Zobacz pełną wersję : ISO a jakość
jacek.zmuda123
03-11-2011, 19:36
Witam
Jestem amatorem w robieniu zdjęć. Rodzina " wynajęła " mnie jako fotograf na ich wesele dodam, że główny i jedyny fotograf to ja. Mówiłem im, że ja tylko robię amatorskie zdjęcia i nie chce im popsuć pamiątek z tak ważnego wydarzenia natomiast oni chcą zaoszczędzić kasy i nalegali, a więc zgodziłem się ....
Posiadam lustrzankę D3100 ze szkłem 18-105 3.5:5.6f . Nie jest to za jasne szkło dlatego do zdjęć w kościele potrzebuję wysokiego ISO ( minimum 800 ) ponieważ gdy wydłużę czas naświetlania wyjdą rozmazane zdjęcia nawet ze statywem. A co jest najgorsze, że nie posiadam LAMPY ZEWNĘTRZNEJ a nie mam kasy wydawać około 500 zł na lampę. I tym sposobem chce uniknąć takich strzałów, a więc mniej więcej takich ustawień używam w kościele ( dość słabo oświetlonym ) przysłona - najniższa 3,6 - 5 czas naśw. 1/5 do 1/30 ISO 800 - 1600 ( rzadko 3200 )
Zdjęcia jak można się domyśleć ze względu na ISO są dość słabej jakości dlatego pytam Was co zrobić, aby zdjęcia na tym zestawie wyszły niezłe a żeby nie stracić na jakości. Nigdy nie robiłem zdjęć w kościele i nie wiem jak podejść do sprawy. Co mi polecacie czy kupno statywu rozwiążę sprawe ? Ślub jest już w tą Sobotę więc proszę o szybką odpowiedź.
A może polećcie mi jakie ustawienia Wy byście użyli w takich sprawach ( oczywiście w przybliżeniu )
Z góry Dziękuję
Statyw nie rozwiąże problemu zdjęci poruszonych przez obiekty ruchome - ludzi, stabilizacja też nie. Jedynie jasna stałka 1.8 albo 1.4 (np 35mm) + niestety lampa błyskowa. Bez tego dobrych zdjęć nie zrobisz. Poza tym polecam użyć przycisku "szukaj" bo podobnych tematów już było sporo.
RobertMiernik
03-11-2011, 19:52
Wygląda na to, że rodzina dostanie ciut nieprzyjemną pamiątkę...
Co do zdjęć, to:
przy czasie 1/5 nie ma szans na nieporuszone zdjęcie
ISO 800 to raczej jasny kościół, jeśli nie masz lampy to pewnie 1600 będzie minimum jakiego będziesz w stanie użyć
Rady mówisz...
Pilnuj, żeby czas nie był dłuższy niż 1/ogniskowa*1,5 (np. dla 70mm robisz min czas 1/100). Dwa dni przed weselem nic ciekawszego raczej nie usłyszysz.
Przemek80
03-11-2011, 19:54
Idź najlepiej do tego kościoła i porób trochę zdjęć na różnych ustawieniach.Zobaczysz wtedy co i jak. Tak "na żywca" iść po raz pierwszy do koscioła w dniu ślubu to trochę ryzykowne.Lampa raczej odpada bo ksiądz może sobie nie życzyć.. Powodzenia.
mariaczi666
03-11-2011, 20:05
Biegiem do kościoła i ćwicz wprawki!! Zbadaj warunki, przejdź dynamicznie na dwór, zobacz jak to będzie symulując sytuację.
PS. Obawiam się, że zaraz zostaniesz zlinczowany przez doświadczonych ślubniaków :) Z całym szacunkiem do Użytkowników Forum!! :)
przypadkiem nie zabieraj statywu do kościoła, bo i tak Ci w niczym nie pomoże, a tylko będzie przeszkadzał i będziesz go pilnować............. pożycz przynajmniej 50 1,8 to powinieneś dać radę ( lub kup używkę 300-400 pln nie dość że się przyda, to się jeszcze szybko zwróci
50mm na d3100 bez "śrubokręta"? I tak manualnie ostrząc ma zrobić zdjęcia na ślubie? Chyba żartujesz. Poza tym na DX'ie będzie za wąska w kościele. Najlepszym obiektywem będzie 35-tka AF-S - używka na allegro od 650zł. I to może być za wąsko, jak kościół mały.
Przemek80
03-11-2011, 20:35
35-ka to najlepsze rozwiązanie,tylko kolega ma mało czasu....Przydałby się jeszcze dodatkowy akumulator:)
krispike
03-11-2011, 20:39
Przeczytaj ten (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=189805) wątek i poszukaj jeszcze innych, podobnych tu na forum.
Nie wiem czy Ci to pomoże, ale powodzenia Ci życzę, gdyż nie będziesz miał łatwo.
Szkoda, ze tak mało masz czasu. Można by było pożyczyć chodź lampę, albo lepiej poprosić kogoś z jakimkolwiek doświadczeniem w tej dziedzinie fotografii o wsparcie lub zastępstwo.
ja uważam, że lepiej mieć samo 50 niż samo 35, ale i tak nie zmienia to faktu, że kolega bez jasnego szkła ( jakiegokolwiek) będzie miał problem...........
pietrobas
03-11-2011, 20:42
Lepiej mieć 35, na d3100, to chyba raczej oczywiste.
Art Erie
03-11-2011, 20:43
Normalnie masakra :(
Trzymaj się zasady odwrotności ogniskowej, jak już napisał RobertMiernik; ale nie schodż poniżej 1/30s ( o ile to możliwe 1/60; pamietaj że systuacja dość statyczne, ale mimo wszystko ).
Szumami się nie przejmuj, zrobisz B&W.
A! I oczywiście żadnych jpg. tylko RAW.
mariaczi666
03-11-2011, 20:44
ja uważam, że lepiej mieć samo 50 niż samo 35, ale i tak nie zmienia to faktu, że kolega bez jasnego szkła ( jakiegokolwiek) będzie miał problem...........
Tylko że jak pisano wyżej, 50-tka na jego korpusie po prostu nie wyda...
Gregor174
03-11-2011, 20:46
Bez lampy z tym szkłem to nie może się udać .Wez kup ,pożycz ,ukradnij :) lampe lub jakieś jasne szkielko, a najlepiej to i to ,podbijaniem iso wiele nie osiagniesz ,co najwyżej kwasy w rodzinie ,i nie sprawdzi się powiedzenie ,ze z rodzina najlepiej się na zdjęciach wychodzi :)
-bob- 50-tka z silnikiem (bo przy zwykłej d3100 nie będzie łapał AF) to koszt o wiele większy niż 300-400zł. Poza tym przy matrycy DX robi się z tego już 75mm i jest za wąsko w kościele. Nawet 35mm w małym kościółku będzie czasami za wąskie i trzeb będzie się po ścianach łazić.
posiadając 18-105 spokojnie poradzi sobie przed kościołem, bądz w plenerze (wtedy będzie mu potrzebne szeroko) natomiast w kościele przydałoby się tak naprawdę 85 1,8 lub 85 1,4 lecz z braku dodatkowego budżetu najlepszym rozwiązaniem w/g mnie oczywiście byłaby jednak jakakolwiek (nawet manualna 50-ka)..............( biegać po kościele młodzi chyba nie będą) ;-)
Przemek80
03-11-2011, 21:07
35-ka to najlepsze rozwiązanie,tylko kolega ma mało czasu....Przydałby się jeszcze dodatkowy akumulator:)
mariaczi666
03-11-2011, 21:08
Zależy o której będzie ślub. Jeśli o 17 to z kościoła wyjdą przed 18, będzie ciemnica, chyba że Kolega będzie liczył na 'jupitery' kameruna oświetlające parę i składających życzenia gości. Nawet jakby wyszli o 17 z kościoła to i tak będzie ciemno...
