PDA

Zobacz pełną wersję : Bity w D90



Cysiu
08-11-2011, 20:45
Witam

Może jest to rzecz głupia, ale mnie to irytuje. W specyfikacjach D90 widnieje, że NEF ma 12 bitów. Kiedy ja otwieram swoje NEFy w Photoshopie, on informuje mnie, że plik ma 8 bitów. Czy wszyscy tak mają? Jak tak, to dlaczego?

TOP67
08-11-2011, 23:39
Źle otwierasz. Jeśli używasz ACR, to kliknij w ten napis na dole i zmień na 16 bitów.
Ale nawet te 8bitów jest o niebo lepsze od JPG, bo to już po wstępnej obróbce.

ryszkut
12-11-2011, 01:47
eee?
w praktyce wygląda to tak że robisz jpg i kompresja ta po środku( że plik wychodzi 3 MB) i jest git. bit nie bit, z tego się drukuje gazety.

TOP67
12-11-2011, 17:14
pytanie dotyczyło NEF a nie JPG.

ryszkut
12-11-2011, 18:55
ale ja nie odpowiadam na pytanie, tylko poszerzam myślenie - albo raczej je zawężam.

prz3mo
16-11-2011, 21:15
Źle otwierasz. Jeśli używasz ACR, to kliknij w ten napis na dole i zmień na 16 bitów.


Niech mi ktoś wytłumaczy o co chodzi z tym 8/16 bitów? Na co to ma wpływ? I jak powinno być ustawione?

TOP67
16-11-2011, 21:55
Na ilość kolorów. 8 bitów to 256 stopni jasności każdego kanału, 12 bitów to 4096 (więcej w D90 się nie wyciągnie).
Ma to ogromny wpływ na jakość zdjęcia, które są poddawane mocnej obróbce. W szczególności przy wyciąganiu cieni.

Seeker
17-11-2011, 20:51
Obróbka w większej rozdzielczości bitowej jest bardziej "analogowa",
przez co unika się artefaktów w końcowym efekcie. Dlatego bardzo
ważne jest odpowiednie wywołanie NEFa. Różnica jest najbardziej
widoczna na dużych powierzchniach o gładkich przejściach tonalnych.

Przy ograniczonych możliwościach technicznych pomaga czasem
odrobina szumu. Wynikowo widzimy wtedy nadal delikatny szum
zamiast "schodów". Wygląda to niewiele lepiej, ale lepiej ;)

Cysiu
18-11-2011, 18:08
Dziękuję za odpowiedzi, wszystko się zgadza :) TOP67, pytałem o Fotoszopa, ale i tam działało to, co podałeś :)

Co do wpływu, jako przykład podam zdjęcie księżyca w sąsiedztwie różowych chmurek na granatowym niebie. Na 8 bitach nie mogłem uzyskać obu tych kolorów (różowy i granatowy) bez sporej utraty jakości. Ba, wtedy różowy nie był nawet takim różowym, jakim powinien być. Po przejściu na 16 bitów, uzyskanie czegoś takiego nie było problemem. Co prawda na 100% widać mały szum, ale to też wynika z warunków oświetleniowych :)

TOP67
18-11-2011, 18:49
ACR = Adobe Camera Raw czyli PhotoShop. Miło mi, że pomogłem

Cysiu
19-11-2011, 23:13
ACR = Adobe Camera Raw czyli PhotoShop. Miło mi, że pomogłem

Boże, myślałem o ACD(See)... Ale skucha :(

de Fresz
22-11-2011, 15:23
Na ilość kolorów. 8 bitów to 256 stopni jasności każdego kanału, 12 bitów to 4096 (więcej w D90 się nie wyciągnie).
Ma to ogromny wpływ na jakość zdjęcia, które są poddawane mocnej obróbce. W szczególności przy wyciąganiu cieni.

Z tym ogromnym wpływem, to nie ma co tak szaleć, widoczne różnice pojawiają się gdzieś w okolicach ciągnięcia o ~3 EV – czyli najpierw trzeba zdjęcie nieźle schrzanić, aby później wyciągnąć realne korzyści z przyrostu głębi bitowej. Przy zdjęciach nie-aż-tak-skopanych ta lepszość rzadko kiedy jest widoczna i w codziennej obróbce spokojnie można się trzymać 8. Ale jak ktoś bardzo chce mieć lepiej dla samego mienia i niestraszne mu dwukrotnie większe pliki, to czemu nie.

