten wątek żeby wszystkie niejasności wyjaśnić, omówić, i potwierdzić prawnie.


I na koniec, wbrew temu co pisze Robert ten wątek nie idzie w kierunku "Młodzi, ale wam przypie_ole". Wszystkie zapisy które są w umowie są zgodne z prawem, a jeśli jakieś nie są to po to jest ten wątek żeby to zmienić. Nie ograniczamy młodym dysponowania produktem za który zapłacili, niech sobie publikują, ale mamy prawo domagać się loga na naszych zdjęciach jeśli są publikowane. Mamy prawo domagać się większej zapłaty za zdjęcia jeśli mamy zrzec się praw do ich publikacji i wykorzystywania jako reklamy w firmie, tym bardziej że to nasza jedyna reklama, bo bez portfolio nie istniejemy. Mamy prawo dokładnie określać w umowie co jest w cenie a czego nie ma i za co trzeba dopłacić. Na to wszystko są paragrafy, niczego nie robimy nielegalnie. Gdyby młodzi mieli paragraf że ze ślubu mają dostać minimum 1000 zdjęć to myślisz że jakakolwiek para by Ci poszła na rękę i odebrała 500? Wątpię.

Każdy korzysta ze swoich praw jak może. Staramy się tu ułożyć umowę, która da młodym pewność że otrzymają to za co zapłacili, w terminie takim jaki był ustalony, że nie wykorzystamy w złej wierze ich wizerunku, że nie zachorujemy tydzień przed weselem zostawiając ich na lodzie bez zastępcy, ale też umowa ma chronić nas - fotografów. Wiadomo że większości par wystarczyły by dwa zdania: "w sobótkę robimy foteczki, a na tygodniu plenerek. Potem oddajemy zdjęcia i bierzemy wypłatę." Ale jest też mniejszość, która jeśli w umowie nie będzie miała czegoś czarno na białym, będzie to wykorzystywać na wszystkie sposoby żeby nas udupić i zedrzeć ostatnią parę butów, co już nie jeden raz było na tym forum przytaczane.

Ja nie mam nic przeciwko żeby w tym wątku wypowiadały się również i przyszłe pary młode - jak najbardziej ich uwagi mogą być cenne i mogą nas naprowadzić na wiele punktów przydatnych tak dla nas jak i dla nich. Nie można jednak określać tego co tu do tej pory mamy mianem dokumentu, który podpisują tylko ludzie ślepi, albo nieumiejący czytać ze zrozumieniem, albo nie chcący czytać tego co podpisują, bo to jest dalekie od tego co tu tworzymy.

JAP
23-11-2011, 02:38
No to się wkręciłem w temat :evil:
Ale jak się powiedziało "a"...

Na początek;
tak naprawdę w polskich sądach temat wykorzystania wizerunku dopiero raczkuje; nie możemy być pewni interpretacji (pewnie w innych tematach też tak jest..). Kiedyś byłem na konferencji gdzie pracownik znanej kancelarii trudniącej się kwestią wizerunków (wprawdzie przede wszystkim sportowców ale zasady podobne) przedstawiał bardzo różne wyroki w praktycznie takich samych sprawach z sądów w różnych miastach..

Ale dla mnie najlogiczniej wygląda argumentacja, której wynikiem są zapisy w moich umowach (:
Także z dystansem traktujcie moje zdanie, to po prostu moje zdanie w temacie (w końcu po to jest ten wątek?).


Cytat:
Napisał JAP Zobacz post
- żeby zgoda na użyczenie wizerunku miała sens trzeba dopisać przy ustalonej kwocie, że przy wycenie zastosowano rabat np. 50% (ja mam 25% - młodzi prędzej na to pójdą, a ja mam parę gratisowych złociszy, ale jak ktoś buduje folio to lepiej dać 50%) za zgodę...
A'propos tego właśnie. Czy ktoś to jeszcze stosuje i z jakimi rezultatami? Bo moim zdaniem klient czytając taką umowę może poczuć się jakby fotograf próbował go naciągnąć. No chyba, że wcześniej, gdy wysyłacie ofertę jest wzmianka o tym, że ceny w niej podane zawierają rabat w zamian za możliwość publikacji zdjęć.
Tak. Oczywiście podstawa to umiejętność sprzedania się, najlepiej na spotkaniu wytłumaczyć dlaczego zdjęcia do pf mają dla nas kluczowe znaczenie i uzmysłowić dlaczego bez tej zgody realnie tracimy (czyli mamy podstawę do innej wyceny naszej usługi). Gorzej jak przesyłamy wzór mailem - jest trudniej, ale w końcu nasza praca to praca z ludźmi, różnymi ludźmi. Musimy umieć budować z nimi relacje - jak są do nas dobrze nastawieni to najwyżej proszą o zmianę i wtedy jeżeli współpraca dobrze się zapowiada to warto chociaż poprosić o chociaż kilka "perełek", o które każdorazowo zapytamy. Jeżeli ktoś zraża się do nas ze względu na jakiś tam zapis to może i dobrze. Dobra współpraca będzie jeżeli młodzi wybiorą nas na podstawie zdjęć, sposobu pracy, a nie ceny czy korzystnej dla nich umowy itd.


Napisał JAP Zobacz post
- jeżeli nie zawrzesz klauzuli o "rabacie za wizerunek" w każdej chwili mogą odwołać zgodę bez podania przyczyny. Zapis o nieodpłatności i bezterminowości jest niezgodny z prawem. Jeżeli jest ta klauzula to owszem mogą cofnąć zgodę ale muszą "zwrócić" rabat (:
Podaj na to jakiś paragraf, że taki zapis jest niezgodny z prawem a powinno to wyglądać tak jak mówisz czyli w jakiejś formie musi w umowie być zapis że młodzi coś z użyczania wizerunku mają bo inaczej to bezprawne jest.

Taki punkt jak podałem jest w każdym wzorze umowy w sieci, zarówno w tych zrobionych przez zwykłych ludzi jak i tych niby po porozumieniu z prawnikiem. Jeśli masz rację trzeba to będzie jak najprędzej zmienić i coś takiego jak piszesz w umowie zamieścić.
Nieprecyzyjnie to napisałem; młodzi niczego nie muszą mieć, ale w takim wypadku mogą w każdej chwili zgodę odwołać, jak coś z tego mają to po odwołaniu muszą "oddać".
Nie mam teraz żywcem czasu żeby oprócz pisania tych wątpliwej wartości (w końcu to tylko moje zdanie) elaboratów szukać tego paragrafu. Przypomnijcie mi w weekend, może nawet po to się zmuszę (:
W sądzie argument o powszechności zapisu we wzorach dostępnych w sieci może nie wystarczyć ;)


4. Kwota wynagrodzenia dla Wykonawcy ujęta w punkcie 2. §2 uwzględnia fakt, iż Zamawiający wyraża zgodę na wykorzystywanie jego wizerunku w celach reklamowych Wykonawcy, i upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody z przyczyny innej niż niezgodne z niniejszą umową wykorzystywanie jego wizerunku, zostanie spisana osobna umowa dotycząca przekazania majątkowych praw autorskich do wykonanych fotografii, gdzie Wykonawca zrzeknie się praw do wykorzystywania zdjęć na jakichkolwiek polach eksploatacji na rzecz Zamawiającego, za co będzie Wykonawcy przysługiwało odopowiednie wynagrodzenie.

Czyli że cena jest taka a nie inna bo klient wyraża zgodę na publikację zdjęć z jego wizerunkiem w celu mojej reklamy. Jeśli klient zmieni zdanie bez poważnego powodu (jeśli go nie skrzywdziłem w jakikolwiek sposób) podpiszemy umowę o przekazanie autorskich praw majątkowych, ja się zrzeknę praw do zdjęć i dostanę odpowiednią za to kasę. Nie ma tu mowy o jakimś rabacie więc z księgowaniem tego nie będzie problemu - wszystko zostanie jak do tej pory

Jaki problem widzisz z księgowaniem? Księgujesz tyle ile wpływu, jak po jakimś czasie zechcą dopłacić za niewykorzystanie zdjęć - księgujesz znowu. Ale księgowym nie jestem więc może ktoś biegły potwierdzi/zaprzeczy?
Co do Twojej zmiany ja jej nie kupuję; musisz napisać konkretnie ile młodzi zyskują żeby mieć podstawę do wyliczenia ile Ci się należy. Poza tym myślę, że bardziej niż niekorzystne zapisy zrażają długie i niejasne zapisy (:


kodeks cywilny
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Na pewno nie o ten mi chodziło.


Nie zajmuję się zawodowo fotografią ale takie umowy wyglądają jak piłowanie gałęzi na której się siedzi.Rozumiem,że pewne sprawy muszą być uzgodnione ,jednak nadmierne ograniczanie praw drugiej
strony potrafi zniechęcić potencjalnych klientów.Chodzi mi tu o prawo do wykorzystania wizerunku i ograniczenia w dysponowaniu produktem za który zamawiający zapłacił.Nie wszyscy zgodzą się na
zamieszczanie zdjęć z ich prywatnej imprezy na wirtualnych lub realnych witrynach.Co zrobisz jeśli nie wyrażą na to zgody,pomnożysz cenę za usługę.Wtedy z pewnością Ci podziękują.Ten punkt powinien
być na zasadzie pełnej dobrowolności w zamian np za kilka dodatkowych fot w dużym rozmiarze a i tylko tych które wybrali by zamawiający.Nigdy nie uzyskasz zgody do publikacji wizerunku od wszystkich
gości weselnych więc publikacja takich zdjęć przypomina stąpanie po kruchym lodzie.Nigdy też nie sprawdzisz co zrobią młodzi ze zdjęciami ze swojej imprezy ,nawet jak wykorzystają je wbrew podpisanym
umową to nie zdecydowałbym się na jakieś cywilne powództwa i procesy sądowe.Zyskasz tylko nieprzychylną opinię i w rezultacie stracisz klientów.Próba przeniesienia odpowiedzialności na PM za
uszkodzony lub zniszczony sprzęt to jakiś chory pomysł,od tego są paragrafy kodeksu cywilnego lub prawnego.
Wbrew pozorom nie, jak tak rozpatrujemy te różne zapisy to mogą przygniatać, ale generalnie jak umowę podpisuję się w dobrej atmosferze większość przechodzi, a jak się nie zgodzą to zawsze można zmienić zapis.
Po co Ci goście weselni? Młodzi generalnie wybierają na podstawie zdjęć "młodych", a jak ktoś zainteresowany czy umiesz oddać atmosferę imprezy to zawsze możesz wysłać całościówkę. Na stronie można mieć tyko kilka, jak ktoś będzie protestował - usuwasz. Praktycznie nic Ci za to nie grozi, bo jeżeli gość nie był w kompromitującej sytuacji to jak udowodni przed sądem, że stała mu się krzywda. Teoretycznie jest to możliwe, ale będzie mu się chciało?
Nie potrzebuję sprawdzać co młodzi robią ze swoimi zdjęciami - większość się i tak zastosuje bo miniaturki z logiem wyglądają efektowniej i są zoptymalizowane do prezentacji w sieci (:
Przy oddaniu materiału można powiedzieć/pokazać jaka będzie różnica w wyświetlaniu oryginałów i miniaturek.
Też uważam, że młodzi nie mogą brać odpowiedzialności za nasz sprzęt


Kiedyś jak miałem w umowie "wyraża/nie wyraża zgody na publikację", to cztery na pięć par nie wyraziło zgody. A potem tego w żaden sposób nie można było odwrócić i zdjęcia wędrowały do szuflady.
Przy takim sformułowaniu nie dziwię się (:
Nie mogłeś potem zadzwonić/ napisać maila z potrzebnymi ujęciami, uzasadnieniem jak ważne są dla Ciebie te klatki i prośbą o zgodę?


Nie muszę, wesele to impreza w której poszczególni goście stanowią jedynie jeden z jej elementów a nie są głowną postacią na nich, zobacz sobie artykuły prawne dotyczące publikacji zdjęć z imprez tam doczytasz szczegóły.
To nieprawda; zapis o "elemencie zbiorowości" dotyczy konkretnego zdjęcia i interpretuje się go zwykle w ten sposób - czy po usunięciu delikwenta zdjęcie straci/zmieni swój charakter.
Jeżeli masz zdjęcie, na którym pierwszy plan wypełnia szalejący tancerz to nie ma znaczenia czy jest on jednym z gości weselnych czy "młodym" czy kelnerem - wg prawa bez zgody nie powinieneś wykorzystywać jego wizerunku. Co innego jak masz zdjęcie kilkunastu bawiących się ludków.


Tu nie chodzi o młodych, młodzi pół biedy, za nikim nie będę łaził i ciągał po sądach. Tu chodzi o zabezpieczenie swojej pracy przed wykorzystaniem jej przez konkurencję lub innych 'nieprzychylnych'. No chyba że młodzi w jakiś sposób biją kokosy na moich fotografiach, ale takie rzeczy to raczej skrajność, jeszcze się z czymś takim nie spotkałem.
A mi chodziłoby (jak napisałem ostatnio nie dawałem zdjęć z logiem ): tylko o młodych żeby pokazywali zdjęcia podane w najładniejszej formie i z reklamą.
Do ścigania nieuczciwej konkurencji masz kodeksy. W umowie wystarczy zapis, że "młodzi" nie mogą wykorzystywać zdjęć komercyjnie (wiecie która formułka..).

I na koniec jeszcze raz - każdy niech zrobi sobie wzór jaki uważa (na co jest się w stanie zgodzić/co jest dla niego ważne), ale pamiętajmy: najważniejszy jest nasz kontakt i współpraca z młodymi (zaznaczająca naszą wartość (:

I dla zobrazowania anegdotka: kiedyś czytałem, że firmy ubezpieczeniowe w USA przy ocenie ryzyka powództwa lekarza w związku z jego błędami w mniejszym stopniu sugerowało się jego wiedzą, tytułami itd. Najważniejsza była ocena umiejętności "bycia z ludźmi" (czy coś takiego).
Był podany przykład kobitki, która zaskarżyła szpital, a gdy okazało się, że głównym winowajcą jest lekarz rodzinny wszystko wycofała i powiedziała coś w stylu: "nie no, mojej kochanej Pani doktor nigdy bym nie pozwała do sądu"...:mrgreen:

wer
23-11-2011, 04:04
kodeks cywilny
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Ale PM nie wyrządziła szkody, tylko pijany wujek. I on odpowiada za szkody.

logitech55
23-11-2011, 06:53
Do dodania obecnie mamy jeszcze taki punkt (trzeba znaleść paragraf potwierdzający jego zgodność z prawem):

"Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i wynikły z winy uczestników uroczystości pokrywa Zamawiający, który zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa Wykonawcy podczas wykonywania jego pracy."

Ten paragraf potwierdza zgodność z prawem

kodeks cywilny
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

njght_84
23-11-2011, 13:12
wziąść pod uwage że klienci też są coraz bardziej cwani i pokazanie za co płaca nie jest złą formą, warto też zauważyć że to my świadczymy pewien zakres usług i to na naszych warunkach.

myśle że to dobry wątek i warto popracować wspólnymi siłami nad taką umową, zapewne 1/3 tego forum robiło kiedyś ślubniaki dla kogoś innego.

njght_84
23-11-2011, 13:17
Ale PM nie wyrządziła szkody, tylko pijany wujek. I on odpowiada za szkody.


tyle że idziesz na impreze zorganizowaną, która ma organizatorów i to oni chcą udokumentowac ten dzień, dodatkowo zapisałbym w umowie ze zamawiający jest zobowiązany do uzyskania od wszystkich uczestniczących zgodę na fotografowanie, jeżeli się to nie uda prosze o wskazanie osób nie chcących być na fotografiach

JAP
23-11-2011, 14:29
tyle że idziesz na impreze zorganizowaną, która ma organizatorów i to oni chcą udokumentowac ten dzień, dodatkowo zapisałbym w umowie ze zamawiający jest zobowiązany do uzyskania od wszystkich uczestniczących zgodę na fotografowanie, jeżeli się to nie uda prosze o wskazanie osób nie chcących być na fotografiach

Nie no bez przesady, to faktycznie mogłoby zrazić; robić młodym kłopot przed ślubem??
Jeszcze raz powtórzę: olać, a jak poproszą o usunięcie - usunąć. Można też młodym po ślubie wspomnieć, że goście pojawią się też na stronie i prosisz żeby w razie niechęci dali znać to usuniesz.

wer
23-11-2011, 15:06
tyle że idziesz na impreze zorganizowaną, która ma organizatorów i to oni chcą udokumentowac ten dzień, dodatkowo zapisałbym w umowie ze zamawiający jest zobowiązany do uzyskania od wszystkich uczestniczących zgodę na fotografowanie, jeżeli się to nie uda prosze o wskazanie osób nie chcących być na fotografiach

Dodatkowo druhna ma świadczyć usługi seksualne fotografowi. Osoby, które nie chcą być na zdjęciach mają mieć opaskę odblaskową na prawym ramieniu. Ksiądz ma być cycatą blondynką.

tomisiek
23-11-2011, 15:19
night_84 - mylisz się. Odpowiedzialność deliktowa wynikająca z kodeksu cywilnego nie może roztaczać się na taki krąg, jaki sugerujesz. Odpowiada sprawca. Ten zapis o odpowiedzialności PM za szkody wynikające z uszkodzeń sprzętu jest absurdalny i możliwy do wzruszenia w każdym sądzie. Pomijam kwestię uczciwości wobec młodych, ich chęci podpisania się pod czymś takim. Poza tym w zapisie tym wskazuje się na WINĘ ()ktoś już ten temat w tym wątku poruszył) - konia z rzędem temu, kto będzie w stanie udowodnić winę uczestnika. Byle adwokacina czy radca będzie w stanie udowodnić, że brak było winy po stronie sprawcy. Poza tym na tobie, jako stronie powodowej będzie ciążył obowiązek udowodnienia danego faktu. Ostatnia kwestia - czy wyobrażasz sobie iść do sądu z PM w takim temacie? rozumiem, że nie ważne jest jaką później opinię będzie wystawiać taka para młodych.

Przecież po to jest ubezpieczenie sprzętu, żeby z takimi tematami sobie radzić. Dlatego zanim skierujecie sprawę do sądu na podstawie takiej umowy zastanówcie się 100 razy - możecie stracić nie tylko wpis, koszty sądowe ale i dobre imię.

Pozdrawiam
tomek

njght_84
23-11-2011, 15:31
Dodatkowo druhna ma świadczyć usługi seksualne fotografowi. Osoby, które nie chcą być na zdjęciach mają mieć opaskę odblaskową na prawym ramieniu. Ksiądz ma być cycatą blondynką.

żeby fotografowac ludzi na imprezie zamknietej musisz mieć ich pozwolenie, juz nie raz miałem wesele z jakimiś ważnymi postaciami, politykami, policjantami, księżmi i cholera wie z kim myślę że to jest normalne.

czytałeś umowę z banku? w życiu byś jej nie podpisał.

wer
23-11-2011, 15:35
Żeby fotografować nie muszę mieć zgody, w prawie jest tylko zakaz PUBLIKACJI. Może być regulamin imprezy zakazujący fotografowania, ale z wiadomych względów nie dotyczy to fotografów zamówionych przez PM.

njght_84
23-11-2011, 15:42
night_84 - mylisz się. Odpowiedzialność deliktowa wynikająca z kodeksu cywilnego nie może roztaczać się na taki krąg, jaki sugerujesz. Odpowiada sprawca. Ten zapis o odpowiedzialności PM za szkody wynikające z uszkodzeń sprzętu jest absurdalny i możliwy do wzruszenia w każdym sądzie. Pomijam kwestię uczciwości wobec młodych, ich chęci podpisania się pod czymś takim. Poza tym w zapisie tym wskazuje się na WINĘ ()ktoś już ten temat w tym wątku poruszył) - konia z rzędem temu, kto będzie w stanie udowodnić winę uczestnika. Byle adwokacina czy radca będzie w stanie udowodnić, że brak było winy po stronie sprawcy. Poza tym na tobie, jako stronie powodowej będzie ciążył obowiązek udowodnienia danego faktu. Ostatnia kwestia - czy wyobrażasz sobie iść do sądu z PM w takim temacie? rozumiem, że nie ważne jest jaką później opinię będzie wystawiać taka para młodych.

Przecież po to jest ubezpieczenie sprzętu, żeby z takimi tematami sobie radzić. Dlatego zanim skierujecie sprawę do sądu na podstawie takiej umowy zastanówcie się 100 razy - możecie stracić nie tylko wpis, koszty sądowe ale i dobre imię.

Pozdrawiam
tomek
wylicz mi ubezpieczenie od 40-50K zł, podziel to przez dajmy na to 20-25 wesel czyli dopłata od wesela będzie na poziomie 300-500 zł kto ci za to dopłaci?

to normalne że pójdziesz, co ty piszesz?! Zostałeś napadnięty na weselu dzwonisz na policje, nie wiem jakie remizy obstawiasz, nie wyobrażam sobie aby ktoś zniszczył mój sprzęt w pracy. Dlatego jest ten zapis, aby nie robic awarii na weselu tylko dzwonisz po policje i spisujesz zeznania inaczej tego nie widzę/niby nie fajna sprawa ale wszystko się może zdarzyć i nie wyobrażam sobie za to płacić/. Jeżeli ktoś chodzi ze sprzętem wartości kawalerki to jakoś nie wyobrażam sobie postąpić inaczej. Inna sprawa żę to praktycznie niemożliwe, jednak zabezpieczyć się warto.


Żeby fotografować nie muszę mieć zgody, w prawie jest tylko zakaz PUBLIKACJI. Może być regulamin imprezy zakazujący fotografowania, ale z wiadomych względów nie dotyczy to fotografów zamówionych przez PM.
dokładnie dlatego musisz mieć zezwolenie na fotografowanie, aby umieścić na blogu, inna sprawa że można wyliczyć wartość ujęcia:
tańcząca para np z pakietu 100zdjęć za 2000zł takie ujęcie dało Ci brutto 20zł dodatkowo chcesz je opublikować na blogu i tu wartośc wzrasta bo stają się modelami-masz firmę więc wiesz że tego nie możesz/inna sprawa jak robisz za darmo/
itd..
piszecie żeby niepopadac w paranoje, tyle że to kwestia czasu jak pozwy cywilne z fotografii ślubnej dotrą do nas z grubymi skutkami.

tomisiek
23-11-2011, 16:07
Nie wiem chłopie. Piszę Ci, że bredzisz, ale postanowiłeś upierać się w swojej znajomości prawa. Po pierwsze - pisaliśmy wcześniej o odpowiedzialności na gruncie cywilnoprawnym . W tej chwili chcesz pisać o odpowiedzialności karnej (wzywasz policję - wszczyna się postępowania w sprawie uszkodzenia / rozboju??? - bo wspomniałeś o napadzie na weselu, nie wiem jak to zakwalifikować na gruncie KK) i związanej później z tym odpowiedzialności cywilnej dochodzonej na drodze powództwa cywilnego (czyli najpierw sprawa karna, orzeczenie winy, następnie proces cywilny, ustalenie odpowiedzialności deliktowej, wyrok, komornik i płatność). Przed czym się chcesz ustrzec - przed wypadkiem (ktoś Cię potrącił, sprzęt Ci wyleciał z rąk i jest klops) czy przed tym, źe ktoś podejdzie do Ciebie na weselu, da Ci w japę i zabierze sprzęt.

W jednym i drugim wypadku zapis w umie z PM możesz sobie o kant potłuc. I tylko to chciałem Ci udowodnić.

Co do kosztów sprzętu i ubezpieczenia. Musisz tak skalkulować wartość pracy, żeby Ci się opłaciło ubezpieczyć sprzęt. Albo zacznij robić śluby sprzętem adekwatnym do wartości zlecenia. Poza tym, nie wiem czy masz jakiekolwiek pojęcie o kosztach ubezpieczenia - sądząc po podanych przez Ciebie kwotach - nie masz. Koszt ubezpieczenia sprzętu o wartości 36000 zł wyniósł coś koło 1000 - 1300 zł (nie pamiętam już teraz dokładnie - ale to ten rząd wielkości; ubezpieczałem w lutym b.r.). Niech przy podanych przez Ciebie wartościach sprzętu będzie to będzie 2000 zł. podziel przez liczbę zleceń i zastanów się czy to aż tak duży koszt.

Pozdrawiam
tomek

njght_84
23-11-2011, 16:16
Nie wiem chłopie. Piszę Ci, że bredzisz, ale postanowiłeś upierać się w swojej znajomości prawa. Po pierwsze - pisaliśmy wcześniej o odpowiedzialności na gruncie cywilnoprawnym . W tej chwili chcesz pisać o odpowiedzialności karnej (wzywasz policję - wszczyna się postępowania w sprawie uszkodzenia / rozboju??? - bo wspomniałeś o napadzie na weselu, nie wiem jak to zakwalifikować na gruncie KK) i związanej później z tym odpowiedzialności cywilnej dochodzonej na drodze powództwa cywilnego (czyli najpierw sprawa karna, orzeczenie winy, następnie proces cywilny, ustalenie odpowiedzialności deliktowej, wyrok, komornik i płatność). Przed czym się chcesz ustrzec - przed wypadkiem (ktoś Cię potrącił, sprzęt Ci wyleciał z rąk i jest klops) czy przed tym, źe ktoś podejdzie do Ciebie na weselu, da Ci w japę i zabierze sprzęt.

W jednym i drugim wypadku zapis w umie z PM możesz sobie o kant potłuc. I tylko to chciałem Ci udowodnić.

Co do kosztów sprzętu i ubezpieczenia. Musisz tak skalkulować wartość pracy, żeby Ci się opłaciło ubezpieczyć sprzęt. Albo zacznij robić śluby sprzętem adekwatnym do wartości zlecenia. Poza tym, nie wiem czy masz jakiekolwiek pojęcie o kosztach ubezpieczenia - sądząc po podanych przez Ciebie kwotach - nie masz. Koszt ubezpieczenia sprzętu o wartości 36000 zł wyniósł coś koło 1000 - 1300 zł (nie pamiętam już teraz dokładnie - ale to ten rząd wielkości; ubezpieczałem w lutym b.r.). Niech przy podanych przez Ciebie wartościach sprzętu będzie to będzie 2000 zł. podziel przez liczbę zleceń i zastanów się czy to aż tak duży koszt.

Pozdrawiam
tomek
podaj mi ubezpieczyciela, który da ci pełne AC na taką kwotę za takie pieniądze, biorę w ciemno :)
nie znam się na przepisach dlattego przyłączyłem się do dyskusji, i tak jak już wcześniej pisałem warto by było stworzyć w miarę idealną umowę do zlecenia ślubnego.

skoro masz doświadczenie i wiedzę prawną podeślij swoją i może coś z nią sklecimy.

tomisiek
23-11-2011, 16:35
To jest wątek o ulepszaniu umowy :) a nie o wklejaniu swojej. Moja jest średnio dobra - za każdym razem jak ją wysyłam do PM przypominam sobie, że miałem przy niej posiedzieć i naprawi :) tak to jest, że sobie najtrudniej napisać. Ale oczywiście nie ma sprawy - mogę podesłać na PW umowę. To samo z ubezpieczniem. Nie jestem tu od robienia reklamy - jak chcesz wiedzieć gdzie ubezpieczyć za taką kwotę - wyślij PW -podam Ci szczegóły.

Pozdrawiam
tomek

Hertha
23-11-2011, 16:48
Osobiście miałem sytuacje gdzie dostałbym po ryju od wychlanego kuzyna za to ze byłem i robiłem
zdjęcia, cyt: "albo usuniesz albo dostaniesz po ryju" usunąłem... powiedziałem młodym - rozłożyli ręce
i fotek nie ma.

Ciekawa historia może z tego być. Usunąłeś wszystkie zdjęcia czy tylko te, na których on był? Czym argumentował konieczność skosowania zdjęć?

robin102
23-11-2011, 17:23
Oj ciemność tu widzę Panowie, ciemność i Panie. Ho ho, ale chyba tu nie nie ma Ostrej Credki :)
Ale do rzeczy:
Po jaką cholerę wywołujecie duchy z szafy jakimiś duuurnymi zapisami, że MŁODZI mogą wymuszać tzw wszystkie zdjęcia, czy pliki raw, raf, czy nef. Po cholere jakieś pomysły IM podsuwać ? Przecież to oczywiste ,że dostają za swoje pieniądze to za co zapłacili. Czy od hodowcy wigilijnego karpia też będzie sie domagać tej wody ze stawu co karp w nim mieszkał,a może od stolarza wiórów które się sypały przy produkcji Waszych mebli ?
Po drugie primo nie ma potrzeby rozjaśniania, wyjaśniania i tłumaczenia się dlaczego tak , a nie inaczej fotograf podchodzi do tematu zgody zamieszczania zdjęć w swoim PF czy innej marketingowych działaniach, a może należy się tłumaczyć dlaczego chcecie pinniondze zarabiać ?.
Po trzecie primo w umowie musi być precyzyjne zapisane co klient dostaje, bo jak do tej pory to same baty widać, że dostaje.
Musi być zapis tyle, a tyle plików w takiej i takiej rozdzielczość zapisanych w formacie jpg, a może TIF ? według uznania fotografa-wykonawcy w czym przekazuje materiał i na ilu płytach ( u mnie na dwóch). To musi być tip top określone w umowie.
Po trzecie primo przy przekazywaniu materiału musi najpierw nastąpić płatność bo prędzej czy późnij spotkacie się z sytuacja z życia, że pan nam niech wyśle zdjęcia pocztą, a my potem przelewem zapłacimy.
Musi być zapis o płatności jeśli trzeba materiał wysłać np za granicę, a także zapis o ewentualnym przekazaniu materiału i rozliczeniu się z osobą trzecia np, rodzice , siostra , brat ect.
Nie obciążajcie PM stratami w swoim sprzęcie. Restaurator ma lokal często za kilka mln zł , a nie graty za 30 tys zł i nie takie ryzyko ponosi.
Nie róbmy dziecinady z poważnej sprawy.

Krzysiek B
23-11-2011, 17:38
Ciekawa historia może z tego być. Usunąłeś wszystkie zdjęcia czy tylko te, na których on był? Czym argumentował konieczność skosowania zdjęć?

Nie róbcie proszę z tego wątku pogawędek rodem z cafe.
Rozmawiajmy na temat wnosząc coś od siebie, a nie przekonując się o swoich racjach nijak mających się do tematu ulepszenia umowy.

Jeśli chodzi o punkt mówiący o odpowiedzialności PM za uszkodzenie sprzętu podczas realizacji zlecenia u mnie wygląda to tak.
Odpowiedzialność PM rozumiana jest w sensie uszkodzeń powstałych podczas realizacji reportażu, a ściślej wesela.
Na plenerze sam muszę o siebie zadbać, bo jak np wpadnę z aparatem do wody wiadomo, ze PM mi za to nie zwróci.
Ten punt umowy jako jeden z pierwszych pokazuje im do wczytania się i w rozmowie objaśniam jak to wygląda.
Informuje, że nie wściubiam nosa tam gdzie nie powinienem.
Nie fotografuję gości, którzy sobie tego nie życzą lub są agresywni.
Sam dbam o to by być jak najmniej widocznym podczas realizacji zlecenia ale jednocześnie informuje młodych, ze muszą wziąć odpowiedzialność za przypadki ekstremalne jak zniszczenie bądź uszkodzenie sprzętu przez kogoś z gości weselnych.

Nie mam nawału zleceń ale nie zdarzyło mi się jeszcze by PM nie zechciała podpisać umowy po jej uprzednim ze mną omówieniu (ci ze względu na cenę rezygnują przed etapem zapoznania się z umowa).
Cokolwiek tu nie wymyślimy idealnie nie będzie, a pewne niejasności czy wątpliwości musimy i tak sami wyjaśnić z PM przed podpisaniem umowy.

Jeśli chcą wykreślenia punktu o odpowiedzialności zawsze możecie odmówić zlecenia albo zaproponować wyższą stawkę z uwagi na koszt ubezpieczenia sprzętu (dobrze, ze jednak jest taka możliwość).
Nie popadajmy w paranoję i nie komplikujmy sprawy.

Dla mnie wersja autora wątku jest bardzo dobra.
Przejdźmy do omówienia następnych punktów jeśli takie są i kończmy.

gerronimo
23-11-2011, 18:29
Po trzecie primo w umowie musi być precyzyjne zapisane co klient dostaje, bo jak do tej pory to same baty widać, że dostaje. Musi być zapis tyle, a tyle plików w takiej i takiej rozdzielczość zapisanych w formacie jpg, a może TIF ? według uznania fotografa-wykonawcy w czym przekazuje materiał i na ilu płytach ( u mnie na dwóch). To musi być tip top określone w umowie.

Zgadzam się. W mojej umowie jeden z paragrafów wygląda tak:



W terminie od 28 do 35 dni (od 4 do 5 tygodni), licząc od dnia wykonania ostatniego etapu zlecenia, Wykonawca dostarczy Zamawiającemu:

1. Płytę DVD w ilości sztuk ..... niezabezpieczoną przed kopiowaniem, z indywidualnym nadrukiem, w etui, zawierającą:
a. Nie mniej niż ……….. zdjęć w formie cyfrowej z fotoreportażu z dnia ślubu, sesji plenerowej poślubnej i sesji narzeczeńskiej (jeśli zostały zamówione), w dużej rozdzielczości (dłuższy bok o wymiarach co najmniej 3000 pikseli), w formacie JPEG, poddanych autorskiej obróbce graficznej i przygotowanych do wywoływania we własnym zakresie przez Zamawiającego. Zdjęcia zostaną przygotowane w kolorze oraz w odcieniach czerni i bieli w stosunku ok. 70 / 30.
b. Zdjęcia wymienione w pkt. 'a' pomniejszone na potrzeby Internetu do wymiarów dłuższego boku wynoszących 800 px (pikseli) oraz opatrzone logo Wykonawcy.

2. Album tradycyjny w formacie 33x33 cm / 25x25 cm zawierający ……....…… wklejonych zdjęć w formacie 15x23 cm / 13x20 cm, wykonanych na papierze matowym / błyszczącym. Zdjęcia, które znajdą się w albumie wybierze Wykonawca, uprzednio wysyłając Zamawiającemu e-mailem gotowy projekt albumu do wglądu. Zamawiającemu przysługuje możliwość wprowadzenia nie więcej niż 5 poprawek do projektu albumu w terminie 5 dni od momentu otrzymania projektu. Po tym czasie uznaje się, że projekt został przyjęty bez zastrzeżeń.

3. Prezentację multimedialną (pokaz slajdów z podkładem muzycznym) w formacie DVD-Video, na płycie DVD niezabezpieczonej przed kopiowaniem, z indywidualnym nadrukiem, w etui. Liczba kopii prezentacji: ........

4. Galerię zdjęć wykonaną w technologii flash, umieszczoną na stronie internetowej Wykonawcy pod unikalnym adresem www, zabezpieczoną hasłem, zawierającą co najmniej ...... zdjęć o wymiarach dłuższego boku wynoszących 800 px (pikseli), opatrzonych logo Wykonawcy. Galeria będzie aktywna przez okres ……… miesięcy, licząc od daty przekazania dzieła.

