Zobacz pełną wersję : Fotografia dzieciaków dla niezaawansowanych
andrzej_laskowski
23-10-2011, 15:57
Witam.
Pomyślałem że podzielę się z innymi moim doświadczeniem z fotografią dzieci.
Jako że że sam tak mam że rad słucham raczej od tych co mają jakieś pojęcie w danej dziedzinie, to tu (http://www.obiektywni.pl/autorzy/autor-13982-0-0-0-1.php#k1) moje fotki.
Jak ktoś uzna że warte uwagi i chce robić podobne, może śledzić wątek dalej, a jak nie... to wiadomo. ;)
Sam zdjęcia robię od 7 lat i 3 miesięcy, czyli od narodzin córy. Wraz z jej przyjściem na świat dostałem Sony V1 i tak się zaczęło. Nie pierwszy, i na pewno nie ostatni, ojczulek który ma hopla na punkcie fotek swojej pociechy.To tyle względem, krótkiego, wprowadzenia.
1 Sprzęt
Czyli to co tygrysy lubią najbardziej. :)
Od razu zaznaczam że wszystko co napiszę to czysto subiektywne opinie podparte tylko moim doświadczeniem.
Nie kończyłem żadnej szkoły, kursu, ani nie przeczytałem jednej nawet książki o fotografii, więc moich rad nie koniecznie należy się sztywno trzymać, a czasem wręcz należy je pomijać. ;)
Co do sprzętu to temat jest krótki stosunkowo. Czyli odwrotnie niż ogniskowe których używam.
Maluchy, jak każde niedorozwinięte stworzonka, są z natury wyjątkowo płochliwe, więc podchodzenie do nich z wielką puchą przy twarzy i np 17-50mm powoduje u nich w najlepszym wypadku paraliż i zanik naturalnej mimiki twarzy. A w najgorszym wycie i ucieczkę w ramiona mamusi.
Tak więc minimum co potrzebujemy to zoom 70-300, a maksimum 70-200/2.8, a jak na FF to nawet z jakimś telekonwerterem 1.4, lub 1.6. Zoom raczej niż np 200/2.8, ale i z jasnymi długimi stałkami co bardziej doświadczeni spokojnie dadzą sobie radę. Tyle że nikt taki raczej nie będzie czytał tego tekstu. ;)
Do tego puszka oczywiście. Tu moim głównym kryterium jest praca AF w trybie ciągłym i ilość punktów pomiaru ostrości.
Czyli jaka? Tu każdy musi sobie odpowiedzieć sam, ja mogę tylko zdecydowanie odradzić 5D (obie wersje) żółtych, bo akurat w tym wypadku mówienie o jakimkolwiek autofokusie jest zwyczajnie nadużyciem. ;)
Co do innych się nie wypowiadam, bo sam puszek w życiu miałem raptem 4, ale stron z testami każdy znajdzie sobie bez liku.
I tyle. Wszelkie filtry, statywy i inne foto-duperele możemy sobie darować i zaoszczędzoną kasę przeznaczyć na lody dla dzieciaka, lub buty dla żony która to okaże się niezbędna w dalszej części tekstu. ;)
Ale o tym później, jeśli kogoś w ogóle zainteresuje wątek.
Twoje zdjęcia wymiatają, czekam na więcej tekstu.
neverhood
23-10-2011, 17:47
Takie pytanie. Czy do trybu ciaglego dokladasz fotografowanie seryjne? I co do punktow AF uwazasz ze lepiej mniej czy wiecej
Takie pytanie. Czy do trybu ciaglego dokladasz fotografowanie seryjne? I co do punktow AF uwazasz ze lepiej mniej czy wiecej
na dzieciach to ja się w ogole nie znam, ale tak sobie myślę, że z dziecięcą mimiką jest jak z oderwanymi strugami na samolocie odrzutowym....:)
jak ktos twierdzi że trafi idealnie bez serii to kłamie...:)
Czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg.
neverhood
23-10-2011, 19:26
na dzieciach to ja się w ogole nie znam, ale tak sobie myślę, że z dziecięcą mimiką jest jak z oderwanymi strugami na samolocie odrzutowym....:)
jak ktos twierdzi że trafi idealnie bez serii to kłamie...:)
Dobre dobre hehe. A jak lepiej ustawic aparat tryb manual czy lepiej przyslony lub czasu. Wiem ze przy dzieciakach akcja zmienia sie jak czasem pogoda w gorach a szkoda
utracic fajne chwile i momenty.
andrzej_laskowski
23-10-2011, 19:28
Zanim nastąpi ciąg dalszy odpowiem na pytania.
Jasne że im więcej punktów AF tym lepiej. Pod warunkiem że skrajne (najczęściej) działają.
Często tak bywa że o ile na centralnym punkcie AF wyrabia to boczne trafia z 10 procentowa skutecznością, co skutecznie może zniechęcić do ich używania.
A wówczas śledzenie w takim (http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-565481.php) np kadrze, wcale nie tak szybkiego obiektu, staje sie niemożliwe.
Czy walimy serią?? Jasne że walimy serią.
A potem wybieramy to jedno ze stu. Bo o to jedno właśnie nam sie rozchodzi.
Pojedyncze klatki to mogą cykać sobie mistrzowie, którzy widzą zdjęcie w głowie zanim wezmą aparat do ręki, a nie takie fotomatołki jak ja.
Co, bynajmniej, nie oznacza że walimy gdzie i jak popadnie na jakimś programie tematycznym, ale o tym jutro, lub w tygodniu najpóźniej.
Zapowiada się interesujący wątek :) Mam roczną córeczkę i też mam fioła na punkcie robienia jej fotek. Odkąd zaczęła raczkować nie jest to już dla mnie takie proste jak wcześniej gdy tylko siedziała. Tak więc super temat dla mnie, będę z zainteresowaniem śledził wpisy :)
andrzej_laskowski
24-10-2011, 01:35
2 Żona
No ewentualnie dziewczyna, bo w dzisiejszych nowoczesnych czasach żona to coraz rzadszy luksus.
Generalnie chodzi o kobietę.
Po co? Bynajmniej nie aby trzymała blendę, czy służyła za kierowcę.
Otóż kobiety mają gust. A to, trudne do określenia coś, będzie nam niezbędne.
No bo bądźmy szczerzy, my faceci gust mam na poziomie ameby. No może z małymi wyjątkami, czyli gejami.
No ale jeśli jesteś gejem i mieszkasz w Polsce to raczej dzieci nie masz, więc kółko się zamyka. ;)
Ona będzie potrafiła ubrać i uczesać naszą pociechę tak aby pasowała do tła, czy samym strojem "robiła" zdjęcie.
Wyobraźcie sobie ze na tym (http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-574945.php) zdjęciu modelka jest w różowej ortalionowej kurtce i czapce w niebieskie grochy.