Dałeś się wkręcić w ten ślub :p
Moim zdaniem to ustaw auto_iso do 1600, Manual czas 1/60, Ceremonia jest dość statyczną imprezą,jedynie ciotki szybko się przemieszczają. daj na ofiarę dla księdza z 20zeta i poproś żeby wszystkie lampki zapalił w kościele,bo o tej porze roku o godz. 16tej to już będziesz miał ciemno jak w d*pie.
Staraj się trzymać ogniskowej 18mm,powyżej szkiełko robi się ciemniejsze i podejrzewam,że na 50mm będziesz miał już światło pow. f4?? Postaraj się lampę pożyczyć.
Da radę z tym co ma. Ja pierwsze śluby jechałem D5000+ 18-105. Było jak było, ale nie aż tak bardzo źle.
Jak mariaczi napisał- trzymaj się szerokiego kąta, bo będzie jaśniej.
Moje ustawienia- z czasem nie schodź poniżej 1/80s bo będziesz mieć poruszenia, przysłona wiadomo na max otwarta i ISO regulujesz naświetlenie. Nie martw się o szum, bo jak trochę posiedzisz to odszumisz i będzie dobrze, jednak nie dawaj więcej jak 2500, a najlepiej 1600. Lampa to najlepsze rozwiązanie w tym wypadku, stałka nie jest lekiem na wszystko i lepiej rozsądnie doświetlić jak mieć GO na młodej, z rozmytym młodym i do tego nie mieć pewności czy na pewno światła starczy. Z lampą starczy zawsze ;) Spokojnie, bez nerwów, myśl przy robocie, chociaż sam zobaczysz jak wszystko szybko minie :D
Z porad- akumulator starczy na bank, ale wrzuć w torbę ładowarkę, to w razie co na weselu sobie podłączysz na godzinkę. W D5000 spokojnie obleciałem wszystko na 1 aku bez ładowania. Ważniejsza sprawa to karty. Weź kilka o małej pojemności i zmieniaj je. Jak któraś padnie, to coś zostanie na innych. No i najważniejsze- zażyj stoperan :P
Dasz radę,jak już koledzy pisali,rób na 18mm zawsze możesz wykadrować,ja na D70s i ISO 1600 bez lampy dałem radę,to ty na D3100 z pewnością również sobie poradzisz.
krispike
03-11-2011, 22:00
Autor wątku chyba nie nadąża czytać naszych postów, albo poszedł pożyczyć jednak lampę. A tymczasem w temacie już chyba wszystko zostało napisane co powinien wziąć pod uwagę, łącznie ze stoperanem... :-)
Się śmiej. W tym roku pojechałem na ślub, rozłożyłem sobie sprzęt i nagle....
Dobrze, że byłem pół godziny wcześniej, to w samochód i na stację hehe.
czasem jak człowieka przyciśnie, to nie ma mocnych ;)
wyskocz do Poznania w piątek w salonie sigmy wypożycz lampę(ok90zł na trzy dni+ kaucja ok800)to jedyne rozsądne wyjście.
mariaczi666
03-11-2011, 22:13
Ekhm... Wątpię by Kolega nauczył się obsługi lampy (nie mówię tu o guzikologii a o zastosowaniu i pracy z nią) w jedno popołudnie. Z całym uznaniem dla jego umiejętności. Jednak wątpię.
wyskocz do Poznania w piątek w salonie sigmy wypożycz lampę(ok90zł na trzy dni+ kaucja ok800)to jedyne rozsądne wyjście.
I jasne szkło. :)
jacek.zmuda123
04-11-2011, 00:42
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi.
1- Na prawdę już myślałem o pożyczeniu lampy ale nie mam od kogo :/
2- do poznania mam 120 km :/ nie dam rady ( tym bardziej ze slub juz prawie jutro :/
Nie napisałem najważnijeszego ... Ja byłem już na próbie zrobiłem pare przykładowych zdjęć oto jedno z nich z delikatnym podwyższeniem ekspozycji w Ps-ie
http://img818.imageshack.us/img818/9672/testslubbbbb.jpg
A jeśli chodzi o godzinę ślubu to nie wiem jak poradzę sobie na zewnątrz bo ślub zaczyna się dopiero o 17.00( podczas np. sypania ryżu ) no kamerzysta pewnie oświetli jakoś no ale chyba będę zmuszony jechać na wbudowanej lampie ( masakra jakaś, no ale cóż sami chcieli )
Jedyne co mi pozostało to spytać Was o zdanie, co myślicie o tym zdjęciu czy jasnościowo mniej więcej daje radę ?
RobertMiernik
04-11-2011, 00:48
Zacznę, od tego że nie powinieneś stać tam gdzie stałeś, za ołtarz nie właź.
Po drugie to kolor masakryczny, popracuj nad tym.
Jeśli chodzi o jasność to nie widać żadnej twarzy, a to na nich musisz się skupić, zrób zdjęcie jakimś człowiekom, dopiero wtedy będziesz wiedział czy jest ok.
Ulala. Wygląda to na ciemnicę, chociaż ciemniejsze się zdarzają ;)
Dokup lub dorób dyfuzor na wbudowaną lampę, bo bez lampy możesz polegnąć :/
Bym miał bliżej, to bym Cię wspomógł, ale to kawał drogi niestety
I rób zdjęcia w NEF, a nie w JPG. Z nich dużo więcej wyciśniesz przy obróbce, co przy ciemnym szkle może być właśnie zbawienne.
Art Erie
04-11-2011, 10:08
Nie wolno Ci przebywać w tym miejscu!
Przeczytaj kilka postów wcześniej o czasie ekspozycji, przy 1/13s na bank większość zdjęć będziesz miał poruszone.
Ciągnij ISO bez skrupułów, póżniej zrobisz B&W i na papierze będzie cacy.
Co do lampy wbudowanej, to mam duże wątpliwośći. Wprawdzie nigdy jesj nie używałem do doświetlania ( jedynie jako sterownik), ale wątpię aby dała ona radę przed kościołem.
Ostatnio był na forum temat, w którym jako żródła światła użyte były reflektory samochodu (?) Jeśli by użyć 3 aut z różnych stron może być ciekawy efekt, ale wymaga to przetestowania i przećwiczenia ekspozycji.