Dodatkowo: …………………………………………� �…………………………………………� ��……………………........................ ...........
.................................................. .................................................. .................................................. ..
.................................................. .................................................. .................................................. ..






Po trzecie primo przy przekazywaniu materiału musi najpierw nastąpić płatność bo prędzej czy późnij spotkacie się z sytuacja z życia, że pan nam niech wyśle zdjęcia pocztą, a my potem przelewem zapłacimy.
Musi być zapis o płatności jeśli trzeba materiał wysłać np za granicę, a także zapis o ewentualnym przekazaniu materiału i rozliczeniu się z osobą trzecia np, rodzice , siostra , brat ect.


Ja mam tak zapisane:



Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się do zapłaty na rzecz Wykonawcy wynagrodzenia w wysokości ................ zł brutto. Zapłata wynagrodzenia nastąpi w formie gotówkowej w momencie przekazania przez Wykonawcę przedmiotu umowy. Za wykonanie usługi Wykonawca wystawi rachunek oraz potwierdzi otrzymanie środków w formie dowodu wpłaty.

Zamawiający zobowiązuje się odebrać dzieło (o którym mowa w §2) osobiście lub wyznaczając do tego inną osobę, w terminie od 28 do 35 dni (od 4 do 5 tygodni), licząc od dnia wykonania ostatniego etapu zlecenia, w miejscu i czasie wyznaczonym przez Wykonawcę. W przypadku gdy odbiór osobisty przez Zamawiającego lub wyznaczoną przez niego osobę nie będzie możliwy, Wykonawca dostarczy Zamawiającemu wszystkie materiały w formie paczki wysłanej Pocztą Polską lub za pośrednictwem firmy kurierskiej, po uprzedniej wpłacie przez Zamawiającego ustalonej kwoty wykonania zlecenia na konto bankowe Wykonawcy. Koszt dostarczenia paczki pocztowej lub kurierskiej pokryje Zamawiający.

wer
24-11-2011, 00:48
Można dodać też zapis za ekspres. Jeśli klient chce otrzymać materiał we wcześniejszym terminie dopłaca +50%.

Aeon88
24-11-2011, 01:34
Oj ciemność tu widzę Panowie, ciemność i Panie. Ho ho, ale chyba tu nie nie ma Ostrej Credki :)
Ale do rzeczy:
Po jaką cholerę wywołujecie duchy z szafy jakimiś duuurnymi zapisami, że MŁODZI mogą wymuszać tzw wszystkie zdjęcia, czy pliki raw, raf, czy nef. Po cholere jakieś pomysły IM podsuwać ? Przecież to oczywiste ,że dostają za swoje pieniądze to za co zapłacili. Czy od hodowcy wigilijnego karpia też będzie sie domagać tej wody ze stawu co karp w nim mieszkał,a może od stolarza wiórów które się sypały przy produkcji Waszych mebli ?

Napisałeś "że młodzi mogą wymuszać tzw wszystkie zdjęcia", a chodziło Ci chyba "że młodzi nie mogą wymuszać..."..? Ja Ci powiem tak - u mnie połowa par domaga się zdjęć surowych w formacie RAW lub JPG sprzed obróbki, bo mimo że wcale mało nie dostaje na płycie obrobionych i gotowych, to mózg młodej pracuje przeważnie tak samo - "a dlaczego ta reszta zdjęć ma się zmarnować?". I nie ważne czy poruszysz ten temat czy nie, mówią o tym jeszcze zanim zobaczą umowę, nie są głupi - wiedzą że fotograf usuwa zdecydowaną większość fotek. Co więcej, część par z tej połowy uważa, że im to się nawet należy, i nie ważne czy ja chcę im to dać czy nie to powinienem dać, bo skoro płacą za reportaż X zł to również i te zdjęcia które odrzuciłem sa czescią tego reportażu, a więc powiniem im je dać. Gdyby nie ten zapis w umowie że nie mają prawa żądać wszystkich i że to ja wybieram tylko część i oddaję, musiałbym się przekłucać z połową par i niezbyt dobrze bym na tym wychodził. Nie chcesz tego punktu mieć, nie miej. Ja się go w życiu nie pozbędę.


Po drugie primo nie ma potrzeby rozjaśniania, wyjaśniania i tłumaczenia się dlaczego tak , a nie inaczej fotograf podchodzi do tematu zgody zamieszczania zdjęć w swoim PF czy innej marketingowych działaniach, a może należy się tłumaczyć dlaczego chcecie pinniondze zarabiać ?.

Przy większości par masz rację - nie trzeba. Ale jest też mniejszość przy której tego tematu nie ominiesz. A ja nie będę brał na spotkania 2 wersji umowy, jedną dla ugodowych, drugą dla trudnych klientów. Chcę mieć jedną, uniwersalną. Albo klient przeczyta i się zgodzi bez gadania (ugodowy), albo będzie psioczyl ale podpisze (troche trudniejszy) albo się rozejdziemy bo będzie chciał usunąć połowę punktów z umowy (trudny). To wszystko.


Po trzecie primo w umowie musi być precyzyjne zapisane co klient dostaje, bo jak do tej pory to same baty widać, że dostaje.
Musi być zapis tyle, a tyle plików w takiej i takiej rozdzielczość zapisanych w formacie jpg, a może TIF ? według uznania fotografa-wykonawcy w czym przekazuje materiał i na ilu płytach ( u mnie na dwóch). To musi być tip top określone w umowie.

W moim ogólnym wzorze który tu omawiamy jest miejsce na te detale, dokładniej to: "[...] otrzymuje na .... płytach DVD oraz .................................................. ................................". I to po 'oraz' to jest album/albumy, ich wielkość, ilość odbitek i ich rozmiar itp itd. Nie będę pisał że zdjęcia duże mają mieć min 3000pix, bo jak jakieś skadruje i nie bedzie miało to po co pisać w umowie cos czego notorycznie nie bede spełniał? To samo z formatem, wiadomo że nie dam im RAW czy TIFF tylko JPG, ale jak ktoś chce format to nie trudno dopisać dwa wyrazy do naszego ogólnego wzoru.


A że widzę pewne odbiegi od tego co staramy się ustalić to na koniec pojaśnię coniektórym o co mi chodzi z tym zapisem odnośnie odpowiedzialności PM za uszkodzenia sprzętu, bo ludzie zaczynają tu sie zachowywać jak dzieci i porównywać uszkodzenie sprzętu celowe przez pijanego wujka do poślizgnięcia sie w kościele i zaskarżania księdza przez to... Bez jaj..

Przy rozważaniu nad tym punktem głównie chodzi nie o to czy jest moralny czy nie, czy fair czy nie, czy ładny czy nie, tylko czy na imprezie zorganizowanej, jaką jest wesele (nie ślub, nie plener, nie przygotowania, tylko WESELE), w przypadku celowego zniszczenia naszego sprzętu przez pijanego zazdrośnika, idziemy po odszkodowanie do pary młodej jako organizatora tejże imprezy, czy konkretnie do tej osoby która nam sprzęt zniszczyła. Jeśli para jako ogranizator prawnie odpowiada za moje bezpieczeństwo to taki punkt wstawiamy w umowę, jeśli każdy na imprezie odpowiada za siebie i para nie bierze odpowiedzialności mimo jej organizowania, punktu umieszczać nie będziemy bo jest sprzeczny z prawem.

I tylko na tej płaszczyźnie powinny się toczyć nasze rozważania co to tego punktu, jak to prawnie jest sformułowane. A nie przytykać przykłady co będzie jak się przewrócę i czy pójdę z tym do sądu.... Czy to jest aż tak trudne do zrozumienia i aż tak niezwykłe żeby z tego takie dziecinne porównania robić?

JAP
24-11-2011, 01:58
A co jak Ci powiedzą, że rodzice są organizatorami? Z rodzicami umowy nie masz..
Jak ktoś Ci coś zniszczy to go ścigasz, nie sądzę żeby ta odpowiedzialność młodych była zgodna z prawem, ale może ktoś znajdzie jakiś paragraf i sensowną interpretację

Aeon88
24-11-2011, 02:07
No i właśnie takie rzeczy chcę tu ustalić, i przydałby sie do tego odpowiedni paragraf. Bo jeśli to rzeczywiście niezgodne z prawem to zapominamy o punkcie i idziemy dalej.

PS. A z tymi rodzicami to nie do końca możesz mieć rację - rodzice są organizatorami "na gębę" bo to młodzi podpisują ze wszystkimi umowy, nie rodzice, rodzice tylko płacą, można ich więc uznać jako sponsora, nie organizatora. Chyba ze to rodzice podpisują wszystkie umowy (sala, orkiestra, kamerun, fotopstryk itp) ale z taką sytuacją się nie spotkałem. Także jak widzisz, interpretacja może być różna, trzeba znaleść paragraf który to jasno określi i skończą się domniemania :)

wer
24-11-2011, 02:22
Każda dorosła osobo odpowiada za siebie. IHMO lepiej dodać paragraf wymagający od pary młodej odpowiednich warunków do wykonania dzieła i możliwość odstąpienia od wykonywania dzieła jeśli warunki nie będą odpowiednie. Oczywiście para jest obciążana wtedy jakąś kwotą za wykonaną pracę. I w ten sposób móc się wycofać z reportażu bez strat finansowych jeśli warunki okażą się nieodpowiednie. A problemów może być więcej niż podpity gość. Np laser dyskotekowy, krążył po sieci filmik jak matryca w 5D w czasie filmowania zakończyła żywot, bo laser dyskotekowy przeleciał po niej. Więc np można na podstawie takiego paragrafu żądać wyłączenia na weselu takiego lasera.

robin102
24-11-2011, 14:30
Ja Ci powiem tak - u mnie połowa par domaga się zdjęć surowych w formacie RAW lub JPG sprzed obróbki, bo mimo że wcale mało nie dostaje na płycie obrobionych i gotowych, to mózg młodej pracuje przeważnie tak samo - "a dlaczego ta reszta zdjęć ma się zmarnować?"....
Ja Ci powiem tak - ;) u mnie żadna para, a sporo ich było o takie sprawy nie pytała, raz tylko Młody zapytał ile ogólnie musiał pan zrobić wszystkich zdjęć żebysmy otrzymali te 500. Odpowiedziałem, że 1200 i temat się zakończył w 3 sekundy. Byla to jedna jedyna para. Wydaje mi się , że pisanie w umowie o tym to zbytek zbyteczny i samemu generowanie sobie problemów. Trzeba napisać precyzyjniej ile za ile i w jakim formacie i w jakiej rozdzielczości dostają zdejcia w postaci elektronicznej. Strasznie sie zadziwiam skąd masz takich klientów co to podejrzewasz ich , że mogą coś wymuszać, coś wyciagać, czyli te symboliczne wióry od stolarza o który wcześniej napisałem. Co odpowiedzialności finansowej Młodych za graty fotografa to ja sam jako fotografujący jak bym wynajmował fotera na swój ślub to bym na to nie przystał. Sam miałem straty w sprzęcie podczas zleceń to ból znam. Co innego ogólny zapis o zapewnieniu bezpieczeństwa który ma działać w zasadzie jak pobożne życzenie.

ps.
sporo danych które tu przytaczamy powinny być w ofercie już zawarte, czyli ilość zdjęć, ich format zapisu, ile godzin fotograf pracuje na zleceniu i do której max ect.

RobertMiernik
24-11-2011, 14:37
Jeśli uszkodzenia sprzętu się wam zdarzają to może warto się zastanowić nad ubezpieczeniem? (np. PZU?)

njght_84
24-11-2011, 15:25
Każda dorosła osobo odpowiada za siebie. IHMO lepiej dodać paragraf wymagający od pary młodej odpowiednich warunków do wykonania dzieła i możliwość odstąpienia od wykonywania dzieła jeśli warunki nie będą odpowiednie. Oczywiście para jest obciążana wtedy jakąś kwotą za wykonaną pracę. I w ten sposób móc się wycofać z reportażu bez strat finansowych jeśli warunki okażą się nieodpowiednie. A problemów może być więcej niż podpity gość. Np laser dyskotekowy, krążył po sieci filmik jak matryca w 5D w czasie filmowania zakończyła żywot, bo laser dyskotekowy przeleciał po niej. Więc np można na podstawie takiego paragrafu żądać wyłączenia na weselu takiego lasera.


inaczej też wygląda sprawa chińskich ledówek, które maja cholera wie jaką barwę i laby się na niej wywalają, niestety z fajnych ujęć trzeba wtedy robić b&w, to też by można było zapisać, ale tak to można spisać umowę na 20 stron..

ja mam że oddaje wszystkie zdjęcia które wyszły nie mniej niż 500 + wszystkie obrobione czyli np 130+10gratis w formie jpg/za rawy 150zł/ żeby nie było że któreś się nie podoba.
jaki mamy opracowany wzór?

logitech55
24-11-2011, 18:43
No i właśnie takie rzeczy chcę tu ustalić, i przydałby sie do tego odpowiedni paragraf. Bo jeśli to rzeczywiście niezgodne z prawem to zapominamy o punkcie i idziemy dalej.

PS. A z tymi rodzicami to nie do końca możesz mieć rację - rodzice są organizatorami "na gębę" bo to młodzi podpisują ze wszystkimi umowy, nie rodzice, rodzice tylko płacą, można ich więc uznać jako sponsora, nie organizatora. Chyba ze to rodzice podpisują wszystkie umowy (sala, orkiestra, kamerun, fotopstryk itp) ale z taką sytuacją się nie spotkałem. Także jak widzisz, interpretacja może być różna, trzeba znaleść paragraf który to jasno określi i skończą się domniemania :)

Te paragrafy pasują

1.
Art. 353(1).
Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

2.
Art. 415.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Aeon88
24-11-2011, 22:58
Strasznie sie zadziwiam skąd masz takich klientów co to podejrzewasz ich , że mogą coś wymuszać, coś wyciagać, czyli te symboliczne wióry od stolarza o który wcześniej napisałem.

Możesz się dziwić ile chcesz, ale mi się zdarzają pary które przychodzą i pierwsze co omawiają to ilość zdjęc i to żebym im wszystkie surowe dał. Nie sram pod siebie pisząc w umowie że wszystkich nie oddaję, bo te pary mówią o tym zanim zobaczą umowę, a więc ona sama nic nie zmienia. A taki punkt muszę mieć właśnie dlatego że takie pary spotykam.


ps.
sporo danych które tu przytaczamy powinny być w ofercie już zawarte, czyli ilość zdjęć, ich format zapisu, ile godzin fotograf pracuje na zleceniu i do której max ect.

Ja osobiście nie dam w umowie ani tym bardziej w ofercie ilości zdjęć - bo jak jest 60 osób które się dobrze bawi to mogę oddać więcej zdjęć niż ze 120 którzy się nie bawią. Nie będę tego uogólniał, bo nigdy nie wiadomo jakie będzie wesele, nie wyrobię limitów z umowy i będzie problem. A nie będe dawał w umowie niskiego limitu np 200 zdjęć, bo po co mam młodych straszyć że tyle tylko dostaną? Napisalem "w ilości odpowiedniej dla tego rodzaju dzieł", słownie mówię że to średnio 300-400, i na tym pozostanę.


Jeśli uszkodzenia sprzętu się wam zdarzają to może warto się zastanowić nad ubezpieczeniem? (np. PZU?)

Nie zdarzają, pilnuję sprzęt, poprostu dmucham na zimne. Ostatnio jak patrzyłem za ubezpieczeniami to nie można było nigdzie sprzętu ubezpieczyć.... Teraz już są takie oferty?

robin102
24-11-2011, 23:34
Ja osobiście nie dam w umowie ani tym bardziej w ofercie ilości zdjęć - bo jak jest 60 osób które się dobrze bawi to mogę oddać więcej zdjęć niż ze 120 którzy się nie bawią. Nie będę tego uogólniał, bo nigdy nie wiadomo jakie będzie wesele, nie wyrobię limitów z umowy i będzie problem. A nie będe dawał w umowie niskiego limitu np 200 zdjęć, bo po co mam młodych straszyć że tyle tylko dostaną?...
No to i wszystko jasne dlaczego Cie na dzień dobry cisną o te zdjęcia które gdzieś schowałeś ;) ;) :)
Każdy orze jak może. Ja mam w ofercie i w umowie 400 kadrów co jest ilością do zrobienia od ślubu cywilnego z obiadem domowym :) do fajnego 300 osobowego wesela. Ilosć bardzo uniwersalna. Nawet duże weselicha da się w tym opowiedzieć. Te w USC fakt naciągać trochę trzeba materiał ilościowo jak gumę ;)
W praktyce oddaję 500-600 zdjęć w jpg w pełnej rozdziałce plus płytę na której te same kadry są do oglądania na monitorze przeskalowane do natywnej rozdziałki monitora jaki mają PM w domu :)
ps.
zmierzam do nie wychodzenia poza 500, ale się nie udaje ;)
---------------------------------
Zostając bliżej tematu umów to warto aby w niej było zastrzeżenie o tym, że na sesji plenerowej są tylko PM i fotografa, bez bać, rodziców, cioć i innych przyzwoitek. Warto to zapisać bo jak widzę ludzie z tym problemy mają.

Aeon88
25-11-2011, 01:04
robin, ja średnio oddaję ok. 450 co uważam za bardzo dużą liczbę jak na 120osobowe wesele. Mówię młodym przy umowie że tyle dostaną, więc zdziwienia przy odbiorze nie ma prawa być. Nie uważam oddawania po 700-800 zdjęć czy nawet 600 za dobry pomysł bo nie ma siły żeby to w miarę dobrym terminie dobrze obrobić i przygotować do oddania. Wolę oddać mniej a lepsze zdjęcia, niż więcej a iść na kompromisy co do jakości. Jak tego ktoś nie szanuje niech idzie do innego fotografa, jest masa pstrykaczy walących 2000 zdjęć i oddających wszystko jak leci, oni będa odpowiedni dla tego typu klientów.

Rynek jest ogromny, możemy przebierać. A jak mogę przebierać to po co mi klient który będzie wołał 800 zdjęć bo jak nie to się obrazi?

Sapphiron
25-11-2011, 08:02
Rynek jest ogromny, możemy przebierać. A jak mogę przebierać to po co mi klient który będzie wołał 800 zdjęć bo jak nie to się obrazi?

Mój niedawny klient się obraził, dlaczego nie dostał wszystkich zdjęć mimo że znajomi dostali wszystkie zdjęcia. To mu powiedziałem że w umowie mamy min 250 max 350 zdjęć na płycie i ani megabajta więcej. To mnie zaczął straszyć sądem, firmą windykacyjną oraz że jak mu nie wyślę wszystkich zdjęć lokalna prasa się dowie jaki jestem buc i cham to mu wysłałem odpowiednią wiadomość listem poleconym cytuję:


Proszę mnie nie straszyć użyciem firmy windykacyjnej, lub drogą egzekucji prawnej,
gdyż przysługuje Państwu jedynie zgodnie z art. 636 § 1 kodeksu cywilnego wezwanie wykonawcy do
zmiany sposobu wykonania dzieła i po wyznaczeniu w tym celu odpowiedniego terminu. Po
bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić.

Przestrzegam także przed pochopnym oczernianiem Mnie i mojej pracy publicznie lub za
pośrednictwem mediów. Czyn taki może zostać potraktowany jako pomówienie i zakwalifikowany
jako przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 kodeksu karnego.


List odebrał, potwierdzenie mam i jak narazie cisza :)

robin102
25-11-2011, 13:25
Przyjacielu jak do tego doprowadziełś ? Takie sprawy w zarzewiu trzeba załatwiać nie dopuszczajac do eskalacji, w imię zasady, że tak naprawdę to klient ma zawsze rację, bo to on płaci.

Aeon88
25-11-2011, 13:47
To dlaczego jak ja pójdę do sklepu albo salonu albo do jakiejkolwiek firmy i zacznę wymagać więcej niż było w umowie, bo jak nie to się obrażę i pójdę do sądu to mi powiedzą żebym ich cmoknał w cztery litery, a ja dla własnych klientów mam być dicksucker'em? Jak przychodzi klient i prosi kulturalnie choć o kilka zdjęć, zaznaczająć ze wie że nie może na nic liczyć bo umowa to umowa ale bardzo by był wdzięczny, to można się dogadać z takim człowiekiem i mu dać, ale jak by do mnie przyszedł taki cwaniak bezczelny jak do Sapphiron'a to bym mu to samo napisał co on, albo nawet i więcej.

Ty sie robin przejmowałbyś takim gnojem? Przecież On Sapphirona i tak obsmaruje, jak mu da te rawy czy tam jpegi to i tak będzie psioczył do wszystkich wokół że ten a ten fotograf to buc i ch... bo mi dał mało zdjęć, dopiero jak go sądem postraszyłem to oddał to co powinien odrazu dać a nie chować do szuflady. I tak będzie na 100000%. Ja bym się takiemu nie dał smarować, jak chce mnie smarować to przynajmniej na moich warunkach i niech za to odpowie bo umowa jest wiążąca i Sapphiron nie ma przymusu żeby mu dawać te zdjęcia - więc jak będzie wokół mówił wszystkim że dostał za mało to zgodnie z prawem Sapphiron pozwać go może. I powinien, bo jak tego nie zrobi to zostanie na tym że buc klient miał rację.

Jak ludzie są kulturalni to się z nimi dogadjue, ale takich chamów, pajaców i cwaniaków trzeba tępić.

njght_84
25-11-2011, 14:13
prawda jest taka

jeżeli mamy cene taką jak umiejętności nic się nie stanie, natomiast jak mamy za wysoką to musimy lizać dupe/tak jak robin pisze-to nie do ciebie aluzja/ nie ma co popadać w paranoję, jeżeli zwrot "prosze zajrzeć w umowę" nie wystarczy, nie widze powodu by inaczej reagować.. co innego polubowne załatwianie sprawy, każdy kto ma jakieś doświadczenie wie jak na co reagować, i ma jakieś swoje sposoby. Dlatego sporządźmy wreszcie dobra umowę "zerówkę" i będzie pozamiatane.

Osobiście mam gdzieś co zrobię z resztą zdjęć i je dorzucam, co uwzględniłem w cenie repo. Wiem że fotografowie którzy tego nie robią będą żyć krócej ;). Rozumie też chęć dopłaty innych do reszty bądź niechęć do pokozywania zdj bez obróbki. tym bardziej trzeba się zabezpieczyć a na pewno powiadomić o tym młodych przed podpisaniem umowy. Znam i takich fotografów którzy okłamują klientów i każą sobie dopłacać za coś co obiecali -jak w każdej branży ktoś taki się znajdzie.

Aeon88
25-11-2011, 15:41
njght_84, problem nie jest z komunikacją tylko z klientami, którzy przyszli do Ciebie, powiedzialeś im o ilości zdjęć i że RAWow nie zobaczą, podpisali umowę mówiąc że one im nie potrzebne, a po weselu i odbiorze zdjęć fuczą że chcą więcej mimo, że dostali tyle ile mieli powiedziane i jeszcze straszą sądem, komornikiem, chcą nas obsmarować itp itd mimo że podpisana przez nich świadomie umowa mówi co innego. Tacy klienci to ułamek wszystkich, ale się zdarzają. I na takich nie można nie reagować, bo jak Cie zastraszą, Ty im grzecznie wszystko dasz, to będą Cie smarować jeszcze bardziej bo tylko się utwierdzą że mieli rację.

Sapphiron
25-11-2011, 17:52
Niestety Aeon ma rację... Cwaniaczków którzy chcą mieć wszystko za damo trzeba tępić i to dokładnie i dogłębnie...

Jakbym mu dał to czego chce to pewnie nastepne byłoby to że chce sprzęt którym robiłem jego wesele...

Takie działania jak twoje robinie, niestety utwierdzają takich cwaniaczków w przekonaniu że mogą wszystko...

Idąc do salonu samochodowego też krzyczysz że chcesz klimę i full opcję bo znajomy ma więc ty chcesz?

Litości...

njght_84
25-11-2011, 22:47
co z tą umową rozmyśla jeszcze ktoś?

Sapphiron
25-11-2011, 22:59
ja już dawno zebrałem wszystkie punkty i poszedłem z nimi do prawnika który bez żadnego problemu poprawił i złożył to w całość :) Polecam pójść do specjalisty :)

credka
25-11-2011, 23:36
A ja polecam iść chociaż do dwóch... bo z nimi, to jak z lekarzami - każdy w innej szkole chowany... potrafi jeden drugiego poprawiać, usuwając poprzednie wpisy, bo "są niezgodne z prawem" :mrgreen:

Aeon88
26-11-2011, 01:14
pewnie punkty umowy które już mamy to praktycznie wszystko co można w tej materii ująć, teraz tylko prawnik i dopieszczenie szczegółów co by wszystko na 100% zgodne z prawem było.

Sapphiron
26-11-2011, 01:33
no dokładnie. Nie ma co kombinować bo można przekombinować i samemu sobie ukręcić bat...

njght_84
26-11-2011, 11:14
no dokładnie. Nie ma co kombinować bo można przekombinować i samemu sobie ukręcić bat...
podeślij :)

Sapphiron
26-11-2011, 11:15
co podeślij?

njght_84
26-11-2011, 11:21
skoro masz dopracowaną możesz się nią pochwalić i pomóc innym

Sapphiron
26-11-2011, 11:28
Ale przecież pisałem że to nic innego jak zapisy zawarte tutaj? Więc oczekujesz cudu że coś innego jest zawarte?

njght_84
26-11-2011, 11:33
paragrafy a opracowana umowa to co innego, rozumie że się nie podzielisz?

Sapphiron
26-11-2011, 11:38
Sorry ale nie :)

Aeon88
26-11-2011, 18:04
Mam więc propozycję, bo wcale się nie dziwię koledze Sapphiron że dopracowanej przez prawnika umowy nie poda, bo najzwyczajniej w świecie zabulił za prawnika i mu się nie uśmiecha :)

Zrobimy zrzutę, bo moim zdaniem totalnie bez sensu jest mieć tutaj gotowy wzór umowy a żeby każdy szedł osobno do prawnika i osobno bulił po kilkadziesiąt czy tam kilkaset złotych żeby ją prawnie potwierdzić. Jeśli się koledzy zgodzicie, podam dane mojego konta, każdy niech przeleje złotówkę czy dwie, jest nas w cholerę na tym forum więc z zebraniem potrzebnej kasy nie będzie myslę problemu. Każdy na tym skorzysta, bo lepiej wydac 2 złote niż kilkadziesiąt. Ja oczywiście rachunek od prawnika zeskanuję i wrzucę, co by nie było niedomówień że sam te punkty potwierdziłem a kasę do kieszeni schowałem. Chyba, że jest jakiś nadworny skarbnik forum który może zebrać pieniądze i pójść z papierem do prawnika.

Mamy więc taką umowę, punkty zaznaczone na pomarańczowo będę szczególnie dokładnie omawiał z prawnikiem bo do nich mamy największe wątpliwości:



Umowa dotycząca wykonania zdjęć ślubnych


W dniu …………………………………………� �………… r. w …………………………………………� �…………

pomiędzy …………………………………………� �…………………………………………� ��……

oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��……………

zwanymi dalej „Zamawiającym” a Janem Kowalskim, zam. Biedronka 222, 32-222 Nibylandia., PESEL: 112233432524, zwanym dalej „Wykonawcą” została zawarta umowa następującej treści:


§ 1

1. Wykonawca zobowiązuje się w dniu ……………………………………… r. wykonać dzieło w postaci reportażu fotograficznego z uroczystości ślubu i wesela Zamawiającego w miejscowościach:
a) przygotowania: ………………………………………… i …………………………………………� �
b) ślub: …………………………………………� �……………………………………
c) wesele: …………………………………………� �……………………………………
oraz plener w miejscu i dniu ustalonym wspólnie przez Zamawiającego i Wykonawcę.

2. Zgodnie z ustaleniami obu stron dzieło będzie składało się z fotografii wykonanych podczas:
przygotowań / ślubu / pleneru (w ten sam/inny* dzień) / wesela (do godz. …………………………………………)*
umieszczonych w formie cyfrowej na …… płycie/płytach* DVD oraz …………………………………………� �…………
…………………………………………� �…………………………………………� ��…………………………… …… .

3. Plener bez dodatkowych opłat może odbyć się w odległości do XXkm od miejscowości w której odbywa się wesele (plener w ten sam dzień) lub od miejsca zamieszkania Wykonawcy (plener w inny dzień). Jeśli plener wykonywany jest w większej niż wyznaczona odległości, za każdy kolejny km zostaną naliczone opłaty dodatkowe na poczet kosztów paliwa oraz amortyzacji samochodu Wykonawcy w kwocie Xzł/1km.

4. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć plenerowych nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.

5. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu może trwać maksymalnie 3 godziny licząc od momentu przyjazdu na miejsce wykonywania zdjęć do momentu wyjazdu z tego miejsca. Za każdą dodatkową godzinę pracy zostanie naliczona opłata dodatkowa w kwocie XXXzł/1h.

6. Dodatkowe koszty związane z realizacją fotograficznej sesji plenerowej, takie jak koszty wynajęcia pojazdów do zdjęć, odzieży, wejściówki, bilety do obiektów, itd. leżą po stronie Zamawiającego.


§ 2

1. Wykonawca przekaże Zamawiającemu dzieło o którym mowa w §1 w terminie XX dni od daty wykonania ostatnich zdjęć dotyczących tego dzieła w miejscu wskazanym przez Wykonawcę. Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru w.w. dzieła na termin późniejszy pod groźbą rozwiązania umowy z winy Zamawiającego, co będzie skutkowało utratą wpłaconych zadatków oraz niemożnością odebrania przedmiotu tej umowy. Zamawiający może powierzyć odebranie dzieła wskazanej przez siebie osobie jeśli nie będzie mógł uczynić tego osobiście. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w terminie 1 dnia od momentu odbioru przedmiotu umowy uznaje się, iż został przyjęty bez zastrzeżeń.

2. W przypadku przekroczenia przez Wykonawcę terminu ustalonego w powyższym punkcie zostanie naliczona kara umowna na rzecz Zamawiającego w kwocie Xzł za każdy dzień zwłoki.

3. Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się wypłacić Wykonawcy wynagrodzenie w wysokości ………………………zł brutto. Wynagrodzenie to obejmuje koszty dojazdu Wykonawcy na przygotowania, ślub oraz wesele Zamawiającego.

4. W chwili podpisania tej umowy Wykonawca pobrał od Zamawiającego zadatek w wysokości ………………………zł brutto. Najpóźniej w dniu ślubu Zamawiający jest zobowiązany do wypłacenia Wykonawcy drugiego zadatku w wysokości 50% (połowy) wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 2. §2. Drugą połowę wynagrodzenia pomniejszoną o zadatek wpłacony w dniu podpisania umowy Zamawiający wypłaca Wykonawcy w momencie odbioru dzieła (w przypadku odbioru osobistego) lub przelewa na konto Wykonawcy (w przypadku wysyłki przedmiotu umowy pocztą lub kurierem). Wykonawca wysyła dzieło dopiero po zaksięgowaniu wpłaty od Zamawiającego.

5. Wynagrodzenie dla Wykonawcy ujęte w punkcie 2. §2 zawiera rabat w wysokości 50% z tytułu wyrażenia zgody na wykorzystywanie wizerunku Zamawiającego na potrzeby reklamowe Wykonawcy, co upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody będzie zobowiązany do zwrotu rabatu w pełnej jego kwocie.

6. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

7. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca.

8. Jeśli Zamawiający udostepni fotografie będące przedmiotem tej umowy kamerzyście w celu umieszczenia ich w filmie, na okładce etui lub na etykiecie nośnika zawierającego materiał z uroczystości, kamerzysta musi umieścić informację o autorze zdjęć w miejscu w którym owe zdjęcia wykorzystał w sposób wyraźny, czytelny i jednoznaczny, nie utrudniający odnalezienie tej informacji przez osoby oglądające materiał.

9. Zamawiający może publikować zdjęcia w internecie, prasie lub innego typu mediach (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, lokalnych gazetkach itp.) wyłącznie wraz z umieszczonym na zdjęciu podpisem lub logiem autora zdjęć, czyli Wykonawcy. Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy.

10. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci, retusz twarzy gości weselnych. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia na fotografiach każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

11. Zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

12. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. Surowe fotografie przekazane Zamawiającemu, poddane nieumiejętnej obróbce i drukowi niskiej jakości mogłyby zaszkodzić wizerunkowi marki Wykonawcy, który te fotografie wykonał. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

13. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż XXXkm.

14. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i wynikły z winy uczestników uroczystości pokrywa Zamawiający, który zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa Wykonawcy podczas wykonywania jego pracy.

15. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty. W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia i/lub dodatkowych kamerzystów, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła.

16. W przypadku zdarzeń losowych lub choroby, uniemożliwiających Wykonawcy realizację zlecenia, Wykonawca dołoży wszelkich starań, żeby wyznaczyć w zastępstwie innego fotografa, który wykona usługę dla Zamawiającego na poziomie nie niższym niż Wykonawca.


§ 3

1. Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości lub sesji plenerowych określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę.

2. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.



…………………………………………� �……

…………………………………………� �…… …………………………………………� �……
(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)


* niepotrzebne skreślić

To co, jak się powiedziało A... :) składamy się? :)

Sapphiron
26-11-2011, 18:10
Aeon nawet nie chodzi o hajs. Chodzi o zasadę że ten użytkownik nie dostanie ode mnie NIC. Jest tragicznie leniwy i ma mega postawę roszczeniową a jak się mu czegoś nie da to odrazu bluzga za co powinien dostać bana ale najwyraźniej pilon jest bardzo miłosierny...

Aeon88
26-11-2011, 18:21
Ja wiem o co Ci z tym akurat forumowiczem chodzi, ale tak czy siak jak już zabuliłeś raz za prawnika dla siebie to nie ma co od Ciebie oczekiwać składania się co jest zrozumiałe. Ale wiele osób łącznie ze mną myślę że byłoby chętnych.

To ja dla przykładu rzucam dychę :)

PS. Sapphiron, ile Cię kosztowała ta przyjemność? Będę dzwonił po weekendzie do znajomego prawnika dokładnie się dowiadywać co i jak, ale możesz rzucić przykładową ceną.

Sapphiron
26-11-2011, 18:25
w Białej człowiek zrobił to w niecałą godzinę, zdybał stówkę i tyle. Jeszcze będę musiał dać do innego prawnika dla potwierdzenia czy wsio ok, tym razem po znajomości będzie.

Jak już będzie umowa potwierdzona to tak po chamsku rozdam wg swojego widzimisię :)

Aeon88
26-11-2011, 18:31
Zabuliłeś sam za prawnika także masz takie prawo :P Ok, to w poniedziałek dam znać ile mi ta moja znajoma powie, a raczej brata znajoma bo ja to jej na oczy nie widziałem :D Mam nadzieję że do tego czasu kilku chętnych do składki będzie :)

credka
26-11-2011, 20:05
w Białej człowiek zrobił to w niecałą godzinę, zdybał stówkę i tyle.
Tanio... mój na dzień dobry zawołał 150zł. przy bardziej zaawansowanej pracy stawka rośnie.

