Zobacz pełną wersję : Czy warto D5100 ?
GIZIO666
23-09-2011, 13:08
Mam pytanko do osób prowadzącym testy na tym body Nikon d5100! Warto kupić ?
Przemas-Glasgow
23-09-2011, 13:12
Nie warto :-)
Moze podaj troche wiecej szczegolow, do czego aparat ma sluzyc??
GIZIO666
23-09-2011, 13:17
Typowa amatorka ( krajobraz,miasto ).
przemek, a dlaczego nie warto. Jedna znajoma ma taki cudo i obrazek daje fajny. Jak do focenia wakcji czy imprez domowych czy krajobrazu, to ja jestem na tak dla tej puszeczki.
Kupuj i foc smialo.
Dla obrazowania warto, dla ergonomii nie warto ;)
GIZIO666
23-09-2011, 14:47
No to trzeba brać na amatorskie podboje powinno być ok!!
bedzie oki
na amatorskie mysle ze wystarczy na lata cale
milej zabawy
haradrimm
23-09-2011, 15:57
Lepiej brać D90 lub D7000;)
Ja ostatnio w sklepie powiedziałem żonie że opycham d7000 i niech mi kupi d3 ale nie chciała a przecież to lepszy aparat ;)
GIZIO666
23-09-2011, 16:49
Zawsze będzie lepsze body jak nie D5100 to D7000 to D700 itd.
Ma sprawić fr-aide i tyle.
Dziękuje wszystkim miłego pstrykania!!!!!!!!!
Rafał_Sz
23-09-2011, 16:49
Typowa amatorka ( krajobraz,miasto ).
Warto. Po co Ci coś lepszego? W szklarnię top pieniądze, puszkę zawsze można mienić.
Warto d5100 daje fajne obrazki tak jak d7k a ergonomia to inna sprawa mam obie te puszki i zdjecia niczym się nie różnią:-o
Warto. Po co Ci coś lepszego? W szklarnię top pieniądze, puszkę zawsze można mienić.
Zależy... jedni kupują body + kit i przez lata tego nie zmieniają, bo nie widzą sensu. Inni kupują body i późnej co kilka miesięcy żonglują szkłami (tak jak chyba większość z nas, zapaleńców :)). Niemniej jednak, efekt końcowy bardziej jest zależny od posiadanego szkła, niż body.
Co do samego D5000 - do typowego strzelania fotek, jest OK. Mnie jednak nie przekonuje ergonomia. Po prostu jak się raz miało najważniejsze funkcje wyprowadzone na obudowę body i górny wyświetlacz, ciężko z nich później zrezygnować :)
Sam wahałem się między d 90, 5100, 7000. Wybrałem d 5100, a miałem wcześniej d 50, czyli gabaryty d 90. Najbardziej bałem się złej ergonomii. Ale jest ok. Trzyma się nadspodziewanie dobrze (choć nie ukrywam, że łap goryla to ja nie mam:), do większość najważniejszych ustawień wchodzi przez przycisk na body, bodajże "i", więc nie trzeba wchodzić do opasłego menu:). Minus - dość słaby akumulator, no i wizjer - światełko w tunelu. W d 90 i d 7000 o niebo lepszy. Fotografuję w podróżach, góry itp. Trochę napaliłem się na d 7000, ale jednak 1000 zł droższy, no i czarny PR wokół niego zrobił swoje... Jutro jadę w Tatry, więc będzie pierwszy prawdziwy test:)
Przy dzisiejszych cenach wzialbym staruszka D90, bo jest to chyba najbardziej optymalny wybor z amatorskich lustrzanek Nikona (cena 2200-2300 za body). D7000 jest oczywiscie duzo lepszy, pod warunkiem ze nie trafi sie felernego modelu (o co nie trudno).
To zależy co dla ciebie jest ważniejsze. Ergonomia, czy obrazek. Ergonomia - D90, obrazek D5100.
bo jest to chyba najbardziej optymalny wybor
Optymalny to najlepszy. Czyli najbardziej najlepszy. Jest tu taki moderator, który ściga za polszczyznę.
blackside
24-09-2011, 00:44
przepraszam. D90 też lubi płatać figle... więc ja brałbym D5100 zdecydowanie. Wyjątek jeżeli ktoś chce pracować z szkłami bez silnika to D90. Ale tu poczekałbym na D7100
Szczerze powiedziawszy jestem po kupnie D90, bo trafił mi się fajny używany, ale z małym przebiegiem D5100, i miałem dylemat.
D90 to lustrzanka. Czujesz to w wadze, w ergonomii, wyświetlacz bardzo przydatny a filmy pomimo braku AF bardzo przyjemne. 12 mpix w zupełności wystarcza, fajna matryca, całkiem mało szumi.
D5100 to zabawka, podobnie jak D5000, D3100. Jeśli będziesz robił zdjęcia, to kup D90, jeśli kręcił filmy D5100.
D40, 60, 40x, 3000, 5000, 5100, 3100 to też lustrzanki i też robią zdjęcia.
Pierwsze zdjęcia koffee na forum były robione D40.
Tutaj też masz zdjęcia z jednej z "zabawek": http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=161105&page=15
Tutaj z D60: http://www.cyberfoto.pl/akt-portret-ludzie-zycie-sport/95585-mistrzostwa-swiata-w-enduro-2008-a.htm
No, powinni wyrzucić te zabawki, a nie zdjęcia robić. ;)
blackside
24-09-2011, 09:53
takk zabawka- ale nowsza i lepsza pod kilkoma wzg. Ale są ludzie co wolą ciężar i dodatkowy wyświetlacz i są ludzie<ja> co wolą plik wyjściowy.
i jak napisał przedmówca każdy aparat robi zdjęcia. A zabawki to ma mój synek i nie jest to lustrzanka :P
A i jak lubisz czuć ciężar to polecam podczepić jeszcze grip i idź na 8h wycieczke z aparatem na szyji... ja z D60 miałem ból karku a z D90 to bym chyba ducha wyzinoł...