ESOX
22-11-2011, 15:45
muszę sprawdzić w LR, jest chyba bit depth
ale nie wiem jak mam ustawione, jak jest standardowo. Choć tam jest przy eksporcie do TIFF
a z NEFa na JPG? hm... kurcze wywołuje i nie jestem pewien tych ustawień. Mam nad tym pomyśleć;-), sprawdzić w domu

hijax_pl
22-11-2011, 16:03
Z tym ogromnym wpływem, to nie ma co tak szaleć, widoczne różnice pojawiają się gdzieś w okolicach ciągnięcia o ~3 EV – czyli najpierw trzeba zdjęcie nieźle schrzanić, aby później wyciągnąć realne korzyści z przyrostu głębi bitowej.No nie wiem... Czy pod słowem schrzanienie masz na myśli też niemożność dobrania poprawnego WB? A przejścia tonalne?
Przy zdjęciach nie-aż-tak-skopanych ta lepszość rzadko kiedy jest widoczna i w codziennej obróbce spokojnie można się trzymać 8. Ale jak ktoś bardzo chce mieć lepiej dla samego mienia i niestraszne mu dwukrotnie większe pliki, to czemu nie.Wielu osobom wystarcza JPG z puszki. Ale nie jest to powód by twierdzić, że RAW to przerost formy nad treścią.

muszę sprawdzić w LR, jest chyba bit depthW LR nie można ustawić środowiska pracy. Możesz co najwyżej sterować parametrami przestrzeni kolorystycznej, rozdzielczości pliku i głębi bitowej w ustawieniach eksportu.

ale nie wiem jak mam ustawione, jak jest standardowo. Choć tam jest przy eksporcie do TIFF a z NEFa na JPG?JPG ma stałą głębokość bitową ustawioną na 8. Tego nie da się zmienić.

TOP67
22-11-2011, 16:07
Z tym ogromnym wpływem, to nie ma co tak szaleć, widoczne różnice pojawiają się gdzieś w okolicach ciągnięcia o ~3 EV – czyli najpierw trzeba zdjęcie nieźle schrzanić, aby później wyciągnąć realne korzyści z przyrostu głębi bitowej. Przy zdjęciach nie-aż-tak-skopanych ta lepszość rzadko kiedy jest widoczna i w codziennej obróbce spokojnie można się trzymać 8. Ale jak ktoś bardzo chce mieć lepiej dla samego mienia i niestraszne mu dwukrotnie większe pliki, to czemu nie.

A kto trzyma pliki 16bitów? To się robi tylko w trakcie obróbki. Po dokonaniu wszelkich korekt w zupełności wystarczy 8 bitów.

de Fresz
22-11-2011, 16:37
No nie wiem... Czy pod słowem schrzanienie masz na myśli też niemożność dobrania poprawnego WB? A przejścia tonalne?

A co ma WB do głębi bitowej? Co do przejść tonalnych – zjawisko jest znacznie przereklamowane w stosunku do realnych różnic. Jak mi nie wierzysz – sprawdź sam. Najlepiej na prawdziwym zdjęciu.


Wielu osobom wystarcza JPG z puszki. Ale nie jest to powód by twierdzić, że RAW to przerost formy nad treścią.

Bo RAW nie jest przerostem formy, ma wiele realnych i praktycznych zalet. 16 vs. 8 to zdecydowanie inna liga. Porównałbym to do pracy z przestrzenią ProPhoto vs. aRGB.


A kto trzyma pliki 16bitów? To się robi tylko w trakcie obróbki. Po dokonaniu wszelkich korekt w zupełności wystarczy 8 bitów.

A jak się w tych "wszelkich korektach" chce coś zmienić, to obrabia się po raz drugi? No niby można i tak.

TOP67
22-11-2011, 17:01
Jak się chce zmienić diametralnie, to sięga się znowu po RAW. W przypadku ACR przechowuje on zresztą informacje o wprowadzonych korektach.
Nieskompresowany RAW zajmuje prawie 2 razy mniej miejsca niż nieskompresowany TIFF 8 bit.

Czornyj
22-11-2011, 17:19
Czesław Miłosz mawiał, że prawdziwym wrogiem człowieka jest uogólnienie.

To, czy 16 bitów przydaje czy nie przydaje się w praktyce zależy od niuansów oraz konkretnego przypadku. Mnie się kiedyś nie chciało edytować gigantycznego zdjęcia w 16-u bitach i na wartym kilkaset złotych wydruku ok. 10x1,2m wyszła mi paskudna posteryzacja na niebie.

hijax_pl
22-11-2011, 17:30
A co ma WB do głębi bitowej? No to spróbuj mocno skorygować WB na 8bitowym obrazie...
Co do przejść tonalnych – zjawisko jest znacznie przereklamowane w stosunku do realnych różnic. Jak mi nie wierzysz – sprawdź sam. Najlepiej na prawdziwym zdjęciuWiesz.. Ja tak na prawdę w typowych sytuacjach nie widzę różnicy między 12 a 14 bitami. Ale między 8 a 14 to już dość widoczna różnica jest. Wspomnę tylko, że trzeba mieć porządny monitor by dostrzec te "niuanse".

A jak się w tych "wszelkich korektach" chce coś zmienić, to obrabia się po raz drugi? No niby można i tak.Nie trzeba wszystkiego od zera robić. W LR wystarczy skorygować jakiś suwak. W PS można używać smart objects do tego celu.

de Fresz
22-11-2011, 17:36
Jak się chce zmienić diametralnie, to sięga się znowu po RAW.