Sapphiron
26-11-2011, 20:10
Wiesz, Wa-wa a Biała to zupełnie inne bajki, inne stawki i inni ludzie...

credka
26-11-2011, 20:17
Kiedy szukałam księgowej jakoś nie zauważyłam różnicy cenowej za usługi, a porównywałam Wawę do małego miasteczka mazurskiego. Cena usług foto także na podobnym poziomie (analiza środowiska).

robin102
27-11-2011, 21:15
Aeon ale w Twoje umowie dalej nie ma precyzyjnego określenia co klient otrzymuje. Ile plików, w jakiej rozdzielczości, w jakim formacie zapisanych, jaki album. Się potem dziwicie, że ktos coś od Was chce i pisma do sądu czy z sądu pisujecie.
Normalnie jak dzieci ;)

ps.
poza tym zapis o zastepstwie jest dalece nieuczciwy wobec klienta. Powinna być w nim klauzula, że jeśli nie możesz zrobić zlecenie z przyczyn istotnych to klientowi przysługuje prawo odstąpienia od umowy, a także zwrot zadatku w podwojonej kwocie.

ps2
pisanie w umowie o wizerunku za jakiś rabat to też ogromy nietakt i kopanie pod sobą dołka

njght_84
27-11-2011, 21:26
Aeon nawet nie chodzi o hajs. Chodzi o zasadę że ten użytkownik nie dostanie ode mnie NIC. Jest tragicznie leniwy i ma mega postawę roszczeniową a jak się mu czegoś nie da to odrazu bluzga za co powinien dostać bana ale najwyraźniej pilon jest bardzo miłosierny...

oczerniasz mnie w innych wątkach, jaja ci to powiększa..? Jak już napisałem nic od takiego egola nie chcę, zresztą chodziło o kasę zrobiło by się ściepe i po robocie. Ja mam umowę, nie mniej uważam że klienci sa coraz bardziej zawistni i trzeba ją urozmaicić chciałem pomóc innym, ty najwyraźniej nie zrozumiałeś przesłania wątku.

może nie dostałem bana dlatego że miałem rację, nie pomyślałeś o tym?

Aeon88
27-11-2011, 22:24
Aeon ale w Twoje umowie dalej nie ma precyzyjnego określenia co klient otrzymuje. Ile plików, w jakiej rozdzielczości, w jakim formacie zapisanych, jaki album. Się potem dziwicie, że ktos coś od Was chce i pisma do sądu czy z sądu pisujecie.
Normalnie jak dzieci ;)

robin, Ty jesteś jak dziecko :) bo już Ci to raz tłumaczyłem a Ty dalej swoje :)
- po pierwsze pisałem Ci że miejsce na wypisanie jaki album ma być i ze zdjęciami w jakim rozmiarze i ilości masz w umowie, dokładnie tu: "na ... płytach DVD oraz .........[TU INFO O ALBUMACH I ILOŚCI ZDJEĆ W NICH].......... ."
- po drugie napisałem Ci że ja nie będę pisał w umowie jaki rozmiar JPG ma być bo jak kilkadziesiąt fot skadruję że będą miały po 6-8mpix a nie 12 fabryczne to po co mam wypisywać że tego nie zrobię i że będą miały po 12 skoro wiem że zrobię i nie będą miały?? a jak Ty chcesz mieć rozmiar w umowie to przecież dopisanie tego w odpowiednim miejscu trudne nie jest i potwierdzenia przez prawnika raczej nie wymaga bo tam żadnych prawniczych zagadnień nie ma prawda?
- po trzecie jak chcesz pisać w umowie że to zdjęcia JPG a nie RAW, ile min oddasz plików na płycie itp to tak jak wyżej - nie trudno to dopisać w odpowiednim punkcie. Ja tego nie chcę mieć w umowie, jak Ty chcesz to sobie to dopisz, przecież to proste.

Robin, rzeczy o które się 'czepiasz' nie są obarczone jakimiś paragrafami żeby je specjalnie omawiać i ustalać z prawnikiem jak mają wyglądać, chcesz coś takiego mieć to dopisujesz, nie to nie. To proste zagadnienia.


ps.
poza tym zapis o zastepstwie jest dalece nieuczciwy wobec klienta. Powinna być w nim klauzula, że jeśli nie możesz zrobić zlecenie z przyczyn istotnych to klientowi przysługuje prawo odstąpienia od umowy, a także zwrot zadatku w podwojonej kwocie.

To co piszesz jest bez sensu, bo zadatek jest bezzwotny to po pierwsze, musiałaby to być zaliczka. Po drugie jak złamię w wypadku samochodowym (odpukać) nogę to mam zwracać 2x większy zadatek niż wziąłem? Przecież to tak jak bym kazał młodym w razie odwołania ślubu płacić sobie drugi zadatek :| bo skoro nie moja wina że złamałem nogę, ale i tak muszę płacić karę, to co mnie obchodzi że oni nie chcą jednak się żenić, niech też płacą karę tak? Mogę w umowie zawrzeć punkt że jak z NIEISTOTNYCH przyczyn nie pójdę na ich ślub pracować (np jak mi się nie zechce) to mam płacić karę, ale w życiu nie to co Ty proponujesz. Jak mi się coś stanie załatwiam im zastępstwo. Tyle z mojej strony.


ps2
pisanie w umowie o wizerunku za jakiś rabat to też ogromy nietakt i kopanie pod sobą dołka

No i dlatego chcę z tym iść do prawnika żeby ten punkt jakoś ogarnąć, napisać lepiej i bez kopania pod sobą dołka, ale tak żeby było też zgodnie z prawem. Jak masz jakieś propozycje potwierdzone przez prawnika a nie tylko domysłami własnymi to zarzuć odpowiedni punkt, będzie jeden do sprawdzenia mniej, bo samo negowanie istniejącego punktu nic nam tu nie da.

robin102
27-11-2011, 23:43
Zwrot podwójnego zadatku to nie wymysł z sufitu, a umocowanie w prawie. Odstępujesz od wykonania usługi- zlecenia, czy sprzedaży czegoś tam jako sprzedający to niestety musisz zwrócić 2x kwota zadatku. Tak stanowi prawo w Polsce.
Poza tym nie można stawiać tak sprawy, że załatwisz zastępstwo i niby masz czapki. Wolni ludzie powinie mieć wpływ czy akceptują zastępce czy nie. U mnie ostateczna decyzja należy do zleceniodawcy. Ta forma zapisu inaczej jest odbierana przez klientów, nie pozbawia ich decydowania, nie ubezwłasnowolnia ;)
W sprawie wizerunku mam prosty zapis bezwarunkowy, że mam prawo do jego wykorzystywania. Komuś nie pasuje, umowy nie podpisuje. Prościej i uczciwiej chyba się już nie da.

ps.
Co do plików to wróże Ci bankowo, że jśli nie zapiszesz sobie w umowie "pliki JPG w pełnej rozdzielczości" to będziesz miał takie przeboje jak tu kolega Szapiron. To tylko kwestia czasu. Na nic się zdadzą bełkotne ;) zapisy o nie udostępnianiu reszty fot, których nie ma, a były, a się w koszu zmyły. Chcesz sie udupić proszę bardzo :)

RobertMiernik
28-11-2011, 01:06
Z drugiej strony, nie ma zapisane, że ma przekazać zdjęcia tylko, że ma wykonać te zdjęcia...
Skoro tak, nic nie przekazywać i też będzie zgodnie z prawem...


(taka lekko złośliwa dygresja tylko... oczywiście obiektywnie patrząc lepiej mieć bardziej, niż mniej doprecyzowane, ale to kwestia co kto lubi)

Aeon88
28-11-2011, 12:06
Robin, co do zwrotu zadatku to rzeczywiście masz rację - przepraszam że nie uwierzyłem (kiedyś czytałem że zadatek jest bezzwrotny ale to jest w przypadku kiedy klient sam zrezygnuje) - ale masz rację tylko częściowo. Bo Ty piszesz o podwójnej wartości otrzymanego zadatku jaką trzeba zwrócić a to nie prawda - w przypadku kiedy umowa jest rozwiązana z przyczyny niezależnej od obu stron (ja bym do tego zaliczył losowe połamanie nóg w aucie - przecież ode mnie to nie zależy czy mam wypadek czy nie) albo z przyczyn zależnych od OBU stron jednocześnie, zwraca się tylko zadatek otrzymany, a nie dwa razy większy.

Dopiero jak bym nie wykonał przedmiotu umowy wg tego jaka jest umowa (np nie w terminie albo nie oddał wszystkich zdjęć albo wogólne na wesele nie przyszedł) bez podania ważnego powodu, wtedy oddaję zadatek 2x większy niż dostalem.

A co do Sapphirona to jego nie trzepali za to że nie dostali "JPG w pełnej rozdzielczości" tylko za to że nie dostali wszystkich zdjęć z wesela razem z tymi nieobrobionymi, choć w umowie było wyraźnie napisane ile dostaną (od do), a to jest niesłuszne oskarżanie z ich strony i bezpodstawne rozczenie sobie praw do reszty zdjęc.

Ale mniemam że nie chodzi Ci konkretnie o przypadek Sapphirona tylko o przykład na nim (choć nie trafny bo oskarżenia są niesłuszne - miał wszystko w umowie) i rozumiem Cie że jeśli nie napiszę w umowie ile zdjęć dostaną to będzie kiedyś taki klient który dostanie 400 a będzie sie pluł bo myślał że "ilość odpowiednia dla tego rodzaju dzieł" wynosi 2000 a nie 400 bo jego znajomy tyle dostał - o to Ci zapewne chodzi. Wszystko ok, ale nie mogę napisać "w pełnej rozdzielczości" bo jak skadruję zdjęcie to rozdzielczośc nie będzie pełna. Po co pod sobą dołki kopać? Uperdliwiec szukając powodu żeby mnie zaskarżyć żeby mu się pieniądze za foto zwróciły (są takie porąbane przypadki, na szczęscie nie u mnie) będzie miał powód podany na tacy - zdjęcia miały mieć pełną rozdzielczość, a są jakieś poucinane, pokadrowane, i zamiast 10-12mpix mają 5... A bardzo łatwo takie zdjęcie zrobić 5mpixelowe, wystarczy z poziomego wyciąć pionowe, albo z zakładania obrączek wyciąć środek czyli same dłonie. I masz 4-6mpix.

PS. A w sprawie wizerunku, jeśli masz poprostu to co masz czyli że oni pozwalają na jego wykorzystanie, i nie masz nic o tym co oni z tego mają, to moga dzień po otrzymaniu zdjęć cofnąć Ci prawo do wykorzystania tego wizerunku bez podania przyczyny - tak twierdzi jeden z kolegów, wypowiadał się w tym wątku. Wtedy takie pozwolenie jest o tyłek utrzeć. Trzeba to prawnie potwierdzić i ustalić z prawnikiem jak to ma wyglądać.

Aeon88
28-11-2011, 12:31
To mamy umowę taką:



Umowa dotycząca wykonania zdjęć ślubnych


W dniu …………………………………………� �………… r. w …………………………………………� �…………

pomiędzy …………………………………………� �…………………………………………� ��……

oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��……………

zwanymi dalej „Zamawiającym” a Janem Kowalskim, zam. Biedronka 222, 32-222 Nibylandia., PESEL: 112233432524, zwanym dalej „Wykonawcą” została zawarta umowa następującej treści:


§ 1

1. Wykonawca zobowiązuje się w dniu ……………………………………… r. wykonać dzieło w postaci reportażu fotograficznego z uroczystości ślubu i wesela Zamawiającego w miejscowościach:
a) przygotowania: ………………………………………… i …………………………………………� �
b) ślub: …………………………………………� �……………………………………
c) wesele: …………………………………………� �……………………………………
oraz plener w miejscu i dniu ustalonym wspólnie przez Zamawiającego i Wykonawcę.

2. Zgodnie z ustaleniami obu stron dzieło będzie składało się z fotografii wykonanych podczas:
przygotowań / ślubu / pleneru (w ten sam/inny* dzień) / wesela (do godz. …………………………………………)*
umieszczonych w formie cyfrowej na …… płycie/płytach* DVD w formacie JPG i rozdzielczości od 2 do 12 mpix oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��………………………………………… ……………………………………… .

3. Plener bez dodatkowych opłat może odbyć się w odległości do XXkm od miejscowości w której odbywa się wesele (plener w ten sam dzień) lub od miejsca zamieszkania Wykonawcy (plener w inny dzień). Jeśli plener wykonywany jest w większej niż wyznaczona odległości, za każdy kolejny km zostaną naliczone opłaty dodatkowe na poczet kosztów paliwa oraz amortyzacji samochodu Wykonawcy w kwocie Xzł/1km.

4. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć plenerowych nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.

5. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu może trwać maksymalnie 3 godziny licząc od momentu przyjazdu na miejsce wykonywania zdjęć do momentu wyjazdu z tego miejsca. Za każdą dodatkową godzinę pracy zostanie naliczona opłata dodatkowa w kwocie XXXzł/1h.

6. Dodatkowe koszty związane z realizacją fotograficznej sesji plenerowej, takie jak koszty wynajęcia pojazdów do zdjęć, odzieży, wejściówki, bilety do obiektów, itd. leżą po stronie Zamawiającego.


§ 2

1. Wykonawca przekaże Zamawiającemu dzieło o którym mowa w §1 w terminie XX dni od daty wykonania ostatnich zdjęć dotyczących tego dzieła w miejscu wskazanym przez Wykonawcę. Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru w.w. dzieła na termin późniejszy pod groźbą rozwiązania umowy z winy Zamawiającego, co będzie skutkowało utratą wpłaconych zadatków oraz niemożnością odebrania przedmiotu tej umowy. Zamawiający może powierzyć odebranie dzieła wskazanej przez siebie osobie jeśli nie będzie mógł uczynić tego osobiście. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w terminie 1 dnia od momentu odbioru przedmiotu umowy uznaje się, iż został przyjęty bez zastrzeżeń.

2. W przypadku przekroczenia przez Wykonawcę terminu ustalonego w powyższym punkcie zostanie naliczona kara umowna na rzecz Zamawiającego w kwocie Xzł za każdy dzień zwłoki.

3. Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się wypłacić Wykonawcy wynagrodzenie w wysokości ………………………zł brutto. Wynagrodzenie to obejmuje koszty dojazdu Wykonawcy na przygotowania, ślub oraz wesele Zamawiającego.

4. W chwili podpisania tej umowy Wykonawca pobrał od Zamawiającego zadatek w wysokości ………………………zł brutto. Najpóźniej w dniu ślubu Zamawiający jest zobowiązany do wypłacenia Wykonawcy drugiego zadatku w wysokości 50% (połowy) wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 2. §2. Drugą połowę wynagrodzenia pomniejszoną o zadatek wpłacony w dniu podpisania umowy Zamawiający wypłaca Wykonawcy w momencie odbioru dzieła (w przypadku odbioru osobistego) lub przelewa na konto Wykonawcy (w przypadku wysyłki przedmiotu umowy pocztą lub kurierem). Wykonawca wysyła dzieło dopiero po zaksięgowaniu wpłaty od Zamawiającego.

5. Wynagrodzenie dla Wykonawcy ujęte w punkcie 2. §2 zawiera rabat w wysokości 50% z tytułu wyrażenia zgody na wykorzystywanie wizerunku Zamawiającego na potrzeby reklamowe Wykonawcy, co upoważnia Wykonawcę do bezterminowego używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody będzie zobowiązany do zwrotu rabatu w pełnej jego kwocie.

6. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

7. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca.

8. Jeśli Zamawiający udostepni fotografie będące przedmiotem tej umowy kamerzyście w celu umieszczenia ich w filmie, na okładce etui lub na etykiecie nośnika zawierającego materiał z uroczystości, kamerzysta musi umieścić informację o autorze zdjęć w miejscu w którym owe zdjęcia wykorzystał w sposób wyraźny, czytelny i jednoznaczny, nie utrudniający odnalezienie tej informacji przez osoby oglądające materiał.

9. Zamawiający może publikować zdjęcia w internecie, prasie lub innego typu mediach (np. na portalach społecznościowych, blogach, prywatnych stronach internetowych, lokalnych gazetkach itp.) wyłącznie wraz z umieszczonym na zdjęciu podpisem lub logiem autora zdjęć, czyli Wykonawcy. Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy.

10. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci, retusz twarzy gości weselnych. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia na fotografiach każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

11. Zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

12. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. Surowe fotografie przekazane Zamawiającemu, poddane nieumiejętnej obróbce i drukowi niskiej jakości mogłyby zaszkodzić wizerunkowi marki Wykonawcy, który te fotografie wykonał. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

13. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż XXXkm.

14. Wszelkie koszty związane z naprawą uszkodzeń sprzętu fotograficznego, które miały miejsce podczas realizacji zlecenia i wynikły z winy uczestników uroczystości pokrywa Zamawiający, który zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa Wykonawcy podczas wykonywania jego pracy.

15. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty. W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia i/lub dodatkowych kamerzystów, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła.

16. W przypadku zdarzeń losowych lub choroby, uniemożliwiających Wykonawcy realizację zlecenia, Wykonawca dołoży wszelkich starań, żeby wyznaczyć w zastępstwie innego fotografa, który wykona usługę dla Zamawiającego na poziomie nie niższym niż Wykonawca. Zamawiający ma również w takiej sytuacji prawo do rozwiązania umowy i zwrotu wpłaconego zadatku.


§ 3

1. Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości lub sesji plenerowych określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę.

2. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.



…………………………………………� �……

…………………………………………� �…… …………………………………………� �……
(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)


* niepotrzebne skreślić

Nie ma nikogo chętnego jak narazie na składkę na prawnika. Mam nadzieję że to tylko chwilowy zastój, przecież to interes nas wszystkich żeby się zrzucić bo każdy oszczędzi w ten sposób sporo pieniędzy. Jeśli ktoś z was uwaza że "dlaczego ma się zrzucać a inni korzystać z gotowego" to proszę Was - 1 czy 2zł to nie taki majątek żeby to żałowac że ktoś z tego potem skorzysta.

robin102
28-11-2011, 13:20
Adrianie kupił byś samochód o cechach właściwych dla samochodu ? Podpisał byś nawet wstępną umowę importu ze sprzedawcą na takich warunkach ? Mniej więcej to samo masz w umowie nie określając ile plików klient dostanie, w jakim formacie, w jakiej rozdzielczości. Jesli boisz się użyć zwrotu pełna rozdzielczość, zapisujesz o maksymalnej rozdzilczości na którą pozwala postprocesing na zdjęciach, czy obróbka czy jak to zwał. Wiadomym jest , że cos czasem trzeba uciać i kilka procent kadrów nie będzie w full rodziałce, ale to absolutnie nie może skutkować tak dziwnie asekuracyjnym zapisem jak u Ciebie. Ty i Szapiron widać, że zaczynacie, żaden w tym grzech bo każdy zaczynał kiedyś, ale są pewne oczywiste oczywistości których podważać sie nie powinno. Kolega Szapiron się wylożył bo po prostu nie umiał postapić z trudnym klientem, może bardzo trudnym. Nie załatwił sprawy w zarzewiu. Nie on jeden. Obsługa trudnego klienta nie jest łatwa, trzeba sie szkolić, douczać ect i liczyć się z kosztami, nawet takimi jak nie skasowanie należnosci za zlecenie.
Dopisz sobie w punkcie o plenerze, że w trakcie sesji plenerowej Młodym nikt nie towarzyszy z osób postronnych. Serio dopisz bo już to widzę jak za rok na forum będzie watek, że Ci cała rodzina busem na plener zjechała, a uwierz tak też bywa i koledzy mieli takie doświadczenia. Co do wizerunku to hmmmm wielu moich klientów to prawnicy, nie protestowali bo jak umiejętnie wytłumaczysz, że fotograf to takie zwierze, że zdobyczami swymi lubi się chwalić i jeśli ma taka zgodę to bardziej do roboty się przykłada ;) nikt nie będzie miał do tego punktu zastrzeżeń.
No i tyle od mnie zmykam z tego tematu, bo się umęczyłem oczywistymi sprawami.

Aeon88
28-11-2011, 15:18
Przeciesz Szapiron miał w umowie co trzeba, miał limit zdjęć że odda do 350. I klient pluł się o to co sam podpisał. Więc nie kumam gdzie tu kolega się wyłożył? Pisałeś kiedyś że masz samych ugodowych klientów. Nie bierzesz pod uwagę wogóle tego że są ludzie, którzy mimo że im wytłumaczysz 20x jakąś rzecz przy podpisywaniu umowy, mimo że 20x przytakną że im to pasuje, mimo że to podpiszą, to po odebraniu zdjęć fuczą że chcą czegoś innego. Tak to już jest z tym procentem klientów. I żadna umowa i żadne gadanie Ci tu nie pomoże. Piszesz że jak im umiejętnie wytłumaczysz że potrzebujesz tych zdjęć to Cie posłuchają - miałem klientów którzy powiedzieli NIE I KONIEC KROPKA, nie ważne ile byś się produkował nic by to nie dało. Weź takich ludzi wkońcu pod uwagę bo oni naprawdę istnieją.

"o maksymalnej rozdzilczości na którą pozwala postprocesing na zdjęciach" - wkońcu jakieś przydatne konkrety :)

Czy kolega Sapphiron zaczyna czy nie to nie mam pojęcia, ja fotografuję od kilku lat, tyle że większość tego czasu to hobbistyczne zajęcie, wiec jeśli chodzi o umowy to można powiedzieć że raczkuję bo do tej pory miałem sklejoną wyłącznie przez siebie i na jakichś bardziej zagmatwanych prawniczych punktach się nie znam. A że jak narazie trafiam na normalnych klientów to te punkty które miałem wystarczały i były ok, z tym że jak widzę co się dzieje u niektórych z klientami to widzę że trzeba tą umowę dopieścic prawnie. I po to jest ten wątek.

Sapphiron
28-11-2011, 15:51
też nie bardzo rozumiem przytyk robina... W umowie było jasno napisane do max 350 zdjęć rozdzielczości 1900pix na szerszym boku oraz te same zdjęcia przygotowane do prezentacji w internecie w rozdzielczości 800pix na szerszym boku...

Więc gdzie tu jest wyłożenie się, bo nie za bardzo czaję?

robin102
28-11-2011, 18:21
też nie bardzo rozumiem przytyk robina...
Sorki Kolego, nie bierz tego za przytyk osobisty, ale nie ma to jak podrzec szaty na żywym organizmie i na przykładzie z życia. Trafiło na Ciebie ;)


Więc gdzie tu jest wyłożenie się, bo nie za bardzo czaję?
Miałem już se luz wrzucić w tym wątku, ale jak mus to mus ;) już wykładam:

Sądzę , że geneza Twojego problemu to zwyczajna skłonnnność komplikowania rzeczy prostych i robienie z nich przekombinowanych. Wydaje sie , że przekombinowałeś sprawę na etapie dziwnie zrobionej oferty kierowanej do klienta. Sam bym takiej oferty nie łykną z taką wielkością plików.
Ten klient zapewne w rodzinie ma jak nie jednego to ze 3 fotografów ślubnych bo teraz w każdej jakiś sie znajdzie i po prostu pod jego wpływem zweryfikował na co dal się napuscic w swojej niewiedzy. Ktoś mu to uświadomił, pomógł zrozumieć gdzie go fotograf po rogach chciał walnąć.
Że tak dosadnie powiem po cholere zakombinowałeś z plikami 1900 po długim boku ??? No po co Ci to bylo. Tak powiesz widzialy galy co podpisaly, ale on-ona nie wiedzieli. Ktoś im powiedział : Ja pierd..ol..e to ty Józek zapłaciłeś 2kzl za zdjęcia przeskalowane do takie malej rozdzielczości, czyli za miniaturki ;)
Widzisz każdy chce wiecej i jak najwięcej. Klient ma prawo do plików w pełnej rodziałce i to w 300DPI aby sobie mógł coś tam kiedyś dodrukować. Po prostu przekombinowałeś i dalej już poszło na ostro. Trzeba było im dać full sajz ;)Za mała ilość zdjęć to tylko dokładka do problemu. Zmień ofertę na pełny rozmiar zdjęć i eksponuj to jako plus dodatni Twojej oferty,bo znów Ci się jakiś klient z naszego forum przytrafić może ;)
1900 pikseli to chyba połowa rozmiaru pliku z D700 ?


są ludzie, którzy mimo że im wytłumaczysz 20x jakąś rzecz przy podpisywaniu umowy, mimo że 20x przytakną że im to pasuje, mimo że to podpiszą, to po odebraniu zdjęć fuczą że chcą czegoś innego. Tak to już jest z tym procentem klientów. I żadna umowa i żadne gadanie Ci tu nie pomoże. .
Za prawdę powiadam Ci ;) nie wiem skąd Ty tych klientów wyciągasz skąd do Ciebie trafiają ;) na wiele zleceń raz maiłem trudnego klienta ale dzięki spokojowi i opanowaniu rozeszło się elegancko, a gość istny szatan był. Dostał co chciał i poszedł zadowolony w pindu z satysfakcją , że obuł fotografa. Niech ma. Mnie to nic nie kosztowało.
Ja ugodowy bynajmniej nie jestem, za to wszytko upraszczam do maxa

Sapphiron
28-11-2011, 18:58
możliwe ze masz rację. Możliwe...

Aeon88
28-11-2011, 20:35
No z tym rozmiarem to troche pojechał faktycznie :P Ale dalej zostanę przy tym że młodzi nie pluli się o rozmiar tylko o resztę zdjęć :P A wskazuje na to to że jak by sie pluli o rozmiar to by chcieli surowe pliki które już dostali po obróbce i pomniejszeniu, a nie tylko resztę :)


Za prawdę powiadam Ci ;) nie wiem skąd Ty tych klientów wyciągasz skąd do Ciebie trafiają ;) na wiele zleceń raz maiłem trudnego klienta ale dzięki spokojowi i opanowaniu rozeszło się elegancko, a gość istny szatan był. Dostał co chciał i poszedł zadowolony w pindu z satysfakcją , że obuł fotografa. Niech ma. Mnie to nic nie kosztowało.
Ja ugodowy bynajmniej nie jestem, za to wszytko upraszczam do maxa

Robin, nie wiem w jakim świecie Ty żyjesz :D masz tu dział "fotografia a prawo" jest tu setki wątków i tysiące postów o trudnych klientach :) To że Ci się taki jeszcze nie trafił to nie znaczy że takich nie ma :P mi się tylko raz w życiu trafił klient który kategorycznie zabronił publikować jakichkolwiek zdjęć (poza tym przebieg pracy ok, klient zadowolony ze zdjęć, tylko publikacji zabronił bo nie chciał zeby go koledzy oglądali), wszyscy inni klienci byli bardzo ugodowi pod tym względem (pod innymi zresztą też) i na nikogo nie mogę narzekać, ale pisanie że wszyscy są super jest przesadnio nagięte :D po tym co tu się naczytałem wiem że prędzej czy później na takiego trafię i to jest nieuniknione :)

robin102
28-11-2011, 21:57
możliwe ze masz rację. Możliwe...
Bo to z tymi racjami jak w dowcipie rozwodowym gdyż się spotkało 2 kumpli po latach i jeden pyta drugiego: słyszałem , że się rozwiodłeś, tak rozwiodłem się, a po czyjej stronie była wina. Stary wina była po obu stronach, po stronie żony i mojej teściowej. :mrgreen:

Zawsze wina leży po obu stronach. Podobnie jak w sytuacji o której niedawno pisała tu koleżanka walcząca z matką PMy. tam też wina leżała po obu stronach. Dala sobie wejsć na głowę zanim cokolwiek zaczęło się dziać, a potem już pani mama była nawet na sesji plenerowej pomagając-pouczając fotografa. Dlatego wspomniałem o takim zapisie w umowie.


No z tym rozmiarem to trochę pojechał faktycznie :P Ale dalej zostanę przy tym że młodzi nie pluli się o rozmiar tylko o resztę zdjęć :P A wskazuje na to to że jak by sie pluli o rozmiar to by chcieli surowe pliki które już dostali po obróbce i pomniejszeniu, a nie tylko resztę :smile:
W takiej konfliktowej sytuacji to już nie chodzi o coś tylko kto komu mocniej dopier... do takich sytuacji absolutnie nie należy dopuszczać, choćby kosztem wielkich ustępstw na rzecz klienta.
Przykład profesjonalnej ;) ustępliwości.
Dzwoni Młody . Panie kochany nie mamy w tym materiale takiego zwykłego prostego zdjęcia dla babci, takiego na baczność. Spoko ubierzcie się w mundurki ślubne jutro będę u was i zrobimy zdjęcie babciowe. Pojechałem 50km w jedna stronę, razem stówka, popołudnie zarwane, ale ludzie zadowoleni ja także bo jeszcze duża flaszkę przywiozłem z tej sytuacji. Oczywiście mógłbym się droczyć, że wiece jakie robię zdjęcia, przecież umowę na takie podpisaliście i takich gargameli fotograficznych unikam ect. tylko po co ?

Sapphiron
28-11-2011, 22:19
no owszem. Koleś nie pluł się o to że zdjęcia były 1900 na szerszym tylko o ilość...

Dobra ja już milczę bo jestem młody, niedoświadczony i w ogóle cham i prostak...

National
30-11-2011, 18:16
Co do umowy to ja się już pogubiłem, to jak ma brzmieć ta umowa?

Aeon88
30-11-2011, 20:21
Idź od ostatniej strony wstecz, strona po stronie, i znajdź ostatni mój post gdzie zacytowałem całą umowę - tak ma brzmieć.

Możesz uwzględnić również posty kolegów od tego mojego z umową to teraz, jakieś tam poprawki były proponowane.

PS. Punkty na pomarańczowo są dyskusyjne jeśli chodzi o kwestie prawne, miała być zrzutka na prawnika który by to sprostował, ale widzę że środowisko fotografów ślubnych rzeczywiście jest skąpe jak cholera bo ani jednej propozycji zrzutki nie dostałem jak do tej pory, a choć wątek jest tu dopiero 10 dni obejrzano go już prawie 4000 razy.

Tym bardziej jestem zawiedziony biernością odwiedzających, na te 4000 odwiedzin odezwało się tylko 19 osób łącznie ze mną i Toba (tak, policzyłem). Widać stereotypy "fotera ślubnego - egoisty" oraz hermetyczności tego środowiska, które niczym z nikim nie chce się dzielić są prawdziwe.

To smutne, ale chyba liczyłem na zbyt wiele.

gerronimo
30-11-2011, 21:25
Jakby co to ja się mogę zrzucić. Napisz do mnie Aeon88 na priva jeśli jeszcze ktoś się zgłosi.

Aeon88
01-12-2011, 10:44
Ok, jest nas trzech, Ty ja i jeszcze jeden forumowicz. Będę dziś dzwonił do prawniczki dowiedzieć się ile będzie kosztowała ta przyjemność. Tymczasem może jakimś cudem ktoś jeszcze będzie chętny żeby się zrzucić.

bialogardzianin
02-12-2011, 10:30
Mam taki jeden z paragrafów:

1. Wykonanie przedmiotu umowy, w tym przeniesienie autorskich praw majątkowych w zakresie, o którym mowa w § 4 ust. 1 umowy, nastąpi w terminie do 60 dni od daty wydarzenia. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w formie pisemnej w terminie 5 dni roboczych od dnia otrzymania przedmiotu umowy, uznaje się, iż został on przyjęty bez zastrzeżeń.
2. W przypadku ustalenia daty sesji zdjęciowej w plenerze, późniejszej niż data wydarzenia, przekazanie nastąpi w terminie ustalonym powyżej, liczonym od daty tejże sesji.
3. W razie opóźnienia w wykonaniu postanowień umowy, Wykonawca zobowiązany jest zapłacić Zamawiającym karę umowną w wysokości 0,5 % umówionego wynagrodzenia brutto za każdy dzień opóźnienia.
...
inny paragraf:

3. W razie braku możliwości osobistego odbioru utworów fotograficznych, Wykonawca na wniosek Zamawiających zobowiązuje się przesłać przesyłką kurierską utwory fotograficzne pod wskazany adres niezwłocznie po dokonaniu przez Zamawiających płatności przelewem należności, o której mowa w ust. 1 paragrafu, powiększonej o koszt ubezpieczonej przesyłki kurierskiej.

Coś czuję, że nie mam zabezpieczenia przed ociągającymi się nowożeńcami. 1 przypadek wydłużenia odbioru przechodzę aktualnie, ale to z powodu zamieszkania młodych w UK, opóźnienie niewielki 2 tyg. Zdjęcia odebrać ma jednak brat młodej w tym tyg. więc nie denerwuję się.
-------
Który fragment trzeba dać do spr. prawnikowi? Wklejcie go tu, a ja spróbuję zadziałać

robin102
02-12-2011, 17:34
Tym bardziej jestem zawiedziony biernością odwiedzających, na te 4000 odwiedzin odezwało się tylko 19 osób...
Eee no nie przesadzaj, przecież to biznes jak każdy inny i każdy pilnuje swojej garkuchni, szczególnie jak pojechał np. na warsztaty za pieniądze zdobywając tam tajemną wiedzę tajemna, o umowach też. Więcej tolerancji ;)
Ale wiadomo fotografiści to indywidualiści, bo to arDyści przecież ;) więc co od nich oczekiwać

Aeon88
16-12-2011, 16:18
Witam, w związku z pytaniami na temat składki zawiadamiam że prawniczka przegląda już umowę, powinna dziś mi dać znać kiedy będę mógł przyjść po poprawioną wersję i omówić poszczególne punkty. Zdecydowałem, że za usługę zapłacę z własnej kieszeni, a po powrocie do domu wrzucę tu skan rachunku i dane do przelewu. Każda osoba która przeleje na moje konto jakieś złotówki (w dowolnej kwocie powyżej 3zł, nie róbcie jaj i nie przelewajcie 50 groszy :D) dostanie ode mnie na maila poprawioną przez prawniczkę wersję umowy. Jeśli zwróci mi się conajmniej połowa kosztów prawniczki wrzucę umowę tutaj, żeby była dostępna dla wszystkich.

Myślę że takie rozwiązanie jest ok, mi się zwróci połowa kosztów za usługę, a Ci co przeleją po kilka złotych myślę że nie będą się czuli pokrzywdzeni że po zwrocie kosztów umowę udostępniam, wkońcu nie każę przelewać kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych, wystarczy 3.

Dam znać wieczorem co i jak jeśli uda mi się dziś ustalić termin odbioru umowy.

