Zobacz pełną wersję : ISO auto czy nie?
wegejazz
14-02-2007, 16:34
Tak się zastanawiam jak często korzystacie z tej opcji. Sami ustawiacie ISO czy jednak zostawiacie to automatowi? Taka mała ankieta :)
Nigdy nie auto.
Zawsze mam aparat na A, a ISO na 200 (bo 100 w D50 nie ma) i to są moje parametry wyjściowe.
Jeśli jest za ciemno to zwiększam ISO, zmniejszam przysłonę lub jeszcze inne zabiegi zależnie od efektu jaki chcę uzyskać...
dodam jeszcze, że ISO 1600 w D50 jest całkiem "używalne" ;)
nigdy nie polagam na tym automacie, ISO zawsze z ręki :)
nigdy nie polagam na tym automacie, ISO zawsze z ręki :)
szczególnie, że nawet w D50 można je szybko zmieniać kombinacją 2 klawiszy z body
czasami, jak mnie podkusi skoczyc na focenie zwierzakow, to ustawiam Auto ISO.
Daje sobie wtedy obciecie na czas 1/200 i iso max do 800
wegejazz
14-02-2007, 16:49
Dzięki za info :) tak z ciekawości korzystacie z ISO 1600, aparat mam krótko ale bardzo rzadko sięgam po tę czułość, szumy straszne, więc pytanie po co taka czułość w aparacie?
szczególnie, że nawet w D50 można je szybko zmieniać kombinacją 2 klawiszy z body
Co przez to rozumiesz? Bo ja zmieniam klawiszem i kółkiem, szybciej mi nie trzeba :)
więc pytanie po co taka czułość w aparacie? Zeby moc w ogole zrobic zdjecia, kiedy jest taka potrzeba. :) Wolalbys jej nie miec? Ostatnimi czasy fotografuje glownie na ISO 1600. :)
ja korzystam z ISO 1600, a szumy wtedy wcale nie są takie straszne
szczególnie na odbitkach najmniej je widać
nie po to robi się zdjęcia żeby je ciągle w powiększeniu 1:1 na ekranie komputera oglądać ;)
Co przez to rozumiesz? Bo ja zmieniam klawiszem i kółkiem, szybciej mi nie trzeba :)
to miałem na myśli, pomyliło mi się :P
strangelove
14-02-2007, 17:10
A ja zawsze uzywam Auto ISO dziala bez zastrzezen.
Tak wiec jak jest jasno to mam 200 a jak ciemniej to mi samo podbija. Czyli auto iso robi dokladnie to co ja sam bym robil, ale szybciej. Ba powiem, ze jest nawet lepsze niz krecenie kolkiem, bo zamiast krokow co 1ev sa 1/3 wiec potrafi tylko delikatnie podbic ISO czego ja sam nie umiem :-) [D50].
Wylaczm tylko jak foce ze statywu, albo z SB-600, bo tylko wtedy nie ma to sensu.
Zadnych wad nie widze, no ale oswieccie mnie.
pozdro
Strangelove
BTW ktoś gdzieś kiedyś pisał (na jakimś forum, może nawet tu), że dla D70 przy ISOAuto dostępne są czułości "pośrednie", których nie można wybrać z menu ani kółkiem - patrz post powyżej.
No właśnie. Nie rozumiem dlaczego tak unikacie tego AUTO ISO - za mało profi to jest, czy jak? Nie rozumiem dlaczego jak ognia unikacie wszelkiej automatyki. Przecież to jest wygodne i dlatego to wymyślono, a jeśli do tego jeszcze body ma wyświetlane w wizjerze: przysłonę, czas i ISO, to już nic nie rozumiem z tego zadęcia na "manuala". Wymyślono to wszystko po to, żeby sobie życie ułatwić, żeby wybrać jeden lub dwa istotne parametry i szybko ustawiać je kółkami, a dobór reszty parametrów pozostawić automatowi i tyko kontrolować w wizjerze. Przecież, jeśli jest zbyt ciemno lub zbyt jasno, to zdjęcia i tak zrobić się nie da. Nawet jak sobie ustawicie tryb całkowicie manualny. A w trybie M zazwyczaj ustawiacie parametry "na drabinkę", czyli też korzystacie z automatyki, tyko w mniej wygodny sposób. Zgoda, każdy może się przyzwyczaić do jakiegoś tam sposobu ustawiania parametrów ekspozycji, ale dlaczego nie robić tego szybciej, wygodniej i dokładniej?
Adam Trzcionka
14-02-2007, 17:32
nie unikam, używam w d50 i jestem więcej niż zadowolony. automat dobiera mi niedostępne w manualu progi ISO, jak 500, 640 itd. . od 400 miałbym od razu skok do 800, a tak zyskuję wartości pośrednie.
Dokładnie, jak mówi JK. Miałem właśnie zapytać, czy Koledzy wyłączają ISO auto kosztem ewentualnego niedoświetlenia zdjęcia...?
chyba mnie przekonaliście
pobawiłem się trochę na ISO auto i odpowiada mi to
aparat jest na tyle mądry że po podniesieniu lampy ustawiając ISO nie sugeruje się światłem tylko tym że lampa zadziała i ustawia mi najmniejsze wybrane przeze mnie ISO czyli 200 ;)
fajna sprawa
mam nadzieję, że z Sabinką będzie robił to samo...
JK dobrze gada :) Wódki mu ! :)
Jacek Wrzesińsk
14-02-2007, 18:43
JK dobrze gada :) Wódki mu ! :)
Jak się człowiek wódki napije to się iso auto przyda:mrgreen: !
No właśnie. Nie rozumiem dlaczego tak unikacie tego AUTO ISO
Zalezy od sytuacji. Jak robisz sport to lepjej uzywac trybu S, jak ci zalezy na grze w GO to wybierasz A, a jak chcesz sie bawic w reportera to dajesz auto ISO i cykasz nie zawracajac sobie glowy ustawieniami. Kazda sytuacja wymaga innego trybu PSAM.
Gawronnek
14-02-2007, 19:13
ja tez przychylam się do opcji AUTO ISO, szczególnie w sytuacji gdy tak jak w D80 można sobie wstępnie wybrać ustawienia czasu przy którym ISO ulegnie podwyższeniu, a także wybrać maksymalna wielkość ISO, opcja jest szczególnie przydatna przy gwałtownie zmieniających się warunkach oświetleniowych, zaoszczędza czasu na grzebanie w menu
wegejazz
14-02-2007, 19:19
ja tez przychylam się do opcji AUTO ISO, szczególnie w sytuacji gdy tak jak w D80 można sobie wstępnie wybrać ustawienia czasu przy którym ISO ulegnie podwyższeniu, a także wybrać maksymalna wielkość ISO, opcja jest szczególnie przydatna przy gwałtownie zmieniających się warunkach oświetleniowych, zaoszczędza czasu na grzebanie w menu
Mam d70s od niedawna i może nie doczytałem jeszcze, czy takie ustawienia są tam może dostępne?
Mam d70s od niedawna i może nie doczytałem jeszcze, czy takie ustawienia są tam może dostępne?
W D50 można minimalną migawkę ustawić ale ISO już się nie doszukałem więc pewnie w D70s jest podobnie...
Działa to tak że kiedy będzie za mało światła żeby uzyskać ustawioną szybkość migawki (nie chodzi tu o tryb S), aparat sam automatycznie podwyższa ISO do potrzebnej mu wartośći....
Auto ISO jest bardzo ciekawą opcją, więcej na ten temat:
http://www.cyberfoto.pl/szkola-fotografowania-ksiazka-on-line/60567-autoiso-w-praktyce-mini-poradnik.htm
Pozdrawiam
Jak się człowiek wódki napije to się iso auto przyda:mrgreen: !
Szanowny Panie Jacku Wrzesiński. Zamiast popijać wódkę proponuje przejść na coś mniej procentowego, a jak już Ci przestanie we łbie szumieć, to proponuję poczytać, pomyśleć i popróbować. AUTO ISO działa we wszytskich trybach A, S, w trybie M również. Można więc dość dowolnie zmieniać czas i przysłonę w zależności od potrzeb, a odpowiednią czułość ustawi automat w aparacie. Jest tylko jeden warunek prawidłowego dzialania tej funkcji. Trzeba przeczytać, zrozumieć i włączyć - oczywiście tylko wtedy, kiedy warto to włączyć.
kurkuror
14-02-2007, 22:52
Panowie macie racje auto ISO jest dobre, a najlepsze dla amatorów kturzy jeszcze nie umieja płynnie zmieniac parametrówi dokładnieokreslac jakie one maja byc ( jak JA) a czasem nawet jak nas cos zaskoczy i chcemyto uwiecznic a
ISO jest według nas /was złe i nie ma czasu na jego zmiane-- wtedy gdy mamy automat włączony to niue martwimy sie ze cos przegapimy
Prawie masz rację, ale tylko prawie. Z AUTO ISO jest podobnie jak z kalkulatorem. Kalkulatory, jak wszyscy wiedzą, są produkowane tylko dla amatorów, bo profesjonaliści ich nie uzywają, tylko biorą kartkę, ołówek, rozwijają funkcję sinus (albo inną) w szereg i sobie to wszystko liczą na piechotę - jak to na profesjonalistów przystało. Toż to jawna głupota. W dziedzinie takich kalkulatorowych obliczeń, różnica pomiędzy amatorem i profesjonalistą jest taka, że profesjonalista potrafi to zrobić na kartce papieru, a amator nie potrafi, ale obaj używaja kalkulatorów, bo właśnie po to wymyślono kalkulatory, żeby nie trzeba było tego robić ręcznie (nawet jeśli ktoś wie jak to zrobić), tylko automatycznie - szbciej i wygodniej i dokładniej niż ręcznie. Tak samo jest z automatyka we współczesnym aparacie. Z AUTO ISO również tak jest.
wegejazz
14-02-2007, 23:18
Nie wiedziałem, że temat, który poruszę tak się rozwinie :). Dzięki temu dowiedziałeś się paru ciekawych rzeczy :)
Megazordon
14-02-2007, 23:29
Kiedyś słyszałem (wtedy jeszcze byłem kompletnym laikiem z zakresu fotografii), jak dwóch moich kolegów rowerzystów (oni się fotografią wtedy interesowali) podczas jazdy kłóciło się o przewagę auto na manualem i jeden z nich bardzo mądrą moim zdaniem rzecz powiedział: "A umiesz zmierzyć światło? To powiedz mi jakie teraz jest światło." I skwitował, że aparat to potrafi i właśnie po to jest to całe Auto. I ja się z tym całkowicie zgadzam, chociaż z Auto praktycznie nie korzystam, chociaż kiedyś mnie pokarało, bo na jednym z wyścigów rowerowych robiłem zdjęcia w ciemnym lasku a potem wybiegłem na bardzo oświetloną polane. ISO Auto pewnie by zdjęcia uratowało, a tak, wszystkie poszły do kosza.
No właśnie. Nie rozumiem dlaczego tak unikacie tego AUTO ISO - za mało profi to jest, czy jak? Nie rozumiem dlaczego jak ognia unikacie wszelkiej automatyki.
A kto powiedział, że ktokolwiek unika wszelkiej automatyki? Poza iso auto osobiście używam wszystkiego automatycznego, co mi się wydaje przydatne - A, S, drabinki w M i innych autofokusów :)
december
15-02-2007, 09:49
nie polecam. troche testowalem ten tryb i lybi użyć wyższego iso, niż to na prawdę potrzebne
lupus771
15-02-2007, 13:37
Iso auto jest dobre ale nie w każdych warunkach. Ja robię dużo zdjęć w lesie w kiepskich warunkach oświetleniowych więc iso auto bardzo szybko ustawia iso1600 a wtedy spada jakość fotek niestety. Wolę ustawić ręcznie na iso 800 mieć niedoświetlone zdjęcia ale jakościowo lepsze.
Zbigniew
15-02-2007, 14:18
Skoro coś na kształt ankiety, to odpowiadam - ISO zawsze ręcznie, 90% tryb A. Bardzo rzadko wykorzystuję powyżej ISO1250, prawie nigdy powyżej 1600.
Gawronik
15-02-2007, 17:28
Auto ISO raczej bardzo sporadycznie - zdażyło się w górach przy kiepskiej pogodzie ustawić tak aby czas nie spadł poniżej 1/30, ale raczej staram sie na jak najniższym ISO, a wysokie ISO, tak z 800 to miałem przy zwiedzaniu jaskiń bo lepiej mieć fotki z szumem jak groch lub śnieg niż nie mieć ich wcale a w jaskiniach jak to w jaskiniach z lampą nie zawalczy się ze światłem.
a Jaskinia to Jaskinia Bielska na Słowacji
Michal Puchacz
15-02-2007, 17:53
Skoro coś na kształt ankiety, to odpowiadam - ISO zawsze ręcznie, 90% tryb A. Bardzo rzadko wykorzystuję powyżej ISO1250, prawie nigdy powyżej 1600.
Ja podobnie jak Zbyszek. 80 % tryb A, pozostałe w trybie S - tak mniej więcej. No może P czasami ustawiam, jak używam wbudowanej lampy błyskowej, ale czynię to niezmiernie rzadko.
ISO powyżej 800 raczej nie stosuję.
Auto iso jakoś mnie jednak nie przekonuje. Może to i błąd.
Panowie, może poczytajcie jak to AUTO ISO działa, bo chyba nie wiecie o czym mowa. Otóż automat zwany AUTO ISO z założenia dąży do utrzymania czułości na najniższym możliwyn poziomie. Jeśli światła jest zbyt mało, a wybierzecie tryb A, to automat ustawia najniższą możliwą czułość i zaczyna działanie od stopniowego wydłużania czasu ekspozycji. Dopiero wtedy, gdy z tym wydłużaniem czasu dojedzie do ustawinego limitu podnosi ISO o jedną działkę, jeśli to nie pomaga to o dwie działki, i tak dalej. Ale robi to przy ustawionej kółkiem przysłonie i najdłuższym dozwolonym czasie. Jeśli podczas tej analizy czas będzie krótszy od ustawionego limitu, to ISO będzie najmniejsze z możliwych. Jeśli wybierzecie tryb S, to automat ustawia najmniejszą możliwą czułość i zaczyna od zwiększania otworu przysłony, aż dojedzie do pełnego otworu. Jeśli już bardziej nie może otworzyć przysłony, to stopniowo zwiększa czułość - innego wyjścia nie ma. A co się dzieje w trybie M? ustawiacie kółkami zarówno przysłonę, jak też czas, a automat dobiera do wybranych przez was ustawień najmniejszą możliwą czułość, czyli ISO. Inaczej tego rozwiązać nie można, bo jest to robione dokładnie tak, jak wykonuje to każdy myślący operator cyfrowej puszki, tylko że o wiele dokładniej i szybciej. Czy tak trudno przeczytać o tym w instrukcji i sprawdzić praktycznie jak to działa?
Zbigniew
15-02-2007, 18:05
Panowie, może poczytajcie jak to AUTO ISO działa, bo chyba nie wiecie o czym mowa. Otóż automat zwany AUTO ISO z założenia dąży do utrzymania czułości na najniższym możliwyn poziomie. (...) Czy tak trudno przeczytać o tym w instrukcji i sprawdzić praktycznie jak to działa?
JK, atakujesz nas jak byśmy twierdzili, że auto ISO to zło, że nie używamy go ponieważ jest jak tryb zielony, itd. Ja po prostu stwierdziłem stan faktyczny - nie używam bo nie miałem takiej potrzeby. Również nie stosuję przy robieniu zdjęć trybu B&W, jak też nie robię zdjęć gdy pada zbyt duży deszcz.
Ja nikogo nie atakuję, tylko czytając Wasze wypowiedzi dochodzą do wniosku, że większość nie wie jak ta funkcja działa i do czego może się przydać. Nie chcecie, nie używajcie. W końcu zamiast jechać na wczasy samochodem, można też jechać na wrotkach.
Michal Puchacz
15-02-2007, 18:20
Panowie, może poczytajcie jak to AUTO ISO działa, bo chyba nie wiecie o czym mowa. ?
Otóż czytałem ale i tak nie używam. O programach tematycznych też se czytnąłem i też nie używam :-). To jakieś dziwne jest ?
Po co tyle emocji...? Każdy może używać, czego chce i jak chce, póki nikomu nie robi krzywdy; może nawet porysować swój obiektyw gwoździem.
A dyskusja nawet interesująca, i w jej wyniku np. Odie83 przekonał się do ISOAuto. Może stwierdzi, że ułatwia mu to życie...?
A jeśli tak, to warto było podyskutować chyba?
Ja nikogo nie atakuję, tylko czytając Wasze wypowiedzi dochodzą do wniosku, że większość nie wie jak ta funkcja działa i do czego może się przydać. Nie chcecie, nie używajcie. W końcu zamiast jechać na wczasy samochodem, można też jechać na wrotkach.
Święte słowa!!!
