Zobacz pełną wersję : Grill gazowy
Witam,
Przymierzam się do zakupu nowego grilla. Dotychczas używałem klasycznego rozwiązania czyli węgiel:-). Idąc z duchem czasu rozważam zakup grilla gazowego i tu zaczyna się problem. W restauracyjce w której jadam (i mi smakuje) używają grilla z kamieniami lawy. Niestety nie mogę znaleść żadnych informacji jaki to maiałby być grill. Budżet jaki mam to ok 3,5 tys pln.
Może ktoś z Was posiada wiedzę i mógłby się podzielić:-)
Ja mam taki grill od trzech sezonów... już sobie nie wyobrażam podpalania normalnego grilla i tej całej obsługi...
na potrawach zupełnie nie czuć że były robione na gazie, kamienie wulkaniczne dobrze się spisują ale trzeba je wymieniać co jakiś czas. Same kamienie można kupić w Makro czy innych marketach.
Ja mam glila z firmy Campingaz i bardzo sobie chwalę mam taki model
http://www.ceneo.pl/10566388
jesli potrzebujesz większego to
http://www.ceneo.pl/1700623
jest jeszcze wersja w metalu
ogólnie w uzytkowaniu w grilach gazowych jest tak że albo masz całość powieszchni na kamieniach lub jesli jest kilka palników to część w kamieniu a część na samej płycie metalowej. Bardzo dobra regulacja temperatury można odpalić tyle palników ile potrzebujesz... bardzo przyjemne grilowanie :)
sokrates
26-10-2011, 09:21
Mnie też grill węglowy się znudził, ale patrzę w kierunku zrobienia tradycyjnego paleniska, z możliwością pieczenia kiełbaski na patyku - ot taki powrót do przeszłości :-)
Co do grillowania na gazie - dla mnie to takie trochę jak robienie loda przez gumkie....
Żeby nie być gołosłownym - jadłem kiełbaski z gazowego - i nikt mi nie wmówi że nie ma różnicy w smaku czy zapachu!!! Kiełbaska z gazu jest po prostu jak z mikrofali czy piekarnika - nie ma nic wspólnego z kiełbaską wypieczoną na dobrym węglu drzewnym (aby być precyzyjnym - nie kupuje węgla na stacji benz. raz w roku z bieszczad prosto z wypalania mam dostawę kilku dużych worów prawdziwego węgla drzewnego, a nie śmieci czy nie daj Boże brykietu)
Kiedys dane mi bylo pracowac na takim grillu (3 lata jako szef kuchni) a no i z racji obecnego miejsca zamieszkania pozwole sie wypowiedziec (zeby nie bylo prawie ze kazdy australijski dom ma grill, grille sa w parkach, na parkingach, przy plazy i ogolnie grill to podstawa egzystencji).
Pytanie pierwsze czy to ma byc grill przenosny czy zabudowany na stale (zabudowany na stale to lepsza opcja bo mozna pod niego wsadzic lodowke, itd). Pytanie dla ilu osob na raz bedziesz gotowal (4-6-12-24) i jak czesto uzywal.
Jesli cos malego to 2 palniki beda ok, jesli powiedzmy 6-12 osob to juz 3 palniki musza byc.
A jesli chodzi o kamienie, to bardzo rzadko kupuje sie grill odrazu z kamieniami, kamienie to dodatek, w roznych formach i cenach. Mozna kupic tylko zwykle pokruszone bryly, a mozna tez kupic pociete na rowne kawalki i nimi rowno grill wylozyc. Z tym ze porzadny grill bedzie mial najprawdopodobniej wbudowane juz plyty ceramiczne ktore sluza wlasnie do tego samego.