Kilka zdjęc to jedno ale trasa z rodziną , plecakami , i aparatem na szyji kilka godzin plus upał potrafi dać w D. I tu też docenisz lżejszy sprzęt
100g na szyi robi różnicę? Warto zmienić pasek neoprenowy i nawet nie poczujesz (no chyba że faktycznie z gripem nosisz na szyi a nie przez ramię i szyję...
blackside
24-09-2011, 23:47
Robi .. po kilku godzinach w greckim słońcu robi ...
Robi .. po kilku godzinach w greckim słońcu robi ...
... lub na całodniowych górskich szlakach. Polecam wymienić ten standardowy.
Mały przykładzik d5100 z nikkorem 35mm
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img200.imageshack.us/img200/1349/46492511.jpg)
tutaj link do orginału
http://imageshack.us/photo/my-images/851/dsc0174nk.jpg/
Mały przykładzik d5100 z nikkorem 35mm
wniosek z tego taki, że tylko ci co mają D5100 mogą płodzić ładne dzieci, ci z D90 nie ;) bo tylko dla użytkowników D5100 obrazowanie ma znaczenie :) !
biorąc pod uwagę przykład własny oraz moich znajomych z D90 stwierdzam, że trzeba tu zrobić jakieś badania naukowe na ten temat :)
lothar345
25-09-2011, 18:17
D5100 to zabawka, podobnie jak D5000, D3100. Jeśli będziesz robił zdjęcia, to kup D90, jeśli kręcił filmy D5100.
Nie słuchaj kolegi - d90 to tysz zabawka, d300s to dopiero normalny aparat ;)
A serio: d5100 vs d90
zalety: lepsza matryca, użyteczniejszy ekranik, lepszy af (m.in w filmach), cichsza migawka
wady: gorzej się trzyma, gorszy i mniej bajerancki wizjer (brak np. siatki), mniej przycisków na zewnątrz korpusu, brak śrubokręta
Wniosek: Jeśli nie będziesz się lansował na forach ;) docenisz małe wymiary aparatu, wygodny uchylny ekranik, nie będziesz używał starych szkieł bez silnika, robił zdjęć wymagających wielu zmian ustawień aparatu (np. zmieniał AWB, pomiar oświetlenia z przesłoną i iso) i czasem nagrywał filmy - bierz d5100 .
Jeśli nie nagrywasz filmów, jesteś pasjonatem który kombinuje z wieloma ustawieniami aparatu i dostaje ekstazy pieszcząc palcami stare szkła nikona pozostaje Ci tylko d90 ;)
Oj tam oj tam każdy sprzęt jest dobry nie ma co nażekać tylko robić foty:)
Przemek80
25-09-2011, 20:28
Sam wahałem się między d 90, 5100, 7000.
Jak można się wahać między D5100 a D7000? Różnica w cenie jest duża.Amator to może się wahać miedzy 5100 a 90.
Michaelius
26-09-2011, 23:16
Jak można się wahać między D5100 a D7000? Różnica w cenie jest duża.Amator to może się wahać miedzy 5100 a 90.
Czemu ? To calkiem normalne, ze czlowiek sie zastanawia czy warto dolozyc x pln do wyzszej polki ;)
Ja tak mam non stp z czesciami do kompa.
Tak się zastanawiam - czy aparat fotograficzny kupuje się dla ergonomii, czy dla robienia fajnych zdjęć? D90 był fajną puszką kilka lat temu. Czas płynie jednak nieublaganie i na dzień dzisiejszy ( dla tych co proponują D90 ) pytanie brzmi: czy chcę łatwiej zrobić gorszej jakości zdjęcie?
Sam zamienilem D300 na D5100 i nie żałuję.
Niekoniecznie gorszej jakości. Zależy co kto lubi (kolory), a nie każdy potrzebuje wysokiego użytecznego iso (bo np. fotografuje w studiu lub w dobrych warunkach).
Cały dylemat to lepsza matryca, czy lepsza ergonomia (+ ewentualnie 85mm, jeśli ktoś lubi). Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jasne, że najlepiej byłoby mieć wszystko (D7000), ale znowu cena i kiepska kontrola jakości (?) w przypadku tego modelu dają do myślenia.
Witam
Jako nowy użytkownik chciałbym się przywitać :mrgreen:
Kilka dni temu miałem bardzo podobny dylemat - na końcu to już sam nie wiedziałem czy w ogóle potrzebny mi aparat ale do rzeczy. W końcu wybrałem się do sklepu po 2 tyg. intensywnego czytania, chwyciłem oba korpusy do ręki - na początku D5100. Wrażenia ok, fajny i w ogóle wypas. Z chwilą jak złapałem D90 czar D5100 prysł! Odniosłem wrażenie, jakby D90 był z półki wyżej, masywniejszy, pewniej się trzyma, przycisków więcej no i dodatkowy, mały wyświetlacz. Zdecydowałem się na D90.
Teraz czyli po kilku dniach użytkowania stwierdzam, że nie wiedziałem iż te kilka dodatkowych przycisków i mały zielony wyświetlacz mogą tak wspomagać pracę! Wszystko co jest mi potrzebne znajduje się w skrótach klawiszowych + rolki.