Przeczytajcie sobie mój post na początku tematu. Napisałem, że nigdy nie używam ISO auto, a teraz mam go włączone cały czas. Ja też czytając wypowiedzi niektórych stwierdzam, że ich niechęć wynika po prostu z niewiedzy jak to działa. Polecam wszystkim przeczytanie ze zrozumieniem wyjaśnień na ten temat jakie napisał wyżej JK. ISO auto w niczym nie przeszkadza i działa tak jak byśmy sobie tego życzyli. Jedyna ewentualność, w której bym wyłączył to foty na statywie z długimi czasami. Ta funkcja nawet jest na tyle mądra, że wiedząc że jest otwarta lampa od razu ustawia najmniejsze ISO nawet jeśli jest zupełnie ciemno. Poprawię tylko JK i napisze, że ten system zwiększa ISO o mniejsze wartości niż jedna działka więc w sumie jest to lepsze rozwiązanie bo np, sami nie ustawimy (w D50) czułości 280 a on to potrafi. My ręcznie musielibyśmy dać 400 gdzie szumy mogą już być zauważanie większe, a do poprawnej ekspozycji wystarczyło 280.
Przekonałem się do tej funkcji po kilku minutach użytkowania.
Naprawdę świetna rzecz, z której nie zdawałem sobie sprawy :)
Iso auto jest dobre ale nie w każdych warunkach. Ja robię dużo zdjęć w lesie w kiepskich warunkach oświetleniowych więc iso auto bardzo szybko ustawia iso1600 a wtedy spada jakość fotek niestety. Wolę ustawić ręcznie na iso 800 mieć niedoświetlone zdjęcia ale jakościowo lepsze.
Powyżej przykład kogoś, kto nie do końca rozumie jak to działa...
Nie bądź, Odie83, taki pochopny. Może gość robi w lesie ze statywu albo ma łapę stabilną jak Renata Mauer?
Nie bądź, Odie83, taki pochopny. Może gość robi w lesie ze statywu albo ma łapę stabilną jak Renata Mauer?
:mrgreen:
Albo po prostu robi na "S" skoro przy zmniejszeniu ISO jego fotka będzie niedoświetlona, a nie poruszona przez dłuższy czas ekspozycji :twisted:
Czyli "S" to "statyw"? :)
A inne literki z kółka...?
No, ale dryfujemy z tematu w stronę działu "Humor" i zaraz ktoś da nam po uszach...
Czyli "S" to "statyw"? :)
A inne literki z kółka...?
No wiec tak:
S (tak jak napisales) - statyw
M - to jak robisz zdjecia z murku (zamiast statywu)
Auto - to ponoc jak autem sie jedzie , to w tym trybie sie robi zdjecia (jak w reklamie panasonica lumix)
A - to chyba Austria, jak jestes w Austrii wlaczasz ten tryb, bo w tym kraju sa specyficzne warunki oswietleniowe itd..
Jak cos to pytac...
;)
A na powaznie to tez na dniach pobawie sie z tym autoISO :)
Teraz ja. Nigdy nie używałem iso auto bo szumy doprowadzają mnie do płaczu. Na samym począdku porobiłem troche na 1600 i tak się zraziłem że jechałem na 200 -400 (i koniec) przez następny rok. Później jednak troche mi przeszło. Jak robiłem ostatnio zdjęcia w teatrze to wskoczyłem aż na 1250. Szumy widoczne i dla mnie za duże. Najbardziej oczywiście na ciemnych fragmentach zdjęcia, ale nie czarnych. Brązowy sweter to już masakra. Musiałem ściągać neatImage. Niektóre się przymydliły i taka to robota. Tak naprawde w tym teatrze powinno być 1600 bo miałem poruszone co po niektóre. Z tym że 1600 to już nie wiem co by to było. Z trzciej strony, jak robie do gazety (codzienna i średni papier) to szumy w ogóle nie mają znaczenia, bo na tym druku nie widać i miesza się fakturą maszyny drukarskiej. WNIOSEK: Wszystko zależy. Ja lubie czyste foto (osobiście). Ziarno fajne ale tylko z analoga. U cyfry to ułomność. Zawsze ISO na manualu.
No wiec tak:
S (tak jak napisales) - statyw
M - to jak robisz zdjecia z murku (zamiast statywu)
Auto - to ponoc jak autem sie jedzie , to w tym trybie sie robi zdjecia (jak w reklamie panasonica lumix)
A - to chyba Austria, jak jestes w Austrii wlaczasz ten tryb, bo w tym kraju sa specyficzne warunki oswietleniowe itd..
Jak cos to pytac...
;)
A na powaznie to tez na dniach pobawie sie z tym autoISO :)
A PASM to - PASMo (udręk), dla niektórych :)
Teraz ja. Nigdy nie używałem iso auto bo szumy doprowadzają mnie do płaczu. Na samym począdku porobiłem troche na 1600 i tak się zraziłem że jechałem na 200 -400 (i koniec) przez następny rok. Później jednak troche mi przeszło. Jak robiłem ostatnio zdjęcia w teatrze to wskoczyłem aż na 1250. Szumy widoczne i dla mnie za duże. Najbardziej oczywiście na ciemnych fragmentach zdjęcia, ale nie czarnych. Brązowy sweter to już masakra. Musiałem ściągać neatImage. Niektóre się przymydliły i taka to robota. Tak naprawde w tym teatrze powinno być 1600 bo miałem poruszone co po niektóre. Z tym że 1600 to już nie wiem co by to było. Z trzciej strony, jak robie do gazety (codzienna i średni papier) to szumy w ogóle nie mają znaczenia, bo na tym druku nie widać i miesza się fakturą maszyny drukarskiej. WNIOSEK: Wszystko zależy. Ja lubie czyste foto (osobiście). Ziarno fajne ale tylko z analoga. U cyfry to ułomność. Zawsze ISO na manualu.
Zakładamy, że masz przy sobie tylko Sigmę 2.8. Jest tak ciemno, że na A aparat ustawia Ci przy ISO 200 i f2.8 1/30 sek. przy 50mm ogniskowej... Co wtedy robisz?
Haha, widzisz Odie, 1600 ustawione recznie mniej boli :)
Ja tam doceniam w autoISO wartosci posrednie, czasem wole miec 1250 z automatu niz 1600 w manualu. Niby niewiele, ale zawsze cos. Nie rozumiem batalii przeciw automatyce, tym bardziej, ze w tym wypadku ta automatyka jest w pelni kontrolowana (co innego taki AWB, ktorego dzialanie to wypadkowa fazy ksiezyca, srednich opadow w pakistanie w roku swini i nawet matka natura nawet nie wie czego jeszcze). Inna sprawa, ze lubie sobie podlubac przy zdjeciu, pokrecic i ustawic wszystko manualnie, bo choc zajmie to wiecej czasu, to daje radoche fotografowania :)
Zakładamy, że masz przy sobie tylko Sigmę 2.8. Jest tak ciemno, że na A aparat ustawia Ci przy ISO 200 i f2.8 1/30 sek. przy 50mm ogniskowej... Co wtedy robisz?
Zwększam iso na 800, jak się okiekt rusza to nawet na 1000 ale już z bólem, siła wyżasza albo (i) jak się da, to podchodze bliżej zmniejszjąc ogniskową i dalej ISO 800 albo 640-500. Ewentualnie (a tak bym właśnie zrobił) wyciągam sabine na sufit i deseczka odbijająca ewentualnie z dyfuzorem. Jak się nic nie rusza to zabieram statyw i wale na iso 200 lub 320 bez lampy albo z, ale na rear. Kurcze, wszsystko jest względne
Zakładamy, że masz przy sobie tylko Sigmę 2.8. Jest tak ciemno, że na A aparat ustawia Ci przy ISO 200 i f2.8 1/30 sek. przy 50mm ogniskowej... Co wtedy robisz?
włączę się. Przestawiam ISO na 400 - ostatnie przeze mnie akceptowalne i przymykam obiektyw do 4 bo na pełnej dziurze słabo pracuje, a i GO wtedy będzie większa, a prawdopodobnie taka bedzie mi optymalna.
nie cierpię wysokich czułosci. Jak jest ciemno nie podnoszę czułosci. Po prostu nie robię wtedy zdjęć na zastanym świetle. Albo uzywam lampy, albo nie wyciagam w ogóle aparatu. To taki nawyk ze slajdów.
Auto ISO by mnie myliło. Pokazywało by parametry (czas, przysłona) z których by wynikało, że mogę robic zdjęcia. Szkoda czasu na takie zdjecia (albo inaczej - zal potem ogladając wyniki)
Oczywiscie zalezy co kto robi i czy się w czyms specjalizuje. Ja robię niektóre tematy - innych nie tykam. Nie robie reporterki i sportu. A fotografia "artystyczna" w ciemnosci jest do d... jakościowo.
to sa moje poglądy i pewnie nawet większość sie z tym nie zgadza.
ja bym jednak radził pewna specjalizację i nie robienie zdjęć za wszelką cenę.
(może sie już za dużo nafotografowałem?)
Zwększam iso na 800, jak się okiekt rusza to nawet na 1000 ale już z bólem,
no widzisz
ISO auto robi dokładnie to samo. Zwiększa czułość dokładnie o tle ile potrzebuje żeby wyrobić się z ustawionym przez Ciebie minimalnym czasem migawki ;)
Ewentualnie (a tak bym właśnie zrobił) wyciągam sabine na sufit i deseczka odbijająca ewentualnie z dyfuzorem.
miałem na myśli ten las właśnie... ;]
Jak jest ciemno nie podnoszę czułosci. Po prostu nie robię wtedy zdjęć na zastanym świetle. Albo uzywam lampy, albo nie wyciagam w ogóle aparatu.
Też miałem takie przyzwyczajenie i mówiłem sobie: "nie robię w ogóle zdjęcia bo jest za ciemno"
ale teraz myślę inaczej: "lepiej mieć trochę zaszumione zdjęcie niż nie mieć go wcale"
z resztą w D50 ten szum nie jest wcale taki straszny nawet przy 1600...
Też miałem takie przyzwyczajenie i mówiłem sobie: "nie robię w ogóle zdjęcia bo jest za ciemno"
ale teraz myślę inaczej: "lepiej mieć trochę zaszumione zdjęcie niż nie mieć go wcale"
z resztą w D50 ten szum nie jest wcale taki straszny nawet przy 1600...
1. po co zdjęcie złe technicznie? co mi po zdjeciu które nic mi nie da? chyba, że to po prostu fotograficzna dokumentacja.
2. szum to nie jedyny minus, a nawet nie najistotniejszy minus (w ogóle to nawet czasami szum jest fajny, można go wprowadzic celowo przy dobrym swietle)
Fotografia to rejestrowanie swiatła. Jak jest kiepskie swiatło to sa kiepskie zdjęcia. nie chodzi o szumy, ale o tonalność, brak ostrej krawędzi itd, itd.
sprocket
16-02-2007, 00:48
Szkoda ze D50 np. nie widzi jeszcze wlaczonego VR-a (przetestowalem:)) w trybie auto iso.
Zamiast zwiekszac iso mozna wlaczyc VR i zejsc znacznie z czasem.
Jaaasne. Szczególnie przy zdjęciach sportowych VR to umożliwi. Zdjęcie biegnącego człowieka też zrobisz na 1/30 sekundy?
sprocket
16-02-2007, 00:57
JK chodzilo mi o zdjecia w slabym swietle w nocy ale......:) taki automat by widzial ze cos sie szybko porusza i zwieksze iso a nie wlacza VR-a to juz calkiem by byl kosmos.
no widzisz
ISO auto robi dokładnie to samo. Zwiększa czułość dokładnie o tle ile potrzebuje żeby wyrobić się z ustawionym przez Ciebie minimalnym czasem migawki ;)
miałem na myśli ten las właśnie... ;]
Właśnie tak oglądnołem troszkę to auto. Źadnej zabawy bo jest późno i mi się już nie chce. Ale sprawdze to przy najbliższej okazji i dam znać. p.s dlaczego w d50/70 nie dali iso rzędu 25/50/100? To było by idealne do pięknych krajobrazów czy studia. Czy to było nie możliwe do wykonania? czy co?
Właśnie tak oglądnołem troszkę to auto. Źadnej zabawy bo jest późno i mi się już nie chce. Ale sprawdze to przy najbliższej okazji i dam znać. p.s dlaczego w d50/70 nie dali iso rzędu 25/50/100? To było by idealne do pięknych krajobrazów czy studia. Czy to było nie możliwe do wykonania? czy co?
tak samo można pytać np. o podświetlenie górnego LCD i o firmowego gripa do D50...
nie wiadomo... i pewnie nigdy się już nie dowiemy...
a przetestowanie auto ISO polecam ;)
Tak się zastanawiam jak często korzystacie z tej opcji. Sami ustawiacie ISO czy jednak zostawiacie to automatowi? Taka mała ankieta :)
ISOauto to bardzo dobra funkcja. Gdy miałem D50 to zawsze ustawiałem ISO na automat i maksymalną długość czasu migawki na 1/125s przy obiektywie 18-50 2.8. Zalety tego rozwiązania są dwie. Pierwsza to taka, że aparat sam podnosi czułość, którą i tak musiał bym podnieść ręcznie, aby prawidłowo wykonać zdjęcie. Druga to taka, że ręcznie czułość w D50 ustawia się co 1ev, a automat ustawia co 1/3ev. dodam, że bardzo brakuje mi tej funcji w 400D.
Pozdrawiam
lupus771
16-02-2007, 14:42
Powyżej przykład kogoś, kto nie do końca rozumie jak to działa...
Jeśli tak to świetnie rozumiesz to wytłumacz wszystkim jak zrobić zdjęcie na isoauto żeby czułość nie wskoczyła powyżej iso 1000. Może jest jakieś ograniczenie o którym nie wiem???
Jeśli tak to świetnie rozumiesz to wytłumacz wszystkim jak zrobić zdjęcie na isoauto żeby czułość nie wskoczyła powyżej iso 1000. Może jest jakieś ograniczenie o którym nie wiem???
O ile wiem, w D80 jest ogranicznik. W D70(s) i D50 nie ma.
Dokladnie tak jak napisal ekonet.
W D200 masz mozliwosc ustawienia minimalnego czasu i maksymalnego ISO.
Z tego co pamietam w D70 nie daje sie ustawic maksymalnego ISO.
włączę się. Przestawiam ISO na 400 - ostatnie przeze mnie akceptowalne
...
Auto ISO by mnie myliło. Pokazywało by parametry (czas, przysłona) z których by wynikało, że mogę robic zdjęcia.
Wystarczy ustawić maksymalne ISO na 400 i będziesz miał dokładnie tak jak chcesz. Nadal uważasz, że to zły pomysł? :)
Osobiście nie używam Auto ISO, bo tak jak Jacek_Z nie akceptuję wysokich czułości, a w D50 nie ma niestety możliwości ustawienia maksimum.
Jeśli tak to świetnie rozumiesz to wytłumacz wszystkim jak zrobić zdjęcie na isoauto żeby czułość nie wskoczyła powyżej iso 1000. Może jest jakieś ograniczenie o którym nie wiem???
...a dlaczego ma nie wskakiwać skoro warunki oświetleniowe tego wymagają a większego otworu przysłony nie możesz już ustawić?
Niby jak zrobisz zdjęcie (nie licząc tych ze statywu bo wtedy tak jak pisałem ISO auto należy wyłączyć na ten czas) kiedy warunki oświetleniowe przy danej przysłonie wymagają ISO 1200-1600, żeby uzystać tak szybką migawkę, aby zdjęcie nie było poruszone? Masz chwyt jak Renata Mauer? jak już ktoś napisał... ;)
"Wolę ustawić ręcznie na iso 800 mieć niedoświetlone zdjęcia ale jakościowo lepsze."
Zalezy od definicji jakosci.
"Jaaasne. Szczególnie przy zdjęciach sportowych VR to umożliwi. Zdjęcie biegnącego człowieka też zrobisz na 1/30 sekundy?"
Tez mnie zawsze smieszy slepa fascynacja antyszejkami ;)
Bardzo przydatna rzecz, ale... tylko czasami.
Co do AutoISO, uzywam w razie potrzeby, chociaz czesciej manual, z przyczyn takich, jak Jacek Z. (mylace wskazania i brak jakosci niezbednej, aby focenie bylo celowe)
Czasem taki automat potrafi d... uratowac. Jezeli dobierzemy czas do ogniskowej, a przyslone do GO, to praktycznie tylko ISO nam zostaje do manipulacji.
Czy ma byc auto? Kwestia wygody, akceptacji i potrzeb.
W D80 konfiguruje sie to naprawde sensownie.
Bogdan 26
16-02-2007, 22:41
brawo tak trzeba robić nikon stworzył niesamowitą maszynę o ogromnych mozliwościach trzeba je stale zgłębiać poznawac i wykorzystywac w praktyce a przedewszystkim nie bac się
Wszystko zależy od potrzeby danej chwili. Robiąc zdjęcia na zlecenie do np. reklamy na AutoISO nie zdecydował bym się -to samo robiąc zdjęcia nocne kiedy pod ręką jest statyw. Fotografując jakąś imprezę z nastawieniem na tzw reporterkę czemu nie ? Zdjęcia w iso 1600 a nawet więcej, na potrzeby www wyglądają bardzo dobrze i nie trzeba szaleć z jakością.