Aeon88
17-12-2011, 15:31
Mam taki jeden z paragrafów:

1. Wykonanie przedmiotu umowy, w tym przeniesienie autorskich praw majątkowych w zakresie, o którym mowa w § 4 ust. 1 umowy, nastąpi w terminie do 60 dni od daty wydarzenia. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w formie pisemnej w terminie 5 dni roboczych od dnia otrzymania przedmiotu umowy, uznaje się, iż został on przyjęty bez zastrzeżeń.
2. W przypadku ustalenia daty sesji zdjęciowej w plenerze, późniejszej niż data wydarzenia, przekazanie nastąpi w terminie ustalonym powyżej, liczonym od daty tejże sesji.
3. W razie opóźnienia w wykonaniu postanowień umowy, Wykonawca zobowiązany jest zapłacić Zamawiającym karę umowną w wysokości 0,5 % umówionego wynagrodzenia brutto za każdy dzień opóźnienia.
...
inny paragraf:

3. W razie braku możliwości osobistego odbioru utworów fotograficznych, Wykonawca na wniosek Zamawiających zobowiązuje się przesłać przesyłką kurierską utwory fotograficzne pod wskazany adres niezwłocznie po dokonaniu przez Zamawiających płatności przelewem należności, o której mowa w ust. 1 paragrafu, powiększonej o koszt ubezpieczonej przesyłki kurierskiej.

Coś czuję, że nie mam zabezpieczenia przed ociągającymi się nowożeńcami. 1 przypadek wydłużenia odbioru przechodzę aktualnie, ale to z powodu zamieszkania młodych w UK, opóźnienie niewielki 2 tyg. Zdjęcia odebrać ma jednak brat młodej w tym tyg. więc nie denerwuję się.
-------
Który fragment trzeba dać do spr. prawnikowi? Wklejcie go tu, a ja spróbuję zadziałać

Dopisz sobie: "Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru dzieła, a co za tym idzie wypłaty należnego wynagrodzenia na termin późniejszy niż opisany w punkcie 1. Jeśli nie może w terminie odebrać dzieła osobiście, może wyznaczyć do tego celu dowolną inną osobę. Zamawiający może również zlecić Wykonawcy wysłanie przedmiotu umowy pocztą/kurierem, koszty tej przesyłki pokrywa w pełni Zamawiający (to obowiązkowo, nie możesz brać na siebie kosztów wysyłki, bo jak Ci do USA polecą to będziesz bulił za paczkę). Przesyłka zostanie nadana dopiero po zaksięgowaniu wpłaty wynagrodzenia na koncie Wykonawcy.

gerronimo
18-12-2011, 02:04
Witam, w związku z pytaniami na temat składki zawiadamiam że prawniczka przegląda już umowę, powinna dziś mi dać znać kiedy będę mógł przyjść po poprawioną wersję i omówić poszczególne punkty. Zdecydowałem, że za usługę zapłacę z własnej kieszeni, a po powrocie do domu wrzucę tu skan rachunku i dane do przelewu. Każda osoba która przeleje na moje konto jakieś złotówki (w dowolnej kwocie powyżej 3zł, nie róbcie jaj i nie przelewajcie 50 groszy :D) dostanie ode mnie na maila poprawioną przez prawniczkę wersję umowy. Jeśli zwróci mi się conajmniej połowa kosztów prawniczki wrzucę umowę tutaj, żeby była dostępna dla wszystkich.

Myślę że takie rozwiązanie jest ok, mi się zwróci połowa kosztów za usługę, a Ci co przeleją po kilka złotych myślę że nie będą się czuli pokrzywdzeni że po zwrocie kosztów umowę udostępniam, wkońcu nie każę przelewać kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych, wystarczy 3.

Dam znać wieczorem co i jak jeśli uda mi się dziś ustalić termin odbioru umowy.

Daj znać, gdy będzie wiadomo coś więcej. Ja, tak jak wcześniej pisałem, dorzucę się do tego "interesu" :)

Aeon88
20-12-2011, 11:39
Panoćki jutro wieczorem idę po umowę, także jak wrócę wrzucę tu skan rachunku i numer swojego konta będę podawał przez PM.

Widzę że forma zrzutki "po fakcie" czyli po zapłaceniu za usługę prawnikowi bardziej Wam leży, bo już troche chętnych się zgłosiło :)

cheyenne
20-12-2011, 12:12
jestem chętny na dorzucenie się
daj znać proszę jakbym przeoczył

strebor
20-12-2011, 12:20
ja również sępem nie będę i swoje 3 grosze ;) dorzucę.

KrzysiekT
20-12-2011, 12:51
Ja też chętnie się dorzucę, 3 zł nie pieniądz...

robin102
20-12-2011, 22:05
W sumie co prawnik, czy prawniczka, jeszcze nie daj Boże z własnymi doświadczeniami z fotografem ślubny to umowa będzie miała inny ton ;) Generalnie to chodzi o to aby w konflikcie z Konstytucją RP ;) nie była bo reszta zapisów może być jaka sobie tylko chcemy.

bialogardzianin
21-12-2011, 10:10
W sumie co prawnik, czy prawniczka, jeszcze nie daj Boże z własnymi doświadczeniami z fotografem ślubny to umowa będzie miała inny ton ;) Generalnie to chodzi o to aby w konflikcie z Konstytucją RP ;) nie była bo reszta zapisów może być jaka sobie tylko chcemy.

A ja bym tematu nie spłycał, Robin. :) Prawnik bada tekst umowy na zgodność z przepisami prawa- to minimum wysiłku, a jak się dopłaci/ poprosi, to sprawdzi pod względem formalnym jeszcze, o ile zna się na fotografii ślubnej. ;)
O ile zjadłeś zęby na fotografii ślubnej i wiesz wszystko co i jak- przelewasz na papier te ustalenia. Potem jakiś zapis może zemścić się na którejś ze stron, więc lepiej aby prawnik skorygował to i owo i wszyscy śpią spokojnie. Nie każdy prawnik zna się na prawie autorskim, jedni czują bluesa, inni nie. Każda umowa zawierana między 2 stronami, w profesjonalnej obsłudze klienta, winna być sprawdzona przez prawnika. Tak jest w każdym zakładzie, który zatrudnia w jakimś tam wymiarze prawnika i tak powinno być MZ w usługach przez nas świadczonych. Ja śpię spokojnie, a Ty? ;)

robin102
21-12-2011, 11:43
Jak najbardziej spokojnie bo nie jestem w konflikcie z ustawą zasadniczą :wink:. W tym wszystkim chodzi tylko o to aby nie przegiąć i nie dać po sobie pojechać. Generalnie to se można te wszystkie umowy w kapcie wsadzić jeśli nie umie się prowadzić spraw z ludźmi. Znam takich co na 10 zrobionych zleceń 6 zakończyło się konfliktowo, a i takich co licznik mają 3 cyfrowy i ani jednego problemu nie było, choć zdjęć jakoś wcale lepszych od tego pierwszego nie robią. Umiar, rozsądek, asertywność i kultura zapewnia to co nie da nawet sto razy poprawiana umowa przez stu radców prawnych.

Aeon88
22-12-2011, 21:21
A ja tam nie żałuję że poszedłem do prawnika, bo zwrócił mi uwagę na rzeczy o których sam bym w zyciu nie pomyślał, a i nikt inny tu na forum się o nie nie pluł, ale jak widać w oczach prawnika i takie rzeczy mają wartość decydującą.

Umowę już mam, z 1dniowym opóźnieniem bo mnie wczoraj w domu uwięziło :D ale że już jest to wysylam chętnym dane do przelewu na PW. Tu (http://www.adriankraska.pl/ftp/nikoniarze/faktura.jpg) macie skan faktury żeby nie bylo że ludzi w balona robię.

Aeon88
23-12-2011, 14:12
Panoćki wczoraj dostałem umowę i podałem dane do przelewu, dziś koło 11 zaksięgowaly mi sie już przelewy na koncie, miałem wysyłac umowy na maile do każdego z osobna ale nie będzie to konieczne, bo już mi się połowa kosztów zwróciła więc tak jak obiecałem umowę opublikuję tutaj, to każdy kto przelał stąd sobie ją bez problemu skopiuje.

Zaraz tu umieszczę treść poprawionej umowy z opisami, troche mi zejdzie napisać co i jak się proszę o chwilę cierpliwości :)

Aeon88
23-12-2011, 15:40
A więc podaję umowę poprawioną przez prawniczkę, wraz z opisami co zostalo zmienione i dlaczego oraz innymi propozycjami pewnych rozwiązań, z których każdy dobierze coś wg własnego gustu. W treści umowy na zielono zaznaczyłem fragmenty zmienione.

Najpierw podam listę osób, dzięki którym macie tą umowę tutaj dostępną, należało by im podziękować:
BYTOMALL [przelew dotarł]
MALACHOWSKIM [przelew dotarł]
Foto7 [przelew dotarł]
e-mil11 [przelew dotarł]
gerronimo [przelew dotarł]
cheyenne [przelew dotarł]
ziciroy [przelew wyszedł, jeszcze idzie]
strebor [przelew wyszedł, jeszcze idzie]
byTOMall [przelew wyszedł, jeszcze idzie]

jeszcze jest kilka osób które dostało dane, jak przyślą info że przelew poszedł to ich dopiszę :)


TREŚĆ UMOWY:



Umowa dotycząca wykonania zdjęć ślubnych

W dniu …………………………………………� �………… r. w …………………………………………� �…………

pomiędzy …………………………………………� �…………………………………………� ��………………………………………… ………………………………
oraz …………………………………………� �…………………………………………� ��………………………………………… …………………………………

zwanymi dalej „Zamawiającym” a firmą Fotografia Jan Kowalski, z siedzibą w miejscowości Warszawa, ul. Warszawska 11, 35-111 Warszawa, NIP: 123-456-78-90, zwaną dalej „Wykonawcą” została zawarta umowa następującej treści:


§ 1

1. Wykonawca zobowiązuje się w dniu ……………………………………… r. wykonać dzieło w postaci reportażu fotograficznego z uroczystości ślubu i wesela Zamawiającego w miejscowościach:

a) przygotowania: …………………………………………� �………………………… i …………………………………………� �…………………………
b) ślub: …………………………………………� �…………………………………………� ��……………………
c) wesele: …………………………………………� �…………………………………………� ��……………………

oraz plener w miejscu i dniu ustalonym wspólnie przez Zamawiającego i Wykonawcę.


2. Zgodnie z ustaleniami obu stron dzieło będzie składało się z fotografii wykonanych podczas:

przygotowań / ślubu / pleneru (w ten sam/inny* dzień) / wesela (do godz. ……………………………)*

umieszczonych w formie cyfrowej na …… płycie/płytach* DVD w formacie JPG i rozdzielczości do 12Mpix oraz

…………………………………………� �…………………………………………� ��………………………………………… …………………………………………� �… .

3. Plener bez dodatkowych opłat może odbyć się w odległości do ……… km licząc od miejscowości w której odbywa się wesele (plener w ten sam dzień) lub od miejsca zamieszkania Wykonawcy (plener w inny dzień). Jeśli plener wykonywany jest w większej niż wyznaczona odległości, za każdy kolejny km zostaną naliczone opłaty dodatkowe na poczet kosztów paliwa oraz amortyzacji samochodu Wykonawcy w kwocie 1zł/1km.

4. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu powinien zostać wykonany do pierwszego piątku włącznie licząc od dnia wesela. W innym przypadku dzieło zostanie przekazane Zamawiającemu bez fotografii plenerowych chyba, że na terminowe wykonanie zdjęć nie pozwolą panujące warunki pogodowe i/lub zły stan zdrowia Wykonawcy/Zamawiającego uniemożliwiający poprawne wykonanie tych fotografii.

5. Jeśli plener wykonywany jest w inny dzień niż dzień ślubu może trwać maksymalnie 3 godziny licząc od momentu przyjazdu na miejsce wykonywania zdjęć do momentu wyjazdu z tego miejsca. Za każdą dodatkową rozpoczętą godzinę pracy zostanie naliczona opłata dodatkowa w kwocie 100zł/1h.

6. Dodatkowe koszty związane z realizacją fotograficznej sesji plenerowej, takie jak koszty wynajęcia pojazdów do zdjęć, odzieży, wejściówki, bilety do obiektów, itp. leżą po stronie Zamawiającego.


§ 2

1. Wykonawca przekaże Zamawiającemu dzieło o którym mowa w §1 w terminie 30 dni od daty wykonania ostatnich zdjęć dotyczących tego dzieła w miejscu wskazanym przez Wykonawcę. Zamawiający nie może z żadnego powodu odłożyć odbioru w.w. dzieła na termin późniejszy pod groźbą rozwiązania umowy z winy Zamawiającego, co będzie skutkowało utratą wpłaconego zadatku oraz niemożnością odebrania przedmiotu tej umowy. Zamawiający może powierzyć odebranie dzieła wskazanej przez siebie osobie jeśli nie będzie mógł uczynić tego osobiście. W razie braku zastrzeżeń przekazanych w momencie odbioru dzieła (w przypadku odbioru osobistego) lub w terminie 1 dnia od momentu odbioru przedmiotu umowy (w przypadku odbioru przez osobę wyznaczoną) uznaje się, iż został przyjęty bez zastrzeżeń.

2. W przypadku przekroczenia przez Wykonawcę terminu ustalonego w powyższym punkcie zostanie naliczona kara umowna na rzecz Zamawiającego w wysokości 1% wartości wynagrodzenia za każdy dzień zwłoki. Kara umowna nie zostanie naliczona jeśli opóźnienie wykonania dzieła wyniknie z powodu zdarzeń losowych niezależnych od Wykonawcy, np. wypadek, ciężka choroba.

3. Za wykonanie przedmiotu umowy Zamawiający zobowiązuje się wypłacić Wykonawcy wynagrodzenie w wysokości ………………………zł brutto. Wynagrodzenie to obejmuje koszty dojazdu Wykonawcy na przygotowania, ślub oraz wesele Zamawiającego, oraz uwzględnia rabat udzielony Zamawiającemu, opisany w §2 pkt 5 i 6 niniejszej umowy. Każda dodatkowa rozpoczęta godzina pracy poza czasem pracy określonym w niniejszej umowie będzie obciążona dodatkową opłatą w wysokości 100zł.

4. W chwili podpisania tej umowy Wykonawca pobrał od Zamawiającego zadatek w wysokości ………………………zł brutto. Najpóźniej w dniu ślubu Zamawiający jest zobowiązany do wypłacenia Wykonawcy 50% (połowy) wynagrodzenia, o którym mowa w §2 pkt 3. Drugą połowę wynagrodzenia pomniejszoną o zadatek wpłacony w dniu podpisania umowy Zamawiający wypłaca Wykonawcy w momencie odbioru dzieła (w przypadku odbioru osobistego) lub przelewa na konto Wykonawcy (w przypadku wysyłki przedmiotu umowy pocztą lub kurierem). Wykonawca wysyła dzieło dopiero po zaksięgowaniu wpłaty od Zamawiającego.

5. Opłata za usługę ujęta w §2 pkt 3 została pomniejszona o rabat udzielony Zamawiającemu za wyrażenie zgody na wykorzystywanie wizerunku Zamawiającego na potrzeby reklamowe Wykonawcy, co upoważnia Wykonawcę do używania wykonanych fotografii w celu reklamowania swojej działalności poprzez publikację w.w. fotografii we wszelkiego typu mediach, prasie, internecie, na terenie całego świata. Zamawiający nie będzie w przyszłości z tego tytułu przedstawiał żadnych dodatkowych roszczeń finansowych. Jeśli Zamawiający po podpisaniu niniejszej umowy wyrazi chęć wycofania w.w. zgody będzie zobowiązany do zwrotu rabatu w pełnej jego kwocie, niezależnie od momentu zgłoszenia tego faktu.

6. Rabat za udzielenie przez Zamawiającego zgody na wykorzystanie jego wizerunku przez Wykonawcę ujęty w §2 pkt 5 wynosi ……………… zł.

7. Jeśli wykonawca będzie podejmował zamiar sprzedaży wykonanych fotografii musi niezwłocznie powiadomić o tym Zamawiającego, sprzedaż może odbyć się wyłącznie po otrzymaniu pisemnej zgody Zamawiającego i musi zostać uwarunkowana oddzielną umową wykonaną na potrzeby transakcji.

8. Wszelkie prawa Autorskie w tym Autorskie prawa majątkowe do utworu fotograficznego opisanego w §1 nabywa Wykonawca. Zdjęcia są chronione prawem autorskim i zabrania się ich przerabiania, udostępniania podmiotom gospodarczym, a także wykorzystywania w celach zarobkowych bez pisemnej zgody Wykonawcy.

9. Jeśli Zamawiający udostępni fotografie będące przedmiotem tej umowy kamerzyście w celu umieszczenia ich w filmie, na okładce etui lub na etykiecie nośnika zawierającego materiał z uroczystości, kamerzysta musi umieścić informację o autorze zdjęć w miejscu w którym owe zdjęcia wykorzystał w sposób wyraźny, czytelny i jednoznaczny, nie utrudniający odnalezienie tej informacji przez osoby oglądające materiał.

10. Zamawiający oświadcza, że zapoznał się z portfolio Wykonawcy oraz akceptuje jego styl wykonywania fotografii wraz ze sposobem ich obróbki. Obróbka zdjęć nie obejmuje takich operacji jak usuwanie postaci, usuwanie przedmiotów, dodawanie przedmiotów i postaci, zmiany plastyki twarzy lub postury postaci, retusz twarzy gości weselnych. Wykonawca nie gwarantuje uwiecznienia na fotografiach każdej osoby biorącej udział w uroczystościach.

11. Zamawiający został poinformowany i akceptuje możliwość otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce wykonywania fotografii, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

12. Zamawiający nie może żądać od Wykonawcy przekazania wszystkich zdjęć wykonanych podczas dnia ślubu i pleneru, jak również jakichkolwiek surowych plików graficznych w formacie RAW lub w formacje JPG jeszcze sprzed obróbki cyfrowej. W trosce o najwyższą jakość swojej usługi to Wykonawca wybiera część zdjęć spośród wszystkich zrobionych, osobiście poddaje je retuszowi i cyfrowej obróbce, po czym oddaje w ilości proporcjonalnej do swojego czasu pracy zachowując minimalną ilość zdjęć odpowiednią dla tego rodzaju dzieła.

13. Zamawiający podczas uroczystości weselnych zapewnia Wykonawcy:
- posiłki
- nocleg, jeśli miejscowość, w której odbywa się wesele jest oddalone od miejsca zamieszkania Wykonawcy o więcej niż 150km.

14. Wykonawca nie wyraża zgody na obecność podczas uroczystości innych fotografów oraz więcej niż jednego kamerzysty. W przypadku pojawienia się innych osób wykonujących zdjęcia i/lub dodatkowych kamerzystów, zwłaszcza podczas najważniejszych elementów ceremonii (przysięga, nakładanie obrączek), Wykonawca nie odpowiada za ewentualną zaniżoną jakość dzieła.

15. W przypadku odstąpienia od umowy przez Wykonawcę z jego winy jest on zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości równej wynagrodzeniu, ujętemu w §2 pkt 3. W przypadku odstąpienia od umowy przez Zamawiającego z jego winy jest on zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości równej wynagrodzeniu, ujętemu w §2 pkt 3.

16. Zamawiający może zrezygnować z wykonania usługi przez Wykonawcę bez konieczności zapłaty kary umownej tylko jeśli powiadomi Wykonawcę o rezygnacji w terminie nie późniejszym niż 3 miesiące przed datą ślubu Zamawiającego. Rezygnacja musi mieć formę pisemną.


§ 3

1. Po zawarciu niniejszej umowy rezygnacja przez Zamawiającego z dokumentacji fotograficznej jakiejkolwiek części uroczystości lub sesji plenerowych określonych w §1 niniejszej umowy nie skutkuje obniżeniem ceny za usługę.

2. Wszelkie zmiany niniejszej umowy wymagają zgodnego oświadczenia woli stron w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Ewentualne spory między stronami rozstrzygane przez sąd właściwy ze względu na miejsce zamieszkania Zamawiającego. W sprawach nieuregulowanych postanowieniami niniejszej umowy, mają zastosowanie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego oraz Prawa Autorskiego. Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.


…………………………………………� �……
…………………………………………� �…… …………………………………………� �……
(podpis Zamawiającego) (podpis Wykonawcy)

* niepotrzebne skreślić


OPIS UMOWY:

Na wstępie, nie należy pisać że umowa zostala zawarta pomiędzy jasiem i małgosią a janem kowalskim (fotografem) zamieszkałym tu i tu o jakimś tam numerze pesel. To nie jest poprawne. Jeśli wykonujemy usługi swoje jako firma, to w umowie należy napisać że została ona zawarta pomiędzy jasiem i małgosią a firmą Fotografia Jan Kowalski, z siedzibą tu i tu, należy również zamieścić numer NIP. Kontaktowałem się w tej sprawie z urzędem skarbowym, potwierdził że tak to ma wyglądać. Nawet jeśli mamy działalność zawieszoną bo jest np zima, to umowę podpisujemy jako firma a nie jako jan kowalski. Samo podpisanie umowy nie jest formą dochodu, pobranie zadatku/zaliczki również, wiec nie ma tu żadnych ku temu przeszkód. Urząd skarbowy powiedział mi, że za umowy podpisane jako jan kowalski nie powinniśmy mieć raczej żadnej kary, ale co urząd to inne przepisy i każdy musi to sprawdzić u siebie. W każdym razie, najbezpieczniej pisać że to firma podpisuje umowę a nie Jan Kowalski.

Była również propozycja żeby pisać co będzie jeśli się fotograf połamie i na tydzień przed weselem się okaże że nie przyjdzie do pracy. Otóż, jeśli w umowie mamy napisane że jest ona zawarta między parą młodą a FIRMĄ (a nie janem kowalskim) to na to wesele może pójść każda zatrudniona przez nas osoba, niekoniecznie my sami. Wtedy punkt o zapewnieniu zastępcy czy możliwości odstąpienia od umowy jest zbędny. Para młoda nie ma prawa mieć żadnych pretensji że na ich wesele przychodzi pracownik firmy a nie jej właściciel, bo pracownik w świetle umowy może być takim samym wykonawcą jak i właściciel. Ważne, aby był w firmie zatrudniony, conajmniej na umowę o dzieło. Nie może to być kumpel fotograf który nie ma z nami umowy, bo wtedy to jest obca osoba, nie związana z firmą i w takiej sytuacji młodzi mogą wam zrobić porządnie koło tyłka.

§ 1

Robin zawzięcie twierdził że musimy w umowę wpisać ilość zdjęć jakie młodzi dostaną na DVD. Otóż prawnie, jeśli nie podamy ilości zdjęć w umowie, możemy oddać ich nawet 50, i para młoda nie będzie miała prawa żądać z tego tytułu odszkodowania czy składać reklamację itp. Mogą wprawdzie pójść do sądu, ale mają marne szanse, bo reportaż ślubny nie musi składać się z 1000 czy z 400 zdjęć, może składać się z 50ciu, i nie udowodnią że powinni dostać 1000 skoro nie ma takiego obowiązku ani w umowie nie było to opisane. Jeśli nie ma ilości zdjęć w umowie nie mają prawa narzucać tego, ile fotek ma się znaleść na płycie. Nawet jak słownie powiemy im że będzie 300 a oddamy 100, to wiąże nas umowa pisemna podpisana przez obie strony, w której tego nie było napisane. Oczywiście jest to kwestia indywidualna każdego z nas, jeśli ktoś chce, może dopisać w umowie ile zdjęć oddaje, czy to przez wpisanie widełek od - do, czy wyłącznie dolny limit itp. To już jak kto woli. W każdym razie - prawnie nie jest to obowiązkiem, i prawnie jeśli ilości nie podamy, możemy zdjęć oddać ile chcemy. A co wstawicie w umowę to już Wasza sprawa.

Punkty 3-6 w paragrafie 1 są wporządku jeśli chodzi o prawo, nic tam nie zostało zmienione. Terminy i stawki które są tam wpisane każdy oczywiście zmienia wg własnych potrzeb/wymagań.

§ 2

Punkt 1. Poradzono mi, aby termin składania reklamacji ograniczyć do minimum. Zdjęcia które oddajemy na płytach dvd czy w albumie nie będą wyglądały inaczej dzień później, za tydzień czy za miesiąc. W zupełności wystarczy możliwość reklamacji wyłącznie przy odbiorze osobistym lub np dzień czy tydzień po odbiorze przez osobę wyznaczoną przez młodych. Ukróca to znacznie możliwość wpadnięcia przez młodych na posrany pomysł próby odzyskania choć części pieniędzy przez przyczepianie się o pierdoły które ktoś im tam w domu przy piwie podsunął, np. "a idzcie do niego, powiedzcie ze zdjęcia są nieostre i żądajcie odszkodowania, moj kumpel tak zrobił i dostał kase". Po pierwsze, klienci nie mogą narzekać na to że zdjęcia im się nie podobają, chroni nas przed tym punkt 10 i 11 naszej umowy. Wyjątkiem jest sytuacja w której nie było utrudnień w postaci złej pogody czy namolnych gości z kompaktami a nasze zdjęcia dalece odbiegają od tych widzianych w portfolio. Myślę że każdy doświadczony fotograf jeśli ma dobre warunku nie spiepszy roboty i problemów miał nie będzie. W każdym razie, jeśli zdjęcia nie odbiegają od tych w portfolio, albo odbiegają ale warunku w kościele, na sali czy pogoda były do bani, młodzi nie mogą pluć się że im się nie podobają bo chronią nas przed tym te dwa punkty. Młodzi nie mogą też żądać odszkodowania za to że zdjęcia im się nie pdobają bo np miny mają głupie albo włosy leżą nie tak. To nie jest sprawa fotografa jakie miny robią młodzi i jak się ubrali/jak wyglądają na swoim weselu. Takie oskarżenia w sądzie nie przechodzą kompletnie.

Punkt 3. Cena ma uwzględniać również rabat opisany w kolejnym punkcie, żeby nie było niedomówień że to cena sprzed rabatu.

Punkt 4. Jeśli dzielimy wypłatę tak: zadatek, drugi zadatek w dzien slubu, wyplata reszty przy odbiorze, nie powinniśmy pisać że w dzień ślubu dostajemy ZADATEK. Bo jeśli nie wywiązemy się z umowy i młodzi będą mieli prawo do zwrotu podwojonej wartości zadatku, zamiast oddać podwojony zadatek otrzymany w dniu podpisania umowy, będziemy musieli oddać podwojoną sumę zadatkow otrzymanych w dzien podpisania umowy i w dzien slubu a więc będziemy gruuubo w plecy. Zadatkiem nazywamy tylko pierwszą wpłatę w dniu podpisania umowy. Później w dzień wesela powinna to być cześc wynagrodzenia, a nie zadatek, to samo przy płatności końcowej, ale to ostatnie jest już oczywiste.

Punkt 5. Jeśli w umowie otrzymamy zgodę na publikację wizerunku młodych na naszym portfolio a oni nic z tego nie dostaną, wg prawa mogą cofnąć to pozwolenie kiedy chcą, bez podania przyczyny. Jeśli umieścimy więc w umowie informację, ze młodzi za pozwolenie dostali rabat lub jakąś kasę w formie gotówki/przelewu to jeśli będą chcieli cofnąć zgodę po podpisaniu umowy będą musieli zwrócić rabat/zapłatę. Żeby nie zwracać rabatu musieliby udowodnić że ich zdjęcia zostały wykorzystane w krzywdzący ich sposób.

Punkt 6. Umieszczamy tu informację o wysokości udzielonego rabatu. Można to zapisać w formie % lub w zlotówkach. Prawniczka podała to w złotówkach, żeby było czarno na białym bez liczenia ile będą musieli zapłacić jeśli cofną zgodę, ja to ujmę w procentach, bo jak młodzi widzą jakieś kwoty w umowie typu 800-1000zł to zawsze pytają "a co to jest?". Procenty nie walą tak po oczach, jak ktoś zobaczy że rabat to 30% to w większości wypadków nie policzy nawet ile to jest. Ale to już nie nasz problem, bo umowa to umowa a czytać każdy umie. Ja osobiscie nie będę wpisywał odrazu procentów z góry, zostawię sobie tam kropki, w razie gdyby młodzi zaczęli się targować i nie chcieli godzic się na moją stawkę. Żeby nie trzeba było zmieniac blankietu umowy i drukowac go jeszze raz, najwygodniej będzie zostawić puste miejsce i ręcznie wpisać wartość rabatu.

Punkt 11. Wcześniej było napisane, że zamawiający został poinformowany o możliwości otrzymania zdjęc gorszych niż w portfolio. W świetle prawa jednak to jest g**** warte. Został poinformowany, ok, ale nigdzie nie powiedział że to akceptuje. Więc zostawiając poprzedni zapis jeśli zdjęcia byłyby gorsze niż te w portfolio np przez pogodę, to mógłby od nas bez problemu żądać odszkodowania, zwrotu podwójnego zadatku itp itd. Należy mieć zapis że został pinformowany I AKCEPTUJE możliwość otrzymania gorszych zdjęć. Taka pierdółka a robi taką różnicę.

Punkt 15. Umowa powinna (ale prawnie nie musi, poprostu może/powinna) zawierac punkt o karze umownej jaką ma wypłącić wykonawca/zamawiający w przypadku rozwiązania umowy z czyjejś winy.

Punkt 16. W umowie można (ale nie musi się) umieścić punkt dający możliwość zrezygnowania z naszych usług (rozwiązania umowy z winy młodych) bez płacenia kary, jesli młodzi zawiadomią nas o tym wystarczająco wcześnie.


Punkt odnośnie płacenia przez parę młodą kosztów naprawy naszego sprzętu jest sprzeczny z prawem. Para młoda nie wynajmuje od nas sprzętu tylko zatrudnia nas do wykonania swojej pracy, my bierzemy swój sprzęt ze sobą i to my za niego odpowiadamy. W żadnym wypadu nie można zwalać na młodych obowiązku płacenia za cos co popsują goście weselni. Prawniczka poradziła, aby w takich przypadkach nie czaić się tylko wezwać policję, żeby spisała osobę winną oraz zeznanie tak, aby nie było potem problemów ze ściągnięciem odszkodowania od osoby która sprzęt popsuła.


Sie znowu spisałem...

malachowskim
23-12-2011, 17:05
takie pytanie mam: bo to jest wzór umowy dla osoby która prowadzi własną działalność gospodarczą. Ja na dzień dzisiejszy nie prowadzę działalności, pracuje na etacie i na początku chce podpisać umowę w formie umowy o dzieło. Czy wystarczy na samym wstępie zmienić dane filmy na moje prywatne?
Druga sprawa bo nie wiem czy dobrze rozumuje, na początku podajemy dane państwa młodych. Podajemy same imię i nazwisko? - czy to wystarczy?
wyobraźmy sobie sytuacje:
młodzi zamawiają usługę płacą zadatek np. 300zł , ale w między czasie rozmyślili się i zdjęcia robić będzie wujek, tak więc nie chcą płacić kar umownych mogą wyprzeć się swojej tożsamości, czy lepiej brać i wpisywać dane pesel i numer dowodu.
i druga sprawa kogo pociągać do odpowiedzialności w przypadku zerwania umowy z winy zamawiającego - w tym wypadu lepiej chyba podpisywać umowę z jedną osobą..
odnośnie zerwania umowy przez wykonawce - jak to się ma do wypadków losowych, np. wypadek samochodowy itp. - czy dalej płacimy karę umowną w wysokości zamówienia?

Aeon88
23-12-2011, 17:35
na początku umowy napewno podajesz wtedy swoje dane a nie dane firmowe bo firmy nie masz. a reszta chyba może zostać, nie wiem czy są jakieś punkty w umowach o dzieło które muszą być, nie znam sie na umowach o dzielo..

Co do danych młodych, dobrze jest podać imię i nazwisko, adres zamieszkania i jakiś numerek potwierdzający toższamość (s/n dowodu tożsamości lub pesel). Ja jak podpisuję umowę proszę młodych o okazanie dowodu osobistego i z dowodu sobie spisuję dane.

W przypadku zerwania umowy z winy zamawiającego młodzi mają płacić karę umowną, ale jeśli np do slubu nie dochodzi to się będą kłucić które ma zapłacić. Przedzwonię do prawniczki dopytać co w takiej sytuacji i dam Ci znać.