Oczywiście nie twierdzę, że D5100 to kiepski aparat ale po prostu na mnie lepsze wrażenie zrobił D90 ponieważ pewniej leżał w dłoni. Obrotowy wyświetlacz to dla mnie zbędny bajer, trybu filmowania nie mam zamiaru nawet odpalać. Na korzyść D5100 przemawia nowsza konstrukcja, matryca, niższe szumy ale w tym momencie podejrzewam, że płacimy za nowość od Nikona.
To tyle ode mnie. Dodam, że jest to moja pierwsza lustrzanka a przesiadłem się z Panassonic'a FZ18 z którego również byłem zadowolony choć przesiadka uważam ogromna.
Pozdrawiam
Mazzi
Witam
Jako nowy użytkownik chciałbym się przywitać :mrgreen:
Kilka dni temu miałem bardzo podobny dylemat - na końcu to już sam nie wiedziałem czy w ogóle potrzebny mi aparat ale do rzeczy. W końcu wybrałem się do sklepu po 2 tyg. intensywnego czytania, chwyciłem oba korpusy do ręki - na początku D5100. Wrażenia ok, fajny i w ogóle wypas. Z chwilą jak złapałem D90 czar D5100 prysł! Odniosłem wrażenie, jakby D90 był z półki wyżej, masywniejszy, pewniej się trzyma, przycisków więcej no i dodatkowy, mały wyświetlacz. Zdecydowałem się na D90.
Teraz czyli po kilku dniach użytkowania stwierdzam, że nie wiedziałem iż te kilka dodatkowych przycisków i mały zielony wyświetlacz mogą tak wspomagać pracę! Wszystko co jest mi potrzebne znajduje się w skrótach klawiszowych + rolki.
Oczywiście nie twierdzę, że D5100 to kiepski aparat ale po prostu na mnie lepsze wrażenie zrobił D90 ponieważ pewniej leżał w dłoni. Obrotowy wyświetlacz to dla mnie zbędny bajer, trybu filmowania nie mam zamiaru nawet odpalać. Na korzyść D5100 przemawia nowsza konstrukcja, matryca, niższe szumy ale w tym momencie podejrzewam, że płacimy za nowość od Nikona.
To tyle ode mnie. Dodam, że jest to moja pierwsza lustrzanka a przesiadłem się z Panassonic'a FZ18 z którego również byłem zadowolony choć przesiadka uważam ogromna.
Pozdrawiam
Mazzi
No to gratulacje z kupna nowej puchy oby ci służyła lata świetlne:mrgreen:
Tak się zastanawiam - czy aparat fotograficzny kupuje się dla ergonomii, czy dla robienia fajnych zdjęć? D90 był fajną puszką kilka lat temu. Czas płynie jednak nieublaganie i na dzień dzisiejszy ( dla tych co proponują D90 ) pytanie brzmi: czy chcę łatwiej zrobić gorszej jakości zdjęcie?
Sam zamienilem D300 na D5100 i nie żałuję.
Czy to, że zmieniłeś D300 na D5100 spowodowało, że zacząłeś robić lepsze zdjęcia ?
Myślę, że nie - owszem, matryca D5100/D7000 jest lepsza od tej z D90/D300(s), bo postęp techniczny jest, ale nie jest to aż taka rewolucja (stosunek S/N praktycznie taki sam do ISO3200, zakres tonalny lepszy o 1EV w D5100, ale tylko dla ISO100).
blackside
27-09-2011, 15:56
Może i tak , ale po zassanych plikach uważam że wyższe iso ładniejsze jest zdecydowanie z nowej matrycy... Myślę że nowy procesor też robi swoje.- ale to moje zdanie. Zresztą na dxmaniaku D5100 ma low light iso sporo lepiej wychodzi ok 200 . Niby mało ... a jednak .
Może i tak , ale po zassanych plikach uważam że wyższe iso ładniejsze jest zdecydowanie z nowej matrycy... Myślę że nowy procesor też robi swoje.- ale to moje zdanie. Zresztą na dxmaniaku D5100 ma low light iso sporo lepiej wychodzi ok 200 . Niby mało ... a jednak .
Jasne, że nowa matryca jest lepsza, ja w to nie wątpie, ale niektórzy na tym forum przedstawiają wybór pomiędzy D90 a D5100 jako wybór pomiędzy ergonomią i jakością obrazka mieszając mniej zorientowanym w głowach.
Rożnica w jakości obrazka nijak się ma do różnicy w ergonomii - obrazek w D5100 jest trochę lepszy od D90, ergonomia i funkcjonalność to już przepaść (ale to aparaty z różnych półek)
Ja widzę różnicę np po podpięciu mojego ulubionego 18-200VR (mniej boli ręka)
Witam
Jako nowy użytkownik chciałbym się przywitać :mrgreen:
Kilka dni temu miałem bardzo podobny dylemat - na końcu to już sam nie wiedziałem czy w ogóle potrzebny mi aparat ale do rzeczy. W końcu wybrałem się do sklepu po 2 tyg. intensywnego czytania, chwyciłem oba korpusy do ręki - na początku D5100. Wrażenia ok, fajny i w ogóle wypas. Z chwilą jak złapałem D90 czar D5100 prysł! Odniosłem wrażenie, jakby D90 był z półki wyżej, masywniejszy, pewniej się trzyma, przycisków więcej no i dodatkowy, mały wyświetlacz. Zdecydowałem się na D90.
Teraz czyli po kilku dniach użytkowania stwierdzam, że nie wiedziałem iż te kilka dodatkowych przycisków i mały zielony wyświetlacz mogą tak wspomagać pracę! Wszystko co jest mi potrzebne znajduje się w skrótach klawiszowych + rolki.