Widzicie, oczyma wyobraźni, różnicę? Oczywiście że nie i dlatego potrzebujecie kobiety. ;)
Ona też zauważy, kiedy ty będziesz zajęty ustawianiem ekspozycji i wyborem kadru, że dziecku wystaje ucho spod berecika, czy rozwiązał się but i tym podobne rzeczy które tobie zwyczajnie umkną, a od razu zauważysz je na ekranie monitora. Czyli sporo za późno.
No a jeśli nasza kobieta jak my gustu nie posiada, to mamy kłopot. Wówczas zostają albo randki.pl, albo samodzielne wertowanie czasopism o modzie. ;)
Po drugie Ona będzie potrzebna do, ogólnie pisząc, wprowadzenie przyjaznej, relaksującej atmosfery.
Tylko Ona wie ja sprawić aby twoja modelka/model się uśmiechnął i wyglądał naturalnie w kadrze.
Nigdy sam bym nie zrobił tego (http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-277852.php) np zdjęcia, gdyby mama nie stała obok i nie rozśmieszała córy rzucając w nią liśćmi.
Dzieciaki błyskawicznie się nudzą i jeśli zwyczajnie każemy im pozować nic z tego nie będzie. Scenki trzeba wymyślać motywując dzieci różnymi opowieściami, czy obiecankami.
Nie ma ogólnej recepty, bo i dzieci są różne.
Trzeba zwyczajne sprawić aby sesja byłą zabawą i dziecko zapomniało że jest fotografowane, w czym niezbędna jest osoba trzecia i długoogniskowy obiektyw.
Generalnie działają różnorakie zabawy jak chowanie się za drzewem, rzucanie liśćmi, czy puszczanie baniek, latawca itp. U mnie sprawdza się to w 100%. Dziecko po minucie zapomina o moim istnieniu i dopiero wówczas zaczynam zdjęcia.
RobertMiernik
24-10-2011, 11:40
Andrzeju, nie wiem jak to się stało, że dopiero przy tym wątku 'odnalazłem' Twoje zdjęcia.
Są genialne! Gratulacje!
Podobnie i ja wcześniej gdzieś widziałem kilka fotek okazuje się że Twoich. Oglądałem je z córką i jak sroki siedzieliśmy SĄ KaPItalne
Hmm, jest tu ktoś, czekamyyy...
Dzieci się nam starzeją ... ;-)
Jako dość świeżo upieczony ojciec tak się właśnie zastanawiałem nad szkłem. Póki dziecię małe to focę je sobie zeissem manualnym (85mm),
ale czy jak już będzie samobieżne to jest sens? Ma ktoś z Was doświadczenie w fotografii tak ruchliwych stworzeń manualnym szkłem?
Czy lepiej zawczasu zacząć zbierać na coś z AF'em? Myślałem nad 135 DC ale widzę, że autor wątku nie dość, że poleca zoom, to w dodatku jak najdłuższy...
RobertMiernik
31-10-2011, 19:30
135 to dość długo, jeśli chcesz robić zdjęcia w domu, będziesz musiał prawdopodobnie strzelać z drugiego pokoju, przez drzwi...
A jeśli masz DX'a to już w ogóle robi się bardzo ciasno i 'pokojowo' słabo to widzę.
Zastanów się przede wszystkim gdzie będziesz robił zdjęcia, jeśli chcesz plenerowo pstrykać, to 'im dłużej' tym lepiej, jeśli w pomieszczeniach, to dobierz raczej szkło do powierzchni swoich apartamentów, inaczej nawet z najlepszym szkłem, będziesz mieć problem.
Puszkę mam FX i jak młody dorośnie to raczej plenerki. Do 'wnętrz' mam szkła. Zastanawiam się tylko, czy jest sens zamienić mojego ślicznego carl zeissa na wcześniej wspomniane 135 dc albo 70-200 jak sugeruje autor wątku.
Z manualnym ostrzeniem będzie Ci bardzo ciężko przy starszym dziecku. Ja fotografuję małą, która ma 1,5 roku i czasem nawet z AF nie daję rady :D
Jest za szybka :D
Amadeusz
01-11-2011, 00:00
Szkło manualne ma tą przewagę, że jeśli czujesz dystans + lampka w wizjerze to szybciej i łatwiej zrobisz zdjęcia niż AeFem. Tylko po co się męczyć :)
mamil_km
02-11-2011, 08:56
Rewelacyjne zdjęcia , pięknie uchwycone chwile , niesamowita pamiątką dla obu stron ;)
Z niecierpliwością czekam na dalsze opowiadania :)
Jacenty Z.
12-11-2011, 01:27
Rozdział 2 - Żona - jak dla mnie brzmi odrobinę tendencyjnie;-) Odbieram go raczej jako pokłon Autora w stronę konkretnej Osoby.
Mężczyźni nie są tacy źli, a rosnąca część z nich zbliża się mentalnie do dawnych kobiet (kobiety dziś, na wzór mężczyzn, coraz częściej klną, palą, gonią za kasą i chamieją). Zaręczam, że nie jest to uwarunkowane orientacją ;-)
Przy dyscyplinach fotografii innych niż fotografia portretowa jak dla mnie Żonodziewczyna w roli kierowcy to bezcenny skarb, gdy może dokonać zrzutu pasażera w interesującym go miejscu, albo odebrać wyczerpanego po warsztatach lub sesji.
Zaprzeczam też (wbrew poważnym źródłom medycznym), że daltonizm to wyłącznie męska przypadłość;-)
"Rozdział 2 - Żona - jak dla mnie brzmi odrobinę tendencyjnie Odbieram go raczej jako pokłon Autora w stronę konkretnej Osoby."
Ja też, choć zdjęcia Andrzeja (skromnego na zapas) lubię i nie chcę mu bruździć w wątku.
"Mężczyźni nie są tacy źli, a rosnąca część z nich zbliża się mentalnie do dawnych kobiet"
Nawet nie to. Mężczyźni wspołcześnie (niestety tylko niektórzy) dojrzeli w końcu emocjonalnie,
a płeć przeciwna jakby odwrotnie... Wiem, narobię sobie wrogów, ale prawda jest tylko jedna.
Nie jestem wrogiem kobiet, tylko niepokoi mnie, co się z nimi ostatnio wyrabia i jak wszędzie
zdarzają się wyjątki.
Andrzeja zaś gorąco namawiam do kontynuacji i już nie psuję klimatu ;).
Niektóre z podlinkowanych zdjęć pamiętam i nadal miło na nie popatrzeć.
Orientacja w normie, zapotrzebowanie poważnie osłabione realiami...
andrzej_laskowski
17-11-2011, 11:16
Zanim przejdę do punktu trzeciego kilka słów jeszcze.