Dużo szczęścia życzę.
Uważam,że nie powinieneś się zgodzić na taką " robotę" jako jedyny fotograf nie mając odpowiedniego sprzętu na tę porę roku /światło o godz 17/Lampa zewnętrzna jest absolutnie niezbędna z tym obiektywem.Wbudowana jest za słaba, pali "na wprost" i z bliska zostawi ciemny cień u dołu kadru od obiektywu.Wnioskuję ,że masz raczej małe i krótkie doświadczenia z fotografią /ślubną szczególnie/ ,więc obawiam się rozczarowania młodych.Na twoim i młodych miejscu szukał bym jeszcze zastępstwa przynajmniej do kościoła.Mimo szczerych chęci i dobrych rad obawiam się, że nie dasz rady ze swoim doświadczeniem.Przekonaj młodych by jednak do kościoła zatrudnili fotografa z doświadczenie i sprzętem bo potem będa mocno zawiedzeni.
Gregor174
04-11-2011, 11:25
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi.
1- Na prawdę już myślałem o pożyczeniu lampy ale nie mam od kogo :/
2- do poznania mam 120 km :/ nie dam rady ( tym bardziej ze slub juz prawie jutro :/
Nie napisałem najważnijeszego ... Ja byłem już na próbie zrobiłem pare przykładowych zdjęć oto jedno z nich z delikatnym podwyższeniem ekspozycji w Ps-ie
http://img818.imageshack.us/img818/9672/testslubbbbb.jpg
A jeśli chodzi o godzinę ślubu to nie wiem jak poradzę sobie na zewnątrz bo ślub zaczyna się dopiero o 17.00( podczas np. sypania ryżu ) no kamerzysta pewnie oświetli jakoś no ale chyba będę zmuszony jechać na wbudowanej lampie ( masakra jakaś, no ale cóż sami chcieli )
Jedyne co mi pozostało to spytać Was o zdanie, co myślicie o tym zdjęciu czy jasnościowo mniej więcej daje radę ?
Sprobuj przeszukac form ,napisac do kogos w poblizu miesca zamieszkania ,moze Ci pozycza lampy i (albo zrobia Ci ten kosciol) szkla ,z drugiej strony troszke pozno zaczales sie nad tym zastanawiac . Na ostatnia chwile troszke ciezko cos sensownego doradzic
jacek.zmuda123, jak już będziesz jechać jedynie na tym sprzęcie jaki masz, to po prostu nie martw się wysokim ISO, bo bezstresowo możesz go używać.
3200 też nie jest straszne, a na 100% lepiej podnieść ISO niż mieć większość fotek przy 1/13s poruszonych.
Nie wiem jakie kolory są w tym kościele, ale na szybko obrobiłem Twoje zdjęcie i moim zdaniem da się z niego na tyle dużo wycisnąć, że efekt może się Młodym podobać (w razie czego usunę z serwera):
http://img191.imageshack.us/img191/9672/testslubbbbb.jpg
6Mpix wystarczy do bardzo dobrej jakości odbitek 15x21cm.
Pozdrawiam.
Osobiście bym się nie zgodził na taką robotę - nawet jeśli miałaby być płatna z racji doświadczenia jakie posiadam lub jakiego NIE posiadam ale... Skoro już się zgodziłeś to przede wszystkim to co pierwsze mi przyszło do głowy:
- Do kościoła porozmawiać z księdzem aby udostępnił Ci dzień wcześniej na godzinkę kościół w podobnych godzinach.
- Kombinować - wziąć statystów, robić każde zdjęcie kilkukrotnie podwyższając ISO, próbując z lampą lub bez itp.
- Nie robić zdjęć w JPG.
- Tak jak koledzy wyżej napisali - poćwiczyć dynamiczne przejścia.
- Znaleźć w kościele miejsca z których będziesz trzaskał zdjęcia.
- Do domu, sprawdzić zdjęcia i obrabiać. Zobaczyć co możesz wycisnąć z wysokiego ISO i jakie będą efekty.
Złotych środków nie ma - my amatorzy, bez sprzętu i przede wszystkim DOŚWIADCZENIA powinniśmy trzymać się raczej z daleka od tak wyjątkowych chwil :)
Mam nadzieję, że to doświadczenie sporo Cię nauczy i przy okazji podzielisz się spostrzeżeniami na forum - będę obserwował temat.
Powodzenia i pozdrawiam
Ja pierwszy ślub robiłem koledze. Miał ślub na wsi, nie chciał wcale fotografa, bo kasy nie miał. Podjechałem i porobiłem mu po prostu zdjęcia. Wyszło jak wyszło, ale cieszył się, że ma jakieś zdjęcia, ja poznałem trudności tego typu fotografii i zdobyłem doświadczenie. Tak to się zaczęło. Doświadczenia wiele nie miałem, bo miałem aparat od ok roku. Fakt- miałem lampę zewnętrzną. Potem ślub kuzynki, która mnie trochę oszukała- miała mieć fotografa a ja miałem robić dodatkowo. Ślub się zaczyna a fotografa nie ma...no i stałem się jedynym.
Najważniejsze to się skupić i myśleć bezustannie. Nie biegaj za dużo, tylko skup się na ujęciach z jednej strony, potem jak jest kazanie przejdź sobie tyłem kościoła, zrób zdjęcie ze środka, porób zdjęcia z drugiej strony. Przysięga trwa bardzo krótko, więc musisz się streszczać. Z klęczeniem nie rób jak jest podniesienie. Po komunii młodzi jeszcze trochę klęczą i wtedy masz czas na zdjęcia. Ksiądz rozdaje komunię reszcie, więc jest chwilka żeby popstrykać. Rób zdjęcia na szerszym kącie z zapasem, to na kompie sobie przytniesz. Lepiej mieć za dużo jak za mało.
Grygolas
04-11-2011, 13:09
Trochę przewrotnie napiszę, ale skoro Młoda Para ma takie małe wymagania co do jakości zdjęć ( jak wnioskuję ) , to po prostu ustaw tryb P, czy A i wal lampą wbudowaną na wprost.
Może się okazać, że Para nie doceni oświetlonego na hi iso kościoła, tylko powie, że twarze są ciemne, a sukni nie widać, a kolory jakieś dziwne.
Się namęczysz, aby klatki były dziełami sztuki, a młodzi i tak tego nie docenią. Oczywiście nie chcę nikogo urazić tym stwierdzeniem.
Doświetl pierwszy plan lampą wbudowaną, kilka ujęć bez lampy w BW i koniec.
Np Przysięga to dość ciasne ujęcie, wbudowana lampa powinna ładnie wszystko doświetlić.
Przy wyższym Iso + lampa wbudowana powinno być w miarę ok. Na pewno lepiej niż kompaktem.
Oczywiście, Twoja postawa, czyli zrobić jak najlepiej a nie byle jak, jest jak najbardziej pożądaną cechą.
Niestety sprzęt Twój ogranicza możliwości do takiej formy naświetlenia kadru w przyzwoitej jakości.