Oczywiście nie twierdzę, że D5100 to kiepski aparat ale po prostu na mnie lepsze wrażenie zrobił D90 ponieważ pewniej leżał w dłoni. Obrotowy wyświetlacz to dla mnie zbędny bajer, trybu filmowania nie mam zamiaru nawet odpalać. Na korzyść D5100 przemawia nowsza konstrukcja, matryca, niższe szumy ale w tym momencie podejrzewam, że płacimy za nowość od Nikona.
To tyle ode mnie. Dodam, że jest to moja pierwsza lustrzanka a przesiadłem się z Panassonic'a FZ18 z którego również byłem zadowolony choć przesiadka uważam ogromna.
Pozdrawiam
Mazzi
I tak powinni kupować wszyscy ci, którzy tutaj na forum mają dylematy odnośnie body. Oczywiście, najpierw trzeba poczytać, ale potem IŚĆ I POMACAĆ do sklepu :). I dopiero potem pytać na forum - a zazwyczaj jest na odwrót. To jak kupowanie auta, dopiero wrażenie po obejrzeniu i jeździe testowej wiemy, czy własnie to jest to, czego oczekujemy.
Dla mnie ergonomia jest najważniejsza. Robiąc zdjęcia w plenerze nie wyobrażam sobie, że miałbym co chwilę wchodzić w menu i zmieniać balans bieli, iso czy wybierać punkty AF.
Poniewaz zeszliscie na OT, to ja dodam od siebie:
Dlugo myslalem o wyborze: D90 vs D7000. Pomijajac wpadki D7000 (AF, pryskanie olejem,...) to jednak nie widze jakos specjalnie tych lepszych zdjec z D7000. D7000 jest duzo lepszym sprzetem (magnezowa obudowa, dwa sloty, lepszy wizjer i kilkanascie innych rzeczy), ale to jakos nie przeklada sie na lepsze zdjecia. To bardziej zalezy od szkiel i samego "operatora" kamery. D7000 jest super (dla amatora i nie tylko), wlasciwie MZ nic wiecej nie potrzeba. Ale przegladalem rozne sitey typu FLICKR i nie widze porywajacych zdjec, tzn. rozniacych sie na korzysc w stosunku do D90. Na picel-peeper i podobnych stronach mozna porownac aparaty i szkla i naprawde ciezko jest przesadzic ktory robi lepsze zdjecia (D90 vs D7000). Tak jak pisalem zalezy to od innych czynnikow.
Dlaczego o tym pisze? Bo kolega zadal pytanie D5100 czy D90 - jak dla mnie, przy tych cenach tylko D90. D5100 ma cene nie adekwatna MZ do mozliwosci. To oczywiscie troche jak wybor mniejszego auta z lepszym wyposazeniem lub auta wiekszego z gorszym wyposazeniem. W tym wypadku wole wieksze auto (D90).
Pozdr.
F.
Sorry za orty, ale pisze z Linuxa bez polskiej klawiatury.
Filter --> bo jakość zdjęcia (uwzględniając te same szkło) może być praktycznie takie samo. Natomiast ergonomia, możliwości (zwłaszcza w gorszych warunkach, albo ISO) nowszego modelu może być już wyższa. I w gruncie rzeczy właśnie o to chodzi, aby nowa pucha pozwala uzyskać ten sam efekt łatwiej/szybciej, niż starsza.
pioter m
27-09-2011, 20:30
Pisza o roznicy w jakosci obrazowania matryc d90 i d5100/d7000, jak by byla to przepasc, a nie jest. D5100 ma prawdziwe iso 100 i super. Jestem jednak sklonny zalozyc sie o pokazna kasiorke, ze ci pieniacze nie zauwazyliby roznicy po pokazaniu fotek bez podpisu.
Przewaga w iso tez jest widoczna przy bardzo wysokich wartosciach, ktorych nieczesto sie uzywa. D90 to aparat do fotografowania, a d5100 bardziej do zabawy, kiedy mamy sporo czasu na zabawe w buszowanie w menu i filmowanie.
Sprawa srubokretow dla mnie jest tematem zamknietym. Nie potrzebuje, choc mam (nie uzywam). Ale widze, ze obecnie podstawowym argumentem nie jest tani 50/1.8d, ale 85/1.8d (juz nie tak tani). Fajny, ale portrecik wole recznie (w tym jest dziadowski pierscien do ostrzenia). Ten szkielek to czesto pojawiajacy sie towar na gieldzie i czesto zmieniaja wlasciciela. Pofoci sie, znudzi sie i nowy uosiu znajdzie sie... Nie wszyscy kochaja portrety.
I tak powinni kupować wszyscy ci, którzy tutaj na forum mają dylematy odnośnie body. Oczywiście, najpierw trzeba poczytać, ale potem IŚĆ I POMACAĆ do sklepu :). I dopiero potem pytać na forum - a zazwyczaj jest na odwrót. To jak kupowanie auta, dopiero wrażenie po obejrzeniu i jeździe testowej wiemy, czy własnie to jest to, czego oczekujemy.
Dla mnie ergonomia jest najważniejsza. Robiąc zdjęcia w plenerze nie wyobrażam sobie, że miałbym co chwilę wchodzić w menu i zmieniać balans bieli, iso czy wybierać punkty AF.
Jakbyś tak robił przy zakupie części komputerowych, to byś skończył z jakimś złomem, który zalegał w magazynie, a zapłaciłbyś za niego jak za zboże.
A w D5000 iso możesz podczepić pod klawisz funkcyjny, balans bieli mam zawsze na auto (potem i tam można zmienić, bo robię w nefach), więc w zasadzie wygoda jest podobna. Jedynie jeśli chcę użyć serii (raczej nie używam), to jest niewygodnie, bo muszę zmienić funkcję funkcyjnego i jest niewygodnie strzelać foty, trzymając guzik i spust migawki. Ale tutaj podejrzewam, że w D90 też trzeba trzymać coś oprócz spustu.