Tendencyjnie, czy nie, faktem jest że nigdy nie było by tego np tego (http://plfoto.com/zdjecie,ludzie,kolory-jesienne,1066963.html) zdjęcia (i wielu innych zresztą też) gdyby nie moja małżonka, która to stała poza kadrem rzucając liśćmi w córkę, czym ją rozśmieszała i zachęcała tym do pozowania.
Wyobraźmy sobie taką sytuację gdy jesteśmy tylko z małą modelką. Założywszy , bardzo optymistycznie, że potrafimy ją tak stylowo ubrać i kupić jej taki retro rowerek, co zresztą też było zasługą mojej lepszej połówki.
No więc puszczamy modelkę samopas i sami oddalamy się na jakieś 15-20m ze swoim tele, aby uzyskać ładną głębię.
Modelka po 30 sekundach złazi z rowerka, na którym i tak nie potrafi jeździć, i lezie gdzie jej sie podoba, czyli na pewno nie tam gdzie byśmy sobie tego życzyli. My wracamy sadzamy ją na miejsce i próbujemy wyjaśnić jaki mamy plan. "Wyjaśnić", trzylatce, kto próbował ten wie co mówię. ;)
Po czym wracamy na pozycję, nerwowo zerkając za siebie czy panna nadal siedzi na rowerku. Siedzi, tyle że tyłem bo się znudziła i coś wypatrzyła z tyłu.
I tak w kółko.
To nie jest wcale hipotetyczna historyjka, tylko rzeczywistość dziecięca. (...) *
Tak więc myślcie sobie że przeceniam wkład pomocy kobiecej, ale tak wcale nie jest. Ja po prostu wiem jak to jest robić to samemu.
3,czyli gdzie i kiedy.
Kiedy, to stosunkowo proste.
Najlepsza pora właśnie się skończyła. Jesień z milionem barw w tle i ustawicznie nisko zawieszonym słoneczkiem to moja wymarzona pora na zdjęcia.
Na tę porę roku planuję i robię większość sesji maluchów i nie tylko ich.
Lato oczywiście też jest fajne, jednak tu musimy z sesją czekać do wieczora, bo wysokie słońce nijak nie nadaje się do portretów. Ostre cienie i upał potrafią zniechęcić do fotografii każdego, a co dopiero dzieci.
Oczywiście cienie można próbować zniwelować blendą, ale zakładam że jej nie mamy. Zresztą wygodne to to nie jest i polecam tylko dla cierpliwszych modeli niż kilkulatki.
Idealnie jest kiedy mamy niebo z lekką warstwą cienkich chmur dających rozproszone światło. Tylko liczyć na to to jak wygrana w totka. Prawie nigdy się nie zdarza kiedy jest nam potrzebne.
Pisząc prościej. Nie robimy zdjęć przy wysoko zawieszonym słońcu, tylko czekamy aż się obniży, bądź zasłonią je chmury.
Zima to dla mnie zupełnie nie fotograficzna pora roku. Modele opatulone tak ze widać im tylko czerwone od zimna twarze i moje grabiejące, przemarznięte dłonie na puszce. Z tym mi się kojarzy głównie.
Oczywiście można zabrać dzieciaka na sanki, czy lepienie bałwana i zrobić jakieś fajne zdjęcie, mnie się to jednak nigdy nie udało. Może za mało próbowałem, a może za szybko marznę i się zniechęcam?
Co do wiosny, to jest prawie tak fajna jak jesień, tyle że nie tak kolorowa i to robi dużą różnicę.
Gdzie?
Ja zabieram dzieci tam gdzie mam dużo przestrzeni. I nie po to aby się wyhasały, tylko ze względu na rozmycie tła.
Dla mnie idealnie jest kiedy w polu ostrości mamy tylko modela, a to co za nim jest w oddali i stanowi takie malarskie tło. Wzrok jest skupiony tylko na tym na czym nam zależy a drugi plan podkreśla tylko modelkę.
Jak tu (http://plfoto.com/zdjecie,portret,jesien,2346296.html), czy tu (http://plfoto.com/zdjecie,portret,energiczny-portret,1655131.html).
Poza tym im mniej ludzi postronnych wokół, tym rzadziej ktoś nam wlezie w kadr.
Sam wybieram puste parki, czy ustronne ulice. W Gdańsku takich nie brakuje, ale odkryłem je dopiero kiedy się tym zainteresowałem, wcześniej były dla mnie niewidoczne.
Ważne jest też położenie słońca względem miejsca które wybieram. No bo jeśli alejka jest przeurocza, a słońce świeci w plecy modelce to trzeba wziąć to po uwagę.
Tak samo jak to że czasem piękne miejsca są w permanentnym głębokim cieniu spowodowanym gęstymi liśćmi, czy dachem bez oświetlenia.
A bez światła to ja jestem jak bez ręki.
Reasumując.
Lubię jak za modelem mam dużo miejsca ( kilkanaście, kilkadziesiąt metrów), i jak nie ma ludzi włażących w tło.
Najczęściej są to miejsca które znam i tam zabieram modeli, a jeśli jestem na wyjeździe to wcześniej robię rekonesans i dopiero potem zabieram tam ekipę na sesję.
I na koniec, chyba, najważniejsze.
Idąc na sesję nie napinajmy się że musimy dziś zrobić to jedno super zdjęcie.
Bardzo ważna jest atmosfera, jeśli rozbawimy dziecko i wprawimy w dobry nastrój mamę (dziewczynę) będziemy meli dużo łatwiej i wierzcie mi będzie to widać na zdjęciach. Nie jest to łatwe, ale warto spróbować.
Nerwy, krzyki i wprowadzanie napiętej atmosfery to ostatnie czego potrzebujemy do udanej sesji.
Luz, wyczucie i cierpliwość (głównie cierpliwość), a efekty będą na pewno.
I chyba tle w tym temacie.
Część 4 za tydzień, lub dwa.
"Modelka po 30 sekundach złazi z rowerka, na którym i tak nie potrafi jeździć, i lezie gdzie jej sie podoba, czyli na pewno nie tam gdzie byśmy sobie tego życzyli. My wracamy sadzamy ją na miejsce i próbujemy wyjaśnić jaki mamy plan. "Wyjaśnić", trzylatce, kto próbował ten wie co mówię. "
Znam ;) Teraz ma 4 latka i dalej jest niezła jazda, ale pozuje chętnie ;)
(dziecko nie moje, lecz bliska rodzina i mieszka przez ścianę).
Na wspomniane problemy trzeba znaleźć sposób. Każdy będzie dobry,
o ile nikomu krzywdy nie czyni.
Ja staram się przewidywać rozwój sytuacji, kto inny może "wykorzystać kobietę" :)
"Tak więc myślcie sobie że przeceniam wkład pomocy kobiecej, ale tak wcale nie jest."
Poszczęściło się po prostu, ale wyjątek jest nadal wyjątkiem ;).
"Ja po prostu wiem jak to jest robić to samemu."
Z pewnością trudniej.