Kara umowna to kara umowna, możesz ustalić ją w wysokości wartości zamówienia, możesz ustalić wyższą albo niższą, możesz wogóle jej nie ustalać, wtedy poprostu rozwiązujesz umowę i tyle, żadnych kar nie płacisz. To po pierwsze. A jak chcesz się zabezpieczyć przed wypadkiem to dopisz po obu stronach kary umownej że nie jest płacona jeśli umowa zerwana została z powodu zdarzeń losowych niezależnych od wykonawcy/zamawiajacego. Swoją drogą, jeśli masz wypadek umowa nie musi zostać rozwiązana odrazu. Możesz zaproponować młodym zastępstwo, oni ewentualnie mogą się nie zgodzić i rozwiązać umowę. Tylko zastanawiałbym się czy to wogóle będzie z winy Twojej, wkońcu wypadku nie planowałeś. Nie pytałem o to konkretnie prawniczki bo umowa była sporządzana dla firmy, a wtedy zatrudniasz o dzieło pracownika na 1 impreze i masz spokój.

malachowskim
23-12-2011, 17:40
a i jeszcze jedno, §2 pkt 4 - pobieramy od młodych zadatek, później oni najpóźniej do dnia ślubu muszą "dobić" do połowy wartości usługi... przykładowo za usługę biorę 1500zł brutto, zadatek 500zł brutto, najpóźniej do dnia ślubu muszą przelać 250zł brutto. Zapewne dzień można zmienić np. do tygodnia przed weselem, a niewpłacenie tej kwoty w określonym terminie jest jednoznaczne z zerwaniem umowy przez młodych...

robin102
23-12-2011, 17:57
Sie znowu spisałem...
No baaaaaaa spisałeś się prawie na medal. Prawie :(
Z całym szacunkiem dla Twojego zaangażowania i odwalonej za innych ;) pracy powiem Ci, że takiej umowy jako PM bym nie podpisał, a szczególnie jako fotografujący bym nie podpisał.
Od razu widać, że trafiłeś do Pani Adwokat, a nie do Pani prawnik spec prawa handlowego lub pokrewnych zagadnień relacji gospodarczo usługowych. Nie bierz tego do siebie, ot takie mam poczucie humoru :)
Po pierwsze primo PM jeśli ich totalnie zawiedziesz w ilości oddanych fotografii to wierz mi nie pójdą do żadnego sądu, a odpalą komputer i napiszą co trzeba o Panu fotografie co to 50 sztuk zdjęć im oddał i żeby nie wiem jak dobre były to zrobią fotografowi tak dobrze, że długo będzie szukał klienta na swoje wysublimowane usługi nie określające istoty rzeczy czyli ilości zdjęć. Znaczy się normalnie arDysta a nie fotograf ;) Zapis o rozdzielczości matrycy moim zdaniem to jakieś harcerstwo jest ;) (nie bierz do siebie)
Po drugie primo. Obłędny zapis o sesji plenerowej :) a co jeśli PM zechcą jechać nad morze albo w góry. Mądrze rozegrany plener żeby zdjęcia miały sens to ze 2-3 dni zejdzie czyli co 48 godzin x 100zł wychodzi 4800zł, totalna bzdura wychodzi.
Widzi sie tu zapis jak u mnie, że jeśli życzeniem PM jest realizacja sesji plenerowej w lokalizacji oddalonej np wiecej niż 50km od mojego miejsca zamieszkania warunki ustalamy oddzielnym aneksem do umowy. Wtedy dogadujemy się i spisujemy aneks dot pleneru, a w nim np obrazowo ;) zgoda jadę z Wami w góry ale zdajecie se sprawę, że to 2 dni wyrwane w sezonie od roboty wiec jeśli Was na to stać to taki wyjazdowy plener kosztuje np 1000 czy 1500zł dodatkowo plus koszty mego żarcia i spania. Inaczej w pakiecie macie plener kolo domu ;) wszystko inne ustalamy oddzielnym anaksem i to przed samym ślubem, bo kto dziś wie gdzie za 2 lata będzie chciał mieć zdjęcia plenerowe ?.
Po trzecie primo. to dwa zapisy od nie wyciąganiu wszystkich zdjęć od fotografa i tym rabacie co żeś go wymyślił totalnie mnie rozwalają. Znam wiele umów zacnych fotografów robiących w całym Polandzie i nikt , NIKT takich rzeczy z kosmosu tam nie ma zapisanych. Wszystkie zdjęcia to są te co dostają PM od fotografa, nie funkcjonuje pojęcie innych wszystkich zdjęć, tak samo jak zapisy o rabatach za użyczanie zdjęć do marketingu. Nie chcą PM to nie podpisują umowy albo fotograf wywala taki zapis i nie ma tematu wykorzystywania zdjęć w necie czy wystawach.
Z tą umową widze same potyczi i zapewne wtedy pani Adwokat może się już przydać :)
No i życze powodzenia w przekazaniu materiału w 30 dni jeśli będziesz miał 3-5 zleceń w jednym miesiącu :) a może jeszcze do tego pracę na etacie to już w ogóle można obstawiać zakłady, że nie dasz rady.
Zupełnie oddzielna sprawa to nie stawienie się wykonawcy na zlecenie a wysłanie pracownika co Pani Adwokat raczyla Ci w glowie zamieszać, to to już porażka totalna. Chyba zdajesz sobie sprawę że ktos Cie zatrudnia dla Twoich zdjeć, a nie dlatego, że masz firme i wyślesz zapchajdziurę jakiegoś. Ludzie podpisują takie umowy po to żeby mieć spokój, a nie 15 miesięcy nerwów z zagadką : kto wpadnie na mój ślub z aparatem ;)
Przepraszam za sarkazm ;)
ps.
3 miesiące to stanowczo za krótki termin, w 3 miechy są marne szanse ,z e na zwolniony termin znajdziesz następnych chętnych. Pół roku to i owszem. Tak z doświadczenia :(

malachowskim
23-12-2011, 18:09
robin102, to z uprzejmości swojej pokaż swój wzór i porównamy... na razie piszesz co myślisz o tym i koniec.

ja mam jeszcze pytanie do §2 pkt 16 - młodzi normalnie rezygnują np. nawet pół roku przed, więc zadatek normalnie przepada?

umowa na moje laickie oko nie jest zła, troszkę kosmetyki małych poprawek i każdy może ją dostosować do swoich potrzeb...

robin102
23-12-2011, 18:17
robin102, to z uprzejmości swojej pokaż swój wzór i porównamy....
No przecież cały czas w tym wątku sypie punktami umowy, podpowiedziami z życia wziętymi, a nie z netu i z gdybania. Wszystko co mówiłem oparte o własne doświadczenia współpracy z ludźmi z rozmów z nimi, z ich oczekiwań i obaw. Umowa to nie może być zbiór polewki , cwaniactwa oraz znikomego szacunku do klienta który nawet nie wie ile zdjęć będzie miał ze swego ślubu i kto je będzie robił bo przecież firma .... Albo dyrdymał o rabacie za wizerunek co to go tak naprawdę nie ma tylko jest, ale nie ma itd i itd ;).
Umowa to zapewnienie wykonawcy pracy, a zleceniodawcy zadowolenia i świętego spokoju jakże potrzebnego w tym ślubnym zgiełku załatwiania wielu spraw. Nawet wybór albumów w 30 kolorach i 50 rozmiarach tego głównego sensu nie powinien przyćmić.

malachowskim
23-12-2011, 18:25
robin102 szanuje to, że dzielisz się swoją wiedzą zdobytą przez własne doświadczenia. To mam taką propozycje, powyżej masz wzór umowy, wywal co według Ciebie nie powinno się w umowie znaleźć, dodaj to co powinno być, ponieważ takie szukanie w wątku sprzecznych punktów itp. spowoduje zalew wzorów umów z pytaniem: "czy tak może być"...

Aeon88
23-12-2011, 20:06
robin, piszę to poraz ostatni:

NIE BĘDĘ PISAŁ W UMOWIE ILE ODDAM ZDJĘĆ. Nie i koniec. Chcesz, to pisz, nikt tu nikomu nie broni tego pisać, ja nie będę. Te 50 zdjęć to tylko przykład, że prawnie można im tyle oddać, nie napisałem że tyle oddaję czy tyle mam zamiar. Ja nie byłem u prawnika po to, żeby ustalać z nim ile zdjęć mam dawać młodym. Poszedłem do prawnika sprawdzić które rzeczy są w umowie wymagane, które nie, i co jeśli jakiegoś punktu nie ma - jak to się ma wg prawa. Tak więc mimo że to prawnik adwokat a nie Twój specjalista, to prawo jest jedno i wg niego jeśli nie mam w umowie ile oddaję zdjęć to mogę oddać ile chcę. OCZYWIŚCIE JEŚLI CHCĘ MOGĘ W UMOWIE PODAĆ ILOŚĆ ZDJĘC, ALE TO JEŚLI CHCĘ, NIE MUSZĘ TEGO ROBIĆ. Tak dla ścisłości.

Co do pleneru w inny dzień, tu znowu się czepiasz niepotrzebnie. Co ci do tego ile godzin ja sobie tam napisałem? Ja mogę chcieć zrobić plener w 3 godziny, Ty możesz sobie wpisać 50 godzin, tydzień, nawet miesiąc. NIKT CI TEGO NIE BRONI. Prawnik sprawdził poprawność prawną takich zapisów - są poprawne. A jakie limity Ty sobie wstawisz to co to prawnika ma obchodzic? Prawnik miał mnie pouczać że 3 godziny to mało? Bez sens. Zanim spotkam się z młodymi wiem mniej więcej co będą chcieć, i jeśli będą chcieć plener nad morzem to oczywistym jest że ten punkt będzie wtedy wyglądał inaczej, jak i pojawi się inny punkt o noclegach itp itd. Ale w normalnym przypadku kiedy zamiast pleneru w okolicach w dzien slubu robi się plener w okolicach w inny dzień niż dzień ślubu to też nie chcę tryndać za te same pieniądze z młodymi cały dzień, bo poprostu to jest niepotrzebne. Ale to jest moja sprawa, więc tak jak pisałem, nie kumam Twojego czepiania się o to.

Co do punktu o rabat za wykorzystanie wizerunku, to fajnie że Ty i inni zacni fotografowie z Polandu nie chcecie czegoś takiego mieć. Ja tu znowu nie widzę problemu. NIE MIEJCIE. Przecież nikt Ci nie karze tego punktu do siebie wklejać. Było tu troche osób które taki punkt chciały mieć bo dopiero budują portfolio i zdjęcia są dla nich ważne, więc taki punkt omówiłem z prawnikiem, i ułożony jest tak żeby był zgodnie z prawem. Jak sobie ktoś może pozwolić na chowanie zdjęć do szuflady to go w umowie nie umieszcza. Proste.

Czepiasz się o terminy, stawki i punkty w umowie, przeciez robin nikt Ci nie każe mieć takich samych. Nikt z forum nie wpisze w swojej umowie tego wszytkiego tak jak jest wyżej tylko dlatego że ja dalem taki przykład. Ja np wiele rzeczy w własnej umowie mam całkiem inaczej, pewnych rzeczy nie mam. Ale nie pluję się że powyższa umowa jest do d*** bo ja bym to inaczej napisał, tak jak Ty się plujesz.

Robin, szanuję Cię bo jesteś starszy i masz troche wiecej doświadczenia, ale - bez urazy - to że Ty byś jakichś punktów nie chciał, albo jakieś zmienił, w tym wątku jest najmniej ważne. Są ludzie którzy by chcieli, takie punkty podali, zostały one sprawdzone przez prawnika, podane są w tym momencie zgodnie z obowiązującymi przepisami i czy Ci się to podoba czy nie, tam zostaną. A które z nich ktoś sobie weźmie do własnej umowy i jakie stawki/terminy sobie tam ustali - to jest wylącznie tego kogoś sprawa, a nie Twoja. Także jak chcesz świecić doświadczeniem to nie rób tego w obecny sposób, bo nie na miejscu jest wciskanie komuś innemu swoich rozwiązań, nawet gdybyś uważał je za cud świata.

I proszę Cie, nie każ mi tego pisać kolejny raz za parę dni, bo nie pierwszy raz czepiasz się o te same rzeczy. Pamiętaj, to tylko zbiór punktów które są zgodne z prawem. To nie jest umowa "must have", i każdy sobie do własnej dobierze co będzie chciał i jak będzie chciał. Masz pomysł? Napisz "mój pomysł to: ..." a nie "to jest do d***, tamto do bani, a to bym wogole wywalil. Kto tą umowę wogole składał?!".

Sapphiron
23-12-2011, 20:17
robin, odpuść... Chce to niech ma...

gerronimo
24-12-2011, 01:18
@ Aeon88, przede wszystkim dzięki, że zechciałeś się podzielić uwagami przekazanymi przez prawnika. Parę zapisów w tej umowie może i budzi wątpliwości, ale tak jak było wspomniane, nie ma tutaj nic niezgodnego z prawem i od każdego indywidualnie zależy jak sformułuje swoją własną umowę. Wydaje mi się, że ten rabat w zamian za zezwolenie na publikację zdjęć, to jedyne sensowne rozwiązanie jakie do tej pory widziałem. Oczywiście da się obejść tę kwestię w sposób, że tak powiem bardziej "ludzki", ale potem mogą być takie problemy jakie ja miałem całkiem niedawno, czyli PM najpierw godzi się na publikację zdjęć, a potem ni z tego ni z owego chce, żebym zdjęcia z bloga usunął. W takich sytuacjach jestem po prostu stratny (brak zdjęć do portfolio). Tylko a'propos tego rabatu, to wydaje mi się, że trzeba już na etapie wysyłania klientowi oferty zaznaczyć, że ceny w niej podane zawierają taki rabat, żeby potem na spotkaniu nie było zaskoczenia.

Foto7
24-12-2011, 01:47
@ ... Wydaje mi się, że ten rabat w zamian za zezwolenie na publikację zdjęć, to jedyne sensowne rozwiązanie jakie do tej pory widziałem. Oczywiście da się obejść tę kwestię w sposób, że tak powiem bardziej "ludzki", ale potem mogą być takie problemy jakie ja miałem całkiem niedawno, czyli PM najpierw godzi się na publikację zdjęć, a potem ni z tego ni z owego chce, żebym zdjęcia z bloga usunął. W takich sytuacjach jestem po prostu stratny (brak zdjęć do portfolio). Tylko a'propos tego rabatu, to wydaje mi się, że trzeba już na etapie wysyłania klientowi oferty zaznaczyć, że ceny w niej podane zawierają taki rabat, żeby potem na spotkaniu nie było zaskoczenia.

Wycofanie zgody dla fotografa może być kosztowne. Dla przykładu robisz sobie foto-książkę pokazową za 400 zł, umieszczasz zdjęcia z ostatnich swoich zleceń które zrobiłeś w nowym stylu. Dzięki tej foto-książce prezentujący ten nowy styl pracy masz możliwość na najbliższym spotkaniu z klientami podpisać nowe umowy. Zamawiasz foto-książkę w poniedziałek, w środę masz ją w rękach, w czwartek masz telefon od PM, że wycofują zgodę a Ty akurat jedno zdjęcie umieściłeś. W piątek masz spotkanie z przyszłą PM na której masz zaprezentować tę foto-książkę i masz problem. Co zrobisz ? Wyrwiesz tę jedną kartkę z tą PM co wycofali zgodę? Jedynym wyjściem jest schowanie do szuflady bo go nie pokażesz bo a nuż tamci PM dowiedzą się, że mimo wycofania zgody ONI tam są. A nowym PM co im pokażesz? Policzmy: wydane 400 zł, będziesz musiał nową zamówić za następne 400zł , brak umowy następne 1600zł jak policzymy to się to uzbiera niezła sumka. Jak Ci zwrócą ten rabat to przynajmniej będziesz miał na nową foto-książkę i może zdążysz ją zamówić zanim dojdzie do spotkania z nową PM i będziesz miał kolejne zlecenie.
Pozdrawiam

Aeon88
28-12-2011, 14:08
Uaktualniona lista osób które się zrzuciły:

byTOMall [przelew dotarł]
MALACHOWSKIM [przelew dotarł]
Foto7 [przelew dotarł]
e-mil11 [przelew dotarł]
gerronimo [przelew dotarł]
cheyenne [przelew dotarł]
ziciroy [przelew dotarł]
strebor [przelew dotarł]
JAP [przelew dotarł]
nonnatus [przelew idzie]

bialogardzianin
28-12-2011, 14:24
Wycofanie zgody dla fotografa może być kosztowne. Dla przykładu robisz sobie foto-książkę pokazową za 400 zł, umieszczasz zdjęcia z ostatnich swoich zleceń które zrobiłeś w nowym stylu. Dzięki tej foto-książce prezentujący ten nowy styl pracy masz możliwość na najbliższym spotkaniu z klientami podpisać nowe umowy. Zamawiasz foto-książkę w poniedziałek, w środę masz ją w rękach, w czwartek masz telefon od PM, że wycofują zgodę a Ty akurat jedno zdjęcie umieściłeś. W piątek masz spotkanie z przyszłą PM na której masz zaprezentować tę foto-książkę i masz problem. Co zrobisz ? Wyrwiesz tę jedną kartkę z tą PM co wycofali zgodę? Jedynym wyjściem jest schowanie do szuflady bo go nie pokażesz bo a nuż tamci PM dowiedzą się, że mimo wycofania zgody ONI tam są. A nowym PM co im pokażesz? Policzmy: wydane 400 zł, będziesz musiał nową zamówić za następne 400zł , brak umowy następne 1600zł jak policzymy to się to uzbiera niezła sumka. Jak Ci zwrócą ten rabat to przynajmniej będziesz miał na nową foto-książkę i może zdążysz ją zamówić zanim dojdzie do spotkania z nową PM i będziesz miał kolejne zlecenie.
Pozdrawiam

No dobra, w związku z wycofaniem zgody na upublicznianie zdjęć, należałoby się zastanowić i zapytać prawnika co w sytuacji, kiedy wola została wyrażona już po publikacji foto-książki, czyli po poniesieniu przez wykonawcę pewnych kosztów (prawo nie działa wstecz)? Czy brak stosownej klauzuli w umowie (wychodzi na to, że umowa o wykonanie fotografii ślubnej będzie miała kilkanaście stron zawierających klauzule z zakresu prawa cywilnego, prawa autorskiego i jeszcze paru innych praw ;) ) nie wyklucza dochodzenia zadośćuczynienia ze strony zamawiających z tytułu poniesionej przez fotografa straty materialnej, tj. konieczności wykonania nowego foto-albumu?

malachowskim
28-12-2011, 14:37
na moje oko, jeśli podpisał umowę z rabatem na wykorzystanie wizerunku to temat prosty, zwrot kosztów rabatu i zdjęcia lądują w głębokiej szufladzie, nie ma zwrotu kosztów posługuje się zdjęciami zgodnie z umową. Należy tylko odpowiednią kwotę wpisać w tym punkcie, na moje oko minimum do wpisania to widełki pomiędzy 700zł a 1000zł. Czyli ślub robisz za przykładowo 1600zł z czego 1000zł to rabat, jak nie ma rabatu to mamy 2600zł - dla mnie uczciwa kwota. Chociaż wiadomo jak ktoś na dorobku to może iść innym wariantem cena usługi 1500zł i w tym już rabat 600zł - w razie co mamy zawsze 600zł do przodu, a za tą cenę możesz spokojnie zapewnić sobie modela i modelkę na pozorowaną sesje ślubną, zawsze to wzbogaci portfolio :)

Aeon88
28-12-2011, 22:45
białogardzianin, jeśli w umowie nic na ten temat nie miałeś, to jeśli zrobiłeś foto album a młodzi zgodę wycofali to nie możesz nic zrobić. Oni mają prawo zgodę wycofać bez podania przyczyny w każdym momencie. Wyjściem jest wlaśnie ten rabat który po wycofaniu zgody musza zwrócić. Nie wiem czy jeśli nie będziesz miał wpisanego wynagrodzenia w formie rabatu czy zapłaty młodym za użyczenie wizerunku, to czy sam zapis o zwrocie poniesionych kosztów do chwili wycofania zgody będzie załatwiał sprawę. W takim przypadku nie masz odgórnej kwoty w umowie tylko liczysz ile straciłeś kasy przez to że zgodę wycofali. Jesli np walniesz im 600zł mogą pomyslec że wziąłeś kwotę z kosmosu, trzeba będzie im to jakoś udowadniać (faktura za druk albumu itp), a w takich sytuacjach zawsze są problemy, trzeba się wykłucać i pozostaje niesmak.

Moim zdaniem najlepiej mieć w umowie sztywną kwotę. Wiesz jak będziesz używał tych zdjęć i gdzie się nimi reklamował. Wiesz ile Cie to mniej więcej będzie kosztować. Wyceń to, dodaj stratę wynikającą ze schowania zdjęc do szuflady i wpisz. To najprostrsze rozwiązanie.

gerronimo
29-12-2011, 00:20
Dzisiaj byłem na spotkaniu z młodymi i umowy nie podpisałem właśnie ze względu na kwestię publikacji zdjęć. Trafiłem na bardzo dociekliwego młodego, który uczepił się tych zapisów w umowie dotyczących rabatu. Wpisałem w umowie, że rabat wynosi 700 zł. Zaczął mnie wypytywać na podstawie czego wyliczyłem taką kwotę, że chyba próbuję ich naciągać i tego typu rzeczy. Generalnie oni nie mają nic przeciwko publikacji zdjęć, tylko umowa się im nie podoba, bo obawiają się, że jeśli jakieś zdjęcia się im nie spodobają, a ja je opublikuję, to potem będą musieli zwracać mi te 7 stówek, żebym usunął je z portfolio. Przy okazji padło pytanie, co jeśli oni będą chcieli, żebym usunął tylko 5 zdjęć z np. 50. Czy wtedy muszą mi zwracać całe 700 zł, czy tylk część. I w jaki sposób ja to będę wyliczał. Stanęło na tym, że przemyślą sobie tą kwestię, ale niesmak pozostał. Co ciekawe paręnaście dni temu spisałem dwie umowy na "normalnych" zasadach, tzn. z zapisem, że zamawiający wyrażają zgodę na publikację zdjęć. Młodzi zapis widzieli i nie mieli żadnych uwag. Tak więc nie wiem, czy miałem po prostu pecha, że trafiłem teraz na taką parę, czy faktycznie te wszystkie punkty o rabatach powodują niepotrzebne zamieszanie.

Aeon88
29-12-2011, 00:42
Powodują powodują.

Pisałem odrazu że moim zdaniem wypisywanie kwot typu 700 czy 1000zł odrazu nasuwa pytania "a co to takiego?" dlatego pytałem prawniczki czy będzie ok jak to zapiszę procentowo - i będzie ok. Procenty tak nie biją po oczach jak kwoty w złotówkach.

Tak czy siak, nawet jak to będą proenty, zawsze będzie jakiś klient który się czepi. Tak czy siak, również jak wypiszesz umowe na "normalnych" zasadach czyli bez żadnych rabatów tylko że poprostu wyrażają zgode, też wkońcu trafisz na kogoś kto tydzień po otrzymaniu zdjęć powie Ci że zgodę wycofuje, bo takich sytuacji w tym dziale na naszym forum mieliśmy setki jeśli nie tysiące.

Nie dogodzisz niestety wszystkim jedną umową. Zawsze jak wpiszesz kwotę rabatu będzie jakaś szansa że klient się czepi i nie podpiszesz umowy. To jest minus takiego rozwiązania. Z drugiej strony jak rabatu nie umieścisz, to podpiszesz umowę na 100%, ale nie wiadomo czy po weselu Ci zgody nie cofną. Także coś za coś. Ja np zaraz po otrzymaniu umowy podpisałem ją z jedną parą gdzie wpisałem rabat 800 i podpisali bez problemu. Także zależy na kogo trafisz, jedni to rozumią inni nie.

PS. Ja osobiście zrezygnowałem z punktu o rabacie mimo że podpisałem już umowę w której rabat był i nie było problemu żadnego. Wpisałem tylko w umowie standardowo że młodzi wyrażają zgodę, i tyle. Dopisałem tylko że jeśli będą chcieli cofnąć zgodę to muszą to zgłosić pisemnie. Mam już troche zdjęć w portfolio, odkąd robię ślubniaki zdarzyła mi się tylko 1 para która nie chciała publikować zdjęcia więc jak przez taki zapis na cały sezon cofnie zgode 1-2 pary to jakoś specjalnie nie zbiednieję, a przynajmniej pytań nie będzie od ciekawskich chytrusów. Co nie zmienia faktu że dla kogoś kto buduje portfolio i zależy mu na każdym zdjęciu taki zapis jednak jest dość istotny, i zaczynając starałbym się go umieszczać.

gerronimo
29-12-2011, 00:58
Wiesz, wydaje mi się, że nawet gdybym wpisał że rabat wynosi załóżmy 30%, to ten człowiek i tak by dociekał dlaczego taka, a nie inna liczba. No ale może faktycznie lepiej jest to podawać procentowo. Spróbuję jeszcze raz przy okazji spotkania z inną parą. Nurtuje mnie jeszcze kwestia, którą poruszył młody, tzn. czy jak będą chcieli, żebym usunął tylko kilka zdjęć, to mają mi zwracać cały rabat, czy tylko część? Prawdę mówiąc zaskoczył mnie tym pytaniem i nie wiedziałem co mu odpowiedzieć.

nonnatus
29-12-2011, 10:31
aeon, czytam wątek już któryś raz i ciągle nachodzi mnie jedno pytanie, czy Ty jako młody podpisałbyś tak urodzoną umowę?

wiesz, czytając Twoją umowę mam wrażenie - powtarzam - wrażenie, że nie dbasz tu o interesy młodych.
wiem, życie jest cieżkie, każdy orze jak może, trzeba dbać o swoje, ale nie wszystko w życiu przekłada się na relację zysk-strata.
młodzi czytając tę umowę niepotrzebnie nabierają podejrzeń, czy aby nie ładują się na jakieś pole minowe. zdają sobie sprawę, że o milionie rzeczy nie wiedzą i dlatego takie przypadki jak u gerronimo. i słusznie. trochę mi to wygląda na takie - wybacz słowo - cwaniactwo.

Twoja umowa jest cenna (zwłaszcza jej interpretacja dotycząca wielu drobiazgów - bardzo istotnych), a skoro cenna, to postanowiłem przelać Ci pieniążki na konto (doceniam też wykonany kawał dobrej roboty), ale ja takiej umowy młodym do podpisania bym nie dał. co więcej sam bym jej nie podpisał. i nie chcę przerzucać się tu paragrafami. piszę o wrażeniu, odczuciu. trochę to mglisty argument, ale to nie znaczy, że nie istotny.

RobertMiernik
29-12-2011, 10:33
Wg. zapisu cały - cofnęli zgodę, ale przecież to zależy też od Ciebie...

Aeon88
29-12-2011, 11:17
nonnatus, wiem że tak to wygląda. tłumaczyłem już robinowi, potłumaczę też Tobie - moja umowa wygląda inaczej. Kilku rzeczy nie ma, kilka jest na innych warunkach, np. rabatu nie ma wogóle, jest poprostu wyrażenie zgody i tyle. Dodałem nawet ostatnio widełki od-do w kwestii ilości zdjęć, co się zaklinałem że tego nie zrobię :D a usunąłem punkt o "wszystkich innych zdjęciach" i ich nie oddawaniu. Rabat miałem w 1 podpisanej umowie, byłem ciekaw jak to odbierają młodzi - podpisali bez problemu.

Umowa którą mamy tutaj to nie jest w żadnym wypadku "moja" umowa. Moja umowa była tu na początku, w 1 poście. Taką miałem kiedyś. Miała oczywiście kilka niedociągnięć mniejszych lub większych bo była ułożona wylącznie przeze mnie i nie była sprawdzana nigdzie - stąd pomysł na wątek żeby to dopracować. A to co mamy tu na końcu, to jest zbiór punktów zaproponowanych przez forumowiczów, złożonych w 1 umowie i sprawdzonych przez prawnika.

Nie mogłem zrezygnować z punktów zaproponowanych przez kolegów na forum bo im na tych punktach zależało, więc czy punkt jest dobrze odbierany przez młodych czy stwarza problemy - znalazł się w umowie końcowej, bo napewno nie każdemu, ale pewnej liczbie osób się przyda, wiec czemu by go nie sprawdzić u prawnika dla tych właśnie osób?

Dla zobrazowania jaka jest różnica między moją umową a tym co mamy w wątku prześlę Ci na PW moją własną umowę.

Wszyscy którzy czytają ten wątek muszą wziąść poprawkę na to że to nie jest umowa która musi być słowo w słowo przepisana i w takiej formie używana. To są punkty zgodne z polskim prawem, a które ktoś użyje we własnej umowie to już jest każdego osobisty wybór.

gerronimo
29-12-2011, 13:08
Ale ta umowa jest w większości bardzo dobra. Z doświadczenia wiem, że klient jeśli się czegoś czepia, to właśnie tej zgody na publikację zdjęć. U mnie to zdarza się bardzo często, średnio co druga para nie chce, żeby zdjęcia publikować. Teraz mam znowu taką sytuację, że omawiam szczegóły z klientami na odległość, bo mieszkają zagranicą. Wysłałem im właśnie umowę do wglądu i zgadnijcie... oczywiście przyczepili się punktu o zgodzie na publikację zdjęć. Masakra jakaś ;)

burz
29-12-2011, 14:19
A nie lepiej zrezygnować z rabatu na rzecz zastrzeżenia, że brak zgody na publikacje oznacza podwyższenie kwoty zlecenia o np. 15% ?>
(to taka moja luźna uwaga)

gerronimo
29-12-2011, 14:29
Rabat po prostu lepiej brzmi, z psychologicznego punktu widzenia :) Jak mówisz młodym, że dostają rabat, to odbierają to jako coś w rodzaju nagrody za to, że pozwalają na publikację zdjęć. A jak powiesz młodym, że jak nie wyrażą zgody, to cena wzrasta, to zabrzmi to jak kara.

robin102
29-12-2011, 14:38
Z doświadczenia wiem, że klient jeśli się czegoś czepia, to właśnie tej zgody na publikację zdjęć....
Dziwne doświadczenia masz, skąd Ci klienci są ? :) ;)
Jeden jedniusieńki raz miałem parę która stanowczo nie chciała upubliczniania zdjęć.( mam sędzina, tata prezydent miasta) Przystałem na to w 3 sekundy i przyznam, że już któryś rok tego żałuje bo to był ślub który najlepiej mi poszedł, a zdjęć pokazać nie można. Ot tak złośliwość losu ;)
Co do tych wytworów umowowych w naszym wątku, to spróbujcie się postawić w roli klienta, który umowę czyta i analizuje. Czyta sobie i widzi jakieś rabaty za wizerunek i od razu mu się lampka zapala acha to dla tego kolesia fotografa moja facjata jest warta 1000zł do upubliczniania, myśli sobie mało, a może myśli za dużo ? Po co to dawać ludziom do rozmyślania i kłaść sobie kłody pod nogi na dzień dobry? jak zbudować ofertę z takim rabatem żeby nie wyjść na cwaniak i nie było to jawnym szalbierstwem ? Oferta na starcie będzie odpadać w przedbiegach przy konkurencji bo będzie o 1000zl wyższa. Panowie myślicie choć troszeczkę o tym , czy Wam rybka czy tych zleceń będzie 3 czy 23 w roku ?
Następna sprawa. Rozmawiałem naprawdę z wieloma, wieloma parami, przegadany z bity miesiąc po 8 godzin dziennie tak se na szybko wyliczyłem i wiem o co ludzie pytają, co dla nich ważne, wiem czego za chiny ludowe nie pamiętają po roku czy półtorej, a nawet 3 miesiącach bo najczęściej rozmawiają nie tylko z jednym fotografem. Sprawy tak oczywiste jak ilość, zdjęć, format ich zapisu, ich wielkość, album , format albumu to wszystko musi być w umowie wytłuszczone, wygrubione bo amnezja PM dotyka straszna i potem, że album miał być przecież w cenie, że zdjęć miało być 500 a nie tylko 300 dlatego te wszystkie sprawy muszą być w umowach aby do pani adwokat nie chodzić.
Nie zapominajcie w swoich umowach o zastrzeżeniu, że na sesji plenerowej mogą być tylko PM i fotograf, ewentualnie asystent, a nie tata, mama, ciocia i 6 koleżanek. O tym w powyższej umowie nie ma, a jest to pierwszy powód do zgrzytu.
Aaaaaaaaaa i uwierzcie, że jeśli licznik zrobionych zleceń jest już 3 cyfrowy nawet :) to fotografowi tak samo zależy na fajnych kadrach do portfolio jak temu co zrobił 5 ślubów, dokładnie tak samo wiec nie tłumaczmy sobie w naciągany sposób, że u początkujących foterów ślubnych to taki durnaty zapis o jakiś bzdetnych rabatach musi być.

ps.
szkoda, że wielu zacnych foterów wykształconych przez te forum nie chce się udzielić w wątku

prz3mo
29-12-2011, 14:56
Taki mój luźny komentarz do umowy z trylionem punktów, podpunktów, paragrafów i Bóg wie czego jeszcze... - przesada. Umowa na zdjęcia ślubne nie powinna wyglądać jak umowa o kredyt hipoteczny.
Widziałem kiedyś umowę ślubną znanego, dobrego fotografa ślubnego - było tam niewiele punktów.

gerronimo
29-12-2011, 15:04
Dziwne doświadczenia masz, skąd Ci klienci są ? :) ;)


Z polecenia, z internetu, z ogłoszeń, normalni ludzie :) Oczywiście to nie jest tak, że większość kategorycznie zabrania publikacji zdjęć, ale dużo par zatrzymuje się przy tym punkcie umowy i zazwyczaj po prostu pytają czy muszą wyrażać zgodę. Wtedy zaczyna się mój "wykład" na temat tego, że to dla mnie ważna sprawa, że zdjęcia mają dla mnie dużą wartość marketingową i ble, ble. Niekiedy takie tłumaczenie pomaga, niekiedy mówię, że dostaną ode mnie jakiś gratis, np. dodatkowe duże zdjęcie w ramce. Wtedy ostatecznie wyrażają zgodę. No ale w takiej sytuacji muszę się dokładać do interesu. Poza tym jak młodzi będą chcieli, to zgodę i tak mogą wycofać jeśli nie ma odpowiednich zapisów w umowie. Co do ilości zdjęć w albumie, na płycie, ich formatu itp. to w mojej umowie jest to wszystko dokładnie określone i zawsze omawiane z młodymi na spotkaniu. Zapis o tym, że na plenerze mogą być tylko oni i fotograf też mam, tak na wszelki wypadek. Ostatnio też musiałem dodać zapis, że fotograf nie będzie spożywał podczas wesela alkoholu, bo para mocno na to nalegała (podobno na weselu ich znajomego fotograf tak zabalował, że koło 21szej zaliczył tzw. zjazd).

robin102
29-12-2011, 15:04
Widziałem kiedyś umowę ślubną znanego, dobrego fotografa ślubnego - było tam niewiele punktów.
Przemo ja widuje co jakiś czas kolegę fotografa, bardzo dobrego fotografa który nie spisuje żadnych umów i nie bierze zadatków. Kalendarz ma na full wypełniony około 40 zleceniami w sezonie za konkretną cenę każde i zobacz tak też się da :) ważne aby rozumieć istotę rzeczy, czyli czym są dla ludzi zdjęcia ślubne z Ich ślubu, no i robić je piękne i pięknie w zgodzie z ludźmi.


Wtedy zaczyna się mój "wykład" na temat tego, że to dla mnie ważna sprawa, że zdjęcia mają dla mnie dużą wartość marketingową i ble, ble......
Tu popełniasz kardynalny bład ;)
Tłumacz inaczej Przyjacielu :
Wiecie drodzy Państwo każdy fotograf lubi robić zdjęcia, lubi się nimi chwalić i w zasadzie to po to je robi żeby się chwalić ;) jeśli ma możliwość pochwalenia się nimi to jest to dodatkowa motywacja do spięcia się, do robienia coraz lepszych zdjęć, do szukania ciekawych ujęć, momentów ect. Muszą być tego świadomi, że naturalna motywacja do walki o lepsze zdjęcia dla fotografa. To działa na 102 ! Powinni być tego świadomi, a nie tego, że zarobisz na Ich wizerunku plus do reklamy i marketingu. Oczywiście ubierz to w swoje słowa, a nie moje ble ble...
Mów językiem korzyści dla klienta, czyli jakie Oni maja korzyści, a nie swoich korzyściach i potrzebach ;)

Aeon88
29-12-2011, 22:29
Ja również trafiłem jak narazie tylko na 1 parę która nie chciała publikacji zdjęć. Ale niektórzy trafiają na takich częściej.

Inna sprawa która mnie dziwi - przeglądałem ostatnio masę wzorów umów w sieci, szukałem rzeczy których tu nie mamy a są przydatne/pomysłowe/pomocne itp. I w 90% umów jest zapis że para młoda pokrywa koszty naprawy naszego sprzętu jeśli zostanie on zniszczony przez weselników. Nie wiem jakim cudem w zdecydowanej większości wzorów taki punkt się znajduje, skoro prawniczka powiedziała że to niezgodne z prawem bo młodzi za nasz sprzęt nie odpowiadają?

strebor
30-12-2011, 00:52
Ponieważ nie sprawdzone przez prawnika albo pisane pobożne życzenia albo na zasadzie "nieznajomość prawa szkodzi" czyli albo piszący się nie zna albo liczy że młodzi się w razie czego do papugi nie pofatyguja.

Wysłane z mojego GT-I9001 za pomocą Tapatalk

robin102
30-12-2011, 13:51
Nie wiem jakim cudem w zdecydowanej większości wzorów taki punkt się znajduje, skoro prawniczka powiedziała że to niezgodne z prawem bo młodzi za nasz sprzęt nie odpowiadają?
No takim cudem, że internet tak samo rozpowszechnia rzeczy mądre jak i guuupie :( niestety nie jest cenzurowany :(
Mój przyjaciel to ma nawet w umowie zapis, że zlecenie będzie wykonywał swoim sprzętem, swoimi narzędziami, ot taki ukłon do PM i chyba podkreślenie, że ten sprzęt jest profiiitofiii ;)
Ja mam tylko zapis, że po stronie zleceniodawcy leży zapewnienie bezpieczeństwa pracy dla wykonawcy. Zapis gatunku pobożne życzenie.

bialogardzianin
30-12-2011, 14:55
...Ja mam tylko zapis, że po stronie zleceniodawcy leży zapewnienie bezpieczeństwa pracy dla wykonawcy. Zapis gatunku pobożne życzenie.