D5100 fajnie dopóki nie robimy w manualu, jeśli nie musimy zmieniać ISO, wb w trakcie robienia zdjęć. Wtedy rozbudowane sterowanie daje o sobie znać. Co wielkości, to też zależy jakie kto ma dłonie. Dla mnie D90 bez gripa jest za mały. Palec ucieka pod aparat. Dwa kółka to też jednak wygoda, górny wyświetlacz. Niby drobiazgi, a zebrane razem dają całkiem sporą różnicę. Każdy ma swoje priorytety i powinien wybrać wg nich, powinien też wziąć aparat w ręce i spróbować jak mu leży. Jeśli ktoś robi zdjęcia raz na miesiąc, kilkanaście to może nie ma takiego znaczenia, ale po 2, 3 godzinach czuć poważnie różnicę.
D5100 i niższe modele bardziej skłaniają do pracy w automatyce, D90 i wyższe pozwalają łatwiej pracować manualnie lub półautomatycznie. Ale każdy wybiera co lubi.
powiem tak, miałem d50 i d80 przy używaniu osiemdziesiątki po pewnym okresie nie mogłem patrzeć na pięćdziesiątkę mimo że obrazek z niej był dla mnie dużo lepszy. Jednak inne trzymanie, brak pokrętła sprawił że się rozleniwiłem i przyzwyczaiłem do tych udogodnień mimo że matryca nie wiedzieć czemu mi bardziej odpowiada od starszego brata. Do czasu aż nie złapiesz aparatu z fajną ergonomią nie poczujesz że tak bardzo Ci jej brakuje, wszystkie szkła długo zbierałem i mam je na śrubokręt dlatego że są parę stówek tańsze a i tak nie będę mieć wykastrowanego body bo jest niewygodne.
Do kolegi wyżej żeby robić serię w wyższych modelach nie trzeba niczego trzymać poza spustem migawki wcześniej przyciskając guzik na górze body żeby zmienić tryb;)
powiem tak, miałem d50 i d80 przy używaniu osiemdziesiątki po pewnym okresie nie mogłem patrzeć na pięćdziesiątkę mimo że obrazek z niej był dla mnie dużo lepszy. Jednak inne trzymanie, brak pokrętła sprawił że się rozleniwiłem i przyzwyczaiłem do tych udogodnień mimo że matryca nie wiedzieć czemu mi bardziej odpowiada od starszego brata. Do czasu aż nie złapiesz aparatu z fajną ergonomią nie poczujesz że tak bardzo Ci jej brakuje, wszystkie szkła długo zbierałem i mam je na śrubokręt dlatego że są parę stówek tańsze a i tak nie będę mieć wykastrowanego body bo jest niewygodne.
Do kolegi wyżej żeby robić serię w wyższych modelach nie trzeba niczego trzymać poza spustem migawki wcześniej przyciskając guzik na górze body żeby zmienić tryb;)
Hehe... Prawie mi posta z ust wyjąłeś ;-) Ja po hybrydzie Panasonic'a (bardzo fajny sprzęt - byłem zadowolony) byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że wszystko co mi jest potrzebne jest pod którymś z palców + jedna z rolek.
Co do wyboru - trzeba się troszkę zastanowić w jakich warunkach będziemy zdjęcia robić, jeśli będziemy używać wysokiego ISO to może faktycznie lepsza matryca nam się przyda. Filmowanie podobno w D90 jest tragedią - nie wiem, nie interesowało mnie to nawet.
Ergonomia uważam, że jest bardzo ważna! Jeśli pucha nie będzie leżała w dłoniach lub tak jak kolega wyżej się rozleniwi i później będzie psioczył na puchę, że za każdym razem trzeba wejść do menu to radość robienia fotek maleje. Pytanie czy jest sens płacić tyle za nową matryce w okrojonym korpusie?!
a ja bym chcial zobaczyc te wspaniale nefy z d5100 ktorym ani d90 ani d300 nie dorowna.
Smialo
wklejajcie i przekonajcie niezdecydowanych do zmiany zeby wywalili stare klamoty i kupili cudo - d5100 z cudownym obrazowniem. Pozniej porownajcie te wypociny do zdjec z calkiem zabytkowych analogow z naszego chocby forum, i wtedy pogadamy.
Choc nie sadze zeby bylo o czym jeszcze rozmawiac...
Po prostu marketing miesza nam rozumy. Tylko tyle.
Pozdr.
Na szczęście mam nudny dyżur więc zabiorę głos mimo, że obiecałem sobie nie wbijać się w mało ambitne gadki. Używam D 90, mam łapy jak bochny chleba i nigdy nie przyszło mi do głowy, że korpus jest za mały, palce nie uciekały mi gdzieś tam pod coś albo na coś.
Ponadto klawiszologia D 90 to miód na moje serce - wszystko tam gdzie trzeba. Jesli chodzi o górny wyswietlacz - w 90 % korzystam własnie z tego wyświetlacza. Nie wyobrażam sobie "przewracania" aparatu obiektywem do ziemi aby szybko cos tam sobie przestawić. Wogóle wyświetlacz mono jest bardziej (dla mnie) czytelny kiedy "mieszam" w ustawieniach na silnym słońcu.
Jedynym bajerem w D 5100 jest uchylany wyświetlacz - bardzo przydatny do fotek znad głowy. Innych zalet nie widzę.
D90 moze byc dla kogos za maly - OK, rozne lapska ludzie maja. Normalna rzecz. Ale to wtedy co powiedza oni o D3xxx i D5xxx ?? :).