Ładnie i prosto wszystko opisujesz. Dobra lektura dla tych, którzy chcą "zdjęcie życia"
(i swojej pociechy zarazem) wykonać w kuchni pod stołem, koniecznie w niedzielę
po obiadku ;) Tak się po prostu nie da.
Ciekawy, barwny opis, cenne wskazówki, a na poparcie tego okazała galeria :smile:
Dobry temat... Mam dwulatka do ogarniecia ;)
Czekam na więcej... chyba żonie musze pokazać cz. 2.
artuss811
08-12-2011, 11:49
Ja mam tylko jedno pytanie do autora wątku, czy te zdjęcia są prosto z puchy czy obrabiane delikatnie w jakimś programie. Bo zdjęcia naprawdę rewelacyjnie
wiec jak czy ktoś może powiedzieć czy te foty są prosto z puchy czy mocno obrabiane, na paru widać ingerencje programów ale reszta. Chodzi o to czy jest dobierany inny balans bieli może wyostrzanie itp
Witaj,
Jeśli pytasz o zdjęcia zamieszczone przez Autora -> napisz do Niego!
Jeśli Pytasz ogólnie - to odpowiedź jest nast. "Rzadko zdaża się, że można zdjęcia wprost z puszki akceptować do publicznej prezentacji" a więc odpowiedź już masz.... To autor decyduje co Mu pasuje a co nie - i w zależności od tego poprawia parametry.
Pamiętaj tylko o tym, że łatwiej zrobić to mając foty w NEF'ie(raw) niż jpg
Pozdrawiam
andrzej_laskowski
11-12-2011, 19:58
Witam po przerwie
Miałem teraz pisać, zgodnie z logiką, o technice fotografowania, ale że nikt o to nie pyta to przejdziemy do końca, czyli pogardzanego przez wszystkich prawdziwych fotografów "fotoszopa".
Zreszt pogoda do d.. więc zdjęć i tak pewnie nikt nie robi..
A konkretnie oprę się na jednym konkretnym przypadku, mianowicie jak z tego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/151/1pierwsze.jpg/)
zrobić coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/838/10endlow.jpg/)
Z góry jednak uprzedzam że, jak i wcześniej, tekst jest przeznaczony dla tych stawiających pierwsze kroki więc co bardziej ogarnięci z ps mogą sobie dalszą część odpuścić.
Będzie niezbędny PS (niekoniecznie najnowsza wersja) i coś od pana Nik-a, czyli Color Efex Pro 3.0.
Tym to zestawem programów poradzimy sobie w w/w zdjęciem.
1
Najpierw wywalamy z kadru liście i trawę z prawej strony.
Najprościej jak można czyli stempelek na 100% i mażemy. Jak komuś łatwiej to można też łatką.
I obrazek wygląda tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/542/2bezlisci.jpg/)
2
Następnie staramy się dodać, z lekka przepalonym sukienkom, trochę szczegółów.
Robimy kopie warstwy, wyłączamy górną i pracujemy na dolnej.
Wchodzimy w poziomy i dajemy suwaczkiem na dole "poziomy wyjściowe" na 0-200.
Następnie włączamy warstwę górną (czyli obie na raz) i z górnej wymazujemy sukienki miękką końcówką tak aby suknie lekko zszarzały.
Łączymy warstwy.
Powinno wyjść cos takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/641/3poziomywyjsciowe0200.jpg/)
3
W identyczny sposób rozjaśniamy lekko tło, czyli krzaczory za pannami, niebo i postacie zostawiając a spokoju.
PO mazaniu warstwy łączymy.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/805/4rozjasnionetlo.jpg/)
4
Teraz kolej na Nik Software. Wybieramy "colorize" i bez dotykania czegokolwiek zatwierdzamy OK.
Teraz na górnej warstwie dajemy krycie na 50%.
Łączymy i mamy coś takiego:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/209/5colorizeiminus50procen.jpg/)
5
I znów NIk, oraz Total Contrast. Znów nic nie dotykamy i klikamy OK
Po czym z górnej warstwy wymazujemy twarze, oraz krzaki i niebo. Mażemy miękką końcówką, ale z mocnym 75% kryciem.
Zostawiamy tylko suknie i asfalt (sic! w parku)
Suknie powinny nabrać szczegółów.
I mamy to:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/705/6totalkontraskimazanie.jpg/)
6
Dodajemy trochę koloru na krzakach.
W tym celu bierzemy "gąbkę" i ma górze "zwiększ nasycenie" na 20 % i mażemy po zielonym.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/31/7zwieksznasycenie.jpg/)
7
Teraz znowu o pana Nik-a wybieramy "Darken/lighten center) i dodajemy winietkę.
Jak powszechnie wiadomo artystyczna winieta nada głębi i klimatu każdemu badziewiu które wypluje nasza puszka. ;)
Robimy to "na oko" suwaczkami aby nie przyciemnić zanadto panien.
Ja dałem minimalną, ale dając mocniejszą można "zaakcentować" niby-światłem którąkolwiek z postaci. I lekko przycinamy boki.
I mamy tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/855/8winieta.jpg/)
8
I na koniec znów powielamy warstwę i na dolnej lekko krzywymi rozjaśniamy postacie. Czyli "wyjście" zostawiamy na 255, an na "wejściu" dajemy na 240.
Włączmy warstwę górną i wymazujemy postacie, aby trochę lepiej "odcięły" się od tła.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/834/9krzyweimazanie.jpg/)
I na końcu jeszcze wyostrzamy. Wszystko dla obrazków 900px
.
Zmieniamy tryb na LAB.
Powielamy warstwę.
Bierzemy dolną i w "kanałach" zaznaczamy "jasność".
Wchodzimy w "wyostrzanie->maska wyostrzająca" i dajemy "wartość 90%, próg 0, promień 0,9)
Klikamy OK.
Włączamy obie warstwy i w górnej wymazujemy tylko panny i to ostrożnie gumką na 60-70%.
Łączymy warstwy.
Dla dużych obrazów wartości są odpowiednio większe.
I tyle.
Bardziej łopatologicznie sie chyba nie da? Z doświadczenia wiem że rodzina ( ciotki, wujowie a i sąsiadka z kotem pewnie też) będzie zachwycona.
Fotki kolorowe i ostre.
Pozdrawiam i mam nadzieje że niczego nie pomyliłem.
Krzaki z prawej wypada dokładniej usunąć - teraz widać, że się powtarza "wzór" żywopłotu ;)
Co do zdjęć - po prostu świetne!
Chyba pożyczę od kogoś dziecko :P
Krzaki z prawej wypada dokładniej usunąć ...
zapewniam Cię, że w przypadku fotografii dziecięcej nikt z dziadków czy znajomych nie odkryje takich ułomności obróbki ... szkoda na to pary ! Super temat zachęcam Autora do dalszego dzielenia się swoimi doświadczeniami ...
zapewniam Cię, że w przypadku fotografii dziecięcej nikt z dziadków czy znajomych nie odkryje takich ułomności obróbki ... szkoda na to pary !