Odnoszę wrażenie, że obróbkę w Szopie trywializujesz do poziomu "machnąć jakąś krzywą, maznąć pędzlem, dodać ramkę i podpis, zmniejszyć, podostrzyć, zapisać jpg, kropka" – jeśli tak wygląda Twój profil używania Szopa to OK, faktycznie nie ma specjalnej potrzeby trzymania tego w plikach roboczych, ale i tymbardziej chrzanić się z 16 bitami.
Tylko że niektórzy w Szopie robią całe sterty korekcji ogólnych i lokalnych (które w ACR są zwyczajnie niewygodne lub wręcz niemożliwe do aplikacji) oraz robią retusze czy montaże i niezachowanie z takiej pracy pliku roboczego byłoby swego rodzaju kuriozum. Ale to oczywiście wolny kraj itd. ;-)



Nieskompresowany RAW zajmuje prawie 2 razy mniej miejsca niż nieskompresowany TIFF 8 bit.

To wszak nie dziwota, w końcu ma zapisanych mniej informacji (niższą rozdzielczość) w 2 kanałach z 3, w TIFie są one już grzecznie wyrenderowane do 3x8 (lub 3x16) bit, nieważne że rozdmuchane interpolacją. Za to w TIFie można sobie użyć kompresji bezstratnej, która coś tam uszczknie, w 8 bitach, bo przy 16 prawie nic. Oraz przenieść od groma dodatkowych informacji, których RAW sam z siebie nie obsługuje (warstwy, kanały alfa, ścieżki).



No to spróbuj mocno skorygować WB na 8bitowym obrazie...

Najpierw pokaż mi proszę jak się robi 8-bitowego RAWa.


Wiesz.. Ja tak na prawdę w typowych sytuacjach nie widzę różnicy między 12 a 14 bitami. Ale między 8 a 14 to już dość widoczna różnica jest. Wspomnę tylko, że trzeba mieć porządny monitor by dostrzec te "niuanse".

Możesz zademonstrować? To samo zdjęcie w dwóch wariantach, z dokładnie tą samą obróbką na 8 i na 16 bitach.


Nie trzeba wszystkiego od zera robić. W LR wystarczy skorygować jakiś suwak. W PS można używać smart objects do tego celu.

Jak już wcześniej padło w tym wątku: nie masz żadnego wpływu na ilość bitów na jakich pracuje ACR, to dopiero ma znaczenie po otwarciu w Szopie. SO nic nie rozwiązują jeśli idzie o wielkość pliku 8/16 bit.

TOP67
22-11-2011, 18:11
Nigdzie nie napisałem, że nie mam plików pośrednich. Robię w Photoshopie montaże i retusze, ale raczej nie wymagają one pracy na 16 bitach. Ja akurat bardzo cenię sobie możliwość lokalnej korekty w ACR, jest o niebo wygodniejsza od tej w PS, bo do końca edytowalna. Po otwarciu fotki w PS również staram się jak najdłużej pracować w 16 bitach, dopóki ilość warstw (zwłaszcza smart) nie powoduje wyraźnego spowolnienia pracy. Zwykle wtedy zapisuję kopię w 16 bitach i dalej pracuję w 8. Jak potrzeba mocniej zaingerować w jakąś warstwę, to wracam do źródła. Ostateczny plik zawsze zapisuję w 8 bitach, bo inaczej klient tego nie obejrzy. Po sprzedaniu/wydrukowaniu trzymam pliki pośrednie co najwyżej pół roku. Ale skoro uważasz, że wystarczy 8 bitów od samego początku, to nie rozumiem późniejszych postów.

de Fresz
23-11-2011, 01:28
Nigdzie nie napisałem, że nie mam plików pośrednich. Robię w Photoshopie montaże i retusze, ale raczej nie wymagają one pracy na 16 bitach.

I z tym się zgadzam, bo w mojej ocenie rzadko który plik w ogóle wymaga pracy na 16 bitach.


Ja akurat bardzo cenię sobie możliwość lokalnej korekty w ACR, jest o niebo wygodniejsza od tej w PS, bo do końca edytowalna.

Hugh?! Pewnie robię coś źle, ale u mnie każda (jeśli tylko chcę, a zwykle chcę) korekta lokalna jest do końca w pełni edytowalna. Co więcej, do edycji tej lokalności są w Szopie znacznie, ale to znacznie wygodniejsze narzędzia, w dodatku o wiele potężniejsze. I w dowolnym momencie na tym samym, starannie wybranym obszarze, można użyć każdego innego narzędzia do korekcji.


Po otwarciu fotki w PS również staram się jak najdłużej pracować w 16 bitach, dopóki ilość warstw (zwłaszcza smart) nie powoduje wyraźnego spowolnienia pracy.

I z tym podejściem właśnie się nie zgadzam, bo w znakomitej większości przypadków to zbędne zawracanie 4 liter.


Po sprzedaniu/wydrukowaniu trzymam pliki pośrednie co najwyżej pół roku.

A ja pliki pośrednie archiwizuję, przy robotach zarobkowych to wręcz niezbędne, przy tych na użytek własny – czasem zdarza mi się wrócić do starszych zdjęć i po krytycznym rzucie okiem z dystansu, coś pozmieniać.


Ale skoro uważasz, że wystarczy 8 bitów od samego początku, to nie rozumiem późniejszych postów.

Czego nie rozumiesz, chętnie wyjaśnię?