Odnosnie:
Filter --> bo jakość zdjęcia (uwzględniając te same szkło) może być praktycznie takie samo. Natomiast ergonomia, możliwości (zwłaszcza w gorszych warunkach, albo ISO) nowszego modelu może być już wyższa. I w gruncie rzeczy właśnie o to chodzi, aby nowa pucha pozwala uzyskać ten sam efekt łatwiej/szybciej, niż starsza.
Ja pisalem generalnie nie anty D7000, tylko pisalem, ze D5100 to nieporozumienie (dokladnie cenowe nieporozumienie). Nowe aparaty POWINNY robic zdjecia latwiej/szybciej (tak jak piszesz), ale NIE ZAWSZE TAK JEST! I napewno nikt mnie nie przekona, ze D5100 zrobi sie takie same zdjecia, szybciej/latwiej niz D90. Bo niby dlaczego? Moze jedynie w pewnych, specyficznych warunkach tak. Ale w 90-95% sytuacji nie.
Erogonomia i mozliwosci o ktorych piszesz to dwie rozne rzeczy. D7000 i D5100 moga miec lepsze "mozliwosci" - ale znow - czy to sie przeklada na lepsze zdjecia czy na szybsze/latwiejsze robienie zdjec? Mozna dyskutowac. A ergonomia modeli Dxx i D7000 jest napewno wyzsza niz w D3xxx i D5xxx i D40/D40X itp. Ja patrze na aparat "calosciowo" a nie pod katem jednej rzeczy, dlatego dla mnie D5100 to (obecnie, moze zejda z cenami) jeden wieki szajs :) Podejrzewam ze jak Nikon za jakis czas zejdzie z cena, bo D7000 szybko tanieje (kosztowal w czasie premiery 5000 zl, a teraz sa po 3500-3600).
Przemek80
28-09-2011, 17:20
Zawsze będzie lepsze body jak nie D5100 to D7000 to D700 itd.
Ma sprawić fr-aide i tyle.
Dziękuje wszystkim miłego pstrykania!!!!!!!!!
Kup D5100 i będzie pan zadowolony:)
a ja bym chcial zobaczyc te wspaniale nefy z d5100 ktorym ani d90 ani d300 nie dorowna.
Smialo
wklejajcie i przekonajcie niezdecydowanych do zmiany zeby wywalili stare klamoty i kupili cudo - d5100 z cudownym obrazowniem. Pozniej porownajcie te wypociny do zdjec z calkiem zabytkowych analogow z naszego chocby forum, i wtedy pogadamy.
Choc nie sadze zeby bylo o czym jeszcze rozmawiac...
Po prostu marketing miesza nam rozumy. Tylko tyle.
Pozdr.
daruj sobie ten śmieszny sarkastyczny ton !
jeżeli chcesz zobaczyć te wspaniałe nefy to je sobie zrób ! czytając już któryś z kolei Twój post na temat D90 i D5100 widzę, że należysz do grona fanatyków D90. nie ważne co byś zobaczył to i tak stwierdzisz, że to nie jest to co widzisz. pójdź do sklepu ze swoim "złomem" i szklarnią, porób zdjęcia a potem porównuj te swoje wypociny ze sobą!
poza tym nikt tu nikogo nie ma zamiaru przekonywać do zmiany starych klamotów na nowe, chcemy pomóc nowym osobom w wyborze puszki a tacy jak Ty mogą dalej kochać swoje "stare żony" i nikt tego nie zmieni.
co do tej wspaniałej ergonomii D90: mnie onanizm przyciskowy nie rusza, jestem amatorem i mam czas na zmianę ustawień, punkt ostrości wybieram patrząc przez wizjer, menu ustawień można ustawić na czarno-białe wtedy nie ma problemu ze słońcem, pod klawiszem fn mam ISO a balans bieli i tak mam na auto bo zwykle go koryguje wywołując z nefów. więc w czym problem? z czego to bicie piany?
P.S.
dłonie mam średniej wielkości i D5100 leży w nich idealnie więc kolejny aspekt ergonomii jest dla mnie na +.
czas w końcu przyjąć do wiadomości, że każdy ma prawo wybrać to co mu pasuje a my userzy powinniśmy się skupić na konstruktywnym doradzaniu a nie pisaniu tekstów typu, on ma gorszą żonę bo ma mniejsze c..... ;)
Ja patrze na aparat "calosciowo" a nie pod katem jednej rzeczy, dlatego dla mnie D5100 to (obecnie, moze zejda z cenami) jeden wieki szajs :) Podejrzewam ze jak Nikon za jakis czas zejdzie z cena, bo D7000 szybko tanieje (kosztowal w czasie premiery 5000 zl, a teraz sa po 3500-3600).
czyli szajs bo nie w tym przedziale cenowym co być powinien? a potem jak cena spadnie to już nie będzie szajs ?
bo jeśli to o cenę chodzi to jest raczej mało "całościowy" ogląd sprawy.
eBarciu - polecam Relanium :-) A jak cena spadnie to będzie ona adekwatna do sprzętu - myślę, że o tym autor pisze. Poza tym no nie oszukujmy się - wykastrowany jest ten korpus. Ja miałem wielki problem aby się zdecydować i wybrałem to co mi bardziej pasuje. Z drugiej strony ktoś może robić zdjęcia TYLKO w nocy i D5100 lepiej mu przypasuje. Spójrzmy na sprawę obiektywnie, a jeszcze fajniej chwycić obie puszki w ręce i zrobić kilka zdjęć na różnych opcjach aby poczuć co to ergonomia.