W Twoim budzecie rozgladal bym sie za jakims Webberem, np: http://zakupy.wymarzonyogrod.pl/grille-gazowe/grill-gazowy-spirit-e-310-premium,113074,384/opis-i-parametry/
Hmm nie zgodze sie z powyzszymi postami. Dobry grill gazowy to nie jest palnik a nad nim metalowa kratka, bo na tym to naprawde ciezko jest cos dobrze upiec. Co innego grill z prawdziwego zdarzenia czy tym bardziej taki z profesjonalnej kuchni.
kiełbaski są smaczne nawet z ognia :D
ale to zależy kto co lubi ;)
polędwicę czy stek a już tymbardziej szaszłyka z warzywami z normalnego grila tak łatwo nie zrobisz... wieczne bieganie, dmuchanie a warzywa się palą i wiecznie coś jest przypalone...
a jak wieje trochę to zapomnij o grillu i równym przysmażeniu...
co do smaku to w wypasionych restauracjach mają grille na płytach i kamieniach i dania z grilla to mistrzostwo świata... nie zawsze jedzenie musi trącić palonym drewnem ;) ale to kwestia gustu
Polecam grill elektryczny, używam od kilku lat i nie wyobrażam sobie powrotu do węgla, same zalety.
kiełbaski są smaczne nawet z ognia :D
ale to zależy kto co lubi ;)
polędwicę czy stek a już tymbardziej szaszłyka z warzywami z normalnego grila tak łatwo nie zrobisz... wieczne bieganie, dmuchanie a warzywa się palą i wiecznie coś jest przypalone...
a jak wieje trochę to zapomnij o grillu i równym przysmażeniu...
Ale to chyba właśnie cały urok grillowania... Ale to właśnie zależy, co kto lubi. Mam też elektrycznego grilla, takiego najprostszego, bez żadnych bajerów, po prostu włącz/wyłącz i czasami się przydaje, jak chcemy sobie szybki obiad zrobić dla dwóch osób (kiedy faktycznie nie ma sensu rozpalanie węgla itd). Ale jak jest jakiś większy spęd, to fajnie właśnie sobie postać przy grillu z piwkiem (a trzeba stać, żeby go pilnować) i papieroskiem (i tak dymu nie czuć, bo grill bardziej kopci ;-) ) żeby przy stole nie siedzieć, czy żeby nie zostać obarczonym innymi obowiązkami. "No Kochanie, nie mogę teraz talerzy przynieść, bo przecież grilla pilnuję..." ;-) Można sobie spokojnie pogadać z kumplem albo szwagrem. ;-)
Zgoda - tylko temat jest nie o społecznym wymiarze grillowania i urokach wędzenia się w oparach kiełbachy, węgla, nikotyny i gorzały, a o zakupie porządnego grilla z priorytetem przesłanek degustacyjnych.
Rafał_Sz
26-10-2011, 10:32
Zgoda - tylko temat jest nie o społecznym wymiarze grillowania i urokach wędzenia się w oparach kiełbachy, węgla, nikotyny i gorzały, a o zakupie porządnego grilla z priorytetem przesłanek degustacyjnych.
Sam bym chciał taką wyczesaną gazówkę mieć. Niemniej najlepiej wspominam smak niekoniecznie najdroższej kiełbasy z ogniska przepychanej zawartością 0,7 na które trzeba było się zrzucić. :)
Pytanie pierwsze czy to ma byc grill przenosny czy zabudowany na stale (zabudowany na stale to lepsza opcja bo mozna pod niego wsadzic lodowke, itd). Pytanie dla ilu osob na raz bedziesz gotowal (4-6-12-24) i jak czesto uzywal.
Jesli cos malego to 2 palniki beda ok, jesli powiedzmy 6-12 osob to juz 3 palniki musza byc.
A jesli chodzi o kamienie, to bardzo rzadko kupuje sie grill odrazu z kamieniami, kamienie to dodatek, w roznych formach i cenach. Mozna kupic tylko zwykle pokruszone bryly, a mozna tez kupic pociete na rowne kawalki i nimi rowno grill wylozyc. Z tym ze porzadny grill bedzie mial najprawdopodobniej wbudowane juz plyty ceramiczne ktore sluza wlasnie do tego samego.