A to zdjęcie, które wymagało użycia iso 1600 -czas o ile pamiętam 1/60s. AutoIso czasem bardzo pomaga.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://212.51.209.43/~fatman/cyber/Agniesia3.jpg)
Wszystko zależy od potrzeby danej chwili. Robiąc zdjęcia na zlecenie do np. reklamy na AutoISO nie zdecydował bym się -to samo robiąc zdjęcia nocne kiedy pod ręką jest statyw. Fotografując jakąś imprezę z nastawieniem na tzw reporterkę czemu nie ?
rozsądne podejście.
ja zwróciłbym uwagę na cos innego.
producenci coraz wiecej funkcji wpakowują w body. Jaki tego efekt? Użytkownik ma do opanowania sporo niuansów, musi pamiętać o przestawianiu funkcji w menu - bo w innych warunkach takiej funkcji sie nie da, trzeba inną itd, itd. Zmienia się body - znowu trochę inaczej konfiguracja i zasady działania (np synchro 1/500s w hybrydowych d50 i 70 kieruje sie innymi zasadami niz w szczelinowych d80, d200 i wyższych).
W efekcie - uczymy sie obsługi aparatów i technologii tam wpakowanych - by zrobic zdjęcie musimy wiedziec jakie algorytmy skracania czasów producent przewidział w jakiejś tam opcji i kiedy sie to stosuje.
Nie musimy sie uczyć juz fotografii, tylko jakie są ustalenia optymalne dla robienia zdjęć typu .....
a nie lepiej to wszystko posłać w diabły?
Wg mnnie lepiej nauczyć sie wpływu kilku czynników na zdjęcie i miec to wszystko w małym paluszku (czas, przysłona, ISO, tryby A, M, S, P) Będzie to pasowało w kazdym body i będzie działaniem wiele bardziej swiadomym niz zdawanie się na automatyke odpowiednią w danej sytuacji. A mając to bardzo dobrze opanowane przewidzę i poprzestawiam to wszystko co trzeba szybciej.
No ale ja juz stary jestem :???:
lupus771
17-02-2007, 21:09
...a dlaczego ma nie wskakiwać skoro warunki oświetleniowe tego wymagają a większego otworu przysłony nie możesz już ustawić?
Niby jak zrobisz zdjęcie (nie licząc tych ze statywu bo wtedy tak jak pisałem ISO auto należy wyłączyć na ten czas) kiedy warunki oświetleniowe przy danej przysłonie wymagają ISO 1200-1600, żeby uzystać tak szybką migawkę, aby zdjęcie nie było poruszone? Masz chwyt jak Renata Mauer? jak już ktoś napisał... ;)
Jak już pisałem nie lubię iso 1600. Jeśli jest taka sytuacja to najczęściej nawet nie robię zdjęć, chyba że dla samego "polowania". Dlatego dalej twierdze że isoauto to świetna sprawa ale nie zawsze. Przy fotografowaniu zwierząt potrzebuje czasu przynajmniej 1/125s bo cóż z tego że mam vr jak jeleń ruszy szybko głową i przy czasie 1/30s +vr wszystko jest ostre oprócz najważniejszej części. Mam takich zepsutych zdjęc już trochę. W takich sytuacjach wolę zrezygnować ze zdjęć i tylko podziwiam piękno natury albo ustawiam iso 800 czas 1/125s (tryb S) i trudno, co wyjdzie to wyjdzie. Nawet jeśli zdjęcie wyjdzie niedoświetlone to wolę je rozjaśniać ale mieć nieporuszone. A jeśli warunki świetlne się nagle poprawią to widzę to w wizjerku na drabince i mogę szybko skrócić czas kółeczkiem.
cyrusvirus
17-02-2007, 21:46
A ja mam wlaczone auto iso. Jak mam statyw to wylaczam. Swietna funkcja, mam wlaczana od 1/125 na kicie i sprawdza sie swietnie. Jak jest troszku mniej swiatla to sam zmienia wartosc (co fajniejsze dziala nie tylko na wartosciach ktore mozemy ustawic recznie, tylko ma wiecej mozliwosci np. 280), zeby nie schodzic ponizej zadanej wartosci czasu - jeszcze raz mowie ze mi sie sprawdza! Bardzo przydatna funkcja :)
Czasami stosuję takie rozwiązanie, że pierwsze zdjęcie robię na auto i w zależności od efektu zostawiam auto lub przechodzę na manual próbując zmienić inne ustawienia, jeżeli iso jest zbyt wysokie.
Kwestia tego co akurat fotografuję. Czasami AutoISO mam długo włączone a czasami mi przeszkadza...zależy co do czego, kiedy za co i po co - generalnie uważam że w Nikonach jest to bardzo dobrze rozwiązane i gdy używa się tego z głową spełnia swoje zadanie bardzo dobrze.
Jak już pisałem nie lubię iso 1600. Jeśli jest taka sytuacja to najczęściej nawet nie robię zdjęć, chyba że dla samego "polowania". Dlatego dalej twierdze że isoauto to świetna sprawa ale nie zawsze. Przy fotografowaniu zwierząt potrzebuje czasu przynajmniej 1/125s bo cóż z tego że mam vr jak jeleń ruszy szybko głową i przy czasie 1/30s +vr wszystko jest ostre oprócz najważniejszej części. Mam takich zepsutych zdjęc już trochę. W takich sytuacjach wolę zrezygnować ze zdjęć i tylko podziwiam piękno natury albo ustawiam iso 800 czas 1/125s (tryb S) i trudno, co wyjdzie to wyjdzie. Nawet jeśli zdjęcie wyjdzie niedoświetlone to wolę je rozjaśniać ale mieć nieporuszone. A jeśli warunki świetlne się nagle poprawią to widzę to w wizjerku na drabince i mogę szybko skrócić czas kółeczkiem.
...no to jeśli nagle ISO auto wskoczy Ci na 1600 a Ty nie chcesz mieć zaszumionego zdjęcia to co za problem je skasować i poczekać na lepsze światło...
Po to są cyfrówki przecież ;)
i tak na jedno wychodzi. Jeśli masz za słabe światło to albo robisz na 1600 i masz trochę szumu, albo nie robisz zdjęcia wcale, co za różnica?
Odie83, oni myślą, że AUTO ISO to taki odpowiednik zielonego programu. Że to niby aparat dobiera czułość według swojego "widzimisię" i na podstawie 100000000 sytuacji zdjęciowych zapisanych w pamieci aparatu dobiera ISO 1600 tam, gdzie wystarczy ISO 200. A jako doświadczeni fotografiści, zielonych programów nie używaja - z założenia ich nie używają. I nawet im się nie chce instrukcji poczytać i sprawdzić w praktyce jak to dziala i czy to ma coś wspólnego z zielonym programem, czy nie.
Lepiej, że jest Autoiso niż by miało nie być :-D
Przydaje się w niektórych sytuacjach i czasami stosowałem.
Natommiast fatalną rzeczą jest zapomnienie o tym, że w puszce wybrana jest ta funkcja. Ja kiedyś zapomniałem i przez to spieprzyłem parę fajnych fotek :twisted:
W D70 powinno się w CFach wprowadzać wiek użytkownika. Do 35 lat Auto Iso powinno być dostępne w menu, powyżej 35 niedostępne :-?
no to sobie zrobiłem eksperyment. AUTO ISO.
wchodze do zaciemnionego studia fotograficznego, palą sie jedynie piloty w lampach.
nakładam na body promiennik podczerwieni.
nastawiam czas 1/200 i przysłonę 8 - jak wychodzi z światłomierza. Robię zdjęcie.
i co?
ISO 1600 !!!
dobrane takie bo było ciemno (piloty).
Ja po prostu nie chcę pamiętać, że aparat ma bajery. Dla mnie to jest bez sensu. Podobnie jak auto kontrast, auto nasycenie koloru itd. A czesto robię w jpg nie raw - bez odwrotu. Ja chcę by aparat robił co ja chcę. Nie mam zamiaru pamiętac co wprowadziłem do menu 2 tygodnie temu.
cyrusvirus
18-02-2007, 14:05
no to sobie zrobiłem eksperyment. AUTO ISO.
wchodze do zaciemnionego studia fotograficznego, palą sie jedynie piloty w lampach.
nakładam na body promiennik podczerwieni.
nastawiam czas 1/200 i przysłonę 8 - jak wychodzi z światłomierza. Robię zdjęcie.
i co?
ISO 1600 !!!
dobrane takie bo było ciemno (piloty).
Ja po prostu nie chcę pamiętać, że aparat ma bajery. Dla mnie to jest bez sensu. Podobnie jak auto kontrast, auto nasycenie koloru itd. A czesto robię w jpg nie raw - bez odwrotu. Ja chcę by aparat robił co ja chcę. Nie mam zamiaru pamiętac co wprowadziłem do menu 2 tygodnie temu.
a jak byś wyłączył auto iso i ustawił na 200 to na manualu drabinka nie pokazałaby Ci tego samego na tym czasie i przyslonie.
jaka drabinka?
Zapominij o swiatłomierzu nikona w przypadku pomiaru zewnetrzengo błysku w studiu. Tym bys mierzył piloty a nie błysk.
Zewnetrzny światłomierz swiatła błyskowego - bo o takim mówimy w studiu - nie uwzględnia funkcji auto iso. Przynajmniej mój - a mam naprawde dobry model. Nigdy zresztą nie słyszałem o swiatłomierzu który ma takie coś.
tak wiem - trzeba wyłaczyć Auto ISo, zreszta po pierwszym zdjęciu się zawsze o tym przekonam. Ale może jak napisał Wini - dać w menu opcje dla sklerotyków - i po przekroczeniu wieku opcja auto iso sie wyłaczy? -:)
cyrusvirus
18-02-2007, 14:22
nie znam sie na zewnetrzych swiatlomierzach ale chyba nie mialo to wiekszego sensu uzywac do tego eksperymentu swiatlomierza zewnetrznego (bez autoiso) i w aparacie ustawic autoiso. Myslalem ze ustawiles na manualu czas i przyslone i sugerowales sie odcztem z aparatu :)
edit:
uwazam ze do studia ta funkcja jest w ogole nie potrzebna bo jest wystarczajaca kontrola nad swiatlem ;)
Myslalem ze ustawiles na manualu czas i przyslone i sugerowales sie odcztem z aparatu :)
edit:
uwazam ze do studia ta funkcja jest w ogole nie potrzebna bo jest wystarczajaca kontrola nad swiatlem ;)
oj duzo nauki cie czeka przed wejsciem do studia. W studiu fizycznie nie mozna, nie ma jak sie posługiwac odczytem z aparatu - bo on pokazuje ciągłe, a nie błysk. Dlatego Auto ISO jest tu bez sensu - nalezy wyłączyć.
Tylko jeden aparat mierzył błysk - jakiś model Leicy (chyba R9 albo R8 ), ale to na zasadzie nie sterowania body, a korekcji przydatnej w zrobieniu następnego zdjęcia.
auto iso jest nieprzydatne nie tylko w studiu, ale i w kilku innych sytuacjach. Dobrze, że w niektórych body jest też ten górny ogranicznik, to w niektórych sytuacjach poprawia sprawę przydatnosci (szczególnie tym, co nie chca zbyt wiele pamietać co robi aparat, a skupiac sie w czasie fotografowania na zdjęciach)
Jacku, przecież AUTO ISO, to funkcja body. Żeby body moglo prawidłowo wyznaczyć parametry naswietlania i dobrać czułość, to musi otrzymać komplet informacji od zewnętrznych urządzeń, które będą błyskać. Jeśłi oświetlenie jest ciągłe, to wszystko jest zawsze w najlepszym porządku. Jeśli całość pracuje w CLSie, to też wszystko jest OK. Ale jeśli używasz sprzętu błyskającego, o którym body nic nie wie, to czemu się dziwisz, że ten algorytm działa inaczej, niż byś chciał? On działa prawidłowo, tylko Ty próbujesz go oszukać i czasem Ci się to udaje. Poza tym, od czego masz cztery banki parametrów w D200. Wystarczy wybrać jeden z nich, nazwać STUDIO, odpowiednio poustawiać i będzie po problemie.
Odie83, oni myślą, że AUTO ISO to taki odpowiednik zielonego programu. Że to niby aparat dobiera czułość według swojego "widzimisię" i na podstawie 100000000 sytuacji zdjęciowych zapisanych w pamieci aparatu dobiera ISO 1600 tam, gdzie wystarczy ISO 200. A jako doświadczeni fotografiści, zielonych programów nie używaja - z założenia ich nie używają. I nawet im się nie chce instrukcji poczytać i sprawdzić w praktyce jak to dziala i czy to ma coś wspólnego z zielonym programem, czy nie.
otóż to ;)
Ja się przekonałem do tej finkcji podczas trwania tego wątku. Na początku napisałem że nie używam...
no to sobie zrobiłem eksperyment. AUTO ISO.
wchodze do zaciemnionego studia fotograficznego, palą sie jedynie piloty w lampach.
nakładam na body promiennik podczerwieni.
nastawiam czas 1/200 i przysłonę 8 - jak wychodzi z światłomierza. Robię zdjęcie.
i co?
ISO 1600 !!!
dobrane takie bo było ciemno (piloty).
Ja po prostu nie chcę pamiętać, że aparat ma bajery. Dla mnie to jest bez sensu. Podobnie jak auto kontrast, auto nasycenie koloru itd. A czesto robię w jpg nie raw - bez odwrotu. Ja chcę by aparat robił co ja chcę. Nie mam zamiaru pamiętac co wprowadziłem do menu 2 tygodnie temu.
Trochę się nie zrozumieliśmy ;)
To nie jest opcja dobra do robienia zdjęć na statywie czy w studiu, kiedy do zdjęcia można się dobrze przygotować i przemyśleć każdy parametr możliwy do ustawienia w aparacie...
Jest to funkcja, która spełnia swoje zadanie gdy jest włączona w aparacie leżącym sobie w torbie i czekającym na szybkie wyjęcie i zrobienie tego jedynego zdjęcia, gdy nie wiemy co zaraz będziemy fotografować (czyli min. do reporterki)
To taka dobra funkcja wyjściowa aparatu w stanie pełnej gotowości...
To tak samo jak przysłona... Zawsze mam największy otwór zakładając, że warunki oświetleniowe będą złe. Wiadomo, że potem można ją przymknąć po to, żeby zdjęcie było ciut ostrzejsze lub GO większa...
cyrusvirus
18-02-2007, 14:51
oj duzo nauki cie czeka przed wejsciem do studia. W studiu fizycznie nie mozna, nie ma jak sie posługiwac odczytem z aparatu - bo on pokazuje ciągłe, a nie błysk. Dlatego Auto ISO jest tu bez sensu - nalezy wyłączyć.
oj duuuzo ;) nie wiedzialem ze mowisz o blysku, dlatego sie dziwilem Twojej reakcji na auto 1600 :)
Jacku, przecież AUTO ISO, to funkcja body. Żeby body moglo prawidłowo wyznaczyć parametry naswietlania i dobrać czułość, to musi otrzymać komplet informacji od zewnętrznych urządzeń, które będą błyskać. Jeśłi oświetlenie jest ciągłe, to wszystko jest zawsze w najlepszym porządku. Jeśli całość pracuje w CLSie, to też wszystko jest OK. Ale jeśli używasz sprzętu błyskającego, o którym body nic nie wie, to czemu się dziwisz....
nie dziwię się. Wiem, że body działa prawidłowo.
wskazałem sytuację gdzie body jest oszukane przez warunki zewnętrzne, przez co źle zadziałała funkcja Auto ISO.
jak pisałem kilka postów wczesniej - nie lubię dawac mozliwości automatyce do oszukiwania mnie (taki moze byc efekt) wolę wiecej manuala.
To kwestia metod pracy, każdy robi to co lubi.
Gdybym robił więcej sportu czy reporterkę to może bym auto iso uzywał, bo pracując tak na codzień - ma to sens - przyznaję. Dla mnie nie ma - robię więcej czego innego i mnie do tej funkcji nie da się przekonać, nie tylko dlatego, że bywam upraty, ale dlatego, że też bywam zapominalski. Dla innych - zależy co robią i co lubią.
W końcu decyzję producent zostawił użytkownikowi - można włączać, ale nie trzeba. Funkcja ma swoje plusy - ma też minusy. Dobrze by było by ta decyzja była świadoma - i to tyle.
To taka dobra funkcja wyjściowa aparatu w stanie pełnej gotowości...
ale ja nie chodzę z aparatem na polowania. Zupełnie mi wystarczy pare sekund na ustawienie tego co potrzebuję.
pracuje na 1 banku pamięci, choc mam 4. Zmiana banku na inny zajmie mi tyle czasu co zmiana 1 parametru. Nie potrzebuję więcej zmian. A mi sie na zdjęciach nie śpieszy. Natomiast nie mam w ogóle zamiaru pamiętac ustawień body. Są prawie zawsze takie same. Jak zmieniam jakis parametr np kontrast - bo dla jpg trzeba to wracam po nietypowej sesji do moich zerowych ustawień.
Nie obchodzi mnie body i jego funkcje - skupiam się na zdjeciach (a najbardziej na oswietleniu - ale to inny problem). Dlatego dziś bym kupił nie d200 a d80 (wtedy nie był jeszcze produkowany). interesuje mnie matryca i to tyle (róznica w czasie synchronizacji też - ale te niewielką 1/3 EV tu bym zniósł)
Nie jestem wzorem do nasladowania - dlatego nie dyskutujmy nade mną.
O ile podaje swój przykład - to dlatego, żeby pokazac, że róznę sa potrzeby i nie wszystko wszystkim jest potrzebne.
lupus771
18-02-2007, 21:18
...no to jeśli nagle ISO auto wskoczy Ci na 1600 a Ty nie chcesz mieć zaszumionego zdjęcia to co za problem je skasować i poczekać na lepsze światło...