Takie jest moje zdanie.
krispike
04-11-2011, 14:05
Możesz oczywiście użyć lampy wbudowanej ale ja bym ją nieco skompensował. W połączeniu z wysokim ISO powinno być do zaakceptowania. Chodzi o to żeby nie było jej ingerencji tak widocznej, nie mówiąc o przepaleniach o które łatwo na jasnej sukience czy twarzach w przypadku użycia lampy wbudowanej. Pomyśl nad pomiarem punktowym, który w przypadku sukni, twarzy będzie dokładniejszy.
Dodatkowo ustaw tryb zdjęć seryjnych, gdyż przy akcji rzucania kieliszków, czy oczepin - rzucanie welonu z pewnością się przyda.
Musisz to wszystko przemyśleć i przeanalizować krok po kroku. Wiedzieć co Cię będzie czekać podczas poszczególnych etapów tego dnia. Cały czas myśleć, kontrolować ustawienia, drabinkę światłomierza, zwracać uwagę gdzie się stoi, szukać cięgle tych dogodnych miejsc i kadrów. Będziesz przeważnie chodził tyłem mając PM przed sobą. Przećwicz te manewry np z kimś w domu. Zadbaj także o wygodne i ciche obuwie. Będziesz w centrum uwagi, wiec strój też musi być odpowiedni. Preferuję ciemne barwy, by łatwiej wtopić się w tło.
Podczas kazania (tak jak poprzednicy), opuszczasz na chwilę PM i atakujesz weselnych gości w ławkach a także z chóru parę ujęć. Ważne! Nie zapomnij o rodzicach PM
I nie przejmuj się że jesteś w tym centrum uwagi -rób swoje, najlepiej jak potrafisz.
Pracuj z rekami "przytwierdzonymi" do ciała lub jeśli będzie okazja to "przyklej" się do ściany ew filaru w kościele by zniwelować poruszenie w przypadku dłuższego czasu....
O księdzu już chyba pisaliśmy, jeśli nie to się powtórzę -zapytaj go czy możesz robić zdjęcia i ewentualnie jego uwagi w stosunku do Twej osoby.
I jeszcze jedno. Zanim młodzi wejdą do kościoła powiedz im stanowczo aby podczas przysięgi małżeńskiej stali na przeciw, wpatrzeni w siebie a nie w księdza. Trochę chaotycznie napisałem, ale może się przyda. Jak coś sobie przypomnę z mojego małego doświadczenia to jeszcze się odezwę.
Doświetl pierwszy plan lampą wbudowaną, kilka ujęć bez lampy w BW i koniec.
Np Przysięga to dość ciasne ujęcie, wbudowana lampa powinna ładnie wszystko doświetlić.
Przy wyższym Iso + lampa wbudowana powinno być w miarę ok. Na pewno lepiej niż kompaktem.
Uważałbym w takim przypadku na baterię, bo D3100 ma jednak dość słabą a przy odpalaniu lampy za każdym razem to zje ją bardzo szybko...
no czasem jak się lustro zwali i się nie ma zapasu => to się płaci komuś za aparat i pożycza się i modli się aby coś wyszło :) -> no a że nie każdy musi mieć na ślubach lustra , to czasem kompaktem trzeba=> ale jak jest dobry fotograf to da radę.
Grygolas
04-11-2011, 14:31
Uważałbym w takim przypadku na baterię, bo D3100 ma jednak dość słabą a przy odpalaniu lampy za każdym razem to zje ją bardzo szybko...
Oj tam oj tam:)
Kacper82
04-11-2011, 14:59
Według mnie bariera sprzętowa jest do pokonania. Wiem z doświadczenia, bo sam ze swoim sprzętem muszę czasami niesamowicie kombinować. Do ISO 3200 ciągnij spokojnie, to raz. Dwa - proponuję dokupić jakiś filtr, bo "dzikie" oświetlenie w Kościele może przynieść niepożądane efekty w postaci flar.
W jakim mieście mieszkasz? Może warto podjechać do SPC i wypożyczyć trochę sprzętu?
RobertMiernik
04-11-2011, 15:08
Kacper82: Jak już macie coś pisać, to przynajmniej przeczytajcie topic od początku, zamiast bez sensownie nabijać posty, co?...
Koledze już tylko z dobrych rad zostało do powiedzenia: Powodzenia i podziel się efektami jakie by nie były.
Robiłem D40 z lampą wbudowaną, a nawet bez niej, fotki w katedrze z bierzmowania syna. Wyszły przyzwoicie, więc ze swoim sprzętem TEZ CI SIĘ UDA.
Tylko pamiętaj:
- z poruszonych zdjęć nic już nie wyciągniesz, więc czas nie większy od 1/20s (jeśli bez lampy);
- unikaj dłuższej ogniskowej;
- ISO 1600
- tylko NEF!!! Nawet jak nie wiesz, co to, to ktoś Ci pomoże w obróbce;
- jak nerwy i pustka w głowie - wal na AUTO, chodzi o uwiecznienie najważniejszych chwil, nikt od Ciebie nie będzie wymagał artyzmu, bo to przysługa przyjacielska (w dodatku zostałeś zgwałcony).
GŁOWA DO GÓRY!!!
Grygolas
04-11-2011, 16:54
- jak nerwy i pustka w głowie - wal na AUTO, chodzi o uwiecznienie najważniejszych chwil, nikt od Ciebie nie będzie wymagał artyzmu, bo to przysługa przyjacielska (w dodatku zostałeś zgwałcony).
GŁOWA DO GÓRY!!!
Otóż to!
jacek.zmuda123
04-11-2011, 18:24
Dziękuję za porady, pocieszenia i nie pocieszenia, ale wszystko przyjmuję jako pomoce, bo oto przecież chodzi...
-Tak, tylko Raw wchodzi w grę ( na próbie byłem pewny, że robię w Nef-ie a jednak strzelałem na jpeg-u
-Na zewnątrz cóż, pozostaje mi lampa wbudowana i szczęście, że będzie przy wyjściu " jakieś " oświetlenie bo nie zwróciłem uwagi będąc na próbie ( teraz dopiero myślę, że mogłem to zrobić no ale zawsze tak jest, że myśli się po fakcie )
- jak na sali wypadną zdjęcia to się już tak mocno nie przejmuję, ale nie ukrywam, że czym bliżej ślubu tym większe mam obawy i nerwy .. No ale cóż zgodziłem się ( przynajmniej może czegoś się nauczę )
W niedziele na pewno zdam Wam relacje co i jak poszło, powrzucam kilka fotek z kościoła i z sali.
Jak jeszcze ktoś by mógł pomóc w jakikolwiek sposób proszę o porady.
Pozdrawiam
Możesz zrobić sobie jakiś dyfuzor na wbudowaną lampę.
Art Erie
04-11-2011, 19:05
Jeśli już podczas testu miałeś wpadkę z jpg/RAW, ustaw sobie wszystko w domu dzień wcześniej ( tryb pomiaru światła, tryb M, zapis RAW itd.). Tak aby w kościele korygować jedynie ekspozycję. Po wyjściu z kościoła ciśnienie spadnie, ale pamiętaj o zmianie parametrów ekspozycji.