To już zależy od dziadków :P
Moim zdaniem zawsze warto trzymać poziom ;)
Stach2008
15-12-2011, 15:31
super temat Andrzeju :-) akurat jestem w temacie zdjęć dzieci bo mam synka ośmiomiesięcznego i z zaciekawieniem czytam Twoje porady, dzięki
diabel200
26-12-2011, 20:33
Bardzo fajny i przydatny temat Indiana Jones, bo pod takim nickiem zobaczyłem po praz pierwszy twoje zdjęcia na CB.
I tam też pisałem Ci chyba że uwielbiam ten styl ubioru zarówno małej, jak i małżonki, dołączając twoją wizję zdjęcia wychodzi właśnie taka klimatyczna seria zdjęć jak w galerii.
Czekam na dalsze porady, może w końcu zrobię fotkę mojemu 5 latkowi, ale taką której nie powstydzę się powiesić sobie na ścianie.
Bardzo dobry temat. Jasne i proste podejście do tematu i przekazanie wiedzy o nim.
Nic tylko czekać na więcej.
Nie wiem czy tu czy na PW pytać. Często używasz NIKa przy blurowaniu tła? Na kilku zdjęciach wydaje mi się, że właśnie tło ma specyficzne rozmycie.
Bardzo dobry temat. Jasne i proste podejście do tematu i przekazanie wiedzy o nim.
Nic tylko czekać na więcej.
Nie wiem czy tu czy na PW pytać. Często używasz NIKa przy blurowaniu tła? Na kilku zdjęciach wydaje mi się, że właśnie tło ma specyficzne rozmycie.
do blurowania tła Andrzej raczej używa innego narzędzia - nazywa się ono Nikkor 70-200 f/2.8 ;)
Tak przypuszczałem. Bokeh zaiste zacny.
Ale np.
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-573500.php
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-551378.php
To nie do końca jest "czysta" magia 2.8... Doczarowanie chyba tam jest. NIK-tonal cntrast?
Tak przypuszczałem. Bokeh zaiste zacny.
Ale np.
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-573500.php
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-551378.php
To nie do końca jest "czysta" magia 2.8... Doczarowanie chyba tam jest. NIK-tonal cntrast?
bo tam juz wchodzi "plastyka" canona w grę ;-)
andrzej_laskowski
03-01-2012, 18:04
Tak przypuszczałem. Bokeh zaiste zacny.
Ale np.
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-573500.php
http://www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-551378.php
To nie do końca jest "czysta" magia 2.8... Doczarowanie chyba tam jest. NIK-tonal cntrast?
Trochę masz racji, a trochę nie.
Racji, bo faktycznie w drugiej fotce jest w tle "total contarast", a nie bo pierwsza fotka to czysta optyka.
Nawiasem mówiąc ten "total contrast" to świetne narzędzie mz, ale absolutnie nie w tle, czy skórze modelek.
Tło robi się nienaturalne i z "duchami" , a na skórze wychodzą wszelkie defekty. Za to świetnie podkreśla włosy, odzież, czy oczy.
Teraz z tła usuwam jakiekolwiek "efekty" programowe. Co najwyżej poziomy, ale zawsze staram się zachować naturalny bokeh.
aikidudi
07-01-2012, 03:22
Wątek super. Świetnie napisany i aż chce się czytać więcej. Zdjecia dopracowane i widać włożone serce.
Gratuluję pomysłów i umiejętności pisania :)
andrzej_laskowski
08-01-2012, 19:33
Część 4, technika fotografowania.
Czyli kilka zdań o mojej technice. Skomplikowane toto nie jest, więc nie spodziewajcie się niczego nadzwyczajnego.
Po pierwsze:
zawsze zapisuję w jpg, nie używam RAW, czy NEF bo zwyczajnie uważam że nie warto.
Nie warto dlatego że zajmują kupę miejsca na karcie, w komputerze i co najważniejsze mocno ograniczają szybkość puszki. I nie chodzi nawet o szybkostrzelność, ale o zatykanie się bufora w błyskawicznym tempie i mielenie megabajtów przy ich zapisie. Ja wtedy gapię się na puchę ja sroka w gnat i zgrzytam zębami kiedy w plenerze dzieje się coś ciekawego, a ja nie mogę pstryknąć, bo puszka zajęta.
Poza tym przewaga NEF to może (na pewno) i jest w "widoczkach", czy makro, ale w mojej dziedzinie szybkość jest znacznie ważniejsza niż wydobywanie półtonów z cieni.
Po drugie:
odpuszczam sobie jakąkolwiek automatykę ekspozycji. Tylko M i czasem (rzadko) priorytet przysłony.
Patrząc na drabinkę, (dla nieobeznanych, taka skala w wizjerze, chyba jest we wszystkich puszkach, ale głowy nie dam, czy w tych z najniższej półki też) ustawiam średnią dla sceny prześwietlając o jedną do półtorej działki. Broń boże nie przepalając tego co najważniejsze, czyli modeli. Można też metodą prób i błędów zerkając na efekty na wyświetlacz. Jeśli niebo w tle ,czy jakaś ściana trochę się nie naświetli to nie jest dramat, ale koncentrujemy uwagę na pierwszym planie i naszych milusińskich.
Kilka próbnych pstryków i już widzimy czy jest OK.
Warunki oświetleniowe rzadko zmieniają się tak szybko abyśmy musieli ustawienia ciągle korygować, a automatyka nawet najlepszych puszek może spłatać figle i to często w naszych najlepszych kadrach, więc lepiej nie ufać jej, a potem pretensje możemy mieć tylko do siebie, ewentualnie modeli że z cienia nagle wbiegli w pełne słońce np. ;)
Prześwietlam dlatego że znacznie łatwiej przyciemnić przy obróbce to co lekko prześwietlone, niż wyciągać np twarze z cieni.
Po trzecie:
AF, czyli to co spędza wielu sen z powiek.
Bardzo często spotykam sie z osobami które narzekają na jego pracę w swoich zestawach. Jedni obwiniają puszki, inni szkła (Sigmy najczęściej), a jeszcze inni uważają ze soft w puszce jest stary i po aktualizacji będzie na pewno OK. Do tego jeszcze poczytają o podobnych przypadkach w sieci i na stałe wbijają sobie do głowy że mają uszkodzony sprzęt.
Otóż nie, sprzęt jest prawie zawsze OK. Pisze "prawie" choć sam nie spotkałem się ze szkłem które po mikroregulacji w puszce nie trafiało by w punkt z ostrością. A i to rzadko jest potrzebne. Mówię tu o około 40 szkłach.
Nie możemy jednak się spodziewać cudów przy pracy na 1.8, czy 1.4, i papierowej GO.