Po to są cyfrówki przecież ;)
i tak na jedno wychodzi. Jeśli masz za słabe światło to albo robisz na 1600 i masz trochę szumu, albo nie robisz zdjęcia wcale, co za różnica?
Widzę że uparłeś się przy tym autoiso i koniec, Twój wybór. Ja wolę Zrobić fotkę przy iso 800 z tym samym czasem jakby było iso 1600 i później wyciągnąć lepszą jakość z NEF-a. A jeśli czas będzie za krótki i nie da się "wyciągnąć" nic z NEF-a to trudno, trzeba czekać na lepszą okazję.
Widzę że uparłeś się przy tym autoiso i koniec, Twój wybór. Ja wolę Zrobić fotkę przy iso 800 z tym samym czasem jakby było iso 1600 i później wyciągnąć lepszą jakość z NEF-a. A jeśli czas będzie za krótki i nie da się "wyciągnąć" nic z NEF-a to trudno, trzeba czekać na lepszą okazję.
To nie to że się uparłem ale szybko przekonałem do tego, a widzę że wiele osób które od razu mówią że nie używają i nie będą używać nawet nie wiedzą do końca jak to działa.
Nie rozumiem co znaczy "wolę zrobić fotkę na iso 800" ? Będziesz ją celowo niedoświetlał dając EV na -1 żeby uzyskać zadowalający Cię czas migawki a potem rozjaśniał przy wołaniu? Bo z NEfa krótszego czasu migawki raczej nie wyciągniesz, a gdy zdjęcie w danych warunkach ma satysfakcjonująco krótki czas dopiero przy 1600 to wiadomo że przy 800 czas będzie 2 razy dłuższy, a to już duża różnica...
ciekawe bo chyba lupus dając argument przeciw, dał chyba argument za auto iso.
w niedoświetlając o 1 EV i tak bedzie miał szumy w cieniach.
natomiast jak rozumiem na auto iso mógłby miec iso 1000 lub 1200, czego nie ma na ręcznym ustawianiu.
lupus771
18-02-2007, 21:39
ciekawe bo chyba lupus dając argument przeciw, dał chyba argument za auto iso.
w niedoświetlając o 1 EV i tak bedzie miał szumy w cieniach.
natomiast jak rozumiem na auto iso mógłby miec iso 1000 lub 1200, czego nie ma na ręcznym ustawianiu.
Dobra uwaga. Muszę sprawdzić, czy szumy w cieniach na iso 800 są większe niż na iso1600 przy normalnym naświetleniu.
ciekawe bo chyba lupus dając argument przeciw, dał chyba argument za auto iso.
w niedoświetlając o 1 EV i tak bedzie miał szumy w cieniach.
natomiast jak rozumiem na auto iso mógłby miec iso 1000 lub 1200, czego nie ma na ręcznym ustawianiu.
Właśnie dziwię się jak ktoś pisze że woli dać iso 800 i mieć nie doświetlone zdjęcie...
chyba raczej poruszone skóro np. przy 800 ma 1/30sek a przy 1600 1/60
przy 50mm z ręki to już różnica wielkości: "udane albo nieudane zdjęcie"
iso auto ustawia najmniejszą potrzebną czułość wymaganą do poprawnego naświetlenia zdjęcia przy ustawionej przez nas w opcjach "iso auto" migawce
czyli również może to być 1000, 1200 albo np 280 zamiast ręcznych 400...
cyrusvirus
18-02-2007, 21:40
ciekawe bo chyba lupus dając argument przeciw, dał chyba argument za auto iso.
w niedoświetlając o 1 EV i tak bedzie miał szumy w cieniach.
natomiast jak rozumiem na auto iso mógłby miec iso 1000 lub 1200, czego nie ma na ręcznym ustawianiu.
Dokladnie. Wyciagajac mocno niedoswietlona fotke w piekny sloneczny dzien mozna tez sie nabawic pieknego szumu z "wyzszej polki"
lupus771
18-02-2007, 21:48
Właśnie dziwię się jak ktoś pisze że woli dać iso 800 i mieć nie doświetlone zdjęcie...
chyba raczej poruszone skóro np. przy 800 ma 1/30sek a przy 1600 1/60
przy 50mm z ręki to już różnica wielkości: "udane albo nieudane zdjęcie"
[B]
.
z VR-em i po piwku dam radę
cyrusvirus
18-02-2007, 21:53
z VR-em i po piwku dam radę
ale nawet jak dasz to po wygiagnieciu fotki i tak szum sie wzmocni...
Zbigniew
18-02-2007, 21:59
Tak obserwuję ten wątek i właściwie mam jeden wniosek - Panowie - każdy lubi ustawiać po swojemu. Odie będzie używał autoiso bo polubił, Jacek nie lubi - wsłaściwie nie ma się o co spierać :) Wszyscy mają rację ;)
A ja swoją drogą dałem się też przekonać do spróbowania z tą funkcją. Kiedyś już wykorzystywałem, ale wtedy mnie nie przekonało - może teraz się uda.
Pozdrawiam !
Tak obserwuję ten wątek i właściwie mam jeden wniosek - Panowie - każdy lubi ustawiać po swojemu. Odie będzie używał autoiso bo polubił, Jacek nie lubi - wsłaściwie nie ma się o co spierać :) Wszyscy mają rację ;)
No dokladnie, przeciez nikt nikogo nie zmusza do niczego... Wazne, ze taka opcja jest i kto chce to skorzysta, a kto nie chce to nie. Proste :)
bukowy dziad
18-02-2007, 23:32
odie napisal:
>Właśnie dziwię się jak ktoś pisze że woli dać iso 800 i mieć nie doświetlone zdjęcie...
chyba raczej poruszone skóro np. przy 800 ma 1/30sek a przy 1600 1/60
odie, nie zawsze trzeba naswietlac w punkt:) przeciez moze przy tym 800iso wciaz dac 1/60 kosztem niedoswietlenia o 1 ev wzgledem ukladu 1600iso i 1/60 (i zazwyczaj uzyskac troche lepsza jakosc w pozniejszym wyciaganiu tego 1ev z rawa).
jak juz powiedziano: co kto lubi. ja na ten przyklad wole w zlych warunkach zaryzykowac dluzszy czas z lapy, rzedu nawet 1/20 - 1/30 z obiektywem 105mm(>160mm na aps)(i zrobic ze 3 zdiecia, z ktorych jedno bedzie udane, a przy 1/40 prawie kazde) niz dac iso wyzsze niz 800. a jakbym mial ogranicznik (a ani w d50 pozyczanym ani w d70 nie mam) to znow nie ustawilbym go przeciez na to 1/30 nieszczesne, bo w lepszych warunkach nie ma po co tak ryzykowac (gdy np. dobra kombinacja to iso800 i 1/80). w obu puszkach zmieniam iso w punkt bez odrywania oka od wizjeru, wiec czasu mi to nie zabiera...
nie mowie juz o okolicznosciach przyrody, kiedy np. stweirdzam ze nie jestem w formie do stosowania "chwytu renaty mauer" i po prostu nie ma jak robic zdiecia:) z auto iso czy bez...
pozdraiwam wszystkich zwolennikow i przeciwnikow tego rozwiazania - cieszmy sie, ze nikon dal mozliwosc wyboru obu frakcjom:)
odie, nie zawsze trzeba naswietlac w punkt:) przeciez moze przy tym 800iso wciaz dac 1/60 kosztem niedoswietlenia o 1 ev wzgledem ukladu 1600iso i 1/60 (i zazwyczaj uzyskac troche lepsza jakosc w pozniejszym wyciaganiu tego 1ev z rawa).
Doskonale to rozumiem ale czasem przestawienie iso z 200 na 800 i EV na -2 może trwać trochę za długo, nie mówiąc już o tej krótkiej chwili zastanowienia się żeby w ogóle to zrobić ;)
A propo, do poczytania:
http://www.cyberfoto.pl/szkola-fotografowania-ksiazka-on-line/60567-autoiso-w-praktyce-mini-poradnik.htm
I dyskusja do powyzszego:
http://www.cyberfoto.pl/tematy-ogolne/60568-autoiso-w-praktyce-komentarze.htm#602441
Bardzo ciekawy wątek - w całości. Instrukcję czytałem nie raz, ale wiedza musi się ułożyć, więc dziękuję za trafne wskazówki i przykłady.
Moja odpowiedz na pytanie zawarte w temacie to, auto ISO - nie. Wole sam kontrolować sytuacje, a z 1600 nie korzystam. Nawet po przeczytaniu 11 stron tego wątku dalej jestem na nie, ale to indywidualna sprawa każdego użytkownika.
Mi się zdarza używać, bo w pewnych sytuacjach jest moim zdaniem przydatne. No ale wiadomo że czasami może tylko przeszkadzać i trzeba wyłączyć.
Ja nigdy nie wlaczalem AutoISO, bo wysokie czulosci to w zasadzie jedynie w sporcie uzywam. A ze glownie fotografuje sport w stalych warunkach swietlnych, to uzywalem stalego ISO.
Az mnie kiedys naszlo. Pogoda bardzo zmienna, fotografowane obiekty w bardzo roznych pozycjach w stosunku do slonca. Z racji, ze przeslone chcialem miec raczej stala, nie uzywalem "S". Pomyslalem wiec o Auto ISO. Mysle sobie -- potrzeba mi minimum 1/800. Lookam wiec w to menu; wlaczam, ustawiam maksymalna czulosc i... co jak widze w pozycji "czasy"? Min. 1/250 s? QRW!!!!!!!!!!!! niech mi ktos logicznie wytlumaczy, po kiedy ch... takie ograniczenie??
piotereks
27-07-2007, 23:01
ja po przeczytaniu nastawilem iso na auto i nie narzekam
@Stig
Wtedy zapodajesz tryb M, nastawiasz czas i przysłonę, a Auto ISO cały czas działa. Chyba że w D200 inaczej to rozwiązano, niż w D80.
@Stig
Wtedy zapodajesz tryb M, nastawiasz czas i przysłonę, a Auto ISO cały czas działa.Tyle, ze ja nie chcialem 1/800, ale minimum 1/800, a najlepiej jeszcze krotszych czasow przy ograniczeniu np. do ISO 400. Po "auto" oczekiwalem po prostu tej wygody, ze w danym momencie bede mial po prostu jak najkrotszy czas, jaki jest mozliwy do osiagniecia w danych warunkach, a 1/800 ma byc jedynie progiem, ponizej ktorego podniesie sie czulosc. Dlatego nie uzywalem "S" ani "M".
Z tymi minimalnymi czasami niestety Nikon skopał sprawę :( Ja mam max 1/125 a za to niewiadomo po co schodzą aż do 1 sekundy... Nie wiem czemu tak robią, skoro to z pewnością tylko kwestia małej zmiany w oprogramowaniu.
Widocznie będzie to kolejny powód wg marketingu Nikona by przesiąść się na D3... :D
killertowa
29-07-2007, 02:13
Takie pytanie kontrolne:
Do body podpięta stałka o ogniskowej 35 mm.
Jaki próg najdłuższego czasu migawki ustawić dla opcji autoiso? 1/30? czy uwzględniając cropa - 1/60?
Powinieneś uwzględnić cropa...
Zacząłem korzystać z automatycznego ISO i uważam, że w większości sytuacji to przydatna funkcja ... jako, że jestem początkującym "badaczem" tematu zastanawia mnie jednak jak najlepiej ustawić wartość najdłuższego czasu otwarcia migawki, poniżej którego nastąpi automatyczne zwiększenie wartości ISO np. dla kitowego szkła 18-70?
Jak to wygląda z punktu widzenia Waszych doświadczeń?
Jeśli nie masz ręki pijaka na odwyku to 1/60s wystarczy, ewentualnie trochę krócej jeśli fotografujesz akcję. Polecam przejść na tryb S albo M, w swoim aparacie dodatkowo wtedy przypisuję podgląd ISO pod przycisk funkcyjny i jest git.
teraz mam jako "granicę" ustawione 1/30s i maks 800 ISO po "podbiciu" przy ewentualnym przekroczeniu tego czasu ale zbyt krótko używam tej opcji aby stwierdzić czy to optymalne ustawienia
KARLOS_vu
12-08-2007, 22:03
również zawsze ręcznie :arrow: od samego początku
Może również jestem za stary, ale AutoIso nie używam... (w D50 boli mnie brak górnego limitu oraz przede wszystkim to, że nie wiem co się dzieje).
killertowa - nie nie musisz uwzględniać cropa, ogniskowa to ogniskowa...
powinien uwzględniac cropa. Na matrycy kąt widzenia obiektywu jest mniejszy. A to od przemieszczenia sie obiektu zalezy czy czas zamrozi ruch.
Ważniejsze sa indywidualne predyspozycje. Sa osoby o uchwycie wręcz stalowym, a inni np wciskając spust pochylają aparat. To trzeba samemu na sobie posprawdzać.
Po wysiłku ręce bardziej drżą. Jak się mozna oprzeć - jest lepiej. itd, itd. Sporo jest czynników, które wpływają na poprawienie bądź pogorszenie używalnego najdłuższego czasu. Zasada odwrotności ogniskowej to takie przybliżenie.
tylko ręcznie od początku:)
powinien uwzględniac cropa. Na matrycy kąt widzenia obiektywu jest mniejszy. A to od przemieszczenia sie obiektu zalezy czy czas zamrozi ruch.
Ważniejsze sa indywidualne predyspozycje. Sa osoby o uchwycie wręcz stalowym, a inni np wciskając spust pochylają aparat. To trzeba samemu na sobie posprawdzać.
Nie wszystko zależy od uchwytu. Ja np. trzymam dość pewnie (w czym pomaga mi VR :) ), a mimo to doszedłem do wniosku, że odbrym ustawianiem jest 1/80. Za często zdarzało mi się, że chciałem komuś zrobić zdjęcie z zaskoczenia i tło było nieporuszone, ale osoba już była, bo 1/30 (albo 1/15, którą też używałem) to było za mało. Jak potrzebuję mniej, to przełączam na tryb S (ew. M). Oczywiście cały czas przy włączonym Auto ISO.
ruch obiektu "zamraża" się czasem migawki. Zasada czas - odwrotnośc ogniskowej (albo system VR) pozwalają zrobic zdjęcie nie poruszone. To co innego niż zamrożenie ruchu obiektu.
Co do tego, że "zasada odwtotności ogniskowej" to sprawa indywidualna w 100% się zgadzam. Ja przeniosłem nawyk z analoga (FF) na cyfrę (crop 1,5) i nic się drastycznie nie zmieniło ...
na poczatku 80% AUTO, a teraz 80% MANUAL. Juz jakis czas temu byl watek, ze czasem warto z tego korzystac, bo przy odpowiednim ustawieniu przy jakim czasie ma przeskakiwac to automat radzi sobie swietnie. Bardzo przyteczny wynalazek.
Czy w D70s da sie ustawic gorny limit ISO przy auto Iso? bo wydaje mi sie, ze nie....
Co do czasu ja mam 1/125, ale dlatego, ze na auto robie zazwyczaj w domy z malymi dziecmi, ktore sie bardzo szybko ruszaja, wiec przy 1/60 nie dawalo rady....
Ja używam autoiso od kiedy skopałem część zdjęć ślubnych (na szczęście jako drugi).
Był to mój pierwszy ślub i z przejęcia nie zauważyłem, że się sciemniło i czas zszedł poniżej 1/30 sek.
Od tamtej pory Auto Iso w kościele włączone, a także zawsze gdy dzieje się coś ważnego.
Jak włączam lampę i chcę tylko doświetlić scenę to zwiększam minimalne ISO do wartości, która mi odpowiada.
W D70 nie ma górnej granicy
Lupus
Co do zwierząt to jak mówiłeś w pewnym momencie odkładasz aparat i oglądasz jelenie (bo nie lubisz szumu), nagle jeleń staje na rogach, a Tobie nikt nie uwierzy, że to zrobił :D
Tak samo może być, gdy się nagle ściemni, a ty zmieniasz akurat ISO z 200 na 600/800 - możesz nie zdążyć, a automat zrobi to od razu.
to tak humorystycznie i potwierdza, że czasem lepiej mieć szum i uchwycić "chwilę" niż nie mieć zdjęcia. Zresztą jak na zdjęciu będzie to coś wyjątkowego, to szum zejdzie na dalszy plan
Auto Iso jest przydatne, nie dla wszystkich i nie zawsze.
Jak mam czas i uchwycenie chwili nie jest najważniejsza to nie używam (krajobraz, nocne, statyw)
pozdrawiam
Jeszcze jakiś czas temu byłem zapalonym orędownikiem Auto ISO a od jakiegoś czasu... nawet zapominam o istnieniu tej funkcji. Ostatnie sytuacje zdjęciowe wymuszają maksymalny manual niestety. A mnie aż korci by znowu tego bajeru poużywać. :D Pojutrze piknik hip-hop przed moim LO - tym razem musi się udać. :P
kronos28
21-08-2007, 15:55
nigdy nie używałem Auto - może to takie przyzwyczajenie z analoga, gdzie sobie wkładałem superię 200 albo jakiegoś Neopana 400 i tak już było (tfu jest, przeca nadal analoga używam :mrgreen:). Poza tym nie lubię jak mną rządzi elektronika - to ja mam rządzić nią a nie na odwrót ;).
bears_company
21-08-2007, 19:40
Tak się zastanawiam jak często korzystacie z tej opcji. Sami ustawiacie ISO czy jednak zostawiacie to automatowi? Taka mała ankieta :)
To tak jak z praniem skarpetek. Mozesz wyprac je samemu lub tez z lenistwa powierzyc to automatowi (pralce). Broblem w tym czy za automat nie dostaniesz bury od zonki ze jej cos zalega w prace.