Może ustawić tryb A i AUTO ISO do 2500 i czas minimalny 1/30. Może to mu pomoże.
blackside
04-11-2011, 19:44
Auto iso nigdy.... w kościele musi być klimat a auto iso tylko wszystko będzie "rozjaŚNIAŁO"
Moim zdaniem mam ten zestaw to nie obawiaj się iso 1600 a jak dobrze doświetlisz <czyli lepiej lekko przeswietl i później zciemnisz> to nawet 3200 będzie dobre. Po sesji i tak zdjęcia zmniejszysz i szumu widać nie będzie. Pilnuj tylko by na 3200 nie robić za ciemnych zdjęc to żenady nie będzie. Sam robiłem na 3200 w ciemnej knajmpie i po zmniejszeniu do Full HD jest ok. Ale 1600 powinno styknąć, czyli 3200 ostatecznie>. I jak inny kolega napisał ja obawiałbym się tego akumulatora bo D3100 nie jest demonem żywotności .
Jeśli nie masz to w menu poustawiaj sobie ostrzędzanie energi na maksa. Powinno pomóc.
Jeśli masz możliwość to pobaw się tym iso 3200 i sprawdź sobie różne ekspozycje , zmniejsz i sam oceń. Ja nie wiem jakie warunki masz w tym kościele więc może faktycznie być miejscami za ciemno i wówczas na iso 3200 może być różnie...ale jakoś źle nie powinno być byle dobrze doświetlić
Art Erie
04-11-2011, 19:45
Może ustawić tryb A i AUTO ISO do 2500 i czas minimalny 1/30. Może to mu pomoże.
Nie. Tryb A w przypadku użycia lampy ustawi czas ekspozycji na 1/30 lub 1/60s ( w zależności od tego co jest wybrane w menu ). Przy statycznych pozach będzie OK, ale przy wyjściu albo przy innych dynamicznych ujęciach zdjęcia będa poruszone.
Tryb M daje pełną kontrolę, choć nie wiem jak to jest dokładnie bo to chyba body z jednym kółkiem.
blackside
04-11-2011, 20:16
I naprawdę w każdym trybie aparat będzie regulował ekspozycje za pomocą lampy i iso... a chyba nie o to chodzi. A przesłona wówczas wpłynie tylko na GO. Biorąc pod uwagę obiekt główny i ciemne tło aparat na auto iso będzie podciągał do tła... myślę ża na slubie to źle... Wygodne ale ciężko ocenić wynik koncowy ... ;-)
Ja zdecydowanie zostałbym na M , myslę że będzie pewniej .
Auto iso nigdy.... w kościele musi być klimat a auto iso tylko wszystko będzie "rozjaŚNIAŁO"
Zawsze robię w kościele na autoiso -zero problemów. Efekty na mojej stronie i blogu.
blackside
04-11-2011, 20:24
A używasz korekty przed zdjęciem ? Mi jeśli robiłem z bliska osobę to zawsze podciągało i bywało że pierwszy plan był po prostu przepalony, bo lampa waliła a auto iso poszybowało... Chyba że kolega używa punktowego...lub CW ale tu wyjdzie to że w d3100 brakuje szybkiego dojścia to tej funkcji... a do pracy w punktowym to trzeba troszku doświadczenia- mylę się popraw mnie.
Nie używam lampy w kościele ;-) (chyba z 2 razy musiałem dla zrównoważenia kolorystyki tylko).
blackside
04-11-2011, 20:31
A bez lampy to ok :-0, ale co to pomiaru to matrycowy daje rade wówczas ? ?
krzysiozboj
04-11-2011, 20:40
blackside, tak z ciekawości zapytam przy lampie, jak jej używałeś i jakiej? wbudowanej czy zewnętrznej? Kombinowałeś coś z odbiciami światła cz równoważeniem tła, czy na automat? Co prawda "kościoły" to nie moja działka ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić korektę ekspozycji jako panaceum na zrównoważenie pierwszego planu z tłem.
A z Fatmanem jakoś specjalnie nie wchodziłbym w polemikę "jak lepiej", więcej pożytku byłoby z podpatrywania tego co on robi i jak robi :))
Nie ma co kombinować. Automatyka potrafi nieźle nagmatfać. Suknia jest biała, gajerek czarny no i jest problem. Jak będzie robił od strony młodej, to aparat inaczej się ustawi a od młodego jeszcze inaczej. Ustaw minimalną przysłonę, czas 1/80 i ISO reguluj naświetlenie. Nie schodź z czasem, bo focisz dwie osoby, więc szansa na poruszenie to ty, młoda i młody, do tego jak dodasz świadków czy księdza to robi się kaszana. Ja Ci to mówię jako amator, co zrobił już kilka ślubów kiepskim sprzętem i trochę po swojemu, ale w sumie zawsze udało mi się osiągnąć zadowalający młodych efekt. Autofocus punktowy AF-C, lampa w TTL. Kurcze dobrze by było mieć lampę zewnętrzną. jednak różnica będzie znaczna. Robiąc z lampą wbudowaną nie patrz tylko na to czy Ci ładnie oświetliła pierwszy plan, ale dając wyższe ISO dawaj więcej światła zastanego aby doświetlić tyły. Lampy jak najmniej- tylko aby doświetlić młodych. Bez obaw- baterii starczy na kościół i początek wesela nawet jak będziesz używać wbudowanej lampy. Potem się podładuj i tyle ;)
Powodzonka i czekam na rezultaty.
blackside
04-11-2011, 22:12
Wiem- dlatego dociekam bo widząc jego zdjęcia już dawno zaparło mi dech....
Krzysio- lampa wbudowana a tryb... jakikolwiek najczęściej M . Tryb z pomiarem punktowym pomagał ale punktowy to też ciężko używać za każdym razem. Ja amator , więc moja wiedza techniczna znikoma.
Światłomierz różnie działa w takich warunkach. Ty masz o tyle dobrą sytuację, że na dworze ciemno i okien nie popalisz na punktowym i tym możesz się sugerować, ale jak nie masz pewności co do naświetlenia- patrz na ekranik. Zawsze na kompie trochę podciągniesz na plus czy minus i to jest zaleta cyfrówki :)
Przy pomiarze punktowym najważniejsza jest twarz. Masz na M na tyle komfortu, że sobie spokojnie wyzerujesz drabinkę i nawet jak przekadrujesz to parametr zostanie ;)
krzysiozboj
04-11-2011, 22:40
Wiem- dlatego dociekam bo widząc jego zdjęcia już dawno zaparło mi dech....
Krzysio- lampa wbudowana a tryb... jakikolwiek najczęściej M . Tryb z pomiarem punktowym pomagał ale punktowy to też ciężko używać za każdym razem. Ja amator , więc moja wiedza techniczna znikoma.
Ale ... to prawie że z automatu musi Ci dawać to co dostawałeś, czyli przepał pierwszego planu i ciemne tło. I też amator jestem.