Nie spodziewajmy się też że AF nadąży za obiektem jeśli robimy na przesłonie 5.6 i na dodatek postać jest w cieniu.
To że w trudnych warunkach oświetleniowych AF nie łapie 100% klatek to najzupełniej normalne nawet jak się używa Canona 1D z 70-200 2.8L. A co dopiero w puszkach z niższej półki i ciemnych szkłach.
Pisząc "trudne" nie mam bynajmniej na myśli zdjęć nocą.
Wyobraźmy sobie taką scenę. Park, słoneczny letni dzień. Nasza pociecha ubrana w szarawy strój pląsa w cieniu drzew, a w tle mamy zalaną światłem przestrzeń.
I my klnący na nasz aparat że nie łapie ostrości w co drugim ujęciu.
Dlaczego? Ano dlatego że Af bardzo lubi kontrast do dobrego działania, za to bardzo nie lubi płaskiego światła, lub jego braku. Do tego jak dołożymy jeszcze inny pomiar ostrości niż pojedynczy to kopot gotowy.
AF z całych sił będzie chciał wybierać scenę w tle bo i światło i kontrast co za tym idzie o wiele większy. A nasza pociecha w buroszarym wdzianku i w dodatku w cieniu załapie się na co 10 zdjęcie.
Dlatego idealnie jest jak postać jest kontrastowa w stosunku do otoczenia. Najlepiej jak zrobi to słoneczko nisko zawieszone, ale możemy tez sami pomóc ubierając modelkę np tak:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/708/27747714.jpg/)
Celując potem pojedynczym punktem ostrości w pstrokatą spódnicę (albo bluzkę, kurtkę, czy cokolwiek) mocno ułatwimy sobie szanse na celne zdjęcia i zaoszczędzimy na nerwosalu.
Co nie oznacza że w innych warunkach się nie da. Oczywiście że się da, tylko będzie trudniej. O ile? To zależy od naszego doświadczenia, oraz sprzętu.
Na początek zdecydowanie radzę iść na łatwiznę i szukać kontrastu, oraz światła, aby zaoszczędzić sobie frustracji.
CDN
Świetny poradnik. Trafiłem na niego dopiero wczoraj, ale lektura i oglądanie Twoich zdjęć, to duża przyjemność.
cześć,
podoba mi się w Twoim poradniku to, że logicznie wszystko tu opisujesz bez zbędnego teoretyzowania
widać że po prostu robisz zdjęcia :-)
jedyne do czego bym się przyczepił - długim końcem zdecydowanie "ładniej" fotografuje się dzieci
fotografowanie ich na krótszych ogniskowych jest bardziej wymagające,
niemniej jednak wiele cennych uwag tu podajesz i za to chwała
czekamy więc na więcej
andrzej_laskowski
14-01-2012, 15:12
Witam ponownie.
Zanim przejdę do dalszego ciągu, kilka zdań jeszcze o sprzęcie.
Jako że najczęściej mnie pytają o rady w wyborze sprzętu, a nie techniki fotografowania, (pewnie dlatego że technika to łatwizna i każdy głupi potrafi nacisnąć spust migawki, a wiadomo że im lepszy sprzęt tym lepsze zdjęcia ;) ) to odpowiem jaki sprzęt mz ma najlepszy stosunek możliwości do ceny.
Generalnie to akurat mamy bardzo słaby okres na wymianę szkieł, czy puszek. Dewaluacja złotówki i katastrofy naturalne wywindowały ceny nie tylko elektroniki foto, ale i całej reszty.
Więc na dziś szukałbym puszki D200/D300/D300s, oraz 85/1.8, lub jakiegoś Tamrona/Tokiny 70-200/80-200/2.8.
Dlaczego tak, a nie np jakiejś nowej puszki i np 70-300?
Dlatego że, po pierwsze w/w puszki mają świetny pomiar ostrości i są solidnie wykonane ( odklejające się gumy pomijam jako już normę w Nikonie).
Po drugie mają stosunkowo niskie ceny ze względu na to że nie są najnowszymi produktami, a mz to puszki przewyższające walorami użytkowymi wiele dzisiejszych nowości.
Filmów wprawdzie nie nakręcą, podglądu na żywo nie mają, a i LCD jakby gorszy, ale po cholerę to komu przy robieniu zdjęć?
To co najważniejsze mamy, czyli solidne wykonanie, świetną automatykę ekspozycji (jak ktoś potrzebuję) i najważniejsze mz solidny mechanizm AF.
A dlaczego takie szkła?
Dlatego że zdecydowanie wolę szkło jaśniejsze niż standardowe 5.6 na końcu.
Nie każdy zdaje sobie sprawę że 5.6 to nie dwa, a cztery razy ciemniej niż 2.8.
I pomijając już fakt że różnica między 1/50s a 1/200s jest ogromna, to w dodatku ciemne szkła mają duże problemy z łapaniem ostrości na długim końcu gdzie mamy 5.6.
Oczywiście jak model stoi w miejscu i jest oświetlony to jakoś się uda, ale w innych wypadkach można dostać białej gorączki próbując złapać choć jedną ostrą klatkę.
Do tego na leciwych Tokinach,czy Tamronach mamy 2.8 które daje nam znacznie fajniejszy bokeh i solidność wykonania, która jeśli ktoś nie używa sprzętu w studio nie jest bez znaczenia.
Wprawdzie w takim 18-200 mamy i VR i Afs, ale wierzcie mi że stareńki "śrubokręt" doskonale się sprawdzi jeśli nie będzie musiał jeździć po całym zakresie ogniskowych.
A nie będzie, no chyba ze nasza pociecha biega szybciej niż Usain Bolt.
Nie są oczywiście to szkła doskonałe, bo z celnością u nich jest różnie, ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. A je akurat można polubić nawet z ich niedoskonałościami ,w przeciwieństwie do plastikowych szkieł z VR-ami i innymi bajerami.
85-tkę polecam również, jednak to szkło stricte portretowe i trochę nas ograniczające, jednak piękne rozmycie i 1.8 dają nam pole do popisu o ile sobie z nim poradzimy i zaakceptujemy jego ograniczenia.
Gdybym miał mocno ograniczony budżet to D200 i 85/1.8, a jakbym chciał trochę zaszaleć to D300 i jakieś 80-200 2.8.
W/w zestawy potrafią zrobić 95% moich zdjęć i nic więcej, poza umiejętnościami ich obsłużenie, nie jest nam potrzebne.
Ciekawie napisany poradnik. Pomógł mi kilka razy jako inspiracja. Prośba o ciąg dalszy, bo już prawie miesiąc od ostatniego odcinka.
artuss811
09-03-2012, 17:45
ciekawe kiedy znowu coś ciekawego się pojawi. Nie dajmy umrzeć tematowi
Piotrek 77
09-03-2012, 20:54
świetne. Fajnie, prosto napisany. A to o sprzęcie rewelka.