Grill przenośny.
Griluje przeważnie dla 4-8 osób.
No i najważniejsze to właśnie to co pisałem w pierwszym poście, że z gazowych dotychczas jadałem z takiego który miał kamienie, czy one sa tylko do rozprowadzania temperatury, czy też wpływają na smak potrawy. Czy w grillu który polecałeś używa się kamieni czy nie:-)
Grill elektryczny odpada:-( miałem w domu i smak potrwa słaby.
Palenisko też będę robił no i wędzarnie:-)
Sam bym chciał taką wyczesaną gazówkę mieć. Niemniej najlepiej wspominam smak niekoniecznie najdroższej kiełbasy z ogniska przepychanej zawartością 0,7 na które trzeba było się zrzucić. :)
Ja też*dobrze wspominam kiełbachę czy karkówę w charakterze przegrychy dla gorzały - ale prawda jest taka, że z wiekiem zrobiłem się grymaśny i dlaczegoś wolę krwisty stek z polędwicy wołowej popijany smolistym, czerwonym winkiem ;)
Ja też*dobrze wspominam kiełbachę czy karkówę w charakterze przegrychy dla gorzały - ale prawda jest taka, że z wiekiem zrobiłem się grymaśny i dlaczegoś wolę krwisty stek z polędwicy wołowej popijany smolistym, czerwonym winkiem ;)
Ja ognicho robię z sąsiadami cyklicznie, ale jednak stek z dobrze kontrolowalnego grilla nie ma sobie równych:-)
Do grilla gazowego można kupić dodatki zapachowo - aromatyczne, w postaci kawałków niby drewienka, w postaci puszek, itp. przy podgrzewaniu tych dodatków wydobywa się z nich aromatyczny dym.
Mam "małego" webera serii q, na puszki z gazem na nasza czwórkę wystarcza, nie ma lawy, jest solidny, ciężki ruszt.
Trzeba tylko często czyścić palnik, co jedną puszę z gazem (puszka starcza na jakieś 3 razy).
Na różne steki, szaszłyki, ryby i inne jest niezastąpiony!
Jak robię większa imprezę to odpalam węglową "kulę" - bez-firmowa jakaś, nawrzucam tam węgla, podpalę po 30 minutach mam taki żar że kiełbasa momentalnie dochodzi (postać koło tego nie można bo parzy) nic innego poza kiełbasą zrobić nie można, za gorący jest, ale niektórzy lubią mocno wymarzoną kiełbasę, nawet zwęglenia im nie przeszkadzają, zresztą po którymś piwie czy drinku czy czymś, kubki smakowe nie wyczują już nic subtelnego potrzeba zdecydowanego smaku kiełbachy!
sokrates
26-10-2011, 20:56
nie no bez jaj, żeby do gazowego grilla dodawać chemiczny smak/zapach kiełbasy grillowanej na węglu.... cios poniżej pasa.
Michał Jędrak
26-10-2011, 22:38
Sorki, ale jeśli liczy się smak potraw, to raczej grill gazowy odpada. Wiadomo, że mięso będzie ładnie przysmażone, równomiernie dogrzane i ta dalej, ale przecież sednem grillowania jest podwędzanie potrwa różnymi rodzajami węgla czy drewna. A jeśli kogoś wkurza, tak jak mnie, bieganie wokół grilla i dmuchanie, to jest na to sposób. Zamontowałem w grillu wentylator od strony paleniska. Gdy mam odpalić grilla to trochę tekturowej podpałki i na niej stopniowo nakładam sporą kupkę węgla. Następnie wentylator na full i w ciągu minuty węgiel się żarzy. Potem rozprowadzam węgiel po całym palenisku i dodaję trochę nowego na wierzch. W trakcie grillowania tylko od czasu do czasu włączam wentylator, zależnie od potrzeb. Bez machania, dmuchania i krztuszenia się dymem. Dzięki temu mogę mięso podgrzewać stopniowo i zrobić karkówkę twardą jak gumowa podeszwa, albo mogę też dać 'turbo' i mieć to co lubię, czyli zarumieniony wierzch i krwisty środek... Po prostu jeśli grill nie pasuje, to wystarczy zmienić na lepszy a nie od raz pchać się w gazowy. Gazowy jest dobry, ale do knajp, gdzie nie ma czasu na zabawę węglem.