Jeśli już coś dopalać lampą to i tak podbijałbym iso przy otwartej przesłonie by mieć jako takie tło, lampa tylko nieco rozjaśniłaby mi nieco pierwszy plan. Tyle że ja to znam tylko z teorii jeśli chodzi o śluby, natomiast sporo takich fotek robię niejako "zawodowo", różne ustrojstwa w średnio oświetlonych halach przemysłowych więc niejako warunki podobne :D
D3100 ma dość fajną matrycę, mozna lecieć dość wysoko z iso i jest na tyle pixeli ze przy zdjeciach na szerokim kącie będzie z czego kadrować. Ten kit ma też dość skuteczny VR, jeśli w miarę pewnie trzymac puszkę i ujęcie stabilne to pozwoli nieco wydłużyć czas naswietlania.
tbogdanowicz
04-11-2011, 23:08
Nie licz na VR. Ruchu ludzi nie zatrzymasz.
Pamiętaj on sprawdza się tylko w sytuacjach statycznych, a ludzie nawet kiedy siedząc poruszają się.
Z choćby minimalnie poruszonym zdjęciem nie da się wiele zrobić.
Sapphiron
04-11-2011, 23:12
Da się da się :) teraz CS5 robi cuda nawet z poruszonymi zdjęciami :)
Bez jaj ;-) Sam cały czas się uczę -a poza tym lubię eksperymentować ;-)
Co do pomiaru światła -albo się nim za bardzo nie martwię, bo posiadany sprzęt wiele wybacza (lenistwo), albo po prostu go w miarę potrzeby koryguję (najczęściej jadę na matrycowym) lub zmieniam (punktowy pod przyciskiem -palec wskazujący ;-) ).
Moja rada dla autora wątku -po prostu rób zdjęcia bez zbytniego stresu. Ważne żeby nie poruszyć, bo takie trudniej ratować -z szumem sobie poradzisz o wiele łatwiej. Nawet kiepskie zdjęcie (technicznie) w obróbce można nieźle wyciągnąć. Byle kadr był ok :-)
Dasz radę.
Sapphiron
04-11-2011, 23:19
Byle kadr był ok :-)
Bingo Bejbe!
Niestety prawda jest taka że większość naszych "klientów" nie jest w stanie stwierdzić czy ISO jest dobre czy złe. Ale są w stanie stwierdzić czy kadr jest dobry czy zły.
Miałem sytuacje że kadr był niezły ale iso było ciut za duże i widać było kaszkę na wydruku. I co? Młodzi przyjeli zdjęcie z zachwytem nie patrząc na to że "kaszka była" bo kadr pokazywał to co potrzeba było pokazać :)
Czasem niestety trzeba się przełamać i robić repo pomimo technicznych niemożliwości :)
Dokładnie. lepiej trochę szumu a dobre ujęcie. ja się szumem nie przejmuję, ba- nawet czasem dodaję do czarno-białego. Szum to naturalne zjawisko juz od czasów kliszy, byle nie był zbyt kolorowy ;)
Da się da się :) teraz CS5 robi cuda nawet z poruszonymi zdjęciami :)
Nie robi. CS6 ma miec mozliwosc likwidowania poruszenia :)
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
Z tym błyskaniem wbudowaną to byłbym ostrożny. Czerwone oczyska bywają bardzo wredne w korygowaniu. Jeżeli da się na tyle podbić ISO by nie błyskać - wykonałbym część zdjęć tak, część tak. Właściwie na tych samych parametrach i wysokim ISO. No, może zmniejszonym do 1600. :D
- jak kościół jest ciemny tak jak na tym zdjęciu to walenie z wbudowanej może dać foty jak z piwnicy, na tej fotce powinno być bez lampy bo obrus jak vizirem wyprany ;) czyli uwaga na przepalenia
- min 1/50 sek żeby nie ryzykować
- z tym iso to nie ryzykowałbym powyżej 800 ( zawsze sie coś potem kadruje i po co walczyć z szumami na np twarzach)
- jak młodzi wchodzą do kościoła wal z lampą bo drzwi otwarte przeważnie są za nimi no chyba że naprawdę jest ciemno
- przebieg uroczystości jest ważny trzeba go znać bo księża różnie robią
- jak bedzie jakaś chwila gdzie sie nic nie dzieje walnij pare z całkowitego automatu i zobacz jak wyszły - nie powino byc najgorzej
- obiektyw jest dobry, ogniskowa w całym zakresie jak najbardziej użyteczna więc zrób z niej pożytek czyli 85 plus lampa da dobry efekt bo lampa jest za słaba żeby to przepalić
powodzenia i oby aku nie padł ;)
krispike
05-11-2011, 10:27
Myślę, że na jeszcze jedną niedogodność musisz być przygotowany ze względu na warunki w jakich będziesz pracował. Efekt parowania, który w pewnych sytuacjach skutecznie uniemożliwi Ci wykonanie zdjęcia. Kiedy wrócisz z kościoła i wejdziesz do nagrzanej sali to nie przecieraj obiektywu na siłę byle czym, tylko będziesz musiał nieco odczekać. A ta przerwę wykorzystaj na podładowanie baterii. Możesz nawet porozmawiać z zespołem by nieco przesunęli pierwszy taniec, który powinieneś sfotografować. A jak tylko zobaczysz dziś kameruna, to spytaj go czy czasami nie posiada lustrzanki z dodatkową lampą. Oni wszyscy mają aparaty, tylko nie każdy się przyzna. Więc poproś o pożyczenie w zamian za .....
Skoro ślub o 17-stej to pewnie jeszcze odczytasz ostatnie posty.
Powodzenia!
jacek.zmuda123
05-11-2011, 12:05
Tak cały czas jestem na bieżąco, spytam go ( to by było dobre rozwiązanie natomiast muszę być przygotowany, w razie gdyby nie miał )
Wstępnie ustawiłem aparat w mniej więcej takich opcjach:
1/50
przysłona otwarta maksymalnie
ISO : Wstępnie na 3200 ( ale popstrykam na różnych opcjach, ale pewnie nie zejdę poniżej 800 )
Zdjęcia w RAW
Tryb ostrości - AF-C ( tak mi doradził jeden użytkownik )
Tryb wyboru pola ostr. - tutaj chciałbym się Was poradzić jaki tryb by był najlepszy ? - pojedyncze pole, dynamiczne, auto czy 3D ?
Pomiar - wstępnie na Punktowy ( natomiast będę jeszcze zmieniał na matrycowy )
Balans bieli - AUTO
Kompozycje błysku i ekspozycji ustawione mam na 0
Tą są ustawienia WYJŚCIOWE, które mam zamiar użyć w kościele natomiast mogą się zmienić w zależności od początkowych zdjęć.
Jeśli ktoś z Was miałby zastrzeżenia czy może rady, co powinienem w nich zmienić proszę o wypowiedź.
Pozdrawiam
Tryb wyboru pola ostrości zależy też od jasności pomieszczenia. Musisz sprawdzić w kościele czy czujniki inne niż centralny łapią ostrość. Jeśli nie to tylko centralny i przekadrowanie.