To ja zapiszę w umowie też pobożne życzenie, zleceniodawcy zapewnią wykonawcy na potrzeby realizacji przedmiotu umowy, w tym wykonanie sesji zdjęciowej w plenerze, obiektyw marki Nikon Nikkor 200/2 VR. ;)
Robin, a co jeśli nowożeńcy są ateistami i ceremonia odbędzie się w USC? Daj spokój z pobożnymi życzeniami. :mrgreen:

wywar
30-12-2011, 20:45
Mz w umowie fotera z weselnikami powinno być jasno zapisane krótko i na temat: kiedy, gdzie, co i za ile. Wtedy nie ma żadnych niedomówień i niespodzianek typu: "a miało być 4000 zdjęć i album w cenie".

Tok'Ra
30-12-2011, 20:54
Rabat w umowie może być kwestią niebezpieczną - z punktu widzenia takiego fiskusa. Bez rabatów w umowie PM nie będzie musiał zastanawiać się, czy przypadkiem nie powinien opodatkować go jako nieodpłatnie uzyskane świadczenie.
Wyobraźmy sobie hipotetyczną lub nie sytuację, gdy znany fotograf ma kontrolę skarbową, przedstawia swoje rachunki i np. 40 umów z których wynika, jakiej wielkości udzielił rabatu - i to nie są małe kwoty, bo np. 30% wartości zlecenia ;-)
Dla polskiego fiskusa może to być okazją do sprawdzenia klientów i ukarania wszystkich tych klientów, którzy nie odprowadzili... podatku od nieodpłatnego uzyskania świadczenia ;-) I to nie fiskus będzie miał się z pyszna, ale fotograf, co klientów na minę posadził zupełnie tego nieświadom.
Inna zabawa - klient protestuje i rezygnuje z udzielenia praw do publikacji fot. Fotograf więc musi umieć wystawić poprawną fakturę korygującą do swojej umowy. I nie daj fiskusowi, że się pomyli przy tym o grosz... Ot, takie przemyślenia luźne dla pechowców... ;-)

Aeon88
30-12-2011, 22:01
trzeba by sprawdzić w US czy rabat udzielony klientowi w zamian za coś musi byc przez niego opodatkowany.

RobertMiernik
31-12-2011, 00:21
Rabaty nie są opodatkowane przecież, bez przesady, wyobrażasz sobie płacenie podatku dochodowego od pani w sklepie 'to ja będę winna grosika' albo od każdego upustu 'do pełnych złotych' przy każdych zakupach?

"podatek od nieodpłatnego uzyskania świadczenia" jak sama nazwa wskazuje dotyczy tylko... nieodpłatnych świadczeń...

Co do faktury korygującej zawsze można ten 'rabat' uwzględnić na drugiej fakturze, tylko na minus musi koniecznie być korekta, na plus zawsze może być druga fakturka...

Aeon88
31-12-2011, 03:41
Niby tak, ale nie wiadomo jak fiskus patrzy na rabat z tytułu tego że ktoś udostępnia Ci swój wizerunek.... Wiesz że panoćki w US są dziwni, moze dla nich to Młodzi mają wtedy przychód bo dostają ileś % wartości zlecenia do kieszeni?

freefly
31-12-2011, 03:58
Niby tak, ale nie wiadomo jak fiskus patrzy na rabat z tytułu tego że ktoś udostępnia Ci swój wizerunek.... Wiesz że panoćki w US są dziwni, moze dla nich to Młodzi mają wtedy przychód bo dostają ileś % wartości zlecenia do kieszeni?

Mam propozycję Aeon88. Dopisz to tej umowy jeszcze z 50 punktów. Wtedy nawet "panoćkom" z US, nie będzie się chciało tego czytać, nie mówiąc o podpisywaniu, bo ja, jako klient (czytaj:finansujący) pogoniłbym usługodawcę, który wyskoczyłby z taką umową.:wink:

jackrabbit
31-12-2011, 04:29
Mam propozycję Aeon88. Dopisz to tej umowy jeszcze z 50 punktów. Wtedy nawet "panoćkom" z US, nie będzie się chciało tego czytać, nie mówiąc o podpisywaniu, bo ja, jako klient (czytaj:finansujący) pogoniłbym usługodawcę, który wyskoczyłby z taką umową.:wink:

przeczytalem wlasnie te 18 stron i odnosze podobne wrazenie

dla mnie sprawa jest prosta, pieniadze trzeba brac z gory a od duperal typu "podamy tego fotografa do sadu bo wyszlismy za grubo na zdjeciach" jest ubezpieczenie ktore pokryje nam ewentualne koszta sadowe i odszkodwanie, to w Polsce nie powinno kosztowac wiecej niz kilkaset zlotych w skali roku

Aeon88
31-12-2011, 15:37
Pretensje nie do mnie panowie. Wszyscy się czepiają mnie że umowa wygląda tak a nie inaczej, a przecież sami te punkty zaproponowaliście. Tym co na tych punktach zależy zostawią je w swojej umowie bo są zgodne z prawem, jak ktoś uważa że są zbędne lub do bani to ich nie będzie używał.

PS. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzie niedoinformowani najpierw cwaniaczkują że tego nie trzeba, tamtego nie trzeba, że US się przecież nic nie czepia, aż tu nagle w któryś dzień przychodzi kontrola i płacą kary za złe prowadzenie księgowości, albo trafią wkońcu na posranego klienta i się drapią po głowie co zrobić żeby pieniędzy nie zwracać a się po sadach nie włóczyć. Niektórzy żyją w pięknym świecie marzeń gdzie nie ma problemów a tymczasem w dziale Fotografia a Prawo mamy setki wątków z których wiele jest właśnie przez to, że ktoś ma problemy i nie wie jak sobie z nimi poradzić.

Szanujmy sie nawzajem, bo to że jednemu jakiś punkt nie pasuje to nie znaczy że drugiemu też nie będzie potrzebny. Jeśli więc ktoś takie punkty zaproponował bo trafia często na trudnych klientów i chce mieć WSZYSTKO czarno na białym to nikt nikomu zabraniać nie może układać umowy nawet na 20 stron.

Zaczyna mnie wkurzać ciągłe negowanie wszystkiego, to źle, tamto źle, a swoich 5 groszy z wlasnego doświadczenia ciężko dać, prawda? Większość czepiających się tu osób nic do tematu nie wniosło, a tylko neguje to i tamto. Weźcie wyluzujcie, bo z wspólnej inicjatywy żeby temat umów ogarnąć raz a dobrze robi się jechanie po wszystkim i wszystkich co tu coś do umowy napiszą, w szczególności po mnie, co widać po postach bardzo wyraźnie.

nonnatus
04-01-2012, 20:37
Pretensje nie do mnie panowie....

Zaczyna mnie wkurzać ciągłe negowanie wszystkiego, to źle, tamto źle, a swoich 5 groszy z wlasnego doświadczenia ciężko dać, prawda? Większość czepiających się tu osób nic do tematu nie wniosło, a tylko neguje to i tamto. Weźcie wyluzujcie, bo z wspólnej inicjatywy żeby temat umów ogarnąć raz a dobrze robi się jechanie po wszystkim i wszystkich co tu coś do umowy napiszą, w szczególności po mnie, co widać po postach bardzo wyraźnie.

oto Polska właśnie...
masz rację. zamiast podziękować Ci za trud wyżyławiania się, konsultacji z US i prawnikiem, zbierasz cięgi.
niestety to coś napisał to święta prawda Panoćku.
niestety.

po mojemu wątek do zamknięcia.
bo zaraz żółć z jadem się rozleją na trzy powiaty.

bialogardzianin
05-01-2012, 10:41
Pretensje nie do mnie panowie. Wszyscy się czepiają mnie że umowa wygląda tak a nie inaczej, a przecież sami te punkty zaproponowaliście. Tym co na tych punktach zależy zostawią je w swojej umowie bo są zgodne z prawem, jak ktoś uważa że są zbędne lub do bani to ich nie będzie używał.

PS. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że ludzie niedoinformowani najpierw cwaniaczkują że tego nie trzeba, tamtego nie trzeba, że US się przecież nic nie czepia, aż tu nagle w któryś dzień przychodzi kontrola i płacą kary za złe prowadzenie księgowości, albo trafią wkońcu na posranego klienta i się drapią po głowie co zrobić żeby pieniędzy nie zwracać a się po sadach nie włóczyć. Niektórzy żyją w pięknym świecie marzeń gdzie nie ma problemów a tymczasem w dziale Fotografia a Prawo mamy setki wątków z których wiele jest właśnie przez to, że ktoś ma problemy i nie wie jak sobie z nimi poradzić.

Szanujmy sie nawzajem, bo to że jednemu jakiś punkt nie pasuje to nie znaczy że drugiemu też nie będzie potrzebny. Jeśli więc ktoś takie punkty zaproponował bo trafia często na trudnych klientów i chce mieć WSZYSTKO czarno na białym to nikt nikomu zabraniać nie może układać umowy nawet na 20 stron.

Zaczyna mnie wkurzać ciągłe negowanie wszystkiego, to źle, tamto źle, a swoich 5 groszy z wlasnego doświadczenia ciężko dać, prawda? Większość czepiających się tu osób nic do tematu nie wniosło, a tylko neguje to i tamto. Weźcie wyluzujcie, bo z wspólnej inicjatywy żeby temat umów ogarnąć raz a dobrze robi się jechanie po wszystkim i wszystkich co tu coś do umowy napiszą, w szczególności po mnie, co widać po postach bardzo wyraźnie.

Spoko, luz. Odwaliłeś kawał dobrej roboty. Wielu stąd zapewne wykorzysta w całości Twoją umowę, albo uszczknie sobie brakujące elementy. Mam umowę na 4 strony (edycja i skład jak przy pisaniu pracy dypl) i jest to MZ w sam raz. Nieraz widziałem umowy "nic nie regulujące" kamerzystów lub orkiestr i śmiech mnie ogarniał (lub żal wobec młodych), że ktoś takie pseudo umowy ośmiela się podstawiać klientom pod nosy. :( Nikt nie zakłada złej woli, bo przecież ślub to pozytywne wydarzenie. Fotografia ślubna to na swój sposób dobro luksusowe, ale jeden na tysiąc, czy nie wiem na ile tam przypadków, może zdarzyć się coś nie tak i wtedy umowa reguluje wzajemne relacje w takim zakresie, w jakim była porządnie skonstruowana, potem już zostaje sąd. MZ tylko pozornie te relacje są równoprawne, tak na prawdę startujemy z pozycji dominującej, bo jesteśmy przygotowani, mamy doświadczenie i każdy materiał jaki oddamy może różnić się od poprzedniego, bo "takie było światło, bo padał deszcz, bo ksiądz oszczędzał na prądzie w kościele, bo kamerun walił na weselu spawarką, bo...". Róbmy swoje najlepiej jak potrafimy, takie zdjęcia, jakie sami chcielibyśmy otrzymać, szanujmy klientów i w miarę możliwości wspierajmy ich swym doświadczeniem, to jeszcze napiwkiem się odwdzięczą. :)

malachowskim
05-01-2012, 16:19
u mnie umowa ma na dzień dzisiejszy 4 pełne strony, posiłkowałem się kilkoma wzorami i złożyłem jedną... chociaż w niedługim czasie pewnie rozrośnie się do stron pięciu ze względu na modyfikacje pakietowe które są zawarte w umowie.

Dodał bym tylko jeszcze jeden punkt do umowy: Wykonawca nie ponosi odpowiedzialności za utratę materiałów, która nie wynika z jego zaniedbań.
tak dla bezpieczeństwa jak np. padnie wam karta ze zdjęciami, podczas powrotu do domu zostaniecie napadnięci i okradzeni z całego sprzętu itp. - na to wpływu nie macie i para nie może mieć do was pretensji z tego powodu.

malachowskim
05-01-2012, 17:42
-----edit----
a chciałem się was tutaj podpytać jeszcze o jedną ważną kwestię.
macie parę młodą podpisują z wami umowę na pakiet najniższy jaki posiadacie, koszt pakietu ok 1500zł. Wszystko podpisane i w kalendarzu pozaznaczane co i jak, a tutaj druga para ten sam termin i bierze pakiet za 5000zł, full wypas, wodotryski, udane pożycie małżeńskie w pakiecie itp. Wiadomo każdy chce zarobić jak najwięcej, co wtedy zrobić? jak to jakoś sensownie w słowa ubrać aby było ok. Czy np.:
- Wykonawca ma prawo zrezygnować z wykonania usługi do 90 dni przed datą ślubu zwracając pełną kwotę pobranego zadatku. W terminie krótszym niż 90dni wykonawca zobowiązuje się zwrócić podwojoną wartość zadatku.

digit
05-01-2012, 20:20
zadatek zawsze się zwraca w podwójnej wysokości jeśli Ty, jako zleceniobiorca wypowiadasz umowę.

gerronimo
05-01-2012, 23:40
-----edit----
a chciałem się was tutaj podpytać jeszcze o jedną ważną kwestię.
macie parę młodą podpisują z wami umowę na pakiet najniższy jaki posiadacie, koszt pakietu ok 1500zł. Wszystko podpisane i w kalendarzu pozaznaczane co i jak, a tutaj druga para ten sam termin i bierze pakiet za 5000zł, full wypas, wodotryski, udane pożycie małżeńskie w pakiecie itp. Wiadomo każdy chce zarobić jak najwięcej, co wtedy zrobić? jak to jakoś sensownie w słowa ubrać aby było ok. Czy np.:
- Wykonawca ma prawo zrezygnować z wykonania usługi do 90 dni przed datą ślubu zwracając pełną kwotę pobranego zadatku. W terminie krótszym niż 90dni wykonawca zobowiązuje się zwrócić podwojoną wartość zadatku.

Czasami zdarza mi się, że mam już podpisaną umowę z jakąś parą, a zgłasza się inna, która jest zainteresowana droższym pakietem. W takiej sytuacji jestem fair i po prostu odmawiam. Uważam, że nie w porządku byłoby z mojej strony zerwać umowę z klientem, który mi zaufał. Inna sprawa, że różnice w cenie między moimi pakietami nie są na tyle duże, żeby z tego powodu rozpaczać ;)

JAP
06-01-2012, 02:41
-----edit----
a chciałem się was tutaj podpytać jeszcze o jedną ważną kwestię.
macie parę młodą podpisują z wami umowę na pakiet najniższy jaki posiadacie, koszt pakietu ok 1500zł. Wszystko podpisane i w kalendarzu pozaznaczane co i jak, a tutaj druga para ten sam termin i bierze pakiet za 5000zł, full wypas, wodotryski, udane pożycie małżeńskie w pakiecie itp. Wiadomo każdy chce zarobić jak najwięcej, co wtedy zrobić? jak to jakoś sensownie w słowa ubrać aby było ok. Czy np.:
- Wykonawca ma prawo zrezygnować z wykonania usługi do 90 dni przed datą ślubu zwracając pełną kwotę pobranego zadatku. W terminie krótszym niż 90dni wykonawca zobowiązuje się zwrócić podwojoną wartość zadatku.

Proszę Cię, szanuj siebie i innych to większa szansa, że spotkasz się z tym samym.
Do mnie w tym roku zgłosiła się jedna pani, która jak się okazało była kilka lat wstecz wicemiss Polonia, a ja miałem termin zajęty. Sorry, odmówiłem i tylko szlag mnie trafił jak wcześniejsza para zrezygnowała.
Trochę wynagrodziło mi późniejsze podpisanie 2 umów na tamten weekend (nie polecam takiej haruwy częściej niż 2/sezon), do tego jedna para będzie miała jeszcze kościelny ślub więc dostałem tak jakby 3 zlecenia za tamto.

Można też bać się opinii, na którą by się zapracowało takimi taktykami. Mi akurat nawet nie chodziło o złą famę, która może się urodzić (podpisałbyś umowę z fotografem, o którym byś usłyszał historię z odmawianiem na 90 dni? Na chodliwe terminy w tak krótkim czasie trudno wynająć kogoś oferującego dobry stosunek jakości do ceny)
po prostu źle bym się z tym czuł, nie chcę do niczego dochodzić takimi sposobami, potem tylko korci żeby tu przykombinować, tam trochę itd.

malachowskim
06-01-2012, 11:13
To była sytuacja hipotetyczna, różnica w moich pakietach nie jest duża, różnicę powoduje przeważnie album + fotografowanie przygotowań, plener, błogosławieństwo itp.
Chciałem się dowiedzieć jak to wygląda u innych. Ja ogólnie stosuję zasadę: "kto pierwszy, ten lepszy". i jeden termin jedna para....

strebor
16-01-2012, 13:15
W związku z dyskusją na cyberfoto o konieczności stosowania kasy fiskalnej, ponieważ rozporządzenie o kasach fiskalnych mówi że zwolnienie do osiągnięcia obrotu 40k pln traci się:
"przy dostawie nagranych, z zapisanymi danymi lub zapisanymi pakietami oprogramowania komputerowego, w tym również sprzedawanymi łącznie z licencją na użytkowanie: płyt CD, DVD, kaset magnetofonowych, taśm magnetycznych (w tym kaset wideo), dyskietek, kart pamięci, kartridżów;"
Proponuję zmienić w umowie zapis o przekazywaniu zdjęć na płytach na zapis o przekazywaniu zdjęć w formie cyfrowej, bo jeśli w umowie mamy wyraźnie wpisane że dostarczamy płytę cd/dvd z danymi to US raczej upomni się o kasę fiskalną.

malachowskim
16-01-2012, 13:20
nic z tego nie rozumiem :P ktoś to może na Polski przetłumaczyć :)

strebor
16-01-2012, 13:29
Ok (chciałem krótko) na cyber... padło pytanie o konieczność posiadania kasy fiskalnej jeśli przekazujemy zdjęcia na CD/DVD i ponieważ cytowany przepis raczej jasno wskazuje na taką konieczność, aby tego uniknąć proponuję nie umieszczać w umowie wyraźnego zapisu o przekazywaniu zdjęć na płytach tylko o przekazywaniu zdjęć w formie cyfrowej. W takim przypadku w razie czepienia się US można powiedzieć że przekazujemy zdjęcia poprzez zamieszczenie archiwum na serwerze do pobrania przez młodych.

bialogardzianin
16-01-2012, 13:37
...W takim przypadku w razie czepienia się US można powiedzieć że przekazujemy zdjęcia poprzez zamieszczenie archiwum na serwerze do pobrania przez młodych.

Brzmi rozsądnie. Ale jak to się ma do tego, że wypisuje się rachunki za usługę, bo rozlicza się na zasadach ogólnych poprzez PKPiR? Nijak? :) No bo przymusić młodych do zassania kilku GB zdjęć nie będzie zbyt atrakcyjnym chłytem marketingowym. ;)

strebor
16-01-2012, 13:44
To że wypisujesz rachunek nie ma znaczenia, wypisujesz go osobie fizycznej więc normalnie sumuje się to do limitu obrotów, który zresztą ten przepis kasuje bo występuje dostawa danych na płycie CD/DVD.
Ja nie mówię o przymuszaniu młodych tylko o wersji dla US, a przecież możesz "użyczyć" młodym komputer żeby sobie zassali zdjęcia na płytę/pendrive'a ;)

prz3mo
16-01-2012, 13:56
Przecież jeden z forumowiczów kontaktował się w tej sprawie z Krajową Informacją Podatkową.

http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2290963&postcount=27

bialogardzianin
16-01-2012, 13:58
To że wypisujesz rachunek nie ma znaczenia, wypisujesz go osobie fizycznej więc normalnie sumuje się to do limitu obrotów, który zresztą ten przepis kasuje bo występuje dostawa danych na płycie CD/DVD.
Ja nie mówię o przymuszaniu młodych tylko o wersji dla US, a przecież możesz "użyczyć" młodym komputer żeby sobie zassali zdjęcia na płytę/pendrive'a ;)

Masz rację. Tylko, że to wpłynie negatywnie na wizerunek w postaci ujemnych punktów do "lansu" z powodu uszczerbku na atrakcyjności produktu (nie będzie ładnej, zindywidualizowanej płyty w pięknej okładce/ etui). :(
Wiem, formalności, formalnościami, a życie może toczyć się dalej, ale wielu wolałoby uniknąć takich manewrów i konspiry. :( Przecież z oferty też trzeba będzie wyrzucić słowa "płyta DVD" (na rzecz "przekazania zdjęć w formie cyfrowej"). Poproszę o podanie metryki aktu prawnego, który traktuje o tych nośnikach, strebor.

malachowskim
16-01-2012, 13:59
no i teraz jak najbardziej rozumiem :)
czyli kasujemy wpis o przekazaniu zdjęć na płytach DVD/CD tylko w formie elektronicznej - a jaką to formę przybierze to już coś innego. Jak to się ma do kart pamięci, i pamięci rodzaju: pendrive? czy są one tak samo traktowane jak płyty DVD bądź CD?

bialogardzianin
16-01-2012, 13:59
Przecież jeden z forumowiczów kontaktował się w tej sprawie z Krajową Informacją Podatkową.

http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2290963&postcount=27

Z całym szacunkiem, mishieck nie ponosi za tą wypowiedź na forum żadnej odpowiedzialności. Ziarno niepokoju zostało zasiane. prz3mo, jest link do takowej interpretacji w sieci?

strebor
16-01-2012, 14:05
prz3mo owszem masz poniekąd rację ALE podany przez Ciebie link dot sprzedaży wysyłkowej tylko i tak jak napisano musi być prowadzona ewidencja odbiorców i zapłata na konto

bialogardzianin - ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW z dnia 26 lipca 2010 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących D.U. 138 poz. 930 http://www.vat.pl/att/przepisy/kasy2011.pdf par.4 pkt 1 ust. 7

Oczywiście można przyjąć drogę obrony analogiczną do usługi naprawy we wskazanym przez prz3mo poście że płyta jest elementem usługi ale radziłbym taką obronę podeprzeć interpretacją indywidualną. W innym przypadku droga walki może być długa i kręta.

Erie
16-01-2012, 14:32
Ostatnio też musiałem dodać zapis, że fotograf nie będzie spożywał podczas wesela alkoholu, bo para mocno na to nalegała (podobno na weselu ich znajomego fotograf tak zabalował, że koło 21szej zaliczył tzw. zjazd).

przepraszam, że tak głupio zapytam - ale ślubniacy idą do pracy na ten ślub czy nażreć się i nachlać? bo nie dziwi mnie zastrzeżenie klientów o tym - powinno być to normalne - idziesz człowieku do pracy, nie pijesz, nie oczekujesz, że para zapłaci za Twoje dania itd - to jakbym ja oczekiwał, że robiąc nie wiem folder dla kogoś oprócz wynagrodzenia w kwocie xxx klient ma mi jeszcze zapewnić wyżywienie, napitki i cholera wie co jeszcze w trakcie mojej pracy nad zleceniem

a klienci sparzeni tym co widzieli na ślubie znajomych chcieli się zabezpieczyć i tyle

bialogardzianin
16-01-2012, 14:51
przepraszam, że tak głupio zapytam - ale ślubniacy idą do pracy na ten ślub czy nażreć się i nachlać? bo nie dziwi mnie zastrzeżenie klientów o tym - powinno być to normalne - idziesz człowieku do pracy, nie pijesz, nie oczekujesz, że para zapłaci za Twoje dania itd - to jakbym ja oczekiwał, że robiąc nie wiem folder dla kogoś oprócz wynagrodzenia w kwocie xxx klient ma mi jeszcze zapewnić wyżywienie, napitki i cholera wie co jeszcze w trakcie mojej pracy nad zleceniem

a klienci sparzeni tym co widzieli na ślubie znajomych chcieli się zabezpieczyć i tyle

Dokładnie. Podoba mi się Twoja wypowiedź. Ludzie idą do pracy, to biorą kanapki, albo idą w przerwie na lunch. Tu powstaje inne zagadnienie (zaraz będą filozoficzne dysputy i gdybania)- czy fotograf w trakcie pracy ma prawo (ostentacyjnie niejako, no bo nie pozostanie to niezauważone) wyjść z imprezy, żeby podskoczyć do najbliższego fast fooda po hamburgera, bo on zwykle tak jada, lub zamówić pizzę z dowozem na salę? Ponoć takie akcje się zdarzały?;) A moze trzeba w umowie zawrzeć zapis, że wykonawcy przysługuje prawo do x przerw podczas wykonywania przedmiotu umowy na potrzeby spożycia posiłków i napojów, załatwienia potrzeb fizjologicznych, itp. (już nie mówiąc o biegunce- odpukać w niemalowane drewno- każdemu się może przytrafić, potem poiedzą, że fotograf ciągle "znikał" z oczu). :)


...Oczywiście można przyjąć drogę obrony analogiczną do usługi naprawy we wskazanym przez prz3mo poście że płyta jest elementem usługi ale radziłbym taką obronę podeprzeć interpretacją indywidualną. W innym przypadku droga walki może być długa i kręta.

nie znam się na tym i chętnie dowiem się konkretów w temacie różnicy między DVD pojmowanym jako kupno-sprzedaż nośnika, a DVD jako elementem usługi polegającej na wykonaniu fotograficznej relacji i przekazaniu utworów fotograficznych w postaci odbitek i plików jpg.

dodał prz3mo: proszę używać multicytowania, nie pisać post pod postem

strebor
16-01-2012, 15:08
też chętnie się dowiem, bo choć słyszałem o takich inf z US to nie znalazłem na to poparcia w przepisach. Niestety ani info z US ani z Krajowej informacji podatkowej nie jest wyznacznikiem prawa może być tylko wskazaniem kierunku przy pisaniu interpretacji indywidualnej. Dlatego ja pozostanę na razie przy zapisie o dostarczaniu zdjęć w postaci cyfrowej i później wykonaniu usługi wykonania okładki i nadruku na płytę :)

Inaczej bo za szybko naskrobałem, w przypadku naprawy samochodu można uznać, że nie doszło do sprzedaży części tylko do wykonania usługi naprawy samochodu, a części były tylko środkami niezbędnymi do wykonania usługi (i to imho jeśli na rachunku nie wyszczególnimy części). Ale w przypadku usługi fotografii ślubnej pozostaje nam jeszcze ślad w umowie w której zobowiązujemy się do dostarczenia płyty, i to może powodować chęć zakwalifikowania tego jako dostawę danych na na płycie i zmuszenie do nabycia kasy.

Erie
16-01-2012, 15:22
Dokładnie. Podoba mi się Twoja wypowiedź. Ludzie idą do pracy, to biorą kanapki, albo idą w przerwie na lunch. Tu powstaje inne zagadnienie (zaraz będą filozoficzne dysputy i gdybania)- czy fotograf w trakcie pracy ma prawo (ostentacyjnie niejako, no bo nie pozostanie to niezauważone) wyjść z imprezy, żeby podskoczyć do najbliższego fast fooda po hamburgera, bo on zwykle tak jada, lub zamówić pizzę z dowozem na salę? Ponoć takie akcje się zdarzały?;) A moze trzeba w umowie zawrzeć zapis, że wykonawcy przysługuje prawo do x przerw podczas wykonywania przedmiotu umowy na potrzeby spożycia posiłków i napojów, załatwienia potrzeb fizjologicznych, itp. (już nie mówiąc o biegunce- odpukać w niemalowane drewno- każdemu się może przytrafić, potem poiedzą, że fotograf ciągle "znikał" z oczu). :)

Szczerze mówiąc to mnie jako zleceniodawcy nie interesuje za bardzo, czy fotograf będzie głodny, spragniony czy cokolwiek innego. Nie interesuje mnie również czy kelnerka w restauracji zjadła i wypiła, czy to samo zrobiła kucharka gotująca te potrawy. Nie wymagajcie ode mnie, że jak hydraulik przyjdzie naprawić rury u mnie w domu to zaproszę go na obiad - mogę, ale nie mam do cholery takiego obowiązku.

Wybaczcie za kapitalistyczny ton wyzyskiwacza, ale nie za to płacę. Mi też nikt nie płaci za to - mam wykonać konkretną robote za konkretne pieniądze i tyle. A jak przeczytałem ten i podobne wątki to stwierdziłem, że niektórym ślubniakom się chyba pomylił model biznesu jaki prowadzą.

RomanZWrocławia
16-01-2012, 16:40
Erie nie sprowadzaj wszystkiego do skrajności i absurdu. Przy takiej postawie ewentualnego klienta ja zacząłbym podejrzewać że mam do czynienia z fiksatem i nie podpisałbym umowy. I uprzedzając: nie chodzi o to by mnie podejmowano z wykwintem godnym gości weselnych, ale podczas nierzadko 15 godzinnego dnia pracy muszę, jeść i pić. Ne żrę i nie chlam. Jeśli dla kogoś organizującego wesele to zbyt duże obciążenie (bez złośliwości) to proszę postawić to jasno, a ja zarezerwuję sobie czas na jedzenie i picie we własnym zakresie. I podobnie jak zleceniodawca ma du..e czy jem, co jem, kiedy jem, ja mam podobny stosunek do tego czy właśnie wjechał tort, tańczą pierwszy taniec, itd itd. Nie traktujmy się wzajem w ten sposób. Kiedy do mnie przychodzi hydraulik przez grzeczność proponuję do picia sok, wodę czy herbatę, jak przychodzą klienci na prezentację która wraz z oferta filmowania może trwać ponad godzinę na stole też są napoje i słodkości. Nie, nie wliczam im tego do rachunku. Praca na weselu to mimo wspólnej nazwy nie to samo co praca przy wykopkach, czy praca przy taśmie produkcyjnej. Pracuję już dość długo i wiesz jak wygląda moja umowa? Pół kartki A4 z informacjami: kto z kim, kiedy, miejsca, godziny i inf. o wpłaconym zadatku. Wszystkie pozostałe informacje ( zmieściły by się na reszcie tej kartki) omawiam na prezentacji, i wysyłam do klientów mailem z potwierdzeniem odbioru. Jeśli miałem problemy 3 może 4 razy w dotychczasowej "karierze" stała za nimi nie młoda para, tylko zbyt zafrasowane mamy, przejęci ojcowie. I wszystkie udało się w duchu porozumienia i po mojej myśli załatwić i wytłumaczyć klientom.
Mam wrażenie, ze próbuje się tu w dobrej wierze stworzyć umowę zabezpieczającą fotografa na wszelkie możliwe i niemożliwe przypadki. I niby w świetle prawa i przepisów wszystko jest ok. ale ja nie chciałbym być klientem firmy dającej mi do czytania, przemyślenia, zaakceptowania i podpisania kilkustronicową umowę - potwora. Czuję się jakbym nie rozmawiał z człowiekiem tylko z jakąś .... cwaną prawniczo produkcyjną hydrą. Jak sam czuję tak traktuję swoich klientów i taki model współpracy się u mnie sprawdza.

Erie
16-01-2012, 17:38
Erie nie sprowadzaj wszystkiego do skrajności i absurdu. Przy takiej postawie ewentualnego klienta ja zacząłbym podejrzewać że mam do czynienia z fiksatem i nie podpisałbym umowy. I uprzedzając: nie chodzi o to by mnie podejmowano z wykwintem godnym gości weselnych, ale podczas nierzadko 15 godzinnego dnia pracy muszę, jeść i pić. Ne żrę i nie chlam. Jeśli dla kogoś organizującego wesele to zbyt duże obciążenie (bez złośliwości) to proszę postawić to jasno, a ja zarezerwuję sobie czas na jedzenie i picie we własnym zakresie. I podobnie jak zleceniodawca ma du..e czy jem, co jem, kiedy jem, ja mam podobny stosunek do tego czy właśnie wjechał tort, tańczą pierwszy taniec, itd itd. Nie traktujmy się wzajem w ten sposób. Kiedy do mnie przychodzi hydraulik przez grzeczność proponuję do picia sok, wodę czy herbatę, jak przychodzą klienci na prezentację która wraz z oferta filmowania może trwać ponad godzinę na stole też są napoje i słodkości. Nie, nie wliczam im tego do rachunku. Praca na weselu to mimo wspólnej nazwy nie to samo co praca przy wykopkach, czy praca przy taśmie produkcyjnej. Pracuję już dość długo i wiesz jak wygląda moja umowa? Pół kartki A4 z informacjami: kto z kim, kiedy, miejsca, godziny i inf. o wpłaconym zadatku. Wszystkie pozostałe informacje ( zmieściły by się na reszcie tej kartki) omawiam na prezentacji, i wysyłam do klientów mailem z potwierdzeniem odbioru. Jeśli miałem problemy 3 może 4 razy w dotychczasowej "karierze" stała za nimi nie młoda para, tylko zbyt zafrasowane mamy, przejęci ojcowie. I wszystkie udało się w duchu porozumienia i po mojej myśli załatwić i wytłumaczyć klientom.
Mam wrażenie, ze próbuje się tu w dobrej wierze stworzyć umowę zabezpieczającą fotografa na wszelkie możliwe i niemożliwe przypadki. I niby w świetle prawa i przepisów wszystko jest ok. ale ja nie chciałbym być klientem firmy dającej mi do czytania, przemyślenia, zaakceptowania i podpisania kilkustronicową umowę - potwora. Czuję się jakbym nie rozmawiał z człowiekiem tylko z jakąś .... cwaną prawniczo produkcyjną hydrą. Jak sam czuję tak traktuję swoich klientów i taki model współpracy się u mnie sprawdza.

Roman i właśnie o to chodzi, że proponujesz soczek, a nie hydraulik wymaga od Ciebie soczku i obiadu. A po przeczytaniu tych wątków wychodzi na to, że szanownemu fotografowi się należy i tyle. Dla klientów proponujesz soczek nie tylko przez grzeczność, ale również dla swojego własnego interesu - jak zabawią dłużej to masz większą szanse ich przekonać do swoich usług.

Czy na weselu zaproponowałeś kucharce czy kelnerowi aby zjadł i napił się z gośćmi? Nie? A dlaczego? Czym się on różni od fotografa ślubnego? Misją? Wyglądem? Efektem-wow? No bez jaj - jest w pracy i tyle. Nikt nie umarł z głodu przez powiedzmy 12 godzin pracy przy fotkach, dodatkowo nie jest chyba problemem ustalić przerwę - od np. godziny x do x+1h (powiedzmy od 20 do 21 gdy na weselu niewiele się dzieje, a goście tylko właśnie przepijają do siebie i jedzą) na zjedzenie, na zgranie fotek do laptopa, na odświeżenie itd itp.

I na koniec przypominam o tym, że udzieliłem się w wątku z powodu niejako oburzenia "że młodzi zażądali w umowie, że fotograf NIE BĘDZIE PIŁ na weselu". Wyobrażasz sobie, że do np. agencji reklamowej do pracy przychodzi Ci grafik i wymaga aby mógł się w pracy, w Twojej firmie napić %%? Od razu by dostał kopa i tyle. Że do hurtowni przychodzi do pracy magazynier i popija sobie procenciki z flaszeczki podczas rozładunku towaru? Noż kurde chyba przegięcie by to było.