A chemia zapachowa mnie rozwaliła.. LOL
Michał, czy to jest jakiś dedykowany wentylator do jakiegoś specjalnego grilla, czy własna inwencja pomysłowego Dobromira? Bo mnie też taki patent chodzi po głowie, tylko nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. Najprędzej skończy się na wymianie grila na taki, do którego takie coś będzie dało się łatwo założyć (bo w chwili obecnej bym się musiał nakombinować).
Sorki, ale jeśli liczy się smak potraw, to raczej grill gazowy odpada. Wiadomo, że mięso będzie ładnie przysmażone, równomiernie dogrzane i ta dalej, ale przecież sednem grillowania jest podwędzanie potrwa różnymi rodzajami węgla czy drewna.
A chemia zapachowa mnie rozwaliła.. LOL
No nie wiem :)
w grillu raczej chodzi o to żeby zamknąć włókna mięśniowe wysoką temperaturą a środek był lekko wyśmażony albo nawet krwisty... jak kto lubi, chyba jedynie węgiel drzewny daje posmak dymu jako ewentualny walor smakowy... ale to przecież grill a nie wędzarnia
chodzi o smak przypraw i mięsa... jak chcę poczuć dym to piję sobie whisky ;)
Gdzieś czytałem że kamienie wulkaniczne również dają jakies walory smakowe ale chyba to jakiś promil bo ja nic nie wyczuwam, jednak bardzo dobrze i równomiernie rozprowadzają ciepło nie pozwalając samym płomieniom smagać mięsa i tak właśnie być powinno. W grillu gazowym nie ma szans by ktoś wyczuł że płomien pochodzi z gazu...
jedynie brak w nim dymu, którego raczej nie powinno być dużo przy żarzeniu brykietu czy węgla.
Więc taki ogień nie wpływa na pomniejszenie walorów smakowych potraw.
uwędzenie potrawy czy opalenie na grillu to raczej skutek uboczny niż zaleta... choć każdy lubi coś schrupać :)
ps.
dla ewentualnych przyszłych użytkowników
smażenie tłustych kiełbas powoduje silne wypalanie tłuszczu który w dużych ilościach zostaje na i w kamieniach
efekt taki że kamienie sie bardzo długo wypalają a nawet ten stary tłuszcz potem dymi i śmierdzi...
kamienie do wyrzucenie po kilku razach, trzeba używac podkładek...
Marcin Jakubowski
20-06-2013, 18:34
zapewne dobry grill gazowy nie jest zły ja jednak kilka lat temu zdecydowałem się na grill konwencjonalny z rozpalaniem gazowym. W mojej ocenie stanowi udane połączenie obu światów. Aby odróżnić sie od powyższych postów∑ nie podam marki ani numerów telefonów ;)
Chyba jednak gazowy grill wydziela jakieś zapachy, bo tandetnej maści marketerzy się*zlecieli jak sąsiedzi do darmowej wyżerki. Dorodzy sprzedawcy, wasze usiłowania wtopienia się w tłum są dramatycznie nieudolne. Może jakieś*porady, czy karkówka do mrożonej wódeczki wychodzi najlepiej na sowieckim gazie? Bo ja na ten przykład wypiłem kuśtyczek zimnej jak lód gorzałki pod grilowane mięsiwo i bylem niezwykle zadowolony. Nie podam swojego telefonu, gdyż flaszeczka importowana z Moskwy jest jedna.