Pomiar punktowy jest trudny, lepiej centralnie ważony.
RobertMiernik
05-11-2011, 12:35
Ostrość AF-C to dziwny pomysł, jak się zgubi to potrafi przejechać dwa razy cały zakres (a u Ciebie zakres jest spory) AF-S to najbezpieczniejsze rozwiązanie
Pojedyncze pole, centralne i przekadrowywanie po złapaniu ostrości - imo tylko tak
Pomiaru punktowego też raczej nie polecam, jeśli już to uśredniony(centralnie ważony), ale najbezpieczniejszy będzie matrycowy i w zależności od sytuacji korygowany na +2/3 albo -2/3
Balans bieli - cóż, jeśli nie potrafisz określić na oko, może być auto, ale przy ciężkim świetle może się okazać, że auto minie się bardziej niż Ty wybierając na przykład, żarowe, czy świetlówki, wybieraj auto jeśli nie wiesz co wybrać, albo podoba Ci się kolor ustawiony przez aparat, zawsze warto klepnąć parę zdjęć kontrolnych na predefiniowanych i sprawdzić który jest najbliższy rzeczywistości.
Nie mój się iso 1600 nie próbuj na siłę zejść do tych 800, które już któryś raz z kolei piszesz, 1600 przyjmij jako rozsądne, oczywiście jak się da mniej - super, ale lepiej mieć czas migawki krótszy niż mniejszy szum, szum sobie mniej lub więcej usuniesz, czasu już potem na kompie nie odrobisz.
Co do Twojej propozycji,
wymaga dużo świadomości przez cały czas robienia zdjęć, jeśli nie pstrykałeś na tych ustawieniach może Ci być ciężko utrzymać skupienie cały czas (choćby pomiar, który będzie wariował za każdym razem jak w coś wycelujesz, może się okazać, że dostaniesz diametralnie różne wyniki, ciągle będziesz musiał myśleć i pamiętać gdzie łapać światło)
Balans bieli - cóż, jeśli nie potrafisz określić na oko, może być auto, ale przy ciężkim świetle może się okazać, że auto minie się bardziej niż Ty wybierając na przykład, żarowe, czy świetlówki, wybieraj auto jeśli nie wiesz co wybrać, albo podoba Ci się kolor ustawiony przez aparat, zawsze warto klepnąć parę zdjęć kontrolnych na predefiniowanych i sprawdzić który jest najbliższy rzeczywistości.
Przecież zdjęcia robi w NEF. Przy wywołaniu może ustawić samodzielnie balans bieli i wtedy będzie miał na to sporo czasu.
RobertMiernik
05-11-2011, 12:43
Nie istotne, jeśli auto mocno się minie, to mimo ustalenia balansu później będą na zdjęciu brzydkie zafarby, sprawdź sobie.
Nie istotne, jeśli auto mocno się minie, to mimo ustalenia balansu później będą na zdjęciu brzydkie zafarby, sprawdź sobie.
do korygowania zafarbow ma opcje tint przy wolaniu. Ja zawsze robie na auto wb i ustawiam jakie mi odpowiada przy wywolywaniu.
Sent from my GT-I9000 using Tapatalk
mariaczi666
05-11-2011, 18:09
No, Panowie właśnie w tej chwili nasz Kolega zaczyna pocić się przy robocie ;)
Nie wiem jak Wy, ale ja trzymam kciuki.
Gregor174
05-11-2011, 18:15
:smile:I ja tez chce aby mu się powiodlo
Niestety za późno zauważyłem wątek,bo bym poratował kolegę lampą czy szkiełkiem.
No nic,pozostaje mi tylko trzymać kciuki aby się udało i młodzi byli zadowoleni oraz polecić się na przyszłość :)
I jak fotki? To wczoraj było tak?
Mam nadzieję, że w NEFach robiłeś (potem zawsze można coś uratować).
Nie taki diabeł straszny, co? Tak jak koledzy straszyli ;) Niech rodzina się cieszy, że w ogóle będzie miała pamiątkę (jak taka oszczędna) ;)
A teraz powodzenia w wyborze fotek i obróbce (chyba, że tylko zapisujesz do JPG i zgrywasz na płytkę).
tbogdanowicz
05-11-2011, 18:40
Życzę mu szczęścia z całego serca, bo sam jakieś 7-8 lat temu byłem w podobnej sytuacji. Ale było to w czasach analoga i wymagano jedynie przyzwoicie naświetlonych klatek z sensownymi kadrami, a lustrzanka renomowanej firmy w rękach powodowała że każdy uważała że wszystkie kadry były dobre :-).
Było mi duuużo łatwiej: czerwiec, godzina 16, nowy i jasny kościół, ale stres olbrzymi :-). Do dyspozycji Nikon F65; 28-80 f=3,5-5,6 i 80-200 f=4,5-5,6; manualna lampa Soligor. Po otrzymaniu zdjęć Młodzi byli zadowoleni, bo jak spora część Młodych, chcieli po prostu pamiątki bez udziwnień (groszem nie śmierdzieli).
Nie,dzisiaj.
A no taaak! Cały czas mam uczucie, że dziś niedziela (dobrze, że do kościoła nie poszedłem) ;)
W takim razie również życzę powodzenia i trzymam kciuki. Tym bardziej, że chłopak nie robi tego dla zarobku, tylko został "wmanewrowany".
Ja bym trzyma 1/50 -1/60 i skombinował jakąś 35tkę z silnikiem. Ewentualnie tym Kitem pracował i trzymał się zasady "odwrotności ogniskowej". Robiąc w NEFach spokojnie możesz podchodzić do ISO 3200. Przy późniejszej obróbce RAWa można jeszcze lekko odszumić (jeżeli będzie potrzeba). Ja posiadając D200 (na matrycy CCD) też robiłem na ISO 3200 (kilka lat temu) i stosowałem taką sztuczkę, że niedoświetlałem o 0,3EV, dzięki czemu był nieco mniejszy szum. Potem wpłając RAWa (NEFa) dodawałem te 0.3EV i szum nie wychodził ;)
A... Robiłem w AdobeRGB, a nie sRGB, co też miało wpływ na ilość szumu (w D200). Nie wiem jak jest w D3100.
Przypomniała mi się taka anegdota:
Pewien facet kupił duży brylant, postanowił zrobić z niego kolczyki, ale żaden jubiler nie chciał przeciąć na pół, twierdząc, że to zbyt ryzykowne. Facet w końcu trafił do małego warsztatu i starego jubilera. Jubiler popatrzył, zawołał pomocnika - przetnij to na pół. Pomocnik przeciął i za chwilę przynosi.
- Panie? Jak to? Żaden jubiler nie chciał tego przeciąć, a pan dał pomocnikowi?
- Widzi pan, on nie wie ile to jest warte, jemu ręka nie zadrżała.