Przekladajac to na foocenie to powiem tak... jak chcesz zrobic dobre zdjecie to tylko manual. Natomiast jak chcesz ufac automatowi to po jakiego grzyba kupowales lustrzanke ? !!
Natomiast jak chcesz ufac automatowi to po jakiego grzyba kupowales lustrzanke ? !!
A światło jak mierzysz i z czego korzystasz ustalając prawidłowo naświetloną scenę? liczysz na kalkulatorze?
Rozumiem, że ustawiasz manualnie ostrość, bo po co szkło z AF
Jakby tak ludzie myśleli to byś dalej nosił 50kg płytę i "aparat" bo po co iść do przodu.
Po co jest ABS, ASR, Airbagi, GPS, systemy naprowadzania samolotów?
A no tak dla cieniasów.
Wygląda na to że nie rozumiesz istoty działania Auto ISO, albo jesteś z tych nie bo nie. Ale czemu masz lustrzankę no i nie gadaj, że jeszcze cyfrową bo to dopiero porażka.
A światło jak mierzysz i z czego korzystasz ustalając prawidłowo naświetloną scenę? liczysz na kalkulatorze?
Rozumiem, że ustawiasz manualnie ostrość, bo po co szkło z AF
Jakby tak ludzie myśleli to byś dalej nosił 50kg płytę i "aparat" bo po co iść do przodu.
Po co jest ABS, ASR, Airbagi, GPS, systemy naprowadzania samolotów?
A no tak dla cieniasów.
Wygląda na to że nie rozumiesz istoty działania Auto ISO, albo jesteś z tych nie bo nie. Ale czemu masz lustrzankę no i nie gadaj, że jeszcze cyfrową bo to dopiero porażka.
przeginasz. Są rzeczy ważne i są duperele, które ułatwiają zycie niezaawansowanym. Jak np program tematyczny portret czy krajobrz albo sport. Potrzebne to zawodowcowi? Wolę miec odpowiedni guzik lub gałkę pod palcem i znać zasady, niż przełaczać różne tryby automatyk zwalniające z myślenia. Uzupełnię jeszcze: wkurzają mnie dodatkowo teksty o tym, ze mozna sie wtedy koncentrowac na fotografowaniu, a nie na technice. Fotografia to takie narzędzie gdzie trzeba sie orientowac w zagadnieniach technicznych także i być świadom czasów, przysłony, zagadnień GO i ISO. To w sumie niewiele, ale trzeba to miec w malutkim paluszku, czuć to i wyrwanym ze snu wiedzieć co ma jakie konsekwencje.
Może dlatego (ze względu na technikę) tak mało jest w fotografii kobiet? A zapewne wyjatki jak Leibowitz już wiedzą jakie sa technikalia (szczególnie studyjne) więcej niż większość z nas.
Stawiam niepopularna tezę, że lenistwo fotografii cyfrowej obniża poziom wiedzy i świadomego fotografowania oraz obniżyło znacząco poziom wykonywanych zdjęć. Zalewa nas przeciętność i masowość.
Niestety łatwo przegapia się wartościowe fotki, a z drugiej strony przecietne reklamy staja sie wyznacznikiem jakości. Poczatkujący, puszczeni samopas często nie wiedza do czego dążyć, co jest dobre a co złe. Jak jest w prasie, internecie, reklamie - to musi byc dobre?
Jeden z naszych czołowych fotografów modowych - reklamowych na poczatku wstawiał zdjęcia do czasopism dzięki układom, a na stwierdzenia, że to jest kiepskie technicznie twierdził, że teraz jest pokolenie MTV i tak widzi to młodzież. Fakt, że sie wyrobił i teraz już mu nie stawia sie takich zarzutów.
Sorry za filozoficzny wywód (OT)
Stawiam niepopularna tezę, że lenistwo fotografii cyfrowej obniża poziom wiedzy i świadomego fotografowania oraz obniżyło znacząco poziom wykonywanych zdjęć. Zalewa nas przeciętność i masowość.
Przyłączam się do tej opinii i podpisuję się pod nią wszystkimi-czym-kto-chce. Niestety.
przeginasz.
No to akurat widać od samego początku tego posta. Taki był zamiar.
Ale chyba zgodzisz się z tym, że są sytuacje gdzie nie ma tyle czasu ile byśmy chcieli, albo są korpusy w którzych ISO nie widać w wizjerze i jeśli nie zapamiętasz bądź zapamiętasz wartość błędnie to nie będziesz miał żadnego zdjęcia.
Więc w pewnych przypadkach ujęć szybkich/ważnych/ulotnych Auto ISO może spowodować że zdjęcie będzie, a Ja/My będe miał problem z szumami niż z tym, że mam poruszone zdjęcia z przysięgi ślubnej, bo światła było mało i jechałem na max dziurze a potem było jeszcze mniej i mam poruszenia zamiast szumów.
Auto ISO może ułatwić życie niezaawansowanym, a także i innym, w specyficznych okolicznościach - bo nie zawsze - i to napisałem wcześniej.
Ot tyle.
P.S. Aczkolwiek ABS jest niewskazany na lodzie - ten stary nie daje rady, przy ruszaniu ASR lub ESR (nie interesują mnie te układy) się nie sprawdza w niektórych sportach.
Tak jak Auto ISO ma swoje miejsce gdzie może być stosowane, ale nie musi, da się to zrobić też samemu.
Dotychczas nie używałem ISO auto, mając D50 i brak podglądu wartosci iso w wizjerze można byłoby sobie narobić bałaganu. Od kilku dni posiadam D80 i po przeczytaniu tego wątku postanowiłem sprawdzić działanie tej funkcji. Stwierdzam, że to niezwykle przydatna funkcja. Problemem było dla mnie to, że wszystkie zdjęcia są "prawidłowo naświetlane" :) , ale znalazłem na to sposób: przy włączonym punktowym pomiarze światła mierze ekspozycje w dwóch miejscach (ciemnym i jasnym) sprawdzam za pomocą programowalnego przycisku wartość iso jaką automat mi proponuje w obu miejscach i jeśli chce mieć nieco niedoświetlne zdjęcie blokuje AE z jaśniejszego punktu (wartość iso z automatu również się blokuje) i strzelam zdjęcie.
bears_company
22-08-2007, 18:17
A światło jak mierzysz i z czego korzystasz ustalając prawidłowo naświetloną scenę? liczysz na kalkulatorze?
Rozumiem, że ustawiasz manualnie ostrość, bo po co szkło z AF
Jakby tak ludzie myśleli to byś dalej nosił 50kg płytę i "aparat" bo po co iść do przodu.
Po co jest ABS, ASR, Airbagi, GPS, systemy naprowadzania samolotów?
A no tak dla cieniasów.
Wygląda na to że nie rozumiesz istoty działania Auto ISO, albo jesteś z tych nie bo nie. Ale czemu masz lustrzankę no i nie gadaj, że jeszcze cyfrową bo to dopiero porażka.
He he zdjecia slubne spkopales bo nie umiesz focic. A lustrzanke kupilem aby miec rados z fotografowania a nie tylko naciskac bezmyslnie guziczek. He he a co do modelu to oczywiscie ze mam digital :P io kozystam z pelnego manualu hehe. A zco do swiatlomierza to tez na niego nei patrze bo on nie bierze poprawki na swiatlo emitowane z lampy blyskowej.
Tak czy owak pozostaniesz w zludzeniu ze najlepiej wychodza zdjecia na automacie he he. I mnei to nie przeszkdza. Wazne aby kazdy robil to co lubi. A ja lubie sie pobawic aparatem niz tylo robic zdjecia :P
fraktal-im
22-08-2007, 21:03
Radziłbym Ci nie ekscytować się profesjonalnym podejsciem w stylu "żadnych ustawień auto".
Poczytaj sobie http://www.kenrockwell.com to się wyluzujesz.
Pozdrawiam.
Co do tonu wypowiedzi to jest ... przemądrzały. A i tak nie rozumiesz o co chodzi.
Ja uczę się focić i jestem świadom własnych umiejętności - ich braku. I dlatego kolejny ślub mająć ISO Auto poszedł mi dużo lepiej (miałem świadomość, że nawe jak coś skopię ja to automat poprawi), a że w dużej części trafiałem z ustawieniami to może nauka nie poszła w las.
I nie wmawiaj mi że zdjęcia wychodzą najlepiej na automacie - ja tego nie powiedziałem.
ja tu sledze watek, bo coraz to nowe posty sa, ale nic nie wnoszace, wiec moze skupmy sie bardziej na merytoryce, o ile juz wszystko nie zostalo powiedziane. Jak ze wszystkim... jak masz auto to albo uzywaj albo nie, jak Ci wygodniej. Przeciez nikt nikogo do niczego nie zmusza. To, ze ktos kupil lustrzanke cyfrowa nie znaczy, ze nie wolno mu uzywac trybu portret, krajobraz itp. Sa tez ludzie, ktorzy poza zielonym kwadratem niczego nigdy nie wlaczyli.. i co oni nie moga robic zdjec? ładnych zdjec?
od 2 tygodni używam tej funkcji i musze powiedzieć, że w fotografii przyrodniczej bardzo się przydaje (odcięcie 1/125) zwłaszcza, że ISO zmienia się płynnie o mniejsze wartości. Bywa, że ptaszor, którego chcę sfocić wlizie w mocno zacienione miejsce i bez iso auto nie byłoby czasu na zmianę jej wartości. No a później pozostaje, choć nie jest to regułą, Neat Image ;)
Marta Baranowska
23-08-2007, 16:03
Nigdy nie auto.
Zawsze mam aparat na A, a ISO na 200 (bo 100 w D50 nie ma) i to są moje parametry wyjściowe.
Jeśli jest za ciemno to zwiększam ISO, zmniejszam przysłonę lub jeszcze inne zabiegi zależnie od efektu jaki chcę uzyskać...
dodam jeszcze, że ISO 1600 w D50 jest całkiem "używalne" ;)
podobnie jak ja;)
david555
23-08-2007, 16:37
Bardzo Koleżanki i Kolegów przepraszam, ale ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Róbcie NEF-y w aRGB, a później sobie balans poprawicie. Nawiasem mówiąc, to nigdy nie używałem ustawienia AUTO tak w ISO, jak i innych ustawieniach, bo wolę sam decydować, ale korekty i tak przeprowadza się dopiero na etapie obróbki.;)
Nigdy. Nawet gdybym miał taką opcję.
Najczęściej używam przedziału ISO 100 - 400, a ponad ISO 800 raczej nie wychodzę.
Rafał_Sz
23-08-2007, 17:01
Iso Auto ma jeden ból. Mianowicie jeśli mam czas minimalny ustawiony na 1/60, to w przypadku obiektywów z VR jest wszystko OK. Natomiast jeśli przepnę szko na takie które redukcji już nie ma, to trzeba się pilnować i pamiętać o dosyć długim czsie ( jak na foty z ręki) lub zmieniać czas minimalny. Oczywiście nie licząc ustawienia na preferencję czasu otwarcia migawki i "manuala".
Suma sumarum funkcja przydatna jak sie ma mało czasu na kontrolę ekspozycji.
A ja używam trybu AUTO ISO oczywiście z pewnymi ograniczeniami.
mało tego używam też w pewnych okolicznościach trybu P (po skonfigurowaniu jego ustawień "pod siebie").
W całym tym wątku zastanawia mnie prezentowane przez część kolegów podejście "pstrykajmy jak a leci a resztę zrobi się w programie graficznym" (to pewien skrót myślowy) - uważam że profesjonalista to fotograf który 80% ujęć nie musi obrabiać w programach graficznych.
Automatyka to coś co ma zdejmować z nas czynności typowo manualne. Każdy sam decyduje czy jej używać czy nie.
Pozdrawiam
uważam że profesjonalista to fotograf który 80% ujęć nie musi obrabiać w programach graficznych.
Troche sie z toba zgadza, ale prawda jest taka, ze te "najpiekniejsze zdjecia" czy to byly robione na analogu a potem w ciemni obrabiane czy to na cyfrze i potem w kompie obrabiane to jednak w 99% zdjecia, ktore nie wyszly bezposrednio z puszki.... Tez nad tym ubolewam, bo sam raczej nie obrabiam zdjec i dlatego w 80% nigdy nie mam takich efektow jak inni....takie zycie.
Przeczytałem z zainteresowaniem wszystkie wątki w tym temacie i postanowiłem wypróbować autoiso. Niestety chyba gdzieś popełniam błąd w ustawieniach, albo nie do końca wiem o co chodzi : wybieram maksymalny czas otwarcia migawki np.1/125s a aparat i tak robi dłuższe czasy otwarcia migawki. Nie wiem jak temu zaradzić. Instrukcja dosyć lakonicznie opisuje funkcję autoiso.
Niestety chyba gdzieś popełniam błąd w ustawieniach, albo nie do końca wiem o co chodzi : wybieram maksymalny czas otwarcia migawki np.1/125s a aparat i tak robi dłuższe czasy otwarcia migawki. Jesli brakuje czulosci matrycy w Twoim aparacie i przy np. 1/60 nie moze on ustawic juz ISO 12800 (bo takowej nie masz), to nie bedzie sie trzymal ustawionej 1/125, tylko logiczne przeciez ze ustawi czas wg pomiaru swiatla.
Marcin K
13-09-2007, 07:29
Odpowiadam na ankietę.
Focąc z ręki prawie zawsze mam włączone ISO auto, min czas 1/60, max ISO 800. Gdy mało światła (ranek, popołudnie) podbijam max ISO 800 z ISO 1600. W ciemnych wnętrzach (kościoły itp.) focąc rzeczy martwe i nieruchawe jeszcze dodatkowo obniżam min czas 1/40 i owijam sobie pasek wokół ramienia albo przyklejam się do ściany, słupka itp.
Gdy aparat uda się usadzić na ławce, podłodze itp lub na statywie (ostatnio b. rzadko, bo statyw i 1.5-roczne niemowlę to duży problem techniczny) wyłączam ISO auto. IMHO ISO auto nie ma wtedy sensu.
Zalety ISO auto. Jak jest ciemno, to aparat prawie zawsze zrobi to co i tak musiałbym ręcznie ustawić. Często zrobi to lepiej, bo w D40 można wybrać tylko 200, 400, 800, 1600, 3200, a ISO auto wybierze wartości posrednie. ISO auto jest ode mnie szybsze. ISO auto nic nie robi po kryjomu, jak się załącza to mryga jak narwane.
A propos mrygania, to czy można w D40 wyłączyć mryganie znaku zapytanie (może założę wątek jeśli nie było to wałkowane). Mrygający znak zapytania to jak komentarz sportywy p. Szpakowskiego albo oczywisty albo bez sensu.
Z lampą SB-400 ISO auto się chyba nigdy nie włącza - nie ważne czy ustawione czy nie.
Używam, czasami, kiedy wiem, że będę fotografował w szybko zmieniających się warunkach oraz gdy będę miał do czynienia z dużą ruchliwością obiektów, czyli ni mniej ni więcej jak na zawodach sportowych.
sokrates
13-09-2007, 08:18
dzięki Marcin K Właśnie miałem szukać w instrukcji czy D40 wybiera wartości pośrednie, ale widzę że tak. Więc chyba warto wypróbować.
Z lampą SB-400 ISO auto się chyba nigdy nie włącza - nie ważne czy ustawione czy nie.
Włącza się, włącza. Jak brakuje mocy lampie.
uważam że profesjonalista to fotograf który 80% ujęć nie musi obrabiać w programach graficznych.
Nie kazdy musi byc "profesjonalistą" :)
Po drugie to moim zdaniem takie podejscie to troche oszukiwanie samego siebie. Przeciez tak naprawde to juz na poziomie aparatu masz do czynienia z obróbką tego co wpada przez obiektyw. Udowodniono, ze nawet RAW nie jest pozbawiony wpływu softu w cyfraku i tak naprawde nie jest TYLKO tym co zostało "rzucone" na matryce.
Poza tym przeciez w fotografii analogowej tez stosuje sie rozne techniki wywoływania, zeby osiagnac np. jakis efekt, niekoniecznie odpowiadajacy rzeczywistemu obrazowi.
trzeba się pilnować i pamiętać o dosyć długim czasie
...chyba miałeś na myśli dosyć krótkie czasy...?
adamturek
13-09-2007, 11:31
uważam że profesjonalista to fotograf który 80% ujęć nie musi obrabiać w programach graficznych
Troche sie z toba zgadza, ale prawda jest taka, ze te "najpiekniejsze zdjecia" czy to byly robione na analogu a potem w ciemni obrabiane czy to na cyfrze i potem w kompie obrabiane to jednak w 99% zdjecia, ktore nie wyszly bezposrednio z puszki.... Tez nad tym ubolewam, bo sam raczej nie obrabiam zdjec i dlatego w 80% nigdy nie mam takich efektow jak inni....takie zycie.