RomanZWrocławia
16-01-2012, 18:28
"że szanownemu fotografowi się należy i tyle" to jest zdanie streszczające również i moje ogólne wrażenie po przeczytaniu proponowanego projektu umowy fotograf - para młoda.
Kurcze nie chcę wyjść na malkontenta, sam nic nie wniósł marudzi i krytykuje innych. Widzę i doceniam, że w stworzenie wzoru umowy włożono dużo pracy, czasu i wiedzy, ale ...
Ja część spraw dotyczących np. rozpowszechniania wizerunku zostawiam sobie na potem, po wykonaniu zlecenia. Ludzie oglądający swoje udane zdjęcia zazwyczaj zgadzają się bez problemu na upublicznianie zdjęć. I jak wynika z mojego doświadczenia bez jakichkolwiek zachęt finansowych. Odchudzi to i uprości o kilka ładnych punktów podsuwany pod nos plik kartek do podpisu

robin102
16-01-2012, 19:22
... czy fotograf w trakcie pracy ma prawo (ostentacyjnie niejako, no bo nie pozostanie to niezauważone) wyjść z imprezy, żeby podskoczyć do najbliższego fast fooda po hamburgera,...
Jak najbardziej i nie tylko fotograf. O godzin 19 należy się30 min przerwy dla pana kamery, o godz 20 należy 30 minut przerwy dla kelnerek, o godz 21 należy 45 minut przerwy dla fotografa, o godz 21 należy 45 minut przerwy dla zespołu, o 23 przydziałowe 45 minut przerwy dla elektrowni dostarczającej prąd, o godz 00 jest 60 minut przerwy dla Pan Młodego bo też już przygasł :mrgreen:

przepraszam, że tak głupio zapytam - ale ślubniacy idą do pracy na ten ślub czy nażreć się i nachlać? Bankowo wielu lubi te zajęcie z powyższych powodów, lubi ten smrodek ;) te klimaty, te spocone dziewczyny i łatwe kadry na nich ;) są też artyści, Ci zapewne nie palą nie piją i podobno poznać Ich można po tym, że w ogóle nie integrują się z grajkami przy stoliku :)

gerronimo
17-01-2012, 14:19
I na koniec przypominam o tym, że udzieliłem się w wątku z powodu niejako oburzenia "że młodzi zażądali w umowie, że fotograf NIE BĘDZIE PIŁ na weselu". Wyobrażasz sobie, że do np. agencji reklamowej do pracy przychodzi Ci grafik i wymaga aby mógł się w pracy, w Twojej firmie napić %%? Od razu by dostał kopa i tyle. Że do hurtowni przychodzi do pracy magazynier i popija sobie procenciki z flaszeczki podczas rozładunku towaru? Noż kurde chyba przegięcie by to było.

Poczułem się wezwany do tablicy. Napisz mi proszę, w którym miejscu mojej wypowiedzi zasugerowałem, że jestem oburzony z powodu tego, że PM zażądała takiego zapisu w umowie? (Tutaj moja wypowiedź: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2660246&postcount=168)
Oczywiście klient ma jak najbardziej prawo żądać od fotografa, któremu przecież płaci za usługę, żeby podszedł do swojej pracy poważnie. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że taki zapis w umowie jest po prostu rzadko spotykany :)


też chętnie się dowiem, bo choć słyszałem o takich inf z US to nie znalazłem na to poparcia w przepisach. Niestety ani info z US ani z Krajowej informacji podatkowej nie jest wyznacznikiem prawa może być tylko wskazaniem kierunku przy pisaniu interpretacji indywidualnej. Dlatego ja pozostanę na razie przy zapisie o dostarczaniu zdjęć w postaci cyfrowej i później wykonaniu usługi wykonania okładki i nadruku na płytę :)

Inaczej bo za szybko naskrobałem, w przypadku naprawy samochodu można uznać, że nie doszło do sprzedaży części tylko do wykonania usługi naprawy samochodu, a części były tylko środkami niezbędnymi do wykonania usługi (i to imho jeśli na rachunku nie wyszczególnimy części). Ale w przypadku usługi fotografii ślubnej pozostaje nam jeszcze ślad w umowie w której zobowiązujemy się do dostarczenia płyty, i to może powodować chęć zakwalifikowania tego jako dostawę danych na na płycie i zmuszenie do nabycia kasy.

Ta sprawa faktycznie budzi wątpliwości. Na wszelki wypadek najlepiej w umowie wpisywać tylko, że przekazujemy zdjęcia w formie cyfrowej. A to czy oddasz je na płycie, czy nie to już inna sprawa. W razie kontroli US nie będzie raczej dzwonił po waszych byłych klientach i pytał ich, czy dostali zdjęcia na CD, czy nie. A na rachunku to chyba nie trzeba wyszczególniać za co klient konkretnie płaci? Ja wpisuję tylko "wykonanie fotoreportażu ślubnego". Poza tym ja akurat jestem na karcie podatkowej i teoretycznie nawet nie muszę klientom wystawiać rachunków, o ile tego nie zażądają.

Erie
17-01-2012, 14:24
Poczułem się wezwany do tablicy. Napisz mi proszę, w którym miejscu mojej wypowiedzi zasugerowałem, że jestem oburzony z powodu tego, że PM zażądała takiego zapisu w umowie? (Tutaj moja wypowiedź: http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2660246&postcount=168)
Oczywiście klient ma jak najbardziej prawo żądać od fotografa, któremu przecież płaci za usługę, żeby podszedł do swojej pracy poważnie. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że taki zapis w umowie jest po prostu rzadko spotykany :)

przepraszam, jeśli Cię to uraziło, ale tak to odczytałem w kontekście tego wątku - dość niefortunnie się Twoja wypowiedź wpasowała w wątek

niestety chore jest to, że wogóle para młoda musiała po swoich doświadczeniach na innym weselu o czymś takim pomyśleć, o takiej formie zabezpieczenia na własne wesele

zastrzegam przy tym - nie oznacza to, że w jakikolwiek sposób sugeruję czy zamierzam sugerować, że Ty idziesz na wesele, aby się tam upić

gerronimo
17-01-2012, 14:35
Nic się nie dzieje, nie uraziłeś mnie :) Tak a'propos to zdarza się na weselach, że młodzi sami podchodzą do mnie i pytają czy nie napiję się z nimi "jednego". Zawsze odmawiam, ale jeśli wręczają butelkę po skończonej pracy, to podarunek przyjmuję :) Jeśli chodzi o ten zapis w umowie, to jeśli para chce, to oczywiście nie ma problemu i taki punkt zamieszczę.

bialogardzianin
17-01-2012, 15:01
A wystarczyło zamienić frazę "nie będzie pił" na "nie będzie spożywał alkoholu". :) Ponoć ortopedzi nie podchodzą do stołu operacyjnego jeśli nie napiją się. ;)
---
ja bym prosił wszystkich zaangażowanych w tym wątku, dla dobra nas wszystkich, w imię zachowania wysokiego poziomu merytorycznego, aby w dyskusjach dotyczących prawnych aspektów dot. zasad i trybów kontroli instytucji i organów uprawnionych do kontrolowania podmiotów wykonujących działalność fotograficzną, powstrzymać się od używania słowa "raczej", "ponoć", itp.

Aeon88
03-03-2012, 11:02
przepraszam, że tak głupio zapytam - ale ślubniacy idą do pracy na ten ślub czy nażreć się i nachlać? bo nie dziwi mnie zastrzeżenie klientów o tym - powinno być to normalne - idziesz człowieku do pracy, nie pijesz, nie oczekujesz, że para zapłaci za Twoje dania itd - to jakbym ja oczekiwał, że robiąc nie wiem folder dla kogoś oprócz wynagrodzenia w kwocie xxx klient ma mi jeszcze zapewnić wyżywienie, napitki i cholera wie co jeszcze w trakcie mojej pracy nad zleceniem

a klienci sparzeni tym co widzieli na ślubie znajomych chcieli się zabezpieczyć i tyle

Że tak zapytam uszczypliwie, to ślubniak jak coś je to żre a jak pije to chla? :)

Wiadomo że fotograf na weselu pić alkoholu nie powinien, bo w pracy mu to raczej nie pomaga. Ale znowu nie przesadzaj że fotograf nigdy nie powinien nic jeść pić z weselnych rzeczy, i nie porównuj tutaj kelnerki do fotografa czy kamerzysty czy orkiestry.

Po pierwsze i najważniejsze nie masz widzę zielonego pojęcia o ślubach. Myślisz że kelnerki/kelnerzy/kucharze przynoszą do pracy kanapki? Hehe, chyba sobie żartujesz :) Być może są takie miejsca gdzie muszą, ale w większości przypadków jedzą to co goście, tylko oczywiście przy swoim stoliku w kuchni, a nie na sali, co jest oczywiste bo służba ze szlachtą nigdy przy jednym stole nie siedziała.

Jeśli młodzi nie mają zamiaru opłacić na sali miejsca dla foto/video - ok, ich sprawa, można sobie pizze zamówić, dobrze by było tylko wcześniej wiedzieć o tym że jedzenia nie będzie żeby odpowiednio się przygotować (choćby znaleść w sieci jakąś pizzerię w pobliżu i wziąść ze sobą ich numer). Niestety przeważnie jest tak że młodzi mówią jedno, a jak się jest na miejscu to się okazuje co innego. Inna sprawa to to, że wielu gości będzie na to patrzeć niezbyt przychylnie, że obsługa czyli foto/video/orkiestra muszą po pizzę dzwonić bo młodzi oszczędzili na stoliku dla nich i postawili samą mineralną, wiadomo że będą tacy jak Ty którzy przyklaszczą na takie coś, myślę jednak że większość klaskać nie będzie. I wiem to z doświadczenia, bo na 90% wesel na któych bylem a na których ja, video i orkiestra siedzieliśmy przy pustym stole, goście którzy przychodzili do nas zagadać, dziwili się bardzo widząc mineralną, a sami młodzi widząc pizzę i inne gotowe jedzenie z pobliskiej budki nieraz byli tak zawstydzeni że kazali to schować i poczekać na "normalne jedzenie", i wcale nie chodziło tu o to że "chlaliśmy i żarliśmy łapami" i brzydko to wyglądało, poprostu goście weselni pytali ciągle młodych czemu oni muszą dzwonić po jedzenie, bo nie byli świadomi że młodzi chcieli na tym oszczędzić.

Także Erie, w polsce mamy taki zwyczaj, że jak jest wesele, to każdy ma co jeść i pić. Jeśli ktoś spokojnie i normalnie jak człowiek mi powie że chce oszczędzić - ok, nie mam nic do tego, potrafię o siebie zadbać i coś do jedzenia ze sobą wziąść. Ale jak by mi ktos przy podpisywaniu umowy walnął tekstem czy tam jadę chlać i żreć czy pracować, zastanowiłbym się dwa razy zanim bym ją podpisał, bo nie wiem co takiemu strzeli do łba jak odbierze zdjęcia i jego mina na nich mu też nie spasi.

Tak czy siak, nie uważam że fotografowi "się należy", ale pisanie że powinien żreć i chlać zawsze wyłącznie własne konserwy jest trochę nad wymiar... Praca na 12-15 godzinnym weselu to trochę inna sytuacja niż praca we własnym biurze nad czyimś katalogiem, mylisz kompletnie te sprawy.

Pisanie tu o tym że foto powinien sobie w umowie zapewnić kiedy ma przerwę jest totalnie bez sensu, bo skąd mam wiedzieć kiedy zechce mi się iść do WC, albo czy na mojej ustalonej przerwie 20-21 nie przyjdzie matka młodej chcąć zrobić sobie grupowe z połową rodziny? Powiem jej że za godzinkę, bo teraz mam przerwę? Albo przerwę zrobię sobie od 21 do 22, a że akurat przyjdzie młody po zdjęcia z gośćmi bo przecież od 21 miałem znowu pracować to znowu przerwy nie będzie? I co, też mu powiem że za godzinkę albo znowu przerwę przełożę? Ludzie... absurd jakiś. Orgiestra gra, ludzie się bawią, fotograf pracuje. Orkiestra nie gra, fotograf ma pare minut przerwy albo robi zdjęcia przy stołach, grupowe, i inne tego typu. Nigdy nie zaplanujesz z góry kiedy będziesz mógł mieć przerwę, więc nie proponujcie tutaj bzdurnych zapisów.

piom
03-03-2012, 11:13
amen!

Erie
03-03-2012, 13:22
.

olimp
03-03-2012, 15:39
(...)w polsce mamy taki zwyczaj, że jak jest wesele, to każdy ma co jeść i pić.

W Polsce mamy także taki zwyczaj, że idąc na wesele przynosimy dla młodych jakiś prezent. Ale jak widać punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Jesteś pracownikiem młodych i masz zrobić to, za co dostaniesz pieniądze. Nie jesteś gościem, nie masz się dobrze bawić - masz pracować i masz sobie tę pracę tak zorganizować, żeby nie czuć pragnienia czy głodu. Jeśli uważasz, że młodzi nie dając Ci jedzenia traktują Cię źle i że Ty w czasie oczepin albo tortu pójdziesz sobie fast fooda, to nie zdziw się, jak nie otrzymasz zapłaty, a również w wielu przypadkach sprawa może trafić do sądu o odszkodowania za niewywiązanie się z umowy. Ślub i wesele to nie zdjęcie paszportowe, które można powtórzyć. Jak nie rozumiesz zwykłych praw rynku, to najwidoczniej nie nadajesz się do tego biznesu. Zawsze możesz jeszcze odliczyć koszt jedzenia za osobę od swojej zapłaty. Młodzi płacą za każdego gościa ok. 200-350 zł za osobę. Skoro nie traktujemy Cię jak gościa (bo nie przynosisz młodym prezentu), to dlaczego zleceniodawca ma Ci jeszcze płacić bonus w kwocie 200-350 zł za jedzenie? W przypadku, który Ty uważasz za jedynie słuszny, cena Twoich usług to X (cena usługi) plus 200-350 zł.
Inna sprawa, która mnie drażni u nowych (2-3 lata na rynku) foto ślubnych, którzy już uważają się za artystów, to stawianie swoich usług na ostrzu noża. Albo będzie tak, jak w mojej umowie, albo nie robię. Sprawa wizerunku również jest śliska. Dla fotografa jest to wartość dodana. Każdy przedsiębiorca za reklamę musi płacić, a fotograf ślubny sobie wymyślił, że będzie miał za darmo, kosztem młodych. Chcesz wykorzystać wizerunek, to zapłać. Wizerunek kosztuje, tak samo jak zrobienie zdjęcia. Jak wynajmujesz modelkę, to jej płacisz za pozowanie i wizerunek. Za darmo możesz fotografować dziewczynę, żonę, etc.
Jeśli wymagamy od młodych zapłaty, bądźmy również profesjonalistami i nie narażajmy ich na dodatkowe koszty (pod pozorem zwyczajów czy innych dupereli) oraz nie bierzcie za darmo czegoś, za co trzeba normalnie zapłacić. Ślub to nie TFP. Młodzi też pieniędzy nie produkują i w większości przypadków są to kredyty lub oszczędności życia. Prezenty już dawno przestały wychodzić na zero. Najpierw sami nie bądźcie hienami, by oceniać innych.

robin102
03-03-2012, 16:46
W Polsce mamy także taki zwyczaj, że idąc na wesele przynosimy dla młodych jakiś prezent. I tak się dzieje. Zawsze u mnie dostają prezencik np. gustowną ramkę z ich zdjęciami do postawienia na meblu czy gdzie indziej. Zazwyczaj na ślubie czuje się jak pracujący, na weselu zawsze czuje się jak gość :) tak jest w moich stronach i pewnie w całej Polsce podobnie. Bywałem na weselach 300- 600km od domu i też się czułem jak gość weselny. Nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej. Nie dało by się pracować w takich relacjach.


Inna sprawa, która mnie drażni u nowych (2-3 lata na rynku) foto ślubnych, którzy już uważają się za artystów, to stawianie swoich usług na ostrzu noża. Albo będzie tak, jak w mojej umowie, albo nie robię...
Tu się jak najbardziej zgadzam, bo się w głowach niektórym poprzewracało od tej misyjności i wyjątkowości tego rzemiosła. Tak rzemiosła pt. "produkcja pamiątek ślubnych" Choć z drugiej strony rzemiosło na wysokim poziomie sztuką się staje :).

cena miejsca przy talerzyku :) to 130-180zł w mojej okolicy

olimp
03-03-2012, 17:00
I tak się dzieje. Zawsze u mnie dostają prezencik np. gustowną ramkę z ich zdjęciami do postawienia na meblu czy gdzie indziej. Zazwyczaj na ślubie czuje się jak pracujący, na weselu zawsze czuje się jak gość :) tak jest w moich stronach i pewnie w całej Polsce podobnie. Bywałem na weselach 300- 600km od domu i też się czułem jak gość weselny. Nie wyobrażam sobie aby mogło być inaczej. Nie dało by się pracować w takich relacjach.

Czuć się jak gość a być gościem jest jednak różnicą. Z drugiej strony jako gość każesz płacić gospodarzom (młodym) za swoją obecność na imprezie?

Uwierz mi - da się inaczej. Trzeba tylko podejść do pracy profesjonalnie, bez emocji. Dotyczy to wszystkich zawodów od sportowca przez sprzedawcę po osobę sprzątającą.

Aeon88
03-03-2012, 17:01
Olimp straszna złość od Ciebie bije, wyluzuj troche.

Pijesz do mnie pisząc o rzeczach, których ja nie powiedziałem. Napisałem że moim zdaniem fotograf nie powinien wymagać od młodych posiłków, bo to młodych wola czy opłacą to fotografowi dodatkowo czy nie. Ale widzę że przeczytałeś co chciałeś piąte przez dziesiąte żeby się tylko wyładować na kimś. Może rzeczywiście za dużo piszę i niektórzy mają potem problem z wywnioskowaniem o co mi chodzi...


Trzeba tylko podejść do pracy profesjonalnie, bez emocji.

PS. Jeśli dla Ciebie profesjonalne podejście fotografa do swojej pracy to takie bez emocji typu "przyjdź, napstrykaj, wyjdź" to ja kończę konwersację na tym punkcie.

robin102
03-03-2012, 17:37
Uwierz mi - da się inaczej. Trzeba tylko podejść do pracy profesjonalnie, bez emocji. Dotyczy to wszystkich zawodów od sportowca przez sprzedawcę po osobę sprzątającą.
Uwierz mi, że być w tak dobrych relacjach z klientami, że można czuć się jak gość na ich weselu to jest najbardziej profesjonalne z profesjonalności :) można nawet zatańczyć z Panną Młodą :mrgreen: i to profesjonalnie ;)
Gdyby nie to, że się pracuje się z ludźmi, jest się w obiegu to dawno wielu fotografowało by tylko, meble, suszarki do włosów, albo słoiki z kremem nivea. Na produktówce tez da się zarobić :) Foterka ślubno-kotletowa to specyficzne zajęcie dla ludzi mających predyspozycje i lubiących takie maratony towarzyskie ;).

olimp
03-03-2012, 18:47
Olimp straszna złość od Ciebie bije, wyluzuj troche.
Pijesz do mnie pisząc o rzeczach, których ja nie powiedziałem. Napisałem że moim zdaniem fotograf nie powinien wymagać od młodych posiłków, bo to młodych wola czy opłacą to fotografowi dodatkowo czy nie. Ale widzę że przeczytałeś co chciałeś piąte przez dziesiąte żeby się tylko wyładować na kimś. Może rzeczywiście za dużo piszę i niektórzy mają potem problem z wywnioskowaniem o co mi chodzi...

Bez przesady, żadna złość. Tak to jest ze słowem pisanym, że każdy może trochę inaczej interpretować ton wypowiedzi. Pisałem ogólnie, ale widziałem kilka umów zarówno zespołów jak i fotografów oraz kamerzystów, w których widniał punkt o treści "zleceniodawca zapewnia wyżywienie". A to już uważam za przegięcie.


Jeśli dla Ciebie profesjonalne podejście fotografa do swojej pracy to takie bez emocji typu "przyjdź, napstrykaj, wyjdź" to ja kończę konwersację na tym punkcie.

Oczywiście. Nieprofesjonalne w każdej profesji jest kumplowanie czy spoufalanie się. Czy myślisz, że jak dwóch kumpli bokserów wychodzi na ring, to walka jest przyjacielska i nie chcą niczego sobie zrobić? Z takim podejściem już byś był liczony... To samo jest w innych branżach. Robisz sesję ze znaną modelką, to robisz jej tylko i wyłącznie zdjęcia. Nie spoufalasz się z nią, etc.
Widzisz Ty widzisz to tak "przyjdź, napstrykaj, wyjdź". Dlaczego używasz pejoratywnych określeń typu napstrykaj. Sam robisz zdjęcia, komponujesz, kadrujesz, etc a do mnie od razu "napstrykaj". Nie wiem jaka masz ofertę dla młodych. Dla mnie reportaż ślubny to reportaż fotograficzny ze ślubu. W takich przypadkach fotograf ma byc jak najmniej widoczny. Ma nie przeszkadzać w zabawie ludziom. Rozumiem, że jakbym poszedł na koncert, to mógłbym wejść na scene i pobawić się z muzykami, potem skoczyć w tłum itd? J wolę jednak zrobić to w ten sposób, żeby nikomu nie przeszkadzać i nikomu nie rzucać się w oczy czy to na koncercie,czy na ślubie, etc. Tym bardziej, że jak ludzie widzą obiektyw to albo się peszą, albo robią nienaturalne pozy/miny i jest to zupełnie naturalny odruch...
Ale faktycznie można to nazwać "przyjdź, napstrykaj, wyjdź". Inaczej byłoby "przyjdź, zabaw się, wyraź się artystycznie, wyjdź".
Nie wiem dlaczego część ślubniaków podchodzi do swojej pracy jak do jakiejś misji. Ta praca nie różni się niczym od pracy kucharzy, kamerzystów czy muzyków. Bez kucharzy i muzyki wesela raczej nie będzie, z kolei wspomnienia pozostają dzięki filmowi i zdjęciom. Każdy robi swoje. To tylko praca, a artystycznie można się wyrażać gdzie indziej. A nawet powinno. Oczywiście nie oznacza to, że te napstrykane zdjęcia mają być syfiaste i beznadziejne. Mają się podobać młodym!

prz3mo
03-03-2012, 19:16
Ale o czym Wy rozprawiacie? Jest coś takiego jak zdrowy rozsądek, wyczucie i po prostu ludzka życzliwość.
Jeśli para młoda ma choć minimum wyobraźni to zdaje sobie sprawę, że fotograf czy muzykanci także chcieliby podczas całego dnia "coś zjeść". Przy kosztach, które wydawane są na ślub i wesele, to kropla w morzu. Przeważnie jadło i poidło dla fotografa to połowa stawki.
Mi by było wstyd, gdybym miał np. swoje wesele na 100 osób, wszyscy by jedli i pili, a fotograf musiałby wyciągać swoje kanapki z plecaka...
Tu chodzi o zwykłe relacje międzyludzkie i tyle. Nie mam zapisu w umowie, że mam mieć "koryto", ale na żadnym weselu głodny nie byłem. A i często flaszkę na odchodne dostaję.

Aeon88
03-03-2012, 19:18
Bez przesady, żadna złość. Tak to jest ze słowem pisanym, że każdy może trochę inaczej interpretować ton wypowiedzi. Pisałem ogólnie, ale widziałem kilka umów zarówno zespołów jak i fotografów oraz kamerzystów, w których widniał punkt o treści "zleceniodawca zapewnia wyżywienie". A to już uważam za przegięcie.


Oczywiście. Nieprofesjonalne w każdej profesji jest kumplowanie czy spoufalanie się. Czy myślisz, że jak dwóch kumpli bokserów wychodzi na ring, to walka jest przyjacielska i nie chcą niczego sobie zrobić? Z takim podejściem już byś był liczony... To samo jest w innych branżach. Robisz sesję ze znaną modelką, to robisz jej tylko i wyłącznie zdjęcia. Nie spoufalasz się z nią, etc.
Widzisz Ty widzisz to tak "przyjdź, napstrykaj, wyjdź". Dlaczego używasz pejoratywnych określeń typu napstrykaj. Sam robisz zdjęcia, komponujesz, kadrujesz, etc a do mnie od razu "napstrykaj". Nie wiem jaka masz ofertę dla młodych. Dla mnie reportaż ślubny to reportaż fotograficzny ze ślubu. W takich przypadkach fotograf ma byc jak najmniej widoczny. Ma nie przeszkadzać w zabawie ludziom. Rozumiem, że jakbym poszedł na koncert, to mógłbym wejść na scene i pobawić się z muzykami, potem skoczyć w tłum itd? J wolę jednak zrobić to w ten sposób, żeby nikomu nie przeszkadzać i nikomu nie rzucać się w oczy czy to na koncercie,czy na ślubie, etc. Tym bardziej, że jak ludzie widzą obiektyw to albo się peszą, albo robią nienaturalne pozy/miny i jest to zupełnie naturalny odruch...
Ale faktycznie można to nazwać "przyjdź, napstrykaj, wyjdź". Inaczej byłoby "przyjdź, zabaw się, wyraź się artystycznie, wyjdź".
Nie wiem dlaczego część ślubniaków podchodzi do swojej pracy jak do jakiejś misji. Ta praca nie różni się niczym od pracy kucharzy, kamerzystów czy muzyków. Bez kucharzy i muzyki wesela raczej nie będzie, z kolei wspomnienia pozostają dzięki filmowi i zdjęciom. Każdy robi swoje. To tylko praca, a artystycznie można się wyrażać gdzie indziej. A nawet powinno. Oczywiście nie oznacza to, że te napstrykane zdjęcia mają być syfiaste i beznadziejne. Mają się podobać młodym!

Ty rzeczywiście nie masz pojęcia co piszesz... :neutral:

PS. I gdzie ja napisałem że ja to widzę w sposób "przyjdź, napstrykaj, wyjdź"? :confused:

gerronimo
04-03-2012, 00:35
Pisałem ogólnie, ale widziałem kilka umów zarówno zespołów jak i fotografów oraz kamerzystów, w których widniał punkt o treści "zleceniodawca zapewnia wyżywienie". A to już uważam za przegięcie.

Ja taki zapis mam, bo dwa razy w zeszłym roku zdarzyło mi się, że po prostu na weselu jedzenia dla fotografa nie było, mimo zapewnień młodych, że nie będzie z tym problemu. Ja również wychodzę z założenia, że jeśli para powie mi, że chcą przyoszczędzić i nie planują dla mnie jedzenia, to nie oczywiście nie ma sprawy, nie robię problemu. Ale muszę o tym wiedzieć wcześniej, żeby sobie coś zorganizować. I żeby nie było - fotograf na weselu nie "żre", ani nie "chleje" jak co niektórzy sugerują, tylko przede wszystkim pracuje. I to po kilkanaście godzin, dlatego przynajmniej raz coś ciepłego zjeść trzeba.

Erie
04-03-2012, 00:59
Ja taki zapis mam, bo dwa razy w zeszłym roku zdarzyło mi się, że po prostu na weselu jedzenia dla fotografa nie było, mimo zapewnień młodych, że nie będzie z tym problemu. Ja również wychodzę z założenia, że jeśli para powie mi, że chcą przyoszczędzić i nie planują dla mnie jedzenia, to nie oczywiście nie ma sprawy, nie robię problemu. Ale muszę o tym wiedzieć wcześniej, żeby sobie coś zorganizować. I żeby nie było - fotograf na weselu nie "żre", ani nie "chleje" jak co niektórzy sugerują, tylko przede wszystkim pracuje. I to po kilkanaście godzin, dlatego przynajmniej raz coś ciepłego zjeść trzeba.

Odezwę się jednak, bo jak widzę niektórym się dosadność nie podoba - to "chleje i żre" było celowym zabiegiem, aby uwypuklić pewną sprawę, przenośnia i ironia jak sądzę też do pewnych osób nie dotrze, a szkoda - podobno mądrym narodem jesteśmy... podobno :(

Co do zapewnienia picia i jedzenia to panowie fotografowie zejdźcie na ziemię - przez te parę/ paręnaście godzin z głodu nie umrzecie, a jesteście w pracy, a nie na weselu. Wy nie jesteście tam gośćmi, tylko wynajętymi pracownikami. A młodzi, którzy bardzo często muszą z powodu oszczedności wywalać z listy przyjaciół i rodzinę nagle mają dopisać obcą osobę i zapłacić za nią te przykładowo 200 zł? Z jakiej racji? Odliczycie to potem od wynagrodzenia za swoje usługi? Jeżeli jesteście przez te kilka/ kilkanaście godzin głodni to zaplanujcie sobie tak swój czas i dietę aby zjeść przed. Nie wy jedni pracujecie po kilkanaście godzin bez przerw i jakoś świat od tego się nie zawalił.

A żeby było milej to jeszcze przypomnę o jednej rzeczy - tak mało atrakcyjnej jak podatki. Oczywiście jak wiemy wszyscy ślubni pracują zgodnie z prawem, legalnie, płacą odpowiednie podatki itp. itd. Czy od tego wynagrodzenia w naturze, tj. obiadu odprowadził któryś podatek? Skoro normalny pracownik na etacie musi odprowadzać podatki od np. wyżywienia na stołówce pracownicznej to Wy może też powinniście ;). Ale to już raczej Wam na myśl nie przyszło, prawda?

Coraz bardziej śmieszne są utyskiwania niektórych. Jak młodzi śmieli nie dać jedzenia PANU FOTOGRAFOWI (celowo z dużej litery, bo pokłonów nie umiem przez internet przekazać, a żeby było jasne - to jest ironia) - toż to obraza majestatu.



Ogólnie to przestańcie już dorabiać ideologię do robienia ślubnych zdjęć. Jak Wam rynek i jego prawa nie odpowiadają to zmieńcie zawód i tyle.

A teraz możecie mnie zjeść żywcem, szczerze... to mało mnie to obchodzi.

rotor
04-03-2012, 01:56
litości ! dajcie pokój z tą dyspótą ;)

gerronimo
04-03-2012, 02:22
Co do zapewnienia picia i jedzenia to panowie fotografowie zejdźcie na ziemię - przez te parę/ paręnaście godzin z głodu nie umrzecie, a jesteście w pracy, a nie na weselu. Wy nie jesteście tam gośćmi, tylko wynajętymi pracownikami.

A kto twierdzi, że jesteśmy gośćmi? Wiesz ile czasu poświęcam na jedzenie podczas wesela? 10 minut. I robię to tylko wtedy, gdy akurat jest przerwa, bo goście też jedzą. Poza tym na szczęście dla większości par młodych oczywistym jest, że zapewniają obsłudze (tj. fotografowi, kamerzyście i dj-owi/zespołowi) posiłki i napoje. Poza sporadycznymi przypadkami ten problem nie istnieje. A jeśli faktycznie jest to dla PM bardzo duże obciążenie finansowe, to tak jak pisałem - nie ma sprawy, sam sobie to jedzenie przyniosę.


Jeżeli jesteście przez te kilka/ kilkanaście godzin głodni to zaplanujcie sobie tak swój czas i dietę aby zjeść przed. Nie wy jedni pracujecie po kilkanaście godzin bez przerw i jakoś świat od tego się nie zawalił.
Za przeproszeniem, głupoty piszesz. Popracuj sobie kilkanaście godzin na ślubie i weselu i nic przez ten czas nie zjedz, to zobaczysz co się będzie z Tobą działo :)



A żeby było milej to jeszcze przypomnę o jednej rzeczy - tak mało atrakcyjnej jak podatki. Oczywiście jak wiemy wszyscy ślubni pracują zgodnie z prawem, legalnie, płacą odpowiednie podatki itp. itd. Czy od tego wynagrodzenia w naturze, tj. obiadu odprowadził któryś podatek? Skoro normalny pracownik na etacie musi odprowadzać podatki od np. wyżywienia na stołówce pracownicznej to Wy może też powinniście ;). Ale to już raczej Wam na myśl nie przyszło, prawda?

A jak dostanę na koniec wesela od pary młodej flaszkę, to też powinienem odprowadzić podatek?

olimp
04-03-2012, 10:09
Ty rzeczywiście nie masz pojęcia co piszesz... :neutral:

PS. I gdzie ja napisałem że ja to widzę w sposób "przyjdź, napstrykaj, wyjdź"? :confused:

Hmmm...dokładnie w 218 poście napisałeś:

Jeśli dla Ciebie profesjonalne podejście fotografa do swojej pracy to takie bez emocji typu "przyjdź, napstrykaj, wyjdź" to ja kończę konwersację na tym punkcie"

Panowie, wszystko załatwia się podczas prezentacji oferty i przy podpisaniu umowy. Wówczas nie ma niedomówień. Jak młodzi uznają, że jedzenie dla zleceniobiorców jest gratis to ok, ale zwykłym cwaniactwem jest wymuszanie tego w umowie. Jednak jest różnica pomiedzy faktem, gdy młodzi sami namawiają fotografa by usiedli do posiłku przy stole wraz z innymi gośćmi, a pytaniem fotografa - gdzie jest mój posiłek?!
Już pisałem, jesteście rzemieślnikami, którzy mają do wykonania pracę za umówioną zapłatę. Artystami możecie być poza zleceniem.
Nikt z was nie jest gościem weselnym.

Padło tu stwierdzenie, że kucharze i kelnerki też jedzą, tylko na zapleczu. Ale jest kolosalna różnica - młodzi za ich posiłki nie płacą. Policzcie sobie ile młodych kosztuje dodadtkowo wykarminie zleceniobiorców: kamerzysta (czasem dwóch), fotograf (czasem dwóch), zespół (4-5 osób, czasem 6), wodzirej. Daje to od 7 do 11 osób przy posiłku za 250 zł to daje cene Waszych usług. Nierzadko jest to wartość miesiecznych zarobków jednego z nowożenców. Chciałoby sie ugoscic i zaprosic wszystkich, ale pieniążków nigdy nie ma za wiele. Rezygnuje sie z jakiegos wujka lub cioci kosztem wykarmienia zleceniobiorców.
Naprawde praca fotografa ślubnego nie jest taka wymagająca. Jest wiele (baaaardzo wiele) zawodów, które są bardziej męczące. Robicie z siebie męczenników i artystów. Jak wam tak ciężko to zmieńcie profesje i róbcie coś łatwiejszego... przecież nikt wam nie każe robic slubniaków, prawda?

Aeon88
04-03-2012, 10:50
Hmmm...dokładnie w 218 poście napisałeś:

no wlasnie! W poscie ktory przytoczyles napisalem ze Ty to tak widzisz, nie ja, Ty wogole potrafisz czytac ze zrozumieniem?

Po drugie nie wiem o co sie spinasz, przeciez nikt tu nie napisal ze jak jesc na weselu nie dostanie to zdjec nie zrobi, wrecz przeciwnie, kazdy pisze ze sobie poradzi, wiec nie wyolbrzymiaj i nie rob ze slubniakow hien.