Jak ergonomia jest dla was taka ważna, to sprzedajcie D90 i kupujcie D100/D200. ;)
krzysiozboj
28-09-2011, 23:16
Jak ergonomia jest dla was taka ważna, to sprzedajcie D90 i kupujcie D100/D200. ;)
D300s ma to co mi brakuje w D90 i bynajmniej nie jest to matryca :))
A ze się Wam chce jeszcze bić pianę w temacie w którym już milion razy powiedziano że w tym wypadku to wybór między lepszą ergonomią a lepszym obrazowaniem? Gdzie ani brak super matrycy ani brak fajnej klawiszologii nie uniemożliwia robienia fajnych fotek :D
Zawsze jest wybór, wydać więcej kasy i wziąć D7000 ;)
krzysiozboj
28-09-2011, 23:35
Zawsze jest wybór, wydać więcej kasy i wziąć D7000 ;)
I wielu (w tym i ja) by tak zrobiło mimo nawet sporej różnicy ceny w stosunku do 5100/90 gdyby nie ... trafiające się numery z af :))
Byłaby to wtedy bardzo fajna i kompletna puszka amatorska.
daruj sobie ten śmieszny sarkastyczny ton !
jeżeli chcesz zobaczyć te wspaniałe nefy to je sobie zrób ! czytając już któryś z kolei Twój post na temat D90 i D5100 widzę, że należysz do grona fanatyków D90. nie ważne co byś zobaczył to i tak stwierdzisz, że to nie jest to co widzisz. pójdź do sklepu ze swoim "złomem" i szklarnią, porób zdjęcia a potem porównuj te swoje wypociny ze sobą!
poza tym nikt tu nikogo nie ma zamiaru przekonywać do zmiany starych klamotów na nowe, chcemy pomóc nowym osobom w wyborze puszki a tacy jak Ty mogą dalej kochać swoje "stare żony" i nikt tego nie zmieni.
co do tej wspaniałej ergonomii D90: mnie onanizm przyciskowy nie rusza, jestem amatorem i mam czas na zmianę ustawień, punkt ostrości wybieram patrząc przez wizjer, menu ustawień można ustawić na czarno-białe wtedy nie ma problemu ze słońcem, pod klawiszem fn mam ISO a balans bieli i tak mam na auto bo zwykle go koryguje wywołując z nefów. więc w czym problem? z czego to bicie piany?
P.S.
dłonie mam średniej wielkości i D5100 leży w nich idealnie więc kolejny aspekt ergonomii jest dla mnie na +.
czas w końcu przyjąć do wiadomości, że każdy ma prawo wybrać to co mu pasuje a my userzy powinniśmy się skupić na konstruktywnym doradzaniu a nie pisaniu tekstów typu, on ma gorszą żonę bo ma mniejsze c..... ;)
ani sie nie wypowiadam negatywnie o d5100, ani nie udzielam za bardzo w dyskusjach na ten temat. I caly czas twierdze ze d5100 to swietny aparat.
Ale porownywanie go do d90, to tak jak proba dyskusji w temacie ktory af jest lepszy. Ten z d90, czy ten z d300. Po prostu porownywanie bez sensu. Ja ci moge powiedziec, oraz innym ze nawet d40 ma lepsze obrazowanie od d5100. Jesli zapniemy N85mm 1.4 na korpus. Ale ergonomia nadal pozostanie ta sama.
D5100 to fajny aparacik. Mialem w rekach i smiga az milo. Moze jednak zamiast porownywac do innych korpusow, zaakceptujemy fakt ze to bardzo entry level i nie szukajmy porownan, bo takiej plaszczyzny nie ma. Jak bedzie d400 z d3 tez bedziecie porownywac, bo matryca nowa bedzie i technologia super?
Jeszcze raz powiem co mysle. D5100 to swietny aparat w swojej klasie. Ale porownywanie z innymi jak d300 czy d90 /bo to ta sama podobno matryca/ uwazam za akt glupoty i onanizmu sprzetowego.
Pozdrawiam
ps
przypomne tylko ze to szklo ma wplyw na obrazowanie. Nastepne jest swiatlo zastane. Pozniej chyba tanie filtry uv kupowane nagminnie i psujace obrazek. Matryca jest daleko w tyle dla amatora ktory drukuje zdjecia raz na dziesiec lat i do tego w formacie 6x4.
No akurat AF, to pewnie D5100 ma lepszy od D90.
D5100 to swietny aparat w swojej klasie. Ale porownywanie z innymi jak d300 czy d90 /bo to ta sama podobno matryca/ uwazam za akt glupoty i onanizmu sprzetowego.
jako użytkownik D90 nigdy nie postawił bym go na półce obok d300 (d5000 tez ma ta sama matrycę hehe) bo to jest właśnie onanizm sprzętowy...Mam d90 i chętnie niedługo kupię d5100 chociaż by dla samej matrycy czy filmów...tak. Dziadka zostawię bo to dobry aparat ale bez takich scen...tu nic nie można powiedzieć na d90...może jakiś ruch obrony?
Co do ergonomii to indywidualna sprawa która nie podlega dyskusji...D5100 trzymałem w ręku i dla mnie jest ok. Aparat ma byś dobry i wygodny a nie ma wyglądać pro bo ma wyświetlacz na górze i jest duży - masakra ale niestety sporo osób do dzisiaj taką miarą się posługuje...
Wracając do tematu, tak warto, kup d5100 i będziesz zadowolony :)
Koniec OT !
pozdrawiam i więcej luzu bez spinania się życzę ;)
jako użytkownik D90 nigdy nie postawił bym go na półce obok d300 (d5000 tez ma ta sama matrycę hehe) bo to jest właśnie onanizm sprzętowy...Mam d90 i chętnie niedługo kupię d5100 chociaż by dla samej matrycy czy filmów...tak. Dziadka zostawię bo to dobry aparat ale bez takich scen...tu nic nie można powiedzieć na d90...może jakiś ruch obrony?