Poza tym przeciez w fotografii analogowej tez stosuje sie rozne techniki wywoływania, zeby osiagnac np. jakis efekt, niekoniecznie odpowiadajacy rzeczywistemu obrazowi.
Ja sądzę, że w robieniu zdjęć nie chodzi oto czy zostało obrobione czy nie, tylko czy finalny produkt odpowiada temu co fotograf przez dane zdjęcie chce przekazać odbiorcy. Uważam, że fotografia to rodzaj sztuki, a w niej nie chodzi, żeby przekazywać wszystko realnie co do joty tylko swój punkt widzenia (nie koniecznie realistyczny).
Ja sądzę, że w robieniu zdjęć nie chodzi oto czy zostało obrobione czy nie, tylko czy finalny produkt odpowiada temu co fotograf przez dane zdjęcie chce przekazać odbiorcy. Uważam, że fotografia to rodzaj sztuki, a w niej nie chodzi, żeby przekazywać wszystko realnie co do joty tylko swój punkt widzenia (nie koniecznie realistyczny).
I to jest sedno; wciąż ścierają się dwie szkoły - jedna dąży do absolutnej perfekcji i 100% pewności co do wyników naciśnięcia spustu, stąd skomplikowane wyliczenia, testy i narzekania, szkoła druga to fotografia "intuicyjna", gdzie nie jest istotna "puszka" czy "słoik" ani precyzyjne "focenie" (co za terminologia!) tylko po prostu dobre zdjęcie, a jesli do tego to zdjęcie zachwyca, to znaczy że warto było wycelowac obiektyw w to miejsce... Ja osobiście lubię, gdy aparat mnie zaskakuje swoim sposobem reakcji, gdy niejako "dodaje" cos z siebie do moich przewidywań efektu.
I w tym kontekście automatyczne podbijanie czułości jest twórczym wkładem mojego D 80 w moje zamierzenia bo nie zawsze jestem w stanie szybko przewidziec czy obliczyc potrzebne światło.
Jako ilustrację mogę podac namiar na ostatnio robiony przeze mnie serwis na kongresie brydżowym - wiele fotografii zostało wykonanych na czułości 1600 ISO w zastanym oświetleniu, oczywiście wiele z nich nie zadowoli koneserów fotografii ale graczom sie podobają i o to chodzi... www.warsbrydz.pl - Grand Prix Warszawy
Dołączam się do głosu Marcina K
Auto ISO używam w podobny sposób i bardzo sobie chwalę.
Pozdrawiam
Zbychu67
15-09-2007, 23:12
Po przeczytaniu całego wątku włączyłem autoISO.
Dlaczego? Ano dlatego: jest ciemno - podbijam iso, robi sie jasno zapominam obniżyć (ot sklerotyk jestem i tyle:)) albo zwyczajnie brakuje mi na to czasu.
A ja wciąż nie mogę zrozumieć sensu AutoISO gdy foci się zoomem. Jak dobrać czas? Do dłuższego końca zoomu? Trochę bez sensu, gdy się skręci obiektyw na szeroki kąt.
Stałka to co innego.
Chyba, że ktoś mnie przekona, że się mylę.
A po co cię przekonywać? Nie ma obowiązku używania żadnej funkcji, AUTO ISO również. Nie chcesz nie używaj, tak jak zapewne nie używasz ponad 50% dostępnych funkcji, pomimo że mógłbyś, jeśli byś chciał.
A ja wciąż nie mogę zrozumieć sensu AutoISO gdy foci się zoomem. Jak dobrać czas? Do dłuższego końca zoomu? Trochę bez sensu, gdy się skręci obiektyw na szeroki kąt.
Stałka to co innego.
Chyba, że ktoś mnie przekona, że się mylę.
Mam 18-200, a więc całkiem spory zakres. Uzywam Auto ISO non stop. Minimalny czas mam ustawiony na 1/60. Wystarcza, żeby ludzie się nie poruszyli. Na 200m też mam nieporuszone zdjęcia (VR). Jak widze, że Auto ISO nie wyrabia, a nie ma obiektów ruchomych w kadrze, to tryb S i 1/30, 1/15 czy co tam się da. Ot cała filozofia. Oczywiście każdy musi sobie sam wypracować swoje ustawienia.
bialogardzianin
29-05-2009, 23:49
W wątku uwagę moją skupił m. in. post: http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=391668&postcount=141
Napiszcie mi proszę, kiedy zmieniać czas minimalny w ustawieniach ISO Auto w setupie S5? Czy wtedy kiedy zmieniam szkło (1\... gdzie ...= ogniskowej obiektywu x 1,5)? Jak zachowa się ISO Auto kiedy zmienię obiektywy z 35 na 85 mm zakładając, że robię w M lub S (idzie mi o zachowanie identycznej ekspozycji/ jednakowego poziomu światła zastanego na zdjęciach)? W setupie jest info (help), że w trybach P i A, iso auto aktywuje się jeśli optymalna ekspozycja nie może być osiągnięta przy obranej minimalnej dopuszczalnej prędkości migawki. Co z trybami S i M?
Dobrnęłam do końca, bardzo dobra lekcja. :)
Nie chcecie, nie używajcie. W końcu zamiast jechać na wczasy samochodem, można też jechać na wrotkach.
To tak jak z praniem skarpetek. Mozesz wyprac je samemu lub tez z lenistwa powierzyc to automatowi (pralce).
Dobre. :mrgreen:
Tylko, jakie wyciągnęłam z tego wnioski? Ano takie, żeby jeszcze raz wypróbować "auto ISO"
Na samym początku, z tego co pamiętam jakoś mnie nie przekonywało, często aparat dawał za wysokie ISO, nawet jak ustawiłam max, - to korzystał z max.
Także jeśli chodzi o ISO, to używam i ustawiam zawsze ręcznie. Przecież to i tak jedna sekunda zmiany, ale nie o to chodzi, nie lubię też zdjęć z iso 1600 i staram się używać zawsze minimalne.
Zresztą do moich zdjęć w piękny słoneczny dzień głównie wystarczy ISO 100 i tego się trzymam, ale aż z ciekawości pobawię się jeszcze raz iso auto i zobaczę efekty. :)
Sokolik Wędrowny
30-05-2009, 12:55
Dzięki temu, wygrzebanemu z czeluści archiwum, wątkowi i ja przypomniałem sobie o istnieniu Auto ISO w moim D70s. Znam korzyści, znam ograniczenia, nie pozostaje nic innego jak wypróbować w praktyce. Jedyne problematyczne zagadnienie - jak dobrać "czas odcięcia". Używam kilku obiektywów o różnych ogniskowych/zakresie ogniskowych, żaden nie ma VR a znając siebie - wątpię abym pamiętał o zmianie tego ustawienia przy każdorazowej zmianie słoika. Chyba sobie jakoś to uśrednię uwzględniając, że zamiast VR mam monopod :)
bialogardzianin
30-05-2009, 14:24
...Chyba sobie jakoś to uśrednię uwzględniając, że zamiast VR mam monopod :)
Myślisz, że to się sprawdzi? Też nad tym się zastanawiam. Trzeba uwzględnić jeszcze DX w liczeniu. Z drugiej strony aparat pamięta poziom w menu/setupie, który ostatnio odwiedzał użytkownik więc zmiana min. prędkości migawki nastąpi w sumie szybko, 3-4 kliknięcia- ważniejsza tu jest pamięć. ;)
Sokolik Wędrowny
30-05-2009, 14:28
No właśnie nie wiem, czy się sprawdzi. I nie chodzi mi tu o samo działanie auto iso, ale o moją pamięć. Nawyki mam z czułości ustawianej na sztywno. To chyba normalne u zatwardziałych analogowców :)
O uwzględnieniu DX pamiętam.
W D70s nie używałem/używam auto ISo. Wolałem ręcznie podnieść wartość w razie potrzeby. Ustalone ISO przez automat jest widoczne tylko na górnym wizjerze, po naciśnięciu ISO, mimo wszystko w bardzo dobrym miejscu na tylnej ściance korpusu, a nie jak mz bezsensownie wymyślono w Dxxx na górze :( Najgorsze jest to, że nie można przy danym czasie ustalić wartości górnej granicy ISO, która ( dla mnie ) jest akceptowalna w D70s do 800.
Inna sprawa w D700.. wszystko mozna skorygować, a ISO 1600 naprawde daje radę.Choc pewno są tacy dla których ISO 200 jest za wysokie np w studio
.
woytec60
30-05-2009, 15:25
Korzystam bardzo często.
W D700 to była rewelacja, w D90 też jest OK, ustawiam granicę na 1600 ISO i wiem, że wynik mnie zadowoli.
PS
Jestem amatorem, nie fotografuję w studio!
Leatherface
30-05-2009, 15:46
Jak do tej pory - zawsze na minimum (200)
SlaWasII
31-05-2009, 08:16
Bardzo często używam (800 1/125).
Brakuje czasów krótszych od 1/125 i automatyki uwzględniającej ogniskową.
800 to jest max a i tak rzadko używam, 200 mi wystarcza, no chyba ze jakas ekstremalna sytuacja :D
SlaWasII
31-05-2009, 14:53
Dla malkontentów, co się boją za dużych czułości, jest też działanie auto-ISO w drugą stronę!
Jak się ustawi maksymalną czułość auto-ISO np. na 400, a potem ręcznie przestawi czułość na więcej, np. 800, to aparat zawsze obniży czułość do ustawionej maksymalnej wartości. W tym przypadku do 400. To jest wiadome.
Ale jak ustawi się auto-ISO np. na 400 i ręcznie czułość też na 400, to gdy światła dość, obniży (sic!) nawet do 100! :)
O czasach tu nie piszę, bo przy fotografowaniu z ręki, gdy używamy auto-ISO, IMO powinno się je dobrać do ogniskowej. Nie wiem tylko dlaczego nie jest to nigdzie w instrukcji wyraźnie napisane. Przecie auto-ISO przydaje się, jak nagle brakuje światła, lub przy nadmiarze światła chcemy mieć maksymalną GO, a czułość ma nie przekroczyć ustawionej maksymalnej wartości. Naturalnym jest wtedy, by wybierać możliwie najdłuższy czas. A przy kadrowaniu kręci się zoomem... i co, mam wtedy wchodzić w menu za każdym razem jak przekadruję?!
A to, że najkrótszy "najdłuższy czas" jest 1/125, to zakrawa na totalną niedoróbę! :evil: I jak zakręcę taką 300-tkę bez VR-a, to auto-ISO w trybie A i P przy pstrykaniu z ręki, jest zbędnym bajerem. A tu, to dopiero by się przydał! Zwłaszcza, gdy mało wprawny amator pstryka jakieś ptaszki.
I jeszcze dodam to, co już gdzieś napomknąłem.
Skoro aparat zna ogniskową szkiełka, dlaczego nie ma opcji automatycznej zmiany najdłuższego czasu w auto-ISO odpowiednio do ogniskowej?! :roll: Byłoby to szczególnie przydatne przy używaniu zoomów. :evil:
Nawiasem mówiąc, nazwanie tego "najdłuższym czasem" w trybie A jest niefortunne i może trochę mylić. Przy ustawianiu ekspozycji w trybie A, ja to rozumiem jako czas brzegowy, przy którym zmiana przysłony nie zmienia czasu, a ISO właśnie - dopóki starcza zakresu. Gdy braknie zakresu ISO, aparat pozwala ustawić dłuższy czas od najdłuższego... :mrgreen: Z drugiej strony takie działanie auto-ISO jest jak najbardziej właściwe.
W trybie S i M "najdłuższy czas" nie działa - wiadomo.
Trybu P nie analizuję, bo jest chyba oczywisty. Tu trzeba tylko uważać, bo jak braknie światła, to nie pozwoli (tak jak w trybie A) ustawić dłuższego czasu niż jest ustawiony i można kręcić kółkiem w nieskończoność... :mrgreen: Tu termin "najdłuższy czas" jest jak najbardziej adekwatny.
ja mam D50 i pewnie dlatego że akurat w tej puszcze, funkcja ta niema ograniczenia wartości ISO nigdy jej nie używałem.
niemniej jednak czytając ten watek dostrzegam jej zalety w pewnych sytuacjach (sport, drastyczne zmiany warunków itp.)
Stosuję zasadę że czas nie dłuższy niż odwrotność ogniskowej ( uwzględniając cropa ) i to jest podstawowe "przeciw" tej funkcji w większości warunków w których robię zdjęcia.
Nawet nie muszę mieć informacji jakie jest aktualne ISO ( w D50 nie mam tego w wizjerze ) wystarczy pilnowanie czasu migawki co jest już zupełnie naturalne,
a robiąc zdjęcie świadomie wiem także jaka jest ogniskowa (no mniej więcej) W 99% przypadków robię w trybie A z przysłoną ustawioną tak jak sobie tego życzę,
podsumowując ISO jest jedynym parametrem na który zwracam uwagę i który kontroluję bo on wpływa bezpośrednio na czas migawki!!!
Włączając AutoISO pozbawiam się tej kontroli prawda?
Mam nadzieję że nie namotałem bo dla mnie to jest wystarczająco jasne i logiczne :)
I już się nie boję ISO 1600 :P
SlaWasII
04-06-2009, 00:21
Włączając AutoISO pozbawiam się tej kontroli prawda?
Niekoniecznie!
Nie wiem jak to jest w D50, ale w D60 (i wyżej), jak warunki są na granicy dopuszczalności, to miga w wyświetlaczu wizjera info: auto-ISO działa i zmienia ISO! To znaczy, że warunki ekstremalne i jak mam czas, to zmieniam parametry aby nie migało albo jak kadr ucieka pstrykam i zdjęcie jakoś wyjdzie. Pełna kontrola! He, he... ;)
tą samą informację masz obserwując czas, też wiesz czy już trzeba ISO podnieść, czy jeszcze nie,
ponadto Auto ISO ustawia parametry pod kątem jednej, aktualnie wybranej wartości migawki,
co będzie gdy zmienisz ogniskową? Czy szybciej podniesiesz ISO (przycisk na body + kółko),
czy zmienisz ustawienia AutoISO?
Żeby było jasno, ja nie przekonuję nikogo do czegokolwiek, to indywidualna sprawa,
chcę tylko pokazać, że to co robi AutoISO jest w gruncie rzeczy banalnie proste i łatwe do
manualnej kontroli, poza tym, funkcja ta ma ograniczenia w przypadku pracy z jakimkolwiek zoomem
SlaWasII
04-06-2009, 00:54
Tak. Masz rację, też to zauważyłem i mnie wkurza.
Z drugiej strony, w D60 jak podniosę ISO (guzik+kółko), przestaje migać... i nie muszę zmieniać ustawień auto-ISO. Chyba, że jest całkiem cienko i ustawione ISO>auto-ISO... wtedy trza wyłączyć auto bo zaczyna obniżać ustawione ISO. Albo iść spać, bo za ciemno. ;)
Ale zdaje się, że w D50 tak się nie da. :bezradny:
W trybie M, Auto ISO jest bardzo wygodne i w pełni kontrolowane przez fotografującego (od D90 wzwyż).
Ustawiam przesłonę i czas, równocześnie obserwując (w wizjerze) jak zmienia się wartość ISO, jeżeli jest za wysoka, koryguję czas i/lub przesłonę (w zależności od rodzaju zdjęcia) do czasu, aż wszystkie 3 parametry mają wartość optymalną dla danej sytuacji (w mojej ocenie, rzecz jasna). Innymi słowy pełna kontrola i spora wygoda. :-D
W trybach A i S, Auto ISO się nie sprawdza ponieważ wymusza zawsze najniższą możliwą wartość ISO, co nie zawsze musi być korzystne (rzadko jest).
[..]
W trybach A i S, Auto ISO się nie sprawdza ponieważ wymusza zawsze najniższą możliwą wartość ISO, co nie zawsze musi być korzystne (rzadko jest).
Mogłbyś rozwinąć? Jasne, że najniższą.. a po co miałaby być wyższa?
.
Mogłbyś rozwinąć? Jasne, że najniższą.. a po co miałaby być wyższa?
.
Słuszna uwaga. Ograniczenie, o którym napisałem dotyczy trybu P.
Temat bardzo ciekawy.Za 2 tygodnie idę na ślub i włącze sobie ISO-Auto.Zobaczymy jak się to ma to sposobu działania.A że jestem leń to jeszcze lepiej.Nigdy nie korzystałem z tej funkcji.Zobaczymy...
Temat bardzo ciekawy.Za 2 tygodnie idę na ślub i włącze sobie ISO-Auto.Zobaczymy jak się to ma to sposobu działania.A że jestem leń to jeszcze lepiej.Nigdy nie korzystałem z tej funkcji.Zobaczymy...
Tak, tak. Spróbuj. Dawno temu na ślubie też włączyłem w D70. Zdjęcia na wyświetlaczu wydawały się w porządku. Po obejrzeniu w komputerze czym prędzej wyłączyłem wszystko i poszedłem spać z nadzieją, że rano okaże się to tylko złym snem...
Tak, tak. Spróbuj. Dawno temu na ślubie też włączyłem w D70. Zdjęcia na wyświetlaczu wydawały się w porządku. Po obejrzeniu w komputerze czym prędzej wyłączyłem wszystko i poszedłem spać z nadzieją, że rano okaże się to tylko złym snem...
Na jakim wyświetlaczu?:mrgreen: No ale użyłeś słowa "wydawały" więc to wszystko tłumaczy..