Czegoś takiego szukałem. Zapisuję się na ten post.
Świetnie pisane.
Więcej, więcej, więcej....:D
Swietne rady i piękne zdjęcia. Gratulacje :)
Dawno autor nic nowego nie wpisał. Proszę o kolejną porcję porad.... przydałoby sie coś jeszcze ze strony technicznej. Proszę o wiecej..... :) np. jak radzić sobie w bardzo ciemnym lasku. Znam takie piękne miejsce i zdjęcia wychodzą niezbyt ponieważ to barrrrdzo ciemny , gęsty lasek z fantastycznymi drzewami i zakamarkami.
Zeb McKane
04-07-2012, 08:45
Szanowny Andrzeju, biję czołem przed Twymi kadrami. Może to oczywiste lecz otworzyłeś mi oczy na 1 bardzo ważny aspekt fotografii naszych pociech a mianowicie umieszczenie głównego obiektu w konkretnym miejscu/kontekście. Niemal każda Twoja praca nawet po usunięciu głównego motywu byłaby interesująca. Widzę, że przykładałem do tego zbyt małą uwagę, dostrzegłem też, że zbyt ciasno przycinam kadry i brakuje w nich "powietrza" no ale jak tło nieciekawe to tak właśnie później wychodzi. Dziękuję bardzo!!!
Piotrek 77
04-07-2012, 21:27
jeszcze raz dodam świetny poradnik.
A swoja drogą gdzie można zobaczyć zdjęcia andrzeja?
Zeb McKane
05-07-2012, 10:20
jeszcze raz dodam świetny poradnik.
A swoja drogą gdzie można zobaczyć zdjęcia andrzeja?
Proponuję uważnie przeczytać pierwszy akapit rzeczonego "Poradnika.."
Piotrek 77
05-07-2012, 20:39
Dzięki, jakoś umknął mi ten link.
Dla mnie jesteś mistrzem. Zazdroszczę Ci żony (bez podtekstów) - moja tylko wymaga ale nie pomaga ;).
Poradnik naprawdę zacny. Do tego super foty!
andrzej_laskowski
24-07-2012, 13:03
Thx za odwiedziny wszystkim.
Widzę że temat nadal żyje. To fajnie, może komuś się naprawdę przydadzą moje doświadczenia.
Napiszę coś jak tylko znajdę dzień, lub dwa wolnego.
Póki co praca mnie przywaliła i nawet tu nie zaglądałem od miesiąca, lub dwóch.
Marioo007
27-07-2012, 16:19
Jestem pod wrażeniem fotek. Ciężko odwrócićod nich wzrok. Mega pomysły, bo dzięki nim fotki mają duszę. Poradnik pierwsza klasa. Pozdrowienia i tak trzymać!
zdjęcia boskie, modelka również :)
Takich fotek można tylko pogratulować
A za ten temat podziękować;)
czekam z niecierpliwością na nową porcję wiedzy :)
Klaniam sie bardzo nisko, zdjecia sa boskie, rewelacyjne, cudowne czy nie wiem jak jeszcze powiedziec :)
Po prostu mistrzostwo.
Czekam na wiecej nauki, kto wie kiedy wnuki zaczne bawic :0 bedzie jak znalazl !
Andrzeju,
rok się kończy a tu nic wiadomości nie przybyło... :(
czekam z niecierpliwością
griszadwa
11-12-2012, 20:14
Swietne foty i poradnik
Pytanie do andrzej_laskowski.
Czy obrabiasz komercyjnie fotki?
Czy przyjmiesz zlecenie na obróbkę kilku fotek?
Pozdr.
Leśny Władek
24-12-2012, 23:36
Andrzej odezwij się, wierni fani czekają...
Najlepszy wątek na forum. Jestem porażony zdjęciami i moja żona też :)
Masz dar chłopie, jakbyś książkę napisał w tym temacie to z miejsca kupie.
LudwikXVI
09-02-2013, 10:17
Obejrzałem fotki ... szczęka opada. Piękne !
panorama
17-02-2013, 18:25
Szkoda, że tak późno odnalazłem taki temat, dzięki za linki to twoich zdjęć z dzieciakami, są genialne! Gratulacje!
Robson_zg
14-04-2013, 23:45
miejmy nadzieje że temat nie umrze i Andrzej odezwie się nam tu jeszcze :)
andrzej_laskowski
15-07-2013, 21:46
miejmy nadzieje że temat nie umrze i Andrzej odezwie się nam tu jeszcze :)
Coś tam o technice napiszę jeszcze przed końcem wakacji.
ponieważ temat o dzieciakach - dziś na głównej gazeta.pl taki oto link
zanim klikniecie polecam doinstalowanie sobie dodatku do firefoxa "eliminator slajdów"
taki dodatek jest także do chrome - można oglądać bez klikania 30 razy
dość gadania - miłego oglądania
http://deser.pl/deser/51,111858,15288783.html#BoxSlotIIMT
superlama
18-01-2014, 01:29
ponieważ temat o dzieciakach - dziś na głównej gazeta.pl taki oto link
zanim klikniecie polecam doinstalowanie sobie dodatku do firefoxa "eliminator slajdów"
taki dodatek jest także do chrome - można oglądać bez klikania 30 razy
dość gadania - miłego oglądania
http://deser.pl/deser/51,111858,15288783.html#BoxSlotIIMT
Żadnych dodatków do przeglądarki - tutaj jest flickr autorki;) http://www.flickr.com/photos/75571860@N06/with/8981079303/
Andrzeju - czekamy na ciąg dalszy;)
Poradnik fajnie napisany, dużo wartościowych wskazówek :)
Pzdr, Piotrek
Ufff... Dobrze, że temat nie umarł. Oby tak dalej, róbmy zdjęcia dzieciom, bo to bardzo wdzięczny temat:-)
Ufff... Dobrze, że temat nie umarł. Oby tak dalej, róbmy zdjęcia dzieciom, bo to bardzo wdzięczny temat:-)
no właśnie miałem napisać abyśmy dorzucali tutaj inne ciekawe linki dotyczące fotografowania dzieci
dziś znowu na wybiórczej jest artykuł, poniżej link do strony autorki która fotografuje swoje śpiące dziecko w różnych aranżacjach
jak widać nie potrzeba wiele aby zrobić fajne zdjęcie dzieciakowi...
widać na zdjęciach że autorka w umiejętny sposób operuje także światłem
zapraszam do obejrzenia:
http://wengenninwonderland.com/
Świetny wątek :) Dużo ciekawych informacji a zdjęcia rewelacyjne. Mam nadzieję, że autor podzieli się jeszcze z nami kolejnymi wskazówkami :)
Dorzucę linka jakiego znalazłem jakiś czas temu. Dla mnie rewelacja :
http://jinkyart.com.au/photography/
dzięki Andrzej za dzielenie się wiedzą a i fotki zacne :)
babyandsmile
30-01-2014, 22:47
Zdjęcia przepiękne,gratuluję talentu !!