Rafał_Sz
21-06-2013, 10:58
Nie podam swojego telefonu, gdyż flaszeczka importowana z Moskwy jest jedna.Jakby co, to mam flaszeczkę z Kijowa, możemy się dogadać. ;)
josephebeloki
19-08-2013, 10:20
Wszystkie super zapachy powstają przez wysoką temperaturę, a nie przez rodzaj drzewa. Jeśli mówimy o wędzeniu to z tym się można zgodzić. Ale upieczenie kiełbaski w 20min czy mięso w 1h i mówienie tutaj o smaku z drzewa to jakiś dobry żart. Polecam program Katarzyny Bosackiej o grilu bądź jaki kolwiek o grilowaniu. Owy świetny zapach to konsekwencja wysokiej temperatury, a nie buku, sosny, jodły czy pokrzywy ;)
Co do grila gazowego, wydawało mi się to nie do zniesienia "Jak to na gazie można mięso piec?", przecież jak gaz to sobie odpalę piekarnik. No ale osobiście miałem przyjemność przez 3 miesiące grilować na owym rozwiązaniu. Coś pięknego. Smak, ZAPACH i brak SYFU dookoła.
Grill elektryczny jaki by to nie był, się nie nadaje, ze względu na zbyt niską temperaturę. Można raczej mówić o smażeniu, a nie grilowaniu. Robię czasem w domu na patelni grilowej... po 5min rozgrzania na max ogniu gril niemal świeci i wtedy można cokolwiek robić => pstryczek elektryczek nigdy nie osiągnie takiej temperatury :) To jak robienie chinola w woku na kuchni ceramincznej :)
Wszystkie super zapachy powstają przez wysoką temperaturę, a nie przez rodzaj drzewa.
Drzewo to nie drewno. Obawiam się, że raczej palisz w grillu drewnem, a nie drzewem. A najprawdopodobniej węglem drzewnym.
josephebeloki
19-08-2013, 11:27
Drzewo to nie drewno. Obawiam się, że raczej palisz w grillu drewnem, a nie drzewem. A najprawdopodobniej węglem drzewnym.
Jak palisz drewno sosonowe to masz zapach/smak drzewa np. sosnowego => dlatego mówiłem tutaj wyraźnie o zapachu/smaku drzewa , a nie drewna.
Odgrzeję nieco kotleta... Co prawda jakiś czas temu buczałem, że grill gazowy jest be... ale teraz zmieniłem zdanie... I teraz rozglądam się za jakimś. Mam pytanie w związku z tym. Czy grilla z rusztem na lawę da się używać bez lawy? W sensie, czy palnik nie jest jakoś inaczej skonstruowany, że potrzebuje tych kamieni, żeby równomiernie ciepło rozprowadzać? Czy takie grille są uniwersalne?
Koledzy znajacy sie na rzeczy, pomozcie!
Czy taki oto grill gazowy Master Cook Platinum 600 http://www.amazon.co.uk/Master-Cook-Platinum-600-Barbecue/dp/B004V7YNRY
jest dobrym produktem?
Nie znam sie zupelnie na grillach gazowych a jest akurat u mnie promocja i moge go kupic za 350€ (jakies 1450zl).
Czy warto go zakupic za te pieniadze?
Z tego co widze to ceny takich urzadzen sa od 2tys zl w gore.
Bede bardzo wdzieczny za uwagi bo pewnie do jutra musi zapasc decyzja o kupnie lub nie.
grillmen
12-11-2015, 13:52
Już za późno ale dla następnych. Kupując poza granicami ryzykujecie brakiem gwarancji. Istnieje też ryzyko (chociaż nie jest to przesądzone) że grill nie będzie dostosowany do ciśnienia gazu w polsce. Więcej o tym grillu można by powiedzieć po obejrzeniu go w rzeczywistości. Ciężko po zdjęciach wywnioskować jakich materiałów użyto.
Drzewo to nie drewno.
Pali się jedno i drugie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.