Na poważnie, to autoISO ma sens w puszkach z nieco wyższej półki i nawet w wersji z eSss (D70s ;)) nie można okreslić np górnego progu ISO (subiektywnie akceptowalnego)
.
Tak, tak. Spróbuj. Dawno temu na ślubie też włączyłem w D70. Zdjęcia na wyświetlaczu wydawały się w porządku. Po obejrzeniu w komputerze czym prędzej wyłączyłem wszystko i poszedłem spać z nadzieją, że rano okaże się to tylko złym snem...
W D70, jak rozumiem, nie ma podglądu wartości ISO w wizjerze. Trudno w takiej sytuacji mówić o kontrolowaniu czegokolwiek.
Od D90 jest inaczej, mimo iż ustawione jest Auto ISO, w wizjerze zawsze widać wartość przy której robione jest dane zdjęcie, wobec czego można tę wartość zmienić w dowolnym momencie, zmieniając wartość czasu i/lub przesłony. Nie inaczej jest przy ręcznym ustawianiu ISO, tyle tylko, że nieco mniej wygodnie.
Na jakim wyświetlaczu?:mrgreen: No ale użyłeś słowa "wydawały" więc to wszystko tłumaczy..
Na poważnie, to autoISO ma sens w puszkach z nieco wyższej półki i nawet w wersji z eSss (D70s ;)) nie można okreslić np górnego progu ISO (subiektywnie akceptowalnego)
.
Górny próg możesz ustawić, ale nie musisz, ponieważ również przy ustawieniu Auto ISO, to Ty decydujesz jaka będzie jego wartość.
No, zawsze jest ten pierwszy raz:-D.Za dwa tygodnie się wszystko wyjaśni.
[..]W D70 Górny próg możesz ustawić, ale nie musisz, ponieważ również przy ustawieniu Auto ISO, to Ty decydujesz jaka będzie jego wartość.
Nie używałem w D70s autoISO, bo nie akceptowałem szumów np 1600, a tej chwili nie mam tego aparatu ale wydaje mi się, że górnego progu ISO nie można ustawić.. poprostu może dojść do 1600, a na 800 nie ma ogranicznika
Gdzie można w menu takie cóś ustawić?
.
Nie używałem w D70s autoISO, bo nie akceptowałem szumów np 1600, a tej chwili nie mam tego aparatu ale wydaje mi się, że górnego progu ISO nie można ustawić.. poprostu może dojść do 1600, a na 800 nie ma ogranicznika
Gdzie można w menu takie cóś ustawić?
.
Napisałem, że górnego progu nie musisz ustawiać ponieważ przy ustawieniu Auto ISO cały czas kontrolujesz wartość ISO w wizjerze.
Dla przykładu, jeżeli w trybie M dla danych wartości przesłony i czasu, aparat ustawi ISO np. na 1600., a Ty uznasz, że 800 to wartość maksymalna jaką jesteś gotów zaakceptować, zmieniasz wartość czasu i/lub przesłony, kontrolując w wizjerze jak zmienia się wartość ISO. Kiedy zejdzie do poziomu akceptowalnego, np. 800 robisz zdjęcie. Proste i wygodne.
marekm, jednak w D70(s) nie zobaczymy wartości ISO w wizjerze ( na górnym LCD tak), natomiast ja patrze na autoISO, które jest tematem wątku, jako ( w założeniu) pewne ułatwienie przy robieniu zdjęć, jak również tryb A, który najcześciej uzywam.
Tak jak napisałem w tym aparacie autoISO nie zachęca do robienia zdjęć w trybie A, natomiast proponowany przez Ciebie sposób jest odejsciem od automatyki
.
marekm, jednak w D70(s) nie zobaczymy wartości ISO w wizjerze ( na górnym LCD tak), natomiast ja patrze na autoISO, które jest tematem wątku, jako ( w założeniu) pewne ułatwienie przy robieniu zdjęć, jak również tryb A, który najcześciej uzywam.
Tak jak napisałem w tym aparacie autoISO nie zachęca do robienia zdjęć w trybie A, natomiast proponowany przez Ciebie sposób jest odejsciem od automatyki
.
Od pierwszego posta podkreślałem, że kontrola ISO przez fotografującego w trybie Auto ISO jest możliwa od modelu D90.
marekm - a nie sadzisz że czas i przysłona to parametry mające o wiele istotniejszy wpływ na zdjęcie, niż wartość ISO?
A co za tym idzie, czy będziesz manipulował głębią ostrości, i/albo czasem migawki (zdjęcie poruszone bądź nie, zamrożenie ruchu itp.)
tylko po to by nie przeskoczyć na wyższe ISO?
marekm - a nie sadzisz że czas i przysłona to parametry mające o wiele istotniejszy wpływ na zdjęcie, niż wartość ISO?
A co za tym idzie, czy będziesz manipulował głębią ostrości, i/albo czasem migawki (zdjęcie poruszone bądź nie, zamrożenie ruchu itp.)
tylko po to by nie przeskoczyć na wyższe ISO?
Nigdzie tego nie napisałem. Przeczytaj uważnie moje posty.
Napisałem, że górnego progu nie musisz ustawiać ponieważ przy ustawieniu Auto ISO cały czas kontrolujesz wartość ISO w wizjerze.
Dla przykładu, jeżeli w trybie M dla danych wartości przesłony i czasu, aparat ustawi ISO np. na 1600., a Ty uznasz, że 800 to wartość maksymalna jaką jesteś gotów zaakceptować, zmieniasz wartość czasu i/lub przesłony, kontrolując w wizjerze jak zmienia się wartość ISO. Kiedy zejdzie do poziomu akceptowalnego, np. 800 robisz zdjęcie. Proste i wygodne.
tutaj jest kilka słów które mają mniej więcej taki sens
tutaj jest kilka słów które mają mniej więcej taki sens
Obawiam się, że wyłącznie "mniej więcej".
Komunikat jaki staram się przekazać w moich postach jest cały czas taki sam:
Od modelu D90 (podgląd wartości ISO w wizjerze), w trybie M nie ma znaczenia czy ISO ustawiasz pokrętłem czy automatycznie (Auto ISO). W obu przypadkach kontrola nad ostateczną wartością ISO jest dokładnie taka sama.
To którą kombinacją czasu, przesłony oraz ISO wybierzesz dla danego zdjęcia zależy wyłącznie od Ciebie. Auto ISO nie ma z tym nic wspólnego.
Idę kosić trawę. :-D
nie do końca bo, włączając AutoISO decydujesz "na sztywno" jaką wartości czasu ma ona utrzymywać, co nijak ma się do rzeczywistości, zwłaszcza jeśli używasz zooma,
gdzie ogniskowe, a co za tym idzie czas (nazwijmy go "bezpiecznym") także ulega zmianom,
zatem, zakładając że zależy Ci na określonym efekcie, kombinacje czasu i przysłony są raczej z góry określone i jedynym parametrem który pozostaje do zmiany
jest właśnie ISO.
Ja absolutnie nie neguję tego że masz kontrolę nad tą funkcją, całkowicie się z Tobą zgadzam w tej kwestii
marekm, w postach 182, 183 były cytowane aparaty D70, co jednznacznie okreslało czego dotyczy rozmowa
ogólnie wiadomo o co chodzi :)
.
...włączając AutoISO decydujesz "na sztywno" jaką wartości czasu ma ona utrzymywać, ...
Auto ISO decyduje na sztywno o wartości czasu ??? Chyba nie kumam. :(
...Ja absolutnie nie neguję tego że masz kontrolę nad tą funkcją, całkowicie się z Tobą zgadzam w tej kwestii
To miło. :-D
marekm, w postach 182, 183 były cytowane aparaty D70, co jednznacznie okreslało czego dotyczy rozmowa
ogólnie wiadomo o co chodzi :)
.
ufff. :-D
chodzi o to ze ustalasz sobie próg czasowy tzn. nie mniej niż np 1/60s zgadza się?
SlaWasII
04-06-2009, 21:43
ufff. :-D
Powiem tak.
Działanie auto-ISO jest dosyć zagmatwane i trudne do wytłumaczenia. Ja musiałem zrobić wiele prób, by załapać o co biega. W każdym trybie inaczej to działa. A co dopiero gdy weźmiemy różne modele aparatów. Stąd może wynikać wiele nieporozumień. W sumie, jest to bardzo ciekawa funkcja, która często wprowadza wiele zamieszania gdy jej nie poznamy do końca.
To co napisałem w #169 (http://www.forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1304365&postcount=169), polecam wszystkim do przetestowania. Niektóre rzeczy naprawdę mogą zaskoczyć!
chodzi o to ze ustalasz sobie próg czasowy tzn. nie mniej niż np 1/60s zgadza się?
Odpowiedź na to pytanie będzie trudna, jak nie powiesz w którym trybie!
chodzi o to ze ustalasz sobie próg czasowy tzn. nie mniej niż np 1/60s zgadza się?
W trybie M nic nie muszę z góry ustalać.
mówię o konfiguracji tej funkcji, ustalasz sobie jakiego czasu ma pilnować, czyli ustawiasz próg przy jakim następują zmiany ISO
nie ważne w jakim trybie, ta funkcja sama w sobie działa działa jednakowo
SlaWasII
04-06-2009, 21:57
nie ważne w jakim trybie, ta funkcja sama w sobie działa działa jednakowo
No, właśnie że nie! W trybach S i M, próg czasowy nie działa!
mówię o konfiguracji tej funkcji, ustalasz sobie jakiego czasu ma pilnować, czyli ustawiasz próg przy jakim następują zmiany ISO
nie ważne w jakim trybie, ta funkcja sama w sobie działa działa jednakowo
Nie ma to żadnego znaczenia. W trybie M czas i przesłonę ustalam w całym dostępnym zakresie (ograniczeniem jest jedynie puszka - czas i obiektyw - przesłona).
a to przepraszam, nie wiedziałem, bo tych trybów właściwie nie używam,
zatem przejdźmy do trybu A, ustalamy próg np. 1/60 i określoną przysłonę i aparat robi resztę,
czyli podnosi ISO jeśli w danych warunkach poprawna ekspozycja wymaga dłuższego czasu, mam rację?
SlaWasII
04-06-2009, 22:14
Niekoniecznie.
Czasem podnosi ISO, czasem obniża. Naprawdę radzę, byś przeczytał uważnie #169 (http://www.forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1304365&postcount=169). Trochę mi zeszło by to wszystko naskrobać...
No i weź aparat i popróbuj.
E:
A... Ty masz D50... hm, nie poradzę, bo tam to działa trochę inaczej.
ja wiem jak to działa :)
chodzi mi o to, że w trybie A który używam, zakładając że ustawiam sobie określoną przysłonę (dokładnie taką jak chcę) parametrem który się zmienia pozostaje czas,
a ponieważ wiem jaką mam w danej chwili ogniskową, jednocześnie wiem jakiego czasu muszę pilnować i poniżej jakiego nie mogę zejść,
do tego by utrzymać ten czas w określonym przedziale ustawiam sobie ISO - wszystko proste i logiczne, robię ręcznie to co funkcja Auto ISO.
Z tym ze ogniskową sobie zmieniam na bieżąco, a zatem próg czasowy też ulega zmianie, a ustawienia AutoISO są "sztywne" chyba że wchodzisz w menu i je ciągle zmieniasz
Np. dla 18 mm wystarczy Ci nawet 1/30, dla 70 mm potrzebujesz już 1/125, spora różnica. Zmieniając ISO manualnie obserwujesz tylko czas migawki i masz nad nim pełną kontrolę zmieniając jeden parametr!
Jeżeli aparat nie ma podglądu wartości ISO w wizjerze - Auto ISO jest loterią, a tym samym używanie tej funkcji mija się z celem. No chyba, że ktoś lubi niespodzianki. :mrgreen:
Jeżeli aparat nie ma podglądu wartości ISO w wizjerze - Auto ISO jest loterią, a tym samym używanie tej funkcji mija się z celem. No chyba, że ktoś lubi niespodzianki. :mrgreen:
- niekoniecznie,
to ma sens przy stałce, np. przy 50-ce ustalasz sobie próg na 1/80, maksymalne ISO też jesli chcesz,
i możesz sobie spokojnie pstrykać, ale przy zoomie to bez sensu
SlaWasII
04-06-2009, 22:51
Niekoniecznie "mija się z celem". Ja mam D60 i quasi podgląd... :mrgreen:
Działa to tak, że pamiętam jaką wartość auto-ISO i ISO mam ustawione. Resztę załatwia miganie wskaźnika auto-ISO w wyświetlaczu wizjera. Przy pewnej wprawie to wystarczy. Aż nadto!
Nie przeczę, że podgląd ustawionego ISO to fajna sprawa!
W chwili robienia zdjęcia powinniśmy znać wartość czasu, przesłony oraz ISO. Jeżeli nie ma podglądu, mamy loterię.
W chwili robienia zdjęcia powinniśmy znać wartość czasu, przesłony oraz ISO. Jeżeli nie ma podglądu, mamy loterię.
chyba że ustawiamy ISO ręcznie, co trudne przecież nie jest
SlaWasII
04-06-2009, 23:25
W chwili robienia zdjęcia powinniśmy znać wartość czasu, przesłony oraz ISO. Jeżeli nie ma podglądu, mamy loterię.
Jaką loterię?!
Trochę starą mam głowę, ale ustawione wartości ISO i auto-ISO jeszcze pamiętam. :evil: Jak miga auto-ISO, to kręcę korbą by nie migało, albo robię zdjęcie i mam ziarno (takie jakie wynika z ustawionego auto-ISO), albo nie robię zdjęcia bo słońce zaszło i idę spać. ;)
Ty wiesz jakie ISO ustawił aparat i co robisz? Chyba dokładnie to co ja! Kręcisz korbą... :zazdrosny:
loozik żartowałem ;) właśnie idę do lodówki po drugiego browarka bo mnie zdenerwowałeś... :mrgreen:
W chwili robienia zdjęcia powinniśmy znać wartość czasu, przesłony oraz ISO. Jeżeli nie ma podglądu, mamy loterię.
Juz wiemy, że w wyższych modelach niż D70 widac wartość ISO w wizjerze ale czy ta wiedza(dotycąca warotści ISO) w momencie robienia zdjęcia jest konieczna kiedy korzystamy z autoISO? Przecież załozyłem sobie, że aISO wspomoże ekspozycję do pewnego momentu i godze się z tymi czułościami (;)) Później czas wspomoże ekspozycję (tryb A) wydłużając się..
Loteria? nie wiem gdzie ta loteria. Czas i przysłona jest w każdym wizjerze, a ISO... zostanie dobrane wg wskazówek świadomego użytkownika apratu
Przecież w fotografii pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Są ograniczenia tj światło, jego brak, dalej zbyt długi/krótki czas, przysłona.. (ograniczenia konstrukcyjne obiektywu) i w końcu ISO i tolerancja uzytkownika na konsekwencje uzycia wyższych jej wartości
.
W D90, D300 i D700 (D3 nie testowałem, ale z pewnością jest tak samo) wartość ISO jest widoczna w wizjerze. A zatem nie ma znaczenia czy ustawiliśmy ją ręcznie czy zrobił to za nas aparat (Auto ISO). Ważne jest to, że my widzimy tę wartość (nie żadne miganie tylko konkretną liczbę) i możemy podjąć decyzję czy ona nam odpowiada, czy chcemy ją zmienić (zmieniając wartość przesłony i/lub czasu). Bez podglądu to nie jest możliwe.
Dobranoc. :-D
SlaWasII
04-06-2009, 23:45
Nie gniewaj się marekm... ;)
Tak się zastanawiam, czy jak masz podgląd ISO, to właśnie dla Ciebie auto-ISO jest jakby zbędne... he, he... Muszę to jeszcze przemyśleć, tylko że się mi browarki skończyły...
W D90, D300 i D700 (D3 nie testowałem, ale z pewnością jest tak samo) wartość ISO jest widoczna w wizjerze. A zatem nie ma znaczenia czy ustawiliśmy ją ręcznie czy zrobił to za nas aparat (Auto ISO). Ważne jest to, że my widzimy tę wartość (nie żadne miganie tylko konkretną liczbę) i możemy podjąć decyzję czy ona nam odpowiada, czy chcemy ją zmienić (zmieniając wartość przesłony i/lub czasu). Bez podglądu to nie jest możliwe.
Dobranoc. :-D - tylko że owa wartość ISO jest bezpośrednio związana z ustawieniem funkcji Auto ISO, czyli czasem,
jeśli sobie ustawisz np. 1/60s i robisz zdjęcie na ogniskowej 20mm to wszystko gra, jeśli ustawisz
100 mm to 1/60s nie zapewni Ci nieporuszonego ujęcia,
podobnie jak ustawienie progu 1/125 i robienie ujęć na ogniskowej 18mm spowoduje że aparat będzie trzymał
wyższe ISO by taki czas zapewnić, a wcale nie jest Ci to w tej sytuacji potrzebne.
I to jest moje podstawowe "przeciw" tejże funkcji, jest ona dużo mniej elastyczna niż manualna kontrola ISO,
która w zasadzie polega tylko na obserwacji czasu i świadomości na jakiej ogniskowej fotografujesz.