Co do ergonomii to indywidualna sprawa która nie podlega dyskusji...D5100 trzymałem w ręku i dla mnie jest ok. Aparat ma byś dobry i wygodny a nie ma wyglądać pro bo ma wyświetlacz na górze i jest duży - masakra ale niestety sporo osób do dzisiaj taką miarą się posługuje...
Wracając do tematu, tak warto, kup d5100 i będziesz zadowolony :)
Koniec OT !
pozdrawiam i więcej luzu bez spinania się życzę ;)
Użytkownik który stoi przed zakupem pierwszego lustra COKOLWIEK kupi będzie zadowolony :) Wielkość aparatu to kwestia mocno indywidualna - jeśli ktoś ma duże łapska to po prostu mały korpus może być niewygodny. Wyświetlacz górny też nie jest każdemu potrzebny.
Tylko idąc takim tropem nachodzi mnie myśl, że równie dobrze facet piwa też nie musi pić i żył będzie - co nie? ;) Podkreślę jeszcze raz - iść do sklepu, włączyć oba aparaty i pstryknąć po 10 zdjęć zmieniając ISO, podstawowe funkcje itd. Zerknąć na ekranik, ocenić wygodę i brać!
Ja ci moge powiedziec, oraz innym ze nawet d40 ma lepsze obrazowanie od d5100. Jesli zapniemy N85mm 1.4 na korpus.
ok może faktycznie tamtego dnia powinienem wziąć relanium ;)
co się tyczy cytatu powyżej : jeśli porównujemy obrazowanie to porównujmy używając tych samych szkieł bo inaczej nie ma co porównywać.
a propos legendarnego N85 1,8 o którym ktoś tam wcześniej wspominał, myślę że to tylko kwestia czasu aż Nikon wypuści go z Af-s. wtedy nawet "wykastrowani" użytkownicy D5100 będą mogli skorzystać z pełnych jego walorów.
Amen :)
cz4rnuch
29-09-2011, 23:11
...a propos legendarnego N85 1,8 o którym ktoś tam wcześniej wspominał, myślę że to tylko kwestia czasu aż Nikon wypuści go z Af-s.
Tani raczej nie będzie, bo tak to już jest z 85tkami, ale masz rację, to chyba jeden z najbardziej wyczekiwanych obiektywów. (U)Padnie wtedy jeden z koronnych argumentów za D90(piszę trochę z przekąsem bo kocham swojego D90, choć jest to miłość trudna ;))
fotouśmieszek
29-09-2011, 23:33
Czy to, że zmieniłeś D300 na D5100 spowodowało, że zacząłeś robić lepsze zdjęcia ?
Myślę, że nie - owszem, matryca D5100/D7000 jest lepsza od tej z D90/D300(s), bo postęp techniczny jest, ale nie jest to aż taka rewolucja (stosunek S/N praktycznie taki sam do ISO3200, zakres tonalny lepszy o 1EV w D5100, ale tylko dla ISO100).
Mialem m.in.d90 a teraz d5,1k.Zapewniam Cie,ze obrazowanie jest zdecydowanie lepsze.Nie bede wchodzil w szczególy,bo to subiektywne,ale może sam sprawdz.Poza tym uzywam/łem wiele puszek i z ergonomia d5,1k oswoilem sie w kilkanascie minut:-) Jedno,co jest klopotliwe,to sprawdzanie ustawienia punktu AFa,ale to drobnostka.Jak ktoś zaczyna od tej puszki,to nie bedzie mial problemu z nawykami.Jezeli obrazowanie jest priorytetem i kasa,to tylko d5100.Jest uniwersalny,zarobił juz na siebie kilka razy:-) Obiektywy AFD (dłuższe szkła)- ustawiam fokus na manualu,zreszta czesto uciekam sie do manualu,czasem jest wrecz konieczny
pozdro;)
pioter m
30-09-2011, 10:28
Obrazowanie pogorszy sie napewno po premierze nowszego korpusu. Przekonasz sie wtedy, ze masz lipny aparat ;)
D300 ma natomiast niekwestionowana przewage w mierzeniu ekspozycji i AF-ie. W dynamicznych scenach nieodzowne. Do landszaftu natomiast, kazdy ekstra pixel jest na wage zlota.
Fajnie, ze jestes zadowolony. Pozdrawiam.
Obrazowanie pogorszy sie napewno po premierze nowszego korpusu. Przekonasz sie wtedy, ze masz lipny aparat ;)
tak to jest z technologią, że idzie do przodu ale póki co skupiamy się na porównywaniu D5100 & D90 a nie przyszłych modelach.
No cóż Panowie i Panie - nie ma tak dobrze aby mieć wszystko :razz: Nie zawsze starczy kasy, a nasze rozmowy zeszły ma temat obrony kompromisów jakie możemy przyjąć lub też nie.
fotouśmieszek
30-09-2011, 15:04
Obrazowanie pogorszy sie napewno po premierze nowszego korpusu. Przekonasz sie wtedy, ze masz lipny aparat ;)
D300 ma natomiast niekwestionowana przewage w mierzeniu ekspozycji i AF-ie. W dynamicznych scenach nieodzowne. Do landszaftu natomiast, kazdy ekstra pixel jest na wage zlota.
Fajnie, ze jestes zadowolony. Pozdrawiam.
No ladnie to wymysliles,chociaz z mojego postu taka (dowcipna zresztą) konkluzja nie wynika;) Natomiast mialem d300 i zwabiony d7000 sprzedalem.Zniechecony wątkiem Fatmana zakupilem d5100 i przewage d300 w mierzeniu ekspozycji bym zakwestionowal jednak, w granicach błędu.Ale nie bedziemy sie licytowac.Ciesze sie,ze d300 Ci tak dobrze słuzy:-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.