Fajnie napisany poradnik. Dzięki
Wysłane z mojego Note 3 przy użyciu Tapatalka.
kolejny link
http://kristinandkayla.blogspot.com/
fotograf z Kalifornii fotografuje swoje córki - fotki umieszcza na tym blogu, którego założył aby chora matka w szpitalu mogła widzieć co u jej wnuczek
i strona autora
http://www.jwlphotography.com/blog/
adam.dorozinski
10-02-2014, 23:57
To ja może też podrzucę linka.
http://www.flickr.com/photos/michellesimon/
i kolejny link...
uwaga - bardzo dużo zdjęć/klikania...
http://lab.carbonmade.com/projects/2693265#8
6-osobowa rodzinka we Francji
to jest chyba coś co się nazywa "szczęśliwe dzieciństwo..."
tutaj więcej info
http://www.swiatobrazu.pl/porywajacy-album-rodzinny-la-famille-30980.html
Sam często fotografuję dzieciaki tak więc z przyjemnością przejrzałem wątek.
Muszę przemyśleć zaopatrzenie się w jakiegoś telezoom'a.
No i chyba faktycznie wystaranie się o większą pomoc mojej lubej faktycznie może wyjść na dobre.
adam.dorozinski
28-04-2014, 12:16
To ja może dorzucę swoje dwa grosze, jako że z tematem fotografii dzieci (Dziecka, właściwie. Syna, konkretnie :D ) już trochę walczę, i rezultaty są chyba nietragiczne.
Foty młodego do sieci raczej nie trafiają, w sporadycznych przypadkach robimy wyjątek. To jeden z nich:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2014/04/13675609363_87c9d3c12b_z-2.jpg
źródło (https://flic.kr/p/mQt5dk)
A mój komentarz do całej tej imprezy jest taki, że jeśli chcecie fotografować własne dziecko, dobrze jest to robić często. Jak najczęściej. Od samego początku. Młody przyzwyczaił się do tego że aparat zawsze jest obecny, i traktuje go zupełnie naturalnie. I nie ma teraz żadnego problemu z czajeniem się za drzewem z teleobiektywem, żeby nie stresować "obiektu". Mojemu można przywalić i szerokim kątem niemal z przyłożenia, nie robiąc specjalnego wrażenia ;)
Teraz ma dwa i pół roku, i potrafi też całkiem zgrabnie współpracować. Miałem już przed obiektywem mniej ogarnięte całkiem dorosłe "modelki" ;-)
artuss811
01-05-2014, 12:54
Fajna foto choć sam troszkę inaczej bym kadrował
Wysłane z mojego GT-I9070 przy użyciu Tapatalka
helopawelo
01-05-2014, 19:36
Zgadzam sie z Adamem. Moja córka ma juz 2 latka i aparat zawsze był gdzieś blisko niej i teraz mam czasem wrażenie ze sama zaczyna grać gdy robię jej zdjęcia. Nawet blyskajace lampki i parasolki traktuje jako coś normalnego. Dzieci znajomych raczej sie boją lub sa mocno speszone jak celuje w nie obiektywem. I tu pomaga tu małe bezlustro z gibanym ekranem :D Druga sprawa ze po narodzeniu dziecka moja fotografia zmieniła sie z krajobrazowo-podrozniczej w portretowo dokumentalną :p
kolejny link
przed opaleniem polecam jednak włączyć zainstalować i włączyć dodatek do Firefoxa nazywający się Eliminator Slajdów
jak czytacie sporo gazeta.pl to świetna sprawa wtedy można po prostu oglądać strony
z obowiązku dodam jeszcze AdBlock i internet jest lepszy...
wracając jednak do dzieci
http://deser.pl/deser/51,111858,16212510.html?i=0&bo=1#Cuk
i link do strony autora zdjęć
http://www.chapter3d.com/
świetne kadry, światło, obróbka - jak dla manie mistrzostwo...
A mój komentarz do całej tej imprezy jest taki, że jeśli chcecie fotografować własne dziecko, dobrze jest to robić często. Jak najczęściej. Od samego początku. Młody przyzwyczaił się do tego że aparat zawsze jest obecny, i traktuje go zupełnie naturalnie. I nie ma teraz żadnego problemu z czajeniem się za drzewem z teleobiektywem, żeby nie stresować "obiektu". Mojemu można przywalić i szerokim kątem niemal z przyłożenia, nie robiąc specjalnego wrażenia ;)
Teraz ma dwa i pół roku, i potrafi też całkiem zgrabnie współpracować. Miałem już przed obiektywem mniej ogarnięte całkiem dorosłe "modelki" ;-)
Owszem, warto dzieci do tego przyzwyczaić, ale moi mimo przyzwyczajania "od małego" teraz w wieku 11 lat mówią np. na wycieczce: tata - trzy zdjęcia!
Ale z drugiej strony bardzo lubią oglądać wspólnie własne zdjęcia z przed kilku lat...
no właśnie miałem napisać abyśmy dorzucali tutaj inne ciekawe linki dotyczące fotografowania dzieci
Taki?:
http://www.billgekas.com/p1014938437
PiotrekW
04-07-2014, 08:21
Ten temat powinien zostać przyklejony dla większej widoczności dla użytkowników forum. Dziś pierwszy raz na niego przypadkiem trafiłem.
Andrzej jako jeden z nielicznych dzieli się swoim warsztatem, pisząc o wszystkim od A do Z, a nie samymi ogólnikami jak większość. Chwała mu za to! No i prośba o więcej... :)
Jest szansa na reaktywację i ponowny upload zdjęć do opisu np. do posta nr #28 ?
Z góry dzięki!
Przyłączam się do prośby, oczarowany.
chyba będę najczęstszym dorzucaczem (co to za dziwne słowo mi wyszło?) linków od tego wątku
jakiś czas temu natknąłem się na zwyciężczynię konkursu na najlepszą fotoksiążkę, tutaj link
http://kfotoksiazka.nazwa.pl/index2.php?option=com_souteze12&view=soutez&id=500950&rocnik=2012
dziś o tym pisze także gazeta...
http://izabelaurbaniak.blogspot.com/2014/07/summertime-2014.html
ciekawe spojrzenie na dzieci...
chyba wszyscy widzą na tych zdjęciach szczęście dzieci, własne dzieciństwo...
i kolejny link... tutaj mega kolory... i perfekcja w każdym calu...
http://ljhollowayphotography.com/children/
krzys__69
21-08-2014, 00:29
Pierwszy link extra, drugi .........
http://www.kapuschinsky.com/childhood-unplugged-the-simple-life.html
Linki nie działają te pierwsze, a wątek bardzo ciekawy i trzeba koniecznie przywrócić go do życia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.