Z fotografią ślubną też tak jest, dopóki nie wiemy ile to jest pułapek to możemy zrobić całkiem udane zdjęcia, bo nie przejmujemy się tysiącem problemów, które mogą wystąpić. Setki osób pstrykają fotki kompaktami i jakoś wychodzą. A jeśli mamy bagaż wiedzy to zaczynają się schody. Za dużo wiemy co może źle pójść i musimy się martwić o tak dużo, że w końcu ucieknie najważniejsze - skoncentrowanie na kadrze i uwiecznieniu najważniejszych momentów.
Krzych179
06-11-2011, 10:04
Potwierdzam w 100% to co pisze kolega było dużo prościej kiedy wiedziało się mniej człowiek się cieszył focił i nawet to jakoś wychodziło. A teraz ; gdzie moje drugie body, jasne szkło, drugie w zapasie, kilogramy sprzętu a radość z robienia zdjęć gdzieś umyka zamiast niej pojawia stresik. Trzymam kciuki za kolegę będzie dobrze.
Przypomniała mi się taka anegdota:
Z fotografią ślubną też tak jest, dopóki nie wiemy ile to jest pułapek to możemy zrobić całkiem udane zdjęcia, bo nie przejmujemy się tysiącem problemów, które mogą wystąpić. Setki osób pstrykają fotki kompaktami i jakoś wychodzą. A jeśli mamy bagaż wiedzy to zaczynają się schody. Za dużo wiemy co może źle pójść i musimy się martwić o tak dużo, że w końcu ucieknie najważniejsze - skoncentrowanie na kadrze i uwiecznieniu najważniejszych momentów.
Zgadzam się, kiedyś wydawało mi się, że to wszystko jest takie proste i łatwe. Wystarczy ustawić parę młodą i naciskać spust migawki. Teraz z jakimś tam podstawowym bagażem doświadczeń, nawet trudno jest ustawić młodych, a co dopiero wykadrować, sprawdzić co jest w tle, światło, itd. :).
Autora wątka proszę o zdanie relacji: jak poszło w kościele oraz na sali, jakich ustawieniach robił zdjęcia. Mile widziane jakieś zdjęcie.
krzysiozboj
06-11-2011, 13:59
Wiedza nie musi przeszkadzać, przeszkadza poczucie odpowiedzialności. Zupełnie inaczej robi się pstryki gdzie posiadamy wiedzę, radośnie eksperymentujemy (jak np Fatman) i jak coś nie pójdzie to można całość skasować i następnego dnia zacząć zabawę od nowa.
Zupełnie inaczej w sytuacji "brylantu", raz zadrży ręka i już nie powtórzymy. A tu stres naszym wrogiem. To nie tylko w fotografii tak jest że gdy mamy nadmiar informacji w stresie to mamy tendencję do skupiania się na informacjach nieistotnych gubiąc te co najważniejsze. Podejrzewam ze i wypadek w Smoleńsku był spowodowany czymś podobnym (tu jeśli modowie uznają ze to polityka to przepraszam, nie takie intencje, niech skasują bo to nie dyskusja o wypadku), pilot skupił się na informacjach/zmiennych drugorzędnych i uciekła mu wysokość.
Wtedy zalecane auto przez niektórych ma głęboki sens :))
A teraz ; gdzie moje drugie body, jasne szkło, drugie w zapasie, kilogramy sprzętu a radość z robienia zdjęć gdzieś umyka
Dla tego po pracy: Nikon FG + 35/2 i jazda :-)
jacek.zmuda123
06-11-2011, 18:47
No i już po wszystkim. Strachu było, ale chyba nie wyszło najgorzej.
W kościele właściwie dałem radę na takich ustawieniach jechałem "
1/60
ISO : H1 czasem H2 ( to chyba jest powyżej 6400 )
przysłona maks. otwarta
pomiar matrycowy zmieniany raz po raz na centralny
Jeśli chodzi o przemieszczenie w kosciele ( nie mając w tym żadnego doświadczenia ) myśle, że mi poszło okey. ( Nawet ksiądz mnie pochwalił, ze umiem się zachować )
Miałem kartę 8 gb a ja po zrobieniu zdjęć u nowożeńców w ich domach i po kościele ( 700 zdjęc ) zajechałem na salę zrobiłem kilka dosłownie zdjęć ( podczas gdy wręczali życzenia ) a tutaj nagle w TYM samym czasie Pamięć PEŁNA i Prawie ZERO baterii. ( miałem co prawda w zapasie 2 gb kartę i aparat kompaktowy ale co tym zrobić :/ ) Na szczęście wziąłem do auta laptopa ( na wszelki wypadek i się przydał ) szybko akumulator podłączyłem na około 40 min z karty wrzuciłem na laptopa . A w tym czasie robiłem zdjęcia Powershootem. Ale akurat to się stało w dość " dobrym " momencie bo nie tak ważnym. Więc też przez pewny czas miałem nerwy.
Jeśli chodzi o efekty to sami zobaczcie przesyłam Wam galerię zdjęć, w delikatnej obróbce. Redukcja Szumów i czasem minimalnie podciągnięta ekspozycja ( natomiast tak jak mówiłem to są minimalne poprawki )
http://imageshack.us/g/59/jednowyszumionex.jpg/
Nie wiem o czym jeszcze mogę powiedzieć ... aa Byłem również na młem sesji ( koło starego teatru w Kaliszu ) również zamieszczam z niego zdjęcie )
A co do lampy to dość rzadko używałem ( wręcz sporadycznie )
aa i najważniejsze... kamerzysta miał naprawdę dobrą lampę do oświetlania więc strasznie mi pomogła miejscami :)
Gdyby jeszcze ktokolwiek chciał coś wiedzieć spytać to proszę się nie krępować
Pozdrawiam
Powiedziałbym, że wyszło zgodnie z oczekiwaniami. Ale co mi się rzuciło w oczy..... Jakie wielkie banery reklamowe w tym kościele! ;D
mariaczi666
06-11-2011, 19:27
Ciemnicy nie ma za bardzo, szum na gajerkach chyba był nie do uniknięcia przy takim ISO, ale póki się nie powiększy to jest znośnie. Wszystkich kadrów nie widziałem, ale moim zdaniem jak na Twój pierwszy raz to dałeś radę całkiem przyzwoicie.
Dobrze, że bateria nie kopyrtnęła wcześniej :)
Ale wyszło też co pisałem, skoncentrowanie się na tysiącu spraw powoduje brak czasu na dobre kadrowanie. Nie powinno się ucinać stóp.
Bierz się teraz do prostowania i kadrowania. Jak zrobisz to z głową, to wygrałeś. Tylko skombinuj jakis program do odszumiania, bo ten fotoszopowy nie ma dobrej opinii. Ogólnie nie jest źle! Młodzi Cię nie rozszarpią.
krispike
06-11-2011, 22:34
A teraz sporo mozolnej pracy przed Tobą. Z kadrowaniem na czele, które niestety rzuca się w oczy. Pewnie na długo zapamiętasz tą lekcje z wczorajszego reportażu. Dobrze, ze zajrzałeś na forum i zdałeś krótką relację.
Przy kadrowaniu zwróć uwagę w jakim formacie będziesz zdjęcia wywoływał co by ich odpowiednio przyciąć.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.