Sapphiron
04-03-2012, 11:13
Ja ostatnio miałem przedziwne doświadczenie, nie na ślubie ale na chrzcie.

Otóż zrobiłem zdjęcia w kościele (podpisanie papierów, cała msza i grupowe przed ołtarzem), potem zawieźli mnie na miejsce gdzie ma być imprezka. Zrobiłem zdjęcia dzieciaczka ze wszystkimi gośćmi (idealne światełko z okien, zero twardych cieni, niepotrzebna lampa). Dzieciak jakoś wytrzymał bez płaczu. Zapytałem więc czy mają jeszcze jakieś życzenia fotograficzne (oprócz gości, sali, paru szczegółów) to matka dziecka odparła że nie, mogę już odłożyć aparat i zasiąść do stołu bo rosołek i drugie czeka. Ja szczena w podłogę bo mnie zaskoczyła no ale dobra, siadłem zjadłem no i się zaczeło. Przyszedł wujek i wypalił "kielich czy browarek" ja odparłem że nie piję no to on że za zdrowie jego bratanka KAŻDY MUSI WYPIĆ. Po krótkiej rozmowie wysłał jakiegoś swojego syna po piwo bezalkoholowe do sklepu, przyniósł i kazał, dosłownie kazał wypić bo się obrazi i nie dostanę pieniędzy za zlecenie. No to wypiłem, dostałem jeszcze cośtam do jedzonka i byłem traktowany jako pełnowartościowy gość. Po jakimś czasie stwierdziłem że mimo wszystko trzeba się zbierać bo nie wypada to Wujek wpakował mnie w samochód, podwieźli mnie pod sam blok i dostałem jeszcze premię uznaniową za to że równy koleś ze mnie... Szczerze nadal nie wiem co o tym sądzić ale miło było ;)

A wracając do tematu ślubów to fotograf jest obsługą uroczystości, a nie gościem. Ale skoro orkiestra dostaje żarcie, wódkę i parę innych rzeczy to dlaczego np fotograf nie powinien? Fotograf też pracuje jak orkiestra, chociaż nawet najczęściej cieżej niż owa bo nie gra z playbacku itp ;)

Ale tutaj wchodzi jedna sprawa i to bardzo ważna. PM MOŻE zapewnić fotografowi wyżywienie, ale NIE MUSI. W dobrym tonie, zwyczaju polskim jest ugościć każdego kto jest na weselu ale od tego się odchodzi bo coraz częściej wesela są w restauracjach a nie w remizach, szkolnych stołówkach czy nawet w stodołach, gdzie żarcie przygotowuje koło gospodyń wiejskich, a ilość wykarmiłaby oddział wojskowy przez jakiś czas.
Teraz kalkulują że kolejne 100-200zł im nie pasi za wyżywienie fotografa więc nie zapewniają. Ale wtedy w dobrym tonie jest poinformowanie fotografa że "Przykro nam ale nie stać nas na kolejny zestaw jedzeniowy dla Pana" wtedy fotograf odpowiada "nie ma problemu, wezmę kanapki". I na tym etapie ja nie widzę żadnych problemów, jest wszystko postawione jasno, klarownie i nie ma niedomówień.

Gorzej jak idzie fotografun i ma postawę roszczeniową że on MUSI mieć wyżywienie, wódkę, dziewczynkę do relaksu i jeszcze frytki do tego... Tu już niestety wychodzi kultura osobista...

robin102
04-03-2012, 12:49
Oczywiście. Nieprofesjonalne w każdej profesji jest kumplowanie czy spoufalanie się. Czy myślisz, że jak dwóch kumpli bokserów wychodzi na ring, to walka jest przyjacielska i nie chcą niczego sobie zrobić? !
Bardzo niewłaściwe przytaczasz przykłady. Powiem Ci tak. Zdjęcia są w ludziach, siedzą w nich w środku i we właściwych sprzyjających okolicznościach z nich "wyłażą" ;) Fotograf jest potrzebny tylko do tego aby to zarejestrować. Nie ma szans na udane realizacje fotograficzne, tu ślubne gdy relacje miedzy PM i fotografem są choćby w minimalnym stopniu napięte, czym kolwiek i nie ważne po której stronie wystąpił foch. Zapewnienie posiłków w dniu ślubu i wesela jest tak oczywistą oczywistością , że nie ma o czym gadać. Z Twojego pisania śmiem wnioskować, że jako klient mogłeś doznać jakiegoś zgrzytu w tej materii. Cóż tak bywa 100 zleceń z górki a jedno pod górkę. Każdemu może się trafić i niestety czasem się trafia. Takie życie, a czy obsługa kateringowa lokali weselnych "żre" i "chla" na koszt PM to jak najbardziej bo w cene miejsca przy talerzyku jest to wliczone. Mało tego często te nie zeżarte i nie wychlane wynoszone jest do domów celem dalszego żarcia. W normalnych zdrowych relacjach nie ma takiej możliwości aby na weselu fotograf nie był częstowany posiłkami. To jest standard, a jeśli coś gdzieś jest inaczej to znaczy sprawa stoi na głowie. Dla pracujących na weselach czyli fotografów, grajków... sale weselne mają specjalne menu najczescie stanowiece góra 50% ceny normalnego menu gościa weselnego.

olimp
04-03-2012, 17:12
no wlasnie! W poscie ktory przytoczyles napisalem ze Ty to tak widzisz, nie ja, Ty wogole potrafisz czytac ze zrozumieniem?

Po drugie nie wiem o co sie spinasz, przeciez nikt tu nie napisal ze jak jesc na weselu nie dostanie to zdjec nie zrobi, wrecz przeciwnie, kazdy pisze ze sobie poradzi, wiec nie wyolbrzymiaj i nie rob ze slubniakow hien.

Aaaaa to teraz Ty wiesz lepiej jak ja to widzę! Ja tak nigdy nie napisałem. Ale powtórze jeszcze raz - to, że ktoś nie brata się z gośćmi, nie je i nie pije, nie oznacza, że tylko "napstryka". Wiesz czuję wyraźnie, że próbujesz zdewaluowac moją osobę i moje wpisy, tylko dlatego, że coś jest niewygodne. Słowo napstryka, kóre wsadziłeś w moje usta o tym świadczy. W końcu napstrykanie zdjęć kojarzy się z tandetą i niczym fajnym, prawda? Ja nie mam nic przeciwko jedzeniu weselnych dań, pod warunkiem, że wiem, iż para młodzi chcą, bym je zjadł, a nie dlatego, że ja chcę je zjeść bo mi się nalezy! To wszystko ustala się przy podpisywaniu umowy! I to jest fakt. Zajadle piszecie o tym, że fotograf musi jeść, bo to ciężka praca. Zapewniam Cie są dużo dużo bardziej cięższe prace niż foto ślubny. Padło parę niepodważalnych argumentów ze strony kilku userów, ale one cały czas pozostają bez echa. Kilku z Was zajadle doszukuje się czegoś między wierszami. Nie, nie chcę pyskówki, nie zarzucam wam braku umiejętności, etc. Robicie zdjęcia ślubne na jakimś zapewne wysokim poziomie, skoro macie klientów. Ale w tej dyskusji trochę odwracacie kota ogonem.

ps. a ta sprawa z jedzeniem dla kelnerek i kucharzy - kto wie, może i jedzą na zapleczu, ale nie za klienta pieniądze. Klient płaci od osoby na sali i jak ma wesele na 100 osób to jest 94 gości plus 4 muzyków, fotograf i kamerun. I za kazdy zestaw tych 100 osób płąci. Jeśli kucharz zrobi więcej, to albo się zmarnuje albo zje personel. Ale kierownik sali nie dolicza do tych 100 osób dań dla innych ludzi z obsługi.

olimp
04-03-2012, 17:22
Po drugie nie wiem o co sie spinasz, przeciez nikt tu nie napisal ze jak jesc na weselu nie dostanie to zdjec nie zrobi, wrecz przeciwnie, kazdy pisze ze sobie poradzi, wiec nie wyolbrzymiaj i nie rob ze slubniakow hien.

Ja się spinam? Czytam poprostu wszystko dokłądnie a nie piąte przez dziesiąte. Spójrz na post 204 a dokładnie fragment:
Jeśli dla kogoś organizującego wesele to zbyt duże obciążenie (bez złośliwości) to proszę postawić to jasno, a ja zarezerwuję sobie czas na jedzenie i picie we własnym zakresie. I podobnie jak zleceniodawca ma du..e czy jem, co jem, kiedy jem, ja mam podobny stosunek do tego czy właśnie wjechał tort, tańczą pierwszy taniec, itd itd.
No to chyba trochę coś przeciwnego co tu piszesz... Wiem, że to nie Twoje słowa, ale ogólnie piszę do ogółu, a nie personalnie do Ciebie. Ja tak naprawdę nie mam nic do nikogo z tego forum, bo niby dlaczego, ale czasem dziwią mnie niektóre standardy i chciałbym poznać zasady, jakimi kierują się niektórzy. Nie ma ludzi doskonałych i nie jest powiedziane, że jak ktoś przedstawi mi swoje zdanie to nie przyznam mu racji.
Jeszcze jeden tekst mnie nieco zaintrygował o kelnerkach, że jedzą w kuchni bo wiadomo, nie wszyscy jadali ze szlachtą...

Aeon88
04-03-2012, 23:13
Tekst o kelnerach i szlachcie jest wlaściwy, bo tak to wygląda że kelnerzy z goścmi nie jedzą, co nie znaczy że uważam foto/video/orkiestre za kogoś równego gościom weselnym, bo to też obsługa, i też nie je przy jednym stole ze szlachtą, tylko gdzieś w kącie na drugim końcu sali najczęściej, więc z góry proszę mnie nie oskarżać o to że stawiam nas na równi z gośćmi, bo tak nie jest.

PS. I jeszcze jedno. Nie nazywaj nas hienami twierdząc że wykorzystujemy pary młode i to że nam wizerunek udostępniają za darmo, bo:

- po pierwsze, wyrażenie zgody na nieodpłatne wykorzystywanie wizerunku przez fotografa w celu umieszczenia zdjęć na jego stronie może zostać cofnięte bez podania przyczyny i bez jakichkolwiek konsekwencji nawet minutę po podpisaniu umowy bo tak mówi polskie prawo. Para młoda z własnej nieprzymuszonej woli udostępnia wizerunek. Jeśli go nie udostępnia fotograf zdjęć nie publikuje. A jeśli udostępnia dobrowolnie i bez przymusu, nie nazywał bym przez to fotografa hieną. Ty jak coś dostaniesz za darmo chcesz żeby Cie wyzywali od hien?

- po drugie, zarzucasz tu ślubniakom że wiele oczekują a nic nie dają w zamian.. bzdura totalna! przeglądnij umowe która tu powstała, zobaczysz że młodzi mają zapewnioną karę za każdy dzień spóźnienia przy oddaniu zdjęć, mają zapewnioną zapłatę kary jeśli bym nie przyszedł na wesele lub wcześniej odstąpił od umowy, mają ustalone terminy i kwoty, co dostaną, w jakiej ilości. Jedyne co można dodać dla młodych, to to, że fotograf zapłaci młodym za wykorzystanie ich wizerunku jeśli będzie chciał opublikować jakieś zdjęcia. I ok, powiedzmy że to dodam do umowy, bo wkońcu młodzi powinni kasę dostać, tak jest na zachodzie, tak uważasz że powinno być. OK! To skoro chcesz tak respektować prawo do wizerunku to respektuj też prawo autorskie, no bo przecież nie jesteś hieną i nie wykorzystujesz fotografa będąc klientem tylko tak samo szanujesz jego prawa prawda? Dodam sobie do umowy też punkt, że młoda nie może zdjęć obrabiać w PS a potem wrzucać do sieci czy pokazywać komukolwiek, bo szkodzi to wizerunkowi mojej marki, możesz więc jako klient publikować zdjęcia tylko w takiej formie w jakiej je dostałeś. Dodam punkt że wszystkie zdjęcia umieszczone gdziekolwiek muszą mieć moje logo na nich umieszczone, bo jak nie to mnie narażasz na kradzież moich zdjęć i dodanie podpisu innego fotografa. Dodam też punkt że nie masz prawa dać moich zdjęć kamerzyście bo umieści zdjęcia i ich nie podpisze, będzie się nimi reklamował jak własnymi. Mało tego, wogóle jeśli chodzi o publikację zdjęć, mogę dodać punkt że publikacja może odbywać się wyłącznie za moją zgodą. Więc za każdym razem kiedy będziesz chciał wrzucić jakieś zdjęcie na fejsa będziesz musiał dzwonić i pytać czy możesz.

Tylko prosze Cie, nie mów mi że to jakieś absurdy, poczytaj jakie prawa ma autor zdjęć to zobaczysz że tak samo ja mam prawo do tych punktów w umowie, jak i para młoda ma prawo dostać kasę za pozowanie jeśli zdjęcia chcę w portfolio publikować. I nie pisz więcej że z nic nie dajemy od siebie, bo to bzdura jest totalna. Każda strona idzie tu stronie drugiej na ustępstwa. Jak byśmy mieli się tak kurczowo zasad trzymać to byśmy więcej problemów sobie robili niż to wszystko warte.

Aeon88
04-03-2012, 23:51
Tak to jest między nami polakami, para młoda jak jest zadowolona z efektu pracy fotografa to na takie rzeczy jak publikacja ich wizerunku bezpłatnie patrzy przez palce, "a niech je ma, zrobił zdjęcia, podobają się, niech sobie je wrzuci, a co mi tam", tak samo fotograf nie leci do sądu jak tylko jego zdjęcia pojawią się na fejsie bez jego loga, albo poprzerabiane tandetnymi efektami rodem z Picassy i podpisane jego imieniem i nazwiskiem. Mimo że każda ze stron ma prawo wymagać tego czy tamtego od strony drugiej, to jednak spraw w sądzie na temat takich sporów raczej nie ma, wszyscy się dogadują ze sobą i jest ok.

Pomaga w tym właśnie "spoufalanie i kumplowanie się" z młodymi dzięki któremu w 99% spraw dogadasz się w pół minuty bez problemu, ja do 3/4 par którym robiłem zdjęcia mogę zadzwonić i powiedzieć ze wpadam jutro z kiełbasą na grilla, myślę że miło spędzilibysmy wieczór przy whisky, i wcale nie uważam tego za przejaw braku profesjonalizmu.

olimp
05-03-2012, 07:59
Tekst o kelnerach i szlachcie jest wlaściwy, bo tak to wygląda że kelnerzy z goścmi nie jedzą, co nie znaczy że uważam foto/video/orkiestre za kogoś równego gościom weselnym, bo to też obsługa, i też nie je przy jednym stole ze szlachtą, tylko gdzieś w kącie na drugim końcu sali najczęściej, więc z góry proszę mnie nie oskarżać o to że stawiam nas na równi z gośćmi, bo tak nie jest.
Tamten tekst można było odebrać jako pokaz wywyższania się. Ot, może źle odebrałem, może z Twojej strony był to skrót myślowy...


PS. I jeszcze jedno. Nie nazywaj nas hienami twierdząc że wykorzystujemy pary młode i to że nam wizerunek udostępniają za darmo.

Hmmm. nie pamiętam, żebym nazywał Cię hieną.

Co do reszty, to niestety - ale coraz częściej w umowach jesttak, że jak nie wyrazisz zgody na publikację, płacisz więcej. Tzn. Za publikację otrzymujesz rabat. Tylko jest to zrobione w ten sposób, że cena usługi równa się X (przynjamniej taką otrzymujesz pierwszą ofertę) a w umowie jest tak, że jak nie wyrażasz zgody na publikację, to cena rośnie o np. 20%. Baaa, nawet słyszałem o zapisach, w których gdy klient po jakimś czasie cofnie prawo do wykorzystywania wizerunku, to ma dopłacić te 20%.
Daruj sobie te teksty o tym, że ślubniacy nic nie dają w zamian. Kary? Prosze Cię. 500 złotych za olanie ślubu? Gdzie młodzi za pięć dwunasta znajdą fotografa? Tych zdjęć się nie da powtórzyć i taka kwota 500 złotych to kpina. Wiesz jakie sa kary za olanie klienta przy fotografii reklamowej?
Te wszystkie ine zarzuty powinny albo być zawarte w umowie, albo precyzuje je kodeks cywilny lub odpowiednie ustawy, rozporządzenia, etc. Umowa na foto ślubne nie musi być długa na kilka stron. Wystarczy znznaczyć, że prawa majątkowe do zdjęć pozostają w gestii fotografa a wszystkie inne przepisy precyzuje w tym zakresie kodeks cywilny i ustawa o prawie autorskim. Z drugiej strony po co Ci te zdjęcia? I tak nikomu ich nie sprzedasz, nawet na stocka nie wrzucisz. Niech sobie młodzi wrzucą na FB, zawsze to reklama dla Ciebie. Przeróbki zdjęć we własnym zakresie ok, ale jeśli nikomu tego nie pokazują :-)

Rynek foto ślubny będzie coraz trudniejszy. Skończy się wyż demograficzny, przybędzie kolejnych kilkaset fotografów za pieniądze z UP i wtedy może branża foto ślubnych zrozumie, że Klient nasz Pan. W innej fotografii już tak dawno jest,a w ślubach jeszcze dulszczyzna.

marekb
05-03-2012, 08:52
Olimp, pomyśl, wyobraź sobie sytuację: siedzisz jako fotograf obok gości, w eleganckiej restauracji, oni jedzą schabowego, ty wyciągasz kanapki, jak to wygląda? Wyjść nie możesz bo nawet w trakcie obiadu, posiłku często zdarzają sie ciekawe sytuacje. Sam uważam za błąd sadzanie obslugi w oddalonej kanciapie, bo nie masz kontaktu. Owszem gdybym miał przerwę poszedłbym sobie choć do samochodu, lub kibelka i tam spożył jako na twardo;). Często jednak rzucam sztućce i biegne bo coś sie dzieje. Czasem gdy para pyta tłumaczę im to w ten sposób. Nie mam natomiast w umowie i raz siedzieliśmy przy pustym stoliku z dj.em, jednak po chwili młody wyciągnął schabowego z ust. Poszedł do kuchni i dostaliśmy obiad.

malachowskim
05-03-2012, 11:24
olimp ty to chyba masz jakąś awersje do fotografów ślubnych bądź innych... straszny jad w Twoich wypowiedziach widać. Fotograf ma nie jeść/nie może iść do WC/ ba i pewnie ma zapewnić udane pożycie małżeńskie ;) - jak nie to kara i to na grube tysiące, bo młodzi chcieli syna a mają córkę.
Osobiście zaczynam, ale w umowie nie mam zwiększenia stawki za wykorzystanie wizerunku, nie to nie - ich wola :). Odnośnie samego jedzenia - każdy jak chce, lepiej z młodymi uzgodnić czy będzie jakieś jedzenie dla obsługi imprezy czy nie, jeśli nie ma niech zapewnią chociaż miejsce gdzie będzie można siąść i zamówić sobie przysłowiową pizze z dostawą...
Ciekawe jak się ustosunkujesz do przykładowych punktów:
- zwrot kosztów dojazdu(pierwsze 50km gratis)
- zapewnienie noclegu, gdy wesele odbywa się powyżej 150km od miejsca zamieszkania fotografa.
czy one też Ciebie rażą i nie powinny mieć miejsca?
powiem szczerze że z osobą Twojego pokroju nie podpisał bym umowy za żadne pieniądze, więcej by to mnie kosztowało stresu niż przyjemnego fotografowania, a dobry kontakt z klientem to 90% sukcesu.

avatarr
05-03-2012, 16:36
mam pytanko, jaki macie wzór umowy o wykonanie zdjęć komunijnych dla grupy dzieci? Bardzo potrzebuje wskazówek

olimp
05-03-2012, 18:06
Olimp, pomyśl, wyobraź sobie sytuację: siedzisz jako fotograf obok gości, w eleganckiej restauracji, oni jedzą schabowego, ty wyciągasz kanapki, jak to wygląda?

Marek, ale ja naprawdę nie zabraniam żadnemu fotografowi jeść na ślubie. Ale mierzi mnie podejście niektórych, że im się jedzenie na ślubie należy! Cały problem. Już to kilkakrotnie pisałem - To wszystko ustala się przed podpisaniem umowy. A z drugiej strony jeśli młodych nie stać na kolejne kilka posiłków (co jest zrozumiałe, bo często wesele jest na kredyt), to przecież kazdy może sobie sam wykupić w lokalu lub poprzez młodych posiłki. Proste? Trzeba tylko chcieć, a nie kategorycznie żądać.


olimp ty to chyba masz jakąś awersje do fotografów ślubnych bądź innych... straszny jad w Twoich wypowiedziach widać. Fotograf ma nie jeść/nie może iść do WC/ ba i pewnie ma zapewnić udane pożycie małżeńskie ;) - jak nie to kara i to na grube tysiące, bo młodzi chcieli syna a mają córkę.
Osobiście zaczynam, ale w umowie nie mam zwiększenia stawki za wykorzystanie wizerunku, nie to nie - ich wola :). Odnośnie samego jedzenia - każdy jak chce, lepiej z młodymi uzgodnić czy będzie jakieś jedzenie dla obsługi imprezy czy nie, jeśli nie ma niech zapewnią chociaż miejsce gdzie będzie można siąść i zamówić sobie przysłowiową pizze z dostawą...
Ciekawe jak się ustosunkujesz do przykładowych punktów:
- zwrot kosztów dojazdu(pierwsze 50km gratis)
- zapewnienie noclegu, gdy wesele odbywa się powyżej 150km od miejsca zamieszkania fotografa.
czy one też Ciebie rażą i nie powinny mieć miejsca?
powiem szczerze że z osobą Twojego pokroju nie podpisał bym umowy za żadne pieniądze, więcej by to mnie kosztowało stresu niż przyjemnego fotografowania, a dobry kontakt z klientem to 90% sukcesu.


Żadnej awersji nie mam. Chciałbym tylko zrozumieć dlaczego niektórzy z was uważają się za specjalnie wyjątkowych. W żadnej innej fotografii tak nie ma jak w ślubach.
Czy pluję jadem, pisząc, że fotografowi nie należy się jedzenie na ślubie i pozostaje to w gestii młodych? Czy punkt mówiący o zapewnieniu jedzenia nie mógłby być sprecyzowany w formie wyboru - tak/nie (niepotrzebne skreślić)? I macie spokój - albo jecie to co goscie, albo co innego lub wykupujecie w lokalu zestaw tego samego jedzenia... Czy to jest plucie jadem?
Co do tych przykładowych punktów.
To wszystko ustala się przed podpisaniem umowy. Koszty dojazdu, nocleg - wszystko musisz sam ustalić i skalkulować, czy CI się opłaca za daną stawkę pracować. Jeśli młodzi decydują się na fotografa z oddległego miejsca, co w przypadku ich wilkiej ilości w przeliczeniu na ilość parafii może oznaczać, że młodym się Twoje zdjęcia bardzo podobają i chcą tylko Twoje fotki. Muszą się liczyć, że musisz przebyć wiele kilometrów i gdzieś się zatrzymać i normalnie doliczasz te koszty do całkowitej kwoty usługi. I albo im to pasuje albo nie.
Ale to wszystko należy do negocjacji, a nie sztywnych żądań fotografa.
ps. ten dobry kontakt z klientem = 90% sukcesu, to nieporozumienie jakieś. Zawsze myślałem , że płaci się za umiejętności i posiadaną wiedzę.

A.R
05-03-2012, 20:22
Kolego olimp, mam wrażenie, że zarejestrowałeś się na forum w celu znalezienia fotografa na ślub. Rozumiem, ze u Ciebie nie ma co liczyć na poczęstunek. :)

olimp
05-03-2012, 21:39
Kolego olimp, mam wrażenie, że zarejestrowałeś się na forum w celu znalezienia fotografa na ślub. Rozumiem, ze u Ciebie nie ma co liczyć na poczęstunek. :)

to zależy jak ustalimy z fotografem. kurde szczwany lis z Ciebie, rozgryzłeś mnie...

ps. cały czas piszę, że nie mam nic przeciwko, by fotograf jadł na weselu, ale niech to nie będzie wymoszone, a Wy dalej swoje. Prawie jak związki zawodowe, lepiej niech przedsiębiorstwo zdechnie w cholerę, ale swoich przywilejów nie oddamy ;-)

olimp
05-03-2012, 21:56
11. Zamawiający został poinformowany i akceptuje możliwość otrzymania fotografii o jakości odbiegającej od tej, którą można zobaczyć przeglądając portfolio, co jest uwarunkowane wieloma czynnikami niezależnymi od Wykonawcy, takimi jak miejsce wykonywania fotografii, oświetlenie sali/świątyni, pogoda.

Panowie, przecież umowy z takim punktem nikt normalny nie powinien podpisywać. Przecież, to jest kompletne zrzeczenie się odpowiedzialności fotografa. Można oddac jpegi prosto z puszki, ba jakiej puszki, ze zwykłej małpki i zleceniodawca nie ma prawa się obruszyć, tylko grzecznie zapłacić za dzieła.
Takie zapisy w umowie chronią tylko fotografa. Jakbym podsunął umowę z takim punktem managerowi producenta samochodów lub hotelu, na zlecenie których mam wykonać sesję zdjęciową, to... bym chyba został fotografem ślubnym.
Dobrze, że developerzy, sprzedawcy samochodów, linie lotnicze, etc nie mają takich pomysłów, bo mogłoby się okazać, że zamiast apartamentu dostaniesz kawalerkę, zamiast auta z full opcją - rzeżbę w szpachli, a zamiast Lizbony wylądujesz w Lozannie.
Ciekaw jestem po co wam to portfolio i te zapisy o wizerunku, skoro tak naprawdę nie gwarantujecie jakości swoich usług?

robin102
05-03-2012, 22:01
to zależy jak ustalimy z fotografem. kurde szczwany lis z Ciebie, rozgryzłeś mnie...

ps. cały czas piszę, że nie mam nic przeciwko, by fotograf jadł na weselu, ale niech to nie będzie wymuszone,;-) Kurna Olek, ale czemu temu fotografowi jednemu odmawiać prawa do dbania o własne interesy, tudzież zdrowie. Chłopina często startuje o godzinie 9 rano bo to fryzjer, wizażystka, potem jakieś przygotowania u Młodego z 50 km dalej, potem powrót do Młodej na przygotowania potem ślub o 16 godzinie, potem wesele oddalone od kościoła 30km. Potem dochodzi godzina pierwsza-druga w nocy i ten chłopina pakuje graty do torby. Zalatany był 14-16 godzin, wiec czemu ma nie mieć w umowie którą daje do przeczytania i świadomego podpisania zapisu o posiłkach i napojach. Jak najbardziej mieć powinien. Moim zdaniem według mnie :)



ps. ten dobry kontakt z klientem = 90% sukcesu, to nieporozumienie jakieś. Zawsze myślałem , że płaci się za umiejętności i posiadaną wiedzę. Może i te procenty są trochę zawyżone, ale nie zrobisz ludziom zdjęć wartych im pokazania jak nie będziesz miał z nimi normalnych, wzajemnie życzliwych relacji.

Aeon88
05-03-2012, 22:22
Panowie, przecież umowy z takim punktem nikt normalny nie powinien podpisywać. Przecież, to jest kompletne zrzeczenie się odpowiedzialności fotografa. Można oddac jpegi prosto z puszki, ba jakiej puszki, ze zwykłej małpki i zleceniodawca nie ma prawa się obruszyć, tylko grzecznie zapłacić za dzieła.
Takie zapisy w umowie chronią tylko fotografa. Jakbym podsunął umowę z takim punktem managerowi producenta samochodów lub hotelu, na zlecenie których mam wykonać sesję zdjęciową, to... bym chyba został fotografem ślubnym.
Dobrze, że developerzy, sprzedawcy samochodów, linie lotnicze, etc nie mają takich pomysłów, bo mogłoby się okazać, że zamiast apartamentu dostaniesz kawalerkę, zamiast auta z full opcją - rzeżbę w szpachli, a zamiast Lizbony wylądujesz w Lozannie.
Ciekaw jestem po co wam to portfolio i te zapisy o wizerunku, skoro tak naprawdę nie gwarantujecie jakości swoich usług?

Tu nie chodzi o gwarantowanie jakosci swoich uslug ani o to zeby sobie robic droge do robienia klienta w ciula bez konsekwencji, Ty zawsze zakladasz ze fotograf taki punkt napisal w umowie w niecnym celu.. Przyznaj sie z kim miales do czynienia ze zawsze obiegaja cie najczarniejsze mysli jesli chodzi o fotografow? Chyba jakis foter ci ostro zalazl za skore...

W tym punkcie chodzi o to zeby mama mlodej wybierajac nas na podstawie zdjec z naszego portfolio, zrobionych w pieknej sali balowej, dobrze doswietlonej swiatlem zastanym oraz slicznie przystrojonej, nie pozwala nas do sadu za to ze zdjecia ze slubu jej corki, zorganizowanego w obskornej wiejskiej remizie nie wyszly tak ladnie jak te co widziala na stronie.

Zgodze sie z toba ze taki punt w rekach fotografa amatora ktory z gory zaklada ze pic odwali i kase wezmie moze byc krzywdzacy dla mlodych, ale nie mozesz tego punktu skreslac bo wiele osob ma go w umowie w tym slusznym celu, a nie po to zeby PM w ciula zrobic.

W kazdym zawodzie sa czarne owce. Jednak podciaganie pod to wszystkich jest dalece niesprawiedliwe.

sinner
05-03-2012, 22:32
chyba macie za dużo wolnego czasu na pisanie takich bzdetów, jeden ma wpisane w umowie tak, drugi inaczej i co to kogo obchodzi i co zmienią takie spory ?
jeśli ktoś sobie w umowie zażyczy wodę Perrier do picia lub zakaz robienia zdjęć przez gości ( przykłady z kosmosu ) to jest to indywidualna sprawa pomiędzy klientem a wykonującym zlecenie i niech każdy sobie pisze takie umowy jakie mu i jego klientom będą odpowiadać.

Aeon88
05-03-2012, 23:01
Amen.

avatarr
05-03-2012, 23:32
co koledzy pomogą o umowie ws, komunii?

Aeon88
06-03-2012, 09:29
co koledzy pomogą o umowie ws, komunii?

Kazdy sie boi ze zostanie zjechany za proponowanie zlych punktow :P

Zaloz nowy watek, napisz co juz masz a co bys jeszcze chcial zawrzec to pomyslimy :)

ars
06-03-2012, 10:40
gwarantowanie jakości usług to co innego niż uświadomienie parze młodej, że na klimat fotografii wpływa lokalizacja gdzie się znajdujemy. Jeżeli (a miałem takie pary) para młoda (PM) pokazuje zdjęcia z jakiejś katedry czy fajnego kościoła, witraże, smugi światła przez nie i mówi, że takie właśnie by chcieli też mieć, żeby tak było ślicznie a potem okazuje się, że ich ślub jest w kościółku drewnianym z lampami sodowymi a okien brak oprócz jakiegoś lufcika przy organach to no sory bardzo, ale to oczywiste, że fotografie będą zupełnie inne niż z tamtej pokazywanej katedry.
Inny przykład. Ostatnio zdarzyła się PM, która podpisała umowę już ale potem za parę dni zaczęła dopytywać się dlaczego na niektórych zdjęciach u mnie jest niebo niebieskie a na niektórych białe. Tłumaczę, że jak chmurki są sporadycznie umieszczone na nieboskłonie tu tam itd. no to mamy błękit i jakieś chmurki tak ? No tak. A jak jest tak, że jest jeden wielki chmurzasto-niebiańśki dyfuzor i niebo jest po prostu białe no bo takie jest to wtedy ma Pani niebo białe. Na to PM, że chcieli aby było niebieskie. Nikt nie da gwarancji, że niebo niebieskie będzie, bo to zależy od pogody im rzekłem. Oczywiście można niebo "pokolorować" na sesji ale na reprotażu, gdzie chcieli zdjęcie każdego gościa składającego im życzenia przed kościołem. Ot życzenie takie. Gości około 140. No to biorąc pod uwagę dubeltowe kadry to oznaczałoby to 280 zdjęć gości gdzie należałoby domalowywać niebo za ich główkami. Na pytanie a co gdy będzie padać zaległa chwilowo cisza. Bałem się, że może trzeba by było wycierać gumką deszcz.
Reportaż to zawsze skorelowanie klimatu i jakości zdjęć z warunkami i w otoczeniu w jakich są wykonywane. To nie sesja, gdzie wszystko można dopiąć zaplanować ustawić. Stąd gwarantowanie jakości technicznej zdjęć ok, ale gwarantowanie, że będą tak samo zajebiste w sensie światłą i klimatu zdjęcia z drewnianego kościoła (sodowe lampy, iso3200-6400) i katedry (iso 400 max i świetliście) no to raczej chyba nie.

tomkkk
30-04-2012, 12:44
Słuchajcie, a jak mam takie pytanie odnośnie zapisu o prawie majątkowym. Chodzi o to, że ostatnio PM powiedziała, że chce mieć prawa majątkowe,np że jak za 20 lat będą chcieli wydać album ze swojego ślubu lub swoją biografię z zdjęciami mojego autorstwa to będą mogli za niego brać kasę. W sumie nie mam nic przeciwko jeśli je podpiszą fotografie moim imieniem i nazwiskiem. Zastanawiam się jaki można zrobić zapis, aby to działało w drugą stronę. Tzn że jeśli ja za 20 lat wydam album o fotografii ślubnej, i umieszczę w nim ich zdjęcia to żebym nie miał żadnych roszczeń finansowych.

Ma ktoś jakiś pomysł na to?

Aeon88
30-04-2012, 15:59
Jak pozbędziesz się praw majątkowych do zdjęć na wszystkich polach ekspoatacji, to nie będziesz miał prawa za 20 lat wydać albumu i na nim zarabiać. Wszystko zależy od tego jak sformułujesz umowę. Bo prawo do wizerunku na zdjęciach mają oni, prawo majątkowe do zdjęć Ty. Możesz w umowie ustalić że Ty za określoną kwotę udzielasz im licencji na bezterminowe komercyjne wykorzystywanie zdjęć Twojego autorstwa, a oni za określoną kwotę udzielają Tobie licencji na bezterminowe komercyjne wykorzystanie swojego wizerunku. I wtedy oni sobie zarabiają na albumie za 20 lat i Ty sobie zarabiasz kiedy chcesz na zdjęciach.

Tak czy siak, z takim czymś idź do prawnika, bo tu na forum mało mamy prawników, za to masę ludzi którzy będą pisać "może tak zrób", "a może inaczej" i będziesz miał stos opinii, każda inna. Prawnik Ci to załatwi raz a dobrze, będzie cie to kosztowało raptem kilka dyszek, a na przyszłość będziesz miał gotowy wzór umowy na każdą okazję. Nasza umowa w tym wątku też tak powstała, najpierw "może tak a może inaczej" a potem i tak prawnik podsumował co trzeba.

PS. Chyba że ktoś był już z takim problemem u prawnika i podzieli się z Tobą wiedzą którą uzyskał, to co innego.