Warunki oświetleniowe też są do przewidzenia, parę ujęć testowych, rzut oka na LCD i już wiesz czego się spodziewać
SlaWasII
05-06-2009, 00:20
I to jest moje podstawowe "przeciw" tejże funkcji...
Zapomniałeś dodać, że chodzi Ci o tryb A i P. W trybach S i M auto-ISO nie ingeruje w próg czasowy... A tryb S bardzo często używam z tele. I tu, jak brakuje światła, auto-ISO bardzo się przydaje!
W ogniskowych dłuższych niż 80, przy fotografowaniu z ręki, dla trybów A i P też wyłączam auto-ISO...
no tak, wszystkie moje uwagi dotyczą trybu A
SlaWasII
05-06-2009, 01:03
Tomku, świetne masz folio! Przy kilku szczęka mi opadła... :zazdrosny:
Myślę, że auto-ISO za bardzo nie przeszkadzało przy tych zdjęciach... ;)
Dziekuję ;)
no nie przeszkadzało bo go nie używam...
tylko to już w tym tygodniu drugi watek na forum w którym toczy się dyskusja o AutoISO i zacząłem się zastanawiać czy czegoś nie tracę,
no i po głębszej lekturze i zastanowieniu wychodzi na to ze to sprawa bardzo indywidualna, w zasadzie zależna od indywidualnych preferencji,
ja jej nie potrzebuję i tyle.
Pozdrawiam i dobrej nocy!
IMHO auto-iso najbardziej sprawdza się przy foceniu stałkami, raz zadany czas do stałej ogniskowej i o resztę można się nie martwić.
IMHO auto-iso najbardziej sprawdza się przy foceniu stałkami, raz zadany czas do stałej ogniskowej i o resztę można się nie martwić.
też tak uważam, bo wówczas mała elastyczność tej funkcji przestaje mieć znaczenie,
a zyskujesz dostęp do wartości pośrednich ISO które manualnie nie są dostępne
Stałka czy zoom nie ma większego znaczenia. Jedynym warunkiem świadomego korzystania z funkcji Auto ISO jest możliwość obserwowania, a co za tym idzie kontrolowania, aktualnej wartości ISO w wizjerze. W trybie M, rzecz jasna.
tak się zastanawiam, M używa się wtedy gdy mamy gdzieś pomiar światła z puszki, bo sami wiemy lepiej jaka kombinacja czasu i przysłony jest odpowiednia,
załóżmy, że ustawimy sobie 1/125, f/4 i ISO400 i jest ok, jeśli zmniejszymy ISO do 200, nie zmieniając pozostałych parametrów, mamy fotkę niedoświetloną,
jeśli podniesiemy do np. ISO800 mamy przepały - logiczne
Zatem używając AutoISO w tym trybie aparat i tak mierzy światło, by mógł na jakiejś podstawie zdecydować, czy określone ISO jest OK, czy nie.
Gdzie jest zatem "wolność" trybu M, skoro aparat zmianami ISO dąży do naświetlania fotki tak jak on tego chce?
Zakładam że używamy tego trybu w pełni świadomie i w określonym celu
Mam wrażenie, że wszystko zostało juz powiedziane, ale oczywiście mogę się mylić. :-D
po co mi zatem manual który nim nie jest?
SlaWasII
05-06-2009, 21:14
Wg mnie to proste. Ustawiasz jakiś czas i przysłonę, włączasz auto-ISO i ustawiasz dla niego parametry graniczne ISO (najdłuższy czas nie działa w M). I teraz jak to co ustawisz ręcznie w M, nie jest zgodne z pomiarem, to auto-ISO poprawia zmieniając ISO w ramach granic, które mu określiłeś. Czyli masz niejako pewną tolerancję...
Inaczej mówiąc, w trybie M, jak drabinka jest na zero, to możesz zmieniać w pewnych granicach czas i przysłonę, a drabinka nie drgnie, bo ISO jest automatycznie korygowane.
To wszystko jest raczej oczywiste. A jak to się może przydać w praktyce? Nie mam pojęcia. :)
po co mi zatem manual który nim nie jest?
Bo czasami się przydaje:twisted:
Co do nazewnictwa: w Pentaxie jest rozróżnienie na tryb M (manual bez auto-iso) i na TAv (manual z auto-iso). Oba dostepne z kółka nastaw, bez wchodzenia to menu :)
SlaWasII - zgadzam się, tak to działa, ale nie o to mi chodzi :)
zakładam że używasz manuala wtedy, gdy chcesz całkowicie zrezygnować z automatyki aparatu, czyli w określonym przypadku, wiesz lepiej niż on jakie parametry czasu, przysłony i czułości zapewnią Ci pożądaną ekspozycję (niekoniecznie poprawną wg. aparatu) tryb M jest więc jedynym który na to pozwala,
jeżeli włączysz AutoISO to spowodujesz, że aparat dla każdej wybranej przez Ciebie kombinacji czasu i przysłony doda poprawki (zmieniając ISO)
w celu zapewnienia poprawnej (wg. niego) ekspozycji, czyli zrobi to, co robi w każdym inny trybie!!!
jaki jest zatem sens takiego manuala?
...jaki jest zatem sens takiego manuala?
Zachowujesz kontrolę na czasem i przesłoną, a jeżeli nie pasuje Ci wartość ISO "dobrana" przez aparat, możesz również i ten parametr zmień.
Auto ISO to wygoda, ale nie wyrocznia.
SlaWasII
05-06-2009, 22:04
...jaki jest zatem sens takiego manuala?
Chyba nie znajduję sensu.
Jak znajdę dam znać! :mrgreen:
PS
A jak to się może przydać w praktyce? Nie mam pojęcia. :)
Myślę, że w trybach PSAM można ustawić prawie każdą konfigurację jaka się zamarzy, a że niektóre kombinacje wydają się nie mieć sensu... cóż, można ich nie używać. Producent "fermłera" jednak je zostawił i dobrze!
Tak to IMO wygląda.
E:
Auto ISO to wygoda, ale nie wyrocznia.
Święte słowa!
Zachowujesz kontrolę na czasem i przesłoną, a jeżeli nie pasuje Ci wartość ISO "dobrana" przez aparat, możesz również i ten parametr zmień.
Auto ISO to wygoda, ale nie wyrocznia.
oczywiście że masz kontrolę, ale aparat wówczas zachowuje się tak jak w każdym innym trybie nadzorując czy
Twoje parametry zapewnią poprawną wg. niego ekspozycję, a nie taki, przynajmniej dla mnie, jest sens trybu M.
Ale już nie wałkujmy tematu, dla mnie AutoISO jest funkcją ogólnie pożyteczną, ale nie w każdej sytuacji i trybie.
W mojej opinii poza pracą ze szkłem stałoogniskowym w trybie A (może także P i S, ale się nie znam bo nie używam)
funkcja ta ogranicza i utrudnia mi kontrolę nad ekspozycją.
SlaWasII - to nie jest tak że możesz sobie ustawiać dowolne kombinacje :)
przysłonę masz ściśle powiązaną z tym jaki efekt chcesz osiągnąć, bądź po prostu konstrukcją (jakością) szkła, a czas uzależniony jest głównie od ogniskowej,
więc tak na prawdę do zmiany pozostaje Ci tylko ISO
...Ale już nie wałkujmy tematu, dla mnie AutoISO jest funkcją ogólnie pożyteczną, ale nie w każdej sytuacji i trybie....
Amen. :wink:
SlaWasII
05-06-2009, 22:29
Ale już nie wałkujmy tematu...
Wałkujmy, wałkujmy!
Lubię takie dyskusje. One rozwijają. Pozwalają "odkrywać" rzeczy, które niby się wie, a nie zwraca uwagi nad zastosowaniem w praktyce. Może ktoś coś podpowie? Może ktoś wyprowadzi z błędu?!
E:
Tomek - #226 edytowałem jak pisałeś #227... i stąd trochę głupio wyszło... :mrgreen: Przepraszam!
SlaWasII - myślę że teorię mamy odklepaną więc pozostaje to przyjemniejsze, praktyka :)
ja w ramach zajęć praktycznych miałem jutro jechać trzaskać pejzaże w walijskich wyżynach, ale pogoda się popsuła i wszystko szlak trafił :/
SlaWasII
05-06-2009, 22:56
A ja, co sobotę obiecuję sobie plenerową sesję z nowym szkiełkiem (N35/1.8 ) i jak nie deszcz to Kubica... albo żonka, ogródek... taki los amatora. Zawodowiec idzie do pracy i nie musi sie tłumaczyć! ;)
hmm - a kto by tam chciał być zawodowcem? ja bym nie chciał...
a żonę, ogródek i 35/1.8 to przecież można razem połączyć :)
SlaWasII
05-06-2009, 23:08
Jutro obcinam żywopłot z aparatem na szyi! To lepiej niech już pada... auto-ISO i parasol dadzą radę...
Nie ma nic złego w używaniu AUTOISO, podobnie jak trybów autoamtyki P i A, tylko trzeba to robić ŚWIADOMIE.
Potem ktoś pisze, że zdjęcia jakies zamglone, nieostre, zaszumione, a w exifie ogniskowa 200mm, migawka 1/30s, a iso 1600..., bo chciał mieć dużą GO.
SlaWasII
06-06-2009, 11:45
Żeby robić świadomie, trza ogarnąć teoretycznie... ;)
Żeby robić świadomie, trza ogarnąć teoretycznie... ;)
....i widzieć wartość ISO w chwili zwalniania migawki (D90, D300, D700, itd).
SlaWasII
06-06-2009, 11:57
Lol! :mrgreen: Ależ z Ciebie marku-em uparciuch. :mrgreen: Aż się zakrztusiłem kawą... :mrgreen: Żebym nie wiem jak zazirał nie zobaczę... ;)
Lol! :mrgreen: Ależ z Ciebie marku-em uparciuch. :mrgreen: Aż się zaksztusiłem kawą... :mrgreen: Żebym nie wiem jak zazirał nie zobaczę... ;)
Bo "widzenie" wartości ISO w chwili robienia zdjęcia w trybie Auto ISO to podstawa kontroli. Bez tego dupa. :mrgreen:
Tez popijam "poranną" kawę. :-D
SlaWasII
06-06-2009, 12:46
Dobra, jeszcze Cię pomęczę. Wybacz... ;)
Można wytrenować to tak...
Jeśli wiem, że jedno kliknięcie kółka to 1/3EV, to jak zacznie migać auto-iso we wzierniku, zaczynam liczyć. Rachunek prosty! Ustawiam ISO np. na 200, 3 razy klikło i mam nie więcej niż 400. To ważne - nie więcej! No bo jak nie migało, tuż przed klikiem po którym zaczęło migać, było mniej niż 200. Tzn. było 200 ale tylko dlatego, że w D60 nie da się ustawić wartości pośrednich między 100 a 200. Już to próbowałem, da się żyć. :evil:
I tu jest wielka zasługa auto-ISO w D60. Mam wartości pośrednie! Tak więc nie do końca doopa :mrgreen: Jak się dojdzie do wprawy to żaden problem.
Najczęściej używam jedno, dwa kliknięcia! Do dwóch każdy głupi zliczy... Jak trza więcej, przestawiam ISO za pomocą Fn i kółka o 1EV w górę (1 klik) i dawaj. Nawet nie muszę odrywać oka od wziernika! Jak jeszcze więcej to kilejny klik w górę, jak jeszcze więcej... to już za ciemno i można iść na piwo... albo spać. W D60 auto-ISO na 800, to maksymalne co ustawiam. ISO od 100 do 400 w zależności od warunków i potrzeb.
Witam, widzę że watek ciągle żywy :)
Tak się zastanawiam dlaczego wszyscy się boją tych wyższych czułości, większość pisze 800 max.
Jak dla mnie nawet 1600 jest w pełni używalne, oczywiście że jest degradacja obrazu i nie tyle chodzi mi o szum co spadek zakresu tonalnego, i utratę detalu.
Ale nie są to rzeczy nie do uratowania, jeśli tylko zdjęcie jest poprawnie naświetlone to szumu można się pozbyć, a pozostałe elementy też nieco skorygować.
Po takiej obróbce (dobrym softem oczywiście) odbitki w typowych formatach są bez zarzutu, a i 800x600 dla netu zupełnie się nadaje.
Porównywanie cropów przy 100% powiększeniu na monitorze jest dla mnie stratą czasu.
Wg. mnie gorzej wygląda niedoświetlona fotka na ISO400, niż poprawnie wykonana na 1600 i poprawkach softem, np takim noiseware (http://www.imagenomic.com/index.aspx)
SlaWasII
06-06-2009, 14:09
Ja się nie boję, kocham szumy... ;)
A mówiąc poważnie, napisałem, że ustawiam max na 800 ale nie ISO, ino auto-ISO! A jak wtedy dam ISO 3200 bo się zmierzcha ;), to jak tylko warunki na to pozwalają, auto-ISO mi automatycznie obniża (sic!). I jest optymalnie!
a ja używam pełnego zakresu 200-1600 i się nie przejmuję, potem to już lampa
chociaż tak na prawdę, jeśli niema dobrego światła, to aparatu nie wyciągam jeśli nie muszę ;)
bialogardzianin
08-06-2009, 09:56
Temat bardzo ciekawy.Za 2 tygodnie idę na ślub i włącze sobie ISO-Auto.Zobaczymy jak się to ma to sposobu działania.A że jestem leń to jeszcze lepiej.Nigdy nie korzystałem z tej funkcji.Zobaczymy...
Właśnie zastosowałem ponad tydzień temu ISO Auto w kościele i powiem Ci, że świetna sprawa (ze stałkami). ISO 800 nie jest jakąś straszną wartością i szum będzie znikomy jak dobrze ustalisz ekspozycję (pamiętaj o korekcie in plus na biała suknię- przynajmniej 1,3). Jeśli jest tak jak piszą koledzy forumowicze, trzeba "ufać", że puszka ustawia najniższą możliwą wartość ISO dla parametrów A i S, a kiedy nie może, podbija o wartości niedostępne dla kółek nastawczych.;)
bialogardzianin
08-06-2009, 10:06
Jeżeli aparat nie ma podglądu wartości ISO w wizjerze - Auto ISO jest loterią, a tym samym używanie tej funkcji mija się z celem. No chyba, że ktoś lubi niespodzianki. :mrgreen:
Racja! W S5 niestety tego podglądu nie ma i to boli. Pozostaje ustawienie podglądu zdjęć z wyświetlaniem podstawowych parametrów zdjęcia- wtedy w wizjerze wyświetla się m.in. wartość wybranego przez aparat ISO. Zastanawiam się tylko po co mi ta świadomość jakie ISO wybrał korpus? Ponadto, w S5 tej opcji wyświetlania nie widzi się niestety histogramu a to ważniejsze.:( Właściwie potwierdzam co już powiedziano- ISO Auto dobre na zmienne (często lub/i szybko) warunki oświetlenia.
byTOMall
08-06-2009, 10:33
Racja! W S5 niestety tego podglądu nie ma i to boli. Pozostaje ustawienie podglądu zdjęć z wyświetlaniem podstawowych parametrów zdjęcia- wtedy w wizjerze wyświetla się m.in. wartość wybranego przez aparat ISO. Zastanawiam się tylko po co mi ta świadomość jakie ISO wybrał korpus? Ponadto, w S5 tej opcji wyświetlania nie widzi się niestety histogramu a to ważniejsze.:( Właściwie potwierdzam co już powiedziano- ISO Auto dobre na zmienne (często lub/i szybko) warunki oświetlenia.
?? S5 nie ma podglądu wart. ISO w wizjerze? Dobrze patrzałeś?
bialogardzianin
08-06-2009, 10:51
?? S5 nie ma podglądu wart. ISO w wizjerze? Dobrze patrzałeś?
Kurcze, to pytanie podchwytliwe?:) Matko, wydaje mi się, że nie ma ale po tym pytaniu straciłem pewność a teraz aparatu przy sobie nie mam.:)
Kurcze, to pytanie podchwytliwe?:) Matko, wydaje mi się, że nie ma ale po tym pytaniu straciłem pewność a teraz aparatu przy sobie nie mam.:)
Zwłaszcza, że sam sobie zaprzeczyłeś:
wtedy w wizjerze wyświetla się m.in. wartość wybranego przez aparat ISO.
bialogardzianin
08-06-2009, 11:01
Racja! W S5 niestety tego podglądu nie ma i to boli. Pozostaje ustawienie podglądu zdjęć z wyświetlaniem podstawowych parametrów zdjęcia- wtedy w wizjerze wyświetla się m.in. wartość wybranego przez aparat ISO. Zastanawiam się tylko po co mi ta świadomość jakie ISO wybrał korpus? Ponadto, w S5 tej opcji wyświetlania nie widzi się niestety histogramu a to ważniejsze.:( Właściwie potwierdzam co już powiedziano- ISO Auto dobre na zmienne (często lub/i szybko) warunki oświetlenia.
Chciałem poprawić swoją wypowiedź:...podstawowych parametrów zdjęcia- wtedy w LCD wyświetla się m.in. wartość wybranego przez aparat ISO. Miałem na myśli LCD a napisałem o wizjerze, który był przedmiotem dyskusji. :)
bialogardzianin
08-06-2009, 21:24
?? S5 nie ma podglądu wart. ISO w wizjerze? Dobrze patrzałeś?
Dobrze popatrzyłem w domu- wstyd mi- jest podgląd w wizjerze obok licznika zdjęć! :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.